{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W efekcie Sąd II instancji stwierdził, że Sąd Rejonowy trafnie ustalił, że wręczone powodowi w dniu 17 października 2019 r. przez pozwaną przygotowane pismo zawierające oświadczenie pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenie na podstawie art. 52 § 1 pkt 1 k.p., tj. w trybie dyscyplinarnym, w sposób ogólnikowy wskazywało przyczyny, mające składać się według pracodawcy na ciężkie naruszenie przez powoda podstawowych obowiązków pracowniczych. Z bezbłędnych ustaleń sądu meriti wynika również, że pozwana nie podpisała się pod treścią tego pisma, ani też nie uczynił tego drugi wspólnik Spółki - (...), obecny podczas spotkania z powodem. Okoliczność ta została przy tym przyznana wprost przez pełnomocnika pozwanych nie tylko w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, ale także na rozprawie apelacyjnej w dniu 21 czerwca 2023 r. (oświadczenie pełnomocnika pozwanych e-prot. z 21.06.2023 r.: 00:02:57). Mimo to w aktach osobowych powoda znajduje się podpisane takie oświadczenie przez pozwaną M. P.. Zdaniem Sądu II instancji w świetle powyższych okoliczności należy uznać, iż brak podpisania przez pozwanych pisma zawierającego ich oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia skutkowało jego wadliwością, co trafnie dostrzegł sąd a quo. W rezultacie wada ta uzasadniała uznanie roszczenia powoda o odszkodowanie, co oznacza, że Sąd I instancji, wydając zaskarżony wyrok zgodnie z żądaniem pozwu, nie naruszył dyspozycji art. 52 § 1 pkt 1 kp w zw. art.56 i 58 w zw. z art. 30 kp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Również zarzut apelacyjny dotyczący naruszenia art. 8 kp przez powoda okazał się w całości chybiony. Sąd II instancji w całości aprobuje rozważania Sądu Rejonowego, który badając możliwość zastosowania przepisu art. 8 k.p. w realiach badanej sprawie starannie odniósł się do całokształtu odtworzonych okoliczności, do stawianych powodowi zarzutów w treści oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia, jak i do podanych przez pozwanych okoliczności zaistniałych już po odejściu powoda z pracy. Owszem, zdaniem Sądu Okręgowego, należy zgodzić się z sądem meriti, że zachowania powoda naruszały zasadę lojalności czy dbałości o interesy pracodawcy. Wyraźnie należy w tym kontekście zaznaczyć, że sąd a quo wyciągnął jedyny logiczny wniosek, iż powód zajmował się dodatkową działalnością naruszającą w/w zasadę lojalności i obowiązek dbałości o interes pracodawcy, skoro powód sam przyznał, że wystarczyłoby, aby pozwana przyszła i powiedziała mu, aby tego nie robił.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd II instancji z całą mocą pragnie też wskazać, że argumentacja powoda zawarta w jego odpowiedzi na apelację, w której twierdził, że nie naruszył zasady lojalności i dbałości o dobro zakładu pracy, jest niczym nieuzasadnioną polemiką z powyższą oceną sądu meriti. Jednocześnie jednak to, że powód usilnie nieudolnie próbował przekonać również Sąd Odwoławczy, że jego zachowanie nie naruszało zasady lojalności czy dbałości o dobro zakładu pracy, musiało ustąpić temu, że sposób określenia przez pozwanych stawianych powodowi zarzutów, a także wiedzy pozwanych na moment złożenia przez nich oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę powodowi, nie uzasadniały zastosowania dyscyplinarnego trybu rozwiązania z powodem umowy o pracę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Rejonowy dokonał wszechstronnej oceny podnoszonych przez stronę pozwaną okoliczności związanych z wiekiem pozwanej M. P. oraz brakiem doświadczeniem w prowadzeniu Spółki, a także związane z ciążą i zachowaniem powoda. Żadna z tych okoliczności nie mogła również w ocenie Sądu II instancji, stanowić podstawy do zastosowania art. 8 k.p. W szczególności należy powtórzyć za sądem a quo, że decyzja o prowadzeniu firmy należała do pozwanej, która zresztą w badanym okresie już od czterech lat zajmowała się sprawami Spółki. Niespornym jest też, że pozwana jest osobą dorosłą, a także, że razem z nią w spotkaniach uczestniczył drugi wspólnik, będący jej mężem, mimo iż nie do końca władał on wówczas dobrze językiem polskim.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd II instancji podziela stanowisko Sądu Rejonowego, że pozwana nie była w czasie tych czynności sama, a ponadto pozwana sama przyznała, że korzystała z porady PIP. Nie budzi również żadnych zastrzeżeń Sądu Okręgowego poprawność analizy sadu meriti w zakresie treści pisemnego oświadczenia pozwanego pracodawcy, z którego wynika, że było ono dokładnie przygotowywane w zakresie opisu zarzutów stawianych powodowi. Podkreślić należy, że Sąd II instancji w całości podzielił ocenę sądu a quo, że niedopełnienie przez pracodawcę wymogów formalnych przy złożeniu oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę z powodem w trybie dyscyplinarnym z uwagi na brak podpisania tego oświadczenia, przy jednoczesnej niemożności przypisania ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych powodowi, nie może w takim stanie usprawiedliwiać pozwanej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób też nie zauważyć, że Sąd Rejonowy odnosząc się do możliwości zastosowania przepisu art. 8 k.p., na który powoływała się strona pozwana, bardzo starannie uwzględnił chronologiczny przebieg zdarzeń i ich wzajemne powiązania. W szczególności Sąd I instancji trafnie stwierdził, że nie może być wątpliwości, iż w sprawie zostało wykazane, że powód już wcześniej współpracował z E. K. (1), gdy jeszcze pracował u pozwanej. Poza w/w niewłaściwym postępowaniem powoda wykazano też, że podjął on pracę w firmie powiązanej z E. K. (1), gdzie zajmuje się działalnością konkurencyjną dla pozwanej, jak produkcją kombajnu do jabłek. Nie umknęło przy tym Sądowi Rejonowemu, że tego typu kombajn nie jest produkowany u pozwanej, choć hipotetycznie mógłby być, albowiem główna działalność pozwanej dotyczyła wówczas kombajnu do zbioru borówki, czym zajmował się powód.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd II instancji zważył, że nie można też odmówić logiki rozumowaniu sądu meriti, że skoro po paru miesiącach do E. K. (1) przeszli też innymi pracownicy pozwanej –to świadczy to o tym, że powód miał w tym swój udział, gdyż inaczej nie znaleźliby tam, tak szybko pracy. Jednakże dla sprawy ważne było to, że nie miało to miejsca w 2019 r., ale dopiero w 2020 r., tzn. już po pewnym okresie od zaprzestania działalności powoda na rzecz pozwanej. Kwestię tę także trafnie wychwycił sąd meriti, czemu dał wyraz w pisemnych motywach swego rozstrzygnięcia. Należy,, również zgodzić się z sądem a quo, że w sprawie nie bez znaczenia jest i to, że pozwani nie zabezpieczyli we właściwym momencie swoich interesów umową o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy w stosunku do tych osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym stanie rzeczy, wobec szczegółowo omówionych przez sąd pierwszej instancji uchybień pozwanej, Sąd II instancji stwierdził, że powoływanie się przez pozwaną również w apelacji na art. 8 k.p. nie mogło odnieść zamierzonego skutku. Sąd Rejonowy bowiem wszechstronnie odniósł się do okoliczności badanej sprawy, starannie i wnikliwie zważył interesy prawne każdej ze stron przed podjęciem ostatecznej oceny jurydycznej, które z nich zasługują na ochronę prawną również w świetle zasad współżycia społecznego. Sąd Okręgowy wobec opisanych powyżej okoliczności w całości podzielił tę ocenę i w efekcie również stwierdził, że wystąpienie powoda z żądaniem odszkodowania za bezzasadne rozwiązanie z nim umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym nie uzasadnia stwierdzenia, że działanie to jest sprzeczne z art. 8 k.p.</p>\n<p class=\"lf-p\">W efekcie zdaniem Sądu II instancji zarzut apelacyjny naruszenia tego przepisu i przytoczona na jego uzasadnienie argumentacja w uzasadnieniu apelacji nie zasługują na aprobatę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Rejonowy prawidłowo także zasądził odsetki od dnia doręczenia pozwu, albowiem w tej dacie roszczenie stało się wymagalne. O odsetkach ustawowych za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 300 k.p. Słusznie jako początkową datę odsetek Sąd przyjął datę doręczenia pozwanemu odpisu pozwu, jako że wtedy doszło do doręczenia pozwanemu wezwania do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c. (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2003 r., III PZP 3/03, OSNP 2004/5/74 i postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2012 r., II PK 24/12, LEX Nr 1232773). Sąd II instancji zważył, że w powołanym w uzasadnieniu apelacji wyroku z dnia 14 marca 2017 r. (II PK 5/16) Sąd Najwyższy wskazał, że odszkodowanie za rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia, zasądzone na podstawie art. 58 k.p., jak również dalej idące przepisy Kodeksu cywilnego, jako zobowiązanie bezterminowe, staje się wymagalne z chwilą wezwania dłużnika do zapłaty w trybie art. 455 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z ugruntowanym poglądem, roszczenie pozwu jest wymagalne w dniu doręczenia pozwu pracodawcy. Sąd II instancji przyjął zatem, że sąd meriti bezbłędnie uznał, że roszczenie stało się wymagalne w dniu doręczenia pracodawcy odpisu pozwu zawierającego żądanie zapłaty tego odszkodowania, o ile pracownik zgłosi wraz z roszczeniem o odszkodowanie roszczenie o odsetki (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 6 marca 2003 r., III PZP 3/03). W związku z tym, w rozpatrywanej sprawie, apelacja, również, i w tym zakresie, okazała się pozbawiona uzasadnionych podstaw. W rezultacie, Sąd II instancji stwierdził, że zgodnie z art. 481 § 1 kc w zw. z art. 300 k.p. sąd meriti bezbłędnie uznał, iż powodowi należą się zatem odsetki ustawowe za opóźnienie od dochodzonego roszczenia od dnia doręczenia pozwu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Chybiony okazał się, również, zarzut apelacyjny, dotyczący naruszenia art. 264 k.p. Sąd II instancji nie podzielił argumentacji strony pozwanej i stwierdził, że powód składając pozew o odszkodowania nie przekroczył terminu do złożenia odwołania przewidzianego w art.264 k.p. Sąd Rejonowy trafnie uznał, że samo doprecyzowanie w późniejszym piśmie strony pozwanej, nie powoduję przekroczenia terminu zawartego w artykule 264 k.p. Sąd II instancji miał też na względzie podnoszoną w uzasadnieniu skarżonego wyroku, jak i w odpowiedzi na apelację przez powoda kwestię, że zagadnienie kogo pozwać dochodząc roszczenia ze spółki cywilnej, czy spółkę, czy też jej wspólników, budziło w orzecznictwie wiele wątpliwości. Poza tym, Sąd Rejonowy, trafnie dostrzegł, że przecież, również, i sam pracodawca, określał się na dokumentach jako J. (...), np. umowie o pracę, czy innych. Według Sądu Okręgowego należy wobec powyższego uznać za prawidłowe stanowisko sądu pierwszej instancji, że pozwanie spółki cywilnej a następnie jedynie doprecyzowania pozwu poprzez wskazania dodatkowo wspólników nie uchybia terminowi do złożenia pozwu. W efekcie Sąd II instancji uznał, że stanowisko Sądu Rejonowego jest w tej kwestii prawidłowe, co czyni apelację i w tym zakresie niezasadną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając zatem na uwadze powyższe rozważania, Sąd Okręgowy uznał, iż wyrok Sądu I instancji nie jest obarczony żadną wadą – ani o charakterze procesowym, ani materialnym, a apelacja pozwanego pracodawcy nie zawierała takich argumentów, które rozstrzygnięcie tego Sądu mogłyby skutecznie podważyć. W takim wypadku nie było jakichkolwiek podstaw do jego zmiany, ani też do jego uchylenie, jak o to wnosiła strona skarżąca.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe skutkowało uznaniem wniosku apelacyjnego o zasądzenie na rzecz pozwanych zwrotu kwoty 6410 zł wypłaconej w wykonaniu rygoru natychmiastowej wykonalności za całkowicie bezzasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych wszystkich względów, na mocy art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił apelację strony pozwanej, o czym orzeczono, jak w punkcie 1 sentencji wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozstrzygając o kosztach procesu w drugiej instancji Sąd Okręgowy zważył, że zgodnie z art. 108 § 1 KPC, sąd obowiązany jest rozstrzygnąć o kosztach postępowania w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji, biorąc pod uwagę wniosek strony procesu o zwrot kosztów postępowania. Orzekanie o kosztach procesu dokonywane jest w oparciu o zasadę odpowiedzialności strony przegrywającej za wynik sprawy (art. 98 § 1 KPC) oraz uzupełniających ją zasadach kompensaty, słuszności i zawinienia (art. 100 do 104 1 i art. 110 KPC). Zasada odpowiedzialności za wynik procesu oznacza, że strona, która sprawę przegrała, zobowiązana jest zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty procesu. Trzeba wskazać, że przyjęcie za podstawę rozstrzygnięcia o kosztach postępowania jednej z zasad uzupełniających powinno być połączone z ustaleniem, że okoliczności sprawy przemawiają za odstąpieniem od zasady ogólnej. Wskazane wyjątki nie mogą być interpretowane rozszerzająco, zatem sąd, orzekając o kosztach - zgodnie z art. 102 KPC - może w wypadkach szczególnie uzasadnionych zasądzić od strony przegrywającej tylko część kosztów, albo nie obciążać jej w ogóle kosztami. Przepis ten ustanawia zasadę słuszności, będącą odstępstwem od zasady odpowiedzialności za wynik procesu i jest rozwiązaniem szczególnym, niepodlegającym wykładni rozszerzającej, wykluczającym stosowanie wszelkich uogólnień.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wymaga on - do swego zastosowania wystąpienia wyjątkowych okoliczności, jednakże nie konkretyzuje pojęcia „wypadków szczególnie uzasadnionych”, pozostawiając ich kwalifikację - przy uwzględnieniu całokształtu okoliczności danej sprawy - sądowi (por. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 20 grudnia 1973 r., II CZ 210/73, Lex nr 7366). Wskazać jednak należy, że zgodnie z judykaturą do kręgu tych okoliczności należy zaliczyć zarówno fakty związane z samym przebiegiem procesu, jak i fakty leżące na zewnątrz procesu. Okoliczności te powinny być oceniane, przez sąd, przede wszystkim, z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego (postanowienie Sądu Najwyższego z 14 stycznia 1974 r., II CZ 223/73, Lex nr 7379, postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2011 r., I CZ 26/11, Lex nr 1101325 oraz z dnia 25 sierpnia 2011 r., II CZ 51/11, Lex nr 949023).</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwestia zastosowania tej regulacji, powinna być, zatem, oceniana w całokształcie okoliczności, które uzasadniałyby odstępstwo od podstawowych zasad, decydujących o rozstrzygnięciu w przedmiocie kosztów procesu. Tym samym ocena sądu, czy zachodzi wypadek szczególnie uzasadniony, o którym mowa w art. 102 KPC, ma charakter dyskrecjonalny, oparty na swobodnym uznaniu, kształtowanym własnym przekonaniem oraz oceną okoliczności rozpoznawanej sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sądu II instancji, dostrzegając fakt subiektywnego przekonania strony pozwanej o zasadności zarzutów apelacyjnych, które nie dawało, jednak, podstaw do uwzględnienia jej apelacji, jednocześnie, wziął pod uwagę szczególny charakter roszczenia powoda oraz omówione wyżej okoliczności badanej sprawy, z których wynika, że powód zachował się w sposób niewłaściwy, względem swojego pracodawcy, i w efekcie uznał, iż za nieobciążaniem strony skarżącej kosztami postępowania apelacyjnego, na mocy art. 102 k.p.c., przemawiają względy słuszności oraz powszechne poczucie sprawiedliwości. Z tych względów orzeczono, jak w punkcie 2 sentencji wyroku zgodnie z art. 102 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">A.P.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przewodnicząca: Sędziowie:</p></div>", "next": 0}