{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Jeżeli chodzi o sprzedane przez uczestnika postępowania rzeczy wspólne: samochód i garaż, to wyzbycie się ich po dacie ustania wspólności majątkowej małżeńskiej a przed dokonywaniem podziału majątku wspólnego, wykluczało orzekanie o tych przedmiotach jako składnikach dzielonego majątku. Zarazem zasadne było uwzględnienie tych przedmiotów we wzajemnych rozliczeniach, skoro przedmiotami istniejącymi w dacie ustania wspólności zadysponował samodzielnie uczestnik, bez zgody wnioskodawczyni (okoliczność bezsporna), umniejszając w ten sposób majątek wspólny podlegający podziałowi. W takim przypadku przedmioty zbyte przez małżonka podlegają zaliczeniu na poczet jego udziału przy dokonywaniu podziału majątku wspólnego, chociaż nie podlegają podziałowi w orzeczeniu (jest to tylko operacja matematyczna uwzgledniająca wartość przedmiotów, którymi zadysponował samowolnie jeden z małżonków, by wyeliminować pokrzywdzenie taką czynnością drugiego małżonka).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem, zaliczeniu na poczet udziału uczestnika postępowania w majątku wspólnym powinny podlegać: kwota 2 300 zł stanowiąca wartość sprzedanego samochodu i kwota 7 000 zł uzyskana ze sprzedaży garażu przy ulicy (...), łącznie 9 300 zł. Skoro wnioskodawczyni uzyskała nieruchomość wspólną i ruchomości o wartości 1806 zł, łącznie przysporzenie wynoszące 1 327 364 zł, natomiast uczestnik postępowania uzyskał ruchomości o wartości 32 558 zł oraz należało doliczyć do tego ww. kwotę 9 300 zł, a więc przysporzenie w wysokości łącznie 41 858 zł z należnych mu 668 332 zł, zatem należała mu się dopłata w wysokości 626 474 zł, o której Sąd Okręgowy orzekł w punkcie I. litera a. postanowienia, zmieniając w tym zakresie punkt 4. postanowienia Sądu I instancji, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uczestnik postępowania zarzucił Sądowi I instancji, że nie ustalił, czy wnioskodawczyni ma możliwość dokonania dopłaty, podczas gdy wskazywała ona, że nie ma żadnych dochodów poza rentą/emeryturą, wobec czego sąd przekazał nieruchomość osobie, która nie posiada środków na spłatę. Zarzut ten jest niezrozumiały przede wszystkim z tego względu, że ostatecznie nie było sporu pomiędzy uczestnikami co do tego, że nieruchomość ma przejąć wnioskodawczyni. Wnioskodawczyni chciała przejąć nieruchomość wspólną, natomiast uczestnik postępowania ostatecznie także domagał się przyznania nieruchomości przy ulicy (...) wnioskodawczyni (pismo z 25 czerwca 2019 r.) i nawet w apelacji nadal nie żądał przyznania mu nieruchomości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Istniał więc w tym zakresie zgodny wniosek uczestników postępowania, zasadniczo wiążący dla sądu (art. 622 § 2 k.p.c. w zw. z art. 687 i 688 k.p.c. oraz w zw. z art. 567 § 3 k.p.c.). Alternatywą dla przyznania nieruchomości wspólnej wnioskodawczyni, wobec braku woli uczestnika postępowania przejęcia nieruchomości, a także braku przesłanek do dokonania podziału fizycznego (takiego rozwiązania byli małżonkowie nie dopuszczali), byłaby sprzedaż nieruchomości według przepisów kodeksu postępowania cywilnego (tzw. podział cywilny), a więc przy udziale komornika, będąca formą podziału z istoty swej niekorzystną dla małżonków, jako że tego rodzaju sprzedaż następuje na warunkach nierynkowych i generuje znaczne koszty, a przy tym nie jest dopuszczalne sądowe zniesienie współwłasności przez upoważnienie jednego ze współwłaścicieli do sprzedaży nieruchomości „z wolnej ręki” (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 25 maja 2018 r., I CSK 439/17).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sprzedaż rzeczy wspólnej powinna nastąpić, gdy żaden ze współwłaścicieli nie godzi się, by nabyć własność i ponosić ciężar spłat, do właściciela bowiem, a nie do sądu, należy ocena, czy rzecz jest mu potrzebna (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 30 czerwca 2023 r., I CSK 3322/22). Nie można też pomijać woli ustawodawcy, który w art. 212 § 2 k.c. jednoznacznie preferuje zniesienie współwłasności (podział majątku) przez podział rzeczy, a jeżeli jest to niemożliwe, to przez przyznanie rzeczy jednemu ze współwłaścicieli z obowiązkiem spłaty pozostałych, a dopiero na końcu wymienia zniesienie współwłasności przez sprzedaż rzeczy wspólnej. Decyzja w tym przedmiocie należy do swobodnej oceny sądu, po rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdolność do dokonania spłaty/dopłaty sąd rozważa przede wszystkim w kontekście przesłanek z art. 212 § 3 k.c., ustalając termin i sposób ich uiszczenia. Wzgląd na możliwość dokonania spłaty, jakkolwiek stanowi istotny czynnik rzutujący na wybór sposobu zniesienia współwłasności (np. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2014 r., I CSK 717/13), nie może być jedynym kryterium oceny (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 18 listopada 2016 r., I CSK 85/16). Przyznanie nieruchomości wnioskodawczyni, w oparciu o zgodne żądanie wnioskodawczyni i uczestnika, ostatecznie umożliwia wnioskodawczyni sprzedaż wolnorynkową nieruchomości w celu pozyskania środków na dopłatę należną uczestnikowi, jeżeli nie posiadałaby ona innego źródła zaspokojenia wierzytelności uczestnika.</p>\n<p class=\"lf-p\">W końcu, w przypadku braku uiszczenia spłaty w nakazanym terminie zawsze możliwa jest egzekucja prowadząca do zaspokojenia wierzyciela.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ww. zakresie apelacja uczestnika została zatem uwzględniona, prowadząc do zmiany zaskarżonego postanowienia, natomiast w zakresie, w jakim Sąd Okręgowu=y stwierdził, że nie miała ona uzasadnionych podstaw (zob. wyżej) podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Częściowo zasadna okazała się także apelacja wnioskodawczyni, która zaskarżyła punkty 4.,6. i 7. postanowienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po pierwsze, trafny był zarzut wnioskodawczyni, że Sąd Rejonowy błędnie uznał, że koszt zużycia paliwa gazowego przez uczestnika zamieszkującego dom stanowiący majątek wspólny jest wydatkiem podlegającym rozliczeniu, gdy zasadne jest tylko rozliczenie wydatków koniecznych dla utrzymania przedmiotu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Rejonowy ustalił, że rachunki za gaz w okresie lat 2008-2016, zapłacone przez uczestnika postępowania, opiewały na kwotę 27 002,13 zł i taką kwotą w całości obciążył wnioskodawczynię. Przy takim ustaleniu, biorąc pod uwagę, że wnioskodawczyni nie korzystała z nieruchomości w ww. okresie, natomiast korzystali z niej uczestnik postępowania i jego partnerka, obciążenie wnioskodawczyni całością ww. kwoty było oczywiście bezzasadne, gdyż oznaczało, że Sąd orzekający przerzucił na wnioskodawczynię koszty utrzymania uczestnika i jego partnerki związane z ogrzaniem nieruchomości, w której zaspokajali oni swoje potrzeby mieszkaniowe. Trafnie wnioskodawczyni wskazała, że nie ma podstaw, by obciążyć niekorzystającego właściciela opłatami związanymi z eksploatacją wspólnej nieruchomości przez właściciela korzystającego, a do tego prowadziło orzeczenie Sądu instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można też przyjąć, że zapłata rachunków za gaz w budynku, z którego korzystał tylko uczestnik postępowania i jego konkubina, stanowiła w całości nakład/wydatek na nieruchomość wspólną. Opłaty za zużycie gazu powinna pokrywać osoba korzystająca z nieruchomości. Opłata za zużycie paliwa gazowego nie należy do wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną, podlegających rozliczeniu na podstawie art. 207 k.c. Tak, jak wskazała wnioskodawczyni, rozliczeniu powinien podlegać jedynie koszt opłaty abonamentowej i opłaty dystrybucji stałej, co – jak wynikało z przedłożonych przez uczestnika faktur – daje 4759,09 zł, którym to kosztem należałoby obciążyć wnioskodawczynię i uczestnika po połowie, wobec czego wnioskodawczyni powinna zwrócić uczestnikowi 2 379,09 zł, a nie 27 002,13 zł, jak przyjął Sąd I instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyliczenie wnioskodawczyni w tym zakresie, oparte na analizie faktur przedłożonych do akt sprawy, nie było kwestionowane przez uczestnika postępowania, w związku z czym Sąd Okręgowy uznał je za prawidłowe. W tym zakresie apelacja wnioskodawczyni była zasadna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wnioskodawczyni zarzuciła nadto Sądowi I instancji niedokonanie rozliczenia przychodów uzyskanych przez uczestnika postępowania z mieszkania przy ul. (...), stanowiących kwotę 22 000 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Rejonowy uznał, że ww. mieszkanie stanowiło majątek osobisty uczestnika postępowania, natomiast dochód z majątku osobistego stanowi majątek wspólny (zgodnie z art. 31 § 2 pkt 2 k.r.io.). Co do zasady zatem rozliczone powinny zostać dochody uzyskiwane przez uczestnika postępowania w czasie trwania wspólności z mieszkania będącego składnikiem majątku uczestnika (czynsz najmu). Według wnioskodawczyni, były to dochody w wysokości 1000 zł miesięcznie. Na rachunku bankowym widoczne są wpływy od grudnia 2006 r., przez cały rok 2007, natomiast od roku 2008 wpływy przestały się pojawiać, chociaż mieszkanie było wynajmowane do czasu, gdy Miasto P. wypowiedziało uczestnikowi umowę najmu, tj. do 30 września 2009 r. ze skutkiem na 30 października 2009 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według wnioskodawczyni, brak wpływów na konto w roku 2008 wynikał wyłącznie z faktu, że w tym czasie toczyły się już sprawy o rozwód i alimenty miedzy uczestnikami postępowania. Widoczne w historii rachunku wpływy z tytułu wynajmu za 13 miesięcy (od 1 października 2008 r. do 30 października 2009 r.) to 13 000 zł, z czego wnioskodawczyni powinna otrzymać 1/2, tj. 6500 zł. Jak już wskazano, co do zasady wnioskodawczyni miała w tym zakresie rację, również z tego względu, że z pisma z 24 czerwca 2009 r., w którym wypowiedziano uczestnikowi najem ww. lokalu, wynika, że lokal „od dłuższego czasu służył pod wynajem dla osób trzecich bez wymaganej zgody właściciela lokalu”, a protokół zdawczo-odbiorczy lokalu został sporządzony 3 listopada 2009 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozstrzygając ostatecznie o zasadności tego roszczenia Sąd Okręgowy uwzględnił natomiast okoliczność, że jednocześnie, za ten sam okres, wnioskodawczyni domagała się od uczestnika postępowania rozliczenia z tytułu korzystania przez niego z nieruchomości przy ulicy (...), i to w oparciu o czynsz najmu możliwy do uzyskania z tej nieruchomości, i że roszczenie z tego tytułu w części zostało uwzględnione (zob. wyżej). Uczestnik postępowania mógł albo korzystać w ww. okresie z lokalu przy ulicy (...) i wtedy możliwe było uzyskiwanie czynszu z najmu nieruchomości (stanowiące podstawę rozliczenia z wnioskodawczynią) albo mógł korzystać z nieruchomości przy ulicy (...), uzyskując dzięki temu korzystaniu możliwość czerpania dochodu z mieszkania przy ulicy (...) i wtedy powinien się rozliczyć z wnioskodawczynią z zysku osiągniętego z tego mieszkania, zgodnie z ww. wyliczeniem.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niemożliwe jest rozliczenie jednocześnie pożytków możliwych do uzyskania z nieruchomości przy ulicy (...) i pożytków z czynszu najmu lokalu przy ulicy (...). W jednym z tych miejsc, co oczywiste, uczestnik miał bowiem prawo zaspokajać swoje potrzeby mieszkaniowe, czerpiąc równolegle dochód (pożytki) jedynie z drugiego przedmiotu. Skoro, uwzględniając żądanie wnioskodawczyni, przyjęto do rozliczenia pożytki możliwe do uzyskania z nieruchomości przy ulicy (...), przyjmując, że uczestnik mógł te pożytki uzyskiwać, mieszkając w tym czasie w mieszkaniu przy ulicy (...) (zob. wyżej), wystraczającym do zaspokajania jego potrzeb mieszkaniowych, to nie można za ten sam okres rozliczać pożytków z lokalu przy ulicy (...), ponieważ gdzieś uczestnik musiał mieszkać.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji ww. roszczenie wnioskodawczyni okazało się niezasadne, tak, jak apelacja w tym względzie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według wnioskodawczyni, Sąd Rejonowy błędnie przyjął na potrzeby ustalenia wartości majątku wspólnego i rozliczenia z tytułu jego podziału wartość samochodu należącego do majątku wspólnego według stanu pojazdu z dnia wydania opinii, tj. 12 maja 2016 r., gdy prawidłowo wartość samochodu powinna być ustalona na 7 000 zł według stanu, w jakim samochód był na dzień ustania wspólności . Ten pogląd nie był trafny. Wielokrotnie wyjaśniano w judykaturze, mając na względzie prawidłową wykładnię art. 567 § 3 w zw. z art. 684 k.p.c., że skład majątku wspólnego ustala się według chwili ustania wspólności, natomiast jego wartość według stanu majątku oraz cen w chwili dokonywania podziału. Wynika to z przywołanej już kilka razy zasady aktualności orzekania (art. 316 w zw. z art. 13 § 2 k.p.c.), która ma ten skutek że przedmiotem podziału jest majątek istniejący w stanie aktualnym na chwilę podziału. Punktem wyjścia przy podziale jest skład majątku wspólnego w chwili ustania wspólności, ale wszelkie zmiany stanu składników, jakie zaszły między tą chwilą a chwilą podziału, związane z ich zużyciem, ze wzrostem lub spadkiem wartości na skutek dokonanych nakładów bądź sytuacji rynkowej, pociągające za sobą skutki majątkowe w postaci różnicy wartości tego majątku, mogą być rozliczane i odpowiednio wyrównywane dopiero w postaci spłat lub dopłat (postanowienie Sądu Najwyższego z 14 marca 2019 r., IV CSK 615/17).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd ma uwzględnić w podziale to, co należało do majątku małżonków w dacie ustania wspólności (o ile nadal te składniki majątkowe istnieją), a nie faktyczny stan rzeczy z daty ustania wspólności, często odległej w czasie od chwili orzekania o podziale majątku wspólnego, jak ma to miejsce w rozpoznawanej sprawie. Wycenie podlegał więc samochód będący składnikiem majątku wspólnego w takim stanie, w jakim znajdował się w dacie wyceny sporządzanej w toku postępowania, zgodnie ze wspomnianą już zasadą aktualności orzeczenia działowego, a zmiany stanu pojazdu czy korzystanie z niego w okresie od ustania wspólności do tej daty to kwestia odrębnych roszczeń pomiędzy małżonkami. Nie miała więc racji wnioskodawczyni, że uczestnikowi powinna zostać „przypisana” w rozliczeniu wartość 7 000 zł zamiast 2 300 zł - koncepcja ustalenia wartości pojazdu według „stanu” samochodu na dzień ustania wspólności była nietrafna, a apelacja w tym zakresie bezzasadna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafny był z kolei zarzut nieuwzględnienia w rozliczeniach kwoty 7 000 zł uzyskanej przez uczestnika postępowania ze sprzedaży garażu przy ulicy (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy przy tym poczynić zastrzeżenie, że nie mogła być uznana za składnik masy majątku wspólnego „kwota” pieniężna w ww. wysokości. Za składnik majątku wspólnego, podlegający podziałowi, mogłaby zostać uznana gotówka w kwocie ww., gdyby wnioskodawczyni wykazała, że taką gotówką ze sprzedaży garażu uczestnik nadal dysponuje, co nie nastąpiło. W braku przeprowadzenia takiego dowodu, z tytułu sprzedaży przez uczestnika garażu, który stanowił składnik majątku wspólnego i który uczestnik sprzedał po ustaniu wspólności bez zgody wnioskodawczyni, uzyskując z tego tytułu ww. dochód, należało go uwzględnić w dokonywanym rozliczeniu i zaliczyć na poczet udziału uczestnika (przy określaniu wysokości spłaty należnej uczestnikowi od wnioskodawczyni; zob. wyżej). O ile nietrafnie wskazała wnioskodawczyni, że skoro Sąd Rejonowy ustalił, że uczestnik sprzedał garaż przy ulicy (...) marca 2012 r., to błędem było nieuwzględnienie w składzie majątku „ceny uzyskanej przez uczestnika za sprzedaż garażu to jest kwoty 7.000 zł”, gdyż „cena” sprzedaży nigdy nie stanowi składnika majątku, o tyle kwota pieniężna uzyskana przez uczestnika tytułem ceny sprzedaży garażu powinna zostać rozliczona „w ustalonej dopłacie” (w tym zakresie wnioskodawczyni miała rację). Sąd odwoławczy takiego rozliczenia dokonał.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie było natomiast podstaw do uwzględnienia zarzutu wnioskodawczyni, że Sąd I instancji błędnie nie rozliczył pożytków z garażu wolnostojącego przy ulicy (...) i błędnie uznał, że zgłoszone przez wnioskodawczynię roszczenie w tym zakresie było bezskuteczne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uczestnik postępowania korzystał z tego garażu w ramach przysługującego mu na podstawie art. 206 k.c. uprawnienia do korzystania z rzeczy wspólnej i nie ma podstaw do rozliczeń „pożytków” z tego tytułu, tym bardziej, że za czas, gdy równolegle małżonkowie posiadali garaż przy ulicy (...), wnioskodawczyni uzyskała rozliczenie oparte na założeniu możliwości wynajęcia garażu przy ulicy (...) (zob. wyżej).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wnioskodawczyni zarzuciła także Sądowi Rejonowemu błędne ustalenie faktyczne, że nakłady na nieruchomość przy ulicy (...) zostały dokonane z majątku osobistego uczestnika, mimo że uczestnik przyznał w swoim zeznaniu, że nakładów dokonywał za środki z funduszu A. zgromadzone w czasie małżeństwa. Wnioskodawczyni podniosła, że uczestnik postępowania zeznał 31 maja 2017 r., że nakłady wskazane pismem z 5 kwietnia 2017 r. poczynił po ustaniu wspólności, ale sfinansował z oszczędności, jakie posiadał z funduszu A., a więc z majątku wspólnego. Sąd Rejonowy pominął natomiast w swojej analizie historię konta uczestnika, która wskazuje, że fundusz A. istniał od 2007 r. do 16 stycznia 2008 r. Wnioskodawczyni podniosła, że zarówno środki zgromadzone w funduszu A., jak i obligacje P., stanowiły składnik majątku wspólnego, co oznacza, że uczestnik dysponował środkami z majątku wspólnego w wysokości ok. 150 000 zł i z tych środków dokonywał nakładów na wspólny dom.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według wnioskodawczyni, Sąd Rejonowy uznał, że środki na nakłady na nieruchomość przy ulicy (...) były środkami z majątku osobistego uczestnika wbrew jego zeznaniom i bezzasadnie uwzględnił w całości wniosek uczestnika o rozliczenie nakładów, których łączną wartość wyliczył biegły B. H. na 27 935 zł. Nadto, dowody wskazują, że przyłącze elektryczne i wodociągowe oraz urządzenie zieleni i nasadzenia zostały wykonane przed ustaniem wspólności, skoro 11 maja 2008 r. (a wynika to z akt (...)) uczestnik postępowania zgłosił zakończenie budowy – odbiór budynku byłby niemożliwy, gdyby nie było ww. przyłączy. Stwierdza to także notatka biegłego A. W. (3) podczas wizji 10 marca 2015 r., podpisana bez uwag przez uczestnika.</p>\n<p class=\"lf-p\">Otóż, w zeznaniu zaprotokołowanym na k. 2090 akt, uczestnik postępowania rzeczywiście podał, że „kiedyś” miał „arkę” i że „oszczędności z tego były na budowę”. Zeznał także, że „jeżeli po wrześniu 2008 r. poczynił jakieś oszczędności”, to „były one bieżąco na budowę domu”. Takimi zatem zeznaniami uczestnika dysponował sąd i oznaczają one, że w pewnym stopniu uczestnik przyznał twierdzenia wnioskodawczyni w złożonym w zeznaniu (skoro podał, że „kiedyś” miał „a.” i że „oszczędności z tego były na budowę”); nadto, nie zaprzeczył twierdzeniom apelacji w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według twierdzeń uczestnika, jego roszczenie z tytułu dokonania nakładów na nieruchomość przy ulicy (...) obejmowało nakłady dokonywane już po ustaniu wspólności, do których nie odnosi się art. 45 § 1 k.r.io. Po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej nie ma już majątku wspólnego i majątków osobistych. W tym okresie (po ustaniu wspólności) ewentualne nakłady dokonywane przez małżonka na przedmiot stanowiący wcześniej składnik majątku wspólnego powinny być rozliczane nie na podstawie art. 45 k.r.io. i zasad w nim przyjętych, ale na podstawie norm zawartych w kodeksie cywilnym, regulujących zasady rozliczeń pomiędzy współwłaścicielami; od daty ustania wspólności majątkowej małżeńskiej wspólność ta (bezudziałowa) przekształca się bowiem we współwłasność w częściach ułamkowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Byli małżonkowie stają się więc współwłaścicielami nieruchomości wspólnej w odpowiednich częściach ze wszelkimi tego konsekwencjami. Sąd Okręgowy uznaje za nieprawidłowy pogląd wyrażony w orzeczeniu wydanym w Sądzie Najwyższym w dniu 19 września 2023 r. w sprawie o sygnaturze akt II CSKP 14/23, zgodnie z którym „w świetle art. 45 § 1 k.r.io. nie jest istotny czas poniesienia nakładów na majątek odrębny, tj. czy w czasie trwania wspólności ustawowej, czy po jej ustaniu, lecz istotne jest, z którego majątku zostały dokonane nakłady.” Ponownie należy zauważyć, że po ustaniu wspólności nie istnieją już dotychczas istniejące masy majątkowe, to jest majątek wspólny i majątki osobiste małżonków (pojęcie majątku odrębnego, którym posłużono się w ww. orzeczeniu nie istnieje w systemie prawnym od 20 stycznia 2005 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Do majątku, który był objęty wspólnością majątkową małżeńską, po jej ustaniu, mają odpowiednie zastosowanie przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych (na skutek odesłania zawartego w art. 46 k.r.io.). Oznacza to, że przepisy te, a nie art. 45 § 1 k.r.io. stosuje się odpowiednio również do rozliczenia wydatków i nakładów poczynionych po ustaniu wspólności majątkowej przez jednego z małżonków na rzecz stanowiącą wcześniej składnik majątku wspólnego. W szczególności chodzi tu o art. 207 k.c., obciążający współwłaścicieli obowiązkiem ponoszenia wydatków i ciężarów związanych z rzeczą wspólną stosownie do wielkości ich udziałów. W art. 207 k.c. chodzi o szerokie rozumienie wydatków na rzecz wspólną, obejmujące wszystkie wydatki, zarówno dokonane w ramach zwykłego zarządu, jak i z jego przekroczeniem, w tym nakłady konieczne, użyteczne, a także zbytkowne. Roszczenie o zwrot nakładów poczynionych na rzecz wspólną wynika ze współwłasności i regulacji dotyczących zarządu rzeczą wspólną. Przepisy kodeksu cywilnego o współwłasności rzeczy nie posługują się w ogóle pojęciem nakładów. Pod użytym w art. 207 k.c. pojęciem „wydatków”, również w orzecznictwie Sądu Najwyższego, rozumie się różnego rodzaju nakłady poniesione na rzecz wspólną (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego 10 maja 2006 r., III CZP 11/06 i powołane tam orzecznictwo) (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2023 r., II CSKP 1114/22).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe przyjął Sąd Okręgowy jako punkt wyjścia do oceny kwestionowanego przez wnioskodawczynię rozstrzygnięcia zawartego w punkcie 7. zaskarżonego postanowienia, w którym Sąd Rejonowy zasądził od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika z tytułu roszczeń zgłoszonych przez uczestnika kwotę 27 468,56 zł. Według wnioskodawczyni, co już wskazano, uczestnikowi należna była jedynie kwota 2379,55 zł i tylko taką kwotę sąd powinien zasądzić (zob. wyżej).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjmując, że roszczenie uczestnika o zapłatę ww. kwoty podlegało rozliczeniu na podstawie art. 207 k.c., na uczestniku spoczywał ciężar udowodnienia tego roszczenia - co do zasady i co do wysokości.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu odwoławczego, przy uwzględnieniu treści zeznań uczestnika, które wskazywała wnioskodawczyni (zob. wyżej), należało dać wiarę wnioskodawczyni, że nakłady przyjęte do rozliczenia (na płytki podłogowe w łazience, na gresy na tarasie, na rynny, na bojler, na wykonanie przyłącza energetycznego, wodnego, napędu ogrodzenia i na zieleń, nasadzenia) uczestnik poniósł ze środków mających źródło w majątku wspólnym, częściowo jeszcze przed ustaniem wspólności, a częściowo wprawdzie po jej ustaniu, ale ze środków wspólnych (wskazanych w jego zeznaniach). Wobec takiego źródła finasowania nakładów zgłoszonych przez uczestnika do rozliczenia nie ma decydującego znaczenia to, że zostały dokonane po ustaniu wspólności (jak ustalił Sąd Rejonowy), ale to, że były finansowane ze środków z majątku wspólnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafnie wskazywała wnioskodawczyni (pismo z 21 maja 2017 r.), że sytuacja finansowa uczestnika, prezentowana w różnych postępowaniach, w tym o obniżenie alimentów na rzecz córki (także w zeznaniach w toku tej sprawy), była taka, że uczestnik nie dysponował środkami ze swojego majątku na finasowanie nakładów po ustaniu wspólności. Mógł je poczynić tylko ze środków z majątku wspólnego, które w czasie trwania małżeństwa zgromadził i które zachował po ustaniu wspólności, inwestując je następnie w nieruchomość stanowiącą składnik majątku wspólnego. Znamienne są zeznania uczestnika w sprawie o obniżenie alimentów złożone 24 maja 2012 r., z których wynikało, że po orzeczeniu rozwodu do daty przesłuchania jedynie wymalował dom i „kupił do tego biały montaż”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przeczą one w sposób oczywisty obecnym twierdzeniom uczestnika co do zakresu nakładów, które miałby on poczynić po ustaniu wspólności - ze swojego majątku - na nieruchomość stanowiącą składnik majątku wspólnego. Nadto, jeżeli chodzi o zapłatę za wykonanie przyłącza energetycznego (zakup kabla) w 2016 r., to zapłaciła za to przelewem konkubina uczestnika, k. 2076. Nierealne jest, by uczestnik sfinansował zakup napędu do bramy, bo było to w czasie trwania sprawy o obniżenie alimentów, gdy wykazywał brak środków na bieżące utrzymanie (również ten wydatek należy zatem przypisać konkubinie uczestnika). Są też inne faktury wystawione na J. L., w tym faktura na zakup rynien. Co do płytek kupionych w 2012 r., trafnie wnioskodawczyni podniosła, że nie ma dowodu, że są one zamontowane w nieruchomości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Istotnymi dla oceny wiarygodności twierdzeń uczestnika postępowania w zakresie dokonania przez niego nakładów na nieruchomość po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej są także dowody wskazane przez wnioskodawczynię: znajdujące się w aktach (...) zgłoszenie zakończenia budowy domu przy ulicy (...) maja 2008 r. oraz notatka biegłego A. W. (3) podczas wizji 10 marca 2015 r., podpisana bez uwag przez uczestnika. Trafnie wnioskodawczyni wskazała, że skoro w ww. dacie uczestnik postępowania zgłosił zakończenie budowy, to w tej dacie musiało już być wykonane przyłącze elektryczne i wodociągowe, gdyż bez ich istnienia nie można mówić o zakończeniu budowy i odbiór budynku byłby niemożliwy. Z kolei notatka biegłego A.</p>\n<p class=\"lf-p\">W. (3) sporządzona podczas oględzin 10 marca 2015 r., podpisana bez uwag przez uczestnika i sporządzona w jego obecności, (k.1514-1518), zawiera wzmiankę, że „stan nieruchomości opisano na dzień 30 września 2008 r.” (k. 1514). Jedyne zastrzeżenia poczynione przez uczestnika postępowania do tego opisu dotyczyły ogrodzenia nieruchomości (według uczestnika obecnie istniejące ogrodzenie wykonał po dacie ustania wspólności) oraz garażu. Co do garażu wskazano już, że wobec daty wymierzenia uczestnikowi grzywny za nielegalne użytkowanie budynku „z garażem” 9 kwietnia 2008 r. (zob. wyżej) twierdzenie uczestnika co do daty wybudowania garażu jest sprzeczne z prawdą. Według opisu biegłego, niekwestionowanego przez uczestnika postępowania, na dzień 30 września 2008 r. na ścianach w łazienkach i w kuchni oraz w części piwnicy były położone płytki ceramiczne, na posadzkach były parkiet, wykładzina PCV, wykładzina dywanowa, płytki ceramiczne w łazienkach, w holu, w piwnicy oraz na schodach, były tez wykonane schody wewnętrzne drewniane, ażurowe, a do piwnicy betonowe, obłożone płytkami ceramicznymi, zainstalowane były okna PCV, drzwi balkonowe PCV, drzwi wewnętrzne płycinowe drewniane, drzwi wejściowe metalowe; jeżeli chodzi o instalacje, to w budynku były: prąd, wodociąg, kanalizacja sanitarna, gaz, centralne ogrzewanie i ciepła woda z pieca dwufunkcyjnego na gaz, telefon, grzejniki centralnego ogrzewania metalowe; w budynku był kominek; w jednej z łazienek znajdowała się kabina prysznicowa, a w drugiej obudowana wanna.</p>\n<p class=\"lf-p\">W opinii biegłego A. W. (3) został uwzględniony stan nieruchomości z nakładami j/w. Biegły brał także pod uwagę istnienie na nieruchomości od frontu parkanu o konstrukcji drewnianej z bramą i furtką oraz ogrodzenia bocznego z siatki metalowej. Uwzględnił też istnienie zagospodarowania działki w postaci zieleni ozdobnej, drzew (brzoza, orzech, tuje). Przyjął więc w wycenie stan nieruchomości istniejący aktualnie, według powyższego opisu, uwzględniający wykonanie nakładów, które wedle ustaleń Sądu Rejonowego wykonał uczestnik postępowania: przyłącze energetyczne, płytki podłogowe, przyłącze wodociągowe, rynny, bojler do ogrzania wody, gresy, brama z napędem i ogrodzenie, urządzenie zieleni i nasadzenia; oszacowanych na 27 935 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjęty w opinii stan nieruchomości z 30 września 2008 r., z nakładami wskazanymi wyżej oraz z uwzględnieniem istnienia na nieruchomości garażu, odpowiada stanowi aktualnemu. Opinia odpowiadała więc potrzebom postępowania, w którym, zgodnie z zasadą aktualności, sąd powinien uwzględniać aktualny stan rzeczy stanowiącej przedmiot podziału. Skoro w wycenie dokonanej przez biegłego A. W. (3) uwzględniono stan nieruchomości z nakładami, na których dokonanie (po ustaniu wspólności) wskazywał uczestnik postępowania i wycena nieruchomości przez biegłego uwzględniała istnienie tych nakładów, a przy tym Sąd Okręgowy (odmiennie niż Sąd I instancji) nie znalazł po analizie zebranego materiału podstaw do przyjęcia, że tych nakładów uczestnik postępowania dokonał ze swojego majątku, to nie powstało po stronie uczestnika odrębne roszczenie wynikające z ich dokonania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rozliczenie dokonane pomiędzy wnioskodawczynią a uczestnikiem postępowania - polegające na zasądzeniu od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika dopłaty w wysokości 626 474 zł, w oparciu o wyliczenie wartości nieruchomości zawarte w opinii biegłego A. W. (3) (opinia z 31 sierpnia 2024 r.) - obejmuje stan nieruchomości wynikający z dokonania nakładów wskazanych przez uczestnika postępowania, skoro wycena biegłego odnosiła się do nieruchomości z tymi nakładami (w wartości nieruchomości przyjętej do ustalenia wysokości dopłaty należnej uczestnikowi, w oparciu o opinię biegłego A. W. (3), ujęte zostały także nakłady, na których dokonanie wskazywał uczestnik). Tym samym uczestnik uzyskał rozliczenie związane z dokonaniem nakładów w ramach dokonanego podziału, w formie dopłaty pieniężnej od wnioskodawczyni (faktycznie odzyskując w tej postaci swój udział finansowy w dokonaniu nakładów, odpowiadający udziałowi w majątku wspólnym) i nie istniała podstawa na zasądzenia na rzecz uczestnika dochodzonej dodatkowo kwoty 27 935 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tego względu Sąd Okręgowy dokonał zmiany pnktu7. zaskarżonego postanowienia, jak w punkcie I. litera c. orzeczenia z 5 marca 2025 r., na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., oddalając dalej idące roszczenie uczestnika postępowania o rozliczenie nakładów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uczestnikowi postępowania przysługiwałoby odrębne (większe) roszczenie wynikające z dokonania nakładów na nieruchomość będącą składnikiem majątku wspólnego – mające na celu odzyskanie całości środków zainwestowanych w dokonanie nakładów na nieruchomość, która została przyznana wnioskodawczyni (a nie tylko ich połowy, jak w przypadku rozliczenia w ramach dopłaty, wskazanego wyżej i dokonanego przez Sąd Okręgowy) – tylko, gdyby udowodnił, że nakładów tych dokonał ze swojego majątku, po ustaniu wspólności majątkowej. W takim bowiem przypadku wnioskodawczyni uzyskałaby nieruchomość z nakładami, zwiększającymi jej wartość o ww. kwotę, kosztem majątku uczestnika; w takiej sytuacji miałby on prawo do odzyskania w całości własnych środków zainwestowanych w nieruchomość.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już wskazano, Sąd odwoławczy nie stwierdził jednak w zebranym materiale podstaw do ustalenia, że miało miejsce takie przesunięcie majątkowe (nakłady z majątku uczestnika na nieruchomość, która przypadła w podziale wnioskodawczyni). W ocenie Sądu Okręgowego, zebrany materiał wskazuje, że dokonanie nakładów wskazanych przez uczestnika nastąpiło kosztem majątku wspólnego, to jest przy wykorzystaniu środków pieniężnych stanowiących majątek wspólny, częściowo jeszcze przed, a częściowo po ustaniu wspólności, a w pewnym zakresie kosztem majątku osoby trzeciej (J. L. (1)). Wydatki w rozumieniu art. 207 k.c. nie zostały więc faktycznie sfinansowane przez uczestnika postępowania, ale przez oboje byłych małżonków, biorąc pod uwagę źródło pochodzenia środków na dokonanie nakładów, ewentualnie przez J.</p>\n<p class=\"lf-p\">L. (1). Uczestnik nie mógł więc zasadnie twierdzić, że kosztem swojego majątku poczynił wydatki w rozumieniu art. 207 k.c. (nakłady) na wspólną nieruchomość i domagać się rozliczenia z tego tytułu (poza rozliczeniem w ramach zasądzonej na jego rzecz dopłaty i poza kwotą zasądzoną przez Sąd Okręgowy z tytułu rozliczenia poniesionych opłat za ogrzewanie nieruchomości). Ostatecznie zatem została uwzględniona (zasądzona na rzecz uczestnika od wnioskodawczyni w punkcie 7.) tylko kwota 2379,55 zł, uznana przez wnioskodawczynię, z pominięciem dalej idącego roszczenia uczestnika, bezzasadnie uwzględnionego przez Sąd I instancji w punkcie 7. postanowienia do wysokości 27 468,56 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja wnioskodawczyni nie miała uzasadnionych podstaw w zakresie zakwestionowania ustalenia Sądu I instancji, że garaż przy ulicy (...) w chwili ustania wspólności nie istniał oraz nierozliczenia przez Sąd I instancji pożytków z tego garażu. Wbrew stanowisku apelującej, nie ma w zebranym materiale wystarczających dowodów do poczynienia ustalenia zgodnego z jej twierdzeniem. Wzmianka o dacie rozebrania garażu w zeznaniu świadka D. K. (niekonkretna) to za mało. Nawet jednak przyjmując, zgodnie z twierdzeniem wnioskodawczyni, że garaż przy ulicy (...) istniał do 31 grudnia 2010 r., nie zostały przedstawione dowody, że garaż ten faktycznie przynosił dochody w okresie objętym żądaniem wnioskodawczyni i że pobrał je uczestnik (co byłoby podstawą do rozliczenia pobranych pożytków na podstawie art. 207 k.c.) albo że mógł je przynosić w wysokości określonej w opinii biegłego, co nie nastąpiło z uwagi na działania/zaniechania uczestnika, które można byłoby zakwalifikować jako złą gospodarkę, obciążając uczestnika obowiązkiem rozliczenia się z wnioskodawczynią na podstawie art. 225 k.c. z tytułu nieuzyskanych pożytków. Apelacja w tym zakresie, jako bezzasadna, podlegała więc oddaleniu w punkcie II. postanowienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W punkcie IV. postanowienia Sąd Okręgowy oddalił zgłoszone w toku postępowania apelacyjnego roszczenia wnioskodawczyni z tytułu korzystania przez uczestnika ze składników majątku wspólnego. Uzasadnienie tego rozstrzygnięcia zawarte jest we wcześniejszych rozważaniach. Roszczenia takie, oparte na poglądzie, że należy uczestnika postępowania obciążyć także w okresach, których dotyczyły żądania zgłoszone w postępowaniu apelacyjnym, odpowiedzialnością za nieuzyskanie pożytków z nieruchomości przy ulicy (...), nie miały uzasadnionych podstaw. Przyjmując, że podstawą prawną tych roszczeń mógł być wyłącznie ar. 225 k.c. (zob. wyżej), w sytuacji, gdy uczestnik postępowania nie posiadał innego mieszkania a swoją potrzebę mieszkaniową zaspokajał, korzystając z nieruchomości przy ulicy (...), wnioskodawczyni nie mogła skutecznie dochodzić od uczestnika nieuzyskanych z nieruchomości pożytków, gdyż nie można uczestnikowi ani przypisać ani złej wiary, ani złej gospodarki prowadzącej do nieuzyskania pożytków w takim stanie faktycznym, a bez spełnienia się takich przesłanek roszczenie z art. 225 k.c. nie powstaje.</p>\n<p class=\"lf-p\">W punkcie V. postanowienia Sąd odwoławczy orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na podstawie art. 520 § 1 k.p.c., uznając, że nie zachodzą przesłanki do odstąpienia od ogólnej zasady rządzącej kosztami postępowania nieprocesowego, wyrażonej w tym przepisie. Każdy z uczestników powinien więc pokryć koszty związane ze swoim udziałem w postępowaniu. W zakresie niepokrytych kosztów sądowych (część wynagrodzenia biegłego), które wyłożył tymczasowo Skarb Państwa - Sąd Okręgowy w Poznaniu, orzeczono na podstawie art. 113 ust. 2 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych w zw. z art. 520 § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Rafał Kubiak Małgorzata Wiśniewska Karolina Obrębska</p></div>", "next": 0}