{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Postanowieniem z dnia 6 września 2013r. sygn. akt I C 1419/10 Sąd Okręgowy ustalił bowiem przynależność do grupy także tych członków którzy przystąpili do grupy na skutek ogłoszenia. Zażalenie na to orzeczenie zostało oddalone postanowieniem tut. Sądu z dnia 10 grudnia 2013r. sygn. akt (...) (k5867). Postanowieniem z dnia 6 września 2017r. sygn. akt (...) Sąd Apelacyjny w K.oddalił zażalenie Skarbu Państwa na postanowienie Sądu Okręgowego w K.z dnia 20 kwietnia 2017r. sygn. akt I C 1419/10 w przedmiocie ustalenia wyłączenia M. S. ze składu grupy (k. 8794-8795). Nie jest więc możliwe w ramach rozpoznania apelacji uwzględnienie tych wniosków, które były już przedmiotem prawomocnego rozstrzygnięcia tut.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sądu, a w zamierzeniu miałyby doprowadzić do uchylenia wyroku i odrzucenia pozwu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyeliminowanie ze składu grupy na etapie postępowania apelacyjnego S. K. wynikało z ujawnienia faktu śmierci tej osoby. Sąd Apelacyjny w tym składzie podziela zaś stanowisko wyrażone w postanowieniu tut. Sądu z dnia z dnia 6 września 2017 r. I ACz 1231/17, LEX nr 2439592, że art. 174 § 1 pkt 1 k.p.c. nie ma zastosowania w stosunku do członka grupy, nie będącego formalnie stroną procesową. W sytuacji zgonu członka grupy zachodzi konieczność wyeliminowania z postępowania takiego członka grupy, a postępowanie kontynuowane jest w uszczuplonym składzie. Następcy prawni zmarłego członka grupy, wyłączonego z mocy postanowienia, mogą natomiast dochodzić roszczeń indywidualnie, z zachowaniem skutków wytoczenia powództwa grupowego (podobne stanowisko wyrażono także Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 24 kwietnia 2018 r. I ACa 1012/17 LEX nr 2749539).</p>\n<p class=\"lf-p\">W postępowaniu grupowym obejmującym żądanie ustalenia odpowiedzialności za określone zdarzenie lub zdarzenia, sąd ustala okoliczności wspólne członkom grupy, stanowiące przesłanki dochodzonych przez nich roszczeń. Nie jest więc przeszkodą do ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej za określone zdarzenie lub zdarzenia ewentualna możliwość uwzględnienia następczo kwestii indywidualnych, które mogą ostatecznie zniweczyć roszczenie pieniężne. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 stycznia 2015 r. I CSK 533/14 (OSNC 2015, nr 7-8, poz. 97), rozważając charakter żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 2 ust. 3 u.d.r.p.g., uznał dopuszczalność rozbicia sposobu dochodzenia roszczeń na fazę grupową przesądzającą źródło odpowiedzialności i indywidulaną, stwierdzając przy tym, że pojęcie ustalenia odpowiedzialności pozwanego za określone zdarzenie lub zdarzenia ma na gruncie postępowania grupowego swoiste, autonomiczne znaczenie, inne niż w art. 318 k.p.c., jak również inne niż w art. 189 k.p.c., a jego rozumienie jest zdeterminowane przede wszystkim celem i funkcjami postępowania grupowego, jako postępowania szczególnego, mającego ułatwić, usprawnić i przyspieszyć rozwiązywanie konfliktów, w które zaangażowana jest duża liczba osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tę ocenę Sąd Apelacyjny podziela uznając, że zaskarżone orzeczenia nie jest orzeczeniem wstępnym, lecz ma na celu tylko przesądzenie samego źródła odpowiedzialności. Chodzi zatem o wydanie wyroku ustalającego odpowiedzialność pozwanych za określone zdarzenie. Przedmiotem postępowania grupowego przy żądaniu ustalenia odpowiedzialności pozwanego są więc tylko okoliczności wspólne wszystkim członkom grupy. Nie chodzi natomiast o ustalenie okoliczności indywidualnych, dotyczących jedynie poszczególnych członków grupy. Nie ma zatem konieczności ustalania ani przesądzania, że u każdego z członków grupy doszło do powstania analogicznej szkody, jeżeli okoliczności dotyczące szkody są tak zróżnicowane, iż ich ocena w postępowaniu grupowym byłaby niecelowa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wystarczy uznanie wystąpienia szkody w takim zakresie w jakim jest to możliwe i celowe w ramach postępowania grupowego. Badanie indywidualnych przesłanek takich jak: rodzaj szkody, jej wysokość, związek przyczynowy w stosunku do wskazanego majątku, przyczynienie się poszkodowanego (oraz ewentualnie przedawnienie, jeżeli odnosi się jedynie do indywidualnych roszczeń, a nie do wszystkich członków grupy), będzie stanowić przedmiot badania w postępowaniach indywidualnych. Potwierdzeniem takiej wykładni jest uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 września 2015 III CZP 51/15 OSNC 2016/9/98, w której wskazano, że z uwagi na cel oraz funkcję postępowania grupowego, a także przewidziane w art. 1 ust. 1 u.d.r.p.g. wymagania dotyczące jednorodności i jednolitości rodzaju oraz podstawy faktycznej roszczeń w nim dochodzonych, należy uznać, że w razie żądania ustalenia odpowiedzialności pozwanego postępowanie sądowe powinno ograniczyć się do ustalenia pewnego kompleksu okoliczności faktycznych i prawnych wspólnych dla wszystkich członków grupy, stanowiącego przesłankę indywidualnych roszczeń pieniężnych kierowanych przeciwko pozwanemu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd powinien więc ustalić tylko te przesłanki tej odpowiedzialności, które rzeczywiście wspólne wszystkim członkom grupy, których ocena w tym postępowaniu nie koliduje z jego istotą.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej zaś sprawie Sąd Okręgowy ustalił w sposób nie budzący wątpliwości wspólne przesłanki odpowiedzialności właściwe dla wszystkich członkom grupy. Zarzut więc naruszenia art. 361 § 1 k.c. nie mógł być uwzględniony, skoro powiązanie przyczyn przelania się wody ze skutkami musi nastąpić z uwzględnieniem konkretnego indywidualnego uszczerbku. Dla postępowania grupowego wystarczy, że szkoda w majątku jest dostatecznie wykazana i nie jest konieczne badanie jej poszczególnej postaci. Dokumentacja fotograficzna sporządzona przez biegłego W. D. – zdjęcia lotnicze zalanych terenów oraz zeznania powoda Z. R. wskazują, że szkoda pozwanych jest dostatecznie pewna. Już sama skala zalania wskazuje, że powódź musiała wywołać negatywne konsekwencje majątkowe. Zalaniu uległy budynki mieszkalne, gospodarcze, lokale handlowe, usługowe, siedziby firm. Zniszczone zostało wyposażenie budynków, urządzenia, maszyny, materiały do produkcji w związku z prowadzoną przez nich działalnością gospodarczą, co prima facie musiało przełożyć się na wynik tej działalności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozmiar tej szkody nie jest istotny dla rozstrzygnięcia. Także ocena zarzutu przedawnienia musi wiązać się z indywidualnymi okolicznościami. Na tym etapie można stwierdzić, że ustalenia dotyczące ciągłego stanu zaniedbań z okresu 2001-2010r. wskazują, że dziesięcioletni termin przedawnienia o jakim mowa w art. 442 1§1 k.c., a wcześniej w art. 442 k.c. tj. tempore facti, nie mógł upłynąć (zmiana stanu prawnego, która nastąpiła z dniem 10 sierpnia 2007r. nie miała tu istotnego znaczenia). Podniesiony zarzut przedawnienia wiązał się natomiast z koniecznością oceny kwestii dowiedzenia się przez poszkodowanych o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia ( tempore sciente). To zaś jest kwestią indywidualną. Ponadto tej oceny nie da się oderwać od zasad współżycia społecznego, które muszą być oceniane w każdym konkretnym przypadku z uwzględnieniem okoliczności indywidualnych. Ocena więc zarzutu przedawnienia nie jest potrzebna dla przesądzenia samego źródła odpowiedzialności pozwanych, które ma charakter ustalający. Ustalenie zawarte w zaskarżonym wyroku to tylko prejudykat stwierdzający, że doszło do naruszenia prawa przy wykonywaniu władzy publicznej co musiało mieć wpływ na sytuacje majątkową członków grupy, a nie przesądzono wszystkich przesłanek odpowiedzialności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przy rozpoznaniu apelacji Województwa (...) i apelacji Skarbu Państwa- (...)w W. , które przejęło zadania Dyrektora zlikwidowanego(...)w K., Sąd Apelacyjny uznał za własne ustalenia Sądu Okręgowego z tym zastrzeżeniem, że uznaje iż Województwo (...) nie było trwałym zarządcą wału przeciwpowodziowego i nie było uprawnione do podejmowania uprawnień właścicielskich w odniesieniu do tego urządzenia, co jednak nie zmienia prawidłowości ustaleń, że (...) Zarząd (...) był odpowiedzialny za utrzymanie wałów w należytym stanie i remont, a więc to ta jednostka Województwa (...) użytkowała teren działki (...) i faktycznie realizowała powierzone ustawowo Marszałkowi Województwa zadania administracji rządowej. Te jednostkę zresztą uznano za zarządcę przez Komisję badającą przyczyny katastrofy (Protokół Komisji w sprawie katastrofy budowlanej w miejscowości (...)z dnia 22 czerwca 2010r. k.1996).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie są zasadne zarzuty kwestionujące ocenę dowodów. Ostatni remont przeprowadzono w 2002r. Stan techniczny wałów nie był regularnie badany , w przeglądach oceniano jedynie stan wizualny. Informacja NIK z dnia 22 grudnia 2009r. o negatywnych wynikach kontroli ochrony przeciwpowodziowej w województwie (...) i (...) w latach 2007-2008 (k.227-282), stanowi zarówno potwierdzenie braku opracowania przez (...)Zarządy (...)planów ochrony przeciwpowodziowej, co obciąża Skarb Państwa jak i braku rzetelnych danych o stanie tych budowli jak i braku cyklicznych kontroli stanu technicznego urządzeń, co już obciąża jednostkę Województwa. Wykonano tylko sprawdzenia na 5% długości wałów w województwie (...) oraz 12% w województwie (...), niewykorzystanie posiadanych ocen z przeprowadzonych przeglądów. Trudno więc w braku odpowiednich analiz przyjąć, że wysokość wału była odpowiednia i że dokonano prawidłowej wycinki na międzywałach.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak słusznie zwrócił uwagę Sąd Okręgowy, analizy i projekty dotyczące wysokości wałów nie mogły być oderwane od aktualizacji danych hydrologicznych ( głównie krzywej przepływu). Te nie były aktualizowane dla potrzeb oceny rzędnej korony wału. Brak środków finansowych nie obciąża bezpośrednio Województwa, jednak już brak regularnej kontroli stanu technicznego naruszał art.62 ust.1 pkt 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U.2006.156.1118 t.j. ze zm., co obciąża także (...) Zarząd (...), a więc w konsekwencji Województwo. Trudno zaś przyjąć by bez takiej kontroli i analiz możliwe było odpowiednie uzasadnienie wniosku Województwa o przyznanie środków na modernizację wału, czy też podjęcie działań w celu jego podwyższenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto przedłożone przez Województwo wnioski o dofinansowanie nie zawierają żadnych danych wskazujących na alarmową sytuację, a późniejsze wnioski o środki były wysyłane zbyt późno kiedy prace nad budżetem były już zakończone (k.1890 i 8731). Wnioski nie uwzględniały aktualnego stanu koryta, stanu międzywala i zmian krzywej przepływu wody. Poziom wału nie był odpowiedni, w sytuacji gdy (...) zaktualizowało krzywą przepływu, z której wynika, że przepustowość międzywala radykalnie się zmniejszyła. Konsekwencją tej zmiany była ocena znacznego podniesienie poziomu przewidywalnego zwierciadła wód wezbraniowych. Z protokołu z dnia 24 maja 2010r. (k.6499) wynika, że ostatecznie znalazły się środki celem wykonania niezbędnych prac wałowych (k.6499).</p>\n<p class=\"lf-p\">Uchwała nr (...) sprawie ustanowienia (...)(k. 5923- 5924) zabezpieczyła środki na realizację programu zwiększenia ochrony przeciwpowodziowej. Można więc zakładać, że gdyby ujawniła się wcześniej okoliczność, że prace związane z podwyższeniem wału są konieczne dla zapobieżenia niebezpieczeństwa powodzi, zagrażającej życiu lub zdrowiu mieszkańców lub mogącej spowodować poważną szkodę w mieniu, to program mógłby być wcześniej zaktualizowany i wejść do realizacji wcześniej, przynajmniej na odcinku najbardziej zagrożonym na przelanie wałów, które ostatecznie po powodzi zostały uznane za zbyt niskie i nie spełniające swojej funkcji (k.5951). Województwo (...) znajduje się w grupie województw nieszczęśliwie wyróżniających się w zakresie wystąpienia powodzi (protokół z dnia 23 lutego 2010r.), W. była uznawana za jedna z najgroźniejszych pod względem ryzyka powodzi po wiosennych roztopach (k6483), S. był uznawany za strefę zalewową ( k.6300).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z charakterystyki hydrologicznej W. w profilu wodowskazowym S. w latach 1951-2001 wynikało bowiem, że najwyższe przepływy wynosiły 835 cm Jeżeli więc sytuacja ukształtowania koryta z czasem się pogarszała a już dane z 2004r. wskazywane w „Generalnej Strategii” dawały w sposób oczywisty podstawę do oceny potrzeby podwyższenia wału w K. ( wymaganą rzędną korony wału wiślanego w K., na wysokości awarii wyznaczono w Generalnej Strategii na poziomie 150,58 m.n.p.m., czyli 1,9 m wyżej niż rzeczywista rzędna korony wału), to analogiczne wnioski powinny wywołać kontrole pięcioletnie, które powinny uwzględnia dane hydrologiczne. Fakt wystąpienia w przeszłości powodzi przy stanach maksymalnych przepływów przekraczających 830 cm oznacza, że trudno uznać zjawisko zwiększenia stanu wód do 843cm za zupełnie nieprzewidywalne, szczególnie wobec zmian krzywych przepływu koryta oraz faktu, że urbanizacja i budowa obwałowań na górnych odcinkach powoduje, że każda kolejna powódź powoduje zwiększenie poziomu przepływu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także rozmycie wałów po przelaniu korony to normalne typowe zjawisko po przelaniu korony. Sąd Apelacyjny zauważa ponadto, że w istocie żadna z opinii nie neguje znaczenia przepustowości koryta na możliwość przelania wałów. Także protokół przesłuchania biegłego R. K. (1) w toku postępowania(...) (k.7999-8000) potwierdza podniesienie dna międzywala i jednocześnie podniesienie zwierciadła wody o 86cm, które doprowadziło do przelania wału. Zarówno z opinii (...) Spółki z o.o. w R. (k. 8072, 8078, 8210) jak i z wyjaśnień biegłych przedstawicieli jednostki opiniującej złożonych w postępowaniu apelacyjnym wynika, że normalnie przy przeglądach okresowych wykonywane są projekty hydrauliczne, hydrologiczne i geologiczne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mimo więc, że wał był wykonany prawidłowo i posiadał odpowiednią filtrację, to jego wysokość nie była odpowiednia, gdyż nie uwzględniała aktualnej krzywej przepływu i w konsekwencji wielkości rzędnej zwierciadła wody powodziowej. Przeglądy zaś powinny wskazać na konieczność podwyższeniu wału. Tu należy zauważyć, że jakkolwiek pominięcie wniosku o wezwanie przedstawicieli jednostki opiniującej mogło naruszać art. 235 §1 , 286 w zw. z 290 §2 k.p.c., to jednak nie mogło to mieć wpływu na treść ustaleń, a w konsekwencji na rozstrzygnięcie. Przedstawiciele (...) hydrolodzy T. D. i B. P. jednoznacznie podtrzymali wnioski zawarte w opinii. Wnioski te są logiczne. Plan operacyjny ochrony przed powodzią dla powiatu (...) opracowany w październiku 2003r. przez zespół (...) (k.1414-1421) wskazywał, że okolice S. dla wody W. w profilu wodowskazu w S. i dla wody T. w profilu ujścia rzeki W. to tereny zagrożone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wówczas wskazywano na konieczność podwyższenia lewego wału cofkowego na rzece T. (co podlega (...) Zarządowi (...)w K.). Opracowanie to ponadto potwierdza, że nie były dokonywane korekty rzędnych obwałowań (k1418/2). Żadne dowody nie wskazują także, by dokonano aktualizacji wysokości wałów rzeki W. w kontekście aktualnych danych dotyczących krzywych przepływu. Ostatni remont wałów W. w tamtym rejonie był przeprowadzony w 2003r. (zeznania świadka K. M. –protokół z dnia 13 marca 2014r.). Zgodnie z obwiązującym w czasie sporządzania projektu remontu wału Rozporządzeniem Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 20 grudnia 1996 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane gospodarki wodnej i ich usytuowanie ( Dz.U z 1997r. nr 21, poz.111) wał zaliczono do klasy II .</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla tej klasy wału bezpieczne wzniesienie korony ponad wodę miarodajną Q.,1% wynosiło 1m i sporny wał posiadał 1 metrowe bezpieczne przewyższenie ponad poziom wody miarodajnej. Wówczas jednak nie dokonano żadnej korekty wyliczeń odnoszących się do aktualnych badań hydrologicznych. Z protokołu z dnia 22 czerwca 2010r. (k 2022) jednoznacznie wynika, że ocen pięcioletnich nie przeprowadzano. Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle hydrotechniczne i ich usytuowanie Dz.U.2007.86.579 nakładało w przypadku obiektów II klasy budowli hydrotechnicznych konieczność uwzględniania przy projektowaniu niwelety korony obwałowań jako przepływu miarodajnego z zapasem wyniesienia korony ponad poziom wody miarodajnej o co najmniej 1 m.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według nowej krzywej dostępnej (...) uwzgledniającej zmiany morfologiczne w korycie W., a także zmiany w pokryciu międzywala roślinnością rzędna wody miarodajnej dla prawdopodobieństwa przepływu p=1% uległa podniesieniu w stosunku do wcześniej określanych o blisko 2 m. Żadne zaś oceny wysokości wału w kontekście aktualnych krzywych przepływów po ostatnim remoncie na pewno nie były przeprowadzane. Osłabia to argumentację pozwanych podnoszących wielkość rumowiska przenoszonego przez masy wody powodziowej. Nawet bowiem jeżeli materiał przenoszony miał wpływ na zmniejszenie przepustowości koryta, to ta okoliczność mogła tylko pogłębić problem, w sytuacji gdy już odpowiednia analiza uwzgledniająca przekrój koryta i aktualnej krzywej przepływu powinna wywołać ocenę, że wysokość wału nie jest odpowiednia, szczególnie przy uwzględnieniu przewidywalności wysokich stanów wody w tamtym rejonie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Biegli I.E. odnieśli się do wątpliwości w kwestii punktowego przelania się wody na wskazanym odcinku podając zgodnie z zasadami doświadczenia życiowego, że korona wału nigdy nie jest idealna i występują punktowe obniżenia. Czyni to też bezzasadnymi argumenty wskazujące, że woda powinna przelać się na całym obszarze spiętrzenia, w tym na przeciwległym brzegu. W sytuacji, gdy dochodzi do przelania w miejscu punktowego obniżenia to z reguły prowadzi to do rozmycia, a następnie poszerzenia wyłomu. Normalne też jest w takim wypadku dalsze osiadanie wału nawet gdyby w założeniu miałby on być odporny na filtrację. Pytania Skarbu Państwa zawarte w apelacji co do ewentualnego uszkodzenia struktury wału przez nornice nie nawiązuje do konkretnych dowodów zebranych w sprawie, które wskazywałyby na istnienie wystarczających danych pozwalających na przyjęcie nieprawidłowej gęstości gruntu, czy podatności wału na filtrację i rozmycie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przeglądy okresowe z dnia 22 października 2001r. k1931, z dnia 17 kwietnia 2002r. (k.1932) uznawały, że stan techniczny korpusu wałów jest dobry (podobnie wynika z zeznań świadka J. C. (2) –protokół z dnia 13 marca 2014r oraz świadka J. K. (3)–protokół z dnia 10 kwietnia 2014r). Ponadto potwierdzenie zbyt niskiej filtracji wału obciążałoby jeszcze bardziej Województwo (jako podmiot odpowiedzialny za stan wału), jednak i tak nie zwalniałoby Skarbu Państwa z odpowiedzialności za stan międzywala. Przede wszystkim trzeba podkreślić jednak, że także Komisja w sprawie katastrofy budowlanej w miejscowości(...) stwierdziła w protokole z dnia 22 czerwca 2010r., że bezpośrednią przyczyną rozmycia prawego brzegu rzeki W. było przelanie się wody przez koronę wału, a nie jego filtracja (k.1998 i k.2022).</p>\n<p class=\"lf-p\">Także Identyfikacja przyczyn przerwania obwałowania w miejscowości K. i zalania prawobrzeżnej części S. prof. dr hab. W. B. (k.6122-6153) wskazywała, że przy przepływie 6048m3/s dochodzi do przelania przez koronę na odcinku powyżej Huty (...) do miejsca przerwania walu i zdaniem opiniującego powinien być zagwarantowany co najmniej kilkudziesięciocentymetrowy zapas zwiększenia poziomu wody w stosunku do rzędnych korony wału, co powinno spowodować przy kolejnym projekcie zwiększenie wysokości. Taki zaś poziom przepływu był przewidywalny na podstawie wcześniejszych danych hydrologicznych powoływanych przez biegłych I.E. Wprawdzie inż. B. uznawał, że najbardziej istotny wpływ na przelanie wału miała zwiększona depozycja rumowiska w czasie i po przejściu fali powodziowej (k.6139), jednak jednocześnie uznawał także istotny wpływy roślinności na międzywalu na przepływ wody.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjmował on jednak błędne założenie, że nie udokumentowano istotnych zmian w pokryciu terenu roślinnością. Inne zaś dowody powołane przez Sąd Okręgowy, wskazywały na intensywny rozrost roślinności na terenie międzywala. Dodatkowo inż. B. wskazywał też, że od 1989r. następowała erozja wgłębna, co już wcześniej powodowało zwiększony transport rumowiska. Ten aspekt musiał uwzględniać zarówno (...) opracowując plany przeciwpowodziowe jak i (...) jako podmiot odpowiedzialny za prawidłowy stan i poziom wału. Przedstawiany więc w ramach apelacji zarzut pozwanego Skarbu Państwa poparty podbudową naukową (opinią prywatną) nie mógł być uwzględniony, skoro nawet i z dołączonego do apelacji opracowania wynika, że kontrolowana wycinka mogła zapewnić nadwyżkę korony wału nawet do 1,5 m (k.8897).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyliczenie więc pożądanej wysokości wału jest spójne i przekonujące w opinii powołanej przez Sąd pierwszej instancji, co nie pozwala uznać zasadności zarzutu odwołującego się do wyliczeń zawartych w prywatnej opinii kładącej przede wszystkim nacisk na ruch rumowiska prowadzonego przez falę powodziową. Biegli (...) zaś nie negując twierdzeń, że masy wody przenoszą materiał w przekonujący sposób wskazali na podstawie skaningu laserowego, że przyrost osadów nastąpił przede wszystkim z wyrwy wału. Jeżeli Skarb Państwa podnosił, że wał osiadł na skutek filtracji to osad nie mógł być tylko naniesiony przez wodę powodziową. Osłabia to wyniki przedstawiane przez pozwana wyliczenia. Ponadto nawet jeżeli krzywe przepływu w poszczególnych opiniach mogły się różnić, to jednak nie zmienia to istotnych przyczyn przelania w aspekcie faktu, że zjawisko sedymentacji ma charakter przewidywalny.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji nie mogło dojść do sprzeczności wyliczeń opinii względem przepisów rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 20 kwietnia 2007 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budowle hydrotechniczne i ich usytuowanie które weszło w życie 16 czerwca 2007 r. (Dz.U.2007.86.579 §42), czy też wcześniej obowiązującego rozporządzenia z dnia 20 grudnia 1996 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać obiekty budowlane gospodarki wodnej i ich usytuowanie (Dz.U.1997.21.111). Ustosunkowując się do zarzutów pozwanych, że do zawężenia koryta i zmniejszenia przepustowości miało dojść także na skutek lokalizacji Huty (...) i innych obiektów- Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że nawet opracowanie : Hydrauliczne aspekty badania przyczyn przerwania wału w miejscowości K. w czasie powodzi ( K.</p>\n<p class=\"lf-p\">K. (3) M. R. (2) R. (opracowanie (...)w K. we współpracy z Uniwersytetem Rolniczym w K. Instytutem (...) k.6251-6263) wskazywało spójnie z opinią (...), że nie ma istotnego znaczenia wybudowanie Huty. Nawet jednak gdyby budowa Huty miała istotny wpływ na zawężenie koryta na wcześniejszym (górnym odcinku) jak wskazywał inż. B., to i tak powinno to wywołać reakcję (...) w ramach planów przeciwpowodziowych z uwagi na zmniejszenie przepustowości międzywala oraz i reakcję podmiotu odpowiedzialnego za utrzymanie wału (...). Jeżeli zaś już wcześniejsze dane hydrologiczne wskazywały na konieczność podwyższenia wału, to dokonując przeglądów, które wiązały się z koniecznością analiz hydraulicznych takimi danymi wskazującymi na zbyt niską rzędna wału, to ten fakt powinien uwzględniać także (...) Zarząd (...) K. w ramach okresowej oceny stanu wału jaku urządzenia mającego przeciwdziałać powodzi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawidłowe też było ustalenie, że na przelanie wody przez wał wpływ miało także nadmierne zadrzewienie i zakrzaczenie międzywala. Sąd Okręgowy dokonał spójnej, szerokiej i przekonującej oceny dowodów i dokonał ustaleń na podstawie wniosków opinii , konfrontujące je z innymi dowodami zebranymi w sprawie. Dokonał logicznej oceny zarzutu dotyczącego osadzania rumowiska wskazując , że jest ono najbardziej widoczne w czasie opadania fali powodziowej, gdy prędkość przepływu spada. Oceniał też scenariusze modelowania. Nie narusza art. 233 k.p.c., sytuacja, gdy sąd czyni ustalenia w oparciu o jedną z grup przeciwstawnych dowodów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2003. sygn. akt IV CK 293/02 Lex nr 602280). Sąd Okręgowy wskazał bowiem przekonująco dlaczego nie podzielił częściowo depozycji świadków jak i nie podzielił stanowiska prof. dr hab. inż. W. B. zawartego w (...)oraz (...) w K. (...) Sąd Apelacyjny podzielając przedstawione przez Sąd Okręgowy motywy leżące u podstaw zakwestionowania stanowiska, że brak działań w zakresie wycinki krzewów i zadrzewień w ostatnim dziesięcioleciu nie wpłynął na zdarzenie, podkreśla, że nawet z opinii inż. B. wynika także, że całkowite wycięcie mogło zmniejszyć poziom wód na tym odcinku o ok.50-60 cm, a w opinii z 2017r. nawet do 1,5 m. (...) Sp.z o.o. w R. jednoznacznie wskazuje, że gdyby doszło do w takiej wycinki to poziom wody byłby poniżej korony wałów i nie doszłoby do przelania. Biegli z (...) Sp.z o.o. w R. logicznie też zakwestionowali wskazywana przez inż. B. ilość osadu naniesionego w trakcie powodzi wskazując, że część z materiału pochodziła z rozmytego wału(opinia k.8064-8067 i wyjaśnienia biegłych na rozprawie apelacyjnej). Potwierdza to prawidłowość przyjętej przez Sąd Okręgowy współprzyczynowości i czyni obie apelacje niezasadnymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny dodatkowo więc tylko zwraca uwagę, że dowody jednoznacznie i spójnie wskazywały, że międzywale było porośnięte gęstymi skupiskami drzew (k.1998, k.2022). W 2005 ( z udziałem przedstawicieli (...)) stwierdzono nadmierne zakrzaczenie(k.1937). Także w kolejnych latach aż do 2010r. ( k.1938 k1940 , k1941,k. 1944 i k1942-1943 potwierdzano nadmierny rozrost roślinności). Także (...) zwracała się do (...) o oczyszczenie międzywala (zeznania świadka J. K. (3) –protokół z dnia 10 kwietnia 2014r). Niezbędną wycinkę na międzywału (...) w W. miał dopiero planować w 2010r (co wynika z pisma z dnia 25 sierpnia 2010r.). Stan międzywala musiał być już jednak wcześniej znany (...) w K., skoro jego przedstawiciele brali udział w większości przeglądów dokonywanych przez (...). Porównanie mapy sporządzonej w oparciu o ortomapy z września 2009r.(k.6152) do danych z lipca 2010r. (k.6153) potwierdza twierdzenia powodów, że doszło do wycinki po powodzi. Powołanie się więc na status (...) (...) dla obszaru (...) (...) (k6155-6172) nie może być decydujące, tym bardziej, że strona powodowa nie zwracała się o zezwolenie na wycinki jeszcze przed rozrostem drzew i krzewów, które stały się siedliskiem ptactwa tj przed zatwierdzeniem obszaru mającego znaczenie dla wspólnoty. (...) (...) wraz ze strategiczną oceną oddziaływania na środowisko dotyczącą zaplanowanych w tym programie działań zostały opracowane na zlecenie (...) w K. dopiero po powodzi (k.8244, 8251). Zakładają one wycinkę w miejscach, gdzie w wyniku przelania wody mogą wystąpić duże stary społeczne, a za takie uznawano S.. Stan zarośnięcia międzywala roślinnością był znany z kontroli rocznych, w których uczestniczyli także przedstawiciele (...). Powołany w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (...)wprawdzie wyłączył z wycinki płatów siedliska przyrodniczego (...) z terenu międzywala na odcinku W. na wysokości Huty (...), jednak wskazywał on także inne alternatywne możliwości ochrony przyrody np. przez np. poszerzenie międzywali przez zwiększenie rozstawu wałów przeciwpowodziowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywiste zaś jest, że efekt ochrony przeciwpowodziowej można było osiągnąć albo przez wycięcie drzew albo zmianę szerokości koryta albo podwyższenie wału. Nie ma więc potrzeby dopuszczania kolejnego dowodu z opinii. Przeprowadzenie ponownego dowodu z opinii biegłych następuje wówczas, gdy według oceny sądu dotychczasowa opinia biegłego opiera się na błędnych założeniach metodologicznych, sprzecznych z mającymi zastosowanie do jej wydania przepisami prawa, niekompletnych bądź wadliwych założeniach faktycznych, jest niespójna, bądź zawiera błędy logiczne, względnie zawiera niepoddające się ocenie wnioski, co prowadzi do konkluzji, że opinia ta jest nieprzydatna dla rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia z dnia 16 stycznia 2014 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">IV CSK 219/13 Lex nr 140980). Taka sytuacja nie występuje w niniejszej sprawie. Podkreślić należy, że opinia biegłego ma na celu ułatwienie sądowi należytej oceny zebranego materiału wtedy, gdy potrzebne są do tego wiadomości specjalne. Opinia biegłego podlega, jak inne dowody, ocenie według art. 233 § 1 k.p.c., lecz co odróżnia ją pod tym względem, to szczególne dla tego dowodu kryteria oceny, które stanowią: poziom wiedzy biegłego, podstawy teoretyczne opinii, sposób motywowania sformułowanego w niej stanowiska oraz stopień stanowczości wyrażonych w niej ocen, a także zgodność z zasadami logiki i wiedzy powszechnej (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2000 r., I CKN 1170/98, OSNC z 2001 r., Nr 4, poz. 64).</p>\n<p class=\"lf-p\">Treść opinii przeprowadzonej w sprawie wskazuje, że biegli (...) posiadają wystarczające wiadomości specjalne. Te wiadomości mogą wynikać zarówno z przygotowania teoretycznego, jak i wykonywanej w danej dziedzinie pracy i nabytych stąd umiejętności oceny występujących tam zagadnień. (...) Spółka sp. z o.o. specjalizuje się specjalizuje się w szeroko pojętej działalności inżynierskiej, ze szczególnym uwzględnieniem gospodarki wodnej i hydrologii i w składzie opiniującej znaleźli się hydrolodzy, stąd niezrozumiałe jest kwestionowanie przygotowania biegłych wydających opinię w zakresie oceny poziomu transportu rumowiska. Zjawisko transportu materiału przez wody powodziowe była brana pod uwagę przez biegłych I.E., którzy jednak zwracali uwagę, że materiał, który według pozwanych miał wskazywać na zwiększoną ilość materiału wleczonego w rzeczywistości w tym przypadku pochodził z wału.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powoływanie się przez pozwany Skarb Państwa na niepełne dane przy opracowaniu wartości współczynnika szorstkości, które stanowiły podstawę prac projektowych, a które zostało zweryfikowane w czasie fali powodziowej w 2010r. (k.8974), wręcz potwierdza wnioski o przewidywalnej wyższej rzędnej wody powodziowej. Jeżeli zaś po wybudowaniu Huty (...) miał pogorszyć się układ pionowy i poziomy przebiegu rzeki, to przecież podmioty profesjonalne, odpowiedzialne za ochronę przeciwpowodziową musiały uwzględniać konsekwencje zawężenia koryta na sedymentację i pogorszenie przepustowości międzywala. Pozwany Skarb Państwa powołując się na większe kompetencje (...) spółka z o.o. pomija, że ta jednostka w istocie odmówiła dokonanie oceny w sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">To zaś, że Sąd Okręgowy przy wyborze jednostki opiniującej dodatkowo kierował się kryterium ekonomicznym, nie uchyla oceny wysokiego poziomu przedstawionego w sprawie opracowania, uzupełnionego dodatkową opinią i wyjaśnieniami na rozprawie apelacyjnej. Mając to na uwadze Sąd drugiej instancji nie podzielając zarzutów art. naruszenia art. 278 k.p.c. oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii innej jednostki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadnie Sąd Okręgowy podnosił, że przepisy ustawy o ochronie przyrody nie mają charakteru bezwzględnego i z uwagi na nadrzędny interes publiczny, w tym ochronę życia i zdrowia ludzi, a więc bezpieczeństwo powszechne przewidywały zezwolenie na realizację planu lub działań, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru (...), a więc na możliwość realizowania celów ochrony przeciwpowodziowej ( np. art. 36 ust. 1 i 83 ust. 6 pkt 7 i 10 oraz art. 118 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz.U.2009.151.1220 t.j.). To unormowanie uwzględniała zresztą decyzja (...) Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia 29 lipca 2013r. (...) która ustalała warunki prowadzenia robót na tych terenach (k.6348-6355 ).</p>\n<p class=\"lf-p\">Działania Dyrektora (...) w K. w okresie 2001-2010r. w zakresie nakazującym wycinkę drzew lub krzewów były ograniczone i dotyczyła lewego obwałowania W.. Po powodzi zaś działalność w tym zakresie uległa zintensyfikowaniu, tak więc podnoszone przez skarżący Skarb Państwa zasady ochrony środowiska nie ekskulpują pozwanego Skarbu Państwa. Nawet jeżeli nie zakładano gruntownej wycinki to brano pod uwagę cele ochrony przytarty jako przeciwwagę dla innych alternatywnych metod ochrony przeciwpowodziowej. Wcześniej zaś takich opracowań nie dokonano z uwzględnieniem stanu hydrologicznego. Słusznie też Sąd pierwszej zwracał uwagę, że zwykłe zasady doświadczenia życiowego wskazują, że niekontrolowany rozwój zadrzewienia i zakrzaczenia sprzyja rozwojowi przyrody.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywiste jest, że większe zaniechania w tym zakresie będą zwiększać rozwój przyrodniczy, co będzie utrudniać potrzebne działania w przyszłości z uwagi na cele ochrony przyrody. Mając świadomość roli międzywala jako elementu urządzeń mających w założeniu chronić przed powodzią (...) powinien więc podjąć wcześniej działania zmierzające do zmniejszenia rozrostu. Zaniechania w tym względzie związane z okresem sprzed 1 września 2004 r. wiążą odpowiedzialność tego pozwanego także z treścią art. 417§1 k.c. w brzmieniu sprzed wejścia w życie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692 ), co jednak nie zmianie prawidłowości rozstrzygnięcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy ponadto podkreślić, że obowiązek dbałości o życie i zdrowie człowieka może wynikać nie tylko z normy ustawowej, ale także ze zwykłego rozsądku, popartego zasadami doświadczenia, które nakazują nie tylko unikania nie podyktowanego koniecznością ryzyka, lecz także podjęcia niezbędnych czynności zapobiegających możliwości powstania zagrożenia dla życia lub zdrowia człowieka (wyrok SN z 2 grudnia 2003 r., III CK 430/2003, LexPolonica nr 365013, OSNC 2005, nr 1, poz. 10). Jeżeli urbanizacja miała wpływ na zawężenia koryta o zmniejszenie przepustowości międzywala to należało to także uwzględnić w ramach planów przeciwpowodziowych. Jeżeli zaś rozrost drzew i krzewów mógł prowadzić do podwyższenia poziomu wód zalewowych i zagrażać bezpieczeństwu przeciwpowodziowemu to Dyrektor Zarządu (...)miał obowiązek podjąć odpowiednie czynności władcze mające to zagrożenie ocenić i wyeliminować.</p>\n<p class=\"lf-p\">Już sam fakt zaprzestania użytkowania rolniczego na terenie międzywala wskazywał, że teren ten będzie przedmiotem niekontrolowanego rozrostu roślinności i rozwoju przyrodniczego. Potrzeby ochrony zdrowia i życia ludzi oraz konieczność zapewnienia bezpieczeństwa powszechnego powinny wywołać ocenę wpływu tych zjawisk na zmniejszenie zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Ponadto wymogi zabezpieczenia przeciwpowodziowego pozwalały na odstępstwa od zakazów obowiązujących na chronionych obszarach przyrodniczych i udzieleniu zezwolenia na realizację planu lub działań, mogących znacząco negatywnie oddziaływać na cele ochrony obszaru (...)także po jego ustanowieniu (art. 34 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody Dz.U.2004.92.880).</p>\n<p class=\"lf-p\">Dyrektor (...) miał podstawy do władczego działania w tym przedmiocie (art. 83 ust.3 pkt 3 prawa wodnego). Żadne zaś podjęcie istotnych uzgodnień z organami ochrony przyrody nie zostały wykazane, słusznie też powodowie wskazywali, że Skarb Państwa nie powoływał żadnych rozwiązań mających na celu określenie zależności pożądanego z punktu widzenia ochrony przeciwpowodziowej wycięcia roślinności na chronione gatunki. Z zeznań T. S. wynika, że (...) prowadził wycinkę, jednak było to raczej związane z utrzymaniem szlaku żeglugowego (protokół z dnia 13 marca 2014r.). Świadek J. G. zaś dość niekonsekwentnie wskazywał z jednej strony na brak pieniędzy na wycinkę, z drugiej zaś uznawał, że stan zakrzaczenia nie był istotny, co wskazuje, że nie dostrzegano tu problemu, mimo, że z zeznań świadka C.</p>\n<p class=\"lf-p\">W. ( protokół z dnia 7 października 2014r. ) wynika, że stan międzywala na tamtym terenie był fatalny. Nie podziela Sąd Apelacyjny zarzutu, że w tej sprawie istnieje analogia do sprawy poddanej pod osąd Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 18 lutego 2005 V CK 461/04 LEX nr 376395, albowiem wyrok ten został wydany w sytuacji, w której powódź wywołała skutki niezależne od sposobu zaprojektowania i utrzymanie wałów przeciwpowodziowych. W tej zaś sprawie odpowiednie utrzymanie międzywala i podwyższenie wału dawało podstawy do uznania, że do przelania nie doszłoby. Bezprawność zaś w tym przypadku nie została przypisania w związku z zaistnieniem powodzi jako siły wyższej (art. 435 § 1 k.c.), lecz w związku z zaniechaniem działań koniecznych do właściwego utrzymania urządzeń przeciwpowodziowych (wału, terenu międzywala), co stanowi delikt cywilny, za który także pozwani ponoszą odpowiedzialność na podstawie przepisów prawa cywilnego (por. powołany przez Sąd Okręgowy Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 marca 2017 V CSK 568/16 LEX nr 2300174).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przy prawidłowym działaniu (...) tj dokonywaniu przeglądów budowlanych i oceny stanu technicznego jak i oceny wysokości rzędnej korony wału uwzględniającej aktualne dane hydrologiczne, w tym aktualną geometrię koryta i współczynnik szorstkości oraz przy uwzględnianiu stanu międzywala, możliwe byłoby stwierdzenie, że parametry wału obliczane dla przepływu hipotetycznego wyliczanego na podstawie danych z lat sześćdziesiątych nie były wystarczające. Decyzje o kolejnej modernizacji winny wynikać z ocen 5-cioletnich stanu technicznego wału (k. 8084). W przeglądach bieżących i okresowych nie dokonywano pomiarów wysokościowych koron. Ponadto wpływ zmian przekroju koryta, który mógł wynikać zarówno z przyczyn naturalnych jak i działalności inwestycyjnej na zmniejszenie przepustowości, winien być przedmiotem analiz służb Marszałka Województwa w kontekście oceny wysokości wałów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie prawidłowa reakcja (...) na nadmierne zakrzaczenie i zadrzewienie międzywala mogła spowodować wycinkę, a ta obniżenie fali wezbraniowej, co mogło przeciwdziałać przelaniu się wału i jego rozmyciu. Ocena w tym zakresie uznająca, że doszło do zaniedbań dokonana przez Sąd Okręgowy nie narusza ani zasad logiki ani zasad doświadczenia życiowego. Dodatkowo trzeba podkreślić, że w Generalnej Strategii sporządzonej na zlecenie (...) już w 2004r. wskazywano na potrzebę podwyższenia wałów. Wpływ zmian hydrogeologicznych na możliwość przelania wałów był przewidywalny. Także zwiększenie rozrostu roślinności wskazywało na zmniejszenie przepływu, a tym samym zwiększenie sedymentacji rumowiska i w konsekwencji podniesienie poziomu wody, co również dawało podstawy do podjęcia decyzji o wycince.</p>\n<p class=\"lf-p\">W sytuacji wiedzy o zagrożeniu dla życia lub zdrowia znaczenie mają bowiem także ogólne reguły bezpiecznego i ostrożnego postępowania, wynikające z zasad współżycia społecznego oraz dobrych obyczajów, które są powszechnie akceptowane w społeczeństwie (wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 1968 r. I CR 126/98 niepubl.). Nawet więc brak wyraźnego obowiązku działania stan międzywala i stan koryta winien spowodować działania (...) w celu uniknięcia zagrożenia, jakie wynikają z przyjętych w danym społeczeństwie i w danym czasie zasad współżycia społecznego Wzmacnia to przypisanie Skarbowi Państwa odpowiedzialności deliktowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalenia nie dają podstaw do przyjęcia, że na przelanie wału w maju 2010 r. w S. na zwężenie terenów międzywala, a w konsekwencji jego przepustowość wpływ istotny miała lokalizacja Huty (...), lokalizacja mostu drogowego drogi krajowej nr (...) czy oczyszczalni ścieków. Nawet jednak jeżeli na przelanie wału wpływ miały także decyzje lokalizacyjne, to nie uchyla to odpowiedzialności pozwanych, skoro byłby to tylko dodatkowy element wskazujący na potrzebę weryfikacji poziomu przepływu i rzędnych korony walu. Trzeba podkreślić, że podmiot odpowiedzialny za wał powinien przewidywać skutki lokalizacji kolejnych inwestycji na zwiększenie poziomu wody. Jakkolwiek biegły R. K. (1) wydający opinię w sprawie karnej uznawał, że główną przyczyną było bardzo wysokie wezbranie fali kulminacyjnej i przekroczono maksima absolutne w związku z długotrwałymi opadami, to jednak tezie o sile wyższej zaprzecza przewidywalność poziomu rzędnej wyliczanej jako podstawa określenia wysokości wału.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto także biegły R. K. (1) wskazywał, że nastąpiło zmniejszenie przekroju poprzecznego, a w konsekwencji prędkości przepływu na skutek osadzania się namułów i piasków w międzywalu, powodując podniesienie terenu międzywala i w konsekwencji zwierciadła wody co doprowadziło to przelania się przez wał (k7932) - akt(...)). Z jego opinii zaś wynika, że doszło do zmian warunków hydraulicznych przepływającej wody szczególnie w głównym korycie i miedzywalu rzeki na skutek różnych okoliczności. Wskazywał, że rzędna korony powinna być wyższa(k-7928). Wskazywał także na czynniki przyrodnicze w tym zadrzewienie i gęste zakrzaczenie terenu międzywala (k7931). Skoro zaś był to proces trwający przez dłuższy okres czasu (co najmniej od 2004r., choć już wcześniej nie dokonywano aktualizacji danych hydrologicznych), to podmiot profesjonalny powinien dokonywać analiz w tym przedmiocie i zareagować.</p>\n<p class=\"lf-p\">Opinia biegłego K. również zaprzecza tezie o filtracji wału. Brak było przeprowadzania okresowych 5 –letnich kontroli stanu technicznego wałów, a w przeglądach bieżących nie dokonywano pomiarów wysokościowych koron jednak oceniano stan wizualny wału. Województwo powołuje się na brak środków na remonty w sytuacji, gdy Marszałek zwracając się o dofinansowanie celowe powinien odpowiednio uzasadnić taki wniosek. Skoro zaś wizualnie stan ten był dobry a nie weryfikowano danych hydrogeologicznych, to trudno przyjąć, że brak środków -o które nikt nie występował - miało uzasadniać zwolnienie z odpowiedzialności. Sąd Apelacyjny nie neguje, że za prognozy hydrologiczne odpowiedzialny jest (...), jednak ewentualna oceny wysokości i wytrzymałości wału w kontekście możliwych przepływów maksymalnych wody podczas powodzi to kwestia inżynierii wodnej a więc dziedziny w jakiej zarówno jednostka Skarbu Państwa jak i służby Marszałka były profesjonalistami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy prawidłowo uznał, że skarżący pozwani ponoszą odpowiedzialność za działania i zaniechania związane odpowiednio z utrzymaniem we właściwym stanie terenu międzywala oraz za zaniechanie w utrzymaniu we właściwym stanie wału przeciwpowodziowego w K., co prawidłowo zostało zakwalifikowane jako czyn niedozwolony. Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1692) za szkody wyrządzone w związku z wykonywaniem po 1 września 2004r władzy publicznej Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa odpowiada na podstawie art. 417 k.c. W prawidłowej ocenie Sądu Okręgowego ziściły się przesłanki z art 417 k.c. w odniesieniu do obu pozwanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z ta oceną zasadniczo należy się zgodzić choć uściślić należy podstawy odpowiedzialności wynikające wykonywania władzy publicznej. Sąd Okręgowy powołał bowiem ogólnie art. 75 ust.1 , art. 64 ust.1 w związku z art. 80 i 81 Prawa Wodnego. Odpowiedzialność za skutki zaniechania działań nałożonych ustawą na gruncie prawa wodnego łączy się zarówno z wykonywaniem obowiązków o charakterze publicznym jak i z obowiązkami wynikającymi z prawa własności. Pojęcie zaniechania stanowiącego przesłankę odpowiedzialności odszkodowawczej dotyczy tych sytuacji, w których obowiązek określonego działania władzy publicznej jest skonkretyzowany w przepisie prawa i można ustalić, na czym konkretnie miałoby polegać zachowanie organu władzy publicznej, aby do szkody nie doszło (por. uzasadnienie wyroku TK z 4 grudnia 2001r., SK 18/00, OTK 2001, nr 8, poz. 256 oraz wyroku SN z 28 kwietnia 2005 r., III CK 367/04, nie publ.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Decydujące znaczenie dla tej odpowiedzialności ma zatem zgodność zachowania sprawcy z wzorcem postępowania ujętym w przepisie prawa materialnego. Wały powodziowe stanowią budowle przeciwpowodziowe a więc są to urządzenia melioracji wodnej podstawowe o jakich mowa w art. 9 ust.1 pkt 19 lit. a w zw. z art. 71 ust. 1 pkt 5 poprzednio obowiązującego Prawa wodnego (Dz.U.2001r. Nr 115 poz.1229 a następnie ze zm. Dz.U. 2004r. nr 116 poz. 1206, a więc sprzed nowelizacji wynikającej z ustawy z dnia 5 stycznia 2011r. o zmianie ustawy Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw Dz.U.2011r. Nr 32 poz.159 ). Zgodnie zaś z art. 75 ust. 1 i2 tej ustawy nadzorowanie wykonywania urządzeń melioracji wodnych podstawowych oraz utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych podstawowych należy do marszałka województwa jako zadanie z zakresu administracji rządowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obowiązki związane z zapewnieniem ochrony powszechnej ludzi i mienia przed powodzią, a więc także obowiązki o których mowa w art. 75 ust. 1 dawnego prawa wodnego, mają charakter publicznoprawny, co powinno prowadzić do wniosku o możliwości oparcia roszczeń za naruszenie tych obowiązków na podstawie art. 417 k.c. Odpowiedzialność za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązku, o którym mowa w art. 75 ust. 1 ustawy z 2001 r. Prawo wodne, jest odpowiedzialnością za działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej w rozumieniu art. 417 § 1 k.c. Na tej podstawie należy więc przypisać za Marszałka Województwu, co potwierdza też treść odpowiedzi Sądu Najwyższego na pytanie prawne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odpowiedzialność ta wynika z faktu, że faktyczny nadzór nad stanem przedmiotowych wałów sprawował (...) Zarząd(...)w K. (vide protokoły kontroli i Protokoły Protokół Komisji w sprawie katastrofy budowlanej w miejscowości (...) z dnia 22 czerwca 2010r. k1996), a ten jest wojewódzką samorządową jednostką organizacyjną w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz.U.1998.91.576 ze zm dalej: „u.s.w.”). Nadzór nad tą jednostką sprawował zaś Zarząd Województwa (...) co potwierdza statut (k.2260-2271). Ze statutu wynika też, że podmiot ten był odpowiedzialny za obsługę Marszałka Województwa (...). Marszałek województwa jest zaś ustawowo odpowiedzialny za nadzorowanie wykonywania urządzeń melioracji wodnych podstawowych oraz utrzymywanie urządzeń melioracji wodnych podstawowych należy do Marszałka województwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazał zaś Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 27 lutego 2020 r:</p>\n<p class=\"lf-p\">Marszałek województwa tak samo jak jego zarząd bez struktury organizacyjnej województwa nie mógłby wykonywać zadań takich jak utrzymanie urządzeń melioracyjnych. W konsekwencji niezależnie od tego, czy w art. 75 ust. 1 p.w. wskazany byłby zarząd województwa czy jego marszałek, i tak chodzi przecież w istocie o zadania wykonywane przez województwo jako jednostkę samorządu terytorialnego (art. 166 ust. 2 Konstytucji), które może w celu ich realizacji powołać jednostkę budżetową będącą jednostką województwa. Odpowiedzialność za zaniechania związane z zapewnieniem odpowiedniej wysokości wału, co jest celem zabezpieczenia przeciwpowodziowego takiej budowli, ponosi więc w tym przypadku Województwo (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podzielić należy także ocenę źródła odpowiedzialności Skarbu Państwa zwracając jednak uwagę, że powołany przez Sąd Okręgowy art. 80 ustawy z 1974 r. – Prawo wodne może dotyczyć nie tylko obowiązków publicznoprawnych lecz także obowiązków właścicieli wód i brzegów wód, niezależnie od ich statusu w sferze prawa publicznego (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2011 IV CSK 407/10 LEX nr 1111022). Zauważyć jednak trzeba, że powołany w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia art. 26 pkt 1,3,4 ustawy Prawo wodne dotyczy obowiązków Dyrektora (...)Zarządu (...)w K. w ramach dominium. Zaniedbanie obowiązków właściciela przysługuje odszkodowanie na warunkach określonych w ustawie dochodzone w szczególnym trybie (art. 185 ust. 1 w zw. z art.16 ust. 3 Prawa wodnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ten szczególny tryb nie ma jednak zastosowania w przypadku deliktu. Jak jednak wyżej wskazano obowiązki związane z zapewnieniem ochrony powszechnej ludzi i mienia przed powodzią mają charakter publicznoprawny. Zgodnie z art. 81 a następnie art.88a.1 dawnego prawa wodnego ochrona przed powodzią jest również zadaniem organów administracji. Trzeba zwrócić uwagę, że teren międzywala to obszar szczególnego zagrożenia powodzią (art. 6 lit. c.). Dyrektor zlikwidowanego obecnie (...)Zarządu(...)to był organ administracji rządowej niezespolonej, podlegający Prezesowi (...) (art. 4 ust. 1 pkt 3) mający uprawnienia planistyczne, kontrolne i koordynacyjne ( art. 79 ust. 2 , 82 ust. 3 , 83 ust. 2 Prawa Wodnego).</p>\n<p class=\"lf-p\">Słusznie więc Sąd Okręgowy podkreślał konieczność władczego działania tego organu w ramach wskazanych obowiązków. Realizując obowiązki Dyrektor (...)Zarządu (...)w K. działa zarówno w charakterze publicznym jak i realizował uprawnienia właścicielskie Skarbu Państwa. Jeżeli więc doszło do nadmiernego zadrzewienia i zakrzaczenia i związanej z tym sedymentacji osadów dennych a (...)Zarząd (...)w W. nie podjął żadnych działań władczych mimo sygnalizacji tego problemu przez (...) Zarząd (...) w K., to Skarb Państwa ponosi na podstawie art. 417 k.c. odpowiedzialność za zaniechanie, niezależnie od zbiegu podstaw odpowiedzialności za niedbalstwo właściciela. Przepis art. 16 ust. 3 prawa wodnego odsyłając do ogólnych zasad odpowiedzialności nie uchyla możliwości przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności za zaniechania Dyrektora (...)Zarządu (...) także za zaniechanie obowiązków w ramach imperium.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodatkowo więc tylko Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że w sytuacji gdy organom władzy publicznej można przypisać obowiązki na podstawie przepisów ustawy, a ścisłe rozdzielenie sfer władania władczego i właścicielskiego nie jest możliwe, to zachodzi podstawa do zastosowania art. 417 k.c. albowiem wykonywanie władzy publicznej nie może być ograniczone jedynie do ściśle pojętego imperium, ale obejmuje swym zakresem wszystkie formy wykonywania zadań publicznych, nawet pozbawionych elementu władczego, ale wpływających na sytuację prawną jednostki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2013 II CSK 364/12 LEX nr 1303229). Podkreślić należy , że jedną z przyczyn wprowadzenia nowego aktualnego prawa wodnego był argument, że połączenie w jednym organie (Dyrektor (...)) dwóch rodzajów kompetencji o zupełnie odmiennym charakterze niekorzystnie oddziałuje na efektywność, skuteczność oraz terminowość działań podejmowanych w ich zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ofiarą tego niekorzystnego oddziaływania są w tym przypadku członkowie grupy. Wzmacnia to argumentację pozwalającą na przyjęcie, że źródło odpowiedzialności tkwi także w działaniu /zaniechaniu/ Dyrektora (...)Zarządu (...)w K., za którego odpowiada Skarb Państwa. Obecnie podmiotem reprezentującym Skarb Państwa stały się na podstawie art. 534 ust. 5 pkt 2 w zw. z art. 258 i art. 528 nowego prawa wodnego (...). Tak kwestia nie jest jednak objęta sporem, stąd przejęcie reprezentacji przez (...) nie wymagało modyfikacji rozstrzygnięcia stwierdzającego źródło odpowiedzialności Skarbu Państwa związanej z działalnością (...)Zarządu (...) szczególnie, że nie zmienia to podmiotu odpowiedzialnego tj Skarbu Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Następstwo zaś wynika z komparycji wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe oznacza, że za zaniechania prowadzące do braku odpowiedniego stanu urządzeń przeciwpowodziowych odpowiada zarówno Skarb Państwa jak i Województwo. Zauważyć należy , że w zasadzie wszystkie opinie uznawały wpływ niedostatecznej wysokości korony wału oraz stan zadrzewienia i zakrzaczenia międzywala na przelanie. Różnice dotyczyły jedynie stopnia tego wpływu, co wskazuje, że praktycznie nie da się pewnie rozdzielić w sferze przyczynowości stanu tych urządzeń przeciwpowodziowych na przelanie wału, szczególnie, że oba te urządzenia mają w zamierzeniu stanowić spójny element zabezpieczenia przeciwpowodziowego, jako zadania w ramach wykonywania władzy publicznej. Słusznie Sąd Okręgowy wskazywał na brak możliwości rozdzielenia działań /zaniechań/ pozwanych na szkody wynikające z przelania wału.</p>\n<p class=\"lf-p\">Relacje kauzalne bardzo często są wieloczłonowe, a ich elementy mogą występować jednocześnie lub układać się w łańcuch przyczynowo-skutkowy. Uznaniu normalności następstw nie sprzeciwia się okoliczność, że chodzi o dalsze skutki określonego zdarzenia. Nie ma żadnych wątpliwości, że masy wody po przelaniu przez wał wiślany w rejonie K. i późniejszym przerwaniu wału na rzece T. w S. musiały wywołać negatywne skutki w majątku pozwanych. Spełnia to istniejący na gruncie art. 441§1 k.c. wymóg jedności szkody, za którą ponoszą odpowiedzialność obie pozwane osoby prawne. To jaki ostatecznie będzie rozmiar tego uszczerbku i czy ewentualny zarzut przedawnienia w procesie o zapłatę (z uwzględnieniem okoliczności tempore sciente) zostanie uwzględniony, nie uchyla możliwości przesądzenia zasady odpowiedzialności rozumianej jako ustalenie tylko jednej z przesłanek odpowiedzialności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Artykuł 441§ 1 k.c. przyjmuje generalną regułę odpowiedzialności solidarnej w tych wszystkich wypadkach, w których kilka osób odpowiada za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym. Szkoda zostaje wyrządzona wspólnie, gdy szkoda jest wynikiem całokształtu działalności wszystkich sprawców (łączność obiektywna) por. Gudowski Jacek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania. Część ogólna, wyd. II Opublikowano: WKP 2018 i powołane tamże orzecznictwo. Nie musi to być działanie jednorodzajowe /w tym zaniechanie/ w ramach jednego wspólnego obowiązku ochrony przeciwpowodziowej (por Wyroki Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2012 r. V CSK 204/11 LEX nr 1211178 i z dnia 20 lipca 2017 r. IV CSK 597/16 LEX nr 2401074).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym przypadku wystarczająco wykazano łączność zaniedbania obowiązków w ramach utrzymania systemu ochrony powodziowej. Dodatkowo trzeba uwzględnić obowiązki planistyczne i koordynacyjne i nadzorcze Dyrektora (...). Biorąc pod uwagę , że ustalenia w zakresie braku odpowiednich działań Marszałka Województwa dotyczyły także okresu od 2001 (dowody wskazują, że konieczność podwyższenia wału była przewidywalna, a już przy remoncie wału w 2001r. nie aktualizowano danych hydrologicznych pochodzących z lat sześćdziesiątych), to solidarność w odniesieniu do odpowiedzialności za zaniechaniań Marszałka przed 2004r. ma także uchylony z dniem 1 września 2004r. z art. 420 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>k.c.</div>\n<p class=\"lf-p\">Niezasadnie też skarżący kwestionują wysokość zasądzonych kosztów w aspekcie zwiększonego na etapie postępowań zażaleniowych poziomu nakładu pracy pełnomocników. To więc, że Sąd drugiej instancji rozpoznał jednym orzeczeniem dwa środki odwoławcze nie oznacza wadliwości zasądzenia podwyższonych kosztów postępowania zażaleniowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji Sąd Apelacyjny oddalił obie apelacje jako niezasadne na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98§1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 105 §2 k.p.c. i art. 391§1 k.p.c. , przy zastosowaniu §2 pkt 9 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U.2015.1800 ze zm.).</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Sławomir Jamróg SSA Marek Boniecki SSA Grzegorz Krężołek</p></div>", "next": 0}