{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił również i to, że w okresie trwania ustroju wspólności majątkowej małżeńskiej S. J. zawarł umowę leasingu samochodu H. ix 35, nabył koparko- ładowarkę oraz wyważarkę do kół. Fakty te nie były kwestionowane przez zainteresowanych. Natomiast nieprawidłowym było zaliczenie przez Sąd Rejonowy tych rzeczy ruchomych do majątku osobistego S. J., tylko dlatego, że miały mieć one związek z prowadzonym przez niego „przedsiębiorstwem” w ramach prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. W toku całego postępowania sam uczestnik podkreślał, że jedynym przedmiotem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej był wynajem lokali w nieruchomości na Placu (...) w S.. Skoro zatem nic innego nie było przedmiotem tej działalności w ramach przedsiębiorstwa wchodzącego w skład majątku osobistego S. J. (co także nie było kwestionowane ani przez M. J., a następnie przez Syndyka jej masy upadłości), to te trzy w/w rzeczy ruchome nie pozostawały w żadnym związku funkcjonalnym z działalnością polegającą na wynajmie lokali, co z resztą wprost przyznał uczestnik na rozprawie apelacyjnej. Innymi słowy te trzy rzeczy nie stanowiły części składowych przedsiębiorstwa – w rozumieniu art. 55 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.c., czyli tego zorganizowanego zespołu składników przeznaczonego do prowadzenia działalności gospodarczej w tym przypadku – w postaci najmu lokali mieszkalnych. Z tego względu zakwalifikowanie ich do majątku osobistego, tylko dlatego, że to przedsiębiorstwo do niego należało, a rzeczy te pozostawały bez funkcjonalnego związku z działalnością gospodarczą będącą przedmiotem tego przedsiębiorstwa, pozostawało błędne. Decydujące w tym zakresie było to, że rzeczy te zostały nabyte w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej (art. 31 § 1 k.r.o.) ze środków pieniężnych, które nie pochodziły z majątku osobistego uczestnika, ani nabycie to nie nastąpiło w zamian za jakąkolwiek rzecz stanowiąca jego majątek osobisty (art. 33 pkt 10 k.r.o.) Z tych względów należały one do majątku wspólnego, a zatem trafny w tym zakresie pozostaje kierunek zarzutów apelacji Syndyka masy upadłości M.</div>\n<p class=\"lf-p\">J.. Skoro rzeczy te niespornie zostały zbyte przez S. J. po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, a przed dokonaniem podziału majątku wspólnego, to zostały spełnione wszystkie przesłanki roszczenia odszkodowawczego najpierw M. J., a następnie Syndyka masy upadłości M. J. – w stosunku do S. J.. Zbycie przez niego tych trzech składników majątkowych niespornie nastąpiło bez zgody M. J., stąd było bezskuteczne względem M. J. (art. 1036 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o.), skutkowało stratą w majątku wspólnym – w rozumieniu art. 361 § 2 k.c., pozostającą w normalnym związku przyczynowym z zachowaniem się S. J. (art. 361 § 1 k.c.), co uzasadniało spełnienie przesłanek jego odpowiedzialności odszkodowawczej – z art. 415 k.c. - co do samej zasady.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli chodzi o wysokość podlegającej rozliczeniu z tego tytułu kwoty, to w ocenie Sądu Okręgowego istniały dostateczne wskazania do odstępstwa od przywołanych wyżej kryteriów szacowania owej szkody (tj. przy uwzględnieniu stanu tych trzech rzeczy ruchomych w dacie ustania wspólności majątkowej małżeńskiej oraz ich wartości rynkowej w dacie dokonania podziału w majątku wspólnym). Te szczególne okoliczności, które usprawiedliwiały odstępstwo od tej zasady, wynikały, po pierwsze ze zgodnych, konsekwentnie prezentowanych zarówno w postępowaniu przed Sądem Rejonowym, jak i w postępowaniu apelacyjnym, stanowisk - S. J. oraz Syndyka masy upadłości M. J., co do tego, by dla dokonania rozliczenia uwzględnić wartość czystej korzyści majątkowej uzyskanej przez S.</p>\n<p class=\"lf-p\">J. na skutek sprzedaży tych rzeczy, stanowiącej pochodną cen sprzedaży po odjęciu wszelkich poniesionych kosztów z tym związanych oraz nakładów na te rzeczy. Po drugie, należało wziąć pod uwagę i to, że chociaż S. J. sprzedał te rzeczy bez zgody M. J., to nie nastąpiło to w takich okolicznościach, które mogły świadczyć o tym, że w ten sposób „ucieka” z majątkiem, który powinien ulec podziałowi. W ocenie Sądu Okręgowego sprzedaż tych rzeczy stanowiła zwykłą czynność podyktowaną zapewne tym, że przestały one być potrzebne S. J., a skoro tak, to decyzja o ich sprzedaży paradoksalnie była lepszym rozwiązaniem niż ich „porzucenie” na skutek zaniechania ich eksploatacji, bo o ile by to nastąpiło, to ich wartość z upływem czasu mogłaby oscylować jedynie wokół wartości „złomu”, co potwierdzają liczne przypadki w tego rodzaju sprawach „działowych”.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wracając do tej pierwszej przesłanki odstępstwa od reguły kryteriów szacowania wartości sprzedanych przez S. J. tych trzech składników majątku wspólnego, raz jeszcze podkreślić należy, że ta zgodna co do zasady i konsekwentnie prezentowana przez wnioskodawcę i uczestnika koncepcja przyjęcia za podstawę owego szacowania „czystej” wartości korzyści jaką uzyskał S. J., miała fundamentalne znaczenie dla dokonania rozliczeń w tym zakresie. Jednocześnie w sposób bardzo czytelny i precyzyjny ilustrowała skalę uszczerbku w majątku wspólnym, którego miarą była „czysta” korzyść jaką z tego tytułu uzyskał S. J., a więc korzyść, po uwzględnieniu wszystkich kosztów jakie S. J. poniósł po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej, dochodząc do uzyskania tej korzyści.</p>\n<p class=\"lf-p\">Innymi słowy, ta „czysta” korzyść, którą w wyniku sprzedaży tych trzech składników uzyskał S. J. w tym konkretnym przypadku była właściwą miarą wartości powstałego na skutek tej sprzedaży uszczerbku (straty) w majątku wspólnym, co doskonale rozumiał i co do zasady zaakceptował także Syndyk masy upadłości M. J.. Nie ulega żadnej wątpliwości i to, że z punktu widzenia ekonomicznego per saldo powstałby analogiczny rezultat w sytuacji, w której oddzielne najpierw zostałyby uwzględnione uzyskane przez uczestnika ceny sprzedaży rzeczy (poprzez doliczenie do wartości majątku wspólnego, następnie zaliczenie ich na udział uczestnika i ostatecznie zasądzenie połowy tej wartości od uczestnika na rzecz wnioskodawcy – w ramach spłaty) oraz oddzielnie orzeczono by o samych nakładach z majątku osobistego uczestnika na majątek wspólny (oczywiście poniesionych już po ustaniu wspólności majątkowej małżeńskiej).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Okręgowego ta specyficzna formuła rozliczenia oparta na założeniu „czystej” korzyści jako miary uszczerbku (straty) w majątku wspólnym, w tym konkretnym przypadku jest właściwsza niż to „klasyczne” rozwiązanie, bo wprost oddaje tę wartość, a którą wartość majątku wspólnego pers saldo uległa zmniejszeniu, a co równie istotne – jest preferowana i akceptowana przez samych zainteresowanych. Ważne jest i to, że w tym konkretnym przypadku te nakłady, które niespornie poniósł uczestnik były ściśle powiązane z tymi dwie w/w rzeczami, których już nie ma w majątku wspólnym, i w tym sensie owe nakłady w sposób bezpośredni przekładają się na ostateczny rozmiar „czystej” korzyści, będącej miarą powstałego w majątku wspólnym uszczerbku, ograniczając go do właściwego ekonomicznie rozmiaru.</p>\n<p class=\"lf-p\">W szczegółach wygląda to w sposób następujący. S. J. oraz Syndyk masy upadłości M. J. zgodnie przyjęli, że ta podlegająca rozliczeniu wartość wyważarki do kół, to kwota 2000 zł. (pismo procesowe uczestnika – k.642; pismo procesowe wnioskodawcy – k.684v.). Nie było zatem żadnych przeszkód do ustalenia takiej wartości uszczerbku (straty) w majątku wspólnym. Jeśli chodzi o koparko – ładowarkę, to uczestnik wskazał na podlegającą rozliczeniu wartość dwóch wariantach: 1) w kwocie 20 465 zł, jako pochodnej różnicy pomiędzy ceną sprzedaży 114 800 zł (po potrąceniu podatku VAT oraz podatku dochodowego), a nakładami w kwocie 94 335 zł; 2) w kwocie 45 665 zł, jako pochodną różnicy pomiędzy ceną jej sprzedaży netto (ale tylko z uwzględnieniem podatku VAT, a już nie dochodowego) 140 000 zł, a nakładami w kwocie 94 335 zł (k.646).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z kolei wnioskodawca zaaprobował ten drugi wariant uczestnika, czyli dokładnie kwotę 45 664,92 zł, a więc bez obniżenia ceny sprzedaży o podatek dochodowy, sprzeciwiając się temu z uwagi na to, że uczestnik mógł dokonywać odpisów amortyzacyjnych na tą ruchomość, bo stanowiła ona środek trwały, a każda spłacona rata kredytu na jej zakup była wliczona jako koszt prowadzenia działalności, zatem cały czas uczestnik pomniejszał swoje przychody o koszty związane z koparką (k.684v.). Ta argumentacja w ocenie Sądu Okręgowego była na tyle racjonalna i przekonująca, że należało ustalić podlegającą rozliczeniu wartość koparko – ładowarki na kwotę 45 665 zł. Jeśli chodzi o podlegającą rozliczeniu wartość samochodu H. (...), wnioskodawca przyjął kwotę 6286,55 zł (przy cenie 41 000 zł netto i nakładach – 34 713,45 zł netto) – k. 684v., z kolei uczestnik wskazywał na kwotę pochodzącą ze sprzedaży samochodu H. (...) pomniejszoną o podatek VAT i podatek dochodowy – 33 620 zł (50 430 zł brutto) – k. 642 i na nakłady poczynione na ten samochód – 34 713 zł netto (42 697, 55 zł brutto) – k. 676. W tym przypadku różnica stanowisk wnioskodawcy i uczestnika znowu dotyczyła podatku dochodowego. Przyjęcie za uczestnikiem wariantu netto oznaczałoby, że nie odniósł on żadnej korzyści, co brzmi nie brzmi realnie. Dlatego jako prawidłową wartość podlegającą rozliczeniu z tytułu sprzedaży samochodu (...)Sąd Okręgowy ustalił kwotę 6286, 55 zł, czyli tę wskazaną logicznie przez wnioskodawcę - będącą pochodną różnicy ceny netto 41 000 zł i nakładów netto – 34 713,45 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując, przeprowadzenie wyjaśnionego już przez Sąd Okręgowy rozliczenia z tytułu sprzedaży przez S. J. wyważarki do kół, koparko-ładowarki, samochodu H. (...), w okresie po ustaniu wspólności majątkowej, a przed podziałem majątku i uzyskanie z tego tytułu „czystej” korzyści w kwocie 53 951,47 zł (2000 zł + 45 664,92 zł + 6286,55 zł) prowadziło, po pierwsze do doliczenia tej kwoty do wartości majątku wspólnego, którego wartość należało ustalić na kwotę 83 939,44 zł (29 987,97 zł + 53 951,47 zł), po drugie, do powiększenia należnej wnioskodawcy spłaty – w rozumieniu art. 212 § 2 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o. o kwotę 26 975,73 zł. Uwzględniając to, że ta wskazana w pkt IV zaskarżonego postanowienia kwota spłaty – 14 993,98 zł – stanowiła prawidłową pochodną podziału majątku wspólnego w zakresie objętym pkt I, III zaskarżonego postanowienia, jak i to, że nie zostało wzruszone zaskarżone postanowienie w jego pkt II, to całość należnej wnioskodawcy spłaty, a więc także z uwzględnieniem już wyżej wyjaśnionego przez Sąd Okręgowy rozliczenia sprzedaży przez S. J. tych trzech w/w rzeczy ruchomych - to kwota 41 969,72 zł. To oznacza zasadność apelacji wnioskodawcy w tej części. Stąd zmiana zaskarżonego postanowienia w jego punkcie IV oraz w pkt IX (a nie w pkt. VIII – jak omyłkowo wskazał to we wniosku apelacji S. J., bo postanowienie w pkt VIII nie był zaskarżone), o czym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 386 § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie był zasadny zgłoszony w apelacji uczestnika zarzut oznaczony nr I.1.b. Nie spełniał on żadnych kryteriów naruszenia art. 233 k.p.c. i to z tych samych przyczyn, na które Sąd Okręgowy wskazał w ramach rozważenia zarzutu oznaczonego nr I.1.a w apelacji uczestnika. To oznacza, że nie wzruszył on podstawy faktycznej zaskarżonego postanowienia w zakresie oznaczenia terminu zapłaty – w pkt IV zaskarżonego postanowienia. Jeśli chodzi o prawnomaterialne wnioski co do wyznaczenia terminu zapłaty zasądzonej spłaty, to wyprowadzone przez Sąd Rejonowy wnioski jednak częściowo utraciły aktualność, ale tylko dlatego, że zmianie (zwiększeniu) uległa wysokość zasądzonej spłaty (w wyniku rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym).</p>\n<p class=\"lf-p\">Biorąc pod uwagę skalę zwiększenia kwoty spłaty oraz tę ustaloną przez Sąd Rejonowy (w sposób niewzruszony przez skarżącego uczestnika) podstawę faktyczną rozstrzygania o terminie dokonania spłaty, właściwym w ocenie Sądu Okręgowego było wyznaczenie go do dnia 5.09.2025 r. Okres trzech miesięcy będzie właściwym czasem na przygotowanie przez uczestnika środków pieniężnych w kwocie 41 969,71 zł, na dokonanie spłaty. Tym bardziej, że aktualnie jest to jedyny obowiązek uczestnika w zakresie spełnienia świadczenia na rzecz wnioskodawcy z tytułu podziału majątku wspólnego, a to z racji uchylenia zaskarżonego postanowienia w jego punkcie pkt V i przekazania sprawy Sądowi Rejonowemu w tej części do ponownego rozpoznania (o czym w osobnym uzasadnieniu Sądu Okręgowego – sporządzonym z urzędu).</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym obecnie odpada obowiązek zapłaty przez uczestnika kwoty 60 586,07 zł (co stanowi o zmianie podstawy faktycznej orzekania w zakresie oznaczenia terminu spełnienia świadczenia, zaistniałej dopiero w wyniku rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym, we wskazanej części), co zdecydowanie zmienia ocenę jego możliwości płatniczych w zakresie obowiązku zapłaty zasądzonej spłaty, a tym samym ogranicza zasadność wniosku apelacji uczestnika w tej części.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prawidłowym pozostawało rozstrzygnięcie w zaskarżonym w pkt VI – przez Syndyka postanowienia. Sąd Okręgowy w całości przyjmuje za własne ustalenia Sądu Rejonowego co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy w tej części. Po pierwsze, chodzi o fakt zaciągnięcia kredytu obrotowego przez M. J. – ustalony na podstawie informacji pisemnej Banku (k.661), po drugie fakt jego spłaty w zakresie ustalonym przez Sąd Rejonowy – przez S. J. – na podstawie wydruku z operacji bankowych (k.589-594). Zgłoszony w związku z tym w apelacji Syndyka zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. (pkt II apelacji) nie znalazł żadnego usprawiedliwienia, skoro w ogóle nie dotyczył oceny wiarygodności i mocy dokumentu z w/w informacji Banku o zaciągnięciu kredytu, innymi słowy ten dokument nie był w żaden sposób kwestionowany, co oznacza, że skarżący nie wzruszył faktu zaciągnięcia kredytu obrotowego przez M.</p>\n<p class=\"lf-p\">J. na prowadzenie Solarium, a jak zostało to już wyjaśnione Solarium w sensie jego wyposażenia stanowiło majątek wspólny. Skarżący Syndyk nie wzruszył także wiarygodności tego w/w wydruku z operacji bankowych. Ponadto z jego argumentacji nie wynikało, że nie kwestionuje tego, że ten kredyt w tej części został spłacony, ale poddaje w wątpliwość, czy fakt ten znajduje potwierdzenie w tych wydrukach z informacji bankowych. Problem polega na tym, że skoro bezspornie kredytu tego nie spłaciła M. J., to wniosek, że uczynił to S. J. pozostaje w pełni zasadny. Reasumując, roszczenie S. J. o zapłatę na jego rzecz przez Syndyka połowy z tak spłaconej kwoty tego kredytu znajduje pełne uzasadnienie w art. 207 k.c. w zw. z art. 1035 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przepis art. 45 § 1 k.r.o. nie ma tu zastosowania, skoro w tym przypadku nie chodzi o rozliczenie „transferu” środków dokonywanych pomiędzy masą majątku wspólnego (przed ustaniem wspólności majątkowej), a majątkiem osobistym jednego z małżonków. Samo przeznaczenie tego kredytu na majątek wspólny jedynie dodatkowo potwierdza prawidłowość zaskarżonego w tym zakresie postanowienia (p. także postanowienie SN z dnia 12.05.2021 r., IV CSKP 60/21).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy: na podstawie art. 350 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. orzekł jak w pkt 1 sentencji; na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. - jak w pkt 3 sentencji; na podstawie art. 385 k.p.c. – jak w pkt 4 sentencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSO Mariusz Broda (...) (...)</p></div>", "next": 0}