{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W apelacji pozwanego zarzucono Sądowi Rejonowemu naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. Pozwany wskazał, że Sąd Rejonowy przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, dokonał oceny w sposób wybiórczy, a także niezgodny z zasadami logiki, w szczególności w zakresie ustaleń dotyczących warunków socjalno-bytowych oraz standardów, jakie miały spełniać kabiny samochodów ciężarowych używanych przez powoda, głównie w aspekcie oceny, czy warunki te były odpowiednie do wypoczynku. Sąd Okręgowy, analizując wskazany zarzut, ocenił, że stanowisko pełnomocnika strony pozwanej, zaprezentowane w apelacji, dotyczy nie tyle poczynionych przez Sąd Rejonowy ustaleń, które są zgodne z treścią zeznań świadków i stron oraz z opiniami biegłego sądowego, ile oceny dowodów, która nie w pełnym zakresie znalazła przełożenie w ustaleniach faktycznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd I instancji wskazał bowiem, że dał wiarę powodowi co do tego, że warunki panujące w kabinie pojazdu nie były komfortowe i nie spełniały obowiązujących standardów, nie dał zaś wiary przeciwnym w tej części zeznaniom P. M.. Jednocześnie w uzasadnieniu wyroku pierwszoinstancyjnego, obejmującego ustalenia faktyczne, nie znalazły się stwierdzenia tego rodzaju. Sąd II instancji, analizując wskazaną ocenę zeznań stron, która została zakwestionowana w apelacji, podzielił stanowisko pozwanego. Mając na uwadze zeznania świadków: A. S. (3), A. S. (2), P. G. i T. Z. oraz opinie biegłego sądowego nie można było dać wiary zeznaniom powoda w części, w jakiej zaprezentował w istocie subiektywną ocenę warunków noclegu w kabinie pojazdu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu II instancji, w tej części Sąd Rejonowy powinien oprzeć się na zeznaniach ww. świadków i na opiniach, jakie przygotował biegły sądowy, co zresztą uczynił, dokonując ustaleń faktycznych zgodnych z tymi dowodami. Jedynie w części obejmującej ocenę dowodów, wadliwie wskazał, że walor wiarygodności można przypisać zeznaniom K. B., a odmówić go zeznaniom P. M.. Sąd II instancji wskazanej oceny nie podziela i przyjmuje, że adekwatne do wyników postępowania dowodowego przeprowadzonego w postępowaniu pierwszoinstancyjnym są te ustalenia, których dokonał Sąd Rejonowy, które należy uzupełnić dodatkowym ustaleniem, że warunki panujące w kabinie pojazdów samochodów ciężarowych spełniały aktualne na tamten czas standardy, same zaś kabiny były wyposażone w odpowiednie urządzenia (np. leżanki) umożliwiające odbywanie noclegu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mimo uzupełnienia stanu faktycznego o wskazane okoliczności, zaakcentować należy, że Sąd Rejonowy, mimo że dokonał wadliwej oceny zeznań powoda i P. M. we wskazanej części, to faktycznie przyjął jako podstawę rozważań, że kabiny samochodów, którymi kierował i w których nocował powód, miały wysoki standard, jak na ówczesne czasy i były wyposażone w urządzenia oferujące dobre warunki bytowe, takie jak ogrzewanie niezależne od pracy silnika, lodówka, schowki, jak też spełniały warunki techniczne pozwalające m.in. na swobodę poruszania się dorosłego mężczyzny. Jedyne, czego Sąd Rejonowy nie uwzględnił w rozważaniach – i w tym też zakresie można byłoby uznać podniesione przez pozwanego zarzuty za zasadne – to nie odniósł powyższych okoliczności do oceny wysokości zasądzonego na rzecz powoda ryczałtu za nocleg, o tym jednak będzie mowa w dalszej części uzasadnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc do oceny kolejnych zarzutów, dotyczących już stricte merytorycznej zasadności powództwa, Sąd Okręgowy w pierwszej kolejności oceniał zarzut przedawnienia, jako najdalej idący. Pozwany formułując ten zarzut wskazał na naruszenie przez Sąd Rejonowy art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c., a w konsekwencji również art. 295 § 1 pkt 1 k.p. w zw. z art. 291 § 1 k.p. Sąd II instancji wskazanego zarzutu nie podzielił. Zgodnie z art. 295 § 1 pkt 1 k.p. czynność procesowa wtedy przerywa bieg przedawnienia, gdy można ją uznać za „przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia”; za taką zaś czynność można uznać zawezwanie do próby ugodowej na podstawie art. 185 § 1 k.p.c., ale jedynie co do precyzyjnie określonej w tym zawezwaniu wierzytelności – zarówno co do przedmiotu, jak i jej wysokości. Przy tym wskazać należy, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej powinien, zgodnie z ww. przepisem, zawierać jedynie zwięzłe oznaczenie sprawy, dlatego nie musi być tak ściśle sprecyzowany jak pozew, choć w orzecznictwie wskazuje się, że wymóg zwięzłego oznaczenia sprawy należy przede wszystkim wiązać z obowiązkiem przedstawienia argumentacji uzasadniającej żądanie oraz przytaczania dowodów na jego poparcie. Zawezwanie do próby ugodowej musi odpowiadać podmiotowo i przedmiotowo żądaniu zgłoszonemu w pozwie, w tym też powinno określać jakie roszczenia składają się na kwotę wierzytelności (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lipca 2017r., I CSK 716/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 listopada 2016r., I ACa 1752/15). Z powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego, nie wynika zatem obowiązek, aby strona, która wzywa przeciwnika do próby ugodowej, była zobowiązana do drobiazgowego wykazywania wszelkich aspektów roszczeń, jakie formułuje, lecz do dostarczenia takich informacji, które pozwolą roszczenia te określić co do podstawy prawnej, faktycznej, a także co do ich wysokości. Zdaniem Sądu Okręgowego, zawezwanie do próby ugodowej złożone przez powoda w dniu 12 listopada 2012r. takie wymogi spełnia, a stanowisko Sądu Rejonowego, który ocenił, że jego złożenie prowadziło do przerwania biegu przedawnienia, należało uznać za trafne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedmiotowe zawezwanie do ugody wskazywało konkretną kwotę, podstawę faktyczną żądania oraz okres, za jaki powód domagał się zapłaty ryczałtu, co z kolei pozwala przyjąć, że pismo to spełniało wymogi określone art. 185 § 1 k.p.c., a w efekcie stanowiło skuteczną czynność przerywającą bieg przedawnienia w rozumieniu art. 295 § 1 pkt 1 k.p. Na marginesie powyższego, Sąd II instancji zwraca również uwagę, że zarzut przedawnienia został przez stronę pozwaną zgłoszony również w skardze kasacyjnej. Mając na względzie rangę tego zarzutu, zostałby on z pewnością przez Sąd Najwyższy dostrzeżony, tymczasem w uzasadnieniu wyroku z dnia 7 grudnia 2017r. brak jest odniesienia się do tej kwestii, co można postrzegać jako uznanie przedmiotowego zarzutu za niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozważając kolejne zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa materialnego, Sąd II instancji zważył, że wątpliwości w tym zakresie – w szczególności co do możliwości stosowania art. 77 5 k.p. w związku z przepisami rozporządzenia MPiPS z 2002r. – w znacznej mierze zostały wyjaśnione w rozważaniach, jakie Sąd Najwyższy zaprezentował w wyroku z dnia 7 grudnia 2017r. Zgodnie z art. 398 20 k.p.c. Sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Sąd Najwyższy. Nie ma potrzeby przytaczania tej wykładni w pełnym zakresie, należy jednak wskazać na najistotniejsze wnioski: ⚫ po pierwsze, wydanie przez Trybunał Konstytucyjny wyroku z dnia 24 listopada 2016r. (K 11/15), stwierdzającego m.in. niezgodność z Konstytucją RP art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w zw. z art. 77 5 § 2, 3 i 5 k.p. w zw. z § 9 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia MPiPS z 2002r. i § 16 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia MPiPS z 2013r., w zakresie, w jakim znajduje zastosowanie do kierowców wykonujących pracę w transporcie międzynarodowym, nie skutkowało pozbawieniem możliwości dochodzenia przez kierowców zatrudnionych w transporcie międzynarodowym roszczeń związanych z kosztami noclegu. Do pracowników - kierowców w transporcie międzynarodowym znajdują zastosowanie reguły rozliczenia podróży służbowej przewidziane w art. 77 5 k.p., którego zastosowanie wynika z art. 5 k.p. i jego odpowiednika, czyli art. 4 ustawy o czasie pracy kierowców. Zarówno przepisy rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 2006r., jak też inne, obowiązujące w systemie prawa polskiego, nakładają na pracodawcę obowiązek zwrotu kosztów noclegu pracownika będącego w podróży służbowej, nie są to więc koszty pracownika, lecz w istocie koszty pracodawcy, a ich przenoszenie na pracowników jest niezasadne i nie może mieć miejsca. ⚫ po drugie, zapewnienie przez pracodawcę pracownikom zatrudnionym na stanowisku kierowcy transportu międzynarodowego możliwości nocowania w kabinie pojazdu poprzez zagwarantowanie stosownych rozwiązań technicznych oraz systemu nakazów (np. nakazanie parkowania w miejscach strzeżonych i wyposażonych w urządzenia sanitarne) nie jest równoznaczne z zapewnieniem „bezpłatnego noclegu” w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS z 2002r. ⚫ po trzecie, pracodawca powinien uregulować kwestie zwrotu kosztów za noclegi kierowców w transporcie międzynarodowym w sposób określony w art. 77 5 § 3 k.p., a brak wprowadzenia takich regulacji powoduje odesłanie do zasad ogólnych zgodnie z art. 77</p>\n<p class=\"lf-p\">5 § 5 w zw. z art. 77 5 § 2 k.p., a więc w powiązaniu z przepisami rozporządzeń MPiPS z 2002r. oraz z 2013r., przy czym zasady te – w zakresie, w jakim dotyczą ustalania kosztów należnych kierowcy z tytułu noclegu – mogą być mniej korzystne, niż określone w przepisach ogólnych, które odnoszą się do jednostek budżetowych, a nie prywatnych podmiotów gospodarczych funkcjonujących na rynku. Pracodawca prywatny ma zatem pewną swobodę w określeniu zasad rozliczania kosztów za nocleg; nie jest przy tym wykluczone ich uregulowanie również poprzez ustalenie jednego świadczenia, które całościowo będzie obejmować koszty podróży, ujęte np. w postaci „diety” czy „delegacji”, którego wysokość będzie kompensować koszty noclegu, w powiązaniu dodatkowo z zapewnieniem kierowcom przez pracodawcę innych warunków pracy i płacy, takich jak np. zapewnienie możliwości nocowania w kabinie pojazdu o odpowiednim standardzie oraz wypłata innych świadczeń pieniężnych. ⚫ po czwarte, brak ustalenia przez pracodawcę w przepisach wewnątrzzakładowych lub w umowie o pracę regulacji w zakresie rekompensaty kosztów noclegu nie oznacza, że taka rekompensata nie przysługuje. Możliwe jest weryfikowanie przez sądy pracy uciążliwości oraz niedogodności odbywania noclegów w kabinach samochodów i zasądzenie z tego tytułu odpowiedniej rekompensaty, w sytuacji, gdy wewnętrzne przepisy pracodawcy bądź inne porozumienia z pracownikami - kierowcami kwestii tych nie regulują; w tym zakresie sąd pracy niejako zastępuje strony i dokonuje własnych ustaleń przy zastosowaniu rozwiązania przewidzianego w art. 322 k.p.c. Weryfikacja ta powinna przy tym odbywać się z uwzględnieniem całokształtu sytuacji pracowniczej kierowcy w danej sprawie w zakresie warunków jego pracy i płacy, w tym okoliczności, na które Sąd Najwyższy wskazał formułując zalecenia przy przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazane wnioski – z racji wiążącej wykładni Sądu Najwyższego zaprezentowanej w wyroku z 7 grudnia 2017r. – musiały skutkować stwierdzeniem przez Sąd Okręgowy bezzasadności części zarzutów pozwanej spółki. Wśród nich znajduje się zarzut naruszenia wymienionych w apelacji przepisów prawa materialnego, które wedle pozwanego powinny prowadzić do wniosku, że powodowi nie przysługiwało roszczenie o zwrot kosztów noclegu podczas zagranicznych podróży służbowych z uwagi na fakt, że odbywał noclegi w kabinie pojazdu i w efekcie nie ponosił żadnych kosztów noclegu, a także, że tego rodzaju rozwiązanie może być traktowane jako zapewnienie „bezpłatnego noclegu” w rozumieniu § 9 ust. 2 rozporządzenia MPiPS z 2002r. i zwalnia pracodawcę, niejako automatycznie, z obowiązku zwrotu pracownikowi kosztów noclegu w zagranicznej podróży służbowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwestia ta została omówiona przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, jak również przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2017r., a dodatkowo również przez tutejszy Sąd Okręgowy przy rozpoznaniu apelacji po raz pierwszy i na obecnym etapie postępowania nie powinna już budzić wątpliwości. Nie budzi wątpliwości również to, że aktualność zachowuje wciąż stanowisko zaprezentowane w uchwale 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014r. w sprawie o sygnaturze II PZP 1/14, w zakresie, w jakim wskazano, że zapewnienie kierowcy samochodu ciężarowego odpowiedniego miejsca do spania w kabinie tego pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu w rozumieniu § 9 ust. 4 rozporządzenia MPiPS z 2002r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazany pogląd w powiązaniu z wykładnią, jaką zaprezentował Sąd Najwyższy w przedmiotowej sprawie, prowadzi do wniosku, że zapewnienie pracownikowi - kierowcy transportu międzynarodowego noclegu w kabinie pojazdu, nawet przy wysokim standardzie, nie pozbawia go możliwości dochodzenia ryczałtu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W dalszej kolejności należało zatem rozważyć, czy i ewentualnie, w jaki sposób pozwana spółka uregulowała w relacjach z powodem kwestię rozliczeń za noclegi. W tym celu analizie poddane zostały przepisy wewnątrzzakładowe, które określały w spornym okresie zasady wypłacania należności kierowcom zatrudnionym w transporcie międzynarodowym. Wynika z nich, że pracodawca nie określił zasad rozliczania kosztów noclegu, ponieważ w ogóle nie przewidywał, że takie należności będą wypłacane. Zdaniem Sądu Okręgowego, z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika wprost, że w okresie, który w przedmiotowej sprawie jest poddany analizie, pozwany w istocie nie miał intencji uregulowania kwestii ryczałtów za noclegi w inny sposób niż poprzez wyraźne stwierdzenie, że zwrot kosztów za noclegi kierowcom nie przysługuje.</p>\n<p class=\"lf-p\">Praktyka pozwanej spółki sprowadzała się do zapewnienia kierowcom zatrudnionym w transporcie międzynarodowym możliwości noclegu w przystosowanych do tego kabinach pojazdów. W tym celu pozwana spółka dokonała zakupu samochodów ciężarowych posiadających odpowiednie wyposażenie w tym zakresie. W dalszej kolejności z faktu odbywania przez kierowców noclegów w kabinie pojazdu, strona pozwana wywodziła i taka też była polityka spółki przez kilka lat, że kierowcom nie należy się rekompensata za noclegi czy to w formie ryczałtu, czy też poprzez rozliczenie tych kosztów w inny sposób, w tym również poprzez uwzględnienie ich w dietach wypłacanych z tytułu podróży służbowej. W istocie zatem schemat rozliczenia kosztów podróży kierowców jeżdżących na trasach zagranicznych polegał na tym, że pracodawca gwarantował kierowcom pojazdy wyposażone w miejsce do spania, pokrywał wydatki za parkingi, a także oferował diety.</p>\n<p class=\"lf-p\">W schemacie tym nie było natomiast rozliczania kosztów noclegu, ponieważ te, zdaniem pozwanego, nie były generowane, co wynikało z faktu odbywania przez kierowców noclegów w kabinach. Powyższe okoliczności wprost wynikają z zeznań członka zarządu P. M., który wskazał, że takie działania były standardem nie tylko (...) sp. z o.o., ale również powszechną praktyką na rynku drogowego transportu międzynarodowego. Także świadkowie zeznawali, że pracodawca nie wypłacał kierowcom ryczałtów za noclegi lub innych świadczeń związanych z noclegami, gdyż uważał, że w tym zakresie zapewnienie możliwości noclegu w kabinie pojazdu jest wystarczające. Znajduje to również potwierdzenie w obowiązujących u pozwanego przepisach wewnętrznych – Regulaminie Pracy i Regulaminie Wynagradzania, a w szczególności jego Załączniku nr 1, który określał dodatkowe składniki wynagrodzenia i świadczenia dla kierowców.</p>\n<p class=\"lf-p\">W toku postępowania Sąd Okręgowy analizował powyższe akty i stwierdził, że żaden z nich – mimo zmian – nie zawierał postanowień regulujących zasady rozliczania kosztów noclegu. Dodać należy, że nie chodzi tu jedynie o kwestię ryczałtów za noclegi, ale rozliczeń za noclegi w ogóle, w tym również w miejscach świadczących usługi wypoczynkowe, takie jak hotele czy motele. Zeznający w sprawie świadkowie, będący wciąż pracownikami pozwanej spółki, wskazali, że poniekąd korzystanie z noclegu w takich miejscach było dopuszczalne: świadek M. K. zeznał, że noclegi w hotelu zdarzały się wyjątkowo i w takich sytuacjach trzeba było kontaktować się z koordynatorem w bazie transportowej strony pozwanej, z kolei A.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. (2) wyjaśniał, że gdyby pracownik chciał nocować w hotelu, to mógłby to zrobić i przedstawić pracodawcy rachunki, a wówczas takie koszty noclegu zostałyby rozliczone. W ocenie Sądu Okręgowego, mimo sugestii ww. świadków, możliwości rozliczenia kosztów noclegu poza kabiną pojazdu nie było, bowiem obowiązujące w strony pozwanej Regulaminy nie zawierały żadnych regulacji dotyczących tej materii. Poza tym ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, aby pracodawca takie noclegi faktycznie rozliczał, nawet w incydentalnych, sporadycznych przypadkach. Powyższa okoliczność nabiera pewnego znaczenia wobec twierdzenia strony pozwanej, że kierowcy transportu międzynarodowego, w tym powód, nie zgłaszali chęci odbywania noclegów w hotelach bądź innych tego typu miejscach. Zdaniem Sądu, takie sytuacje się nie zdarzały nie dlatego, że kierowcy nie chcieli nocować w hotelach, lecz dlatego, że taka była polityka pracodawcy, który nie przewidywał takiej możliwości dla kierowców, uznając, że jedyna dopuszczalna forma noclegu to nocleg w kabinie. Zarówno powód, jak i świadek J. W. w zeznaniach wprost wskazywali, że o noclegu w hotelu „nie było mowy” w tym sensie, że pracodawca w ogóle nie przewidywał dla kierowców takiej formy dobowego odpoczynku. Powyższe potwierdza art. 38 Regulaminu Pracy, obowiązującego od 15 września 2010r., zgodnie z którym kierowcom nie przysługiwał ryczałt za nocleg z uwagi na to, że pracodawca zapewniał nocleg w kabinie pojazdu. Wskazana regulacja nie mogła zostać oceniona jako spełniająca warunki określone w art. 77 5 § 3 k.p. W nowszych orzeczeniach Sąd Najwyższy wskazuje, że działanie pracodawcy, polegające na wskazaniu w regulaminie wynagradzania, że zwrot kosztów związanych z noclegiem nie przysługuje kierowcom pojazdów wyposażonych w kabinę do spania, nie może być uznane za prawidłowe. Wszelkie regulacje zakładowych aktów prawa pracy albo postanowienia umów o pracę wykluczające obowiązek pracodawcy pokrywania kosztów noclegu kierowców w podróży służbowej w związku z zapewnieniem im noclegów w kabinie pojazdu są bezskuteczne i nie mają mocy prawnej (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 maja 2018r., III PK 53/17; z dnia 6 lutego 2018r., III PK 158/16; z dnia 8 marca 2017r., II PK 409/15, a także powołane tam orzecznictwo). W przedmiotowej sprawie pracodawca, który w spornym okresie najpierw w ogóle nie regulował w przepisach wewnątrzzakładowych kwestii rozliczania ryczałtu za noclegi, a potem wprowadził regulację o charakterze negatywnym, wykluczającą prawo do takiego świadczenia, nie mógł zatem skutecznie powoływać się na okoliczność, że powód nie ma możliwości dochodzenia ryczałtu za nocleg.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawa powoda do ryczałtu za noclegi nie wyklucza również podpisane przez powoda porozumienie zmieniające warunki płacy z dnia 2 stycznia 2006r., na podstawie którego strony zaakceptowały nową wysokość diet z tytułu podróży poza granicami kraju (ustaloną w związku ze zmianą Regulaminu Wynagradzania) oraz rezygnację z wypłacania ryczałtu noclegowego z uwagi na wyposażenie pojazdów w miejsca do spania (leżanki).</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona pozwana z faktu podpisania przez powoda ww. dokumentu wywodziła daleko idące skutki, wskazując że powód dobrowolnie, zawierając porozumienie z pracodawcą, zrezygnował z ryczałtu. W ocenie Sądu Okręgowego, porozumienie z dnia 2 stycznia 2006r. nie ma znaczenia przy rozstrzyganiu o zasadności powództwa, a wynika to z tego, że K. B. w dniu podpisania przedmiotowego porozumienia był zatrudniony w pozwanej spółce na podstawie umowy o pracę z dnia 30 grudnia 2005r., która była umową zawartą na czas określony i obowiązywała do 31 grudnia 2006r. Porozumienie zmieniające warunki płacy, któremu strona pozwana przypisywała istotne znaczenie, odnosiło się więc tylko do warunków, które kreowała umowa o pracę na czas określony zawarta do ww. daty. Po tej dacie strony łączyła umowa o pracę na czas nieokreślony od 1 stycznia 2007r. i na podstawie tej umowy powód był zatrudniony w pierwszym ze spornych okresów, za który domaga się zapłaty ryczałtów. Strony w okresie obowiązywania tej umowy nie podpisały jednak porozumienia o analogicznej treści jak w dniu 2 stycznia 2006r., nie ma zatem podstaw, by przyjąć, że K. B. w latach 2009 – 2011, w porozumieniu zawartym z pracodawcą zrezygnował z ryczałtów. Jeśli chodzi zaś o drugi ze spornych okresów, to porozumienie z dnia 2 stycznia 2006r. nie mogło wówczas obowiązywać, dlatego że stosunek pracy łączący strony zakończył się z dniem 31 lipca 2011r. i po przerwie trwającej kilka miesięcy, od dnia 27 lutego 2012r. powód i pozwana spółka zawarli nową umowę o pracę, regulując na nowo warunki pracy i płacy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podsumowując, skoro od dnia 1 stycznia 2007r., a potem po przewie, od dnia 27 lutego 2012r. strony nawiązały nowy stosunek pracy, to tym samym nie była możliwa transpozycja poprzednio ustalonych warunków pracy i płacy bez wyraźnego określenia takiego uregulowania w umowie o pracę lub w inny sposób przewidziany przepisami Kodeksu pracy. W konsekwencji porozumienie z dnia 2 stycznia 2006r., zdaniem Sądu II instancji, nie pozbawiło powoda ryczałtów za noclegi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozostając w obszarze rozważań dotyczących uregulowania w relacji między stronami kwestii zwrotu kosztów za nocleg, należało przeanalizować, czy koszty te były objęte wypłacaną kierowcom dietą z tytułu podróży służbowej. W ocenie Sądu Okręgowego takie stanowisko nie mogło podlegać aprobacie. Analizując je Sąd nie mógł nie dostrzec zmiany stanowiska strony pozwanej, która dopiero po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku z dnia 7 grudnia 2017r. podniosła okoliczność, że diety miały obejmować również ryczałt za noclegi. Wcześniej taka okoliczność nie była podnoszona.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższego, wskazana kwestia wymagała szczegółowej analizy i oceny, czy zebrane w sprawie dowody nie dawały podstaw do aprobaty takiego stanowiska. Na wstępie należy wskazać, że sam fakt zagwarantowania kierowcy wysokiej diety lub inaczej określonego świadczenia, ze wskazaniem, że przysługuje ono z tytułu podróży służbowej, nie przesądza niejako automatycznie, że świadczenie to obejmowało również koszty noclegu. Kwestia ta wymaga indywidualnego rozpatrzenia w każdym przypadku, co znajduje potwierdzenie m.in. w uzasadnieniu przywołanej w wyroku uchylającym uchwały Sądu Najwyższego z 26 października 2017r., wydanej w sprawie o sygn. III PZP 2/17. Podobne poglądy można znaleźć również w orzeczeniach, na które wskazywały strony procesu, w szczególności we wskazanym przez pozwanego wyroku wydanym w sprawie o sygn.</p>\n<p class=\"lf-p\">I PK 77/16. W stanie faktycznym wymienionej sprawy pracodawca wykluczył wypłacanie kierowcom ryczałtów za noclegi, zapewnił nocleg w kabinie z wysokim standardem i ustalił kwotę diety w wysokości 40 euro, która – jak przyjęto - w istocie rekompensowała całość roszczeń powoda. Choć stan faktyczny przedmiotowej sprawy prezentuje się podobnie, to występuje jednak istotna różnica. Bliższa analiza motywów powyższego orzeczenia sugeruje, że istotny wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie miała okoliczność, że pracodawca oferował kierowcom możliwość noclegu w bazie noclegowej, z której to możliwości powód nie korzystał. Z kolei w sprawie oznaczonej sygnaturą I PK 309/15 stwierdzono, że sąd w rozstrzygnięciu, od którego została złożona skarga kasacyjna, niezasadnie dał prymat przepisom rozporządzeń wykonawczych, gdyż u pozwanego obowiązywały przepisy wewnętrzne przewidujące rozliczenie kosztów hotelowych, a w razie nieprzedstawienia rachunku wypłacany był ryczałt w wysokości 10 euro.</p>\n<p class=\"lf-p\">To, zdaniem Sądu Najwyższego, mogło zostać uznane za racjonalne w przypadku dysponowania przez powoda pojazdem z miejscami noclegowymi o adekwatnym standardzie. Każdorazowo istnieje więc konieczność indywidualnego rozpatrzenia danego przypadku i analizy zasad rozliczenia kosztów podróży służbowej przez pracodawcę – w kontekście potencjalnego roszczenia o zwrot kosztów noclegu. Rozważania wymaga również, czy stosowane przez pracodawcę rozwiązania i regulacje w tym zakresie były przez kierowcę akceptowane. Taki też pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 17 maja 2018r., wydanym w sprawie o sygn. I PK 75/17. Wskazał w nim, że pracodawca ustalając należność z tytułu podróży służbowej może ustanowić jedno zbiorcze świadczenie określono przykładowo „dietą”, upraszczając tym samym system płatności, ale w takich przypadkach kierowcy powinni mieć pełną świadomość i jasność, jakie świadczenia otrzymują i wyrazić zgodę na taki system wynagradzania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2018r., I PK 75/17). Istotne jest zatem, aby kierowca wiedział, że u pracodawcy funkcjonuje skonkretyzowany system rozliczeń obejmujący wszystkie koszty wynikające z tytułu podróży służbowej, ujęty całościowo w formie jednego świadczenia, przy czym kierowca winien również mieć świadomość co na tak ujęte świadczenie się składa, a tym samym, co kompensuje. Co także ważne, na taki system rozliczeń kierowca musi wyrazić zgodę w sposób wyraźny. W wyroku wydanym w sprawie o sygn. I PK 359/15 Sąd Najwyższy wskazał, że ujęcie wszelkich wydatków, w tym kosztów wyżywienia i zagranicznych noclegów, w formie wypłacanych przez pracodawcę diet, może być potwierdzone zawieranymi przez pracodawcę z zakładowymi związkami zawodowymi porozumieniami kończącymi spory zbiorowe, w których dokonywano dookreślenia składników diety poprzez wskazanie, że przysługują one w związku ze zwiększonymi kosztami wyżywienia i innymi kosztami socjalnymi, co utrwalało wcześniejsze praktyki pozwanego oraz wiedzę i godzenie się kierowców na to, że sporne wypłaty miały zaspokajać wszystkie koszty związane z wykonywanym transportem międzynarodowym (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 7 lutego 2017r., II PK 359/15). Powyższe orzeczenie wskazuje zatem na możliwość wyrażenia przez pracownika - kierowcę aprobaty dla przyjętego przez pracodawcę systemu rozliczeń w formie jednego świadczenia, obejmującego rekompensatę całości kosztów podróży, w sposób poniekąd dorozumiany – wynikający z praktyki pracodawcy oraz „cichej” akceptacji takich warunków przez kierowców, lecz, co istotne, w sposób utrwalony. W stanie faktycznym przywołanej sprawy przyjęło to formę porozumienia z funkcjonującymi u pracodawcy związkami zawodowymi, co pozwalało na założenie, że dotychczasowa praktyka pracodawcy została powszechnie zaakceptowana.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględniając powołane poglądy orzecznictwa, które nie dają podstaw do stosowania automatyzmu, lecz uzależniają od okoliczności konkretnego przypadku możliwość uwzględnienia diety jako świadczenia rekompensującego wszystkie koszty podróży służbowej - Sąd Okręgowy uzupełnił stan faktyczny w przedmiotowej sprawie i szczegółowo go przeanalizował. Analiza opisanych wcześniej aktów prawa wewnętrznego pozwanej spółki, w szczególności Regulaminu Wynagradzania oraz Załącznika nr 1 określającego dodatkowe składniki wynagrodzenia i świadczenia dla kierowców transportu międzynarodowego, a także Regulaminu Pracy, nie zawierały w spornym okresie definicji „diety z tytułu podróży służbowej”. Nie precyzowały, na jaki cel dieta miała być przez kierowców wydatkowana bądź też z jakiego rodzaju wydatkami pracodawca wiązał jej wypłacanie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Regulamin Wynagradzania (w Załączniku nr 1) określał zasady obliczania i wypłacania diety, ale nie wskazywał, że dieta ma służyć również zaspokojeniu przez kierowców ewentualnych kosztów noclegu. Z kolei zeznania przesłuchanych przez Sąd w sprawie osób w zakresie, w jakim wskazywały na co diety miały być przez kierowców wydatkowane, były zbieżne i jednoznaczne. Zarówno świadkowie, jak i powód oraz P. M. zeznawali, że dieta miała pokrywać przede wszystkim wydatki związane z wyżywieniem i korzystaniem z urządzeń sanitarnych, a także inne wydatki o charakterze incydentalnym. Również na szkoleniach, co wynika m.in. z zeznań świadka A. P. (2), pracownicy byli informowani o tym, że mają nocować w kabinach i dostaną diety, a ryczałt za nocleg nie przysługuje; nie wskazywano natomiast, że dieta obejmuje także rekompensatę kosztów z tytułu noclegu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla Sądu Okręgowego argumentem przemawiającym za tym, że ugruntowaną polityką pozwanej było pominięcie ryczałtów i nie uwzględnianie ich w ramach wypłacanych diet, był również fakt, że dopiero na skutek zmiany Regulaminu Wynagradzania w czerwcu 2014 roku, tj. po zakończeniu stosunku pracy z powodem, strona pozwana przewidziała diety i ryczałty jako osobne świadczenia. Od czerwca 2014r. doszło do wyodrębnienia w Regulaminie Wynagradzania ryczałtu za noclegi, bez jednoczesnej zmiany kwoty świadczeń wypłacanych kierowcom (w miejsce dotychczas obowiązującej diety z tytułu podróży służbowej w wysokości 40 euro wprowadzono ryczałt za noclegi wynoszący 32 euro oraz dietę w wysokości 8 euro). Jak wyjaśnił pełnomocnik strony pozwanej w piśmie procesowym z 26 stycznia 2018r. (k. 1331) powodem takiej zmiany było dostosowanie postanowień Regulaminu Wynagradzania do stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w nowszych orzeczeniach, w których rozstrzygano o kwestii ryczałtów za noclegi. Samo dokonanie powyższego wyodrębnienia można byłoby interpretować w ten sposób, że dieta przed czerwcem 2014r. obejmowała koszty noclegów – tylko nie było to wyraźnie wskazane w akcie wewnątrzzakładowym, a potem od czerwca 2014r. kwestie te doprecyzowano. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje jednak podstaw do takiego ustalenia. Przeczy temu dotychczasowa polityka pozwanej spółki dotycząca schematu pokrywania kosztów podróży kierowców transportu międzynarodowego, w tym zwłaszcza wyraźne i jednoznaczne stwierdzenie co do braku takich należności dla kierowców.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak poza tym dowodów na potwierdzenie, że powód wiedział o tym, że diety pokrywały wszystkie koszty związane z podróżą służbową i że wyrażał na to zgodę, choćby w sposób dorozumiany. Zeznania świadków i stron potwierdzają natomiast, że mogło istnieć u powoda oraz u innych kierowców uzasadnione przekonanie, że dieta kosztów noclegu nie rekompensuje. Pracodawca bowiem wprost wskazywał – co wyraźnie potwierdza art. 38 Regulaminu Pracy – że sprawa noclegów została w całości rozwiązana poprzez zagwarantowanie pracownikom noclegu w kabinie pojazdu. Ze zgromadzonych dowodów nie wynika natomiast, aby pracodawca miał intencję objęcia należności związanych z noclegiem w podróży służbowej wypłacanymi kierowcom dietami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód, podobnie jak inni kierowcy będący pracownikami pozwanej, byli informowani, że ryczałty za noclegi nie przysługują, przy czym nie uczestniczył w procesie decyzyjnym z możliwością akceptacji skonkretyzowanego postanowienia co do rezygnacji z ryczałtu za noclegi. Był tylko informowany o tym, że taka jest decyzja pracodawcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uwagi na powyższe Sąd Okręgowy przyjął, że pozwana spółka w istocie nie uregulowała zasad rozliczenia kosztów noclegu ani w aktach wewnątrzzakładowych, ani w umowach o pracę zawieranych z powodem, ani też w inny sposób, który mógłby prowadzić do stwierdzenia, że regulacje w tym zakresie w ogóle istniały. Zgodnie z ugruntowaną od lat polityką pozwanej spółki, kwestie noclegu w spornym okresie zostały rozwiązane w sposób wyczerpujący poprzez zagwarantowanie kierowcom możliwości nocowania w kabinie samochodu i z tego powodu zwrot kosztów za nocleg nie przysługiwał. Z kolei dieta była kierowcom wypłacana na pokrycie bieżących wydatków i nie miała rekompensować kosztów noclegu, bo ten, jak wskazano wyżej, w rozumieniu pracodawcy, jako odbywający się w kabinie pojazdu, był „bezpłatny” i nie generował kosztów, które podlegałyby zwrotowi. Tym samym kierowcy transportu międzynarodowego zatrudnieni w pozwanej spółce – w tym powód – nie byli informowani o tym, że dieta obejmuje koszty noclegu, ponieważ takie założenie w rzeczywistości nie istniało; kierowcy wiedzieli, że otrzymują diety na wydatki w podróży oraz że nocleg odbywa się w kabinie, wobec czego żadne rozliczenia kosztów z tytułu noclegu – z ryczałtem włącznie – nie przysługują.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższa konstatacja prowadzi do wniosku, zgodnie z którym strony w istocie nie porozumiały się co do zasad rozliczania kosztów noclegu. To zaś otwiera drogę do tego, by Sąd – zastępując uzgodnienia stron – uregulował tę kwestię, uwzględniając te wszystkie elementy, na które zwrócił uwagę Sąd Najwyższy oraz mając na uwadze art. 322 k.p.c. Możliwość zastosowania ww. przepisu do miarkowania roszczenia powoda – choć kwestionowana przez stronę pozwaną w apelacji i w skardze kasacyjnej – na obecnym etapie postępowania, ze szczególnym uwzględnieniem poglądów i wytycznych wskazanych w wyroku z 7 grudnia 2017r., nie budzi w zasadzie żadnych wątpliwości. Brak regulacji w zakresie ryczałtów za noclegi kierowców skutkuje koniecznością rozważenia tej kwestii przez sąd pracy, włącznie z możliwością miarkowania kwoty ryczałtów na podstawie art. 322 k.p.c. w przypadku stwierdzenia, że regulacje wewnętrzne w zakresie otrzymywanych przez kierowcę świadczeń w związku z podróżą służbową nie dostatecznie rekompensowały wszystkie niedogodności, włącznie z noclegiem (zob. wspomniane wyżej wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 maja 2018r., III PK 53/17; z dnia 6 lutego 2018r. III PK 158/16; z dnia 8 marca 2017r., II PK 409/15). Przy ustalaniu wysokości „godziwego“ ryczałtu, korzystając z dyspozycji art. 322 k.p.c., należy uwzględnić warunki nocowania w kabinie konkretnego samochodu o określonym standardzie wypoczywania i nocowania (im wyższy standard pomieszczenia socjalno-noclegowego, tym niższa wysokość należności), a także możliwości korzystania na parkingach z zaspokojenia potrzeb natury socjalno-higienicznej pracownika itp., w połączeniu z pełnieniem „swoistego“ nadzoru nad pojazdem i ładunkiem, także podczas nocowania w kabinie samochodu (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2017r., III PK 6/17). Miarkując zatem wysokość ryczałtów powoda Sąd Okręgowy oparł się na art. 322 k.p.c. i uwzględnił zalecenia Sądu Najwyższego co do okoliczności, jakie należało wziąć pod uwagę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przede wszystkim Sąd Okręgowy zważył, że pozwany zapewniał powodowi odpoczynek (nocleg) w kabinie pojazdu. Nie ma przy tym wątpliwości co do tego – a kwestia ta zdaje się być na aktualnym etapie postępowania nie tylko bezsporna, a nawet przesądzona – że kabiny pojazdów, w których powód korzystał z noclegu, zapewniały mu wysoki, jak na ówczesne czasy, standard i warunki wypoczynku. Kabiny były wyposażone w leżankę o odpowiednich wymiarach, gdzie dorosły mężczyzna mógł się położyć i wyprostować; sama kabina była również na tle przestronna, że umożliwiała wykonywanie podstawowych czynności, takich jak np. przebranie się czy zjedzenie posiłku. Ponadto kabiny były wyposażone w klimatyzację i ogrzewanie działające również w czasie postoju, niezależnie od pracy silnika, a dodatkowo miała schowki, które mogły być wykorzystane do przechowywania różnych przedmiotów użytkowych i osobistych.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kabinie była też lodówka mogąca służyć przechowywaniu żywności, co pozwalało na zabranie z kraju pewnej partii żywności, a w konsekwencji, na poczynienie w tym zakresie pewnych oszczędności, choćby na początkowym etapie podróży zagranicznej. Zarazem jednak, nawet zapewnienie powodowi odpowiednio dobrych warunków odpoczynku i noclegu nie prowadziło do pełnej kompensacji tych kosztów. Przede wszystkim, w ocenie Sądu Okręgowego, nie można pomijać – o czym wspomniano już powyżej – że kabina pojazdu nie zapewnia takich warunków wypoczynku, jak wypoczynek w miejscu do tego przeznaczonym, świadczącym usługi noclegowe. Kwestia ta została już wyczerpująco omówiona w cytowanym wcześniej orzecznictwie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla uzupełnienia należy jeszcze wskazać, że o ile rozwiązanie kwestii noclegu kierowców poprzez zapewnienie im odpowiednich warunków noclegowych w kabinie pojazdu należy uznać za typowe i standardowe, a same rozwiązania techniczne pozwalają uzyskać nawet wysoki stopień komfortu i standardu wypoczynku, o tyle, ujmując tą kwestię całościowo, tak zorganizowane warunki wypoczynkowe nie są takie same, co oferowane przez miejsca świadczące usługi wypoczynkowe, takie jak motele czy hotele. Jako okoliczności różnicujące te dwa rodzaje odbywania noclegów – na niekorzyść noclegów w kabinie pojazdu – wskazuje się takie okoliczności jak: konieczność spania w miejscu wykonywania pracy, konieczność każdorazowego opuszczenia kabiny w celu skorzystania z urządzeń sanitarnych czy uzyskania bieżącej, czystej wody, mniejszą w porównaniu do pomieszczeń hotelowych przestrzeń, w której odpoczynek się odbywa czy też fakt sprawowania przez kierowcę pieczy nad pojazdem czy towarem, nawet pomimo odbywania noclegu w ramach postoju na parkingu strzeżonym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwestie te na pozór mają może charakter dość prozaiczny, jednakże nabierają znaczenia podczas wykonywania pracy przez kierowców transportu międzynarodowego; kierowcy zazwyczaj spędzają w trasie nawet do kilku tygodni, a tym samym powyższe różnice w warunkach wypoczynku z czasem ulegają intensyfikacji, co nie pozostaje bez wpływu na ogólną sprawność psychofizyczną kierowcy, która to okoliczność stanowi punkt wyjścia dla uregulowania przez ustawodawcę kwestii zapewnienia kierowcom noclegu. W przypadku powoda należało stwierdzić, że mimo wysokiego standardu kabin pojazdu w zakresie przeznaczenia wypoczynkowego, powód nie był w stanie zrealizować wszystkich podstawowych czynności o charakterze socjalno-bytowym, choćby ze względu na wskazane wyżej cechy wypoczynku w kabinie pojazdu, które należy uznać za powszechne, niezależnie od warunków wynikających ze standardów zapewnionych przez pracodawcę, a przez to aktualnych również w sytuacji powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niewątpliwie powód musiał spać w kabinie pojazdu, a więc w miejscu, gdzie wykonywał pracę, a ponadto musiał korzystać z urządzeń sanitarnych na parkingach, podobnie w takich miejscach mógł czerpać czystą wodę, a takie czynności zawsze wiążą się z pewnymi niedogodnościami i nie pozostają bez wpływu na jakość wypoczynku. Pracodawca nie gwarantował powodowi również takich przedmiotów, jak koc czy pościel, które zabierał z domu. Okoliczność ta może być wprawdzie uznawana za drobną niedogodność, niemniej jednak stanowiła element wypoczynku, który powód musiał zapewnić sobie sam.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy miał przy tym na uwadze, że powód otrzymywał od pracodawcy stosunkowo wysokie środki finansowe w ramach diet i dodatkowych świadczeń. Przepisy obowiązującego w pozwanej spółce Regulaminu Wynagradzania, mimo kilkukrotnej aktualizacji, niezmiennie przewidywały wypłacanie kierowcom zatrudnionym w transporcie międzynarodowym ryczałtów za pranie odzieży i za środki czystości. Powód – o czym wspomniano już wyżej – otrzymywał również diety z tytułu podroży służbowej, której miały służyć na pokrywanie bieżących wydatków, związanych przede wszystkim z wyżywieniem i korzystaniem z sanitariatów. Jak wynika z poczynionych ustaleń, diety w spornym okresie zatrudnienia powoda były wysokie: w okresie wrzesień 2009r. - grudzień 2010r. wynosiły 135 zł (około 30 euro wg. średniego kursu NBP w tym okresie), zaś począwszy od stycznia 2011 roku wzrosły do 40 euro i taka stawka obowiązywała do końca zatrudnienia powoda. Diety były zatem w pierwszym okresie niższe od diet określonych w rozporządzaniu, ale wciąż pozostawały na stosunkowo wysokim poziomie. Natomiast od stycznia 2011r. - po ich podwyższeniu do 40 euro – były jeszcze bardziej zbliżone do kwoty diet określonych w przepisach rozporządzenia MPiPS z 2002r., a niekiedy (np. w przypadku C.) wyższe. Rozporządzenie określało, że dieta wynosi: we F. – 45 euro, w N. – 42 euro, w B. – 45 euro, w H. – 42 euro, w C. – 33 euro i w W. (...) – 32 GBP itd. W ocenie Sądu Okręgowego, wymienione, wypłacane powodowi świadczenia finansowe (diety i ekwiwalenty za pranie odzieży i za środki czystości) w znacznej części pokrywały podstawowe wydatki, jakie mogły powstać w trakcie podróży służbowej. Jednocześnie Sąd Okręgowy miał również na względzie, że choć wypłacana powodowi dieta była stosunkowo wysoka, to uregulowanie jej wysokości przez pracodawcę miało charakter jednolity, usztywniony, co rodziło pewne problemy wynikające z różnicy cen usług w poszczególnych krajach, w których powód się zatrzymywał. Jak wynika z zeznań powoda, a także zeznań świadków, wysokość dziennych wydatków była różna w zależności od miejsca i kraju, w którym powód zatrzymywał się na posiłek czy nocleg. Stawka diety była usztywniona, co nie pozwalało na swobodne dostosowanie się do różnic w kosztach pomiędzy jednym krajem a drugim. Kwestia ta nabiera znaczenia z uwagi na fakt, że powód pokonywał trasy wiodące przez kilka krajów, w których obowiązywały różne ceny usług; to z kolei przyczyniało się do powstania sytuacji, kiedy dieta mogła powodowi wystarczyć na pokrycie bieżących wydatków, a nawet na zaoszczędzenie części kwoty, ale także takich sytuacji, kiedy dieta była niewystarczająca, a wydatki przekraczające wysokość diety były pokrywane przez powoda z własnych środków finansowych. Sytuacja ta miała miejsce m.in. podczas podróży powoda do W. (...) i jak powód wskazywał w swoich zeznaniach dosyć często zdarzało się, że ponosił dodatkowe koszty „z własnej kieszeni”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd zważył przy tym, że istniejąca w pozwanej spółce polityka pokrywania wydatków kierowców w podróży służbowej może być oceniona jako ograniczona i rygorystyczna, jednakże w szerszym ujęciu, uwzględniając aspekt ekonomiczny, działania pozwanej polegające na zapewnieniu noclegu w kabinie i wypłacaniu diety, miały na celu wprowadzenie jednolitych i nieskomplikowanych ponad miarę zasad regulacji warunków pracy i płacy kierowców w transporcie międzynarodowym, co mając na względzie choćby zakomunikowane w wyroku z 7 grudnia 2017r. rozbieżności w orzecznictwie dotyczącym roszczeń kierowców o ryczałty za nocleg, można ocenić jako rozwiązania racjonalne i nastawione na dbanie o interes firmy. Z drugiej jednak strony, wprowadzanie przez pozwaną regulacji mających zapewniać rozwiązania w celu zapewnienia kierowcom stosownych warunków pracy i płacy, rekompensujących niedogodności związane z podróżą zagraniczną, jak też poniekąd usztywnienie stanowiska pozwanej w tym zakresie, mogło być odbierane przez powoda – nie bez racji – jako arbitralne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasady rozliczeń były przez pozwanego narzucane niejako odgórnie, bez uczestnictwa kierowców w procesie decyzyjnym. Powodowi w okresie zatrudnienia objętym sporem nie przedstawiono żadnych oświadczeń czy porozumień mogących prowadzić do weryfikacji, czy istniejący system rozliczeń jest przez niego akceptowany. Z drugiej strony, wypada w tym miejscu wspomnieć, że niepodpisanie przez powoda oraz innych kierowców porozumienia zmieniającego ze stycznia 2006r. wiązałoby się prawdopodobnie z zakończeniem stosunku pracy z pozwanym, co wyraźnie wynika z zeznań P. M.. Daje to zatem pewną podstawę do przyjęcia, że stanowisko pracodawcy w zakresie nowych regulacji sprowadzało się do ich wprowadzenia w sposób jednostronny, zaś ewentualny sprzeciw w tym zakresie nie był akceptowany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Taka sytuacja w przypadku powoda, jak wynika z jego zeznań, miała zresztą miejsce w 2011 roku, wówczas bowiem powód nie przyjął nowych warunków pracy wprowadzonych przez pozwaną, a dotyczących rozliczeń w zakresie zużytego w trasie paliwa. Okoliczności te nie pozostają z kolei bez wpływu na ocenę akceptacji przez powoda istniejących w ramach zatrudnienia u pozwanej warunków pracy i płacy, w tym przyjętego systemu rozliczania wyjazdów zagranicznych. Jednocześnie powód jako wieloletni pracownik pozwanej spółki miał świadomość co do istniejącej w spółce polityki, zgodnie z którą pracodawca nie pokrywał kosztów noclegu, a kierowcy byli zobowiązani, by noclegi spędzać w przystosowanych do tego kabinach pojazdu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Warunki te były więc powodowi znane i mógł się z nimi nie zgadzać bądź oceniać je jako niekorzystne w porównaniu do warunków oferowanych przez inne podmioty transportowe, działające na rynku, ostatecznie jednak zdecydował się na kontynuację zatrudnienia u pozwanego przez okres co najmniej kilku lat. Okoliczność ta, zdaniem Sądu, nie pozwala na przyjęcie, że powód w sposób dorozumiany akceptował ww. warunki w zakresie pozbawienia go możliwości dochodzenia zwrotu kosztów noclegu, niemniej jednak pozwala stwierdzić, że były one w pewien sposób przez powoda tolerowane.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy miał na względzie również to, że powód odbywając nocleg w kabinie pojazdu, na parkingu był odpowiedzialny za bezpieczeństwo pojazdu i towaru, sprawował nad nim pieczę. Co prawda zgodnie z obowiązującą u pozwanego instrukcją, kierowcy mieli nakaz odbywania postojów w celach wypoczynkowych (noclegowych) na parkingach strzeżonych lub monitorowanych, którego nieprzestrzeganie było zgodnie z obowiązującym Regulaminem Pracy traktowane jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, a dodatkowo w przypadku przewożenia cennych ładunków, pozwany wskazywał kierowcom miejsca, w których mają parkować samochody i odbywać nocleg. W ocenie Sądu Okręgowego, nawet postępowanie zgodne z powyższymi nakazami nie zwalniało powoda w całości z odpowiedzialność za powierzone mienie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasady doświadczenia życiowego pozwalają bowiem stwierdzić, że pozostawienie samochodu na parkingu strzeżonym lub monitorowanym wprawdzie minimalizuje, ale nie eliminuje w całości możliwości zaistnienia sytuacji, w której pojazd lub przewożony nim towar będzie narażony na uszkodzenie lub utratę. Co więcej, standardy zabezpieczeń na poszczególnych miejscach postojowych mogły się różnić, co pozwala przyjąć, że nawet odbywając nocleg na parkingu strzeżonym powód nie był całkowicie zwolniony z odpowiedzialności za pojazd i towar. Nie można przy tym wykluczyć i nie jest to zdaniem Sądu założenie zbyt daleko idące, wziąwszy pod uwagę charakter pracy kierowcy transportu międzynarodowego, że powód, mimo zaleceń pracodawcy, był zmuszony czasem korzystać z postoju w miejscach nieposiadających odpowiednich zabezpieczeń (strzeżonych, monitorowanych, wystarczająco oświetlonych), a nawet z tzw. dzikich parkingów, na których postój był zakazany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co prawda w trakcie przesłuchania powód nie wskazał wprost, że w tego rodzaju miejscach postój odbywał, jednakże powołując się na własne doświadczenia jako kierowcy transportu międzynarodowego zeznał, że wymagania pracodawcy w tym zakresie są „pobożnym życzeniem”, co zdaniem Sądu można odebrać jako sugestię, że w spornym okresie zatrudnienia, tego rodzaju noclegi w jego przypadku miały miejsce. Również członek zarządu pozwanej P. M. wskazywał, że zdarzały się sytuacje, w których kierowcy zatrudniani w (...) sp. z o.o. odbywali noclegi w miejscach, które nie spełniały warunków określonych przez pracodawcę, a nawet na parkingach „dzikich”. Okoliczność ta nie jest, zdaniem Sądu Okręgowego, wyraźnie jednoznaczna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kierowcy mają dużą swobodę w wyborze miejsca, w którym chcą odbyć nocleg, a istniejące u pracodawcy nakazy w tym zakresie pozwalają podjąć decyzję odpowiednią tak z perspektywy zapewnienia sobie przez kierowcę spokojnego i bezpiecznego noclegu, jak i ochrony interesów pracodawcy świadczącego usługi transportowe. Nie musi to jednakże oznaczać, że nocleg na parkingu niespełniającym standardów pracodawcy był związany ściśle z wolą kierowcy; taka konieczność mogła wynikać z przyczyn zewnętrznych, związanych m.in. z limitami czasu pracy, zdarzeniami na drodze czy też innymi wypadkami o charakterze losowym. Stąd też, w ocenie Sąd Okręgowego, nie jest wykluczone, że w przypadku powoda – mimo wskazań pracodawcy w tym zakresie – mogły z różnych przyczyn zdarzać się sytuacje, w których musiał sprawować pieczę nad pojazdem i towarem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma przy tym wątpliwości, że odbywanie noclegu w kabinie samochodu ze świadomością konieczności dbania o powierzone mienie, nie pozostaje bez wpływu na jakość tak realizowanego wypoczynku. Co do zasady Sad Okręgowy zważył jednak, że pracodawca poprzez przyjęcie stosownych regulacji w Regulaminie Pracy, a także instrukcji i szkoleń wskazywał powodowi w sposób jednoznaczny sposób w jaki może zapewnić sobie odpowiedni wypoczynek z wykorzystaniem kabiny pojazdu na odpowiednio zabezpieczonym miejscu postojowym. Nie pozbawiało to jednak pracy powoda elementów ryzyka, o których była mowa powyżej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględniając całokształt powyższych okoliczności Sąd Okręgowy zważył, że zapewnione powodowi warunki pracy rekompensowały w znacznej mierze niedogodności, ostatecznie jednak nie prowadziły do ich całkowitego wyeliminowania. Niewątpliwie pracodawca, w ramach posiadanych możliwości, zapewnił powodowi możliwie godne warunki pracy poprzez wypłacanie diet na wydatki w podróży, dodatkowych świadczeń przewidzianych w Regulaminie Wynagradzania w postaci ekwiwalentu za pranie odzieży czy środki czystości i gwarantowanie noclegu w kabinie o wysokim standardzie, jak również poprzez stosowanie systemu nakazów, zaleceń i wytycznych co do tego, gdzie powinien parkować i pokrywanie wydatków z tym związanych. Niedogodności wynikające z różnicy między jakością noclegu w kabinie pojazdu a standardowymi warunkami oferowanymi w miejscach świadczących usługi noclegowo-wypoczynkowe takie jak hotel, były zatem przez pracodawcę w dużej mierze rekompensowane. Przy tym w czasie zatrudnienia powód warunków tych nie kwestionował w sposób, który sygnalizowałby pracodawcy, że typowe niedogodności, z jakimi musi się mierzyć, nie są kompensowane przy pomocy zastosowanych przez pozwaną rozwiązań technicznych, organizacyjnych czy finansowych. Zarazem jednak, w ocenie Sądu Okręgowego, okoliczności te nie mogły prowadzić do wniosku, zgodnie z którym rekompensata niedogodności towarzyszących powodowi w czasie pracy miała charakter zupełny, całkowity. Rekompensowanie nie było wystarczające z perspektywy realnych potrzeb powoda oraz utrudnień, z jakimi musiał się zmagać w trakcie wykonywania pracy, a które w świetle zasad doświadczenia życiowego, z uwzględnieniem specyfiki pracy kierowcy międzynarodowego, można uznać za typowe.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji powyższego, ważąc racje stron, Sąd Okręgowy stwierdził, że okoliczności mające wpływ na ocenę zakresu kompensacji kosztów noclegu powoda przeważały w stosunku 1 do 3 na korzyść strony pozwanej. Zdaniem Sądu Okręgowego, argumenty przemawiające za obniżeniem ryczałtu z tytułu noclegu były uwarunkowane koniecznością uregulowania przez pracodawcę jednolitych zasad rozliczania podróży służbowych, a przyjęte przez niego rozwiązania należało co do zasady ocenić jako racjonalne, ekonomicznie i pokrywające w znacznej mierze potrzeby powoda wynikające z trudów podróży zagranicznej. Z kolei argumentacja przemawiająca za utrzymaniem ryczałtu wynikała przede wszystkim z okoliczności związanych z praktyką zawodową kierowcy transportu międzynarodowego i z wynikających stąd niedogodności, które poprzez rozwiązania przyjęte przez pozwanego nie były w pełnym zakresie zniwelowane. Ustalając zatem kwotę ryczałtu za nocleg, jaka powodowi winna przysługiwać, Sąd Okręgowy przyjął za punkt wyjścia uśrednioną wielkość ryczałtu zasądzoną przez Sąd Rejonowy w wysokości 32,39 euro oraz wspomniany wyżej stosunek przewagi argumentów przemawiających za oraz przeciwko obniżeniu ryczałtu. Nie ma przy tym wątpliwości, że ustalony i zasądzony przez Sąd Rejonowy ryczałt należało uznać za zdecydowanie zawyżony – ocena ta jest spójna z wnioskami płynącymi z wyroku uchylającego z 7 grudnia 2017r., a dodatkowo wynika z omówionych wyżej okoliczności. Sąd Okręgowy zważył zatem, że powodowi należy się ryczałt za nocleg w wysokości 10 euro. Kwota ta, uwzględniając pozostałe przewidziane przez pracodawcę rozwiązania zarówno finansowe, jak i techniczne, stanowi należytą rekompensatę z tytułu zwrotów kosztów podróży, jakie powód powinien otrzymać. W ocenie Sądu Okręgowego zasądzenie niższej kwoty byłoby niezasadne i prowadziłoby jedynie do symbolicznej kompensacji rzeczywistych niedogodności, z kolei zasądzenie kwoty wyższej nie znajdowało podstaw z uwagi na całokształt oceny rozwiązań przyjętych przez pozwanego, które w znacznej mierze obejmowały kompensację wszelkich możliwych kosztów, jakie podróż powoda mogła generować.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych też względów Sąd Okręgowy na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. dokonał stosownej zmiany zaskarżonego orzeczenia, oceniając, że zasądzona przez Sąd Rejonowy kwota ryczałtów była zawyżona i wymagała obniżenia w takim zakresie, jak omówiono. Sąd Okręgowy przyjął przy tym za podstawę wyliczeń ustalony przez Sąd Rejonowy wzór: liczba noclegów spędzonych przez powoda w podróży służbowej x wysokość przysługującego ryczałtu za nocleg x kurs euro ustalony wg oficjalnego kursu NBP na dzień wymagalności poszczególnych roszczeń. Różnica dotyczy więc tego, że w orzeczeniu zmieniającym przyjęto wysokość ryczałtu za nocleg w wysokości 10 euro, oszacowanej na podstawie art. 322 k.p.c., zamiast 32,39 euro. Sąd Okręgowy podzielił przy tym w całości ustalenia Sądu Rejonowego co do możliwości określenia ilości dni i kierunku wyjazdów (krajów docelowych) odbywanych przez powoda w ramach podróży zagranicznych na podstawie wykazu tras i pojazdów, z jakich powód korzystał i który przez powoda został przedłożony w toku postępowania w pierwszej instancji. Wyliczenia Sądu Okręgowego, sporządzone na tej podstawie, przedstawiają się więc następująco:</p>\n<p class=\"lf-p\">Okres odbywania podróży służbowej Należność za noclegi w euro Kurs euro Należność za noclegi w PLN 26.10.2009 – 29.10.2009 3 x 10 euro = 30 euro 4,1420 zł 124,26 zł 03.11.2009 – 04.11.2009 1 x 10 euro = 10 euro 4,0909 zł 40,90 zł 06.11.2009 – 13.11.2009 7 x 10 euro = 70 euro 4,1808 zł 292,65 zł 16.11.2009 – 18.11.2009 2 x 10 euro = 20 euro 4,1044 zł 82,08 zł 24.11.2009 – 03.12.2009 9 x 10 euro = 90 euro 4,1818 zł 376,36 zł 08.12.2009 – 12.12.2009 4 x 10 euro = 40 euro 4,1654 zł 166,61 zł 17.12.2009 – 23.12.2009 6 x 10 euro = 60 euro 4,0950 zł 245,70 zł 15.01.2010 – 29.01.2010 14 x 10 euro = 140 euro 4,0035 zł 560,49 zł 10.02.2010 – 15.02.2010 5 x 10 euro = 50 euro 3,9403 zł 197,01 zł 22.02.2010 – 03.03.2010 9 x 10 euro = 90 euro 3,8684 zł 348,15 05.03.2010 – 06.03.2010 1 x 10 euro = 10 euro 3,8909 zł 38,90 zł 30.03.2010 – 03.04.2010 4 x 10 euro = 40 euro 3,8725 zł 154,90 zł 06.04.2010 – 13.04.2010 7 x 10 euro = 70 euro 3,8965 zł 272,75 zł 13.04.2010 – 16.04.2010 3 x 10 euro = 30 euro 3,9020 zł 117,06 zł 26.04.2010 – 05.05.2010 9 x 10 euro = 90 euro 4.0898 zł 368,08 zł 06.05.2010 – 14.05.2010 8 x 10 euro = 80 euro 4,0479 zł 323,83 zł 14.05.2010 – 20.05.2010 6 x 10 euro = 60 euro 4,1056 zł 246,33 zł 20.05.2010 – 28.05.2010 8 x 10 euro = 80 euro 4,0909 zł 327,27 zł 31.05.2010 – 08.06.2010 8 x 10 euro = 80 euro 4,0535 zł 324,28 zł 08.06.2010 – 18.06.2010 10 x 10 euro = 100 euro 4,1448 zł 414,48 zł 21.06.2010- 26.06.2010 5 x 10 euro = 50 euro 4,0733 zł 203,66 zł 28.06.2010 – 06.07.2010 8 x 10 euro = 80 euro 4,1243 zł 329,94 zł 18.09.2010-01.10.2010 13 x 10 euro = 130 euro 3,9074 zł 507,96 zł 01.10.2010 – 09.10.2010 8 x 10 euro = 80 euro 3,9734 zł 317,87 zł 09.10.2010 – 14.10.2010 5 x 10 euro = 50 euro 3,9725 zł 198,62 zł 14.10.2010 – 25.10.2010 11 x 10 euro = 110 euro 3,9258 zł 431,83 zł 25.10.2010 – 01.11.2010 7 x 10 euro = 70 euro 3,9430 zł 276,01 zł 02.11.2010 – 09.11.2010 7 x 10 euro = 70 euro 3,9443 zł 276,10 zł 09.11.2010 – 17.11.2010 8 x 10 euro = 80 euro 4,0205 zł 321,64 zł 17.11.2010 – 24.11.2010 7 x 10 euro = 70 euro 4,0415 zł 282,90 zł 24.11.2010 – 25.11.2010 1 x 10 euro = 10 euro 3,9837 zł 39,83 zł 06.12.2010 – 13.12.2010 7 x 10 euro = 70 euro 3,9763 zł 278,34 zł 13.12.2010 – 21.12.2010 8 x 10 euro = 80 euro 3,9433 zł 315,46 zł 21.12.2010 – 31.12.2010 10 x 10 euro = 100 euro 3,8833 zł 388,33 zł 04.01.2011 – 12.01.2011 8 x 10 euro = 80 euro 3,8777 zł 310,21 zł 20.01.2011 – 02.02.2011 13 x 10 euro = 130 euro 3,9123 zł 508,59 zł 02.02.2011 – 10.02.2011 8 x 10 euro = 80 euro 3,9916 zł 319,32 zł 10.02.2011 – 21.02.2011 11 x 10 euro = 110 euro 3,9795 zł 437,74 zł 21.02.2011 – 28.02.2011 7 x 10 euro = 70 euro 4.0211 zł</p>\n<p class=\"lf-p\">281,47 zł 28.02.2011 – 09.03.2011 9 x 10 euro = 90 euro 4,0353 zł 363,17 zł 24.03.2011 – 01.04.2011 8 x 10 euro = 80 euro 3,9479 zł 315,83 zł 01.04.2011 – 06.04.2011 5 x 10 euro = 50 euro 3,9629 zł 198,14 zł 13.04.2011 – 23.04.2011 10 x 10 euro = 100 euro 3,9600 zł 396 zł 26.04.2011 – 28.04.2011 2 x 10 euro = 20 euro 3,9147 zł 78,29 zł 02.05.2011 – 06.05.2011 4 x 10 euro = 40 euro 3,9207 zł 156,82 zł 06.05.2011 – 17.05.2011 11 x 10 euro = 110 euro 3,9569 zł 435,25 zł 17.05.2011 – 25.05.2011 8 x 10 euro = 80 euro 3,9490 zł 315,92 zł 25.05.2011 – 28.05.2011 3 x 10 euro = 30 euro 3,9413 zł 118,23 zł 31.05.2011 – 01.06.2011 1 x 10 euro = 10 euro 3,9433 zł 39,43 zł 01.06.2011 – 10.06.2011 9 x 10 euro = 90 euro 3,9905 zł 359,14 zł 13.06.2011 – 21.06.2011 8 x 10 euro = 80 euro 3,9487 zł 315,89 zł 21.06.2011 – 30.06.2011 9 x 10 euro = 90 euro 4,0291 zł 362,61 zł 30.06.2011 – 04.07.2011 4 x 10 euro = 40 euro 4,0402 zł 161,60 zł 04.07.2011 – 12.07.2011 8 x 10 euro = 80 euro 4,0043 zł 320,34 zł 27.02.2012 – 03.03.2012 5 x 10 euro = 50 euro 4,1367 zł 206,83 zł 05.03.2012 – 09.03.2012 4 x 10 euro = 40 euro 4,1649 zł 166,59 zł 12.03.2012 – 20.03.2012 8 x 10 euro = 80 euro 4,1327 zł 330,61 zł 20.03.2012 – 29.03.2012 9 x 10 euro = 90 euro 4,1740 zł 375,66 zł 30.03.2012 – 12.04.2012 13 x 10 euro = 130 euro 4,1825 zł 543,72 zł 13.04.2012 – 18.04.2012 5 x 10 euro = 50 euro 4,1600 zł 208 zł 19.04.2012 – 22.04.2012 3 x 10 euro = 30 euro 4,1880 zł 125,64 zł 24.04.2012 – 30.04.2012 6 x 10 euro = 60 euro 4,3000 zł 258 zł 30.04.2012 – 04.05.2012 4 x 10 euro = 40 euro 4,3683 zł 174,73 zł 04.05.2012 – 16.05.2012 12 x 10 euro = 120 euro 4,3731 zł 524,77 zł 16.05.2012 – 24.05.2012 8 x 10 euro = 80 euro 4,3423 zł 347,38 zł 04.06.2012 – 14.06.2012 10 x 10 euro = 100 euro 4,2760 zł 427,60 zł 14.06.2012 – 23.06.2012 9 x 10 euro = 90 euro 4,2178 zł 379,60 zł 25.06.2012 – 29.06.2012 4 x 10 euro = 40 euro 4,2055 zł 168,22 zł 29.06.2012 – 07.07.2012 8 x 10 euro = 80 euro 4,1629 zł 333,03 zł 16.07.2012 – 25.07.2012 9 x 10 euro = 90 euro 4,0918 zł 368,26 zł 25.07.2012 – 30.07.2012 5 x 10 euro = 50 euro 4,0823 zł 204,11 zł 30.07.2012 – 04.08.2012 5 x 10 euro = 50 euro 4,0680 zł 203,40 zł 03.09.2012 – 12.09.2012 9 x 10 euro = 90 euro 4,1415 zł 372,73 zł 12.09.2012 – 21.09.2012 9 x 10 euro = 90 euro 4,0766 zł 366,89 zł Łączna kwota zasądzona na rzecz powoda K. B. z tytułu ryczałtów za noclegi w zagranicznej podróży służbowej za okres od dnia 13 listopada 2009 roku do 6 października 2012 roku wyniosła 21.070,34 zł. Zasądzając ww. należność, Sąd II instancji – na podstawie art. 481 k.c. w związku z art. 300 k.p. – uwzględnił również, zgodnie z żądaniem strony powodowej, odsetki ustawowe za opóźnienie, liczone od daty wymagalności każdej z kwot do dnia zapłaty.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pozostałym zakresie, ponad zasądzoną łączną kwotę 21.070,34 zł, powództwo podlegało oddaleniu. Oddaleniu w części, w której Sąd II instancji, nie podzielił stanowiska strony pozwanej i nie uwzględnił apelacji, podlegała również apelacja, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zmiana zaskarżonego wyroku powodowała również konieczność zmiany rozstrzygnięcia o kosztach procesu w pierwszej instancji. Uwzględniając art. 98 § 1 i 2 k.p.c., punktem wyjścia do tego było ustalenie, w jakiej części każda ze strona była wygrywającą i przegrywającą proces. Ostatecznie, po modyfikacji powództwa, powodowie domagali się zasądzenia na rzecz K. B. łącznej kwoty 67.791,43 zł. W wyniku dokonanej zmiany orzeczenia Sądu Rejonowego, Sąd II instancji uwzględnił powództwo do kwoty 21.070,34 zł. Oznacza to, że strona powodowa jest wygrywającą w 31,08%, a w pozostałej części, tj. 68,92%, wygrała strona pozwana.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalając wysokość kosztów zastępstwa procesowego, o których zasądzenie wnioskowała i strona powodowa, i strona pozwana, reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, Sąd Okręgowy miał na względzie, że powód w dniu 28 stycznia 2019r. skierował przeciwko pozwanej spółce dwa odrębne powództwa o zapłatę ryczałtu za noclegi domagając się początkowo odpowiednio 28.000 zł oraz 30.000 zł. Sprawy te zostały połączone do wspólnego rozpoznana i rozstrzygnięcia, na podstawie art. 219 k.p.c., przy czym należy zaznaczyć, że każda z nich była wciąż sprawą samodzielną. Połączenie kilku oddzielnych spraw w celu ich łącznego rozpoznania lub także rozstrzygnięcia jest bowiem tylko zabiegiem technicznym, który nie prowadzi do powstania jednej nowej sprawy, nie pozbawia połączonych spraw ich odrębności i nie zmienia faktu, że łącznie rozpoznawane i rozstrzygane sprawy są nadal samodzielnymi sprawami. W konsekwencji, w razie połączenia przez sąd kilku spraw do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia, zwrot kosztów procesu przysługuje stronie odrębnie w każdej z połączonych spraw (postanowienie siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2012r., I Cz 164/11). W konsekwencji powyższego Sąd Okręgowy wyliczając koszty zastępstwa procesowego miał na względzie tę okoliczność i przyjął, że kwota kosztów zastępstwa procesowego, liczonych osobno w obu połączonych sprawach powinna wynieść łącznie 3.600,00 zł (po 1.800,00 zł w każdej ze spraw, obliczone zgodnie z § 12 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Dz. U. z 2002r. nr 163 poz. 1348 ze zm. oraz zgodnie z odpowiadającym im przepisom rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>t.j. Dz. U. z 2002r. nr 163 poz. 1349 – w obu przypadkach w brzmieniu aktualnym na dzień wytoczenia powództw w połączonych sprawach). Z ww. kwoty powodowi należne było 1.118,88 zł (31,08% x 3.600 zł), zaś pozwanemu - 2.481,12 zł (68,92% x 3.600 zł). Sąd jednak zasądził różnicę na rzecz tej strony, której należne są koszty wyższe, a więc na rzecz pozwanego, który od strony powodowej Stowarzyszenia (...) powinien otrzymać 1.362,24 zł (2.481,12 zł – 1.118,88 zł). Dodatkowo pozwany uiścił zaliczki na koszty opinii biegłego sądowego w kwotach 4.000 zł oraz 500 zł, przy czym łączny koszt wynagrodzenia biegłego wyniósł 4.468,22 zł. Tym samym pozwanemu od strony powodowej należy się zwrot ww. kwoty w wysokości 3.079,49 zł (68,92% x 4.468,22 zł = 3.079,49 zł). Ostatecznie więc koszty procesu pozwanego podlegające zwrotowi od strony przeciwnej wyniosły 4.441,73 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">W pkt I ppkt 3 wyroku Sąd Okręgowy, na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, nakazał pobrać od (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – kasy Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie kwotę 1.076,88 zł. Złożyły się na nią: 23,37 zł jako zwrot części wydatków (adekwatnie do stopnia, w jakim strona pozwana przegrała proces) wyłożonych tymczasowo z rachunku Skarbu Państwa – kasy Sądu Rejonowego na wynagrodzenie dla biegłego sądowego (72,22 zł x 31,08% = 23,37 zł) oraz 1.053,51 zł, stanowiąca opłatę sądową od pozwu, której powód nie miał obowiązku uiścić (21.070,34 zł x 5% = 1.053,51 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy, w związku z częściowym uwzględnieniem apelacji strony pozwanej, a także z uwagi na wniosek, jaki zgłosiła strona pozwana, o zwrot przez powoda K. B. spełnionego świadczenia, był zobowiązany orzec również i w tym zakresie. W piśmie procesowym z dnia 26 stycznia 2018r. pozwany wniósł o orzeczenie o zwrocie przez powoda spełnionego świadczenia w łącznej kwocie 102.814,30 zł, która została wypłacona powodowi w wykonaniu wyroku Sądu Rejonowego z dnia 21 października 2015r., który po wyroku Sądu Okręgowego Warszawa – Praga z dnia 18 lutego 2016r., stał się prawomocny. Pozwany powołał się przy tym, wskazując podstawę prawną ww. wniosku, na art. 415 k.p.c. (dotyczy wznowienia postępowania). Zdaniem Sądu Okręgowego, zastosowanie znajduje w jego miejsce art. 338 § 1 k.p.c., zgodnie z którym uchylając lub zmieniając wyrok, któremu nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, sąd na wniosek pozwanego orzeka w orzeczeniu kończącym postępowanie o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu poprzedniego stanu. Jest to przepis o charakterze procesowym, który w uproszczony sposób realizuje możliwość przywrócenia stanu poprzedniego (restitutio), ale materialno-prawną podstawą zasądzenia są przepisy kodeksu cywilnego o nienależnym świadczeniu. Podstawową jego funkcją jest przywrócenie zachwianej równowagi majątkowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2012r., II PZP 1/12).</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozpatrywanej sprawie nie budziło wątpliwości, że pozwana spółka, mimo złożenia apelacji, a potem skargi kasacyjnej, wykonała wyrok Sądu Rejonowego z dnia 21 października 2015r. i w ramach zapłaty na rzecz powoda zasądzonej w tymże wyroku kwoty 65.932,07 zł z odsetkami, dokonała dwóch przelewów na rachunek bankowy pełnomocnika powodów w dniu 3 listopada 2015r. oraz w dniu 29 lutego 2016r. na łączną kwotę 106.645,50 zł. Tym samym należało stwierdzić, że skoro pozwany spełnił świadczenie na rzecz powoda, które ostatecznie – wskutek zmiany wyroku Sądu Rejonowego - stało się częściowo nienależne, to konsekwencją tego stanu rzeczy jest konieczność orzeczenia o zwrocie nienależnej powodowi kwoty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na przeszkodzie temu nie stały twierdzenia pełnomocnika powoda, który powołał się na okoliczność zużycia przez K. B. kwoty uzyskanej od pozwanej spółki, zgodnie z art. 409 k.c. Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z treścią ww. przepisu obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu. Obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wywołany uzyskaniem świadczenia nienależnego nie wygasa jedynie z tego powodu, że ten, kto korzyść uzyskał zużył ją lub utracił, ale treść ww. przepisu. wymaga, aby stało się to w taki sposób, że ten który uzyskał korzyść nie jest już wzbogacony, a wyzbywając się korzyści lub zużywając ją nie powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena we wskazanym zakresie, choć mająca charakter prawny, musi przyjmować za podstawę istotne okoliczności faktyczne, których ustalenie możliwe jest co do zasady w oparciu o konkretne twierdzenia strony i dowody przywołane na poparcie tych twierdzeń. „Powinność liczenia się z obowiązkiem zwrotu”, o którym mowa w art. 409 k.c., oznacza nie tylko sytuację, w której osoba zobowiązana do zwrotu wiedziała, że korzyść jej się nie należy, ale również sytuację, gdy co prawda była subiektywnie przekonana, iż korzyść jej się należy, lecz na podstawie okoliczności sprawy obiektywnie powinna się liczyć z możliwością obowiązku zwrotu (zob. wyroki: Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 28 października 2016r., III APa 33/15; Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 21 sierpnia 2014r., III APa 20/14).</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględniając wskazane okoliczności w realiach rozpatrywanej sprawy, Sąd Okręgowy zważył, że powód powinien obiektywnie liczyć się z obowiązkiem zwrotu kwoty uzyskanej od pozwanej spółki. Mimo uzyskania od pozwanego pierwszego przelewu, realizującego nadany wyrokowi Sądu Rejonowego rygor natychmiastowej wykonalności, orzeczenie z dnia 21 października 2015r. zostało przez pozwaną spółkę zaskarżone w drodze apelacji. Po jej rozpoznaniu i wydaniu w dniu 18 lutego 2016r. wyroku przez Sąd Okręgowy w sprawie o sygn. VII Pa 1/16, pozwany złożył w dniu 23 czerwca 2016r. skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Oznacza to, że powód mimo otrzymania od pozwanego przelewu pozostałej kwoty zasądzonej wyrokiem Sądu Rejonowego, nadal – co najmniej od daty doręczenia odpisu skargi kasacyjnej – powinien liczyć się wciąż z tym, że rozstrzygnięcie dla niego korzystne może zostać uchylone przez Sąd Najwyższy, a potem ewentualnie zmienione. W konsekwencji tego zasądzona na jego rzecz i wypłacona przez pozwanego kwota mogłaby podlegać zwrotowi w całości (w przypadku ostatecznego oddalenia powództwa) lub w części. Nawet gdyby założyć, że sam powód nie miał świadomości co do konsekwencji poszczególnych rozstrzygnięć zapadłych w sprawie oraz ewentualnego obowiązku zwrotu wypłaconych mu środków finansowych – co można przyjąć jako prawdopodobne, uwzględniając brak wykształcenia prawniczego – to jednak nie można pominąć, że powód był reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, który powinien udzielić mu stosownych informacji w tym zakresie, w tym też, że musi liczyć się z ewentualnym obowiązkiem zwrotu zrealizowanego świadczenia. Podobna sytuacja była zresztą przedmiotem rozważań orzecznictwa, zgodnie z którym od chwili, w której strona uzyskująca korzyść na podstawie prawomocnego wyroku otrzyma informację o przyjęciu do rozpoznania skargi kasacyjnej wywiedzionej przez stronę przeciwną, powinna liczyć się z obowiązkiem zwrotu tej korzyści w razie uchylenia tego wyroku (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 5 grudnia 2013r. sygn. akt III PK 40/13; z dnia 5 października 2012r. I PK 86/12). W ocenie Sądu Okręgowego nie można przy tym również dać wiary twierdzeniom powoda, zgodnie z którymi wypłacona mu przez pozwanego kwota zasądzona przez Sąd Rejonowy, została przez niego zużyta w rozumieniu art. 409 k.c. W toku postępowania Sąd Okręgowy uzyskał dostęp do historii operacji na rachunkach bankowych powoda. Wynika z nich, że powód w okresie od listopada 2015 roku do końca stycznia 2018 roku,</p>\n<p class=\"lf-p\">a więc zarówno po zakończeniu postępowania przed Sądem Okręgowym w sprawie VII Pa 1/16, w okresie, kiedy została złożona skarga kasacyjna przez stronę pozwaną, jak również w momencie wydania przez Sąd Najwyższy wyroku uchylającego w dniu 7 grudnia 2017r., praktycznie przez cały ten czas dysponował środkami finansowymi rzędu 90.000 – 100.000 zł. Co więcej, z zestawienia operacji na ww. rachunkach bankowych wynika, że posiadane przez powoda środki finansowe stanowiły pewną całość i powód dokonywał przelewów miedzy poszczególnymi rachunkami na kwoty rzędu 80.000 – 100.000 zł. Ostatecznie, z ustaleń poczynionych przez Sąd Okręgowy wynika, że powód na dzień 31 stycznia 2018r., a więc już po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku uchylającego w rozpatrywanej sprawie, dysponował wciąż kwotą 52.729,54 zł oraz kwotą 85.356,38 zł na dwóch rachunkach bankowych w Banku (...). Już więc sama analiza ww. dokumentów, pozwala na przyjęcie, że powód nie zużył kwot zasądzonych i wypłaconych mu przez pozwanego w związku z wydaniem przez Sąd Rejonowy wyroku uwzględniającego jego roszczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co prawda podnosił, że wspomagał finansowo swoich rodziców, w szczególności ojca w związku z jego chorobą i leczeniem, a następnie po jego śmierci poniósł koszty pogrzebu i wystawienia pomnika, a ponadto powołał się na okoliczność konieczności spłaty byłej małżonki na znaczną kwotę w związku z rozwodem oraz dokonanym podziałem majątku wspólnego i związaną z tym faktem konieczność zaciągnięcia pożyczki u siostry, okoliczności te nie potwierdziły jednak zużycia środków finansowych zgodnie z twierdzeniami powoda. Odnosząc się do pierwszej z powołanych okoliczności Sąd Okręgowy dał wiarę twierdzeniom w zakresie, w jakim powód wskazywał, że ponosił pewne ciężary finansowe związane z prywatnym leczeniem ojca.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wiarygodne nie było jednak to, że powód – zgodnie z tym co wskazywał – pokrył je w całości ze środków uzyskanych w wyniku korzystnego dla niego rozstrzygnięcia zapadłego przed Sądem Rejonowym. Jak wynika z zeznań matki powoda, świadek M. B., ojciec powoda zmarł w listopadzie 2016 roku, zaś powód miał finansować jego leczenie od momentu zdiagnozowania u niego schorzenia onkologicznego, co miało miejsce trzy lata wcześniej. Tym samym należało stwierdzić, że jeśli powód ponosił wydatki w związku z leczeniem ojca, to mogło to przypadać na okres trzech lat wstecz, licząc od listopada 2016 roku. Tym samym kwota wypłacona przez pozwanego mogła powodowi służyć w powyższym celu przez okres około jednego roku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy dał przy tym również wiarę co do tego, że powód poniósł koszty pogrzebu ojca oraz postawienia pomnika (łącznie ok. 10.000 zł), jak również, że wspierał finansowo swoją matkę po śmierci ojca, jednakże zobowiązania finansowe z tym związane nie doprowadziły do zużycia kwoty uzyskanej od pozwanego, co wynika choćby ze wspomnianego wyżej zestawienia operacji na rachunkach bankowych powoda. Podobnie Sąd Okręgowy ocenił, że nie doszło do zużycia przez powoda uzyskanej od pozwanego kwoty, na skutek konieczności spłaty małżonki w związku z podziałem majątku. Powód twierdził, że był zobowiązany przekazać byłej małżonce kwotę około 34.000 zł i w związku z tym uzyskał pożyczkę od siostry, którą następnie spłacił w lutym 2016 roku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy miał jednak na względzie, że wydruki z rachunków bankowych powoda nie potwierdzają, aby dokonywał w okresie listopad 2015r. – luty 2016r. operacji opiewających na powyższą kwotę bądź też kwoty, których suma odpowiadała kwocie pożyczki. To oczywiście nie przeczy temu, że przedmiotową pożyczkę faktycznie zaciągnął, a rozliczeń w tym zakresie mógł dokonać przy użyciu środków finansowych zgromadzonych na innym rachunku bankowym, którego nie ujawnił w przedmiotowym postępowaniu bądź też dokonał rozliczenia w formie gotówkowej. Jednakże ostatecznie okoliczności te nie miały wpływu na fakt, że powód przez kolejny okres, tj. od lutego 2016r. do stycznia 2018r. dysponował znacznymi środkami finansowymi na rachunkach bankowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji powyższego, z uwagi na zmianę zaskarżonego rozstrzygnięcia, w punkcie III wyroku Sąd Okręgowy na podstawie art. 338 § 1 k.p.c. nakazał powodowi zwrot kwoty stanowiącej różnicę pomiędzy kwotą zasądzoną na jego rzecz przez Sąd Rejonowy w wyroku z dnia 21 października 2015r. i wypłaconą przez pozwanego (łącznie 65.932,07 zł z odsetkami), a kwotą roszczenia zasądzonego na jego rzecz od pozwanego w postępowaniu drugoinstancyjnym (łącznie 21.070,34 zł z odsetkami), tj. łącznie 44.861,73 zł z odsetkami liczonymi od dnia wymagalności poszczególnych kwot do dnia zapłaty.</p>\n<p class=\"lf-p\">W punkcie IV Sąd Okręgowy orzekł o kosztach procesu w drugiej instancji oraz w postępowaniu kasacyjnym. Sąd miał przy tym na względzie, że w sytuacji ponownego orzekania przez sąd drugiej instancji po uchyleniu wcześniejszego wyroku przez Sąd Najwyższy i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, przy rozstrzyganiu o kosztach postępowania apelacyjnego oraz kasacyjnego, należało mieć na uwadze ostateczny wynik procesu (a nie wynik poszczególnych etapów, w tym postępowania apelacyjnego zakończonego oddaleniem apelacji oraz postępowania kasacyjnego zakończonego uchyleniem wyroku) i wysokość kosztów poniesionych przez strony w jego toku oraz wysokość kosztów postępowania kasacyjnego, bez względu na fakt dwukrotnego orzekania w postępowaniu apelacyjnym przez sąd odwoławczy (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2011r., IV CZ 109/10). Jednocześnie Sąd Okręgowy uwzględnił przytoczoną wyżej zasadę rozliczania kosztów w sprawach połączonych na podstawie art. 219 k.p.c., wyrażoną w postanowieniu składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 3 lutego 2012r. (I Cz 164/11). Przy uwzględnieniu tej zasady koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym wyniosły po 1.350 zł w każdej z połączonych spraw, zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. § 9 ust. 1 pkt 2 w. zw. § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015r. poz. 1800) oraz tożsamego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity Dz.U. z 2018r., poz. 265). Z kolei koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu kasacyjnym wyniosły po 1.350 zł dla każdej ze stron zgodnie z § 10 ust. 4 pkt 2 w zw. § 9 ust. 1 pkt 2 w. zw. § 2 pkt 5 wyżej wymienionych rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r., tj. łącznie 2.700 zł. Suma kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu w drugiej instancji oraz w postępowaniu kasacyjnym, wyniosła zatem 5.400 zł. Pozwany wygrał sprawę w 68,72%, a więc tytułem ww. kosztów byłoby mu należne 3.721,68 zł (5.400 zł x 68,72%), zaś powód w 31,08%, zatem powinien otrzymać 1.678,32 zł (5.400 zł x 31,08%). Zasądzeniu podlegała jednakże różnica między ww. kwotami, na rzecz tej strony, której należne były koszty wyższe, a więc pozwanemu, któremu powinien otrzymać 2.043,36 zł (3.721,68 zł - 1.678,32 zł). Dodatkowo Sąd II instancji rozliczył koszty procesu, jakie poniosła strona pozwana w postępowaniu apelacyjnym i kasacyjnym, na które złożyły się: opłata od apelacji oraz opłata od skargi kasacyjnej, stanowiące łącznie 120,00 zł (2 x 60,00 zł). Podlegały one zwrotowi na rzecz pozwanego adekwatnie do stopnia, w jakim strona pozwana wygrała sprawę, 68,72%. W związku z tym zasądzeniu od powoda podlegało z ww. tytułu 82,70 zł (120 zł x 68,72%), co wraz z kosztami zastępstwa procesowego stanowiło łącznie 2.126,06 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSO Zbigniew Szczuka SSO Renata Gąsior SSO Agnieszka Stachurska ZARZĄDZENIE (...) SSO Agnieszka Stachurska</p></div>", "next": 0}