{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">naruszenie przepisów prawa materialnego przez ich niewłaściwe zastosowanie, tj. art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z postanowieniami § 2 ust. 1 i § 2 ust. 2 i § 4 ust.3 i § 6 ust. 3 umowy oraz § 19 ust. 5 regulaminu w związku z § 1 ust. 1 umowy i § 2 regulaminu kredytu w związku z art. 3851 § 1 k.c., poprzez wadliwą ich wykładnię wyrażającą się w przyjęciu, że postanowienia indeksacyjne kredytu rażąco naruszały dobre obyczaje i jednocześnie interes Kredytobiorców jako konsumentów, ponieważ dowolnie pozwalały powodowi ustalać kursy waluty, do której był indeksowany kredyt, podczas gdy w rzeczywistości mechanizm ten ujęty w konkretnych dokumentach, integralnych z umową, wskazywały, a szczególnie w umowie kredytu że kursy te były kształtowane w oparciu o rynek międzybankowy i w oparciu o obiektywne kryterium jakim jest kurs średni NBP zatem na podstawie czynników obiektywnych i niezależnych od powoda;</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5.</span>naruszenie przepisów prawa materialnego art. 58 § 2 k.c. i art. 385 1 § 1 i 2 k.c. przez ich niewłaściwe zastosowanie, to jest uznanie, że skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień indeksacyjnych jest niemożność dalszego trwania umowy w ustalonym przez strony kształcie, czyli jej nieważność, podczas, gdy taki skutek przez art. 358 1 § 1 i 2 k.c. nie jest przewidziany, a za hipotetycznie abuzywne może zostać uznane wyłącznie odesłanie do czynnika kompetencyjnego w postaci Tabeli Kursów powoda. Tym samym skutkiem uznania za abuzywne kursu tabelarycznego powoda winno być, że w miejsce kursu tabelarycznego ustalanego przez powoda zastosowany powinien być kurs ustalony przez konstytucyjny organ kontroli państwowej i ochrony prawa czyli Narodowy Bank Polski, 6. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 3851 § 2 k.c. w zw. z art. 56 k.c., art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. XLIX ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające kodeks cywilny oraz art. 41 prawa wekslowego poprzez ich niezastosowanie do spornej umowy, w sytuacji, gdy rekonstrukcja norm umownych w oparciu o powołane przepisy doprowadziłaby do utrzymania umowy, jej charakteru w oparciu o przepis, który nie odsyła do ustalonych zwyczajów, za to realizuje postulat utrzymania umowy i to w kształcie nienaruszającym prawa wspólnotowego, 7. naruszenia prawa materialnego tj. art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 i zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe z dnia 29 sierpnia 1997 r. oraz w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 165, poz. 984), poprzez ich niewłaściwe niezastosowanie, wskutek czego pomimo wejścia w życie powyższych przepisów postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., gdyż od wejścia w życie powyższej nowelizacji Prawa bankowego strona zobowiązana mogła spłacać raty kredytu bezpośrednio w walucie indeksacji pozyskując ją na rynku na akceptowalnych przez siebie zasadach i bez konieczności korzystania z pośrednictwa banku i oferowanych przezeń kursów wymiany.</div>\n<p class=\"lf-p\">Mając powyższe na uwadze, powód wniósł o:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1.</span>uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z powodu nierozpoznania przez Sad I instancji istoty sprawy; ewentualnie o zmianę wyroku przez Sąd II instancji i zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kwoty 2.274.000,32 PLN, na którą składa się: - kwota 2.190.079,66 PLN tytułem kapitału wraz z odsetkami umownymi w wysokości czterokrotności stopy lombardowej NBP rocznie od dnia 25.09.2015 r. do dnia zapłaty, - kwota 45.077,48 PLN z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, - kwota 38.038,18 PLN z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty, - kwota 805,00 PLN 2. zasądzenie solidarnie od pozwanych na rzecz powoda kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji wg norm przepisanych.</div>\n<p class=\"lf-p\">W odpowiedzi z dnia 22 listopada 2021 roku na apelację powoda (k. 1042-1045) pozwani wnieśli o oddalenie tej apelacji w całości i zasądzenie od powoda na ich rzecz kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed sądem II instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odpowiedzi z dnia 22 listopada 2021 roku na apelację pozwanych (k. 1047-1049v) powód wniósł o oddalenie tej apelacji w całości i zasądzenie solidarnie od pozwanych na jego rzecz kosztów procesu za II instancję.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny zważył, co następuje.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacje wywiedzione przez obie strony okazały się bezzasadne i jako takie zostały zgodnie z art. 385 k.p.c. oddalone.</p>\n<p class=\"lf-p\">W polskiej procedurze cywilnej obowiązuje model apelacji pełnej (cum beneficio novorum). Sąd odwoławczy rozpoznaje ponownie merytorycznie w granicach zaskarżenia całą sprawę, a nie tylko samą apelację – zob. postanowienie SN z 16.03.2021 r., I USK 166/21, LEX nr 3220176. W ramach ustalonego stanu faktycznego z urzędu stosuje przy tym właściwe prawo materialne – tak wyrok SN z 24.06.2020 r., IV CSK 607/18, LEX nr 3048217. Wiążące dla sądu II instancji są natomiast zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyrok SA w Lublinie z 11.05.2021 r., I ACa 517/20, LEX nr 3188397). Bez zarzutu naruszeń takich rozważać nie można, choćby miały one wpływ na wynik sprawy. Wyjątkiem od tej ostatniej zasady jest nieważność postępowania, którą sąd odwoławczy w granicach zaskarżenia bierze pod uwagę z urzędu (art. 378 § 1 zdanie drugie kpc), do czego jednak w niniejszej sprawie nie było podstaw. Z obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika jednak konieczność osobnego omówienia w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Wystarczy, jeśli sąd odwoławczy odniesie się do zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one w całości rozważone przed wydaniem rozstrzygnięcia – tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., sygn. akt I CSK 709/20 i powołane tam orzecznictwo. Na podstawie art. 391 § 1 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym znajduje odpowiednie zastosowanie przepis § 2 art. 327 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.p.c., stosownie do którego uzasadnienie wyroku sporządza się w sposób zwięzły – tak T. Wiśniewski [w:] D. Dończyk, J. Iwulski, G. Jędrejek, I. Koper, G. Misiurek, M. Orecki, P. Pogonowski, S. Sołtysik, D. Zawistowski, T. Zembrzuski, T. Wiśniewski, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom. II. Artykuły 367–505(39), Warszawa 2021, art. 387. Jeżeli zarzuty apelacyjne są ponadprzeciętnie rozbudowane, można je rozważać łącznie, chwytając oś problemu, byleby podsumować je stanowczą puentą z wyjaśnieniem, dlaczego tego rodzaju argumentacja nie jest zasadna – por. postanowienie SN z 17.11.2020 r., I UK 437/19, LEX nr 3080392. Obszerność uzasadnień apelacji w sprawach kredytów frankowych nierzadko zdecydowanie wykracza poza realizację wymogu zwięzłego uzasadnienia zarzutów (art. 368 § 1 pkt 2 k.p.c.). Tego rodzaju wywody, charakterystyczne raczej dla dysertacji naukowych niż pisma procesowego – choć oczywiście nie skutkują bezskutecznością środka zaskarżenia – nie powodują po stronie sądu powstania obowiązku ustosunkowania się do stanowiska skarżącego w sposób równie obszerny czy szczegółowy. Reprezentatywnym przykładem omawianego zjawiska w niniejszej sprawie jest apelacja wywiedziona przez powoda, zarzuty której jako dalej idące Sąd Apelacyjny omówi w pierwszej kolejności.</div>\n<p class=\"lf-p\">Kontrolę prawidłowości zastosowania prawa materialnego można przeprowadzić tylko w danym, konkretnym stanie faktycznym. Skuteczne zgłoszenie zarzutu dotyczącego naruszenia prawa materialnego wchodzi zasadniczo w rachubę tylko wtedy, gdy ustalony przez sąd pierwszej instancji stan faktyczny, będący podstawą zaskarżonego wyroku, nie budzi zastrzeżeń (tak: wyrok SN z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 60/97, publ. OSNC 1997/9/128 czy wyrok SN z dnia 24 czerwca 2020 r., IV CSK 607/18). Z tego względu analizę apelacji powołujących zarówno zarzuty procesowe, jak i materialnoprawne, należy rozpocząć od tej pierwszej grupy. Do tego też dążył Sąd Apelacyjny w niniejszym uzasadnieniu, choć zachowanie tego modelowego, klarownego podziału wobec wzajemnego oddziaływania na siebie zagadnień formalnych i materialnych jest nierzadko niecelowe czy wręcz niemożliwe.</p>\n<p class=\"lf-p\">Spośród powołanych przez powoda przepisów postępowania na pierwszy plan wysuwa się art. 233 § 1 k.p.c. W świetle tego przepisu sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Bogata i ugruntowana linia orzecznicza przewiduje konkretne warunki, pod którymi dokonana przez sąd I instancji ocena dowodów może zostać podważona. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być skuteczny jedynie wówczas, gdy sąd a quo dokona wybiórczej oceny materiału dowodowego, bezpodstawnie pominie niektóre dowody, nie wskaże w sposób spójny powodów, dla których jednym dowodom odmówił wiary, a inne uznał za wiarygodne, bądź też gdy dokonana ocena całokształtu materiału dowodowego jest nielogiczna bądź sprzeczna z doświadczeniem życiowym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można uznać, że doszło do naruszenia powyższego artykułu tylko z tej przyczyny, że z konkretnych dowodów można także wywieść odmienne, korzystne dla strony apelującej fakty – por. wyrok SA w Szczecinie z 7.05.2021 r., I ACa 590/20. Żeby zarzut z art. 233 § 1 k.p.c. odniósł zamierzony skutek, skarżący musi wykazać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, jakie kryteria oceny sąd I instancji naruszył przy ocenie konkretnych dowodów – tak wyrok SA w Szczecinie z 25.02.2021 r., I ACa 272/20. Sąd ad quem ma jeszcze bardziej ograniczone możliwości ingerencji w ustalenia poczynione na podstawie dowodów osobowych (przesłuchania świadków i stron). Zmiana takich ustaleń jest dopuszczalna zupełnie wyjątkowo, w razie jednoznacznej wymowy materiału dowodowego z zeznań świadków i przesłuchania stron oraz oczywistej błędności oceny tegoż materiału (tak wyrok SA w Szczecinie z 28.10.2020 r., sygn. akt I ACa 153/20, LEX nr 3120508 oraz powołane tamże orzecznictwo Sądu Najwyższego).</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, jeśli ze zgromadzonego materiału dowodowego da się zrekonstruować więcej niż jedną wersję stanu faktycznego, przy czym wersje te wzajemnie się wykluczają – co w praktyce orzeczniczej jest zjawiskiem powszechnym – to do sądu należy ocena, która z owych wersji odpowiada prawdzie. Zmierzający do podważenia tej oceny skarżący nie może ograniczyć się do wyrażenia oceny, że jego zdaniem inna wersja jest bardziej prawdopodobna. Odmienna wykładnia w praktyce uniemożliwiłaby sądom dokonywanie wiążących ustaleń faktycznych, dopuszczając wzruszenie owych ustaleń w zasadzie bez spełnienia żadnych szczególnych warunków.</p>\n<p class=\"lf-p\">I tak, nietrafnie powód wywodził, że z oświadczenia zawartego w § 2 ust. 2 umowy kredytu wynika fakt zrozumienia i akceptacji przez kredytobiorców zasad przeliczania należności według kursów publikowanych w tabelach kursowych. Zgodnie z przywołanym postanowieniem (k. 119v) „Kredytobiorca oświadcza, iż jest świadomy ryzyka kursowego, związanego ze zmianą kursu waluty indeksacyjnej w stosunku do złotego, w całym okresie kredytowania i akceptuje to ryzyko”. Fakt, że pozwani złożyli takie oświadczenie, nie oznacza jednak jeszcze że dopuszcza do swojej świadomości wszystkie kryteria wpływające na rozmiar tego ryzyka. Nie spełnia bowiem kryterium rzetelności poprzestanie na odebraniu pisemnego oświadczenia o tym, że kredytobiorca świadomy jest ryzyka kursowego – tak wyrok SA w Szczecinie z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy na podstawie zeznań pozwanych ustalił, że nie informowano ich o ryzyku kursowym w stopniu uświadamiającym rozmiar możliwych wahań kursu waluty obcej w przyszłości oraz tego konsekwencji. Brak jest podstaw do przyjęcia, że pozwanym zaoferowano jakąkolwiek symulację kursu franka szwajcarskiego do złotego polskiego za okres zbliżony do okresu trwania umowy kredytu, a tylko w takiej perspektywie mogliby oni rzeczywiście ocenić czy możliwe jest duże wahanie kursowe oraz jakie jest ryzyko wystąpienia takich wahań. Z drugiej strony, nie mieli oni możliwości negocjacji warunków umowy oraz indywidualnego kształtowania jej treści. Ich wybór ograniczał się do zaakceptowania postanowień narzuconych odgórnie przez bank, bądź też rezygnacji z zawarcia umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Faktem jest, że w praktyce (ale nie de iure, ponieważ kodeks postępowania cywilnego nie zna instytucji gradacji dowodów) dowody z dokumentów są częściej uznawane za wiarygodne niż dowody osobowe. Nie oznacza to jednak ich bezwzględnego prymatu. Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów nie nosi znamion dowolności i jako taka jest w świetle art. 233 § 1 k.p.c. prawidłowa. Skarżący nie zdołał tu spełnić rygorystycznych warunków, od jakich orzecznictwo uzależnia skuteczność zarzutu naruszenia przywołanego przepisu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie należało ocenić zarzut nieuprawnionego zdaniem skarżącego przyjęcia, że powód mógł dowolnie ustalać swoją tabelę kursów. W § 1 ust. 1 umowy (k. 119) strony określiły, że Bankowa Tabela kursów walut dla kredytów dewizowych oraz indeksowanych kursem walut, zwana Tabelą Kursów jest sporządzana przez merytoryczną komórkę banku na podstawie kursów obowiązujących na rynku międzybankowym w chwili sporządzania tabeli i po ogłoszeniu kursów średnich przez NBP. Tabela sporządzana o godz. 16:00 każdego dnia roboczego i obowiązuje przez cały następny dzień roboczy. Analogiczne postanowienie zawarto w § 2 Regulaminu kredytu hipotecznego (...) (k. 415v). Sam fakt określenia w umowie sposobu opracowywania tabeli jest bez wątpienia krokiem we właściwym kierunku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednakże regulacja w kształcie, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie, jawi się jako zdecydowanie niewystarczająca. Omawiane postanowienia określają jedynie podmiot opracowujący tabelę, czas jej sporządzenia oraz okres obowiązywania, nie ustanawiając przy tym w zasadzie żadnej ochrony dla konsumenta. Interesów kredytobiorcy w żaden sposób nie zabezpiecza obowiązek opracowania bankowej tabeli kursów „na podstawie” kursów obowiązujących na rynku międzybankowym. Zwrot „na podstawie” jest do tego stopnia niedookreślony, że w niniejszych okolicznościach w zasadzie pusty. Nie da się ustalić, gdzie się zaczynają, a gdzie kończą granice kursu A ustalonego „na podstawie” kursu B. Określenie bankowego kursu CHF/PLN na poziomie np. kilkakrotności kursu międzybankowego byłoby niewątpliwie określeniem kursu bankowego „na podstawie” kursu międzybankowego – bo przecież trzeba mieć podstawę, by móc przemnożyć ją przez tę kilkakrotność – a przy tym stanowiłoby rażące i sprzeczne z dobrymi obyczajami naruszenie interesów kredytobiorcy-konsumenta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawidłowy, uczciwy wzór na określenie bankowego kursu waluty powinien zawierać 2 elementy: podstawę w postaci obiektywnego, mierzalnego wskaźnika (np. kurs średni NBP) oraz przelicznik dookreślający, w jakim stosunku ma pozostawać obowiązujący na gruncie umowy kurs w stosunku do przyjętej podstawy, przy czym wysokość tego ostatniego powinna mieścić się w rozsądnych granicach. W niniejszej sprawie bank zamieścił w umowie jedynie podstawę, bez przelicznika. Na marginesie można zauważyć, że również podstawa określona przez bank jako „kurs międzybankowy” jest nieprecyzyjna i nieweryfikowalna. Powód powinien był to pojęcie uściślić, wskazując skąd uzyskuje informacje o aktualnej wysokości kursu międzybankowego, tak aby kredytobiorca mógł uzyskać do tych informacji dostęp i zweryfikować prawidłowość obliczenia wysokości swojego zobowiązania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma przy tym znaczenia – na co powoływał się powód na s. 12 apelacji (k. 1012v), że określany przez niego kurs pozostawiał w ścisłej korelacji z kursem średnim NBP, różniąc się od niego z reguły tylko o kilka groszy. Nieistotne pozostaje, czy bank faktycznie skorzystał z zastrzeżonego dyskryminacyjnego uprawnienia, określając kurs CHF/PLN w sposób nierynkowy. Liczy się jedynie to, że miał taką możliwość. W prawnym znaczeniu nie może bowiem w ogóle dojść do wykonania nieważnej umowy – por. wyroki Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 23.10.2019 r., V ACa 567/18, LEX nr 2761603 oraz z 12.02.2020 r., V ACa 297/19, LEX nr 2977478.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny w Szczecinie w niniejszym składzie przychyla się do poglądu, że zawarte w umowie kredytu indeksowanego bądź denominowanego do waluty obcej klauzule waloryzacyjne określają główne świadczenia stron. Bez nich bowiem nie da się wszak obliczyć wysokości tych świadczeń. Takie stanowisko wynika między innymi z wyroków SA w Szczecinie z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412 i z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560, z wyroku SA w Warszawie z 25.11.2020 r., VI ACa 779/19, LEX nr 3145135 oraz z wyroku SA w Gdańsku z 4.11.2020 r., V ACa 300/20, LEX nr 3101531. Na tożsamym stanowisku stanął też Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 14.03.2019 r., C-118/17, Dunai v. Erste Bank Hungary, LEX nr 2631770 (por. pkt 52 uzasadnienia), co słusznie podnieśli pozwani na s. 3 odpowiedzi na apelację powoda (k. 1043). Nie powoduje to rzecz jasna niedopuszczalności badania niedozwolonego charakteru przedmiotowych postanowień. Nie zostały one bowiem sformułowane w sposób jednoznaczny (art. 385 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>§ 1 zdanie drugie k.c. in fine, art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich in fine), a to z uwagi na niejasny mechanizm ustalania bankowej tabeli kursów walut.</div>\n<p class=\"lf-p\">Tzw. klauzule spreadowe były przedmiotem wielokrotnej analizy w judykaturze. W świetle kolejnych wypowiedzi Sądu Najwyższego odwołujących się do orzecznictwa TSUE przyjąć można że ugruntowana jest ocena jako abuzywnych klauzul waloryzacyjnych odwołujących się do kursu waluty ustalanego przez kredytujący bank bez wskazania w umowie szczegółowych zasad jego ustalania. Postanowienia zawierające uprawnienie banku do przeliczania sumy wykorzystanego przez kredytobiorcę kredytu do waluty obcej (klauzulę tzw. spreadu walutowego) odsyłając do tabel ustalanych jednostronnie przez bank (przedsiębiorcę) traktowane być powinny jako kształtujące sytuację konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i zarazem rażąco naruszające jego interesy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jako takie klauzule zatem muszą być uznane za niedozwolone (abuzywne) w rozumieniu ar. 385[1] k.c. – por. wyrok SA w Szczecinie z 7.05.2021 r., I ACa 590/20, LEX nr 3189599 oraz przytoczone w nim orzeczenia Sądu Najwyższego. Na analogicznym stanowisku tut. Sąd stanął między innymi w wyrokach z dnia 28 października 2021 roku, sygn. akt I ACa 244/21, z dnia 3 grudnia 2021 roku, sygn. akt I ACa 170/21 (niepubl.) oraz z dnia 20 grudnia 2021 roku, sygn. akt I ACa 705/21 (niepubl.). Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie do nakreślonej powyżej linii orzeczniczej przychyla się w całości, nie znajdując przyczyn, dla których miałaby być ona nietrafna lub w niniejszej sprawie nieadekwatna. Nie ma wątpliwości, że mechanizm indeksacyjny w kształcie, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie, spełnia obie przesłanki z art. 385 1 § 1 zdanie pierwsze k.c.: kształtuje prawa i obowiązki pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy, i jako taki nie może być dla nich wiążący.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prima facie wydawać by się mogło, że pomimo niedozwolonego charakteru klauzuli spreadowej strony stosownie do art. 385 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>§ 2 k.c. pozostają związane umową w pozostałym zakresie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wprowadzenie do polskiego porządku prawnego art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>i nast. k.c. stanowiło implementację dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 roku w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. To zaś powoduje, że przy ich wykładni należy zwrócić szczególną uwagę na dorobek orzeczniczy Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W świetle art. 6 ust. 1 dyrektywy państwa członkowskie postanowiły, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Nie jest dopuszczalne powoływanie się bezpośrednio na regulacje dyrektyw. Dyrektywa może jednak wywierać skutek pośredni, co ma miejsce w sytuacji, gdy polski sąd dokonując wykładni prawa krajowego, powołuje się na normy wyinterpretowane z dyrektyw – zob. R. Maruszkin, Wyrok w sprawie frankowiczów: komu przyniósł korzyść? Omówienie wyroku TS z dnia 29 kwietnia 2021 r., C-19/20 (Bank BPH), LEX nr 151384562.</div>\n<p class=\"lf-p\">I tak, w głośnym wyroku z 3.10.2019 r., C-260/18, Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank International AG, LEX nr 2723333 TSUE wskazał że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13/EWG nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy – po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty – przyjął zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt 1 sentencji). Z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu; z drugiej zaś do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (pkt 2 sentencji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Założenia powyższego wyroku najpełniej realizuje stanowisko, zgodnie z którym stwierdzenie abuzywności klauzuli indeksacyjnej (denominacyjnej) prowadzi do nieważności całej umowy kredytu frankowego – zob. Ł. Węgrzynowski, Konsekwencje stwierdzenia abuzywności klauzuli indeksacyjnej (denominacyjnej) dla ważności całej umowy kredytu frankowego, linia orzecznicza LEX nr 419807446. W pkt 2 sentencji wyroku z 29.04.2021 r., C-19/20, I.W. i R.W. przeciwko Bank BPH S.A., LEX nr 3166094 TSUE wskazał, że wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by sąd odsyłający usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty, czego zbadanie należy do tego sądu. W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z tą drugą sytuacją. Usunięcie klauzuli waloryzacyjnej oznaczałoby bowiem tak daleko idącą ingerencję w treść stosunku umownego, że doszłoby do zmiany jego istoty. W kolejnym swoim wyroku TSUE orzekł, że artykuły 5 i 6 dyrektywy 93/13 stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy, który stwierdził nieuczciwy charakter warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem w rozumieniu art. 3 ust. 1 tej dyrektywy, dokonał wykładni tego warunku w celu złagodzenia jego nieuczciwego charakteru, nawet jeśli taka wykładnia odpowiadałaby wspólnej woli stron (pkt 2 wyroku z 18.11.2021 r., C-212/20, M.P. i B.P. przeciwko „A.” prowadzący działalność za pośrednictwem „A.” S.A., LEX nr 3256973).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skutkami stwierdzenia abuzywności mechanizmu indeksacyjnego niejednokrotnie zajmowały się też Sąd Najwyższy oraz sądy powszechne, przyczyniając się do wypracowania nadzwyczaj bogatej linii orzeczniczej. Zastosowanie abuzywnej klauzuli dotyczącej ustalania wysokości świadczenia kredytodawcy i kredytobiorcy w PLN stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę nieważności umowy w kontekście jurydycznym tworzonym przez normy prawa materialnego interpretowane zgodnie z normami prawa europejskiego tworzącymi system ochrony konsumenta – zob. wyroki SA w Szczecinie z 29.07.2021 r., I ACa 274/21, LEX nr 3230560; z 24.06.2021 r., I ACa 35/21, LEX nr 3224412; z 27.05.2021 r., I ACa 33/21, LEX nr 3227913 czy z 11.02.2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wykluczając co do zasady możliwość dokonania przez sąd krajowy zmiany nieuczciwych warunków umowy w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zwraca się uwagę, że działania sądu krajowego w razie stwierdzenia klauzuli abuzywnej mają mieć charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych, skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, kontrahent konsumenta niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu – zob. wyrok SA w Katowicach z 24.11.2020 r., I ACa 49/19, LEX nr 3120065 i wyrok SN z 27.11.2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazanie na niedozwolony charakter klauzuli umownej jest uprawnieniem konsumenta, w którego interesy zachowanie takiej klauzuli może godzić. Jednakże w określonych okolicznościach konsument - kredytobiorca może uznać, że jeżeli wyeliminowanie klauzuli niedozwolonej prowadziłoby do unieważnienia umowy, to woli on jej utrzymanie i jednocześnie utrzymanie w mocy całej umowy. Wzywając stronę umowy - kredytobiorcę - konsumenta do zajęcia stanowiska sąd powinien poinformować go - mając już ustalone okoliczności faktyczne sprawy i dokonaną jej ocenę prawną - o konsekwencjach prawnych wynikających z unieważnienia w całości zawartej umowy kredytowej oraz podobnie, o skutkach uznania za nieważną klauzuli niedozwolonej, z utrzymaniem w mocy pozostałej treści tej umowy, a konsument winien oświadczyć, które rozwiązanie wybiera jako dla niego korzystniejsze – tak wyrok Sądu Najwyższego z 27.11.2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159 i powołane w nim orzecznictwo TSUE i SN.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei w wyroku z 29.10.2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020, nr 7-8, poz. 64 SN wskazał że w razie sporu o ważność umowy kredytu bankowego denominowanego do obcej waluty, w której treści znajduje się niedozwolona klauzula konsumencka dotycząca sposobu tej denominacji, rozważyć należy dwie możliwości rozstrzygnięcia. Pierwsza, to ustalenie, czy po wyeliminowaniu klauzuli niedozwolonej, zgodnie z przepisami krajowymi, umowa kredytu bankowego może obowiązywać w pozostałym zakresie jako ta właśnie umowa, mająca strony, przedmiot oraz prawa i obowiązki stron. Druga możliwość rozstrzygnięcia, to uznanie umowy za nieważną lub w zależności od spełnionych przesłanek - unieważnienie zawartej umowy, która bez klauzuli niedozwolonej nie może dalej funkcjonować w obrocie prawnym, zwłaszcza ze względu na brak (odpadnięcie) któregoś z koniecznych składników (essentialia negotii) umowy nazwanej kredytu bankowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W niniejszej sprawie w pkt 3 postanowienia z dnia 16 października 2019 roku (k. 719) – a zatem już po wydaniu przez TSUE orzeczenia w sprawie C-260/18 – Sąd Okręgowy zobowiązał pozwanych do syntetycznego określenia ich aktualnego stanowiska w sprawie, w tym do określenia, czy ich wolą jest stwierdzenie nieważności umowy, czy też wyrażają oni zgodę na utrzymanie klauzul denominacyjnych w związku z faktem, że nieważność umowy spowoduje natychmiastową wymagalność świadczeń stron. W odpowiedzi w piśmie z dnia 5 listopada 2019 roku (k. 724) pozwani wyrazili zgodę na stwierdzenie nieważności umowy. Również po wydaniu zaskarżonego rozstrzygnięcia nie ma wątpliwości co do tego, że pozwani podzielają stanowisko Sądu Okręgowego co do stwierdzenia nieważności spornej umowy (s. 1 odpowiedzi na apelację powoda, k. 1042).</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji, zaskarżony wyrok należy uznać za trafny także w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższej konkluzji nie zmienia zmiana art. 358 k.c. dokonana ustawą z dnia 23 października 2008 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy - Prawo dewizowe (Dz.U. z 2008 roku Nr 228, poz. 1506). Nic nie sanuje abuzywności postanowień umownych w okresie sprzed wejścia nowelizacji w życie, to zaś miało miejsce ponad 2 lata po zawarciu spornej umowy. Stosownie do art. 385 2 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Art. 41 Prawa wekslowego w niniejszej sprawie w ogóle nie ma zastosowania, ponieważ powód nie wywodził swoich roszczeń z weksla. To samo dotyczy wszystkich innych przepisów w takich czy innych okolicznościach wprowadzających zasadę określania wartości waluty obcej wg kursu średniego ogłoszonego przez Narodowy Bank Polski. Zastąpienie niedozwolonych postanowień umownych kursem średnim NBP na jakiejkolwiek podstawie prawnej Sąd Apelacyjny uważa w kontekście unijnego i krajowego systemu ochrony praw konsumenta za niedopuszczalne. Wreszcie, również wejście w życie przepisów art. 69 ust. 2 pkt 4a w zw. z art. 69 ust. 3 w zw. z art. 75b ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych inny ustaw (Dz. U. Nr 165, poz. 984) nie spowodowało, że postanowienia indeksacyjne utraciły abuzywny charakter w rozumieniu art. 385[1] § 1 k.c. – zob. wyrok SA w Gdańsku z 9.06.2021 r., V ACa 127/21, LEX nr 3209709. Analogiczne stanowisko tut. Sąd zajął już w wyroku z 11.02.2021 r., I ACa 646/20, LEX nr 3164510. Zostało ono także zaaprobowane przez Sąd Najwyższy (wyrok z 4.04.2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144).</p>\n<p class=\"lf-p\">Całkowicie bezpodstawny okazał się zarzut nierozpoznania istoty sprawy (s. 32 apelacji powoda, k. 1022). Nierozpoznanie istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. występuje, gdy wydane przez sąd I instancji orzeczenie nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, ewentualnie na zaniechaniu zbadania przez ten sąd materialnej podstawy żądania. Nie można wywodzić nierozpoznania istoty sprawy z faktu rozstrzygnięcia sprawy inaczej, niż tego oczekiwała skarżąca strona. Sąd Okręgowy umotywował swoje orzeczenia tak szeroko i wszechstronnie, że o zaniechaniu zbadania jakichkolwiek aspektów materialnoprawnej podstawy żądania mowy być nie może.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powyższego, apelacja powoda jako bezzasadna została zgodnie z art. 385 k.p.c. oddalona.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym miejscu można przejść do analizy apelacji pozwanych, powołującej się na przedawnienia zasądzonego na rzecz powoda roszczenia. Wszystkie zarzuty pozwanych koncentrowały się wokół różnych aspektów tego zagadnienia. Wbrew wywodom apelacji, Sąd Okręgowy słusznie jednak nie podzielił podniesionego przez pozwanych zarzutu przedawnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przypomnieć można, że w pozwie złożonym dnia 29 września 2015 roku (k. 3-8) powód wywodził swoje roszczenie przeciwko pozwanym z odpowiedzialności kontraktowej. W piśmie z dnia 20 czerwca 2016 roku (k. 204-233), stanowiącym odpowiedź na uzupełniony po przekazaniu sprawy z elektronicznego postępowania upominawczego pozew, pozwani wnieśli o oddalenie powództwa, podnieśli zarzut nieważności umowy kredytu na podstawie art. 58 k.c., z powodu zawarcia umowy pod wpływem błędu i z tytułu niedozwolonych postanowień umownych (pozwani niepotrzebnie podnieśli tu zarzut sprzeczności ustaleń sądu z zebranym materiałem dowodowym, ponieważ Sąd Okręgowy odnotował powyższy fakt w uzasadnieniu swojego wyroku, tyle że poddał go odmiennej niż pozwani ocenie). W piśmie z dnia 5 listopada 2019 roku (k. 724) – już po wydaniu przez TSUE orzeczenia w sprawie C-260/18 – pozwani świadomie zgłosili żądanie stwierdzenia nieważności umowy. W piśmie z dnia 10 grudnia 2020 roku (k. 888-890v) powód na wypadek uznania, że sporna umowa jest nieważna zgłosił żądanie ewentualne oparte na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny zauważa, że do przerwania biegu przedawnienia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.) roszczenia banku o zwrot wypłaconej pozwanym kwoty kredytu doszło już w dniu 29 września 2015 roku, z chwilą wytoczenia pierwotnego powództwa. Słusznie powód na s. 2 swojej odpowiedzi na apelację pozwanych (k. 1047v) powołał się na orzecznictwo, zgodnie z którym w razie stwierdzenia nieważności umowy zakaz wyrokowania ponad żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.) nie stoi na przeszkodzie uwzględnieniu na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 405 i n. k.c.) powództwa opartego na odpowiedzialności kontraktowej (art. 471 i n. k.c.). Przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że powód zgodnie z zasadą iura novit curia nie ma obowiązku przytoczenia podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. Nawet jeśli taką podstawę wskaże, to przyjęcie przez sąd innej podstawy nie może być ocenione jako wyjście poza granice żądania w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c. W postępowaniu cywilnym obowiązuje bowiem zasada da mihi factum, dabo tibi ius, zgodnie z którą konstrukcja podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy do sądu – zob. np. wyrok SA w Krakowie z 30.12.2020 r., I ACa 636/19, LEX nr 3163498.</p>\n<p class=\"lf-p\">I tak, w literaturze trafnie zwrócono uwagę, że instytucja nienależytego świadczenia może posłużyć do usunięcia konsekwencji prawnych nieważnej i wykonanej już umowy. Z reguły elementy stanu faktycznego, mające uzasadniać żądanie wykonania nieważnej umowy, mogą pokrywać się z elementami stanu faktycznego uzasadniającego bezpodstawne wzbogacenie (nienależne świadczenie). Żądanie zwrotu pożyczki i żądanie zwrotu bezpodstawnie uzyskanej korzyści może zatem stanowić ten sam przedmiot żądania w rozumieniu art. 321 § 1 k.p.c. W razie dochodzenia przez stronę zapłaty tytułem zwrotu pożyczki przepis ten nie stoi zatem na przeszkodzie uwzględnieniu powództwa na podstawie przepisów o nienależnym świadczeniu – tak wyrok SN z 24.05.2007 r., V CSK 25/07, OSNC-ZD 2008, nr 2, poz. 32. Nawet w sytuacji, gdy umowa na podstawie której zostały wykonane roboty budowlane jest nieważna, od strony korzystającej z efektów przeprowadzonych prac sąd może zasądzić wynagrodzenie na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu – zob. wyrok SN z 7.11.2007 r., II CSK 344/07, LEX nr 388844.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei w wyroku z 11.03.2010 r., IV CSK 401/09, LEX nr 885030 SN stwierdził, że jeżeli powód domaga się zasądzenia określonej kwoty pieniężnej na podstawie umowy zawartej z pozwanym, sąd - stwierdziwszy nieważność tej umowy - może uwzględnić powództwo na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, bez potrzeby dokonywania przedmiotowej zmiany powództwa. Wniesienie pozwu z powołaniem się na umowę przerywa w takim wypadku bieg terminu przedawnienia roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia. Zbiorczą analizę orzecznictwa w tym przedmiocie zawarto w A. Partyk, T. Partyk, Związanie sądu podstawą prawną powództwa wskazaną przez powoda w kontekście zakazu orzekania ponad żądanie, linia orzecznicza LEX nr 419639237, gdzie powołano między innymi wyroki SA w Białymstoku z 14.06.2013 r., I ACa 228/13, LEX nr 1331006 i SA we Wrocławiu z 1.02.2012 r., I ACa 1350/11, LEX nr 1111991.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, Sąd Apelacyjny w Szczecinie w niniejszym składzie przychyla się do poglądu, zgodnie z którym uwzględnienie powództwa na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu zamiast w trybie powołanej przez powoda odpowiedzialności kontraktowej nie narusza art. 321 § 1 k.p.c., a złożenie pozwu opartego na odpowiedzialności umownej przerywa bieg przedawnienia także w stosunku do roszczeń z bezpodstawnego wzbogacenia, wynikających z opisanego w tym pozwie stanu faktycznego. Ponieważ powód ostatecznie wytoczył powództwo ewentualne, Sąd Okręgowy nie miał obowiązku pouczenia go o możliwości rozstrzygnięcia sprawy na innej podstawie prawnej i umożliwienia mu zajęcia stanowiska w tym przedmiocie. W konsekwencji, w niniejszej sprawie bieg przedawnienia nie tylko nie upłynął, ale nawet nie rozpoczął biegu. Pozew został bowiem wniesiony jeszcze zanim kredytobiorcy wyrazili wolę stwierdzenia nieważności umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie, nawet gdyby hipotetycznie przyjąć, że przerwanie biegu przedawnienia nastąpiło dopiero z chwilą wniesienia powództwa ewentualnego, roszczenie banku i tak nie byłoby przedawnione. W uzasadnieniu uchwały z 7.05.2021 r., III CZP 6/21, OSNC 2021, nr 9, poz. 56 Sąd Najwyższy – odwołując się do swojego wcześniejszego wyroku z 11.12.2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344 oraz uchwały z 16.02.2021 r., III CZP 11/20, OSNC 2021, nr 6, poz. 40 – wskazał że, ze względu na przyznaną kredytobiorcy-konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania klauzuli niedozwolonej i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy, termin przedawnienia tych roszczeń może co do zasady rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę-konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny. Sąd Najwyższy zauważył, że w związku z powyższym może powstać pytanie, czy i ewentualnie kiedy wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność (nieważność) całej umowy może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy. Problematyczne jest to, że skonfrontowany z takim żądaniem kredytodawca może nie mieć jasności co do tego, czy formułując je, konsument był należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności klauzuli. Przedsiębiorca nie ma wszak możliwości wglądu w informacje uzyskane przez konsumenta pozasądowo i oceny ich wyczerpującego charakteru.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dlatego też Sąd Najwyższy wyraził pogląd – który Sąd Apelacyjny niniejszym podziela i przyjmuje za własny – że żądanie restytucyjne konsumenta oparte na twierdzeniu o całkowitej trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu (tu: obrona przed roszczeniem banku z powołaniem się na przesłankę nieważności) nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Słusznie Sąd Okręgowy ocenił, że takiego wyraźnego oświadczenia w piśmie pozwanych z dnia 20 czerwca 2016 roku nie ma. Znalazło się ono dopiero w piśmie z dnia 5 listopada 2019 roku, od daty otrzymania którego przez powoda należy liczyć 3-letni termin przedawnienia z art. 118 k.c. . Termin ten nie upłynął, kiedy bank w piśmie z dnia 10 grudnia 2020 roku zgłosił żądanie ewentualne. Dodać można, że w 2016 roku orzecznictwo w sprawach kredytów frankowych dopiero zaczynało się tworzyć, a wnioski z niego płynące kształtowały się odmiennie niż obecnie. Przykładowo, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w wyroku z 29.04.2016 r., VI C 1713/15, LEX nr 2045180 zajął stanowisko że w przypadku stwierdzenia abuzywności konkretnych postanowień umownych strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie zaś z wyrokiem Sądu Okręgowego w Toruniu z 13.07.2016 r., I C 916/16, LEX nr 2156976 eliminacja ze stosunku prawnego postanowień uznanych za abuzywne nie prowadzi do zniweczenia całego stosunku prawnego, nawet gdyby z okoliczności sprawy wynikało, że bez tych postanowień umowa nie zostałaby zawarta. Nie sposób było wymagać od powodowego banku, by z kilkuletnim wyprzedzeniem przewidział kierunek ewolucji orzecznictwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po trzecie wreszcie, nawet w braku powyższych argumentów Sąd Apelacyjny w nie uwzględniłby zarzutu przedawnienia oparciu o art. 117 1 k.c., który to przepis Sąd Okręgowy prawidłowo przywołał i poddał analizie. Art. 117 1 został do k.c. wprowadzony z dniem 9 lipca 2018 roku na mocy ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 roku o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 roku, poz. 1104), jednak do roszczeń powstałych przed dniem wejścia nowelizacji w życie i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się od tego dnia przepisy k.c. w nowym brzmieniu (art. 5 ust. 1 ustawy nowelizującej). Przeciw uwzględnieniu podniesionego przez pozwanych zarzutu przedawnienia przemawiają względy słuszności w rozumieniu art. 117 1 § 1 k.c.. Ze wszech miar słusznie Sąd Okręgowy wyraził ocenę, zgodnie z którą za stosowanie niedozwolonych postanowień umownych wobec powoda zastosowano już wystarczające sankcje w postaci pozbawienia go odsetek, prowizji i innych dochodów wynikających z umowy kredytu. Nieproporcjonalne byłoby tak daleko idące uprzywilejowanie pozwanych, by powodowi odmówić prawa do dochodzenia zwrotu udostępnionego przezeń kapitału kredytu. Ochrona praw konsumentów, choć we wspólnotowym i krajowym porządku prawnym jest daleko idąca, nie ma i nie powinna mieć charakteru absolutnego. Poza tym, co również odnotował Sąd Okręgowy, bank nie funkcjonuje w gospodarczej próżni. W razie oddalenia jego żądania z uwagi na przedawnienie, ciężar spłaty niebagatelnego zobowiązania pozwanych zostałby de facto przerzucony na innych klientów banku. Spora część z tych ostatnich niewątpliwie zaciągnęła własne kredyty w celu zaspokojenia potrzeb bardziej elementarnych niż zabezpieczenie na przyszłość, do którego zmierzali pozwani. W ocenie Sądu Apelacyjnego decydujące znaczenie mają tu jednak szczególne okoliczności które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego (art. 117 1 § 2 pkt 3 k.c.): stopniowe kształtowanie się na przestrzeni lat linii orzeczniczej w sprawach kredytów frankowych w tym orzecznictwa europejskiego oraz szczególny charakter wniosków, które z niej ostatecznie wynikają.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji, apelacja pozwanych okazała się bezzasadna, co skutkowało jej oddaleniem w trybie art. 385 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponieważ żaden ze skarżących nie wykazał błędów w ustaleniach faktycznych Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny ustalenia te, zawarte w wyodrębnionej redakcyjnie części uzasadnienia zaskarżonego wyroku, zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c. czyni niniejszym częścią własnego uzasadnienia, nie znajdując potrzeby ich ponownego szczegółowego przytaczania. To samo dotyczy wyrażonych przez Sąd Okręgowy ocen prawnych, które Sąd Apelacyjny poddał analizie w całości, częściowo na skutek zarzutów apelujących, a częściowo z urzędu, czyniąc tym samym zadość wynikającego z modelu apelacji pełnej obowiązkowi ponownego merytorycznego rozpoznania sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach postępowania wywołanego apelacją powoda Sąd Apelacyjny orzekł w pkt II wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 3 w zw. z art. 391 § 1 zdanie pierwsze k.p.c. Powód jako przegrywający to postępowanie w całości powinien zwrócić pozwanym poniesione przez nich koszty, na które złożyło się wynagrodzenie będącego adwokatem pełnomocnika, ustalone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie na poziomie 75% stawki minimalnej, tj. w kwocie 8 100 złotych. Apelacja powoda pierwotnie oznaczała wartość przedmiotu zaskarżenia na kwotę 2 274 001,00 złotych (k. 1007 Pozwanym jako współuczestnikom materialnym (art. 72 § 1 pkt 1 k.p.c.) przysługuje zwrot kosztów w wysokości odpowiadającej wysokości wynagrodzenia jednego pełnomocnika – tak wyrok SA w Warszawie z 30.03.2016 r., VI ACa 239/15, LEX nr 2044286, postanowienie SN z 29.11.2012 r., II CZ 133/12, LEX nr 1293740, uchwała SN z 30.01.2007 r., III CZP 130/06, OSNC 2008, nr 1, poz. 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pkt III wyroku Sąd Apelacyjny oddalił zawarty w odpowiedzi na apelację pozwanych wniosek powoda o zasądzenie na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania wywołanego tą apelacją (k. 1047). Powód nie był zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika, toteż nie było podstaw do zasądzenia na jego rzecz wynagrodzenia o którym mowa w art. 98 § 3 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 15zzs[1] pkt 4 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, w brzmieniu od dnia 3 lipca 2021 roku, w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID-19 oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, w sprawach rozpoznawanych według przepisów k.p.c. w pierwszej i drugiej instancji sąd rozpoznaje sprawy w składzie jednego sędziego; prezes sądu może zarządzić rozpoznanie sprawy w składzie trzech sędziów, jeżeli uzna to za wskazane ze względu na szczególną zawiłość lub precedensowy charakter sprawy. Przepis ten, stosownie do art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 28 maja 2021 roku o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, stosuje się również do postępowań wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia tej ustawy w życie. W niniejszej sprawie Prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie nie skorzystał z przyznanej mu kompetencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">W braku wniosków stron o przeprowadzenie rozprawy, Sąd Apelacyjny w oparciu o art. 374 kpc rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym, uznając że przeprowadzenie rozprawy nie jest konieczne.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Edyta Buczkowska-Żuk</p></div>", "next": 0}