{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sąd I instancji nie uwzględnił również istotnego faktu, że A. H. (1) jest ojcem sześcioletniego dziecka oraz pozostaje w związku małżeńskim, co powinno być traktowane jako kluczowy element jego sytuacji życiowej, zważywszy na te okoliczności, brak wzięcia ich pod uwagę prowadzi do błędnej oceny prawdopodobieństwa, że oskarżony mógłby powrócić na drogę przestępczą - w kontekście jego rodziny, A. H. (1) ma silne motywacje do prowadzenia stabilnego życia oraz unikania działalności przestępczej - w tym bardziej demoralizacja jego osoby przez skazanych w zakładzie karnym w żaden sposób nie spełni funkcji kary pozbawienia wolności - zasadniczo jego dotychczasowe życie, oparte na stabilnych fundamentach rodzinnych oraz pozytywnych relacjach z otoczeniem, potwierdza, że jego czynnik kryminogenny jest bliski znikomego - związku z powyższym. Sąd I instancji winien wziąć pod uwagę te okoliczności przy wymiarze kary łącznej, co mogłoby uzasadniać zastosowanie łagodniejszych środków wychowawczych i resocjalizacyjnych, zamiast rygorystycznych sankcji, które mogą negatywnie wpłynąć na całą jego rodzinę;  Sąd I instancji, opierając swoje orzeczenie na założeniu. iż czyn oskarżonego, określony w art. 273 k.k. oraz art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., został popełniony w warunkach recydywy specjalnej wielokrotnej, przyjął błędną podstawę prawną skazania - bowiem z ustaleń faktycznych wynika jednoznacznie, że oskarżony A. H. (1) jest osobą niekaraną, która dotychczas nie odbyła żadnej kary pozbawienia wolności, pomimo tego Sąd I instancji za ten czyn wymierzył oskarżonemu karę dwóch lat pozbawienia wolności, co należy uznać za rażąco niewspółmiernie surową sankcję, kara ta, w porównaniu do wymiaru kar nałożonych na współoskarżonych, których stopień winy i demoralizacji był znacznie wyższy oraz którzy popełnili zasadniczo tożsame przestępstwa przez dłuższy czasookres stawianych im zarzutów, wydaje się być nieproporcjonalna i nader surowa;  Sąd I instancji błędnie stwierdził, że A. H. (1) nie wykazał postawy procesowej korzystnej dla siebie, odmawiając przyznania się do zarzucanych mu czynów, co miało wpływ na wymiar kary - należy jednak podkreślić, że A. H. (1) miał pełne prawo do obrony oraz do kwestionowania postawionych mu zarzutów, co nie powinno być interpretowane jako brak współpracy z organami wymiaru sprawiedliwości - na kanwie niniejszej sprawy postawa oskarżonego A. H. (1) powinna być postrzegana jako wyraz determinacji w dążeniu do ochrony swoich praw i czystej realizacji prawa do obrony, a nie jako oznaka braku skruchy,</p>\n<p class=\"lf-p\">w konsekwencji powyższego, powinno to całościowo doprowadzić do orzeczenia wobec oskarżonego A. H. (1) kary łącznej w wymiarze nieprzekraczającym jednego roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. zasadny częściowo zasadny niezasadny Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny Odnosząc się do pierwszej grupy zarzutów apelującego, stanowiących nieudolną próbę wykazania bezwzględnych przyczyn odwoławczych oraz przepisów postępowania (art. 332 § 1 pkt 1 k.p.k. w zw. z § 225 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 7 kwietnia 2016 r. regulamin wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury i art. 413 § 1 pkt 3 k.p.k.) (pkt I ppkt 1 i 2 części wstępnej apelacji), Sąd Apelacyjny stwierdza, iż poruszone w nich kwestie są całkowicie chybione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wbrew szeroko konstruowanym wywodom apelującego, w niniejszej sprawie nie zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela w związku z podaniem w akcie oskarżenia i w treści wyroku sądu I instancji błędnej daty oraz miejsca urodzenia oskarżonego (przy czym tego ostatniego już skarżący nie dostrzegł). Nie ulega wątpliwości, że popełniony przez Sąd Okręgowy w wyroku błąd w oznaczeniu daty i miejsca urodzenia oskarżonego, polegający na wpisaniu „(...) r. w K.”, zamiast „(...) r. w T.”, miał charakter wyłącznie oczywistej omyłki pisarskiej. Nie był więc to tego rodzaju błąd, który nie mógłby zostać konwalidowany w trybie sprostowania, którego to Sąd Odwoławczy ostatecznie dokonał w zapadłym w tej sprawie wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Apelacyjnego podnoszona nieścisłość niewątpliwie mogła zostać usunięta w trybie art. 105 k.p.k. W orzecznictwie Sądu Najwyższego ugruntowane jest bowiem zapatrywanie, że istnieje możliwość skorygowania danych personalnych strony postępowania w tym trybie, o ile błąd ma charakter pisarski (błąd co do oznaczenia tożsamości), a nie merytoryczny - świadczący o ustaleniu innej tożsamości (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z 28 marca 2012 r., I KZP 24/11). O dopuszczalności sprostowania decyduje techniczny charakter omyłki i brak wpływu na merytoryczną treść wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 28 czerwca 2012 r., III KK 416/11).</p>\n<p class=\"lf-p\">W analizowanej sprawie należy zatem zauważyć, że pomimo wskazanej powyżej usterki, jest całkowicie jasne do kogo odnosi się rozstrzygnięcie sądu I instancji. W toku postępowania przygotowawczego nie zachodziły żadne wątpliwości co do tego, iż to oskarżonego wytypowano jako współsprawcę, o takich właśnie danych (tj. ur. (...) w T.), co wynika m.in. z notatki urzędowej na k. 219. To oskarżonego dotyczyły zapytania o karalność (k. 1254), dołączane dokumenty (np. k. 1356 i n., wyrok skazujący), zatrzymanie (k. 1585). To oskarżony był przesłuchiwany (k. 1593). To oskarżonego dotyczyła przedkładana dokumentacja medyczna (m.in. k. 2221), badanie psychiatryczne (k. 2261), wywiad kuratora (k. 3241). On sam też sprostował swoją datę urodzenia na rozprawie 17 lipca 2020 r. (k. 2503). Co też należy podkreślić, także w mowach końcowych na rozprawie 16 stycznia 2024 r., ani obrońca oskarżonego, ani sam oskarżony nie zgłaszali jakoby to nie oskarżony H. powinien być osobą oskarżoną w tej sprawie, albowiem to nie jego osoby dotyczą ujawnione zdarzenia faktyczne. Odnosili się wówczas wyłącznie merytorycznie do stawianych oskarżonemu zarzutów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na tym tle stwierdzić należało, że tak prokurator, jak i Sąd Okręgowy miał pełne rozeznanie co do rzeczywistej daty i miejsca urodzenia oskarżonego. Oskarżony H. uczestniczył przecież wielokrotnie w przedsiębranych względem niego czynnościach, uczestniczył w rozprawach i podawał swoje dane osobowe. Bez wątpienia to on, a nie jakaś inna osoba, został skazany zaskarżonym wyrokiem. W treści orzeczenia w żadnym wypadku nie zachodziła sprzeczność uniemożliwiająca jego wykonanie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych powodów nie może być więc również mowy o zaistnieniu uchybienia w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela w związku z tym, że błąd w dacie i miejscu urodzenia pierwotnie pojawił się w treści aktu oskarżenia. Także w tym przypadku należy uznać, że doszło do usterki o charakterze technicznym, która następnie przeniknęła do wyroku. Akt oskarżenia dotyczył bez wątpienia oskarżonego H., co potwierdza zgodność z rzeczywistością pozostałych identyfikujących go danych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do drugiej grupy zarzutów apelującego, a dotyczącej obrazy przepisów prawa materialnego, tj. art. 258 § 1 k.k., art. 273 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 273 k.k., art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 2 k.k. i art. 76 § 1 k.k.s. oraz art. 62 § 2 k.k.s. (pkt II ppkt 3 części wstępnej apelacji), Sąd Apelacyjny stwierdza, iż są one całkowicie chybione.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przede wszystkim zaznaczyć należy, iż bazą dla zarzutu naruszenia prawa materialnego, polegającego na błędnej subsumpcji lub wykładni prawa, muszą być niekwestionowane ustalenia faktyczne. W przedmiotowej sprawie postawione zarzuty są już więc bezpodstawne z tej tylko przyczyny, iż jednocześnie obrońca podważał dokonaną przez Sąd Okręgowy ocenę materiału dowodowego i poczynione na tej podstawie ustalenia faktyczne w sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić zatem należy, iż Sąd Okręgowy w sposób bardzo szeroki, wnikliwy i przekonujący, wykazał świadomość oskarżonego co do przestępności podejmowanych przez niego czynności i w tym zakresie sąd odwoławczy podziela w całości stanowisko Sądu meriti, którego argumentacja jest i pełna i przekonująca, dlatego nie wymaga uzupełniania czy powtarzania. Twierdzenia obrońcy to tylko bezpodstawna polemika, nie zasługująca na uwzględnienie w jakimkolwiek zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając w kontekście tych uwag poprawność przyjętych kwalifikacji prawnych ujawnionych zachowań oskarżonego, Sąd Apelacyjny nie znalazł żadnych podstaw do podzielenia formułowanych przez skarżącego zastrzeżeń. Sąd Okręgowy detalicznie omówił bowiem wszystkie przeprowadzone dowody, wskazując klarownie, w jakich to okolicznościach upatruje realizacji przez oskarżonego znamion przypisanych mu przestępstw. W szczególności trzeba zważyć, że Sąd Okręgowy:  w żadnym razie nie pominął w ustalonym stanie faktycznym czasookresu stawianych oskarżonemu A. H. (1) zarzutów, wynika ono wprost z dokonanych ustaleń co do momentu dołączenia przez oskarżonego do grupy; fakt, iż w tym czasie oskarżony był osobą młodą i bezrobotną, w żaden przecież sposób nie sprawia, iż w związku z tym nie mógł on dopuści się zarzuconych mu przestępstw; powoływanie się na związaną z tym stanem oskarżonego łatwowierność jest zabiegiem nieudolnie podważającym trafność dokonanych ustaleń, z którymi skarżący nie decyduje się wprost skonfrontować, ograniczając swoje przekonania do pustych, gołosłownych tez, polemicznie kwestionujących ustalenia i oceny Sądu Okręgowego; w ich zaś świetle oczywistym również dla sądu odwoławczego było to, że oskarżony absolutnie nie został wprowadzony w błąd przez „starszych i bardziej zdemoralizowanych” współoskarżonych, którzy to mieli zaoferować mu pracę, lecz w pełni świadomie i intencjonalnie przystąpił do realizowanego przez nich procederu, aktywnie i w sposób istotny w nim uczestnicząc;  wyjaśnił, iż moment przystąpienia oskarżonego do istniejącej już grupy, nie sprawia jakoby z tego powodu nie można było przypisać mu udziału w niej; nie jest tak, jak błędnie usiłuje wywieść skarżący, że owa grupa winna być zawiązana od początku przez stałe, określone grono osób, oczywistym i jasnym dla bytu analizowanego przestępstwa jest sytuacja, kiedy skład osobowy tej grupy zmienia się w poszczególnych okresach jej istnienia; dołączenie do niej w trakcie jej funkcjonowania jest więc jak najbardziej możliwe; oskarżony miał zaś niewątpliwie świadomość tego, że dołączył do grona osób, których wspólnym celem było wyłudzenie podatku VAT, działał w ramach uzgodnionego, opisanego w stanie faktycznym przez Sąd Okręgowy podziału ról, zarówno w warunkach zorganizowanej grupy przestępczej, jak i wspólnie i w porozumieniu z oznaczonymi współoskarżonymi co do podejmowanych w ramach tej grupy przestępstw; podkreślić przy tym należy, że współpraca ta nie wymagała żadnego \"scentralizowanego funduszu\", ani tworzenia szczególnych zasad wymuszania posłuszeństwa - wystarczający środek dyscyplinujący stanowiła możliwość utraty dochodów związanych z udziałem w procederze;</p>\n<p class=\"lf-p\"> w sposób w pełni prawidłowy ustalił i określił współsprawstwo poszczególnych współoskarżonych, w tym także oskarżonego A. H. (1); Sąd Okręgowy precyzyjnie określił jaką rolę w ujawnionym procederze miał oskarżony, co znalazło jednoznaczny wyraz w opisie przypisanych oskarżonemu czynów, popełnionych przez niego w ramach tejże grupy; rola oskarżonego sprowadzała się zasadniczo do tego, że faktycznie zastąpił T. B. (2) w kontaktach i w podejmowaniu decyzji względem (...) sp. z o.o. i współuczestniczył w sporządzaniu poświadczających nieprawdę dokumentów CMR.;  w sposób wyczerpujący wykazał i powołał dowody, w oparciu o które ustalił sprawstwo oskarżonego; skarżący kwestionując brak dowodów na świadomość i zamiar działania w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, nie siląc się nawet na jakiekolwiek ustosunkowanie do argumentów i analiz Sądu Okręgowego czynionych w tym zakresie, uniemożliwia Sądowi Apelacyjnemu weryfikacje jego twierdzeń – trudno bowiem stwierdzić z czym i dlaczego, konkretnie, skarżący się nie zgadza w analizowanym przedmiocie;  wykazał, iż oskarżony miał świadomość, iż przyjęte przez niego faktury poświadczają nieprawdę, ani że działał z zamiarem kierunkowym popełnienia przestępstwa oszustwa, polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o znacznej wartości; w świetle chociażby wyjaśnień K. S., w których opisywał jakimi dokumentami i pieczątkami, dysponował A. H. w czasie przestępczej współpracy, w powiązaniu, z tym w jaki sposób A. H. zachowywał się w stosunku do dokumentów (...) w (...) (m.in. za (...) potwierdzał parafką obiór „towaru”, który miał przechodzić przez (...) od (...), jako ostateczne miejsce dostawy towarów firmowanych przez (...) „dostarczanych” do (...) wskazywał M. R. (1) H.) - absolutnie nie można dać wiary wersji oskarżonego jakoby jego zachowanie ograniczało się wyłącznie do nieświadomego obrotu dokumentami. Podejmowane przez niego czynności wprost świadczą o jego doskonałym zorientowaniu się w przebiegu przestępczych wydarzeń, zwłaszcza, że oskarżony w kontaktach z pozostałymi współoskarżonymi i pracownikami (...) wszedł częściowo w rolę T. B..</p>\n<p class=\"lf-p\">Na tle powyższego, wobec tak ograniczonych i zasadniczo niekonkretnych zastrzeżeń obrońcy oskarżonego, Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości, iż przypisanie oskarżonemu przestępstw z art. 258 § 1 k.k., z art. 273 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. oraz z art. 76 § 1 k.k.s. i art. 62 § 2 k.k.s. w zw. z art. 9 § 3 k.k. w zw. z art. 6 § 2 k.k.s. w zw. z art. 7 § 1 k.k.s. w zw. z art. 37 § 1 pkt 1 i 5 k.k.s. w zw. z art. 2 § 2 k.k.s. - było w pełni trafne i opierało się na prawidłowo dokonanej ocenie prawnej ustalonego stanu faktycznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za pozbawione jakiejkolwiek racji były także zarzuty skarżącego dotyczące obrazy przepisów postępowania karnego (pkt II ppkt 4 części wstępnej apelacji).</p>\n<p class=\"lf-p\">Chybionym jest zarzut naruszenia art. 399 § 1 k.p.k. Oskarżony, w punkcie XIV części wstępnej wyroku, z uwzględnieniem zmiany wskazanej w punkcie XXIII części dyspozytywnej wyroku, wypełnił znamiona przestępstwa z art. 273 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. Wbrew przekonaniu skarżącego, w ramach tego przestępstwa oskarżonemu nie przypisano działania w warunkach art. 64 § 2 k.k. Sąd Okręgowy bowiem nie twierdził jakoby oskarżony miał być winnym jego popełnienia w okolicznościach tego przepisu i wprost przecież wskazał, że według poczynionych ustaleń oskarżony jest osobą niekaraną (co też zostało uwzględnione przy wymiarze kary).</p>\n<p class=\"lf-p\">Regulacja ta - powołana w podstawie prawnej wymierzanej oskarżonemu kary – znalazła się w tym rozstrzygnięciu tylko i wyłącznie z tej przyczyny, iż Sąd Okręgowy podzielił wyrażony w wyroku Sądu Apelacyjnego w P. z (...)r., (...), pogląd o konieczności przywołania w podstawie wymiaru kary art. 64 § 2 k.k. w przypadku działania w warunkach art. 65 § 1 k.k., a takie przecież zostało oskarżonemu przypisane. Powołując zatem rzeczony przepis w podstawie wymiaru karu, Sąd Okręgowy w żadnym razie nie był zobligowany do uprzedzania oskarżonego o potrzebie zmiany kwalifikacji prawnej czynu – tej bowiem nie dokonywał. Wskazanie w podstawie wymiaru kary art. 64 § 2 k.k. ma charakter czysto techniczny, precyzujący czy też dookreślający warunki, w oparciu o które wymierzona została oskarżonemu kara za ww. przestępstwo.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc do podniesionych w apelacji zarzutów dotyczących oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, przypomnieć na wstępie trzeba, iż przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Akcentuje to szereg orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3 września 1998 r., sygn. V KKN 104/98 - Prokuratura i Prawo 1999, Nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w Łodzi z 20 marca 2002 r., sygn. II AKa 49/02 - Prokuratura i Prawo 2004, Nr 6, poz. 29).</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając w kontekście tych uwag poprawność procesu oceny dowodów, dokonanego przez sąd I instancji przez pryzmat zarzutów apelacji obronnych, Sąd Apelacyjny nie znalazł żadnych podstaw do podzielenia formułowanych tam zastrzeżeń. Sąd Okręgowy, jak już wskazano powyżej, wręcz z aptekarską drobiazgowością omówił wszystkie przeprowadzone dowody, wskazując klarownie, w jakim zakresie zasługują one na przymiot wiarygodności, a w jakim – waloru tego nie posiadają, przy czym jednocześnie w zgodzie z kryteriami wynikającymi z art. 7 k.p.k., każdorazowo twierdzenia te uzasadnił. Skarżący, w przeciwieństwie do tak dokładnie przedstawionych ocen dowodowych Sądu Okręgowego, nie zdecydował się nawet w sposób minimalnie skonkretyzowany, a już tym bardziej merytoryczny, wykazywać nieprawidłowości w przeprowadzonym przez ten Sąd procesie oceny prawnej poszczególnych dowodów. Obrońca oskarżonego ograniczył się do wybiórczej i gołosłownej polemiki z ustaleniami Sądu Okręgowego, w zasadniczej części powielając je, tyle że na gruncie zarzutu procesowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W uzupełnieniu zatem do poczynionych już wcześniej ocen, odnoszących się do poszczególnych kwestii poruszonych przez skarżącego na tle uprzednich zarzutów apelacji, Sąd Apelacyjny dodatkowo wyjaśnia więc, że oczywiście kluczowe dla przypisania oskarżonemu odpowiedzialności za zarzucane mu przestępstwa okazały się wyjaśnienia K. S. (1), stanowiące tzw. dowód z pomówienia. K. S. (1) wskazał, że do pieczątki firmy (...) dostęp miał on oraz A. H. (1). A. H. miał pieczątkę firmy (...). Podał, że pieczątki te otrzymali od T. B.. Wyjaśnił, że A. H. jeździł do firmy (...) gdzie zawoził dokumenty z firmy (...) i odbierał faktury dla firmy (...) oraz podbijał wszelkie dokumentny potwierdzające dostawę towaru do firmy (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">A. H. poznał za pośrednictwem jego mamy, która prowadziła biuro kredytowe, gdzie załatwiał kredyt, spotykał się z nim jedynie sporadycznie i wyłącznie na gruncie towarzyskim. Dopiero, gdy się okazało, że B. choruje, poprosił go, aby załatwił kogoś do jeżdżenia z dokumentami, to zaproponował taką działalność A. H.. Z wyjaśnień pozostałych oskarżonych i zeznań świadków wynika, że z T. B. (2) już od początku (...)r. nie było kontaktu. Świadek W. W. wskazał, że T. B. pod koniec (...) r. poinformował go, że w kontaktach z (...) zastąpi go inna osoba, co na początku (...) r. nastąpiło. Na tę okoliczność wskazuje również K. S.. Również A. N. (1) wyjaśnił, że poznał A. H. (1) na początku (...) r. Zatem A.</p>\n<p class=\"lf-p\">H. pełnił istotną rolę pomiędzy T. B., a pozostałymi członkami grupy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przed analizą poprawności tego dowodu konieczne jest w związku z tym zwrócenie uwagi na kilka kwestii natury ogólnej. W praktyce wymiaru sprawiedliwości i w poglądach nauki prawa od lat ugruntowane są poglądy co do sposobu postępowania z tzw. dowodem z pomówienia (termin ten dla uproszczenia rozważań będzie dalej używany pomimo skądinąd trafnych zastrzeżeń terminologicznych zgłaszanych w judykaturze – por. wyrok Sądu Najwyższego z 8 stycznia 1988 r., sygn. akt IV KR 175/87, OSNKW 1988/7-8/57 czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 października 1998 r., sygn. akt II AKa 187/98, KZS 1998/11/37). Dowód ten stosunkowo często pojawia się w praktyce wymiaru sprawiedliwości, a więc udało się wypracować kilka kluczowych reguł jego oceny, możliwych do zastosowania w większości spraw, w tym i analizowanej obecnie. Poglądy orzecznictwa pozwalają na wyakcentowanie następujących cech szczególnych, jakie musi posiadać dowód z pomówienia uznany za przydatny:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>konsekwentnie wskazuje się na szczególny charakter takiego dowodu, wymagającego wyjątkowo skrupulatnej oceny (tak m. in. Sąd Najwyższy w wyroku z 15 lutego 1985 r., sygn. IV KR 25/85, OSNKW 1985/11-12/103 oraz w wyroku z 24 stycznia 1986 r., sygn. IV KR 355/85, OSNPG 1987/3/37),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>jednocześnie podkreśla się, iż pomówienie może być samodzielnym dowodem winy innej osoby – wszakże pod określonymi dalej warunkami – zaś sporadyczne i odosobnione wypowiedzi sugerujące, iż obciążające inną osobę wyjaśnienia lub zeznania stanowią jedynie „informację o faktach wymagających potwierdzenia lub wyłączenia za pomocą innych środków przewidzianych w ustawie procesowej”, spotkały się z krytycznym przyjęciem doktryny (por. J. Gurgul: Wartość dowodowa pomówienia współoskarżonego, Prokuratura i Prawo 1996/6/31); także Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, iż pomówienie ze strony jednej osoby może wystarczyć dla przypisania innej osobie winy i sprawstwa jako samodzielny środek dowodowy. Tym samym nieskuteczne jest czynienie przez apelujących zarzutu o nieskuteczności pomówienia, gdy nie zostało ono potwierdzone innymi dowodami.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zaznaczyć jednocześnie trzeba, iż prawo karne nie posługuje się kryteriami „ilościowymi” przy ocenie dowodów, lecz znaczenie ma wyłącznie ich „jakość” – do wydania wyroku skazującego wystarcza więc choćby jeden dowód obciążający, który spełnia ustawowe kryteria wiarygodności i pozwala tym samym na poczynienie pełnych, jednoznacznych ustaleń co do wszystkich znamion czynu zarzucanego oskarżonemu; gdyby przyjmować inną optykę, do czego nie ma żadnych podstaw prawnych, to wówczas wymiar sprawiedliwości byłby bezradny choćby w przypadku tzw. przestępstw popełnianych w czterech ścianach mieszkania (przestępstwa w rodzinie, gdzie z istoty nie ma żadnych świadków postronnych, najczęstsza jest sytuacja „jeden na jeden”, tj. sprawca-ofiara), podobnie przestępstw seksualnych, ale też właśnie zorganizowanych procederów przestępczych, gdzie liczba osób gotowych na współpracę z organami ścigania jest zwykle bardzo ograniczona z uwagi na olbrzymią presję środowiskową wywieraną na osoby podejmujące współpracę z Policją i w związku z tym zyskujące pogardliwy status „konfidentów”, „sześćdziesion” (od art. 60§3 k.k.),</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>podnosi się, iż dla uznania pomówienia za pełnowartościowy i wiarygodny dowód konieczna jest jego niesprzeczność z innymi dowodami, a przede wszystkim nie może ono relacjonować różnych wersji tego samego zdarzenia (tak m. in. w postanowieniu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z 3 marca 1994 r., sygn. II KRN 8/94, Wokanda 1994/8/17),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>analizując dowód z pomówienia, Sąd winien sprawdzić, czy relacje, w których jedna osoba pomawia inną, są spontaniczne, czy pochodzą od osoby zainteresowanej obciążaniem pomówionego, czy są stanowcze, konsekwentne i zgodne co do zasady oraz szczegółów, czy składający je sam siebie również obciąża, czy tylko przerzuca odpowiedzialność na inną osobę (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 października 1998 r., sygn. II AKa 187/98, KZS 1998/11/37), a wreszcie czy pomówienie nie wykazuje chwiejności i jest zgodne z doświadczeniem życiowym oraz logiką wypadków (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z 28 listopada 1978 r., sygn. VI KRN 246/78, OSNPG 1979/4/64, z 11 września 1984 r., sygn. IV KR 141/84, OSNPG 1985/ 6/85 i z 15 lutego 1985 r., sygn. IV KR 25/85, OSNKW 1985/11-12/103). Sprawdzić nadto należy, czy brak jest wiarygodnych dowodów, iż relacje pomawiające zostały złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi (wskazał na to Sąd Najwyższy m. in. w wyrokach: z 4 maja 1984 r., sygn. IV KR 106/84, OSNPG 1985/2/24 i z 22 maja 1984 r., sygn. IV KR 122/84, OSNPG 1984/11/101).</div>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc te uwagi do oceny wartości depozycji K. S. (1), Sąd Apelacyjny kategorycznie stwierdza, iż odpowiadają one w pełni ww. zastrzeżeniom, będąc oceną ostrożną i wyważoną, a próba ich podważenia czyniona w apelacji jest kompletnie nieskuteczna. Po pierwsze ww. nie przyjął linii obrony polegającej na pomawianiu innych w celu wybielenia siebie, ale przede wszystkim – składał wyjaśnienia mające charakter samoobciążenia, bowiem mówił o przestępstwach, w których sam uczestniczył i odgrywał istotną rolę, w żaden sposób jej nie umniejszając. Jednocześnie nie ma żadnych podstaw do wnioskowania, że ww. wyjaśniał będąc pozbawionymi swobody wypowiedzi, że złożone przez nich wyjaśnienia zostały w jakikolwiek sposób wymuszone – choćby sytuacją procesową, w jakiej się znalazł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wartości wyjaśnień oskarżonego S. w żaden sposób nie umniejsza też to, czy składał on obciążające innych wyjaśnienia w nadziei na uzyskanie dobrodziejstwa nadzwyczajnego złagodzenia kary, w szczególności na podstawie art. 60§3 k.k. Podkreślić zaś trzeba, że dobrodziejstwa tego nie uzyskał. Zaznaczyć w związku z tym niemniej wypada, że:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>instytucja z art. 60§3 k.k. jest legalną instytucją prawa karnego i chęć skorzystania z niej przez konkretną osobę nigdy nie może być oceniana sama w sobie jako niegodziwa,</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>na „premię” w postaci złagodzenia odpowiedzialności może liczyć jednak tylko taki sprawca, którego relacje nie budzą wątpliwości i są to wyjaśnienia prawdziwe (por. m. in. postanowienie Sądu Najwyższego z 20 listopada 2013 r., II KK 184/13), zatem sprawca chcący poprawić swoją sytuację procesową poprzez przedstawienie roli współsprawców nie ma żadnego interesu w ich bezpodstawnym obciążaniu – po pierwsze, ryzykuje utratę możliwości uzyskania korzyści procesowych (np. statusu „małego świadka koronnego” z art. 60§3 k.k.), ale po wtóre – może wręcz swoją sytuację procesową pogorszyć (sprawca, który podaje fałszywe twierdzenia odnośnie innych osób, nie wie przecież, w jaki sposób osoby te będą się bronić – w szczególności może się okazać, że przedstawią one niepodważalne dowody alibijne i wówczas pomawiający straci wiarygodność dla organu procesowego, a jego zachowania mogą wręcz zostać uznane za bezprawne utrudnianie postępowania ze wszystkimi tego konsekwencjami, w tym za fałszywe oskarżenie innych osób).</div>\n<p class=\"lf-p\">Wartości depozycji ww. nie może też umniejszać automatycznie to, czy jest on osobą karaną, podobnie jak o prawdziwości relacji osoby przesłuchiwanej nie świadczy jej niekaralność. Ocena, czy wyjaśnienia są prawdziwe, czy fałszywe, jest oceną dokonywaną w istotnym oderwaniu od właściwości i warunków osobistych samej osoby przesłuchiwanej, przeprowadzaną wyłącznie w oparciu o kryteria z art. 7 k.p.k. Wśród tych kryteriów, a w szczególności zasad doświadczenia życiowego, nie ma bynajmniej kwestii karalności czy niekaralności współoskarżonego jako czynnika świadczącego o wiarygodności bądź niewiarygodności jego wyjaśnień. Przeciwnie, doświadczenie życiowe uczy, że równą łatwość mijania się z prawdą mają osoby nigdy wcześniej nie mające do czynienia z organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości, co i osoby wielokrotnie karane. Zresztą oceniając wyjaśnienia, Sąd nie wystawia osobie przesłuchiwanej żadnego „świadectwa moralności”, a jedynie bada, czy relacja jest wiarygodna i czy w związku z tym może być podstawą ustaleń faktycznych – co w żaden sposób nie oznacza aprobaty bądź jej braku co do samej osoby indagowanej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto relacje oskarżonego S. przede wszystkim znajdują potwierdzenie w dokumentach, zarówno fakturach, jak i wyciągach z rachunków bankowych, w szczególności w zakresie kwot, osób, banków, a na okoliczność podziału ról w grupie, okresów przystąpienia do grupy D. K. i M. S. - w wyjaśnieniach B. B., M. S., częściowo A. H. i częściowo A. N.. Oskarżony B. B. opisał wygląd A. H. (1), wskazał jakim samochodem jeździł, wyjaśnił, że widział go ok. 5 razy w (...) r. w K. u K. S. (1), gdzie poznał go w czasie spotkania towarzyskiego. Z tego co mówił mu K. S. (1), A. H. woził dokumenty do (...), widział jak A. H. (1) dostał w gotówce pieniądze od K. S. (1) w kwocie ok. 10.000 zł – plik banknotów po 100 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto wyjaśnienia K. S., w tym zwłaszcza w aspekcie sprawstwa oskarżonego A. H., uwiarygadniają, wbrew temu co usiłuje wykazać skarżący, depozycje M. R. (1), która wraz z A. K. i K. W. (1) prowadziła dokumentację (...) sp. z o.o. odnoszącą się do „współpracy” (...) sp. z o.o. z (...) B. B. (2) i (...). Świadek M. R. (1) wskazała, że to A. H. (1) jako ostateczne miejsce dostawy towarów firmowanych przez (...) „dostarczanych” do (...) wskazywał jej H. (k. 204). wiedzy na temat posłużenia się H., jako miejscem przeznaczenia rzekomej dostawy towarów nie miał nawet K. S., który wskazywał, że towar miał być dostarczony do N. i to miało być jego miejsce docelowe, nie zna innego miejsca docelowego ani innego kraju do którego miał jechać ten towar i nic mu o tym nie wiadomo.</p>\n<p class=\"lf-p\">K. S. nie miał żadnego interesu, by w tak nieistotnej z jego punktu widzenia kwestii podawać nieprawdę. Zatem wiedzę na temat posłużenia się miejscem rzekomej dostawy w H. oskarżony mógł mieć wyłącznie od T, B., skoro szerzej niż K. S. orientował się w zamierzonym tworzeniu nierzetelnej dokumentacji, polecając M. R. (1) wypisywać jako miejsce dostawy H. (k. 204). A. H. (1) nadto nie posiadając pełnomocnictwa na dokumentach wystawianych w imieniu (...) składał parafę na pieczątce imiennej T. B. (2), wskazywał liczbę palet jaką miała obejmować poszczególna dostawa, będąc rzekomo reprezentantem (...). Ponadto z zeznań ww. wprost wynika, iż A. H. w obecności fakturzystek potwierdzał dokonanie dostawy na terytorium innego państwa unijnego poprzez przystawienie pieczątki w rubryce 24, a także przywoził druki CMR z już przystawionymi w tej rubryce pieczątkami, co ewidentnie wskazuje, iż w dokumentach tych w pełni świadomie potwierdzał nieprawdę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nadto w wyniku przeszukania miejsca zamieszkania A. H., ul. (...) w B. (...) r. znaleziono niewypełnione druki CMR opatrzone sfałszowaną pieczątką przewoźnika, który rzekomo PHU (...) oraz dokumenty dotyczące D. K. (2) (k. 235 – 249), co jednoznacznie wskazuje na pełną świadomość oskarżonego co do przestępczego charakteru procederu, w jakim bierze udział, jak i jego roli wykraczającej poza dostarczanie i odbieranie dokumentów, skoro posiadał dokumenty konkubiny K. S., w żaden sposób z nim nie związanej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle treści wskazanych okoliczności, próby reinterpretacji na ich tle wyjaśnień S., czy zeznań świadka M. R. (1), w sposób czyniony przez skarżącego w apelacji, a to w kontekście ich oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy, były całkowicie nieuzasadnione i raziły polemiką. Obrońca oskarżonego w sposób całkowicie wybiórczy wskazywał wyłącznie na te okoliczności wynikające z depozycji ww., które w jego ocenie miały przekonywać o niewinności oskarżonego. Skarżący skrzętnie jednak pomijał te ich twierdzenia, które sprawstwo oskarżonego, we wzajemnej korelacji i powiązaniu z pozostałym materiałem zgromadzonym w sprawie, jednoznacznie uwiarygodniały. Tak przyjęty sposób argumentacji, co oczywiste, nie mógł znaleźć akceptacji Sądu Odwoławczego, zwłaszcza, że w żaden sposób na poparcie swych twierdzeń skarżący nawet nie zdecydował się odnosić do szczegółowej analizy tychże dowodów jaką przeprowadził Sąd Okręgowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za całkowicie nietrafne uznać więc należało próby dezawuowania winy i sprawstwa oskarżonego H., opierając je w zasadzie wyłącznie na wyjaśnieniach samego tylko oskarżonego. Formułując swoje wywody, skarżący obrońca zupełnie pomija jednak detaliczną wręcz ich analizę dokonaną przez Sąd Okręgowy, w której to Sąd ten, w sposób wyczerpujący i niezmiernie szczegółowy, wykazał, z jakich powodów poszczególne depozycje oskarżonego, w żadnym razie nie mogą przekonywać o jego niewinności. Skarżący nawet nie decyduje się na analogicznie szczegółowe skonfrontowanie się z tymi ocenami, ograniczając swoje twierdzenia do nieustannego powoływania się w sposób gołosłowny na brak świadomości oskarżonego i powoływania w tym kontekście wybiórczych okoliczności wynikających z wyjaśnień oskarżonego. Sąd Apelacyjny w odniesieniu do tego dowodu w pełni podziela natomiast przedstawioną co do niego weryfikację sądu I instancji, za zbędne tym samym uznając jej powielanie w tym miejscu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Całkowicie nietrafne są tym samym sugestie obrońcy oskarżonego o rzekomej obrazie art. 5§2 k.p.k. Przypomnieć trzeba, iż „art. 5 § 2 k.p.k. dotyczy wątpliwości, które ma i nie jest w stanie rozstrzygnąć sąd rozpoznający sprawę, nie zaś wątpliwości którejś ze stron co do prawidłowości rozstrzygnięcia dokonanego przez ten sąd” (postanowienie SN z 9 lutego 2022 r., I KK 9/22, Legalis nr 2679620). Jak się w związku z tym podkreśla, „w sytuacji, gdy sąd przeprowadzi postępowanie w sposób pełny, kompletny i podda zebrane dowody ocenie spełniającej rygory art. 7 k.p.k., to zastosowanie zasady z art. 5 § 2 k.p.k. może nastąpić, gdy tak przeprowadzona ocena dowodów potwierdzi istnienie wciąż niedających się - w oparciu o nią - usunąć wątpliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Równocześnie przepis art. 5 § 2 k.p.k. dotyczy wątpliwości, jakie może powziąć sąd orzekający, a nie strona. Gdyby sąd je powziął, a nie rozstrzygnął ich na korzyść oskarżonego, zasadny byłby zarzut naruszenia tego przepisu” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 września 2021 r., sygn. II AKa 237/20, Legalis nr 2631262). Tymczasem w rozpatrywanej sprawie brak było jakichkolwiek podstaw do zastosowania art. 5§2 k.p.k. Przepis ten wymaga bowiem istnienia co najmniej dwóch wersji zdarzeń, jednak muszą to być wersje równoprawne, a więc takie, których żadnej nie da się wyeliminować w oparciu o kryteria z art. 7 k.p.k. Tymczasem w rozpatrywanej sprawie ustalenia Sądu meriti są jednoznaczne, zatem do sytuacji uzasadniającej sięgnięcie do zasady in dubio pro reo w ogóle nie doszło.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się do ostatniej grupy podniesionych przez skarżącego rzekomych uchybień Sądu Okręgowego (pkt III części wstępnej apelacji), godzi się zaznaczyć, iż zarzuty tam sformułowane zasadniczo godzą w wymiar kar wymierzonych oskarżonemu. Dlatego oceniono je w szczególności przez pryzmat podstawy z art. 438 pkt 4 k.p.k., tj. możliwej rażącej niewspółmierności kar i środków karnych – bez względu na to, jak zostały one opisane przez autora apelacji. Zastrzeżenie to jest konieczne z uwagi na oczywiście wadliwą konstrukcję odnośnych zarzutów – obrazy przepisów prawa materialnego, pomimo iż z ich rozwinięcia jasno wynika, że jest to także klasyczny zarzut rażącej surowości kary.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dla porządku przypomnieć w związku z tym jeszcze trzeba, iż w orzecznictwie trafnie podkreśla się, że zarzut rażącej niewspółmierności kary (dotyczy to również innych środków), jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, gdy „kara, jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą\" (wyrok SN z 11 kwietnia 1985r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60). Niewspółmierność zachodzi zatem wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzonych za przypisane przestępstwo, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary (wyrok SN z 30 listopada 1990 r., Wr 363/90, OSNKW 1991, nr 7-9, poz. 39).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie chodzi przy tym o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o „różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - \"rażąco\" niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować\" (wyrok SN z 2 lutego 1995 r., II KRN 198/94, LEX nr 20739). Chodzi natomiast o „znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną)\" (zob. wyrok SN z 22 października 2007 r., (...) 75/07, LEX nr 569073), czy jeszcze inaczej taką, której dysproporcja jest wyraźna, bijąca w oczy czy oślepiająca (zob. wyrok SA w Krakowie z 28 maja 2010 r., II AKa 82/10, LEX nr 621421).</p>\n<p class=\"lf-p\">Analizując w świetle tych uwag zarzut z ppkt 1 lit. a) apelacji, Sąd Apelacyjny wskazuje, że stosowne wyjaśnienie niezasadności argumentów skarżącego co do rzekomej kwalifikacji prawnej zachowania oskarżonego o warunki z art. 64 § 2 k.k. miało już miejsce we wcześniejszych analizach zarzutów apelacji. W tym miejscu godzi się zatem jedynie ponownie zaznaczyć, iż Sąd Okręgowy, co oczywiste, nie przyjął jako jednej z podstaw skazania oskarżonego art. 64 § 2 k.k., lecz przepis ten zamieścił tylko i wyłącznie w podstawie wymiaru kary. Zabieg ten był z kolei powodowany przyjętą kwalifikacją działania oskarżonego w warunkach art. 65 § 1 k.k. Wymiar wymierzonej oskarżonemu przez Sąd Okręgowy kary za zachowanie opisane w punkcie XIV części wstępnej wyroku, z uwzględnieniem zmiany wskazanej w punkcie XXIII części dyspozytywnej wyroku, wypełniające znamiona przestępstwa z art. 273 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i w zw. z art. 65 § 1 k.k. w zw. z art. 4 § 1 k.k. – wynikał z tejże kwalifikacji, a ściślej art. 65 § 1 k.k. i wynikającego stąd możliwego wymiaru kary dla sprawcy takiego przestępstwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">W takich warunkach, orzeczona za ten czyn kara 2 lat pozbawienia wolności, przy zagrożeniu zasadniczym od roku do lat 10, a w zw. z art. 64 § 2 k.k. od 1 roku i 1 miesiąca do lat 15, w żadnym wypadku nie może być więc uznana za karę rażąco niewspółmiernie surową.</p>\n<p class=\"lf-p\">Domaganie się przez skarżącego, w perspektywie wymiaru kary, zakwalifikowania ww. przestępstwa jako „skromne pomocnictwo do art. 286 § 1 k.k.”, „który powinien być najwyżej potraktowany jako przypadek mniejszej wagi”, wobec czego oskarżonemu należało wymierzyć karę grzywny, jest żądaniem wręcz kuriozalnym. Przede wszystkim, Sąd Okręgowy w sposób totalnie szczegółowy wykazał i uzasadnił powody, z uwagi na które to ww. kwalifikacja zachowania oskarżonego jest słuszna na tle ujawnionych działań faktycznych oskarżonego. Skarżącemu, o czym była już mowa powyżej, w żaden sposób nie udało się podważyć tak przyjętej oceny prawnej zachowań sprawczych oskarżonego. Nie było tym samym żadnych powodów, aby z uwagi na podnoszone ponownie, tyle że na gruncie wymiaru kary, argumenty mogły znaleźć jakąkolwiek akceptację Sądu Apelacyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając zastrzeżenia skarżącego na tle usiłowanego wykazania przez niego rażącej niewspółmierności kary łącznej 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, Sąd Apelacyjny stwierdza, że poprawność procesu ferowania poszczególnych kar oskarżonemu przez Sąd Okręgowy, w sposób w pełni prawidłowy i kompletny znajduje odzwierciedlenie w okolicznościach wpływające tak zaostrzająco, jak i łagodząco na wymiar tejże kary, zgodnie z kryteriami wynikającymi z art. 53 k.k. Podkreślić przy tym należy, że Sąd Okręgowy, również przy wymiarze poszczególnych kar jednostkowych wziął pod uwagę wszystkie istotne w tej materii ustalenia i nadał im właściwe znaczenie. Nie pominął przy tym żadnej okoliczności wskazanej w apelacji. Wbrew niezasadnym twierdzeniom skarżącego, Sąd Okręgowy w analizowanej kwestii miał bowiem na uwadze czasookres popełnienia przez oskarżonego zarzuconych mu czynów, rolę jaką odgrywał w ujawnionym procederze, jego wiek (ten wynikający z właściwej daty urodzenia, a nie omyłkowo podanej w wyroku), uwzględnił jego niekaralność oraz sytuację rodzinną i osobistą. Jakkolwiek oczywiście przyjęta przez oskarżonego postawa procesowa jest jego prawem, to jednak na gruncie wymiaru kary nie mogła zostać pominięta jak tego oczekuje skarżący.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na tle powyższego, Sąd Okręgowy stwierdza, że oskarżony został potraktowany wręcz niezwykle łagodnie – jego odpowiedzialność ukształtowana jest w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Represji takiej w żaden sposób nie można więc uznać za rażąco niewspółmiernie surową.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek a) w przypadku uwzględnienia zarzutów bezwzględnej przyczyny odwoławczej - o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i umorzenie postępowania wobec oskarżonego A. H. (1); b) ewentualnie w przypadku braku uwzględnienia powyższego - o zmianę wyroku i uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów; c) z dalekiej ewentualności i ostrożności procesowej w przypadku nieuwzględnienia wniosku o uniewinnienie oskarżonego od zarzuconych mu czynów - o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie z podstawy skazania art. 64 § 2 k.k. w zakresie czynu, o którym mowa w art. 273 k.k. i art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i obniżenie kary łącznej z 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności do 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania zasadny częściowo zasadny niezasadny Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego A. H. jest trafne, a przyjęta represja karna, z przyczyn wyżej wskazanych, w żaden sposób nie razi surowością.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4.</span>OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU 1.</div>\n<p class=\"lf-p\">Oczywista omyłka pisarska w oznaczeniu daty i miejsca urodzenia oskarżonego A. H. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności Orzeczenie Sądu Okręgowego wymagało jedynie sprostowania oczywistej omyłki pisarskiej w oznaczeniu daty i miejsca urodzenia oskarżonego A. H. (1) w części wstępnej zaskarżonego wyroku w ten sposób, że błędny zapis w brzmieniu „(...) r. w K.” zastąpiono prawidłowym zapisem w brzmieniu „(...) w T.”. Rozstrzygnięcie to wydano na podstawie art. 105 § 1, 2 i 3 k.p.k.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">5.</span>ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO 5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji 1.</div>\n<p class=\"lf-p\">Przedmiot utrzymania w mocy Całość rozstrzygnięcia o winie i karze co do oskarżonych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach utrzymania w mocy Z przyczyn wcześniej wskazanych zarzuty apelacji okazały się nietrafne. Wydane rozstrzygnięcie zostało prawidłowo umotywowane, należycie wykazano winę i sprawstwo oskarżonych, a prawnokarna reakcja Sądu Okręgowego w żadnym wypadku nie razi surowością. Brak podstaw z art. 433§1 k.p.k., uprawniających do orzekania poza granicami zarzutów apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">5.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji 1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedmiot i zakres zmiany XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX Zwięźle o powodach zmiany XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 5.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji 5.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia 1.1. art. 439 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 2.1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości art. 437 § 2 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 3.1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konieczność umorzenia postępowania art. 437 § 2 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 4.1. art. 454 § 1 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwięźle o powodach uchylenia XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 5.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 5.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX 6. KOSZTY PROCESU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności III. i IV.</p>\n<p class=\"lf-p\">O wynagrodzeniu obrońcy z urzędu oskarżonego K. S. (1) – adw. P. M. - orzeczono na podstawie art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze oraz §2 pkt 1, §4 ust. 1 i 3 oraz §17 ust. 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 636§1 k.p.k. koszty procesu za postępowanie odwoławcze ponoszą oskarżeni, albowiem apelacje obronne nie zostały uwzględnione. Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 624§1k.p.k., zdecydował się jednak zwolnić oskarżonych od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, mając na uwadze konieczność odbycia przez nich orzeczonych kar, uiszczenia wysokich grzywien i obowiązku naprawienia szkody, co wpływa negatywnie na ich możliwości majątkowe.</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">7.</span>PODPIS P. G.</div>\n<p class=\"lf-p\">G. N.</p>\n<p class=\"lf-p\">H. K.</p></div>", "next": 0}