{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">dotychczas 3 główne drogi rozwiązania tej kolizji. Po pierwsze państwo członkowskie dostosowuje postanowienia swojej ustawy zasadniczej do norm prawa unijnego. Po drugie państwo takie może podjąć działania w stosownych organach Unii Europejskiej poszukując potrzebnej większości do przeprowadzenia stosowanych zmian w prawie unijnym, aby stało się one zgodne z jego konstytucją krajową. Po trzecie gdy uznaje, że regulacje prawa unijnego są nieakceptowalne z punktu widzenia interesów danego państwa, że uruchamia tryb opuszczenia Wspólnoty (art. 50 (...)). Trzeba bowiem zdecydowanie przypomnieć, że żadne z państwo członkowskich Unii Europejskiej nie zostało do Niej wcielone siłą, lecz często o przyjęcie do tej Organizacji zabiegało przez wiele lat, uznając to za pewien wybór cywilizacyjny, gwarantujący rozwój ekonomiczny, poprawiający bezpieczeństwo, ukierunkowany na usuwanie lub choćby łagodzenie wrogości, czy sprzeczności interesów poszczególnych Państw i Narodów Europy, które w przeszłości doprowadziły do dwóch niszczycielskich dla Europy wojen światowych, i które pochłonęły miliony istnień ludzkich.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma zatem przeszkód, aby dane państwo opuściło tę Organizację, jeżeli uprawnione ograny tego państwa we właściwym trybie podejmą taką decyzję. Nie należy do sądu ocenianie trafności takiej decyzji, jeśli zostałaby podjęta w legalny sposób, natomiast zauważyć wypada, że nie jest to bynajmniej teoretyczna możliwość, bowiem z uprawnienia tego skorzystała Wielka Brytania, należąca do Wspólnoty w okresie od 31.01.1973 r. do 31.01.2020 r. Dostrzec wypada przy tej okazji paradoks jakim jest to, że Wielka Brytania wcale nie była ,,mile widziana’’ przez wszystkich członków Wspólnoty, a jej wejście do Unii poprzedzone było aż trzema turami obrad. Dwie pierwsze (1961-1963 i 1967) zakończyły się niepowodzeniem, głównie z uwagi na zdecydowany sprzeciw Francji (por. w tym zakresie: I.</p>\n<p class=\"lf-p\">S. i K. M. ,,Wielka Brytania w Unii Europejskiej’’ dostęp: https://sslkolegia.sgh.waw.pl/pl/ (...)/struktura/kue/publikacje/D./S.,%20M.%20%20Wielka%20Brytania% 20w% 20Unii%20 (...). pdf; oraz H. W. S.: ,, D. B. des B. für Deutschland und (...) ,,; wykład z 17 grudnia 2018 r. dostęp: https//www.youtube.com/watch?v=J4xIhC8bSuo). Powrót Wielkiej Brytanii do Wspólnoty jest oczywiście prawnie teoretycznie możliwy, ale zauważyć należy, że sama ewentualna wola reakcesji tego kraju do Wspólnoty nie jest już warunkiem wystarczającym do takiego powrotu, a biorąc pod uwagę wskazane wyżej problemy z poprzednim przystąpieniem do Wspólnoty, nie można wykluczyć oporu części krajów mających sprzeczne z tym krajem interesy takich jak np. Francja ( spory o strefy połowów ), czy Hiszpania ( spory o status Gibraltaru). Warto zauważyć, że według badań sondażowych Brytyjczycy najchętniej znów wróciliby do przestrzeni prawnej Unii Europejskiej, a 60 proc. uważa, że Brexit był błędem ( por. D. Szymański; Cios w samo serce Wielkiej Brytanii. \"To się po prostu sypie\"Money.pl; artykuł z 07.03.2023 r.). Nadto pojawiły się w przestrzeni publicznej wiarygodne informacje, że opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię nie było do końca efektem wyrażenia świadomej woli Brytyjczyków ale również efektem działania rosyjskich służb (por. https://demtech.oii.ox.ac.uk/wp-content/uploads/sites/ (...)/Russia-and-B.-v27.pdf). Jest o tyle wiarygodne, że ten sam kraj (Rosja) podejmował działania zmierzające do dezintegracji innego istotnego w EU kraju tj. Hiszpanii (por.: https://www.populismstudies.org/the-spanish-radical-right-under-the-shadow-of-the-invasion-of-ukraine/; .</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście zasady pierwszeństwa trzeba też zauważyć, iż (...) nie unika pewnego elastycznego dialogu z sądami konstytucyjnymi krajów członkowskich, co daje szansę uwzględniania przy wyrokowaniu pewniej specyfiki danego kraju w zakresie stosowania norm prawa unijnego, co może prowadzić do inkorporacji prawa krajowego do prawa UE przez odesłanie do krajowych rozwiązań jako ogólnych zasad prawa UE. Stosowanie tej metody umożliwia Trybunałowi formułowanie otwartego katalogu zasad ogólnych wywodzących się z konstytucyjnych tradycji państw członkowskich. Taka technika przyjmowania krajowych rozwiązań konstytucyjnych do unijnego porządku prawnego pozwala unikać kolizji między normą prawa UE i prawa krajowego, ponieważ ewentualna kolizja zostaje przeniesiona na poziom prawa UE. Dopuszczalne w ramach takiego dialogu jest też odwoływanie się do ograniczonego (poza traktatowego) wyjątku orzeczniczego, polegającego na tym, że (...) uznaje pewne regulacje prawa krajowego, mimo że nie są one zgodne z prawem unijnym, ze względu na potrzebę uwzględnienia poważnego interesu ogólnego chronionego w danym państwie członkowskim. Zastosowanie przy łącznym spełnieniu następujących przesłanek: regulacje takie służą ochronie uzasadnionego interesu ogólnego, ochrona tego interesu jest konieczna, ochrona ta jest proporcjonalna (p or. w tym zakresie zwłaszcza wyroki ETS (obecnie (...)): z dnia 20 lutego 1979 r. w sprawie 120/78 (...) przeciwko B. (C. de D.), [1979], (...) 649; oraz z dnia 14 października 2004 r., w sprawie (...) C-36/02). W postępowaniach poprzedzających wydanie wskazanych wyżej orzeczeń TK, Trybunał Ten nie wystąpił z żadnym pytaniem prejudycjalnym do (...) zmierzającym do wyjaśnienia ewentualnych kolizji między Konstytucją RP a Traktatami, w istocie przypisują sobie kompetencji do wykładni Traktów i Konwencji, co jest zastrzeżone odpowiednio (...) i ETPCz .</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku porządku konstytucyjnego Polski do rzeczywistej, wyraźnej kolizji normy konstytucyjnej z normą prawa unijnego doszło w przypadku wprowadzenia do sytemu prawa polskiego (...) ( europejskiego nakazu aresztowania), kiedy to implementując decyzję ramową Rady 2002/584/WSiSW z 13 czerwca 2002 r. w sprawie europejskiego nakazu aresztowania i procedury wydawania osób między Państwami Członkowskimi, wprowadzono między innymi art. 607t § 1 k.p.k., który zezwalał na przekazanie obywatela polskiego do państwa członkowskiego UE, co było w oczywistej sprzeczności z postanowieniami z art. 55 ust.1 Konstytucji RP zakazującego wydawania własnych obywateli. W wyroku z dnia 27 kwietnia 2005 r. P 1/05 Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność art. 607t § 1 k.p.k., ale jednocześnie stworzył precedens wyraźnie ustępując pola zasadzie pierwszeństwa, bowiem odroczył na 18 miesięcy od dnia ogłoszenia utratę mocy tego przepisu, a co więcej by uniknąć kolizji z prawem unijnym, nie uznał nawet za możliwe wyłączenia skutku odroczenia w sprawie, która była przyczyną wszczęcia postępowania przed Trybunałem. W konsekwencji tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego ustawą z dnia 8 września 2006 r. o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.2006.200.1471) dokonano stosownej zmiany art. 55 Konstytucji dopuszczając ekstradycję obywatela polskiego na wniosek innego państwa lub sądowego organu międzynarodowego, na warunkach określonych w tym przepisie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując, powyższy wywód prowadzi do tezy, że przytoczone wyżej orzeczenia polskiego Trybunału Konstytucyjnego trzeba traktować, abstrahując od ważności tych orzeczeń wydanych w składzie z udziałem sędziego wadliwe powołanego, jako wezwanie adresowane do władzy wykonawczej i ustawodawczej do podjęcia stosownych działań zmierzających do ich wdrożenia, w szczególności poprzez wybór jednej z wypracowanych dotychczas w doktrynie dróg usuwania kolizji między prawem polskim a unijnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wobec tego jednak, że na chwilę zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.) miarodajną do wydania wyroku w niniejszej sprawie takowe działania nie przyniosły skutku, który wpływałby na ocenę prawidłowości oceny procesu nominacyjnego sędziego, którego dotyczy podniesiony zarzut i miałyby wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy - trzeba przyjąć, że zasada pierwszeństwa prawa unijnego, wyprzedza skuteczność wyroków Trybunału Konstytucyjnego, w zakresie w jakim podważają one prawo unijne, co w niniejszej sprawie dotyczy orzeczeń wyłączających kontrolę tego, czy udział w składzie sądzącym sędziego powołanego z udziałem KRS w składzie ukształtowanym na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. (… ) zapewnia dostęp do niezawisłego, niezależnego i bezstronnego Sądu. Przyjęcie takiego modelu usuwania kolizji między wyrokami TK a prawem unijnym ma jeszcze i taką zaletę, że utrudnia możliwość wybiórczego, arbitralnego i politycznego traktowania wyroków samego Trybunału Konstytucyjnego, np. poprzez w istocie techniczną czynność jaką jest opóźnianie ich opublikowania, co niewątpliwie wzmacnia jego niezależność od władzy wykonawczej. W tym zakresie przypomnieć trzeba, że np. wyrok TK z 9 marca 2016 r., (K 47/15), został opublikowany dopiero w Dzienniku Ustaw z dnia 5 czerwca 2018 r. pod poz. 1077, co w logicznym przełożeniu pozwala na sformułowanie tezy, że sędziowie tego Sądu (Trybunału) w pełnieniu swej służby okazali się mieć realnie dużo mniejsze gwarancje i wyobraźnię o swej niezawisłości i niezależności oraz efektywności swoich orzeczeń, niż każdy sędzia ( asesor sądowy) w sądzie rejonowym ogłaszający swój wyrok bezpośrednio po zamknięciu rozprawy w danej sprawie. W sytuacji sabotowania ogłoszenia legalnego wyroku, legalnego składu (...), przez władzę wykonawczą, który to wyrok w świetle art. 190 ust. 2 Konstytucji RP powinien być publikowany ,, niezwłocznie’’ rozważyć należało inny sposób publikacji tego wyroku, w sposób umożliwiający dotarcie do jego adresatów. Przepis bowiem o charakterze jednak technicznym, zignorowany przez władzę wykonawczą, poza rodzeniem stosownej odpowiedzialności tego urzędnika, który zaniechał publikacji kierując się zapewne poczuciem takiej bezkarności ( co rzeczywiście dotychczas miało miejsce), nie może paraliżować działania konstytucyjnego organu Państwa Polskiego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobne rozumowanie można przeprowadzić w zakresie skuteczności orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającej niezgodność z Konstytucją RP fundamentalnej regulacji art. 6. ust. 1 Europejskiej Konwencji (por. wyrok z 24.11.2021 K 6/21 oraz postępowanie także dot. art. 6 ust.1 Konwencji w sprawie K 7/21) statuującej prawo obywateli państw stron Konwencji dostępu do niezależnego, niezawisłego i bezstronnego sądu i art. 13 Konwencji gwarantującego prawo do skutecznego środka odwoławczego każdemu, czyje prawa i wolności zawarte w niniejszej konwencji zostały naruszone. Jest tak dlatego, że jak to wcześniej wspomniano zgodnie z art. 6 ust. 3 (...) prawa podstawowe, zagwarantowane w europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a zatem i prawo do sądu z art. 6 i prawo do środka odwoławczego z art. 13 Konwencji stanowią część prawa Unii jako zasady ogólne prawa, a nadto znalazły swoje odzwierciedlenie w zapisach Karty Praw Podstawowych (art. 47 KPP). Jak też wcześniej wspomniano art. 52 ust. 3 KPP przyznaje prawom zagwarantowanym w europejskiej Konwencji, takie samo znaczenie i zakres, co w praktycznym ujęciu oznacza przede wszystkim odwołanie się do treści tych praw nadanej im w orzecznictwie ETPCz.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście potencjalnej niezgodności Konwencji z Konstytucją RP trudno jest jednak nie poczynić kilku dodatkowych, relewantnych i jak się zdaje koniecznych uwag.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po pierwsze niezbędne jest przypomnienie, że powstanie Rady Europy (5.05.1949 r. podpisanie Statutu Rady w L. ) i przyjęcie Konwencji ( 4.11.1950 r. w R.; wejście jej w życie 8.09.1953 r.) nadającej obywatelom państw stronom Konwencji podmiotowość w prawie międzynarodowym i chroniącej ich przed arbitralnym traktowaniem przez ich własne państwa, nastąpiło w okresie oddzielenia Polski i innych krajów Europy Wschodniej od wolnej części Europy ,, żelazną kurtyną’’ ( iron curtain - pojęcie użyte przez W. C. w czasie przemówienia w USA w F. 5.03.1946 r.), w czasach nasilonego w Polsce terroru stalinowskiego, nacechowanego arbitralnością i przemocą państwa wobec jednostek oraz brakiem poszanowania podstawowych praw i wolności obywateli, i co zrozumiałe brakiem niezależnego sądownictwa, do którego dopływ kadr zapewniała funkcjonująca w latach 1948-1953 stalinowska szkoła prawnicza ( Centralna Szkoła (...) utworzona zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości, przekształcona następnie rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 1.04.1950 r. Dz.U. z 1950 nr 13, poz. 126, w Wyższą Szkołę (...) ). Przystąpienie Polski do Konwencji ( 26.11.1991 r. i jej wejście w życie 19.01.1993 r. w stosunku do Polski) było możliwe dzięki walce niepodległościowej (również zbrojnej do 1956 r. ; por. w tym zakresie np. materiały IPN: https://podziemiezbrojne.ipn.gov.pl/zol/historia) i wolnościowym dążeniom dwóch pokoleń Polaków. Przystąpienie do Konwencji było i jest osiągnięciem nie do przecenienia, które umożliwiło również w zakresie sądownictwa wyjście z systemu totalitarnego ( zakładającego jednolitość władzy państwowej), w którym rolą sądów jest w istocie ochrona interesów rządzących - do systemu niezależnego sądownictwa, w którym rolą tą jest przede wszystkim ochrona praw i wolności obywateli oraz rozstrzyganie w rzetelnym, kontradyktoryjnym procesie sporów między nimi jako pełnoprawnymi (równymi) stronami. To Konwencja i Protokoły do Niej (zwłaszcza Nr 1) oraz oparte na nich wyroki Trybunału umożliwiły rozwiązanie wielu problemów i zaszłości postkomunistycznych, których przez wiele lat w systemie krajowych regulacji nie udało się rozwiązać – z uwagi na brak konsensu - takich jak np. uporządkowanie problemu zabużan ( por. wyrok pilotażowy z dnia 22.06.2004 r. w sprawie B. przeciwko Polsce, skarga nr (...) ) czy problemu wieloletniego istotnego ograniczania prawa własności ( wyrok pilotażowy z dnia 22.02.2005 r. sprawie H.-C. przeciwko Polsce, skarga nr (...)). Orzeczenia Trybunału podniosły standard prawa do obrony i gwarancji procesowych w postępowaniu karnym na nieznany systemowi komunistycznemu poziom (por. w tym zakresie np. U. Szafrańska,</p>\n<p class=\"lf-p\">Wpływ orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu na prawodawstwo polskie w latach 1993–2018, Księga jubileuszowa z okazji 10-lecia Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, Kraków 2019), jak też doprowadziły do zmiany na korzyść obywateli szeregu regulacji proceduralnych w postępowaniu cywilnym oraz do autonomicznego rozumienia mienia (własności), obejmując ochroną konwencyjną również np. ekspektatywy praw, czy prawo do świadczeń (por. szerzej w tym zakresie np. M. S.:</p>\n<p class=\"lf-p\">Wpływ orzecznictwa ETPCz na tle art. 1 Protokołu nr (...) do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności sporządzonego w P. 20 marca 1952 r. na rozwiązania systemowe, treść i ochronę prawa własności w polskim systemie prawnym, Radca Prawny. Zeszyty (...), Nr 1 z 2019 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie zgodnie z art. 32 ust. 1 Konwencji ETPCz jest wyłącznie właściwy do rozpoznania wszystkich spraw dotyczących interpretacji i stosowania niniejszej Konwencji i jej Protokołów, a zgodnie z ust. 2 tego artykułu spór dotyczący właściwości Trybunału rozstrzyga sam Trybunał. Sądy krajowe zatem, w tym sądy konstytucyjne nie są uprawnione do dokonywania w sposób wiążący dla Trybunału wykładni norm Konwencji, a w szczególności oceniania jego właściwości (jurysdykcji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po trzecie nie sposób nie zauważyć, że w samym procesie tworzenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. ( Dz. U. Nr 78, poz. 483 z późn. zm.) nie zakładano jej sprzeczności z Konwencją, a wręcz przeciwnie starano się uwzględnić postanowienia Konwencji by zachować co najmniej jej standardy. Właśnie dlatego niektóre artykuły Konstytucji są bardzo zbliżone w swojej treści z postanowieniami Konstytucji jak np. właśnie art. 6 ust. 1 Konwencji i art. 45 Konstytucji ( prawo do sądu), czy art. 3 Konwencji i art. 40 Konstytucji ( zakaz tortur i poniżającego traktowania).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po czwarte żeby uświadomić sobie znaczenie art. 6 Konwencji dla obywateli polskich, dość w tym zakresie powiedzieć, że do końca roku 2022 liczba uwzględnionych przeciwko Polsce skarg dot. naruszenia art. 6 Konwencji stanowi więcej niż połowę tj. 582 wyroki ETPCz stwierdzające naruszenie ( spośród (...) wszystkich wyroków stwierdzających naruszenie), do czego należałoby dodać jeszcze pewną liczbę ugód zawartych ze skarżącymi (źródło: https://www.echr.coe.int/documents/d/echr/stats_violation_1959_2022_eng).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po piąte trzeba zauważyć, iż Rzeczpospolita Polska przystępując do Konwencji dobrowolnie poddała się bez zastrzeżeń orzecznictwu ówcześnie istniejącej Europejskiej Komisji Praw Człowieka oraz jurysdykcji (Europejskiego) Trybunału Praw Człowieka od dnia 1 marca 1993 r. ( por. Oświadczenie z dnia 7 kwietnia 1993 r. w sprawie deklaracji o uznaniu kompetencji Europejskiej Komisji Praw Człowieka oraz jurysdykcji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (Dz. U. z dnia 10 lipca 1993 r. Dz.U.1993.61.286 ). Trzeba przy tym wiedzieć, że wedle stanu prawnego z roku 1993 r. przystąpienia do Konwencji nie wymagało równoczesnego uznania i poddanie się orzecznictwu ówczesnego Trybunału Praw Człowieka. Stało się to konieczne dopiero w momencie wejścia w życie Protokołu dodatkowego Nr 11 do Konwencji - sporządzonego w S. dnia 11 maja 1994 r., dotyczącego przekształcenia mechanizmu kontrolnego ustanowionego przez Konwencję, który wszedł w życie 1 stycznia 1998 r. ( Dz. U. z 1998 r. Nr 147, poz. 962).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po szóste oczywiste jest, iż treść praw i wolności chronionych Konwencją i Protokołami dodatkowymi ma charakter autonomiczny, co oznacza, że dla stosowania Konwencji nie może mieć większego znaczenia jaka jest treść tych praw i wolności w prawie krajowym, bowiem to Trybunał poprzez swoje orzeczenia nadaje im uniwersalną, jednolitą i wiążącą treść we wszystkich Państwach Członkowskich.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po siódme w kontekście instrumentalnego traktowania samej publikacji wyroków TK jak miało to miejsce np. w przypadku wyroku TK z 9 marca 2016 r. (K 47/15), wspomnianego wyżej, inaczej postrzegać trzeba wyrok (...) z dnia 7 maja 2021 r. X. F. przeciwko Polsce, skarga nr (...), który to wyrok polski Trybunał Konstytucyjny zanegował w swoim wyroku z dnia 24 listopada 2021 r. K 6/21 ( przywołanym wyżej). Tymczasem pogłębione spojrzenie na ten wyrok ETPCz prowadzi do wniosku, że wyrok ten w istocie potwierdził i wzmocnił realnie ochronę konwencyjną niezależności samego Trybunału Konstytucyjnego ( wszystkich sądów konstytucyjnych państw stron Konwencji) i niezawisłość sędziów Tegoż od arbitralnego i politycznego wpływu władzy wykonawczej czy ustawodawczej, co z punktu widzenia TK, jako przecież ważnego konstytucyjnie Organu, powinno być rzeczą niezmiernie ważną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zachowanie zgodności z postanowieniami Konwencji przez państwa członkowskie strony Konwencji następuje poprzez poszanowanie praw i wolności obywateli w standardzie co najmniej takim, jaki wypracował swoimi orzeczeniami (...), co nie wyklucza tego, aby dane Państwo kształtując krajowe normy prawa materialnego czy procedury przyznało standard wyższy ( np. wprowadziło więcej instancji, wyższy standard dostępu do pomocy prawnej itd.). Nie wymaga szerszych wywodów konkluzja, iż wyrok TK z dnia 24 listopada 2021 r. (K 6/21) stwierdzający niezgodność art. 6 ust. 1 z Konstytucją RP ( z Jej art. 173 w zw. z art. 10 ust. 2, art. 175 ust. 1 i art. 8 ust. 1 oraz z art. 194 ust. 1 w zw. z art. 8 ust. 1 ) standard prawa do sądu obniża poniżej standardu konwencyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można – zdaniem Sądu Apelacyjnego - zaaprobować poglądu, że dostęp do sądu obywateli polskich ( osób osiadłych na terenie RP) może być w niższym standardzie, niż mieszkańców innych państw członkowskich Unii Europejskiej czy państw stron Konwencji. Zarówno bowiem przepisy prawa unijnego, jak i przepisy Konwencji w każdym kraju, w którym mają zastosowanie, winne mieć taką samą treść i wykładnię. Co więcej trzeba w sposób jednoznaczny ale uprawniony zdefiniować obowiązek sędziów, aby niezależnie od tego na jakim stanowisku sędziowskim orzekają dążyli do tego, aby dostęp do sądu obywateli RP miał miejsce w standardzie nie niższym, niż w innych państwach członkowskich UE lub w państwach stronach Konwencji. Próba ograniczenia tego standardu przez władze wykonawczą czy ustawodawczą nie może być akceptowana przez sądy, a bycie w obszarze prawnym Unii Europejskiej i Konwencji stanowi sui genreris to jedną z gwarancji zachowania takiego standardu. Nie jest realnie możliwe – w dłuższej perspektywie - pozostawanie stroną Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jedynie co do Jej poszczególnych artykułów, w tym z pominięciem flagowego artykułu 6 Konwencji, którego jak to wyżej wskazano dotyczy połowa wyroków uwzględniających skargi przeciwko Polsce. W tej sytuacji podobnie jak w przypadku uznanych za niezgodne z Konstytucją RP regulacji unijnych także i orzeczenia TK ograniczające prawo do sądu poniżej standardu konwencyjnego trzeba traktować jako ewentualny sygnał do podjęcia działań przez władzę wykonawczą i ustawodawczą zmierzających albo do stosownej zmiany Konstytucji RP albo do zmiany samej Konwencji lub Jej wypowiedzenia, co jednak oznaczałoby dołączenie do bardzo wąskiego grona krajów Europy, które do Niej nie przystąpiły ( Białoruś, Watykan) lub przestały być jej stroną jak Rosja z dniem 16 września 2022 r. ( por. rezolucją CM/ (...)(2022)2 w sprawie ustania członkostwa Federacji Rosyjskiej w Radzie Europy przyjętą przez Komitet Ministrów 16 marca 2022 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując ten wątek Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego wydane przez prawidłowo wybranych sędziów mogą być poważnym sygnałem, wskazującym na istnienie potencjalnej kolizji między Konstytucją RP a Traktami Unijnymi czy Konwencją, ale same przez się nie mogą usunąć ewentualnej kolizji pozbawiając skuteczność normy unijnej lub Konwencji. Usunięcie tej kolizji może nastąpić w sposób uwzględniający międzynarodowe zobowiązania Rzeczpospolitej Polskiej i interes Jej własnych obywateli, poprzez odpowiednią zmianę normy konstytucyjnej lub unijnej (Konwencji) lub poprzez opuszczenie obszaru prawnego Unii lub Konwencji. Do czasu takiego usunięcia kolizji ustrojodawca nałożył na organy Państwa Polskiego obowiązek przestrzegania wiążącego je norm prawa międzynarodowego, ujmując to klarownie w art. 9 Konstytucji RP.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście trzeba też przypomnieć art. 27 Konwencji Wiedeńskiej o prawie traktatów sporządzonej w W. dnia 23 maja 1969 r. (Dz. U. z 1990 r. Nr 74, poz. 439), zgodnie z którym Państwo – Strona nie może powoływać się na postanowienia swojego prawa wewnętrznego dla usprawiedliwienia niewykonywania przez nią traktatu. Znamienne i jednak zawstydzające jest, że tę powszechnie akceptowaną regułę prawa traktatowego ETPCz przywołał ostatnio w cytowanym już wyżej wyroku z 23 listopada 2023 r. Wałęsa przeciwko Polsce i dodatkowo przypomniał, że Stały Trybunał Sprawiedliwości Międzynarodowej w swojej opinii doradczej z 4 lutego 1932 r. wyraził pogląd, że W. Miasto G. nie może zasłaniać się normami prawa wewnętrznego w odmawianiu traktowania Polaków i osób polskiego pochodzenia lub mówiących po polsku w sposób wynikający z prawa międzynarodowego go wiążącego ( por. pkt 112 wyroku ETPCz z 23 listopada 2023 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc powyższe rozważania stricte już do okoliczności niniejszej sprawy i podniesionego zarzutu nieważności, Sąd Apelacyjny dostrzega, iż na chwilę zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie po wyroku (...) w sprawie C‑204/21 wyrokiem z dnia 5 czerwca 2023 r. zakwestionowane w tym wyroku przepisy ustawy tzw. kagańcowej z dnia 20 grudnia 2019 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U 2020 poz.190.) – nie obowiązują. Orzeczenie (...) w istocie bowiem podlegają wykonaniu przez każdy organ, który w danej sprawie stosuje prawo Unii, a ewentualne jego wdrożenie (implementacja) do prawa krajowego, może co najwyżej ułatwić jego powszechne wykonanie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Od czasu wydania wyroku z dnia 15 lipca 1964 r. w sprawie 6/64 C. przeciwko (...) przesądzonym zostało, że normy prawa unijnego są częścią prawa krajowego, a w razie sprzeczności mają pierwszeństwo w zastosowaniu. Nie bez znaczenia musi też być, że zarówno kwestionowane normy Traktatów jak i art. 6 i 13 Konwencji podnoszą standard ochrony prawnej obywateli polskich, chroniąc ich przed arbitralnością wszystkich trzech władz – co trudno jest uznać za sprzeczne z jakimkolwiek celem demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP).</p>\n<p class=\"lf-p\">Porządkując fakty dotyczące podniesionego zarzutu nieważności postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c. ) trzeba uznać za niesporne w sprawie, iż sędzia T.K. orzekający w niniejszej sprawie w pierwszej instancji został wyłoniony w procedurze nominacyjnej z udziałem KRS w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. (…), wielokrotnie przywoływaną już wyżej ( por. w tym zakresie postanowienie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 5 sierpnia 2020 r. nr 1130.36.2020 o powołaniu do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, M. P. z 2020 r. poz. 893 oraz uchwała nr 210/2019 Krajowej Rady Sądownictwa z dnia 15 lutego 2019 r. ; k.114 o przedstawieniu Prezydentowi RP miedzy innymi jego kandydatury). W świetle tej uchwały na pięć wolnych stanowisk sędziego sądu okręgowego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie ( ogłoszonych w Monitorze Polskim z 2018 r. pod poz. 283) zgłosiły się 22 osoby, a o przedstawieniu jego kandydatury Prezydentowi RP zdecydowało stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa, bowiem w głosowaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Apelacji B. na posiedzeniu w dniach 8-9 października 2018 r., na którym głosowano nad 19 kandydaturami na tym etapie procedury nominacyjnej: jego kandydatura przy głosujących 66 członkach Zgromadzenia uzyskała: 8 głosów „za”, 44 głosy „przeciw”, 14 głosów „wstrzymujących się”. Taki wynik ( biorąc pod uwagę głosy ,,za’’) plasował tę kandydaturę ex aequo na miejscach 17-18; ( kandydat na 19 tj. ostatnim uzyskał 3 głosy za – 63 przeciw oraz 2 głosy wstrzymujące się). W ocenie zatem wyrażonej przez samorząd sędziowski kandydatura T.K. znalazła się na odległej pozycji (5 wolnych miejsc), co oznacza, że udział Krajowej Rady Sądownictwa, której niezależność i bezstronność została zanegowana w orzeczeniach wyżej przytoczonych, był w przypadku T.K. decydujący dla przedstawienia tej kandydatury Prezydentowi RP. Uzupełnić wypada, że przedmiotowa uchwała została zaskarżona do Sądu Najwyższego Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (I NO 96/19), który wyrokiem w dniu 27 maja 2020 r. (k. 115) uchylił ją w punkcie 1. w stosunku do M. N. i w punkcie 2. w stosunku do E. K. i K. J. i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Krajowej Radzie Sądownictwa, co nie miało wpływu na nominację sędziego T.K. Oprócz udziału KRS w procedurze nominacyjnej sędziego T.K. skarżąca Spółka uzasadniając podniesiony zarzut nieważności podnosiła także aktywność polityczną sędziego w okresie poprzedzającym objęcie urzędu, przejawiającą się także we wpłacie na fundusz wyborczy partii rządzącej ( (...)) kwotą 12.500 zł. W tym zakresie Sąd Apelacyjny przyjmuje za wykazany fakt wynikający z oświadczenia samego sędziego T.K. z dnia 4.11.2020 r., złożonego w trybie art. 88a P.u.s.p.</p>\n<p class=\"lf-p\">, w którym wskazał On, że w okresie od 2007 r. do 1.06.2019 r. był członkiem partii (...). Po objęciu urzędu sędziego w Sądzie Okręgowym w Olsztynie Pan sędzia mimo krótkiego okresu pełnienia urzędu został awansowany przez władzę wykonawczą na kluczowe stanowiska:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od dnia 1 sierpnia 2022 r. pełni funkcję Wiceprezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie, w sytuacji gdy funkcję Prezesa tego Sądu pełni jeden z zastępców rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych aktualnie będący też sędzią SSA w W..</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od dnia 12 lipca 2022r. pełni funkcję Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku.</div>\n<p class=\"lf-p\">Powierzenie mu tych funkcji niewątpliwe świadczy o bardzo bliskich związkach z władza wykonawczą, której zaufaniem musi się cieszyć.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena czy udział sędziego T.K. w składzie sądu orzekającego w niniejszej sprawie zapewniał w wystarczający standard dostępu do sądu zgodny z art. 6 ust. 1 Konwencji wymaga uwzględnienia różnych elementów. Na wstępie tej części rozważań zastrzec trzeba, że powstały problem nie jest problemem jednostkowym sędziego T.K. lecz ma charakter systemowy, stąd wydane w niniejszej sprawie orzeczenie nie odnosi się i nie powinno być odbierane jako podważenie jego indywidualnych kwalifikacji prawniczych jako takich. Nikt też nie kwestionował spełnienia przez Niego formalnych wymogów ustawy ustrojowej przewidzianych dla kandydata ubiegającego się o urząd sędziego sądu okręgowego (por. art. 63 w zw. art. 61 P.u.s.p.). Co więcej, Sąd Apelacyjny w tym składzie opowiadałby się nawet za przechodzeniem z palestry doświadczonych prawników do sądu, ale w procedurze zgodnej ze standardami wynikającymi z utrwalonego orzecznictwa ETPCz i (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu Apelacyjnego - w okolicznościach faktycznych niniejszej sprawy - skarżąca powódka przypisuje nadmierne znaczenie w kontekście niezawisłości sędziego T.K., jego powiązaniom, w okresie poprzedzającym powołanie na urząd sędziego z partią rządząca i faktowi wpłacenia środków na fundusz wyborczy tej partii.</p>\n<p class=\"lf-p\">Fakt przynależności partyjnej przed objęciem urzędu sędziego i finasowania przez Niego działalności tej partii może stanowić wystarczającą podstawę do Jego wyłączenia od rozpoznawania sprawy, w której rozstrzygane byłyby prawa i obowiązki tej partii lub partii konkurujących z tą partią, a niekiedy nawet, w konkretnych okolicznościach faktycznych, mogłoby to dotyczyć spraw instytucji obsadzanych z nadania tej partii, ale nie byłby sam przez się wystarczający do generalnego zakwestionowania bezstronności i niezawisłości sędziego jako takiej w każdej sprawie, gdyby udziału w jego procesie nominacyjnym nie wzięła KRS w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. (…). Członkostwo w partii politycznej w państwie demokratycznym jest bowiem legalne i sędzia przed objęciem korzystał w tym zakresie z praw i wolności obywatelskich przynależenia do partii czy organizacji lub nieprzynależenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Byłoby jednak oczywiście rzeczą ze wszech miar pożądaną, aby fakty te były znane wszystkim członkom organów biorących udział w procesie nominacyjnym, bo nie są bez znaczenia, a bezspornie ujawniały się dopiero po zakończeniu procesu nominacyjnego. Uprzedniej przynależności sędziego do partii rządzącej w czasie jego powołania na urząd sędziego trudno jednak nie łączyć z późniejszym powierzeniem funkcji Wiceprezesa Sądu Okręgowego, a zwłaszcza funkcji Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym, których istotnym zajęciem w ostatnich latach było ściganie sędziów kontestujących tzw. reformy wymiary sprawiedliwości nie do pogodzenia z prawem unijnym, Konwencją czy postanowieniami Konstytucji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak się zdaje twierdzenia powódki z faktu uprzedniej przynależności sędziego do partii politycznej w tym zakresie zakładają a priori istnienie związku kazualnego między podjęciem przez KRS korzystnej dla sędziego uchwały o przedstawieniu jego kandydatury Prezydentowi RP, a członkostwem partyjnym i finasowaniem przez Niego kampanii wyborczej tej partii. W sprawie nie przedstawiono jednak wystarczających dowodów potwierdzających istnienie takiego związku w stopniu uzasadniającym przyjęcie go za wykazany. Samo odwołanie się do wrażenia istnienia takiego związku w przekazie medialnym, nie jest dla Sądu Apelacyjnego wystarczające. Krótko mówiąc nie można uznać procesowo za wykazane, w ramach prawidłowej, rzetelnej i zgodnej z art. 233 § 1 k.p.c. oceny dowodów, istnienie związku między korzystną dla T.K. treścią uchwały KRS, a jego wcześniejszym członkostwem w partii i finansowaniem jej działalności, nie można jedynie takiego związku wykluczyć.</p>\n<p class=\"lf-p\">O ile sama przynależność do partii politycznej nie powinna co do zasady zamykać drogi do ubiegania się o stanowisko sędziego, to de lege ferenda wydaje się celowym postulowanie ustanowienia kilkuletniego okresu przejściowego np. między członkostwem w jakiejkolwiek partii politycznej, a ubieganiem się o urząd sędziego, co chroniłoby przede wszystkim samego potencjalnego kandydata od podejrzenia politycznych motywacji swoich orzeczeń. Byłoby to zresztą szczególnie potrzebne po okresie systemowego podważania zaufania do wymiaru sprawiedliwości, w celu usprawiedliwienia dokonywanych reform, nie mających aprobaty środowiska, słusznie dostrzegającego ich rzeczywisty cel jaki jest osłabienie niezależności i niezawisłości sędziów.</p>\n<p class=\"lf-p\">O ile kwestia aktywności politycznej sędziego poprzedzającej objęcie przez Niego urzędu sama przez się nie byłaby wystarczająca do podważenia poziomu standardu dostępu do sądu oferowanego przez Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie, o tyle wadliwość konstrukcyjna Krajowej Rady Sądownictwa skutkująca brakiem przymiotu niezależności w ostatecznym rozrachunku uzasadnia zarzut pozbawiania skarżącej dostępu do sądu w rozumieniu art. 6 ust. 1 Konwencji, art. 19 ust. 1 (...) i art. 47 KPP.</p>\n<p class=\"lf-p\">W powyższym kontekście trzeba też mieć w polu widzenia to, że w orzecznictwie ETPCz podkreśla się, że należy stosować wyższe, surowsze kryteria nominacyjne w stosunku do sędziów sądów wyższej instancji ( por. np.: pkt 217 wyroku ETPCz z 22 lipca 2021 r., skarga (...); pkt 222 wyroku ETPCz z 1 grudnia 2020 r., skarga (...)). Prezentowany pogląd, był w istocie podzielany w środowisku sędziowskim i prawników występujących w sądzie w różnych rolach procesowych. W okresie poprzedzającym ukształtowanie KRS w oparciu o przepisy ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy (…) przejście sędziego do instancji wyższej było z reguły postrzegane, jako osiągnięcie przez danego sędziego istotnie wyższego poziomu prawniczego i zawodowego, niż ten jaki potrzebował on na dotychczas zajmowanym stanowisku. Taki model promował generalnie sędziów sprawnych, pracowitych, dążących do stałego podnoszenia swoich kwalifikacji by osiągnąć w przyszłości wyższy poziom zawodowy uzasadniający ubiegnie się o stanowisko sędziego w sądzie wyższej instancji. Zasadniczo właśnie wedle kryteriów tego modelu awansu zawodowego kształtowało się poparcie dla poszczególnych kandydatur wyrażone w głosowaniu Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Apelacji B. na posiedzeniu w dniach 8-9 października 2018 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do zgłoszonego w apelacji zarzutu nieważności postępowania z art.379 pkt 4 k.p.c. z uwagi na wadliwość powołania sędziego orzekającego w tej sprawie w świetle przytoczonego orzecznictwa europejskich Trybunałów, SN i NSA oczywista jest wadliwość konstrukcyjna aktualnej KRS (w jej składzie mającym reprezentować środowisko sędziowskie). Bezpośrednim skutkiem wadliwości wadliwość powołań sędziowskich dokonywanych z udziałem tego Organu. Wydaje się jednak celowym dostrzec - pewną szczególną cezurą czasową w zakresie wpływu udziału tego Organu w proces nominacyjny sędziów. Zdaniem Sądu Apelacyjnego cezurę tę stanowi data wydania przez (...) wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. ( połączone C 585/18, C 624/18, C 625/18), przywoływanego już wyżej, kiedy to po raz pierwszy zakwestionował On - wystarczająco wyraźnie - między innymi niezależność Krajowej Rady Sądownictwa od władzy wykonawczej i ustawodawczej. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, przywołany wyrok (...) może uzasadniać nieco odmienne podejścia do konkursów na stanowiska sędziów sądów powszechnych wyższych instancji przeprowadzonych z udziałem KRS przed tą datą. Zastrzec zatem należy, że rozważania niniejszej sprawy nie nadają się do prostego kalkowania do nominacji na stanowiska w sądach rejonowych: asesorów i sędziów, bo w ich przypadku, pomijając już kwestię generalnie mniej surowszych kryteriów nominacyjnych ( por. wspomniane wyżej wyroki ETPCz) uwzględnić trzeba by było także szereg innych jeszcze zindywidualizowanych okoliczności, w tym o charakterze ekonomicznym czy związanych z utratą formalnych uprawień do ubiegania się o dany urząd. I odwrotnie z kolei start do instancji wyższej przy świadomości konstytucyjnej wadliwości KRS, co po 19 listopada 2019 r. było oczywiste nawet dla osób nie będących prawnikami, świadczy ( nie wykluczając jakiś marginalnych, indywidulanych bardziej skomplikowanych motywacji np. tzw. kandydatów kamikadze), że kandydaci w swej masie nie tylko tę wadliwość akceptowali, ale więcej postanowili z niej z pełną świadomością skorzystać, kosztem sędziów dla których start w tych konkursach był etycznie nie do przyjęcia. W ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok (...) z dna 19 listopada 2019 r. i wyrok SN go wykonujący z dnia 5 grudnia 2019 r. (w sprawie III PO 7/18) stały się oczywistym sygnałem, że tak ukształtowana KRS nie może być postrzegana jako Organ niezależny od władzy wykonawczej i ustawodawczej, a jej udział w procesie nominacyjnym skaża ten proces bezpowrotnie. Biorąc zatem za punkt zwrotny w analizowanej kwestii datę 19 listopada 2019 r. uprawnionym jest zdaniem Sądu Apelacyjnego stanowisko, że jeżeli w konkursach przed tą datą przeprowadzanych (wszczętych) KRS nie zmieniła oceny kandydatury (rankingu) samorządu sędziowskiego w tym sensie, że ocena KRS pokrywała się z przedłożonym jej stanowiskiem organu samorządu sędziowskiego, to istnieją podstawy do przyjęcia, że wada konstrukcyjna tego Organu i jej udział w procesie nominacyjnym nie miał realnego znaczenia (</p>\n<p class=\"lf-p\">sui generis fikcja jakby nie wzięła w nim udziału i nie doszło do kontaminacji procesu nominacyjnego), dla powołania takiego sędziego i późniejszego orzekania przez niego w składzie sądu w rozumieniu art. 6 ust.1 Konwencji. Inaczej mówiąc, wadliwości konstrukcyjne tego Organu nie miały w tych przypadkach znaczenia w procedurze powołania danego sędziego na urząd. Okoliczności te mogą i powinny w przyszłości być wzięte pod uwagę przez oba Trybunały europejskie, przy poszukiwaniu rozwiązania systemowego. Nie dotyczy to oczywiście sytuacji, gdyby powstały uzasadnione wątpliwości, czy w danych okolicznościach dany proces nominacyjny był rzetelny i uczciwy np. koincydencja czasowa pozytywnej uchwały KRS z awansami administracyjnymi przyznawanymi przez władzę wykonawczą np. objęciem określonej funkcji (stanowiska), zwłaszcza w przypadku arbitralnego, bezzasadnego przerwania kadencji poprzednika, czy budzącego wątpliwości otrzymania szybkiej delegacji do wyższego sądu, agendy resortu lub innej instytucji itp.</p>\n<p class=\"lf-p\">Abstrahując od całkowicie odmiennego charakteru konkursów do Sądu Najwyższego, gdzie kryteria muszą być najostrzejsze również z punku widzenia niezależności i niezawisłości kandydata, to w przypadku sądów powszechnych dopiero wyrok (...) z 19 listopada 2019 r. (oraz wykonujący go wyrok SN dnia 5 grudnia 2019 r. w sprawie III PO 7/18) sprawiły, że istotna część sędziów wobec zakwestionowania KRS jako organu niezależnego i bezstronnego przestała przystępować do udziału w tych konkursach, a zdarzały się nawet przypadki wycofywania się z konkursów już będących w toku w tym czasie. Organy samorządu sędziowskiego ( zgromadzenia ogólne sędziów apelacji) odmawiały też dokonywania oceny startujących w konkursach kandydatów, w konsekwencji wobec zmian ustawowych pozbawiono samorząd sędziowski realnego wpływu na proces nominacyjny. Wszystko to sprawia, że w stosunku do konkursów na wyższe stanowiska sędziowskie w sądach powszechnych wszczętych po 19 listopada 2019 r. z punktu widzenia tego czy sędziowie w tych konkursach powołani zapewniają dostęp do sądu w rozumieniu art. 6 ust.1 Konwencji - w świetle orzeczeń obu europejskich Trybunałów - nie da się już generalnie odpowiedzieć pozytywnie. Udział w tych konkursach następował bowiem z oczywistą świadomością wadliwej konstrukcji KRS, potwierdzanej rosnącą liczbą orzeczeń obu Trybunałów europejskich i sądów krajowych oraz ze świadomością startujących w tych konkursach kandydatów, że inni potencjalni kandydaci o równie wysokich lub wyższych kwalifikacjach, z przyczyn o charakterze etycznym do takich konkursów nie przystępują. Nie jest też pozbawiona podstaw teza, że część kandydatów startujących w tych konkursach po 19 listopada 2019 r. startowała w nich także ( czy wyłącznie) z tego powodu, że potencjalni konkurenci o wyższych kwalifikacjach w tych konkursach udziału nie zgłosili.</p>\n<p class=\"lf-p\">Biorąc zatem pod uwagę powyższe rozważania, a przede wszystkim fakt, że to w istocie Krajowa Rada Sądownictwa, której niezależność i bezstronność została całkowicie zanegowana w orzeczeniach (...) i ETPCz zadecydowała o awansie sędziego T.K. – przyjąć należy tę okoliczność za decydującą do przyjęcia nieważności postępowania przed Sądem pierwszej instancji w niniejszej sprawie. Decydujące zatem znaczenie dla uwzględnienia zarzutu nieważności ma zatem fakt ( pierwszy krok testu wskazanego w wyroku ETPCz z 1.12.2020 r. w sprawie G. Á. przeciwko Islandii skarga nr (...)), potwierdzony orzeczeniami (...), ETPCz, SN, NSA wadliwego ukształtowania Rady, mającej stać zgodnie z rolą przypisaną Jej w art. 186 ust. 1 Konstytucji na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziowskiej. Być może istnieją przykłady wywiązywania się przez KRS w składzie ukształtowanym ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie (..) z tego obowiązku, jednakże do chwili zamknięcia rozprawy w niniejszej sprawie w ramach faktów, które mogłyby być powszechnie lub z urzędu znane sądowi (art. 228 § 1 i 2 k.p.c.) nie udało się takowych jednoznacznie zidentyfikować, ani też strony takowych nie wskazały. W wyroku Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2019 r. trafnie wskazano natomiast szereg działań Rady bezsprzecznie podważających wypełnianie przez Radę jej konstytucyjnej roli ( por. pkt 44-58 wyrok SN z 5 grudnia 2019 r. III PO 7/18).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnej negatywnej oceny Rady dokonała (...) ( (...) of C. for the J. ), która po uprzednim zawieszeniu usunęła w dniu 28 października 2021 r. KRS z tej organizacji, co uzasadniono niespełnianiem podstawnego warunku przynależności do tej organizacji, jakim jest niezależność organizacji krajowej od władzy wykonawczej i ustawodawczej i gwarantowanie wsparcia dla niezależności sądownictwa. Za więcej niż nietrafne (kuriozalne) należy też uznać stanowisko KRS wyrażone w przedmiocie niewiążącej mocy wyroku wspominanego już wyżej Wałęsa przeciwko Polsce z dnia 23.11.2023 r. , w ramach punktu wprowadzonego do porządku obrad KRS tego dnia około 19.30. i przegłosowanego o 19.59., mimo wniosków członków Rady ( prawidłowo wybranych) o przesunięcie dyskusji i głosowania na następne posiedzenie lub przynajmniej na dzień następny. Dość powiedzieć, że stanowisko to zajęto parę godzin po ukazaniu się tego wyroku, liczącego 110 stron, sporządzonego w języku angielskim. Wyrażone stanowisko trudno jest nawet uznać za merytoryczne w tych okolicznościach, a raczej z rodzaj medialnej odpowiedzi, wspierającej wypowiedź z tego dnia Ministra Sprawiedliwości na przedmiotowy wyrok (por. https://krs.pl/pl/dzialalnosc/posiedzenia/170-transmisja (...)-transmisja-z-posiedzenia-krajowej-rady-sadownictwa-w-dniu-23-listopada-2023.html). Trudno też pozytywnie ocenić stanowiska KRS wrażone w dniu 17.12.2021 r., w którym uznała, że udział sędziego z wykorzystaniem swojego statusu w akcjach charytatywnych jest niedopuszczalny (por. https://www.rp.pl/sady-i-trybunaly/art19212231-krs-straszeni-sedziowie-i-zakaz-uczestniczenia-w-akcjach-charytatywnych).Czynienie dobra jest po prostu dobre i nie wymaga ani stanowiska ani uchwały KRS, większość ludzi ( nie tylko sędziów), nie ma problemu z oceną tego co dobre, a co naganne i niedopuszczalne.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powyższych ustaleń i rozważań w przypadku sędziego T.K. o jego nominacji w istocie przesądziła KRS podejmując uchwałę o przedstawieniu między innymi jego kandydatury na jedno z 5 wolnych miejsc objętych konkursem, dokonując przy tym radyklanie odmiennej oceny tej kandydatury od Zgromadzenia Sędziów Apelacji B.. Samorząd sędziowski w postaci Zgromadzenia Sędziów Apelacji po zapoznaniu się ze wszystkim kandydaturami i opiniami sędziów dokonujących oceny poszczególnych kandydatów zdecydowanie poparł przede wszystkim osoby od lat będące sędziami sądów rejonowych z dużym doświadczeniem i dorobkiem orzeczniczym, które osiągnęły bardzo dobre lub dobre wyniki w zakresie orzecznictwa i sprawności postępowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dostrzec trzeba, że stanowisko samorządu sędziowskiego w okresie poprzedzającym powołanie KRS w obecnym kształcie z reguły było szanowane przez KRS, zwłaszcza, gdy samorząd zaopiniował kandydatury z wyraźną różnicą głosów między poszczególnymi kandydatami. Nie można też pominąć, w tym zakresie ze związki sędziego T.K. z władzą wykonawcza okazały się na tyle mocne, biorąc pod uwagę finasowanie przez niego kampanii wyborczej partii politycznej, członkostwo w tej partii bezpośrednio poprzedzające objęcie urzędu sędziego, uzyskanie nominacji sędziowskiej mimo udziału w konkursie szerokiego grona doświadczonych kandydatów (sędziów) z wieloletnim doświadczeniem sędziowskim i obiektywnie wyższych kwalifikacjach w związku z tym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Samo objęcie przez niego - w tych okolicznościach - funkcji Wiceprezesa Sądu Okręgowego, a także Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Białymstoku świadczy o tym, że nie dostrzega lub nie chce On dostrzegać problemu zagrożenia dla niezawisłości sędziowskiej rozumianej tak jak przyjmuje się w wyrokach (...) czy ETPCz.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie kwestionując formalnej skuteczności powołania przez Prezydenta RP T.K. na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie, przyjmuje jednak w ślad za orzeczeniami (...), ETPCz, SN i NSA, że wobec udziału w procedurze nominacyjnej Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r. poz. 3) i decydującego wpływu tego Organu na przedstawienie kandydatury T.K. Prezydentowi RP - jego udział w składzie sądzącym w niniejszej sprawie nie zagwarantował stronie, podnoszącej taki zarzut wystarczającego standardu dostępu do sądu, czego miała ona prawo oczekiwać po 30 latach obowiązywania art. 6 ust. 1 Konwencji i ponad 19 latach obwiązywania przepisów prawa unijnego, w tym od 1.12.2009 r. Traktatu Lizbońskiego obowiązującego wraz z Kartą Praw Podstawowych. Trzeba też dostrzec, iż w orzecznictwie i doktrynie szeroko i w uprawniony sposób prezentowany jest pogląd, że powołanie na stanowisku sędziego z udziałem wadliwej KRS jest od początku nieważne. W swej istocie ta koncepcja oparta jest na tym, że ponieważ KRS jest organem wadliwie ukształtowanym to nie jest organem, o którym mowa w art. 186 i 187 Konstytucji, a tym samym nie jest organem uprawnionym do przedkładania Prezydentowi RP wniosków o powołanie sędziów, w trybie art. 179 Konstytucji, co ostatecznie tworzy sytuacje, że Prezydent dokonuje tych powołań bez koniecznych wniosków, jedynego organu, uprawnionego do wystąpienie o powołanie na urząd sędziego, niezależnie czy chodzi o sędziego sądu powszechnego czy Sądu Najwyższego ( por. w tym zakresie:. Opinia prawna z 21 lutego 2019 r. M. W., i S. P. https://www.iustitia.pl/ images/pliki/Opinia_prawna_o_powolaniu_sedziow _SN_ 2019 .pdf; J. G.: I. impurus. Wyłączenie z mocy samej ustawy sędziego objętego zarzutem wadliwego powołania lub przejścia na wyższe stanowisko sędziowskie, Przegląd Sądowy PS 2022/5/7-26). Konsekwencją tej koncepcji jest jednakowe traktowanie wszystkich powołań sędziowskich z udziałem wadliwe ukształtowanej KRS, bez potrzeby jakiejkolwiek analizy tych powołań.</p>\n<p class=\"lf-p\">Utrzymywanie się dłuższego okresu orzekania przez sędziów wadliwe powołanych nie może nie być brane pod uwagę, wobec negatywnych skutków jakie mogą powstać dla stron postępowania. Podkreślał to również ETPCz w sprawie już wyżej przywołanej, G. Á. (w § 314,) wskazując, że choć zgodnie ze zobowiązaniami płynącymi z art. 46 Konwencji, to na pozwanym państwie spoczywa wyciągnięcie odpowiednich wniosków z niniejszego wyroku oraz podjęcie odpowiednich środków generalnych dla rozwiązania problemów, które legły u podstaw stwierdzeń Trybunału, oraz dla zapobieżenia podobnym naruszeniom w przyszłości. Niemniej jednak Trybunał podkreślił równocześnie, iż stwierdzenie naruszenia nie powinno być odczytane jako nakładające na pozwane Państwo wynikający z Konwencji obowiązek wznawiania wszystkich podobnych spraw, w których w świetle prawa doszło już do powagi rzeczy osądzonej (res iudicata). Nie ulega jednak wątpliwości, że w sprawach w toku takiej jak niniejsza, nieuwzględnienie zgłoszonego zarzutu nieważności - skutkowałoby w przyszłości oczywistą zasadnością indywidualnej skargi do ETPCz ( art. 34-35 Konwencji) i naraziłoby Polskę na konieczność zapłaty ustalonego przez ETPCz zadośćuczynienia. Pomijając już kwestię imponderabilne związane z prestiżem Państwa, którego sądy świadomie wydają wyroki sprzeczne z podstawowym przepisem Konwencji gwarantującym dostęp do Sądu, której art. 45 polskiej Konstytucji jest w istocie powtórzeniem. Sąd Apelacyjny nie może przejść nad tym do porządku, bo prowadziłoby to oczywistego i świadomego naruszenia co najmniej art. 6 ust 1 i 13 Konwencji, art. 19 ust.1 (...) i art. 47 KPP, co oprócz uzasadnionych zarzutów naruszenia tych norm przez Sąd Apelacyjny prowadziłoby do trafności zarzutu sprzeniewierzenia się rocie ślubowania ujętej w art. 66 ust. 1. ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny dostrzega także, że skutki niezastosowania się do trafnych, przemyślanych i wyczerpująco uzasadnionych orzeczeń (...) i ETPCz, wskazujących przede wszystkim na wadliwość ukształtowania KRS i w konsekwencji na systemową wadliwość powoływania sędziów, czego skutkiem jest istotne, realne ograniczenie obywatelom prawo do niezależnego, niezawisłego sądu ustanowionego ustawą - są i mogą być w przyszłości z pewnością dotkliwe, jeśli nie zostaną podjęte działania zmierzające do przywrócenia stanu zgodnego z Konwencją Traktatami. Temu też zresztą służy procedura wyroku pilotażowego cytowanego wyżej z dnia 23 listopada 2023 r. Wałęsa przeciwko Polsce ( skarga (...) ) stwierdzającego systemowe naruszenie Konwencji i wzywające Państwo w pewnym dialogu ETPCz do usunięcia stwierdzonej wady systemowej ( por. pkt 7 sentencji tego wyroku). Niepowodzenie w tym zakresie przełoży się szybko się zadośćuczynienia dla stron, które skorzystały już i skorzystają w międzyczasie z prawa do indywidualnej skargi do na podstawie art. 34 Konwencji, opartej na zarzucie braku dostępu do sądu - prawa do rzetelnego procesu przed niezawisłym, niezależnym, bezstronnym sądem (art. 6 Konwencji) lub braku dostępu do środka odwoławczego (art. 13 Konwencji), jeżeli sądy odmawiać będą oceny standardu dostępu do sądu również z punktu widzenia prawidłowości procesu nominacyjnego. Skutki fiskalne wynikające z naruszenie w tym zakresie Traktatów Państwo Polskie ponosiła już od 27.10.2021 r. ( kara 1.000.000 Euro nałożona 27.10.2021 r. później obniżoną do 500 000 Euro dziennie). Przede wszystkim skutki naruszeń ponoszą obywatele, którzy korzystali i korzystają z prawa do sądu, a wskutek wadliwych nominacji sędziowskich nie mogą być pewni czy ich wyroki są ostateczne i ważne, czy też muszą się liczyć z podnoszeniem w przyszłości ich wadliwości, jeśli nie dokona się naprawy systemowej w zgodzie z Konstytucją, Konwencją i Traktami. W sytuacji oczywistego już dla wielu obywateli korzystania z podstawowych swobód unijnych w zakresie wyboru miejsca zamieszkania, przepływu kapitału, pracy i usług - dostęp do sądu w rozumieniu art. 6 Konwencji, 19 ust. 1 (...) oraz 47 KPP będzie realnie zagrożony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezapewnienie go zaś w standardzie określonym przez oba europejskie Trybunały spowoduje np. to, że osoby które uzyskają w kraju wyroki wydane przez sąd obsadzony wadliwe, a których egzekucja powinna mieć miejsce za granicą nie doprowadzą do ich wykonania. Trudno w dłuższej perspektywie oczekiwać, że państwa członkowie UE, a nawet szerzej państwa strony Konwencji, dopuszczą do wykonania na swoim obszarze wyroków wydanych przez sąd z udziałem sędziego wadliwe powołanego, nie gwarantującego stronom prawa do niezależnego, niezawisłego i bezstronnego sądu. Niezwykle realne zatem jest, że np. polskie wyroki o zapłatę uzyskane przez przedsiębiorców, orzeczenia rozstrzygające o opiece nad dzieckiem albo o alimentach na rzecz dziecka czy małżonka, które podlegałyby wykonaniu na terenie UE albo w państwach stronach Konwencji – spotkają się z odmową ich wykonania.</p>\n<p class=\"lf-p\">W sprawach karnych już pojawiają się od kilku lat problemy z wykonaniem polskiego (...) i kwestia ta stała się przedmiotem pytań prejudycjalnych sądu irlandzkiego w prawie C. ( wyrok (...) z 25 lipca 2018 C-216/18), w której ścigany (...) bronił się przed przekazaniem do Polski podnosząc, iż zmiany w ustawodawstwie reformującym system sądowy RP pozbawiają go prawa do rzetelnego procesu sądowego, które gwarantuje mu art. 6 Konwencji. W wyroku tym (...) z jednej strony wykluczył możliwość odmowy wykonania (...) z uwagi na systemowe, ogólne nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej, ale jednocześnie bardzo ograniczył automatyzm tej instytucji opartej w dotychczasowej praktyce przede wszystkim na wzajemnym zaufaniu między państwami. Trybunał nałożył bowiem wyraźnie na organ sądowy (w sprawie sąd irlandzki), mający zadecydować o przekazaniu osoby wskazanej w europejskim nakazie aresztowania wydanym w celu przeprowadzenia postępowania karnego, obowiązek weryfikacji ryzyka naruszenia prawa podstawowego do rzetelnego procesu sądowego, gwarantowanego przez art. 47 akapit drugi KPP, ze względu na systemowe lub ogólne nieprawidłowości w zakresie niezawisłości władzy sądowniczej wydającego nakaz państwa członkowskiego. Sąd powinien zweryfikować w sposób konkretny i dokładny, czy – w świetle sytuacji osobistej tej osoby, jak również charakteru przestępstwa, za które jest ścigana, oraz kontekstu faktycznego, stanowiącego podstawę europejskiego nakazu aresztowania, oraz przy uwzględnieniu informacji udzielonych przez wydające nakaz państwo członkowskie na podstawie art. 15 ust. 2 decyzji ramowej (...) ze zmianami – istnieją poważne i sprawdzone podstawy, aby uznać, że owa osoba będzie narażona na takie ryzyko w wypadku przekazania do tego ostatniego państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pogląd ten powtórzył w istocie w wyroku z 17 grudnia 2020 r. w połączonych sprawach połączonych C‑354/20 (...) i C‑412/20 (...). W kolejnym jednak wyroku z dnia 22 lutego 2022 r. w sprawach połączonych C-562/21 (...) i C-563/21 (...) uściślił kryteria dopuszczalności wydania w trybie (...) i przyjął, że wykonujący nakaz organ sądowy mający orzec o przekazaniu osoby wskazanej w europejskim nakazie aresztowania badając systemowe lub ogólne nieprawidłowości dotyczące niezawisłości władzy sądowniczej wydającej nakaz państwa członkowskiego, bada w szczególności procedury powołania członków tej władzy sądowniczej. W szczególnych okolicznościach sprawy odmowa w celu wykonania kary lub środka zabezpieczającego nastąpi wtedy, gdy istnieją poważne i sprawdzone podstawy do przyjęcia – biorąc pod uwagę w szczególności przedstawione przez wspomnianą osobę dowody dotyczące członków składu orzekającego, którzy rozpatrywali jej sprawę karną, lub każdą inną okoliczność istotną dla oceny niezawisłości i bezstronności tego składu orzekającego – że naruszono prawo podstawowe tej osoby do rzetelnego procesu przed niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym uprzednio na mocy ustawy, określone w art. 47 akapit drugi Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W przypadku zaś wydania w celu przeprowadzenia postępowania karnego, odmowa nastąpi w szczególności wtedy, gdy przedstawione przez tę osobę okoliczności dotyczące jej sytuacji osobistej, charakteru przestępstwa, w odniesieniu do którego toczy się wobec niej postępowanie karne, kontekst faktyczny, w który wpisuje się ten europejski nakaz aresztowania, lub wszelkie inne okoliczności istotne dla oceny niezawisłości i bezstronności składu orzekającego, który prawdopodobnie wyda rozstrzygnięcie w postępowaniu dotyczącym tej osoby – dają podstawę do przyjęcia, że przekazanie naraziłoby taką osobę na rzeczywiste ryzyko naruszenia tego prawa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe kryteria lub podobne zapewne dotyczyć będą też instytucji ekstradycji do Polski, z krajów stron Konwencji, w których (...) nie ma zastosowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rekapitulując - Sąd Apelacyjny przyjmuje w ślad za wyrokami (...) i ETPCz, SN, NSA i swoim wcześniejszym wyrokiem z dnia 28 lutego 2022 r. III AUa 1032/21 (LEX nr 3324761), że wobec decydującego udziału w procedurze nominacyjnej sędziego T.K. Krajowej Rady Sądownictwa w składzie ukształtowanym na zasadach określonych w ustawie z dnia 8 grudnia 2017 r. (…) - jego udział w składzie orzekającym w pierwszej instancji w niniejszej sprawie - nie zagwarantował powódce wystarczającego standardu dostępu do sądu, w rozumieniu art. 6 ust. 1, Konwencji, 19 ust. 1 (...) oraz art. 47 KPP.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście tej sprawy, będącej negatywnym efektem dokonywania przebudowy wymiaru sprawiedliwości z naruszeniem fundamentalnych norm prawa krajowego, unijnego i Konwencji trzeba wyraźnie stanowczo podkreślić, że rolą sądów nie jest maskowanie czy petryfikacja błędów czy zaniedbań władzy wykonawczej czy ustawodawczej, a wręcz przeciwnie rolą tą jest właśnie ochrona praw i wolności obywateli przed skutkami takich błędów, w ramach wypełniania obowiązku sprawowania wymiaru sprawiedliwości ( art. 175 ust.1 Konstytucji RP ) w demokratycznym państwie prawnym ( art. 2 Konstytucji RP ). To właśnie dlatego władzę sądowniczą oddzielono od władzy wykonawczej i ustawodawczej (art. 10 ust. 1 Konstytucji RP), by istniała równowaga wszystkich trzech władz i możliwość wzajemnej kontroli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Apelacyjny w niniejszej sprawie i odkodowanie aktualnego stanu prawnego w zakresie podniesionego zarzutu nieważności postępowania przed sądem pierwszej instancji potwierdziły trafność tego zarzutu, co musiało skutkować uchyleniem zaskarżonej części wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. w zw. z art. 379 pkt 4 k.p.c., art. 108 § 2 k.p.c. w zw. z art. 6 ust. 1 i art. 13 Konwencji, art. 19 ust. 1 (...) i art. 47 KPP – celem rozpoznania jej w składzie prawidłowo powołanym. Poza sporem winno być jednocześnie, iż brak zaskarżenia punktu pierwszego wyroku przez pozwanego spowodował uprawomocnienie się tej części wyroku, co czyniło niedopuszczalnym ingerencję sądu odwoławczego w tę część wyroku w świetle art. 378 §1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Marek Szymanowski</p></div>", "next": 0}