{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Rację ma prokurator, wskazując że w przypadku oskarżonego B. przypisano mu przestępstwa godzące w zupełnie różne dobra prawne, popełnione całkowicie odmiennie i wcale nie wykazujące jakiejś szczególnej więzi czasowej, zatem powiązania między nimi tak podmiotowe, jak i przedmiotowe są wręcz żadne. Dodatkowo obydwa te czyny były złożone, obejmując wiele zachowań, co także wymaga napiętnowania. Kara łączna nie może być zatem w żadnym wypadku kształtowana z wykorzystaniem zasady absorpcji, ale jej granicę należy przesunąć znacznie bardziej w stronę kumulacji, by nie zatracić obrazu przestępczej działalności oskarżonego. Karą, która realizuje taki postulat w należytym stopniu, jest postulowana przez prokuratora kara łączna 4 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności i taką należało orzec wobec P. B. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek 1. zmiana wyroku w punkcie LXI jego części dyspozytywnej poprzez zastosowanie art. 23§1 k.k. w zakresie czynu z art. 13§1 k.k. w zw. z art. 280§2 k.k. i w konsekwencji odstąpienie od wymierzenia oskarżonemu kary za ten czynu, a w zakresie czynu z art. 289§1 i 2 k.k. wymierzenie oskarżonemu kary 6 miesięcy pozbawienia wolności, 2. zmiana zaskarżonego wyroku w pkt LXII jego części dyspozytywnej poprzez wymierzenie oskarżonemu za czyn opisany w pkt XXXVIII części wstępnej wyroku kary 1 roku pozbawienia wolności, 3. zmiana zaskarżonego wyroku w pkt LXIII jego części dyspozytywnej poprzez wymierzenie oskarżonemu kary łącznej w wymiarze 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres 3 lat próby, 4. alternatywnie zmiana zaskarżonego wyroku w pkt LXI jego części dyspozytywnej i zakwalifikowanie czynu oskarżonego jako wypełniającego znamiona występku z art. 13§1 k.k. w zw. z art. 280§1 k.k. i w konsekwencji wymierzenie za ten czyn kary 2 lat pozbawienia wolności, ( apelacja obrońcy - adw. W. M. ) 5. zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od stawianych mu zarzutów, ewentualnie zmiana wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności w wymiarze znacznie łagodniejszym, ( apelacja obrońcy – adw. D. K. ) 6. zmiana wyroku poprzez wymierzenie P. B. (1) kary łącznej 4 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności ( apelacja prokuratora) ☒ zasadny w zakresie dotyczącym apelacji prokuratora ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny w zakresie dotyczącym apelacji obrońców Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Materiał dowodowy jest kompletny, czego obrońcy zresztą nie kwestionują, zatem brak podstaw do prowadzenia przewodu sądowego w całości w rozumieniu art. 437§2 k.p.k. in fine. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego B. jest trafne odnośnie obydwu przypisanych mu czynów, zatem brak podstaw do uniewinnienia oskarżonego czy zmiany wyroku w kierunku postulowanym w apelacjach. Brak podstaw do ingerowania w kary jednostkowe orzeczone wobec oskarżonego, natomiast zasadny okazał się zarzut rażącej łagodności kary łącznej, podniesiony przez prokuratora, co zostało wyżej omówione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Lp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut 7 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, że T. K. (1) dopuścił się czynu opisanego w punkcie XVII części rozstrzygającej wyroku w sytuacji, gdy brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o jego winie, oskarżony nie przyznał się do zarzucanego czynu, a główne źródło dowodowe – świadek koronny nie wskazał oskarżonego K. jako osoby, która brała udział w przedmiotowym zdarzeniu, 2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, iż czyn opisany w punkcie XVII części rozstrzygającej wyroku obejmował stosowanie przemocy wobec osoby i dokonanie zaboru mienia w sytuacji, gdy z materiału dowodowego wynika, iż owo zdarzenie było uzgodnione i zaplanowane wraz z pokrzywdzonym oraz przebiegało zgodnie z jego wolą, mając na celu wyłudzenie przez pokrzywdzonego odszkodowania, a w konsekwencji winno być rozpatrywane jedynie pod kątem ewentualnego wypełnienia znamion przestępstwa oszustwa, co w tym wypadku jednak stanowiłoby wyjście poza granicę aktu oskarżenia, 3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, iż T. K. (1) obejmował swoją świadomością i wolą krótkotrwały zabór pojazdów mechanicznych w celu użycia ich do planowanych rozbojów w sytuacji, gdy oskarżony nie przyznaje się do winy, a ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, by T. K. (1) obejmował to porozumieniem z innymi współsprawcami oraz fizycznie nie dokonywał takiego zaboru pojazdów, 4. obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 280§2 k.k. poprzez przyjęcie, iż broń gazowa pozbawiona magazynku, w sposób uniemożliwiający posłużenie się nią w trakcie zdarzenia, stanowi niebezpieczne narzędzie w rozumieniu ww. przepisu w sytuacji, gdy była ona zdekompletowana w sposób realnie uniemożliwiający jej użycie w czasie popełnienia czynu, co definitywnie pozbawiało ją cech niebezpieczeństwa, 5. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, że T. K. (1) działał w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy w postaci zeznań i wyjaśnień osób organizujących przedmiotowe zdarzenia oraz biorących w nich udział wprost temu zaprzecza, 6. obraza przepisów postępowania mogąca mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 404§2 k.p.k., poprzez odroczenie rozprawy na okres rażąco przekraczający wymagany termin 35 dni (od (...).(...) r. do(...) r., tj. niespełna roku) i nie poprowadzenie sprawy od początku,</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">7.</span>naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4§1 k.k. poprzez niezastosowanie wobec oskarżonego T. K. (1), co do czynów opisanych w punkcie XVI oraz XVII części rozstrzygającej wyroku ustawy względniejszej, tj. ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks karny w zw. z ustawą o broni, amunicji i materiałach wybuchowych z (...)r., zgodnie z którą:</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>pistolet gazowy nie był uznawany za niebezpieczne narzędzie w myśl art. 210§2 d.k.k., w związku z czym działanie z jego użyciem nie stanowiło typu kwalifikowanego, a jedynie typ podstawowy przestępstwa rozboju,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>art. 58a dk.k. (odpowiednik obecnego art. 65 k.k.) odnosił się do art. 91§1 d.k.k., zgodnie z którym skazanego można warunkowo zwolnić po odbyciu połowy kary, natomiast obecny art. 65 k.k. nakazuje doń stosować odnośnie wymiaru kary przepisy przewidziane wobec sprawcy określonego w art. 64§2 k.k., a do sprawcy określonego w art. 64§2 k.k. odnosi się art. 78§2 k.k., wedle którego skazanego można warunkowo zwolnić dopiero po odbyciu ¾ kary, co zgodnie z wyrokiem SN z (...) należy uznać za surowszą kwalifikację prawną, 8. rażącą niewspółmierność kary, polegającą na wymierzeniu oskarżonemu kary cechującej się rażącą surowością, nieadekwatnej do okoliczności zarzucanych oskarżonemu czynów, w tym incydentalnej roli oskarżonego T. K. (1) i niewielkiej ilości zarzucanych mu czynów, w stosunku do ilości czynów zarzucanych pozostałym oskarżonym oraz wymiaru orzeczonych wobec pozostałych oskarżonych kar ( apelacja obrońcy oskarżonych T. K. (1) i J. W. (1) w zakresie odnoszącym się do T. K. (1) – k. 3029-3053) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny W pierwszej kolejności odnieść się należy do zarzutu obrazy art. 404§2 k.p.k. Fakt odroczenia rozprawy na dłuższy czas wskazany przez obrońcę nie budzi wątpliwości. Trzeba jednak zauważyć, co następuje:</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>na rozprawie w dniu (...) r. oskarżeni reprezentowani przez obrońcę nie stawili się mimo prawidłowego zawiadomienia, natomiast obrońca stawił się osobiście. Na rozprawie tej Sąd wydał postanowienie o prowadzeniu odroczonej rozprawy w dalszym ciągu. Żaden z obrońców i obecnych oskarżonych nie domagał się prowadzenia rozprawy od początku, co więcej, lektura protokołu rozprawy jasno wskazuje, że obrońcy nie domagali się uzupełnienia przewodu sądowego – a w szczególności powtórzenia jakichkolwiek czynności dowodowych. Taka postawa obrońcy na rozprawie w zestawieniu z podniesionym przez niego obecnie zarzutem świadczy o braku lojalności procesowej autora apelacji, który nie wykorzystał rozprawy do zamanifestowania w jakikolwiek sposób żądania prowadzenia sprawy od początku (będąc przecież podmiotem profesjonalnym, związanym wskazaniami etyki zawodowej), tak więc teraz czynienie z tego sądowi I instancji zarzutu, że nie prowadził sprawy od początku, musi być ocenione jednoznacznie krytycznie w kategoriach wręcz nadużycia prawa,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>przy ocenie okresu odroczenia nie można się odrywać od faktu, iż okres ten wcale nie był nadmierny – praktyka wymiaru sprawiedliwości wskazuje, że zdarzały się okresy dłuższe i nie powodowały prowadzenia rozprawy od początku; tym bardziej trzeba dostrzec, że odroczenie rozprawy nie było skutkiem bezczynności sądu, lecz spowodowane było koniecznością weryfikacji stanu zdrowia oskarżonego B., a następnie wnioskiem prokuratora,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>oczywiście długotrwałe odroczenie narusza zasadę koncentracji materiału dowodowego, jednak nie można abstrahować od faktu, że celem procesu karnego jest rozstrzygnięcie sprawy w rozsądnym terminie (art. 2§1 pkt 4 k.p.k.). W okresie poprzedzającym odroczenie Sąd procedował przez blisko 4 lata, przeprowadzając ponad 20 merytorycznych terminów rozpraw, zatem konieczność ich powtórzenia – do tego przy możliwych problemach ze stawiennictwem oskarżonych (stan zdrowia np. oskarżonego B. pogarszał się – na etapie odwoławczym uniemożliwił on w ogóle łączne orzeczenie o kwestii jego odpowiedzialności wraz z odpowiedzialnością pozostałych oskarżonych) oznaczałaby, że oskarżeni, także reprezentowani przez obrońcę – autora apelacji przez kolejne lata pozostawaliby w zawieszeniu co do ich statusu procesowego, co z pewnością byłoby dla nich niekorzystne i co zdecydowanie przemawiało za prowadzeniem rozprawy w dalszym ciągu,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>niespornie przyjmuje się, że obraza art. 404§2 k.p.k. to względna podstawa odwoławcza, nawet więc w razie jej zaistnienia (co w świetle przedstawionych wcześniej wywodów nie zostało wykazane) może być podstawą odwoławczą, gdy mogła mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia. Z takim wpływem mamy w szczególności do czynienia wówczas, gdy wskutek nadmiernego odroczenia Sądowi umknęły spostrzeżenia czynione w toku przeprowadzania kolejnych dowodów przed odroczeniem, nie znajduje się on już pod bezpośrednim wrażeniem przeprowadzonych dowodów, a w rezultacie nie jest w stanie prawidłowo zniuansować ich oceny i wyciągnąć właściwych wniosków co do odpowiedzialności oskarżonych. Otóż kategorycznie stwierdzić wypada, iż lektura uzasadnienia, niezwykle szczegółowego, wręcz detalicznego, nie pozwala w żaden sposób na wysnucie takiego wniosku, a co więcej, autor apelacji w najmniejszym nawet stopniu nie potrafił uzasadnić całkowicie gołosłownego twierdzenia, że Sąd „ nie pamiętał dobrze okoliczności i dowodów przeprowadzonych przed tym okresem”.</div>\n<p class=\"lf-p\">Wszystko to prowadzi do wniosku, iż zarzut ten jest całkowicie nietrafny i nie został w najmniejszym nawet stopniu wykazany. Ubocznie zresztą wypada zauważyć, iż żadna z pozostałych apelacji rozpoznanych w niniejszym postępowaniu nie zgłosiła jakichkolwiek obiekcji co do długotrwałości odroczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli chodzi o pozostałe zarzuty, odnoszące się już wprost do wydanego rozstrzygnięcia w kwestii odpowiedzialności oskarżonego, to po raz kolejny wskazać należy na niedopuszczalne jednoczesne kwestionowanie ustaleń faktycznych przez apelującego i podnoszenie zarzutu obrazy prawa materialnego, którego istotą jest akceptacja prawidłowości tych ustaleń. Dlatego w pierwszej kolejności odnieść należy się do uwag obrońcy dotyczących prawidłowości ustaleń w kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonego K..</p>\n<p class=\"lf-p\">Przypomnieć w związku z tym po raz kolejny należy, iż jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia (...), „ zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu a quo wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, lecz musi zmierzać do wykazania, jakich konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego nie na innych dowodach od tych, na których oparł się sąd pierwszej instancji (...) nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez ten sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się na odmiennej ocenie materiału dowodowego, innymi słowy mówiąc: na forsowaniu własnego poglądu strony na tę kwestię. Stawiając tego rodzaju zarzut należy wskazać, jakich uchybień w świetle zgodności (lub niezgodności) z treścią dowodu, zasad logiki (błędność rozumowania i wnioskowania) czy sprzeczności (bądź nie) z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy dopuścił się w dokonanej przez siebie ocenie dowodów sąd pierwszej instancji” (OSNwSK 2005, z. 1, poz. 949 oraz poz. 947; podobnie T. Grzegorczyk - Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. III, Zakamycze (...) s. 1134 oraz P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek - Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 2007, s. 666-667).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawionym wyżej wymogom obrońca w żaden sposób nie sprostał, ograniczając się do eksponowania jednostronnie dobranych na potrzeby środka odwoławczego fragmentów depozycji uczestników postępowania mających sugerować istnienie wątpliwości co do winy jego mandanta, a nie zadając sobie w ogóle trudu ustalenia, na czym w istocie oparł się Sąd I instancji, przesądzając winę i sprawstwo T. K. (1). Tymczasem Sąd Okręgowy przypisując T. K. (1) usiłowanie rozboju na jubilerze w T. S. w N. wraz z poprzedzającym ten czyn zaborem pojazdu oraz rozbój na jubilerze w W. wraz z poprzedzającym ten czyn zaborem pojazdów, dokonał kompleksowej analizy materiału dowodowego, rozstrzygnięcie przesądzające winę i sprawstwo oskarżonego opierając na depozycjach świadka koronnego M. U., a także wyjaśnieniach G. O. i K. S.. Szczegółowo w związku z tym trzeba podkreślić, co następuje:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Sąd Okręgowy dostrzegł, iż sam oskarżony nie przyznał się, odmawiając złożenia wyjaśnień w jakiejkolwiek formie, zatem sam oskarżony w żaden sposób nie przyczynił się do wyjaśnienia okoliczności sprawy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>jak to już wielokrotnie podkreślano w ramach niniejszego uzasadnienia, Sąd Okręgowy dokonał bardzo ostrożnej i wyważonej oceny zeznań świadka koronnego M. U. (1), przy czym nie jest wcale tak, iż twierdzenia tego świadka zostały w całości wykorzystane do czynienia ustaleń w sprawie, bowiem część oskarżonych została uniewinniona pomimo wskazania ich przez świadka, a co do części przyjęto złagodzoną postać odpowiedzialności pomimo naprowadzania przez M. U. twierdzeń sugerujących odpowiedzialność zaostrzoną. Dokonując tej oceny, Sąd weryfikował depozycje świadka przez inne przeprowadzone dowody, a także szczegółowo oceniał konsekwencję zeznań świadka – mając wszakże na uwadze niewątpliwie ważką okoliczność, że świadek zeznawał o ogromnej liczbie przestępstw, popełnianych w znacznym okresie czasu, a do tego w różnorodnych konfiguracjach osobowych (zarówno z osobami dobrze mu znanymi, jak i przybieranymi jedynie do poszczególnych napadów), co z pewnością utrudniało mu detaliczne i stałe relacjonowanie o każdym z opisanych zdarzeń. Tym samym ocena zeznań tego świadka odpowiada kryteriom z art. 7 k.p.k., czego apelacja w żaden sposób nie podważała,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>opisując napad na jubilera w T. S., świadek U. wprawdzie nie pamiętał wszystkich szczegółów zdarzenia, jednak opisał jednoznacznie skład wytypowany do napadu, wskazując m. in. na T. K. (1) oraz podając, że napad został omówiony z jego uczestnikami, a plan zakładał wejście do sklepu i sterroryzowanie sprzedawców poprzez pokazanie im broni oraz zabranie towaru „ile się da”. Na osobę oskarżonego K. jako uczestnika napadu wskazywał kategorycznie, mając wątpliwości jedynie co do innych osób, wskazał też na T. K. jako osobę, która wspólnie z oskarżonym S. zajęła się kradzieżą auta do napadu. Co istotne, po zapoznaniu się z opisem zabezpieczonych przedmiotów wskazał też na użycie wówczas pistoletu gazowego. W tym zakresie Sąd Okręgowy uznał jego depozycje za wiarogodne w większości, szczegółowo wyjaśniając, w jakim zakresie (tj. wyłącznie co do udziału G. F.) nie są one podstawą ustaleń,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>jeśli natomiast chodzi o napad na jubilera w W., to w tym zakresie przede wszystkim sam M. U. przyznawał, że nie pamięta nic charakterystycznego z tego napadu, zatem jego depozycje odnośnie tego czynu Sąd I instancji wykorzystał jedynie w bardzo ograniczonym zakresie, a przede wszystkim nie ustalił w oparciu o nie składu osobowego, który dopuścił się przestępstwa, wskazując tu na niekonsekwencję i brak szczegółowości relacji świadka, jak też odwołując się do relacji O. i S. i to w oparciu o ich depozycje ustalił udział m. T. K.. Zarazem podkreślić trzeba, iż wątpliwości świadka co do tego, czy napad był z użyciem broni, czy nie, tak prokurator, jak i Sąd rozstrzygnęli na korzyść uczestników napadu, przyjmując tu rozbój zwykły, a nie kwalifikowany,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>podobnie bardzo wnikliwie i szczegółowo ocenione zostały przez Sąd depozycje składane przez oskarżonego O., przy czym świadek ten szczegółowo relacjonował także na temat dwóch napadów z udziałem T. K., dokładnie podając, na czym polegała aktywna rola tego oskarżonego w trakcie napadów, przy czym swoje depozycje konsekwentnie podtrzymywał w toku kolejnych przesłuchań w sposób generalnie zbieżny z relacjami świadka koronnego, przy czym Sąd Okręgowy w pełni słusznie podkreślił tu, że oskarżony miał do U. stosunek wręcz wrogi, zatem z pewnością nie miał żadnego interesu, by w jakikolwiek sposób wspierać jego relacje. Sąd w sposób szczegółowy uzasadnił, dlaczego te wyjaśnienia uznał za wiarygodne, przy czym podkreślić tu trzeba, iż Sąd dostrzegł też i szczegółowo omówił w pisemnym uzasadnieniu (k. 2773) podejrzenia O. co do fikcyjnego charakteru napadu w W., obszernie argumentując, dlaczego te obiekcje należy odrzucić – odwołał się w tym zakresie nie tylko do zeznań świadka koronnego, ale także wyjaśnień oskarżonych S. i S. oraz zeznań samego pokrzywdzonego, zresztą sam O. w tym zakresie przyznał, że jest to jedynie jego interpretacja, a nie rzeczywista wiedza. W takiej sytuacji twierdzenie apelującego, jakoby „ z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika, iż owo zdarzenie było uzgodnione i zaplanowane wraz z pokrzywdzonym oraz przebiegało zgodnie z jego wolą”, jest po prostu bezpodstawne,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Sąd Okręgowy jako zasadniczy dowód przy ustalaniu przebiegu napadów w T. i W. wykorzystał depozycje K. S. (1), oceniając je jako bardzo szczegółowe i konsekwentne, a oceny tej w żaden sposób nie zdołał podważyć obrońca oskarżonego K.. Podkreślić trzeba, iż wiedza oskarżonego co do udziału i roli T. K. jest szczególnie cenna, bowiem K. był jego dobrym kolegą, z którym znali się od dawna. Z relacji oskarżonego jasno wynika, że napady były szczegółowo planowane, podał on także skład osobowy w sposób zbieżny z ustaleniami Sądu, podając także, że napad w T. odbył się z użyciem broni gazowej, przy czym dokładnie opisał rolę oskarżonego K. w obydwu napadach. Podkreślić tu w szczególności trzeba, iż obrońca z jego depozycji wyrywa zupełnie z kontekstu zdanie o braku pewnych ustaleń w trakcie spotkań organizacyjnych, sugerując, że ma to sugerować brak świadomości oskarżonego K. co do tego, jak mają wyglądać napady, a zwłaszcza – że obejmą one wykorzystanie skradzionych aut, a tymczasem zdanie to dotyczy zupełnie innej kwestii – po prostu spotkanie, o którym mówi S., służyło omówieniu nieudanego napadu w T. i wówczas kierunkowo ustalono, że będzie kolejny napad, jednak nie ustalono wówczas żadnych jego szczegółów, a informacje co do przedmiotu napadu przekazał dopiero później U..</div>\n<p class=\"lf-p\">Co więcej, obrońca w ramach prezentowanej linii obrony oskarżonego w ogóle nie zauważa, że dla S. było oczywiste, że auta wykorzystywane w napadach są kradzione, bowiem tak je przecież sam opisywał w swoich depozycjach (auta kradł U., a prowadził S., gdyż O. i K. „ za bardzo nie umieli jeździć”),</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>podkreślić wreszcie trzeba, iż Sąd Okręgowy uważnie i starannie przeanalizował zeznania pokrzywdzonego drugim napadem E. G., uznając jego relację za wiarygodną w sposób w ogóle nie podważony przez apelującego, a świadek ten stanowczo zaprzeczył, aby napad był z nim uzgodniony.</div>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powyższej całościowej oceny materiału dowodowego, której obrońca oskarżonego K. w żaden sposób nie zdołał podważyć, nie może budzić żadnych wątpliwości poprawność ustalenia, że T. K. (1) był jednym z uczestników obydwu napadów (napadów, co trzeba podkreślić w świetle powołanych wyżej dowodów, wbrew obiekcjom obrońcy, w obydwu wypadkach mających charakter rzeczywisty i nie będących żadnymi „ ustawkami” z pokrzywdzonym), mając pełną świadomość co do ich przebiegu, w tym wykorzystanych „ środków technicznych” (transportu, broni) oraz wprost wykonując tzw. czynności czasownikowe rozbojów – był tzw. zbierającym, czyli osobą, której zadaniem było wejście do sklepu i zabieranie biżuterii z gablot po wytłuczeniu szyb ochronnych, gdy inna wyznaczona osoba terroryzowała lub obezwładniała personel. Sąd precyzyjnie ustalił też, iż wprawdzie oskarżony K. nie uczestniczył w zaborze aut wykorzystywanych w napadach, jednak musiał o nich wiedzieć, gdyż było to objęte poczynionymi ustaleniami w ramach wcześniejszych narad, w których oskarżony uczestniczył, gdyż w ten tylko sposób mógł poznać swoją rolę w tych planach. Zresztą trzeba tu dodać, że oskarżony znał osoby z „ ekipy z K. ” już wcześniej, a popełnianie rozbojów z wykorzystaniem wcześniej skradzionych w tym celu pojazdów było wręcz „ znakiem firmowym” grupy przestępczej analizowanej w niniejszej sprawie. Nie budzi też żadnych wątpliwości ustalenie, że oskarżony K. wiedział doskonale, że w trakcie napadu ma być wykorzystana broń gazowa, przy czym Sąd Okręgowy przekonująco na k. 2875 wyjaśnił, dlaczego wyjęcie przez sprawców magazynka z nabojami nie pozbawiało broni cech broni palnej, w pełni trafnie przywołując tu ugruntowany pogląd judykatury, wyrażony m. in. w wyroku SA w (...) Brak jakichkolwiek podstaw, by podważyć ustalenia Sądu Okręgowego, że T. K. działał w ramach podziału ról, zgodnie ze wcześniejszymi uzgodnieniami, znając wszystkie okoliczności napadów, zatem z istoty współsprawstwa wynika, że odpowiada za całość czynów zabronionych, choć osobiście nie dokonywał zaboru pojazdów wykorzystywanych w napadach – jednak niewątpliwie wiedział, że taki jest charakter pojazdów, którymi się przemieszczali.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obrońca w żaden sposób nie zdołał też podważyć prawidłowości ustalenia, że oskarżony działał w zorganizowanej grupie przestępczej. Jej struktura i charakter zostały szczegółowo przeanalizowane przez Sąd Okręgowy w sposób, którego apelacja nie podważa, a świadomość oskarżonego K. co do charakteru przedsięwzięć, w których uczestniczy, nie budzi żadnych wątpliwości, gdy się weźmie pod uwagę depozycje K. S. (1) opisujące przebieg narad „ organizacyjnych” przed napadami, gdy jasno podczas nich wskazywano, kro organizuje przestępstwo (P. S.); nie budzi też wątpliwości, że uczestnicy rozbojów wiedzieli o ekipie Z. J. i jego roli w tym procederze jako współpracownika S., a wreszcie – co najistotniejsze – jasno dawano im do zrozumienia i mieli okazję w praktyce zweryfikować, że są to przestępstwa starannie zaplanowane i zorganizowane, przy czym sami w tym nie brali udziału, zajmując się już wyłącznie „ etapem wykonawczym”. Podkreślić trzeba, iż dla przypisania oskarżonemu działania w ramach grupy przestępczej żadnego znaczenia nie ma okoliczność, czy oskarżony ten znał wszystkich członków grupy ani czy był przez wszystkich znany, jak też nie musiał on orientować się we wszystkich aspektach jej działalności, zatem próba wykazywania przez obrońcę, kto ze współoskarżonych znał lub nie znał T. K., jest w tym zakresie skazana na niepowodzenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób też uznać, by do tych prawidłowo poczynionych ustaleń faktycznych, wbrew nietrafnym próbom obrońcy jednoznacznie przesądzających udział T. K. w obydwu napadach i jego pełną świadomość co do ich przebiegu oraz użytych środków, Sąd Okręgowy prawidłowo zastosował prawo materialne. Uwagi co do charakteru broni zdekompletowanej przedstawiono już wyżej, Sąd Okręgowy obszernie też przytoczył poglądy judykatury, w świetle których nie budzi wątpliwości, że broń gazowa jest bronią palną ( vide k. 2875, argumentację tam przywołaną Sąd Apelacyjny w całości podziela i czyni ją własną).</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozważania Sądu Okręgowego wymagają natomiast uzupełnienia, jeśli chodzi o kwestie intertemporalne. Faktem bowiem, jest, że oskarżony K. dopuścił się przypisanych mu zachowań pod rządami Kodeksu karnego z 1969 r., co zgodnie z art. 4§1 k.k. wymaga rozważenia, czy przepisy te nie są względniejsze dla niego. Obrońca zasadniczo trafnie przytacza w tym zakresie poglądy judykatury i nauki prawa na temat rozumienia ustawy względniejszej, zatem nie ma potrzeby, by je powielać w tym miejscu, jednak konieczne jest poczynienie założenia porządkującego – otóż wybór ustawy musi być dokonany całościowo, nie zatem możliwości, by tworzyć co do danego czynu jakikolwiek „ miks” ustawy starej i nowej. Nie można więc stosować przepisów nowych w zakresie kwalifikacji czynu, a poprzednich w zakresie wykonania orzeczenia, jak też mieszać przepisów z różnych reżimów prawnych w kwalifikacji, lecz całościowo trzeba ocenić, która ustawa jest względniejsza i wybrać ją ze wszystkimi konsekwencjami do oceny prawnokarnej poszczególnych czynów oskarżonego. Jest to konieczne, bowiem sam obrońca w apelacji dość swobodnie przeskakuje między różnymi stanami prawnymi, z jednej strony zarzucając nieprzyjęcie ustawy dawnej, a z drugiej – odnosząc się do spełnienia przez oskarżonego znamion ustawy nowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Otóż z całą mocą podkreślić trzeba, iż w przypadku wyboru ustawy względniejszej punktem wyjścia musi być ocena, jak kwalifikowano w konkurujących ustawach dane zachowanie, przy czym w przypadku multikwalifikacji czynu decydujące znaczenie ma kwalifikacja surowsza, a więc w rozpatrywanej sprawie – rozbój. Otóż w stanie prawnym przyjętym z dniem wejścia w życie Kodeksu karnego z (...) r. artykuł 280 k.k. miał brzmienie: „§ 1. Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12. § 2. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym albo działa w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub wspólnie z inną osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem, środkiem lub sposobem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Typ podstawowy był zatem występkiem, a typ kwalifikowany – zbrodnią, zagrożoną karą podstawową (bez obostrzenia dolnej granicy). Zarazem podkreślić trzeba, iż skazanie zarówno za typ podstawowy, jak i kwalifikowany nie wiązało się z obowiązkiem orzeczenia żadnego środka karnego, zatem represja związana ze skazaniem zamykała się wyłącznie w karze pozbawienia wolności. Ustawa przewiduje też wypadek mniejszej wagi w odniesieniu do rozboju podstawowego (art. 283 k.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast w Kodeksie karnym z 1969 r. penalizujący rozbój art. 210 brzmiał następująco: „§ 1. Kto zabiera w celu przywłaszczenia mienie, używając lub grożąc natychmiastowym użyciem gwałtu na osobie albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3. § 1 1 . W wypadku mniejszej wagi sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5. § 2. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną lub innym niebezpiecznym narzędziem albo działa wspólnie z osobą, która posługuje się taką bronią lub takim narzędziem, podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze śmierci”.</p>\n<p class=\"lf-p\">W Kodeksie karnym z 1969 r. zarówno więc rozbój zwykły, jak i kwalifikowany stanowiły zbrodnie, przy czym rozbój kwalifikowany – zbrodnię zagrożoną znacznie surowszą karą w dolnej granicy ustawowego zagrożenia (górna granica wskazana w tym przepisie nawet mimo niewykonywania kary śmierci i wprowadzenia kary dożywotniego pozbawienia wolności także zresztą była surowsza). Dodatkowo w razie skazania za zbrodnię (a więc także za podstawowy typ rozboju) zgodnie z art. 40§1 d.k.k. obligatoryjne było orzeczenie kary dodatkowej pozbawienia praw publicznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Samo więc zestawienie konsekwencji skazania pod rządami Kodeksu karnego z 1969 r. i z (...) r. prowadzi do jednoznacznego wniosku, że nawet w razie przyjęcia, że oskarżony odpowiadałby za rozbój zwykły, a nie kwalifikowany z uwagi na charakter broni, co podnosi obrońca, to i tak musiałby zostać skazany za zbrodnię z art. 210§1 d.k.k., a więc typ zagrożony identyczną karą, jak przestępstwo z art. 280§2 k.k., ale dodatkowo trzeba by wobec niego orzec jeszcze karę dodatkową, której obecna ustawa karna nie przewiduje jako obligatoryjnego orzeczenia. Tym samym nie sposób uznać, że Kodeks karny z 1969 r. był dla oskarżonego ustawą względniejszą w rozumieniu art. 4§1 k.k., skoro już represja „ wyjściowa” była znacznie surowsza, niż wynikająca z nowych przepisów. Dodać też trzeba, iż inaczej ukształtowane były w dawnej ustawie dyrektywy wymiaru kary, dając prymat karom izolacyjnym, a nie wolnościowym, zatem ogólna represja wobec oskarżonego byłaby znacznie surowsza, niż w przypadku skazania go za zbrodnię w obecnym stanie prawnym, a stąd i punkt wyjścia do ewentualnego warunkowego przedterminowego zwolnienia, będącego przecież dobrodziejstwem, a nie zasadą, byłby zupełnie inny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić też trzeba, iż interpretacja pojęcia broni gazowej jako broni palnej wcale nie była tak jednoznaczna pod rządami ustawy z 1961 r. Analizę tej kwestii przedstawił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów z (...), jednak zasygnalizować jedynie należy, iż kwestia ta przyjmowana była w różny sposób w orzecznictwie i występowały także poglądy o kwalifikacji z art. 210§2 d.k.k. przy broni gazowej. Dopiero obecna ustawa rozwiewa tu wątpliwości interpretacyjne. Raz jeszcze jednak podkreślić trzeba, iż z uwagi na zagrożenie za rozbój w ustawie karnej z 1969 r. brak jest podstaw do uznania, że ustawa ta nawet przy rozstrzygnięciu pojęcia broni palnej zgodnie z sugestią obrońcy i tak nie byłaby względniejsza dla oskarżonego w rozumieniu art. 4§1 k.k. i dlatego nie powinna być stosowana.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można wreszcie podzielić zastrzeżeń apelującego w zakresie surowości kar wymierzonych oskarżonemu, przy czym aktualne pozostają tu wywody co do charakteru zarzutu rażącej niewspółmierności kary, zaprezentowane przy omawianiu wcześniejszych apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obrońca w żaden sposób nie podważył prawidłowości przyjęcia przez Sąd Okręgowy okoliczności wpływających obciążająco na wymiar kary oskarżonemu K.. Tymczasem nie może budzić wątpliwości, że działał on w celu osągnięcia korzyści majątkowej, dopuścił się czynów o znacznej społecznej szkodliwości, jak też w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej. Jego rola wcale nie była przy tym uboczna, jak zdaje się sugerować obrońca. Trudno tez abstrahować od tego, jak wielką wartość miało mienie, które sprawcy chcieli ukraść w pierwszym przypadku i które zagarnęli w drugim. Ważką okolicznością jest i to, że oskarżony jest osobą wchodzącą już w konflikt z prawem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodzić się też trzeba z Sądem, że w sprawie trudno mówić o szczególnych okolicznościach łagodzących, poza faktem, że pierwszy rozbój nie wyszedł poza stadium usiłowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak również podstaw do podważenia poprawności uzasadnienia przez Sąd I instancji orzeczenia o karze łącznej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Upływ czasu od popełnienia przestępstw akcentowany przez obrońcę nie ma żadnego znaczenia decydującego, bowiem wymiar kary musi się przede wszystkim odnosić do konkretnego przestępstwa i jego okoliczności. Podkreślić jednak należy, iż mimo braku szczególnych okoliczności łagodzących, wymiar ten tak w zakresie kar jednostkowych, jak i kary łącznej pozostaje w dolnych granicach zagrożenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrafne i wybiórcze są próby kwestionowania orzeczenia przez odwołanie się do represji orzeczonej w sprawie wobec innych oskarżonych. Obrońca nie zadał sobie trudu, by przeanalizować, jakie względy przytoczył Sąd I instancji ferując inne kary, a uważna lektura uzasadnienia wskazuje, że orzeczenie to uwzględnia postulat indywidualizacji wymiaru kary, uwzględniając w przypadku poszczególnych sprawców szczególne okoliczności łagodzące, w szczególności związane z ich postawą procesową, których u oskarżonego T. K. dopatrzyć się nie sposób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym nie sposób uznać, że obrońca zdołał wykazać, by kary orzeczone wobec jego mandanta, aczkolwiek niewątpliwie dolegliwe, były rażąco niewspółmiernie surowe, a tylko to uzasadniałoby ingerencję w nie ze strony Sądu odwoławczego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego, ewentualnie zmiana opisu czynów XVI oraz XVII części rozstrzygającej wyroku poprzez wyeliminowanie z ich opisu czynów polegających na zaborze w celu krótkotrwałego użycia pojazdów – opisanych w punktach LXXXI oraz LXXXIII części wstępnej wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia ww. czynów, wyeliminowanie z kwalifikacji prawnej czynów XVI oraz XVII części rozstrzygającej wyroku art. 65§1 k.k., zmiana opisu czynu XVI części rozstrzygającej wyroku poprzez uznanie, że nie wypełnia on znamion z art. 280§2 k.k., lecz stanowi czyn z art. 280§1 k.k., alternatywnie zastosowanie art. 4 k.k. i przepisów kodeksu karnego z 1969 r. jako względniejszych dla sprawcy, obniżenie wymiaru orzeczonej wobec oskarżonego kary. Alternatywnie – uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Materiał dowodowy jest kompletny, czego obrońca zresztą nie kwestionuje, zatem pozwala na ocenę zasadności zarzutów stawianych oskarżonemu T. K. (1) i nie wymaga prowadzenia przewodu sądowego na nowo w całości w rozumieniu art. 437§2 k.p.k. in fine. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do uniewinnienia oskarżonego. Brak też podstaw do modyfikacji zakresu jego odpowiedzialności za przypisane mu przestępstwa, w tym przyjętej kwalifikacji prawnej czynów, a także do zmiany orzeczenia w zakresie dotyczącym kary.</p>\n<p class=\"lf-p\">Lp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut 8 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, że oskarżony J. W. (1) dopuścił się czynów opisanych w punktach LIV i LVI części rozstrzygającej wyroku w formie zjawiskowej współsprawstwa w sytuacji, gdy działanie oskarżonego ograniczało się wyłącznie do wskazanie części osób mogących wziąć udział w przedmiotowych napadach, w związku z czym winno być ono zakwalifikowane jako forma zjawiskowa pomocnictwa, 2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, że J. W. (1) obejmował świadomością ustalenia dotyczące krótkotrwałego zaboru pojazdów mechanicznych w celu użycia ich do planowanych rozbojów opisanych w punktach LIV i LVI części rozstrzygającej wyroku w sytuacji, gdy działanie oskarżonego ograniczało się wyłącznie do wskazania osób do udziału w przedmiotowych napadach i nie miał on świadomości co do przebiegu przedmiotowych napadów, a ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by J. W. (1) obejmował porozumieniem krótkotrwały zabór pojazdów przez jego sprawców, 3. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, iż J. W. (1) obejmował świadomością dokonanie rozboju opisanego w punkcie LVII części rozstrzygającej wyroku w sytuacji, gdy działanie oskarżonego ograniczało się wyłącznie do przewodu przez granicę kraju torby z nieznaną mu zawartością, co do której dopiero po zdarzeniu J. W. (1) został poinformowany, że jej zawartość stanowiła broń, a ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, by J. W. (1) obejmował wolą i świadomością dokonanie przez inne osoby zaboru w celu przywłaszczenia 37 sztuk broni palnej, 4. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a mający wpływ na ich treść, polegający na przyjęciu, iż w stosunku do oskarżonego J. W. (1) nie zachodzą przesłanki do nadzwyczajnego złagodzenia kary, na podstawie art. 60§3 k.k. bądź alternatywnie art. 60§2 k.k., 5. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4§1 k.k. poprzez niezastosowanie wobec oskarżonego J. W. (1) co do czynów opisanych w punktach LIV do LVI części rozstrzygającej wyroku ustawy względniejszej, tj. ustawy z dnia 19 kwietnia 1969 r. Kodeks karny w zw. z ustawą o broni, amunicji i materiałach wybuchowych z 1961 r., zgodnie z którą pistolet gazowy nie był uznawany za niebezpieczne narzędzie w myśl art. 210§2 d.k.k., w związku z czym działanie z jego użyciem nie stanowiło typu kwalifikowanego, a jedynie typ podstawowy przestępstwa rozboju, a ponadto art. 58a d.k.k. (odpowiednik obecnego art. 65 k.k.) odnosił się do art. 91§1 d.k.k., zgodnie z którym skazanego można warunkowo zwolnić po odbyciu połowy kary, natomiast obecny art. 65 k.k. nakazuje doń stosować odnośnie wymiaru kary przepisy przewidziane wobec sprawcy określonego w art. 64§2 k.k., a do sprawcy określonego w art. 64§2 k.k. odnosi się art. 78§2 k.k., według którego skazanego można warunkowo zwolnić dopiero po odbyciu ¾ kary, co zgodnie z wyrokiem SN z dnia (...) należy uznać za surowsza kwalifikację prawną,</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">6.</span>obraza przepisów postępowania, mogąca mieć wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 404§2 k.p.k., poprzez odroczenie rozprawy na okres rażąco przekraczający wymagany termin 35 dni (od (...) (...) roku do (...) r., tj. na okres niespełna roku) i nieprzeprowadzenie rozprawy od początku mimo przeprowadzenia znacznej części najistotniejszych dowodów przed tym długim okresem, 7. rażąca niewspółmierność kary, polegająca na wymierzeniu oskarżonemu kary cechującej się rażącą surowością, podczas gdy oskarżony konsekwentnie przyznawał się do winy oraz złożył obszerne wyjaśnienia, opisując szczegółowo przebieg zarzucanych mu czynów, która to kara znacząco odbiega od wymiaru 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz kary grzywny proponowanego prze obronę we wniosku z dnia (...) r., na który to wymiar prokurator w trakcie rozprawy w dniu (...) r. co do zasady wyraził zgodę ( apelacja obrońcy oskarżonych T. K. (1) i J. W. (1) w zakresie odnoszącym się do J. W. (1) – k. 3029-3053) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny W odniesieniu do apelacji dotyczącej J. W. (1) pełną aktualność zachowują wywody Sądu Apelacyjnego dotyczące zarzutu obrazy art. 404§2 k.p.k., jak i uwagi krytyczne co do konstrukcji apelacji, zaprezentowane wyżej pod lp. 7, dlatego Sąd odwoławczy nie będzie ich tu powielał. Podobnie wywody odnośnie względności ustawy nowej i poprzedniej zaprezentowane wyżej przy omawianiu apelacji co do oskarżonego T. K. znajdują zastosowanie do identycznego zarzutu stawianego w odniesieniu do J. W. i także nie ma potrzeby ich powtarzać.</div>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli zaś chodzi o przywołane w apelacji zarzuty kwestionujące ustalenia faktyczne związane z winą oskarżonego, to – podtrzymując uwagi wprowadzające o charakterze ogólnym co do charakteru takich zarzutów, wyrażane już wyżej – wskazać trzeba, iż podobnie jak w przypadku T. K., także i tu obrońca stosuje metodę wyrywkowego przywoływania fragmentów relacji osób przesłuchiwanych wspierających linię obrony oskarżonego, pomijając jednak całokształt oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji oraz ustalenia poczynione na jej podstawie. Tymczasem należy zauważyć, iż Sąd przypisując oskarżonemu sprawstwo odnośnie przypisanych czynów, dokonał następującej analizy:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>oceniając wyjaśnienia J. W. (1), Sąd dostrzegł wprawdzie, że oskarżony finalnie przyznał się do zarzucanych mu czynów, jednak w toku procesu składał wyjaśnienia zmienne. Co jednak istotne, w śledztwie potwierdził on swoją wiedzę co do organizowania napadów w N. przez P. S. (1) i M. U. (1), a także przyznał, że organizował im osoby do tych wyjazdów, wskazując ich personalia (także poprzez pseudonimy, którymi się posługiwał) i przestępstwa, do których wyjeżdżali. Co więcej, od początku podawał także detale napadów, w tym to, że rolą wskazanych przez niego osób były kradzieże i „ ustawienie” aut, zatem nie budzi wątpliwości, iż znał on dokładnie modus operandi grupy kierowanej przez P. S. (1), podobnie jak i fakt rozliczeń po napadach. Podał częściowo okoliczności napadu na sklep w M., przyznał też finalnie swój udział w napadzie na pracowniku A., jak również złożył wyjaśnienia w kwestii handlu heroiną,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Sąd trafnie uznał te wyjaśnienia za w większej części wiarygodne, jednak nie sposób odmówić słuszności także ustaleniu, że wyjaśnienia oskarżonego były mocno ukierunkowane – podawał on bowiem szereg okoliczności dotyczących udziału w przestępstwach innych osób, a zarazem konsekwentnie minimalizował swoją rolę w nich. Sąd w tym zakresie dokonał wnikliwej konfrontacji tych depozycji z twierdzeniami M. H., zeznaniami M. K. i zeznaniami M. U. (1), jak i relacją pokrzywdzonej podczas napadu w M.,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>obrońca w żaden sposób nie zdołał podważyć ustalenia opartego na analizie ww. depozycji, iż faktyczna pozycja J. W. (1) w grupie przestępczej była bardzo wysoka, tuż po P. S. (1) i M. U. (1) – Sąd w szczególności trafnie wypunktował tu, jak szczegółową wiedzę o przestępstwach w rzeczywistości posiadał oskarżony W.,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>apelacja w żaden sposób nie zdołała podważyć ustaleń Sądu Okręgowego, opartych m. in. na relacjach świadka koronnego i I. Y., iż rola oskarżonego w poszczególnych czynach bynajmniej nie ograniczała się do organizacji uczestników czy wykonywania czynności technicznych, lecz przekonująco i stanowczo ustalił, że W. był jednym z trzech bezpośrednich wykonawców rozboju w M., wchodząc do sklepu, tłukąc gabloty i zbierając broń. Sąd ocenił też prawidłowo próbę wycofania się z wcześniejszych wyjaśnień przez oskarżonego na rozprawie, w szczególności obciążających R. B.. Analizy tych wyjaśnień apelacja nie zdołała zakwestionować, zatem pozostają one pod ochroną art. 7 k.p.k.,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>apelujący nie dokonał krytycznej analizy oceny depozycji I. Y. i M. H. (określającego W. pseudonimem (...)), którzy obciążyli J. W. (1), zatem dowody te nie zostały podważone,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>rolę w przestępstwach i kwestię świadomości J. W. (1) odnośnie tego, po co jechali do N. ludzi zwerbowani przez oskarżonego, przedstawił P. S. (1). W apelacji brak krytycznej analizy tych wyjaśnień,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>rolę oskarżonego w poszczególnych przestępstwach wielokrotnie i z detalami przedstawił M. U. (1). Jak wielokrotnie podkreślano, ocena tych depozycji dokonana przez Sąd I instancji jest bardzo szczegółowa, wnikliwa, a zarazem ostrożna, zarzutów co do niej próżno szukać w apelacji obrońcy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego znaczenie miały także zeznania M. K.. Oceny tych zeznań jako wiarygodnych apelacja nie kwestionuje.</div>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny stwierdza, iż powyższa analiza, dokonana całościowo, a nie wybiórczo, jak ma to miejsce w apelacji, w pełni uzasadnia przyjęcie, że oskarżony osobiście uczestniczył w napadzie w M., w ramach przyjętego podziału ról, osobiście dokonując kradzieży i akceptując użycie przemocy. Także ustalenia co do udziału w napadzie na A. są jasne i precyzyjne – oskarżony sam „nadał” ten napad, a następnie brał udział w podjęciu B. ze zrabowanymi pieniędzmi, z pewnością więc jego rola w przestępstwie była istotna, choć nie realizował on ustawowych znamion samego rozboju – odpowiada jednak w ramach konstrukcji współsprawstwa, a nie pomocnictwa, popełniając to przestępstwo we własnym, a nie w cudzym interesie. Podkreślić trzeba, iż wątpliwości co do świadomości W. odnośnie wykorzystanego wówczas niebezpiecznego przedmiotu Sąd rozstrzygnął na korzyść oskarżonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle prawidłowo ustalonej faktycznej pozycji J. W. (1) w strukturze przestępczej zarządzanej przez P. S. (1) brak jest jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że wiedział on doskonale, w jakim celu werbuje „ żołnierzy” do napadów w N.. Nie był tu jedynie pomocnikiem, lecz jego rola stanowiła istotny wkład w przestępstwa. Znał modus operandi sprawców, wiedział, do czego dokładnie wysyła swoich ludzi, a przede wszystkim miał prawo do udziału w zyskach. Nie była to więc w żadnym stopniu pozycja „ zewnętrzna” wobec sprawców, lecz forma współdziałania przestępnego i w pełni zasadnie przypisano oskarżonemu pełną świadomość odnośnie wszystkich znamion popełnionych czynów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli chodzi o represję karną zastosowaną wobec J. W. (1), to przede wszystkim podkreślić należy, iż apelacja w żaden sposób nie podważa ustaleń, że oskarżony działał umyślnie, z zamiarem bezpośrednim, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprost godząc w różne dobra prawnie chronione, w tym tak doniosłe, jak zdrowie, wolność czy własność (i to w odniesieniu do przedmiotów o znacznej wartości, a także niebezpiecznych, tj. broni), a do tego w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej. Godził też w zdrowie publiczne przestępstwami narkotykowymi, uczestnicząc w obrocie bardzo niebezpiecznym narkotykiem w znacznej ilości. Z pewnością podkreślić też trzeba jego uprzednią karalność. Zarazem co do żadnego z czynów nie ma mowy o jakichkolwiek okolicznościach obciążających.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oskarżony, co nie zostało w żaden sposób podważone w apelacji, był osobą bardzo wysoko plasującą się w grupie przestępczej, jego działania były istotnym wkładem w przestępczą działalność analizowaną w sprawie, nie był to żaden szeregowy wykonawca poszczególnych napadów, okazjonalnie do nich przybrany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Taka osoba w żaden sposób nie zasługuje na łagodne potraktowanie, lecz jej zachowanie musi się spotkać z odpowiednio surową represją karną. Kary jednostkowe oraz kara łączna wymierzone oskarżonemu w pełni postulat ten realizują, będąc surową, ale sprawiedliwą odpłatą za czyny przypisane oskarżonemu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma żadnych podstaw, by przyjmować, że oskarżony zasługuje na nadzwyczajne złagodzenie kary. Przesłanki do złagodzenia fakultatywnego w ogóle nie występują – nie sposób bowiem, także przez odniesienie do represji karnej orzeczonej wobec pozostałych oskarżonych uznać, że kary orzeczone wobec oskarżonego są nadmiernie surowe, uwzględniając jego pozycję w grupie przestępczej i znaczenie jego działalności dla powodzenia przestępczych praktyk. Jest to osoba zdemoralizowana, wielokrotnie naruszająca prawo i fakt upływu szeregu lat od przestępstw nie może być żadnym czynnikiem decydującym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób też uznać, że co do oskarżonego występują przesłanki obligatoryjnego złagodzenia kary z art. 60§3 k.k. Po pierwsze, złagodzenie takie jest możliwe co do osoby współdziałającej z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, zatem nie ma w ogóle zastosowania do przestępstw narkotykowych przypisanych oskarżonemu samodzielnie, a nie w ramach współdziałania przestępnego, a po wtóre nie sposób uznać, by relacje oskarżonego składane w toku procesu odpowiadały tym wymogom. Oskarżony składał wyjaśnienia zmienne, finalnie częściowo wycofując się z obciążających depozycji (por. tu brzmienie art. 540a pkt 1 k.p.k.), a w złożonych wyjaśnieniach nie ujawniał wcale danych osób współdziałających w popełnieniu z nim przestępstw oraz istotnych okoliczności ich popełnienia. Mówił bowiem głównie o działalności innych osób, natomiast siebie pozycjonował na zewnątrz, jako co najwyżej nieświadomego pomocnika, a nie współsprawcę i w związku z tym unikał podawania jakichkolwiek szczegółów przypisanych mu przestępstw w obawie, że w ten sposób przyzna się do bezpośredniego w nich udziału, co Sąd Okręgowy należycie omówił i ocenił.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak podkreśla Sąd Najwyższy, od oskarżonego, wobec którego będzie zastosowane nadzwyczajne złagodzenie kary, wymaga się przede wszystkim rzetelności, lojalności i prawdomówności. Odwołując swoje wyjaśnienia, oskarżony znowu jak gdyby zaczyna respektować zasadę solidarności z grupą przestępczą, a przede wszystkim w którymś momencie swoich wyjaśnień nie mówi prawdy. Odwołanie złożonych wyjaśnień jako zaprzeczenie podanych informacji przekreśla możliwość skorzystania z dobrodziejstwa art. 60 § 3 k.k. (post. SN z 29.5.(...) r., (...) OSNwSK (...), Nr 1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto w judykaturze i nauce prawa podkreśla się, że gdy oskarżony oczekuje dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary w trybie art. 60 § 3 k.k., nie może ukryć niektórych znanych mu okoliczności o istotnym charakterze, dozować podawanych informacji, uzależniać ich treści od oceny własnej sytuacji procesowej, ani też raz przekazanych informacji odwoływać (por. wyr. SA we Wrocławiu z 26.10.2006 r., II AKa 289/06, OSA 2007, Nr 5, poz. 21). Jego wyjaśnienia muszą być prawdziwe – także w zakresie dotyczącym jego własnej odpowiedzialności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie budzi żadnych wątpliwości, że formalne przyznanie się oskarżonego kryteriów tych nie spełnia, co zostało już omówione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodać na marginesie trzeba, że żadnego odniesienia w kwestii oceny kary wymierzonej oskarżonemu nie stanowi to, o jaką karę oskarżony wnosił ani jakie w tej mierze stanowisko sformułował oskarżyciel publiczny. Prawo karne zna bowiem jedynie sądowy wymiar kary – to wyłącznie Sąd ocenia okoliczności wpływające na wymiar kary i feruje jej wysokość zgodnie z tymi ustaleniami, nie będąc w żadnej mierze związany wnioskami ani oczekiwaniami stron, choćby i zgodnymi (ani na korzyść, ani na niekorzyść oskarżonego).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek Zmiana opisu czynów LIV oraz LVI części rozstrzygającej wyroku poprzez wyeliminowanie z ich opisu czynów polegających na zaborze w celu krótkotrwałego użycia pojazdów opisanych w punktach XLI oraz XLIV części wstępnej wyroku i uniewinnienie oskarżonego od popełnienia ww. czynów, a ponadto przyjęcie, iż czyny LIV oraz LVI części rozstrzygającej wyroku zostały popełnione przez oskarżonego w formie zjawiskowej pomocnictwa i w konsekwencji obniżenie wymiaru orzeczonej za czyny LIV oraz LVI części rozstrzygającej wyroku kary, uniewinnienie oskarżonego od popełnienia czynu opisanego w punkcie LVII części rozstrzygającej wyroku, zastosowanie do czynów LIV – LVI oraz LVIII części rozstrzygającej wyroku art. 4 k.k. i przepisów kodeksu karnego z 1969 r. jako względniejszych dla sprawcy, orzeczenie kary łącznej przy zastosowaniu instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, w wymiarze uzgodnionym z prokuratorem w momencie złożenia wniosku o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 150 stawek dziennych po 40,- zł, z ostrożności obrończej – obniżenie wymiaru kary i wymierzenie oskarżonemu kar jednostkowych oraz kary łącznej w niższym wymiarze. Alternatywnie uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Materiał dowodowy jest kompletny, czego obrońca zresztą nie kwestionuje, zatem brak podstaw do prowadzenia przewodu sądowego w całości w rozumieniu art. 437§2 k.p.k . in fine. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do uniewinnienia oskarżonego, modyfikacji zakresu jego odpowiedzialności za poszczególne przestępstwa, ich innego zakwalifikowania, jak również złagodzenia orzeczonych wobec niego kar na jakiejkolwiek podstawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Lp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut 9 1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia polegający na dokonaniu szeregu ustaleń stojących w sprzeczności z zebranym materiałem dowodowym, skutkujących m. in. przyjęciem, że oskarżony Y. dopuścił się zarzucanych mu czynów, 2. rażąca surowość wymierzonej kary pozbawienia wolności przez błędną ocenę istotnych okoliczności przedmiotowych, a także niedostateczne uwzględnienie okoliczności podmiotowych dotyczących oskarżonego ( apelacja obrońcy oskarżonego I. Y. – k. 3055-3057v) ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Raz jeszcze trzeba przypomnieć, iż jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia (...), „ zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu a quo wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, lecz musi zmierzać do wykazania, jakich konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w ocenie zebranego w sprawie materiału dowodowego. Sama możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu orzekającego odmiennego poglądu w kwestii ustaleń faktycznych, opartego nie na innych dowodach od tych, na których oparł się sąd pierwszej instancji (...) nie może prowadzić do wniosku o popełnieniu przez ten sąd błędu w ustaleniach faktycznych. Istota zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych nie może opierać się na odmiennej ocenie materiału dowodowego, innymi słowy mówiąc: na forsowaniu własnego poglądu strony na tę kwestię. Stawiając tego rodzaju zarzut należy wskazać, jakich uchybień w świetle zgodności (lub niezgodności) z treścią dowodu, zasad logiki (błędność rozumowania i wnioskowania) czy sprzeczności (bądź nie) z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy dopuścił się w dokonanej przez siebie ocenie dowodów sąd pierwszej instancji” (OSNwSK 2005, z. 1, poz. 949 oraz poz. 947; podobnie T. Grzegorczyk - Kodeks postępowania karnego. Komentarz, wyd. III, Zakamycze (...) s. 1134 oraz P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek - Kodeks postępowania karnego. Komentarz, t. II, Warszawa 2007, s. 666-667).</p>\n<p class=\"lf-p\">W niniejszej sprawie obrońca w ogóle nie przeanalizował podstaw skazania I. Y. przywołanych przez Sąd Okręgowy, a cała warstwa motywacyjna apelacji sprowadza się do odwołania do wyjaśnień oskarżonego (przy czym paradoksalnie obrońca podkreśla ich zmienność) oraz jednoprzymiotnikowego zanegowania zeznań świadka koronnego. Tak umotywowany zarzut w ogóle nie może być rozważany jako intelektualna kontrpropozycja dla ustaleń Sądu I instancji i w zasadzie nie nadaje się do rzeczowego odniesienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mimo to podkreślić trzeba, iż przypisując I. Y. udział w dwóch rozbojach, Sąd miał na uwadze, że oskarżony ten przyznał się do udziału w jednym z nich (napadzie na sklep z bronią w M.), a jego sprawstwo potwierdzają też zeznania świadka koronnego, wyjaśnienia J. W. (1) i zabezpieczony na miejscu ślad i wartości dowodów w tym zakresie obrona nie kwestionuje, zatem nie wymagają one szerszego odnoszenia się. Jeśli natomiast chodzi o rozbój w dzielnicy S., to wprawdzie oskarżony nie przyznał się do niego, jednak brak jest jakichkolwiek podstaw do podważenia ustaleń przeciwnych poczynionych w tym względzie nie tylko na podstawie zeznań świadka koronnego, ale i wyjaśnień P. S. (1). Na okoliczność tego napadu oskarżony S. wyjaśniał konsekwentnie, wskazując stanowczo i bezpośrednio na udział oskarżonego Y. i oceny tych wyjaśnień, dokonanej przez Sąd I instancji, apelacja w ogóle nie atakuje, tym samym ocena ta pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. jako swobodna. Bardzo szczegółowe były też zeznania, jakie w tym zakresie złożył świadek M. U. (1), jednoznacznie i konsekwentnie wskazując na udział oskarżonego (I., Rosjanina). Jedyne wątpliwości Sądu w zakresie tego dowodu dotyczyły udziału G. O. (1) oraz tego, czy użyto broni, czy atrapy, jednak wątpliwości te zostały rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego. Nie sposób zatem uznać, że obrońca zdołał podważyć wartość zeznań świadka koronnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest całkowicie chybiony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja w żaden sposób nie kwestionuje ustalenia Sądu Okręgowego, że oskarżony działał w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, mając wiedzę i świadomość, kto jest organizatorem i beneficjentem przestępstw z jego udziałem, będąc członkiem tzw. grupy z K. pod kierunkiem Z. J. (1). Tymczasem to właśnie ta okoliczność jest szczególnie istotna przy ferowaniu kar oskarżonemu. Nie był to bowiem sprawca przypadkowy, działał on w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a przypisane mu przestępstwa trafnie zostały zakwalifikowane jako czyny o znacznej społecznej szkodliwości, czego obrońca w ogóle nie zanegował. Dodatkowo nie sposób nie zauważyć, że oskarżony nie wszedł w konflikt z prawem po raz pierwszy. W takiej sytuacji, do tego przy braku jakichkolwiek okoliczności łagodzących, nie sposób uznać kar jednostkowych, nieznacznie przekraczających minimum ustawowe, za rażąco niewspółmiernie surowe. To samo dotyczy kary łącznej, w bardzo dużym stopniu orzeczonej z wykorzystaniem zasady absorpcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego – za wyjątkiem zarzutu LXXVII, ewentualnie zmiana wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu kary pozbawienia wolności w wymiarze znacznie łagodniejszym. ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Materiał dowodowy jest kompletny, czego obrońca zresztą nie kwestionuje. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do uniewinnienia oskarżonego czy jakiegokolwiek modyfikowania zakresu jego odpowiedzialności karnej, w szczególności zaś – złagodzenia zastosowanej represji karnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">4.</p>\n<p class=\"lf-p\">OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 5.</p>\n<p class=\"lf-p\">ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 0.11.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedmiot utrzymania w mocy 0.1 Uniewinnienie oskarżonego N. H. (2), całość zaskarżonych rozstrzygnięć co do oskarżonych W., J., Y., K. i B., co do zasady orzeczenie o winie oskarżonych S., B. i P..</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Z przyczyn wcześniej wskazanych zarzuty apelacji obrończych, jak również apelacji prokuratora w zakresie dot. N. H., okazały się w zdecydowanej większości nietrafne. Wydane rozstrzygnięcie zostało prawidłowo umotywowane, należycie wykazano winę i sprawstwo oskarżonych S., B., P., W., J., Y., K. i B., a prawnokarna reakcja Sądu Okręgowego nie raziła w żadnym wypadku surowością. Brak podstaw z art. 433§1 k.p.k., uprawniających do orzekania poza granicami zarzutów apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 0.0.11.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedmiot i zakres zmiany</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>podwyższenie kary wymierzonej R. P. (1) w pkt XII,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>podwyższenie kary łącznej orzeczonej wobec P. B. (1) w pkt LXIII,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zmiana okresów czynów z punktów XXVI tiret pierwsze części wstępnej i z punktu XC (LXXVIII przed sprostowaniem) co do oskarżonego P. S. (1).</div>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach zmiany Dwie pierwsze zmiany są konsekwencją uwzględnienia apelacji prokuratora w zakresie dotyczącym R. P. (1) i P. B. (1), omówiono je wyżej w pkt 3 lp. 5 i 6. Trzecia zmiana jest konsekwencją częściowego uwzględnienia zarzutów apelacji obrońcy oskarżonego S., omówiono ją wyżej w pkt 3 lp. 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. ☐ art. 439 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 2.1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości ☐ art. 437 § 2 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 3.1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konieczność umorzenia postępowania ☐ art. 437 § 2 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 4.1. ☐ art. 454 § 1 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 6.</p>\n<p class=\"lf-p\">Koszty Procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności III-IV O wynagrodzeniu obrońców z urzędu oskarżonych I. Y., T. K. (1) i R. B. (1) w postępowaniu odwoławczym, uwzględniającym udział obrońców także na rozprawach w dniach (...)r. Prawo o adwokaturze oraz §2 pkt 1, §4 ust. 1 i 3, a także §17 ust. 2 pkt 5 i §20 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia (...) r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu. Sąd Apelacyjny jednocześnie nie znalazł podstaw, o których mowa w §4 ust. 2 rozporządzenia, które uzasadniałyby przyznanie wynagrodzenia w wyższej wysokości, niż podstawowa.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu za postępowanie odwoławcze w części związanej z nieuwzględnioną apelacją prokuratora (tj. co do oskarżonego N. H. (2)) orzeczono na podstawie art. 636§1 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pomimo nieuwzględniania apelacji obrończych co do pozostałych oskarżonych i zaostrzenia odpowiedzialności oskarżonych P. i B. Sąd Apelacyjny na podstawie art. 624§1 k.p.k. zdecydował zwolnić ich od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, kierując się z jednej strony ich sytuacją majątkową i możliwościami zarobkowymi – zwłaszcza w perspektywie konieczności odbycia orzeczonych kar izolacyjnych, a z drugiej strony – względami słuszności. Zasadnicze koszty postępowania odwoławczego wiązały się z osobami oskarżonych B. i C., co do których apelacje wyłączono ostatecznie do odrębnego rozpoznania, kosztów tych nie generowała więc w żaden sposób postawa pozostałych oskarżonych, a ponadto Sąd II instancji miał na uwadze, iż wskutek potrzeby wyjaśnienia zdolności ww. osób do udziału w postępowaniu i z uwagi na konieczność zmiany składu sądu postępowanie odwoławcze bardzo się przeciągnęło, co także przemawia przeciwko obciążaniu oskarżonych jego kosztami.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.</p>\n<p class=\"lf-p\">PODPIS P. G. H. K. I. P.</p></div>", "next": 0}