{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Po trzecie wreszcie trzeba wyraźnie podkreślić, że czym innym jest przekazanie, ujawnienie, wykorzystanie, nabycie tajemnicy przedsiębiorstwa, o którym mowa w art. 11 u.z.n.k., a czym innym jest korzystanie z wspomnianego wyżej tzw. „pracowniczego know-how”, rozumianego jako indywidualne umiejętności i doświadczenie osoby fizycznej, a zwłaszcza pracownika i innych osób wymienionych w art. 11 ust. 2 u.z.n.k. Co więcej tajemnica przedsiębiorstwa nie obejmuje powyższych kwestii wprost ze względu na interes publiczny, a jednocześnie do kategorii „pracowniczego know-how” zalicza się w szczególności informacje, których nie można utrwalić lub przekazać innemu podmiotowi w postaci opisu, planu, rysunku itp. [por. S./G. w: red. S., Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, W. 2016, art. 11 u.z.n.k.]. Pomimo tego, że rozgraniczenie „poufnego know-how” od niepodlegających „zawłaszczeniu” przez przedsiębiorcę indywidualnych umiejętności i doświadczeń pracownika jest trudne, to trzeba też mieć na względzie, że zgodnie ze stanowiskiem doktryny i orzecznictwa za zawężeniem przedmiotu ochrony w ramach art. 11 u.z.n.k. przemawia postulat zapewnienia mobilności pracownika, a tym samym możliwości wykorzystania przez niego nabytych wcześniej doświadczeń w nowym miejscu pracy, co leży również w interesie publicznym [por. uzasadnienie wyroku SN z 3.10.2000 r. w sprawie I CKN 304/00, OSNC z 2001 r. Nr 4, poz. 59; S./G. w: red. S., Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, W. 2016, art. 11 u.z.n.k.]. Co za tym idzie wiedza, doświadczenia i umiejętności zdobyte przez pracownika podczas zatrudnienia nie korzystają z ustawowej ochrony na rzecz przedsiębiorstwa, a co najwyżej – ze względu na zasadę swobody umów – dopuścić by można do zawarcia przez pracodawcę i pracownika porozumienia zawierającego klauzulę ograniczającą posługiwanie się tą wiedzą w celach konkurencyjnych po ustaniu zatrudnienia. Na tle niniejszej sprawy nie sposób jednakże - wobec brzmienia § 5 umów o pracę z M. R. (1) i A. R. - wywodzić, żeby wskazane postanowienie umowne miało taki właśnie charakter, tym bardziej, że rozpatrywać by je należało wówczas w kontekście zakazu konkurencji po ustaniu okresu zatrudnienia, a wówczas wiązałoby się to z koniecznością wypłaty odszkodowania przez pracodawcę. Tymczasem w przypadku wskazanych byłych pracownic powódki zakaz konkurencji z § 4 umów o pracę trwał tylko w okresie trwania stosunku pracy. Co więcej, w ocenie Sądu dokonanie wykładni § 5 umów o pracę w taki sposób, ażeby obejmował zakaz wykorzystywania po ustaniu stosunku pracy „pracowniczego know-how” bez stosownego skorelowania zakazu konkurencji i należnego z tego tytułu odszkodowania w istocie stanowiłoby próbę obejścia prawa w zakresie norm odczytywanych z art. 101</p>\n<p class=\"lf-p\">2 kodeksu pracy, a jednocześnie byłby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego w sposób nadmierny i nieuzasadniony wzmacniając pozycję byłego pracodawcy w stosunku do byłych pracowników i jednocześnie ograniczając rażąco ich wolność wyboru zatrudnienia, czy też wolność prowadzenia działalności gospodarczej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kolejny akcentowany przez powódkę fakt, jakim jest częściowa zbieżność wzorów ogólnych warunków zlecenia transportowego stosowanych przez powódkę i pozwanego, również nie świadczy o tym, że pozwany miałby pozyskać jakiekolwiek informacje od pracownic powódki. Sąd uznał w tym zakresie za wiarygodne stanowisko pozwanego wyrażone w toku przesłuchania go w charakterze strony, podczas którego pozwany wskazał, że wzór ogólnych warunków zlecenia transportowego czerpał ze specjalistycznego programu komputerowego (...). Za wiarygodnością pozwanego świadczą adnotacje dotyczące wykonania wydruku z tego właśnie programu, zawarte w stopce dokumentu zlecenia transportowego przedstawionego przez stronę powodową na dowód posługiwania się przez pozwanego podobnym wzorem ogólnych warunków do wzorów powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie obecna przy przesłuchaniu pozwanego strona powodowa (w osobach pełnomocnika i prezesa zarządu komplementariusza) nie zakwestionowała tych twierdzeń pozwanego, co pozwalało przyjąć, że ich nie neguje, a w konsekwencji domniemywać, że zarówno powódka jak i pozwany przygotowując swoje wzory zleceń transportowych nie tworzyli ich od podstaw, ale korzystali z dostępnych w specjalistycznym oprogramowaniu wzorców. Dostrzec też należało, że wzory zleceń zawierające takie postanowienia umowne, jak we wzorach stosowanych przez powódkę i przez pozwanego, są typowymi postanowieniami zleceń transportowych, a zatem nie sposób uznać ich za tajemnicę przedsiębiorstwa i zarazem nie sposób dojść do przekonania, ażeby pozwany pozyskał je w sposób niedozwolony, stanowiący czyn nieuczciwej konkurencji, na co powódka również się powołuje.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nawet zaś gdyby było tak, że pozwany pozyskałby wskazany wzór od powódki (na co zebrany materiał dowodowy nie wskazuje), to i tak taki czyn nieuczciwej konkurencji należałoby uznać za bagatelny i nie skutkujący w żaden sposób utratą spodziewanych zysków przez powódkę, ani też nie skutkujący nieuczciwym pozyskaniem kontrahentów. W konsekwencji zaś nie sposób byłoby mówić o odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego za czyn rozumiany w taki sposób, jak przedstawiała to powódka w niniejszej sprawie, odwołując się do zbieżności zapisów we wzorach zleceń transportowych stron.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując zatem rozważania dotyczące zarzucanego pozwanemu czynu nieuczciwej konkurencji z art. 11 ust. 1 u.z.n.k. – który, przy syntetycznym ujęciu przedstawianej na jego poparcie przez powódkę argumentacji, należałoby określić jako nabycie od nieuprawnionych do jej przekazania byłych pracownic powódki A. R. i M. R. (1) tajemnicy przedsiębiorstwa powódki i następnie jej wykorzystanie – uznać należało, że powódka nie zdołała sprostać spoczywającemu na niej ciężarowi udowodnienia, że pozwany zrealizował znamiona wskazanego czynu nieuczciwej konkurencji. Powódka ani bowiem nie przedstawiła wystarczających dowodów, które świadczyłyby o tym, że pozwany pozyskał jakąkolwiek tajemnicę przedsiębiorstwa powódki, ani też nie udowodniła, że tak pozyskaną tajemnicę wykorzystał, bowiem sam fakt nawiązania przez pozwanego współpracy z dotychczasowymi kontrahentami powódki po ustaniu świadczenia pracy przez pracownice powódki w osobach A. R. i M. R. (1) nie jest wystarczającym dowodem w tym zakresie, gdyż pozwany mógł wiedzę o istnieniu tych podmiotów, ich przedmiocie działalności i danych kontaktowych powziąć z powszechnie dostępnych źródeł informacji, w całkowicie dozwolony sposób. W zakresie wzoru zlecenia transportowego wykazane zostało natomiast, że pozwany stworzył go wykorzystując system komputerowy (...), nie naruszając tajemnicy przedsiębiorstwa powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kończąc rozważania odnośnie czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 11 u.z.n.k. odnieść należy się do powoływanego przez pełnomocnika powódki wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 września 2019 r., wydanego w sprawie III CSK 217/17, w którym Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zarzucenie przez pracodawcę byłemu pracownikowi, że w okresie wskazanym w umowie o pracę naruszył tajemnicę jego przedsiębiorstwa, o ile przedsiębiorca wykaże, że określone informacje podpadają pod definicję zawartą w art. 11 ust. 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, skutkuje przerzuceniem na byłego pracownika ciężaru dowodu, że ujawnione informacje nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorstwa w rozumieniu wskazanego przepisu, względnie że utworzone przez byłego pracownika przedsiębiorstwo zostało zorganizowane na zasadach, które są powszechnie znane i stosowane przez inne podmioty, prowadzące tego typu działalność gospodarczą albo zostało zorganizowane na nowych zasadach - w stosunku do zasad stosownych przez przedsiębiorcę domagającego się ochrony - wypracowanych w wyniku wiedzy i doświadczenia zawodowego tego pracownika”. Argumenty dotyczące rozkładu ciężaru dowodów przytoczone w uzasadnieniu cytowanego wyroku Sądu Najwyższego nie mogą znaleźć zastosowania w rozpoznawanej sprawie, powódka nie wykazała bowiem, że pozwany wykorzystał czy też nabył od byłych pracownic powódki jakąkolwiek informację, która zgodnie z definicją z art. 11 ust. 4 u.z.n.k. mogłaby stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa powódki. Niezależnie od tego wskazać trzeba, że z materiału dowodowego (w tym z zeznań przesłuchanych świadków - pracowników klientów powódki) wynika, iż przedsiębiorstwo pozwanego zostało zorganizowane na zasadach, które są powszechnie znane i stosowane przez inne podmioty, prowadzące działalność gospodarczą w branży transportowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc do drugiego z zarzucanych pozwanemu czynów nieuczciwej konkurencji, stypizowanego w art. 12 u.z.n.k., wskazać należy, że zgodnie z brzmieniem ust. 1 tego przepisu czynem nieuczciwej konkurencji jest nakłanianie osoby świadczącej na rzecz przedsiębiorcy pracę, na podstawie stosunku pracy lub innego stosunku prawnego, do niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych albo innych obowiązków umownych, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy, z kolei zgodnie z ust. 2, czynem nieuczciwej konkurencji jest także nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe przepisy wprowadzają rozróżnienie na czyn polegający na określonych rodzajach zachowania się w stosunku do pracownika (lub innego podmiotu świadczącego pracę na rzecz przedsiębiorcy) oraz na czyn polegający na określonych rodzajach zachowania się w stosunku do klienta (kontrahenta) przedsiębiorcy. Podkreślenia wymaga przy tym, że zarówno w przypadku czynu określonego w ust. 1, jak i czynu z ust. 2, sprawcy musi przyświecać szczególny rodzaj zamiaru, a mianowicie celem, który chce on osiągnąć musi być przysporzenie korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenie przedsiębiorcy. Nie będzie zatem stanowić czynu nieuczciwej konkurencji zachowanie się, które co prawda posiada znamiona określone w art. 12 u.z.n.k., jednakże którego sprawca nie dopuścił się we wskazanym celu, lecz czy to w innym celu, czy też bez jakiegokolwiek celu (wskazuje to nadto na umyślność czynów nieuczciwej konkurencji z art. 12 u.z.n.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W art. 12 ust. 1 i 2 u.z.n.k. wśród znamion czynu nieuczciwej konkurencji jako czynność sprawczą ustawodawca określa „nakłanianie”, a zatem dążenie za pomocą własnych zachowań do tego, aby inna osoba zachowała się w określony sposób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Osoba ta została przy tym odmiennie skonkretyzowana w ust. 1 jako osoba świadcząca na rzecz przedsiębiorcy pracę, czy to na podstawie stosunku pracy, czy też na innej podstawie (a zatem zarówno pracownik przedsiębiorcy, jak i inny podmiot nie będący pracownikiem, który jednak świadczy pracę na rzecz przedsiębiorcy na podstawie umów cywilnoprawnych i wreszcie może być to inny przedsiębiorca świadczący jednoosobowo pracę na rzecz danego przedsiębiorcy), zaś w przypadku ust. 2 osoba ta została skonkretyzowana jako klient przedsiębiorcy (a zatem jego kontrahent) lub inne osoby (a zatem osoby inne niż wymienione wprost w ust. 1 i w ust. 2). W przypadku obu przepisów dokładnie określone zostało też przez ustawodawcę zachowanie się osoby nakłanianej, które ma być zamierzonym efektem, jaki wywołać chce sprawca – w przypadku podmiotów wskazanych w ust. 1 ma to być niewykonanie przez nie umowy łączącej je z przedsiębiorcą lub też nienależyte wykonanie tej umowy, zaś w przypadku podmiotów wymienionych w ust. 2 katalog tych efektów poszerzony został o rozwiązanie umowy z przedsiębiorcą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się w pierwszej kolejności do czynu stypizowanego w art. 12 ust. 1 u.z.n.k. wskazać trzeba, że nie budzi na jego tle wątpliwości, iż w ramach tego czynu niedozwolonego mieścić się będzie nakłanianie do różnego rodzaju czynności sabotujących działalność przedsiębiorcy, od nieinformowania przedsiębiorcy o składanych mu ofertach, zdolności kredytowej kontrahenta, po nakłanianie do nielegalnego strajku. Nie jest przy tym konieczne, ażeby nakłanianie okazało się skuteczne – niedozwolona jest bowiem (i stanowi czyn nieuczciwej konkurencji) sama czynność nakłaniania do określonych zachowań [por. B. G., Ingerencja w stosunki umowne jako czyn nieuczciwej konkurencji, w: Prawo konkurencji, (...) t. 15, W. 2014]. Znamienne jest również to, że ustawodawca nie określa w przypadku osób wymienionych w art. 12 ust. 1 u.z.n.k. jako czynu nieuczciwej konkurencji nakłaniania do szczególnego rodzaju zachowania, jakim jest wypowiedzenie umowy. Kierowanie bowiem oferty pracy na korzystniejszych warunkach do pracowników konkurencyjnego przedsiębiorstwa należy do codziennej praktyki i pozostaje w zgodzie z zasadami prawidłowego funkcjonowania gospodarki rynkowej. Ponadto należy wskazać, iż podstawowym prawem pracownika jest podjęcie decyzji dla kogo i na jakich warunkach świadczy on pracę, a tym samym nakłanianie go do zmiany pracodawcy (odpowiednio do zmiany podmiotu, na rzecz którego świadczy on odpłatnie usługi na podstawie innego stosunku prawnego) należy uznać za, co do zasady, dozwolone (oczywiście o ile nie obejmuje nakłaniania do wypowiedzenia umowy w sposób niezgodny z jej treścią, a zatem bez zachowania warunków wypowiedzenia). O zasadności takiego wyniku wykładni omawianego przepisu przemawia, poza zasadami prawa pracy, również sposób uregulowania czynu nieuczciwej konkurencji z art. 12 ust. 2 u.z.n.k., o czym będzie jeszcze mowa niżej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonania przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 1 u.z.n.k. powódka dopatrywała się w złożeniu przez jej dotychczasowe pracownice A. R. i M. R. (1) 31 lipca 2013 r. wypowiedzeń umów o pracę z powódką i w przebywaniu tych pracownic na zwolnieniach lekarskich, a jednocześnie fakt złożenia tych wypowiedzeń powódka łączyła z rozpoczęciem prowadzenia działalności gospodarczej przez pozwanego. Tymczasem – zgodnie z przedstawioną wyżej wykładnią art. 12 ust. 1 u.z.n.k. – nakłanianie pracownika do wypowiedzenia umowy o pracę z dotychczasowym pracodawcą nie jest czynem nieuczciwej konkurencji (a jedynie czynem takim by było nakłanianie go do „sabotowania” działalności pracodawcy, zaś zebrany w sprawie materiał dowodowy w żaden sposób na ustalenie, ażeby pozwany do takiego „sabotowania” A.</p>\n<p class=\"lf-p\">R. czy M. R. (1) namawiał) i już tylko z tego powodu nie sposób było uznać, że pozwany w ogóle mógł dopuścić się czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 1 u.z.n.k. Co więcej – choć zgromadzony materiał dowodowy nie pozwolił (ze względu na odmowę składnia zeznań na podstawie art. 261 § 1 k.p.c.) na ustalenie motywów, jakimi kierowała się składając wypowiedzenie umowy o pracę M. R. (1), to już zeznania A. R. w sposób wyczerpujący wskazywały na jej motywy wypowiedzenia umowy o pracę, związane wprost z niewłaściwym zachowaniem w stosunku do niej ze strony prezesa zarządu powódki M. K. (1). Co więcej świadek A. K. zeznała, iż miała świadomość, że nie tylko A. R., ale także M. R.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">(1)</span>leczą się psychiatrycznie, co pozwala domniemywać, że przyczyny wypowiedzenia umowy o pracę przez M. R. (1) mogły być zbliżone do przyczyn, które dotyczyły A. R.. Jednocześnie też nie sposób wywodzić – jak zdawała się to czynić powódka – że formą „sabotowania” działalności powódki, do której A. R. i M. R. (1) miałyby być nakłanianie przez pozwanego, było skorzystanie w okresie wypowiedzenia umowy o pracę ze zwolnienia lekarskiego, wystawionego przez lekarza psychiatrę, u którego leczyły się M. R. (1) i A. R.. Przeciwko uznaniu udania się na zwolnienie lekarskie za przejaw takiego „sabotażu” przemawia przy tym w szczególności fakt, że te zwolnienia lekarskie nie zostały skutecznie podważone przez właściwe organy, mimo tego, że na wniosek powódki Zakład Ubezpieczeń Społecznych dokonał kontroli zwolnienia lekarskiego A.</div>\n<p class=\"lf-p\">R., a bezspornym faktem było, że A. R. sprawę w ZUS-ie wygrała.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób zatem w stanie faktycznym niniejszej sprawy przyjąć, że pozwany dopuścił się czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 1 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc z kolei do oceny czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 2 u.z.n.k. należy wskazać, że wskazana w tym przepisie kategoria zachowań dotyczyć ma klientów przedsiębiorcy, a zatem osób nabywających jego towary lub usługi dla własnych potrzeb, a także nabywających je dla dalszego wykorzystania we własnym przedsiębiorstwie. Można zatem przyjąć, że „klientem” w tym znaczeniu może być zarówno osoba fizyczna, jak i prawna, czy jednostka organizacyjna, której przepisy szczególne przyznają zdolność do czynności prawnych, a w kategorii tej mieszczą się także inni przedsiębiorcy, z których usług korzysta przedsiębiorca, tacy jak dostawcy i odbiorcy towarów, przewoźnicy, domy składowe, banki, giełdy itp. Osoby tego rodzaju pozostają poza strukturą przedsiębiorstwa i łączą je z przedsiębiorcą stosunki umowne, które można ocenić jako równorzędne w przeciwieństwie do kategorii umów powodujących włączenie usługodawcy w strukturę przedsiębiorstwa, których dotyczy art. 12 ust. 1 [por. M. K./J. K. w: red. S., Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, W. 2016, art. 12 u.z.n.k.].</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku omawianego czynu nieuczciwej konkurencji czynność sprawcza polegająca na „nakłanianiu” podejmowana przez sprawcę czynu została uregulowana w sposób odmienny – szerszy niż w przypadku czynu z ust. 1. Obejmuje ona, poza „nakłanianiem do niewykonania lub nienależytego wykonania umowy”, również „nakłanianie do rozwiązania umowy” z klientem. Ustawodawca ujmuje przy tym „rozwiązanie umowy” w sposób szeroki, milcząc na temat sposobu rozwiązania umowy. Należy zatem przyjąć, że czynem nieuczciwej konkurencji będzie w tym przypadku nakłanianie klienta (podmiotu, na rzecz którego przedsiębiorca spełnia określone świadczenia w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej) do rozwiązania umowy z przedsiębiorcą w jakikolwiek sposób – np. wypowiedzenie, odstąpienie, zerwanie. Trzeba mieć jednocześnie na względzie, że przedmiotem ochrony na mocy art. 12 u.z.n.k. są stosunki umowne senu largo łączące przedsiębiorcę z innymi osobami, niemniej aby można było mówić o nakłanianiu do rozwiązania umowy, czy też do niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, konieczne jest ustalenie istnienia ważnej umowy łączącej strony [por. por. M. K./J. K. w: red. S., Ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Komentarz, W. 2016, art. 12 u.z.n.k.].</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem w stanie faktycznym niniejszej sprawy nawet związany z powódką świadek A. K. (prywatnie będąca żoną prezesa zarządu powódki) w swoich zeznaniach przyznawała, że relacje handlowe powódki z jej kontrahentami w osobach spółek: (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. sp. k., jak też w osobach wspólników spółki cywilnej (...), prowadzących działalność pod firmą (...) spółka cywilna, opierały się na oddzielnych jednostkowych umowach, zawieranych kolejno w postaci niezwiązanych ze sobą zleceń transportowych. Co więcej świadkowie pracujący w przedsiębiorstwach wskazanych wyżej podmiotów także zeznali, że przedsiębiorców tych z powódką nie łączyły żadne umowy o stałej współpracy, ale że zamiast tego zawierano oddzielne umowy w przypadku każdego zlecenia transportowego. Co więcej w przypadku poszczególnych zleceń transportowych kontrahenci ci zwracali się o oferty do kilku podmiotów, podobnie jak powódka świadczących usługi spedytorskie, w celu zapoznania się z ich ofertą i wyboru oferty najkorzystniejszej. W przypadku żadnego z tych przedsiębiorców nie było też tak, żeby powódka była jedynym podmiotem świadczącym na ich rzecz usługi transportowe – zawsze zatem wskazane podmioty korzystały z usług także konkurentów powódki i nie były związane z powódką ani umowami na wyłączność na świadczenie usług dotyczących czy to danej trasy, czy danego ładunku, ale nawet nie miały z powódką zawartej żadnej umowy o stałej współpracy, która miałaby zobowiązywać kontrahentów powódki do udzielania jej jakichkolwiek zleceń transportowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec ustalenia takiego stanu faktycznego zachowanie się pozwanego polegające na tym, że zaczął on świadczyć swoje konkurencyjne względem powódki usługi tym samym klientom, którzy na mocy jednostkowych umów bywali klientami powódki, w żaden sposób nie może wyczerpać znamion czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 2 u.z.n.k., bowiem przedmiotem ochrony na mocy tego przepisu – jak już wskazano – są istniejące między danym przedsiębiorcą a jego kontrahentem stosunku umowne, nie zaś ewentualne przyszłe stosunki umowne, które przedsiębiorca dopiero spodziewał się nawiązać. Skoro zatem świadczenie przez powódkę usług wymienionym wyżej kontrahentom polegało na każdorazowym zawieraniu odrębnej umowy w przypadku każdego zlecenia transportowego, toteż czyn nieuczciwej konkurencji stypizowany w art. 12 ust. 2 u.z.n.k. musiałby polegać na nakłanianiu przez pozwanego któregokolwiek z tych kontrahentów, ażeby już po udzieleniu powódce danego jednostkowego zlecenia transportowego czy to rozwiązał tą umowę, czy też dążył do jej niewykonania albo nienależytego wykonania. Tymczasem nawet sama strona powodowa takich twierdzeń w niniejszej sprawie nie formułowała, lecz zarzucała pozwanemu „przejęcie klienteli”, na rzecz której wcześniej powódka świadczyła swoje usługi. Art. 12 ust. 2 u.z.n.k. nie chroni jednak bazy kontrahentów, z którymi dany przedsiębiorca zwykle nawiązuje stosunki umowne, ale właśnie już nawiązane stosunki umowne. Co za tym idzie, już sam fakt, że powódki nie łączyła żadna umowa o stałej współpracy z żadnym z wymienianych przez nią kontrahentów (w osobach spółek (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. sp. k., jak też w osobach wspólników spółki cywilnej (...)), a relacje handlowe powódki z tymi klientami opierały się na zawieraniu odrębnych umów dla każdego zlecenia transportowego sprawia, iż zachowanie się pozwanego polegające na rozpoczęciu składania ofert tym kontrahentom na realizację kolejnych zleceń transportowych i na zawieraniu kolejnych umów (bez rozwiązywania jakiejkolwiek umowy między powódką a tymi kontrahentami) nie wyczerpuje znamion czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 2 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co trzeba przy tym podkreślić z zeznań świadków pracujących w przedsiębiorstwach wskazanych wyżej podmiotów wprost wynikało, że pozwany nie nakłaniał w żaden sposób tych podmiotów (ani ich pracowników) również do zaprzestania utrzymywania dalszych relacji handlowych z powódką, polegających na zawieraniu kolejnych umów dotyczących poszczególnych zleceń transportowych, a jedynie – jak każdy przedsiębiorca prosperujący na rynku – składał własne oferty, które kontrahenci postanowili przyjąć, niekiedy najpierw na próbę. Takie zachowanie się pozwanego stanowi zaś wyraz zwykłej i całkowicie dozwolonej konkurencji rynkowej, której to ochrona jest jednym z celów u.z.n.k. Na marginesie tylko należy dodać, że niektórzy ze świadków związani z wymienionymi wyżej kontrahentami wskazywali w swoich zeznaniach, że to raczej prezes zarządu obecnego komplementariusza powódki M. K. (1) w rozmowach z nimi deprecjonował konkurencję i nakłaniał do zaprzestania utrzymywania relacji handlowych z pozwanym, a niewłaściwe zachowanie się M. K. (1) było wprost powodem zaprzestania współpracy z powódką ze strony spółki (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaznaczenia także wymaga, że w przypadku każdego z wymienionych wyżej dotychczasowych kontrahentów powódki świadkowie pracujący w przedsiębiorstwie tego kontrahenta wskazywali, że nawiązanie relacji handlowych z pozwanym odbywało się w sposób typowy, zwyczajny w takich przypadkach i tożsamy ze sposobem, w jaki nawiązywali relacje z innymi podmiotami. Co więcej świadkowie ci wskazywali, że zarówno powódka, jak i pozwany byli tylko jednym z wielu podmiotów świadczących dla nich usługi transportowe (choć bywało, że powódka z racji skali prowadzonej przez siebie działalności bywała usługodawcą, z którym zawierano najwięcej umów), jak też podkreślali, że kierują się przy wyborze ofert usług transportowych konkretnymi kryteriami mającymi charakter rynkowy, a sprowadzającymi się czy to do ceny usługi, czy dostępności pojazdów do wykonania przewozu, czy terminowości świadczonych usług itp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Najdobitniej przy tym kierowanie się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym przy wyborze ofert podkreślał świadek R. P., który zeznał, że na jego decyzję o wyborze tańszych ofert pozwanego, a nie droższych ofert powódki, wpływała możliwość poczynienia określonych oszczędności z tytułu kosztów prowadzonej działalności gospodarczej. Na jego decyzję nie było w stanie wpłynąć nawet to, że pracownica powódki dzwoniła do niego, aby mu powiedzieć, że ze względu na to, iż przestał korzystać z usług powódki „szef jej M. strasznie na nią krzyczy”. R. P. tymczasem odpowiadał, że jedynym warunkiem do powrotu do korzystania z usług powódki jest obniżenie przez nią ceny.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście powyższego w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie sposób było również uznać, ażeby powódka udowodniła, że pozwany zrealizował znamiona czynu nieuczciwej konkurencji stypizowanego w art. 12 ust. 2 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ostatniej kolejności należało odnieść się w niniejszych rozważaniach również do kwestii zarzucanego przez powódkę dokonania przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji określonego w sposób ogólny w art. 3 u.z.n.k., przy czym zastosowanie jako samodzielna podstawa deliktu może mieć jedynie czyn określony w art. 3 ust. 1 u.z.n.k., bowiem ust. 2 jedynie przykładowo wymienia czyny nieuczciwej konkurencji, które zostały szczegółowo uregulowane w przepisach rozdziału 2 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Przepis ten statuuje klauzulę generalną u.z.n.k., która interpretowana jest zawsze w konkretnych okolicznościach danej sprawy i pozwala na ustalenie, czy dany czyn, mimo że nie wyczerpuje znamion któregokolwiek czynu nieuczciwej konkurencji określonego w rozdziale 2 u.z.n.k., stanowi jednak czyn nieuczciwej konkurencji z uwagi na to, że jest sprzeczny z prawem, lub też z uwagi na to, że jest sprzeczny z dobrymi obyczajami. Ponadto spełniona jedna z tych alternatywnych przesłanek musi być w koniunkcji z jedną z innych alternatywnych przesłanek, a mianowicie z przesłanką naruszenia lub zagrażania interesowi innego przedsiębiorcy, lub też przesłanką naruszania lub zagrażania interesowi klienta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Analizując przytoczony przepis należy wskazać, iż przesłanka sprzeczności z prawem nie budzi wątpliwości interpretacyjnych. Powódka nie wykazała w niniejszej sprawie, ażeby pozwany dokonał czynów sprzecznych z prawem (z art. 11 i art. 12 u.z.n.k.), jak również nie naprowadzała swoimi twierdzeniami i wnioskami dowodowymi postępowania w kierunku ewentualnego naruszenia przez pozwanego innych przepisów prawa, a jednocześnie też powódki z pozwanym nie łączyły żadne stosunku umowne. Ocena powyższego zarzutu może tym samym zostać dokonana jedynie na tle ewentualnego naruszenia zachowaniem się pozwanego dobrych obyczajów, jednak powódka również obyczajów tych nie skonkretyzowała. W istocie przedstawiana przez stronę powodową argumentacja oraz konsekwentne powtarzanie przez nią, że w jej ocenie jest nieprawdopodobne, aby rozpoczynający działalność na rynku podmiot, taki jak pozwany „miał klientelę”, czy też że pozwany miał mniejsze koszty prowadzenia działalności ze względu na prowadzenie biura w mieszkaniu i mniejsze zatrudnienie pracowników, świadczą o tym, że powódka czynu nieuczciwej konkurencji dokonanego przez pozwanego upatrywała już tylko w tym, że postanowił on rozpocząć działalność konkurencyjną względem powódki oraz zaoferował swoje usługi jej kontrahentom, a ci w warunkach rynkowych zdecydowali się z jego usług skorzystać.</p>\n<p class=\"lf-p\">Takie zachowanie się pozwanego nie narusza jednak żadnych dobrych obyczajów, a wręcz przeciwnie – stanowi istotę konkurencji w warunkach rynkowych, która to konkurencja w interesie publicznym jest również przedmiotem ochrony regulacjami u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">W szczególności nie sposób uznać za czyn nieuczciwej konkurencji tego, iż pozwany rozpoczynając swoją działalność gospodarczą starał się ograniczać koszty tej działalności i prowadził biuro we własnym mieszkaniu, czy też nie zatrudniał wielu pracowników. Dążenie do racjonalizacji kosztów prowadzonej działalności gospodarczej również mieści się bowiem w graniach uczciwej konkurencji. Nie sposób też wreszcie uznać, ażeby czynem nieuczciwej konkurencji było odniesienie przez pozwanego sukcesu rynkowego (w postaci m.in. pozyskania na zasadach rynkowych klientów, którzy dotychczas korzystali z usług powódki), mimo że w chwili rozpoczynania działalności gospodarczej pozwany miał mniejsze doświadczenie w branży spedycyjnej, niż powódka, chociaż legitymował się stosowymi certyfikatami i licencjami, jak też w toku poprzedniego zatrudnienia w pewnym zakresie realizował zadania kierownicze (co wynikało z przedstawionego przez niego świadectwa pracy). Sam fakt skutecznego konkurowania na rynku danych usług przez podmiot nowy z podmiotami doświadczonymi i obecnymi już na tym rynku nie stanowi jednak czynu nieuczciwej konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyraźnie podkreślić trzeba, że zjawisko konkurencji jako takiej jest przez ustawodawcę pożądane na rynku (istnienie konkurencji sprzyja rozwojowi przedsiębiorczości i produktywności, jest korzystne dla przedsiębiorców i konsumentów, zapewnia na rynku niższe ceny, lepszą jakość produktów, większy wybór, innowacje, itp.), zakazane są natomiast, czego zdaje się nie dostrzegać powódka, jedynie czyny nieuczciwej konkurencji, a nie samo prowadzenie działalności konkurencyjnej. Powódka nie wykazała jednakże, poprzestając wyłącznie na własnych domysłach i bezpodstawnych domniemaniach, że pozwany popełnił jakikolwiek czyn nieuczciwej konkurencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji Sąd w stanie faktycznym niniejszej sprawy nie dopatrzył się również dokonania przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji określonego w art. 3 ust. 1 u.z.n.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując powyższe rozważania powództwo należało oddalić w całości.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 108 § 1 w zw. z art. 98 § 1 k.p.c. rozstrzygając, że powinny zostać rozliczone zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy, bowiem strona pozwana wygrała w całości, zaś szczegółowe ich wyliczenie pozostawiono referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się wyroku.</p></div>", "next": 0}