{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Analiza poszczególnych wariantów uwzględniających zmieniający się kurs euro doprowadziła opiniujących do wniosku, iż w przypadku obydwu transakcji ryzyko strat odnośnie opcji call (których wystawcą był Teleskop) było nieograniczone. Potencjalne straty wynikające z rozliczenia wystawionych opcji call mogły być generowane w pełnym przedziale wahań kursowych. Z uwagi na brak bariery wyłączającej po stronie opcji call, opcje te nie zostałyby dezaktywowane, wskutek czego Teleskop ponosiłby straty aż do terminu zapadalności. Jednocześnie jednak - w przypadku transakcji T. F. - wobec bariery wyłączającej down-out, przewidzianej wyłącznie dla opcji put, ryzyko straty Banku ograniczone zostało do poziomu maksymalnej wypłaty poszczególnych opcji, wynikającego z bariery; było z góry znane i ograniczone do kwoty 80.800 zł dla danej opcji (str. 41 opinii). Także zatem z tego względu rozkład ryzyka miał charakter asymetryczny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrafny zatem był argument Banku, jakoby asymetryczność transakcji występowała jedynie nominalnie, podczas gdy pod względem ekonomicznym transakcje te były ekwiwalentne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kolejnym czynnikiem świadczącym o braku ekwiwalentności jest dysproporcja wartości opcji wystawianych przez strony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z treścią potwierdzeń transakcji w przypadku transakcji S. F. suma premii należnych spółce (...) była równa sumie premii należnych Bankowi (łącznie wynosiły 1.039.856,40 zł); odnośnie transakcji T. F. zestawienie premii należnych każdej stronie prowadzić miało do uzyskania nadwyżki po stronie Teleskop w kwocie 100.000 zł; suma premii należnych Teleskop (opcje call) wynosiła 470.275,31 zł; podczas gdy suma premii należnych Bankowi (opcji put) – 370.275,31 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sporządzone w opinii wyceny opcji - wg powszechnie wykorzystywanych modeli wyceny, wskazują na całkowicie odmienne wartości, a co istotniejsze – na znacząco większą różnicę pomiędzy wartością opcji call (premiami opcji call) względem wartości opcji put (premii opcji put). Jak wynika z obliczeń zawartych w opinii wartość opcji call była w rzeczywistości istotnie wyższa względem opcji put, tj. w przypadku transakcji T. F. o 663.421 zł, zaś w przypadku transakcji S. F. o 836.313 zł (str. 54 opinii). W świetle obliczeń dokonanych w opinii ekwiwalentność wystawionych i nabytych opcji, jaka należy do istoty transakcji zerokosztowych, miała charakter iluzoryczny, skoro już w chwili zawarcia spornych transakcji istniała olbrzymia dysproporcja pomiędzy wartością opcji call i put . Choć zatem świadek M. T. zeznał, że premie odpowiadać miały wartości rynkowej opcji powiększonej o ewentualną marżę, to w świetle opinii, nie można uznać, iż tak w rzeczywistości było.</p>\n<p class=\"lf-p\">W opinii wskazano przy tym, że opcje zerokosztowe powinny być ekwiwalentne w tym rozumieniu, że ryzyko, którego racjonalnie można było oczekiwać z tytułu wystawienia opcji put powinno być zrównoważone ryzykiem, które wzięła na siebie druga strona kontraktu wystawiająca opcje call (str. 65 opinii). Ukształtowanie transakcji, w której ryzyko transakcji byłoby równomierne dla obydwu stron wymagało jednak obniżenia nominału opcji call i rezygnacji z bariery wyłączającej wbudowanej jedynie dla opcji put, co wyjaśniono dodatkowo na rozprawie w dniu 26.01.2022 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrafna okazała się, zdaniem Sądu, argumentacja Banku, w szczególności zaprezentowana w piśmie z dnia 2 lutego 2022 r. (k. 2294), wedle której Teleskop miał możliwość nabycia wyłącznie opcji put za zapłatą premii, zdecydował się jednak na strukturę opcji (brak konieczności zapłaty premii) i asymetryczny układ praw i obowiązków, gdyż był zainteresowany wyższym kursem wykonania opcji. Wprawdzie zrozumiała jest atrakcyjność instrumentu finansowego zakładającego brak opłaty z tytułu jego zakupu, jednakże sam fakt, że u podstaw takiego wyboru Teleskop legła kalkulacja finansowa, nie oznacza, że wybór spornych transakcji obejmował także zgodę na nieograniczone ryzyko strat. Materiał dowodowy nie tylko nie pozwala na wyciągnięcie takiego wniosku, ale świadczy o tym, iż Teleskop nie był ogóle świadomy zakresu ryzyka związanego z transakcjami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych samych względów nie mógł odnieść zamierzonego skutku argument, wedle którego ekwiwalentność ryzyk nie musi oznaczać arytmetycznej tożsamości ryzyk, ale odnosić się winna do ekonomicznej wyceny ryzyk skorelowanej z wyceną możliwości zysku (tj. większe prawdopodobieństwo zysku Teleskop skorelowane jest z większym ryzykiem poniesienia strat, a mniejsze prawdopodobieństwo zysku Banku skorelowane jest z mniejszym ryzykiem poniesienia strat). Choć sama teza nie budzi sprzeciwu, to jednak, abstrahując od tego, iż w omawianej sprawie różnica pomiędzy zakresem ryzyka obydwu stron kontraktu nie miała charakteru li tylko arytmetycznego, przyjęcie takiego rozwiązania wymaga świadomości kontrahentów zarówno co do ryzyka na siebie przyjmowanego, jak i co zróżnicowanego poziomu tego ryzyka dla każdej strony transakcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ad 2.2. b) Naruszenie obowiązków informacyjnych Tymczasem analiza materiału dowodowego , nie pozostawia wątpliwości co do tego, że zawierająca transakcje w imieniu Teleskop A. M., jak również członkowie zarządu spółki (...), nie byli świadomi opisanej wcześniej dysproporcji świadczeń, zaś występująca w imieniu Banku (...) nie udzieliła dostatecznej informacji w zakresie pozwalającym na uświadomienie zakresu ryzyka, braku ekwiwalentności transakcji i rzeczywistego, tj. spekulacyjnego charakteru transakcji. Świadczą o tym nie tylko prowadzone przez pracownice Banku (...) rozmowy telefoniczne poprzedzające zawarcie transakcji, zeznania reprezentanta Teleskop C. M., ale i świadka D. Ż.. Ta ostatnia wprawdzie zeznała, że wyjaśniała ryzyko związane z transakcją, odwołując się nadto do prezentacji przesłanych spółce, jednakże w odpowiedzi na dalsze pytania przyznała, że nie informowała o skali potencjalnych strat spółki, gdyż nie przewidywała możliwości takich strat.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie było przedmiotem sporu w niniejszej sprawie, że Teleskop zainteresowana była transakcjami o charakterze zabezpieczającym. Pracownica Banku, prowadząc już wcześniej obsługę Teleskop, zorientowana była w zakresie działalności prowadzonej przez Teleskop i potrzebie spółki zabezpieczenia wpływów w euro z eksportu. W prezentacji Banku z 16.02.2005 r. wskazano zresztą, że struktura pozwala zabezpieczyć wysokość wpływów. Mimo to, nie tylko nie wyprowadziła A. M. z błędnego przekonania co do zabezpieczającego charakteru transakcji, ale wręcz wywoływała w niej przekonanie, że zawarcia transakcji podyktowane jest potrzebą zabezpieczenia wpływów w euro. Nie pozostawiają co do tego wątpliwości rozmowy telefoniczne prowadzone przez pracownice spółki (...) i Banku, w których wielokrotnie powtarzane są sformułowania odnoszące się do zabezpieczenia (np. w rozmowie z 11.06.2008 r., godz. 13:06).</p>\n<p class=\"lf-p\">A. M. nie była też świadoma znaczenia premii należnej Teleskop w kwocie 100.000 zł, którą traktowała jako swoisty bonus, na co wskazuje przebieg rozmowy telefonicznej z dnia 31 lipca 2008 r. (godz. 11:42), w której pracownica spółki zapowiada, że już po fakcie (zawarciu transakcji) powie swoim przełożonym o premii 100.000 zł. Wprawdzie w rozmowie z 31 lipca 2008 r., godz. 11:42 (k. 108) dealer Banku informuje, że premie będą się równoważyły do pewnego momentu oraz że powinno być in plus dla Teleskop 100.000 zł, niemniej we wcześniejszej rozmowie z tego samego dnia (godz. 10:30 k.106) wskazuje, że 100.000 zł przysługuje „za otwarcie rachunku i za narażanie się na ryzyko wygaśnięcia”. Tego rodzaju wyjaśnienia nie stanowią w istocie rzetelnego poinformowania o źródłach premii, w szczególności o różnej wartości opcji i związanym z tym ryzyku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można też pominąć i tego, że Bank nie żądał w chwili zawarcia transakcji zabezpieczenia, jak również nie poinformował o wartości zabezpieczenia minimalnego (§ 11 ust. 5 Regulaminu (...) i § 4 ust. 5 Regulaminu OW), co pozwoliłoby uświadomić kontrahentowi skalę ryzyka związanego z zawieranymi transakcjami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na brak udzielenia rzetelnej informacji wskazuje także opinia (...), w której poddano analizie zarówno prezentacje Banku dotyczące opcji, jak i rozmowy telefoniczne poprzedzające zawarcie spornych transakcji. Opiniujący zwrócili uwagę (str. 19 -22) na mylące informacje zawarte w prezentacjach, czy to odnośnie braku zapłaty premii opcyjnej, (bez wskazania, że także Bank takiej premii nie płaci), czy ochrony przed zmiennością rynku (bez wskazania, że odnosi się wyłącznie do wahań w wąskim przedziale kursowym); jednocześnie wyszczególnili brakujące informacje, które miałyby pozytywny wpływ na ocenę ryzyk wynikających z zawarcia umów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonując oceny zaniechania udzielenia powyższych informacji Sąd wziął pod uwagę, że w rozpoznawanej sprawie nie znajduje zastosowania ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz.U. Nr 183, poz. 1538), jak też i przepisy wykonawcze do tej ustawy, w tym w szczególności Rozporządzenie Ministra Finansów z 28 grudnia 2005 r. w sprawie trybu i warunków postępowania firm inwestycyjnych oraz banków powierniczych (Dz. U. z 206 r. nr 2, poz. 8). Bank nie prowadzi bowiem działalności maklerskiej (tak też w wyroku Sądu Najwyższego z 31.01.2013 r., II CSK 330/12), a zatem nie należy do kręgu podmiotów objętych tymi przepisami. Niesporne jest, że w czasie zawarcia spornych transakcji do polskiego porządku prawnego nie została jeszcze implementowana Dyrektywa 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych zmieniająca dyrektywę Rady 85/611/EWG i 93/6/EWG i dyrektywę 2000/12/WE Parlamentu Europejskiego i Rady oraz uchylająca dyrektywę Rady 93/22/EWG ( (...)) oraz dyrektywa Komisji 2006/73/WE z dnia 10 sierpnia 2006 r. wprowadzającej środki wykonawcze do dyrektywy 2004/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady w odniesieniu do wymogów organizacyjnych i warunków prowadzenia działalności przez przedsiębiorstwa inwestycyjne oraz pojęć zdefiniowanych na potrzeby tejże dyrektywy ( (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Implementacja nastąpiła dopiero w 2009 r. przez ustawę o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw z dnia 4 września 2008 r. (Dz.U. 2009 Nr 165, poz. 1316). Brak jest zatem podstaw do nakładania na banki obowiązków z dyrektywy sprzed jej implementacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konstatacja ta nie wyłącza jednak prounijnej wykładni przepisów prawa krajowego odnośnie stosunków prawnych zawiązanych jeszcze przed implementacją. W tym zakresie Sąd podzielił stanowisko prezentowane w wyroku Sądu Najwyższego z 16 lutego 2012 r. (IV CSK 225/11), w którym przyjęto, że w zakresie terminowych operacji finansowych (art. 5 ust. 2 pkt 4 i 7 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe, t.j. Dz.U. z 2002 r. Nr 72, poz. 665 ze zm.), polegających na zawieraniu przez banki z kontrahentami terminowych umów opcyjnych, należy stosować zbliżony lub podobny przedkontraktowy standard informacyjny wynikający z postanowień dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych ( (...)), nawet jeżeli w chwili zawarcia umowy z bankiem dyrektywa ta nie była jeszcze implementowana do polskiego porządku prawnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W uzasadnieniu tego orzeczenia wskazano, że zasadnicze cele także jeszcze nieimplementowanych dyrektyw unijnych powinny stanowić odpowiedni wzorzec interpretacyjny w zakresie interpretacji prawa polskiego. Nie chodzi zatem o sam brak związania pozwanego Banku postanowieniami dyrektywy (...) z 2004 r. (aspekt formalny wiązania), ale o to, że postanowienia tej dyrektywy, eksponującej wyraźnie m.in. regułę transparentności dla kontrahentów banków podejmowanego ryzyka inwestycyjnego, powinny stanowić jednak punkt odniesienia (wzorzec) dla banków dokonujących „terminowych operacji finansowych”, także poza reżimem prawnym właściwym dla tzw. firm inwestycyjnych (art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 25 lipca 2005 r.). Uzasadnia to wspomniany, podobny charakter transakcji poddanych obu tym reżimom prawnym i to przede wszystkim z powodów natury podmiotowej (firma inwestycyjna; bank nieprowadzący działalności maklerskiej).</p>\n<p class=\"lf-p\">Na potrzebę prowspólnotowej wykładni przepisów prawa krajowego przy ocenie obowiązków spoczywających na bankach wskazano nadto w wyroku Sądu Najwyższego z 19 września 2013 r. (I CSK 651/12) i wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 21 kwietnia 2021 r., (VII AGa 621/20).</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle art. 19 ust. 2 i 3 dyrektywy (...) wszelkie informacje kierowane przez przedsiębiorstwo inwestycyjne do klientów powinny być rzetelne, niebudzące wątpliwości i niewprowadzające w błąd; należy dostarczyć im kompleksowych informacji dotyczących m.in. ostrzeżenia o ryzyku związanym z inwestycjami w instrumenty finansowe w taki sposób, aby klienci mogli zrozumieć charakter oraz ryzyko związane z usługą inwestycyjną oraz określonym rodzajem oferowanego instrumentu finansowego, a co za tym idzie, mogli podjąć świadome decyzje inwestycyjne; w przypadku gdy przedsiębiorstwo inwestycyjne uważa, że produkt lub usługa nie są odpowiednie dla klienta, przedsiębiorstwo inwestycyjne ostrzega o powyższym klienta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Postanowienia dyrektywy niewątpliwie postulują zatem transparentność, uczciwość i profesjonalizm w postępowaniu banków. Te standardy winny zatem także wyznaczać kierunek wykładni norm istotnych dla zakresu wypełnienia przez Bank swoich powinności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zauważyć przy tym trzeba, że obowiązek udzielenia przez Bank rzetelnej i wyczerpującej informacji wynika już z podstawowych zasad prawa obligacyjnego nakazujących respektowanie uczciwości, lojalności i dobrych obyczajów w obrocie (por. uzasadnienie wyroku SN z 19 września 2013 r., I CSK 651/12). Wskazać należy na przepis art. 354 k.c. przewidujący wykonanie zobowiązania w sposób odpowiadający celowi społeczno – gospodarczemu i zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje – także w sposób odpowiadający tym zwyczajom oraz art. 355 § 2 k.c., nakazujący przy ocenie staranności dłużnika prowadzącego działalności gospodarczą uwzględnienie zawodowego charakteru działalności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Istotne znaczenie dla oceny wypełnienia przez Bank swoich obowiązków mają także opracowane przez (...) Banków (...) z 2007 r. (k. 385 i nast.), które w pkt II 2 przewidują zakaz wykorzystywania profesjonalizmu Banku w sposób naruszający interesy klientów banku, zaś w pkt II 3 nakaz działania z uwzględnieniem interesu klienta. Podobnie, przydatne są w tym zakresie postanowienia Kanonu dobrych praktyk rynku finansowego (k. 389) ogłoszone przez Komisję Nadzoru Finansowego, który m.in. w pkt 1 statuuje nakaz działania z poszanowaniem słusznego interesu klienta, nienadużywania swojej dominującej pozycji wynikającej z przewagi zasobów, w tym kwalifikacji lub kompetencji osób działających w jego imieniu, w pkt 3 dbałość o przejrzystość swoich działań. Jak wynika z informacji na stronie internetowej Banku (k. 454) Bank zobowiązał się dobrowolnie przestrzegać ww. zasad.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przy ocenie spełnienia obowiązku informacyjnego uwzględnić też trzeba, iż Bank jest instytucją zaufania publicznego, do której stosowane są wyższe standardy staranności (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 8 lipca 2016 r., I CSK 570/15, w którym przyznano taki status bankom przynajmniej w płaszczyźnie deontologicznej z uwagi na to, że same banki taki status sobie przyznają w pkt 3 Kodeksu Dobrej Praktyki Bankowej; podobnie w wyroku z 19 września 2013 r., I CSK 651/12).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zestawienie powyższych standardów z zakresem informacji faktycznie przekazanych spółce (...) przed zawarciem spornych transakcji prowadzi do wniosku, iż Bank uchybił swoim obowiązkom wynikającym ze wskazanych wcześniej źródeł, naruszając tym samym zasadę rzetelnej informacji, lojalności i zaufania do banku. Działania Banku nie tylko nie cechowała przejrzystość, ale wręcz przemilczanie istotnych – z punktu widzenia decyzji o zawarciu transakcji - informacji o charakterze transakcji i zakresie ryzyka z nimi związanymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosków powyżej przytoczonych nie zmienia fakt, iż Teleskop jest przedsiębiorcą, co mogłoby przemawiać za stosowaniem także co do niego przepisu art. 355 § 2 k.c. Podkreślić zatem trzeba, że spółka (...) wprawdzie uczestniczy w obrocie gospodarczym, ale nie jest profesjonalistą w dziedzinie instrumentów finansowych, a tylko wówczas możliwe było stawianie wymagań co do podwyższonej staranności. Podobnie, bez wpływu na dokonaną ocenę pozostaje przewidziany w §3 (1) regulaminu (...) obowiązek, według którego klient samodzielnie dokonuje oceny ryzyka ekonomicznego każdej zawieranej transakcji, jej charakteru (…) a także konsekwencji mogących z niej wyniknąć. Zauważyć trzeba, że postanowienie to poprzedzone zostało stwierdzeniem „ jakkolwiek Bank (…) prezentuje klientowi ryzyka ekonomiczne zawieranej transakcji ”. W świetle przytoczonych uwag nie ulega wątpliwości, że w omawianej sprawie zabrakło po stronie Banku właściwej prezentacji tego ryzyka, na co wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych samych względów nie zmienia powyższych wniosków możliwość zasięgnięcia przez Teleskop porady specjalisty w przypadku, gdy nie czuł na siłach dokonać samodzielnej oceny transakcji i ryzyka z nimi związanego. Nie niweczy to bowiem w żaden sposób obowiązku rzetelnego przedstawienia informacji przez bank; ma na celu jedynie lepszą ocenę ryzyka, a nie dopiero dostrzeżenie ryzyk w ogóle nie ujawnionych przez Bank.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu do odmiennych wniosków nie prowadzi także uwzględnienie faktu, iż strony już wcześniej zawieranie transakcje dotyczące opcji walutowych. Okoliczność ta miałaby znaczenie, gdyby w przypadku wcześniejszych transakcji obowiązki informacyjne Banku zostały zachowane. Tymczasem przy wcześniejszych transakcjach bazowano na tych samych prezentacjach, więc w niczym to nie zmieniało świadomości klienta (Teleskop) co do zakresu ryzyka podejmowanego w związku z transakcją; ponadto pamiętać trzeba, że jedna ze spornych transakcji była zawarta przez Teleskop po raz pierwszy (T. F.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie przez Bank zasady rzetelnej informacji i zaufania do banku oznacza, iż Bank w istocie świadomie wykorzystał swą przewagę w zakresie kwalifikacji i kompetencji pracowników Banku. Takie zaś zachowanie, w połączeniu z brakiem ekwiwalentności stosunków zawiązanych w wyniku zawartych umów, ocenić trzeba jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (tak w wyroku SN 19.09.2013 r. I CSK 651/12,w którym wskazano, że co do zasady strony mogą ułożyć stosunek w sposób nieekwiwalentny, jednakże obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący doszło wskutek świadomego lub tylko spowodowanego niedbalstwem, wykorzystania przez drugą stronę silniejszej pozycji. Zbliżone stanowisko zaprezentowano także w wyroku SN z 9 stycznia 2019 r. , I CSK 736/17.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji umowy zawarte przez strony, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, uznać należało na podstawie art. 58 §2 k.p.c. za nieważne Ad 3.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uchylenie się od skutków oświadczenia woli.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu brak jest podstaw do przyjęcia, że spółka (...) uchyliła się od skutków prawnych oświadczenia woli przy zawieraniu spornych transakcji, jako złożonego pod wpływem błędu (art. 84 k.c.). W piśmie Teleskop z 26.06.2009 r. skierowanym do Banku (k. 210) powołano się na błąd co do rzeczywistej treści i rzeczywistych skutków prawnych umów transakcji rynku finansowego bez wskazania jednakże, których w szczególności elementów umowy miałby on dotyczyć. W piśmie procesowym z 2.02.2022 r. „podsumowującym” (k.2299) wskazano na 3 kwestie, do których odnosić się miał kwalifikowany, bo wywołany podstępem, błąd po stronie Teleskop, a mianowicie zabezpieczający charakter transakcji, kształtowanie się w przyszłości kursu euro względem złotego, charakter premii w kwocie 100.000 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie zabezpieczającego charakter transakcji przyznać trzeba, że, na co już wcześniej wskazano, że wielokrotnie w rozmowach pomiędzy dealerem Banku i pracownicą Teleskop kwestia ta podnoszona była dla uzasadnienia potrzeby, czy wręcz konieczności zawarcia transakcji, podczas gdy w rzeczywistości, jak wynika jednoznacznie z opinii, transakcje te nie mogły być kwalifikowane jako zabezpieczenie walutowego. Uwzględniając zeznania reprezentanta Teleskop, obrazującego reakcję spółki na wynik transakcji, jak również i to, że decyzje co do zawarcia transakcji konsultowane były przez A. M. z prezesem, można zasadnie twierdzić, że gdyby pracownica spółki, a w konsekwencji zarząd Teleskop miał świadomość ryzyka, jakim obarczone są transakcje i w istocie spekulacyjnego charakteru tych transakcji, nie doszłoby do ich zawarcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślenia jednak wymaga, że zabezpieczający charakter transakcji nie jest elementem treści umowy. Rozróżnienie pomiędzy transakcją zabezpieczającą i spekulacyjną dokonywane jest z uwagi na odmienne skutki, jakie wywołują transakcje, co przy tym istotne – skutki ekonomiczne, a nie prawne. W rezultacie zatem u podstaw tej kwalifikacji leży cel, jaki przyświeca zawierającemu transakcję. Przekonanie, że transakcja będzie zabezpieczać spółkę przed umacnianiem się kursu złotego wobec euro należało do sfery motywacyjnej spółki (...). W istocie zatem błąd dotyczący zabezpieczającego charakteru transakcji odnosił się nie do treści czynności prawnej, lecz do pobudki; ta zaś nie stanowi podstawy uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie ocenić należy wprowadzenie w błąd co do przyszłego kształtowania się kursu euro. Również i ten błąd nie odnosi się do treści czynności prawnej, a jedynie do pobudki. Spółka (...) sama przy tym powinna ocenić prognozy co do kursu euro, nie polegać zaś jedynie na słowach pracownika Banku, którego zadaniem nie było świadczenie usług doradztwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu jedynie błąd co do premii w wysokości 100.000 zł dotyczył treści czynności prawnej, odnosił się bowiem do różnicy wynagrodzenia stron z tytułu nabywanych i wystawianych opcji. Jak wcześniej wskazano, przebieg rozmowy telefonicznej z dnia 31.07.2008 r. (godz. 11:42 k. 108) świadczy o traktowaniu tej kwoty przez A. M. jako swoistego bonusu. W rozmowie telefonicznej z tego samego dnia (31.07.2008 r., godz. 10:30 k. 107) D. Ż. wskazywała zaś na wypłacenie premii 100.000 zł za otwarcie rachunku i za narażanie się na ryzyko wygaśnięcia. Brak jest jednak, zdaniem Sądu, podstaw do przyjęcia, że gdyby nie przekonanie A. M., że spółka dostaje jakiś „bonus” w związku z zawarciem transakcji, nie doszłoby do zawarcia tej transakcji. Na wyciągnięcie takiego wniosku nie pozwala materiał dowodowy zebrany w sprawie. W szczególności z przebiegu rozmów telefonicznych nie wynika, by kwota 100.000 zł była elementem negocjacji, od której Teleskop uzależniałby decyzję co do zawarcia umowy. Potwierdza to także fakt, iż druga z transakcji została zawarta bez „dodatkowej” premii dla Teleskop, gdyż wynagrodzenie należne Teleskop za sprzedawane opcje równoważyło się z wynagrodzeniem należnym Bankowi z tytułu wystawianych przez niego opcji. W konsekwencji błąd po stronie Teleskop co do rzeczywistego znaczenia premii 100.000 zł nie mógł być uznany za błąd istotny, a tylko taki stanowił podstawę uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd jednocześnie nie znalazł dostatecznych podstaw do uznania, iż błąd Teleskop co do ww. okoliczności został wywołany podstępem, co pozwalałoby, zgodnie z art. 86 §1 k.c., na uchylenie się od skutków oświadczenia woli także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej. W literaturze wskazuje się, że działanie podstępne polega na świadomym wywołaniu u drugiej osoby mylnego wyobrażenia o rzeczywistym stanie rzeczy po to, aby skłonić ją do dokonania określonej czynności prawnej (zob. M. Gutowski [w:] M. Gutowski (red.), Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1–352. Wyd. 3, Warszawa 2021, Legalis).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie premii w kwocie 100.000 zł zauważyć trzeba, że w rozmowie telefonicznej z 31.07.2008 r. (godz. 11:42 k. 108) poprzedzającej zawarcie transakcji D. Ż. próbowała wyjaśnić mechanizm działania premii, równoważenie się do pewnego momentu premii należnych Teleskop i Bankowi oraz ostateczny rezultat w postaci nadwyżki w kwocie 100.000 zł na rzecz Teleskop. Wyjaśnienie to miało miejsce już po wypowiedzi A. M., z której wynikało traktowanie tej kwoty jako bonusu dla spółki. Nie pozwala to na przypisanie pracownicy Banku celowego i umyślnego wywołania błędu u rozmówcy. Brak jest też, w ocenie Sądu, związku przyczynowego pomiędzy działaniem pod wpływem błędu, jaki miał być wywołany podstępnym działaniem, a złożeniem oświadczenia woli (złożenie oświadczenia woli – zawarcie transakcji nie jest następstwem podstępu co do charakteru i znaczenia premii).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeżeli chodzi o umacnianie się kursu złotego podkreślić trzeba, że kwestia ta należy do kategorii ocennych (prognoz), nie zaś faktów. W doktrynie wskazuje się zaś, że granicę podstępu stanowią okoliczności przyszłe, objęte normalnym ryzykiem kontraktowym strony ( ibidem).</p>\n<p class=\"lf-p\">Co do błędu w zakresie zabezpieczającego charakteru transakcji, to choć niewątpliwie wywołany został przez Bank (reprezentowany w tym zakresie przez D. Ż.), to nie można mu przypisać celowego i umyślnego działania ukierunkowanego na wywołanie u kontrahenta błędnego przekonania, celem skłonienia go do zawarcia transakcji. Wprawdzie, jak wynika wprost z zeznań D. Ż., nie informowała ona A. M. o nielimitowanym zakresie ryzyka związanego z transakcjami, wyjaśniła jednakże, że nie przewidywała wówczas straty rzędu kilkudziesięciu milionów, zakładając że złotówka będzie dalej się umacniać. Abstrahując od spoczywającego na Banku obowiązku udzielenia rzetelnej informacji, co omówiono we wcześniejszej części uzasadnienia, założenia takie nie były pozbawione podstaw w ówczesnej sytuacji ekonomicznej i trendzie wzrostu kursu złotego. Biorąc nadto pod uwagę, iż, jak wynikało z zeznań A. M., to zarząd Teleskop z uwagi na charakter działalności spółki zainteresowany był cały czas zakupem opcji, a wcześniejsze transakcje były dla spółki korzystne, nie można uznać, by działania pracownicy Banku nosiły znamion podstępu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konstatacja powyższa ma jednakże wtórne znaczenie wobec stwierdzenia nieważności zawartych umów, która stanowi samoistną podstawę uwzględnienia powództwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stwierdzenie nieważności obydwu transakcji (S. F. i T. F.) prowadzi do wniosku, iż po stronie Banku doszło do uzyskania bez podstawy prawnej korzyści majątkowej kosztem Teleskop z tytułu rozliczenia spornych transakcji. Uzasadnione zatem, w świetle art. 405 k.c., było zgłoszone w pozwie żądanie kwot, opisanych szczegółowo w piśmie procesowym Teleskop (podsumowującym) z 2.02.2022 r., p. 179. III (k. 2351- 2356).</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwoty ujęte w punktach III a) – h) pisma pobrane były przez Bank z rachunku Teleskop jako różnica pomiędzy przeliczoną na złotówki kwotą 800.000 euro według kursu średniego NBP oraz według kursu realizacji opcji („rozliczenie netto”). Kwoty te stanowiły zatem świadczenie nienależne, o którym mowa w art. 410 §2 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwoty, ujęte w punktach i) – q), wynikają z rozliczenia w formie „ dostawy waluty”. Rachunek Teleskop prowadzony w euro obciążany był kwotą 800.000 euro, którą Bank przeliczał na złotówki według kursu realizacji opcji i uznawał rachunek Teleskop kwotą stanowiącą wynik przeliczenia. W konsekwencji doszło do wzbogacenia Banku ( i zubożenia Teleskop) o kwotę stanowiącą różnicę pomiędzy kwotą uznaną na rachunku spółki prowadzonym w PLN, a kwotą, jaka otrzymałby Teleskop w przypadku przeliczenia 800.000 euro po kursie średnim NBP.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uzasadnione było także żądanie w zakresie kwot ujętych w punktach r) – u) które pomniejszyły saldo debetowe Teleskop przy rozliczeniu transakcji, tym samym powiększając kwotę pobraną bez podstawy prawnej przez Bank.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślenia wymaga, że sama wysokość kwot wskazanych przez Teleskop, a wynikających z rozliczenia transakcji nie była przedmiotem sporu. Kwoty te potwierdzone były wyciągami z rachunku Teleskop lub historią rachunku.</p>\n<p class=\"lf-p\">W związku z tym Sąd zasądził od Banku na rzecz Teleskop łączną kwotę 12.359.367,39 zł. Wobec tego, że Bank pozostawał w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia, na podstawie art. 481 k.c. zasądzono odsetki ustawowe za opóźnienie. Kwota żądania została sprecyzowana po raz pierwszy w pozwie wniesionym do Sądu Arbitrażowego przy (...) Banków (...) (k. 242 i nast.), który Bank otrzymał w dniu 27 kwietnia 2010 r. (odpowiedź na pozew k. 274). Uwzględniając termin 14 dni na spełnienie świadczenia uznano, że stan opóźnienia rozpoczął się w dniu 12 maja 2010 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak było, zdaniem Sądu, podstaw do uwzględnienia roszczenia w kwocie 1410.131,71 zł obejmującej kwoty 370.275,31 zł i 1039.856,40 zł pobrane przez Bank tytułem premii za sporne transakcje (p. 179 I. i II. pisma podsumowującego z 2.02.2022 r. k. 2351).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przy ocenie tego żądania nie można zapominać, że istotą zawieranych transakcji (niezależnie od oceny realizacji tego założenia) miała być „zerokosztowość”, przejawiająca się brakiem obowiązku zapłaty premii z tytułu nabycia opcji przez Teleskop. Zniesienie tej premii związane jednak było z jednoczesnym wystawieniem przez Teleskop opcji call. W przypadku transakcji z 27 sierpnia 2008 r. premie należne Bankowi z tytułu sprzedaży opcji put oraz premie należne Teleskop z tytułu sprzedaży opcji call równoważyły się . W przypadku transakcji z 31.07.2008 r. z góry ustalono, że zestawienie należnych kontrahentom premii prowadzić będzie do nadwyżki w kwocie 100.000 zł na rzecz Teleskop. Z tego względu w rozmowie telefonicznej mowa była wyłącznie o premii w kwocie 100.000 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji pobraniu z rachunku Teleskop kwot odpowiednio 370.275,31 zł i 1039.856,40 zł towarzyszyło uznanie rachunku Teleskop łącznymi kwotami odpowiednio 470.275,31 zł i 1039.856,40 zł. W istocie zatem „pobranie” ww. kwot oznaczało jedynie zapisy na rachunku bankowym, w taki sposób, by w przypadku jednej transakcji doprowadzić do całkowitego zniesienia premii, w przypadku drugiej – do powstania kwoty 100.000 zł na rzecz Teleskop.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym stan faktyczny sprawy przedstawia się inaczej niż w powoływanej przez Teleskop uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, w której przyjęto, że stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 KC) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji powództwo co do kwot 370.275,31 zł i 1039.856,40 zł oddalono.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec tego, że roszczenie Teleskop uwzględniono w 90% w takim stosunku, na podstawie art. 100 k.p.c. rozdzielono między stronami koszty procesu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Teleskop poniósł łącznie koszty w kwocie 215.167 zł obejmujące: opłatę od pozwu 100.000 zł, opłatę od zażalenia 20.000 zł, zaliczkę na poczet wynagrodzenia (...) 57.533 zł, opłatę skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł, wykorzystaną zaliczkę na wynagrodzenie tłumacza 117,27 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 25.000 zł i wynagrodzenie w postępowaniu zażaleniowym 12.500 zł, których wysokość ustalono w oparciu o przepisy §2 pkt 9 oraz § 10 ust. 2 pkt 2 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 1800). Koszty Banku obejmowały zaliczkę na wynagrodzenie (...) 57.533 zł, opłatę skarbową od pełnomocnictwa 17 zł, koszty stawiennictwa świadka 134,40 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 25.000 zł i wynagrodzenie za postępowanie zażaleniowe 12.500 zł, co stanowi łączną kwotę 95.184,40 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Suma kosztów procesu wyniosła 310.351,40 zł, z czego 10%, tj. 31.035 zł powinien ponieść Teleskop. Wobec tego, że Teleskop poniósł 215.167 zł, zasądzono od Banku różnicę w kwocie 184.132 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle przytoczonej wcześniej argumentacji nie zasługiwało na uwzględnienie powództwo wytoczone przez Bank przeciwko Teleskop o zapłatę kwoty 24.159.517,20 zł tytułem rozliczenia spornych transakcji przedterminowo zamkniętych w dniu 9 lipca 2009 r., oparte na przepisie art. 354 §1 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W związku ze stwierdzeniem nieważności transakcji zawartych przez strony brak jest podstaw do wywodzenia z nich jakichkolwiek roszczeń. Niezależnie od tego Bank nie tylko nie wykazał w niniejszej sprawie wysokości roszczenia, ale nawet nie wskazał sposobu obliczenia kwot składających się na dochodzoną kwotę, mimo kwestionowania przez Teleskop roszczenia Banku zarówno co do zasady, jak i wysokości (i to na etapie poprzedzającym proces). Powtórzyć w tym miejscu trzeba, iż – jak wynika z opinii, wyjaśnionej następnie pisemnie i ustnie, nie jest możliwe wyliczenie kwoty zamknięcia spornych transakcji bez przyjmowania dodatkowych założeń co do źródeł wskaźników rynkowych i wzorów matematycznych. Bez przedstawienia przez Bank dodatkowych informacji nie było też możliwości weryfikacji prawidłowości obliczenia kwoty zamknięcia. Dalsze wnioski dowodowe Banku były spóźnione i nieuzasadnione, co omówiono już we wcześniejszej części uzasadnienia (Ad 2.1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając powyższe na uwadze powództwo w sprawie pierwotnie prowadzonej pod sygnaturą VIII GC 549/17 oddalono. W oparciu o przepisy art. 98 §1 i 3 k.p.c. zasądzono od Banku koszty procesu obejmujące wynagrodzenie pełnomocnika w kwocie 25.000 zł i opłatę skarbową od pełnomocnictwa.</p></div>", "next": 0}