{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W odpowiedzi na zarzut naruszenia art. 8 ust. 2 pkt 5 ustawy antymonopolowej Zainteresowani zgodzili się z Prezesem UOKiK, co do kwalifikacji praktyki ograniczającej możliwość wypowiedzenia umowy ubezpieczenia przez ubezpieczającego pracodawcę jedynie w przypadku, gdy co najmniej 75% ubezpieczonych pracowników uprzednio wyrazi na to zgodę – w oparciu o art. art. 8 ust. 2 pkt 5 duokik. Wskazali, że w przypadku braku zgody pracowników, pracodawca pozbawiony jest możliwości podjęcia decyzji w przedmiocie zmiany ubezpieczenia nawet, jeśli inny ubezpieczyciel oferuje korzystniejsze warunki. Zainteresowani podzielili argumentację Prezesa, że w sytuacji, gdy na rynku ubezpieczeń działają inne podmioty niż powódka, jej zachowanie ogranicza swobodę kontraktową pracodawców, co ma bezpośredni skutek dla konkurentów (...) i często stanowi barierę nie do pokonania w dostępie do rynku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Również w odniesieniu do praktyki ograniczającej konkurencję, polegającej na utrzymywaniu i stosowaniu (...) utrudniających zmianę ubezpieczyciela na skutek rozciągnięcia ochrony ubezpieczeniowej pracownika po wystąpieniu przez niego z ubezpieczenia i obciążenia ubezpieczającego pracodawcy składkami za okres wypowiedzenia umowy, Zainteresowani zgodzili się, że wypełnia ona hipotezę art. 8 ust. 2 pkt 5 ustawy antymonopolowej. Stwierdzili, że żądanie zapłaty składki w okresie wypowiedzenia byłoby dozwolone, gdyby zgodnie z umową ubezpieczenia pracodawca uprawniony byłby do potrącania w tym okresie składek, co w niniejszej sprawie nie ma miejsca.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zarzutu naruszenia art. 8 ust. 1 w zw. z art. 4 pkt 8 ustawy antymonopolowej Zainteresowani podzielili stanowisko Prezesa UOKiK w zakresie ustaleń dotyczących rynku właściwego. Zgodzili się, że w niniejszej sprawie rynkiem tym jest krajowy rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Dla uzasadnienia słuszności tego poglądu odwołali się, między innymi, do stanowiska organów wspólnotowych, oferty zakładów ubezpieczeń, literatury fachowej, a także ankiet przeprowadzonych przez Prezesa UOKiK wśród zakładów ubezpieczeń. Konsekwencją przyjęcia ww. stanowiska, było uznanie za bezprzedmiotowe argumentów strony powodowej, dotyczących udziału (...) na wspólnotowym rynku ubezpieczeń na życie (zarzut naruszenia art. 8 ust. 1 i 2 duokik).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Zainteresowanych, nie mogą zastać uwzględnione w niniejszym postępowaniu wszelkie, przedstawione przez powódkę, dane ekonomiczne mające na celu określenie jej udziału w rynku ubezpieczeń na życie. Odnosząc się natomiast do udziału powódki na krajowym rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie Zainteresowani wskazali, że wbrew jej opinii, podstawą określenia wskaźnika dominacji (...) na danym rynku, obok bardzo wysokiego udziału w rynku, były także następujące okoliczności: utrzymywanie pozycji dominującej przez długi czas; bariery wejścia na rynek właściwy, w tym bariery o charakterze ekonomicznym, technologicznym oraz prawnym; przywiązanie do marki towaru; struktura rynku oraz wielkość i skala działania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z wyżej wskazanych przyczyn, zdaniem Zainteresowanych, nie zasługiwał na uwzględnienie także zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez przyjęcie, że powód posiada pozycję dominującą na rynku relewantnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zainteresowani nie zgodzili się z zarzutem odwołania, dotyczącym naruszenia art. 3 i art. 5 w zw. z art. 35 Rozporządzenia nr 1/2003 w zw. z art. 82 TWE. Stwierdzili, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes UOKiK, wskazując na konieczność zastosowania wspólnotowych przepisów prawa konkurencji szczególną uwagę zwrócił właśnie na wpływ praktyki na handel pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnoty, wskazując, iż stosowana przez powoda praktyka wpływa na handel pomiędzy państwami członkowskimi Wspólnoty Europejskiej poprzez stworzenie bariery dla wejścia na rynek podmiotów zagranicznych. Według Zainteresowanych, nie ulega wątpliwości, że wpływ na handel państw członkowskich może mieć miejsce w przypadku izolacji rynku krajowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zarzutu naruszenia art. 39 k.p.a. w zw. z art. 40 § 2 k.p.a., art. 7, art. 9 i art. 10 k.p.a. w zw. z art. 90 ustawy antymonopolowej w odpowiedzi na odwołanie stwierdzono, że zarzut braku doręczenia z urzędu pełnomocnikowi powoda przez organ antymonopolowy pism procesowych, bez wskazania zakresu zarzutu, tzn. bez wskazania konkretnie, które z pism nie zostały powodowi doręczone oraz bez wskazania, jaki wpływ na wynik sprawy miały uchybienia organu w przedmiocie doręczenia jest bezskuteczny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia art. 10 k.p.a. w zw. z art. 45a i art. 66 duokik Zainteresowani stwierdzili, że jest on nietrafny. Wskazali, że zarzut naruszenia art. 10 k.p.a. byłby zarzutem prawidłowym w przypadku, gdyby strona powodowa nie została bądź została błędnie poinformowana o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym. Tymczasem, jak podnieśli Zainteresowani, z akt sprawy wynika, że powód zawiadomieniem o zakończeniu zbierania materiału dowodowego z dnia 20 sierpnia 2007r., został poinformowany o możliwości zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym oraz o możliwości przedstawienia swojego stanowiska w terminie 14 dni od dnia zakończenia przeglądania akt sprawy. W ocenie Zainteresowanych, powyższe zawiadomienie było bez wątpienia wynikiem realizacji czynnego udziału stron w postępowaniu. Z tych samych przyczyn nie zasługiwał, ich zdaniem, na uwzględnienie zarzut dotyczący nieodniesienia się przez Prezesa UOKiK do pisma procesowego powódki z dnia 7 października 2007r., które zostało wniesione po upływie terminu. Zainteresowani wskazali, że Prezes nie miał obowiązku włączyć takiego pisma do akt sprawy, a powódka nie wykazała, że brak odniesienia się do ww. pisma przez Prezesa UOKiK miał dla niej negatywne konsekwencje, a jeśli tak, to w jakim zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za nietrafny uznano zarzut określony w pkt C.3.b. z uwagi na to, że przy wydzielaniu rynku właściwego były brane pod uwagę wyniki przeprowadzonej przez Prezesa UOKiK ankiety, obejmującej m.in. badanie cech podobnych oraz różnicujących grupowe ubezpieczenia (w tym pracownicze) na życie oraz ubezpieczenia indywidualne. Tak samo oceniono zarzutu niekompletności danych zebranych przez Prezesa UOKiK w przedmiocie obliczenia udziału powoda oraz jego konkurentów w rynku ubezpieczeń grupowych na życie. Wskazano, że powód dokonując wyliczeń, w celu wykazania błędu matematycznego w ustaleniu wysokości udziału, swoje działania matematyczne oparł na niewłaściwych danych podstawowych. Przyjął błędnie zaniżoną liczbę uczestników rynku do podmiotów działających „fizycznie” na rynku polskim. Powołując się na dane (...) Zainteresowani wskazali, że na obszarze polskim, w 2005r. oprócz 33 towarzystw ubezpieczeń, mających „fizycznie” oddziały na terenie (...), notyfikowanych było 65 zakładów ubezpieczeń państw członkowskich UE i Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu, które mogły prowadzić działalność w zakresie grupowych ubezpieczeń pracowniczych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Zainteresowanych, zarzut braku profesjonalności w działaniach podejmowanych przez organ administracji publicznej jest zarzutem niepopartym argumentacją merytoryczną. Podnieśli oni, że w treści ankiet nie zostało wskazane, że postępowanie wyjaśniające dotyczy powoda – wręcz przeciwnie, wynikało z nich, że Prezes UOKiK wszczął to postępowanie w celu ustalenia zachowań towarzystw ubezpieczeń (a nie jednego podmiotu) na życie w zakresie prowadzenia grupowych ubezpieczeń pracowniczych. Ponadto stwierdzili, że nie mogą zostać uwzględnione zarzuty dotyczące niewłaściwe sformułowanych pytań, bo przedsiębiorcy działający na rynku ubezpieczeń na życie są profesjonalistami, doskonale znającymi reguły rynku, na którym działają, jak również świetnie orientujący się w wachlarzu oraz charakterystyce produktów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. w zakresie nieuwzględnienia przez Prezesa treści wyroków SOKiK z dnia 10 października 2005r. o sygn. akt XVII AmC 54/04 i AmC 56/04 Zainteresowani wskazali, że oparcie na nich rozstrzygnięcia nie było możliwe, ponieważ przedmiotem postępowania w obu przywołanych wyrokach był inny stan faktyczny. Żaden z nich nie odniósł się do przerzucenia w okresie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia ciężaru finansowania składek pracownika na pracodawcę oraz do działań, w wyniku których zniekształcona została konkurencja.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co do zarzutu C.3.g. Zainteresowani stwierdzili, że przedmiotem niniejszego postępowania nie jest stosowanie niedozwolonych klauzul umownych w umowach grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie, lecz utrzymywanie i stosowanie zasad uniemożliwiających zmianę ubezpieczyciela, co zniekształca i tak nieznaczną na tym rynku konkurencję. Dlatego też sama zmiana (...) nie ma i nie miała wpływu na ocenę zachowań powoda, w sytuacji, gdy stare (...) były nadal stosowane.</p>\n<p class=\"lf-p\">W opinii Zainteresowanych, nie zasługuje również na uwzględnienie zarzut sformułowany w pkt C.3.h. odwołania. Podnieśli, iż z danych uzyskanych w toku postępowania antymonopolowego wynika, że w połowie 2001r. zakresem usług powoda w przedmiocie grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie objętych było aż 9 mln Polaków z zastrzeżeniem, że ubezpieczenia te stanowią ponad 80% portfela wszystkich ubezpieczeń (...). Według Zainteresowanych, z uwagi na tak silną pozycję powoda na rynku, praktyki przez niego stosowane określone w decyzji Prezesa UOKiK wpływają bardzo negatywnie na strukturę rynku. Odnosząc się do argumentacji co do utraty przez powoda udziałów w rynku, wskazali oni, iż dane te dotyczą rynku ubezpieczeń na życie, natomiast w niniejszej sprawie rynek relewantny określony został jako rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez ustalenie, że doszło do naruszenia interesu publicznoprawnego, podtrzymano stanowisko wskazane w pkt 3 pisma, uznając ten zarzut za nietrafny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Zainteresowanych, na nieprawdziwość zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez błędne ustalenia, że powód egzekwuje składki od pracowników, którzy wypowiedzieli umowę ubezpieczenia w sytuacji gdy pracodawca nie wypowiada umowy oraz zarzutu naruszenia ww. przepisu poprzez błędne ustalenie, że powód egzekwuje składki od pracowników, którzy wypowiedzieli umowę ubezpieczenia w sytuacji, gdy pracodawca nie wypowiada umowy – wskazuje materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie (k. 4935-4940, 5270-5284, 5293-5301, 5302-5308).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie zainteresowanych, na akceptację nie zasługuje również zarzut z pkt C.3.l., gdyż ocena zachowań powoda w świetle ustawy antymonopolowej nie dotyczy samej możliwości zobowiązania do zapłaty składki w okresie wypowiedzenia. Kwestią podlegającą negatywnej ocenie Prezesa UOKiK jest zachowanie powoda polegające na żądaniu zapłaty od pracodawcy składek ubezpieczeniowych za pracowników w sytuacji, gdy pracodawca nie jest już uprawniony do pobierania składek od pracowników. Według Zainteresowanych, nie ulega wątpliwości, że żądnie zapłaty składki w okresie wypowiedzenia byłoby dozwolone, gdyby pracownik zezwolił pracodawcy na potrącanie w tym okresie składek, jednak jak wykazało postępowanie antymonopolowe przeprowadzone w niniejszej sprawie, taka sytuacja nie miała miejsca.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odpowiedzi na odwołanie nie zaakceptowano argumentacji powódki odnośnie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. poprzez utożsamienie ustawowych ograniczeń w potrąceniu składki ubezpieczeniowej z wynagrodzenia pracownika z niemożnością wyegzekwowania kwoty z tytułu opłacenia składki. W tym zakresie podniesiono, że dodatkowe obciążanie pracodawcy, który jest wyłącznie pośrednikiem w zapłacie ubezpieczeniowej, w dochodzeniu swoich należności od pracownika jawi się jako rozwiązanie wysoce krzywdzące, nieekwiwalentne i sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Wskazano, że nie ulega wątpliwości, że to powód jako podmiot osiągający korzyści finansowe z tytułu świadczonych usług, powinien być w całości obciążony ryzykiem prowadzenia działalności gospodarczej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W nawiązaniu do zarzutu dowolnego ustalenia, dotyczącego obligatoryjności zawierania umów grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie oraz subsydiowania części ubezpieczonych pracowników przez pozostałych wskazano, że trudno zaakceptować tezy pełnomocnika powoda w sytuacji, gdy zaprzeczają one faktycznym relacjom na rynku, a które zostały potwierdzone przez przedsiębiorców na nich działających. Ponadto podniesiono, że z kontekstu uzasadnienia decyzji w tym zakresie wynika, iż intencją Prezesa UOKiK było wskazanie na to, że w przypadku ubezpieczeń grupowych możliwe jest zawarcie umowy ubezpieczenia także przez osoby, które z różnych względów (w tym ze względów zdrowotnych) nie mogłyby zostać objęte ubezpieczeniami indywidualnymi. W takim przypadku, w sytuacji chęci zawarcia przez te osoby umowy ubezpieczenia, niejako „obowiązkowe” staje się zawarcie grupowych ubezpieczeń na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zarzutu naruszenia art. 233 k.p.c. w związku z ustaleniem, że pracodawca nie czerpie korzyści z faktu ubezpieczenia swoich pracowników, Zainteresowani stwierdzili, że zarzuty te nie mają charakteru merytorycznego, nie pozostają w związku ze sprawą i nie mają na nią wpływu, przeto nie jest możliwe odniesienie się do nich.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uznali również, że nie powinien być uwzględniony zarzut dotyczący przerzucenia ciężaru dowodu na powoda - zarzut naruszenia Rozporządzenia nr 1/2003. W ocenie Zainteresowanych, postępowanie antymonopolowe przeprowadzone było rzetelnie, a materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie jest wyjątkowo obszerny. Wskazali oni, że organ ochrony konkurencji zobowiązany jest w sprawach z naruszenia art. 82 TWE udowodnić istnienie pozycji dominującej przedsiębiorcy oraz naruszenie tej pozycji. Ciężar dowodu, iż określone zachowanie przedsiębiorcy posiadającego pozycję dominującą znajduje obiektywne uzasadnienie, spoczywa na tym przedsiębiorcy, przy czym musi on to uczynić w sposób przekonujący, stosując odpowiedni standard dowodowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według Zainteresowanych, nie zasługuje na uwzględnienie zarzut sformułowany w pkt C.5. odwołania z uwagi na to, że określenie pozycji dominującej powoda na rynku relewantnym jak i inne okoliczności sprawy wyjaśnione zostały oraz określone przez Prezesa UOKiK wyczerpująco. W pełni przychylili się oni również do rozstrzygnięcia oraz uzasadnienia Prezesa w materii objętej zarzutem naruszenia art. 101 duokik w zw. z art. 6 i 8 k.p.a. poprzez nałożenie na powoda rażąco wygórowanej kary pieniężnej z naruszeniem zasady równości i proporcjonalności, niewspółmiernej do zarzucanych powodowi działań i skutków tych działań dla konkurencji na rynku. Zdaniem Zainteresowanych, kara nałożona została prawidłowo z uwzględnieniem zasad jej nakładania stosowanych w praktyce przez organy ochrony konkurencji i konsumentów.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odpowiedzi na odwołanie nie podzielono zarzutu niewykonalności decyzji wynikającej z bezprawności żądania. W tym zakresie stwierdzono, że z sentencji decyzji w sposób jasny i precyzyjny wynika, jakie zachowania powoda uznane zostały za praktyki ograniczające konkurencję. Natomiast w uzasadnieniu decyzji, stanowiącej jej integralną część, zostało wskazane, na czym zaniechanie praktyk ma polegać.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zarzutu dotyczącego rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów postępowania stwierdzono, że termin wniesienia odwołania w zakresie nałożenia obowiązku zwrotu kosztów wynosi 7 dni, a nie tak jak to przyjął pełnomocnik powoda w terminie 14 dni. W dalszej kolejności wskazano, że wnioskodawcy pismem z dnia 18 września 2007r. przedłożyli spis kosztów poniesionych w toku postępowania antymonopolowego prowadzonego w niniejszej sprawie, które wyniosły 22.750 zł. Zdaniem Zainteresowanych, podstawą rozstrzygnięcia w przedmiocie zwrotu kosztów postępowania jest w niniejszej sprawie art. 69 ust. 3 ustawy antymonopolowej w zw. z § 14 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia MS zgodnie z którym maksymalna stawka z tytułu zastępstwa procesowego w postępowaniu przed Prezesem UOKiK wynosi 2.160 zł. Podzielają oni zdanie Prezesa, że maksymalna stawka zwrotu przedmiotowych kosztów uzasadniona jest charakterem praktyki stosowanej przez powoda. Ponadto, w ocenie Zainteresowanych, mnogość wnioskodawców wymagała w toku postępowania antymonopolowego szczegółowej analizy licznych stanów faktycznych i prawnych, co uzasadnia przyznanie kosztów zastępstwa procesowego odrębnie dla każdego wnioskodawcy. Podkreślono także, że prowadzona sprawa, z uwagi na specyficzny charakter, trudność w zdefiniowaniu rynku relewantnego oraz wspólnotowy wymiar praktyki, jest sprawą o złożonym i zawiłym charakterze.</p>\n<p class=\"lf-p\">W zakresie wniosku o wstrzymanie wykonania decyzji Zainteresowani podtrzymali stanowisko przedstawione w odpowiedzi na zażalenie powódki na postanowienie w przedmiocie nadania decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności. Wskazali również, że w części dotyczącej rygoru Prezes UOKiK wykazał szczegółowo, jakie zagrożenia niesie ze sobą stosowanie przez powoda praktyk monopolistycznych zarówno dla instytucji konkurencji, uczestników rynku, jak i dla konsumentów. Zainteresowani zauważyli, że organ antymonopolowy wprost wskazał, że zachowanie powoda utrudnia zarówno ubezpieczającym jaki i ubezpieczonym zmianę ubezpieczyciela, w sytuacji uzyskania korzystniejszej oferty ze strony innego zakładu ubezpieczeń (ważny interes konsumentów), jak i ograniczają dostęp do rynku pozostałym jego uczestnikom (ochrona konkurencji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podnieśli również, że Prezes podkreślił, że w wyniku stosowania praktyki ograniczającej konkurencję, powód uzyskuje nieuzasadnione korzyści, tzn. korzyści, które nie byłyby możliwe do osiągnięcia przez niego w sytuacji, gdyby na rynku panowały reguły normalnej konkurencji. Zdaniem Zainteresowanych, konieczność nadania rygoru natychmiastowej wykonalności związana jest również z zawiedzonymi obecnie postępowaniami przed sądami powszechnymi, które wszczęte zostały z powództwa (...) w celu dochodzenia od ubezpieczających (pracodawców) składek za okres wypowiedzenia. Brak nadania rygoru pozwoliłby powodowi na dalsze stosowanie praktyk ograniczających konkurencję. W odpowiedzi na odwołanie wskazano również, że nietrafne są zarzuty i argumenty odnoszące się do niespełnienia przesłanki „ważnego interesu konsumentów” z tej przyczyny, że ubezpieczający (pracodawca) nie jest konsumentem w rozumieniu k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uzasadnienia decyzji wynika bowiem jednoznacznie, iż przesłanką nałożenia rygoru była ochrona interesów pracodawców jak i pracowników, którzy poprzez zachowanie powoda mają ograniczony wybór usługodawcy na rynku ubezpieczeń. Odnosząc się z kolei do zarzutu niezastosowania art. 108 § 1 k.p.a. Zainteresowani stwierdzili, że art. 90 ustawy antymonopolowej stanowi lex specialis wobec art. 108 § 1 k.p.a., co przesądza o niestosowaniu go w sprawach praktyk ograniczających konkurencję ( odpowiedź na odwołanie, k. 375-406).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p>\n<p class=\"lf-p\">W dniu 9 listopada 2004r. do Prezesa UOKiK wpłynął wniosek: (...) Sp. z o.o. z siedzibą w P., T. W. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą (...) T. W. z siedzibą w M., J. W. (1) i M. G. (1) prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą (...) s.c. J. W. &amp; M. G. z siedzibą w K., E. B., P. N., M. N. prowadzących działalność pod nazwą PPHU (...) s.c. E. B., P. N., M. N. z siedzibą w B., Spółdzielni Kółek Rolniczych z (...) w B., L. M. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą Zakład (...)- L. M. z siedzibą w T., Szkoły Podstawowej im. A. M. z siedzibą w U., B. P. (1), B. P. (2) prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą R. (...).B. s.j. P. B. (1), P. B. (2) z siedzibą w K., E. D. (2) i M. K. (2) prowadzących działalność gospodarczą pod nazwą Zakład Usługowo-Produkcyjny (...) s.c. z siedzibą w S. - o wszczęcie postępowania antymonopolowego przeciwko (...) S. A. z siedzibą w W..</p>\n<p class=\"lf-p\">W oparciu o ww. wniosek w okresie od 10 grudnia 2004r. do 31 maja 2005r. Prezes przeprowadził postępowanie wyjaśniające w sprawie zachowań towarzystw ubezpieczeń na życie, mogących ograniczać lub naruszać konkurencję na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie oraz w celu ustalenia, czy w przedmiotowej sprawie miało miejsce naruszenie przepisów ustawy antymonopolowej uzasadniające wszczęcie postępowania antymonopolowego. W dniu 1 czerwca 2005r. organ antymonopolowy wszczął postępowanie antymonopolowe przeciwko (...) S. A., które zakończyło się wydaniem w dniu 25 października 2007r. decyzji zaskarżonej w przedmiotowym postępowaniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podmioty posiadające w niniejszej sprawie status zainteresowanych, tj. (...) sp. z o. o. w P., T. W., , E. B., P. N. i M. N.., Spółdzielnia Kółek Rolniczych w B., L. M., (...) sp. jawna w K. , , (...) sp. z o. o. w K., Zakład (...) sp. jawna J.M.E.K. W. w B., (...) M. i spółka sp. jawna w G., (...) sp. z o. o. w Ł., (...) sp. z o. o. w J., (...) sp. z o. o. w N., (...) A. P., (...) sp. jawna w P., B. K., Z. A. oraz Przedsiębiorstwo Produkcji, Handlu i Usług (...) sp. z o. o. w R. - są przedsiębiorcami w rozumieniu art. 4 pkt 1 duokik. E. D. (1) i M. K. (2) oraz J. W. (1) i M. G. (1) takimi przedsiębiorcami byli ale zaprzestali prowadzenia działalności gospodarczej. Sentencją wyroku nie zostali natomiast objęci - dopuszczeni do udziału w postępowaniu antymonopolowym – Firma Handlowa (...) spółka jawna D. i spółka w T. oraz Szkoła Podstawowa nr (...) w J.. Zgodnie z art. 316 § 1 k.p.c., miarodajny dla oceny sprawy jest stan rzeczy istniejący w dacie wydawania orzeczenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tego względu, nie mógł być uznany za zainteresowanego podmiot, który nie istnieje we wskazanym momencie. Chodzi tutaj mianowicie o pierwszy z wymienionych podmiotów, który został wykreślony z rejestru przedsiębiorców KRS prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Toruniu Sądu Gospodarczego z dniem 6 kwietnia 2007r. (sygn. akt TO.VII Ns-Rej. KRS/(...)). Z kolei drugi z podmiotów, nie został uznany za zainteresowanego z powodu braku zdolności sądowej, przy czym brak ten ma charakter nieusuwalny. W świetle art. 64 k.p.c. oraz art. 5 ust. 1-3 lit. f ustawy z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004r. nr 256, poz. 2572 ze zm.) poza sporem jest, że szkoła nie ma osobowości prawnej, zatem nie przysługuje jej zdolność sądowa, tj. zdolność do występowania w procesie jako strona. (...) to Spółka Akcyjna istniejąca od 1991 roku, powstała na skutek przeniesienia portfela umów ubezpieczeń na życie przez Państwowy Zakład (...). Jest następcą prawnym i kontynuatorem działalności prowadzonej m.in. w zakresie ubezpieczeń na życie przez działający w Polsce po II wojnie światowej (...) - (wcześniej działający jako: (...) Zakład (...) od 1945r), który do 1989r. był jedynym zakładem w Polsce świadczącym ubezpieczenia na życie, z czego większość tych ubezpieczeń stanowiły ubezpieczenia grupowe. (...) prowadzi działalność w zakresie określonym w dziale I załącznika do ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 124, póz. 1151 ze zm.), tj. w obszarze ubezpieczeń na życie, obejmujących grupy:</p>\n<p class=\"lf-p\">1- ubezpieczenia na życie, 2- ubezpieczenia posagowe, zaopatrzenia dzieci, 3- ubezpieczenia na życie, jeżeli są związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, 4- ubezpieczenia rentowe, 5- ubezpieczenia wypadkowe i chorobowe, jeśli są uzupełnieniem ww. ubezpieczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ramach (...) oferuje zarówno ubezpieczenia indywidualne jak i ubezpieczenia grupowe, wśród których zasadnicze miejsce zajmują grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie. Zasadniczo grupowe ubezpieczenia pracownicze oferowane przez (...) (typ P) obejmują i dotyczą życia ubezpieczonego i współubezpieczonych (małżonka, dzieci, rodziców, teściów, noworodka martwo urodzonego, urodzenia się dziecka ubezpieczonemu) wraz z ubezpieczeniami dodatkowymi (operacje chirurgiczne, leczenie szpitalne, ciężkie choroby), indywidualnie kontynuowanego grupowego ubezpieczenia pracowniczego. Przedmiotowe ubezpieczenia charakteryzują się m.in. tym, że umowa ubezpieczenia zawierana jest pomiędzy zakładem ubezpieczeń a ubezpieczającym pracodawcą i dotyczy ona zatrudnionych przez ubezpieczającego pracodawcę pracowników, składka ubezpieczeniowa płacona jest ubezpieczycielowi (miesięcznie) przez ubezpieczającego pracodawcę, który dokonuje jej potrąceń z wynagrodzeń pracowników (za ich wcześniejszą zgodą).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe ubezpieczenia oprócz dość szerokiego zakresu ochrony charakteryzują niewysokie świadczenia. Suma ubezpieczenia zdefiniowana jest kwotowo (niezależnie od zarobków pracownika), a jej wysokość ograniczona jest z góry do określonej sumy (np. średniego rocznego wynagrodzenia w Polsce, najczęściej jednak daleka jest od swej maksymalnej wysokości i stanowi równowartość 3 lub 4 średnich miesięcznych dochodów Polaka). Typowa umowa grupowego ubezpieczenia pracowniczego zawierana jest bezterminowo i przewiduje wypłatę świadczeń z tytułu następujących okoliczności: zgon naturalny ubezpieczonego, nieszczęśliwy wypadek powodujący zgon ubezpieczonego lub trwały uszczerbek na zdrowiu, zgon współubezpieczonego: dziecka, małżonka, rodziców, teściów ubezpieczonego, urodzenie się dziecka ubezpieczonemu, zgon ubezpieczonego – świadczenie dla każdego osieroconego dziecka ubezpieczonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wysokość składki ustalana jest na jednakowym poziomie dla wszystkich członków załogi. Ubezpieczony, który przestaje być pracownikiem zakładu pracy objętego grupowym ubezpieczeniem pracowniczym może kontynuować ubezpieczenie na nie zmienionych warunkach opłacając składki indywidualnie, zatem przedmiotowe grupowe ubezpieczenia pracownicze obejmują również ich indywidualną kontynuację (np. po przejściu pracownika na emeryturę). Jednocześnie przedmiotowe ubezpieczenia nie obejmują: ubezpieczeń grupowych finansowanych przez pracodawców (np. pracowniczych programów emerytalnych) oraz tzw. ubezpieczeń bankowych (np. ubezpieczeń grupowych dla posiadaczy kart kredytowych), a także grupowych ubezpieczeń z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zainteresowani zawarli z (...) S.A. umowy grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie, według zasad określonych w Ogólnych warunkach grupowego ubezpieczenia pracowniczego (dalej dOWGUP) typu P z dnia 7 grudnia 1992r. (...) zawierał umowy w oparciu o ww. warunki ubezpieczenia w okresie od dnia 1 stycznia 1993r. do dnia 31 grudnia 2003r., przy czym umowy zawarte w oparciu o przedmiotowe dOWGUP kontynuowane były także po dniu 31 stycznia 2003r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z § 16 ust. 1 dOWGUP, umowa grupowego ubezpieczenia może być wypowiedziana na piśmie na koniec miesiąca kalendarzowego – z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia – przez ubezpieczającego – pod warunkiem, ze co najmniej 75% ubezpieczonych pracowników wyrazi uprzednio zgodę pisemną na rozwiązanie tej umowy. (...) S.A. może wypowiedzieć umowę – w razie, gdy procent ubezpieczonych w odniesieniu do liczby zatrudnionych jest mniejszy od wymaganego minimum (§ 10) albo w razie nie przekazywania składek w terminie przez ubezpieczającego albo nie nadsyłania przez niego na bieżąco rozliczeń miesięcznych (§ 19 ust. 4). W przypadku wypowiedzenia umowy (ust. 1 pkt 1 i 2 ), ubezpieczający jest obowiązany przekazywać (...) S.A. składki do końca okresu wypowiedzenia. W myśl § 18, składka płatna jest przez pracowników zakładów pracy – miesięcznie z góry oraz przez osoby kontynuujące ubezpieczenie indywidualnie – kwartalnie z góry. Z kolei w § 19 przewidziano, że ubezpieczający jest obowiązany do potrącania ubezpieczonym pracownikom składek z wynagrodzenia za pracę oraz wypłacanych zasiłków chorobowych, macierzyńskich, wychowawczych lub innych wypłat z tytułu należności za pracę. W § 24 starych (...), odpowiedzialność (...) S. A. w odniesieniu do poszczególnych ubezpieczonych wygasa:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>z upływem 3 miesięcy, licząc od końca miesiąca kalendarzowego, za który została opłacona ostatnia składka:</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">a)</span>w czasie zatrudnienia ubezpieczonego w zakładzie pracy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">b)</span>w okresie indywidualnego kontynuowania ubezpieczenia,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">c)</span>w razie ustania stosunku pracy, jeżeli bezpośrednio przedtem ubezpieczony opłacił składki za co najmniej 12 miesięcy;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>z końcem miesiąca kalendarzowego, w którym ustał stosunek pracy, jeżeli bezpośrednio przedtem ubezpieczony opłacił składki za okres krótszy niż 12 miesięcy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>z początkiem odpowiedzialności (...) lub innego ubezpieczyciela, jeżeli ubezpieczony, przed upływem okresu odpowiedzialności, określonym w pkt 1 lit.c, przystąpi do ubezpieczenia w nowym miejscu pracy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4)</span>od następnego dnia po zgonie lub wyjeździe ubezpieczonego za granicę na stałe,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5)</span>w razie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia – z upływem ostatniego miesiąca kalendarzowego, za który opłacono składkę, najpóźniej jednak z dniem rozwązania umowy ubezpieczenia (§ 16).</div>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku, gdy większość lub wszyscy pracownicy rezygnowali z grupowego ubezpieczenia na życie w (...) S.A., zaś pracodawca nie wypowiedział umowy ubezpieczenia, ubezpieczyciel traktował tę sytuację jako równoznaczną z wypowiedzeniem umowy, bądź sam ją wypowiadał i występował do pracodawców o zapłatę składek za okres 3-miesięcznego wypowiedzenia. Zapłaty tych składek (...) dochodził również wtedy, gdy pracodawca wypowiedział umowę w związku z rezygnacją pracowników z ubezpieczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Od dnia 1 stycznia 2004r. (...) wprowadziło nowe warunki grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie typu P, przyjęte uchwałą zarządu nr (...) z dnia 26 listopada 2003r. W nowych (...) nie został utrzymany zapis, przewidujący wymóg wyrażenia zgody na wypowiedzenie umowy ubezpieczenia przez co najmniej 75% pracowników. Nowe zasady grupowego ubezpieczenia pracowników dotyczą umów zawieranych od dnia 1 stycznia 2004r. Umowy wcześniej zawarte, zostały w ok. 80% dostosowane do nowych warunków poprzez ich aneksowanie. Nadal ok. 20% umów funkcjonuje w oparciu o stare (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyżej opisany stan faktyczny nie był między stronami sporny, a Sądu ustalił go w oparciu o dokumenty zawarte w aktach administracyjnych - obejmujących akta postępowania wyjaśniającego (DAR-400- (...), tom I-XV) oraz antymonopolowego ((...), tom I-X) - oraz dokumenty znajdujące się w aktach postępowania sądowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie w portfelu (...) w latach 2002-2005 w zakresie ubezpieczeń grupowych stanowiły ponad 80% portfela wszystkich ubezpieczeń (...) biorąc pod uwagę wartość składki przypisanej brutto. W poszczególnych latach także udział grupowych ubezpieczeń pracowniczych w jego składce przypisanej brutto wynosił ponad 80 % wszystkich ubezpieczeń na życie tego zakładu (odpowiednio 83,90%, 83,12%, 85,26%, 80,01%).</p>\n<p class=\"lf-p\">W Polsce działalność w zakresie ubezpieczeń na życie prowadziły w latach: 2002, 2003, 2004, 2005 odpowiednio: 35, 35, 32, 32 zakłady ubezpieczeń na życie posiadające zezwolenia organu nadzorującego rynek ubezpieczeniowy (wg roczników Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, opracowanych przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych).</p>\n<p class=\"lf-p\">W rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie w Polsce, udział (...) na koniec 2005r wynosił 92,80% (wg danych Komisji Nadzoru Finansowego, mierzony jako udział składki przypisanej brutto pracowniczych ubezpieczeń grupowych w (...) w składce przypisanej brutto z pracowniczych ubezpieczeń grupowych we wszystkich zakładach ubezpieczeń na życie; udział mierzony liczbą ubezpieczonych w ramach grupowych ubezpieczeń na życie wynosił 90,86%). Brak dokładnych danych jaki był udział (...) w rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych w poprzednich latach, niemniej jednak należy przyjąć za Prezesem UOKiK, że udział ten był na podobnym poziomie. Do takiego wniosku słusznie organ posłużył się analizą wzrostu wartości nominalnej składki przypisanej z grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie, faktycznie uzyskanej przez (...) w latach 2002-2005. Skoro wartość ta na przestrzeni lat 2002-2005 wskazywała dynamikę wzrostową (odpowiednio w poszczególnych latach wzrost mierzony rok do roku wynosił 3.7%, 9,6%, 4.4%, a wzrost w okresie 2002-2005 wyniósł 18,6%), to logicznym jest, (uwzględniając nawet wzrost składki z powodów inflacyjnych, przy braku jakiś szczególnych zdarzeń rynkowych, które nakazywały wartość nominalną składki traktować z dużą ostrożnością), że udział ten musiał być w latach 2002-2004 na co najmniej podobnym lub zbliżonym poziomie co w roku 2005.</p>\n<p class=\"lf-p\">Największymi konkurentami (...) w analizowanym okresie w zakresie pracowniczych ubezpieczeń grupowych na życie byli: Towarzystwo (...) SA, Towarzystwo (...) SA, (...) Towarzystwo (...) na (...) SA, Towarzystwo (...) SA, (...) na (...) SA. Udział w rynku pracowniczych ubezpieczeń grupowych poszczególnych konkurentów (...) w rynku w 2005 r. przedstawiał się następująco: A. 1,50%, W. 0,90%, (...) 0,79%, (...) 0,79% i A. 0,57%.</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawie niniejszej w dniu 17 lutego 2011 zapadł wyrok tutejszego Sądu, w którym Sąd zmienił decyzję Prezesa UOKiK w ten sposób, że w pkt I.1 w zakresie drugiej z wymienionych praktyk nadał decyzji brzmienie: „obciążania ubezpieczającego (pracodawcy) składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia i nakazuje zaniechania jej stosowania”, oraz zmienił zaskarżoną decyzję w pkt II.1 w zakresie drugiej z wymienionych praktyk poprzez nadanie jej następującej treści: „obciążania ubezpieczającego (pracodawcy) składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia i nakazuje zaniechanie jej stosowania” W pozostałym zakresie Sąd oddalił odwołanie powoda. Na skutek apelacji powoda i pozwanego od wyroku Sądu I instancji, Sąd Apelacyjny wyrokiem z 9 maja 2013r uchylił zaskarżony wyrok, zniósł postępowanie przed Sądem I instancji w zakresie rozprawy z 17 lutego 2011 i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Podstawę uchylenia wyroku stanowił przepis art. 379 pkt 5 k.p.c. tj. nieważność postępowania z powodu pozbawienia niektórych zainteresowanych możności obrony swych praw. Pomimo uchylenia wyroku z powodów innych niż merytoryczna treść rozstrzygnięcia, Sąd Apelacyjny odniósł się do wywodu Sądu I instancji dotyczącego potrzeby częściowej zmiany zaskarżonej decyzji, wskazując, że argumentacja ta budziła poważne zastrzeżenia. W szczególności wskazując na przepis art.</p>\n<p class=\"lf-p\">808 § 2 k.c. zakwestionował argumentację Sądu Okręgowego, że skoro w okresie wypowiedzenia umowy spoczywa na ubezpieczających obowiązek świadczenia ochrony ubezpieczeniowej pracownikom objętym grupowym ubezpieczeniem, za co należy się ubezpieczycielowi składka, to ubezpieczający powinien zadbać o opracowanie własnego sytemu ściągania tych składek od ubezpieczonych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">Odwołanie jest niezasadne i jako takie zasługuje na oddalenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na wstępie należy zwrócić uwagę, że na podstawie art. 131 ust. 1 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. nr 50, poz. 331 ze zm.) do postępowań wszczętych na podstawie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów i niezakończonych do dnia wejścia w życie ustawy z 2007 r. stosuje się przepisy dotychczasowe o ochronie konkurencji i konsumentów. Wobec tego, w niniejszej sprawie zastosowanie znalazły przepisy ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz. U. nr 122, poz. 1319 ze zm., zwanej dalej ustawą duokik).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 8 powołanej wyżej ustawy zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej na rynku właściwym przez jednego lub kilku przedsiębiorców. Takie zachowanie stanowi przejaw praktyk ograniczających konkurencję na rynku właściwym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla rozstrzygnięcie więc, czy powód istotnie ten zakaz naruszył konieczne jest ustalenie czy jego pozycja jest dominująca, a to z kolei wymaga ustalenia rynku właściwego na którym funkcjonuje przedsiębiorca.</p>\n<p class=\"lf-p\">RYNEK WŁAŚCIWY Zgodnie z art. 4 pkt 8 pod pojęciem rynku właściwego rozumie się rynek towarów, które ze względu na ich przeznaczenie, cenę oraz właściwości, w tym jakość, są uznawane przez ich nabywców za substytuty oraz są oferowane na obszarze, na którym, ze względu na ich rodzaj i właściwości, istnienie barier dostępu do rynku, preferencje konsumentów, znaczące różnice cen i koszty transportu, panują zbliżone warunki konkurencji. Pod pojęciem towarów rozumie się również usługi (art. 4 pkt. 6). Konieczne jest więc określenie rynku w ujęciu produktowym oraz geograficznym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z Obwieszczeniem Komisji ws. definicji rynku właściwego do celów wspólnotowego prawa konkurencji (Dz. U. WE C z dnia 9 grudnia 1997r., nr 372, s. 5; dalej: OKE), definiowanie rynku jest narzędziem mającym na celu zidentyfikowanie oraz określenie ograniczeń konkurencji między przedsiębiorstwami. Celem zdefiniowania rynku, zarówno w wymiarze asortymentowym, jak i w wymiarze geograficznym, jest identyfikowanie rzeczywistych konkurentów danego przedsiębiorstwa, którzy są w stanie zakłócić jego zachowanie. Komisja Europejska podobnie jak przepis art. 4 pkt 8 duokik definiuje rynek relewantny - rynek asortymentowy jako składający się z wszystkich tych produktów i/lub usług, które uważane są za zamienne lub za substytuty przez konsumenta, ze względu na właściwość produktów, ich ceny i ich zamierzone stosowanie (pkt 7 OKE), natomiast właściwy rynek geograficzny jako obszar, na którym dane przedsiębiorstwa uczestniczą w podaży i popycie na produkty lub usługi, na którym warunki konkurencji są wystarczająco jednorodne, oraz który może zostać odróżniony od sąsiadujących obszarów ze względu na to, że warunki konkurencji na tym obszarze znacznie się różnią (pkt 8 OKE).</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawie niniejszej powódka twierdziła, że rynkiem właściwym jest w ujęciu produktowym – rynek ubezpieczeń na życie, a w ujęciu geograficznym – wspólnotowy rynek ubezpieczeń. W ocenie Sądu, prawidłowe było jednak przyjęcie przez Prezesa UOKiK, iż w przedmiotowej sprawie rynkiem relewantnym jest krajowy rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe ustalenie dokonane przez Prezesa UOKiK poprzedzone zostało bardzo szczegółowym badaniem całego rynku ubezpieczeń na życie, przeprowadzonym w oparciu o właściwe kryteria i metodologię oraz z użyciem adekwatnych instrumentów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niewątpliwe jest zdaniem Sądu, że ubezpieczenia na życie nie stanowią jednorodnej grupy, co potwierdza praktyka zakładów ubezpieczeń, jak i powołana przez organ w decyzji literatura fachowa (zob. np. k. 5588-5574, 5808-5670). Rozróżniane są dwa zasadnicze typy ubezpieczeń na życie: ubezpieczenia indywidualne i ubezpieczenia grupowe. Wśród ubezpieczeń grupowych na życie - grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie stanowią odrębny produkt ubezpieczeniowy i ubezpieczenia indywidualne na życie nie są dla nich substytutem. Należy podkreślić, że grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie są kwalifikowane jako odrębne produkty niż ubezpieczenia indywidualne na życie zarówno przez ubezpieczycieli (co potwierdziło badanie ankietowe, którym objęto 33 zakłady ubezpieczeń na życie działające w Polsce, wg stanu na miesiąc grudzień 2004r), jak i ubezpieczających oraz ubezpieczonych, co w świetle definicji z art. 4 ust. 8 duokik oraz pkt 7 OKE, stanowi dodatkowy argument za wyodrębnieniem z rynku ubezpieczeń na życie rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pomimo istnienia niewątpliwych cech wspólnych każdej z kategorii ubezpieczeń wynikających z faktu, że obie kategorie dotyczą ubezpieczeń na życie występujące między nimi różnice są na tyle zasadnicze i istotne, że nie mogą być one uznawane za substytutywne względem siebie. Należy przytoczyć za Prezesem UOKiK, prawidłowo przez niego wyselekcjonowane różnice pomiędzy ubezpieczeniami na życie a grupowymi pracowniczymi ubezpieczeniami na życie, które odnoszą się do konstrukcji produktu, zakresu dostępnych ryzyk, struktury opłat związanych z produktem, sposobu oceny ryzyka, techniki sprzedaży.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodzić się należy z twierdzeniem organu, że o definitywnym zróżnicowaniu produktów od strony popytowej świadczy odmienność stron analizowanych umów ubezpieczenia. W umowach grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie jako kontrahent ubezpieczyciela występuje ubezpieczający, który musi posiadać szczególną cechę jaką jest bycie pracodawcą, bo to na rzecz jego pracowników umowa ubezpieczenie jest zawierana, w celu ochrony życia lub zdrowia tych osób (pracownicy nie mogą samodzielnie takiej umowy zawrzeć). Zatem to na podmiocie ubezpieczającym spoczywa wysiłek organizacyjny związany z zawarciem (i wykonywaniem umowy, np. przekazywanie składki, nawet jeśli finansującym składkę jest sam pracownik) i przede wszystkim to ten podmiot będąc stroną umowy podejmuje decyzję o przystąpieniu do umowy z zakładem ubezpieczeń i decyduje o kształcie umowy (dokonuje wyboru oferty).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem w umowach indywidualnych ubezpieczającym jest zasadniczo ten sam podmiot, który jest ubezpieczonym, chociaż możliwe jest rozdzielenie tych funkcji. Zatem zasadniczo to ubezpieczony decyduje o wyborze oferty ubezpieczeniowej, sam finansuje składkę i sam przekazuje ją do zakładu ubezpieczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy również zgodzić się z ustaleniami organu, że także sposób kalkulacji składek ubezpieczeniowych i zasad oceny ryzyka jak i sposób oceny ryzyka na tyle różnicuje analizowane typy ubezpieczeń, że nie są one względem siebie substytutywne. Zasadniczo w ubezpieczeniach indywidualnych składka z reguły jest indywidualnie kalkulowana na cały okres zawarcia umowy ubezpieczenia na podstawie wieku, płci i szczegółowych informacji dotyczących wyłącznie danego ubezpieczonego m.in.: oceny stanu zdrowia (indywidualne badania lekarskie itp.), częstotliwości płatności składki, charakteru wykonywanej pracy, trybu życia ubezpieczonego, zakresu ochrony ubezpieczeniowej, wysokości sumy ubezpieczenia, okresu ubezpieczenia oraz innych czynników mogących mieć wpływ na ocenę ryzyka (ryzyka zawodowe i pozazawodowe). Jest to tzw. indywidualna ocena ryzyka (każde ryzyko oceniane jest szczegółowo dla danego ubezpieczonego).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem w pracowniczych ubezpieczeniach grupowych wysokość składki odnosi się do średniej ryzyk dla całej grupy osób ubezpieczonych, co wynika z faktu, że nie dokonuje się indywidualnej oceny ryzyka np. brak jest oceny stanu zdrowia a ryzyko jest uśredniane dla całej grupy pracowników, zaś składka jest taka sama dla wszystkich osób w grupie. Rozłożenie ryzyka ubezpieczeniowego na wszystkich ubezpieczonych umożliwia objęcie szerokim zakresem ochrony wszystkich ubezpieczonych, niezależnie od indywidualnie występującego podwyższonego ryzyka u poszczególnych ubezpieczonych. Dodatkowo uśrednianie przejmowanego ryzyka w ubezpieczeniach grupowych umożliwia oferowania ryzyk, które w ubezpieczeniach indywidualnych nie występują np. urodzenia dziecka, zgon rodzica/teścia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadniczo można mówić także o różnicach pomiędzy analizowanymi ubezpieczeniami w odniesieniu do zakresu ochrony ubezpieczeniowej, gdyż w ubezpieczeniach indywidualnych ochrona jest ograniczona do zdarzeń związanych z życiem lub zdrowiem osoby ubezpieczonej i nie spotyka się raczej świadczeń obejmujących ochroną członków rodziny, podczas gdy typowy dla ubezpieczeń grupowych, w tym pracowniczych jest bardzo szeroki zakres świadczeń obejmujących ochroną zarówno ubezpieczonego jak i członków jego rodziny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także wysokość świadczeń z tytułu ochrony ubezpieczeniowej jest zróżnicowana ze względu na typ ubezpieczenia, gdyż regułą jest, że w ubezpieczeniach indywidualnych dostosowana jest ona do indywidualnych oczekiwań i potrzeb konkretnego klienta a więc z reguły jest ona wyższa. Natomiast w ubezpieczeniach grupowych wysokość świadczeń odzwierciedla z reguły wypadkową minimum oczekiwań ze strony większości ubezpieczonych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie także wysokości składki (ceny ubezpieczenia) na tyle różnicuje ubezpieczenia indywidualne i grupowe ubezpieczenia pracownicze, że uzasadnia to wyselekcjonowanie rynku produktowego grupowych ubezpieczeń pracowniczych.</p>\n<p class=\"lf-p\">O wysokości składki ustalanej zgodnie z zasadami matematyki aktuarialnej w grupowych ubezpieczeniach pracowniczych decyduje m.in. zakres ubezpieczenia i wysokość sumy ubezpieczenia ale także liczba osób przystępujących do ubezpieczenia, branża zawodowa zakładu pracy, częstotliwości przekazywania składek, średni wiek, płeć (np. procent kobiet w grupie). Jak już była o tym mowa jednakowa składka jest więc uśredniona dla całej grupy. Rozłożenie ryzyka ubezpieczeniowego na wszystkich ubezpieczonych pozwala na ustalenie składki na poziomie zazwyczaj niższym niż składka za to samo ryzyko w ubezpieczeniu indywidualnym. Dla zakładu ubezpieczeń także koszty własne związane z pozyskaniem każdego ubezpieczonego w ramach grupowych ubezpieczeń pracowniczych i obsługą tego typu ubezpieczenia są niższe w przeliczeniu na każdego ubezpieczonego dzięki możliwości jednoczesnego dotarcia do szerokiej grupy klientów, co także może przekładać się na niższą składkę. W ubezpieczeniach grupowych – gdzie składki są uśrednione dla całej grupy i w zróżnicowanych wiekowo grupach (a takie zazwyczaj są grupy objęte pracowniczym grupowym ubezpieczeniem), osoby młode niejako subsydiują koszt ubezpieczenia osób starszych jeśli ryzyko wystąpienia zdarzenia w tej grupie jest większe, co pozwala na zaoferowanie osobom starszym składki korzystniejszej aniżeli w ubezpieczeniach indywidualnych (w ubezpieczeniach indywidualnych ubezpieczony płaci cenę za konkretne świadczenie).</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast w ubezpieczeniach indywidualnych wysokość składki także ustalanej w oparciu o zasady matematyki aktuarialnej uzależniona jest od wielu indywidualnych czynników takich jak: wyniki indywidualnej oceny ryzyka, wiek ubezpieczonego, płeć, wysokości sumy ubezpieczenia, okres ubezpieczenia, częstotliwości opłaty składek, typ i zakresu ubezpieczenia, długość okresu ochrony ubezpieczeniowej, charakter wykonywanej pracy, stan zdrowia ubezpieczonego i jego hobby. W związku z faktem indywidualizacji ww. parametrów występuje różna wysokość składek płaconych przez klientów za te same ubezpieczenia. Zazwyczaj sumy ubezpieczenia, świadczenia oraz koszty zawarcia umowy ubezpieczenia indywidualnego są wyższe niż w ubezpieczeniach grupowych. Wysokość składki musi także uwzględniać zdecydowanie bardziej kosztowny proces oceny indywidualnej ryzyk, większe zaangażowanie pracowników zakładu ubezpieczeń w zawarcie i dalsza obsługę indywidualnej umowy ubezpieczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie bez znaczenia dla ustalonego braku substytucyjności popytu na ubezpieczenia indywidualne i grupowe ubezpieczenia pracownicze ma sposób dystrybucji i zdobywania klienta oraz zawierania umów ubezpieczenia. Należy podzielić pogląd wyrażony w tej kwestii przez Prezesa UOKiK, że z punktu widzenia towarzystw ubezpieczeniowych - zdobycie klienta indywidualnego jest dużo łatwiejsze, gdyż samodzielnie podejmuje on decyzję o zawarciu umowy i jej zakresie, dlatego proces zawierania umowy jest zwykle prosty, gdyż ubezpieczenie indywidualne jest wystandaryzowanym produktem prezentowanym klientowi przez agenta. W ubezpieczeniach grupowych istotnie zawarcie umowy jest zazwyczaj trudniejsze, gdyż po pierwsze decyzje nie są zazwyczaj podejmowane jednoosobowo, bo występują organy działające kolegialnie, decyzja ta wymaga zazwyczaj konsultacji z podmiotami ubezpieczanymi, szczególnie jeśli to oni będą pokrywać składkę ubezpieczeniową. Dlatego proces zawierania takiej umowy jest długotrwały, wymaga umiejętności negocjacyjnych i przeprowadzany jest zwykle przez brokera i dlatego stawki składek w ubezpieczeniach grupowych charakteryzują się większą elastycznością a w ubezpieczeniach indywidualnych taryfy składek nie podlegają negocjacjom.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawione wyżej różnice stanowiące o wyłonieniu z rynku ubezpieczeń na życie węższego rynku produktowego grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie są istotnymi czynnikami przy wyborze rodzaju ubezpieczenia przez nabywcę, które nie pozwalają mu uznać oferowanych towarów (ubezpieczeń) za substytuty ze względu na przeznaczenie, cenę oraz właściwości każdego z rodzaju ubezpieczeń. Warto także w odniesieniu do popytowej strony rynku właściwego wskazać, że brak substytucyjności popytu pomiędzy ubezpieczeniami grupowymi na życie a indywidualnymi ubezpieczeniami na życie wynika także z tego, że docelowa grupa ubezpieczonych do której kierowana jest oferta ubezpieczeń indywidualnych na życie była i jest odmienna od docelowej grupy ubezpieczonych w ramach grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do tej ostatniej grupy ubezpieczonych doświadczenie życiowe i zawodowe pozwala na określenie tej grupy jako niejednorodnej, w której znajdują się także osoby niezorientowane i niezdeterminowane na ubezpieczenia na życie, które nigdy nie zdecydowałyby się na zawarcie indywidualnych umów ubezpieczenia na życie, a które poniekąd przy okazji podjęcia zatrudnienia u ubezpieczającego pracodawcy, którego łączy umowa grupowego pracowniczego ubezpieczenia na życie z zakładem ubezpieczeń, deklarują wolę ubezpieczenia. Tego typu ubezpieczeni nie poszukują alternatywnych form ubezpieczenia, kierując się poniekąd przywiązaniem do tradycyjnych (bo znanych z czasów PRL) postaci ubezpieczenia jakimi są grupowe ubezpieczenia pracownicze, które nie angażują ich ponad niezbędną miarę z racji łatwości załatwiania formalności, pobierania składki i uzyskiwania wypłat z tytułu ubezpieczenia i w których wysokość składki jest stosunkowo niska, przez co ubezpieczenie to jest dostępne dla osób o mniej zasobnym portfelu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dotarcie przez (...) do takich niezorientowanych na ubezpieczenie osób jest stosunkowo łatwe, jeśli się weźmie pod uwagę okoliczność, że (...) ma w zakładach pracy swoich przedstawicieli, także pracowników ubezpieczających, którzy pozyskają kolejnych ubezpieczonych, obejmując ich grupowym ubezpieczeniem pracowniczym. Inaczej rzecz się ma z ubezpieczonymi indywidualnie, którzy mają zazwyczaj określone preferencje i oczekiwania w odniesieniu do oferowanych im ubezpieczeń, a także świadomie posiadają potrzebę ubezpieczenia a ich wiedza w tej dziedzinie jest znacznie większa. Często sami poszukują takiej formy zabezpieczenia na wypadek śmierci czy choroby. Ponadto o czym było wyżej ubezpieczenia indywidualne na życie ze względu na wyższą wysokość składki są dostępne dla węższego grona osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak więc chociaż pozornie można by sądzić, że ubezpieczenia indywidualne na życie są substytutywne (zamienne) w stosunku do grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie, to ze względu także na występowanie wśród ubezpieczonych w ramach pracowniczych grupowych ubezpieczeń na życie nabywców, których preferencje pozostają niezmienne nawet jeśli towar ma określone możliwe produkty go zastępowalne – należy wnioskować o braku substytutywności produktów. Na możliwości (ewentualności) występowania takich grup nabywców, których preferencje pozostają niezmienne, nawet jeżeli dany towar ma określone (bliskie) substytuty (jest to problem tzw. captive groups) wskazuje S. Gronowski w:</p>\n<p class=\"lf-p\">Polskie prawo antymonopolowe i uważa za celowe wyodrębnienie wówczas rynku właściwego w ujęciu produktowym, bez względu na fakt ewentualnego istnienia substytutów danego towaru.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za całkowicie chybione należy w świetle powyższych argumentów uznać twierdzenie powódki, iż możliwość indywidualnego kontynuowania ubezpieczenia grupowego przez pracownika, który przeszedł na emeryturę lub rentę, czy np. w przypadku likwidacji zakładu pracy, potwierdza tezę, iż analizowane ubezpieczenia należy traktować jako jeden rynek produktowy, gdyż zdaniem Sądu taki wniosek nie jest uprawniony. W takim bowiem przypadku ubezpieczenie jest kontynuowane na zasadach dotyczących pracowniczego ubezpieczenia grupowego, a nie indywidualnego, zatem ubezpieczenie absolutnie nie spełnia warunków przewidzianych dla tego ostatniego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mylny jest również pogląd powódki, że dla wyznaczenia rynku produktowego bez znaczenia jest okoliczność, kto jest stroną umowy, a kto jej beneficjentem. W grupowych ubezpieczeniach pracowniczych ubezpieczającym (stroną umowy) jest pracodawca, natomiast ubezpieczonym - pracownik, podczas gdy w ubezpieczeniach indywidualnych z reguły jest to ten sam podmiot. Okoliczność ta nie jest bez znaczenia dla pracownika, gdyż jak słusznie zauważył pozwany, w pierwszym wypadku to ubezpieczający ma wpływ na treść umowy i dopełnia formalności związanych z jej zawarciem i realizacją (np. poprzez przekazywanie składek z wynagrodzenia pracownika i dokonywanie innych czynności), podczas gdy przy umowie indywidualnej należy samemu podejmować te czynności. Nadto, jak słusznie podnosili zainteresowani, pojęcie strony umowy ubezpieczenia jest istotne w kontekście analizowanych praktyk (...), w wyniku których strona umowy ma uiszczać w okresie wypowiedzenia składki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy w tym miejscu zaznaczyć, że także istniejące różnice pomiędzy grupowymi ubezpieczeniami na życie a grupowymi ubezpieczeniami pracowniczymi na życie stanowiącymi zdaniem Sądu odrębny produkt ubezpieczeniowy uzasadniają wyodrębnienie rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Za takim wyłonieniem węższego produktowo rynku przemawia odmienność w zakresie poszczególnych grupowych produktów ubezpieczenia na życie i brak substytuwności między nimi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazując na popytowy punkt widzenia Prezes UOKiK wyodrębnił w ramach ubezpieczeń grupowych na życie: - grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie - grupowe ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym - grupowe ubezpieczenia emerytalne - grupowe ubezpieczenia bankowe (tzw. bancassurance) Należy zgodzić się z Prezesem UOKiK, że wskazane powyżej rodzaje ubezpieczeń grupowych na życie, stanowią odrębne produkty z uwagi na ich przeznaczenie, właściwości, oraz pełnione funkcje i nie mogą być uznawane przez nabywców za substytuty, a każdy z tych rodzajów ubezpieczeń należy potraktować jako odrębny rynek produktowy. Nie powielając w szczegółach argumentacji organu, którą Sąd przyjmuje za własną, należy jedynie zasygnalizować, że o ile grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie mają charakter typowo ochronny i ich istotą jest zabezpieczenie najbliższej osoby, której życie stanowi przedmiot umowy ubezpieczenia na wypadek śmierci tej osoby, to grupowe ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym oraz grupowe ubezpieczenia emerytalne – spełniają obok funkcji ochronnych takich jak w ubezpieczeniach tradycyjnych – funkcję kapitałowo-oszczędnościową i w odróżnieniu od ubezpieczeń tradycyjnych, w ubezpieczeniach kapitałowych po zakończeniu okresu obowiązywania umowy ubezpieczenia, wypłacany jest kapitał zgromadzony na rachunku inwestycyjnym ubezpieczonego lub odpowiednio dodatkowa emerytura albo świadczenie rentowe w razie orzeczenia niezdolności do pracy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Właśnie z uwagi na głównie kapitałową funkcję jaką pełnią grupowe ubezpieczenia emerytalne i grupowe ubezpieczenia na życie z funduszem inwestycyjnym ubezpieczenia te stanowią odrębny rodzaj ubezpieczeń grupowych na życie, których jak słusznie skonstatował Prezes UOKiK nie można uznać za substytuty grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie (podobnie Komisja Europejska uznała, że ubezpieczenia ochronne i ubezpieczenia z elementem oszczędnościowym nie mogą być uznawane za substytuty-Decyzja w sprawie (...)/M. (...)</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>(...)/F.).</div>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie również grupowe ubezpieczenia bankowe (tzw. bancassurance) mają odmienną proweniencje. Kierowane są one do osób, które korzystając z usług instytucji finansowych takich jak banki, fundusze inwestycyjne, biura maklerskie, korzystają niejako przy okazji z usług ubezpieczeniowych współpracujących z tymi instytucjami zakładów ubezpieczeń w zakresie ubezpieczeń na życie. Są to najczęściej ubezpieczenia na wypadek śmierci posiadacza lokat terminowych w banku współpracującym z zakładem ubezpieczeń i ubezpieczenia na wypadek śmierci osoby zaciągającej kredyty bankowe. Ubezpieczającym w tego typu umowach jest bank, a ubezpieczonym posiadacz lokaty lub kredytu. Przystąpienie do grupy ubezpieczonych odbywa się w banku, poprzez podpisanie dokumentu, potwierdzającego zgodę właściciela lokaty bankowej na objęcie go ochroną ubezpieczeniową. Świadczeniem ubezpieczeniowym jest wypłata sumy ubezpieczenia, która z reguły odpowiada wysokości lokaty osobie uposażonej (w wypadku zgonu posiadacza lokaty bankowej) albo wypłata ubezpieczonemu świadczenia za utratę sprawności organizmu. Składka ubezpieczeniowa opłacana jest w zależności od umowy pomiędzy bankiem a zakładem ubezpieczeń przez bank lub ubezpieczonego. Produkt ten ze względu na specyfikę nabywców do których jest kierowany i na ich charakterystyczne powiązania finansowe z instytucjami finansowymi z oczywistych powodów nie może być substytutem dla grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe argumenty, szeroko omówione w uzasadnieniu decyzji Prezesa UOKiK przemawiają za przyjęciem, że inne produkty grupowych ubezpieczeń na życie, które znajdują się w ofercie towarzystw ubezpieczeniowych nie stanowią najbliższych substytutów dla grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadnicze znaczenie dla wyodrębnienia na krajowym rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie miały także uwarunkowana historycznie i specyfika krajowego rynku ubezpieczeń. Wynika ona z długotrwałego, bo przez kilkadziesiąt lat, działania (...) jako jedynego na rynku polskim ubezpieczyciela w zakresie ubezpieczeń na życie. Pozostałe rynki produktowe powstały w otoczeniu regulacyjnym wyznaczonym przez zasady wolnej konkurencji na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza i dopiero w tym czasie na rynku ubezpieczeń na życie pojawiła się konkurencja. Przy czym do roku 1990r grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie były w istocie jedynym rozpoznawalnym produktem ubezpieczeniowym na życie w Polsce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dlatego świadomość i przyzwyczajenia klientów (zakładów pracy i ubezpieczonych) stanowią istotne bariery wejścia dla innych zakładów ubezpieczeń zamierzających wejść na ten rynek. Działalność (...) jako wyłącznego w tak długim okresie (aż do 1990r) oferenta grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie spowodowała, że świadczył on - początkowo z braku konkurencji a następnie na skutek przyzwyczajenia odbiorców - usługi ubezpieczeniowe w ramach grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie w zdecydowanej większość dużych firm, przedsiębiorstw i organizacji na terenie (...). Wejście innych zakładów ubezpieczeń do zakładów pracy posiadających umowę z (...) w zakresie grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie było dodatkowo utrudnione, z uwagi na fakt, że (...) zatrudniało w zakładach pracy osoby z nim współpracujące a jednocześnie zatrudnione w tych zakładach pracy, które obsługiwały na zlecenie (...) powyższe ubezpieczenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Osoby te, w zamian za prowizję wypłacaną przez (...), świadczą na jej rzecz usługi nie tylko związane z bieżącą obsługą umowy ubezpieczenia ale również w zakresie niezwłocznego informowania (...) o działalności innych zakładów ubezpieczeń na życie na terenie pracodawcy. Takie działania niewątpliwie także przeciwdziałały wejściu do tych zakładów innych ubezpieczycieli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując wykazane wyżej różnice pomiędzy indywidualnymi ubezpieczeniami na życie i innymi grupowymi produktami rynku ubezpieczeń a grupowymi ubezpieczeniami pracowniczymi na życie powodują, że nie są ono uznawane przez ich nabywców za substytuty. Dodatkowo istniejące, historycznie uwarunkowane bariery wejścia dla innych zakładów ubezpieczeń zamierzających wejść na rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie uzasadniają wyodrębnienie rynku produktowego jakim jest rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd nie podziela także argumentacji powódki, iż w przedmiotowej sprawie wyznaczenie rynku asortymentowego winno nastąpić w oparciu o substytucyjność produktu od strony podażowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadniczo należy stwierdzić, że chociaż teoria podażowej substytucyjności produktów nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa krajowego, gdyż definicja rynku właściwego jest dość jednoznaczna i ewidentnie wskazuje, że substytucyjność towarów odnosi się do popytu, tym niemniej w doktrynie przyjmuje się powszechnie, że decydująca w tym względzie może być również substytucyjność podaży. Substytucyjność podażowa jako element służący do wyznaczenia produktowego rynku właściwego pojawia się także w orzecznictwie europejskim i w obwieszczeniu Komisji Europejskiej w sprawie definicji rynku właściwego do celów wspólnotowego prawa konkurencji (97/C 372/03) i z tej racji Sądy krajowe również winny ją uwzględniać. Na dopuszczalność zastosowania substytucyjności podaży dla ustalenia rynku właściwego wskazał również Sąd Najwyższy w wyroku z 2 lutego 2011r wydanym w sprawie III SK 18/10, zaznaczając jednak wyraźnie, że analiza strony podażowej nie może odbywać się z pominięciem „optyki klientów przedsiębiorcy”, co Sąd w składzie niniejszym podziela.</p>\n<p class=\"lf-p\">W praktyce przyjmuje się, że substytucyjność podażowa występuje wtedy, gdy dostawcy są w stanie przestawić produkcję na odpowiednie produkty oraz obrót nimi w krótkim okresie bez występujących dodatkowych znacznych kosztów lub zagrożeń, w odpowiedzi na małe, ale stałe zmiany cen względnych. Czyli substytucyjnymi dostawcami są jedynie ci z przedsiębiorców, którzy niezwłocznie i bez ponoszenia istotnych dodatkowych kosztów są zdolni do dostarczenia określonych towarów na dane terytorium. Jeśli spełnione są te warunki, dodatkowa produkcja, która jest wprowadzana do obrotu, wywołuje skutki działające dyscyplinująco na konkurencyjne zachowania przedsiębiorstw uczestniczących w obrocie. Taki wpływ w zakresie skuteczności oraz natychmiastowości może być równoważny ze skutkiem substytucji popytu. Jeżeli tak rzeczywiście jest, to należy wówczas uznać, że towary pozornie różne znajdują się na tym samym rynku właściwym w ujęciu produktowym. (tak m.in. Marek Szydło, Nadużywanie pozycji dominującej w prawie konkurencji, Oficyna 2010).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do powyższego należy stwierdzić, że kryterium podażowe nie może mieć w niniejszej sprawie decydującego znaczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jakkolwiek należy zgodzić się z powodem, co także przyznał Prezes UOKiK, iż na analizowanym rynku nie występują żadne ograniczenia odnośnie oferowania grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie przez inne zakłady ubezpieczeń na życie (brak na rynku grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie formalnych barier wejścia dla innych przedsiębiorców, zwłaszcza barier o charakterze prawnym, administracyjnym, czy technicznym), to jednak pozycja rynkowa powodowej Spółki, długotrwałość jej działania na danym rynku oraz preferencje klientów powodują, że w rzeczywistości występują przeszkody utrudniające ekspansję innych zakładów ubezpieczeń na rynek grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie, co oznacza, że nie istnieje istotna substytucyjność po stronie podaży pomiędzy pracowniczymi ubezpieczeniami grupowych a ubezpieczeniami indywidualnymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Chociaż więc teoretycznie inne niż powód zakład ubezpieczeń mogą stworzyć i zaoferować produkty analogiczne do ubezpieczenia grupowego oferowanego przez (...), to jednak bariery wejścia na rynek właściwy, w szczególności trudność w dotarciu do klientów praktycznie uniemożliwia im obejmowanie ochroną ubezpieczeniową ubezpieczonych w ramach grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Słuszne więc było założenie Prezesa UOKiK, że w tych warunkach nie można oczekiwać, że reakcją na podniesienie cen na rynku ubezpieczeń grupowych powyżej konkurencyjnego poziomu byłoby wejście na rynek (lub rozszerzenie już proponowanej oferty) pracowniczych ubezpieczeń grupowych przez pozostałe przedsiębiorstwa działające w sektorze ubezpieczeniowym, które uczyniłoby taką podwyżkę nieopłacalną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym prawidłowa była konstatacja organu, że substytucyjność podażowa nie stanowi okoliczności, która wpływałaby na ograniczenie siły rynkowej (...) na rynku pracowniczych ubezpieczeń grupowych, a przez to na zakres produktowego rynku właściwego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaprezentowane wyżej wąskie ujęcie rynku w aspekcie produktowym znajduje uzasadnienie w prezentowanym w judykaturze stanowisku, wskazującym na konieczność wąskiego wyznaczania granic rynku relewantnego (por. wyrok Sądu Antymonopolowego z dnia 26 października 1994r., sygn. akt XVII Amr 24/94; wyrok SA w W-wie z dnia 21 kwietnia 2010r., sygn. akt 1092/09). Pogląd ten podziela również Sąd orzekający w niniejszej sprawie, gdyż tylko takie jego zdefiniowanie pozwala na realną ocenę pozycji przedsiębiorcy na rynku. Tendencję do wąskiej segmentacji rynku właściwego można dostrzec także w praktyce orzeczniczej organów wspólnotowych (zob. orzeczenie ETS ws. 85/76 H.-La R. La R. &amp; Co.AG przeciwko Komisji). Argumentu przemawiającego za ustaleniem rynku relewantnego w ujęciu asortymentowym w sposób, w jaki uczynił to w przedmiotowej sprawie Prezes UOKiK, dostarcza również powołane przez organ stanowisko prezentowane przez Komisję Europejską w sprawie (...) U./G. V. ( IV M.498). W sprawie tej Komisja uznała, że rynek ubezpieczeń na życie może ulec dalszemu podziałowi zgodnie z przedmiotem ryzyka podlegającego ubezpieczeniu, z uwagi na specyficzne właściwości poszczególnych produktów, czy oczekiwania konsumenta. Stwierdziła również, iż z punktu widzenia ubezpieczających poszczególne rodzaje ubezpieczeń nie są względem siebie substytucyjne. Słusznie podnosili pozwany i zainteresowani, że przy wydzielaniu rynku właściwego, substytucyjność usług nie polega na ich homogeniczności, lecz na rozróżnieniu usług ubezpieczeń posiadających pewne cechy wspólne, skierowanych do poszczególnych grup klientów i niepodlegających dowolnej zamianie na inne usługi. Na zasadność dalszej dywersyfikacji rynku ubezpieczeń na życie Komisja Europejska wskazała również w sprawach:</p>\n<p class=\"lf-p\">S. A./R. (...) (IV M. 759), A./ (...) (IV M. 862), A. V., (...) U./G. A. (IV M. (...)), F. A./Generale Bank, F./ (...) /H. (IV M. (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych też względów nie są wobec siebie substytutem ubezpieczenia na życie i grupowe pracownicze ubezpieczenie na życie i nie mogą one wchodzić w skład jednego rynku właściwego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na marginesie należy tylko dodać, że rynek właściwy musi być identyfikowany dla każdej sprawy indywidualnie, zatem okoliczność, że w innej sprawie z udziałem (...) rynek został określony szerzej, nie oznacza, ze także w sprawie niniejszej rynek ten powinien być identycznie zdefiniowany. Różnice wynikać mogą z innych czynników, które wpływają na warunki konkurencję w określonym miejscu i czasie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście zarzutów powódki do analizowania substytutywności poszczególnych ubezpieczeń na życie, to zdaniem Sądu organ antymonopolowy prawidłowo w tej kwestii oparł się na szczegółowych badaniach rynkowych przeprowadzonych w formie ankiet skierowanych do zakładów ubezpieczeniowych działających na terytorium RP, a wyciągnięte z nich wnioski w żaden sposób nie naruszają zasady swobodnej oceny dowodów. Fakt, że badane zakłady były konkurentami powódki nie eliminuje sam przez się wyników tych badań. Należy wszak wskazać, że na taki sposób pozyskiwania informacji wskazuje także Obwieszczenie Komisji Europejskiej w sprawie definicji rynku właściwego do celów wspólnotowego prawa konkurencji (97/C 372/03), w myśl którego informacje i opinie pozyskiwane m.in. od konkurentów przedsiębiorstw mogą posłużyć dla ustalenia granic rynku asortymentowego, jak również w celu wyciągnięcia wniosków w sprawie zasięgu rynku w znaczeniu terytorialnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze powyższe, w ocenie Sądu organ antymonopolowy prawidłowo zdecydował o oparciu się w badaniu zachowań towarzystw ubezpieczeń na życie w zakresie prowadzenia grupowych ubezpieczeń pracowniczych, między innymi na informacjach udzielonych przez przedsiębiorców działających w tej branży. W tym kontekście należy także uznać za nieuzasadniony zarzut podniesiony przez (...) nieprofesjonalnego sformułowania pytań ankietowych, które wskazywały adresatom jakiego ubezpieczyciela dotyczy postępowanie oraz wybiórczej analizy odpowiedzi udzielonych przez konkurentów (...). Niewątpliwie Prezes zobligowany był wskazać cel wezwania do udzielenia żądanych informacji (art. 45 ust. 2 pkt 2 duokik przewiduje konieczność wskazania przez Prezesa celu żądania) a same pytania ankiety, wbrew twierdzeniom powódki, nie sugerowały, którego ubezpieczyciela dotyczy postępowanie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak też w sprawie podstaw do uznania, że sam fakt, że ankieta została skierowana do konkurentów (...) powoduje brak obiektywizmu udzielnych odpowiedzi i nie oddaje rzeczywistego obrazu rynku na jakim działa powód. Warto w tym miejscu wskazać, że o ile odpowiedzi nie odpowiadałyby prawdzie, to w myśl art. 101 ust. 2 pkt 2 duokik, podmioty udzielające informacji narażone byłyby na sankcję w postaci kar pieniężnej, o czym ankietowani byli pouczeni. Brak także podstaw do uznania, że pytania ankiety były niezrozumiałe dla ankietowanych towarzystw ubezpieczeniowych, skoro nie zgłaszali oni w tym względzie pytającemu organowi żadnych wątpliwości i uwag pomimo istnienia takich możliwości i pomimo istnienia konsekwencji o których mowa wyżej w razie udzielanie odpowiedzi niepełnych lub nieprawdziwych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie bez znaczenia dla rozumienia pytań przez ankietowanych jest też fakt, że są oni profesjonalistami w branży ubezpieczeń i posiadają szczegółową wiedzę na temat rynku, na którym świadczą usługi. Nadto należy zauważyć, że w wezwaniu z dnia 10 grudnia 2004r. wskazano osobę, z którą ubezpieczyciele mogą się skontaktować w razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się natomiast do ustalonego w decyzji zasięgu rynku w ujęciu geograficznym, to zdaniem Sądu, organ antymonopolowy zasadnie przyjął, że rynkiem właściwym jest w przedmiotowej sprawie rynek krajowy, a nie – jak sugerowała powódka – rynek Wspólnoty Europejskiej. Generalnie geograficzny wymiaru danego rynku właściwego. to taki obszar geograficzny (takie terytorium), w obrębie którego oferowany jest dany towar i towary względem niego substytucyjne i równocześnie w obrębie którego warunki konkurowania (warunki prowadzenia działalności gospodarczej mającej za przedmiot dany towar lub towary) są dostatecznie zbliżone (dostatecznie jednolite), odróżniające się tym samym od wyraźnie odmiennych warunków konkurowania panujących na obszarach sąsiednich (tak Marek Szydło w: Nadużywanie pozycji dominujące w prawie konkurencji). Przy czym elementami przesądzającymi o tej jednolitości warunków konkurowania są m.in: rodzaj i właściwości towaru lub usług, istnienie barier w dostępie do rynku, preferencje konsumentów, znaczące różnice cen i koszty transportu. O zasięgu geograficznym rynku właściwego decydują także takie czynniki jak preferencje krajowe lub preferencje w odniesieniu do marek krajowych, języka, kultury, stylu życia oraz zapotrzebowanie na lokalną obecność. Nie bez znaczenie jest też aktualny geograficzny model kupowania (pkt 48 wytycznych KE).</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawie niniejszej wbrew stanowisku prezentowanemu przez (...) należy stwierdzić, że pomimo istnienia - na podstawie ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej – potencjalnej możliwości świadczenia na terytorium (...) usług ubezpieczeniowych przez ubezpieczycieli zagranicznych, w tym zwłaszcza unijnych, w rzeczywistości działalność ta jest mocno ograniczona. Przyczyną tego jest przede wszystkim – wskazywany przez pozwanego oraz zainteresowanych – brak harmonizacji prawa ubezpieczeń na szczeblu wspólnotowym. Mimo przyjęcia szeregu dyrektyw regulujących tę problematykę, nie został bowiem jeszcze zakończony proces ujednolicenia unijnego rynku ubezpieczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ważnymi argumentami przemawiającymi za wyznaczeniem rynku relewantnego jako krajowego, jest wskazywana już konieczność wąskiego definiowania rynku oraz podnoszona przez Prezesa i pełnomocnika zainteresowanych okoliczność, iż grupowe ubezpieczenia pracownicze na życie są charakterystyczne dla polskiego rynku ubezpieczeniowego i w zasadzie nie występują w innych krajach Unii Europejskiej. Dodatkowo należy wskazać, że również Komisja Europejska w swych decyzjach dotyczących usług ubezpieczeniowych na życie wskazywała na rynek krajowy, jako rynek właściwy ( S. A./R. (...), A./ (...), A. V., (...) U./G. A., F. A./Generale Bank, F./ (...) /H. .</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei istotnym ograniczeniem w funkcjonowaniu na polskim rynku zagranicznych ubezpieczycieli jest konieczność uzyskania w wielu wypadkach, przed podjęciem decyzji w kwestii wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego, orzeczenia lekarskiego. Procedura orzekania o stanie zdrowia, uszczerbku na zdrowiu pracownika objętego ubezpieczeniem odbywa się natomiast na terytorium (...) z uwagi na to, że właśnie tutaj działają lekarze orzecznicy i tutaj przeprowadzane jest badanie lekarskie. Słusznie zatem wskazał pozwany, że ze względów ekonomicznych (znaczne koszty przestawienia się w zamawianiu dostaw od przedsiębiorstw zlokalizowanych w innych krajach oraz zasad dobrej praktyki trudno oczekiwać, by ubezpieczyciele rozszerzali sieć lekarzy orzeczników na inne kraje, tym bardziej jeśli nie są w nich oferowane ubezpieczenia pracownicze. Z tego względu działalność zagranicznych zakładów siłą rzeczy koncentrowałaby się na polskim rynku ubezpieczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kolejnym argumentem przemawiającym za prawidłowością ustaleń pozwanego w przedmiocie rynku właściwego w wymiarze geograficznym jest to, iż w świetle § 11 starych (...), do grupowego ubezpieczenia pracowniczego może przystąpić pracownik zatrudniony przez ubezpieczającego na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę – zamieszkały na stałe w Polsce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto także uwarunkowane historycznie o których mowa wyżej, preferencje nabywców i beneficjentów usług ubezpieczeniowych opartych w dużej mierze na zaufaniu do narodowych zakładów ubezpieczeń stanowiły (w okresie objętym zarzutem) nadal istniejącą barierę izolującą narodowe obszary geograficzny od presji konkurencyjnej ze strony przedsiębiorstw zlokalizowanych poza tym obszarem (co było szczególnie widoczne w Polsce po okresie transformacji rynkowej) determinują rynek krajowy jako rynek na którym warunki konkurencji są wystarczająco jednorodne, i który odróżnia się od rynku całej Unii Europejskiej ze względu na to, że warunki konkurencji na tym obszarze znacznie się różnią.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prezentowane wyżej zidentyfikowane bariery izolujące krajowy rynek pozwalają na przyjęcie, że właściwy rynek geograficzny w sprawie niniejszej to rynek krajowy, podobnie jak występujące na obszarze (...) na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie zbliżone warunki konkurencji - wskazywane w przywołanych powyżej definicjach rynku właściwego w wymiarze geograficznym - pozwalają także na określenie przedmiotowego rynku jako krajowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Osadzenie geograficzne rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na obszarze całego kraju wynika z tego, że oferowane na nim produkty ubezpieczeniowe są tego samego rodzaju i charakteryzują się zbliżonymi właściwościami i cenami, a także nie mają na nim znaczenia koszty transportu. Barierę dostępu do krajowego rynku ubezpieczeń stanowią wymogi polskiego porządku prawnego. Z drugiej strony, kontrahenci preferują zakłady ubezpieczeniowe o uznanej renomie i stabilnej pozycji finansowej, w związku z czym umowy ubezpieczeń zawierają z podmiotami działającymi w skali ogólnopolskiej.</p>\n<p class=\"lf-p\">POZYCJA DOMINUJĄCA Trzeba podkreślić, że wielkość udziału w rynku relewantnym jest zróżnicowana w zależności od tego, jak zostanie zdefiniowany ten rynek – im węziej zostaną zakreślone jego granice, tym większy udział przypadnie przedsiębiorstwu w rynku właściwym i przeciwnie, im szerzej zdefiniuje się ów rynek, tym mniejszy udział będzie w nim miało przedsiębiorstwo Wyżej poczynione rozważania na temat rynku właściwego pozwalały na określenie pozycji powoda na krajowym rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie jako pozycji dominującej. Pod pojęciem tym rozumie się zarówno w polskim jak i unijnym prawie konkurencji, tego rodzaju siłę rynkową przedsiębiorstwa, która oznacza brak poddania tego przedsiębiorstwa znaczącej presji konkurencji i która umożliwia mu zapobieganie skutecznej konkurencji na rynku właściwym przez stworzenie mu możliwości działania w znacznym zakresie niezależnie od innych uczestników rynku (konkurentów, kontrahentów oraz konsumentów). Przy czym słusznie przyjmuje się, że istnienie pozycji dominującej wynika zwykle z kombinacji wielu czynników, które wzięte z osobna niekoniecznie byłyby decydujące (wyrok z dnia 14 lutego 1978 r. w sprawie 27/76 U. B. i U. B. C. przeciwko Komisji, R.. s. 207, pkt 65, 66; a także ww. wyrok w sprawie H.-La R. przeciwko Komisji, pkt 38, 39). Ponadto domniemywa się, że przedsiębiorca ma pozycję dominującą, jeżeli jego udział w rynku przekracza 40 %. Z orzecznictwa europejskiego można natomiast wywieść wniosek że posiadanie przez pewien czas szczególnie dużych udziałów samo w sobie stanowi - poza nadzwyczajnymi okolicznościami - dowód istnienia pozycji dominującej (tak Trybunał Sprawiedliwości w sprawach H.-La R. przeciwko Komisji oraz w wyroku w sprawie A. przeciwko Komisji).</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawie niniejszej nie ma wątpliwości, że (...) posiadała w analizowanym okresie na ustalonym rynku szczególnie duże udziały, znacznie większe od udziałów jej konkurentów, a pozycja zajmowana przez nią na tym rynku była przytłaczająca (ponad 90 % udziału), co pozwala w świetle powołanego orzecznictwa przyjąć, że bardzo duży udział w rynku świadczy o jej sile rynkowej, praktycznie nieporównywalnej z siłą rynkową pozostałych podmiotów obecnych na tym rynku, tym bardziej, że udział ten utrzymuje się na podobnym poziomie od wielu lat (rynek jest więc rynkiem ustabilizowanym).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd bynajmniej nie pominął zbadania tego, czy posiadany przez (...) znaczny udział w rynku umożliwiał mu zachowywanie się w sposób niezależny od konkurentów i konsumentów. Przy czym należy podkreślić, że nie jest konieczne wykazanie, że faktycznie działanie przedsiębiorcy zaburza skuteczną konkurencję ale wystarczające jest wykazanie, że jest on w stanie choćby potencjalnie wpłynąć na konkurencję. Istotne jest wiec określenie jego znaczącej siły rynkowej i przewagi konkurencyjnej, która umożliwia mu zapobieganie skutecznej konkurencji na przedmiotowym rynku i pozwala mu działać w dużej mierze niezależnie od konkurentów, kontrahentów i konsumentów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Do oceny siły rynkowej posiadanej przez (...) znaczący wpływ mają istniejące bariery wejścia na rynek jej konkurentów. O ile nie istnieją bariery prawne dotyczące m.in. uzyskania zezwolenia na prowadzenie działalności w zakresie ubezpieczeń na życie w Polsce, wynikające z przepisów ustawy o działalności ubezpieczeniowej, to w odniesieniu do możliwości rozszerzania skali działania zakładów ubezpieczeń już istniejących, będących konkurentami (...), istotnymi barierami są: wielkość i skala działania - (...) działa na terenie całego kraju; długoletni okres funkcjonowania na rynku polskim i przywiązanie do rozpoznawanej w Polsce marki (utrwalona marka firmy); specyficzne sposoby obsługi produktów ubezpieczeniowych, w szczególności grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie, umożliwiające utrzymywanie przewagi (...) nad konkurentami, polegające na współpracy na zasadach umowy - zlecenia z pracownikami zakładów pracy posiadających umowy grupowego ubezpieczenia z (...) z osobą obsługującą ubezpieczenie grupowe w imieniu i na rzecz (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe bariery wejścia na rynek konkurentów umożliwiają (...) działanie na rynku niezależnie od konkurentów jak i konsumentów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie bez znaczenia dla określenia pozycji (...) jako monopolisty na rynku miał również brak znacząco bliskich substytutów dla grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie a także struktura rynku na którym najwięksi konkurenci powoda mieli udział w rynku na poziomie poniżej 2%. Taki charakter otoczenia w którym działa (...) w powiązaniu z praktykami naruszającymi konkurencję, które są przedmiotem badania w sprawie niniejszej dawały (...) możliwość zapobiegania skutecznej konkurencji. Także okoliczność, że odbiorcy usług mają małą wyrównawczą siłę nabywczą, gdyż mają małą zdolność do przejścia do konkurencji w tym także z powodu niekorzystnych pod względem ekonomicznym warunków wypowiedzenia (...) umowy ubezpieczenia (według starych (...)), przyczyniły się do utrzymywania siły rynkowej (...) i zmniejszenia presji konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie znajdują więc uzasadnienia twierdzenia powódki dotyczące jej mniejszego udziału w rynku właściwym i braku pozycji monopolistycznej, gdyż po pierwsze jej wywody dotyczą udziału (...) we wspólnotowym rynku ubezpieczeń na życie (geograficznie znacznie szerszy rynek) a w ujęciu produktowym dotyczą szerszego rynku niż wyznaczony w niniejszej sprawie, bo rynku ubezpieczeń na życie, a nie rynku określonego jako rynek grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie. Zatem zarzuty te i wyliczenia udziału jako odnoszące się do rynku znacznie szerzej zdefiniowanego nie są adekwatne dla rynku w ujęciu zdefiniowanym w sprawie niniejszej i nie mogą być w żaden sposób miarodajne dla dokonania wiążących ustaleń w sprawie niniejszej. Nie mogły odnieść także oczekiwanego przez powódkę rezultatu zarzuty dotyczące przyjęcia istnienia po stronie powódki pozycji monopolistycznej z tej racji, że gwałtownie traci udziały w rynku, gdyż także w tym wypadku cała argumentacja odnosiła się do rynku ubezpieczeń na życie, w sytuacji gdy istotnym dla sprawy niniejszej był rynek grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto zdaniem Sądu, nawet utrata części udziałów w rynku na rzecz konkurentów, przy nadal bardzo dużej przewadze dominanta i w istocie nadal niszowym udziale owych konkurentów na rynku, nie są argumentem który mógłby mieć decydujące znaczenia dla oceny pozycji (...) jako dominującej na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Jeśli się bowiem weźmie pod uwagę fakt, że powód miał z racji regulacji prawnych do 1990r faktyczny monopol na tym rynku, to siłą rzeczy zmiana otoczenia prawnego musiała wpłynąć chociaż w minimalnym stopniu na zmniejszenie jego pozycji na rynku. W dalszym ciągu konkurenci prowadząc grę rynkową o klienta będą na ten monopol oddziaływać, chociaż jak widać, przez okres 15 lat nie byli w stanie znacząco wpłynąć na rozkład sił rynkowych na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie, skoro nadal (...) ma na tym rynku udział ponad 90%. Ten mały przyrost konkurentów na przestrzeni 15 lat świadczy o tym, że powód opiera się presji konkurencyjnej, a jego siła rynkowa jest duża.</p>\n<p class=\"lf-p\">NARUSZENIE ZAKAZU NADUŻYCIA POZYCJI DOMINUJĄCEJ Przechodząc do oceny praktyk stosowanych przez (...), to w pierwszej kolejności należy stwierdzić, że samo posiadanie pozycji dominującej nie jest zakazane. Zakazane jest natomiast w art. 8 d.u.o.k.ik i w art. 82 TWE jej nadużywanie stanowiące przejaw praktyk ograniczających konkurencję na rynku właściwym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niniejsze postępowanie miało za przedmiot zbadanie możliwości naruszeń powyższego zakazu polegających na: ⚫ nadużywaniu pozycji dominującej na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie w Polsce poprzez przeciwdziałanie ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji w drodze działań (...), polegających na wprowadzeniu i utrzymywaniu w systemie grupowych ubezpieczeń pracowniczych „Ogólnych warunków grupowego ubezpieczenia pracowniczego Typ P” (dalej: (...)) zatwierdzonych uchwałą nr 93/92 Zarządu (...) z dnia 7 grudnia 1992r., utrudniających zmianę przez ubezpieczających (pracodawców) ubezpieczyciela na skutek:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>wprowadzenia wymogu wyrażania zgody na wypowiedzenie umowy ubezpieczenia grupowego przez pracowników, pomimo że pracownicy nie są stroną umowy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>rozciągnięcia ochrony ubezpieczeniowej pracownika po wystąpieniu przez niego z ubezpieczenia i obciążania ubezpieczającego (pracodawcę) składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia; ⚫ nadużywaniu pozycji dominującej na rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie w Polsce poprzez przerzucanie na ubezpieczającego (pracodawcę) ryzyka finansowego wystąpienia przez ubezpieczonych pracowników z grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie.</div>\n<p class=\"lf-p\">Należy wskazać, że art. 8 ust. 2 ustawy (...) zawiera przykładowe wyliczenie form zachowań mogących być przejawem nadużywania pozycji dominującej, w szczególności jedną z form jest przeciwdziałanie ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji. Samo nadużywanie pozycji dominującej nie jest ustawowo zdefiniowane. Nadając mu normatywną treść w procesie stosowania prawa w konkretnej sprawie, należy mieć na uwadze aksjologię ustawy (...), wynikającą m.in. z art. 1 ust. 1, który za przedmiot regulacji wskazuje określenie warunków rozwoju i ochrony konkurencji. Samo pojęcie konkurencji również pozostaje niezdefiniowane. Wypracowane na gruncie praktyki rozumienie tego terminu przewiduje, że jest to mechanizm regulujący zachowania rynkowe przedsiębiorców prowadzący do maksymalnie możliwej efektywności (alokacyjnej, produkcyjnej, dynamicznej, innowacyjnej) ich działań (por. T. Skoczny (red.), Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Komentarz, art. 1, Nb. 36 i 66-67 oraz powołana tam literatura, Warszawa 2009; wyrok SN III SK 15/06). Przyjmuje się przy tym, że efektywność ta powinna być definiowana przez pryzmat interesów konsumentów, których dobrobyt jest nadrzędnym celem ochrony konkurencji. Skuteczna konkurencja wśród przedsiębiorców ma przynosić konsumentom korzyści w postaci szerokiego wyboru towarów (usług) o wysokiej jakości i w niskich cenach.</p>\n<p class=\"lf-p\">W doktrynie i orzecznictwie dzieli się praktyki nadużywające na wykluczające oraz eksploatacyjne. Pierwsze z nich polegają na jednostronnych zachowaniach przedsiębiorców, które powodują wykluczenie innych przedsiębiorców z rynku poprzez wykluczenie ekspansji na rynku lub wejścia na rynek. Drugie z nich polegają na jednostronnych działaniach przedsiębiorców, których skutkiem bezpośrednim jest wyrządzenie szkody innym interesom kontrahentów poprzez wykorzystywanie istniejącej przewagi rynkowej nad nimi. Należy jednak dodać, że podział ten nie jest sztywny i konkretna praktyka może mieć dwojaki charakter.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu, (...) dopuściła się praktyki ograniczającej konkurencję na rynku obejmującym obszar całej (...), polegającej na nadużywaniu pozycji dominującej na krajowym grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie poprzez przeciwdziałanie ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji w drodze działań (...), polegających na wprowadzeniu i utrzymywaniu w systemie grupowych ubezpieczeń pracowniczych „Ogólnych warunków grupowego ubezpieczenia pracowniczego Typ P” (dalej: (...)) zatwierdzonych uchwałą nr 93/92 Zarządu (...) z dnia 7 grudnia 1992r., utrudniających zmianę przez ubezpieczających (pracodawców) ubezpieczyciela na skutek:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>wprowadzenia wymogu wyrażania zgody na wypowiedzenie umowy ubezpieczenia grupowego przez pracowników, pomimo że pracownicy nie są stroną umowy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>rozciągnięcia ochrony ubezpieczeniowej pracownika po wystąpieniu przez niego z ubezpieczenia i obciążania ubezpieczającego (pracodawcę) składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia;</div>\n<p class=\"lf-p\">Analizując pierwszą z zarzucanych praktyk należy stwierdzić, że w świetle § 16 ust. 1 pkt. 1 starych (...), pracodawca, będący stroną umowy grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie nie ma możliwości swobodnego rozwiązanie tej umowy z (...), gdyż postanowienie to uzależnia możliwość jej rozwiązania od podjęcia decyzji przez pracowników (co najmniej 75%), nie będących stroną umowy. Z drugiej strony (...) posiada możliwość wypowiedzenia umowy w każdym czasie, niezależnie od woli ubezpieczonych, w razie, gdy procent ubezpieczonych w odniesieniu do liczby zatrudnionych jest mniejszy od wymaganego minimum (tj. 100%, 75% lub 60% zatrudnionych w zakładzie pracy w zależności od liczby zatrudnionych w zakładzie pracy), albo w razie nie przekazywania składek w terminie przez ubezpieczającego albo nie nadsyłania przez niego na bieżąco rozliczeń miesięcznych (§ 16 ust. 1 pkt 2 starych (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Uregulowanie powyższe utrudniające ubezpieczającemu możliwość rozwiązania umowy ubezpieczenia równocześnie w sposób znaczący utrudnia ubezpieczającemu zmianę ubezpieczyciela, pozbawiając go jako stronę stosunku umownego, prawa do samodzielnego decydowania o kontynuowaniu zawartej umowy z (...). Działanie takie nosi znamiona nadużywania przez (...) pozycji dominującej na przedmiotowym rynku właściwym, gdyż ogranicza suwerenność pracodawców i samodzielność podejmowanych przez nich decyzji, oddziałując jednocześnie na konkurentów (...), dla których powyższy zapis stanowi jedną z barier swobodnego rozwoju rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie i szerszego uczestnictwa w nim innych niż (...) zakładów ubezpieczeń. Powyższe relacje pomiędzy (...) a ubezpieczającymi prowadzą do zniekształcenia konkurencji na rynku, niosąc ze sobą negatywne skutki dla konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy więc stwierdzić, że Prezes UOKiK w decyzji prawidłowo ocenił praktykę powoda i szczegółowo wykazał, w jaki sposób uregulowania zawarte w § 16 ust. 1 pkt 1 i w § 16 ust. 2 starych (...) negatywnie wpływają na konkurencję na rynku grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie, w szczególności poprzez utrudnianie zmiany ubezpieczyciela przez ubezpieczających. Należy się zgodzić z Prezesem, że oczywistą konsekwencją ograniczenia możliwość wypowiedzenia umowy ubezpieczenia przez ubezpieczającego pracodawcę jedynie w przypadku, gdy zgodę na to wyrazi uprzednio co najmniej 75% ubezpieczonych pracowników nie tylko ogranicza suwerenność pracodawców i samodzielność podejmowanych przez nich decyzji ale oddziaływuje na konkurencję w ten sposób, że stanowi barierę swobodnego rozwoju rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie i szerszego uczestnictwa w nim innych niż (...) zakładów ubezpieczeń i sprawia, że przyjęcie przez ubezpieczającego związanego umową z (...) oferty innego ubezpieczyciela jest utrudnione i prowadzi do zniekształcenia konkurencji na rynku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niewątpliwie skutkiem takiego działania powoda jest utrzymująca się struktura rynku właściwego z bardzo silną pozycją dominującą powódki (92,80%) i obecnością wielu konkurencyjnych zakładów ubezpieczeń, posiadających niewielkie udziały rynkowe. Na taką ocenę działania przedmiotowego zapisu (...) jako przejawu zakłócania konkurencji wskazują także opinie konkurentów (...) uzyskane przez organ antymonopolowy w toku postępowania wyjaśniającego, (k. 40 uzasadnienia zaskarżonej decyzji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Również w zakresie praktyki powódki polegającej na „rozciągnięciu ochrony ubezpieczeniowej pracownika po wystąpieniu przez niego z ubezpieczenia i obciążaniu ubezpieczającego składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia”, pozwany wykazał jej negatywny wpływ na konkurencję, co oznacza zasadność kwalifikacji na podstawie art. 8 ust. 2 pkt 5 duokik. Opierając się na konkretnych dowodach (k. 5412-5434 i 5973-5991), Prezes zważył bowiem, że w sytuacji gdy pracownicy rezygnują z ubezpieczenia w (...), wycofując jednocześnie zgodę na potrącenie przez pracodawcę dalszych składek ubezpieczeniowych z ich wynagrodzenia, ubezpieczający pracodawcy zostają pozbawieni możliwości ściągnięcia przedmiotowych składek od pracowników, a wobec treści § 16 i 24 starych (...), są zmuszani przez (...) do zapłacenia składek za 3-miesięczny okres wypowiedzenia. Prezes ustalił, że ubezpieczyciel domaga się zapłaty tych składek przez ubezpieczającego, kierując do pracodawcy pisma, „w których grozi, iż w przypadku nie zapłacenia – skieruje sprawę na drogę sądową” i faktycznie występując na nią w sytuacji braku uregulowania składek za okres wypowiedzenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadniczo należy stwierdzić, że podstawę do obciążania pracodawców obowiązkiem regulowania za pracownika składki także w okresie wypowiedzenia umowy ubezpieczenia – stanowi przepis art. 808 § 2 k.c, w myśl którego roszczenie o zapłatę składki przysługuje ubezpieczycielowi wyłącznie przeciwko ubezpieczającemu. Zaś w myśl art. 812 § 4 zd. 2 k.c. odstąpienie od umowy ubezpieczenia nie zwalnia ubezpieczającego z obowiązku zapłacenia składki za okres, w jakim zakład ubezpieczeń udzielał ochrony ubezpieczeniowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozornie może się więc wydawać, że żądanie przez zakład ubezpieczeń składki za ten okres jako znajdujące uzasadnienie w przepisach prawa nie może być uznane za działanie antykonkurencyjne. Niemniej jednak bezprawność zachowania noszącego znamiona nadużycia w świetle art. 8 duokik i art. 82 WE pozostaje bez związku ze zgodnością z innymi przepisami prawnymi lub z jej brakiem, a nadużycia pozycji dominującej polegają w większości przypadków na zachowaniach skądinąd zgodnych z prawem w świetle innych gałęzi prawa niż prawo konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjmuje się więc, że na przedsiębiorstwie, które zajmuje pozycję dominującą, spoczywa szczególna odpowiedzialność zapewnienia rzeczywistej i niezakłóconej konkurencji na rynku wewnętrznym (zob. ww. wyrok w sprawie (...) T. przeciwko Komisji, pkt 105), co oznacza, że nie może ono korzystać z procedur prawnych w taki sposób, by uniemożliwić lub utrudnić wejście konkurentów na rynek, w przypadku braku przyczyn związanych z obroną słusznych interesów przedsiębiorstwa prowadzącego konkurencję niecenową lub braku obiektywnego uzasadnienia. Podobnie unijne reguły konkurencji (tu art. 82 WE) mają nadrzędny charakter względem przepisów zawartych w aktach europejskiego prawa wtórnego oraz krajowego. Problematyka reguł konkurencji należy do wyłącznych kompetencji Unii, o czym stanowi art. 3 ust. 1b (...), a fundamentalnym źródłem tych reguł są przepisy traktatów, które, jak wprost przesądza art. 1 ust. 1 i 2 (...), organizują funkcjonowanie Unii i określają dziedziny, granice i warunki wykonywania jej kompetencji, a poprzez to są podstawą samej Unii. Co więcej, zapewnienie wolnej konkurencji jest jednym z fundamentalnych celów UE.</p>\n<p class=\"lf-p\">Postępowanie przez dominanta zgodnie z odrębnymi przepisami nie zwalnia go więc z oceny, czy taka praktyka nie wpłynie zakłócająco na konkurencję na rynku właściwym, na którym on funkcjonuje i czy zaburzenie to będzie korzystne dla konsumentów końcowych, czy też nie. Innymi słowy, jeżeli zachowanie przedsiębiorstwa mającego pozycję dominującą, podjęte na podstawie i w granicach określonych przepisów, nie znajduje obiektywnego uzasadnienia ani nie wynika z konieczności obrony słusznych interesów dominanta, a ma choćby potencjalną zdolność uniemożliwienia lub utrudnienia jego konkurentom wejścia na rynek ze szkodą dla konsumentów, to stanowi nadużycie pozycji dominującej i jako takie jest z mocy prawa zakazane.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oznacza to w sprawie niniejszej, że jakkolwiek istniała formalnie podstawa prawna do żądania zapłaty składki od ubezpieczającego zakładu pracy za okres wypowiedzenia, gdyż Sąd zasadniczo nie kwestionuje prawa stron do przyjęcia 3-miesięcznego, czy innego okresu wypowiedzenia umowy ubezpieczenia i związania stron umowy jej warunkami w okresie wypowiedzenia a tym samym i prawa pobierania składek za ten okres, o ile ubezpieczyciel świadczy w tym czasie ochronę ubezpieczeniową zgodnie z wolą ubezpieczonego, niemniej jednak w sytuacji gdy pracownicy jako beneficjenci tej umowy z ochrony rezygnują, powstaje po stronie zakładu ubezpieczeń taka sytuacja, że może on żądać zapłaty składki za okres ubezpieczenia w sytuacji gdy jest to ochrona niechciana przez pracownika i przez niego nieopłacona.</p>\n<p class=\"lf-p\">Opłacanie zaś dalszych składek przez ubezpieczającego pracodawcę powoduje rozciągnięcie niechcianej ochrony ubezpieczeniowej na kolejne okresy (tzn. za czas płacenia składek). Szczególnie w kontekście praktyki powoda egzekwowania składek w opisanej sytuacji jedynie wówczas, gdy z ubezpieczenia wystąpiła większość lub wszyscy pracownicy ubezpieczającego a nie egzekwowania ich gdy są to pojedyncze odosobnione przypadki wystąpienia z ubezpieczenia i gdy ubezpieczający pracodawca nie rozwiązuje umowy, staje się jasne, że tego typu zachowanie ma jedynie na celu utrudnienie ubezpieczającym pracodawcom zmianę ubezpieczenia (a gdy brak zgody większości 75% ubezpieczonych pracowników –uniemożliwienie zmiany ubezpieczyciela) i tym samym ograniczenia innym zakładom ubezpieczeń dostępu do świadczenia grupowego ubezpieczenia pracowniczego i pozyskiwania nowych klientów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jest to swoiste promowanie „wiernych” stron kontraktów poprzez nieegzekwowanie należnych z mocy umowy składek ale jedynie w sytuacji, gdy istnieją perspektywy dalszej współpracy. Takie z kolei działania ze względu na swój charakter oraz cel tj. budowanie lojalności - wierności, są już bardzo zbliżone do nieakceptowanych przez prawo konkurencji a stosowanych przez dominantów rabatów lojalnościowych, które, co wyraźnie wynika z praktyki orzeczniczej Trybunału Sprawiedliwości UE naruszają reguły konkurencji (m.in. wyrok TS z 30.09.2003 M. v. Komisja T-203.01, oraz wyrok TS z 15.03.2007 B. A. v. komisja C-95/04).</p>\n<p class=\"lf-p\">Żądanie w tych okolicznościach przez (...) zapłaty składki przez ubezpieczającego powinno zostać zakwalifikowane jako nadużycie pozycji dominującej polegające na przeciwdziałaniu ukształtowania się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji. Słuszna jest zatem konstatacja organu antymonopolowego, że powyższe działania Spółki, które są powszechnie stosowane na terenie całego kraju, odstraszają innych pracodawców od zamiaru zmiany ubezpieczyciela, co w oczywisty sposób wpływa bezpośrednio na ograniczony dostęp konkurentów do rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. W omawianym przypadku, zapisy starych (...) ograniczają zarówno swobodny dostęp pracodawców do oferty innych ubezpieczycieli, jak i odpowiadający wymogom konkurencji, dostęp innych zakładów ubezpieczeń do ubezpieczających zakładów pracy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sytuacja taka niewątpliwie stanowi istotne ograniczenie dla rozwoju konkurencji na przedmiotowym rynku, tym większe jeśli wziąć pod uwagę wysokość udziału (...) na tym rynku. Reasumując, skoro pozwany wykazał bezpośredni wpływ ww. zachowań (...) na zniekształcenie mechanizmów konkurencji, to należy przyjąć, że praktyka opisana w pkt I.1. zaskarżonej decyzji została prawidłowo zakwalifikowana w oparciu o art. 8 ust. 2 pkt 5 duokik. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że do zakwalifikowania praktyki jako nadużycia pozycji dominującej nie jest konieczne wykazanie, iż zachowanie wywołało już antykonkurencyjny skutek. Wystarczające jest ustalenie, że taki negatywny wpływ praktyki na warunki konkurencji na rynku właściwym jest potencjalnie możliwy, nawet jeżeli jeszcze nie nastąpił.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konieczne jest więc jedynie wykazanie zdolności praktyki do zakłócenia lub całkowitego wyeliminowania konkurencji już i tak zaburzonej z uwagi na silną pozycję ekonomiczną dominanta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie mógł obalić powyższej konkluzji zarzut powoda błędnego ustalenia, że (...) utrzymuje system grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie utrudniający zmianę ubezpieczyciela przez ubezpieczających, w sytuacji gdy następuje masowe rezygnowanie ubezpieczających z usług oferowanych przez (...). W tym zakresie w pełni pozostają aktualne ustalenia Sądu w przedmiocie pozycji powódki na krajowym rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie. Ponownie należy podkreślić, że Spółka opiera swe stanowisko na danych dotyczących rynku ubezpieczeń na życie, a nie rynku uznanego w tej sprawie za relewantny, w związku z czym nie można ich uznać za miarodajne. Wbrew twierdzeniom powódki, fakt rezygnacji przedsiębiorców z ubezpieczania pracowników w (...) oraz wykaz spraw sądowych i egzekucyjnych o składki za okres wypowiedzenia (z którego rzekomo wynika, jak wiele podmiotów zrezygnowało z usług ubezpieczeniowych (...)), nie wskazują bynajmniej na pełną swobodę wyboru i zmiany ubezpieczyciela. Wręcz przeciwnie, w ocenie Sądu, liczba tych postępowań dowodzi właśnie utrudniania zmiany ubezpieczyciela poprzez egzekwowanie od pracodawców składek za okres wypowiedzenia umowy w przypadku wystąpienia pracowników z ubezpieczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do praktyki powoda polegającej na przerzucaniu na ubezpieczającego (pracodawcę) ryzyka finansowego wystąpienia przez ubezpieczonych pracowników z grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie należy wskazać, że wiąże się ona z wynikającą z § 18 starych (...) regułą, zgodnie z którą składka za ubezpieczenie ubezpieczonych pracowników płatna jest przez samych pracowników, a ubezpieczający jest zobowiązany do jej potrącania z wynagrodzenia za pracę (za pisemną zgodą pracownika) oraz do przekazywania jej na rzecz (...). Powyższa zasada nie ma jednak racji bytu w sytuacji, gdy pracownik rezygnuje z ubezpieczenia i wycofuje zgodę na potrącanie składek z wynagrodzenia, gdyż wówczas ubezpieczający pracodawca w myśl reguł prawa pracy nie może egzekwować od pracownika tej składki i musi ją pokryć ze środków własnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec konstrukcji zasad grupowego ubezpieczenia pracowniczego opartych na starych (...), przewidujących możliwość wypowiedzenia umowy jedynie przez ubezpieczającego lub przez (...) (a nie przez ubezpieczonych pracowników), w praktyce 3-miesięczny okres wypowiedzenia umowy, w którym ubezpieczający jest obowiązany przekazywać składki (w myśl § 16 ust. 2 starych (...)), pozostaje wiążący jedynie dla ubezpieczającego pracodawcy. Pracodawca ponosi więc ryzyko zaistnienia sytuacji niezależnej od niego, jaką jest wystąpienie pracowników z grupowego ubezpieczenia, mimo że jest on tą stroną umowy ubezpieczenia, która nie odnosi z niej jakichkolwiek korzyści, w tym finansowych. Sąd w tej kwestii podziela pogląd Prezesa UOKiK, że ubezpieczający pracodawca nie osiąga z tytułu ubezpieczenia pracowników żadnych profitów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można uznać grupowego ubezpieczenia pracowniczego na życie, za element pakietu socjalnego oferowanego przez pracodawcę, skoro składki ubezpieczeniowe są pokrywane z wynagrodzenia pracownika, a nie są finansowane przez pracodawcę. Ponadto przystąpienie pracownika do ubezpieczenia grupowego ma całkowicie dobrowolny charakter. Trudno zgodzić się także ze stwierdzeniem powódki, że grupowe ubezpieczenia pracownicze w jakiś sposób „uatrakcyjniają” ofertę pracy, skoro oferuje je znakomita większość zakładów pracy. Z tych samych względów nie można uznać, by zawarcie umowy ubezpieczenia tego typu podnosiło rangę pracodawcy i jego prestiż, co miałoby się przekładać bezpośrednio na wydajność pracy zatrudnionych i wynik finansowy przedsiębiorcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy ponadto zauważyć, że również ten zarzut nie ma związku z przedmiotową sprawą, więc nie może wpływać na jej rozstrzygnięcie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Logicznym wydaje się więc, że skoro korzyści z umowy grupowego ubezpieczenia pracowników uzyskuje (...) a nie ubezpieczający pracodawca, to także (...) powinno ponosić ryzyko wystąpienia pracowników z ubezpieczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Bezdyskusyjnym jest, że ponoszenie przez przedsiębiorcę ryzyka jest nieodzowną częścią działalności gospodarczej a przedsiębiorcy próbują ograniczać zakres tego ryzyka. Jest to szczególnie widoczne w finansowym sektorze gospodarki, gdzie szacunki dotyczące ponoszonego ryzyka wpływają na kształt i cenę oferowanych produktów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niemniej ryzyko rezygnacji ubezpieczonych z ubezpieczenia grupowego nie jest, jak właściwie zauważył Prezes UOKiK, związane ze specyfiką produktów ubezpieczeniowych oferowanych przez (...), ale odnosi się do powszechnego w każdej działalności gospodarczej ryzyka utraty kontrahenta, którego konsekwencją jest utrata dochodów generowanych tą współpracą, szczególnie gdy współpraca była długotrwała. W przypadku (...) w grę wchodzi jedynie ryzyko uraty przyszłych składek z tytułu ubezpieczenia. Nie wchodzą bowiem w przypadku ubezpieczeń żadne istotne, dodatkowe i niepokryte w trakcie współpracy koszty rzeczywiste powstałe w związku z nawiązaniem współpracy lub wykonywaniem umowy, których wystąpienie uzasadnia zakończenie współpracy z kontrahentem w perspektywie dłuższego czasu a nie natychmiast (tj z odpowiednim okresem wypowiedzenia). Stąd też zapisy występujące w ogólnych warunkach ubezpieczenia stosowanych przez (...), za swój cel mają maksymalne zmniejszenie ryzyka finansowego utraty kontrahenta, w tym w szczególności utraty przyszłych składek i przerzucenie tego ryzyka na drugą stronę kontraktu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawidłowe było w tych okolicznościach uznanie przez Prezesa UOKiK, że (...) - wprowadzając do ogólnych warunków ubezpieczenia postanowienia, które zapewniały mu przychody jeszcze przez trzy miesiące po wypowiedzeniu umowy, w sytuacji gdy pochodziły one od ubezpieczającego a nie od ubezpieczonego - dopuszczał się praktyki eksploatacyjnej względem ubezpieczających, którzy nie czerpali z umowy żadnych korzyści.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niewątpliwie obciążanie ubezpieczającego składkami za pracownika za okres wypowiedzenia powodowało zwiększenie kosztów związanych z wypowiedzeniem umowy grupowego ubezpieczenia pracowniczego zawartej z (...) i stanowiło barierę dla zmiany kontrahenta, gdyż pracodawca wypowiadając umowę ryzykował, że o ile w trzymiesięcznym okresie wypowiedzenia jego pracownicy zrezygnują z ubezpieczenia w (...), wycofując równocześnie zgodę na potrącanie dalszych składek z wynagrodzenia, będzie zmuszony do ponoszenia dodatkowych ciężarów finansowych (pokrycia składki za pracowników). Ryzyko, którego istnienie jest wyłącznie konsekwencją narzucanych przez (...) warunków umownych, sztucznie zwiększało po stronie ubezpieczającego koszty zmiany dostawcy grupowego ubezpieczenia pracowniczego, a przez to podwyższało bariery wejścia na rynek właściwy, zmniejszając presję konkurencyjną, jaką inni ubezpieczyciele mogli wywierać na (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując (...) przerzucając na ubezpieczającego (pracodawcę) ryzyko finansowe wystąpienia przez ubezpieczonych pracowników z grupowego ubezpieczenia pracowniczego naruszało art. 8 ust. 1 ustawy antymonopolowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W związku z dokonaną wyżej kwalifikacją praktyk powoda, za całkowicie bezpodstawny należało uznać zarzut, rzekomo błędnej kwalifikacji prawnej zachowania, które miało na celu zdaniem odwołującego się „sztuczne ominięcie zarzutu przedawnienia”, sformułowanego także w odwołaniu. Zgodnie z art. 93 duokik, nie wszczyna się postępowania w sprawie stosowania praktyk ograniczających konkurencję, jeżeli od końca roku, w którym zaprzestano ich stosowania, upłynął rok. Bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się zatem od dnia zaniechania stosowania praktyki. Powódka błędnie przyjmuje, że w analizowanym przypadku należy stosować sposób obliczania terminu przedawnienia przyjęty dla praktyki polegającej na narzucaniu uciążliwych warunków umów (tj. praktyki z art. 8 ust. 2 pkt 6 duokik), który liczony jest od daty podpisania umowy ubezpieczenia. Zdaniem (...), w danym zakresie istota stawianych Spółce zarzutów sprowadza się do treści zapisów i sposobu wykonywania umowy (...), co formalnie wyczerpuje dyspozycję art. 8 ust. 2 pkt 6 ww. ustawy (narzucanie przez przedsiębiorcę uciążliwych warunków umów, przynoszących im nieuzasadnione korzyści). Z poglądem tym nie można się zgodzić.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu, Prezes UOKiK prawidłowo zakwalifikował praktykę powoda opisaną w pkt I.1 decyzji jako naruszenie art. 8 ust. 2 pkt 5 ustawy antymonopolowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zawarty w art. 8 ust. 2 duokik katalog zachowań, stanowiących nadużycie przez przedsiębiorcę pozycji dominującej, ma jedynie charakter przykładowy i znalazły się w nim zarówno zachowania przeciwdziałające ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji (pkt 5) jak i narzucanie uciążliwych warunków umów (pkt 6). W ocenie Sądu Prezes UOKiK prawidłowo zakwalifikował działania powoda jako zapobiegające skutecznej konkurencji poprzez ograniczenie swobody działania konkurentów, gdyż pomimo tego, że powód także narzucał swoim kontrahentom określone warunki umów to uderzały one zarówno w aktualny, jak i potencjalny stan konkurencji. W tym sensie należy traktować sformułowanie praktyki określonej w art. 8 ust. 2 pkt 5 duokik jako swoistą klauzulę generalną, zakazującą stosowania przez przedsiębiorcę posiadającego dominującą pozycję rynkową szeroko pojętych praktyk antykonkurencyjnych, przy czym w konkretnych sytuacjach praktyki te mogą wyczerpywać także inne zachowania stanowiące przejaw nadużywania pozycji dominującej i to zarówno wymienione, jak i niewymienione w art. 8 ust. 2.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy także podkreślić, że skoro zasadniczym celem prawa antymonopolowego jest ochrona konkurencji (art. 1 duokik), m. in. poprzez zagwarantowanie odpowiednich warunków dla jej powstania i rozwoju, to prawidłowe było ze względu na ową priorytetową, i nadrzędną ochronę mechanizmów konkurencji zakwalifikowanie praktyk powoda jako przeciwdziałających ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji. Tym bardziej jest to prawidłowe jeśli się weźmie pod uwagę, że praktyka powoda nie była skierowana jedynie do jego kontrahentów, ale że oddziaływała również na konkurentów powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do praktyk wskazanych w pkt I sentencji zaskarżonej decyzji – co do których przyjęto prawidłową, odmienną od sugerowanej przez powódkę, kwalifikację prawną – nie można mówić o przedawnieniu antymonopolowym, ponieważ nie został spełniony wymóg zaprzestania ich stosowania, co wynika z ustaleń faktycznych. Nie było wszak kwestionowane przez (...) (k. 98-99), że mimo obowiązywania od dnia 1 stycznia 2004r. nowych (...), nadal funkcjonują w obrocie umowy zawarte w oparciu o stare (...) (aneksowano tylko z ok. 80% pracodawców), zawierające zakwestionowane postanowienia a powódka nie podjęła realnych i efektywnych działań zmierzających do zmiany wszystkich umów zawartych według starych warunków, a przynajmniej podjęcia tego typu działań w toku postępowania nie wykazała Nie można w tym zakresie uznać za wystarczającą „powszechną dostępność informacji o wprowadzeniu nowych (...) dla przedsiębiorców zainteresowanych zmianą starych (...) na nowe. Powódka winna była wykazać, że występowała do owych 20% ubezpieczających z konkretną, indywidualną propozycją dostosowania umowy do nowych warunków. Nie udowodniła przy tym w żaden sposób, że przedsiębiorcy ci rzeczywiście „nie chcieli” zawarcia aneksów i wprowadzenia do umowy jakichkolwiek zmian. Powyższe okoliczności przesądziły o niemożności stwierdzenia zaniechania stosowania przez (...) zarzucanych praktyk.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie powódka nie wykazała, że odstąpiła od praktyki związanej z obciążaniem ubezpieczającego (pracodawcy) składkami za pracownika za okres wypowiedzenia umowy ubezpieczenia. W analizowanym przypadku nie można zatem stwierdzić, by termin przedawnienia w ogóle rozpoczął swój bieg. Wobec tego, zarzut naruszenia art. 93 duokik należało uznać za chybiony.</p>\n<p class=\"lf-p\">NARUSZENIE ART. 82 TWE Powódka stosując praktyki opisane w decyzji naruszyła również wspólnotowe reguły konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 102 (...) (a wcześniej art. 82 TWE) niezgodne ze wspólnym rynkiem i zakazane jest nadużywanie przez jedno lub większą liczbę przedsiębiorstw pozycji dominującej na wspólnym rynku lub na znacznej jego części, w zakresie, w jakim może wpływać na handel między Państwami Członkowskimi. Nadużywanie takie może polegać w szczególności na: a)narzucaniu w sposób bezpośredni lub pośredni niesłusznych cen zakupu lub sprzedaży albo innych niesłusznych warunków transakcji; b)ograniczaniu produkcji, rynków lub rozwoju technicznego ze szkodą dla konsumentów; c)stosowaniu wobec partnerów handlowych nierównych warunków do świadczeń równoważnych i stwarzaniu im przez to niekorzystnych warunków konkurencji; d)uzależnianiu zawarcia kontraktów od przyjęcia przez partnerów zobowiązań dodatkowych, które ze względu na swój charakter lub zwyczaje handlowe nie mają związku z przedmiotem tych kontraktów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie art. 5 oraz art. 6 rozporządzenia nr 1/2003 organy ochrony konkurencji państw członkowskich oraz sądy krajowe, w tym organy i sądy polskie, są uprawnione do bezpośredniego stosowania art. 101 i 102 (...), co – zgodnie z pkt 6 i 8 preambuły do rozporządzenia nr 1/2003 – sprzyjać ma zwiększeniu skuteczności stosowania unijnych reguł konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak z powyższego wynika do stwierdzającej naruszenie art. 82 TWE przez organ krajowy konieczne jest wykazanie iż przedsiębiorca posiada pozycję dominującą na rynku właściwym a stosowana przez niego praktyka stanowi nadużycie tej pozycji oraz, że nadużycie to ma miejsce na wspólnym rynku lub na znacznej jego części i może wpływać na handel między państwami członkowskimi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ziszczenie się w przedmiotowej sprawie dwóch pierwszych przesłanek zostało omówione wyżej przy analizie naruszenia krajowych reguł konkurencji. W ocenie Sądu, aktualna jest w sprawie niniejszej również ostatnia przesłanka. W wytycznych Komisji Europejskiej dotyczących koncepcji handlu zawartej w art. 81 i 82 TWE (Obwieszczenie KE, Dz. U. WE z dnia 27 kwietnia 2004r., C 101/07 s. 81) wskazano, że wpływ na handel między państwami członkowskimi może się przejawiać w nadużywaniu pozycji dominującej w jednym z nich, a powodującym utrudnianie możliwości wejścia na rynek konkurentom z innych państw członkowskich, co może wpływać na wzorce handlu. Ustalenie, że rynkiem w ujęciu geograficznym jest rynek krajowy obejmujący obszar (...) nie stoi więc na przeszkodzie przyjęciu, że zarzucane praktyki antykonkurencyjne wpływają na wymianę handlową między państwami członkowskimi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Komisja Europejska przyjmuje bowiem, że wskazane kryterium wpływu na handel państw Wspólnoty jest niezależne od definicji rynku relewantnego w ujęciu geograficznym co oznacza, że wpływ taki może występować także wówczas, gdy rynkiem właściwym jest rynek krajowy. Istotne jest również, ze dla uznania praktyki za naruszającą zakaz sformułowany w art. 82 TWE, wystarczy stwierdzenie samej potencjalnej, bezpośredniej lub pośredniej, zdolności wpływu praktyki na handel między państwami Wspólnoty, nie jest natomiast konieczne wykazanie takiego faktycznego, aktualnego i odczuwalnego wpływu na wymianę handlową między państwami członkowskimi (wyrok Trybunału w sprawie A.-E. i A. del E., pkt 43; wyrok Sądu z dnia 13 grudnia 2006 r. w sprawach połączonych (...) i (...) (...) i in. przeciwko Komisji, Z.</p>\n<p class=\"lf-p\">O.. s. II- (...), pkt 68). Natomiast konieczne jest, by wpływ ten nie był nieznaczny (zob. podobnie wyrok z dnia 25 listopada 1971 r. w sprawie 22/71 (...), R.. str. 949, pkt 16; z dnia 28 kwietnia 1998 r. w sprawie C-306/96 J., R.. str. I-1983, pkt 16 oraz ww. wyrok w sprawie M. i in., pkt 42). Przy ocenie czy oddziaływanie jest znaczące, należy uwzględnić w szczególności pozycję oraz znaczenie stron na rynku rozpatrywanych produktów (wyroki Trybunału: z dnia 10 lipca 1980 r. w sprawie 99/79 L. i C. Nederland, R.. s. (...), pkt 24; ww. w pkt 52 w sprawie J., pkt 17; wyrok Sądu z dnia 14 lipca 1994 r. w sprawie T-77/92 P. P. przeciwko Komisji, R.. s. II-549, pkt 40).</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodatkowo należy wskazać, że z utrwalonego orzecznictwa unijnego wynika, że istnieje co najmniej mocne domniemanie, że praktyka ograniczająca konkurencję, stosowana na całym terytorium określonego państwa członkowskiego, jest w stanie przyczynić się do podziału rynków i wpłynąć na wewnątrzwspólnotową wymianę handlową. To domniemanie może być obalone tylko wówczas, kiedy analiza cech charakterystycznych antykonkurencyjnej praktyki i warunków gospodarczych, w jakich do niej doszło, wykaże sytuację przeciwną (wyrok w sprawie (...) Z. (...) i in. przeciwko Komisji, pkt 181).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu w sprawie niniejszej istnieje wystarczający stopień prawdopodobieństwa, że stosowane przez (...) praktyki mogą wywrzeć wpływ bezpośredni lub pośredni, rzeczywisty lub potencjalny na świadczenie grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie przez podmioty z siedzibą w innych państwach członkowskich i że ten wpływ nie jest nieznaczny. Wynika to z ustalonych wyżej specyficznych cechy rozpatrywanego rynku krajowego, w szczególności pozycji dominującej (...), przekładającej się na dużą siłę rynkową oraz stosowanych przez (...) praktyk. Nie budzi wątpliwości Sądu, że liczba ubezpieczonych w ramach grupowych ubezpieczeń pracowniczych i liczba umów ubezpieczenia zawieranych z udziałem zakładów ubezpieczeń mających siedzibę w innych krajach UE byłaby większa, gdyby (...) nie stosowało celowej polityki polegającej na utrudnianiu wejścia na rynek konkurentom.</p>\n<p class=\"lf-p\">Omówione wyżej utrudnianie przez powodową Spółkę zmiany ubezpieczyciela przez pracodawców, czy przerzucania na ubezpieczających ryzyka finansowego wystąpienia ubezpieczonego z ubezpieczenia oddziaływają więc na działalność zakładów ubezpieczeniowych z państw członkowskich, poprzez ograniczanie możliwości konkurowania z (...) na jednakowych zasadach na rynku polskim jako istotnej części rynku wspólnotowego, mimo formalnego zagwarantowania im swobody świadczenia usług ubezpieczeniowych w ramach jednolitego rynku europejskiego w ustawie z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej. Faktyczne związanie ubezpieczających z (...) umowami utrudniającymi zmianę zakładu ubezpieczeń ogranicza rzeczywisty dostęp ubezpieczycieli z UE– analogicznie, jak w przypadku przedsiębiorców krajowych – do rynku grupowych ubezpieczeń pracowniczych na życie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skutkiem ograniczenia możliwości efektywnego wchodzenia na rynek właściwy potencjalnych konkurentów z krajów członkowskich UE jest naruszenie podstawowej dla funkcjonowania wspólnego rynku zasady swobodnego przepływu usług, Rozmiar i znaczenie ekonomiczne (...) są wystarczająco istotne, aby jej praktyki, o których mowa w zaskarżonej decyzji, mogły wywierać wpływ znaczący na handel pomiędzy państwami członkowskimi (zob. podobnie wyrok Trybunału z dnia 1 lutego 1978 r. w sprawie 19/77 M. (...) przeciwko Komisji, R.. s. 131, pkt 10; ww. w pkt 60 wyrok w sprawie (...) i (...) przeciwko Komisji, pkt 181).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym zakresie trafnie stwierdził Prezes UOKiK, że wysokie prawdopodobieństwo wywarcia przez zakwestionowane działania powódki potencjalnego i pośredniego znaczącego wpływu na handel państw członkowskich wynika z faktu posiadania przez (...) zdolności do wywierania takiego wpływu dzięki posiadanej pozycji i sile rynkowej (o czym wyżej) na rynku grupowych pracowniczych ubezpieczeń na życie w Polsce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie wpływu praktyk zarzuconych (...) na handel między państwami członkowskimi, to organ szczegółowo i wnikliwie dokonał oceny tej kwestii w decyzji a Sąd zgadza się z tym argumentami. W szczególności prawidłowo Prezes UOKiK przyjął, że wpływ ten przejawia się w stworzeniu barier ekspansji, o których wyżej, na rynek właściwy nie tylko przedsiębiorcom krajowym, lecz również zagranicznym, zważywszy, że na terenie (...) faktycznie działają zakłady ubezpieczeń z państw członkowskich UE notyfikowane w Polsce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie miał racji skarżący, wskazując, że skutki nadużycia muszą ujawnić się na co najmniej dwóch rynkach krajowych, gdyż wymóg, że nadużycie musi wystąpić na co najmniej znacznej części rynku wewnętrznego nie oznacza, że musi on przekroczyć granice rynku wewnętrznego. Z praktyki orzeczniczej instytucji unijnych wynika, iż status znacznej części rynku wewnętrznego przypisywany był relatywnie niewielkim obszarom państw członkowskich, w tym oczywiście także terytorium obejmującym obszar jednego (również niedużego) państwa (np. Belgia czy Luksemburg, tak m.in. pkt 370, 371 wyroku ETS z dnia 16 grudnia 1975 r. – w sprawach połączonych 40–48, 50, 54–56, 111, 113 oraz 114–73 C. V. (...) (...) i inni v. Komisja, Zb. Orz. 1975, s. 1663; też pkt 99 wyroku (...) z dnia 7 października 1999 r. w sprawie T-228/97 I. S. v. Komisja, Zb. Orz. 1999, s. II- (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Status znacznej części rynku przypisywany był także i obszarom mniejszym niż powierzchnia jednego kraju (np. określonym regionom: region R.-P. znajdujący się w Niemczech; zob. pkt 38 wyroku ETS z dnia 25 października 2001 r. w sprawie C-475/99 A. G. v. L. S. Zb. Orz. 2001, s. I- (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">ZARZUTY PROCESOWE</p></div>", "next": 238878}