{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Prawo do obrony oskarżonego R. L. (1) nie doznało więc uszczerbku, a jego zachowanie polegające na opuszczeniu wideokonferencji było świadomą rezygnacją z prawa do udziału w czynności przesłuchania świadków anonimowych być może obliczaną na destabilizowanie postępowania. Trzeba bowiem zauważyć, że oskarżony, ani jego obrońca nie wnosili o ponowne przesłuchanie świadków anonimowych już z udziałem R. L. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Co się tyczy usprawiedliwionej (wykonanie zabiegu – k. 3662) nieobecności R. L. (1) na terminie rozprawy 3 lutego ub.r., kiedy zamknięto przewód sądowy, a strony i ich reprezentanci przedstawili stanowiska końcowe (k. 3666-3670) to i ten zarzut nie może zostać uwzględniony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przemówienia końcowe stron i ich reprezentantów są istotnym etapem postepowania sądowego. Pozwalają przedstawić ich stanowisko dotyczące oceny dowodów, wniosków o faktach stąd wynikających, argumentacji prawnej, rozstrzygnięcia o przedmiocie procesu, umożliwiają odniesienie się do twierdzeń i argumentów przytaczanych przez inne podmioty (art. 406 k.p.k.). Takie podsumowujące wystąpienie osoby oskarżonej ma więc ważne znaczenie dla realizacji jej prawa do obrony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak też było traktowane we wcześniejszym orzecznictwie uznającym obrazę art. 406 k.p.k. (art. 352 k.p.k. z 1969 r.) za wystarczająca podstawę uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania (wyroki SN z 23.07.1975 r., II KR 62/75, OSNKW 1975, z. 9, poz. 126, z 17.02.1984 r., IV KR 134/83, OSNKW 1984, nr 11-12, poz. 127, z 9.08.2002 r., V KKN 380/00, LEX nr 57167).</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelujący obrońca pomija jednak, że zmianie uległo otoczenie przepisu art. 406 k.p.k. Obecnie stosownie do art. 117 § 3a k.p.k. niestawiennictwo strony, która została należycie zawiadomiona o czynności procesowej, niezależnie od jego przyczyny, nie stoi na przeszkodzie przeprowadzeniu tej czynności, jeżeli stawił się jej obrońca lub pełnomocnik. Nie dotyczy to czynności, w której udział strony jest obowiązkowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">W realiach sprawy udział oskarżonego R. L. (1) w terminie rozprawy 3 lutego ub.r. nie był obowiązkowy (art. 374 § 1 i 1a k.p.k.), a usprawiedliwiona absencja, jak wynika z powołanego przepisu, nie była przeszkodą w prowadzeniu rozprawy jak to zasadnie uznał Sąd I instancji (k. 3667).</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 437 § 2 zd. II k.p.k. w brzmieniu od 1 lipca 2015 r. pozwala na uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wyłącznie w wypadkach wskazanych w art. 439 § 1 k.p.k., art. 454 k.p.k., lub jeżeli jest konieczne przeprowadzenie na nowo przewodu w całości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 406 § 1 k.p.k. nawet jeśli zachodziły warunki z art. 117 § 2 k.p.k. nie jest żadną z tych okoliczności ponieważ nie wynika stąd konieczność przeprowadzenia przewodu sądowego w całości, sytuacja z art. 454 k.p.k. w ogóle nie zachodzi, a na wskazanym terminie rozprawy obecność R. L. (1) nie była obowiązkowa i uczestniczył w niej jego obrońca. „Zawarta w art. 437 § 2 zdanie drugie k.p.k. podstawa kasatoryjnego orzekania określona jako konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości jest związana z rozprawą główną, gdyż użyty wyraz \"przewód\" odnosi się do jednego z jej etapów, jakim jest przewód sądowy. W konsekwencji, uchybienia procesowe zaistniałe na innych etapach przebiegu rozprawy głównej, tj. rozpoczęcie rozprawy albo głosy końcowe nie mogą doprowadzić do wydania na tej podstawie orzeczenia kasatoryjnego.” (postanowienie SN z 28.02.2018 r., V KK 221/17, OSNKW 2018, z. 6, poz. 44).</p>\n<p class=\"lf-p\">W niniejszej sprawie oskarżony przedstawiał swoje stanowisko odnośnie wiarygodności dowodów, podstaw faktycznych, argumentów stron przeciwnych, możliwości przypisania mu zarzucanych czynów w licznych pismach procesowych, wystąpieniu końcowym na rozprawie 15 listopada 2022 r. (k. 3501) oraz na rozprawie odwoławczej. Dlatego gwarancje związane z prawem do obrony zostały zachowane, a zarzut obrazy art. 117a § 2 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. jest niezasadny.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2.</span>W apelacji tego samego obrońcy podniesiono zarzut obrazy art. 391 § 1 k.p.k. i art. 392 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. i art. 410 k.p.k. dotyczący nieprzesłuchania na rozprawie i poprzestania na ujawnieniu zeznań świadków: D. B. (3), H. P. (1), R. G. (1), S. G.. Jest on niezasadny.</div>\n<p class=\"lf-p\">Prokurator w akcie oskarżenia wniósł o zaniechanie wzywania tych świadków na rozprawę i odczytanie ich zeznań (art. 333 § 2 k.p.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 350a k.p.k. przyznaje przewodniczącemu składu orzekającego uprawnienie do zarządzenia zaniechania wezwania na rozprawę niektórych przesłuchanych w postępowaniu przygotowawczym świadków, a to przebywających za granicą, lub mających stwierdzić okoliczności, które nie są tak doniosłe, aby konieczne było bezpośrednie przesłuchanie świadków na rozprawie, w szczególności takie, którym oskarżony w wyjaśnieniach swych nie zaprzeczył.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro jest tam mowa „w szczególności” o okolicznościach, którym oskarżony nie przeczył, to możliwe jest zaniechanie wezwania także takich świadków, którzy mówią o okolicznościach, które oskarżony kwestionuje, ale nie są one tak istotne, aby konieczne było ich bezpośrednie przesłuchanie (K. Eichstaedt [w:] K.p.k.. Komentarz, t. 1, red. D. Świecki, 2024, art. 350a).</p>\n<p class=\"lf-p\">M.in. w odniesieniu do wymienionych wyżej świadków Przewodniczący uwzględnił cyt. wniosek prokuratora i mimo przeciwnego stanowiska obrońcy R. L. (1) zdecydował o niewzywaniu ich na rozprawę, a Sąd Okręgowy orzekł o odczytaniu tych zeznań na rozprawie 10 stycznia ub.r. (k. 3637-3638).</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 391 § 1 k.p.k. pozwala na odczytanie zeznań świadków m.in. tych co do których przewodniczący zaniechał ich wezwania na podstawie art. 350a k.p.k. Powołany przepis nie uzależnia możliwości takiego postąpienia od zgody stron, czy braku ich sprzeciwu, a tylko od spełnienia wymienionych tam warunków a więc istotności okoliczności o których oni zeznają.</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadek S. G. jest lekarzem udzielającym R. L. (1) świadczeń medycznych i opisuje jakie to były świadczenia, z jakimi dolegliwościami oskarżonego były związane, jakie te dolegliwości wywoływały następstwa (k. 356-358 teczka R. L.). Oskarżony nie przeczy temu, lecz podobnie przedstawia swoje dolegliwości i ich leczenie. Tak też okoliczność tę ustala Sąd Okręgowy. Odmienne przypuszczenia, domysły B. O. (1), czy K. P. (1) nie przekonują, że chodzi o okoliczności na istotne dla rozstrzygnięcia o odpowiedzialności oskarżonego za zarzucane mu czyny by konieczne było przesłuchanie wymienionego lekarza, czy podważało wiarygodność relacji tych świadków o tym co widzieli i słyszeli.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei R. G. (1) opisuje (k. 449-452 teczka R. L.) znajomość z R. L. (1), zaprzecza by kupował nieruchomości, samochody za pieniądze tego oskarżonego, wskazuje, że udostępnił R. L. (1) i jego partnerce mieszkanie, użyczał mu auta. Tak więc i ta relacja nie jest sprzeczna z wyjaśnieniami R. L. (1). Z kolei K. P. (1) o tym, że oskarżony by uniknąć zajęcia nabywa auta, nieruchomości na nazwiska innych osób dowiedział się , jak zeznaje (k. 48 teczka K. P.), do niego. Sąd Okręgowy nie ustalił by oskarżony był właścicielem pojazdów A. (...), czy F.. Z faktu, że R. G. (1) zaprzecza, że był tylko formalnym właścicielem mieszkania, czy samochodów użytkowanych przez oskarżonego nie wynika, że R. L. (1) nie przedstawiał tego odmiennie (prawdziwie lub nie) K. P. (1). Nie wiadomo czemu miałoby służyć przesłuchanie na rozprawie R. G. (1), którego zeznania złożone w śledztwie zostały włączone do podstawy dowodowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">H. P. (1) przyznaje że między nim i R. L. (1) „były różnice zdań”, natomiast zaprzecza by czerpał korzyści majątkowe z uprawniania przez kobiety prostytucji w mieszkaniu w O. (k. 464-466 teczka R. L.), co nie może zaskakiwać. Naiwnością byłoby oczekiwać, że świadek wchodzący wcześniej w konflikt z prawem, odbywający karę pozbawienia wolności przyzna, że popełnił przestępstwo, tak jak to zeznaje K. P. (1). R. L. (1) nie wyjaśnia by H. P. (1) zajmował się sutenerstwem i zaprzecza by sam to czynił. Okoliczność czy H. P. (1) czerpał korzyści z prostytucji nie jest przedmiotem tego postępowania, a położenie siłowni Spartakus jest znane. Również ten świadek nie podaje okoliczności na tyle ważnych by niezbędne było jego przesłuchanie na rozprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie może też zaskakiwać, że zarządzający klubem (...) w O. D. B. (3) zaprzecza by żądano od niego pieniędzy w zamian za „ochronę” lokalu (k. 457-459 teczka R. L.). Takich zachowań nie zarzucono R. L. (1). Odmienność tej relacji świadka i zeznań B. O. (1) nie wskazuje na doniosłość zeznań D. B. (3) i konieczność przesłuchania go na rozprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z przytoczonych okoliczności oskarżony R. L. (1) nie zaprzecza zeznaniom tych świadków, a kwestie o których oni mówią nie są na tyle doniosłe by potrzebne było bezpośrednie zapoznanie się z tymi dowodami przez Sąd I instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tożsamy zarzut obrazy art. 391 § 1 k.p.k. i art. 392 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. i art. 410 k.p.k. obrońca formułuje w odniesieniu do Ł. K. i D. P. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jest on bezzasadny. Ł. K. został przesłuchany na rozprawie 30 marca 2021 r. (k. 2661-2663) w której brali udział tak R. L. (1) jak i jego obrońca. Skoro świadek nie pamiętał niektórych okoliczności to i Sąd Okręgowy orzekł o odczytaniu stosownego fragmentu jego zeznań do czego był zobligowany treścią art. 391 § 1 k.p.k. Natomiast D. P. (1) w tej sprawie nie został przesłuchany w charakterze świadka więc i Sąd Okręgowy nie mógł orzec i nie orzekł o odczytaniu tych zeznań (k. 3637-3638). Z tych oczywistych powodów Sąd I instancji nie mógł naruszyć powołanych w zarzucie przepisów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z omówionymi zarzutami koresponduje twierdzenie o obrazie art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 2 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. i art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie wniosków dowodowych o przesłuchanie wymienionych osób w charakterze świadków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jasne, że Sąd I instancji nie mógł naruszyć przytoczonych przepisów w odniesieniu do zeznań Ł. K., ponieważ ten dowód został przeprowadzony na rozprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powodem oddalenia wniosku o wezwanie na rozprawę i bezpośrednie przesłuchanie świadków: R. G. (2), H. P. (1) D. B. (3) i S. G. (k. 2169-2173) było to, że wymienieni zostali już przesłuchani na okoliczności wskazane we wniosku dowodowym z 6 lutego 2020 r. ponieważ jest on powtórzeniem uwzględnionego przez prokuratora wniosku z 20 grudnia 2018 r. (k. 195-196 teczka R. L.) i Sąd Okręgowy uznał (k. 3265), że okoliczności objęte tezami dowodowymi zostały udowodnione zgodnie z twierdzeniem obrońcy (art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k.). Jest więc jasne, że Sąd I instancji nie mógł naruszyć art. 170 § 2 k.p.k. zakazującego oddalenia wniosku dowodowego dlatego, że dotychczasowe dowody wykazały przeciwieństwo tezy wnioskodawcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy wezwał (k. 2224) strony i ich reprezentantów do składania w terminie siedmiu dni wniosków dowodowych pod rygorem oddalenie wniosku złożonego po upływnie zakreślonego terminu (art. 170 § 1 pkt 6 k.p.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew temu co twierdzi apelujący nie złożył przed otwarciem przewodu sądowego wniosku o dopuszczenie dowodu z zeznań D. P. (1). (por. k. 2248, 2169-2173). Uczynił to dopiero ponad dwa i pół roku później (k. 3449). Sąd Okręgowy nie popełnił więc błędu oddalając ten wniosek dowodowy na podstawie art. 170 § 1 pkt 5 i 6 k.p.k. jako spóźniony i oczywiście zmierzający do przedłużenia postępowania (k. 3473-3474).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z ujawnionych na rozprawie dokumentów (k. 499-506 teczka R. L.) wynika, że anonimowa osoba napisała, że mieszkanie przy ul. (...) w O. wynajmują kobiety świadczące usługi seksualne i przebywa tam K. P. (1) o czym autorowi powiedzieli policjanci. D. P. (1) – syn właścicieli mieszkania oświadczył, że mieszkanie zostało użyczone kuzynowi i złożył zapewnienie, że dołoży starań by wyeliminować niedogodności. C.. dokumenty nie uprawdopodobniają by syn właścicieli mieszkania miał wiadomości o tym w jakim celu wykorzystywane jest mieszkanie rodziców, a w szczególności jaką rolę w prowadzonej tam działalności pełni B. O. (1) i K. P. (1), czy czerpali korzyści z uprawianej tam prostytucji, czy remontowali to mieszkanie. Dowodów nie przeprowadza się „na wszelki wypadek\", by sprawdzić, czy mogą być źródłem istotnych dla rozstrzygnięcia informacji, ale gdy z ujawnionych okoliczności wynika, że realne jest uzyskanie na podstawie owego dowodu takich ważkich danych (postanowienie Sądu Najwyższego z 26.04.2013 r., III KK 42/13, LEX nr 133133). Sąd Okręgowy słusznie też zauważa, że okoliczność czy B. O. (1) czerpała korzyści z prostytucji nie ma znaczenia dla oceny odpowiedzialności oskarżonych. W samej zaś rzeczy Sąd I instancji ustalił, że świadek takie korzyści czerpała i do kiedy to robiła (por. uzasadnienie).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut obrazy art. 170 § 2 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. i art. 6 k.p.k. jest bezzasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">3.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut obrazy art. 167 k.p.k. w zw. z art. 214 k.p.k. podniesiony przez obrońcę R. L. (1), K. M. (1), A. W. (1) i J. S. jest niedopuszczalny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stosownie do art. 427 § 3a k.p.k. w środku odwoławczym nie można podnosić zarzutu nieprzeprowadzenia dowodu z urzędu, chyba że okoliczność, która ma być udowodniona, ma istotne znaczenie dla ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi on przestępstwo i jakie, czy czyn zabroniony został popełniony w warunkach, o których mowa w art. 64 lub art. 65 Kodeksu karnego, lub czy zachodzą warunki do orzeczenia pobytu w zakładzie psychiatrycznym na podstawie art. 93g Kodeksu karnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dowody, które zdaniem apelującego miałyby być przeprowadzone z urzędu nie dotyczą sprawstwa, winy, warunków z art. 64 k.k. lub art. 65 k.k., czy środka zabezpieczającego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tylko na marginesie można wskazać następujące okoliczności:</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarządzenie przeprowadzenia wywiadu środowiskowego o oskarżonym, co do zasady, pozostawione jest uznaniu organu prowadzącego postępowanie karne jeśli ocenia on, że jest to potrzebne (art. 214 § 1 k.p.k.). Sytuacje kiedy przeprowadzenie takiego wywiadu jest obowiązkowe nie zachodziły co do oskarżonych (art. 214 § 2 k.p.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy dysponował wywiadem środowiskowym odnośnie oskarżonego R. L. (1) (k. k. 343-344 teczka R. L.), a co do K. M. (1), A. W. (1) i J. S. informacjami o ich właściwościach, warunkach osobistych, sposobie życia jakie ci oskarżeni przedstawili (k. 2616-2617), a także wynikającymi z ich wyjaśnień, zeznań świadków, danych o karalności, odpisów wyroków skazujących, opinii sądowo-lekarskich i psychiatrycznych, danych o zatrudnieniu (por. uzasadnienie). R. L. (1) przedstawiał też swą sytuację, zwłaszcza zdrowotną w licznych pismach procesowych i dołączonych do nich dokumentach.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd I instancji uznał, że informacje te są wystarczające by ocenić właściwości, warunki osobiste, sposób życia oskarżonych, a obrońca który nie przejawiał inicjatywy dowodowej w tym przedmiocie i nie wykazał, że niezbędne było uzyskanie przez ten sąd wywiadów środowiskowych o oskarżonych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oskarżony R. L. (1) zaprzeczył by posiadał majątek. Posiadanie mieszkania nie wynika też z wywiadu środowiskowego. Słusznie można sądzić, że ustalenie odmienne (tj. posiadanie mieszkania) wynika z uznania za prawdziwe zeznań K. P. (1) wskazującego, że faktycznym właścicielem mieszkania przy ul. (...) w O. jest R. L. (1). Obrońca nie wykazuje ewentualnego wpływu tego ustalenia na treść wyroku, gdyby było wadliwe.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalenie, że J. S. mieszka w O. wynika z jego oświadczenia złożonego na rozprawie (k. 2617). Odmienne twierdzenie obrońcy jest błędne.</p>\n<p class=\"lf-p\">4.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut obrazy art. 184 § 1 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. zamieszczony w apelacji tego samego obrońcy jest niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Postanowieniami z 9 października 2018 r. (k. 1098-1105) prokurator rozstrzygnął o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających identyfikację świadków wymienionych we wnioskach z 20 grudnia 2017 r., 5 lutego 2018 r., 19 lutego 2018 r., 11 kwietnia 2018 r., a postanowieniami z 14 stycznia 2019 r. prokurator orzekł o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości świadków wskazanych we wnioskach z 3 i 5 grudnia 2018 r.(k. 1288-1291).</p>\n<p class=\"lf-p\">To co do tych osób Sąd Okręgowy w Opolu postanowieniami z 28 lutego 2019r. uwzględnił zażalenia obrońców ówczesnych podejrzanych i uchylił postanowienia prokuratora z 9 października 2018 r. i 14 stycznia 2019 r. o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających identyfikację świadków uznając, że co prawda zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla ich życia lub zdrowia, lecz ich identyfikacja „nie stanowi praktycznie żadnej trudności”.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji, stosownie do art. 184 § 6 k.p.k., protokoły przesłuchania tych osób zostały usunięte z akt i zniszczone (por. k. 1700, oraz przegląd akt t. VI i VII).</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast w odniesieniu do świadków anonimowych (...), (...), (...) prokurator 4 grudnia 2019 r. (k. 1797-1802) postanowił o zachowaniu w tajemnicy danych umożliwiających ujawnienie ich tożsamości ustalając, że zachodzi uzasadniona obawa, że ich życie lub zdrowie będzie poważnie zagrożone w wypadku ujawnienia tych danych. Prokurator wymienił w tych postanowieniach konkretne okoliczności z których wynikała realna obawa niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia świadków: groźby kierowane do osób trudniących się prostytucją na tamtym terenie jeśli złożą obciążające zeznania, próby ustalenia miejsc pobytu osób, które złożyły takie zeznania i zapowiedź odwetu za to (k. 1340). Sąd Okręgowy nie uznał, że takie rzeczywiste niebezpieczeństwo w odniesieniu do wymienionych trzech świadków anonimowych nie istniało i przesłuchał ich w trybie art. 184 § 3 k.p.k. Z faktu, że co do pewnych osób Sąd Okręgowy rozpatrując zażalenia uchylił postanowienia prokuratora wydane na podstawie art. 184 § 1 k.p.k. nie wynika, że co do trzech osób będących w tej sprawie świadkami anonimowymi również nie było podstaw do przyznania im takiego statusu. Tym bardziej, że powodem wydania tych orzeczeń nie był brak zagrożeń o których mowa w art. 184 § 1 k.p.k., lecz niebezpieczeństwo ujawnienia tożsamości co apelujący pomija.</p>\n<p class=\"lf-p\">Poza ogólnym kontestowaniem istnienia zagrożenia dla życia lub zdrowia świadków anonimowych obrońca nie wskazuje dlaczego stanowisko o ich występowaniu jest wadliwe.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5.</span>Obrońcy oskarżonych D. B. (1), E. S. (1), R. L. (1), K. M. (1) i J. S. zasadnie kwestionują możliwość włączenia do podstawy dowodowej wobec tych oskarżonych wyników kontroli operacyjnej. Nie miało to jednak wpływu na ocenę poprawności ustaleń poczynionych w niniejszej sprawie przez Sąd I instancji.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zarządzona w trybie art. 19 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o policji (w brzmieniu nadanym nowelą, która weszła w życie 15 kwietnia 2016 r. - Dz.U.2016.437- więc w czasie zarządzenia i wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych) postanowieniami Sądu Okręgowego w Opolu kontrola operacyjna dotyczyła S. B. i czynów z art. 258 § 3 k.k., art. 189a § 1 k.k., art. 58 ust. 2 i art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i obejmowała okres od 16 marca 2017 r. do 16 czerwca 2017 r. (k. 57-59, 97-99, 169-171). Nie była więc zarządzona wobec żadnej z osób aktualnie oskarżonych w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W czasie kiedy kontrola operacyjna była zarządzana nie obowiązywały już przepisy art. 19 ust. 15a - e ustawy o policji regulujące kwestię zgody następczej sądu na wykorzystanie uzyskanych danych ponad zakres podmiotowy i przedmiotowy pierwotnej zgody. Zostały one uchylone ustawą z 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie 15 kwietnia 2016 r., a więc w czasie trwania kontroli operacyjnej (Dz.U.2016.437) Sąd Okręgowy nie wydał postanowienia w przedmiocie zawartego w akcie oskarżenia wniosku prokuratora o przeprowadzenie dowodu z zapisów rozmów telefonicznych utrwalonych w wyniku zarządzonych kontroli operacyjnych. Skoro wniosek ten nie został oddalony, to na podstawie art. 405 § 2 i 3 pkt 1 k.p.k. zapisy te zostały zaliczone do podstawy dowodowej (art. 410 k.p.k.) w stosunku do wszystkich oskarżonych i wszystkich zarzucanych im czynów. Pisemne motywy wyroku potwierdzają, że Sąd uznał dopuszczalność, istotność i celowość przeprowadzenia dowodu o którym mowa we wskazanym wyżej zakresie podmiotowym i przedmiotowym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny w tym składzie wyraża, wcześniej już artykułowany (II AKa 315/23) pogląd, że prowadzenie do procesu danych z kontroli operacyjnej uzyskanych po 14 kwietnia 2016 r. poza zakresem przedmiotowym i podmiotowym tej kontroli zarządzonej postanowieniem sądu na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy o Policji (w brzmieniu po 14 kwietnia 2016 r.) jest niedopuszczalne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro ustawa jest objęta domniemaniem zgodności z Konstytucją RP, to jej odczytanie następuje w sposób zapewniający zgodność z konstytucyjnymi zasadami i normami. Stosowanie powszechnie przyjętych reguł interpretacyjnych tekstu aktu prawnego oznacza „przede wszystkim wybór takiego kierunku wykładni spośród rysujących się wzajemnie „konkurujących” znaczeń przepisu, który jest zgodny z konstytucyjnymi normami i wartościami. Ta „metoda wykładni w zgodzie z konstytucją” nie jest jednak specyfiką rozumowania Trybunału Konstytucyjnego, jako że konieczność jej respektowania odnosi się do wszystkich organów państwowych i wynika z nadrzędności Konstytucji w systemie prawa Rzeczypospolitej Polskiej, art. 8 ust. 1 Konstytucji” (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 8 maja 2000 r. , SK 22/99, 2000 r., z. 4, poz. 107).</p>\n<p class=\"lf-p\">Decyzja prokuratora o wykorzystaniu na podstawie art. 168b k.p.k. w postępowaniu przygotowawczym informacji uzyskanych podczas kontroli operacyjnej realizowanej na podstawie art. 19 ustawy o policji poza jej zakresem podmiotowym i przedmiotowym nie wiąże sądu. Nie skutkuje ona włączeniem uzyskanych w wyniku kontroli operacyjnej danych do podstawy dowodowej orzeczenia sądu kończącego postępowanie. O tym rozstrzyga sąd jako gospodarz tego etapu procesu. Przyznanie prokuratorowi kompetencji do włączania do procesu danych z kontroli operacyjnej byłoby sprzeczne z zasadą równości broni, kontradyktoryjności, samodzielności jurysdykcyjnej, oraz treścią art. 352 k.p.k. i art. 368 § 1 k.p.k. przyznającymi przewodniczącemu składu orzekającego, lub sądowi wyłączną kompetencję do rozstrzygania w fazie jurysdykcyjnej o przeprowadzeniu dowodu, a więc do weryfikacji dopuszczalności, istotności i celowości włączenia dowodu do procesu przy uwzględnieniu uregulowań konstytucyjnych (art. 45 ust. 1, art. 47, art. 49, art. 51), traktatowych (art. 6 ust. 1, art. 8 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 14 ust. 1, art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych) i ustawowych, w szczególności art. 170 k.p.k., art. 19 ustawy o policji. (por. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2018 r., I KZP 4/18, OSNKW 2018 r., z. 8, poz. 53). „Art. 168a k.p.k., regulujący wprowadzenie nielegalnie uzyskanego dowodu do procesu, odnosi się jedynie do dowodów uzyskanych z naruszeniem przepisów postępowania lub za pomocą czynu zabronionego. Uregulowanie to nie stanowi podstawy do procesowego wykorzystania danych uzyskanych podczas kontroli operacyjnej prowadzonej z naruszeniem warunków do wykorzystania procesowego takich danych, sformułowanych w ustawie o Policji, a mających swe źródła w przepisach o charakterze materialnym” (postanowienie Sądu Najwyższego z 26.06.2019 r., IV KK 328/18, OSNKW 2019, z. 8, poz. 46). Inne ujęcie czyniłoby zbędną (i sprzeczną z intencją ustawodawcy ograniczającego przedmiotowo zakres inwigilacji) zamieszczoną w realiach sprawy w art. 19 ust. 1 ustawy o policji zamkniętą listę przestępstw i przestępstw skarbowych co do których możliwe jest zarządzenie, a w konsekwencji procesowe wykorzystanie rezultatów, kontroli operacyjnej, skoro gdy już zostanie zarządzona to informacje uzyskane w ten sposób mogą być wykorzystane wobec każdej osoby i każdego ściganego z urzędu przestępstwa (przestępstwa skarbowego). Konstytucyjne i traktatowe gwarancje prawa człowieka do ochrony prywatności, tajemnicy komunikowania się, autonomii informacyjnej doznałyby w takiej sytuacji istotnego, sprzecznego z zasadą proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji RP) ograniczenia stając się przynajmniej w omawianym zakresie iluzorycznymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawiona wyżej interpretacja art. 168a k.p.k. i art. 168b k.p.k. prowadzi do wniosku, że nie mogą być one podstawą do wprowadzenia do procesu danych uzyskanych podczas kontroli operacyjnej ponad zakres podmiotowy, lub przedmiotowy pierwotnej zgody sądu na kontrolę operacyjną. Odmienne ich odczytanie jako pozwalających na włączenie do podstawy dowodowej wobec każdej osoby i każdego przestępstwa danych uzyskanych podczas kontroli operacyjnej byłoby sprzeczne z wynikającym z Konstytucji RP i Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności minimalnym standardem ochrony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kontrola operacyjna o jakiej mowa w art. 19 ustawy o Policji polega na: uzyskiwaniu i utrwalaniu treści rozmów prowadzonych przy użyciu środków technicznych, uzyskiwaniu i utrwalaniu obrazu lub dźwięku osób z pomieszczeń, środków transportu lub miejsc innych niż publiczne, uzyskiwaniu i utrwalaniu treści korespondencji, uzyskiwaniu i utrwalaniu danych zawartych w informatycznych nośnikach danych, telekomunikacyjnych urządzeniach końcowych, systemach informatycznych i teleinformatycznych, uzyskiwaniu dostępu i kontroli zawartości przesyłek (art. 19 ust. 6 cyt. ustawy). W niniejszej sprawie sprawy chodzi o czynności z art. 19 ust. 1 pkt 1 ustawy o Policji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględniając wskazany zakres pozyskiwanych w toku niejawnej kontroli operacyjnej danych godzi ona w prawo do ochrony prywatności (art. 47 Konstytucji RP), ochrony tajemnicy komunikowania się (art. 49 Konstytucji RP), autonomię informacyjną (art. 51 Konstytucji RP), niekiedy (co w niniejszej sprawienie nie ma miejsca) w nienaruszalność mieszkania (art. 50 Konstytucji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Taka kontrola może być jednak konieczna w demokratycznym państwie prawnym z uwagi na ochronę bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego bądź ochronę wolności i praw innych osób. Organy państwa mają bowiem obowiązek zagwarantowania przynależnych osobom wolności i praw z czym łączy się zakaz nadmiernej ingerencji (np. w postaci niejawnego pozyskiwania informacji o osobach), a z drugiej strony powinność zapewnienia swobodnego korzystania z zagwarantowanych jednostkom wolności i praw, w tym m.in. poczucia bezpieczeństwa i braku zagrożeń. Państwo jest zobligowane do zapewnienia: niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, wolności i praw człowieka i obywatela, bezpieczeństwa przed zewnętrznymi i wewnętrznymi zagrożeniami (art. 5 Konstytucji RP) czemu służy np. zwalczanie przestępczości, terroryzmu. Sięganie do niejawnych metod pracy operacyjnej umożliwia ograniczenie rozmiaru przestępczości, co może zwiększać poczucie bezpieczeństwa obywateli i sprzyjać swobodzie korzystania z zagwarantowanych im wolności i praw. (wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 lipca 2014 r., K 23/11, OTK-A 2014 r., z. 7, poz. 80).</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezbędne jest zachowanie balansu między wymienionymi, mogącymi pozostawać w kolizji wartościami: z jednej strony prawem do prywatności, tajemnicy komunikowania się, autonomii informacyjnej, a z drugiej bezpieczeństwem państwa, porządkiem publicznym, prawami i wolnościami innych osób. Służy temu zasada proporcjonalności (art. 31 ust 3 Konstytucji), której „sens sprowadza się (…) do dyrektywy, by normodawca wprowadzając akty normatywne, które mogą ograniczać prawa i wolności obywatelskie, nie stosował środków prawnych, które stanowią nadmierne obciążenie dla adresatów norm prawnych i w tym sensie są nieproporcjonalne w stosunku do celu danej regulacji prawnej” (L. Morawski, „Wykładnia w orzecznictwie sądów. Komentarz”, Toruń 2002 r., str.173). Jeśli więc ustawodawca kierował się ta regułą tworząc przepisy prawa ingerujące w prawa człowieka, to logiczne jest posłużenie się nią przy odczytywaniu ich treści.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawo do tajemnicy komunikowania się, do prywatności gwarantowane w Konstytucji RP (art. 47, art. 49) i traktatach z dziedziny praw człowieka (art. 8 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 17 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych) mogą więc wyjątkowo doznawać określonych ustawowo ograniczeń ze względu na konieczną ochronę istotnych wartości np.: bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, ochronę praw i wolności innych osób (por. art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, art. 8 ust. 2 (...), art. 17 (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Trybunał Konstytucyjny i Europejski Trybunał Praw Człowieka zbieżnie określają minimalne standardy jakie muszą spełniać ustawowe regulacje określające zasady niejawnego przechwytywania komunikacji (por. np. orzeczenia TK z 12 grudnia 2005 r., sygn. K 32/04, z 30 lipca 2014 r., K 23/11, OTK-A 2014 r., z.7, poz. 80, z 15 listopada 2010 r., sygn. S 4/10; orzeczenia (...): z 29 czerwca 2006 r. w sprawie W.i S. przeciwko Niemcom, skarga (...), z 10 lutego 2009 r. w sprawie I. i inni przeciwko Mołdawii, skarga nr (...), z 2 września 2010 r. w sprawie U. przeciwko Niemcom, skarga nr (...), z 4.12.2015 r., skarga nr (...), Z. przeciwko Rosji) wskazując na konieczność:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>ustawowego określenia rodzajów poważnych przestępstw w związku z którymi mogą być stosowane te techniki, podmiotów wobec których mogą być użyte, ram czasowych ich stosowania, rodzajów środków niejawnego pozyskiwania informacji,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zachowania proporcjonalności naruszenia prawa do prywatności, tajemnicy komunikowania i celu tej ingerencji,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zachowania wymogu subsydiarności czynności operacyjno-rozpoznawczych,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>istnienia niezależnego, w istocie sądowego, organu sprawującego realną i skuteczną kontrolę niejawnego pozyskiwania informacji i wykorzystywania ich.</div>\n<p class=\"lf-p\">W postępowaniu jurysdykcyjnym sąd, jeśli tylko chce, dysponuje (także w obecnym stanie prawnym) rzeczywistymi i skutecznymi instrumentami weryfikowania możliwości wykorzystywania pozyskanych w toku kontroli operacyjnej danych i badania spełnienia wymogów ustawowych, traktatowych i konstytucyjnych. Inaczej w postępowaniu incydentalnym dotyczącym wniosku o zarządzenie, lub przedłużenie takiego niejawnego przechwytywania danych, sądowa kontrola jest w znacznej części iluzoryczna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednym z wyjątków pozwalających na ingerencję w prawo człowieka do ochrony życia prywatnego (obejmującego tajemnicę komunikowania się – por. art. 8 ust. 1 (...), art. 17 (...)) jest regulacja art. 19 ustawy o policji, która z racji takiego swojego charakteru musi być interpretowana ściśle. Wyznacza ona ramy podmiotowe, przedmiotowe i czasowe zgodnej z prawem ingerencji poprzez kontrolę operacyjną w gwarantowane w Konstytucji RP i ratyfikowanych traktatach prawo człowieka do ochrony życia prywatnego. Uzyskiwanie, utrwalanie i wykorzystywanie w procesie treści rozmów prowadzonych przy użyciu środków technicznych poza tym zakresem jest sprzeczne z ustawą i jako takie nielegalne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zmiany wprowadzone ustawą z 11 marca 2016 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2016 r. poz. 437) polegały m.in. na uchyleniu od 15 kwietnia 2016 r. art. 19 ust. 15a – e ustawy o Policji przewidującego możliwość wyrażenia przez sąd tzw. zgody następczej na wykorzystanie w postępowaniu karnym uzyskanych w wyniku legalnej kontroli operacyjnej danych wskazujących na popełnienie innego przestępstwa katalogowego przez osobę wobec której taka kontrola była zarządzona, lub przestępstwa katalogowego przez inną osobę niż ta w stosunku do której taka kontrola była zarządzona.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powstała więc w omawianym zakresie sytuacja podobna do tej jaka występowała przez wejściem w życie powołanych przepisów o zgodzie następczej (tj. przed 11 czerwca 2011 r. - Dz.U. z 2011 r., Nr 53, poz. 273). Odnosząc się wówczas do kwestii wykorzystania w procesie danych uzyskanych podczas zarządzonej kontroli operacyjnej ponad jej zakres podmiotowy, lub przedmiotowy określony w postanowieniu zarządzającym tę kontrolę Sąd Najwyższy wskazał (postanowienie z 26 kwietnia 2007 r., I KZP 6/07, OSNKW 2007, z. 5, poz. 37): „uzyskane w czasie kontroli operacyjnej dowody popełnienia przestępstw - określonych w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji - przez osobę inną niż objęta postanowieniem wydanym na podstawie art. 19 ust. 2 tej ustawy albo popełnionych wprawdzie przez osobę nim objętą, ale dotyczące przestępstw innych niż wskazane w tym postanowieniu, mogą być wykorzystane w postępowaniu przed sądem (art. 393 § 1 zd. 1 k.p.k., stosowany odpowiednio), pod warunkiem, że w tym zakresie zostanie wyrażona następcza zgoda sądu na przeprowadzenie kontroli operacyjnej (art. 19 ust. 3 ustawy o Policji, stosowany odpowiednio).” Nie budziło więc wówczas wątpliwości, że ze względów konstytucyjnych, traktatowych, postanowień ustawy o Policji nie jest możliwe procesowe wykorzystanie informacji uzyskanych w wyniku kontroli operacyjnej a dotyczących przestępstw innych niż wymienione w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji, lub osób innych niż wskazane w postanowieniu o zarządzeniu kontroli operacyjnej, chyba, że sąd wyrazi w tym zakresie zgodę następczą na podstawie art. 19 ust. 3 ustawy o Policji stosowanego odpowiednio, a więc poza zakresem wypadku nie cierpiącego zwłoki, gdy opóźnienie mogłoby spowodować utratę informacji lub zatarcie albo zniszczenie dowodów przestępstwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Następnie z dniem 11 czerwca 2011 r. ustawodawca dodał do art. 19 ustawy o Policji ustępy 15a -15e, gdzie uregulował zgodnie z dorobkiem orzecznictwa, kwestię zgody następczej sądu na wykorzystanie danych z zarządzonej kontroli operacyjnej ponad jej zakres podmiotowy lub przedmiotowy pozostawiając unormowanie dotyczące przypadku nie cierpiącego zwłoki w art. 19 ust. 3 ustawy o Policji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli zatem od 15 kwietnia 2016 r. ustawodawca uchylił przepisy art. 19 ust. 15a -15e ustawy o Policji, to wprost zdecydował o ograniczeniu instytucji zgody następczej sądu do przypadku nie cierpiącego zwłoki z art. 19 ust. 3 tej ustawy, a więc gdy kontrola była realizowana przez krótki czas bez pierwotnej zgody sądu ponieważ opóźnienie mogłoby wywołać utratę informacji, zatarcie albo zniszczenie dowodów przestępstwa. Takie postąpienie wyklucza możliwość wykładania art. 19 ust. 1, 3 i 7 ustawy o Policji w sposób przyjęty w cyt. uchwale Sądu Najwyższego z 26 kwietnia 2007 r. „Zniesienie przepisów dotyczących uzyskania tzw. następczej zgody sądu, mającej na celu zalegalizowanie informacji uzyskanych w toku prawidłowo prowadzonej kontroli operacyjnej, ale dotyczących innych przestępstw katalogowych popełnionych przez osobę, co do której sąd wyraził zgodę na prowadzenie takiej kontroli, albo przestępstw katalogowych popełnionych przez inną osobę niż objęta kontrolą operacyjną powoduje, że wymienione informacje zostały uzyskane poza granicami kontroli operacyjnej, a tym samym są nielegalne. Z tego względu nie mogą być wprowadzone do procesu karnego” (J. S., Dowody nielegalne w procesie karnym. Glosa do uchwały SN z dnia 28 czerwca 2018 r., I KZP 4/18, OSP 2019, nr 1, str. 4).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powodów opisanych wyżej również przepisy art. 168a k.p.k. i art. 168b k.p.k. nie umożliwiają włączenia do podstawy dowodowej informacji uzyskanych podczas kontroli operacyjnej poza zakresem podmiotowym i przedmiotowym wyznaczonym postanowieniem i zarządzeniu kontroli operacyjnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji dane uzyskane podczas kontroli operacyjnych zarządzonych wobec S. B. nie mogły stanowić dowodowej podstawy ustaleń w odniesieniu do osób oskarżonych w niniejszej sprawie wobec których zapadł zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego (art. 170 § 1 pkt 1 k.p.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyłączenie tych danych z podstawy dowodowej nie czyni wadliwymi ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd I instancji o czym będzie mowa niżej.</p>\n<p class=\"lf-p\">6.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut obrazy art. 424 § 1 k.p.k. zamieszczony w apelacji obrońcy R. L. (1), K. M. (1) i J. S. jest niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro dla skuteczności zarzutu obrazy przepisu postępowania ustawa (art. 437 pkt 2 k.p.k.) wymaga wykazania możliwego wpływu naruszenia na treść zaskarżonego wyroku, to zważywszy na odrębność tych dwóch dokumentów wady sporządzonego później uzasadnienia nie mogą logicznie rzecz biorąc mieć wpływu na treść wydanego wcześniej wyroku. Mogą wskazywać na błędy w rozumowaniu, ocenach prowadzące do wadliwości zaskarżonego orzeczenia, ale same w sobie ich nie dowodzą.</p>\n<p class=\"lf-p\">W istocie wydaje się, że apelującemu chodzi o wady oceny dowodów i błędność ustaleń faktycznych. Będzie o tym mowa niżej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 92 k.p.k. określa co stanowi podstawę każdego orzeczenia. Przepisem szczególnym do niego jest art. 410 k.p.k. wskazujący co jest podstawą wyroku wydanego po przeprowadzeniu rozprawy. Skoro skarżący kwestionuje wyrok Sądu Okręgowego z powodu pominięcia niektórych ujawnionych na rozprawie okoliczności, to chodzi o naruszenie art. 410 k.p.k. podnoszenie nadto obrazy art. 92 k.p.k. jest nieuzasadnione i zbędne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Art. 2 § 2 k.p.k. określa jedną z zasad prawa – zasadę prawdy. Przepis ten nie może być podstawą skutecznego zarzutu odwoławczego ponieważ wyznacza jeden z celów postępowania karnego, którego konkretyzacji służą przepisy szczególne zawierające nakazy i zakazy określonego postąpienia w danej sytuacji i to one mogą być podstawą skutecznego zarzutu odwoławczego. Odwołanie się do zasady prawdy należało potraktować jako wskazanie na doniosłość zarzutu obrazy art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nakaz rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego wyrażony w art. 5 § 2 k.p.k. skierowany jest do organu postępowania, a nie strony. Chodzi więc o obiektywne, a nie subiektywne wątpliwości, które powziął (lub powinien powziąć) Sąd, lecz ich nie rozstrzygnął we wskazanym kierunku. Sąd I instancji wątpliwości takich nie nabrał, ani nie powinien ich nabrać, o czym będzie mowa niżej. „Określony przez ustawodawcę stan, jako \"nie dające się usunąć wątpliwości\" powstaje dopiero w następstwie oceny dowodów. Wtedy dopiero można bowiem stwierdzić, czy wątpliwości, jeśli takowe w ogóle występowały, były poważne i istotne, a nie jedynie spekulacyjne oraz czy i jakie miały one znaczenie dla rozstrzygnięcia kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Zarazem w sytuacji, gdy dokonanie określonych ustaleń faktycznych zależne jest od dania wiary tej lub innej grupie dowodów lub też dania wiary wyjaśnieniom oskarżonego, nie można mówić o naruszeniu zasady in dubio pro reo. Ewentualne zastrzeżenia powinny być w takiej sytuacji podnoszone i rozstrzygane na płaszczyźnie zachowania lub przekroczenia granic swobodnej oceny dowodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">To zaś, że w toku postępowania zarysowały się różne wersje przebiegu zdarzenia nie oznacza zaistnienia przesłanek, o jakich mowa w art. 5 § 2 k.p.k. Rozstrzygnięciu powstających wątpliwości służy bowiem wszechstronna inicjatywa dowodowa oraz ocena przeprowadzonych dowodów zgodna z art. 7 k.p.k.” (wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2018 r., III KK 286/17, LEX nr 2559388). Do naruszenia wskazanej zasady dochodzi, gdy Sąd po prawidłowym przeprowadzeniu postępowania dowodowego i wszechstronnej ocenie rezultatów, spośród rysujących się na tle dowodów uznanych za wiarygodne różnych wersji zdarzenia wybiera jedną z nich sprzecznie z nakazem z art. 5 § 2 k.p.k. Gdy apelujący (jak w niniejszej sprawie) kwestionuje ocenę poszczególnych dowodów, wyprowadzone z nich wnioski, kompletność postępowania dowodowego, a więc sytuacje poprzedzające tę o jakiej mowa w art. 5 § 2 k.p.k., to nie może być mowy o naruszeniu wskazanego przepisu (por. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 stycznia 2019 r., III KK 215/18, L.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przepis art. 4 k.p.k. wyraża zasadę obiektywizmu. To, że zdaniem apelującego Sąd Okręgowy wadliwie ocenił dowody, czy ich przydatność nie oznacza, że nie dociekał prawdy, nie był otwarty na różne wersje zdarzenia, czy odmiennie traktował strony procesu.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">7.</span>Zasadniczo apelacje obrońców oskarżonych koncentrują się na podważaniu oceny zeznań B. O. (1) i K. P. (1) , których relacje były istotną podstawą ustaleń Sądu I instancji.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zarzuty w tej mierze formułuje też apelacja pełnomocniczki oskarżycielki posiłkowej choć zmierzają one w przeciwnym kierunku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy przekonująco wskazał którym dowodom, w jakiej części i dlaczego daje wiarę, a którym cechy tej odmawia (uzasadnienie str.15-22). Znaczenie ma i to, że Sąd I instancji bezpośrednio zetknął się z osobowymi źródłami dowodowymi, mógł obserwować zachowanie tych osób na rozprawie podczas składania relacji, stosunek do prowadzonej czynności procesowej, reakcje na zadawane pytania i także na podstawie tych wrażeń i spostrzeżeń kształtować przekonanie o ich wiarygodności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew apelującym przekonanie sądu o wiarygodności tych dowodów pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. ponieważ zostało poprzedzone ujawnieniem na rozprawie głównej całokształtu istotnych okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) w sposób podyktowany obowiązkiem dociekania prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.) i stanowi wyraz rozważenia (art. 7 k.p.k., art. 4 k.p.k.), zgodnie z regułami poprawnego rozumowania, doświadczeniem życiowym i wskazaniami wiedzy, wszystkich ważkich okoliczności przemawiających na korzyść i niekorzyść oskarżonych (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 16 grudnia 1974 r., Rw 618/74, OSNKW 1975 r., z. 3-4, poz. 47). Jako takie musi się spotkać z akceptacją Sądu Apelacyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pomówienie jest jednym z rodzajów wyjaśnień osoby zainteresowanej w wyniku procesu (wyrok Sądu Najwyższego z 6 lutego 1970 r., IV KR 249/69, OSNKW 1070 r., z.4-5, poz.46, por. Z. Doda, A. Gaberle „Dowody w procesie karnym”, Dom Wydawniczy ABC 1996, str. 69-73). W tym znaczeniu pomówieniem złożonym były wyjaśnienia K. P. (1), natomiast zeznań B. O. (1) nie można uznać za takie pomówienie, choć nie sposób przeczyć, że była zainteresowana rezultatem niniejszego postępowania (por. uzasadnienie zaskarżonego wyroku str.18-19. Pojawiające się w orzecznictwie wypowiedzi dotyczące kryteriów oceny dowodu z pomówienia (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z 15 lutego 1985 r., IV KR 25/85, OSNKW 1985 r., z. 11-12, poz. 103, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 października 1998 r., II AKa 187/98, KZS 1998 r., z. 11, poz. 37, wyrok tut.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sądu Apelacyjnego z 6 kwietnia 2016 r., II AKa 58/16, LEX nr 2090997) stanowią wskazania celowościowe i są uzasadnione zainteresowaniem osoby relacjonującej by uzyskać rozstrzygnięcie najkorzystniejsze dla jej interesów. Kodeks postępowania karnego nie dzieli dowodów na „lepsze” i „gorsze”, wiarygodne i takich których prawdziwość dopiero wymaga weryfikacji. Takie ujęcie bliskie zasadzie prawnej oceny dowodów byłoby sprzeczne z zasadą ich swobodnej oceny przyjętą w polskim procesie karnym (art. 7 k.p.k.). Pomówienie nie jest więc dowodem „niepełnowartościowym”, z założenia niewiarygodnym, lecz, jak każdy inny, podlega ocenie z uwzględnieniem wskazanej wyżej szczególnej sytuacji procesowej osoby pomawiającej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy takiej trafnej, mieszczącej się w granicach art. 7 k.p.k. oceny dokonał.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.2. Obrońca R. L. (1), K. M. (1) i J. S. kwestionuje uczynienie podstawą ustaleń zeznań B. O. (1) złożonych w czasie śledztwa pod nieobecność jego i R. L. (1), którzy wnosili o przeprowadzenie tej czynności i dopuszczenie do udziału w niej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zauważając, że obrońca początkowo (k. 195, 225, 233 teczka R. L. (1)) wnosił o dopuszczenie dowodu z zeznań B. O. (1), lub B. O. (1) należy wskazać, że prokurator postanowieniem z 14 marca 2019 r. (k. 1654) uwzględniając wniosek pełnomocnika świadka odmówił dopuszczenia do udziału w przesłuchaniu B. O. (1) m.in. oskarżonego R. L. (1) i jego obrońcę powołując się na obawy negatywnego wpływu ówczesnych podejrzanych i obrońców na treść zeznań świadka i zniekształcenie tego dowodu (art. 317 § 2 k.p.k.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji 20 marca 2019 r. (k. 1406-1414) B. O. (1) złożyła zeznania pod nieobecność R. L. (1) i jego obrońcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 315 § 2 k.p.k. stronie, która złożyła wniosek o dokonanie określonej czynności w postępowaniu przygotowawczym, oraz jej obrońcy lub pełnomocnikowi nie można odmówić wzięcia udziału w tej czynności, jeżeli tego żądają. Przepis ten wprowadza więc elementy kontradyktoryjne do inkwizycyjnego z natury postępowania przygotowawczego pozwalając stronie mieć wpływ na czynność o której przeprowadzenie wnioskowała i na wyjaśniane za jej pomocą okoliczności. Z drugiej strony może on być wykorzystywany przez strony, obrońców, pełnomocników do obchodzenia ograniczeń z art. 317 § 2 k.p.k. kiedy ważny interes śledztwa (np. obawa zniekształcenia dowodu) sprzeciwia się jeszcze dopuszczeniu strony, jej reprezentanta do udziału w czynności. W rezultacie, zważywszy też na treść art. 315 § 3 k.p.k., trzeba uznać, że chodzi o obowiązek dopuszczenia strony wnioskującej (jej reprezentanta) do czynności, której zakres jest wyznaczony uwzględnionym wnioskiem o jej przeprowadzenie. (M. Kurowski [w:] Kodeks postępowania karnego. Tom I. Komentarz aktualizowany, red. D. Świecki, LEX/el. 2024, art. 315).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro więc zakres przesłuchania B. O. (1) 20 marca i 2 kwietnia 2019r. znacznie wykraczał poza wskazaną we wniosku obrońcy R. L. (1) okoliczność czerpania przez świadka korzyści majątkowych z prostytucji innych osób to prokurator nie był zobligowany do dopuszczenia oskarżonego i obrońcy do udziału w tej czynności. Obrońca został natomiast dopuszczony do czynności przesłuchania B. O. (1) 3 kwietnia 2019 r. (k. 487-491 teczka R. L. (1)) i on oraz jego substytut aktywnie w niej uczestniczyli (R. L. (1) był wówczas pozbawiony wolności). Obrońca mógł więc poprzez stawianie pytań świadkowi wyjaśniać interesujące okoliczności zarówno w postępowaniu przygotowawczym jak i przed Sądem (k. 2770-2779).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych względów zarzut obrazy art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k., art. 315 § 2 k.p.k. polegający na oparciu rozstrzygnięcia na zeznaniach B. O. (1) ze śledztwa złożonych pod nieobecność R. L. (1) i jego obrońcy jest niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.3.</p>\n<p class=\"lf-p\">B. O. (1) zeznaje (k. 1408, 1409, 1435, 2771, 2775), że pieniądze za możliwość uprawiania prostytucji przez kobiety w mieszkaniach w O., K. i N. (200 złotych za tydzień i każdą osobę zajmującą się prostytucją) przekazywała oskarżonemu R. L. (1) za pośrednictwem B. R. pod sklepem przy ul. (...), a przede wszystkim przed klubem (...). Dodaje (k. 1410), że po pewnym czasie zmienili czas i miejsce tych rozliczeń: odbywały się po wyjściu B. R. z siłowni, „chyba (...), za (...), co kiedyś było całodobowe”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew obrońcy R. L. (1), K. M. (1) i J. S. świadek nie była pewna, że siłownia nazywała się (...), tylko że znajdowała się w pobliżu sklepu (...) i to ten sklep, a nie siłownia, jak twierdzi obrońca, był kiedyś otwarty przez całą dobę. Apelujący przypisuje więc świadkowi stwierdzenia, które nie padły, lub nie były stanowcze, by wykazywać niewiarygodność B. O. (1), co nie może być skuteczne. Wg. danych dostępnych w Internecie (por. np. google maps) taki sklep znajdował się w O. np. przy ul. (...), a obok niego siłownia (...). Świadek mówi o takim umiejscowieniu siłowni na k. 2776.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie mówi o wręczaniu pieniędzy „za ochronę”</p>\n<p class=\"lf-p\">K. P. (1) (k. 298, 299 teczka K. P.) również przekazujący pieniądze R. L. (1) o czym mówi on (k. 47 teczka K. P.) i zeznaje B. O. (1) (k. 2771). Podaje ona, że także K. P. (1) „zbierał pieniądze z innych mieszkań” (k. 2771, 1409).</p>\n<p class=\"lf-p\">O takiej roli swego partnera B. O. (1) zeznawała więc już w postępowaniu przygotowawczym, a nie dopiero na rozprawie co błędnie podnosi obrońca B. R. . Sąd Okręgowy daje wiarę relacji B. O. (1). Dlatego choćby nietrafne są dywagacje obrońcy B. R., że intencją B. O. (1) i K. P. (1) było uchronienie tego ostatniego od odpowiedzialności karnej „za zbieranie pieniędzy pochodzących z nierządu” kosztem B. R. nieprawdziwie wskazywanego „w miejsce K. P. (1)” (apelacja). Fałszywe pomawianie B. R. o przyjmowanie pieniędzy pochodzących z uprawiania prostytucji i przekazywanie ich R. L. (1) zatrzymując dla siebie ich część by nie odpowiadał za zbieranie tych pieniędzy K. P. (1) jest też nielogiczne: by uchronić świadka od odpowiedzialności karnej za takie zachowanie nie było potrzebne wskazywanie pośrednictwa B. R., wystarczyło milczeć o takiej działalności K. P. (1). Obrońca wie zresztą, że K. P. (1) już w śledztwie przyznawał, że przekazywał pieniądze za ochronę zebrane od kobiet uprawiających prostytucję w mieszkaniach.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wynikający z zeznań B. O. (1) i K. P. (1) i ustalony przez Sąd I instancji sposób transferu pieniędzy ze świadczenia usług seksualnych w mieszkaniach w O., K. i N. był następujący: zebrane od kobiet trudniących się prostytucją pieniądze („haracz”) B. O. (1) lub K. P. (1) przekazywali B. R. , który wręczał je R. L. (1) uzyskując część dla siebie, a w wypadku K. i N. ustaloną część pieniędzy otrzymywali poza R. L. (1) także odpowiednio K. M. (1) i G. N..</p>\n<p class=\"lf-p\">Z takiego podziału zadań wewnątrz grupy ustalonego przez Sąd Okręgowy, ani z zeznań B. O. (1) i K. P. (1) nie wynika by kobiety świadczące usługi seksualne miały mieć kontakt z B. R.. Nie może więc zaskakiwać, że A. C., świadek anonimowy (...), czy inne przesłuchane osoby świadczące usługi seksualne nie znają tego oskarżonego, który inaczej niż A. W. (1), czy K. M. (1) nie pojawiał się w mieszkaniach gdzie taka działalność była wykonywana przez tych świadków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także świadek anonimowy (...) (k. 2911-2914) zajmujący się świadczeniem usług seksualnych w O., N. i K. zeznaje o konieczności płacenia pieniędzy za możliwość prowadzenia takiej działalności, przekazywaniu ich przez B. O. (1) mężczyźnie o ps. (...) w okolicy dyskoteki, wymienia stawki, i konsekwencje odmowy płacenia haraczu: podpaleniach drzwi, wybijaniu okien, a więc o zachowaniach zbieżnie opisywanych przez B. O. (1) i K. P. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadek ten mówi, że pieniądze za możliwość świadczenia usług seksualnych w N. były przeznaczone zarówno dla R. L. (1) jak i sprawującego w jego imieniu ochronę G. tj.</p>\n<p class=\"lf-p\">G. N. . O pewności tej identyfikacji jest mowa niżej (punkt 7.6). O takiej samej roli G. N. zeznają B. O. (1), K. P. (1) i A. C., co omówiono niżej (punkt 7.6). Uznanie tych zbieżnych relacji nie jest dowolne lecz uzasadnione. Jeśli nie zaszły okoliczności, które wg. świadka wymagały interwencji osoby ochraniającej to i nie dzwonił on do zajmującego się tym G. N..</p>\n<p class=\"lf-p\">B. O. (1) wskazuje (k. 1409), że podobne jak w wypadku mieszkań w N. zasady panowały w odniesieniu do mieszkania K. M. (1) w K.. Świadek wyraźnie też oddziela to, co płaciła temu oskarżonemu za wynajem mieszkania, od tygodniowej opłaty od każdej osoby świadczącej usługi seksualne w mieszkaniu uiszczanej R. L. (1) i K. M. (1). Relację tę potwierdza K. P. (1) (k. 298 teczka K. P.) wskazując, że K. M. (1) pełnił funkcje nadzorczą i odbierał pieniądze za co otrzymywał pieniądze od R. L. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">B. O. (1) precyzuje (k. 2775-2776), że pieniądze były przekazywane najpierw obok dyskoteki (...), potem krótko obok siłowni, a na końcu w pobliżu sklepu przy ul. (...). Wskazywanie przez obrońcę B. R. pozornych rozbieżności w ich kolejności podawanej przez świadka nie przekonuje o niewiarygodności zeznań.</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadek logicznie tłumaczy obecność B. R. : chodziło o zabezpieczenie R. L. (1) przed odpowiedzialnością karną. Oskarżony pełnił więc podobną rolę jak zmiany miejsc, czasu przekazywania pieniędzy, umieszczanie ich w paczkach po papierosach, pudełkach po lekach przeciwbólowych. B. R. nie był osobą zbędną, lecz miał być swego rodzaju „buforem” przez który przechodziły korzyści z uprawiania prostytucji nim trafiły do R. L. (1), co ten oskarżony wytłumaczył świadkowi (k. 1408, 2771).</p>\n<p class=\"lf-p\">O przekazywaniu pieniędzy dla R. L. (1) mężczyźnie o imieniu B. pracującemu w dyskotece mówi świadek anonimowy (k. 2911), co koresponduje z relacją B. O. (1), że pieniądze przeznaczone dla R. L. (1) wręczała w okolicy dyskoteki B. R..</p>\n<p class=\"lf-p\">Równie logicznie B. O. (1) wyjaśnia (k. 2776) wcześniejsze, mogące mylić wypowiedzi o obecności R. L. (1) za każdym razem gdy przekazywała pieniądze: chodziło jej o obecność zawsze wtedy gdy ten oskarżony był dostępny, przebywał w O., z wyłączeniem takich sytuacji gdy np. był pozbawiony wolności, przebywał na wakacjach, czy w szpitalu o czym pisze obrońca B. R..</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy nie pominął stanu zdrowia oskarżonego R. L. (1) zauważając, że nie stanowi przeszkody wykluczającej ustalenie, że podejmował zachowania opisane w zarzucanych mu czynach. Oskarżony w okresie objętym zarzutami cierpiał na schorzenia związane z narządem ruchu, a zatem z pewnością mógł kierować grupą, wydawać polecenia jej członkom oraz czerpać korzyści z uprawiania prostytucji przez inne osoby np. przyjmować pieniądze odebrane od B. O. (1) przez B. R..</p>\n<p class=\"lf-p\">B. O. (1) opisuje okoliczności polecania przez R. L. (1) K. M. (1), A. W. (1) a także K. P. (1) umieszczania napisów: „k…, burdel” itp., a w klatkach schodowych, mieszkaniach substancji o intensywnym nieprzyjemnym zapachu, podpalenia drzwi mieszkań, wrzucania przez okna kamieni, cegieł, gdy w mieszkaniach tych osoby uprawiały prostytucję bez zgody tego oskarżonego lub uiszczania na jego rzecz opłat za możliwość prowadzenia takiej działalności (k. 1409-1410, 1412, 2772, 2773 -2774, 2778). Świadek nie widziała tych zdarzeń, mówili jej o nich K. P. (1) i R. L. (1). Nie może więc zaskakiwać, że nie znała adresów mieszkań gdzie takie działania były podejmowane, adresy te znajdują się w protokołach oględzin tych mieszkań i budynków na k. 1274-1283, 1442-1464, 1468-1518, 1549-1586 i 1589-1630.</p>\n<p class=\"lf-p\">Te które świadek znała wskazuje: mieszkanie w (...) (k. 2773) i przy ul. (...) (k. 2775), inne podpalone o czym informował lokalny portal internetowy (k. 1410). Opisuje też wcześniejszą sytuację gdy świadczyła usługi seksualne z A. K., która „rozliczała się” z R. L. (1) płacąc za możliwość wykonywania takiego zajęcia (k. 1407). Wówczas, gdy A. K. przestała płacić haracz, podpalono drzwi mieszkania gdzie przebywały, a potem wstrzyknięto do mieszkania substancję o intensywnym zapachu („śmierdziela”) a na elewacji umieszczono napis: „ k…pod numerem”. Innym razem, jak podaje B. O. (1) (k. 1412), spotkała R. L. (1) w kominiarce idącego „robić mieszkanie”, a następnego dnia opowiedział jej, że obrzucili je kamieniami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak samo powody i sposoby działania podczas wymuszania haraczy za uprawianie prostytucji w mieszkaniach lub by wymusić zaniechanie takiej działalności opisuje w postępowaniu przygotowawczym K. P. (1), który w nich brał udział (k. 47 teczka K. P.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarówno B. O. (1) (k. 1409-1410, 1413) jak i K. P. (1) (k. 41-42, 47 teczka K P.) zbieżnie wskazują, że w tych działaniach brał udział K. M. (1) i A. W. (1). Twierdzenie obrońcy o braku dowodów na taką działalność K. M. (1) i A. W. (1) jest błędne. Sąd Okręgowy, jak dobrze wie obrońca, nie mógł przypisać K. M. (1) występku zniszczenia, czy uszkodzenia mienia ponieważ takiego czynu temu oskarżonemu nie zarzucono.</p>\n<p class=\"lf-p\">O napisach na klatce schodowej o treści jak wyżej, umieszczeniu substancji o przykrym zapachu na drzwiach mieszkania przy ul. (...) w O., które wynajmował zeznaje Ł. K. (k. 2661-2662, 1634-1635). Jak podaje ten świadek (k. 2661) w mieszkaniu tym „pracowały kobiety lekkich obyczajów”. Jego zeznania nie przeczą, lecz pośrednio potwierdzają zeznania B. O. (1) i K. P. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrudno dostrzec zbieżność tej relacji z wyjaśnieniami K. P. (1) (k. 48 teczka K. P.), który mówi, że ludzie R. L. (1) chcieli spowodować zaprzestanie świadczenia usług seksualnych w mieszkaniu przy ul. (...) („zamknąć mieszkaniówkę”) i w związku z tymi działaniami (...) (H. P. (1)) telefonował do B. O. (1), która powiedziała „że nic o tym nie wie”. Następnie opowiedziała o wszystkim R. L. (1), który rozmawiał z H. P. (1) „i to jakoś sobie wyjaśnili”. H. P. (1) (k. 464-466 teczka R. L.), o czym była mowa w punkcie 2., zaprzecza by czerpał korzyści z uprawiania prostytucji przez inne osoby, zeznaje jednak o różnicy zdań, która występowała między nim i R. L. (1), a nie B. O. (1). Przytoczona tu relacja K.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. (1) korespondująca z zeznaniami H. P. (1) nie potwierdza więc tezy obrońcy R. L. (1) o „dominującej pozycji i roli B. O. (1) w środowisku przestępczym”. Twierdzenie obrońcy, że gdyby R. L. (1) polecał „zamknąć mieszkaniówkę” na ul. (...), to do niego kierowałby pretensje znający go H. P. (1) zakłada milcząco, że świadek ten wiedział kto stał za umieszczeniem napisu i rozlaniem substancji, co nie wynika z żadnego dowodu. Przeciwnie, z wyjaśnień K. P. (1), zeznań B. O. (1) i H. P. (1) wynika, że ten ostatni tylko przypuszczał, że B. O. (1) inicjowała te działania np. dlatego, że prowadziła działalność polegająca na świadczeniu usług seksualnych m.in. w O.. Przecież ostatecznie H. P. (1) nie podejmował żadnych działań wobec B.</p>\n<p class=\"lf-p\">O. (1) i nie z nią, a z R. L. (1) wyjaśniał zaistniałą „różnicę zdań”. Partnerem do rozmowy, osobą „decyzyjną” w tych kwestiach był dla H. P. (1) R. L. (1), nie B. O. (1), co potwierdza a nie przeczy ustaleniom Sądu Okręgowego o kierowniczej roli tego oskarżonego w działalności przestępczej będącej przedmiotem oceny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd I instancji uznał za prawdziwe wyjaśnienia jakie K. P. (1) złożył w czasie śledztwa przekonująco tłumacząc (uzasadnienie str. 17-18) powody prób ich modyfikacji przed Sądem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Opisane zbieżności słusznie przekonały Sąd I instancji o wiarygodności relacji B. O. (1) przedstawiającej, tak jak i K. P. (1) zlecanie przez R. L. (1) podpaleń mieszkań, gdzie bez jego zgody, lub uiszczania na jego rzecz opłat świadczone były usługi seksualne, umieszczanie tam wulgarnych napisów, substancji o nieprzyjemnym zapachu, rzucanie w okna kamieniami, cegłami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma dowodowych podstaw do twierdzenia, że B. O. (1) zlecała lub dokonywała uszkodzeń drzwi mieszkania K. M. (1) w K., umieszczała tam substancję o silnym drażniącym zapachu o czym pisze obrońca tego oskarżonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">B. O. (1) tłumaczy (k. 2758, 2759), że leki, które przyjmowała w okresie gdy wysyłała wiadomości tekstowe do M. P. (2) miały poprawić jej samopoczucie i pozwolić lepiej spać. Przyznała (k. 2775), że leczyła się psychiatrycznie z powodu depresji w czasie gdy zeznawała przed Sądem I instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Lektura zeznań świadka, relacji innych osób nie wskazuje na istnienie wątpliwości co do jej stanu psychicznego, stanu rozwoju umysłowego, zdolności postrzegania lub odtwarzania spostrzeżeń i realnej możliwości ich ujemnego wpływu na treść zeznań. Wątpliwości w tej mierze nie powziął Sąd Okręgowy obserwujący zachowania B. O. (1) podczas składania zeznań. Nie dostrzegły ich też strony, w tym i adw. Ł. W. podnoszący w apelacji tę okoliczność, skoro nie składały w tej mierze wniosków dowodowych. Sam fakt leczenia psychiatrycznego i przyjmowania związanych z tym leków nie uprawdopodabnia wątpliwości co do stanu psychicznego oraz możliwości zapamiętywania i odtwarzania spostrzeżeń (por. R. A. Stefański, S. Zabłocki [w:] R. A. Stefański, S. Zabłocki, Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz do art. 167-296, Warszawa 2019, art. 192 i cyt. tam orzecznictwo).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy ustala, że B. O. (1) uzyskiwała korzyści majątkowe w związku ze świadczeniem przez kobiety usług seksualnych w mieszkaniach w O., K. i N. (uzasadnienie str. 4, 19). Przedstawiona argumentacja jest przekonująca. Sąd trafnie wskazuje na zeznania B. O. (1) (k. 2771) podającej, że poinformowała R. L. (1), że „chce otworzyć mieszkaniówki”, a on się zgodził i ustalił opłatę jaka ma uiszczać – 200 zł tygodniowo za każdą osobę świadczącą usługi seksualne. Pokrzywdzona już wcześniej świadczyła usługi seksualne w wynajmowanym mieszkaniu. Jeśli więc deklarowała oskarżonemu i uzgadniała z nim warunki „otworzenia mieszkaniówek” (charakterystyczne jest użycie liczby mnogiej), to chodziło o uzyskiwanie korzyści majątkowych z organizowania uprawiania prostytucji w mieszkaniach nie tylko przez nią samą ale i inne osoby. Świadek zeznaje, że pojechała do innego miasta by zarobić pieniądze na wynajęcie mieszkania, że wynajmowała od jednego do czterech mieszkań w O., dwa mieszkania w N. i jedno w K., w części z nich finansowała remonty.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wszędzie tam były świadczone usługi seksualne, a kobiety które to robiły przekazywały pieniądze B. O. (1). Ona z kolei ustaloną część przekazywała R. L. (1), G. N. i K. M. (1). Odwołując się do zasad logicznego rozumowania, motywów działania ludzi wynikających z doświadczenia trzeba podzielić przekonanie Sądu Okręgowego, że powodem dla którego B. O. (1) wynajmowała kolejne mieszkania gdzie łącznie świadczeniem usług seksualnych zajmowało się w różnym czasie od kilku do kilkunastu osób, ewidencjonowała nie tylko liczbę kobiet, ale i liczbę przyjętych przez nie klientów, wyszukiwała zainteresowane kobiety, ponosiła koszty utrzymania, remontów mieszkań, zbierała pieniądze, rozliczała się z R. L.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">(1)</span>, znosiła jego pretensje, groźby i kontrole czy prawidłowo się z nim rozlicza było uzyskiwanie korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez kobiety w mieszkaniach, którymi faktycznie zarządzała. Aby zajmować się świadczeniem usług seksualnych B. O. (1) nie musiała wynajmować kilku mieszkań, ponosić kosztów ich utrzymania, remontów, wyszukiwać kobiety skłonne uprawiać prostytucję w mieszkaniach, zbierać od nich informacje o liczbie przyjętych klientów, pobierać od nich pieniędzy i rozliczać się z ich działalności z R. L. (1). Sąd Apelacyjny podziela przekonanie Sądu I instancji, że B. O. (1) nie czyniła tego wszystkiego altruistycznie, by ułatwić innym, najczęściej nie znanym sobie osobom świadczenie usług seksualnych, ale by uzyskiwać środki finansowe z których część przekazywała R.</div>\n<p class=\"lf-p\">L. (1) i wymienionym wyżej innym członkom grupy przestępczej. Zarzuty apelacji pełnomocniczki oskarżycielki posiłkowej kwestionującej to ustalenie nie są zasadne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie może zaskakiwać, że świadek przeczy by uzyskiwała korzyści od kobiet świadczących usługi seksualne w mieszkaniach, które faktycznie wynajmowała, co przecież oznaczałoby przyznanie, że popełniała przestępstwo sutenerstwa w pomijalnym zbiegu z kuplerstwem.</p>\n<p class=\"lf-p\">O tym czy i jakie zarzuty przedstawić określonej osobie decyduje oskarżyciel publiczny, nie sąd. Ocena obrońcy R. L. (1) co do istnienia podstaw odmowy przez prokuratora wszczęcia postępowania przygotowawczego wobec B. O. (1) nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia w tym postępowaniu o odpowiedzialności oskarżonego za zarzucane mu czyny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Negatywny stosunek B. O. (1) do R. L. (1) jasno wynika z treści wiadomości jakie świadek przesłała, co przyznaje, M. P. (2) za pośrednictwem komunikatora internetowego (k. 2755-2756).</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczność ta, podobnie jak przeczenie uzyskiwania korzyści majątkowych ze świadczenie usług seksualnych przez inne osoby nie podważyła wiarygodności zeznań B. O. (1) o działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się czerpaniem korzyści majątkowych z uprawiania prostytucji przez kobiety w mieszkaniach w K., N., O. oraz na drogach w okolicy O. ponieważ, jak wykazuje Sąd I instancji znalazły one potwierdzenie w relacji K. P. (1) (ze śledztwa), świadków anonimowych, P. K., A. J. (1) (ze śledztwa), M. C., B. D. (1), A. C. (ze śledztwa), A. W. (2) (ze śledztwa).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma podstaw by sądzić, że taki negatywny stosunek charakteryzował relacje B. O. (1) z pozostałymi oskarżonymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rację ma obrońca podnoszący, że oskarżony R. L. (1) był pozbawiony wolności m.in. od 3 września 2012 r. do 12 kwietnia 2013 r. (por. np. k. 4047v), co pominął Sąd Okręgowy. Okoliczność ta co do zasady nie jest przeszkodą do ustalenia, że osoba oskarżona uczestniczyła w tym czasie w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowała nią, czy czerpała korzyści z uprawiania prostytucji. Wymaga to jednak ustaleń, których nie poczynił Sąd I instancji. Dlatego okres ten należało wyeliminować z opisów czynów przypisanych R. L. (1) i innym oskarżonym, skoro to R. L. (1) założył i kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz jej działalnością będącą przedmiotem oceny w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.4. Sąd Okręgowy uznał zeznania świadka A. J. (1) (k. 8-13, 1036-1097, 3120-3123) złożone w postępowaniu przygotowawczym za wiarygodne trafnie zauważając, że świadek faktycznie podtrzymała je przed sądem, a próby łagodzenia niektórych stwierdzeń, wskazywania na wpływ policjantów logicznie tłumaczy jej wypowiedź (k. 3120), że chce opuścić kraj, zamieszkać w Niemczech, zamknąć i zapomnieć o tym etapie swego życia, co słusznie podkreśla Sąd I instancji zwracając także uwagę na obawy przesłuchiwanych kobiet przed konsekwencjami jakie mogą je spotkać ze strony oskarżonych za złożenie obciążających ich zeznań. Świadek zaprzeczyła by miała problemy z pamięcią, leczyła się psychiatrycznie, neurologicznie, czy odwykowo (k. 3123).</p>\n<p class=\"lf-p\">A. J. (1) opisuje (k. 8-13) okoliczności w jakich świadczyła usługi seksualne przy drogach w okolicy O., jak ona i inne kobiety były traktowane przedmiotowo, wykorzystywane, wskazuje jak kto, w jaki sposób uzyskiwał korzyści majątkowe, jaką odgrywał rolę, jak proceder był zorganizowany. Jeśli świadek zaczęła się tym zajmować pod koniec sierpnia 2012 r. a zeznania składała w styczniu 2018 r. to jasne, że opisuje ten okres i rolę jaką w tym czasie odgrywali w czerpaniu korzyści z uprawiania prostytucji przy drogach oskarżeni : J. S. (1) (ps. (...)), K. M. (1) (ps. (...)), E. S. (1) (E.), D. B. (1) (poprz. M.) oraz skazany w innym postępowaniu zawiadujący tą częścią procederu i rozliczający się z R. S. B. (S. (1)).</p>\n<p class=\"lf-p\">D. B. (1) nie tylko trudniła się prostytucją przy drogach wyjazdowych i była inaczej od nich traktowana przez S. B., ale też inaczej niż inne osoby tym się zajmujące liczyła kobiety uprawiające prostytucję przy drogach, sprawdzała czy stoją na wyznaczonych miejscach, czy się nie ukrywają, czy są odpowiednio ubrane, czy nie zniechęcają potencjalnych klientów (k. 11) zbierała od tych kobiet pieniądze za możliwość świadczenia usług seksualnych przy drogach (k. 10). Świadek widziała to dwa razy, ale przecież mając kontakt z innymi kobietami będącymi w podobnym jak ona położeniu wiedziała o innych sytuacjach, gdy pieniądze dla S. B. zbierała D. B. (1). Relacja A. J. (1) o takiej roli D. B. (1) jest zbieżna z zeznaniami A. W. (2) (k. 866, 868) wskazującej, że zbierała ona pieniądze od kobiet świadczących usługi seksualne i przekazywała je S. B., lub bezpośrednio K. M. (1). Cytowana przez A. W. (2) (k. 866) wypowiedź S. B. o tym, że D. B. (1) nie może zbierać pieniędzy ponieważ ma małe dziecko stanowiła wyjaśnienie świadkowi dlaczego to ona, a nie inne kobiety ma zbierać pieniądze i dotyczyło to krótkiego czasu gdy Bułgarzy (w tym S. B.) wyjechali przestraszeni interwencją policji. A. W. (2) mówi, że w tym okresie kilka razy zbierała pieniądze. Oskarżona zatem nie tylko świadczyła usługi seksualne, ale aktywnie uczestniczyła w działalności grupy przestępczej i czerpaniu korzyści majątkowych z tego procederu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Relacja A. J. (1) o roli D. B. (1) jest zbieżna z zeznaniami świadka anonimowego (...) (k. 1826-1829, 2908- 2911) wskazującego, że oskarżona informowała go, że nie może stać przy drodze by świadczyć usługi seksualne, lecz trzeba za to płacić grupie ściągającej haracze, a od innej osoby dowiedziała się, że jedną z osób zmuszających kobiety do płacenia haraczu była oskarżona. Charakterystyczne, co wynika z zeznań świadka anonimowego, że po zatrzymaniu osób oskarżonych w niniejszej sprawie i innych już prawomocnie osądzonych świadek nie miał już problemu z koniecznością płacenia za możliwość uprawiania prostytucji na drogach z O..</p>\n<p class=\"lf-p\">A. J. (1) widziała, że czasem pieniądze od kobiet zbierał J. S. najbliżej związany z S. B. (k. 10, 12). Charakterystyczną dla faktycznej roli J. S. w działalności przestępczej podlegającej ocenie sytuację opisuje A. J. (1) na k. 9. Wskazuje tam, że gdy z kobietą o imieniu A. postanowiły zerwać z dotychczasowym zajęciem i były już w autobusie do Niemiec, to pojawił się tam S. B. z J. S., pytali czemu wyjeżdżają, odwodzili je od wyjazdu, a na koniec S. B. siłą wyprowadził towarzyszącą jej kobietę. Oskarżony zatem wraz z S. B. i trzecim mężczyzną próbowali dowieźć od wyjazdu kobiety, których prostytucja były dla nich źródłem niemałych dochodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie o roli J. S. mówi A. W. (2) (k. 866, 868), wskazująca, że w czasie nieobecności S. B. kobiet pilnował J. S. oraz P. K. (k. 31, 34) zeznająca, że to ten oskarżony na polecenie S. B. odbierał także od niej czasem pieniądze uzyskane ze świadczenia usług seksualnych, a gdy S. B. został zatrzymany zbierał pieniądze by opłacić jego adwokata.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro A. J. (1) opisuje jak wyglądało świadczenie usług seksualnych przy drogach wyjazdowych z O. od drugiej połowy 2012 r., kiedy tam się pojawiła (k. 8) i ówczesną rolę J. S. to ustalenie, że oskarżony ten od początku działalności grupy zbierał pieniądze od kobiet świadczących usługi seksualne przy drogach wyjazdowych z O. jest prawidłowe. Okoliczność, że J. S. nie znał R. L. (1) nie podważa ustaleń Sądu I instancji. Nie widać powodu dla którego koniecznym było by oskarżony znał osobę kierującą działalnością przestępczą w której fragment był zaangażowany. Sposób organizacji grupy nie wskazywał na taką potrzebę. Grupa funkcjonowała odmiennie co wynika choćby z opisanego wyżej sposobu przekazywania pieniędzy R. L. (1) przez B. O. (1) za pośrednictwem B. R.. Tu było podobnie. Przecież gdy, jak opisuje świadek, policja zaczęła interesować się czerpaniem korzyści z prostytucji uprawianej na drogach wylotowych z O. to pieniądze te przestał odbierać od niej K. M. (1), a zaczęli to robić S. B. i E. S. (k. 9).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew temu co twierdzi obrońca K. M. (1) A. J. (1) wie z jakiego powodu były zbierane pieniądze od kobiet świadczących usługi seksualne przy drogach wyjazdowych z O. – za możliwość wykonywania tego zajęcia w tamtych miejscach (k. 9, 10, 12). Nie wie natomiast komu przekazywał zebrane pieniądze K. M. (1). O tym, że je zbierał świadek wie ponieważ sama mu je przekazywała, a potem robił to także, jak wskazano, S. B. i E. S. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro K. M. (1) regularnie odbierał pieniądze za możliwość świadczenia usług seksualnych przy drogach z O., a od kobiet to czyniących pieniądze zbierali m.in.</p>\n<p class=\"lf-p\">E. S. (1) , S. B., to jasne, że musieli to robić równie regularnie by móc „rozliczyć się” z tym oskarżonym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważywszy na wskazaną wyżej postawę świadka podczas przesłuchania na rozprawie, zasłanianie się niepamięcią niemożliwe było uzyskanie przez Sąd, czy obrońcę E. S. (1) od A. J. (1) precyzyjnego określenia ile razy i od kiedy ten oskarżony zbierał od kobiet pieniądze.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy słusznie zwraca uwagę na zbieżność relacji A. J. (1) i A. W. (2) (k. 866-869, 2763-2766), która, tak jak ta świadek, trudniła się prostytucją przy drogach wyjazdowych z O.. Okoliczność, że A. W. (2) nie zeznaje o zbieraniu pieniędzy od kobiet przez E. S. (1) a sama kilka razy te pieniądze zbierała i przekazywała K. M. (1) (k. 866 -867, 868) nie przeczy zeznaniom A. J. (1). Świadek wskazuje natomiast E. S. (1), jako jednego z mężczyzn, który wraz z S. B. czerpał korzyści ze świadczenia przez kobiety usług seksualnych przy drogach z O. (k. 866, 868).</p>\n<p class=\"lf-p\">A. W. (2) wie natomiast (k. 867), od S. B., M. I. i K. M. (1) , że zebrane od kobiet pieniądze ostatecznie trafiały do (...) (R. L. (1)), który „wszystkim rządził, haracze ściągał od dziewczyn z tras, z „mieszkaniówek” i klubów”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tak samo rolę R. L. (1) opisuje P. K. (k. 32) – jako odbiorcy pieniędzy zbieranych od kobiet wykonujących usługi seksualne przy drogach w okolicy O., który był zwierzchnikiem S. B., co koresponduje z relacją M. C. (k. 14-15, 58-61 - teczka G. P., (...)- (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy nie uwierzył przeczeniom E. S. (1), że nie korzystał z pieniędzy uzyskiwanych przez kobiety świadczące usługi seksualne przy drogach w okolicy O. i nie zbierał od nich „opłat” za możliwość czynienia tego. Samo eksponowanie wyjaśnień tego oskarżonego przez jego obrońcę bez wskazania argumentów podważających stanowisko Sądu I instancji nie może więc przekonać o trafności apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">O czerpaniu korzyści z prostytucji uprawianej przez kobiety przy drogach w okolicy O. przez R. L. (1) i K. M. (1) odbierającego pieniądze przeznaczona dla R. L. (1) od osób narodowości bułgarskiej mówią także B. O. (1) (k. 1410-1411, 1413) i K. P. (1), co koresponduje z zeznaniami A. J. (1), A. W. (2), P. K. (poprz. R.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Istotnie, prokurator nie przedstawił tej świadek zarzutu w związku ze zbieraniem pieniędzy od kobiet świadczących usługi seksualne a przeznaczonych dla osób czerpiących korzyści z tego procederu. Obrońca K. M. (1), R. L. (1) i J. S. podnoszący tę kwestię nie przybliża jej znaczenia. Sąd Apelacyjny również go nie dostrzega.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.5.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zeznania świadka B. D. (1) (k. 3124-3126) potwierdzają ustalenie Sądu I instancji, że B. O. (1) uzyskiwała korzyści majątkowe w związku ze świadczeniem przez kobiety usług seksualnych w mieszkaniach w O. (świadek nie była w K. i w N.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadek nie kryje skonfliktowania z B. O. (1) i tłumaczy jej źródła, co tylko wspiera wniosek Sądu I instancji co do wiarygodności tych zeznań, skoro okoliczność ta wynika tylko z tych zeznań.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma sprzeczności, wbrew twierdzeniu pełnomocniczki oskarżycielki posiłkowej, między stwierdzeniem świadka (k. 3125), że gdy mieszkała u B. O. (1) to nie ponosiła kosztów utrzymania tego mieszkania i kolejnym, że nie pamięta jak było w O., czy kobiety składały się na środki czystości, ręczniki papierowe, czy nie, a pamięta, że nie ponosiła kosztów najmu. Ta druga wypowiedź jest więc doprecyzowaniem pierwszej z której nie wynika, czy zdaniem świadka do kosztów utrzymania mieszkania należą wydatki na środki czystości i ręczniki papierowe, czy tylko koszty czynszu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trzeba też zauważyć, co pomija pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej, że zeznania B. D. (1) o roli B. O. (1) są zbieżne z relacją A. C. o czym jest mowa niżej (punkt 7.6.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Obrońca R. L. (1) nie dostrzega, że świadek potwierdza też ustalenia Sądu Okręgowego o czerpaniu korzyści majątkowych ze świadczenia w mieszkaniach usług seksualnych przez kobiety. B. D. (1) nie relacjonuje przecież tylko o ustalaniu stawek przez B. O. (1), pobieraniu przez nią pieniędzy, czy straszeniu, ale i o tym, że B. O. (1) mówiła jej, że musi płacić (...) (t.j. R. L. (1)) za ochronę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawdziwość tych słów potwierdziły spostrzeżenia świadek gdy zdecydowała o zaprzestaniu współpracy z B. O. (1). Wówczas skontaktowała się z mężczyzną „od (...)” z którym uzgodniła ile będzie płacić tygodniowo „za ochronę” i to jemu a nie B. O. (1) płaciła gdy świadczyła usługi seksualnego po zerwaniu współpracy z B. O. (1). W reakcji odbierała telefony od B. O. (1) wzywające do opuszczenia O. z zapowiedzią, że „ona załatwi z chłopakami, że zostaną wygonione” (k. 3124). Świadek nie wie, tylko przypuszcza, że napisy, które się wówczas pojawiły wykonała, lub zleciała B. O. (1). Wie natomiast, że mężczyźni odbierający od nich pieniądze powiedzieli im, że mają wyjechać z O. ponieważ R. L. (1) ma już dosyć kłopotów z B. O. (1) ponieważ ona „cały czas wydzwaniała” do oskarżonego, że świadek i jej koleżanki mają opuścić O. (k. 3125). Z zacytowanej wypowiedzi B. D. (1) wyłania się więc zwierzchnia (także nad B. O. (1)), zarządzająca i decyzyjna rola R. L. (1) w działalności polegającej na świadczeniu usług seksualnych w O. oraz czerpaniu stąd korzyści majątkowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wynika też stąd, że relacje między B. O. (1) i R. L. (1) nie były oparte na groźbach i strachu świadka przed ich spełnieniem, lecz ochronie działalności prowadzonej przez B. O. (1) przynoszącej R. L. (1) realne dochody.</p>\n<p class=\"lf-p\">7.6. Podobnie jeśli chodzi o świadka A. C. (k. 847-849, 3026-3030). Tak jak to zaznaczono już w odniesieniu do A. J. (1) Sąd Okręgowy trafnie dostrzega podczas zeznawania na rozprawie tendencję do wycofywania się z relacji obciążających oskarżonych, łagodzenia ich treści u osoby która zmieniła tryb życia, zerwała z dawnym zajęciem o którym chce zapomnieć. Dobrze świadczy o tym, to że świadek nie zeznawała nie tylko o roli R. L. (1), A. W. (1), K. M. (1) i G. N., ale także B. O. (1) i K. P. (1). Nie jest dowolnym stanowisko Sądu I instancji o daniu wiary zeznaniom ze śledztwa, jako spontanicznym, nie obarczonym obawami z jakimi wiąże się złożenie zeznań pomawiających oskarżonych i zbieżnymi z relacjami B. O. (1), K. P. (1), B. D. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">A. C. istotnie zeznaje (k. 847), że to B. O. (1) określiła warunki na jakich świadek będzie świadczyła usługi seksualne w mieszkaniach w O. i N.: wskazała miejsce, stawkę za godzinę, sposób „ewidencjonowania” liczby klientów, kwoty przekazywane B. O. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Obrońca R. L. (1) pomija, że w tych samych zeznaniach A. C. mówi, że B. O. (1) informowała ją, że z pobranych od kobiet pieniędzy część musi przekazywać mężczyźnie o ps. (...) (R. L. (1)) za możliwość świadczenia usług seksualnych w (...) mieszkaniach przez kobiety. Świadek widziała jak B. O. (1) umieszcza pieniądze przeznaczone dla tego mężczyzny w opakowaniach po lekach i papierosach, widziała, że jedzie je zawieźć B. O. (1), lub K. P. (1), co jest zbieżne z zeznaniami B. O. (1). Jeśli nadto A. C. mówi o powybijanych oknach w mieszkaniu gdzie zajmowała się prostytucją, obrzuceniu drzwi substancją o przykrym zapachu i tłumaczeniu B. O. (1), że to z powodu niepłacenia mężczyźnie o ps. (...) pieniędzy, to trzeba podzielić stanowisko Sądu I instancji, że zeznania te potwierdzają relację B. O. (1) o roli R. L. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie jeśli chodzi o udział G. N. , którego świadek spotkała gdy pojechała do N. świadczyć w mieszkaniu usługi seksualne i o którym dowiedziała się, że „jest prawą ręką (...) w N.” (k. 848), co przecież koresponduje z zeznaniami B. O. (1) i K. P. (1) o roli G. N.. Tak świadkowi mówiła nie tylko B. O. (1) jak twierdzi obrońca G. N., ale i inne kobiety świadczące usługi seksualne w mieszkaniach w N. (k. 848).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przypuszczenie obrońcy G. N., że wskazywanie na udział tego oskarżonego w czerpaniu korzyści z uprawiania prostytucji służyło utrzymywaniu kobiet w przekonaniu, że całość korzyści przekazuje innym osobom nie jest uprawdopodobnione ujawnionymi okolicznościami, a jest nielogiczne. B. O. (1) nie miała powodu by nieprawdziwie wskazywać na taką rolę tego oskarżonego osobom świadczącym usługi seksualne skoro już mówiła im, że pieniądze musi płacić R. L. (1). Nieprawdziwe wskazywanie na kolejnego odbiorcę pieniędzy tylko potęgowało ryzyko ujawnienia kłamstwa np. podczas rozmowy tych osób z przychodzącym G. N., lub telefonicznego kontaktu z nim.</p>\n<p class=\"lf-p\">A. C. (k. 849) nie rozpoznała na okazanych fotografiach G. N., którego widziała raz ponad rok wcześniej. Jednak imię i jego zdrobnienie (G.) są na tyle charakterystyczne i rzadko występujące, że nie można wątpić, że o tym oskarżonym świadek mówi skoro G. N. przyznaje (k. 21, 2619), co wskazuje Sąd Okręgowy, że do mieszkania w N. gdzie były świadczone usługi seksualne przychodził by go „doglądać”. O tym, że oskarżony ten zajmował się nadzorowaniem, „ochroną” tej działalności w N. (co po części wynika z cyt. wyjaśnień) i pobieraniem przypadającej mu części „haraczu” zeznaje B. O. (1) (k. 1408-1409) i K. P. (1) (k. 298, 299 teczka K. P.). Taka nadzorcza rola wyłania się z zeznań A. C. gdy mówi (k. 848), że mężczyzna o imieniu G. rozglądał się po mieszkaniu, pytał czy wszystko w porządku, zostawił swój numer telefonu by do niego dzwonić „jakby co”. Nie chodziło więc o towarzyską wizytę u kobiet, których zresztą oskarżony nie znał, lecz kontrolowanie prowadzonej w mieszkaniu działalności skoro oskarżony pytał czy wszystko w porządku, zwracał się o telefonowanie do niego w razie problemów. Przesłuchani świadkowie, podobnie jak G. N. nie mówią, że celem jego wizyt w mieszkaniach gdzie świadczone były usługi seksualne było korzystanie z tych usług. Odmienne sugestie obrońcy są nieuzasadnione. B. O. (1), K. P. (1), świadek anonimowy podają, że chodziło o odbieranie pieniędzy za „ochronę”. Tego dotyczy relacja B. O. (1) cytowana przez obrońcę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro w mieszkaniach w N. świadczeniem usług seksualnych zajmowało się kilka kobiet (k. 1401, 1408, 2778, 848, 2911-2914), a pieniądze G. N. przekazywała B. O. (1), a gdy jej nie było to osoba obecna w tym czasie w mieszkaniu. Jeśli więc pieniędzy tych nie przekazywała A. C., czy świadek anonimowy, to oznacza, że nie było ich gdy ten oskarżony przyszedł po pieniądze.</p>\n<p class=\"lf-p\">A. C. nie miała kontaktu z B. R. , nie widziała, ani nie wie, czy pieniądze za możliwość uprawiania prostytucji w mieszkaniach B. O. (1) przekazywała bezpośrednio mężczyźnie o ps. (...), czy za pośrednictwem B. R., jak zeznaje B. O. (1). To, że B. O. (1) mówiła świadkowi (k. 848), że po pieniądze przeznaczone dla (...) przyjeżdżał mężczyzna o ps. (...) (K. M. (1)) a także A. W. (1) nie przeczy zeznaniom B. O. (1), że pieniądze dla R. L. (1) regularnie wręczała B. R.. A. C. widziała przecież często („przeważnie w soboty”) B. O. (1), lub K. P. (1) udających się w celu przekazania pieniędzy „za ochronę”, wtedy przecież po pieniądze nie przyjeżdżali K. M. (1), czy A. W. (1), co jest zbieżne z zeznaniami B. O. (1). Z relacji A. C. wynika, że sytuacje gdy pieniądze odbierali K. M. (1), lub A. W. (1) były wyjątkami, a regułą dostarczanie pieniędzy przez B. O. (1) bądź K. P. (1).</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">8.</span>Sąd Okręgowy nie popełnił błędu uznając za niewiarygodne zeznania B. O. (1) w części dotyczącej wymuszenia rozbójniczego (uzasadnienie str. 19, 28-29), a w szczególności istnienia po stronie pokrzywdzonej obaw, że groźby zamachu na życie i zdrowie jej i córki wypowiadane przez R. L. (1) zostaną spełnione.</div>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest dowolnym uznanie za prawdziwe zeznań świadka co do pewnych okoliczności i odrzucenie ich co do innych. Jasne jest przecież i zgodne z doświadczeniem życiowym, że osoba zeznająca, z różnych powodów (świadomych i nieświadomych), pewne elementy odtwarza zgodnie z tym jak one przebiegały, a co do innych czyni to niewiarygodnie. Nie ma więc racji prokurator wskazując, że uznanie za wiarygodne zeznań B. O. (1) co do czerpania przez oskarżonych, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, korzyści z uprawiania prostytucji powinno prowadzić Sąd I instancji do przyznania tego waloru również relacjom tego świadka dotyczącym wymuszenia rozbójniczego. Sąd Okręgowy wskazał, że o wiarygodności tej pierwszej relacji przekonują zbieżne z nimi zeznania K. P. (1), a przede wszystkim osób świadczących usługi seksualne w mieszkaniach w O., N., K. oraz przy drogach w okolicy O..</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest kwestionowane, że B. O. (1) zawarła 10 września 2018 r. umowę o pracę na czas określony (k. 1439, 1434). Wbrew prokuratorowi nie wynika stąd, że świadek w tym czasie zaprzestała świadczenia usług seksualnych ponieważ B. O. (1) przyznaje (k. 2774), że po podjęciu pracy w (...) Polska robiła to nadal z powodu problemów finansowych. Sąd Okręgowy zwraca również uwagę, że w tym czasie usługi seksualne nadal były świadczone w mieszkaniach w związku z dalszym trwaniem umowy najmu, o czym także mówi B. O. (1) (k. 2774).</p>\n<p class=\"lf-p\">O trafności stanowiska Sądu Okręgowego, że B. O. (1) uzyskiwała korzyści majątkowe w związku ze świadczeniem przez kobiety usług seksualnych w mieszkaniach w O., K. i N. była mowa wyżej (punkt 7.3.). Uzyskanie statusu osoby pokrzywdzonej istotnie poprawiało jej sytuację procesową w tym postępowaniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny podziela pogląd prokuratora, że istnienie konfliktu między oskarżonym R. L. (1) i pokrzywdzoną samo w sobie nie dyskredytuje wiarygodności takich zeznań. Nakazuje natomiast, z uwagi na to zaangażowanie emocjonalne, ostrożną i wnikliwą ich ocenę, czemu Sąd I instancji uczynił zadość. W omawianej tu części zeznań B. O. (1) nie chodzi jednak o wpływ stanu emocjonalnego na relację o zdarzeniu, lecz o istnienie obawy spełnienia gróźb (uzasadnienie str. 29). W tym kontekście Sąd I instancji odwołuje się do treści krótkich wiadomości tekstowych przesyłanych przez pokrzywdzoną do partnerki R. L. (1) (k. 2755-2756) gdzie świadek posługując się wulgarnymi słowami zarzuca oskarżonemu, że składa wyjaśnienia obciążające innych, sugeruje swoje powiązania ze światem przestępczym O., zapowiada negatywne konsekwencje dla oskarżonego gdy odzyska wolność.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej wskazuje, że treść wiadomości nie dowodzi wcześniejszego braku obaw ponieważ w czasie ich sporządzania R. L. (1) był już pozbawiony wolności. Niezależnie od dalszych argumentów Sądu I instancji dowodzących braku tych obaw trzeba wskazać, że B. O. (1) pisze o tym co się stanie jak oskarżony opuści areszt śledczy, czy zakład karny: „on jak wyjdzie to życia tu nie ma”, „ja już z A. jestem ugadana, a tego fałszywego śmierdziela niech wypierd… z O.”, „zwykła szmata dla mnie i reszty nawet jak wyjdzie to go wywala”. Nie wynika stąd by świadek obawiała się co się stanie gdy oskarżony nie będzie już pozbawiony wolności, przeciwnie – przewiduje jakie negatywne konsekwencje R. L. (1) poniesie z powodu swej postawy w śledztwie. Wskazuje też, że wystarczyło się z nią dogadać, „a nie sprzedawać” i dalej, że może „wszystko cofnąć i on (tj. oskarżony – przyp. S.A.) wyjdzie”. Widać więc, że izolacja R. L. (1) nie uwolniła jej od strachu przed spełnieniem gróźb zamachu na zdrowie lub życie jej, czy dziecka, lecz że obaw takich nie miała skoro wyrażała gotowość zmiany obciążających zeznań, co jej zdaniem spowoduje odzyskanie wolności przez oskarżonego, a co za tym idzie niebezpieczeństwo realizacji przez R. L. (1) wcześniej wypowiadanych gróźb.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście odpowiedzialności tego oskarżonego za zarzucane przestępstwo wymuszenia rozbójniczego znaczenie mają też okoliczności na które wskazuje Sąd Okręgowy:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>w początkowych zeznaniach (k. 1406-1414) pokrzywdzona nie mówi o popartych groźbami zamachu na zdrowie lub życie jej i dziecka żądaniach R. L. (1) by dalej przekazywała mu ustalone wcześniej sumy choć zaprzestała świadczenia usług seksualnych; przeciwnie - umiejscawia groźby we wcześniejszym okresie, gdy jeszcze prowadziła taką działalność, lecz nie miała pieniędzy by ustaloną kwotę zapłacić (k. 1411),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>w kolejnych zeznaniach (k. 1434-1435) B. O. (1) mówi, że gdy zaprzestała świadczenie usług seksualnych i chciała przestać płacić R. L. (1) ten nadal domagał się od niej przekazywania pieniędzy, co najmniej 1000 zł tygodniowo, lecz rozbieżnie tłumaczy powody dla których pieniądze te przekazywała.</div>\n<p class=\"lf-p\">Najpierw wskazuje (k. 1434), że dawała pieniądze „chcąc mieć święty spokój”. Następnie, w kolejnych zdaniach, że oskarżony ją zastraszył i zmusił do przekazywania pieniędzy, powiedział, że „ma córkę i by robiła co on mówi”, a ona „obawiając się o zdrowie i życie córki” robiła co jej kazał. W kolejnym zdaniu B. O. (1) mówi, że obawiała się, że oskarżony może coś zrobić jej, lub jej córce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kolejno (k. 1435) B. O. (1) mówi o sytuacji z października 2018 r. kiedy oskarżony w aucie krzyczał na nią i jej dotykał, wypowiadał żądania by dalej mu płaciła.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dalej świadek mówi uogólniając (k. 1435), że wielokrotnie przekazywała R. L. (1), że nie będzie mu płacić, a on wtedy za każdym razem jej groził. Świadek nie podaje na czym polegały te groźby, czy chodziło o zapowiedź zamachu na życie lub zdrowie, gwałtownego zamachu na mienie bo tego dotyczyć muszą groźby o jakich mowa w art. 282 k.k.. W każdym razie B. O. (1) tłumaczy, że przekazywała oskarżonemu pieniądze „dla złagodzenia sytuacji i dla świętego spokoju”, a nie z powodu uświadomienia sobie niebezpieczeństwa spełnienia groźby.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wreszcie na rozprawie (k. 2774) świadek mówi, że w kontekście dalszego płacenia R. L. (1) po zaprzestaniu świadczenia usług seksualnych „cały czas przewijał się temat dziecka : masz dziecko, to było straszenie”. Po raz kolejny B. O. (1) rozbieżnie i sprzecznie tłumaczy powody przekazywania oskarżonemu pieniędzy wskazując, że płaciła „dla zasady”, a następnie, że bała się o siebie, że oskarżony ją zabije jak przestanie płacić.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli więc chodzi o groźby zamachu na życie lub zdrowie pokrzywdzonej, czy jej córki, to z relacji B. O. (1) nie wynika by zostały one sformułowane, lub zademonstrowane wyraźnie i bezpośrednio przez R. L. (1). Można co najwyżej rozważać wyrażenie jej w sposób dorozumiany (wyrok Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2003 r., IV KKN 115/99, OSNwSK 2003 r., z. 1, poz. 678). W takim wypadku również musi ona dotyczyć zamachu na życie, zdrowie, czy gwałtownego zamachu na mienie (to ostatnie nie jest przedmiotem zarzutu apelacji na niekorzyść). Jedyne konkretne wypowiedzi świadka co do treści tych gróźb to te dotyczące wskazywania przez oskarżonego na córkę pokrzywdzonej w czasie gdy domagał się od niej dalszego przekazywania pieniędzy czego ona nie chciała dalej robić, pozycja oskarżonego kierującego grupą przestępczą, kontekst wypowiedzi mogły pokrzywdzonej sugerować że w razie odmowy rozporządzenia mieniem naraża się na skutki określone w art. 282 k.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Już wskazano, że B. O. (1) w tych samych zeznaniach sprzecznie tłumaczy przekazywanie oskarżonemu pieniędzy od września do listopada 2018 r. raz mówi, że robiła to „dla świętego spokoju”, „dla zasady”, by załagodzić sytuację, a innym razem że z obawy o życie i zdrowie córki, lub tylko swoje życie, lub że oskarżony może bliżej nie określone „coś” zrobić jej lub córce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważywszy na:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>wskazany brak spójności, sprzeczność w tłumaczeniu powodów przekazywania pieniędzy,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>treść krótkich wiadomości tekstowych przesyłanych partnerce R. L. (1) przez pokrzywdzoną,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>zdecydowaną poprawę sytuacji procesowej B. O. (1) wskutek wskazywania na popełnienie przez oskarżonego przestępstwa z art. 282 k.k. na jej szkodę,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>niezłożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa wymuszenia rozbójniczego niezwłocznie po tym jak nastąpiło, lecz dopiero po pół roku i niejako przy okazji, w innym postępowaniu, choć już znacznie wcześniej R. L. (1) został pozbawiony wolności, to uznanie przez Sąd I instancji, że B. O. (1) nie obawiała się kierowanych gróźb nie jest dowolne, lecz mieści się w granicach sędziowskiego swobodnego uznania.</div>\n<p class=\"lf-p\">Pełnomocniczka oskarżycielki posiłkowej powołuje się na zeznania świadka anonimowego (...). Jednak cytowana wybiórczo w apelacji wypowiedź świadka o tym, że pokrzywdzona bardzo bała się R. L. (1), który mówił jej by pamiętała, że ma dziecko nie dotyczyły żądania przekazywania pieniędzy, lecz innej sytuacji: częstych wizyt policjantów w mieszkaniach gdzie były świadczone usługi seksualne i podejrzeń R. L. (1) że stoi za nimi B. O. (1). Wtedy oskarżony zapowiadał, że „pociągnie za sobą” B. O. (1) i w tym kontekście, by pamiętała że ma dziecko. Groźby R. L. (1) o których mówi świadek nie odnosiły się do zamachu na zdrowie, czy życie dziecka pokrzywdzonej, lecz pomówienia B. O. (1) przez R. L. (1) w wypadku ujawnienia jego przestępczej działalności i następstw tej sytuacji dla dziecka pokrzywdzonej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Groźba o jakiej mowa w art. 282 k.k. służy ukształtowaniu psychiki adresata w sposób zamierzony przez sprawcę, tak by mając możliwość wyboru, pod jej wpływem rozporządził mieniem tak, jak chce sprawca. Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że dla realizacji znamion wymuszenia rozbójniczego, gdy sprawca posługuje się groźbą zamachu na dobra chronione wymienione w art. 282 k.k. konieczne jest by groźba ta wzbudziła u jej adresata obawę, że zostanie spełniona (M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., wyd. V, red. W. Wróbel, A. Zoll, Warszawa 2022, art. 282, G. Łabuda [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. J. Giezek, Warszawa 2021, art. 282, wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 23 maja 2013 r., II AKa 126/13, LEX nr 1331164, wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 6 marca 1997 r., II AKa 25/97, Prok. i Pr.-wkł. 1997/9, poz. 23).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro więc pokrzywdzona nie obawiała się gróźb R. L. (1) i przekazywała mu pieniądze nie pod ich wpływem lecz „dla świętego spokoju” to rozstrzygniecie Sądu Okręgowego o uniewinnieniu tego oskarżonego od zarzucanego mu czynu z art. 282 k.k. jest prawidłowe a zarzuty apelacji prokuratora i pełnomocniczki oskarżycielki posiłkowej niezasadne.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">9.</span>Ustalenie Sądu Okręgowego, że A. W. (1) posiadał 6 listopada 2018 r. nową substancję psychoaktywną jest trafne (uzasadnienie str. 7-8, 20). A. W. (4), dokonujący tego dnia, z innymi policjantami, zatrzymania oskarżonego podaje, że od tych funkcjonariuszy wie, że z mieszkania w którym przebywał A. W. (1) został wyrzucony przedmiot (k. 2663), który po zabezpieczeniu okazał się być środkiem zawierającym nowe substancje psychoaktywne - 4 - (...), tzw. dopalacz, w ilości 33,565 g (protokół oględzin miejsca ujawnienia substancji k. 13a-13b, opinia z przeprowadzonych badań chemicznych k. 53-54- teczka A. W.). Natomiast z wyjaśnień A. W. (1) wynika, że wyrzucony przedmiot należał do niego (k. 20 teczka A. W., (...), (...)).</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">10.</span>Zważywszy na przedstawione wyżej rozważania nie budzi wątpliwości trafność uznania przez Sąd Okręgowy, że zachowania oskarżonych R. L. (1), K. M. (1), A. W. (1), B. R., D. B. (1), G. N., E. S. (1), J. S. stanowiły czerpanie korzyści z komercyjnego świadczenia usług seksualnych przez inne osoby i wypełniały dyspozycję występku z art. 204 § 2 k.k. (uzasadnienie str. 24-26). Nie ma powodu ponownie przytaczać przekonujących, szeroko umotywowanych argumentów Sąd I instancji w tej mierze.</div>\n<p class=\"lf-p\">W wypadku A. W. (1), który zajmował się zasadniczo (jak ustala Sąd I instancji) wymuszaniem uiszczania opłat na rzecz R. L. (1) za możliwość prowadzenia w mieszkaniach w O. takiej działalności, czy interwencjami wobec niewłaściwie zachowujących się klientów ustalenie wielkości uzyskanej korzyści majątkowej jaką uzyskał nie było możliwe w oparciu o zebrane dowody. Z kolei osoba, której sutenerem był J. S. (on zbierał nadto pieniądze od kobiet prostytuujących się przy drogach przeznaczone dla R. L. (1)) nie złożyła zeznań pozwalających ustalić jakie sumy trafiły do tego oskarżonego stąd ustalenie rozmiaru osiągniętej z przestępstwa sutenerstwa korzyści nie było możliwe.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście warto zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że dla wypełnienia znamion czynu zabronionego z art. 204 § 2 k.k. wystarczające jest uzyskanie korzyści dla kogoś innego (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 16 lutego 2012 r., II AKa 15/12, LEX nr 1120035).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do apelacji obrońcy G. N. dotyczącej warunku powtarzalności zachowań stanowiących czerpania korzyści z uprawiania prostytucji przez inne osoby (stanowisko to podziela Sąd Okręgowy), to trzeba wskazać, że z trafnych ustaleń Sądu I instancji wynika, że oskarżony robił to od 9 lutego 2014 roku do 30 stycznia 2018 roku, regularnie inkasując pieniądze, które przekazywał następnie R. L. (1) (korzyść dla kogo innego), a w wypadku mieszkań w N. pieniądze te w części zatrzymywał także dla siebie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew temu co twierdzi ten obrońca warunkiem odpowiedzialności za występek sutenerstwa nie jest wypełnienie znamion kuplerstwa, lub stręczycielstwa. Z przepisu art. 204 § 2 k.k. wymóg taki nie wynika.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli zważyć na rozciągnięcie w długim, kilkuletnim czasie tych przestępczych zachowań, regularność, systematyczność wpływania środków finansowych stanowiących korzyści ze świadczenia przez inne osoby usług seksualnych to uznanie, że w wypadku R. L. (1), K. M. (1), B. R., G. N., E. S. (1), J. S. korzyści te stanowiły stałe źródło dochodu jest prawidłowe.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">11.</span>Prokurator zasadnie kwestionuje stanowisko Sądu Okręgowego odnośnie niemożności ustalenia wielkości korzyści majątkowych osiągniętych przez oskarżonych.</div>\n<p class=\"lf-p\">To prawda, że następowała rotacja wśród kobiet świadczących odpłatnie usługi seksualne, nadto czasowe nieobecności poszczególnych osób były wywołane różnymi sytuacjami losowymi, zdrowotnymi, fizjologicznymi, część mieszkań była remontowana.</p>\n<p class=\"lf-p\">Słusznie jednak prokurator zwraca uwagę, że w okresie objętym zarzutami w O. funkcjonowało w różnym czasie kilka mieszkań (G. O. wymienia położone przy ul. (...)). W ostatnim okresie były to dwa mieszkania z pięcioma pokojami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie z zeznań B. O. (1) i K. P. (1) wynika, że w tym okresie przez około dwa lata kobiety świadczyły usługi seksualne w jednym lub dwóch mieszkaniach w N. i przez około roku w jednym mieszkaniu w K..</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli więc kolejne mieszkania były wynajmowane, a kobiety zainteresowane komercyjnym świadczeniem usług poszukiwane, to istniało zapotrzebowanie na takie usługi i przynosiły one wymierne korzyści finansowe w szczególności osobom organizującym i kontrolującym tą działalność. O skali tego procederu w O. i pobliskich miejscowościach świadczy ukazywanie się na portalu internetowym jednocześnie ponad 120 ogłoszeń o świadczeniu usług seksualnych. K. P. (1) podaje (k. 40 teczka K. P.), że R. L. (1) powiedział B. O. (1), że „do 85-90 ogłoszeń ma mu płacić haracz powyżej już nie trzeba”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie było powodu by B. O. (1) ponosiła koszty utrzymania mieszkań, jeśli nie świadczono by w nich usług seksualnych, czym zajmowało się, jak wynika z relacji jej i K. P. (1), od kilku do kilkunastu kobiet. Przekonujące jest więc twierdzenie tego ostatniego świadka, przywołane przez prokuratora, o braku przerw w prowadzonej działalności nawet jeśli jej natężenie było zmienne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie w wypadku tej części kontrolowanej przez R. L. (1) działalności która miała miejsce przy drogach w okolicy O., gdzie również co najmniej kilka kobiet odpłatnie świadczyło usługi seksualne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważywszy na sposób egzekwowania przez R. L. (1) ustalonej opłaty, to trzeba zgodzić się z apelacją prokuratora, że B. O. (1) nie mogła przekazywać mu kwot niższych niż wyznaczone po 200 zł za każdą osobę przez tydzień świadczącą usługi seksualne. Zresztą o ile B. O. (1) hipotetycznie mogła z powodów wskazanych przez Sąd zawyżać w rozmowach z kobietami kwoty jakie musi dawać R. L. (1), to powód ten nie występował kiedy zeznawała. Trzeba też wskazać na wynikający z zeznań tych kobiet i B. O. (1) inny sposób rozliczania się z nimi tej świadek – co do zasady wg. liczby klientów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozstrzygając więc zarysowaną wyżej wątpliwość związaną ze zmienianiem się kobiet, odchodzeniem części z nich, zdarzeniami losowymi, rodzinnymi, zdrowotnymi, fizjologicznymi itp., a z drugiej strony zachowaniem ciągłości prowadzonej działalności, liczbą kobiet świadczących w tych samych okresach (kilka – kilkanaście osób) usługi seksualne stosownie do art. 5 § 2 k.p.k. Sąd Apelacyjny uznaje, że w ustalonym okresie świadczenia odpłatnych usług seksualnych w każdym z tych miejsc tj, w mieszkaniach w O., K., N. i przy drogach w okolicy O. każdego dnia usługi te świadczyła co najmniej jedna osoba.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji zważywszy na zeznania B. O. (1), K. P. (1), kobiet świadczących usługi seksualne i wynikający z czasu pozbawienia wolności R. L. (1) początek przestępczej działalności daje to okresy czerpania korzyści majątkowych w wypadku:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>N. (R. L. (1), G. N.) okres 2015 – 2017 (dwa lata), co stanowi 104 tygodnie,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>K. 2016 r. (R. L. (1) i K. M. (1)) , rok, tj. 52 tygodnie ;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>O. (R. L. (1) i B. R.) okres 13.04.2013 – 6.11.2018 r. tj. 287 tygodni;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>dróg w okolicy O. (R. L. (1), K. M. (1), E. S., A. S.) okres 13.04.2013 r. – 6.11.2018 r. tj. 287 tygodni.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zatem oskarżeni osiągnęli następujące korzyści majątkowe:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>R. L. (1) 160350 zł (104 tygodnie x 200zł + 52 tygodnie x 200zł +287 tygodni x 200 zł + 287 tygodni x 250 zł), nie ma powodu by kwotę tę pomniejszać o sumy uzyskane przez B. R., ponieważ nie ma znaczenia co z uzyskaną korzyścią majątkową uczynił sprawca, czy ją zużył, czy w części przekazał innej osobie, w tym wypadku B. R.,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>K. M. (1) 52 tygodnie x100 zł = 5200 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>B. R. 287 tygodni x 50 zł = 14350 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>G. N. 104 tygodnie x 100 zł = 10400 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>A. S. wyjaśnia, że woził kobiety w 2016 r. i 2017 r., czemu nie ma podstaw by przeczyć, co daje 730 dni po 50 zł, razem 36500 zł,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>E. S., kobiety świadczące usługi seksualne przy drogach podają różne kwoty uzyskiwane dziennie od klientów: od 600 zł (P. R.) do 1500 zł (A. J. (1)) należało więc przyjąć (art. 5 § 2 k.p.k.) tę pierwszą kwotę pomniejszając ją o opłatę przekazywana przez (...) na rzecz (...) (300 zł) i sumę jaka wręczała kierowcy (50 zł), kobieta której oskarżony był sutenerem wykonywała to zajęcie przez dwa lata, a więc 730 dni x 250 zł = 182500 zł.</div>\n<p class=\"lf-p\">O niemożności ustalenia wielkości korzyści majątkowej uzyskanej przez J. S. była mowa wyżej, w punkcie 10.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co jasne tych konkretnych uzyskanych środków finansowych oskarżeni nie mają, ani nie zostały zabezpieczone, dlatego należało orzec przepadek ich równowartości na podstawie art. 44 § 4 k.k..</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">12.</span>W oparciu o dorobek orzecznictwa i doktryny Sąd I instancji trafnie omawia przesłanki uznania danej struktury za zorganizowaną grupę przestępczą (uzasadnienie str. 23-24) i ustala, że zachowania oskarżonych R. L. (1), K. M. (1), A. W. (1), B. R., D. B. (1), G. N., E. S. (1), J. S. ( w zorganizowanej grupie przestępczej uczestniczyli też G. P., S. B. i K. P. (1)) stanowiły wypełnieniu znamion udziału, lub kierowania (R. L. (1)) zorganizowana grupą przestępczą, której celem było czerpanie korzyści majątkowych z komercyjnego świadczenia usług seksualnych przez inne osoby. Okoliczności te co do poszczególnych oskarżonych i ich roli były omawiane w punktach 7.3. – 7.6.</div>\n<p class=\"lf-p\">W orzecznictwie wskazuje się (por. wyroki Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 14 listopada 2013 r., II AKa 346/13, LEX nr 1403004, 14 czerwca 2017 r., sygn. II AKa 52/17, LEX nr 2344211, z 21 grudnia 2016 r., sygn. II AKa 334/16, LEX nr 2196225, z 30 lipca 2015 r., sygn. II AKa 168/15, LEX nr 1798769, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 21 listopada 2019 r., sygn. II AKa 196/19, LEX nr 2768572, wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 5 października 2017 r., sygn. II AKa 195/17, LEX nr 24366520, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 7 września 2017 r., sygn. II AKa 115/17, LEX nr 2375055; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 9 maja 2017 r., sygn. II AKa 244/16, LEX nr 2518273; wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 3 listopada 2016 r. sygn.</p>\n<p class=\"lf-p\">II AKa 211/16, LEX nr 2310582), że zorganizowana grupa przestępcza to zbiór osób obejmujący co najmniej trzech połączonych porozumieniem członków, który cechuje trwałość w czasie, spoistość (aprobata celów, wzajemna akceptacja członków grupy, gotowość do działania na jej rzecz, poczucie wspólnoty i odrębności od innych, zdolność do funkcjonowania w sposób ciągły), posiadanie struktury organizacyjnej (wspólne planowanie, pełnienie określonych ról), a jego celem jest popełnianie jednego lub więcej przestępstw (przestępstw skarbowych). Poza kryterium ilościowym pozostałe warunki są nieostre i (jak się zdaje) nie wszystkie można uznać za konieczne (np. trwałość, czy zdolność do ciągłego działania, gdy grupa została powołana do popełnienia jednego przestępstwa, istnienie kierownictwa, pełnienie stałej roli).</p>\n<p class=\"lf-p\">Takie cechy miała grupa funkcjonująca w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy wskazuje na długi okres funkcjonowania struktury (ponad 5 lat) o ustalonym, utrzymującym się przez niemal cały czas składzie Krótszym w wypadku G. P. i G. N.) i stałe role poszczególnych osób:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>R. L. (1) - polecanie odbierania przeznaczonej dla niego i przez niego ustalonej opłaty za możliwość uprawiania prostytucji w mieszkaniach w O., N., K. i na drogach wylotowych z O. (B. O. (1) podaje, że na prowadzenie działalności świadczenie odpłatnych usług seksualnych w O., N., K. musiała uzyskać zgodę R. L. (1), który ustalił wielkość opłat z tego tytułu, sposób ich przekazywania, wyznaczył osoby nadzorujące w N. i K. i kwoty im przypadające, podobnie w wypadku świadczenia takich usług przy drogach o czym mówią kobiety to czyniące), polecanie zaprzestania takiej działalności (zeznaje o tym, jak wskazano, np. B. D. (1)), polecanie innym członkom grupy wymuszania uiszczania tych opłat, poprzez umieszczanie wulgarnych napisów na elewacjach budynków, w którym znajdowała się tzw. mieszkaniówka, umieszczanie w klatkach schodowych tych budynków substancji o intensywnym nieprzyjemnym zapachu, rzucanie w okna tych mieszkań twardymi przedmiotami (o tym zeznają m.in. B. O. (1), K. P. (1)). O kierowaniu grupą, konieczności uzyskania zgody tego oskarżonego na działalność polegającą na świadczeniu usług seksualnych zeznaje K. P. (1), który opisuje sytuację dobrze charakteryzującą taką rolę R. L. (1): kiedy R. L. (1) dowiedział, się że w mieszkaniu prowadzonym przez A. W. (1) w którym świadczone były takie usługi robią to dwie kobiety, a nie jedna na którą się zgodził, to zranił tego oskarżonego – członka grupy nożem w udo (k. 46 teczka K. P.).</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>K. M. (1) odbierał od S. B. i innych osób opłaty za możliwość uprawiania prostytucji na drogach wyjazdowych z O. i przekazywał je R. L. (1), kontrolował ilość osób uprawiających prostytucję przy tych drogach, wymuszał uiszczanie opłat dla R. L. (1) od osób uprawiających prostytucję w mieszkaniach na terenie miasta O. poprzez pisanie na budynku, w którym znajdowało się mieszkanie osób uprawiających prostytucję wulgarnych napisów, umieszczanie w klatkach schodowych tych budynków substancji o intensywnym nieprzyjemnym zapachu, rzucanie w okna tych mieszkań różnymi przedmiotami, lub polecanie tego A. W. (1) i K. P. (1), pobierał ustaloną przez R. L. (1) opłatę za możliwość uprawiania prostytucji w mieszkaniu w K..</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>A. W. (1) z polecenia R. L. (1) ustalał, czy w określonym mieszkaniu są świadczone usługi seksualne, interweniował gdy klient zachowywał się niewłaściwie, wymuszał uiszczanie opłat dla R. L. (1) od osób uprawiających prostytucję w mieszkaniach w O. poprzez pisanie na budynkach wulgarnych napisów wrzucanie substancji zapachowych, wybijanie okien w mieszkaniach.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>B. R. odbierał od B. O. (1), K. P. (1) co tydzień pieniądze za możliwość świadczenia usług seksualnych w ustalonej przez R. L. (1) kwocie i przekazywał je temu oskarżonemu, za co uzyskiwał każdorazowo 50 zł, a także interweniował gdy klient zachowywał się niewłaściwie.</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>G. N. pobierał opłaty za możliwość uprawiania prostytucji w mieszkaniach w N. w określonej przez R. L. (1) kwocie, nadzorował i kontrolował ten proceder na terenie N..</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>D. B. (1) (podobnie w krótszym okresie G. P.) zbierali pieniądze od kobiet świadczących usługi seksualne przy drogach wyjazdowych z O., przekazywali je S. B., których część końcowo była przekazywana R. L. (1) w ustalonych przez niego kwotach,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>E. S. (1)i J. S. odbierali pieniądze od kobiet uprawiających na ich rzecz prostytucję przy drogach wyjazdowych z O. w kierunku na S., W., N. i K., zbierali też od tych kobiet opłaty za możliwość uprawiania prostytucji i przekazywali je za pośrednictwem S. B. lub K. M. (1) R. L. (1). Elementy solidarności grupowej widać w opisanej już wyżej sytuacji zbierania przez J. S. pieniędzy na pokrycie kosztów ustanowienia adwokata zatrzymanemu S. B..</div>\n<p class=\"lf-p\">Działalność grupy obejmowała uzyskiwanie korzyści majątkowych z odpłatnego świadczenie usług seksualnych przez kilkanaście - kilkadziesiąt (por. punkt 11.) innych osób w co najmniej kilku mieszkaniach w różnych miejscowościach (O., N., K.) i na drogach w okolicy O.. Łączyło się to z kontrolą, ochroną, nadzorowaniem tych miejsc, weryfikowaniem liczby osób świadczących usługi seksualne, częstotliwości, monitorowania miejsc, tego czy pojawiają się nowe gdzie taka działalność jest wykonywana, reagowania na sytuacje prowadzenia wymienionej działalności bez uiszczania opłat, zwłoki w ich przekazywaniu, lub niedostatecznej wysokości przekazanych kwot, ustalenia systemu bezpiecznego przekazywania opłat, egzekwowania ich uiszczania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważywszy na opisany rodzaj prowadzonej działalności przestępczej, wymagającej wskazanych przedsięwzięć organizacyjnych, powtarzalność procederu dotyczącego licznej grupy kobiet, nie sposób kwestionować koniecznego dla właściwego funkcjonowania wysokiego stopnia powiązań istniejących w ramach struktury służącej do popełnienia przestępstw. Ustalenia powyższe są wystarczające do przypisania wymienionym wyżej oskarżonym uczestniczenia w działaniach zorganizowanej grupy przestępczej, a R. L. (1) kierowania nią.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">13.</span>Nie są kwestionowane ustalenia, że w dniu zatrzymania (6 listopada 2018 r.) R. L. (1) posiadał 0,24 g kokainy, a K. M. (1) 0.848 g ziela konopi innych niż włókniste.</div>\n<p class=\"lf-p\">Obrońca oskarżonych podnosi, że uznanie tych zachowań za wyczerpujące dyspozycję art. 62 ust. 1 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii stanowiło obrazę tego przepisu, a zachowania K. M. (1) i R. L. (1) powinny być uznane za wypadki mniejszej wagi określone w art. 62 ust. 3 tej ustawy z uwagi na ilość substancji narkotycznych i przeznaczenie na własny użytek.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut jest niezasadny. Niezależnie od kwestii czy w art. 62 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii określono osobny, uprzywilejowany typ czynu zabronionego, czy tylko wprowadzono przesłankę modyfikującą ustawowe zagrożenie karą z art. 62 ust. 1 tej ustawy (por. W. Zontek [w:] Komentarz do wybranych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii [w:] Przestępstwa narkotykowe i dopalacze. Komentarz, red. W. Górowski, D. Zając, Kraków 2019, str. 263-264) to trzeba przyjąć, że stanowisko Sądu Okręgowego nie jest dowolne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelujący pomija, że poza ilością substancji narkotycznej, która w wypadku czynów obu oskarżonych, stanowi jedną dawkę zdolną wywołać efekt odurzenia, że kokaina nie jest narkotykiem tzw. miękkim, lecz poza efektem uzależnienia psychicznego stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia i życia. Konopie inne niż włókniste, które posiadał K. M. (1) tak poważnego zagrożenia dla zdrowia nie niosą, natomiast oskarżony ten zajmował się także dystrybuowaniem narkotyków o czym zeznaje K. P. (1) (k. 47 teczka K. P.). Oskarżeni nie deklarowali uzależnienia od środków narkotycznych, nie wskazywali na przeznaczenie ujawnionych substancji narkotycznych „na własny użytek”. Okoliczności te pozwalają na podzielenie stanowiska Sądu I instancji, że wypadek mniejszej wagi z art. 62 ust. 2 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w odniesieniu do oskarżonych R. L. (1) i K. M. (1), osób istotnie zdemoralizowanych, nie zachodzi.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">14.</span>Orzeczone wobec oskarżonych kary pozbawienia wolności i grzywny, tak jednostkowe jak i łączne co do zasady należy zaaprobować. Wyjątek dotyczy istnienia dodatniej prognozy kryminologiczno-społecznej w odniesieniu do D. B. (1).</div>\n<p class=\"lf-p\">O rażącej niewspółmierności wymierzonej kary można mówić wtedy, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny oddziaływać na wymiar kary, można uznać, iż zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej, w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary. Taka sytuacja tego w odniesieniu do oskarżonych R. L. (1), K. M. (1), A. W. (1), B. R., G. N., E. S. (1) i J. S. nie zachodzi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny stopnia karygodności czynów oskarżonych i stopnia winy, w kontekście wpływu tych ocen na wysokość kary.</p>\n<p class=\"lf-p\">Takie okoliczności jak podniesiony przez prokuratora długi czas i znaczne rozmiary przestępczej działalności (ponad pięć lat) R. L. (1), uczynienie sobie z niej stałego źródła dochodu, współdziałanie z innymi osobami, dominująca rola, wielkość osiągniętej korzyści majątkowej, następstwa w sferze psychicznej i ekonomicznej dla kobiet świadczących usługi seksualne to istotne okoliczności obciążające. Opisane względy, podobnie jak skłonność do nierespektowania norm, niewyciąganie wniosków z doświadczeń (por. opinię sądowo-psychiatryczną) przeczą możliwości podzielenia zarzutu obrońcy R. L. (1) wskazującego na rażącą niewspółmierną surowość orzeczonej kary. Poważny stan zdrowia R. L. (1) i upływ długiego czasu od popełnienia przypisanych przestępstw to powody dla których Sąd Apelacyjny nie uznał za zasadne żądania prokuratora orzeczenia surowszych kar. Nie są natomiast okolicznościami obciążającymi czerpanie korzyści majątkowej – znamię typu czynu zabronionego z art. 204 § 2 k.k. i kwestionowanie sprawstwa będące realizacją prawa do obrony i logiczna konsekwencja takiej linii obrony - brak żalu i skruchy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie noszą cech rażącej surowości kary pozbawienia wolności i grzywny orzeczone wobec K. M. (1), A. W. (1), B. R., G. N., E. S. (1) i J. S..</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy trafnie zwraca uwagę wobec tych oskarżonych na długi okres przestępczej działalności (ponad pięć lat, cztery lata w odniesieniu do G. N.) realizowanej w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Znaczenie ma także determinacja w dążeniu do przestępnego celu, uczynienie sobie z tej działalności stałego źródła dochodu (poza A. W.), popełnienie przestępstwa z art. 204 § 2 k.k. naruszającego godność, deprecjonującego wartość człowieka we współdziałaniu z innymi osobami, rozmiary osiągniętych korzyści majątkowych (z wyłączeniem A. W.), a także wymienione już wyżej znaczne szkody fizyczne i psychiczne jakie prostytucja wywołuje u osób ją wykonujących.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd I instancji dostrzegł i nadał właściwą rangę niekaralności oskarżonych E. S. (1), G. N., J. S., B. R., A. W. (1), K. M. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można podzielić stanowiska obrońców oskarżonych G. N., A. W. (1), K. M. (1) i J. S. o wykazywaniu przez tych oskarżonych prawidłowej postawy społecznej skoro przez długi czas (czterech lat przez G. N. i ponad pięciu lat przez pozostałych oskarżonych) trudnili się jako członkowie zorganizowanej grupy przestępczej czerpaniem korzyści majątkowych ze świadczenia usług seksualnych przez inne osoby. Jako osoby dorosłe, dojrzałe zdawały sobie sprawę jakie konsekwencje dla najbliższych może wywołać ujawnienie tego procederu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd ten trafnie zwraca uwagę na konieczność uwzględnienia roli jaką w zorganizowanej grupie przestępczej odgrywali poszczególni oskarżeni.</p>\n<p class=\"lf-p\">K. M. (1), o czym była już mowa, był „prawą ręką” R. L. (1) kierującego działalnością grupy, wydawał polecenia innym osobom, nadzorował działalność osób świadczących usługi seksualne przy drogach z O..</p>\n<p class=\"lf-p\">A. W. (1) zajmował niższą pozycję w hierarchii grupy, ale pełnił istotną rolę wykonując zadania zapewniające grupie dopływ środków finansowych: wymuszanie płacenia haraczu, lub zaprzestania działalności w zakresie usług seksualnych, weryfikowanie miejsc gdzie się to odbywa.</p>\n<p class=\"lf-p\">J. S. to z kolei osoba blisko związana z S. B. organizującym i nadzorującym z ramienia (...) świadczenie usług seksualnych przy drogach. To J. S. wspierał tego skazanego w wywleczeniu z autobusu jednej z kobiet, która chciała uciec i zbierał od kobiet zajmujących się prostytucją pieniądze by zapłacić adwokatowi za obronę S. B., o czym była mowa wyżej. Jego działalność dla grupy nie ograniczała się więc do zbierania pieniędzy pochodzących z prostytucji.</p>\n<p class=\"lf-p\">E. S. nie tylko odbierał wszystkie pieniądze od kobiety uprawiającej na jego rzecz prostytucję przy drogach w okolicy O., ale i zbierał od takich kobiet opłaty za możliwość uprawiania prostytucji i przekazywał je za pośrednictwem S. B. lub K. M. (1) R. L. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">G. N. nie tylko pobierał opłaty za możliwość uprawiania prostytucji w mieszkaniach w N., ale także nadzorował i kontrolował ten proceder na terenie N..</p>\n<p class=\"lf-p\">B. R. był osobą na tyle zaufaną, że to on przekazywał R. L. (1) pieniądze, które dla niego przekazywali B. O. (1), K. P. (1) za możliwość świadczenia usług seksualnych i przekazywał je R. L. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalone przez Sąd I instancji liczby stawek dziennych grzywny uwzględniają stwierdzony przez Sąd I instancji stopień społecznej szkodliwości czynów przypisanych oskarżonym, a wielkość tej stawki uwzględnia sytuację rodzinną, zdrowotną oskarżonych ich położenie majątkowe oraz możliwości zarobkowe, które oskarżeni mogą i powinni w pełni wykorzystać.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny uznał, że wobec oskarżonej D. B. (1) zachodzi pozytywna prognoza kryminologiczno-społeczna. Przemawia za tym nie tylko wzgląd formalny - niekaralność oskarżonej przez długi okres ponad sześciu lat od czasu popełnienia przestępstw. Oskarżona podjęła pracę, dokonała zmiany trybu życia, na co mogło wpłynąć posiadanie na utrzymaniu małoletniego dziecka, które sama wychowuje. Okoliczności te mogą silnie motywować oskarżoną do przestrzegania prawa. Istotne znaczenia miało też szczególne położenie D. B. (1): nie tylko uczestniczyła w zorganizowanej grupie przestępczej i czerpaniu przez innych korzyści ze świadczenia usług seksualnych przez inne osoby, ale i sama takie usługi świadczyła. Również jej godność, poczucie wartości doznały uszczerbku. Doświadczyła też przez długi czas, kiedy świadczyła odpłatnie usługi seksualne szkód fizycznych i psychicznych. Można oczekiwać słusznie, że te poważne następstwa w powiązaniu z sytuacją rodzinną to okoliczności, które przekonują o tym, że D. B. (1) nie wejdzie w przyszłości w konflikt z prawem, choć wykonanie orzeczonej kary pozbawienia wolności będzie warunkowo zawieszone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalony okres próby będzie wystarczający by wdrożyć oskarżoną do przestrzegania porządku prawnego.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">15.</span>Z tych wszystkich powodów orzeczono jak w wyroku (art. 437 § 2 k.p.k.) O kosztach sądowych postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 635 k.p.k., art. 627 k.p.k., art. 624 § 1 k.p.k.</div>\n<p class=\"lf-p\">SSA Artur Tomaszewski SSA Cezariusz Baćkowski SSA Jerzy Skorupka</p></div>", "next": 0}