{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W dniu wczorajszym 24.10.2019r. około północy 00:00 wyjechałem z W. wraz z kolegami S. S. (3) i S. P. i około 05:00 byliśmy w G.. Mieliśmy się spotkać z zapoznanymi wcześniej koleżankami i mieliśmy iść na imprezę. Ja kierowałem pojazdem na zmianę z S. P.. Z moimi znajomymi mieliśmy się spotkać około południa w G. na jakiejś ulicy nie pamiętam nazwy. Ona mówiła mi nazwę przez telefon. Ja pytałem innych ludzi jak tam dojść, nie korzystałem z nawigacji. Ja przez cały czas rozmawiałem z tą koleżanką z G. O. K. (chyba). Ona dzwoniła do mnie z prywatnego numeru kilka razy. Miała być gdzieś obok bloku nr (...)i ja wraz z S. wyszedłem z auta i szukaliśmy ją. S. został w samochodzie, bo był zmęczony. Kiedy szedłem obok bloku zauważyłem jak jakaś kobieta pukała do okna i potem zaczęła mi machać w moim kierunku. Potem otworzyła okno i rzuciła torbą koloru czarnego. Nic nie mówiła, pokazała palcem na dół i schowała się do środka. Ja podszedłem z ciekawości zobaczyć co to w ogóle jest. Podszedłem i zauważyłem, że tam leży torba koloru czarnego, podniosłem ją i w środku zauważyłem pieniądze, zdziwiłem się, schowałem ją za pazuchę i chciałem iść stamtąd. Nagle obok mnie pojawili się Policjanci i zatrzymali mnie. S. wracał z innej ulicy i jego też zabrali, potem poszli do auta i zatrzymali też S.. Ja nie dzwoniłem do nikogo więcej do G. w tym czasie, nikogo więcej tu nie znam.” – 25.10.2019 – k. 1330 t. VII. „ Chcę dodać, że jadąc do G. wiedziałem, że uczestniczę w oszustwie na tzw. policjanta. W trakcie planowania tej akcji i podczas drogi gadaliśmy o tym. Omawialiśmy, planowaliśmy przebieg akcji. Mówiliśmy, że to tylko pięć minut strachu. „(...) i S. S. (3) również wiedzieli, że uczestniczą w przestępstwie wyłudzenia. Teraz bardzo żałuję, że brałem w tym udział. Złożyłem wniosek o poddanie się karze. Chciałbym tak zakończyć postępowanie.” – 31.01.2020 – k. 1402 t. VII. „ Natomiast ja z S. S. (3) oraz ps. (...) to znaczy S. P. około godz. 21.00 wyjechaliśmy 23 października 2019 roku samochodem marki M. należącym do S. S. (8) kierowałem ja i S.. Samochód ten został zabezpieczony przez Policję. W G. mieliśmy telefon od M., konkretnie ja go miałem, najpierw był ogólnie w samochodzie miał go P. ale przekazał go mi. Czekaliśmy na telefon od mężczyzny o którym mówiła M.. Byliśmy w G. na parkingu o 5.00 gdzie zdrzemnęliśmy się. Rano zadzwoniła M.Nie pamiętam z jakiego numeru telefonu, podaliśmy jej numer abonencki karty sim. Tą kartę też od niej dostaliśmy w komplecie z telefonem. Za około pół godziny zadzwonił do mnie M., powiedział że mamy jechać pod ten adres gdzie miał być odbiór pieniędzy.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. wbił adres w nawigacje i pojechaliśmy tam na miejsce. Tam już się wszystko odbyło. Ja gadałem przez telefon z M., słyszałem jak w tle rozmowy nakręca tą kobietę aby zostawiła pieniądze. Jestem pewien że to był właśnie ten M.. Rozmawialiśmy po polsku. Ja stałem na zewnątrz samochodu a oni w samochodzie siedzieli. S. w samochodzie a P. był w drugiej uliczce, M. mówił mi żebym powiedział mu co ta kobieta robi, powiedziałem że podeszła do okna i machała lewą ręką, przekazałem mu to i kazał mi po chwili iść odebrać pieniądze. Podszedłem zabrałem torbę, jak wychodziłem zatrzymała mnie policja. M. nawet nie wiedziała że ja poszedłem po te pieniądze, miał je odebrać rudy znaczy S., ale ja potrzebowałem pieniędzy i się zdecydowałem.” – 02.04.2020 – k. 2264-2265 t.</p>\n<p class=\"lf-p\">VII.</p>\n<p class=\"lf-p\">S. S. (3) z kolei wyjaśnia następująco: „ Przyznaje się natomiast do współudziału w drugim z zarzucanych mi czynów to jest do oszustwa na szkodę R. B. (2) dokonanego w G... Chcę powiedzieć, że do G. skierowała nas kobieta opisana w punkcie pierwszym zarzutu to jest M. Ł. (1). Ona namówiła mnie i A. M. (2) do udziału w tym zdarzeniu. Powiedziała, że otrzymamy od niej po 1000 zł każdy. A. M. (2) przekazała aparat telefoniczny, na który dzwonił jakiś nieznany nam mężczyzna, który mówił nam co mamy robić i gdzie jechać aby odebrać pieniądze. Telefon odbierał A. M. (2) i on rozmawiał z tym człowiekiem. Ja jedynie słyszałem męski głos z aparatu i to co mówił M.. M. powiedziała, że po odebraniu pieniędzy to do niej mamy je przywieść. Ten młody P. pojechał z nami ale on nie rozmawiał z M.. Chcę dodać, ze ja nie miałem świadomości, iż będzie to przestępstwo. Przebywam w Anglii i O. a tam się takie rzeczy nie dzieją. Myślałem, że mam tylko odebrać pieniądze. Pozostałych osób wymienionych w zarzucie pierwszym nie znam. M. Ł. (1) znam, ponieważ mieszka niedaleko parku we W., gdzie często przebywam. Kilka razy z nią rozmawiałem i jakoś tak poszło”. „Poprzednio jak składałem wyjaśnienia pytano mnie czy byłem w S., wtedy się nie telefonie przyznałem ale fakt jest taki, że byłem razem z M., jego zdjęcia są w moim telefonie na molo. Byliśmy wtedy na robocie, ja M. i S. P.. Wzięliśmy jakieś pieniądze więcej niż 40. 000 zł. Dostałem wtedy po 1.000 zł od M.i od…” - k. 1142 t. VI Oskarżony miał zatem świadomość ( czemu tylko nieudolnie zaprzeczał), że brał udział z innymi osobami w oszustwie, a jego zadaniem był odbiór pieniędzy. Prawdą jest, że nastąpiło to już po rozporządzeniu nimi przez pokrzywdzoną, nie zmienia to jednak oceny, że przy uwzględnieniu wcześniej zaplanowanego podziału ról zachowanie oskarżonego stanowiło istotny wkład w to przestępstwo, warunkujący jego byt.</p>\n<p class=\"lf-p\">Udział M. Ł. i jego role w przestępczym procederze nie trudno zrekonstruować w oparciu o następujące dowody:</p>\n<p class=\"lf-p\">S. Ł. wyjaśniał: „M. zapytał mnie, gdzie ja pracuję i ile zarabiam. Ja wtedy mu powiedziałem, że pracuje na myjni i zarabiam 12 zł za godzinę. Wtedy zaproponował mi pracę, w której mogę dużo zarobić, mogą być to duże kwoty, nawet 50 000 zł do 100 000 zł. Tylko że to miało być do podziału. Miało być tak, że 70 procent idzie dla tych, którzy rozmawiają przez telefon, a dla mnie i dla niego zostałoby 30 procent, którymi mieliśmy się dzielić po połowie. Podczas tej rozmowy był obecny ten chłopak o imieniu S.. On na pewno był Romem i w czasie tego spotkania on z M. rozmawiał po romsku. Myślę, że byłbym w stanie go rozpoznać, pamiętam, że wtedy miał czarną czapkę z daszkiem, która miała znaczek koloru czerwonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wracając do tej rozmowy, to M. powiedział mi, że moja praca ma polegać jedynie na odbieraniu pieniędzy, ja nie miałem rozmawiać przez telefon, ani spotykać się z żadnymi ludźmi i odbierać pieniędzy. Wtedy wytłumaczył mi, że da mi telefon, który ma w aucie i na ten telefon ktoś będzie do mnie dzwonił. Chodziło o te osoby, które będą znajdować pokrzywdzonych i będą do mnie dzwonić przez telefon. I to za pomocą tego telefonu będę uzyskiwał informacje, kiedy i gdzie mam przyjechać. On tez powiedział, że osoba, która do mnie zadzwoni powie mi, jak jest ubrana osoba, która idzie wypłacić pieniądze do banku i jakiej jest płci ta osoba. Powiedział też, że jak zjemy, to pójdziemy do samochodu i on mi da ten telefon.</p>\n<p class=\"lf-p\">I tak zrobiliśmy (…) Wtedy M. powiedział, że na kolejny dzień umówi mnie z tymi ludźmi i ja będę musiał to wszystko wyjaśnić, bo on nie chce mieć problemów za mnie. Wtedy ja się rozłączyłem z nim i wróciłem do domu. Jak już byłem w domu, to znów zadzwonił ten sam mężczyzna i powiedział, że mi jednak zaufa i żebym był znów dostępny następnego dnia rano. Rozłączyłem się i po jakichś 20 minutach zadzwonił do mnie M. i powiedział, że gadał z tymi ludźmi i wierzy, że ja tych pieniędzy nie ukradłem, bo jestem przyjacielem jego brata i dla niego tez jestem jak brat. Powiedział, że ci ludzie przeprosili go, że mnie wcześniej oskarżyli. Ja powiedziałem, że jestem znów umówiony na następny dzień, powiedział, że dobra, żebym uważał na siebie i się rozłączył” – 5.02.2020 k. 2387-2394 t.</p>\n<p class=\"lf-p\">XII CZYN XXII I XXIII. „ Telefon komórkowy marki N. koloru czarnego wraz z kartą sim sieci O. należy do M. właśnie od niego dostałem ten telefon w styczniu nie pamiętam dokładnie ale nie wykluczone że 28 stycznia 2020r. w tej pizzerii o której mówiłem. M. poinformował mnie że na ten telefon on osobiście będzie się ze mną kontaktował oraz będzie na niego dzwonił, jak też nn mężczyzna który wszystko powiedział mi co mam robić pod czas tych zdarzeń które w mi zarzucono. Nie pamiętam numeru abonenckiego tego telefonu. Był to starszy aparat m, w jego środku znajdowała się już karta sim. Natomiast telefon komórkowy marki S. wraz z kartą sim O. o nr abonenckim (...) należy do mnie i jest przeze mnie wykorzystywany na co dzień. Na ten telefon dzwonił do mnie M. może z dwa razy. Był zapisany w kontaktach jako \" Brat M.,, zapytany wyjaśniam; były to dwie moje próby w których uczestniczyłem, więcej nie brałem w tym udziału. Na zadane pytanie wyjaśniam; wydaje mi się, że podczas takiego oszustwa działa więcej osób, podczas tych zdarzeń w których ja brałem udział działałem ja mając za zadanie odebrania pieniędzy od osoby pokrzywdzonej, nie wiem jakie zadania miał M., wysłał mnie i miał się rozliczyć z pieniędzmi , natomiast mężczyzna który ze mną rozmawiał przez telefon kierował mną i mówił co mam robić, słyszałem jakby rozmawiał przez drugi telefon osobą pokrzywdzoną, mówił jej co ma robić, tłumaczył gdzie ma położyć pieniądze ja natomiast mówiłem mu co ta osoba robi.” – k. 2405, t. XII CZYN XXII I XXIII.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie dostrzega obrończyni, że w miejscach pozostawienia i odbioru pieniędzy zarejestrowano na zapisach monitoringu samochód B. (...), nr rej. (...), który został zakupiony przez M. Ł. (sprawa dot.W. K. t. IX k. 1857-1888 notatka urzędowa, zapis monitoringu CZYN XX i XXI). Dowodzi tego protokół przesłuchania świadka R. S. i umowa sprzedaży samochodu – k. 1893-1898 t. IX, Wreszcie ustalono, że numer M. Ł. logował się 22-23.10.2019r. w rejonie miejsc przekazania pieniędzy – G., S., Z. – k. 1917-1924 t. IX, CZYN XXIII i XXII.</p>\n<p class=\"lf-p\">W oparciu o powyższe dowody nie jawi się więc jako dowolne ustalenie, że do zadań M. Ł. należało werbowanie osób, które będą od pokrzywdzonych podejmować pieniądze oraz dostarczanie środka transportu i kontrolowanie przebiegu przestępczej akcji na miejscu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z powyższego zestawienia dowody obciążające oskarżonych korespondują ze sobą tworząc spójny obraz inkryminowanych zdarzeń. Kwestionowaną relację S. Ł. potwierdzają inne dowody, w tym wyjaśnienia samego S.. Nie sposób uznać je tylko i wyłącznie za bezpodstawne pomówienie. Wskazywane przez oskarżonego S. powody zmiany wyjaśnień nie przekonują, nie ma w nich logiki, rażą wręcz naiwnością. Ocena tego dowodu, podobnie zresztą jak innych dotyczących obydwu oskarżonych nie nasuwa żadnych zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego. Obrońca poza prostą negacją tej oceny nie przedstawia powodów dla jej podważenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwestionowane materiały z kontroli operacyjnej w kraju nie maja żadnego znaczenia dla odpowiedzialności oskarżonych. Kluczowe dla ustaleń w tym zakresie są dowody przywołane wyżej, w szczególności te osobowe. Nie zmienia to fakt, że Sąd Apelacyjny nie ma żadnych zastrzeżeń co do jej legalności. Co się tyczy materiałów z kontroli operacyjnej zarządzonej Niemczech, ona również nie ma tu większego znaczenia, dopełnia ona raczej w szerszym ujęciu skalę działania i powiązań grupy przestępczej, w której oskarżeni bali udział. Wskazuje jednoznacznie na to że w skład grupy wchodziły inne osoby, działające w Niemczech. Teoretyczne, skądinąd słuszne wywody apelującej na temat warunków wykorzystania tego rodzaju informacji, nie dają argumentów do wyeliminowania tychże informacji z podstawy ustaleń faktycznych. Rzeczona kontrola i utrwalanie rozmów w Niemczech zarządzona była na podstawie decyzji tamtejszego sądu ((...)) i w odniesieniu do przestępstwa, które jest wymieniane w katalogach ustaw przewidujących zarządzanie takiej kontroli w Polsce (patrz tomy XIV, XV i XVI akt sprawy).</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 grudnia 2019 r. III KK 505/19, że przepis art. 587 k.p.k. oparty jest na zasadzie wzajemnego uznawania dowodów przeprowadzonych z zachowaniem prawa państwa obcego, w którym przeprowadzany jest dowód (lex loci), nawet jeśli przepisy te nie odpowiadają wiernie obowiązującym w prawie polskim przy przeprowadzaniu określonego rodzaju dowodu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Granicą uznania dowodu za zdatny do wykorzystania w polskim procesie są nie poszczególne przepisy wewnętrzne, ale zasady porządku prawnego RP, a więc reguły o bardziej ogólnym i fundamentalnym charakterze.</p>\n<p class=\"lf-p\">W odniesieniu do podsłuchu telefonicznego, dokonywanego przez organy państwa obcego w ramach toczącego się tam postępowania, oznacza to, że legalność tego podsłuchu należy wprawdzie oceniać według przepisów obowiązujących w państwie, w którym czynność ta jest dokonywana, ale warunkiem niezbędnym dla przyjęcia, iż czynność ta nie była sprzeczna z zasadami porządku prawnego w Rzeczypospolitej Polskiej jest wydanie zgody na zastosowanie podsłuchu lub następcze zatwierdzenie legalności takiego podsłuchu przez organ sądowy tego państwa. W polskim procesie karnym obowiązuje zasada swobody dowodzenia, która nie pozwala apriorycznie na eliminowanie określonego rodzaju dowodów tylko dlatego, że zostały one uzyskane za granicą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pogląd taki wyrażony został m.in. w postanowieniu SN z 22.02.2002 r., w którym stwierdzono, że: „Dopuszczalna jest możliwość przeprowadzenia na rozprawie dowodu z protokołów wyjaśnień lub zeznań złożonych poprzednio przez oskarżonego lub świadka w postępowaniu prowadzonym poza ramami międzynarodowej pomocy prawnej, przez organy ścigania lub wymiaru sprawiedliwości państwa obcego. Chodzi nie tylko o to, że ustawodawca nie czyni w art. 389 § 1 i art. 391 § 1 k.p.k. żadnych zastrzeżeń, iż przepisy te dotyczą wyłącznie protokołów relacji złożonych przed polskimi sądami i organami ścigania, ale i o to, że przyjęcie odmiennego stanowiska, niejako z góry dyskredytującego dowód przeprowadzony przez organ obcego państwa, byłoby w jakiejś mierze ukłonem w stronę teorii legalnej oceny dowodów, nie do pogodzenia z polskim systemem karnoprocesowym”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie apelacji R. P. (1):</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest dowolnym ustalenie, że R. P. (1) ( M.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">–</span>przyp.SA), podobnie zresztą jak A. K. (2), J. Z. (1), D. Ł., S. S. (3), S. M. (1), S. Ł., A. G., R. W. w ramach przydzielonej im roli w przestępstwach stosując się do udzielanych im telefonicznie instrukcji podejmowali pieniądze od pokrzywdzonych. Dowodzi tego relacja A. K. (2), S. S. (3) i S. M. (1).</div>\n<p class=\"lf-p\">Obrończyni w apelacji zdaje się także marginalizować treść następujących dowodów:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Wyjaśnienia R. P. (1) ( zarzut XIV) - Tom XI, 2209-2210, k. 2211-2213, „w trakcie zatrzymania ja nie chciałem uderzyć policjanta” – zarzut XV t. XI, k. 2210.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>notatka urzędowa – numer R. P. (1) logował się 22-23.10.2019 w rejonie miejsc przekazania pieniędzy – G., S., Z. – k. 1228-3420 t. VI</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zarzut XII i XIII</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>nagrania z monitoringu miejskiego – k. 1857-1888 t. IX – zarzut XII.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>Wyjaśnienia A. M. (2) z 2.04.2020r., k.1409-1419, t. VII „Wiem że też 22.10.2019r.</div>\n<p class=\"lf-p\">M. czyli dzień wcześniej z kimś, nie wiem z kim, ale w osobnej grupie na terenie trójmiasta w wyniku oszustwa odebrał około 20.000 zł. Chwalili się jak wrócił w ten sam dzień, spotkaliśmy się po jego powrocie, wypiliśmy po flaszce czy dwóch. Następnie w dniu 23.10.2019 r pojechał znowu w ten rejon do G. gdzie również mieli zrobić jaką robotę.” zarzut XII i XIII. „ Z tego co wiem M. z J. H. mieli również jechać po odbiór pieniędzy do Z. i K., mieli zaraz jechać po tej robocie w G., mieli tam dwie czy trzy roboty. Na pewno zostali tam wysłani przez M.. Pytał się nas czy my jedziemy z nim, ja z rudym czyli S. S. (3) powiedziałem że nie jedziemy tylko na jedną robotę”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dowody powyższe negują trafność zarzutów skarżącej i nie pozwalają na bezkrytyczne danie wiary oskarżonemu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając kwestię ewentualnie rażącej niewspółmierności kar, Sąd Apelacyjny miał na uwadze, że w orzecznictwie zgodnie wskazuje się, że rażąca niewspółmierność kary, uzasadniająca uwzględnienie zarzutu z art. 438 pkt 4 k.p.k., występuje wtedy, gdy kara orzeczona nie uwzględnia w należyty sposób stopnia społecznej szkodliwości przypisywanego czynu oraz nie realizuje wystarczająco celu kary, ze szczególnym uwzględnieniem celów zapobiegawczych i wychowawczych. Pojęcie niewspółmierności rażącej oznacza znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną). Przesłanka rażącej niewspółmierności kary jest spełniona tylko wtedy, gdy na podstawie ustalonych okoliczności sprawy, które powinny mieć decydujące znaczenie dla wymiaru kary, można przyjąć, że występuje wyraźna różnica między karą wymierzoną a karą, która powinna zostać wymierzona w wyniku prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo (por. wyroki SN: z 22 października 2007 r., (...) 75/07, LEX nr 569073; z 26 czerwca 2006 r., (...) 28/06, LEX nr 568924; z 30 czerwca 2009 r., WA 19/09, OSNwSK 2009, poz. 1255; z 11 kwietnia 1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985/7-8, poz. 60).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak orzeczona kara może wynikiem bądź to nie dostrzeżenia występującej in concreto okoliczności istotnej z punktu widzenia dyrektywy wymiaru kary z art. 53 k.k. i nast. lub też nie nadania im adekwatnej wagi. Oceniając współmierność kary w relacji do dyrektyw i okoliczności wyznaczających jej wymiar, nie wolno zapominać, że art. 53 § 1 k.k. pozostawia wymiar kary sędziowskiemu uznaniu, nakazując, aby mieściła się ona w granicach przewidzianych przez ustawę. Przy ocenie kary przez pryzmat jej rażącej niewspółmierności nie można zatem nie uwzględniać granic, w jakich kara za dane przestępstwo może być orzeczona i w jakich niejako \"proporcjach\" pozostaje kara orzeczona względem granic pozostawionych sędziowskiemu uznaniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywiście nie oznacza to, że na przykład kara mieszcząca się \"pośrodku\" tegoż zagrożenia zawsze będzie karą współmierną, a na zarzut rażącej niewspółmierności będą narażone wyłącznie kary niejako \"graniczne\". Niemniej jednak stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo uznać należy za czynnik mający niebagatelne znaczenie przy całościowej ocenie, czy konkretna kara jest niewspółmierna, i to rażąco. W konsekwencji miarą surowości kary polegającej na pozbawieniu wolności, nie może być jedynie ilościowe oznaczenie czasu pozbawienia wolności ale stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo, także z uwzględnieniem występujących w danym postępowaniu, zwykle niepowtarzalnych w danym układzie, okoliczności uzasadniających konieczność wymierzenia - przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary -,przy możliwym zróżnicowaniu zakresu zastosowania tej instytucji - poniżej dolnego progu ustawowego zagrożenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dyrektywa prewencji indywidualnej oznacza, że sankcja (jej rodzaj i wysokość) powinna być tak dobrana, aby zapobiec popełnianiu w przyszłości przestępstw przez oskarżonego, co może zostać osiągnięte poprzez odstraszanie sprawcy od popełniania przestępstw albo jego wychowanie (resocjalizację). Efekt \"odstraszający\" kary ma zmaterializować się w umyśle sprawcy, ma wytworzyć przeświadczenie o nieopłacalności popełniania przestępstw w przyszłości, przekonanie o tym, że każde przestępstwo jest karane odpowiednio surowo, a ponowne popełnianie podobnych czynów nieuchronnie prowadzi do istotnego podwyższenia wymiaru kary ponad próg dolnego zagrożenia. Wtedy rodzi się uzasadnione prawdopodobieństwo, że sprawca skazany na karę odpowiednio surową powstrzyma się przed ponownym rozmyślnym popełnieniem czynu zabronionego (wyrok SA we Wrocławiu z dnia 14 marca 2007 r., II AKa 58/07, KZS 2007, z. 9, poz. 52).</p>\n<p class=\"lf-p\">Idea wychowania (resocjalizacji) przez karę zakłada z kolei takie dostosowanie wysokości i rodzaju kary kryminalnej do indywidualnych potrzeb sprawcy, aby przez sankcję został on \"wychowany\", tj. zrozumiał naganność swojego zachowania i w przyszłości przestrzegał porządku prawnego. W obu przypadkach orzeczona kara ma być adekwatna w tym znaczeniu, że racjonalne w realiach danej sprawy (oskarżonego) oznaczenie progu uprawniającego do wniosku o możności osiągnięcia tych celów wyznacza próg powyżej, którego orzekanie kary jest zbędne, a przez to może ona nabrać cech rażącej niewspółmierności przez swą surowość. Z kolei w zakresie prewencji ogólnej, rozumianej pozytywnie, chodzi tu o kształtowanie właściwych ocen i postaw w społeczeństwie, a w szczególności utwierdzenie ogółu w przekonaniu, że sprawcy przestępstw ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny, a wymierzona im kara jest zawsze adekwatna do stopnia zawinienia, stopnia społecznej szkodliwości ich czynu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tylko taka sprawiedliwa kara może bowiem wywierać pozytywny i kształtujący wpływ na zachowania społeczne, budząc jednocześnie ogólną aprobatę dla obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560). Istotą prewencji ogólnej nie jest więc wyłącznie wymierzanie surowych kar pozbawienia wolności, lecz kształtowanie w społeczeństwie przekonania o nieuchronności kary, jej dostosowanie do stopnia winy sprawcy i okoliczności podmiotowo-przedmiotowych czynu, a zatem karanie sprawiedliwe i tworzące atmosferę zaufania do obowiązującego systemu prawnego (wyrok SA w Szczecinie z dnia 6 lutego 2014 r., II AKa 1/14, LEX nr 1441560). Zarzut rażącej niewspółmierności kary, niezależnie od kierunku, o którym mowa w art. 438 pkt 4 k.p.k. w kontekście powyższych wskazań może zatem in concreto okazać się skutecznym w razie wykazania przez podnoszącego zarzut jednej z niżej wskazanych sytuacji: wykazania wpływu na wysokość orzeczonej kary wzięcia przez orzekający sąd okoliczności z tej perspektywy irrelewantnej bądź to z perspektywy art. 53 § 1 k.k. jako takiego, bądź też okoliczności na płaszczyźnie dyrektyw sądowego wymiaru kary mających znaczenie, natomiast nie występujących in concreto, wadliwie ustalenie istnienia okoliczności obciążającej lub wadliwe nie nieustalenie okoliczności łagodzącej, wreszcie przydanie nadmiernego znaczenia poszczególnym, relewantnym okolicznościom.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając z tej perspektywy orzeczone wobec oskarżonych kary pozbawienia wolności Sąd Apelacyjny uznał, że absolutnie nie rażą one surowością.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dlatego nie uwzględnił Sąd Apelacyjny apelacji J. Z. (1) i nie podzielił zasadności zarzutów niewspółmierności kar w odniesieniu do pozostałych apelujących oskarżonych. Na niekorzyść oskarżonych przemawia skala przestępczego procederu, szkodliwość społeczna czynów wynikająca przede wszystkim z ich charakteru, tj. bezwzględnego wykorzystywania nieporadności lub łatwowierności pokrzywdzonych, osób starszych i schorowanych, długi okres działania grupy, angażowanie do niej wielu osób wreszcie karalność oskarżonych. Podziela Sąd Apelacyjny ocenę karygodności czynów, którą wyraził Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku i nie widzi potrzeby jej powtarzania. Kary wymierzone oskarżonym jawią się więc raczej jako łagodne. W każdym przypadku akceptowalnie jednak, w zgodzie z dyrektywami art. 53 § 1 kk uwzględniają role poszczególnych oskarżonych i ich wkład w przestępstwa, poziom zaangażowania, wcześniejsze zachowanie przed przestępstwami, a także postawę po ich popełnieniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Orzeczenie o kosztach sądowych znajduje oparcie w art. 624 § 1 kpk k.p.k. (w zakresie apelacji oskarżonych) i art. 636 § 2 k.p.k. (apelacja prokuratora).</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Agata Regulska SSA Andrzej Kot SSO(del.)Łukasz Franckiewicz</p></div>", "next": 0}