{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Kwestia określenia wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie została delegowana do uprawnień władzy wykonawczej – Rady Ministrów. Wydane na podstawie art. 359 § 3 k.p.c. rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych w § 1 stanowiło , że wysokość odsetek ustawowych od sumy pieniężnej wyrażonej w :1) pieniądzu polskim ustala się na 13% w stosunku rocznym, 2) walucie obcej ustala się na 8% w stosunku rocznym (Dz. U. z 1989 r. Nr 16 poz.84). Z dniem 25 września 2003 r. weszło jednak w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 września 2003 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych (Dz.U. z 2003 r. Nr 166 poz.1613), które to rozporządzenie w §1 przewidziało jednolitą wysokość odsetek ustawowych dla wszelkich należności pieniężnych (niezależnie czy została wyrażona w pieniądzu polskim, czy w walucie obcej). Z tym dniem utraciło moc rozporządzenie Rady Ministrów z 10 marca 1989 r. Od czasu uchylenia regulacji dotyczącej odsetek ustawowych od należności wyrażonych w walucie obcej, od takich wierzytelności głównych wierzycielowi przysługują odsetki ustawowe tak, jak od wierzytelności wyrażonej w złotych (por. wyrok SA w Warszawie z 1.12.2014 r. VI ACa 3/14). Fakt wyrażenia świadczenia w walucie obcej nie zmienia tego, iż jest to świadczenie pieniężne, a skoro ze spełnieniem takiego świadczenia dłużnik się spóźnia, to zastosowanie mają dyspozycje art. 481 § 1 i 2 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście argumentacji pozwanego, kwestionującego samą możność odnoszenia krajowych regulacji dotyczących ustawowych odsetek za opóźnienie do świadczeń wyrażonych w walucie obcej należy przywołać Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/7/UE z 16 lutego 2011 r. w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach w transakcjach handlowych. A z dyrektywy tej wynika, że „odsetki za opóźnienia w płatnościach\" oznaczają ustawowe odsetki za opóźnienia w płatnościach lub odsetki w wysokości uzgodnionej między przedsiębiorstwami. „Ustawowe odsetki za opóźnienia w płatnościach\" zdefiniowane zostały jako „odsetki proste za opóźnienia w płatnościach w wysokości równej sumie stopy referencyjnej i co najmniej ośmiu punktów procentowych\". „Stopa referencyjna\" dla krajów strefy euro „oznacza stopę procentową stosowaną przez Europejski Bank Centralny do jego ostatnich głównych operacji refinansowania\", a dla państw spoza strefy euro „równoważną stopę procentową ustalaną przez ich krajowy bank centralny\". Rzeczpospolita Polska, jako jedyny kraj z państw przystępujących do Unii Europejskiej w 2004 r. pozostaje jeszcze poza strefą euro, zatem nie ma podstaw do zakwestionowania poprawności rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w tym przedmiocie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych względów apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W toku postępowania apelacyjnego pozwany podniósł zarzut prawa zatrzymania świadczeń spełnionych przez powodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny uznaje, że taki zarzut procesowy może być zgłoszony na każdym etapie postępowania (wyrok SN z 26.06.2003 r. V CKN 417/01).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w przypadku umowy nieważnej ex tunc, każdej ze stron mających dokonać zwrotu świadczeń wzajemnych przysługuje prawo zatrzymania, dopóki druga strona nie zaoferuje zwrotu otrzymanego świadczenia lub nie zabezpieczy roszczenia o zwrot.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd aquem rozpoznający niniejszą sprawę ma świadomość istnienia linii orzeczniczej, że zarzut zatrzymania może być zgłoszony w tzw. „sprawach frankowych”, w których kredytobiorcy zgłaszają żądania zapłaty z przesłankowym powołaniem się na nieważność zawartej umowy z bankiem (tak też SN w wyroku z 11.12.2019 r. V CSK 382/18, uchwale z 16.02.2021 r. III CZP 11/20; por. uchwała SN z 20.11.2015 r. III CZP 83/15 BSN 2015/11, s. 12), jak również dopuszczającej realizację prawa zatrzymania poprzez złożenie stosownego zarzutu procesowego i możność zgłoszenia tegoż zarzutu „z ostrożności procesowej” na wypadek niekorzystnego wyroku dla zgłaszającej strony (por. wyrok SN z 22.11.1969 r. I CR 538/60; uchwała SN z 25.07.2019 r. III CZP 18/19; przeciwnie – jak się wydaje – wyrok SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22).</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy w tym miejscu wskazać dodatkowo, że w przeciwieństwie do zarzutu potrącenia, zarzut zatrzymania dla swej skuteczności nie wymaga, by roszczenie przysługujące dłużnikowi i stanowiące podstawę zarzutu było wymagalne. Wprost wynika to z odmiennego brzmienia artykułów 496 i 498 k.c., co w świetle domniemania „racjonalnego prawodawcy” nie może być pomijane, ale także odmiennych celów związanych z realizacją wskazanych zarzutów (zarzut zatrzymania – zabezpieczenie roszczenia dłużnika; zarzut potrącenia – realizacja roszczenia dłużnika).</p>\n<p class=\"lf-p\">In casu zarzut pozwanego jest bezprzedmiotowy, gdyż przedmiotem postępowania nie była kwestia zwrotu świadczenia nienależnego świadczonego przez powodów, takiego żądania nie zgłosili oni w ogóle.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym nie mniej, w realiach sprawy zarzut nie mógłby odnieść zakładanego przez stronę pozwaną skutku nawet wówczas, gdy odnosiłby się do żądania zasądzenia świadczenia na rzecz kredytobiorców.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po pierwsze, art. 496 k.c. dla skuteczności zarzutu zatrzymania wymaga, by umowa stron była „wzajemna”. W tym miejscu należy, zatem wskazać, że zagadnienie, czy umowa kredytu – jako umowa dwustronnie zobowiązująca i odpłatna – jest umową wzajemną, jest nadal sporne i dotychczas nierozstrzygnięte w doktrynie i judykaturze. Obok przywołanego powyżej stanowiska, równie licznie reprezentowany jest kierunek wprost wykluczający takie stanowisko (por. wyroki SA w Warszawie z: 4.12.2019 r. I ACa 442/18; 23.02.2022 r. I ACa 31/21; 12.05.2022 r. V ACa 624/21; 9.05.2022 r. VI ACa 28/21; 28.04.2022 r. VI ACa 931/21; wyrok SA w Lublinie z 24.10.2022 r. I ACa 6/22). Sąd Apelacyjny rozpoznający sprawę zważył przy tym, że argumentacja przeciwników stanowiska wyrażonego w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 16.02.2021 r. (III CZP 11/20) jest na tyle istotna, że kwestia wzajemności umowy kredytowej oczekuje już na definitywne rozstrzygnięcie zarówno przed krajowym Sądem Najwyższym (sprawa III CZP 85/21), jak też przed TSUE (wskutek pytania prejudycjalnego sądu polskiego) zwłaszcza, że przyjęta w przywołanej uchwale Sądu Najwyższego możność rozszerzającej wykładni art. 496 k.c., z odwołaniem do rozumowania a minori ad maius spotkała się z krytyką doktryny prawa. Konkludując, Sąd Apelacyjny w niniejszym składzie, uwzględniając dotychczasowe zgodne stanowisko doktryny i judykatury, że ekwiwalentność świadczeń charakterystyczna dla umów wzajemnych oznacza, że strony spełniają różne świadczenia, ale o ekwiwalentnej wartości uznaje, że brak jest dostatecznych podstaw do przyjęcia, że umowa stron była umową wzajemną. Czynności wzajemnej towarzyszy, bowiem zamiar wymiany różnych dóbr, co a contrario oznacza, że przedmiotem wzajemnych świadczeń umowy wzajemnej nie są nigdy świadczenia identyczne, a różnorodność obu świadczeń jest istotą takiej umowy. Gdyby ustawodawca dopuszczał jednorodzajowość świadczeń kontrahentów, to traciłoby sens użycie przez niego w treści przepisu terminu „ekwiwalentność świadczeń”, skoro nie byłyby one ekwiwalentne, ale wprost identyczne. W niniejszej sprawie, w oparciu o postanowienia umowy kredytu oraz zgodnie z art. 69 ust. 1 pr.bank. pozwany bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych (na oznaczony cel), zaś kredytobiorca zobowiązał się do wykorzystania jej zgodnie z umówionymi warunkami, zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami, spłaty i zapłaty prowizji. Oznacza to zatem, że kredytobiorca miał zwrócić to samo świadczenie, a nie spełniać inne, równoważne, co oznacza, że niemożliwe jest</p>\n<p class=\"lf-p\">in casu zastosowanie przepisów art. 496 i 497 k.c. nawet per analogiam (tak też SA w Warszawie w wyroku z 23.02.2022 r. I ACa 31/21). Sąd aquem zważył przy tym, że sama odpłatność umowy nie jest wystarczająca dla przyjęcia jej wzajemnego charakteru, gdyż w ujęciu historycznym zgodnie przyjmowano, że umowy wzajemne maja doprowadzić do wymiany dóbr, czyli są aktami obrotowymi (por. szeroką prezentację dorobku doktryny w: R.Blicharski „Konstrukcja prawna zobowiązań wzajemnych”, Transformacje Prawa Prywatnego 2020/2, s. 31-36; wyrok SA w Warszawie z 20.10.2021 r. I ACa 155/21). W umowie kredytowej bank świadczy umówioną kwotę środków pieniężnych (przenosi na kredytobiorcę własność rzeczy określonych co do rodzaju), zaś kredytobiorca zobowiązuje się wykorzystać ją na cel umówiony i spłacić swoje świadczenie pieniężne (zwrócić kapitał z wynagrodzeniem szeroko rozumianym) w określonym terminie. W doktrynie wskazuje się, zatem, że w przypadku umów wzajemnych nie chodzi o wymianę dóbr w sensie ekonomicznym (wymianę korzyści charakterystyczną dla wszystkich umów odpłatnych) lecz o wymianę w ujęciu jurydycznym ( ibidem, tak też [red.] S.Grzybowski „System prawa cywilnego”, tom III, cz. 2, 1976 r., s. 708 oraz A.Szpunar „O umowie pożyczki”, PiP 1964/7, s. 33). W umowie kredytu przedmiotem świadczenia banku jest kwota kapitału, a przedmiotem świadczenia kredytobiorcy kwota kapitału powiększona o umówioną nadwyżkę. Kapitał świadczony przez bank nie jest, zatem wymieniany na inne świadczenie i nie zachodzi pomiędzy stronami umowy relacja wymiany dóbr (tak też SA w warszawie z 21.02.2022 r. I ACa 103/21). Gdyby jednak nawet ostatecznie judykatura opowiedziała się za wzajemnością umowy kredytowej, to zarzut zatrzymania zgłaszany przez bank i tak nie mógłby zostać uwzględniony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Gdyby jednak nawet ostatecznie judykatura opowiedziała się za wzajemnością umowy kredytowej, to zarzut zatrzymania zgłaszany przez bank i tak nie mógłby zostać uwzględniony, co wprost wywodzi się w najnowszym orzecznictwie (por. uzasadnienie przywołanego wyroku SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie, bowiem w judykaturze i doktrynie nie budzi wątpliwości, że celem instytucji zatrzymania z art. 496 k.c. jest zabezpieczenie zwrotu spełnionego świadczenia, a nie samo spełnienie świadczenia na rzecz zgłaszającego stosowny zarzut (jak przy zarzucie potrącenia), prawo zatrzymania pełni wyłącznie funkcję zabezpieczającą. W konsekwencji, nie przysługuje prawo zatrzymania (wygasa, lub nigdy nie powstaje), gdy świadczenie strony składającej oświadczenie jest chronione w inny sposób, a w niniejszej sprawie roszczenia majątkowe banku względem kredytobiorców są chronione przez hipotekę nadal wpisaną w księdze wieczystej. Jak wskazuje się w judykaturze uznającej umowę kredytową za umowę wzajemną (por. wyrok SN z 17.03.2022 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">II CSKP 474/22), uwzględnienie zarzutu zatrzymania zgłoszonego w toku procesu oznacza konieczność zawarcia w wyroku stosownego zastrzeżenia, którego brzmienie jest oczywiste przy niejednorodzajowych świadczeniach stron. W sytuacji natomiast, gdy obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, w Kodeksie cywilnym ustawodawca przewidział dalej idącą instytucję prawną (czyli wyłączającą instytucję „słabszą”), w postaci potrącenia wzajemnych wierzytelności i ich umorzenia do wysokości wierzytelności niższej. Określona taktyka procesowa banków unikających składania oświadczeń o potrąceniu wierzytelności kondykcyjnych nie może być, zatem aprobowana poprzez uwzględnianie zarzutu zatrzymania, pełniącego inną funkcję w polskim statucie cywilnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po trzecie, bank mógłby hipotetycznie skutecznie podnieść zarzut zatrzymania tylko wtedy, gdy kredytobiorca nie zwrócił mu kapitału w całości i też tylko w zakresie kwoty niespłaconej. Tylko bowiem w takim zakresie można by rozważać istnienie świadczenia na rzecz kredytodawcy, podlegającego spełnieniu w oparciu o zasadę dwóch kondykcji. Innymi słowy, aby bank mógł skutecznie powołać się na prawo zatrzymania w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu musi istnieć po jego stronie wierzytelność w stosunku do kredytobiorcy z tytułu zwrotu kwoty udzielonej mu na podstawie tej umowy (por. uzasadnienie przywołanego wyroku SN z 17.03.2022 r. II CSKP 474/22). Jeśli zaś, jak w niniejszej sprawie, nie wykazano na dzień zamknięcia rozprawy (art. 316 § 1 k.p.c.) że suma zapłaconych rat (świadczeń nienależnych strony powodowej) nie przewyższa kwoty kapitału kredytu (świadczenia nienależnego pozwanej), to nielogiczny jest argument pozwanego, że nie uzyskał on dotychczas należnego mu świadczenia (zwrot kapitału miał już miejsce wcześniej, w określonej kwocie), zatem zastrzeganie w wyroku (do czego prowadzi zarzut zatrzymania) prawa powstrzymania się banku ze spełnieniem swojego świadczenia w całości „do czasu zaofiarowania zwrotu świadczenia wzajemnego” (które już bezspornie nastąpiło wcześniej co najmniej w przeważającej części) jest całkowicie bezprzedmiotowe, nie istnieje wierzytelność po stronie banku podlegająca zabezpieczeniu we wnioskowany sposób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po czwarte, przyjęcie dopuszczalności zarzutu zatrzymania w umowach kredytowych z konsumentami stałoby w sprzeczności z ochroną praw kredytobiorcy, jako konsumenta, gwarantowaną przez przepisy unijne. Zgodnie z wyrokami TSUE w sprawach C-154/15 i C-407/18 przepisy krajowe muszą być wykładane w taki sposób, by zapewnić skuteczność prawa europejskiego wynikającego z Dyrektywy Nr 93/13. Tymczasem, konsekwencją stosowania zarzutu zatrzymania w tzw. sprawach frankowych jest - co oczywiste – istotne skomplikowanie rozliczeń między stronami nieważnej umowy w powszechnie występującym stanie faktycznym, w którym banki nie chcą świadomie składać oświadczeń o potrąceniu roszczeń opartych na teorii dwóch kondykcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konsument, zarówno ten, który nie dokonał „nadpłaty” ponad otrzymaną kwotę kapitału, jak też ten, który stosowną kwotę dawno bankowi zwrócił, nie będzie mógł otrzymać od banku zasądzonych na jego rzecz środków pieniężnych w jakiejkolwiek części, dopóki nie zaoferuje jednoczesnego (kolejnego!) zwrotu kwoty (znacznej w aspekcie ekonomicznym!) otrzymanego kapitału (która i tak, po skutecznym jej zaoferowaniu bankowi, następnie musiałaby być zwrócona kredytobiorcy z uwagi na fakt, że już uprzednio kwotę kapitału zwrócił on bankowi). Tym samym, pomimo obowiązywania w polskim porządku prawnym teorii dwóch kondykcji, skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania dla kredytobiorcy będą niemal identyczne, jak przy zastosowaniu teorii salda, a należy przypomnieć, że teorię salda przy świadczeniach nienależnych wyklucza kategorycznie również ta część judykatury, która opowiada się za zastosowaniem w omawianych przypadkach prawa zatrzymania.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji, nakazana przywołanym orzecznictwem TSUE wykładnia art. 496 k.c. również kategorycznie wyklucza możność zastosowania przez bank prawa zatrzymania w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód zaskarżył w całości postanowienie o kosztach procesu zawarte w wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">W części zasądzającej zwrot na jego rzecz: opłaty od pozwu, opłaty skarbowej od dokumentu pełnomocnictwa, części wynagrodzenia pełnomocnika należało uznać, że zażalenie jest niedopuszczalne z uwagi na brak gravamen po stronie żalącego (brak interesu prawnego w zaskarżeniu postanowienia, w tym zakresie) i środek zaskarżenia w tej części podlegał odrzuceniu na podstawie art. 373 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pozostałej części zażalenie nie zasługiwało na uwzględnienie i na podstawie art.385 k.p.c. w zw. z art. 397 § 3 k.p.c. podlegało oddaleniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany słusznie wskazuje na utrwaloną w judykaturze zasadę niedopuszczalności następczego (kolejnego) sprawdzania wartości przedmiotu sporu (po uczynieniu tego przez Sąd I instancji w trybie art. 25 i 26 k.p.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W judykaturze i doktrynie przyjmuje się zasadnie, że pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 11.05.2006 r. II PK 344/05 dotyczący zbiegu art. 19 k.p.c. w zw. z art. 23 1 k.p.c. (ustalenie istnienia stosunku pracy i zapłaty wynagrodzenia z tego stosunku) jest nieadekwatny w okolicznościach spraw obejmujących roszczenia konsumenta względem przedsiębiorcy zwłaszcza, że art. 21 k.p.c. w tego rodzaju sprawach nie przewiduje żadnych wyjątków, w szczególności w odniesieniu do powództwa o ustalenie (por. post. SA w Poznaniu z 4.03.2022 r. I ACz 446/21; post. SN z 11.02.2015 r. I CZ 2123/14).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym nie mniej, treść art. 26 k.p.c. wyklucza możliwość zastosowania art. 380 k.p.c. do skontrolowania poprawności postanowienia Sądu I instancji ustalającego wartość przedmiotu sporu, przy rozpoznawaniu środka zaskarżenia (uchwała SN z 24.05.1968 r. III CZP 31/68 OSNC 1969/5/87) i całość zarzutów oraz wniosków zażalenia poświęconych temu zagadnieniu jest a limine bezprzedmiotowa. Mając powyższe na względzie, mimo słuszności zarzutówe żalącego, co do wadliwości postanowienia Sądu Okręgowego z dnia 9.12.2022 r. (w zakresie punktu 2), wiążące w postępowaniu pierwszoinstancyjnym było błędne ustalenie łącznej wartości przedmiotu sporu na kwotę z roszczenia o świadczenie (z zaokrągleniem do pełnego złotego), w kontekście rozstrzygania o kosztach procesu i w odniesieniu do tak ustalonej wartości Sąd I instancji prawidłowo ustalił wysokość wynagrodzenia pełnomocnika powoda wg norm prawem przypisanych. Mimo, że w ujęciu aksjologicznym rozstrzygnięcie o kosztach procesu w Sądzie I instancji było wadliwe na niekorzyść powoda, to z przyczyn podanych uprzednio nie mogło, zatem zostać zmienione, z uwagi na formalną zgodność z obowiązującymi przepisami procesowymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nota bene nie sposób nie odnotować, że sprawdzenie wartości przedmiotu sporu nastąpiło na zarzut pozwanego zgłoszony w odpowiedzi na pozew, który składając apelację inicjująca postępowanie odwoławcze, wbrew swojemu stanowisku prezentowanemu w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, poprawnie wskazał wartość przedmiotu zaskarżenia odpowiadającą wartości przedmiotu sporu z pozwu, czyli jako sumę wartości obu roszczeń rozstrzygniętych w zaskarżonym wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c. oraz art. 108 § 1 k.p.c., Sąd Apelacyjny zasądził od pozwanego na rzecz powoda zwrot kosztów postępowania apelacyjnego i zażaleniowego, obejmujących wynagrodzenie pełnomocnika w osobie radcy prawnego, należne na podstawie § 2 pkt 7 w związku z § 10 ust. 1 pkt 2 oraz na podstawie § 2 pkt w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2018 r., poz. 265) oraz należną w postępowaniu zażaleniowym opłatę.</p></div>", "next": 0}