{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego publikacji prasowych należy uznać za niewątpliwy i udowodniony. To czy dodatkowo Spółka poniosła z tego tytułu szkodę majątkową (a jeśli tak, to jakich rozmiarów) – jest w procesie o ochronę dóbr osobistych okolicznością irrelewantną, co prowadzi do uznania zarzutu sprzeczności ustaleń Sądu za bezzasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny uznał również za niezasadne zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy w bardzo obszernym uzasadnieniu, w sposób wyczerpujący, na podstawie wszechstronnego rozważenia całego zebranego w toku procesu materiału dowodowego, zrekonstruował istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, odnoszące się zarówno do naruszenia dóbr osobistych powódki w związku z treścią publikacji prasowych jak również w zakresie braku wyłączenia bezprawności takiego działania strony pozwanej. Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena dowodów, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu wyroku, jest pełna, zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 233 § 1 k.p.c. statuuje kryteria oceny dowodów, wskazując, że sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jak się powszechnie przyjmuje w orzecznictwie - naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. może polegać na błędnym uznaniu, że przeprowadzony w sprawie dowód ma moc dowodową i jest wiarygodny albo, że nie ma mocy dowodowej, lub nie jest wiarygodny. Prawidłowe postawienie tego zarzutu wymaga wskazania przez skarżącego konkretnych zasad lub przepisów, które naruszył sąd przy ocenie poszczególnych, określonych dowodów. Powołany przepis, określający obowiązujące zasady oceny dowodów może zostać naruszony w wyniku nieuwzględnienia przez sąd przy ocenie poszczególnych dowodów zasad logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego, całokształtu zebranego materiału dowodowego, przeprowadzenia określonych dowodów niezgodnie z zasadami procedury cywilnej, na przykład niezgodnie z zasadą bezpośredniości (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 października 2004 roku, III CK 245/04).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przekroczenie granic tej oceny przejawia się w jej dowolności, będącej skutkiem dokonanego przez Sąd błędu logicznego lub nieuwzględnienia precyzyjnie określonych, koniecznych w konkretnej sprawie do rozważenia zasad wiedzy i doświadczenia życiowego. Zarzut wytykający Sądowi I instancji popełnienie takiego uchybienia procesowego wymaga zatem ścisłego określenia kryteriów logicznego rozumowania lub zasad doświadczenia życiowego, którym Sąd ten uchybił podczas oceny dowodów, niesłusznie przyznając im odpowiedni walor, bądź odmawiając im wiarygodności lub mocy dowodowej. W niniejszej sprawie skarżący nie wykazali zaistnienia chociażby jednej przyczyny dyskwalifikującej w tym zakresie rozumowanie Sądu I instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym Sąd Apelacyjny w pełni podziela ustalenia faktyczne Sądu I instancji w szczególności w zakresie publikacji, miejsca publikacji, spornego materiału prasowego, jego treści, czasu jego opublikowania, jego wpływu na naruszenie dóbr osobistych powódki i przyjmuje je za własne. Sąd Apelacyjny w pełni podziela również argumentację prawną przedstawioną w pisemnych motywach orzeczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W polskim systemie procesowym obowiązuje zasada równości dowodów (środków dowodowych) rozumiana w ten sposób, że ustawodawca nie tworzy kategorii dowodów uprzywilejowanych, którym nadawałby z urzędu szczególną moc dowodową. Wszystkie zatem dowody podlegają swobodnej ocenie sędziowskiej na podstawie art. 233 k.p.c. § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z pisemnych motywów wyroku wynika, że podstawą ustaleń faktycznych były dowody w postaci: dokumentów (prywatnych i urzędowych), nagrań oraz zeznań świadków i pozwanej. Część faktów (treść publikacji) była pomiędzy stronami bezsporna lub została przez pozwaną przyznana (autorstwo artykułów). Wszystkie te dowody zostały przez Sąd Okręgowy uznane za wiarygodne i jako takie pozwoliły na zrekonstruowanie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sporu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z art. 327 1 § 1 k.p.c. wynika, że uzasadnienie wyroku powinno zawierać wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz wyjaśnienie jego podstawy prawnej w tym poprzez przytoczenie przepisów prawa. Na wskazanie podstawy faktycznej składa się ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Uznanie przez Sąd Okręgowy wszystkich przeprowadzonych w sprawie dowodów za wiarygodne oznacza brak konieczności uzasadnienia takiego stanowiska, co wprost wynika z przytoczonego przepisu. Sąd – zgodnie z art. 327 1 § 1 k.p.c. nie musi bowiem odnosić się szczegółowo do każdego dowodu przedstawionego przez strony, ma natomiast obowiązek wyjaśnić jak ocenił materiał dowodowy i wskazać którym dowodom dał wiarę oraz z jakich przyczyn nie dał wiary innym dowodom (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2019 roku, I CSK 197/18, LEX nr 2694594). Innymi słowy szczegółowego omówienia wymagają tylko te dowody, którym Sąd odmówił wiarygodności. Ustawodawca nie wymaga natomiast, żeby uzasadnienie wyjaśniało, dlaczego sąd uznał za wiarygodne i mające moc dowodową te dowody, na których się oparł. Co istotne - Sąd ma przy tym obowiązek odnieść się w uzasadnieniu tylko do tych dowodów, które dotyczyły faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2000 roku, IV CKN 109/00, LEX nr 532102).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. podniesiony przez pozwanych nie jest uzasadniony (pkt II.1.4. apelacji pozwanych ad. 1 i ad. 2 i pkt I.7. apelacji pozwanej ad.3).</p>\n<p class=\"lf-p\">Analizując zeznania świadków należy zauważyć, że świadkowie K. K. (2) i M. B. (protokół rozprawy k. 460-468, płyta CD k. 471) w zasadzie niewiele pamiętali z przebiegu postępowania przetargowego za wyjątkiem tego, że byli członkami komisji przetargowej, a oferta (...) firmy została odrzucona z uwagi na rażąco niską cenę, stąd - wbrew twierdzeniom skarżących z zeznań tych świadków nie może nawet wynikać ,,inny obraz rzeczy” niż ten, ustalony przez Sąd Okręgowy. Z tych samych przyczyn trudno również zgodzić się z zarzutem, że stoją one w sprzeczności z zeznaniami J. M. (1) – biorąc pod uwagę skąpą treść tych zeznań w porównaniu z obszernością i szczegółowością zeznań J. M. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei w świetle stwierdzenia przez Sąd I instancji naruszenia przez pozwaną J. H. (1) art. 12 ust. 1 pkt 1 Pr.pras. – zeznania świadków: A. N. i R. C. (protokół rozprawy k. 460-468, płyta CD k. 471), którzy opisywali w nich swoją reakcję i działania podjęte już po pierwszych artykułach prasowych – nie są istotne z punktu prawidłowego rozstrzygnięcia sporu. Ocena poziomu i zachowania szczególnej staranności i rzetelności dziennikarza dokonywana jest bowiem na chwilę dokonywania publikacji (tak m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2019 roku, I ACa 657/18, Legalis). Pozwani nie mogą zatem bronić się podnosząc okoliczności ujawnione dopiero po tej dacie. Sąd Apelacyjny nie dostrzega w tej kwestii również sprzeczności w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego (zarzut z pkt II.1.1) apelacji pozwanych ad. 1 i ad.2). Jak wynika z ustaleń poczynionych w sprawie, w okresie do końca 2018 roku pozwana J. H. (1) posiadała jedynie zweryfikowane informacje o rozpoczęciu przez (...) w powodowej Spółce analizy ,,przedkontrolnej” (k.221) oraz o zarejestrowaniu sprawy w Prokuraturze i podjęciu przez nią czynności procesowych (k.235), dysponowała również zawiadomieniem z dnia 18 września 2018 roku, skierowanym przez M. P. (1) do Prokuratury (k. 261). Analiza treści tych informacji i dokumentów nie dawała podstaw do formułowania takich zarzutów, które pojawiły się w materiałach prasowych co do ustawiania przetargów, nienależytego gospodarowania mieniem spółki itd. Oczywiście pozwana ad. 3 posiadała w tamtym czasie również informacje przekazane jej przez powódkę, w tym pismo skierowane do oferenta z G. w przedmiocie odrzucenia jego oferty wraz z uzasadnieniem tego stanowiska, jednakże wbrew obowiązkom dziennikarskim, w żadnej z publikacji nie wspomniała nawet o tych okolicznościach. Podobnie należało ocenić kolejne informacje gromadzone przez pozwaną ad. 3 w 2019 roku. Co istotne – M. P. (1) w obydwu kierowanych do Prokuratury zawiadomieniach (k. 251, k. 261) jako źródło informacji o rzekomych nieprawidłowościach w (...) podawała doniesienia prasowe. Prawidłowo zatem Sąd Okręgowy przyjął, że publikowane przez pozwanych informacje i zarzuty naruszające dobra osobiste powódki pochodziły od skonfliktowanego z zarządem (...) F. J., co obligowało pozwanych do zachowania szczególnej ostrożności i dalszej ich weryfikacji w bardziej wiarygodnych i obiektywnych źródłach, czego w tej sprawie niestety zabrakło.</p>\n<p class=\"lf-p\">Poza tym, z zeznań tych świadków nie wynika, aby odkryli w Spółce konkretne nieprawidłowości w toku postępowania przetargowego, powzięli jedynie wątpliwości w tym zakresie, analizując na polecenie prezydenta dokumentację przetargową, które to wątpliwości ma ostatecznie rozwiać wynik postępowania karnego. Nie jest również prawdą, że Sąd Okręgowy w ustaleniach pominął okoliczności wynikające z zeznań tych świadków jak również okoliczności wynikające z zeznań świadka P. S. (2) (k. j.w.), co wprost wynika z treści uzasadnienia wyroku (str. 26-27 i str. 28), co czyni zarzuty pozwanych niezasadnymi (pkt II.2 apelacji pozwanych ad. 1 i ad. 2 i pkt I 4.i 5. apelacji pozwanej ad. 3).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawiona przez Sąd Okręgowy analiza treści spornych publikacji prasowych w kontekście profilu działalności gospodarczej powodowej Spółki nie nasuwa wątpliwości co do tego, że przytoczone w uzasadnieniu publikacje naruszyły dobre imię i renomę (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z., podważając zaufanie mieszkańców w związku z zarzucanymi w nich nieprawidłowościami w postępowaniach przetargowych, brakiem dbałości o finanse i brakiem kontroli ze strony organów nadzorczych i zarządczych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z oczywistych względów nie można uznać za wiążące w tej sprawie stanowisko Sądu Okręgowego rozpoznającego zażalenie pozwanych na postanowienie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia co do tego, że publikacje nie odnoszą się do przedmiotu działalności powodowej Spółki (postanowienie w przedmiocie udzielenia zabezpieczenia k. 83-88, postanowienie wydane przez Sąd Okręgowy w sprawie (...)w wyniku rozpoznania zażalenia pozwanych k. 165, uzasadnienie k. 187-191). Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym zażalenie pozwanych nie ustalił bowiem tego przedmiotu, a postępowanie zabezpieczające ze swej istoty ogranicza się jedynie do zbadania kwestii unormowanych w art. 730 ( 1 )k.p.c. Dlatego też na etapie postępowania zabezpieczającego nie można mówić o ,,wiążącym poglądzie prawnym”. Z art. 386 § 6 k.p.c. jednoznacznie wynika, że dotyczy on wyroku sądu drugiej instancji. W postępowaniu zabezpieczającym wydawane są natomiast postanowienia, a zażalenie przysługuje do innego składu sądu pierwszej instancji (art. 741 § 2 k.p.c.). To czyni zarzut pozwanej ad. 3 całkowicie bezzasadnym (pkt I.1.) Stanowisko Sądu Okręgowego co do istnienia po stronie powódki legitymacji czynnej – nie zostało skutecznie zakwestionowane przez skarżących – treść publikacji jest pomiędzy stronami bezsporna, a dołączone do akt artykuły stanowią istotny element stanu faktycznego. Przedmiot działalności gospodarczej Spółki określają stosowane wpisy w dziale 3 KRS (k. 16). Realizowanie przez powódkę zadań wchodzących w zakres tego przedmiotu wymaga zawierania umów, w tym również w trybie udzielania zamówień publicznych. Treść spornych artykułów wprost odnosiła się do tej sfery funkcjonowania w obrocie gospodarczym Spółki, zarzucając konkretne nieprawidłowości.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji zarzuty pozwanych co wadliwego uznania przez Sąd I instancji istnienia po stronie powodowej legitymacji czynnej należało uznać za chybione (pkt II.1.1. apelacji pozwanych ad. 1 i ad. 2 i pkt I.1. apelacji pozwanej ad. 3).</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do zarzutu z pkt II.1.3 lit.b i lit.c należy zauważyć, że dołączony do akt protokół pokontrolny Urzędu Zamówień Publicznych z dnia 5 listopada 2019 roku, sporządzony w wyniku przeprowadzonej kontroli doraźnej następczej (k. 316v.-327v.) wskazuje jedynie na trzy naruszenia, które wystąpiły w toku realizowania przez powódkę zadania pod nazwą ,,(...)”, konstatując, że jedynie te naruszenia mogły mieć (potencjalnie) wpływ na wynik postępowania. Co istotne, pozwana J. H. (1) publikując kolejne artykuły (w okresie od sierpnia 2018 roku do grudnia 2018 roku) – z oczywistych względów nie dysponowała tym protokołem, a stawiane przez nią tezy o nieprawidłowościach w toku postępowania przetargowego stoją w sprzeczności z wynikami kontroli przeprowadzonej przez (...), który przecież nie stwierdził, że zidentyfikowane w czasie kontroli naruszenia miały wpływ na wynik przetargu, a jedynie to, że mogły mieć taki wpływ. Analizując wnioski pokontrolne należy również zauważyć, że stwierdzone przez (...) naruszenia, które mogły mieć wpływ na wynik przetargu zostały przez powódkę zakwestionowane w piśmie z dnia 20 listopada 2019 roku (k. 328-329v.). Określenie przez powódkę przedmiotu zamówienia jako ,,usługa” zamiast ,,roboty budowlane” – samo przez się nie świadczyło o wadliwym działaniu powódki, biorąc pod uwagę, jej argumentację przedstawioną w zastrzeżeniach do protokołu (...), możliwą różną interpretację przepisów prawa zamówień publicznych oraz to, że sam zakres prac do wykonania w ramach realizacji zamówienia wynikał z SIWZ i był zgodnie z przepisami opublikowany przez inwestora wraz z ogłoszeniem o przetargu. Odnośnie uchwały Rady Nadzorczej (k. 314v.-315), to z jej treści wprost wynika, że maksymalna kwota zamówienia (9.000.000 zł) dotyczyła trzech zadań (etapów) składających się na zadanie realizowane przez (...) pod nazwą ,,(...)”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezrozumiały jest zarzut pozwanej ad.3 (pkt I.2) odnoszący się do kwestii braku wiarygodności dowodów z nagrań odtworzonych na rozprawie w dniu 14 maja 2021 roku, w sytuacji, kiedy po pierwsze dowód z tych nagrań został przeprowadzony na wniosek pozwanej i to ona dołączyła do akt płytę z nagraniami, po drugie pozwana - obecna na rozprawie podczas odtworzenia nagrań - nie kwestionowała ich wiarygodności i po trzecie - nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń co do formy przeprowadzenia tych dowodów, jak również odtworzonych treści co więcej jako dowód (pismo procesowe k. 217-219) (protokół rozprawy k. 484-489v., nagrania k. 264). Kwestionowane dopiero na etapie postępowania apelacyjnego nagrania, zwłaszcza to z sesji Rady Miasta Z. - potwierdziło jedynie wniosek płynący z analizy treści artykułów prasowych, a mianowicie to, że publikacje, w których pozwana formułowała w odniesieniu do działalności PGK jako spółki miejskiej szereg zarzutów co do sposobu organizowania przetargów, zarządzania jej majątkiem, braku nadzoru – obiektywnie naruszyło dobra osobiste spółki, podważając zaufanie mieszkańców.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew zarzutom pozwanych – Sąd Okręgowy nie uznał zeznań pozwanej za niewiarygodne, wręcz przeciwnie – podkreślił, że są one w zasadzie zgodne z pozostałym materiałem dowodnym zebranym w sprawie. Pozwani natomiast pomijają kluczową kwestię, że w toku niniejszego procesu (jak również dotychczas w żadnym z postępowań karnych lub administracyjnych - przed (...)) nie udowodniono, że powódka wbrew prawu wybrała ofertę firmy (...) i odrzuciła ofertę (...)spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w G. oraz że oferta (...) firmy była zawyżona, a właśnie tego dotyczyły formułowane przez J. H. (1) zarzuty w kolejnych publikacjach prasowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście należy zwrócić uwagę, że przepisy ustawy z dnia 29 stycznia 2004 roku Prawo zamówień publicznych (dalej jako P.z.p.) (w wersji obowiązującej w dacie rozstrzygania przez (...) przetargu na realizację zadania pod nazwą ,,(...)”), uchylonej z dniem 1 stycznia 2021 roku, odnoszące się do kwestii rażąco niskiej ceny obligowały zamawiającego do zwrócenia się do wykonawcy o udzielenie wyjaśnień, jeśli cena oferty wydała mu się rażąco niska w stosunku do przedmiotu zamówienia lub budziła wątpliwości zamawiającego co do możliwości wykonania przedmiotu zamówienia zgodnie z wymaganiami określonymi przez zamawiającego lub wynikającymi z odrębnych przepisów (art. 90 ust. 1 P.z.p.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej zwrócono uwagę, że co prawda Prawo zamówień publicznych nie definiowało rażąco niskiej ceny, niemniej punktem odniesienia decyzji zamawiającego o odrzuceniu oferty na tej podstawie powinien być przedmiot zamówienia. Przyjęto, że rażąco niska cena to taka, która jest nierealistyczna, niewiarygodna w kontekście aktualnej sytuacji rynkowej (tak wyrok KIO z dnia 24 listopada 2017 roku, KIO 2373/17, LEX 2415554). Decydując się na realizację określonej inwestycji zamawiający z założenia dysponuje niezbędną dokumentacją projektową, w tym kosztorysem inwestorskim, z którego wynika przewidywany koszt wykonania poszczególnych robót i usług. Taki kosztorys – co wynika z ustaleń Sądu Okręgowego został dla spornego zadania opracowany przez pana P..</p>\n<p class=\"lf-p\">Stanowił on również podstawę do opracowania wniosku o dofinasowanie realizacji projektu, złożonego przez świadka J. do (...). Przewidywany przez inwestora koszt inwestycji był również niewątpliwie znany Radzie Nadzorczej w czasie procesowania uchwały zezwalającej zarządowi (...) na zawarcie umowy o wartości nieprzekraczającej 9.000.000 zł. Porównanie ceny z oferty (...). z wartościami wynikającymi z kosztorysu inwestorskiego i dokumentacji projektowej i stwierdzenie, że w sposób istotny odbiega ona od przyjętych założeń – obligowało powódkę do szczęścia postępowania wyjaśniającego w trybie art. 90 P.z.p. Niestety pozwana – wbrew obowiązkowi nałożonemu na nią w art. 12 ust. 1 Pr.pras. - w żadnym z artykułów nie poinformowała czytelników ani o przyczynach wszczęcia takiego postępowania, ani o jego wynikach, ani również o przyczynach, które legły u podstaw decyzji powódki o odrzuceniu oferty (...) firmy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obowiązujący wówczas art. 89 ust. 1 pkt 4 P.z.p. nakładał na zamawiającego nakaz odrzucenia oferty, w przypadku stwierdzenia, że zawiera ona rażąco niską cenę lub koszt w stosunku do przedmiotu zamówienia. Podobnie było w przypadku oferty, której treść nie odpowiadała treści specyfikacji istotnych warunków zamówienia, z zastrzeżeniem art. 87 ust. 2 pkt 3 P.z.p. (art. 89 uzt. 1 pkt 2 P.z.p.). Powódka powoływała się na treść tych przepisów jako podstawy decyzji o odrzuceniu oferty złożonej przez (...) spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością już w piśmie z dnia 6 września 2018 roku, adresowanym do pozwanej J. H. (1), zawierającym żądanie sprostowania artykułu z dnia 29 sierpnia 2018 roku (pismo k. 30-32). Pomimo tego – w kolejnych artykułach powielano informacje o rzekomo ustawionych przetargach, niegospodarności Spółki sprowadzającej się do przyjęcia oferty firmy spod Z.. Co więcej – pozwana ad. 3 – wraz kolejnym pismem powódki datowanym na 10 października 2018 roku otrzymała również do wiadomości pismo powódki z dnia 23 października 2017 roku, adresowane do oferenta z G., w którym powódka szczegółowo wskazała podstawy faktyczne i prawne odrzucenia oferty pismo powódki z 10 października 2018 roku k. 35-37, pismo do (...) k. 25-29v.). Mając tę wiedzę – pozwana nawet nie podjęła próby przedstawienia w kolejnych artykułach wersji powodowej Spółki, w dalszym ciągu forsując tezy o nieprawidłowościach w organizowanych przez Spółkę przetargach, o przepłaceniu za realizację inwestycji i.t.d.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ustalonym stanie faktycznym sprawy, którego pozwani – z przyczyn, o których była mowa powyżej – nie zdołali skutecznie zakwestionować, Sąd I nie naruszył norm prawa materialnego (w tym tych przepisów, które wymieniono w apelacjach pozwanych) i wywiódł prawidłowy wniosek o istnieniu podstaw do częściowego uwzględnienia powództwa w zakresie żądania dopełnienia czynności potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych powódki. Dokonane zatem przez Sąd Okręgowy oceny prawne były w tym stanie rzeczy trafne i Sąd odwoławczy w całości je podziela.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla porządku należy przypomnieć, że naruszenie prawa materialnego może nastąpić poprzez jego błędną wykładnię - czyli poprzez mylne rozumienie treści określonej normy prawnej, albo poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, czyli poprzez błędne uznanie, iż do danego ustalonego stanu faktycznego ma zastosowanie dany przepis prawa materialnego, albo też odwrotnie, tzn. przepis, który winien mieć zastosowanie w danym stanie faktycznym - nie został zastosowany, czyli jest to równoznaczne z „błędem subsumpcji” (tak m.in. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 15 października 2001 roku, I CKN 102/99, 28 maja 1999 roku, I CKN 267/99 Prok. i Pr. 1999/11-12/34, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 1998 roku, I CKN 424/97, OSNC 1998/9/136), ewentualnie poprzez zastosowanie przepisów prawa materialnego do niewystarczająco precyzyjnie ustalonego stanu faktycznego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2011 roku, I UK 164/11; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2003 roku, V CKN 1825/00 BSN-IC 2003/12). Nie jest możliwe – tak jak wywodzą ro pozwani ad.1 i ad.2 - równoczesne naruszenie prawa materialnego poprzez błędną wykładnię i niezastosowanie, są to bowiem dwie różne, niepokrywające się formy naruszenia prawa, wymagające odrębnego wykazania (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 października 2008 roku I CSK 187/08). Zarzut błędnej wykładni przepisu oznacza de facto wadliwości rozumowania sądu dotyczące sfery prawnej ujawniające się w postaciach: błędnego przyjęcia, że istnieje jakaś norma prawna faktycznie nieistniejąca albo błędnego zaprzeczenia istnienia normy prawnej faktycznie istniejącej, ewentualnie błędnego rozumienia treści lub znaczenia normy prawnej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 2002 r. II CKN 1293/00 OSNC 2004/2/27).</p>\n<p class=\"lf-p\">Na wstępie tej części rozważań należy podkreślić, że podmioty prasowe odpowiadają za swe zachowanie na zasadzie kumulatywnego zbiegu przepisów, - głównie kodeksu cywilnego Prawa prasowego, przy czym ten drugi akt prawny stanowi lex specialis względem unormowania kodeksowego (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lutego 1990 roku, II CR 1303/89, OSNC 1991, Nr 8–9, poz. 108).</p>\n<p class=\"lf-p\">W wyroku z dnia 18 , września 2019 roku, wydanym w sprawie IV CSK 297/18 (publ. LEX) Sąd Najwyższego zwrócił uwagę, że dobre imię osoby prawnej naruszają takie zarzuty, które - obiektywnie oceniając - przypisują jej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę zaufania do niej, potrzebnego do realizacji zamierzonych przez nią celów w ramach prowadzonej działalności. Za tego rodzaju naruszenia uważa się formułowanie nieprawdziwych zarzutów dotyczących przykładowo niskiej jakości wytwarzanych produktów lub świadczonych usług, nierzetelnego wypełniania przez daną osobę prawną zobowiązań publicznoprawnych i prywatnoprawnych (nieuiszczanie podatków, składek na ubezpieczenie społeczne, niespłacanie kredytów bankowych lub innych długów), niewłaściwego traktowania pracowników (mobbing, zaleganie z wypłacaniem wynagrodzeń), niewłaściwego podejścia do klientów (niekulturalne traktowanie klientów, nierzetelne załatwianie skarg i reklamacji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywistym jest, że ochrona dóbr osobistych osób prawnych jest węższa niż w przypadku osób fizycznych, co wynika ze szczególnej konstrukcji tychże dóbr.</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku osób prawnych nie można bowiem mówić o sferze wewnętrznej, zatem ma ona charakter niezależny od odczuć członków organów osoby prawnej, wymaga szczególnego uwzględnienia kontekstu sytuacyjnego, kręgu odbiorców zdarzenia, które miałoby naruszać dobra osobiste, i ich świadomości, a także realnego wpływu na pozycję osoby prawnej w danej społeczności. Innymi słowy w przypadku osób prawnych kluczowym jest, jakie w istocie skutki w zakresie funkcjonowania całej osoby prawnej, w omawianym przypadku funkcjonowania w kręgu społeczności lokalnej miasta Z., mogłoby obiektywnie wywołać określone zachowanie (wypowiedzi prasowe) - w oparciu o takie kryterium, należało ocenić u osób prawnych poziom dolegliwości, o którym mowa powyżej, stanowiący o przekroczeniu granicy naruszenia dóbr osobistych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak podniesiono wyżej, Sąd pierwszej instancji szczegółowo ustalił treść poszczególnych artykułów, wskazując które z nich - oceniając obiektywnie - naruszały dobra osobiste powódki. Z tą konstatacją Sąd Apelacyjny się w pełni zgadza.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy podkreślić, że zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe - prasa, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej, korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Ochrona swobody wypowiedzi została zagwarantowana także w art. 10 ust. 1 EKPC. Przyjmuje się, że przepis ten nie tylko chroni swobodę, o której mowa, przed ograniczeniem ze strony państwa, ale i zobowiązuje to państwo do podejmowania działań mających na celu zagwarantowanie rzeczywistej możliwość realizacji tej swobody, w szczególności jej ochrony przez zagrożeniami ze strony osób trzecich (tak np. wyrok ETPC z dnia 29 lutego 2000 roku 39293/98, Fuentes Bobo p. Hiszpanii).</p>\n<p class=\"lf-p\">Trzeba jednak pamiętać, że swoboda wypowiedzi nie jest prawem nieograniczonym, wręcz przeciwnie. Zgodnie z art. 10 ust. 2 EKPC wolność ta pociąga za sobą również obowiązki i odpowiedzialność. W art. 10 ust.2 zostały bowiem określone warunki dopuszczalności ingerencji państwa w swobodę wypowiedzi. Możliwość dokonywania takiej ingerencji musi przede wszystkim wynikać z przepisów prawa. W orzecznictwie (...) podkreśla się, że ważną kwestią jest również to, czy dziennikarze korzystający z wolności wypowiedzi wypełnili wynikające z niej obowiązki, to znaczy, czy:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>działali w dobrej wierze,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>dostarczyli wiarygodnych i precyzyjnych wiadomości, które mają potwierdzenie w faktach,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>postępowali zgodnie z etyką dziennikarską (por. np. wyroki z: 7 maja 2002 roku, 46311/99, McVicar p. Zjednoczonemu Królestwu; 17 grudnia 2004 roku, 33348/96, Cumpănă i Mazăre p. Rumunii; wyrok Wielkiej Izby z 7 lutego 2012 roku, 39954/08, Axel Springer AG p. Niemcom). Równocześnie w orzecznictwie (...) wielokrotnie podkreślano, że w sytuacji, w której z jednej strony dowody prawdziwości okazały się niewystarczające, a z drugiej publikacja dotyczyła istotnej kwestii publicznej, najważniejsze staje się sprawdzenie, czy autor działał profesjonalnie i w dobrej wierze (tak. m.in. wyroki z dnia: 24 listopada 2009 roku, 25367/05, Flux p. Mołdawii/7; 19 kwietnia 2011 roku, 3316/04, Bozhkov p. Bułgarii; 19 kwietnia 2011 roku, 22385/03, Kasabova p. Bułgarii). Kluczowe jest wówczas stwierdzenie, czy m.in. osoba ta przeprowadziła w rozsądnym zakresie badania prawdziwości zarzutu, który zamierzała rozpowszechnić, oraz czy informacje te zostały zaprezentowane w odpowiednio wyważony sposób i czy ich bohater miał szansę się bronić przed oskarżeniami (tak m.in. wyroki z dnia: 4 października 2016 roku, 44436/13, Dorota Kania p. Polsce/2; 13 czerwca 2017 roku, 58781/13, Arnarson p. Islandii; wyrok Wielkiej Izby z 27 czerwca 2017 roku, 17224/11, Medžlis Islamske Zajednice Brčko i inni p. Bośni i Hercegowinie).</div>\n<p class=\"lf-p\">Należy pamiętać, że art. 12 ust. 1 Pr.pras. wymaga od dziennikarzy nie staranności ogólnie przyjętej, ale staranności szczególnej, tj. kwalifikowanej, nadzwyczajnej. Jest zarazem prawnym standardem dla dziennikarzy wkraczających w obszar informowania o sprawach społecznie doniosłych (tak Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 18 lutego 2005 roku III CZP 463/04, OSNC 2005, Nr 7–8, poz. 114; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 maja 2003 roku, I CKN 463/01, OSP 2004, Nr 2, poz. 22, A. Pązik ,,Wyłączenie bezprawności naruszenia dobra osobistego na podstawie interesu społecznego”, Warszawa 2014, str. 283, 295; J.Sieńczyło-Chlabicz, M.Nowikowska, [w:] J Sieńczyło-Chlabicz (red.), Prawo mediów, Warszawa 2015, str. 143).</p>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie i doktrynie podkreśla się, że spełnienie tego wymogu wraz z wymogiem szczególnej rzetelności, stanowi fundamentalne i kluczowe kryterium oceny postawy dziennikarza, stanowiące kamień węgielny prawa prasowego. Tylko bowiem dziennikarz szczególnie staranny i szczególnie rzetelny ma szanse realizować misję prasy – postulat prawdziwego opisu zjawisk, z zachowaniem zasad współżycia społecznego, w interesie społeczeństwa i państwa (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 października 1987 roku, II CR 269/87, OSNC 1989, Nr 4, poz. 66; W. Orżewski, Wydawca i prawo, s. 35; B. Michalski, Podstawowe problemy, s. 79–81; E. Nowińska, Wolność wypowiedzi, s. 57–59). Nie jest zatem zgodne z prawem działanie przez dziennikarza opisującego rzeczywistość w interesie społecznym, bez dochowania wymogów szczególnej staranności i rzetelności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rolą prasy nie jest informowanie o potencjalnych nieprawidłowościach, lecz opisywanie rzeczywistości. Społeczeństwo ma prawo do prawdziwej informacji, rzetelnej, a nie niesprawdzonej, pochopnej, opartej na błędnych ustaleniach czy często przypuszczeniach i skojarzeniach. W orzecznictwie i literaturze trafnie przyjęto, że nieprawda sprzeniewierza się idei wolności wypowiedzi, deprecjonując samą jej istotę. Inne rozumienie swobody wyrażania poglądów, w tym prawa do krytyki, wyrażałoby aprobatę dla stałego obniżania kulturowych standardów oraz redukcji poziomu przyzwoitości, wrażliwości i odpowiedzialności (tak m.in. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 czerwca 2004 roku, V KK 70/04, OSNK 2004, Nr 9, poz. 86;</p>\n<p class=\"lf-p\">J.Sobczak, Prawo prasowe, str. 545–555; K. Święcicka, Kryterium społecznie uzasadnionego interesu, str. 104).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie negując tego, że co do zasady sporne publikacje prasowe dotykały tematyki ważnej z punktu widzenia interesu lokalnej społeczności, dotyczyły bowiem spółki miejskiej i jej mienia - to w świetle ustaleń Sądu Okręgowego - działaniu pozwanej J. H. (1), która jest ich autorką, nie sposób przypisać należytej staranności i rzetelności w rozumieniu art. 12 ust. 1 Pr.pras. Wszystkie zakwestionowane przez Sąd Okręgowy artykułu nie przedstawiają bowiem obiektywnego opisu wszystkich okoliczności sprawy, ograniczając się jedynie do wersji jednej strony (prezentowanej przez świadka F. J.). Autorka artykułów nawet nie podjęła próby opisania pełnego stanu faktycznego – mimo, że już w październiku 2018 roku dysponowała pismem powódki zawierającym szczegółowe uzasadnienie przyczyn odrzucenia oferty firmy z G., nie przedstawiła wszystkich faktów istotnych z punktu widzenia poruszanych tematów i doniosłości postawionych w publikacjach zarzutów. Przekazała natomiast informacje w sposób selektywny i tendencyjny - w celu wywołania u czytelników negatywnego wrażenia, że powódka jest spółką wadliwie zarządzaną, łamiącą prawo zamówień publicznych i marnotrawiącą mienie miejskie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczność, że zdecydowana większość artykułów ukazała się w okresie kampanii poprzedzającej wybory samorządowe w 2018 roku niewątpliwie świadczą o tym, że w rzeczywistości celem tych publikacji było także zdyskredytowanie powódki (spółki miejskiej) jako podmiotu powiązanego z urzędującym prezydentem Z., ubiegającym się w tych wyborach o kolejną kadencję. Podnieść przy tym należy, że informacja niepełna i wybiórcza jest w istocie nieprawdą. W orzecznictwie - wielokrotnie zawracano uwagę, że przemilczenie istotnych faktów, z zamiarem osiągnięcia wybranego przez dziennikarza celu, jest nieuczciwe i nie ma nic wspólnego z rzetelnym dziennikarstwem. Sąd Okręgowy słusznie uznał, że już na etapie zbierania materiałów do spornych artykułu pozwana ad.3 nie dochowała nawet najmniejszej miary staranności i rzetelności dziennikarskiej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Samo przekonanie dziennikarza o prawdziwości publikowanych informacji nie spełnia wymagań z art. 12 ustawy Prawo prasowe (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 28 kwietnia 2018 roku, V ACa 447/16; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 30 września 2016 roku, VI ACa 390/15). Takie postępowanie, w ocenie Sądu Apelacyjnego świadczy o naruszeniu obowiązku dziennikarskich standardów z art. 12 ust. 1 ustawy Prawo prasowe w stopniu istotnym. W konsekwencji – stanowisko Sądu Okręgowego, że pozwani przekroczyli granice wolności wypowiedzi, którą wyznaczało prawo powódki do ochrony renomy i dobrego imienia – jest jak najbardziej prawidłowe.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wcześniej podniesiono - zarówno w polskim systemie prawnym jak i w systemie europejskim - prawo wolności prasy i swobody wypowiedzi nie są wartościami bezwzględnymi i niczym nieograniczonymi. Odpowiedzialność za słowo wymaga, aby dziennikarz dochował pewnych, określonych prawem standardów i nie naruszał w sposób bezprawny dóbr osobistych innych podmiotów – bohaterów publikacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ustalonym w sprawie stanie faktycznym Sąd I instancji prawidłowo stwierdził, że pozwani odpowiadają za naruszenie dóbr osobistych powódki na podstawie art. 23 k.c. i 24 k.c. w związku z art. 43 k.c. i art. 12, 37 i 38 ustawy Prawo prasowe. Oceniając stopień winy pozwanych - należy zauważyć, że publikacje, których nie oparto na wiarygodnych źródłach, lecz przygotowano z rażącym uchybieniem dziennikarskiej staranności i rzetelności, trzeba traktować jako wyraz złej woli pozwanych, chęci zdyskredytowania powódki w opinii społeczności lokalnej. Były również następstwem bezrefleksyjnego dążenia do wywołania zainteresowania artykułami, sensacji i zwiększenia ich poczytności. Postępowanie pozwanych było zatem przejawem umyślnego, zawinionego działania.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do sformułowanych w apelacjach strony pozwanej zarzutów naruszenia norm prawa materialnego należy przypomnieć, że jeżeli rozpowszechniony materiał zawiera informacje, a zatem fakty podlegające wartościowaniu jako prawda-fałsz, to co do zasady informacje te muszą spełniać kryterium zgodności z prawdą i to zgodności rozumianej całościowo, a nie do wyrwanych z kontekstu okoliczności czy zdarzeń, które mogą oddawać półprawdę, ale też odpowiednio dobrane - kształtować obraz rażąco nieprawdziwy. Przedstawienie naruszających cudze dobra osobiste informacji nieprawdziwych nie mieści się w granicach dopuszczalnej swobody wypowiedzi (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 stycznia 2020 roku, IV CSK 683/18, Legalis). Odpowiedzialność dziennikarza nie ogranicza się tylko do dosłownej treści materiału prasowego. Przyjmuje się, że równoznaczne z zarzutami wypowiedzianymi wprost są stawiane w publikacjach ,,wymowne” pytania, niedopowiedzenia, aluzje, sugestie itd. W tym kontekście nie ma znaczenia, że niektóre z zarzutów sformułowanych w spornych publikacjach były opatrzone pytajnikami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Istotne jest to, że w spornych artykułach pozwana ad.3 w sposób świadomy zataiła część faktów związanych z przyczynami odrzucenia oferty firmy z G. i wyboru oferty firmy (...). Z żadnego z artykułów nie wynika również fakt, że do przetargu przystąpiły wyłącznie te dwie firmy (innych ofert w tym przetargu nie zgłoszono). W spornych publikacjach autorka dokonuje oceny odnośnie postępowania powódki, operując zatem półprawdami i manipulując rzeczywistością. Chociaż podaje fakt wyboru oferty (...) firmy, to jednak nie przedstawia rzeczywistych przyczyn tego stanu i nawet nie zadaje sobie trudu, aby zweryfikować informacje w tym zakresie, które dotarły do niej od F. J. i ewentualnych innych anonimowych informatorów. Co istotne, dysponując już w październiku 2018 roku treścią pisma powódki, w którym szczegółowo uzasadniła odrzucenie ofert firmy(...) – nie podała tych okoliczności do publicznej wiadomości. Równocześnie redakcja Tygodnika, odmawiając zamieszczania stosowanych sprostowań wpisywała się w tendencyjny, jednostronny przekaz kierowany do opinii publicznej. Brak weryfikacji publikowanych wiadomości na temat postepowania powódki w wiarygodnych źródłach oznacza, że autorka oparła swoje tezy i zarzuty nie o fakty, ale o pogłoski i przypuszczenia. Trafnie zatem Sąd Okręgowy uznał, że napisała sporne artykuły pod ,,z góry założoną tezę” o ustawianiu przetargów i nienależytym gospodarowaniu mieniem publicznym jak również o łamaniu prawa zarówno przez powodową Spółkę jak i jej organy zarządcze i nadzorcze.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla oceny spełnienia kryteriów szczególnej staranności i rzetelności działania dziennikarza najistotniejsze znaczenie ma rodzaj i rzetelność źródła informacji, innymi słowy dziennikarz nie powinien opierać się na źródle, którego obiektywizm lub wiarygodność budzi wątpliwości. Dziennikarz ma obowiązek sprawdzenia zgodności z prawdą uzyskanych informacji przez sięgnięcie do wszystkich innych dostępnych źródeł i upewnienie się co do zgodności informacji z innymi znanymi faktami, a także umożliwienie osobie zainteresowanej ustosunkowania się do uzyskanych informacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei, na etapie wykorzystania materiałów prasowych istotne jest przede wszystkim wszechstronne, a nie selektywne przekazanie informacji, przedstawienie wszystkich okoliczności i niedziałanie ,,pod z góry założoną tezę”, a także rozważenie powagi zarzutu, znaczenia informacji z punktu widzenia usprawiedliwionego zainteresowania społeczeństwa oraz potrzeby (pilności) publikacji (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16 maja 2019 r., VI ACa 1674/17, Legalis).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podzielając tezy przywołanych orzeczeń - Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym apelacje pozwanych uznał, że pozwana ad. 3 naruszyła obowiązki określone art. 12 Prawa prasowego. W związku z tym stanowisko Sądu Okręgowego, że sporne publikacje naruszyła dobra osobiste powódki, a pozwani nie dochowali szczególnej staranności i rzetelności, o jakiej mowa w art. 12 ustawy Prawo prasowe było w ustalonym w sprawie stanie faktycznym ze wszech miar trafne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już wcześniej wskazano - dobre imię, godność, renomę osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając przypisują jej niewłaściwe postępowanie, mogące spowodować m.in. utratę do niej zaufania potrzebnego do wykonywania działalności zawodowej czy publicznej, podważając jej wiarygodność jako uczestnika profesjonalnego obrotu gospodarczego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście prawidłowe było także stanowisko Sądu Okręgowego, co do miejsca publikacji nakazanego oświadczenia, to jest na drugiej stronie Tygodnika (...). Należy zwrócić uwagę, że Sąd Najwyższy wskazywał, że w sytuacji, gdy już na okładce pisma znajduje się odniesienie do danego artykułu, a nawet jego częściowa treść, to przeproszenie może zostać nakazane także na wcześniejszej stronie niż miejsce publikacji spornego tekstu, nawet na stronie pierwszej (np. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2003 roku, II CKN 226/01, Legalis; z dnia 27 września 2018 roku, I CSK 581/17, Legalis).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sprawie Sąd Okręgowy zasadnie przyjął, że doszło do naruszenia dóbr osobistych powódki, zaś działanie pozwanych było bezprawne, a jednocześnie zawinione, ponieważ doszło do rażącego uchybienia zasadom rzetelności i staranności dziennikarskiej, co zresztą wprost wynikało z zeznań autorki artykułów. Nie ulega wątpliwości, że nie doszło do żadnej weryfikacji przez pozwanych, w tym dziennikarki pozyskanych od F. J. informacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Publikacje miały niewątpliwie wywołać sensację, wpłynąć na wyniki wyborów samorządowych, a oparte zostały jedynie na niezweryfikowanych informacjach. Do dzisiaj Prokuratura nie wszczęła fazy pozstępowania ad personam. Nikomu nie postanowiono żadnych zarzutów, korzystny dla oceny działalności powódki jest również protokół pokontrolny (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena działań i zaniechań pozwanych prowadzi do wniosku o ich winie w związku z naruszeniem dóbr osobistych powódki, z zastrzeżeniem, że chodzi zarówno o winę nieumyślną jak i umyślną w każdej postaci. Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, że w ustalonym w sprawie stanie faktycznym mamy należało przyjąć istnienie po stronie pozwanych co najmniej niedbalstwem, skoro pozwana ad. 3 po pierwsze nie dokonała przed datą kolejnych publikacji weryfikacji pozyskanych od F. J. informacji, a po drugie w ogóle w materiałach prasowych zaniechała przedstawienia wersji strony powodowej. Jak wcześniej wskazano powódka w toku procesu wykazała zaistnienie naruszenia jej dóbr osobistych w postaci renomy, dobrego imienia. Przyjmując, że spółka jest spółką miejską i działa na rynku lokalnym – naruszenie to było dotkliwe dla powódki w czasie rzeczywistym. W konsekwencji spełnione zostały przesłanki do zasądzenia kwoty pieniężnej na cel społeczny. Co do zasady roszczenie majątkowe w tych okolicznościach podlegało więc uwzględnieniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawie nie doszło do naruszenia ani art. 6 ust. 1 Pr.pras. ani art. 41 Pr.pras. Pierwszy z tych przepisów adresowany jest do prasy (a nie do Sądu) i obliguje ją do prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Z kolei art. 41 Pr.pras. stanowi, że publikowanie zgodnych z prawdą i rzetelnych sprawozdań z jawnych posiedzeń Sejmu, Senatu i organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego oraz ich organów, a także publikowanie rzetelnych, zgodnych z zasadami współżycia społecznego ujemnych ocen dzieł naukowych lub artystycznych albo innej działalności twórczej, zawodowej lub publicznej służy realizacji zadań określonych w art. 1 i pozostaje pod ochroną prawa; przepis ten stosuje się odpowiednio do satyry i karykatury.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wyjaśnił Sądu Najwyższego w postanowieniu z dnia 1 lipca 2009 roku (III KK 52/09 OSNKW 2010/1/2) - granicami legalności krytyki w rozumieniu art. 41 Pr.pras. jest rzetelne i zgodne z zasadami współżycia społecznego przedstawienie krytycznej oceny. Przedstawienie ujemnej opinii w sposób złośliwy, tendencyjny, w niedopuszczalnej formie wykracza poza granice ochrony określonej przez ten przepis, stanowiąc czyn zabroniony. Dziennikarz, który ma prawo negatywnej oceny każdej działalności, nie jest zwolniony od obowiązku zachowania odpowiedniej formy krytyki. Naruszenie tej formy rodzi odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną, nawet jeżeli z merytorycznego punktu widzenia dziennikarz miał rację.</p>\n<p class=\"lf-p\">Treść tego przepisu rozwinął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 10 września 1999 roku (III CKN 939/98, OSNC 2000, nr 3, poz. 56), stwierdzając, że działanie dziennikarza zgodnie z obowiązkiem wynikającym z art. 12 ust. 1 Pr.pras., tj. z zachowaniem szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu oraz wykorzystywaniu materiałów prasowych, nie może odbierać prawa do, opartego na art. 24 § 1 k.c., sprostowania nieprawdziwych, naruszających cześć zarzutów. Ten pogląd należy również odnieść do publikacji naruszających dobra osobiste osób prawnych. W tym kontekście należy dodać, że naruszenie przez dziennikarza obowiązku ochrony dóbr osobistych upoważnia osobę pokrzywdzoną - nawet wówczas, gdy dziennikarz zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych - do skutecznego poszukiwania tej ochrony na drodze sądowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Potwierdza to przepis art. 37 Pr. pras., stanowiąc, że do odpowiedzialności za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego stosuje się zasady ogólne, chyba że ustawa stanowi inaczej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak słusznie uznał Sąd Okręgowy w świetle ustalonych okoliczności sprawy– sporne publikacje autorstwa pozwanej ad.3 były tendencyjne i nie przedstawiały pełnego obrazu stanu rzeczy tym samym - nie mogą one zostać uznane z dozwoloną krytykę działalności publicznej powódki w rozumieniu przytoczonego przepisu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu Apelacyjnego chybiony jest także zarzut naruszenia art. 6 k.c., które w ocenie skarżących polegać ma na uznaniu, że powódka nie sprostała obowiązkowi wykazania, iż doszło do naruszenia jej dóbr osobistych. Powołany przepis statuuje zasadę rozkładu ciężaru dowodu, stanowiąc, iż ten, kto powołuje się na przysługujące mu prawo, żądając świadczenia od innej osoby, obowiązany jest udowodnić fakty uzasadniające to żądanie. Podstawowym obowiązkiem stron procesu jest zatem wskazanie dowodów na poparcie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, z których wywodzą swoje roszczenia i zarzuty. Ewentualne uchybienie przez stronę obowiązkowi spoczywającemu na niej z mocy tego przepisu nie uzasadnia jednak zarzutu naruszenia art. 6 k.c. przez sąd. Okoliczność, czy strona wywiązała się ze swojego obowiązku udowodnienia faktów, z których wywodzi skutki prawne, nie należy bowiem do materii objętej dyspozycją art. 6 k.c., lecz stanowi aspekt mieszczący się już w domenie przepisów procesowych (tak też Sąd Najwyższy m.in. w wyrokach z dnia 13 czerwca 2000 roku, V CKN 64/00, LEX nr 40838; z dnia 16 maja 2003 roku, I CKN 389/01, LEX nr 82281; z dnia 8 listopada 2005 roku, I CK 178/05, LEX nr 220844).</p>\n<p class=\"lf-p\">Końcowo należy podnieść, że zasądzona przez Sąd Okręgowy w wyroku kwota na cel społeczny, nie jest kwotą wygórowaną i w ocenie Sądu Apelacyjnego jest adekwatna do dokonanego naruszenia oraz rozmiaru strat wizerunkowych powódki. Nie można również uznać, że stanowi ona dla pozwanych nadmierną dolegliwość, mając na uwadze to, że są oni zobowiązani do jej zapłaty solidarnie. Pozwani nie wykazali, że zasądzona na cel społeczny kwota (łącznie 14.000 zł) jest nieodpowiednia, zważywszy na doznaną przez powódkę krzywdę wynikłą z naruszenia jej dóbr osobistych oraz w sposób obiektywny narusza wskazane w art. 448 k.c. kryteria, którymi powinien kierować się sąd określając wysokość kwoty zadośćuczynienia lub kwoty przeznaczonej na cel społeczny, a tylko w takich przypadkach uzasadniona i zarazem dopuszczalna jest ingerencja Sądu II instancji w wysokość zasądzonej kwoty. Poza tymi sytuacjami - weryfikacja stanowiska Sądu Okręgowego stanowiłaby nieuprawnione wkroczenie w sferę swobodnego uznania sędziowskiego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyrok Sądu Okręgowego na podstawie art. 350 § 1 k.p.c. podlegał z urzędu sprostowaniu w zakresie pomylonej numeracji zawartych w nim poszczególnych rozstrzygnięć.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym satynie rzeczy, mając na uwadze przedstawione argumenty i w oparciu o przytoczone przepisy - Sąd Apelacyjny oddalił apelacje pozwanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego znajduje swoje uzasadnienie w art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w związku z art. 99 k.p.c. i art. 391 § 1 k.p.c. Zasądzone od pozwanych na rzecz powódki kwoty obejmują wynagrodzenie jej pełnomocnika – radcy prawnego w postępowaniu drugoinstancyjnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Agnieszka Jurkowska-Chocyk</p></div>", "next": 0}