{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Uzasadnione są również poniesione przez powódkę wydatki na koszty opinii co do wysokości. Dla ich oceny biegły przyjął równanie, zgodnie z którym wartość opracowania była równa iloczynowi 1000 normogodzin przez wysokość aktualnej dla 2016 r. stawki, tj. 19,80 zł (1000 ng x 19,80 zł/ng = 19.800 zł netto). Zarówno ekspertyza sporządzona przez mgr inż. A. G. i mgr inż. W. P. (1) mieszczą się w zakresie wyceny opracowania zleconego przez Izbę (...) w publikacjach. Dodać trzeba, że koszt wykonanych opinii uwzględnia wydatki na wykorzystywany przez biegłych sprzęt (m.inn. podnośniki, bez których nie była możliwa ocena dachu hali).</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając z kolei zasadność kosztów poniesionych na prace projektowe na potrzeby niniejszego postępowania biegły sądowy wyjaśnił, że nie ma możliwości oceny wysokości ustalonego wynagrodzenia za te prace. Podjął natomiast próbę z zastosowaniem metody porównawczej wysokości wycen prac projektowych wykonanych w ramach czynności naprawczych do wytycznych Izby (...) zawartych w publikacji „Środowiskowe zasady wyceni prac projektowych”. Wartość prac projektowych podjętych w celu przywrócenia hal produkcyjnych H1 i H2 wykonanych na zlecenie spółki (...) została obliczona na podstawie równania C= n (1 + D) x S x W, gdzie „literą C” oznaczono cenę projektu, pod „literą N” ujęto ilość nakładu czasu pracy (normogodziny wskazane w tabeli cennika), „literą S” oznaczono stawkę normogodziny ustalaną corocznie (dla roku 2016 r. przedmiotowa stawka wynosi 19,60 zł), z kolei „litera D” oznacza dodatki, zaś „litera W” współczynniki wskazane w tabeli cennika.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oddalone zostało powództwo obejmujące wydatki związane z projektem sporządzonym przez B. A. oraz projektem tymczasowych prac naprawczych wykonanym przez K2 - system sp. z o.o. (12.500 zł netto + 3.500 zł netto). W ostateczności prace naprawcze nie były bowiem realizowane w oparciu o żaden z tych projektów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd orzekający miał zatem na uwadze, że prace naprawcze obejmujące wykonanie wzmocnienia konstrukcji hal produkcyjnych zostały zrealizowane w oparciu o projekt budowlany sporządzony przez W. P. (1), a nie projekty B. A. i K2 - system sp. z o.o. (...) powodowa spółka poniosła koszty związane z wykonaniem pozostałych dokumentów projektowych, nie znalazły one żadnego zastosowania w toku prowadzonych prac naprawczych i tym samym brak jest uzasadnienia dla obciążenia nimi strony przeciwnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zauważyć trzeba, że również sama powódka w piśmie procesowym z 30 września 2022 r., w którym skorygowała swoje stanowisko odnośnie żądania (m.in. przyznając że niezasadnie objęła żądaniem pozwu kwoty brutto) nie podtrzymała żądania w zakresie zapłaty kwoty 12.500 zł z tytułu kosztów projektu B. A.. Powódka co do zasady zgodziła się bowiem z opinią biegłego sądowego mgr inż. H. D., zaś biegły w swojej opinii wskazał, że koszty te obejmują wydatki na prace projektowe, które nie zostały zrealizowane. Powódka zarazem nieopatrznie podtrzymała żądanie zapłaty kwoty 3.500 zł wskazując w piśmie procesowym z 30 września 2022 r., że są to koszty prac naprawczych, podczas gdy w rzeczywistości w odniesieniu do tej kwoty wystąpiła analogiczna sytuacja jak w zakresie żądania o zapłatę kwoty 12.500 zł, kwota 3.500 zł stanowi bowiem wynagrodzenie za prace projektowe K2 - system sp. z o.o., które w ostateczności nie przełożyły się na roboty budowlane.</p>\n<p class=\"lf-p\">Roszczenie powódki objęte pismem rozszerzającym żądanie zostało zatem uwzględnione w kwocie 663.009,59 zł, na którą składają się wydatki poniesione przez powódkę (w kwotach netto) w celu naprawy wadliwej konstrukcji hali produkcyjnej w S.. Wydatki te stanowią szkodę wywołaną wybudowaniem przez pozwanego J. K. hali produkcyjnej wg wadliwie wykonanego projektu budowlanego. Na kwotę tą składają się: - 576.259,59 zł za wykonanie prac naprawczych, - 68.750 zł za wykonanie projektu budowlanego, w oparciu o który realizowane były prace naprawcze, - 18.000 zł za nadzór inwestorski w czasie realizacji robót naprawczych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyjaśnić trzeba, że powódka w piśmie procesowym w 30 września 2022 r. domagała się za wykonanie prac naprawczych kwoty 588.080 zł netto, tj. 100% wartości netto trzech faktur VAT wystawionych przez wykonawcę robót budowlanych naprawczych P. B. mimo tego, że pierwotnie (to jest w piśmie rozszerzającym powództwo złożonym 5 września 2017 r.) dochodziła z dwóch ostatnich faktur wystawionych przez wykonawcę kwoty stanowiącej 97% netto. Jednakże na rozprawie 1 grudnia 2022 r. powódka sprecyzowała, że wycofuje się z rozszerzenia żądania o 3% w zakresie dwóch ostatnich faktur wystawionych przez P. B..</p>\n<p class=\"lf-p\">W zakresie sprecyzowanego przez powódkę żądania o zasądzenie kosztów prac naprawczych zasądzona została zatem kwota 576.259,59 zł netto, która jest zgodna z żądaniem powódki przedstawionym w piśmie procesowym z 30 września 2022 r. i sprecyzowanym na rozprawie 1 grudnia 2022 r. Sąd rozpoznający sprawę miał na uwadze § 7 pkt 3 umowy o roboty budowlane nr (...) – (...) (...) zawartej z P. B. 19 lipca 2016 r., w którym postanowiły, że w okresie gwarancyjnym zamawiający zatrzymuje 3% wartości netto kontraktu jako fundusz gwarancyjny na poczet ewentualnych napraw gwarancyjnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Suma należności netto z trzech faktur wystawionych przez wykonawcę P. B. wynosi 588.080 zł (194.066,40 zł + 158.781,60 zł + 235.232,00 zł), zaś przy pomniejszeniu dwóch ostatnich faktur o 3% zatrzymanej kaucji jest to kwota 576.259,59 zł (194.066,40 zł + 154.018,15 zł + 228.175,04 zł). Takie jest ostatecznie żądanie powódki z tytułu kosztów prac naprawczych, przedstawione w piśmie procesowym z 30 września 2022 r. i sprecyzowane na rozprawie 1 grudnia 2022 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd orzekając o odszkodowaniu obejmującym koszty poniesione tytułem wynagrodzenia za wykonane prace budowlane naprawcze miał na względzie, iż naprawa konstrukcji hali, w świetle jej dostosowania do obowiązujących wymogów, była koniecznością wymagającą wykonawstwa w trybie pilnym. Ponadto prace budowlane wykonywane w trakcie prowadzenia produkcji w halach H1 i H2 wymagały specyficznych zabiegów organizacyjno-technologicznych – uzasadnia to przyjęcie twierdzenia, iż wartość zapłaconego wynagrodzenia jest adekwatna do wielkości problemu i poziomu skomplikowania prac, które podlegały wykonaniu. Powyższe potwierdził biegły mgr inż. H. D. w wykonanej w sprawie niniejszej opinii Sąd w świetle przedmiotowego zapisu umowy oraz okoliczności wykonywania zleconych robót budowlanych uznał zatem, że refundacji podlega kwota 194.066,40 zł netto wynikająca z faktury VAT nr (...) r. wystawionej 1 sierpnia 2016 r., kwota 154.018,15 zł netto wynikająca z faktury VAT nr (...) wystawionej 21 września 2016 r. (zgodnie z żądaniem kwota z faktury pomniejszona o 3% wartości netto kontraktu, tj. o kwotę 4.763,45 zł, która podlegała zatrzymaniu przez powodową spółkę), jak również kwota 228.175,04 zł netto wynikająca z faktury nr (...) wystawionej 5 grudnia 2016 r. (zgodnie z żądaniem kwota z faktury pomniejszona o 3% wartości netto kontraktu, tj. o kwotę 7.056,96 zł, która podlegała zatrzymaniu przez powodową spółkę).</p>\n<p class=\"lf-p\">We wcześniejszej części rozważań wskazano, że prace związane ze wzmocnieniem konstrukcji hal produkcyjnych należących do powodowej spółki zostały zrealizowane na podstawie projektu budowlanego wykonanego przez W. P. (1) i w takim właśnie zakresie podlegają refundacji jako odszkodowanie w ramach niniejszego postępowania. Z tytułu sporządzenia projektu wskazany podmiot wystawił wobec powódki fakturę VAT nr (...) na kwotę 68.750 zł netto, która obejmuje uzasadnione koszty związane z przywróceniem hal do stanu niestwarzającego zagrożenia dla otoczenia, a także zdrowia i życia osób przebywających w obiekcie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dalej wskazać trzeba, że z uwagi na prowadzenie procesu naprawczego w toku funkcjonowania zakładu produkcyjnego wymagane było wprowadzenie podmiotu odpowiedzialnego za nadzór techniczny oraz kontrolę przestrzegania wymagań bezpieczeństwa pracy. Z uwagi na specyfikę prowadzonych prac naprawczych poczynienie wydatków na usługę nadzoru inwestorskiego oraz kontrolę przestrzegania wymagań bezpieczeństwa było tylko uzasadnione, ale i konieczne. Przy ocenie zasadności poniesienia kwoty 18.000 zł netto tytułem tych kosztów Sąd miał na uwadze zastrzeżenia zgłoszone przez biegłego sądowego, w których zaznaczono, iż wartość czynności nadzorczych jest niemożliwa do porównania do robót wykonanych w innych obiektach, wobec czego powódka nie miała innej możliwości, aniżeli zwrócenie się z zapytaniem o ofertę do podmiotów, które wyraziły chęć świadczenia usług nadzorczych. W tym zakresie uzasadnione jest przyjęcie - na podstawie konkluzji zaprezentowanych przez biegłego mgr inż. H. D. - iż wartość zapłaconej usługi nadzoru pozostaje adekwatna do wielkości problemu związanego z koniecznością wzmocnienia hal produkcyjnych i odpowiedzialności podmiotu świadczącego usługę, a także intensywności koniecznej do prawidłowego pełnienia nadzoru nad prowadzonymi pracami naprawczymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodatkowo Sąd wskazuje, że mimo dopuszczenia możliwości składania pytań uzupełniających przez pozwanych w zakresie wartości usług nadzoru w celu przeprowadzenia dowodu z opinii uzupełniającej biegłego sądowego pozwani J. K. oraz J. T. (1) nie wykazali inicjatywy w tym zakresie, w tym również nie zakwestionowali ustaleń biegłego w zakresie wartości świadczonej usługi nadzoru. Fakty dotyczące wysokości wydatków poczynionych przez spółkę (...) nie zostały w tym zakresie zakwestionowane przez przeciwników powodowej spółki, a tym samym zasługują na uwzględnienie przez Sąd orzekający.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na rzecz powódki zasądzone zostały wymienione wyżej wydatki w kwotach netto. Powódka przyznała ostatecznie w piśmie procesowym datowanym na 30 września 2022 r. (k. 1245), że wprawdzie domagała się w pozwie odszkodowania w oparciu o wystawione faktury z podatkiem VAT (brutto), niemniej jednak przysługuje jej odszkodowanie w kwotach netto, powódka jako płatnik podatku VAT mogła bowiem obniżyć podatek należny o kwotę podatku VAT naliczonego przy nabyciu usług od podwykonawców, analogicznie jak w przypadku odszkodowania poniesionego przez płatnika tego podatku. Pogląd ten jest ugruntowany w orzecznictwie i nie budzi żadnych rozbieżności [por. np. uchwała Sądu Najwyższego z 16 października 1998 r., III CZP 42/98, uchwała Sądu Najwyższego z 22 kwietnia 1997 r.]. Jednocześnie powódka nie cofnęła powództwa w zakresie nienależnie żądanego podatku VAT od poniesionych wydatków, powództwo w tym zakresie podlegało więc oddaleniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 k.c. W przypadku zobowiązań do naprawienia szkód wynikających z czynów niedozwolonych w orzecznictwie przyjmuje się na tle art. 455 k.c., że świadczenia odszkodowawcze, do jakich zobowiązany jest dłużnik względem wierzyciela, mają charakter bezterminowy, świadczenie powinno być zatem spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem powódka dochodzi odsetek od uwzględnionych roszczeń odszkodowawczych objętych żądaniem pozwu złożonego 20 stycznia 2016 r. (koszty prywatnych ekspertyz sporządzonych przez rzeczoznawców) od dnia wniesienia pozwu. Koszty zasądzonych ekspertyz (8.000 zł + 18.000 zł) nie były wcześniej przedmiotem wezwania do zapłaty, za wezwanie do zapłaty należy więc uznać pozew złożony w niniejszej sprawie, który został wysłany pozwanemu J. K. 18 lutego 2016 r. wraz ze zobowiązaniem do złożenia odpowiedzi na pozew w terminie 14 dni, zaś odpowiedź na pozew złożona przez tego pozwanego datowana jest na 7 marca 2016 r., tym samym odsetki za opóźnienie zostały zasądzone od dnia następnego od tej daty, tj. od 8 marca 2016 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka rozszerzyła powództwo w piśmie procesowym datowanym na 2 sierpnia 2017 r. (złożonym 5 września 2017 r. oraz wysłanym wprost pełnomocnikom pozwanych) domagając się zasądzenia odszkodowania obejmującego faktycznie poniesione wydatki na projekty prac naprawczych, wykonane roboty budowlane obejmujące prace naprawcze oraz nadzór przy wykonywaniu prac naprawczych, jednocześnie powódka cofnęła pozew w zakresie ustalenia odpowiedzialności pozwanych na przyszłość z tytułu wadliwie zaprojektowanych i wykonanych hal produkcyjnych. Cofnięcie pozwu spowodowane zostało tym, że wysokość szkody - wcześniej nieznana powódce - została skonkretyzowana po wykonaniu projektów prac naprawczych, robót budowlanych i usług w zakresie nadzoru. Na rozprawie 11 września 2017 r. Przewodniczący zobowiązał pozwanego J. K. w terminie dwutygodniowym do ustosunkowania się do roszczeń objętych rozszerzonym powództwem. Dwutygodniowy termin upłynął 25 września 2017 r., termin ten jest w ocenie Sądu terminem niezwłocznym w rozumieniu art. 455 k.c., w terminie tym J. K. winien albo zaspokoić roszczenie powódki, albo wdać się spór co do rozszerzonego powództwa, co ostatecznie uczynił. Odsetki za opóźnienie zasądzono zatem od roszczeń objętych rozszerzonym powództwem od 26 września 2017 r. *** Pozwani w ramach obrony podjętej w niniejszym postępowaniu podnieśli również zarzut przedawnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut przedawnienia podniesiony przez J. K. - ponoszącego odpowiedzialność wobec powódki na podstawie art. 430 k.c. - jest nieuzasadniony.</p>\n<p class=\"lf-p\">10 sierpnia 2007 r. weszła w życie ustawa o zmianie ustawy - Kodeks cywilny z dnia 16 lutego 2007 r. (Dz.U. Nr 80, poz. 538), która uchyliła art. 442 k.c. oraz dodała art. 442 1 k.c. W art. 2 ustawy zmieniającej wskazano, że do roszczeń, o których mowa w art. 1, powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, a według przepisów dotychczasowych w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, stosuje się przepisy art. 442 1 Kodeksu cywilnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">10 sierpnia 2007 r. [data wejścia w życie ustawy zmieniającej] roszczenia powódki nie były przedawnione (nie upłynął termin trzyletni z art. 442 § 1 k.c. ani termin dziesięcioletni z § 2, o czym niżej), w sprawie zastosowanie znajduje zatem art. 442 1 k.c., zgodnie z którym: § 1. Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. § 2. Jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku , roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W toku niniejszego procesu między stronami zarysował się spór zarówno na tle terminu trzyletniego, terminu dziesięcioletniego jak i terminu dwudziestoletniego. Dalsze rozważania dotyczą kolejno wszystkich trzech terminów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tytułem wstępu w tym zakresie przypomnieć trzeba, że J. K. odpowiada na podstawie art. 430 k.c. na zasadzie ryzyka za czyn cudzy - popełniony przez J. T. (1) oraz z jego winy (przynajmniej w postaci niedbalstwa).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Szczecinie (uchylając wyrok z 20 stycznia 2021 r. wydany w niniejszej sprawie) brak przesądzenia odpowiedzialności karnej nie uniemożliwia Sądowi rozpoznającemu powództwo w procesie cywilnym samodzielnego dokonania oceny prawnokarnej zdarzenia szkodowego wskazywanego za podstawę faktyczną roszczeń, w oparciu o materiał dowodowy zebrany w postępowaniu cywilnym [tak też wyrok SA w Lublinie z 7.07.2020 r., I ACa 3/19, LEX nr 3044499 i powołane w nim orzecznictwo: wyrok SN z 20.02.2020 r. IV CSK 538/18; wyrok SA w Lublinie z 13.11.2013 r. I ACa 492/13; uzasadnienie uchwały [7] SN z 25.05.2018 r. III CZP 108.17 OSNC 2018/12/111; wyrok SN z 20.02.2020 r. IV CSK 561/18].</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozwijając tą myśl orzecznictwo wskazuje, że kodeks cywilny nie zawiera definicji legalnej pojęć występku oraz zbrodni, stąd mając na względzie konieczność respektowania obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej statutu, w drodze analogii legis należy zastosować definicję tych pojęć ustanowioną w Kodeksie karnym, a w przypadku, gdy w postępowaniu karnym nie stwierdzono popełnienia przestępstwa, sąd cywilny ma obowiązek dokonania własnej oceny, czy przestępstwo popełniono, podejmując samodzielnie ustalenia w zakresie zaistnienia znamion podmiotowej i przedmiotowej strony czynu karalnego, według zasad przewidzianych w przywołanym kodeksie [tak SN w wyr. z 18.12.2008 r. III CSK 193/08, analogicznie w wyroku z 18.01.2012 r. II CSK 157/11 OSNC-ZD 2013/B/30].</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozpoznawanej sprawie przeciwko J. T. (1) (autorowi wadliwego projektu budowlanego w branży konstrukcja) nie było prowadzone postępowanie karne, jednakże w oparciu o materiał dowodowy zebrany w niniejszym postępowaniu (zwłaszcza w postaci dowodu z opinii biegłego sądowego) uznać trzeba, że jego czyn wypełnia znamiona przestępstwa z art. 164 § 2 w zw. z art. 163 § 1 pkt 2 k.k., J. T. (1) sporządzając wadliwy projekt hali produkcyjnej z płaskim dachem (w zakresie i stopniu opisanym przez biegłego, tj. przede wszystkim projekt konstrukcji hali nieuwzględniający norm obciążenia śniegiem) nieumyślnie sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia określonego w art. 163 § 1 k.k., polegającego na zawaleniu się budowli, co zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach. Należy bowiem pamiętać, że w hali produkcyjnej przez cały rok (również w zimie) na 3 zmiany trwała praca przy produkcji, którą jednocześnie wykonywało kilkaset osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym w sprawie znajduje zastosowanie art. 442 1 § 2 k.c., roszczenie o naprawienie szkody ulega zatem przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Czyn J. T. (1) popełniony został przez wykonanie wadliwego projektu budowlanego hali w S., co miało miejsce w październiku 2004 r., termin dwudziestoletni upłynąłby zatem w październiku 2024 r., a więc po złożeniu pozwu w sprawie niniejszej jak i po jego rozszerzeniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W oparciu o te same rozważania przyjąć trzeba, że w dniu 10 sierpnia 2007 r. (w dniu wejścia w życie wskazanej wyżej ustawy) nie upłynął termin dziesięcioletni z art. 442 § 2 k.c. w brzmieniu sprzed uchylenia ustawą zmieniającą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym powództwo nie może być uznane za przedawnione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla wyczerpania dodać jeszcze trzeba, że niedorzeczne jest stanowisko pozwanego J. T. (1) co do tego, że zarzut dotyczący dwudziestoletniego terminu przedawnienia roszczenia jest zarzutem spóźnionym. Obowiązujące przepisy procesowe nie przewidują prekluzji w zakresie podnoszenia zarzutu przedawnienia, który może być podniesiony na każdym etapie postępowania. Żaden przepis prawa materialnego dotyczący przedawnienia roszczeń, ani też przepisy kodeksu postępowania cywilnego nie uzależniają skuteczności tego zarzutu od jego zgłoszenia w określonym stadium postępowania. Przyjmuje się zatem, że zarzut przedawnienia roszczenia majątkowego jest zarzutem opartym na przepisach prawa materialnego, który pozwany może zgłosić nie tylko w toku całego postępowania przed sądem pierwszej instancji, ale również w postępowaniu apelacyjnym [por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z 19 sierpnia 2004 r., sygn. akt V CK 38/2004].</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższych rozważań dotyczących terminu dwudziestoletniego - odnosząc się do sporu, jaki toczyły strony na tym tle w niniejszym procesie - wskazać trzeba, że w stosunku do pozwanego J. K. nie upłynął również trzyletni i dziesięcioletni termin przedawnienia z art. 442 1 § 1 k.c. (jak również w dniu 10 sierpnia 2007 r. nie upłynął trzyletni i dziesięcioletni termin przedawnienia z art. 442 § 1 k.c. w brzemieniu sprzed tej daty).</p>\n<p class=\"lf-p\">Początek biegu trzyletniego terminu przedawniania należy łączyć w niniejszej sprawie z chwilą, kiedy powódka mogła dowiedzieć się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia przy zachowaniu należytej staranności. Niesporne w sprawie było, iż na przełomie lat 2012/2013 doszło w jednej z hal w P. do pęknięcia posadzki wokół słupów konstrukcji nośnej hali, w 2013 r. powódka dokonała naprawy, nadto zleciła wykonanie ekspertyzy biegłemu, który stwierdził błędy konstrukcyjne i wykonawcze. Ekspertyzę dotyczącą hali w S. powódka zleciła niezwłocznie rzeczoznawcy A. G. i otrzymała ją już w pierwszej połowie 2013 roku, wówczas dowiedziała się o szkodzie wyrządzonej czynem niedozwolonym przez J. K., który był wykonawcą prac projektowych i budowlanych wadliwej w zakresie konstrukcji hali w S..</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym 20 stycznia 2016 r. (w dacie złożenia pozwu w niniejszej sprawie) nie upłynął trzyletni termin przedawnienia w odniesieniu do roszczeń objętych żądaniem pozwu złożonego przeciwko J. K. (o zapłatę odszkodowania obejmującego wydatki związane z kosztami ekspertyz i projektów budowlanych oraz o ustalenie, że pozwany J. K. jest odpowiedzialny na przyszłość za szkodę związaną z nieprawidłowym zaprojektowaniem i wykonaniem hali produkcyjnej w S.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie upłynął również termin dziesięcioletni, liczony od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę. Termin ten należy liczyć od dnia wykonania wadliwego projektu budowlanego hali w S. przez J. T. (1), co miało miejsce w październiku 2004 r. Przed upływem tego terminu powódka złożyła bowiem w Sądzie Rejonowym Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, co miało miejsce 3 lipca 2014 r. [data prezentaty Sądu], 9 stycznia 2015 r. z kolei odbyło się posiedzenie pojednawcze, na które stawił się pełnomocnik wzywającego, nie stawił się natomiast przeciwnik J. K.. Tym samym przedawnienie biegnie na nowo od 10 stycznia 2016 r. W zawezwaniu do próby ugodowej wskazane zostało, że szacowany koszt naprawy hal zamknie się kwotą około 2.118.000 zł. Wśród tych kosztów wyszczególnione zostały koszty za opracowanie ekspertyzy hal (18.000 zł) oraz koszty za opracowanie ekspertyzy obejmującej weryfikację wadliwych projektów budowlanych i wykonawczych (8.000 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym nie upłynął również termin dziesięcioletni, co oznacza, że roszczenia objęte żądaniem pozwu o zapłatę kwoty 18.000 zł netto oraz 8.000 zł netto nie są przedawnione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać trzeba, że Sąd nie podziela stanowiska pozwanego J. K. co do tego, iż wniosek o zawezwanie do próby ugodowej miał na celu wyłącznie przerwanie biegu terminu przedawnienia. W uzasadnieniu wniosku (zdanie ostatnie) powódka wskazała bowiem wprost, że wniosek ma na celu nakłonienie zawezwanego do pojęcia pertraktacji ugodowych oraz do dobrowolnego spełnienia świadczenia oraz do przerwania biegu przedawnienia roszczeń wnioskodawcy. Przerwanie biegu terminu przedawnienia nie było zatem wyłącznym celem wniosku o zawezwanie do próby ugodowej, tym bardziej, że wadliwą halą w P. pozwany dobrowolnie naprawił. Zauważyć również trzeba, że powódka stawiła się na posiedzenie pojednawcze, czego nie uczynił pozwany J. K.. W tej sytuacji do rozmów ugodowych w ramach zawezwania do próby ugodowej nie doszło z przyczyn leżących po stronie J. K.. W ocenie Sądu nie ma zatem podstaw do przyjęcia, że wniosek złożony przez powódkę w Sądzie Rejonowym Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z 3 lipca 2014 r. miałby nie wywołać skutku w postaci przerwy biegu terminu przedawnienia. Termin ten został przez złożenie tego wniosku przerwany, a następnie rozpoczął swój bieg na nowo po 10 stycznia 2016 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">W piśmie procesowym datowanym na 2 sierpnia 2017 r. (złożonym 5 września 2017 r.) powódka rozszerzyła powództwo i wniosła o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 818.220,49 zł. Należy mieć jednak na uwadze, że w pozwie złożonym 20 stycznia 2016 r. powódka wnosiła o ustalenie, że pozwany J. K. jest odpowiedzialny na przyszłość za szkodę związaną z nieprawidłowym zaprojektowaniem i wykonaniem hali produkcyjnej w S.. W dacie złożenia pozwu powódka nie miała wiedzy na temat wysokości szkody związanej z wykonaniem prac naprawczych oraz innych prac towarzyszących temu procesowi (jak np. prace projektowe, nadzór inspektora nadzoru budowlanego). W orzecznictwie przyjmuje się zasadność powództwa ustalającego, opartego na art. 189 k.p.c., które odnosi się do przyszłych następstw deliktu, które nie były jeszcze znane w dacie wytoczenia powództwa o ustalenie [por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 29 czerwca 2021 r., V ACa 123/21].</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódka ostatecznie składając pismo z 2 sierpnia 2017 r. rozszerzyła powództwo o zapłatę i w związku z tym cofnęła powództwo o ustalenie, że pozwany J. K. jest odpowiedzialny na przyszłość za szkodę związaną z nieprawidłowym zaprojektowaniem i wykonaniem hali produkcyjnej w S., powódka miała już bowiem w tej dacie wiedzę co do wysokości roszczenia odszkodowawczego. Tym samym przyjąć trzeba, że bieg terminu przedawnienia roszczeń powódki, które ostatecznie zostały objęte rozszerzonym powództwem, przerwany został przez złożenie pozwu datowanego na 20 stycznia 2016 r., w ramach którego powódka domagała się ustalenia odpowiedzialności za szkodę na przyszłość, a więc nieznaną jeszcze w dacie wytoczenia powództwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już wskazano w dacie złożenia pozwu nie upłynął jeszcze termin trzyletni, który należy liczyć od daty, kiedy powódka dowiedziała się o szkodzie wyrządzonej czynem niedozwolonym przez J. K. (wykonawcy prac projektowych i budowlanych hali w S.), co miało miejsce po otrzymaniu opinii rzeczoznawcy A. G., to jest w pierwszej połowie 2013 roku. Nie upłynął również termin dziesięcioletni liczony od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę, który należy liczyć od dnia wykonania wadliwego projektu budowlanego hali w S. przez J. T. (1), co miało miejsce w październiku 2004 r. Jak już bowiem wyjaśniono wcześniej przed upływem tego terminu powódka złożyła w Sądzie Rejonowym Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie wniosek o zawezwanie do próby ugodowej [data prezentaty Sądu - 3 lipca 2014 r.], który obejmował oszacowaną przez powódkę szkodę obejmującą m.in. koszty opracowania koncepcji naprawy hal w S. z projektem i pozwoleniem na budowę, koszty realizacji naprawy wadliwej konstrukcji hal oraz koszty nadzoru budowlanego, a więc te roszczenia, które ostatecznie zostały objęte rozszerzonym powództwem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze powyższe rozważania przyjąć trzeba, że powództwo nie jest przedawnione w stosunku do żadnego z pozwanych, przy czym w stosunku do pozwanego J. K. nie upłynął ani termin dwudziestoletni z art. 442 1 § 2 k.c., ani terminy trzyletni i dziesięcioletni z art. 442 1 § 1 k.c., natomiast w stosunku do pozwanego J. T. (1) - wobec którego powódka nie kierowała zawezwania do próby ugodowej - nie upłynął termin dwudziestoletni z art. 442 1 § 2 k.c. *** Stan faktyczny sprawy ustalony został w oparciu o załączone do akt sprawy dokumenty prywatne i inne dowody podlegające ocenie zgodnie z art. 308 § 2 k.p.c. Wiarygodność tych dowodów nie była przez strony kwestionowana, dowody te zostały uznane za wiarygodny materiał poznawczy, będący podstawą do dokonania ustaleń faktycznych rozpoznawanej sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przeprowadzono również dowód z przesłuchania świadków W. P. (1), A. G., M. K. (1) (poprzednio M. M. (1)), R. M., H. J., Ł. K., W. D., P. Z., J. C., S. C. (2).</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadkowie A. G. i W. P. (1) to rzeczoznawcy, którzy na zlecenie powódki wykonali prywatne opinie w celu ustalenia stanu hali, stwierdzenia jej ewentualnych wad w zakresie konstrukcji oraz wytyczenia niezbędnych czynności powódki zapobiegających katastrofie budowlanej. Zeznania obu tych świadków należy ocenić jako wiarygodne, podobnie jak fakty opisane przez nich w prywatnych opiniach. A. G. - autor pierwszej opinii - rozpoczął od inwentaryzacji hali, robił pomiary większości elementów konstrukcyjnych, korzystał z podnośnika, korzystał z dokumentacji przedstawionej przez powódkę, m.in. analizował badania geotechniczne oraz dokumentację powykonawczą. W. P. (1) wykonywał opinię w czasie funkcjonowania hali, potwierdził fakt, że jest to złożony obiekt o skomplikowanej technologii, znajduje się w nim wiele stanowisk pracy, pracuje duża liczba osób. Podobnie jak jego poprzednik korzystał ze specjalistycznych narzędzi oraz zapoznał się z dokumentacją projektową i podwykonawcą (aby sporządzić opinię korzystał z podnośnika).</p>\n<p class=\"lf-p\">M. K. (1) (poprzednio M. M. (1)) oraz R. M. to osoby, które zatrudnione były przez pozwanego J. K. w analogicznym okresie, kiedy na jego rzecz świadczył pracę pozwany J. T. (1). Zeznania tych świadków pozwoliły ustalić, jaki był zakres obowiązków pozwanego J. T. (1), jak wyglądał jego stosunek podporządkowania wobec pracodawcy J. K., w jakim miejscu świadczył on pracę. Świadkowie złożyli również relacje wskazujące na to, na jakich warunkach i w oparciu o jakie umowy (bądź bez umów) zatrudniani byli pracownicy J. K.. Zeznania obu tych świadków należy uznać za wiarygodne, zarówno M. K. (1) jak i R. M. w sposób zbieżny opisali stosunki panujące w przedsiębiorstwie (...) oraz jego stosunek do J. T. (1). Za wiarygodnością tych zeznań przemawia zatem ich zgodność ze sobą, a także to, że korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, w szczególności z dowodami z dokumentów, uzupełniając je w sposób pozwalający na ustalenie faktów istotnych dla rozstrzygnięcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesłuchany został również syn pozwanego J. Ł. K.. Świadek zeznał, że był pracownikiem firmy swojego ojca, kończył wówczas studia i jednocześnie brał udział przy wykonywaniu prac naprawczych w halach w P., miał również wiedzę dotyczącą zgłoszenia przez J. K. szkody ubezpieczycielowi z tytułu wykonania hal dotkniętych błędem projektowym, za co firma jego ojca otrzymała odszkodowanie. Świadek brał również udział w realizacji drugiej części inwestycji polegającej na budowie hal w S.. Jego zeznania w przeważającej części nie budziły wątpliwości pod kątem wiarygodności, należy jednak zaznaczyć, że świadek nie miał pełnej, kompleksowej wiedzy na temat funkcjonowania przedsiębiorstwa ojca, przykładowo w zakresie zatrudnienia J. T. (1) nie potrafił kategorycznie stwierdzić, czy był on zatrudniony czy też nie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niewiele do sprawy wniosły zeznania świadków W. D. i P. Z., a także H. J.. Osoby te nie zachowały w swojej pamięci szczegółów dotyczących faktów istotnych dla rozstrzygnięcia, w zasadzie poza potwierdzeniem uczestniczenia w procesie budowlanym świadkowie nie przedstawili żadnych nowych faktów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesłuchany został również S. C. (2), zatrudniony przez powódkę jako inspektor nadzoru dla inwestycji realizowanej przez J. K.. Relacja świadka okazała się o tyle istotna, że nie pamiętał on w ogóle osoby pozwanego J. T. (1), co m.in. przyczyniło się do skonstruowania domniemania o braku istotnej roli J. T. (1) w procesie budowlanym, w szczególności nie pozwoliło umiejscowić go w tym procesie jako samodzielnego projektanta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obszerne zeznania złożył J. C., w czasie inwestycji zatrudniony przez powódkę na stanowisku dyrektora. Jego zeznania, uzupełnione zeznaniami członka zarządu powódki S. C. (1) pozwoliły Sądowi zapoznać się ze strategią biznesową realizowaną przez powodową spółkę, której elementem była budowa hal w P. i w S., a także z przebiegiem procesu budowlanego hal oraz sposobu ich późniejszego wykorzystania w procesie produkcji. Zeznania świadka oraz członka zarządu powódki nie wzbudziły żadnych zastrzeżeń pod kątem ich wiarygodności, każda z tych osób posiadała szeroką wiedzę na temat opisywanych faktów i udzieliła szczegółowych wyjaśnień, które korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wiarygodne okazały się również zeznania pozwanego J. T. (1) (ze względu na wiek oraz stan zdrowia pozwanego złożone w miejscu jego zamieszkania). Przedstawione przez pozwanego fakty korespondowały z pozostałymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie, w tym z zeznaniami innych świadków oraz dowodami z dokumentów, tym samym nie było podstaw aby odmówić im wiarygodności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Istotnym dowodem w sprawie okazała się opinia biegłego sądowego mgr inż. H. D.. Ocena tego dowodu została przedstawiona już we wcześniejszej części rozważań, wraz z opisem faktów ustalonych przez biegłego oraz wyprowadzonych z nich wniosków.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. rozstrzygając zgodnie z zasadą odpowiedzialności za jego wynik, przy czym pozwany J. T. (1) jest stroną wygrywającą proces w całości, natomiast powództwo wobec J. K. powódka wygrała w 80%, zaś pozwany J. K. przegrał w 20%. Szczegółowe wyliczenie kosztów pozostawiono referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie.</p></div>", "next": 0}