{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Pracodawca może utracić zaufanie - niezbędne z punktu widzenia prawidłowego wykonywania umowy o pracę przez zatrudnionego - nie tylko wówczas, gdy zasadnie przypisuje mu winę w niedopełnieniu obowiązków, lecz także gdy jego zachowanie jest obiektywnie nieprawidłowe, budzące wątpliwości co do rzetelności postępowania, nawet gdy nie dochodzi do naruszenia obowiązków pracowniczych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 1997 r., I PKN 385/97, OSNP 1998 nr 18, poz. 538, z dnia 10 sierpnia 2000 r., I PKN 1/00, OSNP 2002 nr 5, poz. 112, z dnia 31 maja 2001 r., I PKN 441/00, OSNP 2003 nr 7, poz. 176 i z dnia 5 marca 1999 r., I PKN 623/98, OSNP 2000 nr 9, poz. 353). Uzasadniony brak zaufania do pracownika może istnieć także wtedy, gdy wprawdzie winy pracownikowi przypisać nie można - bądź też nie da się jej udowodnić - jednakże w sensie obiektywnym jego zachowanie nosi cechy naruszenia obowiązków pracowniczych, a nawet i w takich sytuacjach, w których do naruszenia powinności pracowniczych w ogóle nie dochodzi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Utrata zaufania do powoda mogłaby zatem uzasadnić wypowiedzenie umowy wówczas, gdyby dało się mu postawić zarzut nadużycia zaufania pracodawcy, choćby w sposób niestanowiący naruszenia obowiązków pracowniczych, ale stanowiącego taki rodzaj aktywności, który wzbudziłby w pracodawcy uzasadnioną wątpliwość co do dyspozycyjności, rzetelności i lojalności powoda na przyszłość (zob. wyrok SN z dnia 14 października 2004 r., I PK 697/03, OSNP 2005 nr 11, poz. 159). Utrata zaufania uzasadniająca wypowiedzenie przez pracodawcę umowy o pracę może wynikać z ogółu okoliczności i mieć szersze podstawy, niż fakty ujęte ogólnie lub przykładowo w oświadczeniu o wypowiedzeniu umowy o pracę (wyrok SN z dnia 25 stycznia 2005 r., II PK 171/04, OSNP 2005 nr 19, poz. 303).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, iż powódka brała udział w rozmowach z D. W. i O. R. na temat ich przejścia do nowej Kancelarii (...). B.. Powyższą rozmowę przeprowadziła niejako w realizacji polecenia Ł. B. zwerbowania ww. pracownic do jego nowotworzonej firmy choć pracownicy mieli mieć pełną swobodę wyboru w tym zakresie. Sąd zgadza się z oceną Sądu Rejonowego i oceną pozwanych – której dali wyraz wypowiadając powódce umowę o pracę, iż w sytuacji utrwalonego konfliktu wspólników E. na tle podziału dotychczasowej spółki związanych z nią pracowników i spraw zachowanie powódki nie było możliwe do zaakceptowania. W sytuacji gdy pracodawca powziął wiadomość, że pracownik prowadzi działania bezpośrednio nakierowane na zamiar nakłonienia swoich współpracowników do rozwiązania przez nich umowy o pracę a następnie przejścia do przedsiębiorcy konkurencyjnego utrata zaufania do takiego pracownika jest uzasadniona.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka opowiadając się jednoznacznie po stronie Ł. B. a tym samym wspierając go w uzyskaniu przewagi nad wspólnikiem przy dzieleniu kancelarii stała się elementem konfliktu. Nie należy tracić z pola widzenia iż decyzja wszystkich pracowników co do wyboru przyszłego pracodawcy miała mieć charakter swobodny a czynienie jakichkolwiek nacisków i to bez zachowania obiektywizmu z powołaniem subiektywnych i osobistych ocen w sposób oczywisty na niekorzyść zarówno podmiotu który formalnie ją zatrudniał jak i podmiotu na rzecz którego wykonywała obowiązki (...) spółki (...), względem których nawet przy braku chęci dalszej współpracy winna zachować lojalność musi zostać ocenione negatywnie – stanowiące usprawiedliwiona podstawę utraty zaufania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na marginesie jedynie zaznaczyć należy, iż obecnie poza sporem z uwagi na zakres zaskarżenia pozostaje okoliczność, że zarzucana powódce w wypowiedzeniu okoliczność nieprzyjmowania spraw klientów i odsyłania potencjalnych klientów bez pomocy prawnej nie mogła samodzielnie stanowić podstawy rozwiązania umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia z uwagi na fakt (niezależnie czy przyjąć pozorność umowy o pracę powódki czy też nie), że ww. była bezspornie zobligowana wykonywać polecenia służbowe Ł. B. zaś nieprzyjmowanie spraw było przedmiotem wydanego jej właśnie przez niego polecenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając zasadność i ciężar stawianych powódce w wypowiedzeniu umowy o pracę zarzutów, bezwzględnie należy też mieć na uwadze, że wypowiedzenie umowy o pracę, jest zwykłym sposobem rozwiązania bezterminowego stosunku pracy, stąd nie jest wymagane, by przyczyna wypowiedzenia miała szczególną wagę, była nadzwyczaj doniosła czy powodowała szkody po stronie pracodawcy. W świetle brzmienia art. 45 kp nie jest też konieczne udowodnienie zawinionego działania pracownika (por. wyrok SN z dnia 3 sierpnia 2007 roku, I PK 79/07, M. P. Pr. (...); wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 grudnia 1997 r. I PKN 419/97, OSNP 1998/20/598; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1996 r., I PRN 69/96, OSNP 1997/10/163).</p>\n<p class=\"lf-p\">Znamiennym jest także, że jeżeli wypowiedzenie pracownikowi umowy o pracę jest podyktowane rzeczywistym, realizowanym w dobrej wierze i znajdującym usprawiedliwienie w konkretnych okolicznościach faktycznych dążeniem pracodawcy do usprawnienia pracy w jego zakładzie pracy i jednocześnie nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie narusza formalnych wymogów prawa, wypowiedzenie takie jest uzasadnione w rozumieniu przepisów KP, choćby nie likwidowało wszystkich nieprawidłowości kadrowych, istniejących w zakładzie (por. wyr. SN z 28.9.1976 r., I PRN 59/76, OSP 1978, Nr 2, poz. 18; wyr. SN z 2.8.1985 r., I PRN 61/85, OSNC 1986, Nr 5, poz. 76; wyr. SN z 10.4.1997 r., I PKN 90/97, OSNAPiUS 1998, Nr 3, poz. 81; wyr.</p>\n<p class=\"lf-p\">SN z 2.10.2002 r., I PKN 374/01, OSNP 2004, Nr 9, poz. 156). Na skutek zachowania powódki doszło do zagrożenia interesów pozwanych – tj. sygnatariuszy umowy o pracę, niezależnie od jej oceny pod kątem ewentualnej pozorności. Powódka swym zachowaniem naruszyła dyscyplinę pracy stwarzając groźbę wpłynięcia na decyzje w przedmiocie zatrudnienia innych pracowników. Działania zmierzające do uszczuplenia składu osobowego przedsiębiorstwa pozwanych a także spółki (...) niewątpliwie destabilizowały tok pracy i zagrażały interesom pozwanych. Zasadność wypowiedzenia powódce umowy o pracę bez względu na jej pozorność, w tym stanie rzeczy nie może być więc kwestionowana.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za chybiony uznać należy również zarzut naruszenia art. 5 k.c. w zw. z art. 300 k.p.</p>\n<p class=\"lf-p\">Formułując powyższy zarzut, strona powodowa stwierdza, że doszło do pominięcia przez Sąd I instancji faktu, że pozwani zatrudniając powódkę czynili to tylko i wyłącznie dla potrzeb otrzymania finansowania ze środków PFRON, konsekwencją czego, przyjęcie koncepcji pozorności stosunku pracy powodować by miało uwolnienie pozwanych z odpowiedzialności za wykreowany przez nich stan rzeczy, a tym pozwani cyt.: „mogli powołać się na własną niegodziwość, w celu oddalenia powództwa”</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu II instancji na gruncie rozpoznawanej sprawy przy przyjęciu cechy pozorności zawartej umowy o pracę nie sposób przypisać postępowaniu pozwanych znamion niegodziwości. Co więcej, argumentacja pozwanych prezentowana na przestrzeni całego postępowania nakierowana była tylko i wyłącznie na wykazanie przed Sądem, że powódka dopuściła się zachowania, uzasadniającego utratę zaufania do niej przez pracodawców. Fakt, że Sąd I instancji w oparciu o zebrane dowody uznał iż zawarta umowa była pozorna, w żadnej mierze nie może uzasadniać zarzutu nadużycia prawa podmiotowego. Wskazany zarzut sugeruje następcze powołanie się na tę „niegodziwość”, celem uzyskania wyroku oddalającego powództwo przez wzgląd na pozorność. Jednakże, dogłębna analiza stanowiska procesowego strony pozwanej prezentowanej w toku procesu, nie pozostawia wątpliwości iż pozwani nigdy nie podnosili zarzutu braku legitymacji procesowej czy pozorności zawartej umowy celem obrony swych praw w procesie. Zarzuty podniesione w tym przedmiocie należy więc traktować jako nieudolną próbę obrony stanowiska procesowego powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można również zgodzić się ze stroną apelującą, iż Sąd Rejonowy arbitralnie skupiając się na pozorności stosunku pracy nie rozpoznał rzeczywistego przedmiotu sporu, nie rozpoznał jej żądań. W sposób oczywisty tej argumentacji przeczy treść uzasadnienia wydanego w sprawie orzeczenia, które wskazuje, iż Sąd Rejonowy wielopłaszczyznowo zbadał sprawę i wykazywał za pomocą przedstawionej argumentacji, iż bez względu na podstawę prawną rozstrzygnięcia ( zarówno przy przyjęciu pozorności umowy o pracę zawartej z pozwanymi jak i w sytuacji przeciwnej) powództwo należało oddalić jako bezzasadne Reasumując żaden z zarzutów apelacji dotyczących zarówno naruszenia prawa procesowego jak i materialnego nie zasługiwał na uwzględnienie. Rozumowanie Sądu pierwszej instancji było logiczne i spójne. Sąd I instancji w sposób prawidłowy przeprowadził postępowanie, dokonał prawidłowych ustaleń i na tej podstawie wywiódł trafnie wnioski.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaskarżone orzeczenie odpowiada zatem prawu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację strony powodowej, jako bezzasadną.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu za drugą instancje orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu tj. na podstawie o art. 98 k.p.c. i § 10 ust. 1 pkt 1 z § 9 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie(Dz. U. z 2015 r., poz. 1800) uwzględniając zwrot kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">ZARZĄDZENIE Odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi powódki -PI.</p>\n<p class=\"lf-p\">27 X 2022 roku.</p></div>", "next": 0}