{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W tej sytuacji przyjąć należy, że powódka zasygnalizowała kwestie związane z ankietami na forum szerszym dopiero po upływie około 11 miesięcy od ich potencjalnego wręczenia dyrektorowi. Nastąpiło to już po wszczęciu postępowania kontrolnego w komórce audytu i w apogeum konfliktu z podległą funkcjonariuszką J. W. (1). Powódka nie poinformowała o zaborze ankiet organu nadrzędnego, nie złożyła również zawiadomienia do organów ścigania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając powyższe na uwadze stwierdzić wypada, iż powódka nie udowodniła zaistnienia okoliczności związanych z ewentualnym przekazaniem spornych ankiet przełożonemu w październiku 2009 r. Wydaje się, że nawet wykazanie przedmiotowego faktu nie miałoby znaczenia dla rozstrzygnięcie w świetle twierdzeń powódki o zaistnieniu zachowań naruszających jej dobra osobiste od 2010 r. zawartych w pismach do W. S. z 26.08.2011 r. i Szefa Służby Celnej z 07.02.2012 r. Nadto w listopadzie 2009 r. M. P. (1) mianowana została na stopień służbowy aspiranta celnego, zaś w styczniu 2010 r. na stopień starszego aspiranta celnego, a także otrzymała nagrodę za II półrocze 2009 (k. 332), co przeczy jej twierdzeniom o natężeniu zachowań bezprawnych od 2009 r.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2.</span>Konflikt w komórce audytu wewnętrznego i postępowanie kontrolne.</div>\n<p class=\"lf-p\">Analiza zeznań świadków J. W. i W. G. oraz dowodu z przesłuchania powódki wskazuje, że podłożem niesnasek w oddziale organizacyjnym pozwanego było złożenie przez podwładną powódki wniosku o zezwolenie na udział w szkoleniu, w którym ostatecznie nie wzięła udziału. Eskalacja konfliktu wynikała zdaniem powódki z niesubordynacji J. W., zaś w ocenie tej drugiej, to M. P. uniemożliwiała jej rozwój zawodowy zlecając wykonywanie prac podrzędnych, mimo pozytywnego zaliczenia egzaminu audytorskiego. Powódka obwiniała J. W. o usunięcie z jej komputera folderu z dokumentami i zarzucała jej opuszczanie miejsca pracy bez konsultacji, na okoliczność czego sporządziła stosowne zestawienie (k. 39). W piśmie tym, datowanym na 14 czerwca 2010 r., M. P. wskazała na niewykonanie przez M. W. polecenia służbowego, tj. udostępnienia szafy ubraniowej W. G.. W końcu lipca 2010 r. wymienione korespondowały mailowo i na piśmie w sprawie wyjść z pokoju M. W. (k. 47 – 55). Powódka sporządzała nadto notatki służbowe, których nie przedkładała przełożonym (k. 56 – 59).</p>\n<p class=\"lf-p\">Kontrola doraźna wszczęta w dniu 2 sierpnia 2010 r. nastąpiła wskutek kolejnych zarzutów powódki wobec podległej funkcjonariuszki związanej ze zgłoszeniem na szkolenie w lutym 2010 r. (k. 832, 833 – 835).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z dokumentów kontroli i zeznań świadków W. G., W. P., A. B., M. J., K. U., B. J. wynika, że powódka i J. W. nadal pozostawały w konflikcie. Powódka niezasadnie posądziła męża podwładnej o ujawnienie danych dotyczących jej umowy kredytowej, za co na piśmie przeprosiła (k. 315). Z kolei M. W. zarzuciła powódce bezprawne pobieranie równoważnika pieniężnego z tytułu braku lokalu mieszkalnego i pozostawienia dokumentu urzędowego w miejscu ogólnodostępnym, co również nie potwierdziło się (analiza sporządzona przez Naczelnika Wydziału Kontroli Wewnętrznej D. P. k. 286 – 289). Nie potwierdziły się również zarzuty stosowania mobbingu przez J. W. wobec powódki, jednak w powołanym sprawozdaniu wskazano na bardzo złą atmosferę pracy w komórce (...) wyrażającą się w poważnych wzajemnych oskarżeniach, braku zaufania, porozumiewaniu się za pomocą poczty elektronicznej w warunkach pracy w jednym pomieszczeniu (k. 287).</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawozdaniu z doraźnej kontroli instytucjonalnej nie potwierdzono zarzutu niecelowego i niegospodarnego działania J. W. na szkodę Izby Celnej w O..</p>\n<p class=\"lf-p\">W trakcie postępowania kontrolnego powódka i jej podwładna składały wyjaśnienia na piśmie, przy czym J. W. czyniła to więcej razy. Kontrola trwała od 2 sierpnia 2010 r. do 3 listopada 2010 r. (dowód: dokumenty w aktach kontroli doraźnej na k. 600 – 869).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3.</span>Niezapewnienie wystarczającej obsady osobowej komórki audytu i wykonywanie przez powódkę obowiązków w godzinach nadliczbowych.</div>\n<p class=\"lf-p\">W okresie od stycznia do października 2010 r. komórka (...) składała się powódki, jako jej kierowniczki, J. W. i W. G. (bezsporne).</p>\n<p class=\"lf-p\">Od 17 maja 2010 r. Dyrektor Izby Celnej powierzył J. W. realizację innych zadań poza komórką audytu wewnętrznego (pismo powódki z 24.03.2011 r. k. 265).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pismem z 15 września 2010 r. powódka poinformowała Dyrektora Izby Celnej w O. o zaawansowaniu zadań w wieloosobowym stanowisku audytu wewnętrznego, w którym przedstawiła stan realizacji poszczególnych segmentów w granicach od 70 do 90 %. Wskazała na terminy realizacji kolejnych zagadnień mieszczące się w zakresie 2010 r. przy założeniu przydzielenia jednej osoby do realizacji zadań z dniem 1 października 2010 r. (k. 241 – 241 v.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z dniem 19 października 2010 r. wyznaczono J. W. miejsce pełnienia służby w Wydziale Przeznaczeń Celnych i (...) Kalkulacyjnych w Izbie Celnej w O. (k. 272).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pismem z 22 października 2010 r. W. G. zwrócił się o zgodę na przeniesienie z komórki audytu wewnętrznego do innej jednostki organizacyjnej, na co otrzymał tego samego dnia zgodę dyrektora (k. 273, 274).</p>\n<p class=\"lf-p\">Od 1 grudnia 2010 r. wyznaczono miejsce pełnienia służby w komórce audytu A. B. (1) (k. 275).</p>\n<p class=\"lf-p\">Stosownie do danych z ewidencji czasu pracy, powódka w latach 2010 – 2012 nie pracowała w godzinach nadliczbowych (k. 282). W sporządzonych (lub zatwierdzonych) przez siebie zestawieniach pracy w godzinach nadliczbowych za okres od stycznia 2010 r. do grudnia 2010 r. powódka wskazała, iż nie świadczyła pracy w godzinach nadliczbowych (k. 430 – 453). Zwracała się 5 stycznia 2011 r. o zgodę na pełnienie służby w przedłużonym czasie w dniu 7 stycznia 2011 r. w godzinach 15.30-19.30, jednak nie otrzymała na to zgody (bezsporne).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka w okresie od lipca 2010 r. do stycznia 2011 r. mogła przebywać na stanowisku pracy poza godzinami zatrudnienia, wykonując obowiązki pracownicze (zeznania B. J., W. G., A. B.). Wedle twierdzeń powódki w okresie tym pełniła służbę poza godzinami pracy w wymiarze około 78 godzin (k. 460), co daje średnio 11,14 godzin nadliczbowych w miesiącu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W wynikach oceny audytu wewnętrznego w Izbie Celnej w O. sporządzonej przez pracowników Ministerstwa Finansów negatywnie oceniono proces realizacji audytu na 2010 r. Wskazano w szczególności, że niezrealizowanie planu audytu w 2010 r. nie wynikało z niezależnych od (...) i obiektywnych przyczyn. W opinii audytorów w komórce kierowanej przez powódkę w 2010 r., nieodpowiednio i nieskutecznie zarządzano dostępnymi zasobami, zaś zaniechania poczynione w tym zakresie w bezpośredni sposób przyczyniły się do wydłużenia czasu realizacji poszczególnych zadań audytowych oraz skutkowały niewykonaniem planu na 2010 r. (wyniki oceny audytu wewnętrznego k. 113 v. – 114).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4.</span>Nierówne traktowanie powódki w stosunku do innych funkcjonariuszy przez dyrektora Izby Celnej w O., brak jego reakcji na naganne zachowanie J. W. względem powódki.</div>\n<p class=\"lf-p\">Powódka w 2010 r. otrzymała zgodę na wyjście prywatne dwa razy, zaś w latach 2011 – 2012 o takowe nie wnioskowała (bezsporne). W dniu 29 września 2010 r. wnioskowała ona o zgodę na opuszczenie miejsca pracy w godzinach 12.40-14.30 „w celu prywatnym”, na co nie uzyskała zgody R. T. (k. 304). Powódka nie wskazała we wniosku, iż zamierza w tym czasie udać się do lekarza z chorym dzieckiem. Wedle zeznań W. G., nie miała ona problemu z uzyskiwaniem zgody na wyjścia (k. 1450).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka otrzymywała wyróżnienia w formie nagród pieniężnych za I półrocze 2009 r., II półrocze 2009 r., I półrocze 2010 r. i II półrocze 2010 r. (k. 331 – 334). Nadto w listopadzie 2009 r. M. P. (1) mianowana została na stopień służbowy aspiranta celnego, zaś w styczniu 2010 r. na stopień starszego aspiranta celnego (bezsporne). W 2011 r. powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim od 28 marca do 15 sierpnia, a następnie od 20 września do 19 marca 2012 r. i nie otrzymała nagrody za 2011 r. (bezsporne).</p>\n<p class=\"lf-p\">W okresie od 1 września 2006 r. do 31 stycznia 2010 r. powódce udzielano zgody na podjęcie dodatkowego zajęcia zarobkowego w charakterze audytora wewnętrznego w (...) S.A. w O. (k. 338 – 343). Powódka nie otrzymała zgody na podjęcie dodatkowego zatrudnienia w (...) w 2012 r. z uzasadnieniem istnienia ewentualnego konfliktu interesów między Izbą Celną a jednostką wykonującą badania okresowe funkcjonariuszy (bezsporne).</p>\n<p class=\"lf-p\">W dniu 11 maja 2010 r. dyrektor Izby Celnej R. T. zorganizował spotkanie z powódką i J. W. dotyczące złej atmosfery w komórce audytu (notatka Z. B. k. 285). Do spotkania doszło wskutek notatki służbowej złożonej przez M. P. w sekretariacie Dyrektora (k. 37 – 38). Mimo deklaracji współpracy stosunki między powódką a jej podwładną uległy zaognieniu na tle opisanym na stronie 46 uzasadnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Celem wyjaśnienia zarzutów powódki w dniu 2 sierpnia 2010 r. wszczęto kontrolę doraźną w komórce audytu, w toku której zarówno M. P., jak i J. W. wysuwały kolejne, niepotwierdzone ostatecznie zarzuty (por. wywody na s. 46 – 47 uzasadnienia).</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak jest dowodów na przychylniejsze traktowanie J. W. względem powódki przez przełożonych.</p>\n<p class=\"lf-p\">R. T. starał się rozwiązać konflikt między M. P. i J. W. przez spotkania mediacyjne, powierzenie odmiennych obowiązków służbowych, a wreszcie przeniesienie J. W. do innej komórki organizacyjnej (zeznania K. U. k. 1722).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5.</span>Naruszanie dóbr osobistych powódki przez byłego Dyrektora Izby Celnej R. T..</div>\n<p class=\"lf-p\">Brak jest dowodów na oczernianie powódki przez ww., jak również innych zachowań naruszających dobra osobiste. Użycie formy nazwiska powódki (...) jest dopuszczalne w świetle reguł językowych. Z zeznań świadków K. K. (1) i W. O. (2) (pracowników departamentu audytu sektora finansów publicznych Ministerstwa Finansów) nie wynika okoliczność podawania przez R. T. informacji deprecjonujących powódkę, choć zwrócili oni uwagę na istnienie konfliktu między wymienionymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zeznania świadków A. B., W. P., B. J. wskazują, iż powódka po opuszczeniu gabinetu dyrektora R. T. była zdenerwowana, skarżyła się na bóle w klatce piersiowej. Potwierdzają również istnienie konfliktu między M. P. a R. T.. B. J. wskazała nadto, że „wydaje mi się, że stosunek Dyrektora do pani M. był taki jak do wszystkich” (k. 565 v.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Poza twierdzeniami powódki, brak jest dowodów na sugestie R. T. dotyczące konieczności każdorazowego uzgadniania z nim końcowych wyników prowadzonych zadań audytowych.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">6.</span>Dodatkowe dane z dokumentacji lekarskiej:</div>\n<p class=\"lf-p\">Powódka w dniu 10 sierpnia 2010 r. udała się lekarza medycyny rodzinnej, który jako podawane objawy wpisał „złe kontakty w pracy, pacjentka płaczliwa, nie sypia w nocy zaburzenia łaknienia, zła tolerancja stresu, niska samoocena, nie może sobie poradzić nawet z prostymi zadaniami”, „objawy tego typu występują od pół roku” (k. 529).</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle takich ustaleń faktycznych sąd odwoławczy uznaje, że powódce nie udało się wykazać naruszenia jej dóbr osobistych przez poprzednika prawnego pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozważając podniesione przez powódkę w pozwie argumenty, wskazać należy, iż powódka swoje żądanie opierała o przepisy art. 23 i 24 kc w zw. z 448 k.c. twierdząc, iż pozwany podejmował działania naruszające jej dobra osobiste w szczególności zdrowie i godność.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pierwszej kolejności zauważyć wypada, iż podstawowym przepisem dotyczącym ochrony dóbr osobistych jest art. 30 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Według tego przepisu przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło praw i wolności człowieka i obywatela.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stosownie do art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak stanowi art. 24 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 448 k.c. w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia. Przepis art. 445 § 3 stosuje się.</p>\n<p class=\"lf-p\">W doktrynie przyjmuje się powszechnie, iż bezprawne jest każde działanie sprzeczne z normami prawnymi, porządkiem prawnym oraz z zasadami współżycia społecznego (S. Dmowski, Komentarz do Kodeksu cywilnego, Księga pierwsza, Część ogólna, Warszawa 2009, s. 113). Ustawodawca w art. 24 § 1 k.c. wprowadził przy tym domniemanie bezprawności, a więc to pozwany w procesie o ochronę dóbr osobistych ma obowiązek wykazania istnienia okoliczności usprawiedliwiających jego działanie, a zatem wyłączających bezprawność.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesłankami roszczeń przewidzianych w art. 448 k.c. są: naruszenie dobra osobistego powodujące szkodę niemajątkową, czyn sprawcy noszący znamiona winy w każdej postaci oraz związek przyczynowy między tym czynem, a szkodą. Jak podniósł bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 19 stycznia 2007 roku, III CSK 358/06, art. 448 k.c. znajduje zastosowanie tylko w wypadku zawinionego naruszenia dóbr osobistych. Gdyby ustawodawca chciał, aby przesłanką roszczeń przewidzianych w art. 448 k.c. była wyłącznie bezprawność naruszenia dobra osobistego, to umieściłby ten przepis w części ogólnej prawa cywilnego (w obrębie art. 24 k.c.). Tymczasem w art. 24 k.c. znajduje się odesłanie do \"zasad przewidzianych w kodeksie\". W konsekwencji zatem przesłanką odpowiedzialności przewidzianej w art. 448 k.c. jest nie tylko bezprawne, ale i zawinione działanie sprawcy naruszenia dobra osobistego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2002 roku, V CKN 1581/00, OSNC 2004/4/53).</p>\n<p class=\"lf-p\">Cytowany przepis nie definiuje pojęcia dóbr osobistych. Nie czyni tego również art. 23 k.c., jednakże zawiera on przykładowy katalog owych dóbr, do których należy między innymi cześć.</p>\n<p class=\"lf-p\">Choć powódkę łączył z pozwanym stosunek służbowy regulowany przepisami ustawy o Służbie Celnej, to przydatne w praktyce jest odwołanie się do poglądów doktryny i judykatury ukształtowanych na tle spraw pracowniczych związanych z naruszeniem dóbr osobistych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjmuje się w nich za przejawy naruszania godności pracownika zachowania pracodawcy polegające m.in. na: słownej lub czynnej zniewadze, dopuszczaniu się przez pracodawcę czynów nieobyczajnych wobec pracownika, niewłaściwym sformułowaniu aktów zwolnienia z pracy, umieszczaniu w aktach osobowych tzw. poufnych i tajnych opinii oraz udzielaniu opinii nieprawdziwych, złośliwym niepokojeniu, ujawnieniu przez pracodawcę bez zgody pracownika wysokości jego wynagrodzenia (uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 16 lipca 1993 roku, I PZP 28/93).</p>\n<p class=\"lf-p\">W literaturze przedmiotu przyjmuje się, iż analiza naruszeń godności pracownika skłania do przyjęcia, że pojęciem tym należy objąć nie tylko cześć wewnętrzną (godność), ale również tzw. cześć zewnętrzną (dobre imię), jeżeli wiąże się to z uczestnictwem w stosunku pracy (H. Szewczyk, Prawo pracownika do godności. Uwagi de lege lata i de lege ferenda, \"Państwo i Prawo\" 2001, nr 11, s. 48; I. Boruta, Ochrona dóbr osobistych pracownika, \"Praca i Zabezpieczenie Społeczne\" 1998, nr 2, s. 19). Prezentowane są również poglądy wskakujące na konieczność wyodrębnienia szczególnego dobra osobistego w postaci \"godności pracowniczej\". Potrzebę tę uzasadnia się szczególną doniosłością pracy, jako wartości moralnej oraz wynikającego z tego faktu, że godność pracownicza jest ściśle związana z uczestnictwem w stosunku pracy (J.A. Piszczek, Cywilnoprawna ochrona godności pracowniczej, Toruń 1981). Powszechnie przyjmuje się przy tym, iż pojęcie \"godność\" w odniesieniu do pracownika należy postrzegać jako przejaw nieinstrumentalnego traktowania pracownika przez pracodawcę, \"upodmiotowienia\" pracownika w procesie pracy, co umożliwi wytworzenie się w pracowniku poczucia własnej wartości, zwiększając tym samym jego osobiste zaangażowanie się w wykonywanie pracy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także w orzecznictwie sądów powszechnych utrwalony jest pogląd, zgodnie z którym funkcjonuje pojęcie godności pracowniczej, utożsamianej jako poczucie własnej wartości, oparte na opinii dobrego fachowca i sumiennego pracownika oraz na uznaniu zdolności, umiejętności i wkładu pracy pracownika przez jego przełożonych. Naruszeniem tak rozumianej godności pracowniczej są zaś zachowania pracodawcy polegające między innymi na słownej lub czynnej zniewadze, dopuszczaniu się czynów nieobyczajnych wobec pracownika, krzywdzących ocenach jego kwalifikacji, udzielaniu nieprawdziwych opinii o pracowniku, bezzasadnym wymierzaniu mu kar dyscyplinarnych, ujawnianiu bez zgody pracownika informacji objętych ochroną danych osobowych (por. wyroki SA w Katowicach z 29.03.2013 r., III APa 52/12; SA w Warszawie z 28.10.2016 r., III APa 43/15).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazać także należy, iż oceny naruszenia dobra osobistego należy zawsze dokonywać w oparciu o przeciętne oceny społeczne powszechnie przyjęte, a nie indywidualne odczucia osoby domagającej się ochrony przewidzianej w art. 24 k.c. Chodzi o to, by ocena naruszenia dobra osobistego odnosiła się do zobiektywizowanych ocen, a nie subiektywnego odczucia osoby pokrzywdzonej. Dla oceny, że doszło do naruszenia godności, dóbr osobistych pracownika nie ma znaczenia to, czy on sam potraktował określone zachowanie osoby reprezentującej pracodawcę jako godzące w jego wartość. W zakresie oceny czy w zaistniałym stanie faktyczny nastąpiło naruszenie dobra osobistego, jakim jest dobre imię i reputacja zawodowa powoda należało zauważyć, iż nie można brać pod rozwagę jedynie sfery indywidualnych przeżyć zainteresowanego, ale należy odwołać się do kryteriów obiektywnych naruszenia dóbr osobistych, a więc kształtowanych przez opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących, przy czym odwołanie się do obiektywnych kryteriów nie oznacza, że decydujące znaczenie ma reakcja, jaką dane zachowanie wywołuje w społeczeństwie, gdyż nie reakcja jest tu ważna, ale opinia występująca w społeczeństwie (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1997 roku, sygn. akt III CKN 33/97).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z treści art. 3 k.p.c. obowiązek przedstawienia dowodów spoczywa wyłącznie na stronach procesu, zaś ciężar udowodnienia faktów mających dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie obciąża stronę, która z faktów tych wywodzi skutki prawne (art. 6 k.c.). W związku z powyższym, z uwagi na rozkład ciężaru dowodu wynikający z treści art. 24 § 1 kc na powódce ciążył obowiązek udowodnienia naruszenia dobra osobistego, natomiast strona pozwana dla uwolnienia się od odpowiedzialności powinna wykazać, że zagrożenie lub naruszenie nie było bezprawne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonując analizy zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w kontekście przytoczonych powyżej przepisów Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że w zaistniałym stanie faktycznym jedynie działanie polegające na zwróceniu się do Gminy G. o podanie danych dotyczących jej zameldowania na podstawie nieprawidłowej podstawy prawnej naruszało jej dobro osobiste w postaci dobrego imienia. Pozostałe zachowania pozwanego, oceniane zarówno zbiorczo, jak i osobno, nie mogą być uznane za prowadzące do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powódki w postaci godności, czci, zdrowia fizycznego i psychicznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonując takiej oceny sąd odwoławczy miał na uwadze szczególny charakter stosunku służbowego łączącego powódkę z poprzednikiem prawnym pozwanego, który celnie wyeksponowano w uzasadnieniu apelacji Skarbu Państwa. W szczególności podkreślić należy, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego wskazywano na wyodrębnienie kategorii służb mundurowych, które traktuje się odmiennie w stosunku do innych grup zawodowych. Przemawia za tym przede wszystkim specyfika stosunku służby i swoistość ponoszonego ryzyka. Status pracowniczy kategorii umundurowanych funkcjonariuszy służb publicznych był kilkukrotnie przedmiotem rozważań Trybunału Konstytucyjnego, natomiast w zakresie statusu funkcjonariuszy Służb Celnych Trybunał Konstytucyjny wypowiedział się m.in. w: wyroku z 19 października 2004 r., sygn. K 1/04, OTK ZU nr 9/A/2004, poz. 93, wyroku z 21 grudnia 2004 r., sygn. SK 19/03, OTK ZU nr 11/A/2004, poz. 118, wyroku z 13 lutego 2007 r., sygn. K 46/05, OTK ZU nr 2/A/2007, poz. 10, postanowieniu z 9 maja 2007 r., sygn. SK 98/06, OTK ZU nr 6/A/2007, poz. 56. Trybunał Konstytucyjny w przywołanych orzeczeniach zwrócił uwagę na to, że stosunek służbowy funkcjonariusza celnego powstaje w drodze mianowania, dokonywanego przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych albo upoważnioną przez niego osobę, na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do służby.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przywołane orzeczenia podkreślają także, że kandydat do publicznej służby mundurowej od momentu powołania musi poddać się regułom pełnienia służby, nacechowanej istnieniem specjalnych uprawnień, ale też szczególnych obowiązków, do których zalicza się pełną dyspozycyjność i zależność od władzy służbowej, wykonywanie zadań w nielimitowanym czasie pracy i trudnych warunkach, związanych nierzadko z bezpośrednim narażeniem życia i zdrowia (np. w czasie udziału w obronie kraju lub ochronie bezpieczeństwa obywateli), wysoką sprawność fizyczną i psychiczną wymaganą w całym okresie jej pełnienia, niewielkie możliwości wykonywania dodatkowej pracy i posiadania innych źródeł utrzymania, ograniczone prawo udziału w życiu politycznym i zrzeszania się (por. uzasadnienie wyroku TK z 29.11.2011 r., SK 15/09).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe ograniczenie nie oznacza oczywiście, że w przypadku funkcjonariuszy służby celnej dopuszczalne jest obniżenie standardu ochrony prawnej wynikającej z przepisów kodeksu cywilnego o ochronie dóbr osobistych. Szczególne wymagania stawiane funkcjonariuszom nie zwalniają ich przełożonych z obowiązku poszanowania godności, czci czy dobrego imienia podwładnych. Jednak funkcjonariusze Służby Celnej muszą liczyć się z ciągłą koniecznością oceny ich kwalifikacji, ściślejszą podległością służbową, możliwością odwołania z pełnionego stanowiska, poddania kontroli wyników pracy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przekładając powyższe założenia na grunt rozpoznawanej sprawy konieczne jest odniesienie się do poszczególnych zachowań pozwanego, które prowadzić miały do bezprawnego naruszenia dóbr osobistych powódki. Dla zachowania klarowności wywodu pomocne będzie omówienie ich w oddzielnych punktach.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1.</span>Jak już wspomniano w części faktycznej wywodów Sądu Okręgowego, materiał dowodowy sprawy nie pozwala na przyjęcie, by zapalnikiem sytuacji konfliktowej między powódką a R. T. było niezwrócenie jej ankiet z badania przeprowadzonego w B. w październiku 2009 r. Podtrzymać wypada stwierdzenia wyrażone na stronie 45 i 46 uzasadnienia, które wprost wskazują na brak związku przyczynowego między ewentualnym zaistnieniem takiego zdarzenia, a początkiem niesprawiedliwego traktowania powódki. Skoro taki incydent miał stanowić zarzewie bezprawnych zachowań dyrektora jednostki, to dziwić musi docenienie osiągnięć powódki wyrażające się w mianowaniu M. P. w listopadzie 2009 r. na stopień służbowy aspiranta celnego, zaś w styczniu 2010 r. na stopień starszego aspiranta celnego, a także przyznanie nagrody za II półrocze 2009. Jednostronna, odmienna narracja powódki, podzielona bezzasadnie przez Sąd Rejonowy nie wytrzymuje krytyki w świetle zasad doświadczenia życiowego. Nie wiadomo dlaczego potencjalne wydarzenie z października 2009 r. miałoby dopiero w maju 2010 r. ujawnić negatywne nastawienie R. T. do powódki (już w tym miejscu zasygnalizować należy, że zdaniem Sądu Okręgowego konflikt z J. W. powstały na tle złożenia przez nią wniosku o udział w szkoleniu z pominięciem bezpośredniej przełożonej sprokurowała powódka).</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2.</span>W świetle opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii M. C. (3) i D. Ł., powódka nie przedstawia tendencji do konfabulacji rozumianej jako wspomnienie rzekome – nieświadome uzupełnienie luk pamięciowych treściami odnoszącymi się do faktów, które nie miały miejsca (k. 1850). Nie podważając tych wniosków przypomnieć trzeba, że biegli zaznaczyli, iż nie mogą w zakresie opiniowania przesądzać co do okoliczności wynikających z akt sprawy (tu: wielopłaszczyznowej sytuacji konfliktowej w miejscu pracy powódki). Uznali oni powódkę za osobę wiarygodną w świetle przeprowadzonych badań (k. 1850, 1912) zauważając jednocześnie, że ich ocena opiera się o zastosowane metody badawcze, zaś rolą biegłych nie jest weryfikacja wniosków opinii w oparciu o zeznania świadków (k. 1911). Biegli przyjęli, iż doszło do rozstroju zdrowia powódki, którego powodem mogły być i zapewne były relacje w miejscu pracy o charakterze generującym ekspozycję na stresory o ponadprzeciętnym natężeniu (k. 1850).</div>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy zasadniczo podziela wnioski opinii biegłych, którzy kompleksowo odnieśli się do podniesionych przez pozwanego w toku procesu zarzutów. W świetle dokumentacji lekarskiej i zeznań świadków (choćby B. J. i A. B.), jak i dowodu z przesłuchania powódki, nie może budzić wątpliwości istnienie w miejscu pracy sytuacji konfliktowej (jak podkreślili biegli: wielopłaszczyznowej). Jednakże opinia ta nie mogła mieć decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro sami eksperci dystansowali się od oceny zeznań świadków czy stron podkreślając, iż „o ile w ocenie Sądu doszło do przywołanych w aktach sprawy okoliczności w miejscu pracy powódki, to biegli potwierdzają silną korelację – związek przyczynowo – skutkowy między nimi a pogorszeniem stanu opiniowanej” (k. 1851).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sytuacji opinia biegłych nie może być traktowana jako dowód przesądzający o zasadności powództwa, lecz stanowić jeden z komponentów pomocnych w ocenie materiału dowodowego. To jednak na Sądzie spoczywa obowiązek ostatecznej oceny całości dowodów, gdyż „rolą biegłych nie jest i nie może być ocena zeznań świadków” (k. 1911).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3.</span>Jak wskazano we wcześniejszych rozważaniach, nie może budzić wątpliwości zaistnienie konfliktu w komórce audytu wewnętrznego kierowanej przez M. P.. Jednakże z wpisu lekarza rodzinnego z dnia 10 sierpnia 2010 r. wynika, że powódka uskarżała się na „złe kontakty w pracy”. Dalej wpisano, iż „pacjentka płaczliwa, nie sypia w nocy zaburzenia łaknienia, zła tolerancja stresu, niska samoocena, nie może sobie poradzić nawet z prostymi zadaniami”, „objawy tego typu występują od pół roku” (k. 529). Wiarygodność i prawdziwość danych z karty wizyty nie była przez strony podważana, a wpis ten, dokonany przez osobę bezstronną, winien otrzymać szczególne znaczenie dowodowe.</div>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób nie powiązać daty wystąpienia u powódki objawów nerwicowych z zaistnieniem konfliktu na tle zgłoszenia się J. W. na szkolenie podczas urlopu przełożonej. Wątek ten był wyjątkowo intensywnie poruszany przez powódkę, zaś zarzuty związane z zachowaniem J. W. stanowiły podstawę wszczęcia kontroli doraźnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednakże w piśmie z 2 sierpnia 2010 r. powódka wskazała wprost, że o fakcie delegowania podwładnej na szkolenie bez swej zgody dowiedziała się 6 kwietnia 2010 r. (k. 833). Z zeznań W. G. wynika z kolei, iż sytuacja w komórce zaogniła się po wyjściu na jaw „delegowania się” na szkolenie przez J. W. bez zgody powódki (k. 562 v.). Jak wskazał świadek „pani asystent audytu nie konsultowała z nią wyjazdu na to szkolenie. To był od tamtej pory temat prawie że codzienny” (k. 562 v.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Porównanie dat pojawienia się u powódki symptomów chorobowych i ujawnienia potencjalnej niesubordynacji J. W. prowadzi do wniosku, iż nie mogło ono być samo w sobie przyczyną zaburzeń o charakterze depresyjnym. Wręcz przeciwnie, powódka odczuwała już takowe przed uzyskaniem wiedzy o zachowaniu podległego funkcjonariusza, co musi budzić wątpliwości w świetle prezentowanych twierdzeń o skutkach naruszania przez pozwanego dóbr osobistych w postaci zdrowia psychicznego i fizycznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego sam problem zgłoszenia się przez J. W. na szkolenie bez zgody kierowniczki został przez powódkę wyolbrzymiony i niewspółmiernie do wagi zajścia zaangażował w wyjaśnienie zdarzenia środki osobowe i czasowe pracodawcy. Abstrahując od wysoce usystematyzowanych przepisów wewnętrznych w zakresie regulującym niemal całość postępowania w trakcie wykonywania służby, funkcjonariusze nie są zwolnieni z obowiązku życzliwego traktowania współpracowników, zaś rywalizacja między nimi winna mieć miejsce na płaszczyźnie merytorycznej, nie zaś osobistej. Tymczasem z zeznań świadka K. U. wynika, że powódka miała pretensje o to, iż to nie ona została skierowana na szkolenie (k. 1722). Twierdzenia takie są o tyle wiarygodne, że jak wskazano wcześniej, W. G. jednoznacznie powiązał powstanie konfliktu z momentem dowiedzenia się przez powódkę o inicjatywie J. W..</p>\n<p class=\"lf-p\">Dalsza eskalacja konfliktu w komórce audytu wewnętrznego jest niesporna, przy czym zarówno zachowanie M. P., jak i J. W. uznać należało za sprzeczne z dobrymi obyczajami. Powódka nie potrafiła przejść do porządku dziennego nad tak błahym wydarzeniem, jakim było zgłoszenie się przez podwładną na szkolenie bez jej zgody. Z kolei J. W., oddelegowana od maja 2010 r. do zespołu kontroli zarządczej, nie respektowała zwierzchnictwa powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tych warunkach należy w pełni zaakceptować decyzję dyrektora Izby Celnej o wyznaczeniu spotkania mediacyjnego w dniu 11 maja 2010 r. Nie sposób wymagać od organu zarządzającego, by bez spotkania w obecności stron sporu zaakceptował stanowisko jednej z nich. Z jednej strony wydaje się, że przyniosło ono krótkotrwały efekt, skoro w dniu 1 lipca 2010 r. powódka złożyła wniosek o przyznanie J. W. nagrody pieniężnej. Z drugiej jednak, zamiast wykonywać obowiązki służbowe, odnotowywała co do minuty każde wyjście podwładnej w okresie od 7 do 11 czerwca 2010 r. (k. 39).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazano na stronie 46 uzasadnienia, w czerwcu 2010 r. konflikt między ww. wybuchł ze zdwojoną siłą, przybierając formy wzajemnych, niepopartych dowodami oskarżeń. Funkcjonariuszki odnosiły się do siebie nieprzyjaźnie, zaś zachowanie powódki względem J. W. w zakresie żądania usprawiedliwiania wyjść z pokoju, choć formalnie zgodne z regulaminem, nosiło znamiona szykany. Z kolei J. W. nadal zwracała się do M. P. w sposób lekceważący (zeznania W. G. k. 563). Świadek ten zeznał jednak, że w jego obecności J. W. nie wypowiadała się źle o przełożonej publicznie czy przez telefon.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sytuacji należy w pełni podzielić decyzję R. T. o wszczęciu kontroli doraźnej, która choć początkowo dotyczyła jedynie zarzutu niecelowego i niegospodarnego działania J. W. na szkodę Izby Celnej w O. w związku ze zgłoszeniem szkoleniowym, objęła zgłoszone w toku postępowania zarzuty mobbingowania M. P. przez podwładną, zarzut bezprawnego pobierania przez powódkę równoważnika pieniężnego, stosowania przez powódkę jednej z formuł w audytach oraz kwestie sporządzenia planu doskonalenia zawodowego dla asystentów audytu. Nie może zatem dziwić fakt przedłużenia się kontroli do 3 listopada 2010 r., a w żadnym razie działań podjętych w ramach postępowania kontrolnego nie sposób uznać za naruszające godność powódki. Jeszcze raz podkreślić należy, że rolą pracodawcy jest rozwiązywanie sytuacji kryzysowych w stosunkach między funkcjonariuszami, nie zaś – jak wydaje się powódce – bezrefleksyjne podzielanie jej wszelkich twierdzeń i zarzutów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ostatecznie prawidłowo dyrektor R. T. zdecydował o przeniesieniu J. W. do innej jednostki organizacyjnej pozwanego. W świetle praktycznie nierozwiązywalnego konfliktu personalnego była to jedyna droga do opanowania sytuacji kryzysowej. Wydaje się jedynie, że decyzja taka podjęta została zbyt późno w stosunku do zdiagnozowania niemożności współpracy obu pań. Trudno jednak doszukać się w takim zachowaniu znamion bezprawności, a jedynie pewnej nieudolności, która przecież sama w sobie na naruszyła żadnego dobra osobistego powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując tę część rozważań skonstatować należy, że powódka borykała się z problemami zdrowotnymi jeszcze przed zaistnieniem w komórce sytuacji kryzysowej związanej ze zgłoszeniem się na szkolenie przez J. W.. Dalsza współpraca między nimi napotykała na barierę niezrozumienia i osobistej niechęci z obu stron, wyrażającą się w opisanych wyżej zachowaniach niezgodnych z normami społecznymi. Zarządzenie przez R. T. spotkania mediacyjnego, a następnie kontroli doraźnej miało na celu usunięcie przyczyny konfliktu, nie zaś pognębienie powódki. Prowadzone było z poszanowaniem godności skonfliktowanych funkcjonariuszek (poza nieprawidłowym podaniem podstawy prawnej w piśmie kierowanym do Gminy G., o czym mowa będzie w dalszej części rozważań).</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywistym jest, że obowiązek pracodawcy szanowania dóbr osobistych pracownika obejmuje także zapobieganie i przeciwdziałanie naruszaniu tych dóbr przez innych, podległych mu pracowników (tu: funkcjonariuszy). Z tego względu tolerowanie takich naruszeń stanowi przyczynienie się pracodawcy do wynikającej z nich szkody, uzasadniające jego własną odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną z winy podległych mu pracowników. To zaś oznacza, że na pracodawcy spoczywa nakaz zapewniania odpowiednich warunków pracy, ale też obowiązek dbałości, by dobra osobiste pracownika nie doznawały uszczerbku w związku z wykonywaniem przez niego obowiązków pracowniczych. W ocenie Sądu Okręgowego podjęte przez dyrektora pozwanego działania miały właśnie na celu ewentualne zapobieżenie i eliminację potencjalnych niedozwolonych zjawisk w środowisku służby. Nie może być mowy, by bezprawne zachowania tolerowano, przy czym powódka w żaden sposób nie podważyła wniosków kontroli doraźnej.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3.</span>Nie można podzielić stanowiska powódki dotyczącego naruszenia jej przyrodzonych praw przez zmuszanie do pracy w nadgodzinach w efekcie niedoinwestowania osobowego komórki audytu. Argument ten nie wytrzymuje krytyki w świetle jednoznacznego stanowiska pracowników Ministerstwa Finansów wyrażonej w ocenie audytu wewnętrznego w Izbie Celnej w O., w której negatywnie oceniono proces realizacji audytu na 2010 r. Wskazano w szczególności, że niezrealizowanie planu audytu w 2010 r. nie wynikało z niezależnych od (...) i obiektywnych przyczyn. W opinii audytorów w komórce kierowanej przez powódkę w 2010 r., nieodpowiednio i nieskutecznie zarządzano dostępnymi zasobami, zaś zaniechania poczynione w tym zakresie w bezpośredni sposób przyczyniły się do wydłużenia czasu realizacji poszczególnych zadań audytowych oraz skutkowały niewykonaniem planu na 2010 r.</div>\n<p class=\"lf-p\">Faktem jest, że wskutek uregulowań prawnych powódka nie mogła ustosunkować się jako autorka audytu do wniosków oceny. Była ona jednak w trakcie procesu reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika i nic nie stało na przeszkodzie, by w drodze dowodu z opinii biegłego wykazywała twierdzenia odmienne, niż zawarte w rzeczonym dokumencie. Sporządzający go pracownicy Ministerstwa Finansów w swych zeznaniach podtrzymali dokonaną ocenę pracy powódki. Tym samym poza gołosłownymi twierdzeniami M. P. o niemożności wykonania nałożonych zadań z uwagi na braki kadrowe, nic jej wersji nie potwierdza.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nadto przyjąwszy nawet, że powódka w okresie od lipca 2010 r. do stycznia 2011 r. mogła przebywać na stanowisku pracy poza godzinami zatrudnienia, wykonując obowiązki pracownicze, to wedle jej stanowiska w okresie tym pełniła służbę poza godzinami pracy w wymiarze około 78 godzin, co daje średnio 11,14 godzin nadliczbowych w miesiącu. Nie jest to z pewnością ilość oszołamiająca, która spowodowałaby samoistnie naruszenie zdrowia powódki. Dywagacja ta czyniona jest jedynie na marginesie, skoro M. P. nie udało się wykazać, że pozwany w sposób intencjonalny nałożył na nią niewspółmierną ilość obowiązków, uniemożliwiającą ich wykonanie w regulaminowym czasie służby.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4.</span>Prócz gołosłownych twierdzeń powódki brak jest absolutnie jakichkolwiek dowodów na okoliczność rzekomego nękania i szykanowania powódki przez R. T.. Zeznania części świadków potwierdzają, że wizyty powódki u dyrektora wiązały się z dolegliwościami zdrowotnymi po jej stronie. W świetle zebranego materiału dowodowego nie sposób wiązać ich jednak z nagannym postępowaniem przełożonego, gdyż jak już wcześniej podano, konflikt w miejscu pracy miał charakter wielopłaszczyznowy. Zeznania żadnego ze świadków nie potwierdzają, by R. T. odnosił się do M. P. w sposób urągający normom społecznym. Oczywistym jest, że jako przełożony powódki miał prawo do oceny jej pracy i zachowania. Pogląd powódki o faworyzowaniu J. W. przez częstsze spotykanie się z nią nie może być elementem przesądzającym o uznaniu zachowania R. T. za posiadające charakter „mobbingowy”. Gdyby tak rzeczywiście było, może to jedynie świadczyć o nieprawidłowych działaniach zarządczych kierującego jednostką, choć jak wskazała B. J., „wydaje mi się, że stosunek Dyrektora do pani M. był taki jak do wszystkich” (k. 565 v.). Stąd uprawniony jest wniosek, iż R. T. nie faworyzował żadnej ze skonfliktowanych funkcjonariuszek.</div>\n<p class=\"lf-p\">Nadto nie potwierdziły się zarzuty powódki dotyczące jej oczerniania w oczach pracowników Ministerstwa Finansów dokonujących oceny audytu. Również użycie przez R. T. odmiany nazwiska powódki (...) dopuszczalne jest w świetle reguł językowych, zaś obecna przy tym zdarzeniu B. J. nie odczuła tej wypowiedzi jako uwłaczającej czci powódki.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5.</span>Nie sposób uznać za działanie naruszające godność i cześć powódki wydanie oceny okresowej o niesatysfakcjonującej jej treści. Przełożony ma prawo oceniać przydatność i wyniki pracy podwładnych i póki ocena ta nie zawiera sformułowań o charakterze osobistej niechęci, obraźliwych, nie narusza dóbr osobistych. Fakt uzyskiwania korzystniejszych ocen w okresie wcześniejszym nie kreuje obowiązku ich powielania przy kolejnych czynnościach sprawdzających. Nie wykluczając, co do zasady możliwości naruszenia tego dobra osobistego wynikającego z poczucia własnej wartości opartego na opinii dobrego fachowca i sumiennego pracownika poprzez dokonanie niesprawiedliwej oceny, w przypadku powódki taka sytuacja nie miała miejsca. Pomijając fakt, że uzyskana ocena ogólna była oceną pozytywną, to istotna jest także okoliczność, że dokonanie oceny (okresowej) jest obowiązkiem pracodawcy i obiektywnie fakt przeprowadzenia oceny, nie powinien powodować poczucia zagrożenia czy naruszenia dobra osobistego. Dodatkowo zauważyć należy, że wobec braku prawnych możliwości badania przez Sąd powszechny merytorycznie oceny okresowej pozytywnej, brak jest podstaw do uznania, że jest to ocena niesprawiedliwa, mająca na celu upokorzenie powódki.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">6.</span>Nie sposób podzielić ustaleń Sądu Rejonowego dotyczących rzekomego nierównego traktowania M. P. względem innych pracowników. Przeczą temu własne ustalenia Sądu Okręgowego poczynione na stronie 48 uzasadnienia. Jak zeznała M. J., powódka tylko raz otrzymała odmowę wyjścia w celach prywatnych w godzinach pracy, przy czym we wniosku nie zawarła ona sformułowania dotyczącego konieczności udania się z dzieckiem do lekarza. Powódka otrzymała nagrody pieniężne za wyniki w 2009 i 2010 r., zaś oczywistym jest, iż w okresie późniejszym z uwagi na długotrwałe zwolnienie lekarskie, nagród takich nie przyznano. Wbrew zarzutom powódki pozwany po uzyskaniu wiedzy o złożeniu z opóźnieniem przez B. J. sprawozdania wszczął wobec ww. postępowanie wyjaśniające. Również wszczęcie postępowania dyscyplinarnego względem powódki nie może być eo ipso traktowane jako szykana, skoro w uzasadnieniu postanowienia z 11 kwietnia 2011 r. (k. 159 – 160) wskazano na konkretne przyczyny takiej decyzji. Powódka nie wykazała, czy w podobnych sytuacjach organy nadrzędne wszczynały postępowania dyscyplinarne, czy też odstępowały od takich poczynań, a jedynie porównanie innych podobnych stanów faktycznych z sytuacją powódki mogłoby prowadzić do wniosku o jej dyskryminowaniu.</div>\n<p class=\"lf-p\">Bezspornym było, że do 2010 r. powódka otrzymywała zgodę na podjęcie dodatkowego zajęcia zarobkowego w (...) S.A. w O.. Odmowa na podjęcie takowego w innym podmiocie wyrażona w 2012 r. nastąpiła po długotrwałej nieobecności powódki spowodowanej zwolnieniem lekarskim i została należycie umotywowana. Sama w sobie nie może zatem przesądzać o nierównym traktowaniu powódki, skoro nie wiadomo, jak w podobnej sytuacji kształtowały się decyzje pozwanego odnośnie innych osób ubiegających się o zgodę na podjęcie dodatkowego zatrudnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niekwestionowanym jest, iż M. P. przebywała na zwolnieniu lekarskim w okresach od 28.03.2011 r. do 15.08.2011 r. oraz od 20.09.2011 r. do 19.03.2012 r. Długotrwała nieobecność w pracy, powiązana z negatywną oceną audytu wewnętrznego, uprawniała zdaniem Sądu Okręgowego pozwanego do wszczęcia działań dotyczących zmiany warunków służby powódki w części dotyczącej cofnięcia zadań i obowiązków kierującego komórką audytu. Osoby sprawujące funkcje kierownicze podlegają surowszym kryteriom oceny niż funkcjonariusze szeregowi, zaś uprawnienia zarządcze przełożonych obejmują możliwość bieżącego wpływu na obsadę komórki w celu zapewnienia maksymalnego wykorzystania posiadanych środków. Jak wcześniej wskazano, powódka nie starała się wykazać w drodze dowodu z opinii biegłego nieprawidłowości oceny zadań audytowych przeprowadzonej przez pracowników Ministerstwa Finansów. Należy przyjąć zatem, iż była ona obiektywna i prawdziwa, co samo z siebie pozwalało pracodawcy na podjęcie czynności zmierzających do zapewnienia funkcjonalności osób pełniących stanowiska kierownicze w komórce (...).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">7.</span>Sąd Okręgowy podziela natomiast w całości stanowisko prezentowane przez powódkę i Sąd Rejonowy odnośnie naruszenia jej dobrego imienia przez podanie nieprawidłowej podstawy prawnej w piśmie skierowanym w toku kontroli doraźnej do Gminy G.. Okoliczność ta jest o tyle oczywista, że nawet prowadzący postępowanie kontrolne D. P. uznał zachowanie pracowników wypełniających druk za niewłaściwe. Można mu przypisać szeroko rozumianą bezprawność, albowiem funkcjonariusze służby celnej nie mogą wskazywać podstawy prawnej żądania nieadekwatnej do celów pozyskiwanej informacji. Bezprawność zachowania pozwanego wynika również jednoznacznie z decyzji i pisma Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (k. 71 – 73, 74 - 75).</div>\n<p class=\"lf-p\">Konstatacja taka nie może jednak prowadzić do przyznania powódce stosownego zadośćuczynienia z następujących przyczyn.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po pierwsze, zgodnie z art. 442 1 § 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Bezprawne i zawinione zachowanie pozwanego w zakresie wystosowania pisma do Gminy G. miało miejsce w toku kontroli doraźnej prowadzonej między 2 sierpnia a 3 listopada 2010 r. Powódka o powyższym fakcie dowiedziała się najpóźniej 3 listopada 2010 r. w czasie zapoznania się z aktami kontroli (por. oświadczenie na k. 624). Pozew do Sądu Rejonowego w Olsztynie złożono 30 marca 2012 r. (k. 2), przy czym do prawidłowego określenia strony pozwanej doszło dopiero z chwilą złożenia pisma z dnia 8 maja 2014 r. (k. 1251), w którym pełnomocnik powódki sprecyzował, że pozwanym w sprawie jest Skarb Państwa – Dyrektor Izby Celnej w O..</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak określony pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczenia powódki na rozprawie z dnia 2 września 2015 r. (k. 1448 v.). W tej sytuacji okazał się on zasadny, gdyż skoro powódka powzięła wiedzę o bezprawnym zachowaniu pozwanego najpóźniej 3 listopada 2010 r., zaś prawidłowo określono osobę pozwanego dopiero w maju 2014 r., to upłynął już termin 3 lat od momentu naruszenia dobrego imienia powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie, uwzględnienie roszczenia z art. 448 k.c. ma charakter fakultatywny w tym sensie, że przyznanie zadośćuczynienia nie jest warunkiem koniecznym nawet w przypadku spełnienia przesłanek ustawowych. Zważywszy na fakt, że pozwany sprostował podstawę prawną żądania udzielenia informacji przez Gminę G., zaś w aktach sprawy brak jest dowodów na ujawnienie w szerszym kręgu nieprawidłowej podstawy prawnej żądania i wynikających z tego skutków, naruszenie takie nie prowadziło do obiektywnie ujawnialnej krzywdy powódki, która winna być zrekompensowana konkretną kwotą pieniężną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze powyższe okoliczności należało uznać za uzasadnione te zarzuty apelacji, które dotyczyły błędu w ustaleniach faktycznych prowadzących do uznania, że dobra osobiste powódki zostały naruszone (poza ww. kwestią zwrócenia się w oparciu o nieprawidłową podstawę prawną do Gminy G.). Pozwany skutecznie podniósł również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., albowiem wskazał konkretne uchybienia w zakresie oceny dowodów, jakich dopuścił się sąd pierwszej instancji, a które polegały na naruszeniu zasad logiki, doświadczenia życiowego czy zdrowego rozsądku.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rezultacie należało uwzględnić również zarzuty naruszenia prawa materialnego dotyczące uchybienia przepisom art. 23 k.c., art. 24 k.c., art. 361 § 1 k.c., art. 445 k.c. i art. 448 k.c., gdyż w skorygowanym przez Sąd Okręgowy stanie faktycznym i ponownej ocenie dowodów brak było podstaw do przyjęcia, by przez swe bezprawne zachowania pozwany dopuścił się naruszenia dóbr osobistych powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie Sądu Najwyższego podkreśla się przy tym, że związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego \"przyczyną\" ze zjawiskiem określonym jako \"skutek\". Ustawodawca wprowadzając w art. 361 § 1 KC dla potrzeb odpowiedzialności cywilnej ograniczenie odpowiedzialności tylko za normalne (typowe, występujące zazwyczaj) następstwa działania lub zaniechania, z których szkoda wynikła, nie wprowadza pojęcia związku przyczynowego w rozumieniu prawnym, odmiennego od istniejącego w rzeczywistości. Ogranicza tylko odpowiedzialność do wskazanych w przepisie normalnych (adekwatnych) następstw. Istnienie związku przyczynowego jako zjawiska obiektywnego jest determinowane określonymi okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy i dlatego istnienie związku przyczynowego bada się w okolicznościach faktycznych określonej sprawy (zob. m.in. wyroki: z dnia 8 grudnia 2005 r., III CK 298/05; z dnia 20 maja 2004 r., IV CK 395/03).</p>\n<p class=\"lf-p\">Istota regulacji art. 361 § 1 KC pozwala więc na przyjęcie odpowiedzialności sprawcy szkody na podstawie art. 417 KC tylko za typowe, a więc normalne skutki jego bezprawnych zachowań, a nie za wszelkie możliwe ich następstwa. Anormalne jest następstwo, gdy do niego doszło tylko skutek nadzwyczajnego zbiegu okoliczności, którego przeciętnie nikt nie bierze pod uwagę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2003 r., V CKN 1640/00), np. ustrojowej predyspozycji do nienormalnej reakcji na bodźce zewnętrzne (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 czerwca 1972 r., I PR 186/72, OSN 1973, poz. 46). Rozstrój zdrowia psychicznego pracownika nie jest normalnym następstwem niesłusznego zwolnienia z pracy lub wydania krzywdzącej go opinii.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy nie kwestionuje zatem istnienia szeregu schorzeń powódki, na które cierpiała w okresie objętym żądaniem pozwu. Jednakowoż brak jest związku przyczynowego między rozstrojem zdrowia M. P., a zachowaniami pozwanego, które – poza jedynym wyjątkiem – nie prowadziły do naruszenia dóbr osobistych powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższa rekapitulacja oznacza, iż zbędne jest odniesienie się do zarzutów naruszenia art. 362 k.c., art. 481 § 1 k.c., gdyż ich zastosowanie mogłoby nastąpić dopiero w razie stwierdzenia istnienia odpowiedzialności pozwanego za krzywdę powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sytuacji należało na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienić zaskarżony w punkcie 1 przez oddalenie powództwa w całości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie dokonano zmiany punktu 3 wyroku przez nieobciążenie powódki kosztami procesu na rzecz pozwanego i odstąpienie od obciążenia stron brakującymi wydatkami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Orzeczenie o nieobciążeniu powódki tymi kosztami motywowane jest treścią art. 102 k.p.c., zgodnie z którym, w wypadkach szczególnie uzasadnionych sąd może zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów albo nie obciążać jej w ogóle kosztami.</p>\n<p class=\"lf-p\">W utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że zastosowanie przez sąd art. 102 k.p.c. powinno być oceniane w całokształcie okoliczności, które by uzasadniały odstępstwo od podstawowych zasad decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów postępowania. Do kręgu tych okoliczności należy zaliczyć zarówno fakty związane z samym przebiegiem postępowania, jak i fakty leżące na zewnątrz, zwłaszcza dotyczące stanu majątkowego. Okoliczności te powinny być oceniane przede wszystkim z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (postanowienie SN z dnia 14 stycznia 1974 r. II CZ 223/73 LEX nr 7379).</p>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie wskazuje się, że przy ocenie wystąpienia przesłanek zastosowania tego przepisu należy przede wszystkim wziąć pod uwagę przyczynę nieuwzględnienia żądania, zawiłość lub precedensowy charakter sprawy albo subiektywne przekonanie co do zasadności zgłoszonego roszczenia oraz sytuację materialną strony (tak Sąd Apelacyjny w Katowicach w postanowieniu z dnia 25 czerwca 2015 roku, sygn. akt ACz 596/15, patrz również wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19 marca 2015 roku, sygn. akt I ACa 1358/14).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego charakter dochodzonego w niniejszej sprawie roszczenia oraz subiektywne przekonanie powódki o jego przysługiwaniu, przemawiają za odstąpieniem od zasady ogólnej i uzasadniają nieobciążanie jej kosztami procesu na rzecz pozwanej. Nie bez znaczenia pozostaje również okoliczność pewnych uchybień po stronie pozwanego w zakresie przedłużonej reakcji na znaną R. T. sytuację konfliktową w komórce audytu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu odwoławczego obciążenie w tej sytuacji powódki kosztami procesu byłoby niesprawiedliwe i sprzeczne z powszechnym odczuciem sprawiedliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tożsame względy legły u podstaw zastosowania art. 102 k.p.c. jako podstawy rozstrzygnięcia o kosztach procesu za instancję odwoławczą (punkt III wyroku).</p>\n<p class=\"lf-p\">Mirosław Wieczorkiewicz Jacek Barczewski Agnieszka Żegarska</p></div>", "next": 0}