{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sąd nie znalazł podstaw prawnych i faktycznych do ewentualnego przyjęcia, o co wnosili powodowie, aby w stosunku do nich zastosować regułę z art. 102 k.p.c., czy też uznać ich za stronę wygrywającą proces dla potrzeb rozliczenia kosztów procesu w zakresie częściowego cofnięcia powództwa, to jest co do żądania zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli. W sprawie nie wystąpił „wypadek szczególnie uzasadniony” w rozumieniu art. 102 k.p.c., który miałby uzasadniać zastosowanie tego przepisu do rozliczenia kosztów procesu pomiędzy stronami, w tym co do odstąpienia od obciążenia powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz pozwanego, w całości lub też w części. Nadto Sąd nie podzielił stanowiska procesowego powodów co konieczności uznania ich dla potrzeb rozliczenia kosztów procesu za stronę wygrywającą sprawę w zakresie cofniętego powództwa, to jest co do żądania zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym zakresie powodowie podnosili, że na skutek działań pozwanego i sprzedaży nieruchomości utracili interes w popieraniu powództwa w zakresie zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli, a przyczyny tego stanu rzeczy obciążają według oceny powodów wyłączenie pozwanego. Co do zasady powodowie utracili interes prawny w popieraniu powództwa o zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli, skoro nieruchomość została sprzedana w drodze egzekucji i wykonanie umowy przedwstępnej nie było możliwe. Zdaniem Sądu powodowie jednakże nie zauważają kwestii, że i tak ich powództwo o zobowiązanie pozwanego do złożenia oświadczenia woli w przedmiocie zawarcia umowy przyrzeczonej od początku, to jest od dnia wniesienia pozwu było nieuzasadnione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po pierwsze, mając na względzie wpisany do księgi wieczystej zakaz zbywania i obciążania nieruchomości w dniu 30 września 2013 r., i tak uwzględnienie powództwa w przedmiocie zobowiązania do złożenia oświadczenia woli nie byłoby możliwe. Po drugie, powództwo w przedmiocie zobowiązania pozwanego do złożenia oświadczenia woli w kształcie określonym w punkcie 1 litera a), b), c) i pod warunkami tam wskazanymi i tak nie mogłoby zostać uwzględnione jako nieodpowiadające zobowiązaniu pozwanego wskazanemu w treści umowy przedwstępnej, jak np. warunki co do zapłaty ceny, obowiązek zapłaty odszkodowania. Powyższe rozważania wykluczają uznanie powodów za wygrywających proces dla potrzeb rozliczenia kosztów procesu w zakresie cofniętego powództwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacje od tego wyroku wniosły obie strony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powodowie zaskarżyli wyrok w części oddalającej powództwo o zapłatę kwoty 1.509.93,04 zł zarzucając:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1.</span>Błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść wyroku poprzez uznanie, że w toku postępowania pierwszoinstancyjnego nie ustalono, czy za niemożliwość wykonania umowy przyrzeczonej sprzedaży udziału do % części nieruchomości rolnej stanowiącej działki gruntu numer (...) o łącznej powierzchni 436,6911 ha położonej w miejscowości K. gmina D., powiat (...), województwo (...), dla której Sąd Rejonowy w Stargardzie Szczecińskim Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą KW (...) (dalej: Nieruchomość) odpowiada pozwany, w sytuacji, gdy przedmiotową przyczyną było zwiększenie zakresu obciążeń hipotecznych Nieruchomości w okresie następującym po zawarciu umowy przedwstępnej, doprowadzenie przez pozwanego do wydania zakazu zbycia i obciążania Nieruchomości oraz przysądzenie własności Nieruchomości na rzecz osoby trzeciej w toku postępowania egzekucyjnego.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2.</span>Naruszenie prawa materialnego w postaci art. 471 k.c. w zw. z art. 361 § 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie, że powodowie nie mieli możliwości domagania się odszkodowania przewyższającego szkodę z tytułu ujemnego interesu umownego, pomimo że spełnienie świadczenia przez pozwanego w postaci zawarcia umowy przyrzeczonej stało się niemożliwe na skutek okoliczności, za które pozwany ponosi odpowiedzialność;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3.</span>Naruszenie prawa procesowego w postaci:</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>art. 6 k.c. poprzez uznanie, że powodowie nie wykazali związku przyczynowego pomiędzy niedojściem do skutku umowy przyrzeczonej a poniesioną wedle ich twierdzeń szkodą, w sytuacji, gdy w piśmie procesowym z dnia 24 stycznia 2017 r. powodowie tenże związek wykazali;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>art. 102 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie w sprawie, pomimo zaistnienia przesłanek umożliwiających co najmniej odstąpienie od obciążania powodów kosztami procesu w zakresie, jakim doszło do zmiany powództwa.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>art. 100 w zw. z art. 108 k.p.c. poprzez dokonanie błędu w rozstrzygnięciu o kosztach.</div>\n<p class=\"lf-p\">W oparciu o sformułowanie zarzuty wniesiono o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów kwoty 1.509.934,03 zł tytułem odszkodowania z tytułu niewykonania przez pozwanego zobowiązania wynikającego z przedwstępnej umowy sprzedaży Nieruchomości z dnia 11 czerwca 2010 r., zawartej przed notariuszem M. O. w S. repertorium A numer (...) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>zasądzenie od pozwanego rzecz powodów kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych - przy przyjęciu, że zmiana żądania pozwu dokonana pismem procesowym z dnia 24 stycznia 2017 r. nie może rzutować na korzystne dla pozwanego rozstrzygnięcie co do kosztów, gdyż zmiana ta podyktowana jest wyłącznie okolicznościami leżącymi po stronie pozwanego, powodującymi utratę interesu powodów co do pierwotnie sformułowanego w pozwie żądania;</div>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany zaskarżył wyrok w części uwzględniającej powództwo, zarzucając:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1.</span>naruszenie przepisów prawa procesowego,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 233 I i 2 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, a w konsekwencji przyjęcie, iż nie doszło do zawarcia umowy przyrzeczonej z winy pozwanego, przy jednoczesnym ustaleniu, że w KW nieruchomości będącej przedmiotem umowy przedwstępnej wpisano ostrzeżenie w przedmiocie zakazu zbywania i obciążania nieruchomości na podstawie postanowienia o zabezpieczeniu majątkowym w sprawie VI Ds. 30/12/S na wniosek Prokuratury Okręgowej w Szczecinie - co stanowiło obiektywną niezależną od stron umowy przeszkodę do zawarcia umowy przyrzeczonej;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 233 § 2 k.p.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. „ art. 6 i 232 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, a w konsekwencji przyjęcie że podniesione przez pozwanego A. R. (1) zarzuty potrącenia są nieuzasadnione i nieudowodnione, brak jest przesłanek prawnej odpowiedzialności powodów za władanie nieruchomością pozwanego po upływie terminu, w jakim umowa przyrzeczona miała być zawarta,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>gdy zarzut potrącenia kwoty 234.000 zł. wynikał wprost ze znajdującej się w aktach sprawy ugody pozasądowej z dnia 10 maja 2013 r. (§ 2 ust. 2), a kwota ta nie została skompensowana wcześniej co potwierdzają zeznania stron, w szczególności powoda A. G., który wierzytelności tej zaprzeczał i jej nie uznawał, nigdy nie ograniczył egzekucji o tę kwotę, co potwierdzają także wpisy w KW nieruchomości będącej przedmiotem umowy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>przy jednoczesnym ustaleniu, że powodowie przyjęli z tytułu dzierżawy tej samej nieruchomości będącej przedmiotem umowy kwoty, co najmniej jak w ustaleniach Sądu Okręgowego zawartych w akapicie 2 na stronie 17 uzasadnienia wyroku,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>umowa dzierżawy nawet przy założeniu o braku jej pozorności obowiązywała wyłącznie do dnia w którym umowa przyrzeczona miała być zwarta i na obu stronach - nie tylko na pozwanym ciążył obowiązek zwrotu wzajemnych świadczeń,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>po zakończeniu umowy dzierżawy (w terminie w którym umowa przyrzeczona miała być zawarta) władanie przez powodów nieruchomością pozwanych należało oceniać przez pryzmat art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c, w zw. z art. 230 k.c., gdy pozwany wykazał, że powodowie władali jego nieruchomością bez tytułu prawnego, pobierali pożytki w postaci plonów, czynsze od innych podmiotów i dopłaty bezpośrednie przez wiele lat po tym jak byli zobligowani do zwrotu nieruchomości, a wyliczenie możliwych do uzyskania średnich czynszów dzierżawnych zgodnie z danymi GUS było prostą czynnością rachunkową, podobnie jak wyliczenie pożytków ze zbiorów czy dopłat, które uzyskałby pozwany gdyby był posiadaczem nieruchomości i mógł zgłosić wniosek o dopłaty - przy czym Sąd nie był związany okresem żądania wskazanym w piśmie procesowym pozwanego i oświadczeniu o potrąceniu i mógł samodzielnie określić w jakiej ewentualnie części zarzut ten był zasadny.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">c)</span>art. 233 § 2 k.p.c. poprzez brak zastosowania tego przepisu jako podstawy do oceny zachowania powodów, którzy pomimo zobowiązania Sądu nie wskazali na wysokość pobranych pożytków z nieruchomości, czynszów dzierżawnych, dopłat - co powinno skutkować uznaniem twierdzeń powodów w tym zakresie za niewiarygodne, a przeciwnie twierdzeń pozwanego w tym zakresie za wiarygodne;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">d)</span>art. 321 §1 k.p.c. poprzez uwzględnienie powództwa w części na podstawie prawnej innej, niż wskazywana przez profesjonalnego pełnomocnika.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2.</span>naruszenie przepisów prawa materialnego w postaci:</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">a)</span>naruszenia art. 411 pkt 2 k.c. poprzez jego niezastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie że powodowie mogli żądać zwrotu zaliczki w sytuacji gdy nieodpłatnie przez wiele lat władali gruntem pozwanego pobierając z niego pożytki, czynsze od innych podmiotów, dopłaty uniemożliwiając to samo pozwanemu jako właścicielowi nieruchomości;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">b)</span>naruszenia art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na karygodne naruszenie zasad współżycia społecznego przez powodów wobec pozwanego poprzez władanie w złej wierze nieruchomością pozwanego pobieranie pożytków, czynszów, dopłat z tytułu posiadania nieruchomości - mimo wzajemnego obowiązku zwrotu świadczeń, a w konsekwencji pozbawienie pozwanego dochodów na kwotę wielokrotnie wyższą aniżeli kwota wpłaconej zaliczki.</div>\n<p class=\"lf-p\">Z zarzutów tych wywiódł pozwany żądanie zmiany zaskarżonego wyroku i oddalenia powództwa w całości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd II instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z regulacji tej wynika, że postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy. Oznacza to z kolei, że wyrok sądu drugiej instancji musi opierać się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych, poprzedzonych ponowną oceną materiału procesowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wykonując ten obowiązek Sąd Apelacyjny (przed odniesieniem się do zarzutów apelacji) dokonał (w zakresie objętym zaskarżeniem) ponownej oceny przedstawionego pod osąd materiału procesowego i w jej wyniku stwierdził, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie dowodowe, a poczynione ustalenia faktyczne (zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku) nie są wadliwe i znajdują odzwierciedlenie w treści przedstawionych w sprawie dowodów oraz stanowisk stron procesu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy ustalenia Sądu Okręgowego czyni częścią uzasadnienia własnego wyroku, nie znajdując potrzeby ponownego szczegółowego ich przytaczania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafna jest też kwalifikacja prawna dochodzonych w niniejszej sprawie roszczeń. Sąd w sposób wyczerpujący przytoczył i omówił znajdujące w sprawie zastosowanie normy art. 390 k.c. i 471 k.c. Wywody w tym zakresie nie wymagają ponowienia lub uzupełnienia. Kwestie szczegółowe zostaną wyjaśnione w ramach odniesienia się do zarzutów apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Analogiczne uwagi dotyczą kwalifikacji prawnej roszczeń przedstawionych do potrącenia. Pewne korekty wywodów i ocen prawnych Sądu Okręgowego przedstawione zostaną w dalszych fragmentach dotyczących odpowiednich zarzutów apelacyjnych pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do zarzutów i wniosków apelacji powoda stwierdzić należy, że zasadniczym problemem rzutującym na ocenę zasadności żądania zapłaty kwoty 1.509.934,03 zł jest kwestia wykładni normy art. 390 §1 i §2 k.c. Skarżący odwołując się do cytowanych przez siebie wypowiedzi literatury i judykatury wywodzi bowiem, że w przypadku, jeśli umowa przedwstępna czyni zadość wymaganiom od której zależny ważność umowy przyrzeczonej (tzw. umowa przedwstępna o silniejszym skutku) a zobowiązany do jej zawarcia własnym działaniem powoduje utratę przedmiotu tej umowy, to uprawniony ma prawo domagać się odszkodowania nie tylko w granicach określonych w art. 390 §1 k.c. lecz także naprawienia szkody wynikłej z nieuzyskania świadczenia, jakie miał spełnić dłużnik w wykonaniu umowy przyrzeczonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząca się do tej argumentacji stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że nie uwzględnia ona brzmienia art. 390 §1 k.c. oraz jego stosunku do art. 471 k.c. Z brzmienia art. 390 §1 k.c. wynika, że norma ta istotnie ogranicza obowiązek odszkodowawczy w stosunku do treści art. 471 k.c. przewidując, że w przypadku niewykonania obowiązku zawarcia umowy przyrzeczonej odszkodowanie (według modelu ustawowego) obejmuje wyłącznie szkodę poniesioną przez to, że wierzyciel liczył na zawarcie umowy przyrzeczonej. Wielokrotnie wskazywano (co trafnie obrazuje judykatura cytowana przez Sąd Okręgowy w obszernych motywach jego wyroku), że odszkodowanie w granicach tzw. ujemnego interesu umownego, obejmuje obowiązek zwrotu kosztów i wydatków, jakie zostały poniesione w celu zawarcia umowy przyrzeczonej, a także utraconych korzyści. W związku z uchyleniem się od zawarcia umowy przyrzeczonej będzie jednak pozostawała wyłącznie utrata korzyści polegających na rezygnacji z zawarcia (kontynuowania) innej („konkurencyjnej” z przyrzeczoną) umowy z innym kontrahentem z uwagi na perspektywę zawarcia umowy przyrzeczonej (np. innej umowy o pracę, zlecenia, czy o dzieło). Nie może natomiast być uznane za utraconą korzyść (podlegającą indemnizacji w ramach tzw. ujemnego interesu umownego) nieuzyskanie świadczenia, jakie miało stanowić wykonanie umowy przyrzeczonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać też należy, że art. 390 §1 k.c. jest normą względnie obowiązującą, zatem strony w umowie przedwstępnej mogą rozszerzyć (zatem w umowie przedwstępnej strony mogą postanowić o szerszym ukształtowaniu odpowiedzialności odszkodowawczej np. poprze nałożenie na dłużnika uchylającego się od zawarcia umowy przyrzeczonej także obowiązku naprawienia szkody polegającej na nieuzyskaniu świadczenia wynikającego z umowy przyrzeczonej).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ograniczając zakres odpowiedzialności odszkodowawczej strony umowy przedwstępnej ustawa w art. 390 §1 k.c. wymaga zarazem dla powstania obowiązku odszkodowawczego, by dłużnik uchylał się od zawarcia umowy przyrzeczonej (wykonania obowiązku świadczenia wynikającego z umowy przedwstępnej). Pod pojęciem uchylania się rozumie się w judykaturze zaniedbanie (wbrew obowiązkowi umownemu) podjęcia czynności prawnych lub faktycznych, które zawarcie umowy przyrzeczonej w ogóle czynią możliwym (por. np. wyrok SN z dnia 5 grudnia 2006, II CSK 274/06) Norma art. 390 §1 k.c. w omówionych płaszczyznach stanowi więc regulację szczególną w stosunku do art. 471 k.c. przewidującego zasadę odszkodowania pełnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei redakcja przepisu art. 390 k.c. wskazuje, że regulacja §1 znajduje zastosowanie do każdego rodzaju umowy przedwstępnej. Jedynie w przypadku umowy spełniającej wymogi (zwłaszcza co do formy) dotyczące umowy przyrzeczonej przewiduje ustawa dodatkowy skutek prawny jakim jest roszczenie o zawarcie umowy. Analiza gramatyczna i systemową regulacji art. 390 §1 i §2 k.c. prowadzi do wniosku, że ograniczenie odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 390 §1 k.c. odnosi się do skutków zaniechania wykonania obowiązku zarówno z umowy przedwstępnej o skutku słabszym jak i z umowy o tzw. skutku silniejszym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Korzystniejsza sytuacja strony umowy o tzw. skutku silniejszym (w stosunku do stron umowy przedwstępnej, która nie spełnia przesłanek ważności umowy przyrzeczonej) polega więc jedynie na tym, że strona taka nabywa roszczenie o nakazanie złożenia oświadczenia woli. Nie sposób jednak przyjmować w ocenie Sądu Apelacyjnego w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę, że oprócz roszczenia o nakazanie złożenia oświadczenia woli stronie przysługuje też roszczenie o naprawie szkody wynikłej z niewykonania umowy przyrzeczonej. Jak wskazano, takie wnioski nie wynikają z regulacji art. 390 k.c. Trudno też racjonalnie uznać, że już samo wyposażenie strony umowy o skutku silniejszym w roszczenie o zawarcie umowy, pozwala na wyinterpretowanie roszczenia odszkodowawczego z przekroczeniem granic odpowiedzialności z art. 390 k.c. Nadal bowiem świadczeniem objętym umową przedwstępną jest zawarcie umowy przyrzeczonej (a dopiero skutkiem prawnym zawarcia tej umowy jest obowiązek świadczenia).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem stwierdzić należy, że zasady (granice) odpowiedzialności z art. 390 §1 k.c. pozostają adekwatne dla obu rodzajów umowy przedwstępnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co więcej – sprzeciwiają się wykładni prezentowanej w apelacji powodów, także wnioski wywodzone z wykładni systemowej. Przyjęcie, że w przypadku umowy przedwstępnej o tzw. skutku silniejszym strona nabywa prawo do domagania się świadczenia objętego umową przyrzeczoną i naprawienia (na podstawie art. 471 k.c.) szkody wynikłej z zawinionej przez kontrahenta utraty przedmiotu tego świadczenia (rozporządzenia tym przedmiotem – jego zbycia zużycia lub zniszczenia), prowadziłoby do zatarcia różnic jurydycznych między umową przedwstępną a umową zobowiązującą do rozporządzenia nieruchomością, zawartą pod warunkiem lub z zastrzeżeniem terminu (art. 157 §1 i §2 k.c.), lub umową o skutku wyłącznie zobowiązującym (art. 156 k.c. w zw. z art. 155 k.c.). W przypadku zawarcia umów o skutku wyłącznie zobowiązującym (wymagających dla przeniesienia własności dodatkowo umowy rozporządzającej) niewątpliwie wierzycielowi przysługuje roszczenie o nakazanie złożenia oświadczenia woli a odpowiedzialność odszkodowawcza osoby uchylającej się od zawarcia umowy nie jest ograniczona (zastosowanie znajduje wprost norma art. 471 k.c.) Skoro więc z jednej strony ustawodawca odrębnie reguluje sytuacje, które nie prowadzą do przeniesienia prawa, którego rozporządzenie stanowi przedmiot umowy, zaś w przypadku umowy przedwstępnej w sposób szczególny reguluje zakres odpowiedzialności odszkodowawczej, to wykładnia zmierzająca do wyłączenia ograniczenia z art. 390 §1 k.c. w przypadku zawinionego rozporządzenia przedmiotem umowy przyrzeczonej przed jej zawarciem, w istocie zmierza do nieuzasadnionego pozbawienia jurydycznego znaczenia tej normy, prowadząc do zatarcia dystynkcji prawnych między konstrukcjami umowy przedwstępnej i umowy o skutku wyłącznie zobowiązującym do rozporządzenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak jest też podstaw do uzasadnienia stanowiska powodów względami celowościowymi (wywodzenia, że wobec utraty interesu w domaganiu się zawarcia umowy przyrzeczonej po utracie przez dłużnika rzeczy stanowiącej jej przedmiot) w istocie nie jest możliwe zaspokojenie roszczenia o nakazanie złożenia oświadczenia woli a zatem sankcją dla dłużnika powinno być prawo wierzyciela do domagania się odszkodowania pełnego (nie ograniczonego do tzw. ujemnego interesu). Jak wskazana wyżej, norma art. 390 §1 k.p.c. ma charakter dyspozytywny. Zatem strony umowy przedwstępnej o skutku silniejszym mogą rozszerzyć odpowiedzialność odszkodowawczą, czy tez w inny sposób zabezpieczyć interes wierzyciela (np. przez określenie kar umownych czy też zastrzeżenie zadatku). Zaniechanie skorzystania z tego rodzaju uprawnień nie może być zastępowane przez (prowadzącą w istocie do wniosków contra legem) wykładnię eliminującą ograniczenia odpowiedzialności według modelu ustawowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu odwoławczego konkluzji tej nie może zmienić odwołanie się do dorobku judykatury Sądu Najwyższego. Dostrzec bowiem należy, że wśród rozstrzygnięć prezentowanych w apelacji jedynie w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 listopada 203 w sprawie V CK 471/02 wyrażono (uboczny wobec problemu zasadniczego dla rozstrzygnięcia tamtej sprawy przez Sąd Najwyższy) pogląd odwołujący się do postulatów doktrynalnych i wskazujący na konieczność rozważania przez Sąd Apelacyjny kwestii „wejścia” w miejsce roszczenia o nakazanie złożenia oświadczenia woli roszczenia o odszkodowanie według zasad ogólnych regulujących skutki niewykonania zobowiązań. Zatem w uzasadnieniu powoływanego przez powodów wyroku w istocie jedynie wskazywano na konieczność rozważenia takiej możliwości (nie przesądzano istnienia prawa wierzyciela z umowy przedwstępnej do domagania się odszkodowania na zasadach ogólnych – co sugeruje zresztą mylnie teza do tego orzeczenia opublikowana pod nr LEX 175973).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pogląd doktryny powoływany przez SN (co także należy dostrzec) nie by bezkrytycznie aprobowany w nauce (por. np. J. Grykiel, Glosa do wyroku SN z dnia 19 listopada 2003, V CK 471/02, Rejent 2008/3/123-131, ) Z kolei w drugim z powoływanych w apelacji orzeczeń (uchwale z dnia 17 czerwca 2010 roku w sprawie III CZP 38/10) eksponowany przez skarżących pogląd prawny przedstawiono wyłącznie jako element rekonstrukcji wcześniej prezentowanych w judykaturze zapatrywań na problem dopuszczalności i celowości dochodzenia zawarcia umowy przyrzeczonej mimo wcześniejszego rozporządzenia jej przedmiotem. Następnie zaś Sąd wywiódł, że wyrażony w wyroku z dnia 19 listopada 2003 pogląd o prawnej bezcelowości żądania zawarcia umowy przyrzeczonej w sytuacji zbycia przedmiotu świadczenia z tej umowy spotkał się w literaturze prawniczej z krytyką i w toku dalszych rozważań skonkludował, że w przypadku zbycia przedmiotu świadczenia w toku sporu znajduje zastosowanie norma art. 192 pkt. 3 k.p.c. Zarazem w sytuacji gdy nabywca nie wejdzie do sprawy na miejsce zbywcy, po uzyskaniu wyroku nakazującego złożenie oświadczenia woli, wierzyciel będzie mógł dochodzić roszczeń przeciwko nabywcy (domagając się wydania rzeczy lub ustalenia istnienia prawa własności w oparciu o normę art. 59 k.c.), zaś nabywca będzie miał możność obrony swoich praw. Nie sposób więc odwołując się do tych wywodów uzasadniać tezy o utrwalonym w judykaturze SN poglądzie co do istnienia roszczenia o naprawienie szkody w pełnym zakresie w sytuacji wyzbycia się przez dłużnika przedmiotu umowy przyrzeczonej przed jej zawarciem Również w literaturze pogląd przytaczany przez skarżących jest kwestionowany i poddawany pod wątpliwość (por. np. M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-449 11. Warszawa 2016, komentarz do art. 390 , nb 114, M. Kaliński, Odszkodowanie należne w związku z niewykonaniem umowy przedwstępnej Glosa 2/2010 s. 32, J. Grykiel, Zbycie przez dłużnika z umowy przedwstępnej przedmiotu świadczenia z umowy przyrzeczonej, Glosa 1/2016, s. 60).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych przyczyn w ocenie Sądu Apelacyjnego nie mają racji skarżący wywodząc, że zgodnie z art. 471 k.c. w zw. z art. 362 k.c. mogą dochodzić utraconych korzyści w postaci wartości świadczenia, jakie nie weszło do ich majątku wskutek uchylenia się przez pozwanego od zawarcia umowy przyrzeczonej i następnie utraty przedmiotu świadczenia z umowy przyrzeczonej wskutek jego sprzedaży egzekucyjnej. W rezultacie za bezzasadny należy uznać zarzut naruszenia art. 471 k.c., co już czyni apelację powodów bezzasadną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się natomiast do dalszych zarzutów apelacji strony powodowej, stwierdzić należy, że nie znajduje uzasadnienia zarzut błędu w ustaleniach faktycznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyjaśnić więc należy, że ustalenia faktyczne są wynikiem stosowania reguł (norm) prawa procesowego. Fakty przyjęte za podstawę rozstrzygnięcia stanowią wynik procesowej weryfikacji twierdzeń stron co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia, ewentualnie uzupełnianych o fakty znane powszechnie i fakty znane sądowi z urzędu (art. 228 k.p.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Weryfikacja twierdzeń stron następuje w oparciu o przepisy prawa procesowego. Fakty przytaczane przez strony zasadniczo wymagają dowodu i na stronach (zgodnie z art. 232 k.p.c.) spoczywa ciężar przytoczenia faktów oraz dowodów. Bez przeprowadzenia postępowania dowodowego Sąd może czynić ustalenia faktyczne jedynie co do faktów przyznanych przez stronę przeciwną (w sposób wyraźny – art. 229 k.p.c. lub w sposób dorozumiany - art. 230 k.p.c.), faktów objętych domniemaniami faktycznymi (art. 231 k.p.c.) lub prawnymi (art. 234 k.p.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena dowodów i uznanie ich wiarygodności oraz mocy dowodowej odbywa się na podstawie kompetencji określonych w art. 233 k.p.c. Na podstawie tej oceny Sąd uznaje określone fakty za udowodnione (czyni je podstawą rozstrzygnięcia) lub uznając za niewykazane pomija przy rozstrzyganiu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem formułując zarzut „błędu w ustaleniach faktycznych” strona skarżąca winna wykazać, które z przytoczonych reguł procesowoprawnych Sąd I instancji naruszył, uznając za udowodnione (względnie bezsporne lub z innych przyczyn nie wymagające dowodu) fakty kwestionowane w apelacji. Twierdzenie o błędzie w ustaleniach faktycznych powinno być wiec odnoszone (zwłaszcza w przypadku apelacji redagowanej przez zawodowego pełnomocnika) do konkretnej normy prawa procesowego, która miała być wadliwe przez Sąd zastosowana. Brak odniesienia argumentacji do właściwych przepisów powoduje, że zarzuty apelacyjne pozostają polemiką z ustaleniami Sądu I instancji polegającą (jak w niniejszej sprawie) na ponownej prezentacji własnego stanowiska strony co do przebiegu zdarzeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przypomnieć też należy, że Sąd odwoławczy związany jest zarzutami naruszenia prawa procesowego (por. np. mająca moc zasady prawnej uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 31 stycznia 2008 III CZP 49/07, OSNC 2008/6/55). W tym kontekście zaniechanie wskazania przez skarżących, jakie naruszenia przepisów prawa procesowego miałyby wpływać na błędne ustalenie faktów powoduje, że tak formułowany zarzut nie może podlegać prawidłowej weryfikacji na etapie postępowania odwoławczego, Odnosząc się (dla wyczerpania oceny argumentacji apelacji powodów) do formułowanych przez nich twierdzeń o błędnych ustaleniach, stwierdzić należy, że skarżący formułują tezę o błędnym zaniechaniu ustalenia, czy za niemożliwość świadczenia odpowiada pozwany. W istocie zatem powodowie kwestionują nie tyle skonkretyzowane fakty (brak ustalenia faktów istotnych dla rozstrzygnięcia) co ich ocenę prawną (określenie, czy w świetle art. 390 §1 k.c. można przypisać zachowaniu się pozwanego cechę uchylania się od zawarcia umowy przyrzeczonej). Argumentacja powodów powinna zatem służyć uzasadnieniu zarzutu prawa materialnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarazem stwierdzić też należy, że Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy (zgodnie ze stanowiskiem powodów) przyjął w swoich wywodach, że do zawarcia umowy przyrzeczonej na początku 2013 roku nie doszło wskutek zaniechania pozwanego, który nie poczynił czynności niezbędnych do tego, by stan prawny nieruchomości (zakres w jakim prawo własności było obciążane ograniczonymi prawami osób trzecich) odpowiadał umówionemu. Z materiału procesowego jednoznacznie zaś wynika, że do zawarcia umowy w terminie określonym w umowie przedwstępnej nie doszło z uwagi na kwestie leżące po stronie pozwanej (obciążenie nieruchomości).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ubocznie jedynie dostrzec należy, że bez znaczenia dla oceny materiału procesowego pozostaje kwestia orzeczenia w postępowaniu karnym przygotowawczym prowadzonym przeciwko pozwanemu środka zmierzającego do zabezpieczenia grożącej kary na podstawie art. 292 k.p.k. poprzez zakaz sprzedaży nieruchomości. Orzeczenie to nastąpiło już bowiem po czasie, kiedy pozwany uchylił się od zawarcia umowy przyrzeczonej. Zarazem trafne są te wywody powodów, które eksponują fakt, że pozwany nie wykazał, by dołożył niezbędnej staranności w celu uchylenia zakazu (podejmował dostępne mu środki prawne zmierzające realnie do uchylenia środka przymusu, względnie też, by orzeczenie tego środka było niezależne od pozwanego (nie istniały przesłanki do orzeczenia środka w postępowaniu przygotowawczym). W rezultacie orzeczenie zakazu zbywania nieruchomości pozostaje bez znaczenia dla oceny roszczeń powodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z przyczyn wskazanych wyżej bez znaczenie dla rozstrzygnięcia pozostaje też sposób w jaki doszło do utraty przez pozwanego własności nieruchomości. Pozwany nie przedstawił żadnych okoliczności, z których wynikałoby, że te okoliczności (a więc doprowadzenie do obciążenia nieruchomości a następnie do zaniechania spłacania długów i zadłużenia skutkującego egzekucją) były od niego niezależne. Tym niemniej w ocenie Sądu fakt ten pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia w świetle przedstawionej wyżej wykładni art. 390 §1 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie naruszył też Sąd Okręgowy normy art. 6 k.c. Naruszenie tej normy może nastąpić wówczas gdy Sąd w wyroku obciąży jedną ze stron skutkami nieudowodnienia okoliczności faktycznej, co do której na stronie tej nie spoczywał ciężar dowodu. W apelacji nie wykazano, by Sąd popełnił tego rodzaju uchybienie przepisów prawa materialnego. Nie stanowi naruszenia zasad rozkładu ciężaru dowodu uznanie okoliczności za nieudowodnioną (niewykazaną). Jeśli strona twierdzi, że konkretna okoliczność faktyczna została wadliwie uznana przez Sąd za nieudowodnioną to właściwym jest podniesienie zarzutu naruszenia adekwatnego przepisu prawa procesowego dotyczącego oceny materiału procesowego (art. 233 k.p.c.) lub tzw. bezdowodowego czynienia ustaleń faktycznych (np. art. 228 k.p.c. 229 k.p.c. lub 231 k.p.c. ).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się z kolei do sformułowanych w apelacji pozwanego zarzutów przeciwko rozstrzygnięciu co do istoty sprawy, stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że skarżący nie przedstawił uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 328 §2 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z tym przepisem, uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, a mianowicie: ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, oraz wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. W orzecznictwie jednolicie wskazuje się, że powołanie się na podstawę naruszenia w postaci art. 328 § 2 k.p.c. jest usprawiedliwione tylko wówczas s, gdy z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co uniemożliwia kontrolę instancyjną (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2008 r., sygn. akt III CSK 315/07, niepubl., wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 2008 r., sygn. akt III CSK 264/07, pub.</p>\n<p class=\"lf-p\">OSNC-ZD 2008, nr 4, poz. 118, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2009 roku, sygn. akt I UK 21/09, LEX nr 515699). Inaczej rzecz ujmując, zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 328 § 2 k.p.c. zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu pierwszej instancji uniemożliwia całkowicie dokonanie toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2009 roku, sygn. akt II PK 2010/08, LEX nr 523527, wyrok Sąd Najwyższego z dnia 16 grudnia 2008 roku, sygn. akt I PK 96/08, LEX nr 529754).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jedynie w takim wypadku uchybienie art. 328 § 2 k.p.c. może być uznane za mogące mieć wpływ na wynik sprawy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 października 2008 roku, sygn. akt II PK 48/08, LEX nr 513006). Oznacza to, że nie każde uchybienie w zakresie konstrukcji uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji może stanowić podstawę do kreowania skutecznego zarzutu. Skarżący musi przy tym wykazać zaistnienie tego rodzaju wadliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc te uwagi do materiału procesowego w niniejszej sprawie stwierdzić należy, że skarżący nie przedstawił żadnych argumentów podważających poprawność sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Uzasadnienie zawiera szczegółowe ustalenia faktyczne oraz wyjaśnienie oceny dowodów, a także adekwatny do podstawy faktycznej oraz zgłoszonych przez strony żądań i linii obrony. Całość uzasadnienia w sposób jasny wskazuje na przyczyny nieuwzględnienia zarzutu potrącenia. W rezultacie zarzut naruszenia art. 328 §2 k.p.c. uznać należy za bezzasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei zarzucając naruszenie art. 233 §1 k.p.c. i błędy w ustaleniach faktycznych, strona skarżąca pomija, że norma ta stanowi zasadniczą podstawę prawną, określającą kompetencje Sądu w zakresie oceny materiału procesowego. Strony, zgodnie z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 3 k.p.c. i 6 §2 k.p.c., mają obowiązek nie tylko przedstawić sądowi twierdzenia (przedstawić okoliczności faktyczne), z których wywodzą skutki prawne (którymi uzasadniają swoje żądania w procesie), ale też dowody, na podstawie których sąd będzie mógł ocenić czy twierdzenia te są prawdziwe, czy też powoływane są jedynie dla uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia. Innymi słowy, każda ze stron ma obowiązek udowodnić fakty z których wywodzi swoje prawa. Ocena przedstawionych przez strony dowodów jest kompetencją sądu, a sposób tej oceny określa powołany wyżej przepis art. 233 k.p.c. Na tej podstawie sąd porównuje i waży walor wiarygodności poszczególnych dowodów oferowanych przez strony i ich wartość (moc dowodową) dla poczynienia ustaleń istotnych dla sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wielokrotnie wyjaśniano już w dotychczasowym orzecznictwie Sądu Najwyższego, że w myśl normy art. 233 §1 k.p.c. sąd w ramach swoich kompetencji prawnych posiada przypisaną przez ustawę swobodę w ocenie wiarygodności i mocy dowodów. Sąd dokonuje tej oceny według własnego przekonania powziętego w wyniku bezpośredniego zetknięcia się z dowodami. Sąd porównuje wnioski wynikające z poszczególnych dowodów przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego i w efekcie ocena ich wiarygodność. Jeżeli więc z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, to taka ocena dowodów nie narusza art. 233 § 1 k.p.c. i musi być uznana za prawidłową, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego samego materiału dowodowego (np. po uznaniu innych z wykluczających się dowodów za wiarygodne), dawały się wysnuć spójne logicznie wnioski odmienne.</p>\n<p class=\"lf-p\">W związku z tym, dla skutecznego postawienia zarzutu naruszenia normy art. 233 §1 k.p.c. nie wystarcza samo twierdzenie strony skarżącej o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który jej zdaniem odpowiada rzeczywistości (przedstawienie przez skarżącego własnej, odmiennej od sądowej, oceny materiału procesowego i poszczególnych dowodów). Skuteczny zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów musi prowadzić do podważenia podstaw tej oceny z wykazaniem, że jest ona rażąco wadliwa lub oczywiście błędna (por. wyrok Sądu Najwyższego z 15 kwietnia 2004 r. IV CK 274/03, Lex nr 164852). Konieczne jest przy tym wskazanie przez skarżącego konkretnych przyczyn dyskwalifikujących wywody sądu I instancji w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W szczególności strona skarżąca powinna wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd analizując materiał dowodowy, uznając brak wiarygodności i mocy dowodowej poszczególnych dowodów lub niesłusznie im ją przyznając (por. wywody Sądu Najwyższego m.in. w orzeczeniach z 23 stycznia 2001 roku, IV CKN 970/00, Lex nr 52753; z 12 kwietnia 2001 roku, II CKN 588/99, Lex nr 52347; z 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99, Lex nr 53136). Jako zasadnicze kryteria tej oceny wyróżnia się więc zgodność wniosków sądu z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz komplementarność (spójność) argumentacji, polegającą na wyprowadzaniu poprawnych wniosków z całokształtu materiału procesowego. Spójność ta będzie naruszana w przypadku nieuzasadnionego pominięcia przez sąd wniosków przeciwnych wynikających z części dowodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">W niniejszej sprawie, w ocenie Sądu Apelacyjnego, strona skarżąca wywodu takiego nie przedstawiła, poprzestając w istocie na powtórzeniu własnej oceny materiału procesowego Już to czyni zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. Nadto w uzasadnieniu apelacji skarżący w istocie przedstawia zarzuty nie tyle dotyczące faktów co ocen prawnych. Zwrócić zaś należy uwagę na to, że zarzut naruszenia art. 233 §1 k.p.c. ma zastosowanie jedynie do twierdzeń o faktach a nie do ocen prawnych (por. np. wyrok SN z dnia 8 lipca 2010 II CSK 84/10). Zarazem sposób argumentacji skarżącego powoduje, że ocena jego zarzutów wymaga niezbędnego odniesienia się do argumentów materialnoprawnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do szczegółów stanowiska pozwanego w pierwszej kolejności rozważyć należy kwestię, czy trafnie wywodzi on, że powodowie (od momentu kiedy upłynął termin wyznaczony w umowie przedwstępnej do zawarcia umowy przyrzeczonej), władali nieruchomością pozwanego bez tytułu prawnego. Ocena tej kwestii wymaga uściślenia, że powodowie uzyskali na podstawie umowy przedwstępnej tytuł prawny (określony w umowie jako dzierżawa) do korzystania jedynie w stosunku do ½ udziału w nieruchomości. Zatem przedmiotem dzierżawy nie była rzecz, lecz prawo (udział we współwłasności) a do ceny praw i obowiązków stron stosuje się przepisy o dzierżawie odpowiednio (art. 709 k.c.). Jak wynika z materiału procesowego władztwo nad nieruchomości w zakresie praw wynikających z umowy dzierżawy było wykonywane miedzy stronami w porozumieniu, (o czym świadczą choćby umowy zawierane przez powodów i spółkę (...) Sp z i.o. (jako dzierżawcę nieruchomości na podstawie umowy z pozwanym) ze spółką (...) Sp. z o.o. jako poddzierżawcą. Powodowie władali więc udziałem w nieruchomości za wiedzą i akceptacją pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po wtóre stwierdzić należy, że umowa dzierżawy wbrew stanowisku skarżącego nie była ograniczona terminem (udział we współwłasności został oddany w dzierżawę powodom do czasu zawarcia umowy przyrzeczonej). W istocie więc doszło do zawarcia umowy dzierżawy z warunkiem rozwiązującym, jakim miało być zawarcie umowy przyrzeczonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z treści umowy przedwstępnej oraz oświadczenia o zawarciu umowy dzierżawy nie wynika natomiast, by wolą stron było zawarcie umowy na czas oznaczony (termin rozwiązania umowy nie został wskazany – a zwłaszcza nie powiązano skutku rozwiązania umowy dzierżawy z bezskutecznym upływem terminu, w jakim strony miały zgodnie z umową przedwstępną zawrzeć umowę sprzedaży udziału). Pozwany nie przedstawił żadnych dowodów pozwalających na ustalenie w świetle art. 65 §2 k.c., że mimo sposobu redakcji umowy przedwstępnej, zgodnym zamiarem obu jej stron było ograniczenie czasu trwania umowy dzierżawy do dnia 15 stycznia 2013 (niezależnie od tego, czy do tej daty zostanie zawarta umowa przyrzeczona).</p>\n<p class=\"lf-p\">Również praktyka stron po upływie terminu (w tym zwłaszcza brak twierdzeń i oświadczeń pozwanego wskazujących na demonstrowane obecnie rozumienie treści umowy dzierżawy) nie pozwala na poczynienie ustaleń zgodnych z twierdzeniami pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezrozumiałe są też sugestie skarżącego dotyczące pozorności umowy dzierżawy. Zgodnie z art. 83 §1 k.c. nieważne jest oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru. jeżeli oświadczenie takie zostało złożone dla ukrycia innej czynności prawnej, ważność oświadczenia ocenia się według właściwości tej czynności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozorność jako wada oświadczenia woli zakłada, że obie strony umowy mimo treści składanych oświadczeń woli w istocie nie chcą wywołać skutków prawnych. W realiach sprawy zaś z materiału procesowego wywodzić należy, że obie strony umowy przedwstępnej zmierzały do wywołania skutków prawnych polegających na uzyskaniu przez powodów prawa do korzystania i czerpania pożytków z udziału w nieruchomości do czasu zawarcia umowy przyrzeczonej. Faktem jest, że czynsz dzierżawy miał wymiar symboliczny. Nie zmienia to jednak znaczenia oświadczeń stron, które zgadzały się , by w zamian za tak oznaczony czynsz powodowie uzyskali władztwo nad nieruchomością. Sporne więc może być jedynie to, czy umowę należy kwalifikować jako dzierżawę w rozumieniu normy art. 709 k.c. w zw. z art. 693 k.c., czy też należałoby przyjąć, że powodowie uzyskali prawo do używania prawa udziału w nieruchomości i pobierania pożytków pod tytułem darmym na podstawie stosunku prawnego łączącego cechy umowy dzierżawy prawa i użyczenia, funkcjonalnie związanego z umową przedwstępną. Umowa taka musi być jednak uznana za dopuszczalną w świetle zasady swobody umów (art. 353 1 k.c.), skoro nie narusza zakazów ustawowych, oraz nie popada w sprzeczność z zasadami współżycia społecznego lub właściwością (naturą) stosunku prawnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rezultacie przyjąć należy, że strony zawarły umowę na czas nieoznaczony z warunkiem rozwiązującym dającą powodom prawo do korzystania i czerpania korzyści z udziału w prawie własności nieruchomości . Skoro tak, to wcześniejsze rozwiązanie umowy dzierżawy wymagało wypowiedzenia (art. 365 1 k.c. oraz art. 709 k.c. w zw. z art. 694 k.c. i art. 673 k.c.). Nie wykazano, by pozwany złożył oświadczenie o wypowiedzeniu tej umowy po upływie terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej. Z kolei powodowie domagali się od pozwanego wykonania umowy przedwstępnej do czasu sprzedaży licytacyjnej nieruchomości.</p>\n<p class=\"lf-p\">To zaś oznacza, że wobec braku wypowiedzenia umowy dzierżawy powodowie do momentu sprzedaży nieruchomości posiadali skuteczny wobec właściciela tytuł do korzystania z udziału we współwłasności i pobierania pożytków. Ta konkluzja czyni zaś nieuzasadnionym żądanie zwrotu pobranych pożytków oraz zapłatę wynagrodzenia za korzystanie z prawa bez tytułu prawnego, które to roszczenia czyni pozwany podstawą zarzutu potrącenia. Ten sam wniosek dotyczy roszczeń o zwrot utraconych korzyści wywodzonych z faktu zaniechania zwrotu udziału w nieruchomości po upływie terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od tego dodać należy, że nie zasługują na uwzględnienie zarzuty pozwanego dotyczące oceny przez Sąd, że to pozwany ponosi odpowiedzialność za niedojście do skutku umowy przyrzeczonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle wcześniejszych rozważań i cytowanych poglądów judykatury przyjąć należy, że uchyla się od zawarcia umowy w rozumieniu art. 390 §1 k.c. ta strona, która swoim działaniem (zaniechaniem) powoduje, że umowa nie może być zawarta. W realiach sprawy strony prowadziły przed upływem wyznaczonego w umowie przedwstępnej terminu do zawarcia umowy przyrzeczonej negocjacje zmierzające do zawarcia tej umowy. Jedyną wynikającą z akt przyczyną niedojścia do skutku umowy przed 15 stycznia 2013, było ujawnienie w księdze wieczystej nieruchomości obciążeń rzeczowoprawnych, naruszających obowiązki pozwanego wynikające z umowy przedwstępnej. Nie przedstawiono żadnych dowodów, z których wynikałoby, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za tą niezgodność. Następnie w toku roku 2013 sytuacja prawna nieruchomości jeśli chodzi o jej obciążenia jedynie pogarszała się (wskutek skierowania kolejnych roszczeń przez wierzycieli pozwanego zmierzających do uzyskania zaspokojenia z nieruchomości), aż wreszcie w dniu 30 września 2013 ujawniono zakaz zbywania nieruchomości orzeczony w postepowaniu przygotowawczym przeciwko pozwanemu w celu zabezpieczenia grożącej pozwanemu kary. W kolejnych latach doszło do egzekucji z nieruchomości zakończonej jej przymusową sprzedażą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany nie wykazał natomiast żadnym dowodem, aby do dnia 15 stycznia 2013 roku był gotów spełnić swoje obowiązki wynikające z umowy przedwstępnej zgodnie z jej treścią. Wywodu takiego nie przedstawiono też w apelacji, powołując się jedynie na zakaz zbycia nieruchomości z dnia 30 września 2013 jako okoliczność mającą uniemożliwiać pozwanemu (z przyczyn obiektywnych) wywiązanie się z umowy przedwstępnej. Jak wskazano wyżej, zakaz ten został orzeczony dopiero po upływie znacznego okresu czasu od daty wyznaczonej jako termin do zawarcia umowy. Zarazem orzeczenie tego rodzaju zakazu wynika również z przyczyn leżących po stronie pozwanego. Nie sposób przyjąć bowiem, że zastosowanie środka zabezpieczenia wynikało z przyczyn obiektywnych i niezależnych od pozwanego, skoro jego przesłanką prawną jest odpowiednio wysokie prawdopodobieństwo pociągnięcia pozwanego do odpowiedzialności karnej. Nie twierdzono natomiast, ani też starano się wykazać w toku sporu, by zarzuty formułowane wobec pozwanego w postępowaniu karnym i skutkujące orzeczeniem zakazu okazały się nieuzasadnione.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rezultacie nie ma podstaw by uznać, że Sąd błędnie przypisał pozwanemu odpowiedzialność za niewywiązanie się z obowiązków wynikających z umowy przedwstępnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać też należy, że formułując w toku procesu roszczenia wobec powodów z tytułu zapłaty podatku rolnego pomija skarżący, że w świetle umowy dzierżawy zawartej przez pozwanego w 2010 z (...) Sp. z o.o. (k. 463) oraz umowy poddzierżawy, jaką zawierało (...) Sp. z o.o. ze spółką (...) Sp. z o.o. podatek rolny miał być ponoszony przez poddzierżawcę (k. 464). Zatem to dzierżawca (poddzierżawca), a nie pozwany, faktycznie ponosił koszty podatku i bezzasadnie w oparciu o tą kwestię skarżący budował swoje stanowisko przed Sądem I instancji. Nie wykazano zresztą też tego, by pozwany uiścił jakąkolwiek kwotę z tego tytułu na rzecz Gminy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Bezzasadnie też zarzuca pozwany Sądowi błędną ocenę zarzutu potrącenia kwoty 234.000 zł. Pozwany nie podważa ustaleń Sądu I instancji wskazujących na to, że kwota ta ustalona w ugodzie dotyczącej innej nieruchomości miała obniżać (zostać zaliczona na poczet) wierzytelności powodów w stosunku do pozwanego objętych tamtą ugodą. Cała zaś ugoda zawarta została pod warunkiem że pozwany dokona zapłaty pozostaje kwoty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem postanowienie dotyczące określenia ceny na kwotę 234.000 zł było funkcjonalnie (i walidacyjnie) powiązane z pozostałymi postanowienie tamtej ugody. Pozwany nie nabył roszczenia o zapłatę tej kwoty a jedynie roszczenie o uwzględnienie tej wartości w ramach rozliczenia należności objętej ugodą (a więc w przypadku, gdyby powodowie bezzasadnie egzekwowali całość tej należności pozwany miał prawo wnoszenia powództwa przeciwegzekucyjnego).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro zaś pozwany (jak wynika z materiału procesowego) warunków ugody nie dotrzymał, to nie może jednego z postanowień tej ugody wykorzystywać dla twierdzenia o istnieniu własnego, niezaspokojonego roszczenia w stosunku do powodów i przedstawiać tego roszczenia do potrącenia w niniejszej sprawie. Jak wskazano bowiem powodowie nie zobowiązali się w ugodzie do zapłaty kwoty 234.000 zł, zaś pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, by wobec bezskuteczności ugody roszczenie o zapłatę takiej kwoty wynikało z jakiegokolwiek innego tytułu prawnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak jest też podstaw do uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 233 §2 k.p.c. Pozwany stara się wywodzić korzystne dla siebie skutki prawne z faktu zaniechania przedłożenia przez powodów dokumentów obrazujących wartość dopłat i pobranych czynszów. Po pierwsze więc ponowić należy wywód wskazujący na brak znaczenia dla rozstrzygnięcia tego zaniechania powodów, skoro pozwany nie wykazał, by posiadał roszczenie o zwrot pożytków i zapłatę wynagrodzenia za korzystnie z nieruchomości. Po wtóre zastosowanie normy art. 233 §2 k.p.c. nie może wyłączać (jak zdaje się przyjmować pozwany) obowiązku udowodnienia faktów, z których strona wywodzi skutki prawne. Norma ta daje bowiem Sądowi kompetencję do dokonywania oceny materiału dowodowego przy uwzględnieniu sprzecznego z zasadą lojalności procesowej zachowania się strony procesu, uzupełniając w ten sposób wzorzec sądowej oceny określony normą art. 233 §1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zastosowanie tego przepisu natomiast wpływa więc na ocenę materiału dowodowego (a więc przyznanie lub odmowę przyznania wiarygodności lub mocy dowodowej określonym środkom dowodowym, czy też argumentację wzmacniającą stosowanie przepisów statuujących podstawę dla tzw. bezdowodowego ustalania faktów – art. 228 – 231 k.p.c. ).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany w istocie nie wskazuje w jaki sposób Sąd naruszył normę art. 233 §2 k.p.c. nie biorąc pod uwagę wytykanego w apelacji zaniechania powodów w zakresie zastosowania się do postanowienia Sądu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie wskazuje zwłaszcza, w oparciu o jakie dowody i normy k.p.c. należałoby poczynić ustalenia zgodne z jego twierdzeniami mającymi uzasadniać wysokość roszczeń przedstawionych do potrącenia. Pomija skarżący też to, że wartość pobranych dopłat ustalić mógł przedstawiając dokumenty urzędowe podmiotu dysponującego środkami z tego tytułu (Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa). W przypadku wykazania, że pozwany sam dokumentu takiego nie może uzyskać, możliwe było złożenie wniosku o zobowiązanie organu do przedstawienia jego odpisu zgodnie z art. 250 §1 k.p.c. W sprawie pozwany nie złożył takich wniosków, zatem nie może obecnie uchylać się od negatywnych skutków własnych zaniechań procesowych poprzez oczekiwanie przez Sąd, że wskutek zastosowania normy art. 233 §2 k.p.c. dokona ustaleń faktycznych zgodnych z (w istocie nieskonkretyzowanymi) twierdzeniami pozwanego co do ewentualnej wysokości dopłat.</p>\n<p class=\"lf-p\">Analogicznie oceniać należy kwestię czynszów z tytułu dzierżawy, jakie mieli pobierać powodowie. Pozwany winien w pierwszej kolejności wskazać na konkretne umowy (kontrahentów) dzierżawy zawarte miedzy powodami a osobami trzecimi i sformułować tezy co do czynszu, jaki z tych umów miał wynikać. Dopiero wówczas możliwe byłoby dokonanie weryfikacji stanowiska pozwanego przy wykorzystaniu art. 210 §2 k.c. w zw. z art. 230 k.p.c. oraz ewentualne żądanie wydania dokumentów od tych podmiotów na podstawie art. 248 k.p.c. W rezultacie uznać należy, że zarzut naruszenia art. 233 §2 k.p.c. także jest chybiony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wreszcie bezzasadnie wywodzi skarżący, że Sąd naruszył normę art. 411 k.c., Zdaniem pozwanego świadczenie czyniło zadość zasadom współżycia społecznego a zatem żądanie jego zwrotu jest niedopuszczalne. Pomija jednak skarżący wywód Sądu Okręgowego który trafnie przyjął, że świadczenie było dokonywane na poczet ceny. Do sprzedaży nie ruchomości jednak nie doszło z przyczyn leżących po stronie pozwanej a odmowa zwrotu świadczenia uiszczonego tytułem zaliczki powoduje obecnie, że pozwany pozostaje bezpodstawnie wzbogacony kosztem majątku powodów. Z aksjologii systemu prawnego (znajdującej wyraz między innymi w regulacji dotyczącej obowiązku zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia) wyprowadzony jest ogólny zakaz wzbogacania się kosztem (wbrew woli) innej osoby.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem powołując się na treść art. 411 pkt. 2) k.c. wykazać należało, że niezależnie odpadnięcia podstawy gospodarczej (causa) świadczenia, fakt jego spełnienia czynił zadość zasadom współżycia społecznego (rozumianym jako wzorce zachowania wyprowadzane z zasad moralności lub słuszności). W niniejszej sprawie pozwany powołuje się wyłącznie na okoliczności związane z pożytkami, jakie uzyskali powodowie władając udziałem w nieruchomości. Pomija jednakże skarżący to, że władztwo to było sprawowane na podstawie opisanego wyżej tytułu prawnego (zgodnie z wola pozwanego). Z drugiej strony to właśnie świadczenie powodów umożliwiało pozwanemu spłatę długu z tytułu ceny jaki posiadał w stosunku do sprzedawcy nieruchomości (ANR).</p>\n<p class=\"lf-p\">Dzięki świadczeniu powodów pozwany odniósł zatem i tą korzyść, że sfinansował zakup nieruchomości (przysporzenie w swoim majątku).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei przyjęta przez strony konstrukcja umowy przedwstępnej zakładała że okres korzystania przez powodów z udziału w nieruchomości poprzedzający zawarcie umowy przyrzeczonej nie będzie wpływał na rozliczenia z tytułu tej umowy. Zatem pozwany uzyskał prawo do zaliczki o wartości dla niego istotnej i umożlwiającej sfinansowanie zakupu nieruchomości w zamian za odroczenie zawarcia umowy sprzedaży udziału oraz umożliwienie korzystania przez powodów z nieruchomości. Nie wskazano żadnych okoliczności, w świetle których konstrukcja ta miałaby naruszać granice zasady swobody umów. Skoro zaś do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło z przyczyn leżących po stronie pozwanego, to nie sposób nie dostrzec, że pozwany w istocie z własnego niezgodnego z umową przedwstępną zachowania się próbuje wyprowadzać skutki dla siebie korzystne, naruszając tym samym słusznościową zasadę venire contra factum proprium nemini licet zakazującą występować przeciwko temu, co wynika z własnych czynów. W rezultacie argumentacja dotycząca uzasadnienia naruszenia art. 411 pkt. 2) k.c. musi być uznana za bezzasadną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Te same uwagi dotyczą odpowiednio zarzutu naruszenia art. 5 k.c. opartego o twierdzenie, że powodowie naruszali zasady współżycia społecznego władając w złej wierze nieruchomością i pobierając pożytki czynsze i dopłaty. Po pierwsze bowiem, jak wyjaśniono wyżej, nie wykazał pozwany, by powodowie posiadali nieruchomości bez tytułu prawnego skutecznego przeciwko pozwanemu, po wtóre zaś do zawarcia umowy przyrzeczonej nie doszło z przyczyn leżących po stronie pozwanego. W konsekwencji przypomnieć należy, że nie może powoływać się na naruszenie zasad współżycia społecznego ten kto sam uprzednio działa z ich naruszeniem. Zachowanie pozwany zaś sprzeczne było nie tylko z umową przedwstępną, lecz także naruszało zasady lojalności kontraktowej skoro pozwany nie wykazał żadnym dowodem, by podjął jakiekolwiek starania w celu doprowadzenia stanu prawnego nieruchomości do jego zgodności z umową, a zarazem mimo wiążącej go z powodami umowy przedwstępnej negocjował i podpisywał umowy przedwstępnej dotyczące sprzedaży nieruchomości z innymi podmiotami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd nie naruszył także normy art. 321 k.p.c. dokonując odmiennej, niż czyniła to w pozwie strona powodowa, kwalifikacji prawnej roszczenia o zwrot zaliczki. Po pierwsze przypomnieć należy, że granice powództwa określa żądanie pozwu oparte o przytaczaną przez powoda podstawę faktyczną. Prawidłowa kwalifikacja poddanego pod osąd roszczenia (dokonywana poprzez analizę żądania w kontekście jego podstawy faktycznej) jest natomiast domeną (obowiązkiem) Sądu. Sąd stosuje bowiem właściwą normę prawa materialnego niezależnie od stanowisk stron (nie jest związany wywodami prawnymi strony). Samo dokonanie więc właściwej (prawidłowej) kwalifikacji dochodzonego roszczenia nie może stanowić o naruszeniu normy art. 321 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać należy, że w niniejszej sprawie powodowie co prawda w pozwie powodowie powoływali się na normę art. 390 §1 k.c. dla uzasadnienia żądania zapłaty kwoty 1.240.066 zł, jednak następnie po zmianie powództwa i cofnięciu żądania nakazania złożenia oświadczenia woli, wielokrotnie wskazywali, że domagają się tej kwoty tytułem zwrotu zapłaconej zaliczki. Takie sformułowanie żądania (i jego uzasadnienie odwołujące się do dania zaliczki na poczet ceny, jaka została określona w umowie przedwstępnej jako element umowy przyrzeczonej, oraz następnie niedojścia do skutku umowy przyrzeczonej) powoduje, że dokonana przez Sąd Okręgowy kwalifikacja prawna żądania pozwu po jego zmianie nie może budzić wątpliwości i nie może by oceniona jako rozstrzygnięcie o roszczeniu innym niż dochodzone przez powodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do zarzutów powodów dotyczących rozstrzygnięcia o kosztach procesu stwierdzić należy, że brak jest podstaw do zarzucania Sądowi naruszenia art. 102 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Norma art. 102 k.p.c. daje sądowi swobodę (kompetencję) jurysdykcyjną przy rozstrzyganiu o zwrocie kosztów procesu, w tych sytuacjach, w których w wyniku zastosowania zasady wyrażonej w art. 98 k.p.c. nie można pogodzić z zasadami słuszności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić przy tym należy, że ocena czy w okolicznościach określonej sprawy zaistniał „wypadek szczególnie uzasadniony” zależy od swobodnej decyzji sądu, która jednak nie może być ona dowolna i co więcej powinna uwzględniać wszystkie okoliczności, które mogą mieć wpływ na jej podjęcie (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 grudnia 2007 roku, I CZ 110/2007, Lex nr 621775; postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lutego 2010 roku, I CZ 112/2009, Lex nr 564753).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z ugruntowanego już orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika między innymi, że za „wypadek szczególnie uzasadniony” poczytać można taką sytuację, gdy sprawa dotyczyła stosunku prawnego, który może zostać ukształtowany tylko mocą wyroku sądu (choćby strony były całkowicie zgodne). W świetle dotychczasowego dorobku judykatury uzasadniać zastosowanie normy art. 102 k.p.c. może też niesłuszne lub oczywiście niewłaściwe postępowanie strony wywołujące koszty, oddalenie powództwa na podstawie art. 5 k.c. albo z powodu prekluzji, precedensowy charakter sprawy, ale także rozstrzygnięcie sporu wyłącznie na podstawie okoliczności uwzględnionej przez sąd z urzędu, brak zawiłości sprawy i nakładu pracy pełnomocnika, czy wreszcie trudna sytuacja majątkowa strony, która wytaczając powództwo, była subiektywnie przeświadczona o słuszności dochodzonego roszczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Katalog ten oczywiście nie ma oczywiście charakteru zamkniętego, a stanowi jedynie wymienienie przykładowych okoliczności, uzasadniających zastosowanie normy art. 102 k.p.c. Nie można więc wyłączyć zastosowania tej normy także w innych sytuacjach procesowych. Zaniechanie obciążenia strony kosztami postępowania z uwagi na zastosowanie zasady słuszności jest determinowane okolicznościami określonej sprawy. Rozstrzygnięcie to musi poprzedzać analiza wszystkich okoliczności i nie może by uzasadnione wyłącznie przez odwołanie się do dotychczasowych rozstrzygnięć.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać należy też, że z uwagi na ich specyfikę instancyjna korekta rozstrzygnięć odmawiających zastosowania lub odwołujących się do reguł słusznościowych (polegających na zastosowaniu kompetencji o charakterze dyskrecjonalnym) jest dopuszczalna jedynie wówczas, gdy skutki rozstrzygnięcia są w sposób oczywisty sprzeczne z zasadami słuszności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc powyższe uwagi do materiału procesowego w niniejszej sprawie stwierdzić należy, że skarżący nie wskazali w apelacji na żadne okoliczności które mogłyby zostać zakwalifikowane jako szczególne w rozumieniu normy art. 102 k.p.c. Fakt, że wnosząc pozew o nakazanie złożenia oświadczenia woli liczyli na zmianę stanu prawnego nieruchomości (uchylenie zakazu jej zbywania) dodatkowo uzasadnia bowiem stanowisko, że formułując żądania pozwu zdawali sobie sprawę z ryzyka niepowodzenia jakim obarczone było powództwo w pierwotnym jego kształcie. Nadto Sąd I instancji zwrócił uwagę na kwestię sposobu sformułowania żądań pierwotnego powództwa także poddającego pod wątpliwość możliwość jego uwzględnienia. Jak wskazano zasadą w zakresie kosztów procesu jest obowiązek ich ponoszenia stosownie do wyniku procesu. Zatem świadome zgłoszenie żądania bezzasadnego w chwili jego formułowania w oparciu jedynie o prognozy co do potencjalnej zmiany stanu rzeczy nie może uzasadniać tezy o sprzeczności rozstrzygnięcia o kosztach procesu z zasadami słuszności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie wyjaśniono też w apelacji z jakiej przyczyny potencjalna częściowa zasadność żądania nakazania złożenia oświadczenia woli miałaby uzasadniać zastosowanie normy art. 102 k.p.c. Sąd odwoławczy nie znalazł żadnych podstaw, by takie wnioski zaakceptować.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stąd też nie można przypisać Sądowi I instancji naruszenia art. 102 k.p.c. poprzez odmowę jego zastosowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Błędnie też przyjmuje strona powodowa, że Sąd na jej niekorzyść wadliwie oszacował wynik sprawy biorąc pod uwagę proporcje między roszczeniem dochodzonym przed zmianą i po zmianie oraz roszczeniem uwzględnionym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd bowiem wziął pod uwagę wyłącznie wartość roszczenia pierwotnie dochodzonego jako powództwo główne (a więc wskazaną przez powodów wartość przedmiotu sporu w odniesieniu do żądania nakazania złożenia oświadczenia woli – 2.750.000 zł) oraz wartość żądania odszkodowawczego, o które rozszerzono żądania pozwu (1.509.934,03 zł). Sąd pominął natomiast wartość żądania pierwotnie zgłoszonego jako ewentualne (a więc żądania zapłaty kwoty 1.240.065,97 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić zaś należy, że zgodnie z konstrukcją powództwa przyjętą w pozwie, żądaniu zasądzenia kwoty 1.240.065,97 zł strona powodowa nadała znaczenie żądania ewentualnego (a więc żądania, co do którego konieczność rozpoznania aktualizuje się dopiero w momencie negatywnego rozstrzygnięcia o żądaniu głównym). Nie oceniając zasadności tej konstrukcji w niniejszej sprawie, stwierdzić należy, że wartości żądania ewentualnego zgodnie z utrwalonymi poglądami judykatury nie uwzględnia się przy ustalaniu wartości przedmiotu sporu. Jednak jeśli dojdzie do jego rozpoznania, aktualizuje się obowiązek uiszczenia (pobrania) kosztów sądowych od tego żądania. Zatem w przypadku rozpoznania żądania ewentualnego jego wartość staje się istotna dla ustalenia proporcji, w jakich strona wygrywa i przegrywa sprawę.</p>\n<p class=\"lf-p\">W realiach sprawy powodowie (wobec cofnięcia pozwu) uznani są za przegrywających sprawę w odniesieniu do żądania pierwotnie zgłoszonego jako główne (a więc żądania o wartości 2750.000 zł) i (wobec oddaleniu pozwu) co do żądania o zapłatę kwoty 1.509.934,03 zł. Suma wartości roszczeń co do których powodowie ulegli w procesie wynosi zatem 4.259.934,03 zł. Powodowie wygrali proces jedynie co do żądania zapłaty kwoty 1.240.065,97 zł. Suma wartości roszczeń objętych procesem wyniosła zatem ostatecznie (po dokonanych modyfikacjach) 5.500.000 zł (4.259.934,03 zł +1.240.065,97 zł). Stosunek kwoty 1.240.065,97 zł do sumy poddanych pod osąd roszczeń wynosi około 23%. Zatem Sąd I instancji dokonując ustalenia proporcji wyniku sprawy w istocie pomylił się na niekorzyść pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można przyznać racji stronie skarżącej próbującej wykazać, że żądanie, o które rozszerzono pozew powinno być ocenione (dla potrzeby rozliczenia kosztów procesu) jako „zastępujące” żądanie cofnięte. W przypadku cofnięcia pozwu (częściowego cofnięcia) pozwanemu bowiem należą się koszty procesu od wartości roszczenia cofniętego (art. 203 §2 k.p.c.). Nie sposób więc uznać, by zmiana jakościowa i ilościowa powództwa mogła być uznana za obojętną dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu (a zatem by powodowie nie mieli obowiązku zwrotu kosztów związanych ze sporem w części, w jakiej złożyli oświadczenie o cofnięciu powództwa i zrzeczeniu się roszczenia).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z przedstawionych przyczyn orzeczono o oddaleniu obu apelacji (art. 385 k.p.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym orzeczono na podstawie art. 100 k.p.c. Każda ze stron przegrała proces w instancji odwoławczej w zakresie swojej apelacji więc jest zobowiązana do zwrotu przeciwnikowi kosztów procesu związanych z obroną w postępowaniu apelacyjnym. Koszty te w niniejszej sprawie dotyczą wyłącznie wynagrodzenia pełnomocników procesowych, a z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia w obu apelacjach mają równą wysokość. W związku z tym na podstawie art. 100 k.p.c. należało znieść wzajemne roszczenia stron z tego tytułu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Krzysztof Górski Dariusz Rystał Halina Zarzeczna</p></div>", "next": 0}