{"html": "<div class=\"lf-doc\"><div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">a)</span>art. 233 §1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne ustalenie, że celem stron wynikającym postanowień umowy było utrwalenie stosunku prawnego do czasu upływu co najmniej 45 dni od określonego w § 2 ust. 1 pkt 2 terminu zakończenia robót (1 czerwca 2020 roku) i jej realizowanie, gdy tymczasem z treści zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że powódka była uprawniona do odstąpienia od umowy w sytuacji wydłużenia (a nie - „upływu\") terminu końcowego realizacji prac o co najmniej 45 dni, który to skutek (wydłużenie) następował zgodnie z postanowieniami § 2 ust. 4 i § 2 ust. 2 umowy już w momencie stwierdzenia zwłoki w przekazaniu powódce przez pozwaną frontów robót zgodnie z postanowieniami załącznika nr 6 do umowy - harmonogramu, które to okoliczności pozostają zgodne także z argumentami natury logicznej, funkcjonalnej oraz prakseologicznej, towarzyszącym analizie ww. postanowień umowy, a także zostały jednoznacznie potwierdzone treścią zeznań T.</div>\n<p class=\"lf-p\">W. oraz A. B. (uznanych przez sąd za wiarygodne), co doprowadziło następnie sąd do błędnych ustaleń faktycznych w zakresie momentu, od którego powódka była uprawniona do odstąpienia od Umowy i w efekcie uznania, że powódka nie odstąpiła skutecznie od umowy w ramach oświadczenia z dnia 6 lipca 2020 roku, gdy tymczasem w świetle prawidłowo ocenionego materiału faktycznego sprawy odstąpienie powyższe należy uznać za skuteczne, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">b)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne ustalenie, że przed dniem 6 lipca 2020 roku powódka nie sygnalizowała pozwanej przedstawionego w treści oświadczenia z dnia 6 lipca 2020 roku sposobu rozumienia postanowień łączącej strony umowy w zakresie istotnym z punktu widzenia uprawnia powódki do odstąpienia od umowy, gdy tymczasem z treści zgromadzonego materiału dowodowego (w szczególności - treści pism powódki z dnia: 1 października 2019 roku, 25 marca 2020 roku oraz 15 maja 2020 roku, oraz treści zeznań prezesa zarządu komplementariusza powódki T. W. oraz świadka A. B.) wynika, że taki sposób rozumienia przez powódkę postanowień przedmiotowej umowy był prezentowany jednolicie od samego początku jej zawarcia i w toku jej realizacji, a w szczególności od momentu, gdy doszło ponownie do sytuacji zwłoki w udostępnianiu pozwanej frontów robót pod zlecone prace, co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że powódka „zmieniła\" sposób rozumienia analizowanego postanowienia umowy w toku realizacji umowy i w związku z tym oświadczenie powódki o odstąpieniu od umowy z dnia 6 lipca 2020 roku (względnie -17 lipca 2020 roku) było przedwczesne i jako takie nieskuteczne, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 § 1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">c)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez pominięcie w ramach dokonywania oceny dowodów istotnej okoliczności, mianowicie faktu, że pozwana nigdy na etapie realizacji umowy oraz prowadzonej korespondencji stron nie kwestionowała uprawnienia powódki do odstąpienia od umowy w trybie wskazanym w treści oświadczenia z dnia 6 lipca 2020 roku( względnie -z dnia 17 lipca 2020 roku), co powinno przesądzać o konkluzji, że Strony w sposób jednolity rozumiały istotne postanowienia umowy (§ 9 ust. 2 pkt 1 w związku z §2 ust. 4 Umowy) w sposób tożsamy ze stanowiskiem powódki wyrażonym w treści oświadczenia z dnia 6 lipca 2020 roku (względnie - z dnia 17 lipca 2020 roku), co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że na dzień 6 lipca 2020 roku powódka nie była jeszcze uprawniona do odstąpienia od umowy, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">d)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne ustalenie, że o woli związania się przez strony umową co najmniej do upływu 45 dni od dnia oznaczonego pierwotnie jako termin zakończenia wszystkich prac powódki (1 czerwca 2020 roku) świadczą postanowienia § 6 ust. 7 umowy - gdy tymczasem w treści ww. postanowienia zawarto wyraźne sformułowanie, zgodnie z którym prawo do wynagrodzenia dodatkowego za przedłużony okres realizacji prac nie narusza innych uprawnień powódki (wykonawcy) w związku z wydłużeniem terminu realizacji prac z przyczyn leżących po stronie pozwanej (zamawiającego), przewidzianych umową lub przepisami prawa, które to okoliczności potwierdziła dodatkowo treść zeznań T. W. oraz A. B., uznanych przez Sąd za wiarygodne - co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że na dzień 6 lipca 2020 roku powódka nie była jeszcze uprawniona do odstąpienia od Umowy, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">e)</span>art. 233 §1 k.p.c. oraz art. 65 k.c. poprzez błędne ustalenie, że w fazie subiektywnej wykładni analizowanych postanowień umowy nie doszło do należytego zdekodowania wspólnego zamiaru stron w zakresie przyznania powódce uprawnienia do odstąpienia od umowy w sytuacji zwłoki w przekazaniu frontów robót przekraczającej 45 dni, gdy tymczasem okoliczności wskazane powyżej jednoznacznie przesądzają o fakcie, że sposób rozumienia przez strony postanowień § 9 ust. 2 pkt 2 w związku z § 2 ust. 4 i §2 ust. 1 pkt 2 umowy był jednoznaczny w okresie zawierania umowy (Tekst jednolity z dnia 20 maja 2019 roku) a także na etapie jej realizacji, a rozbieżności w sposobie rozumienia postanowienia wynikają wyłącznie z instrumentalnego stanowiska pozwanej po raz pierwszy zamanifestowanego już po złożeniu przez powódkę oświadczenia o odstąpieniu od Umowy z dnia 6 lipca 2020 roku, co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego ustalenia, że na dzień 6 lipca 2020 roku powódka nie była jeszcze uprawniona do odstąpienia od Umowy, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 § 1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">f)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne ustalenie, że § 9 ust. 2 pkt 2 jako podstawa odstąpienia od umowy nie odnosił się do terminów pośrednich realizacji prac, określonych Harmonogramem (załącznik nr 6 do umowy) - gdy tymczasem powyższe postanowienie wprost odsyła do treści § 2 ust. 4 umowy, które to fragment umowy jednoznacznie przesądza, że termin zakończenia prac (1 czerwca 2020 roku) ulegał wydłużeniu w przypadku zwłoki w przekazaniu powódce frontów robót (zgodnie zaś z § 2 ust. 2 umowy, terminy przekazania frontów robót określał harmonogram, stanowiący załącznik nr 6 do umowy), które to okoliczności potwierdziła dodatkowo treść zeznań T. W. oraz A. B., uznanych przez Sąd za wiarygodne, co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego przyjęcia, że zwłoka w wydaniu frontów robót w sposób opisany w treści korespondencji stron (w tym pisma z dnia 6 lipca 2020 roku) nie uprawniała powódki do odstąpienia od umowy w dniu 6 lipca 2020 roku gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">g)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 5 k.c., poprzez błędne ustalenie, ze przyjęcie stanowiska pozwanej co do sposobu rozumienia że § 9 ust. 2 pkt 2 umowy prowadziłoby do nieuzasadnionego wniosku, że powódka mogłaby odstąpić od umowy w skrajnym przypadku w 46 dniu po ponownym nawiązaniu stosunku prawnego w wyniku podpisania 20 maja 2019 roku porozumienia i tekstu jednolitego umowy nr (...), gdyby pozwana nie przekazała 21 maja 2019 roku zgodnie z Harmonogramem frontu robót choćby jednego z wielu przewidzianych wówczas do przekazania „kamieni milowych\" i to odstąpić mogłaby w taki sposób od umowy nawet gdyby w dalszym toku realizacji umowy fronty robót dla wszystkich pozostałych kamieni milowych byłyby przekazywane zgodnie z Harmonogramem - gdy tymczasem ewentualne nadużywanie przez powódkę uprawnienia zastrzeżonego umową w sposób opisany przez Sąd podlegałoby ocenie z punktu widzenia art. 5 k.c. jako ewentualne nadużycie prawa - co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego uznania, że na dzień 6 lipca 2020 roku powódka nie była jeszcze uprawniona do odstąpienia od umowy, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">h)</span>art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 395 § 1 k.c. poprzez błędne przyjęcie, w zakresie wykładni postanowień § 9 ust. 2 pkt 1 oraz §2 ust. 4 Umowy że rozumienie umowy w sposób przedstawiany przez pozwaną nie prowadziłoby do absurdalnej sytuacji, w której powódka nie mogłaby odstąpić od umowy do upływu 45 dni po 1 czerwca 2020 roku, nawet gdyby pozwana nie przekazała jej żadnego frontu robót, bowiem powódka w takiej sytuacji nadal mogłaby odstąpić od umowy na podstawie ustawy stosownie do wymogów określonych art. 491 § 1 k.c. i nadal mogłaby w razie takiego odstąpienia dochodzić kary umownej na podstawie § 10 ust. 2 umowy - gdy tymczasem z treści art. 395 §1 i 2 k.c. w kontekście stanowiska orzecznictwa wniosek taki wynika wprost, co przesądza o konieczności odrzucenia wykładni wskazanych powyżej postanowień umowy przyjętej przez sąd także ze względów systemowych i funkcjonalnych i przyjęcie w wyżej wymienionym zakresie stanowiska powódki - co w efekcie doprowadziło sąd do błędnego uznania, że na dzień 6 lipca 2020 roku powódka nie była jeszcze uprawniona do odstąpienia od umowy, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane - co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 § 1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">i)</span>art. 233 §1 k.p.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez błędne ustalenie, że niezrozumiałe jest, dlaczego powódka nie odstąpiła od umowy przed dniem 6 lipca 2020 roku (względnie - 17 lipca 2020 roku), w sytuacji, w której stan okresy opóźnienia w przekazywaniu frontów robót przekroczyły 45 dni, czy nawet 100 i więcej dni, zamiast tego czekając z taką decyzją do 6 lipca 2020, gdy tymczasem z treści zeznań pozwanego T. W. oraz A. B. (które sąd uznał za wiarygodne) wynika wprost, że taka decyzja podyktowana była próbą jak najdłuższej realizacji umowy – z uwzględnieniem akceptowalnych dla powódki ram czasowych realizacji inwestycji - co w efekcie doprowadziło sąd do błędnego przyjęcia, że zwłoka w wydaniu frontów robót w sposób opisany w treści korespondencji strony (w tym pisma z dnia 6 lipca 2020 roku) nie uprawniała powódki do odstąpienia od umowy w dniu 6 lipca 2020 roku, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">j)</span>art. 233 §1 k.p.c. oraz art. 65 §1 i 2 k.c. poprzez pominięcie na etapie oceny oświadczenia o odstąpieniu od umowy z dnia 6 lipca 2020 roku (względnie - 17 lipca 2020 roku), okoliczności, że niezależnie od przyjętego sposobu interpretacji 9 ust. 2 pkt 2 w związku z §2 ust. 4 i §2 ust. 1 pkt 2 umowy na datę składania oświadczenia o odstąpieniu od umowy w dniu 6 lipca 2020 roku (oraz także 17 lipca 2020 roku) zwłoka w wydawaniu frontów robót oznaczonych jako kamienie milowe określone Harmonogramem jako 52.1; 52.2; 52.3; 52.4; 53; 54; 52.6; 52.7; 52.8; 52.9 - 96 dni; 52.10). których termin zakończenia był tożsamy z terminem zakończenia wszystkich prac (tj. 1 czerwca 2020 roku) przekraczała znacząco okres 45 dni (odpowiednio dla wskazanych kamieni milowych od 127 dni do 75 dni) - i najpóźniej z tą datą także termin końcowy realizacji robót (pokrywający się z datami zakończenia końcowych kamieni milowych - 1 czerwca 2020 roku ) musiał ulec wydłużeniu celem uniknięcia logicznej i prakseologicznej sprzeczności w wykładni postanowień umowy, które to okoliczności potwierdziła dodatkowo treść zeznań T.</div>\n<p class=\"lf-p\">W. oraz A. B., uznanych przez Sąd za wiarygodne - co w efekcie doprowadziło Sąd do błędnego przyjęcia, że zwłoka w wydaniu frontów robót w sposób opisany w treści korespondencji strony (w tym pisma z dnia 6 lipca 2020 roku) nie uprawniała powódki do odstąpienia od umowy w dniu 6 lipca 2020 roku, gdy tymczasem w rzeczywistości uprawnienie takie powódce przysługiwało i zostało skutecznie wykonane, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 § 1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">k)</span>art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne ustalenie, że powódka nie składała po 6 lipca 2020 roku oświadczenia w przedmiocie odstąpienia od umowy, gdy tymczasem w aktach sprawy znajduje się także oświadczenie powódki z dnia 17 lipca 2020 roku doręczone pozwanej, wyraźnie zawierające oświadczenie powódki zawierające wolę odstąpienia od umowy, co w efekcie powoduje, że nawet przy uznaniu, że zgodnym zamiarem Stron było utrwalenie stosunku prawnego wynikającego z umowy co najmniej 45 dni od dnia określonego w §ust. 1 pkt 2 umowy terminu zakończenia robót i jej realizowanie (które to stanowisko zdaniem powódki jest nieuprawnione), to i tak powódka najpóźniej w dniu 17 lipca 2020 roku na skutek oświadczenia z tego samego dnia odstąpienia od umowy z przyczyn leżących po stronie pozwanej - i w konsekwencji błędnego ustalenia, że powódka nie odstąpiła od umowy z winy pozwanej, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c., względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</div>\n<p class=\"lf-p\">I) z daleko posuniętej ostrożności i w nawiązaniu do powyższych zarzutów -art. 233 §1 k.p.c. w związku z art. 327' §1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 229 i 230 k.p.c. - poprzez brak jednoznacznego (expressis verbis) przesądzenia, że na dzień 6 lipca 2020 roku oraz 17 lipca 2020 roku stan zwłoki w wydawaniu frontów robót powódce kształtował się zgodnie z treścią pisma z dnia 6 lipca 2020 roku (tj. dotyczył frontów robót oznaczonych jako kamienie milowe, zgodnie z Harmonogramem, nr: 4.3; 5.4; 6.4; 7.4; 8.4; 9.4; 10.4; 11.4; 12.4; 13.4; 14.4; 15.4; 16.4; 17.4; 33.3; 34.2; 38.3; 3.3.; 4.5; 19.4; 20.4; 22.4; 23.4; 25.4; 29.1; 29.3; 52.1; 52.2; 52.3; 52.4; 53; 54; 30.2; 26.4; 1.2; 52.6; 52.7; 52.8; 52.9; 52.10; 21.2; 21.4; 28.2; 28.4; 24.2; 24.4; 29.4;) - co w efekcie (przy przyjęciu prawidłowych zasad wykładni postanowień Umowy zgodnie z zarzutami z punktów poprzedzających) potencjalnie uniemożliwia jednoznaczną kwalifikację stanowiska Sądu co do okoliczności faktycznych warunkujących ziszczenie się uprawnienia po stronie powódki do odstąpienia od umowy w dniu 6 lipca 2020 roku (względnie - 17 lipca 2020 roku), gdy tymczasem z treści zgromadzonego materiału dowodowego oraz zgodnego stanowiska stron postępowania wynika wprost, że na dzień 6 lipca 2020 roku (oraz a maiori ad minus na dzień 17 lipca 2020 roku) stan zwłoki w wydaniu pozwanej ww. frontów robót prezentował się zgodnie z treścią pisma powódki z dnia 6 lipca 2020 roku oraz 17 lipca 2020 roku, które to okoliczności potwierdziła dodatkowo treść zeznań T.</p>\n<p class=\"lf-p\">W. oraz A. B., uznanych przez Sąd za wiarygodne - co w efekcie doprowadziło Sąd błędnego (niepełnego) ustalenia stanu faktycznego sprawy istotne z punktu widzenia oceny uprawnienia powódki do odstąpienia od umowy z przyczyn leżących po stronie pozwanej i następnie naliczenia pozwanej kary umownej zgodnie z postanowieniem §10 ust. 2 umowy, co w efekcie doprowadziło Sąd do niewłaściwego zastosowania przepisów prawa materialnego (art. 395 §1 i 2 k.c, względnie - art. 492 k.c.) i bezzasadnego oddalenia powództwa w przedmiotowej sprawie;</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>naruszenie przepisów prawa materialnego poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, tj.;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">a)</span>art. 395 § 1 i 2 k.c. oraz (względnie i z ostrożności) art. 492 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie - tj. przyjęcie, że powódka nie odstąpiła skutecznie od umowy w drodze oświadczenie z 6 lipca 2020 roku w sytuacji przyjęcia, że uprawnienie to przysługiwało powódce dopiero po dniu 16 lipca 2020 roku - gdy tymczasem nawet przy przyjęciu takiego stanowiska (którego zasadność powódka kwestionuje), oświadczenie z dnia 6 lipca 2020 roku stałoby się skuteczne najpóźniej z nadejściem dnia 17 lipca 2020 roku tj. skutkujące odstąpieniem przez powódkę od umowy z winy pozwanej, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do bezzasadnego oddalenia powództwa w niniejszej sprawie;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">b)</span>art. 395 § 1 i 2 k.c. oraz (względnie i z ostrożności) art. 492 k.c. - poprzez niewłaściwe zastosowanie - tj. przyjęcie, że powódka nie odstąpiła skutecznie od umowy w drodze oświadczenie z 17 lipca 2020 roku w sytuacji przyjęcia, że uprawnienie to przysługiwało powódce dopiero po dniu 16 lipca 2020 roku; gdy tymczasem nawet przy przyjęciu takiego stanowiska (którego zasadność powódka kwestionuje), oświadczenie powódki z dnia 17 lipca 2020 roku zostało złożone już po dniu nabycia (zgodnie ze stanowiskiem Sądu) przez powódkę prawa do odstąpienia od umowy, a więc także na gruncie przyjętego przez Sąd sposobu wykładni postanowień umowy łączącej strony powinno zostać uznane za skuteczne, tj. skutkujące odstąpieniem przez powódkę od umowy z winy pozwanej, co w konsekwencji doprowadziło Sąd do bezzasadnego oddalenia powództwa w niniejszej sprawie.</div>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie tak sformułowanych zarzutów strona powodowa wniosła o</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie pierwszym poprzez zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kwoty 1.688.953,62 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 9 października 2020 roku do dnia zapłaty;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>ewentualnie, w sytuacji uznania przez sąd odwoławczy za zasadny zarzutu wskazanego w pkt 2 lit k. uzasadnienia wyroku - uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego.</div>\n<p class=\"lf-p\">Strona pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania apelacyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja strony powodowej okazała się o tyle zasadna, że doprowadziła do uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji z uwagi na nierozpoznanie przez niego istoty sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem pojęcie „istoty sprawy” odnosi się do jej aspektu materialnego, a nierozpoznanie istoty zachodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie sądu nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, a więc gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2012 roku, V CSK 260/2011, LexPolonica nr 4934975; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 2004 roku, I CK 505/2003, LexPolonica nr 2025461]. Do nierozpoznania istoty sprawy dochodzi w szczególności wówczas, gdy: sąd rozstrzygnął nie o tym, co było przedmiotem sprawy; zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania; pominął całkowicie merytoryczne zarzuty zgłoszone przez stronę; rozstrzygnął o żądaniu powoda na innej podstawie faktycznej i prawnej niż zgłoszona w pozwie; nie rozważył wszystkich zarzutów pozwanego dotyczących kwestii faktycznych, czy prawnych rzutujących na zasadność roszczenia będącego przedmiotem sprawy [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2012 roku, III SZ 3/12, Lex nr 1232797]. Innymi słowy, nierozpoznanie istoty sprawy polega na zaniechaniu zbadania materialnej podstawy żądania pozwu, tj. niewyjaśnienie i pozostawienie poza oceną okoliczności faktycznych, stanowiących przesłanki zastosowania normy prawa materialnego, będącej podstawą roszczenia [vide postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 2015 roku, III PZ 1/15, LEX nr 1665593].</p>\n<p class=\"lf-p\">Na wstępie wskazać trzeba, że strona powodowa dochodziła w badanej sprawie roszczenia o zapłatę kary umownej. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że podstawę prawną powyższego żądania stanowi art. 483 § 1 k.c. w związku z § 10 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku. Z powyższego postanowienia umownego wynikało, że wykonawca mógł dochodzić od zamawiającego kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy przez wykonawcę z przyczyn zależnych od zamawiającego (w szczególności w trybie wskazanym w § 9 ust. 2 pkt 1-3) w wysokości 10 % wynagrodzenia, o którym mowa w § 6 ust. 1. Z kolei § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku stanowił, że wykonawcy przysługuje, niezależnie od uprawnień przewidzianych kodeksem cywilnym oraz innymi postanowieniami niniejszej umowy, umowne prawo do odstąpienia od umowy w części niewykonanej: w przypadku wydłużenia z przyczyn leżących po stronie zamawiającego terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2, w szczególności w trybie § 2 ust. 3-6, § 3 1 ust. 5 i 6, § 7 ust. 6 i § 8 ust. 12 – co najmniej 45 dni, przy czym następnie zastrzeżono, że umowne prawo odstąpienia określone w ust. 2 mogło być wykonane w terminie do 31 października 2020 roku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na wstępie wskazać trzeba, że realiach niniejszej sprawy czysto akademicki charakter ma spór, czy przewidziane w przywołanym wyżej przepisie uprawnienie do odstąpienia od umowy znajduje oparcie w art. 395 § 1 k.c. [jak to podnosi strona skarżąca] czy też w art. 492 k.c. [jak to przyjął sąd pierwszej instancji], gdyż nie ma to wpływu na ocenę skuteczności złożonego przez powódkę oświadczenia o odstąpienia od umowy. Gwoli wyjaśnienia podniesionego w tej kwestii zarzutu naruszenia prawa materialnego wskazać jednak trzeba, że postanowienie zawarte w § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku wykraczają poza zakres dyspozycji zarówno art. 395 § 1 k.c., jak i art. 492 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Artykuł 395 § 1 k.c., stanowiący jeden z ogólnych przepisów o zobowiązaniach umownych, przewiduje możliwość zastrzeżenia, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Z kolei art. 492 k.c., należący do przepisów normujących wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych, odnosi się do modyfikacji ustawowego prawa odstąpienia od umowy wzajemnej w razie zwłoki drugiej strony w jej wykonaniu, przewidzianego w art. 491 § 1 k.c. Wynika z niego, że jeżeli uprawnienie do odstąpienia od umowy wzajemnej zostało zastrzeżone na wypadek niewykonania zobowiązania w terminie ściśle określonym, strona uprawniona może w razie zwłoki drugiej strony odstąpić od umowy bez wyznaczania terminu dodatkowego (wymaganego przez art. 491 § 1 k.c.). To samo dotyczy wypadku, gdy wykonanie zobowiązania przez jedną ze stron po terminie nie miałoby dla drugiej strony znaczenia ze względu na zamierzony przez nią cel umowy, wiadomy stronie będącej w zwłoce.</p>\n<p class=\"lf-p\">W badanej sprawie art. 492 k.c. nie może mieć zastosowania chociażby dlatego, że możliwość odstąpienia od umowy przewidziana w § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku nie została ograniczona wyłącznie do przypadków, gdy doszło do zwłoki w wykonaniu zobowiązania przez drugą stronę umowy. § 9 ust. 2 pkt. 1 powyższej umowy, jakkolwiek posługuje się sformułowaniem „wydłużenia terminu realizacji prac z przyczyn leżących po stronie zamawiającego”, to jednak nie obejmuje jedynie przypadków, gdy to wydłużenie terminu realizacji pracy było następstwem zwłoki pozwanego w wykonaniu obowiązków umownych [vide chociażby § 2 ust. 5 umowy, który wiąże przedłużenie terminu realizacji prac z koniecznością zmian w dokumentacji projektowej, za co może również odpowiadać zamawiający, jednak niewykonanie w tym zakresie w sposób należyty obowiązków pozwanego nie mieści się to w pojęciu zwłoki w wykonaniu zobowiązania, o którym mowa w art. 492 k.c.].</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można się również zgodzić ze skarżącym, że w badanej sprawie ma w pełni zastosowanie art. 395 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy dostrzegł, że strony w § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku wprost wskazały, że wykonawcy przysługuje umowne prawo odstąpienia od umowy i określiły termin, w którym to uprawnienie mogło być wykonane, co stanowi element konieczny umownego prawa odstąpienia przewidzianego w art. 395 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W judykaturze wskazuje się jednak, że przepis ten konstruuje umowne prawo odstąpienia rozumiane jako uprawnienie przyznane jednej lub obydwu stronom, którego treścią jest ograniczone czasowo prawo swobodnego unicestwienia stosunku umownego w drodze jednostronnego oświadczenia kształtującego, nie przewidując jednocześnie żadnych przesłanek skorzystania z tego prawa. W przypadku analizowanej umowy możliwość skorzystania z umownego prawa odstąpienie została jednak powiązana z koniecznością spełnienia dodatkowych wymogów, to jest wydłużenia terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2 co najmniej o 45 dni, przy czym to wydłużenie powinno nastąpić z przyczyn leżących po stronie zamawiającego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy wziął pod uwagę, że w nauce wskazuje się, że swoboda umowna umożliwia stronom wprowadzenie ograniczeń swobody skorzystania z prawa odstąpienia. Konsekwencją tego poglądu stała się jednak wątpliwość, czy wówczas nadal jest to zastrzeżenie umowne przewidziane w art. 395 k.c., czy też w takim wypadku strony w ramach przysługującej im swobody kształtowania stosunku umownego (art. 353 1 k.c.) wprowadzają inny rodzaj uprawnienia, którego treść i cel powinny być oceniane indywidualnie, pod kątem zgodności z naturą umowy, ustawą i zasadami współżycia społecznego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 października 2018 roku, V CSK 493/17, LEX nr 2577357; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 2021 roku, I CSKP 208/21, LEX nr 3391052]. Sąd Apelacyjny w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę przychyla się do tego ostatniego stanowiska, uznając, że surowe wymagania przewidziane w art. 395 § 1 k.c. uzasadnione są dążeniem do wyznaczenia przynajmniej czasowych granic poważnego ograniczenia pewności stosunku umownego, jakim jest umożliwienie kontrahentowi całkowicie dowolnego decydowania o jego istnieniu i właśnie czynnik nieograniczonej swobody decyzji jest wyznacznikiem charakteru zastrzeżenia umownego z art. 395 § 1 k.c. Jeżeli natomiast strony wprowadzą do umowy skonkretyzowane przyczyny, w których może dojść do odstąpienia i od ich wystąpienia uzależnią skuteczność oświadczenia, to tego rodzaju uprawnienie staje się czynnością o określonym uzasadnieniu (kauzalną), kontrolowalną, która może zbliżać się w charakterze do wypowiedzenia umowy i pełni raczej funkcje dyscyplinujące kontrahenta, niż osłabiające więź umowną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjąć trzeba, że taki właśnie, kauzalny i dyscyplinujący charakter (szczególnie przez wzmocnienie zastrzeżeniem kary umownej) miały postanowienia § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku, skoro możliwość odstąpienia od umowy zastrzeżono na korzyść wykonawcy, ale tylko w przypadku wydłużenia terminu realizacji umowy z powodu okoliczności, za które odpowiada zamawiający i co więcej to odstąpienie miało dotyczyć jedynie umowy w części niewykonanej. Tym samym nie było to postanowienie umowne przewidziane w art. 395 § 1 k.c. [pomimo wprowadzenia terminu, w którym wykonawca mógł wykonać powyższe uprawnienie], ani jedynie modyfikacja ustawowego prawa odstąpienia uregulowane w art. 492 k.c., lecz postanowienie umowne wprowadzone na podstawie zasady swobody umów przewidzianej w art. 353 1 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazano wyżej, w badanej sprawie kwalifikacja prawna postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku umowy o roboty budowlane nie miała jednak istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Sama dopuszczalność wprowadzenia tego postanowienia nie może bowiem budzić wątpliwości, zaś dla rozstrzygnięcia o zasadności roszczenia pozwu – przy każdej ze wskazanej wyżej kwalifikacji prawnych - konieczne byłoby zbadanie, czy powód złożył skuteczne oświadczenie o odstąpienie od umowy o roboty budowlane, to zaś wymagałoby ustalenia, czy zostały spełnione wszystkie przesłanki przewidziane w § 9 ust. 2 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku. W kontekście twierdzeń kreujących podstawę faktyczną powództwa oznaczałoby to potrzebę ustalenia, czy oświadczenie o odstąpienie zostało złożone w terminie przewidzianym w powyższym postanowieniu umownym oraz czy doszło do wydłużenia terminu realizacji prac w trybie § 2 ust. 3 umowy z przyczyn leżących po stronie pozwanej, to jest na skutek zwłoki zamawiającego w przekazywaniu wykonawcy frontu robót.</p>\n<p class=\"lf-p\">W badanej sprawie poza sporem pozostaje bowiem, że strona powodowa złożyła pozwanemu w piśmie z dnia 6 lipca 2020 roku oświadczenie o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku powołując się na § 9 ust. 2 pkt 1 powyższej umowy. Spór dotyczył natomiast skuteczności powyższego oświadczenia w kontekście zaistnienia przewidzianych w tym postanowieniu przesłanek uzasadniających odstąpienie od umowy o roboty budowlane. W pierwszej kolejności strona pozwana podniosła bowiem zarzut, że w dacie złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy nie upłynął przewidziany w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku okres 45 dni liczony od terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2 [który został określony na 1 czerwiec 2020 roku]. W dalszej kolejności zarzuty pozwanej dotyczyły braku spełnienia przesłanki w postaci wydłużenia terminu realizacji prac w trybie § 2 ust. 3 umowy z przyczyn leżących po stronie pozwanej, to jest na skutek zwłoki zamawiającego w przekazywaniu wykonawcy frontu robót.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji słusznie przyjął, że punktem wyjścia dla rozstrzygnięcia sprawy powinno być dokonanie wykładni zawartej przez strony umowy o roboty budowlane, zwłaszcza postanowień zawartych w § 9 ust. 2 pkt 1, którego znaczenie stanowiło przedmiot sporu pomiędzy stronami. Strony bowiem odmiennie interpretowały znaczenie wprowadzonego do tegoż postanowienia terminu „co najmniej 45 dni” w kontekście przesłanki realizacji przez wykonawcę uprawnienia do odstąpienia od umowy o roboty budowlane. Według stanowiska pozwanego – prawidłowa wykładnia § 9 ust. 2 pkt 1 powyższej umowy prowadzi do wniosku, że wykonawca mógł odstąpić od umowy dopiero wówczas, gdy upłynął termin co najmniej 45 dni od pierwotnie przewidzianego w umowie terminu realizacji umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego. Zdaniem strony powodowej – uprawnienie do odstąpienia od umowy aktualizowało się wówczas, gdy umowny termin realizacji umowy z przyczyn leżących po stronie zamawiającego wydłużył się co najmniej o 45 dni, przy czym nie było istotne, czy w dacie złożenia oświadczenia o odstąpienie od umowy ten termin faktycznie już upłynął.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że sąd pierwszej instancji ostatecznie dokonał wykładni § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane w sposób postulowany przez stronę pozwaną. W tej mierze częściowo słuszne okazały się podniesione w apelacji zarzuty naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wiadomo, sens czynności prawnej i zamiar stron powinny być ustalone i tłumaczone według zasad określonych w art. 65 § 1 i 2 k.c. [vide uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1992 roku, III CZP 83/92, OSNCP 1993, Nr 3, poz. 24]. Trzeba zauważyć, że przepis ten określa sposób wykładni oświadczeń woli w czynnościach prawnych odmiennie, niż to ma miejsce przy interpretacji tekstu prawnego [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 1999 roku, II CKN 379/98, OSP 2000, Nr 6, poz. 91]. W przeciwieństwie do norm prawnych, czynności prawne - a w szczególności umowy - regulują stosunki prawne tylko między ich stronami. W rezultacie, ustanowione w nich pomiędzy jej podmiotami powinności, nie mają abstrakcyjnego charakteru, jak normy prawne, lecz indywidualny charakter, służąc realizacji interesów stron stosownie do ich woli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dyrektywy interpretacyjne wykładni oświadczeń woli zawarte w art. 65 k.c. odnoszą się zarówno do wszystkich kategorii czynności prawnych (§ 1), jak i wyłącznie do umów (§ 2 k.c.). Konsekwencją tego unormowania jest konieczność dokonania wykładni umów na trzech poziomach, tj. ustalenia dosłownego brzmienia umowy, ustalenia treści oświadczeń woli przy zastosowaniu reguł określonych w art. 65 § 1 k.c. oraz ustalenia sensu złożonych oświadczeń woli poprzez odwołanie się do zgodnego zamiaru stron i celu umowy [vide np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2016 roku, I CSK 306/15, G. Prawna 2016, nr 9, s. 4]. Każde oświadczenie woli, niezależnie od formy, w jakiej zostało złożone, podlega wykładni sądowej. W orzecznictwie odstąpiono od koncepcji zacieśnienia wykładni tylko do niejasnych postanowień umowy (clara non sunt interpretanda). Artykuł 65 k.c. dotyczy oczywiście także oświadczeń woli w formie pisemnej, lecz wówczas podstawą interpretacji stają się w pierwszej kolejności reguły lingwistyczne, ale nie tylko, a więc także wtedy mają zastosowanie zasady wykładni wynikające z paragrafu drugiego tego przepisu. Przy zastosowaniu zawartych w nim reguł może się okazać, że wbrew brzmieniu konkretnego postanowienia umowy, wola stron jest inna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji słusznie bowiem wskazał, że wykładnia oświadczeń woli w świetle art. 65 § 1 i 2 k.c. oparta jest na tzw. metodzie kombinowanej, która w pierwszej fazie procesu wykładni nakazuje ustalać sens oświadczenia woli na podstawie rzeczywistego znaczenia nadawanego oświadczeniu przez obie strony (sens oświadczenia zgodny z rzeczywistą wolą stron).</p>\n<p class=\"lf-p\">Artykuł 65 § 2 k.c. nakazuje bowiem przy interpretacji oświadczenia woli brać pod uwagę „okoliczności w których ono zostało złożone\", a na tym tle raczej badać jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na dosłownym jej brzmieniu. Przepis ten niewątpliwie pozwala sądom uwzględniać pozatekstowe okoliczności, w tym cel jaki strony miały na uwadze przy zawieraniu umowy [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 roku, I CKN 815/97, OSNC 1999, Nr 2, poz. 38], na który składają się w szczególności dotychczasowe doświadczenia stron [vide wyrok Sądu Najwyższego z 4 lipca 1975 roku, III CRN 160/75, OSPiKA 1977, Nr 1, poz. 6], ich status, przebieg negocjacji [vide wyrok Sądu Najwyższego z 3 września 1998 roku, I CKN 815/97, OSNC 1999, Nr 2, poz. 38]. W ramach badania celu umowy [vide uchwała Sądu Najwyższego z 11 września 1997 roku, III CZP 39/97, OSNC 1997, Nr 12, poz. 191], nie jest konieczne, aby był to cel uzgodniony przez strony, wystarcza - przez analogię do art. 491 § 2, art. 492 i art. 493 k.c. - cel zamierzony przez jedną stronę, który jest wiadomy drugiej [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 lipca 1975 roku, III CRN 160/75, OSPiKA 1977, Nr 1, poz. 6].</p>\n<p class=\"lf-p\">Tylko wówczas, gdy brak jest zgodnego rozumienia stron, odwołać należy się do metody obiektywnej, wedle której właściwy sens oświadczenia woli ustala się na podstawie przypisania normatywnego, czyli zgodnie z tym, jak adresat oświadczenia sens ten rozumiał i rozumieć powinien. Decydujący jest w tej mierze normatywny punkt widzenia odbiorcy oświadczenia, który z należytą starannością dokonuje wykładni zmierzającej do odtworzenia treści myślowych osoby składającej oświadczenie woli [vide uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 1995 roku, III CZP 66/95, OSNC 1995, Nr 12, poz. 168].</p>\n<p class=\"lf-p\">W badanej sprawie sąd pierwszej instancji o tyle prawidłowo zastosował powyższe reguły interpretacyjne, że słusznie w pierwszej kolejności podjął próbę ustalenia sensu złożonego przez strony oświadczenia woli na podstawie rzeczywistego znaczenia nadawanego oświadczeniu przez obie strony. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika jednak, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego Sąd Okręgowy uznał, że powyższa subiektywna metoda wykładni nie była wystarczająca do odtworzenia treści łączącej strony umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tym stanowiskiem sądu pierwszej instancji należy się zgodzić. Wbrew zarzutom skarżącego – przeprowadzone dowody nie dają bowiem podstaw do ustalenia, że strony od samego początku w sposób zgodny rozumiały postanowienia zawarte w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane i kierowały się w tej mierze wspólnym zamiarem i celem.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym zakresie za częściowo chybiony uznać należy zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w powyższym przepisie sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie „wszechstronnego rozważenia zebranego materiału\", a zatem, jak podkreśla się w orzecznictwie, z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 listopada 1966 roku, II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 24 marca 1999 roku, I PKN 632/98, OSNAPiUS 2000, nr 10, poz. 382; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, Lex, nr 80266; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2002 roku, IV CKN 1256/00, Lex, nr 80267]. Jak ujmuje się w literaturze, moc dowodowa oznacza siłę przekonania uzyskaną przez sąd wskutek przeprowadzenia określonych środków dowodowych na potwierdzenie prawdziwości lub nieprawdziwości twierdzeń na temat okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, zaś wiarygodność decyduje o tym, czy określony środek dowodowy, ze względu na jego indywidualne cechy i obiektywne okoliczności, zasługuje na wiarę. Przyjmuje się jednocześnie, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność odnosi je do pozostałego materiału dowodowego [vide uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 1980 roku, II URN 175/79, OSNC 1980/10/200; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 10 czerwca 1999 roku, II UKN 685/98, OSNAPiUS 2000/17/655; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 2000 roku, III CKN 1049/99, Lex nr 51627; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000 roku, IV CKN 1097/00, Lex nr 52624; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 roku, V CKN 94/00, Lex nr 52589; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2000 roku, IV CKN 1383/00, Lex nr 52544; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003, nr 5, poz. 137; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 2002 roku, IV CKN 859/00, Lex nr 53923; uzasadnienie postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2002 roku, IV CKN 1050/00, Lex nr 55499; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, II CKN 817/00, Lex nr 56906; uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 roku, IV CKN 1316/00, Lex nr 80273].</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak słusznie zauważył Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 19 czerwca 2008 roku [I ACa 180/08, LEX nr 468598], jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Dla skuteczności zarzutu naruszenia wyżej wymienionego przepisu nie wystarcza zatem stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłuszne im je przyznając. Zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może więc polegać li tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, lecz konieczne jest - przy posłużeniu się argumentami wyłącznie jurydycznymi - wykazanie, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały naruszone, co miało wpływ na wyrok sprawy [analogicznie Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z dnia 10 lipca 2008 roku, VI ACa 306/08].</p>\n<p class=\"lf-p\">W okolicznościach niniejszej sprawy, w tym w świetle zarzutów apelacji, nie sposób uznać, aby doszło do naruszenia przez sąd pierwszej instancji normy prawnej zawartej w art. 233 § 1 k.p.c. w kontekście ustaleń związanych z zamiarem stron umowy o roboty budowlane i celem powyższej czynności prawnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy trafnie wskazał, że brak obiektywnego materiału dowodowego pozwalającego przyjąć, że obie strony umowy od samego początku w jednakowy sposób rozumiały treść § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane. W czasie przesłuchania stron każda z nich przedstawiła odmiennie swoje zamiary i cele związane z wprowadzeniem do umowy powyższego postanowienia umownego. Sąd odwoławczy – podobnie jak sąd pierwszej instancji – wziął pod uwagę, że wiarygodność dowodu z przesłuchania stron w tej mierze jest niewielka. Po pierwsze, ze swej istoty strony nie stanowią obiektywnego źródła dowodowego, będąc zainteresowane w korzystnym dla nich rozstrzygnięciem o przedmiocie sporu. Po drugie, w okolicznościach niniejszej sprawy ich sposób rozumienia § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane przedstawiony w czasie przesłuchania mógł być uwarunkowany zaistniałym sporem sądowym, a tym samym nie można wykluczyć, że wypowiedzi stron w tej mierze były przejawem procesu rozumowania dokonanego a posteriori.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tego względu twierdzenia stron powinny być zweryfikowane w oparciu o inne obiektywne dowody. Podkreślenia wymaga natomiast, że z prawidłowych ustaleń sądu pierwszej instancji wynika, że do czasu złożenia przez powódkę oświadczenia o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane żadna ze stron nie uzewnętrzniała swojej wykładni powyższego postanowienia umownego. Brak jakiegokolwiek dowodu wskazującego, że powyższa kwestia była omawiana przez strony w ramach negocjacji poprzedzających zawarcie porozumienia z dnia 20 maja 2019 roku. Nie wykazano także, aby na etapie wykonywania umowy - do chwili złożenia oświadczenia z dnia 6 lipca 2020 roku – którakolwiek ze stron przedstawiała swój sposób rozumienia § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew stanowisku skarżącego – od odmiennego wniosku nie może prowadzić treść pism powódki z dnia 1 października 2019 roku, z dnia 25 marca 2020 roku oraz z dnia 15 maja 2020 roku. W powyższej korespondencji strona powodowa w ogóle nie poruszała kwestii odstąpienia od umowy, ograniczając się do przedstawienia swojego stanowiska w zakresie zaistnienia podstaw do przedłużenia terminu realizacji prac przewidzianego w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy. Z tego względu brak podstaw do wnioskowania, że strona pozwana aprobowała przedstawiony przez powódkę sposób rozumienia postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane, skoro powódka go w ogóle nie uzewnętrzniła.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z drugiej strony w kontekście praktyki wykonywania umowy nie można przypisywać istotnego znaczenia faktowi, że powódka odstąpiła od umowy dopiero po upływie określonego § 2 ust. 1 pkt 2 terminu zakończenia robót pomimo tego, że zgodnie z jej interpretacją § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane możliwość ta zaktualizowała się wcześniej. Za całkowicie dowolny uznać trzeba wniosek sądu pierwszej instancji, iż prawdopodobnym wytłumaczeniem takiego zachowania powódki może być to, iż w istocie początkowo powódka § 9 ust. 2 pkt 1 umowy rozumiała w sposób podobny do pozwanej, a zmienił się on dopiero po upływie pierwotnego terminu ukończenia robót, a jednocześnie powódka nie chciała z różnych względów kontynuować współpracy z pozwaną i poszukiwała podstawy do zakończenia łączącego strony stosunku prawnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji pomija fakt, że wydłużenie terminu realizacji umowy w trybie § 2 ust. 3 - 6 umowy było zastrzeżone na korzyść powódki, zaś możliwość odstąpienia od umowy na podstawie § 9 ust. 2 pkt 1 umowy stanowiło jej uprawnienie. Powódka – nawet przy założeniu słuszności jej interpretacji powyższego postanowienia umownego – mogła być zainteresowana kontynowaniem współpracy z pozwanym przez cały okres planowanego okresu obowiązywania umowy, skoro swoje koszty i dochody z tej umowy kalkulowała przy założeniu określonego terminu realizacji prac. Z tego względu okoliczność, że strona powodowa odstąpiła od umowy dopiero po upływie terminu realizacji umowy przewidzianego w § 2 umowy nie oznacza, że rozumiała § 9 ust. 2 pkt 1 umowy w sposób zbieżny z zaprezentowanym przez pozwaną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwrócić ponadto należy uwagę, że kontekst sytuacyjny, w jakich doszło do zawarcia umowy w brzmieniu nadanym porozumieniem z dnia 20 maja 2019 roku, nie wykluczał żadnego z deklarowanego przez strony celu wprowadzenia do umowy spornego postanowienia. Jest bezsporne, że powyższe porozumienie zostało zawarte w sytuacji, gdy pomiędzy stronami doszło uprzednio do konfliktu związanego z wykonywaniem pierwotnie zawartej umowy o roboty budowlane, który skutkował nawet złożeniem nawet przez obie strony oświadczenia o odstąpieniu od umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z okoliczności sprawy wynika, że jednym z podstawowych źródeł sporu pomiędzy stronami były opóźnienia w przekazywaniu frontu robót przez pozwanego. Jest oczywiste, że tego rodzaju sytuacje zaburzały funkcjonowanie powoda, który nie mógł prawidłowo planować swojej działalność biznesowej. Tym samym mógł być on zainteresowany, aby w ramach porozumienia z powodem zagwarantować sobie możliwość odstąpienia od umowy w przypadku nadmiernego wydłużenia terminu realizacji prac z przyczyn leżących po stronie pozwanego - bez konieczności oczekiwania, aż upłynie umownie określony termin wykonania robót budowlanych. Wskazana przez stronę powodową interpretacja § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane służyłaby realizacji powyższego celu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z drugiej strony, jest bezsporne, że pozwana była zainteresowana, aby powód wykonał całość umówionych robót budowlanych. Tym samym mogła dążyć do wprowadzenia takich rozwiązań prawnych, żeby ograniczały możliwość odstąpienia od umowy przez powódkę. Postulowana przez pozwaną interpretacja § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane byłaby zgodna z tym celem, gdyż prowadziłaby do utrwalenie łączącego strony stosunku prawnego do czasu upływu co najmniej 45 dni od określonego w § 2 ust. 1 pkt 2 terminu zakończenia robót (1 czerwca 2020 roku), co miało chronić pozwaną przed wcześniejszym odstąpieniem od umowy i konieczność poszukiwania nowego wykonawcy robót elektrycznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaznaczyć jednocześnie należy, że brak podstaw do przyjęcia, że powyższe cele, jakimi kierowały się strony umowy, były wiadome drugiej. A tym samym nie można ich uwzględniać jako decydującego kryterium w procesie wykładni spornego postanowienia umownego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując, sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że wobec braku możliwości ustalenia sensu złożonego przez strony oświadczenia woli na podstawie rzeczywistego znaczenia nadawanego oświadczeniu przez obie strony, należało dokonać wykładni postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane w oparciu o kryteria obiektywne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy doszedł jednak do wniosku, że zastosowanie metody obiektywnej powinno doprowadzić do ustalenia sensu powyższego oświadczenia woli w sposób odmienny niż to przyjął sąd pierwszej instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na wstępie zauważyć trzeba, że analiza językowa postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane wskazuje jednoznacznie, że termin „co najmniej 45 dni” odnosi się do wydłużenia z przyczyn leżących po stronie zamawiającego terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2. Tym samym przesłanką warunkującą złożenie oświadczenia o odstąpienie od umowy na podstawie § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane jest to, aby doszło do wydłużenia z przyczyn leżących po stronie zamawiającego terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2, o co najmniej 45 dni. Jest jednocześnie znamienne, że nie przewidziano wprost, że oświadczenie o odstąpienie od umowy może nastąpić po upływie co najmniej 45 dni od terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2. Jedyne postanowienie dotyczący terminu złożenia oświadczenia zostało zawarte w ostatnim zdaniu § 9 ust. 2, z którego wynika, że umowne prawo odstąpienia określone w ust. 2 może być wykonane w terminie do dnia 31 października 2020 roku. To uzasadniałoby wniosek, że wskazany § 9 ust. 2 pkt 1 umowy o roboty budowlane okres „co najmniej 45 dni” nie dotyczy terminu, którego upływ warunkuje możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy, lecz jedynie stanowi element konstrukcyjny warunku, którego spełnienie uzasadnia skorzystania z uprawnienia wykonawcy do odstąpienia od umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co więcej, podkreślenia wymaga, że w świetle całokształtu postanowień łączącej strony umowy o roboty budowlane uznać należy, że nie było przypadkowe posłużenie się w § 9 ust. 2 pkt 1 tejże umowy pojęciem „wydłużenia […] terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt 2”. Sformułowanie to koresponduje bowiem z szeregiem postanowień umowy przewidujących przedłużenie terminu wykonania prac. § 9 ust. 2 pkt 1 umowy wprost zresztą odwołuje się do powyższych regulacji poprzez wskazanie na tryby przewidziane w § 2 ust. 3-6, § 3 1 ust. 5 i 6, § 7 ust. 6 i § 8 ust. 12, które przewidują w określonych przypadkach przedłużenie terminów wykonania prac. W badanej sprawie szczególnie istotny jest § 2 ust. 4 umowy, zgodnie z którym „termin rozpoczęcia i zakończenia prac oraz terminy pośrednie wykonania poszczególnych etapów prac ulegają przedłużeniu o okres równy zwłoce w przekazaniu frontu robót, oraz przerw i wstrzymania robót przez zamawiającego w trakcie realizacji umowy (brak frontu robót), co zostanie odnotowane w dzienniku budowy. Przedłużony termin wykonania prac jest zastrzeżony na korzyść wykonawcy – powyższy przepis nie wyłączała uprawnień wykonawcy z tytułu zwłoki lub opóźnienia w przekazaniu frontu robót określonych niniejszą umową i przepisami prawa”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powyższego postanowienia wynika jednoznacznie, że przewidziany w § 2 ust. 1 pkt 2 termin zakończenia prac określony na dzień 1 czerwca 2020 roku z mocy samej umowy ulegał przedłużeniu o okres równy zwłoce w przekazaniu frontu robót. Podkreślić trzeba, że zmiana terminu zakończenia robót w powyższym trybie nie wymagała złożenia przez strony dodatkowych oświadczeń, w szczególności zawarcia aneksu do umowy. Wskazuje na to posłużenie się imperatywnym określeniem „termin rozpoczęcia i zakończenia prac oraz terminy pośrednie wykonania poszczególnych etapów prac ulegają przedłużeniu”. Za takim wnioskiem przemawia także a contrario treść § 2 ust. 6 umowy, w którym strony wprost przewidziały konieczność złożenia oświadczeń w formie pisemnej pod rygorem nieważności oznaczających okres wydłużenia terminów przewidzianych w ust. 1 i ust. 2 na skutek uzgodnienia przez strony konieczności wykonania prac dodatkowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro w innych postanowieniach przewidujących tryb przedłużenia terminu realizacji prac nie przewidziano konieczności złożenia tego rodzaju odrębnych oświadczeń woli, to uznać trzeba, że skutek w postaci przedłużenia terminu realizacji prac następował z mocy samej umowy po zaistnieniu przewidzianych w tej umowie przesłanek. Innymi słowy, w przypadku określonym w § 2 ust. 4, przedłużenie terminu zakończenia prac [tożsamego z terminem realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy] następowało każdorazowo z chwilą popadnięcia w zwłokę przez zamawiającego w przekazaniu frontu robót i przedłużenie to odpowiadało okresowi powyższej zwłoki. Tym samym każdy okres zwłoki w przekazaniu frontu robót skutkował przedłużeniem terminu prac przewidzianym w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy o ten sam okres.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście wykładni postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy ma to o tyle istotne znaczenie, że wydłużenie terminu realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy, mogło nastąpić jeszcze przed upływem tego terminu, gdyż np. zawiniony przez zamawiającego brak frontu robót w rozumieniu § 2 ust. 4 umowy mógł nastąpić na każdym etapie wykonywania umowy. Tym samym przesłanka wydłużenia terminu realizacji prac o 45 dni z przyczyn leżących po stronie zamawiającego mogła ziścić się jeszcze przed upływem umówionego przez strony terminu zakończenia robót budowlanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazano zaś wyżej, na podstawie analizy samej treści umowy brak podstaw do wnioskowania, że przysługujące powódce uprawnienie do odstąpienia do umowy przewidziane w § 9 ust. 2 pkt 1 umowy ograniczono poprzez wymóg, aby w chwili składania powyższego oświadczenia upłynął termin realizacji prac wskazany w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy o okres co najmniej 45 dni. W § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy mowa jest bowiem wyłącznie o wydłużeniu terminu realizacji prac o co najmniej 45 dni, nie zaś o upływie wydłużonego czasu wynoszącego co najmniej 45 dni. Ograniczenie czasowe dotyczy jedynie terminu końcowego wykonania uprawnienie do złożenia oświadczenia o odstąpienia od umowy. Uprawnienie to mogło być realizowane bowiem, dopóty umowa nie została wykonana [na co wskazuje sformułowanie o odstąpieniu od umowy w części niewykonanej], nie później jednak niż do 31 października 2020 roku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślenia dodatkowo wymaga, że w § 2 ust. 4 umowy [podobnie jak z reguły w innych postanowieniach przewidujących przedłużenie terminu realizacji prac] przewidziano, że przedłużony termin wykonania prac jest zastrzeżony na korzyść wykonawcy, zaś zapis ten nie wyłącza uprawnień wykonawcy z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonywania zobowiązań przez zamawiającego określonych w umowie lub przepisach prawa. Do takich uprawnień wykonawcy przewidzianych w umowie zaliczyć należy umowne prawo odstąpienia uregulowane w § 9 ust. 2 umowy, które wprost odwoływało się do przesłanki wydłużenia terminu realizacji robót o wskazany w nim okres 45 dni.</p>\n<p class=\"lf-p\">To uzasadnia wniosek, że z obiektywnego punktu widzenia strony umowy o roboty budowlane powinny zakładać, że zaistnienie przesłanki skutkującej przedłużeniem terminu zakończenia prac z przyczyn leżących po stronie zamawiającego nie wyłącza tego, aby wykonawca – w przypadku gdy ten okres wydłużenia wyniesie co najmniej 45 dni – mógł złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy – bez względu na to, czy doszło już do upływu terminu realizacji umowy. Decyzja w tej mierze została bowiem zastrzeżona dla wykonawcy, który mógł zdecydować się w takiej sytuacji bądź na kontynuowanie łączącego strony stosunku zobowiązaniowego bądź też na złożenie oświadczenia o odstąpienia od umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odmiennego wniosku nie uzasadnia przywołany przez sąd pierwszej instancji § 6 ust. 7 umowy, w którym przewidziano dodatkowe wynagrodzenie dla wykonawcy za wydłużony czas realizacji prac. Przede wszystkim wprost zastrzeżono, że prawo do wynagrodzenia dodatkowego za przedłużony okres realizacji prac nie narusza innych uprawnień wykonawcy w związku z wydłużeniem terminu realizacji prac z przyczyn leżących po stronie pozwanej, przewidzianych umową lub przepisami prawa. Z tego względu uprawnienie do wynagrodzenia dodatkowego nie wykluczało skorzystanie przez powódkę z uprawnienia do odstąpienia od umowy na podstawie § 9 ust. 2 pkt. 1. Co więcej, nie można wnioskować na tej podstawie, że celem powyższego postanowienia było zagwarantowanie obowiązywania umowy przez okres co najmniej 45 dni od umówionego terminu realizacji prac.</p>\n<p class=\"lf-p\">Treść § 6 ust. 7 umowy wskazuje jedynie, że strony zakładały, że może dojść do przedłużenia terminu realizacji prac z przyczyn, za które odpowiada pozwana, i postanowiły przyznać wykonawcy w takim przypadku dodatkowe wynagrodzenie, i to niezależnie od tego, czy termin wydłużenia prac wynosił mniej czy więcej niż 45 dni. Trudno więc powyższe postanowienie wiązać z regulacją zawartą w § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy. Oczywiście, nie można wykluczać, że wprowadzenie postanowienia o dodatkowym wynagrodzenia mogło stanowić formę zachęty dla wykonawcy, aby ten - pomimo zaistnieniu podstaw do odstąpienia od umowy - zdecydował się na kontynuowanie wykonywania robót, jednak nie może to wpływać na kierunek wykładni § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodzić się należy także z zarzutem skarżącej, że bezzasadnym jest argument sądu pierwszej instancji, że „podzielenie stanowiska powódki prowadziłoby do absurdalnego i nie dającego się obronić na tle analizy całości treści umowy wniosku, że powódka mogłaby – bez wcześniejszego wezwania i wyznaczenia terminu stosownie do art. 491 § 1 k.c. – odstąpić od umowy w skrajnym przypadku w istocie w 46 dniu po ponownym nawiązaniu stosunku prawnego w wyniku podpisania 20 maja 2019 roku porozumienia i tekstu jednolitego umowy nr (...), gdyby pozwana nie przekazała 21 maja 2019 roku zgodnie z Harmonogramem frontu robót choćby jednego z wielu przewidzianych wówczas do przekazania „kamieni milowych””</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym miejscu zwrócić należy na kontekst sytuacyjny, w jakim doszło do wprowadzenia do umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku postanowienia zawartego w § 9 ust. 2 pkt. 1 k.p.c. Otóż powyższe postanowienie było wynikiem porozumienia stron z dnia 15 lutego 2019 roku mającego prowadzić do wyeliminowania sporów związanych z wykonywaniem przez obie strony zobowiązań wynikających z umowy o roboty budowlane z dnia 15 lutego 2018 roku. Jest bezsporne, że wcześniejsze konflikty pomiędzy stronami dotyczyły między innymi zarzucanych pozwanej przez powódkę nieprawidłowości w przekazywaniu frontu robót. To doświadczenie związane z dotychczasowym sposobem wykonywania umowy czyni zrozumiałym przyczyny, dla których strona powodowa chciała wprowadzenia do umowy postanowień zabezpieczających jej interesy w przypadku, gdy z przyczyn leżących po stronie pozwanej przedłużeniu ulegnie czas wykonania robót budowlanych, w tym także przyznaniu jej w takim przypadku umownego prawa do odstąpienia od umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powódce jednocześnie mogło zależeć na tym, aby ta ukształtować powyższe uprawnienie, żeby mogła z niego skorzystać także w czasie obowiązywania umowy w sytuacji, gdy przewidywany przedłużony termin realizacji umowy przekroczy możliwy do zaakceptowania przez nią okres. Z obiektywnego punktu widzenia sposób wykładni § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy o roboty budowlane prezentowany przez powódkę uwzględnia więc cel umowy wynikający z powyższego kontekstu sytuacyjnego. Z drugiej strony jest także zrozumiałe, że pozwana, której zależało na tym, aby powódka w dalszym ciągu wykonywała roboty budowlane, zaakceptowała powyższe rozwiązania, skoro w przypadku ich nieuwzględnienia mogło nie dojść do zawarcia porozumienia z dnia 20 maja 2019 roku, a tym samym powódka nie cofnęła by oświadczenia z dnia 12 kwietnia 2019 roku o odstąpieniu od umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście mogła nie mieć znaczenia dla pozwanej okoliczność, że na podstawie § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy w brzmieniu nadanym porozumieniem z dnia 20 maja 2019 roku powódka mogłaby teoretycznie – bez wcześniejszego wezwania i wyznaczenia terminu stosownie do art. 491 § 1 k.c. – odstąpić od umowy w skrajnym przypadku nawet po upływie 46 dni od zawarcia powyższego porozumienia, skoro alternatywą byłoby podtrzymania wcześniejszego oświadczenia o odstąpieniu od umowy i tym samym znacznie wcześniejsze zaprzestanie prac przez powódkę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując, w ocenie sądu odwoławczego prawidłowa wykładnia § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy o roboty budowlane prowadzi do wniosku, że powódka była uprawniona do odstąpienia od umowy w części niewykonanej w każdym przypadku, gdy termin realizacji prac, o którym mowa w § 2 ust. 1 pkt. 2 zostanie wydłużony z przyczyn leżących po stronie pozwanego o okres 45 dni, niezależnie od tego, czy w dacie realizacji powyższego uprawnienia upłynął tak wydłużonego termin realizacji umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym uznać trzeba, że wadliwe było stanowisko sądu pierwszej instancji, że oświadczenie powoda z dnia 6 lipca 2020 roku o odstąpieniu od umowy było bezskuteczne tylko z tego względu, że zostało złożone przed upływem 45 dni od termin realizacji prac przewidzianego w § 2 ust. 1 pkt. 2 umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od tego wskazać trzeba, że skarżący trafnie wskazuje, że gdyby nawet przyjąć odmienną interpretację § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy o roboty budowlane, to Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę, że już po upływie wskazanego wyżej okresu strona powodowa w piśmie z dnia 17 lipca 2020 roku podtrzymała oświadczenie o odstąpieniu od umowy złożone w dniu 6 lipca 2020 roku. Sąd pierwszej instancji w swoich rozważaniach pominął znaczenie i skutki prawnego powyższego oświadczenia. Tymczasem przyjąć należy, że wolą powoda składającego powyższe oświadczenie było doprowadzenie do odstąpienia od umowy łączącej strony. Tym samym nawet przy założeniu, że pierwotne oświadczenie z dnia 6 lipca 2020 roku byłoby nieskuteczne z uwagi na jego przedwczesność, to walor oświadczenia o odstąpieniu od umowy należałoby przypisać pismu powoda z dnia 17 lipca 2020 roku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić trzeba, że opisane wyżej uchybienia sądu pierwszej instancji doprowadziły do nierozpoznania przez niego istoty sprawy, gdyż Sąd Okręgowy swoje rozstrzygnięcie oddalające powództwo oparł wyłącznie na uznaniu oświadczenia powoda z dnia 6 lipca 2020 roku o odstąpieniu od umowy za przedwczesne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji nie zbadał natomiast, czy zaistniały przesłanki do odstąpienia od umowy przewidziane w § 9 ust. 2 pkt. 1 umowy o roboty budowlane w postaci przedłużenia terminu realizacji prac z przyczyn leżących po stronie zamawiającego, zwłaszcza w trybie przewidzianym w § 2 ust. 4 umowy. Zaznaczyć należy, że w tym zakresie pomiędzy stronami istniał spór, albowiem pozwana kwestionowała, aby dopuściła się zwłoki w wydawaniu frontu robót, wskazując przede wszystkim wskazując, że opóźnienia w tym zakresie nie była następstwem okoliczności, za które ponosi odpowiedzialność. Sąd Okręgowy nie poczynił w tym zakresie żadnych rozważań, jak również pominął dowody zawnioskowanego na tę okoliczność przez pozwanego, w tym zwłaszcza dowód z opinii biegłego. Tym samym nie rozpoznał istoty sporu pomiędzy stronami dotyczącego podstaw do odstąpienia od umowy i w konsekwencji zasadności obciążenia pozwanej karą umowną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od tego Sąd Okręgowy zaniechał zbadania pozostałych zarzutów strony pozwanej – po pierwsze zarzutu, iż dochodzenie przez powódkę kary umownej stanowi nadużycie prawa podmiotowego w rozumieniu art. 5 k.c.; po drugie, zarzutu miarkowania kary umownej. Zarzuty te dotyczą zaś istoty dochodzonego przez stronę powodową roszczenia Z uwagi na powyższe Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego zgodnie z art. 108 § 2 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Tomasz Sobieraj i</p></div>", "next": 0}