{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Niezbędne jest zatem zbadanie, czy element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży Banku (§ 17 umowy) stanowi zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, ale także czy usunięcie elementu klauzuli indeksacyjnej dotyczącej marży Banku spowodowałoby zmianę istoty tego warunku. Nie można przy tym podzielić poglądu, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w punkcie 71 wyroku „potwierdził, że można usunąć z § 17 umowy tylko marżę Banku” (pkt 2.6 pisma), ponieważ punkt ten brzmi „jedynie gdyby element klauzuli indeksacyjnej rozpatrywanego w postępowaniu głównym kredytu hipotecznego dotyczący marży Banku (...) stanowił zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, które mogłoby być przedmiotem zindywidualizowanego badania jego nieuczciwego charakteru, sąd krajowy mógłby go usunąć”.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Apelacyjnego klauzuli indeksacyjnej dotyczącej marży pozwanego (§ 17 umowy) nie można zakwalifikować jako zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych, gdyż wykładni ust. 2-4 § 17 umowy nie można dokonywać z pominięciem § 1, zgodnie z którym „do rozliczania transakcji wypłat i spłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna/sprzedaży dla kredytów hipotecznych (…) walut zawartych w ofercie Banku obowiązujące w dniu dokonania transakcji”, a więc do rozliczenia transakcji wypłaty stosowany był kurs kupna CHF, zaś do rozliczenia spłaty – kurs sprzedaży CHF, co stanowiło ogólną zasadę wynikającą z umowy. Wykładnia językowa treści ust. 2-4 § 17 prowadzi do wniosku, że kursy kupna i sprzedaży były określone jako „średni kurs złotego do danych walut ogłoszony w danym dniu roboczym w tabeli kursów średnich NBP minus marża kupna / plus marża sprzedaży”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem nawet gdyby przyjąć, że klauzulą indeksacyjną dotyczącą marży Banku należy obejmować nie tylko wyrażenie „marża kupna”, „marża sprzedaży”, ale także odpowiednio: „minus” , „plus” , „skorygowane o”, to nie można pomijać, że cały § 17 umowy dotyczy sposobu ustalania kursu waluty CHF w Tabeli kursów kupna/sprzedaży stosowanej kredytodawcę w celu określenia wysokości wypłaconego kredytu oraz wysokości rat kredytu. W rezultacie, klauzula indeksacyjna w tym wypadku nie tyle kreowała odrębne zobowiązanie, ile stanowiła element precyzujący zobowiązanie w zakresie określenia wysokości świadczenia głównego stron – wysokości wypłaconego kredytu oraz wysokości spłacanych rat. W § 1 ust.1, § 7 ust. 2 i § 10 ust. 8 umowy przewidziano bowiem jedno świadczenie (wypłacany kredyt oraz raty kredytu) w wysokości wynikającej z tabeli kursowej banku, bez wyodrębnienia świadczenia spełnianego według średniego kursu NBP i świadczenia stanowiącego marżę banku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dlatego też elementu klauzuli indeksacyjnej dotyczącego marży banku nie można traktować jako zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych. Nadto określony w § 17 mechanizm indeksacyjny uwzględniający także spread walutowy jest ze sobą wewnętrznie powiązany w taki sposób, że wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałby zmianę istoty treści klauzuli indeksacyjnej. Wyeliminowanie elementu dotyczącego marży spowodowałoby bowiem, że kurs kupna i sprzedaży waluty CHF rozumiany byłby wyłącznie jako „średni kurs złotego do danej waluty ogłoszony w tabeli kursów NBP”, a taki zabieg stanowiłby niedopuszczalne przeprowadzenie redukcji utrzymującej skuteczność abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej, przez podzielenie jej na część wadliwą i dopuszczalną, co zupełnie zmieniałoby sens § 17 umowy, zwłaszcza że mechanizm indeksacyjny należy rozumieć kompleksowo, zaś eliminacja mechanizmu indeksacyjnego obejmuje wszystkie postanowienia umowy, które się na nią składają, ponieważ mogą funkcjonować one tylko łącznie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji nie można twierdzić, że element klauzuli indeksacyjnej dotyczący marży banku stanowi zobowiązanie umowne odrębne od innych postanowień umownych, ani że jego usunięcie nie spowodowałoby zmiany istoty mechanizmu indeksacyjnego zastosowanego w umowie. Poza tym, w takim wypadku nie zostałby także spełniony drugi z warunków określonych w powołanym wyroku, gdyż po eliminacji elementu klauzuli indeksacyjnej dotyczącej marży pozwanego, z pozostawieniem elementu odnoszącego się do przeliczenia waluty według średniego kursu NBP, nie zostałby należycie spełniony odstraszający cel dyrektywy 93/13. Zastosowanie takiego kursu nie konwaliduje podstawowej wady umowy kredytu indeksowanego do CHF jako opartego na przekazanej kredytobiorcy błędnej informacji zakładającej stabilność waluty, do której kredyt jest indeksowany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Usunięcie z umowy tylko marży kupna/sprzedaży banku nie spowodowałby również przywrócenia równowagi kontraktowej, gdyż nie rozwiązuje to problemu wyłącznego obciążenia powoda ryzykiem walutowym i braku zadośćuczynienia w tym zakresie obowiązkowi informacyjnemu wynikającemu z Dyrektywy 93/13, o czym była już mowa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjęcie, że postanowienia umowy kredytu zawartej przez strony zawierają nieuczciwe postanowienia indeksacyjne skutkowało uznaniem, że powodowie nie są związani zakwestionowanymi postanowieniami art. 385 1 § 1 i 2 k.c. Powołany przepis wraz z pozostałymi dotyczącymi nieuczciwych postanowień umownych stanowi implementację do krajowego systemu prawnego Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich.</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 6 ust. 1 Dyrektywy nałożył na Państwa Członkowskie obowiązek zapewnienia, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, obowiązywanie umowy w dalszym ciągu, po wyłączeniu z niej nieuczciwych postanowień umownych jest pomyślane jako ochrona interesu konsumenta, a nie jego kontrahenta i przywołał wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. C-260/18 (K. D. i J.</p>\n<p class=\"lf-p\">D. przeciwko Raiffeisen Bank (...)) zapadły na gruncie sprawy bezpośrednio odnoszącej się do polskiego systemu prawnego, według którego, jeżeli sąd krajowy uzna, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującego prawa utrzymanie w mocy umowy bez zawartych w niej nieuczciwych postanowień nie jest możliwe, to art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie stoi na przeszkodzie stwierdzeniu, że ta umowa nie może dalej obowiązywać bez takich warunków i wtedy sąd powinien orzec jej unieważnienie. Trybunał stanowczo wypowiedział się przeciwko „wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane, w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd nie jest uprawniony do kreowania postanowień umownych, które mogłyby zastąpić niedozwolone klauzule, a do tego w istocie sprowadzałoby się przeliczenie zobowiązania jako kredytobiorcy w oparciu o inne mierniki. A więc przyjąć trzeba, że sąd nie może uzupełniać luk powstałych po wyeliminowaniu tych klauzul. Stanowiłoby to niedopuszczalną konwersję umowy, zwłaszcza, że wprowadzanie w miejsce kursu kupna i sprzedaży CHF jakiegokolwiek innego miernika wartości (kursu średniego NBP, kursu B., czy R.) byłoby zbyt daleko idącą modyfikacją umowy. Wprowadzałoby do niej zupełnie nowy element. Ani art. 385 1 k.c., ani żaden inny przepis prawa nie daje podstaw do zastąpienia abuzywnej klauzuli waloryzacyjnej inną, a w szczególności taką, która określałaby inny sposób ustalenia kursu waluty waloryzacji. Podstawy waloryzacji nie daje też art. 358 § 2 k.c., gdyż nie może być stosowany w drodze analogii, przede wszystkim z tej przyczyny, że nie obowiązywał on w chwili zawierania przez strony umowy. Ingerencja sądu w treść zobowiązania, przy braku w polskim porządku prawnym wyraźnego przepisu dyspozytywnego, mogącego mieć zastosowanie na dzień zawarcia umowy, byłaby zbyt daleko idąca. Jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego jest zasada stosowania prawa materialnego z daty dokonania czynności prawnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena, a tym bardziej ingerencja w ten stosunek prawny w oparciu o przepis prawa materialnego, wprowadzony do porządku prawnego później, jako godząca w tę zasadę jest niedopuszczalna. Nie sposób także przyjąć do rozliczeń stron kursu średniego NBP na podstawie zwyczaju w rozumieniu art. 354 k.c., ponieważ kurs taki nie był zwyczajowo przyjmowany w praktyce bankowej w umowach kredytu indeksowanego albo denominowanego do waluty obcej. Zwyczaj taki się nie wykształcił. Nie zachodziła przeto możliwość wypełnienia powstałej po wyeliminowaniu z umowy postanowień abuzywnych luki ani przepisem dyspozytywnym, ani na zasadzie zwyczaju. Nadto, zastąpienie przez sąd nieuczciwych postanowień umowy postanowieniami uczciwymi byłoby sprzeczne z celem Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, jakim jest zapobieganie kolejnym naruszeniom.</p>\n<p class=\"lf-p\">Gdyby bowiem przedsiębiorca wiedział, że konsekwencją stosowania nieuczciwych warunków jest co najwyżej redukcja tych warunków do uczciwych (co następowałoby w znikomej liczbie przypadków, bo niewielu konsumentów decyduje się wystąpić na drogę sądową), to byłby nadal beneficjentem nieuczciwych postanowień w znacznej większości przypadków i osiągałby jedynie niższy zysk, ale nie ponosił żadnej straty. Zwrócić nadto należy uwagę na fakt, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazano wprawdzie, że w określonych okolicznościach można utrzymać w mocy umowę, ale tylko wtedy gdy taka jest wola konsumenta, gdy konsument uzna, że nie chce unieważnienia umowy, a chce jej utrzymania umowy w mocy. Jednakże jak zaznaczono wcześniej decyzja taka należy do konsumenta (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 października 2019 r., sygn. akt IVCSK 309/18, w wyroku z dnia 2 czerwca 2021 r., sygn. akt I CSKP 55/21).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma przy tym podstaw, aby sąd kwestionował decyzję i ocenę łączących strony postanowień dokonaną przez konsumenta i zastępował ją własną oceną co do konsekwencji związanych z dążeniem konsumenta do stwierdzenia nieważności umowy, której postanowienia okazały się abuzywne. Warto w tym miejscu dodać, że w wyroku z dnia 18 listopada 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości wyraził zapatrywanie, iż sąd krajowy nie jest uprawniony do zmiany treści nieuczciwego postanowienia w drodze wykładni. Z kolei w wyroku z dnia 8 września 2022 r. w sprawach połączonych do rozpoznania od C 80/21 do C 82/21 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej m.in. stwierdził, że wyjątkowa możliwość uzupełniania umowy przez sąd dotyczy sytuacji, w których usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązywałaby sąd do unieważnienia umowy jako całości, narażając tym samym konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki, tak że ten ostatni zostałby tym ukarany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie dotyczy to wypadku, gdy konsument został poinformowany o skutkach nieważności tejże umowy i zaakceptował je. Podkreślić też trzeba, że powodowie nie akceptują postanowień abuzywnych, skoro z powołaniem na te właśnie postanowienia domagają się ustalenia nieważności umowy, co objęte zostało wprost żądaniem modyfikującym pozew. Nadto powodowie byli świadomi skutków związanych ze stwierdzeniem nieważności umowy kredytu, co w pełni akceptowali, a swoją wolę w tym przedmiocie potwierdzili przed Sądem Okręgowym w Częstochowie na rozprawie w dniu 24 listopada 2020 r. popierając żądanie (k. 664).</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle przedstawionych rozważań, skoro po usunięciu klauzul abuzywnych, nie można wypełnić tak powstałej w umowie luki, to cała umowa nie może ważnie wiązać stron, jako że postanowienia umowy zakwestionowane przez powodów (co do klauzul indeksacyjnych) odnoszą się do głównych świadczeń stron i zostały sformułowane w sposób niejednoznaczny. Ich usunięcie ze skutkiem ex lege i ex tunc powoduje, że brak jest określenia w umowie jej essentialia negotti (elementów koniecznych) przewidzianych w art. 69 Prawa bankowego, co powoduje, że obowiązywanie jej w dalszym ciągu nie jest możliwe i uzasadnia przyjęcie, że umowa jest nieważna, co skutkuje nieistnieniem stosunku prawnego, który miał wynikać z umowy kredytu z dnia 30 listopada 2006 r., co zasadnie zostało przyjęte zaskarżonym wyrokiem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew bowiem zarzutom apelacji pozwanego trafnie Sąd Okręgowy przyjął, że powodowie mieli interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. w żądaniu ustalenia nieważności umowy kredytu, którego nie niweczyło objęcie pozwem również żądania zwrotu nienależnego świadczenia wynikającego z owej nieważnej umowy. Za przyjęciem takiego stanowiska przemawia fakt, że umowa zawarta przez strony była długoterminowa, strony miały być nią związane przez 26 lat. Zabezpieczeniem udzielonego kredytu była także hipoteka ustanowiona na nieruchomości powodów. Pozwany konsekwentnie neguje stanowisko powodów co do nieważności umowy kredytu. Ewentualne rozstrzygnięcie o żądaniu zapłaty nie daje więc powodom, wobec istniejącego sporu, pełnej ochrony prawnej na przyszłość.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak w odniesieniu do ostatecznych rozliczeń wszelkich kwestii finansowych powstałych na gruncie umowy, jak i wpisu w księdze wieczystej dotyczącego istniejącego obciążenia hipotecznego związanego z zawartą umową. Te kwestie dostatecznie uzasadniają przyjęcie, że w realiach sprawy, powodowie byli legitymowani w zakresie żądania ustalenia. Przywołać jeszcze przy tym można stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 26 maja 2022 r., II CSKP 19/22, w którym Sąd opowiedział się za szerokim rozumieniem interesu prawnego w żądaniu stwierdzenia nieważności w odniesieniu do umów kredytu w realiach zbliżonych do niniejszej sprawy, a to nawet w sytuacji całkowitej spłaty kredytu. Nie negował także (podobnie jak w postanowieniu z dnia 8 września 2022 r., I CSK 3111/22) sposobu wyrzeczenia sądu przez „ustalenie nieważności” jako aprobowanego w dotychczasowym orzecznictwie i mieszczącego się w dyspozycji art. 189 k.p.c., gdyż nieważność umowy kredytu jest równoznaczna z nieistnieniem stosunku prawnego wynikającego z tej umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Osią sporu była zaś kwestia ważności zawartej umowy kredytu z omówionych przyczyn, a pozwany z identyfikacją podstawy żądania powodów nie miał problemów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazać wreszcie należy, że stwierdzenie nieważności umowy powoduje, iż świadczenie spełnione w wykonaniu nieważnego zobowiązania jest – co do zasady – świadczeniem nienależnym, które podlega zwrotowi jako korzyść majątkowa uzyskana bezpodstawnie kosztem świadczącego – art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. W wypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytu dokonywane przez kredytobiorcę płatności na poczet spłaty wykorzystanego kredytu są zatem świadczeniami nienależnymi, tak jak i świadczeniem nienależnym jest wypłata kapitału (kredytu) przez bank, które to świadczenia winny zostać zwrócone. W art. 410 k.c. ustawodawca przesądził też, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego. W realiach sprawy nie sposób przypisać powodom, że zamierzali spełniać inne świadczenie, niż to które wynikało z umowy, która była nieważna. W orzecznictwie przyjmuje się (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18 oraz uchwała tego Sądu z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20), że zobowiązanie kredytobiorcy oraz zobowiązanie banku zwrotu spełnionych świadczeń są od siebie niezależne, co jest wynikiem aprobowania teorii dwóch kondykcji. Z tej przyczyny, wobec nieważności umowy kredytowej, przedmiotem roszczenia restytucyjnego powodów mogło być żądanie zwrotu wpłaconych przez nich na rzecz pozwanego kwot w wykonaniu umowy, niezależnie od roszczenia restytucyjnego przysługującego w tej sytuacji (nieważności umowy) pozwanemu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto, objęte pozwem z tytułu nienależnego świadczenia, roszczenie nie jest przedawnione, gdyż dochodzone roszczenie pieniężne nie można potraktować jako roszczenie okresowe, do którego ma zastosowanie trzyletni termin przedawnienia. Roszczenie powodów o zwrot nienależnego ma charakter świadczenia jednorazowego, mimo, że składa się na nie zwrot szeregu rat kredytu. Zwrot kredytu mimo, że następuje w ratach nie jest świadczeniem okresowym, lecz jednorazowym, podzielonym jedynie w czasie (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 października 1998 r., III CKN, 578/98 LEX nr 1214910). Bez znaczenia przy tym jest, że spłacane należności stanowiły częściowo spłatę kapitału a częściowo odsetek, skoro umowa, która stanowiła podstawę tych świadczeń jest nieważna i wszelkie świadczenia spełnione na jej podstawie stanowią nienależne świadczenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nadto, roszczenie powodów nie jest związane z działalnością gospodarczą, co zresztą nie było kwestionowane w toku prowadzonego postępowania. W rezultacie roszczenie powodów wywodzone z bezpodstawnego wzbogacenia, którego szczególną postacią jest świadczenie nienależne, przedawnia się z upływem ogólnego terminu wynikającego z art. 118 k.c., który do 8 lipca 2018 r. wynosił 10 lat, a od 9 lipca 2018 r. wynosi 6 lat. Zgodnie z przepisem intertemporalnym zawartym w art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw, do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia są określone w art. 118 i art. 125 § 1 ustawy zmienianej w art. 1 (tj.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kodeks cywilny), stosuje się przepisy ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym. W rezultacie roszczenie powodów jako roszczenie przysługujące konsumentowi podlegało 10-letniemu terminowi przedawnienia. Co jednak najistotniejsze w kwestii przedawnienia roszczeń przysługujących konsumentowi względem banku o zwrot spłaconych rat wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 8 września 2022 r., w połączonych do rozpoznania sprawach od C 80/21 do C 82/21 stwierdzając, że przedawnienie należy liczyć od momentu, gdy klient dowiedział się o występowaniu klauzul niedozwolonych. Nie jest tym momentem chwila, gdy konsument mógł, działając starannie, o tym się dowiedzieć.</p>\n<p class=\"lf-p\">W wyroku tym Trybunał potwierdził także, że bieg terminu przedawnienia nie liczy się z chwilą spłaty poszczególnych rat. O przedawnieniu należności powodów nie może zatem być mowy, skoro z pozwem w niniejszej sprawie wystąpili oni w październiku 2019 r., z którego wynika wyraźna i stanowcza decyzja powodów co braku ich zgody na sanowanie umowy wobec zawartych w niej postanowień abuzywnych. Z tego względu nie można przyjąć, aby roszczenia powodów uległy przedawnieniu, gdyż jednocześnie brak jest podstaw do przyjęcia, że wiedzę co do abuzywności zawartych w umowie postanowień powodowie uzyskali wcześniej. W każdym razie nie zostały w tym względzie przez pozwanego naprowadzone żadne dowody, a w tym zakresie to skarżącego obciążał ciężar dowodowy (art. 6 k.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Stwierdzić także trzeba, że zgodnie z art. 368 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Solidarność może dotyczyć solidarności dłużników (art. 366 k.c.) bądź wierzycieli (art. 367 k.c.). Zobowiązanie pozwanego wynika z przepisów o nienależnym świadczeniu, więc nie może jej uzasadniać umowa, która jest nieważna. Także przepis art. 370 k.c. dotyczy solidarności dłużników, a nie wierzycieli, zatem nie może znaleźć uzasadnienia dla uprawnienia powodów, którzy są wierzycielami w tej sprawie. Z tego względu należało wyeliminować zawarte w zaskarżonym wyroku wyrzeczenie o solidarności, oddalając żądanie w tym zakresie, co skutkowało korektą orzeczenia Sądu Okręgowego. Dotyczyło to odpowiednio korekty orzeczenia o kosztach procesu (art. 105 § 2 k.p.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnieść się jeszcze należało do zgłoszonego przez pozwanego w postępowaniu apelacyjnym zarzutu zatrzymania (k. 1052-1059). Oświadczenia w tym przedmiocie zostały złożone przez pełnomocnika pozwanego, legitymującego się pełnomocnictwem materialnym (k. 1055 i k. 1058), a z potwierdzeń odbioru przesyłek wynika, że dotarły one do powodów w dniu 21 czerwca 2022 r. (k. 1056 i k. 1059). Zgodnie z art. 496 k.c. skorzystanie z prawa zatrzymania dotyczy zwrotu świadczeń wzajemnych i jest uzależnione od łącznego spełnienia dwóch przesłanek – strony muszą być zobowiązane do wzajemnych świadczeń, a druga strona wezwała do zwrotu spełnionego świadczenia. Dodatkowo, co istotne, ustawodawca odmiennie niż w przypadku zarzutu potrącenia nie określił, w jakiej formie procesowej powinno nastąpić zgłoszenie takiego zarzutu przez stronę zobowiązaną do zwrotu świadczenia, w związku z czym, w orzecznictwie wskazuje się nawet na możliwość złożenia go w sposób konkludentny (wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). Ponadto, aby skorzystać z prawa zatrzymania, roszczenie o zwrot przedmiotu świadczenia nie musi być ani stwierdzone wyrokiem sądu lub innego organu, ani nie musi być uznane przez drugą stronę, gdyż stanowi uprawnienie o charakterze prawnokoształtującym. W niniejszej sprawie, jak wskazano, stosowne oświadczenia woli zostały złożone przez pozwanego, powodom. Przyjąć kolejno należy, że umowa kredytu ma charakter wzajemny, gdyż obie strony dokonują na swoją rzecz świadczeń pieniężnych, bank przez wypłatę kredytu, a kredytobiorca przez uiszczanie rat kapitałowo-odsetkowych. Dodatkowo, ponieważ po stwierdzeniu nieważności umowy spełnione świadczenia są wzajemnie nienależne, każda ze stron może żądać od drugiej jego spełnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podnieść także można, że w uzasadnieniu uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, Sąd ten wskazał, iż w celu uniknięciu zagrożeń związanych z niewypłacalnością kredytobiorcy kredytodawca może skorzystać z przewidzianego w art. 497 w związku z art. 496 k.c. prawa zatrzymania, chroniąc w ten sposób swe roszczenie o zwrot wykorzystanego kapitału (bez odsetek), gdyż obowiązek jego zwrotu jest - w relacji do obowiązku oddania środków pieniężnych do dyspozycji kredytobiorcy - czymś więcej niż zobowiązaniem do świadczenia wzajemnego (ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania lub wynagrodzenia), a nie czymś mniej. Zatem Sąd Apelacyjny co do zasady akceptuje taką formę obrony pozwanego uznając, że umowa kredytowa ma charakter umowy wzajemnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Realizacja prawa zatrzymania polega na złożeniu wierzycielowi prawnokształtującego oświadczenia woli. Jest to czynność o charakterze materialnoprawnym, odrębna od zarzutu procesowego. Przyjmuje się, że jeżeli strona skorzystała ze swego prawa przed wszczęciem postępowania sądowego albo w jego toku, ale poza nim, w postępowaniu sądowym może się powołać na ten fakt i podnieść już tylko procesowy zarzut; nie jest też wykluczone połączenie obu czynności w procesie. Sama czynność materialna w świetle przepisów kodeksu nie wymaga żadnej formy szczególnej; istotne jest, by oświadczenie dotarło do adresata w sposób umożliwiający zapoznanie się z jego treścią (art. 61 k.c.). Jak też wskazano, skorzystanie z prawa zatrzymania sprawia, że dochodzone roszczenie jest niewymagalne, a uwzględnienie powództwa powinno zostać powiązane z zamieszczeniem w wyroku zastrzeżenia o jednoczesnym zwrocie przez powoda świadczenia wzajemnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2022 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">II CSKP 34/22). Utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest pogląd, że skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia, co wyklucza dochodzenie odsetek (wyroki Sądu Najwyższego: z 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00; z 6 lutego 2015 r., II CSK 359/14). Wynika to z charakteru zarzutu zatrzymania - jest to zarzut dylatoryjny, którego podniesienie powoduje, że roszczenie nim objęte nie staje się wymagalne. Wymagalność zobowiązania nie zachodzi wówczas, gdy dłużnik dysponuje zarzutem hamującym roszczenie wierzyciela, a takim zarzutem jest niewątpliwie zarzut zatrzymania (tak wyrok Sądu Najwyższego z 7 stycznia 2005 r., IV CK 204/04).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skorzystanie z prawa zatrzymania ma charakter konstytutywny i ze względu na brak regulacji szczególnej nie wywołuje skutku ex tunc, a jedynie skutki na przyszłość. Oznacza to, że podniesienie zarzutu zatrzymania nie anuluje stanu opóźnienia, który powstał przed złożeniem oświadczenia woli o skorzystaniu z tego prawa. Za ten okres (do chwili podniesienia zarzutu zatrzymania) odsetki za opóźnienie są więc należne. Przyjąć także należało, że złożone przez pozwanego oświadczenie o skorzystaniu z prawa zatrzymania nie miało niedozwolonego charakteru warunkowego zarzutu (art. 89 k.c.) lecz stanowiło dopuszczalne w takiej sytuacji (czyli kwestionowania zasadności roszczenia powodów) sformułowanie zarzutu jako zarzutu ewentualnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak jak przyjmuje się powszechnie dopuszczalność złożenia ewentualnego zarzutu potrącenia (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z: 22 listopada 1968 r., OSN 1969/11/204, 9 listopada 2011 r., II CSK 70/11, z 14 czerwca 2013 r., V CSK 389/12 npbl., 9 sierpnia 2016 r., II CZ 83/16 npbl.) tak odpowiednio, z analogicznych przyczyn, zaakceptować trzeba dopuszczalność ewentualnego zarzutu zatrzymania. Dodać nadto należy, że w dacie złożenia materialnoprawnego oświadczenia o skorzystaniu przez pozwanego z prawa zatrzymania jego wierzytelność z nienależnego świadczenia o zwrot kapitału nie była przedawniona, skoro początek biegu przedawnienia należy wiązać z doręczeniem pozwanemu odpisu pozwu, w którym wyrażone zostało stanowisko powodów odnośnie do żądania (przesłankowo jeszcze wówczas) stwierdzenia nieważności umowy kredytu wobec zawartych w niej abuzywnych klauzul przeliczeniowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z podanych względów podniesienie zarzutu zatrzymania uznać należało za dopuszczalne i skuteczne oraz skutkujące wyłączeniem na przyszłość opóźnienia w spełnieniu przez pozwanego na rzecz powodów świadczenia, a to z chwilą skorzystania z tego prawa. W rezultacie, skoro zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania był uzasadniony, musiało to znaleźć odbicie w treści orzeczenia przez dokonanie zmiany zaskarżonego wyroku polegającej na określeniu daty końcowej należnych odsetek od zasądzonej należności pieniężnej i oddaleniu tego żądania w pozostałej części oraz zastrzeżeniu pozwanemu prawa do powstrzymania się ze świadczeniem na rzecz powodów do czasu zaofiarowania zwrotu otrzymanego przez nich świadczenia banku w kwocie 660 000 zł (kwota wskazana w oświadczeniach pozwanego o skorzystaniu z prawa zatrzymania, mieszcząca się w kwocie udostępnionego powodom przez pozwanego kapitału) albo zabezpieczenia roszczenia o zwrot tej kwoty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać przy tym należy, że ochrona powodów - konsumentów na skutek zastrzeżenia o zatrzymaniu nie doznaje uszczerbku, gdyż nie oznacza ona obowiązku zwrotu kredytodawcy „w gotówce” otrzymanego nienależnie kapitału. Zastrzeżenie to nie wyklucza bowiem możliwości złożenia przez powodów zarzutu potrącenia ich wierzytelności z tytułu nienależnego świadczenia na rzecz pozwanego z wierzytelnością pozwanego z tytułu nienależnego świadczenia z tytułu kapitału, skoro poprzez dokonanie potrącenia dochodzi do wykonania zobowiązań wzajemnych przez ich umorzenie do wysokości wierzytelności niższej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z omówionych przyczyn Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w oparciu o art. 386 § 1 k.p.c., a w pozostałej zasadniczej części apelacja pozwanego jako bezzasadna podlegała oddaleniu – art. 385 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 100 k.p.c. obciążając nimi w całości pozwanego, skoro powodowie ulegli w postępowaniu apelacyjnym tylko co do nieznacznej części apelacji pozwanego. Wysokość opłaty za wynagrodzenie pełnomocnika powodów ustalono przy uwzględnieniu wartości przedmiotu zaskarżenia przyjętej w postępowaniu apelacyjnym co do apelacji pozwanego (k. 870) na podstawie § 2 ust. 7) w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2018 r., poz. 265).</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Elżbieta Karpeta SSA Małgorzata Wołczańska SSA Jolanta Polko</p></div>", "next": 0}