{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Nie mogą, też, wpłynąć na wynik rozstrzygnięcia, apelacyjne zarzuty, sugerujące błędne, ustalenie przez Sąd , że, z upływem czasu, spadało zatrudnienie w dziale sportowym w redakcji w Ł., a organizacja pracy nie zmieniała się, tym samym, pozwany miał mieć rzekomo więcej pracy, mimo, że z zebranego w sprawie materiału dowodowego miało wynikać, że zatrudnienie w dziale spadało, w związku ze zmniejszaniem objętości ilościowej zamieszczanych materiałów.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu II instancji , okoliczność spadku wielkości zatrudnienia powiązana ze zmniejszaniem ilości zamieszczanych materiałów została ustalona przez Sąd Rejonowy co wynika wprost z uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia. Jednocześnie istotnym jest, iż powyższe samo w sobie, ma się jeszcze nijak do ustalenia realnie wykonywanych przez powoda obowiązków. Nieistotnym jest czy miał on więcej czy mniej pracy, niż poprzednio, ważkim jest - co wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego- że w spornym okresie będąc odpowiedzialnym za publikacje artykułów sportowych w gazecie w formie papierowej jak i na stronie Internetowej nawet w zmniejszonym wymiarze nie był on w stanie przy obowiązującej organizacji pracy wykonywać wszystkich związanych z tym obowiązków w ustawowym czasie pracy. Okoliczność ta nie została, przez pozwanego, w sposób przekonujący (o czym będzie jeszcze mowa) podważona. Zmiana struktury zatrudnienia wielkość publikacji, nie jest zatem rozstrzygająca.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy nie podziela, też, argumentacji pozwanego, co do błędnego uznania, że przełożona powoda J. C. i M. S. (1) mieli świadomość pracy powoda w nadgodzinach mimo faktu, że powód nigdy nie zgłaszał pozwanemu pracodawcy, że ma za dużo pracy, przełożona powoda nie miała żadnej świadomości pracy powoda ponad obowiązujący go wymiar czasu pracy, a M. S. (1) pracował w większości czasu objętego pozwem w W., co potwierdza materiał dowodowy zebrany w sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym miejscu wskazać podnieść należy, iż polecenie pracy w nadgodzinach nie wymaga żadnej szczególnej formy zlecenia jej przez pracodawcę, wystarczy by pracodawca o niej wiedział i ten fakt akceptował. Uznaniu za pracę w godzinach nadliczbowych (art. 151 § 1 pkt 1 KP) pracy, którą pracodawca zlecił pracownikowi i godził się na jej wykonywanie po normalnych godzinach pracy, nie przeszkadza niezachowanie reguł porządkowych wynikających z regulaminu pracy, uzależniającego podjęcie takiej pracy od pisemnego polecenia przełożonych pracownika lub wymagającego późniejszej akceptacji jej wykonania./ Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 15 grudnia 2020 r., III PK 5/20, Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 10 września 2019 r., II PK 55/18/ Skoro wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych jest limitowane wyjątkowymi okolicznościami, to jasne staje się, że pracodawca powinien ją zlecić (w ramach uprawnień kierowniczych wynikających z art. 22 § 1 KP).</p>\n<p class=\"lf-p\">Polecenie to nie zostało sformalizowane, co oznacza, że znaczenie prawne ma każda forma (pisemna, ustna, a także dorozumiana). Szczególny przypadek występuje w przypadku świadczenia pracy skooperowanej, wkomponowanej, w rytm działalności zakładu pracy. W takim wypadku, sama wiedza przełożonych, traktowana jest jako zgoda na pracę w godzinach nadliczbowych. Uznaniu za pracę w godzinach nadliczbowych, nie sprzeciwia się zlecenie jej realizacji nawet w sytuacji, gdy pracodawca wprowadził generalne reguły porządkowe (w regulaminie pracy, uchwale, zarządzeniu), uzależniające podjęcie takiej pracy od pisemnego polecenia przełożonego czy też potrzeby jej wtórnej akceptacji. / Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z dnia 22 sierpnia 2019 r. I PK 96/18/.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy zgadza się z oceną Sądu I instancji, iż, ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym zeznań, przesłuchanych w procesie świadków, wynika, iż zarówno bezpośredni przełożony powoda J. C. oraz pełniący funkcje zastępcy redaktora w tym okresie M. S. (1) mieli świadomość pracy powoda ponad obowiązujące normy czasu pracy i akceptowali ten fakt. Podnieść należy, że ww. z racji sprawowanych funkcji niewątpliwie wiedzieli w jakim trybie pracuje powód w jakich dniach wykonuje jakie zadania, jakie artykuły i w jakiej ilości publikuje, kiedy i jak często pełni funkcję redaktora prowadzącego jak wygląda jego współpraca z J. W. (2). Nie należy też zapominać co wynika także z przeprowadzonych w procesie dowodów, iż w pewnym okresie powód zwrócił się do przełożonych o możliwość zapewnienia jednego dnia wolnego w następnym tygodniu za pracę w niedzielę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgromadzony w sprawie materiał potwierdza także, iż powód w sposób systemowy stale nie miał możliwości skorzystania z dnia wolnego albowiem w każdym dniu tygodnia ukazywała się cała strona „sport” w (...) dodatku (...) a nawet , gdyby powód chciał skorzystać z wolnego czwartku i takt w pełnym wymiarze zadań nikt nie mógł go zastąpić. Nawet jeśli zostałby zastąpiony przy opracowywaniu gazety papierowej to i tak nie mógłby zostać zastąpiony przy wydaniu internetowym. Oceny tej nie zmienia fakt, że w czasie wyjazdów na delegacje i w czasie urlopów, powód był sporadycznie zastępowany przez inne osoby – B. D. (1) , P. W.. Fakt, że miało to miejsce nie oznacza iż rozwiązanie to było stale i systemowo możliwe i praktykowane.</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczność ta nie została, w żaden sposób, w procesie udowodniona. To powód pozostawał, nadal, odpowiedzialnym za całokształt czynności wykonywanych, w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co do zaś zarzutów wskazujących na to, iż J. W. (1) nie był dziennikarzem niesamodzielnym stąd też jego praca nie powinna przysparzać powodowi dodatkowych obowiązków a za ewentualne uchybienia w tym przedmiocie odpowiada on sam jako kierownik organizujący prace działu sportowego uznać należy, iż są one całkowicie gołosłowne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając to na uwadze, w pierwszej kolejności, wskazać należy że Sąd Okręgowy na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 3 kpc pominął zgłoszony na etapie apelacji wniosek pełnomocnika pozwanego o dopuszczenie dowodu z wydruku z systemu komputerowego pozwanego na potwierdzenie faktu, że J. W. (1) począwszy od 14 stycznia 2021 roku samodzielnie umieszcza swoje teksty w systemie internetowym, gdyż okoliczność iż ww dokonuje tych czynności obecnie nie ma żadnego znaczenia w sprawie i do oceny zgłoszonych w procesie roszczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podnieść należy, iż poza sporem, także, w świetle twierdzeń, wniesionej apelacji, pozostaje, że J. W. (1) , w okresie objętym sporem, nie umieszczał sam swoich tekstów w systemie Internetowym chociaż miał takie uprawnienia i w czynnościach tych zastępował go przede wszystkim powód, ale niejednokrotnie także J. C.. Taki system pracy był, więc, niewątpliwie akceptowany przez pozwanego i wpływał na prace powoda, który w dziale sportowym współpracował z J. W. (2) i organizował prace działu. Jednocześnie za ten stan rzeczy nie można obciążać w żaden sposób powoda, bo to nie on decydował o polityce personalnej a skoro jego właśni przełożeni uznawali taki sposób współpracy z J. W. (2) za właściwy nie sposób wywodzić z tego faktu dla powoda ujemnych konsekwencji. Nawet jeśli J. W. (1) -jak podaje w apelacji skarżący -sam w systemie komputerowym W. opracowywał artykuły i przesyłał je do redakcji, w żaden sposób nie zostały podważone zeznania powoda iż niejednokrotnie to on opierając się na relacji J. W. (1) sam recenzował zdarzenia sportowe. Zgromadzony w sprawie materiał – zeznania świadków, potwierdza też, iż redagowaniem tekstów J. W. (1) zajmowali się również inni dziennikarze. Taki system pracy nie był kwestionowany przez pozwanego jako niedopuszczalny z uwagi na zakres obowiązków powoda. O jakichkolwiek nieprawidłowych ustaleniach w tym przedmiocie rzutujących na zasadność zgłoszonych w procesie roszeń nie może zatem być mowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrafnym jest też twierdzenie apelacji o błędnym uznaniu przez Sąd Rejonowy, że pracę dodatkową dla Gazety (...) w W., w spornym okresie, powód wykonywał stale za zgodą i wiedzą przełożonego, w sytuacji gdy analiza materiału dowodowego zebranego w sprawie winna prowadzić do wniosku, że powód samodzielnie ustalał sobie zasady wykonywania pracy dodatkowej z redakcją z W., poza swoją macierzystą redakcją w Ł., a pracodawcą powoda był Oddział (...) S.A. w Ł. a nie w W..</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym także zakresie pozwany polemizuje wyłącznie z prawidłowymi ustaleniami Sąd I instancji. Nie można zgodzić się z apelującym iż pisanie dla O. Gazety nie było obowiązkiem powoda powód wykonywał ta pracę, samorzutnie, bazując na prywatnych kontaktach bez wiedzy i zgody przełożonych, a zatem ,żadną miarą nie może być ona wliczana do godzin jego pracy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podnosząc argumentację tego rodzaju, pozwany całkowicie pomija, w tym zakresie, niewygodną dla siebie relację świadków – dziennikarzy u niego zatrudnionych którzy zgodnie wskazywali , iż przygotowywanie artykułów do ogólnopolskiego wydania G. (...) było prestiżem dla oddziałów, a przygotowywanie artykułów dla Gazety (...) wydania ogólnopolskiego odbywało się w ramach umów o pracę dziennikarzy z pracodawcą. Podkreślić należy, iż w świetle tych relacji, sam pozwany oczekiwał, że pracownicy będą przygotowywać artykuły do wydania ogólnopolskiego wyznaczał to jako cel w arkuszach oceny rocznej pracowników. Wszystkie oddziały były oceniane przez liczbę publikacji w ogólnopolskim wydaniu. Dodatkowo zaznaczyć należy, że praca ta była dodatkowo wynagradzana przez pozwanego. Wynagrodzenie za przygotowywanie artykułów do wydania ogólnopolskiego (...) przyznawane było jako honorarium dodatkowe i było wyodrębniane na paskach wynagrodzeń. Niezależnie od tego skąd pozwany czerpał środki na wynagradzanie dziennikarzy za te czynności, w świetle takiego systemu wynagrodzeń pozostaje poza sporem, iż było to wynagrodzenie za pracę, które sam dobrowolnie w ramach premii uznaniowej pozwany dziennikarzom w tym także powodowi wypłacał. Twierdzenie zatem, iż nie były to czynności które winny zostać wliczone do czasu pracy o których pozwany nie wiedział nie mogą się ostać.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, żaden z zarzutów apelacji, nie okazał się uzasadniony. Na gruncie rozpoznawanej sprawy, powód dowiódł, za pomocą dostępnych, dla niego, środków dowodowych: zeznań świadków, dokumentów – ocenionych przez Sąd Rejonowy logicznie- iż zakres, nałożonych na niego obowiązków, w ramach zadaniowego czasu pracy, jak i sprawowanej funkcji kierownika działu sportu, uniemożliwiał wykonanie, powierzonej mu pracy w ramach podstawowego czasu pracy. Pracodawca oczekiwał od niego, generalnie, wykonywania obowiązków 7 dni w tygodniu, niemal, w nieograniczonym zakresie. Sposób organizacji pracy przez pracodawcę powodował konieczność stałego wykonywania przez niego pracy ponad normę pracy. Z tych też względów, ma on prawo do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz w niedziele i święta. Wbrew sugestiom apelacji, w sprawie brak było materiału dowodowego, który pozwalałby na poczynienie ustaleń odmiennych. Zmiana bądź uchylenie wyroku, w oparciu o okoliczności, które nie zostały w procesie udowodnione jest natomiast niedopuszczalna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy w Łodzi na podstawie art. 385 kpc oddalił apelację strony pozwanej jako bezzasadną.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu za II instancję orzeczono, na podstawie art. 98 kpc oraz § 10 ust. 1 pkt. 1, § 9 ust.1 pkt 2 w zw. § 2 pkt. 5, rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie. (Dz.U. 2015.1800).</p>\n<p class=\"lf-p\">J.L.</p></div>", "next": 0}