{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu Okręgowego, promocja polegała na tym, że dostawca obniżał cenę w poszczególnych okresach, niezależnie, czy chodziło o usługi promocyjne poza umową , czy usługi w ramach budżetu marketingowego. Świadek G. B. zeznała, że jak pamięta, aby dany model znalazł się w gazetce, powód obniżał jego cenę o 5% w stosunku do ceny regularnej. Znalazło to potwierdzenie w treści załącznika nr (...) do umowy „Porozumienie o warunkach handlowych”, w którym określono m.in. rabat promocyjny na „nie mniej niż 5%”. Zatem do ustalonej z (...) niższej niż normalnie ceny, (...) mogło dodać swoją marżę, z czego korzystało, i sprzedawać towary dostarczone przez powoda jako „promocyjne”. Nie można tu więc mówić o żadnych działaniach promocyjnych wykonywanych przez pozwanego na rzecz powoda, a jedynie o sprzedaży towarów po cenach promocyjnych. Nie wiązało się to z żadnymi dodatkowymi usługami świadczonymi na rzecz powoda. Są to normalne działania sprzedawcy, który chce w pierwszej kolejności uzyskać jak najniższą cenę od dostawcy, aby w wyniku tego sprzedać towar po cenie „promocyjnej”, ale uwzględniającej jego marżę. usługi reklamowe świadczone w ramach gazetki czy też „karty urodzinowe” promują wyłącznie markę pozwanego jako detalisty i miały przede wszystkim na celu przedstawienie korzystnych cen detalicznych i asortymentu pozwanego. Promocja powoda sprowadza się w takich przypadkach do umieszczenia w materiale promocyjnym proporcjonalnie mniejszego logo i nazwy firmy dostawcy w stosunku do logo i nazwy firmy odbiorcy. W konsekwencji, w tego typu działaniach, realnie reprezentowany był interes gospodarczy pozwanego. Trudno działania takie uznać za rzeczywistą promocję powoda, tytułem której należne byłoby wynagrodzenie. Podobnie umieszczanie towarów na specjalnych ekspozycjach nie stanowi działań usługowych na rzecz powoda, tylko ma podwyższyć poziom sprzedaży produktów zgromadzonych w magazynach pozwanego Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na faktury wystawione za usługi promocyjne poza budżetem marketingowym, a mianowicie:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 27.05.2008 r. na kwotę 36.600,00 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 27.05.2008 r. na kwotę 122.000,00 zł</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. na kwotę 29.280,00 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 30.06.2008 r. na kwotę 48.800,00 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 17.04.2009 r. na kwotę 102.480,00 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 30.04.2010 r. na kwotę 36.600,00 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 3.484,32 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>fv nr (...) z dnia 31.05.2010 r. na kwotę 9.760,00 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">Jedynie w przypadku dwóch pierwszych faktur zostało opisane, jakich działań one dotyczyły, a mianowicie fv nr (...) i fv nr (...) wystawione zostały za ekspozycję rowerów w namiotach we wszystkich halach, poza S. i S., zgodnie z aneksem nr (...). Pozostałe faktury opisów takich nie zawierały. Zatem również z tej przyczyny roszczenie w zakresie tych kwot podlegało uwzględnieniu, gdyż pozwany nie wykazał, jakie konkretne działania zostały podjęte przez niego w ramach tych faktur.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z e-maila z dnia 4.12.2008 r. miałoby wynikać, że faktury VAT nr (...), wbrew opisowi na nich, dotyczyły usług serwisowych. Jednak pozwany nie przedstawił faktur korygujących do tych faktur, w związku z czym nie wykazał, że faktycznie faktury te zostały wystawione z innych tytułów niż zostało to opisane. Gdyby jednak teoretycznie przyjąć, że faktury te faktycznie związane były z tymi usługami, to i tak nie byłaby to opłata należna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak zeznał świadek P. W., usługi promocyjne poza budżetem marketingowym mogły być to usługi związane z uruchomieniem serwisu rowerowego, gdyż wówczas powód nie płacił tych pieniędzy do pozwanego, tylko do firmy, która ten serwis uruchomiła. Chodziło przede wszystkim o wsparcie sprzedaży zagwarantowanym serwisem (k. 779-782). Nawet pomijając sposób rozliczenia usług serwisowych, trzeba zauważyć, że serwis służył wsparciu sprzedaży, gdyż oczywistym jest, że klient chętniej nabędzie rower w sytuacji, gdy może go na miejscu złożyć i wypróbować. Nie można jednak zapominać, że odbywa się to na etapie sprzedaży towaru klientowi końcowemu. Zatem serwis stanowił jeden z elementów koncepcji dystrybucji przez (...) towarów stanowiących własność tej spółki, i to towarów sprzedawanych pod jej marką A.. Na tym etapie dystrybucji dostawca nie uczestniczy w sprzedaży i nie sposób uznać, aby obciążenie go jakimikolwiek kosztami miało uzasadnienie. Skoro strategią (...) było sprzedawanie rowerów w namiotach poza halą, przy udziale serwisu udzielającego porad technicznych i pomocy klientom, to koszty z tym związane stanowiły wyłączne koszty prowadzenia przez pozwanego działalności gospodarczej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na marginesie zaś Sąd Okręgowy wskazał, że pozwany w żaden sposób nie wykazał, a w zasadzie nawet nie próbował wykazywać (art. 6 k.c.), aby usługi serwisowe dotyczyły wyłącznie rowerów dostarczanych przez spółkę (...), a więc aby serwisanci doradzali kupno rowerów właśnie powoda, rowery te polecali i pomagali tylko przy tych rowerach, nie wykonując takich czynności w odniesieniu do rowerów podmiotów konkurencyjnych wobec (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, Sąd Okręgowy wskazał, że również w tym przypadku nie można uznać, aby za poniesione opłaty powód otrzymywał od pozwanego ekwiwalentne świadczenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ewentualne działania promocyjne w stosunku do towarów dostarczonych przez powoda, gdyby w ogóle miały miejsce, a więc gdyby pozwany zgodnie z zasadą ciężaru dowodu wykonanie takich działań wykazał, byłyby promowaniem towarów pozwanego, a nie promocją przeprowadzaną na rzecz powoda. Takie koszty są sprzeczne z zasadami określonymi w u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Spółka (...) ponosiła dodatkowe koszty związane z wyprzedażą niesprzedanych rowerów, a więc opisywana opłata nie mogła w ogóle dotyczyć tych akcji wyprzedażowych. (...) eliminowało ryzyko braku sprzedaży, a dodatkowo obciążało powoda dodatkowymi kosztami. Z jednej strony powód był obciążony ryzykiem, że towar w jakiejś części się nie sprzeda, z drugiej zaś strony obniżał cenę, aby uczestniczyć w promocji, a dodatkowo płacił, aby w tej promocji uczestniczyć. Takie działanie pozwanego nie znajduje żadnego uzasadnienia ani w przepisach prawa, ani w dobrych zwyczajach kupieckich.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak zeznał świadek P. W., sprzedaż towarów powoda w zasadzie nie powodowała kolejnych zamówień, bo nie jest to żółty ser, którego możemy wyprodukować tonę więcej. To, że towar sprzeda się w krótszym okresie czasu nie ma w zasadzie znaczenia, bo zostaje się bez towaru pod koniec sezonu. Zadaniem pozwanego jest to, aby sprzedać towar w jak największej ilości przez cały okres trwania sezonu. Akcje promocyjne służyły realizacji planu. Gdyby plan nie był zrealizowany, a tak bywało, to nadwyżki towarowe, które zostawały po sezonie, były na okres zimowy zwracane do dostawcy. A jak wskazano powyżej, z tytułu tzw. akcji wyprzedażowych powód ponosił dodatkowe koszty. W konsekwencji jak wskazał Sąd Okręgowy opłaty z tego tytułu na łączną kwotę 936.438,48 zł zakwalifikować należało jako inną niż marża handlowa opłatę za przyjęcie towarów do sprzedaży.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na względzie powyższe okoliczności Sąd Okręgowy uznał, że wszystkie opłaty stanowiły tzw. opłaty półkowe w rozumieniu art. 15 ust. 1 pkt 4 u.z.n.k., jako że utrudniały powodowi dostęp do rynku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazał Sąd Okręgowy kwestia ekwiwalentności świadczeń jest kategorią subiektywną i zależy wyłącznie od ustaleń stron, choćby ustalenia te odbiegały od wartości zobiektyzowanej, a kwestia wysokości wynagrodzenia w obrocie profesjonalnym między dwoma przedsiębiorcami pozostaje w sferze ich decyzji biznesowych. Poza sporem między stronami pozostawało, że umowy ramowe sprzedaży łączące strony miały charakter umów wzajemnych w rozumieniu art. 487 §2 k.c. W przypadku umów wzajemnych należy zwracać uwagę na obiektywną wartość świadczeń rozstrzygając o ich ekwiwalentności, na co już zwrócono uwagę. Jak bowiem wskazał Sąd Najwyższy, postanowienia umowy wzajemnej nie mogą naruszać ekwiwalentności świadczeń (por. wyrok SN z dnia 8.10.2004 r., V CK 670/03, OSNC 2005, nr 9, poz. 162). Także w wyroku z dnia 23.06.2005 r. (II CK 739/04, niepubl.) Sąd Najwyższy podkreślił, że jeżeli strony nadają zawieranej umowie cechę wzajemności, to mają swobodę w kształtowaniu wynikającego z niej zobowiązania o tyle tylko, o ile ich postanowienia nie podważają zasady ekwiwalentności świadczeń z umowy wzajemnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany jako wielka sieć handlowa zajmuje pozycję uprzywilejowaną w stosunku do powoda. Jeżeli powód chciał nawiązać współpracę z pozwanym i uzyskać istotny z punktu widzenia jego interesu gospodarczego rynek zbytu w hipermarketach pozwanego, zmuszony był podporządkowywać się warunkom stawianym przez (...). Przyjęcie subiektywnego ujęcia ekwiwalentności świadczeń oznaczałoby akceptację narzucenia powodowi przez pozwanego obowiązku zapłaty określonych, wysokich kwot i to z tytułu usług, które nie były faktycznie świadczone i w znacznej części nie miały ekonomicznego uzasadnienia dla powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu Okręgowego bez znaczenia dla wysokości szkody pozostaje również okoliczność, czy powód zaksięgował faktury wystawione przez pozwanego za wymienione w umowie usługi, co uzasadniałoby domniemanie, iż rozliczył podatek od towarów i usług z tych faktur wynikający, co mogłoby pomniejszać wysokość zasadnej kwoty.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego pozwany nie wykonał żadnych usług na rzecz powoda. W takiej sytuacji wystawienie przez (...) faktur z tytułu niedozwolonych opłat stanowiło jedynie narzędzie, dzięki któremu pozwany dokonał potrącenia tych opłat z wierzytelnościami powoda z tytułu dostawy. Jednocześnie wystawienie faktur VAT wywołało określone skutki podatkowe dla powoda. Powód był zobowiązany, zgodnie z przepisami ustawy o VAT, odliczyć naliczony na podstawie spornych faktur podatek VAT. Nie stanowi to natomiast potwierdzenia wykonania przez pozwanego usług, a wywiązanie się z obowiązków wobec Skarbu Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sad Okręgowy wskazał, że zgodnie z przepisami ustawy z dnia 11.03.2004 r. o podatku od towarów i usług ( Dz. U. z 2011 r., nr 177, poz. 1054 ze zm.) powód jest uprawniony i zobowiązany dokonać korekty rozliczeń VAT i zwrócić odliczony podatek VAT Skarbowi Państwa, gdy pozwany:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>wystawi faktury korygujące VAT do wystawionych faktur z tytułu opłat, korygując kwoty do „0” oraz</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>zwróci powodowi nienależnie pobrane kwoty.</div>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego, jak wskazano wcześniej, zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o cenach, cena zdefiniowana jest jako wartość wyrażona w jednostkach pieniężnych, którą kupujący jest obowiązany zapłacić przedsiębiorcy za towar lub usługę, z tym, że w cenie uwzględnia się podatek od towarów i usług. Zatem jeżeli usługa nie była faktycznie świadczona przez pozwanego, to kwota, która została pobrana z tego tytułu od powoda w drodze potrąceń, nie była w istocie „ceną”. Była to więc kwota nienależna w rozumieniu przepisów ustawy o VAT. Jak bowiem wynika z art. 29 ust. 4 i 4a tej ustawy, podstawę opodatkowania zmniejsza się o kwoty udokumentowanych, prawnie dopuszczalnych i obowiązkowych rabatów (bonifikat, opustów, uznanych reklamacji i skont) i o wartość zwróconych towarów, zwróconych kwot nienależnych w rozumieniu przepisów o cenach oraz zwróconych kwot dotacji, subwencji i innych dopłat o podobnym charakterze.</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku, gdy podstawa opodatkowania ulega zmniejszeniu w stosunku do podstawy określonej w wystawionej fakturze, obniżenia podstawy opodatkowania podatnik dokonuje pod warunkiem posiadania, przed upływem terminu do złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy, w którym nabywca towaru lub usługi otrzymał korektę faktury, potwierdzenia otrzymania korekty faktury przez nabywcę towaru lub usługi, dla którego wystawiono fakturę. Uzyskanie potwierdzenia otrzymania przez nabywcę towaru lub usługi korekty faktury po terminie złożenia deklaracji podatkowej za dany okres rozliczeniowy uprawnia podatnika do uwzględnienia korekty faktury za okres rozliczeniowy, w którym potwierdzenie to uzyskano.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazał Sąd Okręgowy w konsekwencji to pozwany musi najpierw wykazać inicjatywę w celu dokonania odpowiednich czynności księgowych, aby powód mógł uregulować wspomniane kwestie podatkowe. Gdyby uznać, że podatek VAT nie mieści się w pojęciu kwot nienależnie pobranych, to pozbawiałoby to Skarb Państwa możliwości dochodzenia roszczeń związanych z prawidłowym rozliczeniem przez powoda podatku VAT, a taka konstrukcja nie znajduje uzasadnienia, gdyż to pozwany pobrał nienależne mu kwoty. Co więcej, jak wynika z art. 6 pkt 2 ustawy o VAT, jej przepisów nie stosuje się do czynności, które nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej umowy, a z takimi mieliśmy do czynienia w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego identyczny wniosek odnosi się do kwestii rozliczenia kwestionowanych faktur jako kosztu uzyskania przychodu w ramach podatku dochodowego od osób prawnych. Okoliczność ta nie stanowi potwierdzenia wykonania rzekomych usług przez pozwanego. Jest ona wyłącznie realizacją obowiązków powoda wynikających z przepisów prawa podatkowego. Kwotami pobranymi przez pozwanego były pełne kwoty wynikające z faktur VAT. Stosownie do art. 7 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 15.02.1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych ( Dz. U. z 2011 r., nr 74, poz. 397 ze zm.) przedmiotem opodatkowania podatkiem dochodowym jest dochód bez względu na rodzaj źródeł przychodów, z jakich dochód ten został osiągnięty. Dochodem jest, co do zasady, nadwyżka sumy przychodów nad kosztami ich uzyskania, osiągnięta w roku podatkowym. Jeżeli koszty uzyskania przychodów przekraczają sumę przychodów, różnica jest stratą. Jednocześnie kwota uzyskana tytułem zwrotu świadczenia nienależnego stanowi przychód (art. 12 ust. 1), co niweluje wcześniej uzyskaną korzyść. Natomiast zgodnie z art. 15 ust. 1 kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 16 ust. 1. Uzyskanie od pozwanego dochodzonych kwot będzie zobowiązywało powoda do złożenia stosownych korekt podatku dochodowego i uiszczenia kwot, które rozliczył z tego tytułu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 24.11.2011 r. (I CSK 66/11, Lex nr 1133784) wskazując, że wartość świadczeń spełnionych przez dostawcę z tytułu opłat półkowych obejmowała także wartość podatku od towarów i usług, określaną jako wartość brutto i taka wartość określała wartość uzyskanej przez pobierającego opłaty korzyści majątkowej, a jednocześnie wartość zubożenia poszkodowanego. W wyniku tego powstało roszczenie kondykcyjne, obejmujące obowiązek zwrotu wartości uzyskanych świadczeń łącznie z zawartym w cenie tych świadczeń podatkiem od towarów i usług. Podatek naliczony jest związany z faktycznie dokonanymi zdarzeniami gospodarczymi, z którymi ustawa o VAT wiąże obowiązek naliczenia podatku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zapłacona przez nabywcę, jako składnik ceny, kwota podatku jest świadczeniem nienależnym w rozumieniu art. 410 §2 k.c. Podobna sytuacja zachodzi w odniesieniu do korzyści majątkowej w postaci obniżonej wysokości podatku dochodowego od osób prawnych, uzyskanej w związku z uwzględnieniem w rozliczeniu tego podatku kwoty nienależnego świadczenia. Zwrot nienależnego świadczenia powoduje konieczność jego ujęcia w uzyskanych przychodach, co niweluje osiągniętą wcześniej korzyść majątkową na skutek obniżenia podatku dochodowego. Ponadto tego rodzaju korzyść majątkowa nie ma żadnego wpływu na zakres roszczenia opartego na podstawie art. 410 k.c. Rozliczenie tak uzyskanej korzyści powinno nastąpić w ramach stosunku podatkowego łączącego podatnika z organem podatkowym na podstawie przepisów prawa podatkowego, gdyż uzyskana korzyść majątkowa odbywa się kosztem uszczuplenia należności podatkowych Skarbu Państwa, a nie kosztem podmiotu, który otrzymał nienależne świadczenia (por. też wyrok SN z dnia 27.02.2004 r., V CK 293/03, OSNC 2005, nr 3, poz. 51).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego bez znaczenia pozostawało, czy powód księgował i rozliczał faktury wystawione przez pozwanego z tytułu różnego rodzaju opłat. Uznanie spornych faktur za wystawione z tytułu opłat półkowych skutkować będzie obowiązkiem wystawienia przez (...) stosownych faktur korygujących, w wyniku czego (...) zobowiązane będzie do dokonania stosownych korekt rozliczeń podatków w stosunku do Skarbu Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy wskazał, że nie miał również zastosowania art. 409 k.c. Zgodnie z tym przepisem, obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z przepisu tego, wykładanego a contrario, wynika, że obowiązek wydania korzyści nie wygasa, gdy mimo utraty lub zużycia korzyści zobowiązany do wydania korzyści jest nadal wzbogacony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy wskazał, że strona pozwana nie wykazała, a w zasadzie nawet nie próbowała wykazywać, aby w ogóle wyzbyła się korzyści, jakie uzyskała kosztem powoda i że niewątpliwie musiała liczyć się z obowiązkiem ich zwrotu, skoro były one sprzeczne wprost z przepisami ustawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasądzeniu na rzecz powoda podlegała łączna kwota 1.560.938,62 zł, na którą składały się następujące kwoty:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>182.211,14 zł – premia pieniężna okresowa,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>420.939,00 zł – usługa (...) /(...)</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>21.350,00 zł, – usługa (...),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4)</span>936.438,48 zł – wszystkie usługi promocyjno-reklamowe, w tym zarządzanie budżetem marketingowym.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 481 §1 k.c., jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jednak ujęcie żądania odsetek przez powoda nie znajduje uzasadnienia prawnego. Żądanie powoda miało podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu, zgodnie z brzmieniem art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. Roszczenie takie jest bezterminowe i dopiero wezwanie wierzyciela skierowane do dłużnika (art. 455 k.c.) przekształca go w terminowe. Zatem odsetek za opóźnienie na podstawie art. 481 k.c. wierzyciel może żądać dopiero od dnia, w którym dłużnik po jego wezwaniu winien dług uiścić. Jeżeli przedmiotem wzbogacenia jest suma pieniężna, zwrotowi podlega kwota nominalna (art. 405 w zw. z art. 406 k.c.), chyba że wierzyciel zażąda zastosowania art. 358 1 §3 k.c. i istnieć będą przesłanki do zastosowania tego przepisu. Uzyskana zatem przez wzbogaconego kwota pieniężna stanowi przedmiot podlegającego zwrotowi wzbogacenia. Jeżeli wzbogacony pozostaje w opóźnieniu w jej zwrocie, powodowi należą się odsetki za opóźnienie (art. 481 k.c.) od daty ustalonej według art. 455 k.c. W konsekwencji, odsetki od zasądzonej kwoty podlegały zasądzeniu zgodnie z wezwaniem z dnia 10.11.2010 r., co skutkowało oddaleniem powództwa w zakresie dochodzonych skapitalizowanych odsetek od kwoty należności głównej.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., rozdzielając je stosunkowo pomiędzy stronami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelację od powyższego wyroku wniosła pozwana zaskarżając go w punktach I, III, V, zarzucając:</p>\n<p class=\"lf-p\">I. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 328 §2 k.p.c. oraz 245 k.p.c. i 258 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, sprzeczne z całością materiału dowodowego oraz ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego i logiki, iż pozwany w istocie nie prowadził z powodem negocjacji przed zawarciem umów o współpracę, a tym samym, że narzucił powodowi konieczność zapłaty wynagrodzenia z tytułu usług zarządzania budżetem marketingowym, usług promocyjno-reklamowych (poza budżetem),(...)/(...), (...) 1 oraz premii pieniężnych;</p>\n<p class=\"lf-p\">II. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 328 §2 k.p.c. oraz 245 k.p.c. i 258 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, iż pozwany pomimo publikowania w wydawanych przez siebie gazetkach reklamowych wizerunku dostarczanych przez powoda towarów, nie świadczył na rzecz powoda usług mających marketingowy charakter, a publikacje tego rodzaju stanowiły wyłącznie reklamę i promocję oferty handlowej strony pozwanej;</p>\n<p class=\"lf-p\">III. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 328 §2 k.p.c. oraz 245 k.p.c. i 258 k.p.c., poprzez dowolne przyjęcie, że po wydaniu pozwanemu towaru przez powoda, podjęte przez pozwanego działania reklamowe lub promocyjne w ramach usługi zarządzania budżetem marketingowym, usług reklamowo-promocyjnych (poza budżetem) - służące zapewnieniu jak największego popytu na ten towar, były dokonywane wyłącznie w interesie pozwanego i że brak jest przesłanek faktycznych do stwierdzenia, iż powód czerpał z nich korzyści;</p>\n<p class=\"lf-p\">IV. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 328 §2 k.p.c. oraz 245 k.p.c. i 258 k.p.c., poprzez dowolne przyjęcie, że usługi (...) (...)k były bezużyteczne dla powoda i że brak jest przesłanek faktycznych do stwierdzenia, iż powód czerpał z nich korzyści;</p>\n<p class=\"lf-p\">V. naruszenie art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 328 §2 k.p.c. oraz 245 k.p.c. i 258 k.p.c., poprzez błędne ustalenie, iż premie pieniężne w rozliczeniach pomiędzy stronami nie stanowiły mechanizmu ustalenia ostatecznej ceny sprzedaży towaru przez powoda;</p>\n<p class=\"lf-p\">VI. naruszenie art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez jego niewłaściwą wykładnię i przyjęcie, że pobieranie wynagrodzenia za rzeczywiście wykonane, korzystne dla usługobiorcy, umówione usługi oraz uzyskanie uprzednio umówionej premii pieniężnej, stanowić może czyn nieuczciwej konkurencji „ograniczania dostępu do rynku\"; a także naruszenie ww. przepisu polegające na jego niewłaściwym zastosowaniu przez przyjęcie, że zapłata przez powoda uzgodnionego w umowie wynagrodzenia za wykonanie usług zarządzania budżetem marketingowym, usług promocyjnych (poza budżetem), usług (...) (...)k, usług (...), a także uzyskane przez (...) od powoda premie pieniężne, stanowią „inne niż marża handlowa opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży\";</p>\n<p class=\"lf-p\">VII. naruszenie art. 18 ust. 1 pkt 5 uznk, art. 405 i nast. k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie oraz art. 353 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.c. poprzez jego niezastosowanie, a wskutek tego błędne przyjęcie, że pozwany został bezpodstawnie wzbogacony kosztem powoda w związku z realizacją umówionych usług zarządzania budżetem marketingowym, usług reklamowo-promocyjnych (poza budżetem), usług (...) (...)k, usług (...), a także w związku zapłatą na rzecz pozwanego premii pieniężnych.</div>\n<p class=\"lf-p\">W konkluzji pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa i zasądzenie od powoda zwrotu kosztów procesu, ewentualnie uchylenie ww. wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Warszawie do ponownego rozpoznania, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania apelacyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w II instancji według norm przepisanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: apelacja nie jest zasadna i podlega oddaleniu z mocy art. 385 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut naruszenia art. 233 par. 1 k.p.c. jest chybiony. Sąd I instancji rozważył cały materiał dowodowy i ocenił go zgodnie ze wskazaniami wiedzy, logiki i doświadczenia życiowego, wyciągając z tego materiału trafne wnioski, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rację ma Sąd Okręgowy, że negocjacje jakie prowadziła pozwana z powódką przed zawarciem umów o współpracę, ograniczały się do rozmów na temat wysokości opłat za usługi zarządzania budżetem marketingowym, promocyjno-reklamowe (poza budżetem), (...)/(...), (...) 1 oraz z tytułu premii pieniężnych, natomiast wynegocjowanie umowy bez dodatkowych usług ze strony pozwanej nie było możliwe, co uzasadnia przyjęcie, że owe odpłatne usługi zostały powódce narzucone. Trafnie odwołał się sąd I instancji do zeznań P. W. – pracownika pozwanej, odpowiedzialnego za współpracę z powódką i za negocjowanie umów od 1994r. do 2009r. Świadek zeznał, że „ w tamtym okresie powód nie mógł wynegocjować współpracy bez dodatkowych warunków handlowych ( k.782), oraz „nie wiem czy (...) mogło wynegocjować niższe opłaty niż w roku poprzednim, ale byłoby to niezgodne z moimi celami negocjacyjnymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przez 12 lat pracy w (...) nie zdarzył się taki przypadek ( k782). Powyższe zeznania oddają istotę stosunków pomiędzy stronami. Pozwana miała wzór kontraktu obowiązujący wszystkich i tylko jedna firma dostarczała towar bez opłat. Był to dostawca od specjalnych akcji promocyjnych a czynnikiem decydującym była bardzo atrakcyjna cena. Nie ma podstaw aby zeznania P. W. uznać za niewiarygodne. Wprawdzie Świadek M. K., która negocjowała umowy od lipca 2009r. a więc w okresie późniejszym, ( k.721) zeznała, że powód mógł zrezygnować z usług, ale nie pamięta szczegółów negocjacji i nie przypomina sobie, czy powód zrezygnował z jakichś usług ani jakie ustępstwa na rzecz powoda poczyniła ( k.722), natomiast potwierdziła, że umowa była jednolita dla wszystkich dostawców a suma opłat za usługi z roku na rok rosła.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według świadka ceny zawsze były przedmiotem negocjacji, natomiast treści poszczególnych usług były raczej zapisami stałymi w umowie. W ocenie Sądu Apelacyjnego zeznania M. K. nie podważają zeznań P. W., gdyż świadek M. K. nie pamięta przebiegu negocjacji z powódką i nie wskazuje konkretnych przypadków, w których doszło do zrezygnowania przez konkretnego dostawcę z konkretnych usług. M. S. podobnie jak w/w świadkowie stwierdziła, że z jej wiedzy wynika, iż nie można było zmienić treści umowy (k.724), jednak nie brała udziału w negocjowaniu umów z powodem. Zarzuty pod adresem oceny dowodów przez sąd I instancji stanowią jedynie polemikę ze stanowiskiem tego sądu, zarzut jakoby Sąd Okręgowy nie rozważył dostatecznie zeznań świadków M.</p>\n<p class=\"lf-p\">G., G. B. i M. K. są bezzasadne. Z faktu, że powódka starała się zrealizować plan sprzedaży, że włączała się w akcje promocyjne pozwanej nie można wywieść, że pobierane przez pozwaną opłaty miały ekwiwalentny charakter. W sytuacji promocji towaru w gazetkach, powódka udzielała dodatkowego upustu ceny za ten towar o 5%, a zatem pobieranie od niej dodatkowego wynagrodzenia za umieszczenie towaru w gazetce a więc za poinformowanie potencjalnych nabywców o możliwości nabycia tego towaru w sklepach pozwanej nie było dla powódki uzasadnione ekonomicznie. Takie rozpowszechnienie informacji o dostępności danego produktu w sklepach pozwanej za określoną cenę, stanowiło element jej działalności handlowej i ciężar z tym związany nie może obciążać dostawcy towaru.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie dostawcy towaru nie może obciążać ciężar utrzymania powierzchni, na której towar został wystawiony do sprzedaży tj. koszt ustawienia i wypożyczenia namiotów. Pobieranie zapłaty za sprzedaż towaru w namiotach jest tak samo nieuczciwe jak pobieranie zapłaty za wystawienie towaru na półce, czy na końcówce regału. Nawet, jeśli powódka godziła się na zapłatę za namioty, trafne jest stanowisko sądu I instancji, że pobieranie przez pozwaną tego typu zapłaty stanowi pobieranie innej niż marża handlowa opłaty za przyjęcie towaru do sprzedaży. Zarzut, że powódka mogła nie uiszczać w/w opłat i korzystać z konkurencyjnych dla pozwanej kanałów dystrybucji nie może znaleźć uznania, albowiem w ten sposób powódka miała ograniczony dostęp do klientów nabywających towary w sklepach pozwanej.</p>\n<p class=\"lf-p\">O tym, że usługi zostały powódce narzucone świadczą także okoliczności związane z ich wykonywaniem. Fakt, że powódka nie miała wpływu na ilość i przedmiot usług. Strony nie uzgadniały ani terminu wykonania konkretnej usługi ani nie wskazały jakie czynności składają się na dana usługę, używając ogólnych pojęć takich jak zarządzanie budżetem marketingowym, usługi promocyjno-reklamowe, nie wypełniając tych pojęć konkretną treścią. Także z wystawionych przez pozwaną faktur nie wynika, jakie konkretne działania zostały prze nią podjęte w ramach w/w usług. Natomiast w przypadku usług (...)/(...) (...) 1 przekonujące są twierdzenia powódki, że nie była zainteresowana w/w usługami bo nie miały dla niej znaczenia ekonomicznego, dane które pozwana zobowiązała się dostarczać były ogólnodostępne a wynagrodzenie jakiego pozwana żądała w zamian za przekazywanie określonych informacji było nieekwiwalentne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka mogła uzyskać takie dane bez ponoszenia dodatkowych opłat. Rację ma sąd I instancji, że śledzenie stanu zapasów magazynowych pozwanej stanowi normalny koszt prowadzonej przez nią działalności a zamówienie dodatkowej partii towaru, który cieszył się dobrym popytem należy do obowiązków pracowników zatrudnianych przez pozwaną. Pozwana nie przedstawiła żadnych danych liczbowych wskazujących na to, że pozwana na skutek informacji pozyskanych w ramach usług (...)/(...), (...) 1, złożyła propozycję dostarczania większej ilości towaru i że propozycja ta zyskała akceptację pozwanej. W tym zakresie ograniczyła się do twierdzeń, że taka potencjalna możliwość istniała, ale nawet nie próbowała wykazać, że możliwość ta zmaterializowała się.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rację ma Sąd Okręgowy, że publikując w gazetkach reklamowych wizerunek dostarczanych przez powódkę towarów, pozwana nie świadczyła na rzecz powódki usług mających charakter marketingowy. Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu I instancji, że tego rodzaju publikacje stanowiły wyłącznie reklamę i promocję oferty handlowej strony pozwanej i stanowiły nieodłączny element prowadzonej przez nią działalności handlowej. Pozwana sprzedawała rowery dostarczane przez powódkę pod własną marką, zaś celem gazetek było poinformowanie potencjalnych klientów o dostępności określonych rowerów w sklepach pozwanej za określoną cenę, która nie obowiązywała w innych punktach sprzedaży. Poza tym pozwana oferowała w gazetkach wiele rowerów, różnych, konkurujących z powódką producentów, nie wskazując na cechy, które pozwoliłyby odróżnić produkt powódki od produktów innych dostawców.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym zakresie sąd I instancji swoje stanowisko uzasadnił w sposób przekonujący i logiczny. Po wydaniu pozwanej towaru przez powódkę, podjęte przez pozwaną działania reklamowe lub promocyjne w ramach usługi zarządzania budżetem marketingowym, usług reklamowo-promocyjnych (poza budżetem) służyły zapewnieniu jak największego popytu na ten towar i były dokonywane wyłącznie w interesie pozwanej. Brak jest przesłanek faktycznych do stwierdzenia, iż powódka czerpała z nich korzyści. Powódka dostarczała rowery, które należą do grupy towarów sprzedawanych jedynie w sezonie wiosenno-letnim. Sprzedaż przez pozwaną zamówionej od powódki partii rowerów nie pociągała za sobą kolejnych zamówień, nie wpływała zatem na zwiększenie jej obrotów w danym sezonie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Słusznie w tym względzie sąd I instancji odwołał się do zeznań P. W., który podsumował tę kwestię mówiąc: „to nie jest żółty ser”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny podziela stanowisko sądu I instancji, że premie pieniężne w rozliczeniach pomiędzy stronami nie stanowiły mechanizmu ustalenia ostatecznej ceny sprzedaży towaru przez powoda. O trafności stanowiska Sądu Okręgowego świadczą argumenty wskazane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w tym okoliczność, iż strony zdefiniowały premię jako wynagrodzenie należne zamawiającemu za wszelkie działania zmierzające do zwiększenia satysfakcji konsumenta wykonywane przez poszczególnych zamawiających, a w konsekwencji do efektywnej sprzedaży towarów dostawcy. Pozwana nie udowodniła, że zgodnym zamiarem stron umowy było traktowanie owych premii jako rabatu po transakcyjnego. Z zeznań świadka W. jasno wynika, że owe premie nie były elementem kształtującym cenę. Świadek powiedział: „w przypadku powoda negocjowaliśmy każdy artykuł osobno i mieliśmy do niego cenę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie było rabatów bo była uzgodniona cena ( k.778). Poza tym powódka udzielała rabatów na sprzedaż produktów w okresach promocyjnych”. Co istotne powódka nie mogła kosztów premii wliczyć w cenę rowerów, bo zamówienie na rowery było robione pod koniec września i wtedy negocjowane były ceny a warunki handlowe na dany rok w tym premia były negocjowane na przełomie roku ( k.781). Premia obniżała zatem dochód powódki i w sposób nieuzasadniony zwiększała zysk pozwanej. Godzi się także podnieść, że strony w umowie przewidziały oddzielnie rabat potransakcyjny i zdefiniowały go ( k.34v pkt 6) i oddzielnie premię ( k. 64v pkt 8 i 9 ). Nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że pomiędzy rabatem potransakcyjnym i premiami stawiały znak równości, zwłaszcza, że premie pobierane były w ten sposób, że zamawiający ( pozwana ) wystawiał fakturę VAT ( k. 49 pkt 17).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro należność z tytułu premii obciążana była podatkiem VAT, to traktowana była jak należność za usługę a nie jak rabat udzielony od ceny towarów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli chodzi o zarzut naruszenia art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, to wprawdzie błędny jest pogląd sądu I instancji, że powódka nie musi udowadniać, że pobieranie od niej przez pozwaną opłat innych niż marża handlowa za przyjęcie towaru do sprzedaży utrudniało jej dostęp do rynku, jednak owa błędna wykładnia nie pociąga za sobą zmiany zaskarżonego wyroku albowiem, w ocenie Sądu Apelacyjnego powódka udowodniła, że doszło do utrudnienia jej dostęp do rynku. Rynek w rozumieniu ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji należy ujmować szeroko. Tworzą go także strony niniejszego sporu. W sytuacji, gdy powódka aby móc zbyć swoje towary pozwanej zmuszona była do ponoszenia za przyjęcie towarów do sprzedaży opłat całkowicie pozbawionych ekwiwalentu, a zatem opłat mających nieuczciwy charakter, pozwana utrudniała powódce dostęp do rynku, który sama kreuje, w tym dostęp do odbiorców detalicznych nabywających towary w sklepach pozwanej. Skutkiem ponoszenia dodatkowych opłat w związku z realizowaną umową, powódka osiągając mniejszy zysk, znajdowała się w trudniejszej sytuacji niż gdyby nie była obowiązana do ich uiszczania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pobieranie wynagrodzenia pozbawionego ekwiwalentu, za usługi, które faktycznie nie zostały wykonane i uzależnienie nabycia towarów od zobowiązania się pozwanej do uiszczania takiego wynagrodzenia, stanowi czyn nieuczciwej konkurencji polegający na pobieraniu innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży.</p>\n<p class=\"lf-p\">Chybiony jest zarzut naruszenia art. 18 ust. 1 pkt 5 uznk, art. 405 i nast. k.c., poprzez ich niewłaściwe zastosowanie oraz art. 353 1k.c. poprzez jego niezastosowanie. Sąd Okręgowy co do zasady uznał za dopuszczalne zawarcie przez strony umowy sprzedaży dodatkowych porozumień o świadczenie usług przez kupującego na rzecz sprzedawcy, nie naruszył zatem art. 353 1 k.c., a podstawę uwzględnienia powództwa stanowiło niewadliwe ustalenie, że owe dodatkowe porozumienia miały charakter fikcyjny i służyły ukryciu rzeczywistego charakteru opłat pobieranych przez pozwaną, która w istocie żadnych usług mających wartość ekonomiczną dla powódki, nie świadczyła. Dla oceny charakteru określonego świadczenia nie jest decydująca nazwa, lecz rzeczywista treść. Trafnie Sąd Okręgowy odwołał się do wyroku Sądu Najwyższego z 25.10.2012r. I CSK 147/12). Wyrażony w tym wyroku pogląd Sąd Apelacyjny podziela. Sama prawna skuteczność zawartych w umowie sprzedaży porozumień marketingowo-promocyjnych nie przesądza o tym, że nie doszło do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji określonego w art. 15 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 18 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. z 2003 r. Nr 153, poz. 1503 z późn. zm.) stanowi samoistną podstawę dochodzenia roszczeń z tytułu pobrania innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży (bez potrzeby sięgania do art. 58 k.c.)., takie stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w uchwale z dnia 19 sierpnia 2009 r., III CZP 58/09 (OSNC 2010/3/37) Sąd Apelacyjny podziela.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 5 u.z.n.k. w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych. Przepis ten stanowi samodzielną podstawę prawną wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, o ile spełnione są przesłanki bezpodstawnego wzbogacenia określone w art. 405 k.c., tj. wzbogacenie jednego podmiotu i zubożenie drugiego, związek między zubożeniem a wzbogaceniem i bezpodstawność wzbogacenia, przy czym bezpodstawne wzbogacenie może polegać także na zmniejszeniu pasywów np. zmniejszeniu zobowiązań pozwanego wobec powoda z tytułu ceny za zakupiony towar. Taka sytuacja miała miejsce w stosunkach między powódką i pozwaną w okresie objętym pozwem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skutkiem działania pozwanej w postaci pobrania wynagrodzenia za usługi oraz z tytułu \"premii pieniężnej\" z wynagrodzenia przysługującego powódce z tytułu dostarczonych towarów, po stronie pozwanej nastąpiło przysporzenie w postaci zmniejszenia pasywów a po stronie powódki zubożenie w postaci otrzymania wynagrodzenia mniejszego, niż było jej należne. Sama zaś czynność pobrania została dokonana bez podstawy prawnej. Pozwanej w istocie nie przysługiwała wierzytelność z tytułu świadczonych usług, ich istnienie bowiem było fikcją mającą za zadanie ukrycie poboru dodatkowych opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Świadczenie to należało więc uznać za bezpodstawnie uzyskane przez pozwaną kosztem powódki i w tym zakresie orzec o obowiązku jego zwrotu, co sąd I instancji prawidłowo uczynił.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dlatego Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do uwzględnienia apelacji i z mocy art. 385 k.p.c. oddalił ją.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu za II instancję Sąd Apelacyjny orzekł zgodnie z wynikiem sporu w oparciu o art. 98 par. 1 i 3 k.p.c.</p></div>", "next": 0}