{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sam fakt rozszerzenia zakresu operacji nie spowodował u powódki żadnych negatywnych skutków w jej sferze zdrowotnej. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 02.08.2012 r., I ACa 443/12, samo nawet niewłaściwe poinformowanie pacjenta przez lekarza przed zabiegiem o powikłaniach nie stanowi podstawy odpowiedzialności deliktowej na zasadzie art. 430 kc w zw. z art. 415 kc w zw. z art. 444 i 445 kc, o ile doznany przez niego uszczerbek na zdrowiu nie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z przeprowadzonym zabiegiem, gdyż działanie lekarza w rozumieniu art. 361 § 1 kc musi skutkować powstaniem szkody, by odpowiedzialność taka była możliwa. Tak więc również te okoliczności nie mogą stanowić podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast powódka może skutecznie domagać się naprawienia krzywdy doznanej wskutek nieudzielania jej należytej pomocy w okresie następującym po operacji, tj. od dnia 28.08.2008 r., kiedy to została wypisana z (...), do dnia 18.09.2008 r., kiedy to została ustalona przyczyna dolegliwości w postaci stwierdzenia u powódki przetoki pęcherzowo-pochwowej z zaleceniem podjęcia dalszego leczenia szpitalnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka zeznała, że po operacji odczuwała szereg dolegliwości, tj. dolegliwości bólowe w okolicy lewej nerki, wysoką temperaturę (40º C), a także po kilku dniach zaobserwowała wyciek moczu z pochwy. Powódka poszukiwała wyjaśnienia i pomocy u prowadzącego ją lekarza M. P., który jednakże pomocy takiej nie udzielił jej w sposób należyty. Powódka była zbywana, usłyszała, że bóle mają charakter pooperacyjny albo jest to kolka, że nie chodzi o nerkę, a także, że podwyższona temperatura również jest skutkiem przebytej operacji. Tymczasem dolegliwości powódki nie powinny zostać zbagatelizowane. Wysoka temperatura oraz niekontrolowane oddawanie moczu przez drogi rodne nie są prawidłowymi objawami funkcjonowania organizmu powódki. Powódka zgłosiła lekarzowi odczuwane dolegliwości w dniu 01.09.2008 r., kiedy to zgłosiła się do (...) w celu usunięcia szwów. Czuła się coraz gorzej, informowała lekarza o swoich dolegliwościach także telefonicznie. Podczas wizyty kontrolnej w dniu 15.09.2008 r. mimo konsekwentnego zgłaszania przez powódkę niepokojących objawów nie zostały podjęte żadne stanowcze działania. Dopiero w dniu 19.09.2008 r. M. P. powziął podejrzenie wystąpienia przetoki pęcherza lub moczowodu, wobec czego zalecił konsultację urologiczną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy jednakże dojść do wniosku, iż wskazane podejrzenie powikłania pooperacyjnego zostało sformułowane zbyt późno. Powódka zgłaszała dolegliwości od samego początku. O ile przez pierwsze dwa czy trzy dni po operacji można byłoby wiązać odczuwanie bólu czy podwyższenie temperatury z przebyciem operacji, to w miarę upływu czasu naturalne skutki zabiegu powinny ustępować. Tymczasem u powódki dolegliwości utrzymywały się, a nawet nasilały. Powódka miała wysoką gorączkę, a po kilku dniach po zabiegu zauważyła oddawanie moczu. Objawy te powinny były wzbudzić podejrzenia lekarza prowadzącego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z opinii biegłego z zakresu urologii J. K., niewykonanie badania ginekologicznego niezwłocznie po ujawnieniu się obecności wycieku moczu stanowiło zaniechanie. Biegły ten stwierdził, że prawidłowe było postępowanie w klinice pozwanego polegające na wdrożeniu leczenia przeciwzapalnego (antybiotykowego) i skierowaniu do urologa, gdyż usunięcie przetoki może nastąpić po zlikwidowaniu miejscowego stanu zapalnego. Trzeba jednakże zwrócić uwagę, że to postępowanie zostało wdrożone po kilkunastu dniach. A. została wdrożona, ale jeszcze przed rozpoznaniem przetoki pęcherzowo-pochwowej. W dniu 15.09.2008 r. M. P. zalecił konsultację ginekologiczną za 7 dni, ale samego badania nie przeprowadził ani 01.09.2008 r. ani 15.09.2008 r. Tymczasem badanie takie mogłoby służyć rozeznaniu w sytuacji stanu narządów okołooperacyjnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto, skoro śródoperacyjne uszkodzenie dróg moczowych stanowi pierwsze, najczęstsze powikłanie operacji narządów rodnych, można postawić M. P. zarzut braku należytego rozpoznania i oceny stanu powódki pomimo zgłaszania przez nią poważnych dolegliwości. Lekarz ten powinien był znacznie wcześniej wziąć pod uwagę możliwość wystąpienia niepożądanego następstwa operacji (powikłania), skoro zgłaszane mu objawy na takie właśnie następstwo wskazywały.</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczności ujawnienia się powikłania, w szczególności pojawienia się wycieku moczu, pokrywają się z przedstawieniem mechanizmu przyczyny urazu przez biegłego M. W.. Biegły wskazał bowiem, że ujawnienie się uszkodzenia pęcherza moczowego lub moczowodu zależne jest od rozmiaru uszkodzenia:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>przy dużych oparzeniach uszkodzenie byłoby widoczne od razu i operator miałby możliwość natychmiastowej reakcji,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>przy małych oparzeniach uszkodzenie zagoiłoby się bez żadnych problemów, samoistnie,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>przy oparzeniach mieszczących się niejako pośrodku, dopiero po wystąpieniu martwicy uszkodzonej tkanki, czyli po kilku dniach od zabiegu, pojawia się otwór i dochodzi do wycieku moczu, co jest oznaką uszkodzenia dróg moczowych.</div>\n<p class=\"lf-p\">U powódki miała miejsce trzecia z wskazanych postaci uszkodzeń, co skutkowało wystąpieniem w krótkim czasie gorączki i dolegliwości bólowych, a po kilku dniach wycieku moczu. Jednakże zestawienie tych objawów powinno było zasugerować lekarzowi prowadzącemu potrzebę rozważenia powikłania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sam pozwany W. J. przesłuchany w charakterze świadka w dniu 06.12.2011 r. zeznał, że błędem w sztuce było nierozpoznanie powikłania poooperacyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nieudzielenie powódce pomocy niezwłocznie po zgłoszeniu przez nią opisywanych niepokojących objawów, wykraczających poza zakres normalnych, typowych następstw operacji, stanowiło zaniechanie, które może być oceniane w kategoriach czynu niedozwolonego. Postępowanie takie narusza bowiem obowiązki lekarskie przewidziane w przywołanych w pozwie przepisach:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 4 ustawy z dnia 05.12.1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty nakładającego na lekarza obowiązek wykonywania zawodu zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 31 ust. 1 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty nakładającego na lekarza obowiązek udzielania pacjentowi lub jego ustawowemu przedstawicielowi przystępnej informacji o jego stanie zdrowia, rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 9 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta stanowiącego, że pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 8 kodeksu etyki lekarskiej stanowiącego, że lekarz powinien przeprowadzać wszelkie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze z należytą starannością, poświęcając im niezbędny czas;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 21 kodeksu etyki lekarskiej stanowiącego, że w przypadku popełnienia przez lekarza poważnej pomyłki lub wystąpienia nieprzewidzianych powikłań w trakcie leczenia lekarz powinien poinformować o tym chorego oraz podjąć działania dla naprawy ich następstw.</div>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 19.06.2013 r., I CSK 639/12, na gruncie naszego porządku prawnego wchodzi w rachubę także odpowiedzialność deliktowa za zawinione nienależyte świadczenie opieki medycznej i pielęgniarskiej po przeprowadzonym zabiegu operacyjnym; zawinione działanie (czy też zaniechanie) w powyższym zakresie może być czynnikiem prowadzącym do powstania, bądź też do zwiększenia uszczerbku, cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego. Z kolei w wyroku z dnia 25.04.2014 r., II CSK 436/13, Sąd Najwyższy uznał, że niezależnie od odpowiedzialności związanej z błędem w sztuce lekarskiej, placówka lecznicza ponosi również odpowiedzialność za zawinione nienależyte świadczenie opieki medycznej i pielęgniarskiej po przeprowadzonym zabiegu operacyjnym, jeżeli działanie lub zaniechanie w tym zakresie doprowadziło do powstania lub zwiększenia uszczerbku, w tym cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za niezapełnienie pacjentom pełnej, należytej opieki pooperacyjnej odpowiada pozwany W. J. jako prowadzący zakład opieki zdrowotnej. Niezależnie od wykonywania przez M. P. w klinice pozwanego czynności na podstawie umowy o świadczenie usług medycznych usługi te były w relacji z pacjentami realizowane przez pozwanego, wobec czego odpowiada on za szkody wyrządzone nie tylko przygotowaniem i przeprowadzeniem zabiegu operacyjnego, ale także niewłaściwą opieką pooperacyjną, w tym brakiem prawidłowej obserwacji pacjenta i prawidłowej reakcji na zgłaszane przez pacjenta niepokojące objawy mogące wskazywać na wystąpienie niepożądanych skutków przeprowadzonego zabiegu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W wyroku z dnia 09.05.2007 r., II CSK 42/07, Sąd Najwyższy wskazał, że działanie godzące w bezpieczeństwo zdrowotne, powodujące obawę o stan zdrowia, jest działaniem zagrażającym zdrowiu; naruszenie bezpieczeństwa zdrowotnego, pociągające za sobą lęk o stan zdrowia, w istocie stanowi więc zagrożenie dobra osobistego, jakim jest zdrowie. Powódka zgłaszała obawy co do swojego stanu zdrowia, ale zostały one zbagatelizowane i powódka nie otrzymała należytej pomocy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec istnienia podstaw deliktowej odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego W. J. zachodzi także podstawa do odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka może zatem domagać się od pozwanych w warunkach ich solidarności nieprawidłowej ( in solidum) zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zadośćuczynienie stanowi formę rekompensaty z tytułu szkody niemajątkowej. Podstawową przesłanką przyznania zadośćuczynienia poszkodowanemu jest wywołanie u niego czynem niedozwolonym uszkodzenia ciała lub też rozstroju zdrowia. Podstawę żądania zadośćuczynienia stanowi zatem doznana krzywda w postaci ujemnych przeżyć związanych z cierpieniami psychicznymi i fizycznymi pokrzywdzonego. Zadośćuczynienie przede wszystkim ma na celu złagodzenie skutków wypadku, tj. dolegliwości bólowych, cierpienia, urazu psychicznego, zarówno już doznanych, jak i tych, które wystąpią w przyszłości. Ma ono więc charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Krzywdy tej nie da się w pełni przeliczyć tak, jak szkody majątkowej. Nie ma ona żadnego wzorca, nie podlega żadnej standaryzacji i każdorazowo jest oceniana w okolicznościach konkretnego przypadku. Ustalenie sumy zadośćuczynienia na poziomie odpowiednim uwzględniać winno wszystkie istotne okoliczności i wszystkie następstwa odniesionego urazu. Zadośćuczynienie ma charakter kompensacyjny. Jego wysokość musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, ale jednocześnie powinna odpowiadać aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Musi uwzględniać takie okoliczności, jak nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałe następstwa zdarzenia, czy też wiek poszkodowanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podstawowe znaczenie ma stopień natężenia krzywdy, a więc cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych, ich rodzaj, charakter i długotrwałość. Na te zasady wskazywał wielokrotnie Sąd Najwyższy (zob. wyroki: z 16.07.1997 r., II CKN 273/97, z 03.02.2000 r., II CKN 969/98, z 11.07.2000 r., II CKN 1119/98, z 12.10.2000 r., IV CKN 130/00, z 28.09.2001 r., III CKN 427/00, z 18.04.2002 r., II CKN 605/00, z 27.02.2004 r., V CK 282/03, z 01.04.2004 r., II CK 131/03, z 29.09.2004 r., II CSK 531/03, z 20.04.2006 r., IV CSK 99/05, z 09.11.2007 r., V CSK 245/07, z 13.12.2007 r., I CSK 384/07, z 14.02.2008 r., II CSK 536/07, z 29.05.2008 r., II CSK 78/08, z 29.10.2008 r., IV CSK 243/08, z 26.11.2009 r., III CSK 62/09, z 17.09.2010 r., II CSK 94/10, z 04.11.2010 r., V CSK 126/10, z 06.07.2012 r., V CSK 332/11, z 12.07.2012 r., I CSK 74/12, z 29.08.2013 r., I CSK 667/12, z 30.01.2014 r., III CSK 69/13).</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze stopień odczuwanych przez powódkę dolegliwości, ich uciążliwość (wysoka gorączka, wyciek moczu, to okoliczności, które stanowią wyraźny i odczuwalny dyskomfort), czas trwania sąd uznał, że za odpowiednie zadośćuczynienie w rozumieniu art. 445 § 1 kc należy uznać sumę 21 000 zł, która podlega zasądzeniu od obu pozwanych w ten sposób, że zaspokojenie powódki przez jednego z nich zwalnia drugiego z zobowiązania do wysokości zapłaconej kwoty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odsetki za opóźnienie w zapłacie należności głównej przypadają powódce:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od pozwanego (...) S.A. – zgodnie z żądaniem pozwu od dnia 08.01.2010 r., tj. po 30 dniach od zgłoszenia szkody (art. 817 § 1 kc),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od pozwanego W. J. – od dnia 06.12.2010 r., tj. po 14 dniach od doręczenia mu odpisu pozwu wraz z wezwaniem do udziału w sprawie, co nastąpiło w dniu 21.11.2012 r. (k. 373) – pozwany pozostaje bowiem w opóźnieniu dopiero, gdy nie spełnia świadczenia niezwłocznie po wezwaniu do zapłaty zgodnie z art. 455 kc, zaś spełnienie świadczenia niezwłocznie oznacza z reguły spełnienie go w terminie 14 dni (wyrok SN z dnia 28.05.1991 r., II CR 623/90, wyrok SA we Wrocławiu z dnia 20.03.2012 r., I ACa 191/11); skoro powódka nie wzywała wcześniej pozwanego do zapłaty, wezwaniem będzie dopiero doręczenie odpisu pozwu.</div>\n<p class=\"lf-p\">Dalej idące powództwo jako nieusprawiedliwione wynikami przeprowadzonego postępowania dowodowego podlegało oddaleniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec częściowego jedynie uwzględnienia żądania pozwu o rozliczeniu pomiędzy stronami kosztów procesu należało orzec zgodnie z wyrażoną w art. 100 kpc zasadą ich stosunkowego rozdzielenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka wygrała sprawę w 14, 06 %, pozwani zaś w 85, 94 %. Koszty procesu poniesione przez powódkę to wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 3 617 zł (§ 6 pkt 6 rozporządzenia MS z dnia 28.09.2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych), z czego 14, 06 % wynosi 508, 55 zł. Koszty procesu poniesione przez pozwanych to wynagrodzenia pełnomocników w kwotach po 3 617 zł, z czego 85, 94 % wynosi 3 108, 45 zł. Różnica pomiędzy wskazanymi kwotami wynosi 2 599, 90 zł i przypada każdemu z pozwanych w tej wysokości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nieopłacone koszty sądowe obejmujące opłatę od pozwu w kwocie 7 467 zł oraz wydatki na wynagrodzenia przyznane opiniującym w sprawie biegłym i (...) Szpitalowi (...) w kwocie 2 977, 82 zł, tj. łącznie 10 444, 82 zł, podlegają pokryciu przez pozwanych na podstawie art. 113 ust. 1 uksc w części wynoszącej 14, 06 %, tj. w kwocie 1 468, 54 zł. W pozostałym zakresie z uwagi na sytuację osobistą i materialną powódki sąd obciążył brakującymi kosztami Skarb Państwa.</p></div>", "next": 0}