{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Obrońca oskarżonego L. adw. K. B. zarzucił wyrokowi obrazę przepisów prawa materialnego i postępowania. Sąd Najwyższy w swych orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że postawienie w środku odwoławczym jednocześnie zarzutu obrazy przepisów postepowania i obrazy przepisów prawa materialnego jest błędne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podniósł to także Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 marca 2012 r. (WA 39/11) uchylającym w części wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w W. z dnia 1 czerwca 2011 r. dotyczący oskarżonych B., O., B. i L. i przekazującym sprawę tych oskarżonych do ponownego rozpoznania.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym wyroku na k. 27 uzasadnienia wyroku (które winno być znane stronom) Sąd Najwyższy stwierdził, że „zarzut obrazy prawa materialnego jest możliwy, co do zasady, jedynie wówczas, gdy skarżący nie kwestionuje ustaleń faktycznych, bowiem obraza ta może polegać na błędnej wykładni zastosowanego przepisu, zastosowaniu nieodpowiedniego przepisu, a także na niezastosowaniu określonego przepisu prawa materialnego w sytuacji, gdy jego zastosowanie jest obowiązkowe. W związku z tym, obraza prawa materialnego może być przyczyną zaskarżenia jedynie wtedy, gdy ma ona charakter samoistny, nie można mówić o jej zaistnieniu, gdy wątpliwości orzeczenia upatruje się w naruszeniu przepisów postępowania”.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pkt. 1 apelacji adw. K. . zarzucił naruszenie art. 343 § 1 k.k. poprzez jego niezasadne zastosowanie i przyjęcie, iż oskarżony L. oddając strzały w kierunku punktu dozorowego (lepianki) wykonał rozkaz bezpośredniego przełożonego niezgodnie z jego treścią, skoro jednocześnie WSO – jak wynika z uzasadnienia orzeczenia (s. 32) – uznał, iż takie działanie oskarżonego L. należy tłumaczyć właśnie treścią rozkazu przełożonego dotyczącego zbliżenia ostrzału w pobliże zabudowań wioski.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut ten oparty jest na dwóch błędnych podstawach, po pierwsze Sąd orzekający nie przyjął, że oskarżony oddawał strzały w kierunku punktu dozorowego przez co miał wykonać rozkaz przełożonego niezgodnie z jego treścią.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji w opisie czynu tego oskarżonego wskazał, że niezgodnie z 57 jego treścią wykonał rozkaz Dowódcy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w ten sposób, że wbrew zasadom użycia siły, których przestrzeganie nakazane było tym rozkazem, wykonując polecenie otrzymane od plut. B. ostrzelania z karabinu maszynowego terenu znajdującego się za zabudowaniami gospodarskimi, ostrzelał również teren znajdujący się poza obszarem wskazanym w poleceniu. W tym opisie nie ma mowy o żadnym punkcie dozorowym, pojęciu utworzonym przez obrońcę w tym punkcie zarzutu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie, w zarzucie tym sugeruje się, że Sąd przyjął, iż oskarżony L. wykonał rozkaz przełożonego niezgodnie z jego treścią, a jednocześnie w uzasadnieniu sąd tłumaczył takie zachowanie tego oskarżonego treścią rozkazu przełożonego i to ma wynikać z uzasadnienia wyroku zawartego na k. 32.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ta sprzeczność w działaniu Sądu jawi się jedynie na k. 2 i 5 omawianej apelacji, w której cytując fragment uzasadnienia wyroku z k. 32 jej autor pominął mały, a jakże istotny fragment „poza wydanym rozkazem”. Zatem bezsporne jest, że cytowany fragment uzasadnienia miał treść: na k. 32 uzasadnienia wyroku „Tak samo należy tłumaczyć zachowanie D. L., który poza wydanym rozkazem przeniósł ostrzał z WKM poniżej budynku, bo wtedy widział (z pewnością efektowny) obraz strzelania w postaci charakterystycznego rozprysku skał i ziemi”. Dodać należy i to, że Wojskowy Sąd Okręgowy działanie oskarżonego niezgodne z rozkazem omówił także na k. 43 – 47 uzasadnienia wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozostałe dwa punkty tej apelacji są zbieżne z apelacją adw. W. D. również obrońcy oskarżonego L.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obie apelacje podnoszą zarzuty obrazy art. 7 k.p.k. i art. 410 w zw. z art. 424 k.p.k. i sprowadzający się do błędnego (zdaniem skarżącego) nie dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego L., że strzelał w celu sprawdzenia broni, po usunięciu wcześniejszego zacięcia broni.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafnie Sąd orzekający nie dał wiary tym wyjaśnieniom oskarżonego L. szeroko na k. 30 uzasadniając swoje stanowisko. Sprawdzenia broni dokonuje się przed przystąpieniem do wykonywania rozkazu w miejscu niezagrażającym ludziom i mieniu, a jednocześnie dającym strzelającemu możliwość obserwacji rozrzutu pocisków od miejsca celowania. Tak doświadczony żołnierz, na co powołują się także obrońcy, winien wiedzieć, że strzelanie do wzgórz odległych o 2 km i 58 zasłoniętych zabudowaniami gospodarskimi w celu sprawdzenia broni nie miało najmniejszego sensu, gdyż nie mógł on obserwować miejsc upadku pocisków, nadto prowadzenie ognia nad budynkami bez pewności sprawności broni, a tylko w celu jej przestrzelenia stanowiło poważne niebezpieczeństwo, gdyby rzeczywiście broń była niesprawna, to pociski zamiast we wzgórze mogły trafić w zabudowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">To z wyjaśnień oskarżonego L. wynika, że widział on w okolicy tych zabudowań pojazd ciągnący przyczepę, ludzi wychodzących z terenu zabudowań i stado pasących się zwierząt, dozorowane przez człowieka. Dodać należy, że gdyby rzeczywiście ten oskarżony zamierzał przestrzelić broń, to na obszarze gdzie było dużo skał i nierówności terenu nie sposób uznać, że jedynym punktem dla sprawdzenia celności ognia był budynek gospodarczy (lepianka). Na koniec wspomnieć należy, że wersji oskarżonego o potrzebie sprawdzenia broni przeczy także to, że tak doświadczony żołnierz wybierając jako punkt do przestrzelenia broni ową lepiankę, zapewne wielokrotnie by w nią trafił, a tego faktu nie stwierdzono.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wreszcie należy się odnieść do zarzutu błędnego uznania stopnia społecznej szkodliwości czynu oskarżonego L. jako nieznacznego. Zdaniem obrony społeczna szkodliwość czynu oskarżonego była znikoma.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na k. 63 i 64 uzasadnienia wyroku Sąd orzekający uzasadniał dlaczego uznał, że społeczna szkodliwość czynu tego oskarżonego nie była znaczna. Fakt strzelania z karabinu maszynowego w tak bliskiej odległości od zabudowań, gdzie chwilę wcześniej oskarżony widział ludzi, w tak małej odległości, że on sam odnosił wrażenie, że mógł trafić nieumyślnie ten budynek, nie pozwalał na przyjęcie, że społeczna szkodliwość takiego czynu może być oceniona, jak chce tego obrońca, jako znikoma.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kończąc uzasadnienie należy krótko odnieść się do pisemnych wniosków obrońców i prokuratora zawartych w apelacjach, w których postulowano (alternatywnie) o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.</p>\n<p class=\"lf-p\">W swoich apelacjach obrońcy i prokurator nie wskazali jednak okoliczności, które wymogłyby podjęcie takiego rozstrzygnięcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">59 Zebrane w sprawie dowody są pełne i nie ma żadnej realnej możliwości ich uzupełnienia. Dowody te podlegały jedynie ocenie, co zostało uczynione przez Wojskowy Sąd Okręgowy. W wyniku złożonych apelacji przez obrońców wszystkich oskarżonych Sąd Najwyższy dokonał oceny zaskarżonego orzeczenia, w uzasadnieniu, którego podał – stosownie do treści art. 457 § 3 k.p.k. – czym kierował się utrzymując w mocy wyrok Sądu pierwszej instancji oraz dlaczego zarzuty apelacji uznał za niezasadne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec powyższego orzeczono, jak na wstępie. kc</p></div>", "next": 0}