{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku (s. 83) wynika, że w procesie wymiaru kary, sąd uwzględnił bardzo wysoki stopień społecznej szkodliwości czynów przypisanych oskarżonemu w ich abstrakcyjnym znaczeniu nadanym przez ustawę karną, wyrażającym się w ustawowym zagrożeniu karą, które kształtuje się od 12 lat pozbawienia wolności do kary dożywotniego pozbawienia wolności, a także w znaczeniu konkretnym, znajdującym wyraz w okolicznościach stanowiących desygnat strony podmiotowej jak i przedmiotowej właściwych typów czynów zabronionych. Przy wymiarze kary, sąd uwzględnił również stopień winy oskarżonego. Działał on z zamiarem bezpośrednim, czyli dostarczył J. S. (1) i K. Z. (1) broń, aby te pozbawiły życia pokrzywdzonych. Natomiast od strony podmiotowej, jako okoliczności obciążające, sąd uwzględnił towarzyszące czynowi niskie pobudki i motywację zachowania oskarżonego. Sąd miał też w polu widzenia brak rzeczywistej skruchy i żalu przez oskarżonego. Sąd uwzględnił również dotychczasowy sposób życia przed popełnieniem przestępstwa, właściwości i warunki osobiste, w tym, że oskarżony jest człowiekiem dojrzałym życiowo i miał stałą pracę, jak również fakt, że przez większość swojego życia prowadziły normalny, usystematyzowany i ustabilizowany tryb życia, nie schodząc na drogę przestępstwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzuty apelacji oskarżyciela publicznego w większości zdezaktualizowały się w wyniku rozstrzygnięcia reformatoryjnego sądu odwoławczego. Dlatego ocena tej apelacji przedstawiona zostanie na końcu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc zatem do wyjaśnienia powodów rozpoznania sprawy poza granicami zaskarżenia i podniesionych zarzutów, zważyć należy, że J. S. (1) i K. Z. (1) zostały oskarżone o usiłowanie zabójstwa B. S., o usiłowanie zabójstwa M. S., o dokonanie zabójstwa B. S., o dokonanie zabójstwa M. S.. D. Z. (1) został zaś oskarżony o udzielenie pomocy do zabójstwa B. S. oraz o udzielenie pomocy do zabójstwa M. S.. J. S. (1) i K. Z. (1) oskarżyciel zarzucił więc popełnienie łącznie ośmiu czynów, przyjmując, że każdy z nich stanowi osobne przestępstwo.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd pierwszej instancji uznał, że usiłowanie i dokonanie zabójstwa B. S. stanowi jeden czyn, a usiłowanie i dokonanie zabójstwa M. S. stanowi drugi czyn. W efekcie, uznał J. S. (1) za winną popełnienia dwóch, a nie czterech przestępstw, jak zarzucono w akcie oskarżenia. Tak samo postąpił sąd pierwszej instancji w wypadku K. Z. (1), uznając ją za winną usiłowania i dokonania zabójstwa B. S. (orzeczenie z punktu XI) oraz za winną usiłowania i dokonania zabójstwa M. S. (orzeczenie z punktu XIII). Również w wypadku D. Z. (1), sąd uznał go za winnego popełnienia dwóch przestępstw z art. 18§3 KK w zw. z art. 148§2 pkt 3 KK i art. 263§2 KK w zw. z art. 11§2 KK i art. 12§1 KK. Pierwsze z nich polegało na udzieleniu pomocy do zabójstwa B. S., a drugie, na udzieleniu pomocy do zabójstwa M. S..</p>\n<p class=\"lf-p\">Dokonana przez oskarżyciela publicznego i sąd meriti ocena prawna zachowania oskarżonych jest wadliwa, gdyż J. S. (1) i K. Z. (1) od początku towarzyszył jeden zamiar pozbawienia życia rodziców J. S. (1). Sąd pierwszej instancji ustalił wszak, że oskarżone w dniu 24 grudnia 2021 r. chciały dokonać zabójstwa rodziców J. S. (1) przez ich uśpienie i uduszenie, ale czynu tego nie zrealizowały, gdyż podany lek nie nadawał się do ich uśpienia. Wobec niepowodzenia tego planu, w dniu 13 stycznia 2022 r. oskarżone spowodowały śmierć rodziców J. S. (1) przez ich zastrzelenie (s. 68 uzasadnienia wyroku). Sąd ustalił, że J. S. (1) miała dwa niezależne plany pozbawienia życia swoich rodziców, które realizowała jednocześnie. Pierwszy polegał na ich uduszeniu, a drugi na ich zastrzeleniu (s. 7 uzasadnienia wyroku). Dlatego J. S. (1) jeszcze przed 24 grudnia 2021 r. poleciła D. Z. (1) zdobycie broni palnej i razem z oskarżonym ćwiczyła się w obchodzeniu z nią nad stawami w pobliżu K..</p>\n<p class=\"lf-p\">Zamiar zastrzelenia rodziców nie zrodził się po nieudanej próbie ich uśpienia i uduszenia. Zamiar ten towarzyszył J. S. (1) od samego początku. Oskarżona chciała zabić rodziców w jeden albo drugi sposób, ale w ramach jednego zamiaru pozbawienia ich życia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważyć należy, że gdyby zamiar zastrzelenia rodziców wystąpił u J. S. (1) dopiero po nieudanej próbie ich uduszenia, nie poleciłaby D. Z. (1) zdobycia broni palnej dużo przed wigilią 2021 r. Tymczasem, na rozprawie w dniu 27 marca 2024 r. oskarżony podał, że pierwsze rozmowy z J. S. (1) o zdobyciu broni miały miejsce w pierwszym tygodniu grudnia 2021 r. Oskarżony wyjaśnił również, że pomimo, że w śledztwie podał, że 15 lub 16 grudnia 2021 r. pojechał z J. S. (1) nad staw strzelać z broni, w rzeczywistości nie było żadnego strzelania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem, już w pierwszej dekadzie czy połowie grudnia 2021 r. oskarżona planowała pozbawienie życia rodziców przez ich zastrzelenie. Zamiar obejmował oboje rodziców, a nie jedynie zabójstwa matki lub ojca. Przypisywanie więc J. S. (1), a także K. Z. (1) osobnego zamiaru usiłowania i dokonania zabójstwa B. S. oraz usiłowania i dokonania zabójstwa M. S., jest niewłaściwe i nie ma oparcia w dokonanych ustaleniach faktycznych. Wymieniona ocena prawna zachowania obu oskarżonych kobiet jest dla nich niekorzystna, gdyż jej wyrazem jest przypisanie oskarżonym kobietom dwóch przestępstw, a w konsekwencji wymierzenie kary i środków karnych za dwa przestępstwa, z konsekwencją w postaci wymierzenia kary łącznej. Dlatego czyny obu oskarżonych należało połączyć węzłem jednego zamiaru, przyjmując, że każda z nich popełniła jedno przestępstwo polegające na usiłowaniu i dokonaniu zabójstwa B. S. i M. S..</p>\n<p class=\"lf-p\">Wszystkim oskarżonym umknęło że obłożenie zwłok larwami muchy plujki nie stanowi ich zbezczeszczenia, tj. czynu z art. 262§1 KK. W literaturze przedmiotu zarysowały się dwa kierunki wykładni przepisu art. 262§1 KK. Według pierwszego, opis znamion tego czynu determinuje postać zamiaru sprawcy, który musi działać z określonym stosunkiem psychicznym do przedsiębranych działań, które w jego świadomości odbierane są jako nakierowane na znieważenie zwłok, czy też czynione są w celu znieważenia zwłok. W efekcie, czyn z art. 262§1 KK może być popełniony jedynie w zamiarze bezpośrednim, gdyż sprawca musi chcieć znieważyć zwłoki i do tego dążyć swoim zachowaniem. Taki pogląd wyrażony został w trzech komentarzach do kodeksu karnego oraz w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 15 stycznia 2004 r., II AKa 374/03. Zachowanie, które z perspektywy przeciętnego obserwatora mogłoby być uznane za znieważenie zwłok, dla przypisania sprawcy przestępstwa z art. 262§1 KK musi także w jego świadomości być podjęte z zamiarem znieważenia zwłok.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyrażane jest przy tym stanowisko, że w przepisie art. 262§1 KK nie chodzi o bierne okazywanie lekceważenia, ale o manifestowanie braku szacunku, o każdy akt brutalnego nieposzanowania, zbezczeszczenia, okazania lekceważenia czy pogardy. Mogą to być obelgi, nieprzystojne, demonstracyjne gesty, oblanie płyty nagrobnej nieczystościami lub farbą, a nawet jej oplucie, rozkopanie grobu, zmiana ułożenia zwłok (zob. R.A. Stefański, Przestępstwo znieważenia zwłok ludzkich, prochów ludzkich lub grobu, Prok. i Pr. 2004, nr 10, s. 24).</p>\n<p class=\"lf-p\">Drugi kierunek wykładni wymienionego przepisu przyjmuje, że zbezczeszczenia zwłok sprawca może się dopuścić działając w zamiarze ewentualnym. Stąd, w wypadku, gdy zamiarem sprawcy było zatarcie śladów popełnionego przestępstwa i uniknięcie odpowiedzialności karnej, jednocześnie może działać ze świadomością, że dokonuje zbezczeszczenia zwłok.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy także zauważyć, że Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z 15 kwietnia 2021 r., II AKa 271/20 przyjął, że rozczłonkowanie zwłok po dokonaniu zabójstwa nie wypełnia znamion przestępstwa znieważenia zwłok. Wymieniony sąd stwierdził, że „jakkolwiek działania przybrały postać wyjątkowo drastycznych […], to próżno w nich szukać zamiaru, choćby ewentualnego, zbezczeszczenia zwłok ofiary. Sprawcy w najmniejszy nawet sposób nie demonstrowali braku szacunku […], nie byli ukierunkowani na ich sprofanowanie, a dążyli jedynie do ich pozbycia się w celu zatarcia śladów zabójstwa”. Wyjaśnić trzeba, że zachowanie sprawców w sprawie II AKa 271/20 polegało m.in. na odrąbaniu nóg, aby zwłoki zmieściły się w piecu, gdzie miały zostać spalone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z 15 stycznia 2004 r., II AKa 374/03 wyraził pogląd, że znieważenie zwłok musi mieć charakter umyślny i związany z wyrażeniem braku szacunku należnego zmarłemu, obrażania go i bezczeszczenia słowem i za pomocą demonstracyjnych gestów. Zasypanie zwłok ziemią poza cmentarzem i przykrycie tego miejsca gałęziami oraz naruszenie w ten sposób typowego sposobu pochówku, jak też narażenie na żerowanie zwierząt, nie stanowi realizacji czynu z art. 262§1 KK.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozpoznawanej sprawie dowody zaoferowane przez oskarżyciela publicznego jednoznacznie wskazują, że celem działania oskarżonych było pozbycie się z mieszkania zwłok zastrzelonych rodziców J. S. (1), a dzięki temu uniknięcie odpowiedzialności za popełniony czyn. Oskarżone podjęły zachowanie, które miało usunąć ślady i dowody popełnionego czynu i zapewnić im bezkarność, a nie bezcześcić zwłoki pokrzywdzonych. Sąd pierwszej instancji ustalił wszak, że po dokonaniu zabójstwa J. S. (1) i K. Z. (1) podjęły czynności mające na celu uniknięcie odpowiedzialności za popełnione zbrodnie (s. 16 oraz s. 70-71 uzasadnienia wyroku). Początkowo ciała rodziców owinęły w dywany (narzuty), a następnie na portalu (...) kupiły opakowania larw muchy plujki, w celu zjedzenia przez owady tkanek miękkich zwłok, które znajdowały się w mieszkaniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd a quo ustalił, że oskarżeni mieli kilka pomysłów na pozbycie się zwłok. W tym celu został zakupiony wózek schodowy jednak pomysł ten nie został zrealizowany, gdyż oskarżone obawiały się, że ciała rodziców J. S. (1) spadną podczas transportu i popełnione zbrodnie zostaną odkryte przez sąsiadów. Według kolejnego pomysłu, tkanki miękkie zwłok miały zostać zjedzone przez larwy owadów nekrofagów. W tym celu zostały dwukrotnie kupione na portalu (...) larwy tych owadów i obłożone zwłoki rodziców. Również ten pomysł nie przyniósł spodziewanych efektów, gdyż jak wynika z opinii entomologa, larwy używane w wędkarstwie znajdują się na końcowym etapie przepotwarzania i już nie żerowały. W mieszkaniu były otwarte okna, włączony ozonator, co spowodowało ucieczkę much (s. 71 uzasadnienia wyroku). Wymieniony biegły stwierdził, że larwy sprzedawane w sklepach jako przynęta dla wędkarzy są zwykle w końcowym etapie rozwoju larwalnego (III stadium larwalne). Mogą one pobierać pokarm przez krótki czas lub wcale. Oznacza to, że kupione larwy stosunkowo szybko przepoczwarczają się i następnie przekształcają się w dorosłe muchy. Z tego powodu nie są w stanie zutylizować zwłok, nawet jeśli zostały na nich położone w dużej ilości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na względzie powyższe ustalenia sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do J. S. (1) w ten sposób, że przyjął, że zachowania przypisane oskarżonej w punktach I i IV części rozstrzygającej stanowią jeden czyn zabroniony, który zakwalifikował jako przestępstwo z art. 18§1 KK w zw. z art. 13§2 KK w zw. z art. 148§2 pkt 3 i §3 KK oraz z art. 148§2 pkt 3 KK i §3 KK i art. 263§2 KK w zw. z art. 11§2 KK i art. 12§1 KK. Za ten czyn wymierzył oskarżonej karę dożywotniego pozbawienia wolności stwierdzając, że utraciła moc kara łączna pozbawienia wolności wymierzona oskarżonej w punkcie VIII oraz związane z tym orzeczenia o środkach karnych i kompensacyjnych zawarte w punktach II, III, V, VI, IX, X oraz orzeczenie z punktu XXIV o zaliczeniu na poczet kary łącznej pozbawienia wolności okresu zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie. J. S. (1) sąd odwoławczy uniewinnił od czynu przypisanego jej w punkcie VII, tj. przestępstwa z art. 18§1 KK w zw. z art. 262§1 KK w zw. z art. 12§1 KK i określił, że koszty procesu w tej części ponosi Skarb Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">W stosunku do K. Z. (1) sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zachowania przypisane oskarżonej w punktach XI i XIII części rozstrzygającej stanowią jeden czyn zabroniony, który zakwalifikował z art. 13§2 KK w zw. z art. 148§2 pkt 3 i §3 KK oraz z art. 148§2 pkt 3 KK i §3 KK i art. 263§2 KK w zw. z art. 11§2 KK i art. 12§1 KK, za co wymierzył oskarżonej, przy zastosowaniu przepisów art. 60§1, 3 i 6 pkt 2 KK w zw. z art. 11§3 KK karę 11 lat i 10 miesięcy pozbawienia wolności stwierdzając, że utraciła moc kara łączna pozbawienia wolności wymierzona oskarżonej w punkcie XVI oraz związane z tym orzeczenia o środkach karnych zawarte w punktach XII, XIV, XVII oraz orzeczenie z punktu XXIV o zaliczeniu na poczet kary łącznej pozbawienia wolności okresu zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie. Sąd odwoławczy uniewinnił oskarżoną od czynu przypisanego jej w punkcie XV, tj. przestępstwa z art. 262§1 KK w zw. z art. 12§1 KK i określił, że koszty procesu w tej części ponosi Skarb Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">W stosunku do D. Z. (1) sąd odwoławczy zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że przyjął, że zachowania przypisane oskarżonemu w punkcie XVIII części rozstrzygającej stanowią jeden czyn, z którego opisu wyeliminował ustalenie o działaniu z motywacji zasługującej na szczególne potępienie i czyn ten zakwalifikował jako przestępstwo z art. 18§3 KK w zw. z art. 148§1 KK i art. 263§2 KK w zw. z art. 11§2 KK, za który wymierzył oskarżonemu karę 13 lat pozbawienia wolności stwierdzając, że utraciła moc kara łączna pozbawienia wolności wymierzona w punkcie XXIII oraz związane z tym orzeczenie o środku karnym z punktu XIX i orzeczenie z punktu XXIV o zaliczeniu na poczet kary łącznej pozbawienia wolności okresu zatrzymania i tymczasowego aresztowania w sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie art. 40§1 i 2 pkt 1 KK w zw. z art. 43§1 KK sąd odwoławczy orzekł wobec J. S. (1) i K. Z. (1) środek karny w postaci pozbawienia praw publicznych na okres 8 lat. Sąd połączył kary pozbawienia wolności orzeczone wobec D. Z. (1) i wymierzył mu karę łączną 13 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Poza tym, sąd rozstrzygnął o zaliczeniu oskarżonym na poczet orzeczonych kar i kary łącznej okresów ich rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie oraz o kosztach postępowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">J. S. (1) sąd odwoławczy wymierzył karę dożywotniego pozbawienia wolności, czyli taką samą jak sąd pierwszej instancji. W historii prawa zabójstwo ojca i matki uznawane było za zbrodnię wymagającą szczególnego potępienia. W prawie rzymskim uważane było za najpoważniejsze przestępstwo, za popełnienie którego była wymierzana najsurowsza kara, czyli poena cullei (łac. kara worka). Polegała ona na zaszyciu skazanego żywcem w skórzanym worku i wrzuceniu do morza lub rzeki, co wiązało się z odmówieniem im pochówku, a przez to połączenia z bogami (zob. M. Jońca, Parricidium w prawie rzymskim, Lublin 2008, s. 235-255; tenże, Poena cullei. Kara czy rytuał?, Zeszyty Prawnicze 2005, Nr 5, s. 83–100). Skazanego zazwyczaj zaszywano w worku wraz z żywymi zwierzętami (zob. A. Dębiński, Poena Cullei w rzymskim prawie karnym, Prawo Kanoniczne, 1994, Nr 3-4, s. 133–146) . Inną nazwą używaną na określenie tej formy egzekucji była poena parricidii. Stosowano ją wobec ludzi, którzy popełnili przestępstwo zwane parricidium, najczęściej rozumiane jako ojcobójstwo lub matkobójstwo (zob. A. Dziadzio, Powszechna historia prawa. Warszawa 2008, s. 131). Matkobójstwo i ojcobójstwo również współcześnie uznawane jest za jedną z najpoważniejszych zbrodni, wymagającej szczególnego potępienia i bardzo surowej odpowiedzialności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględniając i podzielając argumenty sądu pierwszej instancji, które przemawiały za wymierzeniem J. S. (1) kary dożywotniego pozbawienia wolności, sąd odwoławczy wymierzył taką samą karę. Odnotować należy, że nie była ona kwestionowana w apelacji tej oskarżonej. Sąd odwoławczy nie orzekał o możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia oskarżonej, gdyż ta czynność została uregulowana w art. 78§3 KK. Wobec J. S. (1) sąd odwoławczy orzekł środek karny pozbawienia praw publicznych, gdyż oskarżona została skazana za przestępstwo popełnione w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie (art. 40§2 KK). Wobec przypisania oskarżonej tylko jednego przestępstwa odpadła konieczność wymierzenia dalszych środków karnych i w efekcie łączenia ich klamrą łącznego środka karnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd odwoławczy miał w polu widzenia, że przypisania J. S. (1) jednego przestępstwa, polegającego na pozbawieniu życia matki i ojca przez ich zastrzelenie, miało kluczowe znaczenie dla oceny ewentualnego naruszenia zakazu reformationis in peius. Z przepisu art. 434§1 pkt 1 KPK wynika wszak, że sąd odwoławczy nie może orzec na niekorzyść oskarżonego, jeżeli nie wniesiono na jego niekorzyść środka odwoławczego. Przepis ten ma charakter gwarancyjny i nie może być interpretowany rozszerzająco w zakresie zwiększenia możliwości orzekania na niekorzyść. Wynikający z art. 434§1 pkt 1 KPK zakaz reformationis in peius dotyczy zatem każdej zmiany wyroku mogącej spowodować negatywne konsekwencje orzeczenia w postaci zwiększenia realnej dolegliwości dla oskarżonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze powyższe uwagi, sąd odwoławczy uznał, że wieloaspektowa analiza wszystkich realnych korzyści wiążących się ze zmianą zaskarżonego wyroku uzasadnia stwierdzenie, że nie doszło do pogorszenia sytuacji J. S. (1) i K. Z. (1), ale sytuacja tych oskarżonych uległa polepszeniu. Nie doszło więc do naruszenia zakazu reformationis in peius i zachowany został standard niepogarszania sytuacji prawnej oskarżonego, wobec którego nie wniesiono środka odwoławczego na niekorzyść. Przypisanie J. S. (1) przestępstwa z art. 148§3 KK nie zwiększyło rozmiaru dolegliwości karnej nałożonej na oskarżoną. Przeciwnie, dolegliwość ta została zredukowana przez uznanie jej za winną popełnienia jednego, a nie dwóch przestępstw i w efekcie, wymierzenia jednej kary i środka karnego, a nie dwóch kar i dwóch środków karnych oraz łącznej kary pozbawienia wolności i środków karnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wymienione uwagi odnoszą się także do K. Z. (1), w stosunku do której również zachowany został standard ne peius, tj. nie pogarszać. Sąd odwoławczy wymierzył oskarżonej karę pozbawienia wolności nieznacznie niższą niż sąd pierwszej instancji, uznając za niezasadny zarzut rażącej surowości wymierzonej oskarżonej kary podniesiony w apelacji jej obrońcy. Wszystkie okoliczności wskazane w uzasadnieniu skargi zostały uwzględnione w procesie wymiaru kary, zarówno przez sąd pierwszej instancji, jak i sąd odwoławczy. Natomiast wbrew podniesionym zarzutom, nie ma podstaw do uznania K. Z. (1) za osobę bezwolną, wykonującą ściśle polecenia J. S. (1), będącą „narzędziem” w jej rękach. Należy mieć na uwadze, że po zabójstwie małżonków S., K. Z. (1) sprzeciwiała się J. S. (1), nie akceptowała jej postępowania i wyprowadziła się od niej z domu. Związała się z D. Z. (1), którego traktowała instrumentalnie.</p>\n<p class=\"lf-p\">W zachowaniu oskarżonej występują zatem liczne okoliczności łagodzące wymiar kary, ale także okoliczności niekorzystne dla niej. Z tych względów sąd odwoławczy nie podzielił zarzutów i wniosków apelacji obrońcy K. Z. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie do apelacji oskarżyciela publicznego odnotować należy, że w wyniku rozstrzygnięcia reformatoryjnego, na aktualności straciły zarzuty podniesione w punktach I-III apelacji. Zarzut sformułowany w punkcie IV skargi został uznany za niezasadny i omówiony wcześniej. Niezasadne są zarzuty sformułowane w punktach od V do VIII dotyczące wymiaru kar jednostkowych oraz kary łącznej w stosunku do D. Z. (1) oraz związane z tymi zarzutami wnioski odwoławcze. Oceniając te zarzuty należy mieć na względzie, że pojęcie niewspółmierności oznacza znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą, która powinna zostać wymierzona w wypadku prawidłowej realizacji dyrektyw sądowego wymiaru kary. Przesłanka rażącej niewspółmierności kary jest zatem spełniona, gdy na podstawie ustalonych okoliczności sprawy, które powinny mieć decydujące znaczenie dla wymiaru kary, można przyjąć, że występuje wyraźna różnica między karą wymierzoną a karą, która powinna zostać wymierzona w wyniku prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary oraz zasad ukształtowanych przez orzecznictwo. Podstawę ingerencji w rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji co do kary może stanowić więc jedynie ustalenie, że jej wymiar nie uwzględnia wszystkich okoliczności wiążących się z ustawowymi dyrektywami jej wymiaru bądź też wykracza poza granice swobodnego uznania sędziowskiego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto, sfera sędziowskiego wymiaru kary w pierwszej kolejności zarezerwowana jest dla sądu pierwszej instancji, który w tym zakresie orzeka biorąc przede wszystkim pod uwagę wskazania wynikające z art. 53§1 i 2 KK. Podważanie ocen dokonywanych w tej sferze możliwe jest jedynie w ramach zarzutu rażącej niewspółmierności kary z art. 438 pkt 4 KPK (zob. post. SN z 8.11.2016 r., III KK 191/16, post. SN z 3.10.2011 r., V KK 96/11). Z tego względu kontrola instancyjna wyroku sądu pierwszej instancji w zakresie wymiaru kary powinna być dokonywana z uwzględnieniem szerokiego zakresu swobodnej oceny sądu co do tego, jaka kara będzie stanowiła trafną reakcję karną na przestępstwo. Podważenie stanowiska sądu a quo nie może się zatem sprowadzać do wyrażenia przez autora apelacji odmiennego poglądu co do doniosłości okoliczności sprawy w kontekście dyrektyw sądowego wymiary kary. Ingerencja w płaszczyznę wymiaru kary wymaga zaś wykazania, że sąd meriti naruszył dyrektywy wymiaru kary w taki sposób, że orzeczona kara jest nie tylko nieproporcjonalna, ale rażąco niewspółmierna w świetle prawidłowo zastosowanych dyrektyw wymiaru kary w danej sprawie. Nie wystarczy zatem wskazanie, że sąd orzekający nie uwzględnił danej okoliczności istotnej z perspektywy zastosowania się do jednej z dyrektyw albo uwzględnił tą okoliczność, ale w niedostateczny sposób. Należy wykazać uchybienie na tyle doniosłe, że uwzględnienie prawidłowego znaczenia określonej dyrektywy wymiaru kary nakazywałoby orzec karę znacząco odbiegającą od tej, która została wymierzona w zaskarżonym wyroku (co do wysokości lub jej rodzaju).</p>\n<p class=\"lf-p\">Innymi słowy, nie wystarczy odmienne zapatrywanie skarżącego co do dolegliwości sankcji karnej za popełnione przestępstwo, gdyż nie każda różnica w ocenie upoważnia sąd odwoławczy do ingerencji w jej kształt. Ustawa traktuje bowiem jako podstawę odwoławczą tylko taką niewspółmierność kary, która zachodzić może wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można by przyjąć, iż zachodziła wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 53 KK.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozpoznawanej sprawie sąd a quo uwzględnił stopień szkodliwości społecznej czynu popełnionego przez oskarżonego oraz stopień jego zawinienia. Uwzględnił również tzw. okoliczności obciążające i łagodzące. Sąd uwzględnił okres i sposób działania oskarżonego, a zatem wszystkie okoliczności podniesione w zarzucie, choć ujął to sposób syntetyczny, gdy skarżący w kazuistyczny sposób manifestuje każdą czynność oskarżonego. Z tych względów, zarzut jest niezasadny. Apelacja nie dostarcza żadnych rzeczowych argumentów pozwalających na zakwestionowanie zasadności wysokości kary wymierzonej oskarżonemu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając zatem na względzie powyższe uwagi, sąd odwoławczy orzekł jak na wstępie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Andrzej Kot Jerzy Skorupka Jarosław Mazurek Cezariusz Baćkowski Artur Tomaszewski</p></div>", "next": 0}