{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Przedmiotowe przesłanki uzupełniane są przez art. 361 k.c., w którym ustawodawca dodaje do nich adekwatny związek przyczynowy między zachowaniem sprawczym – czynnością organu osoby prawnej i naruszeniem dobra, z którego wynikła szkoda. Dodać przy tym wypada, że żadna z przesłanek odpowiedzialności wynikających z art. 416 k.c. nie jest objęta domniemaniem. Oznacza to, iż ciężar wykazania zaistnienia w/w przesłanek zgodnie z art. 6 k.c. spoczywa wyłącznie na poszkodowanym dochodzącym roszczenia o naprawienie szkody.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle poczynionych rozważań zdaniem Sądu oceny żądań powoda wobec pozwanego ad. 1 w oparciu o reżim odpowiedzialności deliktowej, należy dokonać w ramach art. 415 k.c. - 416 k.c. Jak już wskazano powyżej Okoliczności niniejszej sprawy nie wypełniają dyspozycji art. 417-420 k.c., stanowiących całość normatywną, zawierającą kompleksowe unormowanie odpowiedzialności Skarbu Państwa oraz państwowych osób prawnych, odnoszących się wyłącznie do wyrządzenia szkody przy wykonywaniu \"władzy publicznej\", tj. statuujących odpowiedzialność za skutki funkcjonowania państwa w sferze określanej mianem „imperium”, czyli działania i zaniechania polegające na wykonywaniu funkcji władczych i realizacji zadań władzy publicznej. W świetle poczynionych rozważań nie ulega wątpliwości, iż budowa przedmiotowej drogi, wyrządzenie szkody na nieruchomości powoda, nie może zostać zakwalifikowane jako powstałej w związku z wykonywaniem władzy publicznej przez pozwanego ad. 1. Sam proces budowalny autostrady (...), mimo, że realizowany przez podmiot publiczny, poddano ogólnym uregulowaniom wynikającym z Prawa budowlanego. Tryb pozyskiwania nieruchomości sąsiednich w ramach danego procesu budowlanego, obowiązki inwestora, pozostają analogiczne dla każdego podmiotu występującego w roli inwestora, bez względu na to czy jest to podmiot publiczny czy też prywatny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odpowiedzialność deliktowa ukształtowana została w oparciu o zasadę winy, co oznacza, że czyn niedozwolony (bezprawny) popełniony przez sprawcę musi mieć charakter zawiniony. Pojęcie winy zawiera w sobie kategorie winy umyślnej oraz nieumyślnej. Pierwsza z nich zachodzi w sytuacji, kiedy sprawca działa z bezpośrednim zamiarem popełnienia czynu niedozwolonego bądź też dokonuje go z tzw. zamiarem ewentualnym tj. godzi się na jego popełnienie. Wina nieumyślna natomiast, zwana również niedbalstwem, zachodzi w sytuacji niedochowania przez sprawcę ustalonych norm należytej staranności ocenianej pod kątem art. 355 k.c., ustalonych w danym środowisku lub grupie zawodowej praktyk, zwyczajów, utartego sposobu działania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaznaczenia wymaga jednak, iż aby można było w ogóle przystąpić do badania przesłanki winy w znaczeniu podmiotowym, tj. do opisania podmiotowych cech zachowania się sprawcy szkody, działanie lub zaniechanie musi mieć charakter bezprawny. Wyłącznie bowiem czyn bezprawny może być oceniany w kategoriach czynu zawinionego w rozumieniu art. 415 k.c. (art. 416 k.c.) (...) jako przedmiotowa cecha czynu sprawcy, tradycyjnie ujmowana jest jako sprzeczność z obowiązującym porządkiem prawnym. Pojęcie porządku prawnego obejmuje nakazy i zakazy wynikające z normy prawnej, lecz także nakazy i zakazy wynikające z norm moralnych i obyczajowych, określanych jako \"zasady współżycia społecznego\" lub \"dobre obyczaje\". Bezprawność w rozumieniu art. 415 k.c. obejmuje swoim zakresem naruszenia przepisów prawa pozytywnego oraz zasad współżycia społecznego, a bezprawność zaniechania występuje wtedy, gdy istniał nakaz działania (współdziałania), zakaz zaniechania albo zakaz sprowadzenia skutku, jaki przez zaniechanie może być sprowadzony (zob. wyrok SN z 19 lutego 2003 r., V CKN 1681/00, LEX nr 121742).</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozważania w zakresie odpowiedzialności deliktowej pozwanego ad. 1 należy rozpocząć od zbadania, czy na kanwie niniejszego postępowania, zaniechania zarzucane Inwestorowi przez powoda, znajdujące potwierdzenie w materiale dowodowym, można kwalifikować jako bezprawne w zaprezentowanym wyżej rozumieniu. Nadmienić należy, iż stwierdzenie owej bezprawności, w niniejszym przypadku przesądzać będzie jednocześnie o winie pozwanego ad.2, co najmniej w postaci niedbalstwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Spór zawisły między stronami niniejszego postępowania toczy się na tle realizacji zadania inwestycyjnego polegającego na „Budowie Autostrady (...) na odcinku granica województwa (...)/ (...) do węzła S. […]”. Zważywszy na olbrzymią skalę tejże inwestycji, zastosowanie do niej znajduje ustawa z 07 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Inwestorem w ramach rzeczonej budowy był pozwany ad. 1. Podstawowe obowiązki inwestora zawarto w art. 18 Prawa budowlanego. Należą do nich zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, a w szczególności zapewnienie m.in. w przypadkach uzasadnionych wysokim stopniem skomplikowania robót budowlanych lub warunkami gruntowymi, nadzoru nad wykonywaniem robót budowlanych - przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych. Prawo budowlane zakłada zatem konieczność sprawowania nadzoru nad prowadzonymi robotami budowalnymi. Nadzór ten jest jednym z podstawowych obowiązków inwestora.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przywołana ustawa normuje również sytuacje, w których inwestor w celu realizacji budowy obiektu objętego pozwoleniem na budowę, uprawniony jest do naruszenia praw podmiotów trzecich. Stosownie do art. 47 ust. 1 Prawa budowlanego jeżeli do wykonania prac przygotowawczych lub robót budowlanych jest niezbędne wejście do sąsiedniego budynku, lokalu lub na teren sąsiedniej nieruchomości, inwestor jest obowiązany przed rozpoczęciem robót uzyskać zgodę właściciela sąsiedniej nieruchomości, budynku lub lokalu (najemcy) na wejście oraz uzgodnić z nim przewidywany sposób, zakres i terminy korzystania z tych obiektów, a także ewentualną rekompensatę z tego tytułu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwrócić należy uwagę, że cytowany art. 47 ust. 1 Prawa budowlanego z jednej strony chroni prawo własności, z drugiej natomiast wskazuje na doniosłą rolę wolności budowlanej, która jest jedną z naczelnych zasad prawa budowlanego (zob. postanowienie NSA w Warszawie z 22 listopada 2005 r., II OZ 1026/05, LEX nr 40987). Przepis ten w swojej podstawowej treści wprowadza wszakże zakaz wejścia inwestora na teren cudzej nieruchomości bez zgody właściciela. Co do zasady inwestor winien zatem w sytuacji objętej dyspozycją art. 47 ust. 1 Prawa budowlanego, porozumieć się z właścicielem nieruchomości, potrzebnej do zrealizowania zamierzonego celu budowlanego. W przypadku braku współpracy ze strony właściciela tego rodzaju nieruchomości, może wystąpić do organu określonego w art. 47 ust. 2 Prawa budowlanego i tym samym ograniczyć prawo własności właściciela nieruchomości w trybie administracyjno-prawnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z omówionej wyżej normy prawnej należy wyprowadzić wniosek, iż inwestor może wejść w czasowe posiadanie nieruchomości osób trzecich: a/ za zgodą właściciela, na warunkach z nim uzgodnionych; b/ na mocy decyzji administracyjnej; c/ bez żadnej podstawy prawnej - stanowiąc nie tylko naruszenie własności, podlegającej ochronie na mocy przepisów Kodeksu cywilnego, ale także przepisów Prawa budowlanego (art. 47), wprowadzających zakaz ingerencji w cudzą własność przez inwestora. Nie jest wszakże wykluczona sytuacja w której mimo konieczności wykorzystania sąsiadującej z budową nieruchomości, inwestor nie zrealizuje obowiązków legalizujących jego ingerencję w prawo własności podmiotu trzeciego. W związku z powyższym zdaniem Sądu warunkiem objęcia danej sytuacji faktycznej dyspozycją art. 47 Prawa budowalnego jest realizacja procesu budowalnego podlegającego regulacjom tejże ustawy oraz obiektywna konieczność lub faktyczne wykorzystanie nieruchomości sąsiedniej w celu realizacji budowy (np. konieczność czasowego przejazdu przez grunt ze względu na brak bezpośredniego dostępu do ciągów komunikacyjnych, wykorzystanie części gruntu sąsiedniego w celu zgromadzenia materiałów budowalnych, zorganizowania zaplecza budowy itp.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaprezentowana wykładnia prawa realizuje w ocenie Sądu postulat spójności prawa, a także gwarantuje osobom trzecim, niezwiązanym z procesem budowalnym, maksymalną ochronę prawa własności, które może być ograniczone w imię swobody budowlanej inwestora, w ściśle określonych przypadkach. Postawiona teza nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji, gdy inwestor zleca faktyczne wykonanie danego obiektu budowlanego podmiotowi trzeciemu, tj. wykonawcy na podstawie odrębnego stosunku prawnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście tym, zwrócić należy uwagę na treść art. 647 k.c., który wyznacza zakres essentialia negotii umowy o roboty budowlane. Przepis ten nakłada na inwestora obowiązek dokonania czynności związanych z przygotowaniem robót, w szczególności przekazania „terenu budowy”. Przez teren budowy w rozumieniu art. 3 pkt 10 Prawa budowalnego należy natomiast rozumieć przestrzeń, w której prowadzone są roboty budowlane, wraz z przestrzenią zajmowaną przez urządzenia zaplecza budowy. Przez teren budowy należy rozumieć nie tylko działkę, na której realizowana jest inwestycja, ale również tereny przyległe bądź inne, których inwestor jest właścicielem bądź co do których posiada zgodę właściciela. W wielu bowiem przypadkach ze względu na powierzchnię działki, rozmiary obiektu lub zakres prac budowlanych nie jest możliwe lokalizowanie zaplecza na terenie działki przeznaczonej pod zabudowę (por. wyrok NSA z 20 marca 2003 r., IV SA 2276/01).</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powołanych przepisów nadmienić należy, iż pozwany ad. 1 jako Inwestor, w ramach stosunku prawnego łączącego go z Wykonawcą (w tym pozwanym ad. 2), wyłączył swoją odpowiedzialność kontraktową w przypadku konieczności zajęcia nieruchomości przyległych do terenu inwestycji, a raczej przerzucił w ramach umowy o roboty budowlane, obowiązki wynikające z art. 47 ust. 1 i 3 Prawa budowlanego na Wykonawcę. W myśl bowiem umowy o roboty budowlane, Wykonawca był zobowiązany uzyskać stosowne dokumenty i uzgodnienia z właścicielem nieruchomości, umożliwiające wejście czasowe na teren. Po zakończeniu robót Wykonawca miał natomiast obowiązek uporządkować teren, naprawić zaistniałe szkody oraz wypłacić właścicielom stosowne odszkodowanie (zob. pkt 1.5.10 - k. 320 oraz pkt 5.1 - k. 325 Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowalnych, stanowiącej integralną część umowy o roboty budowlane).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powyższego wynika, że Inwestor dopuszczał możliwość zajęcia nieruchomości sąsiadujących z terenem budowy, w toku realizacji inwestycji, stosownie do potrzeb Wykonawcy, a tym samym poszerzenia terenu budowy (w rozumieniu art. 3 pkt 10 Prawa budowlanego oraz art. 652 k.c.), przekazanego Wykonawcy na podstawie protokołu przekazania placu budowy z 08 lipca 2010 r. (k. 306-308). Przedmiotową praktykę, zważywszy na skalę omawianej inwestycji, możliwość różnego sposobu realizacji obiektu budowlanego przez Wykonawcę, uznać należy za jak najbardziej dopuszczalną, stanowiącą wyraz elastycznego podejścia do inwestycji, skracającego czas jej przygotowania oraz realizacji. Rzecz jednakże w tym, iż powołane postanowienia umowne, pozostawały skuteczne wyłącznie w obrębie stosunków łączących Inwestora oraz Wykonawcę, nie rozciągały się na podmioty trzecie, w tym powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Interes pozwanego ad. 1 został przy tym należycie zabezpieczony, dzięki wprowadzeniu na rzeczonym kontrakcie drogowym, funkcji Inżyniera Kontraktu, którego ogólne zadania określa art. 25 i 26 Prawa budowlanego, zaś szczegółowe kompetencje nakreślono w umowie o roboty budowlane (zob. Subklauzulę 3.1 w zw. z Subklauzulą 17.4 [k. 182-183 w zw. z k. 200 oraz k. 228, 269-270], Subklauzulę 3.3 [k. 229] Subklauzulę 10.5 [k. 194-195]. Dzięki tym uprawnieniom pozwany ad. 1, jako Inwestor miał możliwość realizacji obowiązków wynikających z art. 18 oraz 42 Prawa budowlanego, mimo powierzenia wykonania robót budowlanych Wykonawcy, a tym samym, posiadał realne narzędzia ochrony przed roszczeniami formułowanymi przez podmioty trzecie, związanymi z realizacją inwestycji budowlanej o tak dużej skali.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednym z podstawowych, ustawowych oraz umownych uprawnień Inżyniera Kontraktu, było prawo wydawania kierownikowi budowy lub kierownikowi robót poleceń, potwierdzonych wpisem do dziennika budowy, dotyczących usunięcia nieprawidłowości lub zagrożeń, dokonania poprawek bądź ponownego wykonania wadliwie wykonanych robót, wydawania poleceń, chroniących Inwestora przed roszczeniami osób trzecich, w tym roszczeniami wynikającymi z art. 18 w zw. z art. 42 Prawa budowlanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mimo tak szeroko ujętych uprawnień, zabezpieczenia interesu Inwestora, pozwany ad. 1 w toku realizacji inwestycji nie podjął żadnych działań zmierzających do ograniczenia i naprawienia szkody wyrządzonej powodowi przez Wykonawcę na spornej nieruchomości. Zachowanie pozwanego ad. 1 należy oceniać biorąc pod rozwagę następujące okoliczności: 1/ Pozwany ad. 1 w czwartym kwartale 2011 r. uzyskał bezpośrednio od powoda informację o naruszeniu jego prawa własności, destrukcyjnym i bezprawnym działaniu Wykonawcy; 2/ Powód skierował do pozwanego ad. 1 wezwanie do podjęcia przez Inwestora interwencji, naprawienia wyrządzonej przez Wykonawcę szkody, zaniechania dalszych naruszeń; 3/ Pozwany ad. 1 uzyskał potwierdzenie stanu rzeczy opisywanego przez powoda za pośrednictwem wyznaczonego inspektora z zakresu ochrony środowiska A. S.; 4/ Po wystąpieniu przez powoda na drogę prawną (w lutym 2012 r.), a zatem odebrania oczywistego sygnału, że poszkodowany będzie domagać się naprawienia przez Inwestora wyrządzonej mu szkody majątkowej, pozwany ad.1 przed odbiorem, części robót w okolicach wiaduktu nr (...) (ostatni kwartał 2012 r.) oraz drogi gminnej nr (...), nie podjął żadnych działań dyscyplinujących Wykonawcę do naprawienia szkody poniesionej przez powoda w związku z realizacją robót budowalnych związanych z budową ww. odcinka Autostrady (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe zaniechania pozwanego ad. 1 należy zakwalifikować nie tylko jako oczywiście bezprawne, ale dodatkowo także zawinione, w rozumieniu art. 415 k.c. (art. 416 k.c.). Zdaniem Sądu w stosunku do pozwanego ad. 1, mimo, że nie prowadzi on z formalnego punktu widzenia działalności gospodarczej, należy oczekiwać staranności wymaganej od przedsiębiorcy, trudniącego się przygotowaniem oraz nadzorem nad procesem budowlanym (art. 355 k.c.). Pozwany ad. 1 został wszakże powołany, w ściśle oznaczonym celu, do którego należy przygotowanie i realizacja inwestycji infrastrukturalnych państwa. Pozwany ad. 1 dysponuje odpowiednią kadrą, zapleczem technicznym oraz prawnym, pozwalającym mu na profesjonalną realizację powierzonych zadań ( Kierownik Projektu). Tym samym należy od niego oczekiwać wyższego miernika staranności aniżeli od zwykłego podmiotu obrotu cywilnoprawnego, odpowiedniego dla profesjonalisty, przedsiębiorcy. Pozwany ad. 1 nie zachował tymczasem, nawet minimum staranności, oczekiwanej od podmiotu niebędącego profesjonalistą, co dodatkowo stygmatyzuje zaniechanie pozwanego ad. 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście spełnienia przesłanki winy w rozumieniu art. 415 k.c., pozwany ad. 1 powoływał się na dyspozycję art. 429 k.c., zarówno w kontekście powierzenia wykonania robót profesjonaliście (Wykonawcy) jak również zlecenia sprawowania funkcji Inżyniera Kontraktu, podmiotowi zawodowo trudniącemu się sprawowaniem nadzoru nad robotami budowalnymi. W ocenie Sądu w realiach niniejszej sprawy, z przyczyn zasygnalizowanych już powyżej, powołany przepis nie znajdzie zastosowania. Nie pozwalają na to wnioski płynące z postępowania dowodowego, zaprezentowane wyżej rozważania w zakresie bezprawności zaniechania pozwanego ad. 1, stopień staranności oczekiwany od pozwanego ad. 1 oraz skala bezpośrednich zaniechań Inwestora.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z wykładnią prawa zaprezentowaną w orzecznictwie, którą Sąd podziela i przyjmuje za własną, a na którą zwrócono już uwagę powyżej, nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, które na podstawie art. 429 k.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem. Przepis art. 429 k.c. określa odpowiedzialność powierzającego czynności drugiemu na zasadzie winy. Odpowiedzialność ta jest samodzielna i niezależna od odpowiedzialności sprawcy bezpośredniego. Jest to odpowiedzialność za własne czyny i za własną winę, dlatego odróżnić należy zawinione działanie lub zaniechanie powierzającego czynności Inwestora, od zawinienia bezpośredniego sprawcy szkody (zob. wyrok SN z 09 sierpnia 2018 r., V CSK 427/17, LEX nr 2531716; wyrok SN z 24 maja 2007 r., II CSK 113/17, LEX nr 286755; wyrok SA w Szczecinie z 01 sierpnia 2019 r., I ACa 813/18, LEX nr 2719381; wyrok SA w Krakowie z 18 lutego 2015 r., I ACa 1645/14, LEX nr 1711462).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu za przypisaniem pozwanemu ad. 1, niezależnie od bezpośredniego sprawcy szkody odpowiedzialności deliktowej, przemawia kilka okoliczności. Za decydujące zdarzenie faktyczne uznać trzeba to, iż powód praktycznie od chwili przystąpienia do wykonywania robót przez Wykonawcę, zgłaszał wprost do Inwestora bezumowne korzystanie z nieruchomości. Powód wskazywał Inwestorowi konkretne szkody wyrządzone na spornej nieruchomości przez Wykonawcę (zob. pismo z 07 października 2011 r. wraz z potwierdzeniem odbioru - k. 1256-1257 t. VII, k. 1414-1414v t. VIII; zeznania świadka A. S. (2) - 00:35:06, 00:38:14-00:40:02, 00:45:48). Pozwany ad. 1 posiadał bezpośrednią wiedzę o zarzutach i roszczeniach powoda, którą potwierdziła osoba delegowana przez Inwestora do sprawdzenia tychże zarzutów. Mimo to, aż do końcowego odbioru robót budowalnych, Inwestor dysponujący ustawowymi i kontraktowymi narzędziami do dyscyplinowania Wykonawcy, nie podjął żadnych realnych działań zmierzających do ograniczenia i naprawienia poniesionej przez powoda szkody, a tym samym wyłączenia własnej odpowiedzialności odszkodowawczej. Brak aktywności ze strony pozwanego ad. 1 jest porażający, należy go wręcz odczytywać jako „proszenie się” o przypisanie Inwestorowi odpowiedzialności za szkody wyrządzone powodowi w toku procesu budowlanego. Pozwany ad. 1 poza powołaniem się na treść art. 429 k.c. oraz złożeniem umów z podmiotami trzecimi za pośrednictwem których realizował kontrakt drogowy, nie przytoczył żadnych rozsądnych argumentów i dowodów, wyjaśniających, tak daleko idącą ignorancję publicznego Inwestora, narażającą Skarb Państwa na odpowiedzialność odszkodowawczą względem powoda. Faktem jest, iż świadek A. S. (1) wskazał, iż pozwany ad. 1 kierował do Wykonawcy pisma w związku z naruszeniami zgłaszanymi przez powoda, niemniej jednak przez cały tok postępowania nie zostały one złożone do akt sprawy. Z tych też względów zaprezentowane w powyższym zakresie okoliczności w ocenie Sądu należało uznać za gołosłowne i niemające wpływu na zaprezentowaną ocenę zachowania a zasadniczo zaniechania pozwanego ad.1. Dodać również wypada, iż sytuacja sygnalizowana przez powoda nie była przypadkiem odosobnionym. Jak wskazał bowiem świadek M. Ł. oraz W. J. w przypadku złożenia przez właściciela nieruchomości skargi były wykonywane przez zespół Inżyniera Kontraktu opinie, które były przekazywane Kierownikowi Projektu. Ponadto zgłaszane naruszenia były także przedmiotem Rad Budowy, na których podlegały omówieniu. W świetle powyższego nie ulega wątpliwości, iż pozwany ad. 1 nie tylko miał wiedzę</p>\n<p class=\"lf-p\">o naruszeniach działek pozostających poza placem budowy ale również miał realny wpływ, oraz jak wskazano powyżej instrumenty kontraktowe, z których mógł i powinien skorzystać jako Inwestor, co też w niektórych przypadkach uczynił. Niestety przedmiotowe działania, pomimo obowiązków spoczywających na Inwestorze, nie zostały podjęte względem działek należących do powoda. Znamienne dla oceny zachowania pozwanego ad. 1 są również zeznania świadka A. S. (2), która wskazał, iż po sporządzonej przez nią notatce wskazującej na zaistniałe zmiany na gruncie powoda związanych z realizowanym zakresem robót inwestycji autostrady (...), nikt nie kazał jej sporządzić opinii czy też wskazać zakresu koniecznych prac do przywrócenia stanu naruszonych pod względem środowiskowym działek powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podsumowując powyższe rozważania, w ocenie Sądu pozwany ad. 1 ponosi względem powoda odpowiedzialność deliktową na zasadzie art. 415 k.c. (art. 416 k.c.), w zw. z art. 18 i 47 ust. 1 i 3 Prawa budowlanego. Zaniechania pozwanego ad. 1 jako Inwestora, sprawującego nadzór nad procesem budowlanym, uznać należało za bezprawne oraz zawinione. W tym miejscu dodać jedynie wypada, iż wyłączenia w/w odpowiedzialności pozwanego ad. 1 nie można dopatrywać się w fakcie, iż działka (...), działka (...) poza obszarem 434 m 2 oraz działka (...) poza obszarem 51 m 2 nie były konieczne do wykonania inwestycji, skoro pozwany ad. 1 aby otrzymać pozwolenie na budowę nie musiał przedstawić tytułu prawnego do dysponowania nimi. Zaprezentowane przez pozwanego ad. 1 stanowisko opiera się wyłącznie na istotności dokumentów administracyjnych, koniecznych do rozpoczęcia i prowadzenia procesu budowalnego. Powyższe jednak nie sposób utożsamiać z jak już wskazano terenem koniecznym do dojazdu w celu wykonania określonego obiektu. W tym przypadku prawo budowalne nie stawia wymagania posiadania tytułu prawnego do korzystania na w/w cel. W tej sytuacji podniesiony przez pozwanego ad. 1 zarzut braku konieczności zajęcia, korzystania z działek powoda, z której to okoliczności pozwany chciał wywieść dla siebie istotne skutki prawne, wobec nie podjęcia stosownej w tym zakresie inicjatywy dowodowej, zdaniem Sądu nie mógł odnieść pożądanego skutku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu powód wykazał także pozostałe przesłanki odpowiedzialności deliktowej pozwanego ad. 1 w postaci szkody oraz adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy zawinionym zaniechaniem Inwestora, a powstałą w majątku powoda szkodą majątkową. Odesłanie zawarte w art. 47 ust. 3 Prawa budowlanego nakazuje stosować do oceny roszczeń podmiotów trzecich za szkody wyrządzone przez Inwestora w ramach procesu budowlanego, reguły ogólne wynikające z Kodeksu cywilnego. Oznacza to, iż powód jako poszkodowany, posiadał w oparciu o art. 363 § 1 k.c. prawo wyboru, co do sposobu naprawienia szkody. Wyraźnego zaznaczenia wymaga więc, że podnoszone na etapie sporu sądowego zarzuty, strony pozwanej, według której wysokość dochodzonego przez powoda odszkodowania przewyższa wartość spornej nieruchomości są prawnie obojętne z uwagi chociażby na przedmiot ochrony, którym jest nieruchomość rolna, tj. część gruntu przeznaczona do prowadzenia działalności wytwórczej w rolnictwie (art. 46 1 k.c.). Z uwagi na jej właściwości i przeznaczenie, nie sposób tym samym utożsamiać ją z rzeczą ruchomą, której naprawa z uwagi na możliwość nabycia nowej, nieuszkodzonej lub w nowszej wersji, jest nieopłacalna, co tym samym prowadzi do redukcji wysokości odszkodowania. Ustosunkowując się do podniesionego zarzutu pozwanego, zgłaszanego również w ramach kwestionowania opinii sądowej, przywołać należy stanowisko biegłego M. T., który w odpowiedzi na powyższe wskazał, iż w niniejszej sytuacji nie może być mowy o wzbogaceniu się powoda skoro poprzez działania, których koszt wykonania został utożsamiony z wysokością odszkodowania, nastąpi wyłącznie przywrócenie stanu poprzedniego, tj. grunt będzie odpowiadał warunkom gruntu sklasyfikowanego w ewidencji gruntów na poziomie IIIa i IIIb. Ponadto podkreślić wypada, iż potwierdzenie tych zarzutów wymagało wiedzy specjalnej, powołania biegłego rzeczoznawcy, który określiłby szacunkową wartość nieruchomości powoda. Taki wniosek dowodowy nie został natomiast sformułowany przez stronę pozwaną, której twierdzenia w tym przedmiocie, postrzegać należy jako gołosłowne. Obecne zarzuty pozwanego ad. 1 w omawianym zakresie są tym bardziej zaskakujące, zważywszy na fakt, iż Inwestor odmówił wykupienia od powoda działki siedliskowej nr (...), której kształt i położenie, czyni ją w zasadzie nienadającą się do zamieszkania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Możliwy do dochodzenia przez powoda zakres i wartość szkody majątkowej poniesionej na skutek robót budowalnych związanych z budową autostrady (...), wyznacza treść art. 361 § 2 k.c. oraz art. 363 § 2 zd. 1 k.c. Wysokość szkody poniesionej przez powoda odpowiada realnym kosztom przywrócenia nieruchomości do stanu używalności sprzed daty objęcia jej w posiadanie na potrzeby wykonania robót budowlanych, według cen z daty ustalenia odszkodowania. Nadmienić należy, iż Sąd nie znalazł uzasadnionych podstaw do ustalenia wartości szkody według cen z daty jej powstania, tj. z lat 2011/2012. Celem niniejszego postępowania jest pozyskanie przez powoda środków pieniężnych pozwalających poszkodowanemu na przywrócenie stanu rzeczy, sprzed daty powstania szkody. Ze względu na znaczny upływ czasu (ponad 8 lat) ustalenie tychże kosztów w innej dacie aniżeli, data ustalenia odszkodowania uznać należałoby za niespełniające celu postępowania sądowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie i piśmiennictwie wyrażany jest pogląd, że podstawę do ustalenia rozmiarów szkody według cen istniejących w innej dacie niż dzień zamknięcia rozprawy stanowi sytuacja, w której poszkodowany w razie przyjęcia za miarodajne cen z daty wyrokowania wzbogaciłby się z naruszeniem zasad restytucji lub byłby pokrzywdzony ( tak SN w wyroku z 27 marca 1979 r., sygn. akt IV CR 46/79, publ. OSPiKA z 1979 r., nr 11 poz. 200). Ceny z daty innej niż dzień rozprawy mogą być zastosowane wówczas, gdy poszkodowany na mocy art. 354 § 2 k.c. powinien był dokonać transakcji zastępczej, której jednak zaniechał. Nie stanowią natomiast podstawy do zastosowania cen z innej daty niż czas wyrokowania ogólne, bliżej niesprecyzowane, względy słuszności ( tak Z. R., Zobowiązania z 2003 r., s. 99). Ponadto przyjmuje się, iż odstępstwo od cen z daty wyrokowania jest zasadne w przypadkach tzw. samonaprawienia szkody przez poszkodowanego, tj. likwidacji konkretnego uszczerbku. W tym bowiem przypadku punktem wyjścia dla ustalenia rozmiaru szkody jest wówczas data jego poniesienia ( A. S. Ustalenie odszkodowania w prawie cywilny, s. 153i n., s. 148).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc powyższe do okoliczności niniejszej sprawy nie sposób przyjąć aby którakolwiek z nich mogła mieć zastosowanie. Zaznaczyć należy, na co słusznie zwrócił uwagę powód, iż do chwili wyrokowania nie doszło do naprawienia szkody, tj. powód poza bieżącą uprawą realizowaną w granicach na jakie pozwalał stan gruntu, nie dokonał ani jego wymiany, ani też wgłębnej orki specjalistycznym sprzętem. Stan działek, tj. zakres i rodzaj zanieczyszczeń, zakres i stopień ubicia, naniesienia materiałów obcych, a na działce nr (...) nadal składowanie materiału, pozostał taki sam jaki był również w 2012 r. Uwzględniając wysokość dochodzonego przez powoda roszczenia w zakresie w jakim dotyczy naprawienia szkody na gruncie (tj. poza odszkodowaniem związanym z uszkodzeniem budynku mieszkalnego czy wynagrodzenia za korzystanie z gruntu), oraz koszt prac i materiałów wyliczonych przez biegłego w w/w zakresie, w ocenie Sądu nie zachodzi również sytuacja aby ustalenie odszkodowania wg aktualnych cen zmierzało do pokrzywdzenia powoda czy jego wzbogacenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do jednego z głównych zarzutów stanowiących również podstawę kwestionowania opinii biegłych ( wykonanych w toku postępowania oraz w ramach zabezpieczenia dowodu), tj. nie wykazania przez powoda stanu nieruchomości przed rozpoczęciem inwestycji Sąd uznał, iż sposób używania przez powoda spornej nieruchomości przed powstaniem szkody, został prawidłowo określony przez biegłego sądowego z zakresu ochrony środowiska. Nieruchomość była wykorzystywana przez powoda w przeważającej części jako użytki rolne (poza częścią działki siedliskowej, na której znajdował się sad owocowy oraz zabudowania), co potwierdzają nie tylko zeznania żony powoda E. M., ale także zeznania osoby postronnej - sąsiada A. P. oraz zeznania świadka zawnioskowanego przez pozwanego ad. 1 - J. M. (2) (00:21:46, 00:35:38 - protokół rozprawy z 10 kwietnia 2018 r.). Przeznaczenie nieruchomości na cele produkcji rolnej potwierdza także zdjęcie satelitarne nieruchomości z okresu sprzed wzniesienia obiektów budowalnych składających się na Autostradę (...), stanowiące Rysunek nr 5 do opinii zabezpieczającej biegłego G. W. (k. 112 akt I Co 37/12). Na zdjęciu tym widoczne są oznaki świadczące (według wiedzy powszechnej), o użytkowaniu nieruchomości na cele produkcji rolnej (równoległe i występujące w równych odstępach liniowe ślady wzrostu roślin, liniowe ślady po mechanicznej obróbce wierzchniej warstwy gleby). W ocenie Sądu poczynionych ustaleń i oceny w w/w zakresie, nie podważa protokół z 15 lipca 2010 r., w którym stwierdzono brak śladów zamieszkania. Oceniając powyższy dokument zaznaczyć należy, iż stwierdzony w nim stan odnosi się wyłącznie do nieruchomości budynkowej na działce nr (...), nie zawierając jednakże jakiejkolwiek wzmianki co do stanu gruntów, zakresu czy rodzaju stosowanych upraw na działkach nr (...), czy pozostałej części działki (...) poza budynkiem mieszkalnym i gospodarczym. W tym zakresie żaden z pozwanych pomimo obowiązków spoczywających na Wykonawcy nie dokonał wizji w/w działek i nie dysonował dokumentem, pozwalającym na ustalenie odmiennego stanu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Biegły sądowy z zakresu ochrony środowiska, w szczegółowy sposób wyznaczył również faktyczny zakres użytkowania nieruchomości w części gruntowej, na cele związane z procesem budowlanym. Opinia biegłego stanowi niepodważalne i jednoznaczne uszczegółowienie i potwierdzenie pozostałego, „ogólnego” materiału dowodowego świadczącego o zakresie powstałej szkody oraz sposobu w jaki do niej doszło. Rzeczone opracowanie specjalistyczne stanowi potwierdzenie zeznań świadków, opinii biegłego sądowego złożonej w ramach zabezpieczenia dowodu, dokumentacji fotograficznej. Naprawienie szkody przez stronę pozwaną winno polegać na przywróceniu nieruchomości funkcji sprzed daty powstania szkody, co ze względu na wybór powoda, winno odpowiadać rynkowym kosztom usunięcia z nieruchomości artefaktów, częściowej wymiany gruntu, spulchnienia gruntu za pomocą odpowiednich maszyn oraz technologii, według cen z daty ustalania odszkodowania. Łączny koszt wykonania tychże zabiegów według lokalnych stawek rynkowych, biegły oszacował na kwotę 152 043,35 zł. Suma ta wyznacza zakres szkody poniesionej przez powoda na skutek zawinionego zaniechania pozwanego ad. 1, w ramach odpowiedzialności deliktowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pomiędzy zawinionym zaniechaniem pozwanego ad. 1, a szkodą w powyższej wysokości zachodzi również zdaniem Sądu, adekwatny związek przyczynowy. Związek ten winien być postrzegany przez pryzmat treści art. 361 § 1 k.c. - jako normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Polski ustawodawca przyjął regułę adekwatnego związku przyczynowego wykluczającego z jego zakresu takie następstwa zaistniałego zdarzenia, które nie stanowiły normalnych, typowych konsekwencji podjętych zawinionych zachowań lub zaniechań. Związek przyczynowy jest kategorią obiektywną i należy go pojmować jako obiektywne powiązanie ze sobą zjawiska nazwanego przyczyną ze zjawiskiem określonym jako skutek (zob. wyrok SN z 08 grudnia 2005 r., III CSK 298/05, niepublikowany). Istnienie związku przyczynowego, determinowane jest okolicznościami faktycznymi konkretnej sprawy. Stąd za pomocą testu \"conditio sine qua non\" należy zbadać, czy określony skutek stanowi obiektywne następstwo zdarzenia, uznawanego za jego przyczynę, czy oceniany skutek nastąpiłby mimo braku wskazywanej przyczyny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak zaznaczono przy ocenie pierwszej przesłanki odpowiedzialności deliktowej, pozwany ad. 1 jako Inwestor posiadł wiedzę o wystąpieniu szkody na nieruchomości powoda co najmniej w dacie przeprowadzenia wizji, tj. 11 października 2011 r., dysponował narzędziami ustawowymi oraz kontraktowymi, których wdrożenie, pozwalałoby z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, na przywrócenie nieruchomości powoda do stanu sprzed daty powstania szkody. Inwestor mógł wydawać Wykonawcy wiążące polecenia związane z realizacją robót budowalnych, wpływać na działania Wykonawcy poprzez odmowę odbioru danej części robót budowlanych (a tym samym brak płatności za dany etap ich wykonania). Z doświadczenia zawodowego Sądu wynika, że wstrzymanie płatności, stanowi zazwyczaj skuteczny sposób motywujący do wykonywania poleceń inwestora. Realizacja uprawnień kontraktowych inwestora, znacznie upraszcza także cały proces naprawy szkody wyrządzonej osobie trzeciej. Wyłącza bowiem konieczność prowadzenia szczegółowego dochodzenia, wyjaśniania który z konsorcjantów (których odpowiedzialność jest solidarna, podobnie jak sposób płatności), wyrządził daną szkodę osobie trzeciej. Nie ulega także wątpliwości, że samo naprawienie szkody w toku budowy, jest znacznie łatwiejsze oraz tańsze. Wykonawca w obrębie placu budowy dysponuje bowiem zasobami technicznymi, ludzkimi oraz materiałowymi (np. ziemia zebrana z humusowania pasa drogowego), pozwalającymi na przywrócenie uszkodzonym gruntom ich pierwotnych właściwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Inwestor posiadał również możliwość naliczania Wykonawcy dyscyplinujących kar umownych. Pozwanemu ad. 1 na mocy postanowień kontraktu przysługiwało także umowne roszczenie o wykonanie zastępcze robót, polegających na uprzątnięciu placu budowy, naprawienie szkód powstałych w procesie budowalnym, w majątku osób trzecich i obciążenie nimi Wykonawcy. Należyte wykonanie zobowiązania, ze względu na przepisy Prawa zamówień publicznych, musiało być także zabezpieczone gwarancjami bankowymi. Mimo tak szerokiego wachlarza możliwości, powód nie podjął żadnych realnych działań dyscyplinujących Wykonawcę do naprawienia szkody oraz zaprzestania dokonywania bezprawnych naruszeń w ramach nieruchomości powoda. Znamiennym jest także, iż pozwany powołując się na wyłączenie swojej odpowiedzialności deliktowej na podstawie art. 429 k.c., nie przedstawił żadnego dowodu świadczącego o tym, że zwracał się do Inżyniera Kontraktu oraz Wykonawcy, o podjęcie działań zmierzających do naprawienia spornej szkody.</p>\n<p class=\"lf-p\">Bacząc na całokształt powołanych okoliczności, w ocenie Sądu, gdyby pozwany ad. 1 wywiązał się z obowiązków inwestora, wynikających z Prawa budowlanego, zrealizował swoje uprawnienia ustawowe oraz kontraktowe względem Wykonawcy, szkoda poniesiona przez powoda zostałaby naprawiona przed odbiorem robót budowalnych od Wykonawcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uwagi na wynik postępowania dowodowego, treść zarzutów podnoszonych przez pozwanych, podstawy faktyczne formułowanych przez powoda roszczeń należy wyjaśnić, że na kanwie niniejszego postępowania, pozwany ad. 2 również ponosi odpowiedzialność deliktową w oparciu o art. 415 k.c., tyle, że determinuje ją odmienny katalog działań i zaniechań składających się na przesłankę bezprawności oraz winy. Odmienny jest również zestaw okoliczności tworzących związek przyczynowy pomiędzy zawinionym działaniem lub zaniechaniem, a powstałą w majątku powoda szkodą. Dla obu pozwanych jednolicie postrzegana jest natomiast przesłanka szkody, chociaż jej rozmiar w przypadku pozwanego ad. 2, wobec poczynionych ustaleń faktycznych jest, węższy aniżeli pozwanego ad. 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesłankę winy oraz bezprawności działania pozwanego ad. 2 należy rozpatrywać wyłącznie przez pryzmat bezpośrednich działań i zaniechań, których skutkiem było wyrządzenie na nieruchomości powoda szkody opisanej w treści opinii biegłego sądowego z zakresu ochrony środowiska. W ocenie Sądu, bezprawna ingerencja w sferę prawa własności nieruchomości (art. 140 k.c.) może uzasadniać odpowiedzialność deliktową wynikającą z art. 415 k.c. (zob. też wyrok SN z 13 lutego 2004 r., II CK 437/02, LEX nr 602675).</p>\n<p class=\"lf-p\">Bezprawnym działaniem pozwanego ad. 2 było naruszenie prawa własności powoda bez jego zgody. Jednym z podstawowych uprawnień właściciela rzeczy, wynikających z treści prawa własności, jest korzystanie i rozporządzanie rzeczą, w szczególności pobieranie pożytków oraz innych dochodów z rzeczy w sposób wynikający ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia prawa. Zdaniem Sądu powód udowodnił, że pozwany ad. 2 korzystał ze spornej nieruchomości w zakresie działki nr (...) biegnącej wzdłuż wznoszonego nasypu drogowego prowadzącego na wiadukt nr (...) beż żadnej podstawy prawnej. Rzeczona działka przylega do drogi gminnej nr (...) oraz do pasa drogowego, nad którym pozwany ad. 2 wznosił wiadukt nr (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z zeznań świadka T. L., a także notatki służbowej inspektora z zakresu ochrony środowiska, pozwany ad. 2 wykorzystywał działkę nr (...) jako ciąg komunikacyjny dla dowozu materiałów oraz sprzętu. Według świadka T. L. naruszenie prawa własności powoda do działki nr (...) nastąpiło od chwili wykonania przez (...) S.A. nasypu drogowego prowadzącego do wiaduktu wykonywanego przez pozwanego ad. 2. Informacje przekazane przez tego świadka, co do sposobu korzystania z działki nr (...), znajdują także potwierdzenie w zeznaniach świadków E. M., A. P. oraz A. S. (2). Dodatkowo, biorąc pod uwagę zasady doświadczenia życiowego i logiki, tezę o wykorzystywaniu przez pozwanego ad. 2 działki nr (...) jako drogi dojazdowej do wiaduktu nr (...), potwierdza również siatka odwiertów wykonana przez biegłego sądowego M.</p>\n<p class=\"lf-p\">T. (k. 2128-2130 t. XI).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z zaprezentowanego przez biegłego rysunku wynika, że ubicie gruntu ciężkim sprzętem budowlanym na tejże działce, przebiega przez całą szerokość działki, w części przylegającej do nasypu drogowego drogi gminnej nr (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wina pozwanego ad. 2 w powyższym zakresie, również nie budzi zastrzeżeń Sądu. Pozwany ad. 2 przed rozpoczęciem robót budowlanych otrzymał wykaz działek, do których inwestor uzyskał prawo do czasowego zajęcia (zob. zeznania świadka T. L. - godz. 01:46:35; zeznania świadka I. S. - godz. 00:27:20). Ponadto należy przyjąć, że pozwanemu ad. 2, były znane postanowienia umowy o roboty budowlane, regulujące kwestię zajęcia i używania nieruchomości, niezbędnych do realizacji przedmiotu umowy (zob. pkt 1.5.10 - k. 320 oraz pkt 5.1 - k. 325 Specyfikacji Technicznej Wykonania i Odbioru Robót Budowlanych). Powyższe okoliczności świadczą w ocenie Sądu o wystąpieniu po stronie pozwanego ad. 2 winy umyślnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód wykazał w stosunku do pozwanego ad. 2 w zakresie działki nr (...) także szkodę oraz adekwatny związek przyczynowy, pomiędzy bezprawnym i zawinionym działaniem pozwanego ad. 2, a powstałą szkodą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ulega wątpliwości, że do szkody na działce nr (...) w zakresie określonym przez biegłego sądowego M. T., doszło na skutek ubicia gruntu ciężkim sprzętem budowalnym. Logicznym jest, że takowy sprzęt był wykorzystywany przez pozwanego ad. 2 do budowy wiaduktu (...). Według zeznań świadka E. M., pozwany ad. 2, wykorzystywał działkę nr (...) między innymi do dowozu przez samochody ciężarowe, betonu używanego do wzniesienia wiaduktu (...). Faktem powszechnie znanym jest to, iż waga samochodów ciężarowych do przewozu betonu (tzw. gruszek) wraz z obciążeniem sięga nawet kilkudziesięciu ton. Pozwany ad. 2 do wykonania wiaduktu potrzebował nadto elementów stalowych oraz innych materiałów budowalnych, które musiały zostać dowiezione w okolice budowy wiaduktu przez samochody ciężarowe. Ich waga z obciążeniem musiała oscylować w granicach co najmniej kilkunastu ton. Ruch tak ciężkich pojazdów, doprowadził w rezultacie do ubicia gruntu, uniemożliwiającego prowadzenie normalnej gospodarki rolnej, zgodnie z przeznaczeniem nieruchomości, zakłócenia wchłaniania wody pochodzącej z intensywniejszych opadów atmosferycznych. Z notatki służbowej inspektora z zakresu ochrony środowiska, wynika nadto, że na działce nr (...) pozwany ad. 2 składował materiały konstrukcyjne do budowy wiaduktu (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonując oceny odpowiedzialności pozwanego ad. 2, Sąd miał na względzie fakt, iż ze względu na zakres robót wykonywanych przez poszczególnych członków konsorcjum Wykonawcy, do ubicia gruntu na działce nr (...), mogło dojść także na skutek robót budowalnych wykonywanych przez (...) S.A., której zakres obejmował wykonanie nasypu drogi gminnej nr (...) prowadzącej na wiadukt (...) a także ogólne roboty drogowe i bitumiczne. Ze względu jednak na niewątpliwe wykorzystywanie działki nr (...) przez pozwanego ad. 2, odpowiedzialność tych podmiotów, należałoby postrzegać przez pryzmat art. 441 § 1 k.c. Pomiędzy członkami konsorcjum Wykonawcy, w ramach odpowiedzialności deliktowej, występuje odpowiedzialność solidarna. Oznacza to, że powód jako wierzyciel mógł dochodzić naprawienia szkody od każdego z dłużników z osobna (art. 366 k.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wartość przywrócenia działki nr (...) do stanu sprzed powstania szkody opiewa według wyliczeń biegłego sądowego na kwotę 36 962,60 zł. W takich też granicach pozwany ad. 2 odpowiada za szkodę wyrządzoną powodowi.</p>\n<p class=\"lf-p\">W zakresie szkody wyrządzonej na nieruchomości powoda w zakresie pozostałych działek (nr (...)), powodowi nie udało się wykazać odpowiedzialności deliktowej pozwanego ad. 2. Ze względu na odmienny zakres robót przypisanych poszczególnym członkom konsorcjum Wykonawcy, nie sposób w ocenie Sądu przypisać pozwanemu ad. 2, aby potwierdzona przez biegłego sądowego szkoda na pozostałych działkach, mogła wiązać się z zakresem robót wykonywanym przez pozwanego ad. 2. Zasady logiki i doświadczenia życiowego, wskazują, że pozostałe szkody zgłaszane przez powoda, potwierdzone przez biegłego sądowego, powstały najprawdopodobniej w wyniku realizacji robót budowalnych przez (...) S.A.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy, wbrew stanowisku powoda, zachowania pozwanego ad. 2, nie sposób traktować jako wypełniającego dyspozycję art. 422 k.c. To w jakim zakresie pozwany ad. 2 korzystał z nieruchomości powoda, możliwym było do ustalenia chociażby poprzez porównanie zakresu robót wykonywanych przez poszczególnych członków konsorcjum Wykonawcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem na gruncie omawianego przepisu osoba, która świadomie skorzystała ze szkody odpowiada za własny czyn. Jej odpowiedzialność jest inna niż odpowiedzialność bezpośredniego sprawcy szkody, nie obejmuje całości szkody wyrządzonej poszkodowanemu. Zwrócić trzeba także uwagę, że w przypadku odpowiedzialności osoby, która świadomie skorzystała z wyrządzonej szkody - najczęściej chodzi o czyn niedozwolony, który nie pozostaje w żadnym związku przyczynowym ze szkodą wyrządzoną poszkodowanemu (por. wyrok SN z dnia 15 lutego 1980 r., IV PR 371/79, OSPiKA 1981, nr 4, poz. 68). Pomiędzy czynem korzystającego a szkodą osoby trzeciej występuje wyłącznie związek o charakterze normatywnym, natomiast nie występuje adekwatny związek przyczynowy. Wynika to z faktu, że zachowanie korzystającego w postaci skorzystania ze szkody nie jest przyczyną szkody. Dlatego związek pomiędzy zachowaniem korzystającego a szkodą przebiega w przeciwnym niż zwykle kierunku, bowiem to nie zachowanie korzystającego jest przyczyną szkody, ale istnienie szkody stanowi warunek niezbędny zaistnienia zachowania korzystającego w postaci skorzystania ze szkody. Ponieważ odpowiedzialność osoby, która świadomie skorzystała ze szkody jest odpowiedzialnością za własny, a nie cudzy czyn, wobec tego zakres jej odpowiedzialności ograniczony jest do wysokości uszczerbku, jaki został utrwalony przez jej zachowanie (zob. A. Rzetecka – Gil [w] pkt 38-39 komentarza do art. 422 k.c. system informacji prawnej LEX 2011).</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od trafności powyższych rozważań, roszczenia powoda kierowane w stosunku do pozwanego ad. 2 podlegały w całości oddaleniu, ze względu na skuteczność, podniesionego przez pozwanego ad. 2 zarzutu przedawnienia. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 442 1 § 1 zd. 1 k.c.). Jak wynika z dołączonych akt sprawy I Co 37/12, powód powziął wiedzę o pozwanym jako podmiocie mogącym ponosić odpowiedzialność za wyrządzoną mu szkodę, co najmniej od 16 marca 2012 r. W tym dniu, powód w ramach postępowania o zabezpieczenie dowodu, sformułował wniosek o wezwanie do udziału w tymże postępowaniu pozwanego ad. 2 (k. 33-34 akt I Co 37/12). Powód wystąpił z roszczeniem procesowym przeciwko pozwanemu ad. 2 dopiero 28 kwietnia 2016 r. (k. 752), a zatem niemal rok po upływie trzyletniego terminu przedawnienia wynikającego z art. 442 1 § 1 zd. 1 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższego dodać wypada, iż prace wykonywane przez pozwanego ad. 2, w tym w zakresie wiaduktu (...) zostały zakończone w listopadzie 2012 r., co potwierdza wydane przez inwestora Świadectwo Przejęcia ( k. 1020). Z uwagi na powyższe bezsporne jest, iż z chwilą zakończenia robót na wiadukcie (...), doszło do zaprzestania działań przez pozwanego ad. 2 skutkujących utwardzeniem, zmianą właściwości gruntu na działce nr (...). Odmienne stanowisko prezentowane przez powoda, iż przedmiotowe czynności trwały jeszcze w 2013 czy nawet w 2014 roku nie zostały w toku niniejszego postępowania udowodnione. Zaznaczyć bowiem wypada, iż podmiotem kończącym obiekt (...) był (...) S.A., który przedmiotowe czynności na podstawie zawartej z pozwanym ad. 1 umowy wykonywał w 2014 - 2015 roku. Powód w ramach składanych wyjaśnień na rozprawie w dniu 10 marca 2020 r. przyznał natomiast, iż w/w Wykonawca nie realizował już przejazdów po jego działkach, w tym działce nr (...) albowiem w tym czasie istniały już drogi dojazdowe.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle przedstawionej chronologii, w tym czasu, w którym pozwany ad. 2 zakończył korzystanie z działki powoda nr (...) - tj. listopad 2012 r. oraz bezspornego faktu, tj. wiedzy pozyskanej przez powoda o podmiocie, który dokonywała w/w czynności najpóźniej w marcu 2012 r., roszczenie skierowane przeciwko pozwanemu ad. 2 w zakresie w jakim wskazano powyżej, nadal uznać należało za przedawnione. Trzyletni okres, w którym powód mógł skutecznie dochodzić naprawienia szkody od pozwanego ad. 2 upłynąłby bowiem najpóźniej w listopadzie 2015 r., tj. pół roku przed skierowaniem roszczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie należy wyjaśnić, że samo postępowanie o zabezpieczenie dowodu, nie przerywa biegu terminu przedawnienia. Norma prawna wynikająca z art. 123 § 1 pkt 1 k.c. łączy przerwanie biegu przedawnienia nie z czynnościami podjętymi w celu dochodzenia, ustalenia lub zabezpieczenia roszczenia, lecz z czynnościami podjętymi bezpośrednio w celu dochodzenia, ustalenia, zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. Za czynność podjętą bezpośrednio w jednym z wymienionych celów uznano tylko taką czynność, która już sama, bez potrzeby podjęcia jakiejkolwiek innej czynności, umożliwia osiągniecie tego celu (zob. uzasadnienie uchwały SN [3] z 16 stycznia 2004 r., III CZP 101/03, LEX nr 82431).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód nie wykazał także, aby działania pozwanego ad. 2, wypełniały znamiona czynu zabronionego mogącego zostać zakwalifikowanym jako zbrodnia lub występek na gruncie Kodeksu karnego. Umożliwiałoby to zastosowanie dłuższego, dziesięcioletniego terminu przedawnienia wynikającego z art. 442 1 § 2 k.c. W ocenie Sądu nie zachodzą także uzasadnione przesłanki mogące uznać podniesiony przez pozwanego ad. 2 zarzut przedawnienia, za stanowiący nadużycie prawa podmiotowego. Przekroczenie przez powoda terminu przedawnienia, zważywszy dodatkowo na fakt, że powód był reprezentowany już na etapie przedprocesowym przez zawodowego pełnomocnika, uznać należy za znaczące.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ze względu na zakres wykonywanych robót przez poszczególnych członków konsorcjum Wykonawcy, Sąd pominął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu budownictwa lądowego na okoliczności określone w pkt 4 petitum pozwu (k. 3, k. 2287). Nadmienić wypada, że odpowiedzialność deliktową w zakresie uszkodzenia budynków posadowionych na działce nr (...) w postaci popękanych ścian, śladów po zalaniu wodą, można przypisać wyłącznie (...) S.A.</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku roszczeń związanych z popękaniem ścian, odpowiedzialność tą należałoby wiązać z ruchem przedsiębiorstwa, pracą ciężkich maszyn budowalnych w bezpośredniej okolicy budynków powoda (art. 435 k.c.). Roboty budowalne w bezpośrednim obrębie działki nr (...) prowadził wyłącznie (...) S.A. Pozwany ad. 2 dowoził materiały na budowę wiaduktu, jednakże przez działkę nr (...), a ta była oddzielona od zabudowań powoda nasypem drogowym. Ponadto w przypadku pozwanego ad. 2, za skuteczny uznać należałoby zarzut przedawnienia roszczenia deliktowego powoda w omawianym zakresie. Odpowiedzialność pozwanego ad. 1, rozpatrywana pod kątem art. 47 ust. 1 i 3 Prawa budowlanego, nie wchodzi natomiast w tym przypadku w rachubę. Uszkodzenie ścian nie nastąpiło bowiem w związku z wejściem do budynku powoda, lecz ruchem przedsiębiorstwa (...) S.A.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli chodzi natomiast o roszczenia odszkodowawcze związane z podtopieniem budynków wodą, powód nie wykazał, aby szkoda ta wiązała się z rzekomym zatkaniem sączków wodnych na nieruchomości, naruszeniem przepustów melioracyjnych, za których drożność odpowiadał (...) S.A. Powód w toku oględzin nieruchomości przez biegłego sądowego z zakresu ochrony środowiska, nie był w stanie zlokalizować sączka odprowadzającego wodę z nieruchomości, jak również granic systemu melioracyjnego. Jak już wskazano powyżej, zarówno twierdzenia przedstawione przez powoda w w/w zakresie, jak również świadka A. P., z uwagi na nie przedłożenie planów systemu melioracyjnego, oraz nie wskazanie miejsca położenia sączka, który miał ulec uszkodzeniu, Sąd uznała za gołosłowne. W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu zbędnym było również prowadzenie postępowania dowodowego zmierzającego do określenia zakresu szkody oraz kosztów jej naprawienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konsekwencją powyższych rozważań, jest oddalenie powództwa w zakresie roszczenia o zapłatę kwoty 50 000,00 zł dochodzonego z tytułu zwrotu kosztów remontu budynków powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pochylając się nad roszczeniem powoda o zapłatę kwoty 32 692,00 zł tytułem bezumownego korzystania przez pozwanych z nieruchomości powoda, należy wstępnie zaznaczyć, iż odpowiedzialność tą w ramach podmiotów występujących po stronie pozwanej mógł ponosić zarówno pozwany ad. 2, w zakresie ograniczonym do części działki nr (...), używanej jako szlak komunikacyjny prowadzący do wiaduktu nr (...), co wynika z dyspozycji niżej wymienionych przepisów prawa materialnego, jak również pozwany ad. 1 w oparciu o art. 47 ust. 1 i 3 Prawa budowlanego w zw. z art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. w zw. z art. 230 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W myśl art. 225 k.c. w zw. z art. 224 § 2 k.c. samoistny posiadacz w złej wierze zobowiązany jest do wynagrodzenia właścicielowi za korzystanie z jego rzeczy. Przepis powyższy mocą art. 230 k.c. ma zastosowanie również do posiadacza zależnego w złej wierze. Odpowiedzialność pozwanego ad. 2, ograniczała się natomiast wyłącznie do części działki nr (...). Wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości dotyczy wszakże stanu faktycznego wykonywania czynności na nieruchomości właściciela, a zatem uwzględnia się stan faktyczny, który rzeczywiście wystąpił. Stąd dla uznania żądania zapłaty za zasadne, wymagało w pierwszym rzędzie ustalenia, że pozwany ad. 2 był posiadaczem gruntu (zależnym), a jego posiadanie było w złej wierze.</p>\n<p class=\"lf-p\">Postępowanie dowodowe wykazało zakres i sposób używania przez pozwanego ad. 2 działki nr (...). Odnosząc się natomiast do zagadnienia złej wiary posiadacza zależnego, należy wskazać, za wyrokiem SN z 23 lipca 2015 r., I CSK 360/14 (LEX nr 1770906), że w złej wierze jest ten, kto powołując się na przysługujące mu prawo wie, iż prawo to mu nie przysługuje albo też ten, kto wprawdzie nie ma świadomości co do nieprzysługiwania mu określonego prawa, jednakże jego niewiedza nie jest usprawiedliwiona w świetle okoliczności danej sprawy. Tym samym, dobrą wiarę wyłącza zarówno pozytywna wiedza o braku przysługującego prawa, jak i brak takiej wiedzy, wynikający z braku należytej staranności, a więc niedbalstwa. Z przyczyn wyłożonych już w ramach badania przesłanki winy pozwanego ad. 2 na gruncie art. 415 k.c., nie ulega wątpliwości, że pozwany ad. 2, bez wątpienia od początku miał świadomość, iż korzystanie z działki nr (...) następuje bez podstawy prawnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powodowi jako właścicielowi z tytułu bezumownego korzystania z jego mienia należy się bez wątpienia wynagrodzenie, odpowiadające kwocie, jaką mógłby uzyskać za korzystanie z gruntu, gdyby oddał rzecz do korzystania na podstawie umowy. Zarówno powstanie roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z rzeczy, jak i wysokość wynagrodzenia nie zależą od tego, czy właściciel w rzeczywistości poniósł jakiś uszczerbek, jakąkolwiek szkodę, a posiadacz uzyskał jakąś korzyść, czy efektywnie korzystał z rzeczy. Wysokość wynagrodzenia jest niezależna od rzeczywistych strat właściciela i rzeczywistych korzyści odniesionych przez posiadacza. O wysokości należnego właścicielowi wynagrodzenia decydują jednak stawki rynkowe za korzystanie z danego rodzaju rzeczy i czas posiadania rzeczy przez adresata roszczenia (zob. wyrok SA w Warszawie z 16 września 2015 r., VI ACa 1575/13, LEX nr 1936789).</p>\n<p class=\"lf-p\">Stosunek prawny z jakim należałoby wiązać możliwość korzystania przez Wykonawcę z nieruchomości powoda w ustalony w stanie faktyczny sposób, jest w ocenie Sądu umowa najmu gruntu (art. 659 i nast. k.c.). Dzierżawa (art. 693 i nast. k.c.) nie wchodzi tu w rachubę gdyż elementem przedmiotowo istotnym tego stosunku prawnego, jest poza oddaniem rzeczy do używania, także pobieranie pożytków. W przypadku nieruchomości rolnej, chodzi niewątpliwie o pożytki naturalne w postaci płodów rolnych. Używanie rzeczy powoda przez pozwanego ad. 2, sprowadzało się tymczasem wyłącznie do przejazdu przez nieruchomość.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pochylając się nad kwestią wysokości należnego powodowi wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, Sąd w ramach omawianego roszczenia dostrzega dwa zasadnicze problemy, uniemożliwiające uwzględnienie powództwa w tej części. Po pierwsze w przypadku najmu trwającego dłużej niż miesiąc (a z takim mielibyśmy do czynienia w niniejszym przypadku, umownego korzystania z nieruchomości przez pozwanego ad. 2), świadczenie należne właścicielowi winno być płatne właścicielowi raz w miesiącu (art. 669 § 2 k.c.). Powód tymczasem, formułując to roszczenie, przyjął jednorazowe wynagrodzenie, ustalone w oparciu o powierzchnię używanej nieruchomości, bez podania okresu, za który dochodzi od strony pozwanej wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z części nieruchomości. W tym miejscu zaznaczyć należy, iż bez wpływu na powyższe stanowisko pozostawało twierdzenie powoda wyrażone w ramach wysłuchania na rozprawie 10 marca 2020 r., w toku którego wskazał początkowo, iż przedmiotowe wynagrodzenie obejmuje okres od 2011 do 2015 roku a następnie po wskazaniu daty złożenia pozwu sprecyzował, iż okres ten zakończył się w marcu 2014 r. Oznaczenie w/w ram czasowych w żaden sposób nie zostało odniesione do kwoty żądanego wynagrodzenia, w tym sposobu jego określenia, czy wskazanego powyżej miesięcznych okresów za jakie ewentualnie by przysługiwało.</p>\n<p class=\"lf-p\">Drugi problem stanowią przyjęte przez powoda stawki wynagrodzenia, wprost zaczerpnięte z umów „dzierżawy”, łączących go z pozwanym ad. 1. Strona pozwana kwestionowała od początku wartość roszczeń dochodzonych przez powoda. Ustalenie stawki najmu nieruchomości gruntowej, wymagało bez wątpienia wiedzy specjalnej. Oznacza to, iż powód, na którym spoczywał ciężar dowodu, winien wykazać nie tylko zasadności roszczenia co do zasady (co powodowi częściowo się udało), ale także co do wysokości. Powód mimo zajęcia jednoznacznego stanowiska w tym przedmiocie przez pozwanych, nie podjął właściwej inicjatywy dowodowej, zmierzającej do wykazania swoich żądań, co do wysokości. Jednocześnie Sąd zważywszy na profesjonalne zastępstwo procesowe powoda, nie znalazł uzasadnionych podstaw do przeprowadzenia z urzędu dowodu na tę okoliczność.</p>\n<p class=\"lf-p\">W celu wyczerpania zarzutów pozwanego ad. 1 podnoszonych w toku instancji, należy odnieść się również do zarzutu przedawnienia roszczeń z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości powoda. Roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości nie ma charakteru okresowego, termin przedawnienia wynosi więc sześć lat (art. 118 k.c. w zw. z art. 5 ust. 1 z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw), z zastrzeżeniem, że w wypadku, gdy nieruchomość została zwrócona roszczenie to przedawnia się z upływem roku od dnia zwrotu (art. 229 § 1 k.c. w zw. z art. 230 k.c.). Właściciel może zatem dochodzić roszczeń, które nie przedawniły się, według ogólnych terminów z art. 118, z tym że po zwrocie rzeczy - tylko do upływu roku od tej daty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu w okolicznościach niniejszego przypadku, należy przyjąć, że roszczenie powoda kierowane w stosunku do pozwanego ad. 2, nie uległo wszakże przedawnieniu, ale wygasło na podstawie art. 229 § 1 k.c. w zw. z art. 230 k.c. przed wystąpieniem z powództwem zarówno przeciwko pozwanemu ad. 2. jak i pozwanemu ad. 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla przyjęcia okoliczności, że nastąpił zwrot rzeczy w rozumieniu art. 229 k.c. wymagana jest po stronie posiadacza świadomość oddania władztwa nad rzeczą, a po stronie właściciela wola objęcia władztwa. Pojęcie zwrotu rzeczy odnosi się do odzyskania przez właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą (zob. m.in. wyrok SN z 04 listopada 2011 r., I CSK 22/11, OSNC-ZD z 2013r nr 1 poz. 2). W okolicznościach niniejszej sprawy należy przyjąć, że datą w której pozwany ad. 1 najpóźniej mógł zwrócić powodowi część działki nr (...), używanej do transportu materiałów na budowę wiaduktu (...), jest moment odbioru przez Inwestora, tej części robót, co nastąpiło pod koniec 2012 r. Logicznym jest, że wraz z końcem rzeczonych robót, pozwany ad. 2, nie miał już potrzeby korzystania z nieruchomości powoda. W przypadku pozostałych działek, zwrot przez (...) S.A. nastąpił już w połowie 2012 r., kiedy podmiot ten opuścił plac budowy. W ocenie Sądu przedmiotową tezę, potwierdza dokumentacja fotograficzna oraz wnioski zawarte w treści opinii biegłego sądowego w ramach zabezpieczenia dowodu. W maju 2013 r., tj. w okresie, w którym biegły z zakresu ochrony środowiska dokonywał oględzin nieruchomości powoda (w ramach zabezpieczenia dowodu) brak było jakichkolwiek „świeżych” śladów działalności Wykonawcy. Sam powód natomiast w wyjaśnieniach w charakterze strony stwierdził, że podmiot, który przejął budowę po upadłym (...) S.A. (dokończenie robót na nasypie drogi gminnej nr (...), wykonanie nawierzchni wiaduktu oraz pasa drogowego Autostrady (...)), nie wyrządził w jego nieruchomości żadnej szkody. Zwrócić należy także uwagę, że jak wynika z ustaleń biegłego w niniejszym postępowaniu, powód po zakończeniu robót w obrębie wiaduktu (...), zaczął uprawiać sporną nieruchomość, przeciwdziałając skutkom erozji gleby, wynikającej z porzucenia gruntu. Kwestia ta była przedmiotem zarzutów pozwanego ad. 1, i podlegała szczegółowemu badaniu przez biegłego. Powód odzyskał pełne władztwo nad całą nieruchomością pod koniec 2012 r. Wstrzymywał się z używaniem nieruchomości, z oczywistych przyczyn do momentu zabezpieczenia dowodu (maj 2013). Po dokonaniu czynności w ramach zabezpieczenia dowodu, powód podejmował regularnie czynności mające na celu zachowanie rolniczego charakteru nieruchomości. (...) S.A. opuścił plac budowy w połowie 2012 r., pozwany ad. 2 pod koniec 2012 r., powód zaś, który odzyskał władztwo nad nieruchomością, nie kieruje żadnych zarzutów w stosunku do (...) S.A., należało stwierdzić, że, spełniły się obiektywne przesłanki, świadczące o zwrocie rzeczy w rozumieniu art. 229 k.c. w zw. z art. 230 k.c. już na kilka lat przed wystąpieniem przez powoda z roszczeniami procesowymi zarówno</p>\n<p class=\"lf-p\">w stosunku do pozwanego ad. 1 (14 marca 2014 r.) jak i w stosunku do pozwanego ad. 2 (28 kwietnia 2016 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym stanie rzeczy Sąd przyjął, że roszczenie powoda o zapłatę wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, podlegało w całości oddaleniu zarówno z uwagi na brak wykazania jego wysokości, ale także wobec jego wygaśnięcia ze względu na upływ rocznego terminu zawitego wynikającego z art. 229 k.c. w zw. z art. 230 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, roszczenia powoda pozostawały zasadne wyłącznie w stosunku do pozwanego ad. 1, przy czym z uwagi na treść art. 321 § 1 k.p.c. jedynie w zakresie zapłaty kwoty 152 000 zł, pomimo, iż biegły sądowy określił koszt prac i materiałów, koniecznych do przywrócenia stanu poprzedniego nieruchomości na kwotę 152 043,35 zł. Zaznaczyć jednak należy, iż powód swoje roszczenie dochodzone z w/w tytułu określił na kwotę 152 000 zł wobec czego Sąd pomimo wniosków zwartych w opinii biegłego, nie mógł orzec ponad żądanie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód domagał się od pozwanego ad. 1 w oparciu o art. 455 k.c. w zw. z art. 481 k.c. odsetek ustawowych od zasądzonego świadczenia począwszy od 27 stycznia 2012 r. do dnia zapłaty. Zważywszy, iż powód 23 stycznia 2012 r. wystosował do pozwanego ad. 1 stosowne wezwanie do zapłaty, obejmujące świadczenie, którego zasadność została częściowo potwierdzona w ramach niniejszego postępowania, odebrane 26 stycznia 2012 r. (k. 16-17, 17v), żądanie odsetkowe należałoby uznać za zasadne począwszy od 06 lutego 2012 r. Wezwanie do zapłaty zawierało bowiem zakreślony termin 14 dni na spełnienie świadczenia, pozwany ad. 1 jednak już przed upływem tego terminu, w piśmie z 06 lutego 2012 r. odmówił spełnienia świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rzecz jednak w tym, iż ustalenie wartości spornego świadczenia, nastąpiło według cen z daty ustalenia odszkodowania, a jak wskazano powyżej, co pozostawało zgodne ze stanowiskiem strony powodowej, nie istniały szczególne okoliczności uzasadniające określenia powyższego wg innej daty, w tym daty z wezwania do zapłaty. W tej sytuacji, zasadność żądania odsetkowego począwszy od 06 lutego 2012 r., budzi poważne wątpliwości Sądu. Roszczenie odsetkowe ujmowane jest jako swoistego rodzaju rekompensata za brak możliwości skorzystania z danej puli środków pieniężnych od momentu wymagalności roszczenia o zapłatę, potwierdzonego następnie orzeczeniem sądu. Ta funkcja odsetek ze względu na charakter dochodzonego świadczenia, nie wchodzi w rachubę, skoro celem postępowania jest uzyskanie środków potrzebnych do przywrócenia nieruchomości stanu sprzed powstania szkody. Odsetki ustawowe za opóźnienie mogą także spełniać funkcję waloryzacyjną. W sytuacji jednak gdy wartość świadczenia powoda ustalana była według cen z daty późniejszej, aniżeli wezwanie do zapłaty, uwzględniającej wzrost kosztów materiałów i usług niezbędnych do przywrócenia stanu sprzed wyrządzenia szkody, nie sposób mówić o spełnieniu waloryzacyjnej funkcji odsetek ustawowych. Przyznanie odsetek ustawowych za opóźnienie od 06 lutego 2012 r. w stanie faktycznym sprawy prowadziłoby do nieuzasadnionego wzbogacenia powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawiona powyżej argumentacja znajduje również uzasadnienie w ukształtowanym na tym tle orzecznictwie, w którym przyjęto, iż zasądzenie odsetek ustawowych od odszkodowania ustalonego według cen obowiązujących w chwili wyrokowania za okres poprzedzający te datę prowadziłoby do podwójnej kompensacji tego samego uszczerbku majątkowego, doznanego przez poszkodowanego wskutek spadku siły nabywczej, na dwóch podstawach prawnych - art. 471 § 1 i 2 k.c. oraz art. 363 § 2 k.c. Nie dopuszczalne jest tym samym stosowanie równolegle dwóch mechanizmów waloryzacyjnych, to znaczy polegających na ustaleniu wysokości szkody na chwilę orzekania oraz odsetek za okres wsteczny, tj. od dnia wezwania do zapłaty. Ponadto tak określona wysokość odszkodowania uwzględnia wszystkie niekorzystne dla strony zmiany siły nabywczej pieniądza, które nastąpiły po powstaniu zdarzenia wywołującego obowiązek jego naprawienia. Odsetki w takiej bowiem sytuacji należą się od chwili określenia szkody i odszkodowania, gdyż dopiero od wtedy można mówić o opóźnieniu dłużnika ( tak SN w wyroku z 10 lipca 2019 r., V CSK 120/18 niepubl., w wyroku z 7 lipca 2011 r., II CSK 635/10 niepubl., w wyroku z 6 września 2017 r. I CSK 15/17 oraz SA w Warszawie w wyroku z 15 lutego 2016 r. VI ACa 50/15 niepubl.) Z tego względu Sąd uznał, że właściwszą datą, od której należy przyjmować stan opóźnienia powoda w spełnieniu świadczenia należnego powodowi, biorąc pod uwagę waloryzacyjną funkcję odsetek ustawowych za opóźnienie, jest moment doręczenia pozwanemu ad. 1 przygotowanej przez biegłego sądowego ostatniej pisemnej, uzupełniającej opinii sądowej z 14 października 2019 r. (k. 2110 t. XI), tj. 7 listopada 2019 r. Wskazać należy, iż przedmiotowa opinia stanowiła podstawę do czynienia końcowych ustaleń faktycznych w zakresie wysokości szkody, zaś żadnej ze stron nie udało się podważyć wniosków biegłego wynikających z jej treści. Biegły przy kalkulacji kosztów przywrócenia nieruchomości do stanu sprzed powstania szkody brał pod uwagę wartość cen i usług z daty sporządzenia tejże opinii pisemnej (k. 2124). Od tego moment, tj. 7 listopada 2019 r. należało więc przyjąć, że pozwany ad. 1 znajduje się w opóźnieniu w spełnieniu należnego powodowi świadczenia pieniężnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W zakresie kosztów postępowania Sąd orzekł w stosunku do pozwanego ad. 2 zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik postępowania, tj. na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., natomiast w stosunku do pozwanego ad. 1 zgodnie z zasadą stosunkowego rozdzielnia kosztów, tj. na podstawie art. 100 k.p.c. mając na uwadze fakt, iż powód wygrał w 65 % natomiast pozwany ad. 1 w 35% Z tych też względów Sąd zasądził od powoda na rzecz B. a K., k.s. w P. kwotę 7 217 zł, ustalonej jako suma opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł i wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 10 800 zł określonego na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (j. t. Dz. U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.) mając na uwadze fakt, iż sprawa została wszczęta w 2014 r., przez co w/w regulacja znajduje zastosowanie zgodnie § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (j. t. Dz. U. z 2018 r. poz. 265).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uwagi na zastępstwo procesowe pozwanego ad. 1 przez Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oraz wskazany powyżej stosunek w jakim powinno nastąpić rozliczenie kosztów, powyższe Sąd odniósł do kosztów zastępstwa poniesionych przez w/w podmiot, które należało określić na kwotę 7 350 zł obliczonych na podstawie § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (j. t. z 2013 r. poz. 461) - 7 200 zł oraz 150 zł ustalone na podstawie § 6 pkt 3 w zw. z § 13 ust. 2 pkt 1 (25% od 600 zł) cyt. rozporządzenia w związku z zastępstwem pozwanego w postępowaniu skargowym na orzeczenie referendarza sądowego z dnia 3 lipca 2018 r., w której jako wpz wskazano 2 921 zł ( skarga k. 1750).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uwagi na fakt, iż powód przegrał w 35% , w takim zakresie powinien ponieść koszty zastępstwa wyłożone przez stronę pozwaną, które przysługują Skarbowi Państwa - Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej w myśl art. 32 ust. 3 ustawy z dnia 15 grudnia 2016 r. o Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2020 r., poz. 762) i na rzecz w/w podmiotu zostały one zasądzone w wysokości 2 572,50 zł (35% x 7350 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">W zakresie pozostałych kosztów należy wskazać, iż powód w toku niniejszego postępowania wyłożył następujące kwoty:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>11 735 zł - tytułem opłaty od pozwu ( k. 14-15);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>7 200 zł - tytułem wynagrodzenia pełnomocnika - ustalone zgodnie z § 6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (j.t. Dz. U. z 2013 r. poz. 490);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>150 zł - zaliczka na poczet wynagrodzenia tłumacza ( k. 870), wykorzystana w całości zgodnie z postanowieniem z 23 czerwca 2016 r. ( k. 874);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>2 000 zł - zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego ( k. 1434), wykorzystana w całości zgodnie z postanowieniem z 4 stycznia 2018 r. ( k. 1591);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>1 500 zł - zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego ( k. 2089), wykorzystana w całości zgodnie z postanowieniem z 15 listopada 2019 r. ( k. 2179); łącznie tytułem wydatków 15 385 zł i tytułem wynagrodzenia pełnomocnika 7 200 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany ad. 1 w toku postępowania poza wskazanymi już powyzej kosztami zastępstwa procesowego poniósł wydatki w wysokości:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>1 000 zł - zaliczka na poczet wynagrodzenia tłumacza ( k. 412), wykorzystana w całości zgodnie z postanowieniem z 17 czerwca 2015 r. ( k. 583);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>1 132,35 zł - uzupełnienie zaliczki na poczet wynagrodzenia tłumacza przyznanego postanowieniem z 17 czerwca 2015 r. ( k. 589, k. 583);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>70 zł - zaliczka na poczet zwrotu kosztów stawiennictwa świadka W. J. przyznanych postanowieniem z 22 grudnia 2016 r. ( k. 1211-1212, wpłata k. 1227);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>1 000 zł - zaliczka na poczet wynagrodzenia biegłego ( k. 1641), wykorzystana w zakresie kwoty 708,37 zł zgodnie z postanowieniem z 31 sierpnia 2018 r. ( k. 1769-1773) oraz w zakresie kwoty 291,63 zł zgodnie z postanowieniem z 7 listopada 2018 r. ( k. 1832-1833);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>455 zł - uzupełnienie zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego przyznanego postanowieniem z 7 listopada 2018 r. ( k. 1832-1833, k. 1874); łącznie 3 657,35 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze stosunek w jakim roszczenie zostało uwzględnione oraz wydatki poniesione przez powoda i pozwanego ad. 1, Sąd na wskazanej powyżej podstawie zasądził od pozwanego ad. 1 na rzecz powoda kwotę 13 400,18 zł {[15 385 zł - wydatki powoda + 3 657,35 zł - wydatki pozwanego ad. 1] x 65 % = 12 377,53 zł - 3 657,35 zł (wydatki poniesione przez pozwanego) = 8 720,18 + (7200 zł wynagrodzenie pełnomocnika x 65% ) = 13 400,18 zł)}.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (j. t. Dz. U. z 2020r. poz. 365) Sąd dokonał rozliczenia pozostałych wydatków poniesionych tymczasowo przez Skarb Państwa, w postaci:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia tłumacza niepokrytych w całości przez stronę powodową przyznanych postanowieniem z 23 czerwca 2016 r. w wysokości 957,38 zł ( k. 874) wypłaconych z sum Skarbu Państwa w zakresie kwoty 807,38 zł;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia tłumacza przysięgłego j. czeskiego w wysokości 87,03 zł przyznanego postanowieniem z 12 listopada 2015 r. ( k. 632);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia tłumacza przysięgłego j. czeskiego w wysokości 87,03 zł przyznanego postanowieniem z 22 lutego 2016 r. ( k. 731-732);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia biegłego M. T. niepokrytych w całości przez stronę powodową przyznanych postanowieniem z 4 stycznia 2018 r. ( k. 1591-1594) w wysokości 6 977,63 zł wypłaconym z sum Skarbu Państwa w zakresie kwoty 4 977,63 zł;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia biegłego M. T. niepokrytych w całości przez stronę pozwaną przyznanych postanowieniem z 21 sierpnia 2018 r. ( k. 1769-1773) w wysokości 1 416,74 zł wypłaconym z sum Skarbu Państwa w zakresie kwoty 708,37 zł;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia biegłego M. T. niepokrytych w całości przez stronę pozwaną przyznanych postanowieniem z 7 listopada 2018 r. (k. 1832-1833) w wysokości 1 493,27 zł wypłaconym z sum Skarbu Państwa w zakresie kwoty 746,64 zł;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia biegłego M. T. za złożenie ustnej opinii na rozprawie 18 marca 2019 r. przyznanego postanowieniem z 4 kwietnia 2019 r. w kwocie 309,08 zł ( k. 1904-1905);</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenie biegłego M. T. niepokrytych w całości przez stronę powodową przyznanych postanowieniem z 15 listopada 2019 r. ( k. 2179) w wysokości 6 912,40 zł wypłaconym z sum Skarbu Państwa w zakresie kwoty 5 412,40 zł;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zwrotu kosztów wynagrodzenia biegłego M. T. za złożenie ustnej opinii na rozprawie 29 stycznia 2020 r. przyznanego postanowieniem z 28 lutego 2020 r. w kwocie 319,22 zł ( k. 2244)</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>łącznie 13 454,78 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze wskazany powyżej stosunek w jakim roszczenie zostało uwzględnione Sąd nakazał pobrać od pozwanego ad 1 na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 8 745,61 zł (65 % z kwoty 13 454,78 zł) i od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 4 709,17 zł (35% z kwoty 13 454,78 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">ZARZĄDZENIE 1. (...) (...)</p></div>", "next": 0}