{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie dokumentów złożonych do akt sprawy, których prawdziwość nie była przez strony kwestionowana, a i Sąd nie znalazł podstaw do podważenia ich waloru dowodowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podstawę ustaleń faktycznych w zakresie okoliczności dotyczących czasu i miejsca zdarzenia będącego źródłem szkody i krzywdy powodów stanowiły również zeznania świadków, w zakresie w jakim pokrywały się z pozostałym zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, tj. K. I. (k. 1256-1258), pracownika pozwanych J. P. (1) i W. P., odpowiedzialnego za zamontowanie rusztowania, D. P. (k. 1357-1358) inspektor nadzoru inwestorskiego, D. W. (k. 1358-1361) kierownika budowy, a także A. B. (2) (k. 1361-1363), M. B. (5) (k. 1362), M. B. (6) (k. 1362), M. G. (2) ( (...)), T. P. (1) (k. 1363), B. L. (k. 1380-1381), T. S. (k. 1381), E. M. (k. 1381-1382), T. T. (k. 1382), M. N. (k. 2249-2250), B. S. (k. 2250), K. D. (k. 2251), M. O. (k. 2252), J. B. (4) (k. 2267-2268), B. P. (k. 2268), A. B. (3) (k. 2271-2272), J. K. (k. 2272-2273), D. K. (k. 2273-2274), K. W. (k. 2275), S. R. (k. 2606), T. O., K. O. (1) (k. 2739-2740), M. K. (2) (2740- (...)), A. B. (2) (k. 4049-4052) i Z. Ł. (k. 4052-4056), K. C. (1) (k. 4388-4391), M. S. (2) (k. 4392-4395), R. G. (k. 4466-4467v), W. K. (k. 4467v-4468v), K. O. (2) (k. 4468v-4470v), U. K. (k. 4470v-4471v), S. Ż. (k. 4471v-4472v), M. L. (k. 4472v-4473), D. Ł. (k. 4473-473v), D. T. (k. 4473v-4474v), M. K. (3) (k. 4474v-4476v), T. K. (k. 4991-4992), W. G. (k. 5494-5496) oraz M. G. (2) (k. 672, transkrypcja, k. 6088-6097v).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić przy tym trzeba, że niewiarygodne są zeznania świadków zgłoszonych przez stronę pozwaną, a przede wszystkim przez J. P. (1) i W. P., w zakresie twierdzenia, że po wybudowaniu platformy doszło do jej rozbierania i ponownego zmontowania w miejscu, w którym doszło do zawalenia się podestu roboczego. O takim przebiegu zdarzeń zeznawali bowiem głównie świadkowie będący pracownikami pozwanych J. P. (1) i W. P., a więc osoby zainteresowane, ze względu na relacje osobiste i majątkowe z pozwanymi, w korzystnym dla pozwanych rozstrzygnięciu sporu. Zeznania te stoją w oczywistej sprzeczności z ustaleniami skazujących wyroków karanych i opinii biegłych, które były podstawą tych wyroków, a także z zgodnymi z nimi wynikami opinii biegłych sporządzonych dla potrzeb niniejszej sprawy, z których jednoznacznie wynika, że przyczyną zdarzenia było zastosowanie zużytego i niefachowo naprawionego dźwigara, ułożenie dźwigarów na podporach oddalonych od siebie z przekroczeniem norm wytrzymałościowych określonych przez producenta dźwigarów, a także brak jakiegokolwiek zabezpieczenia poniżej platformy roboczej w postaci dodatkowej platformy lub siatki zabezpieczającej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie budzi wątpliwości w świetle zeznań ww. świadków, że osoby pracujące na platformie roboczej nie korzystały z dodatkowego indywidualnego zabezpieczenia w postaci uprzęży i lin, jednakże okoliczność ta pozostaje bez wpływu na wynik sprawy, bowiem w świetle opinii biegłych za oczywistą przyjąć zasadę, że osoby pracujące na platformie stałej, a taką w założenia była platforma zbudowana przez firmę (...), nie były obowiązane korzystać z takiej dodatkowej formy zabezpieczenia, a ponadto ze względu na rodzaj wykonywanej pracy (montowanie instalacji i podwieszanych elementów sufitu galerii) stosowanie środków ochrony indywidualnej uniemożliwiałoby efektywne wykonywanie robót.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalenia w zakresie przyczyn awarii platformy roboczej oraz obowiązków uczestników procesu budowlanego Sąd poczynił na podstawie dowodu z opinii biegłych – ekspertów Zespołu Usług (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. (k. 3101-3131, opinia uzupełniająca pisemna biegłych H. A. i K. K. – k. 3289-3306, 3307-3323, opinia uzupełniająca ustna biegłych H. A. i K. K. na rozprawie w dniu 12 października 2015 r. – k. 3459-3469, oględziny dźwigara – sygn. akt XI Cps 81/15, k. 3836-3842, ustna uzupełniająca opinia – k. 3971-3977). Opinia ta była rzetelna, spójna i logiczna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za oparciem się na wnioskach wskazanej wyżej opinii przemawia dodatkowo okoliczność, że wnioski te zbieżne są z wnioskami opinii sporządzonej dla potrzeb procesu karnego przez biegłych J. S., T. P. (2) i A. K. (2), którą to opinię Sąd uczynił elementem materiału dowodowego na mocy postanowienia wydanego na rozprawie w dniu 19 marca 2018 r. i która w niniejszej sprawie została podtrzymana (k. 4553-4736, 6189-6195).</p>\n<p class=\"lf-p\">Podstawę ustaleń faktycznych w zakresie skutków majątkowych i niemajątkowych wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. dla powoda S. F. (1) oraz osób najbliższych M. B. (2) i J. B. (3) stanowiły zeznania stron oraz świadków S. F. (2) (k. 4072-4077), H. F. (k. 4077-4080), P. W. (1) (k. 4080-4082), J. R. (k. 4129-4133), A. B. (4) (k. 4138-4140), A. W. (2) (k. 4121-4125), W. W. (k. 4133-4138), M. M. (1) (k. 4125-4129), K. N. (k. 4992), R. K. (k. 4202-4204), W. S. (k. 4197-4202), J. G. (k. 4204-4206), L. B. (3) (k. 4206-4210) i K. C. (2) (k. 4211-4212).</p>\n<p class=\"lf-p\">Następstwa zdarzenia w dniu 24 lutego 2010 r. w zakresie stanu zdrowia S. F. (1) Sąd ustalił na podstawie dowodu z opinii biegłych lekarza chorób wewnętrznych, stomatologa, ortopedy-traumatologa, neurologa, neurochirurga-neurotraumatologa, a w zakresie krzywdy doznanej przez powodów również dowód z opinii biegłego psychologa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Opinie biegłego ds. chorób wewnętrznych P. P. (2) (k. 4331-4334, 5703-5705), ds. stomatologii J. C. (2) (k. 4758-4760), ortopedy-traumatologa M. G. (1) (k. 5159-5162, 5757), neurologa D. M. (k. 5433-5439v, 5711-5714), ds. neurochirurgii i neurotraumatologii M. S. (1) (k. 5600-5610) i neuropsychologii E. Ł. (2) (k. 6029-6036) były rzetelne, spójne i logiczne oraz korespondowały ze sobą i pozostałymi dowodami, w tym dotyczącymi opisu zdarzenia będącego bezpośrednią przyczyną obrażeń doznanych przez S. F. (1).</p>\n<p class=\"lf-p\">Opinie te pozwoliły ustalić, że S. F. (1) doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu, w tym: a) 5% w zakresie uszkodzenie czaszki, b) 10% w zakresie uszkodzenia nosa, c) 5% w związku ze złamaniem szczęki, d) 20% w związku z utratą śledziony, e) 10% z uwagi na uszkodzenie stawu skroniowo-żuchwowego oraz utratę powonienia, f) 30% w zakresie następstw złamania uda lewego, g) 30% z powoda encefalopatii.</p>\n<p class=\"lf-p\">Również opinie sądowo-psychologiczne sporządzone przez biegłego P. B. (2) (k. 6381-6388, 6399-6413, 6414-6424, 6425-6436, 6437-6455, 6456-6472, 6473-6490, 6491-6507, 6508-6525, 6526-6543, 6544-6561, 6562-6582, 6597-6609 i 6610-6621, opinia uzupełniająca – k. 6698-6700) stanowią rzetelną ocenę skutków w zakresie zdrowia psychicznego, a przede wszystkim krzywdy, doznanych przez powodów; wnioski opinii stanowią jednoznaczny i logiczny wynik badania powodów i analizy materiału dowodowego sprawy, należało zatem uznać je za pełnowartościowe źródło dowodu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kluczowe znaczenie dla poczynienia ustaleń faktycznych będących podstawą rozstrzygnięcia miały wskazane wyżej wyroki sądów karnych, o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powództwa w niniejszej sprawie wytoczone zostały przeciwko podmiotom bezpośrednio odpowiedzialnym za szkodę oraz ich ubezpieczycielom. Podmioty te odpowiadają za szkodę solidarnie (art. 441 § 1 k.c.), a ponieważ wszystkie zawarły umowy ubezpieczenia z towarzystwami ubezpieczeń – ubezpieczyciele ci odpowiadają z podmiotami ubezpieczonymi na zasadzie in solidum. Odpowiedzialność za skutki wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. ponoszą więc: (...) sp. z o.o. z siedzibą w W. jako Inwestor, który cywilnie odpowiada za działania i zaniechania swojego inspektora nadzoru – D. P., (...) S.A. z siedzibą w S. i Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W. jako ubezpieczyciele od odpowiedzialności cywilnej (...) sp. z o.o. (zwarta umowa obejmuje także swoją ochroną działania generalnych wykonawców); J. P. (1) i W. P., wspólnicy spółki cywilnej prowadzonej pod nazwą (...) J. P. (1), W. P., jako podmiot odpowiedzialny cywilnie za wykonanie wadliwych rusztowań, których zawalenie się było przyczyną wypadku, (...) S.A. jako ubezpieczyciel od odpowiedzialności cywilnej firmy (...), W. P.; (...) S.A. z siedzibą w (...) sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w W., którzy odpowiadają za szkody na prowadzonej przez siebie budowie (art. 652 k.c.), dodatkowo odpowiedzialność konsorcjum jest determinowana zaniechaniami, których dopuścił się kierownik budowy – D. W., zatrudniony przez (...) S.A., (...) S.A. z siedzibą w W. – ubezpieczyciel od odpowiedzialności cywilnej (...) S.A. oraz (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. ubezpieczyciel od odpowiedzialności (...) sp. z o.o. w likwidacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalenia poczynione w niniejszej sprawie prowadzą do wniosku, że na skutek wadliwego wykonania pomostu roboczego oraz braku należytego nadzoru nad wykonaniem przedmiotowego pomostu ze strony inwestora i generalnego wykonawcy (konsorcjum) doszło do zawalenia się tego pomostu roboczego w dniu 24 lutego 2010 r. wraz ze stojącymi na nim osobami, w tym S. F. (1) oraz M. B. (2) i J. B. (3).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wcześniej zaznaczono, zasadnicze znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy miały wyroki sądów karnych. Wyrokiem z 20 maja 2018 r. (sygn. akt III K 85/14) Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał J. P. (1), W. P. i K. I. za zachowania związane z wybudowaniem wadliwego pomostu roboczego – rozstrzygnięcie to w zakresie skazania zostało utrzymane wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 21 grudnia 2018 r. (sygn. akt II AKa 186/18), natomiast wyrokiem z dnia 20 maja 2020 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku skazał D. P. za to, że jako inspektor nadzoru inwestorskiego (pracująca na zlecenie (...) sp. z o.o.) nie sprawdziła w dzienniku budowy wpisu o odebraniu platformy i nie sprawdziła protokołów z odbioru platformy – Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 10 grudnia 2020 r. (sygn. akt II AKa 46/20) utrzymał ten wyrok w mocy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z ustaleń ww. wyroków, z którymi korespondują wnioski opinii biegłych sporządzone dla potrzeb niniejszej sprawy, głównymi przyczynami zawalenia pomostu roboczego było użycie wyeksploatowanego i niefachowo naprawionego dźwigara, oparcie dźwigarów na zbyt daleko rozstawionych podporach, a dalszą przyczyną brak zabezpieczenia poniżej pomostu roboczego w postaci dodatkowego pomostu lub siatki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 11 k.p.c. ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, że opisane w sentencji ustalenia wydanego w postępowaniu karnym wyroku skazującego wiążą sąd cywilny, jednakże tylko co do okoliczności faktycznych stanowiących istotę przestępstwa, za które skazany został sprawca. Powyższe nie oznacza, że prawomocny wyrok sądu karnego przesądza o odpowiedzialności cywilnej za skutki czynu, które nie były przedmiotem postępowania karnego, gdyż w tym zakresie sąd cywilny ma swobodę rozstrzygania co do szkód, do których mogło dojść w związku z popełnionym przestępstwem. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy wystąpienie szkody jest elementem struktury przestępstwa, a szkoda została stwierdzona przez sąd karny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie oznacza to jednak, że sąd cywilny jest zupełnie pozbawiony swobody jurysdykcyjnej i zwolniony z oceny wyrządzonej przestępstwem szkody. Ustalenia co do faktów nienależących do istoty przestępstwa (np. następstwa jego popełnienia), wykraczające ponad ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego, nie wiążą w postępowaniu cywilnym. Oznacza to, że tut. Sąd mógł samodzielnie dokonać oceny, czy działania pozwanych bezpośrednio odpowiedzialnych za wypadek na budowie pozostawały w związku przyczynowo – skutkowym z uszczerbkiem na zdrowiu S. F. (1) i ze śmiercią J. B. (3) i M. B. (2), a także, czy pozwanym można przypisać winę, a co za tym idzie odpowiedzialność cywilną za szkodę.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu fakt skazania ww. osób oraz wyniki postępowania dowodowego w tej sprawie pozwalają przypisać odpowiedzialność za skutki wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. nie tylko osobom skazanym i ich ubezpieczycielom, ale i (...) sp. z o.o., który jako inwestor powierzył D. P. sprawowanie nadzoru nad procesem budowy, a w konsekwencji (...) S.A. z siedzibą w S. i Towarzystwo (...) S.A. jako ubezpieczyciele inwestora, (...) S.A. z siedzibą w (...) sp. z o.o. w likwidacji z siedzibą w W., których podwykonawca wykonał rusztowanie i platformę roboczą oraz ich ubezpieczycielom (...) S.A. z siedzibą w (...) S.A. V. (...) z siedzibą w W. – bowiem podmioty te odpowiadają za powierzenie nadzoru inwestorskiego oraz wybudowanie platformy roboczej podmiotom, których majątek i ochrona ubezpieczeniowa nie pozwalały inwestorowi i generalnemu wykonawcy na przyjęcie, że podmioty te, przyjmując określone zadania przy realizacji inwestycji zwolniły inwestora i generalnego wykonawcę od odpowiedzialności za zapewnienie bezpiecznych warunków na budowie oraz od odpowiedzialności odszkodowawczej za skutki niezapewnienia takich warunków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Spółki (...), (...) S.A., jak i (...) powoływali się na okoliczności wyłączające ich odpowiedzialność, jednak w ocenie Sądu zarzuty te były bezskuteczne.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu odpowiedzialności inwestora wyłącza art. 652 k.c., zgodnie z którym jeżeli wykonawca przejął protokolarnie od inwestora teren budowy, ponosi on aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkody wynikłe na tym terenie. Niewątpliwie skutkiem protokolarnego przekazania terenu budowy jest obciążenie wykonawcy odpowiedzialnością za zdarzenia, do których doszło na terenie budowy, nie wynika jednak z tego przepisu, że przekazanie terenu budowy jest równoznaczne z wyłączeniem odpowiedzialności inwestora. W realiach niniejszej sprawy zaakcentować należy fakt, że inwestor z chwilą przekazania terenu budowy wykonawcy nie wyzbył się nadzoru nad prawidłowością procesu budowy, skoro ustanowił inspektora nadzoru inwestorskiego w osobie D. P..</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważyć trzeba, że zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tj. Dz.U. z 2024 r. poz. 725) do podstawowych obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego należy reprezentowanie inwestora na budowie przez sprawowanie kontroli zgodności jej realizacji z projektem lub pozwoleniem na budowę, przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej, zaś zgodnie z art. 26 tej ustawy inspektor nadzoru inwestorskiego ma prawo wydawać kierownikowi budowy lub kierownikowi robót polecenia, potwierdzone wpisem do dziennika budowy, dotyczące, między innymi, usunięcia nieprawidłowości lub zagrożeń oraz żądać od kierownika budowy lub kierownika robót wstrzymania dalszych robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła wywołać zagrożenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić trzeba, że wyrokiem sądu karnego D. P. została prawomocnie skazana za to, że będąc jako inspektor nadzoru zobowiązana do realizacji budowy zgodnie z przepisami prawa oraz zasadami wiedzy technicznej nie sprawdziła w dzienniku budowy wpisu o odebraniu wybudowanej platformy roboczej oraz nie sprawdziła protokołów odbioru tejże platformy, w wyniku czego doszło do dopuszczenia do użytkowania wadliwie skonstruowanej platformy, co skutkowało tym, że w dniu 24 lutego 2010 r. pod stojącymi na platformie roboczej osobami dźwigar (...) załamał się, a na skutek upadku z wysokości na podłoże J. B. (3), M. B. (2) i J. C. (1) ponieśli śmierć, zaś S. F. (1) doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.</p>\n<p class=\"lf-p\">D. P. została skazana za czyn z art. 163 § 1 pkt 2 i § 2 k.k. w zw. z art. 163 § 4 k.k., a mianowicie za nieumyślne sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać zawalenia się budowli, następstwem którego jest śmierć człowieka lub ciężki uszczerbek na zdrowiu wielu osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze treść art. 11 k.p.c. Sąd w niniejszej sprawie obowiązany był zatem ustalić, że D. P. zachowała się bezprawnie, tj. nie dopełniła ciążących na niej obowiązków inspektora nadzoru inwestorskiego, którymi, jak wcześniej wskazano było sprawowanie kontroli nad procesem budowy i wydawanie poleceń usunięcia nieprawidłowości lub zagrożeń oraz żądanie wstrzymania dalszych robót budowlanych w przypadku, gdyby ich kontynuacja mogła wywołać zagrożenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazać trzeba, że zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W okolicznościach faktycznych sprawy nie budzi wątpliwości, że skutkiem dopuszczenia do użytkowania lub niewstrzymania użytkowania wadliwie wykonanej platformy roboczej (wykonanej z elementów różnych systemów, bez projektu konstrukcyjnego, z widoczną na pierwszy rzut oka wadą w postaci braku platformy lub siatki zabezpieczającej) było zawalenie się jednego z podestów roboczych ze stojącymi na niej ludźmi, którzy wskutek upadku z wysokości 13 metrów ponieśli śmierć lub doznali ciężkich obrażeń ciała. Tym samym istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy bezprawnym zaniechaniem D. P. i szkodą w postaci krzywdy i szkody materialnej poniesionej doznanej przez S. F. (1) oraz członków rodzin M. B. (2) i J. B. (3).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu brak jest w okoliczności sprawy podstaw do uwolnienia inwestora od odpowiedzialności cywilnoprawnej za skutki wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. na podstawie art. 429 k.c., zgodnie z którym kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zwrócić należy uwagę na ratio legis rozwiązania przewidzianego w art. 429 k.c.. Rozwiązanie przyjęte w tym przepisie wykazuje podobieństwo do rozwiązań normatywnych obecnych za granicą, w tym do zakorzenionej w common law konstrukcją vicarious liability, której motywami są np. częsty w praktyce brak możliwości pokrycia odszkodowania przez wykonawcę oraz wyższy zwykle stopień wypłacalności powierzającego pozwalający na uzyskanie odszkodowania, a także na okoliczność, że szkody wyrządzone przez wykonawcę są zwykle szkodami w jakimś sensie typowymi dla działalności prowadzonej przez powierzającego – tzn. ich wyrządzenie jest wynikiem tej działalności, a w jej braku w ogóle by nie powstały, względnie prawdopodobieństwo ich wystąpienia byłoby znacznie niższe. Polscy przedstawiciele doktryny, identyfikując ratio legis art. 430 k.c., zwracają uwagę na zwiększone niebezpieczeństwo (prawdopodobieństwo) powstania szkód, jakie miałoby się wiązać z powierzaniem czynności wykonawcom (wynikające m.in. z założenia, że w braku powierzenia bezpośredni sprawca nie podjąłby czynności i nie wyrządziłby szkody), a także na fakt, że czynności wykonawcy, przy wykonywaniu których doszło do wyrządzenia szkody przynoszą zwykle korzyści powierzającemu oraz lepszą co do zasady sytuację majątkową powierzającego (patrz: komentarz do art. 429 k.c. w: P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, Warszawa 2024).</p>\n<p class=\"lf-p\">Kierując się powyższymi uwagami w ocenie Sądu należy przyjąć na kanwie niniejszej sprawy, że (...) sp. z o.o. ponosi odpowiedzialności za skutki bezprawnego zachowania się D. P. jako inspektora nadzoru inwestorskiego, bowiem powierzone jej czynności wpisywały się zakres przedsięwzięcia, którego gospodarzem i beneficjentem był ten inwestor, D. P. nie podejmowała działań niezależnych od założenia inwestycyjnego (...) sp. z o.o., zaś ze względu na rodzaj i skalę inwestycji konsekwencje ekonomiczne ryzyk z nią związanych przekraczały możliwości majątkowe osoby fizycznej. W tych okolicznościach nie można przyjąć, iżby ziściła się przesłanka wyłączenia odpowiedzialności inwestora, a iżby powierzył wykonanie ciążących na inwestorze obowiązków (zgodnie z art. 18 ust. 1 Prawa budowlanego do obowiązków inwestora należy zorganizowanie procesu budowy, z uwzględnieniem zawartych w przepisach zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia) profesjonaliście, który organizacyjnie i majątkowo jest zdolny do zastąpienia inwestora, a przede wszystkim jest zdolny do ponoszenia majątkowych skutków niedopełnienia powierzonych mu obowiązków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wykładnia art. 429 k.c. lansowana przez stronę pozwaną, a mianowicie, że inwestor może zwolnić się odpowiedzialności za skutki naruszenia na terenie budowy obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, poprzez powierzenie nadzoru inwestorskiego osobie fizycznej, która nie dysponuje majątkiem lub gwarancją poniesienia odpowiedzialności odszkodowawczej udzieloną w odpowiedniej skali przez zakład ubezpieczeń, prowadziłaby do nadużycia tej instytucji prawnej i obejścia przepisów będących podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej inwestora. W ocenie Sądu jedynie logiczną i funkcjonalną wykładnią regulacji stanowiącej, że powierzający nie ponosi odpowiedzialności za czyn osoby, której zlecił wykonanie określnego zadania jeżeli „nie ponosi winy w wyborze albo …wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności” jest taka, że profesjonalista, któremu powierzono określone zadanie jest zdolny do zastąpienia powierzającego w pełnym zakresie, a przede wszystkim w zakresie odpowiedzialności majątkowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie sposób zaakceptować stanowiska, że inwestor jako zorganizowana spółka posiadające zasoby wystarczające do realizacji takiej inwestycji, jaką była budowa Centrum handlowego (...) w S., zwalnia się od odpowiedzialności za niedopełnienie ciążących na nim obowiązków powierzając nadzór inwestorski osobie prowadzącej jednoosobową działalność gospodarczą, która nie posiada realnej możliwość poniesienia odpowiedzialności za skutki ewentualnego wypadku. D. P. wprawdzie legitymowała się stosownymi uprawnieniami budowlanymi, nie dysonowała jednak jakimkolwiek zapleczem majątkowym zabezpieczającym odpowiedzialność za skutki niewykonania lub nienależytego wykonania powierzonych jej zadań. Powoływanie się na brak winy w wyborze lub profesjonalizm D. P. jawi się jako próba obejście prawa i bezpodstawnego uchylania się inwestora od odpowiedzialności majątkowej. Przyjąć należało, że ze względu na skalę inwestycji oraz porównanie sytuacji organizacyjnej i majątkowej inwestora i D. P., że charakter stosunku prawnego łączącego inwestora i inspektora nadzoru inwestorskiego odpowiada w istocie stosunkowi prawnemu łączącemu pracodawcę i pracownika, a „delegowanie” odpowiedzialności na podmiot zawodowo trudniący się określoną dziedziną, w świetle art. 429 k.c. uznać należy za pozorne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Gdy chodzi o odpowiedzialność generalnego wykonawcy, tj. konsorcjum (...) S.A. i (...) sp. z o.o. wskazać trzeba, że choć D. W., kierownik budowy działający na rzecz konsorcjum (...) S.A. i (...) sp. z o.o., nie został skazany za popełnienie czynu karnego, to jednak materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie pozwala przypisać także kierownikowi budowy, a w konsekwencji generalnemu wykonawcy, na rzecz którego obowiązki pełnił D. W., odpowiedzialność za skutki śmierci M. B. (2) i J. B. (3) oraz ciężkiego uszkodzenia ciała S. F. (1) w wypadku, do którego doszło w dniu 24 lutego 2010 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z opinii biegłych H. A. i K. K. jednoznacznie wynika, że D. W. można zarzucić, między innymi, akceptację budowy i eksploatacji wadliwego rusztowania, brak jego odbioru, brak zlecenia budowy pomostu zabezpieczającego, brak ustalenia dopuszczalnego obciążenia pomostu, czy też brak wstrzymania prac mimo wątpliwości co do jakości pomostu, tymczasem zgodnie z art. 22 Prawa budowlanego (w brzmieniu obowiązującym w czasie wypadku w dniu 24 lutego 2010 r.) do podstawowych obowiązków kierownika budowy należało prowadzenie dokumentacji budowy, zorganizowanie budowy i kierowanie budową obiektu budowlanego w sposób zgodny z przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy, koordynowanie realizacji zadań zapobiegających zagrożeniom bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, wstrzymanie robót budowlanych w przypadku stwierdzenia możliwości powstania zagrożenia oraz bezzwłoczne zawiadomienie o tym właściwego organu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zważyć nadto trzeba, że choć budowę rusztowania i platformy roboczej generalny wykonawca zlecił J. P. (1) i W. P. zawodowo trudniącym się robotami budowlanymi, w tym wznoszeniem rusztowań, nie można tej okoliczności potraktować jako przesłanki zwolnienia generalnego wykonawcy za skutki wypadku w dniu 24 lutego 2010 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazać po pierwsze trzeba, że podobnie jak w przypadku wyboru przez inwestora D. P. jako inspektora nadzoru inwestorskiego, generalny wykonawca wybrał podmiot, którego zaplecze majątkowego, a przede wszystkim zakres ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (1 mln zł) nie przystawał do skali przedsięwzięcia i związanych z nim ryzyk.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po drugie pamiętać należy, że niewątpliwie J. P. (1) i W. P. nie powierzono podwykonawstwa w zakresie całego zamierzenia inwestycyjnego, lecz jedynie w zakresie przygotowania rusztowania i platformy roboczej umożliwiającej wykonanie prac wykończeniowych w obrębie sufitu galerii handlowej. Generalny wykonawca nadal był zatem gospodarzem placu budowy i to na nim spoczywała odpowiedzialność za zapewnienie bezpiecznego wykonania inwestycji. To wszak przez kierownika budowy generalny wykonawca nadzorował i koordynował wykonanie poszczególnych elementów i etapów inwestycji, niewątpliwie zaś kierownik budowy przebywając na terenie budowy miał możliwość zaobserwować, że platforma wykonana przez J. P. (1) i W. P. nie została wyposażona w stosowne zabezpieczenie w postaci dodatkowej platformy lub siatki, a w konsekwencji mógł i powinien był sprawdzić, czy platforma została wykonana na podstawie projektu sporządzonego przez osobę uprawnioną, a także czy została odebrana, a odbiór odnotowany w dzienniku budowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odpowiedzialność (...) spółki (...) nie budzi wątpliwości w świetle dotyczącego ich wyroku karnego oraz przyjętych za podstawę faktyczną opinii biegłych, z których wynika, że poprzez zachowanie własne i podległych im pracowników doprowadzili do wybudowania platformy roboczej bez projektu sporządzonego przez osobę uprawnioną, przy użyciu zniszczonego i prowizorycznie naprawionego dźwigara oraz bez niezbędnego zabezpieczenia w postaci platformy lub siatki zabezpieczającej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle art. 441 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli kilka osób ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, ich odpowiedzialność jest solidarna, inwestor, generalny wykonawca oraz J. P. (1) i W. P. ponoszą względem powodów odpowiedzialność solidarną, zaś odpowiedzialność z nimi na zasadzie odpowiedzialności in solidum ponoszą zakłady ubezpieczeń, które udzieliły im ochrony w zakresie odpowiedzialności cywilnoprawnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 822 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz zostaje zawarta umowa ubezpieczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odpowiedzialność poszczególnych zakładów ubezpieczeń była ograniczona umownie tak w zakresie konsorcjum ubezpieczycieli, udzielających ochrony ubezpieczeniowej inwestorowi ( (...) S.A. z siedzibą w S. i Towarzystwo (...) S.A. z siedzibą w W.), jak i w zakresie sumy gwarancyjnej i franszyzy redukcyjnej dlatego też Sąd zastrzegł w wyroku ograniczenie odpowiedzialności poszczególnych zakładów ubezpieczeń na podstawie art. 319 k.p.c., zgodnie z którym jeżeli pozwany ponosi odpowiedzialność z określonych przedmiotów majątkowych albo do wysokości ich wartości, sąd może, nie wymieniając tych przedmiotów ani ich wartości, uwzględnić powództwo zastrzegając pozwanemu prawo do powołania się w toku postępowania egzekucyjnego na ograniczenie odpowiedzialności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezasadny okazał się zarzut podniesiony przez ubezpieczycieli inwestora, a więc (...) S.A. i (...) S.A, że na podstawie § 8 ust. 2 pkt 5 OWU wyłączona jest odpowiedzialność za szkodę wywołaną przez rzecz podlegająca atestowi, certyfikacji lub aprobacie technicznej, jeżeli zostały wprowadzone do obrotu przez (...) sp. z o.o. Roszczenie skierowane przeciwko inwestorowi nie opiera się jednak na tezie, że ponosi on odpowiedzialność za skutki wprowadzenia do obrotu podlegającego certyfikacji dźwigara, lecz za skutki wypadku w czasie budowy, będącego efektem zastosowania przez J. P. (1) i W. P. oraz podległych im pracowników dźwigara certyfikowanego, lecz wadliwego i niezgodnie z warunkami określonymi przez producenta dźwigara (oparcie dźwigara na zbyt oddalonych od siebie podporach).</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak było podstaw do uwzględnienia zarzutu podniesionego przez (...) S.A. (ubezpieczyciela (...) Sp. z o.o. oraz J. P. (1) i W. P.), że na podstawie § 7 OWU ubezpieczyciel nie odpowiada za szkodę wyrządzoną umyślnie, a z wyroku karnego skazującego W. i J. P. wynika, że skazani dopuścili się umyślnych zaniedbań. Z wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku z 2 maja 2018 r., sygn. III K 85/14 wynika tymczasem, że J. P. (1), W. P. i K. I. sprowadzili zdarzenie zagrażające życiu lub zdrowiu wielu osób nieumyślnie. Jednak nie tylko wyrok skazujący, ale i materiał dowodowy zebrany w tej sprawie nie dają podstaw do przyjęcia, iżby pozwani i podległy im pracownik świadomie podjęli działania nakierowane na zaistnienie zdarzenia w postaci zawalenia się podestu roboczego ze znajdującymi się na nich ludźmi, a co najwyżej, że umyślnie wybudowali platformę bez projektu, przy użyciu wadliwego dźwigara oraz bez dodatkowego zabezpieczenia, brak jednak dowodów na okoliczność, że rozciągali swój zamiar na skutek w postaci zawalenia się fragmentu podestu oraz śmierć lub ciężkie uszkodzenie ciała znajdujących się na podeście osób.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie było też podstaw do uwzględnienia zarzutu (...) S.A., że ubezpieczenie, którym byli objęci J. P. (1) i W. P. nie obejmowało działalności w zakresie montażu i demontażu rusztowań. Z umowy ubezpieczenia wynika, że jej zakres obejmuje „Budownictwo z wyjątkiem lp. 28, 29, 30 Montaż i demontaż rusztowań własnych (usługowo)”. Zapis ten nie przystaje jednak do klasyfikacji zawartej w rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (PKD) z dnia 24 grudnia 2007 r. (Dz.U. Nr 251, poz. 1885) wg stanu na 2009 r., gdzie „stawianie rusztowań” zaklasyfikowane jest pod pozycją 45.25.A. Jeżeli pozwany zakład ubezpieczeń chciałby uwolnić od odpowiedzialności cywilnoprawnej będącej pochodną odpowiedzialności J.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. (1) i W. P., to powinien przedstawić dowody jednoznacznie wskazujące na to, że działalność ubezpieczonych w postaci montażu i demontażu rusztowań nie była objęta ubezpieczeniem; temu obowiązkowi (...) S.A. jednak nie podołało. Podkreślić przy tym trzeba, że wykładnia językowa zapisu „Budownictwo z wyjątkiem lp. 28, 29, 30 Montaż i demontaż rusztowań własnych (usługowo)” pozwala w pierwszej kolejności przyjąć, że ubezpieczeniem była objęta działalność w postaci budownictwa z wyjątkiem działalności zaklasyfikowanej pod pozycjami 28, 29 i 30, a także był objęty ubezpieczeniem główny przedmiot działalności J. P. (1) i W. P., tj. Montaż i demontaż rusztowań własnych (usługowo). Teza, że pozwani zasadniczo trudniący się, co podkreślali, stawianiem rusztowań nie objęli ubezpieczeniem OC głównego przedmiotu działalności, jawi się jako nielogiczna i nieracjonalna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podstawą prawną odpowiedzialności inwestora, głównego wykonawcy oraz J. P. (1) i W. P. jest art. 415 k.c., zgodnie z którym kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia, przy czym, co wcześniej wyjaśniono, podstawę tę poszerza art. 429 k.c., rozciągający odpowiedzialność pozwanych na bezprawne i zawinione zachowanie osób, którym powierzono wykonanie określonych działań.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesłankami odpowiedzialności deliktowej są bezprawne i zawinione zachowanie sprawcy (działanie lub zaniechanie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa lub zasadami współżycia społecznego, zawierające element subiektywny oznaczający, że sprawcy czynu można postawić zarzut podjęcia nagannej decyzji – co do przewidywania i woli – odnoszącej się do czynu bezprawnego i jego skutków), wystąpienie szkody oraz normalne następstwo przyczynowo-skutkowe pomiędzy bezprawnym i zawinionym zachowaniem sprawcy i szkodą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obciążająca sprawcę szkody wina może przyjąć postać winy umyślnej, która cechuje się występującą u sprawcy świadomością szkodliwego skutku swojego zachowania, przewidywanie skutku i do niego zmierzanie lub godzenia się na niego. Może też przyjąć postać winy nieumyślnej, kiedy to sprawca wprawdzie przewiduje możliwość wystąpienia szkodliwego skutku, lecz bezpodstawnie przypuszcza, że zdoła go uniknąć (lekkomyślność) albo też nie przewiduje możliwości nastąpienia skutku, choć powinien i może przewidzieć (niedbalstwo).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z ustaleń poczynionych przez Sąd na podstawie opinii biegłych, przyczyną wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. było wybudowanie platformy roboczej z wykorzystaniem wadliwego dźwigara VT-20k (z odklejonym środnikiem, niefachowo naprawionego gwoździami), opartego na zbyt oddalonych od siebie podporach (kolumny rusztowania były oddalone od siebie o 435 cm, tymczasem maksymalna rozpiętość podparcia dźwigara (...) zgodnie z zaleceniami i dokumentacją techniczno-ruchową opracowaną przez producenta wynosi 4 m) oraz brak zabezpieczenia w postaci platformy lub siatki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Poza ww. okolicznościami, za które odpowiadają J. P. (1) i W. P., za brak zamontowania pomostu zabezpieczającego lub siatki ochronnej odpowiadają inspektor nadzoru inwestorskiego i kierownik budowy, bowiem ciążące na nich, a wynikające z ustawy Prawo budowlane, obowiązki obejmowały przede wszystkim dbałość o bezpieczeństwo procesu budowlanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z materiału dowodowego, a przede wszystkim skazujących wyroków sądu karnego oraz sporządzonych dla potrzeb tej sprawy opinii, zachowanie J. P. (1) i W. P. i podległym im pracownikom, D. P., a w konsekwencji inwestora oraz D. W., a w konsekwencji generalnego wykonawcy, było bezprawne i zawinione w świetle norm prawa budowlanego oraz mających charakter sankcyjnych norm prawno-karnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy niewątpliwie pozwala na przyjęcie, że pomiędzy zawaleniem się platformy roboczej, na której stali między innymi S. F. (1), M. B. (2) i J. B. (3), a ciężkim uszkodzeniem ciała tego pierwszego oraz śmiercią dwóch pozostałych, a w konsekwencją szkodą i krzywdą, której doznali członkowie ich rodzin, zachodzi oczywisty związek przyczynowo-skutkowy – ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć człowiek w wyniku upadku na twarde podłoże z wysokości 13 metrów nie budzi wątpliwości w świetle wiedzy powszechnej, powiązanie krzywdy powodów wynikającej z utraty bliskich im M. B. (2) i J. B. (3) wynika z wiedzy powszechnej, doświadczenia życiowego i znalazło potwierdzenie w opinii biegłego psychologa.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu brak było podstaw do przyjęcia, w świetle art. 362 k.c., iżby S. F. (1), M. B. (2) i J. B. (3) przyczynili się do powstania lub zwiększenia szkody.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wynika z opinii biegłych, wobec charakteru platformy roboczej przygotowanej przez J. P. (1) i W. P., a więc platformy stałej, a także ze względu na rodzaj pracy wykonywanej na platformie, która polegała na montażu wielu elementów sufitu galerii, nie można było wymagać od osób pracujących na platformie, aby korzystali ze środków ochrony indywidualnej w postaci uprzęży i lin. Nota bene, co podkreślił biegły H. A. na rozprawie w dniu 12 października 2015 r., ze względu na miejsce i rodzaj zadań zleconych osobom pracującym na platformie, z jej poziomu nie miałyby one się do czego przypiąć.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić trzeba, że zgodnie z § 105 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy do pracy na wysokości nie zalicza się pracy na powierzchni, niezależnie od wysokości, na jakiej się znajduje, jeżeli powierzchnia ta wyposażona jest w inne stałe konstrukcje lub urządzenia chroniące pracownika przed upadkiem z wysokości.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sytuacji platforma robocza jest traktowana jako konstrukcja bezpieczna i nie jest wymagane od pracowników asekurowanie się za pomocą szelek podpiętych do lin asekuracyjnych. Do wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. doszło w wyniku zawalenia się platformy roboczej, która przykrywała rusztowanie, nie było zatem możliwości przypięcia się do niego, a nadto pracownicy stojący na pomoście nie mogli się bezpośrednio podpiąć do konstrukcji nośnej dachu, ponieważ występowała tam zbyt duża wysokość pomiędzy pracownikiem a elementem konstrukcyjnym. Poszkodowani nie naruszyli tym samym przepisów BHP, ponieważ pracowali na platformie, którą z ich perspektywy należało traktować jako stabilną. Platforma dodatkowo była zabezpieczona barierkami ochronnymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc się zaś do podnoszonego przez J. P. (1) i W. P. zarzutu demontażu rusztowania, należy stwierdzić, że ewentualna rozbiórka platformy roboczej mogła wprawdzie mieć wpływ na wytrzymałość konstrukcji i przyczynić się do wypadku, jednak zebranego w sprawie materiał dowodowy nie pozwalał na poczynienie jednoznacznego ustalenia, czy, kiedy i kto miałby tego dokonać czynności. Na okoliczność tę nota bene zwrócił uwagę sąd karny wskazując, że mechanizm podnośnika dekarskiego, który był rzekomo wykorzystywany do transportu elementów sufitu galerii przez otwór w platformie roboczej, nie było możliwości wykorzystywania tego urządzenia przez pojedyncze, niewykwalifikowane osoby.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc do omówienia wysokości świadczeń należnych powodom wskazać należy, co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">S. F. (1) wnosił o zasądzenie na jego rzecz 400.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznany uszczerbek na zdrowiu, cierpienia fizyczne i ból, będące skutkiem wypadku na budowie Centrum Handlowego (...) w S. w dniu 24 lutego 2010 r., 27.728 zł tytułem zaległych rent na zwiększone potrzeby, a od września 2010 r. także utraconych zarobków w okresie od marca 2010 r. do września 2011 r. oraz renty z tytułu zwiększonych potrzeb i utraconych zarobków w wysokości po 1.056 zł miesięcznie od października 2011 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podstawę powyższych roszczeń stanowią art. 444 § 1 i 2 k.c. i art. 445 § 1 k.c. Zgodnie z art. 444 § 1 i 2 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty. Z kolei, w myśl art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych powyżej sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zadośćuczynienie za krzywdę związaną z rozstrojem zdrowia ma być „odpowiednie”, co pozostawia sądowi pewien zakres swobody, jednak nie dowolności. Sumę zadośćuczynienia należy określić przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, a zwłaszcza rodzaju i rozmiaru doznanych obrażeń, czasokresu, uciążliwości procesu leczenia i dostosowawczej rehabilitacji, długotrwałości nasilenia dolegliwości bólowych, konieczności korzystania z opieki i wsparcia innych osób oraz jej zakresu, trwałych następstw tych obrażeń w sferze fizycznej i psychicznej, jak również ograniczeń, jakie wywołują w dotychczasowym życiu, w tym potrzeby stałej rehabilitacji, zażywania środków farmakologicznych, zmiany charakteru zatrudnienia, trybu życia, przyzwyczajeń, czy też sposobu spędzania wolnego czasu. Wysokość zadośćuczynienia ma być odczuwalna dla poszkodowanego, aby mogła przywrócić równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne i fizyczne. Zadośćuczynienie stanowiące rekompensatę za krzywdę związaną z rozstrojem zdrowia, ze względu na wagę tego dobra osobistego, musi przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, uwzględniającą stopę życiowej społeczeństwa (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 kwietnia 2023 r., II CSKP 344/22 oraz przywołane w jego uzasadnieniu stanowiska judykatury, które ukształtowały linię orzeczniczą w sprawach dotyczących zadośćuczynienia związanego z uszkodzeniem ciała i rozstrojem zdrowia).</p>\n<p class=\"lf-p\">Określając wysokość zadośćuczynienia należnego S. F. (1) Sąd miał na uwadze fakt, że wskutek wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. doznał on ciężkich i rozległych obrażeń ciała, a w konsekwencji znacznego (łącznie około 100% wg norm właściwych dla orzecznictwa w sprawach ubezpieczeń społecznych) i trwałego uszczerbku na zdrowiu, przy czym należało uwzględnić jednak fakt, że aktualnie powód może nie tylko samodzielnie wykonywać zwykłe czynności dnia codziennego, ale i podjął dorywcze zatrudnienie. W tych okolicznościach zadośćuczynienie w kwocie 400 000 zł byłoby rekompensatą wygórowaną, bo nieadekwatną do rozmiaru krzywdy ustalonego wg czynników obiektywnych. W ocenie Sądu zadośćuczynienie w wysokości 230 000 zł jest zaś nie tylko adekwatne do krzywdy ocenianej przez pryzmat rozmiaru uszczerbku na zdrowiu, jakiego doznał powód, a w konsekwencji ograniczeń w zakresie sprawności fizycznej i zdolności do wykonywania dotychczasowej pracy, ale stanowi rekompensatę przedstawiającą realną ekonomiczną wartość, która może dać powodowi satysfakcję niweczącą negatywne odczucia związane z utratą szans życiowych i zawodowych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ustalając wysokość należnej powodowi renty z tytułu zwiększonych potrzeb, Sąd kierował się opinią biegłego G., z której wynika, że poszkodowany wymagał pomocy osób trzecich od wypadku do końca marca 2010 r. w wymiarze 6 godzin dziennie, do końca maja 2010 r. 4 godzin dziennie, do pół roku od wypadku – 2 godzin dziennie, a obecnie 1 godzinę dziennie. S. F. (1) przysługuje odszkodowanie z tytułu kosztów pomocy osób trzecich, bowiem prawo do tego świadczenia nie jest uzależnione od wykazania, że opieka ta była świadczona za wynagrodzeniem (patrz: wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 1969 r., sygn. akt I PR 28/69, OSNC 1969/12/229, wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 1977 r., sygn. akt I CR 143/77, wyrok Sądu Najwyższego z 28 listopada 1972 r., sygn. akt I CR 534/72).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd przyznał powodowi także odszkodowanie wynikające z konieczności nabycia lekarstw, a zwłaszcza środków przeciwbólowych oraz stosowania specjalistycznej diety, kosztów dojazdów do placówek medycznych, a nadto z tytułu utraconych zarobków pomniejszonych o kwotę renty otrzymanej z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stwierdzić jednakże trzeba, że ustalenie odszkodowania za okres od marca 2010 r. do września 2011 r. w kwocie 14 684 zł było wynikiem błędu rachunkowego, a należne powodowi świadczenie powinno wynosić za ten okres łącznie 17 344 zł, w tym 2400 zł (6 miesięcy x 400 zł) tytułem kosztów leczenia, diety i dojazdów do szpitali w okresie od wypadku do sierpnia 2010 r., 9900 zł (od wypadku do końca marca 2010 – 6h dziennie, tj. 60 zł x 30 dni = 1800 zł, w kwietniu i maju 2010 – 4h dziennie, tj. 40 zł x 60 dni = 2400 zł, od czerwca do sierpnia 2h dziennie, tj. 20 zł x 90 dni = 1800 zł, od września 2010 r. do września 2011 r. – 1 h dziennie, tj. 10 zł x 30 dni x 13 miesięcy = 3900 zł), tytułem kosztu pomocy osób trzecich oraz 5044 zł [976 zł dotychczasowego wynagrodzenia – 588 zł (renta z ubezpieczenia społecznego) = 388 zł x 13 miesięcy = 5044 zł) tytułem uzupełnienie renty za utratę zarobku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na rzecz S. F. (1) należało także zasądzić kwotę 50 688 zł (1056 zł x 48 miesięcy) z tytułu renty za zwiększone potrzeby oraz utracone zarobki za okres od października 2011 r. do grudnia 2015 r., a także rentę po 1086 zł miesięcznie za dalszy okres, na którą składało się 80 zł za 8 godzin opieki miesięcznie (biegły określił potrzebę opieki osób trzecich na 1 godzinę dziennie, jednakże zgodnie z art. 321 § 2 k.p.c. Sąd był ograniczony żądaniem powoda w tym zakresie) i 976 zł utraconego zarobku, bowiem wskutek wypadku S. F. (1) utracił możliwość wykonywania dotychczasowej pracy (w 2005 pracował jako mechanik samochodowy, następnie podjął pracę w budownictwie jako monter płyt G-K). W styczniu 2010 r. powód uzyskał dochód w wysokości 1 317 zł brutto (około 984 zł netto), a zatem roszczenie o zapłatę renty w kwocie 976 złotych miesięcznie nie budzi wątpliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podkreślić trzeba, że powód domagał się takiej kwoty za okres od października 2011 r. i żądania tego nie zmienił w toku procesu, tymczasem w kolejnych latach minimalne wynagrodzenie za pracę systematycznie rosło: w 2012 r. wynosiło 1500 zł brutto (około 1110 zł netto), w 2013 r. 1600 zł brutto (około 1180 zł netto), w 2014 r. 1680 zł brutto (około 1240 zł netto), w 2015 r. 1750 zł brutto (około 1290 zł netto), itd., a zatem uwzględniając nawet możliwość podjęcia zajęcia wymagającego niskich kwalifikacji zawodowych i ograniczonej sprawności fizycznej, domaganie się renty tytułem wyrównania utraconego zarobku w kwocie 976 zł nie budzi wątpliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Roszczenia powodów członków rodzin J. B. (3) i M. B. (7) znajdują podstawę w art. 446 k.c., zgodnie z którym: § 1. Jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł. § 2. Osoba, względem której ciążył na zmarłym ustawowy obowiązek alimentacyjny, może żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody renty obliczonej stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz do możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego przez czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Takiej samej renty mogą żądać inne osoby bliskie, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, jeżeli z okoliczności wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. § 3. Sąd może ponadto przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego stosowne odszkodowanie, jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej. § 4. Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odszkodowanie za znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej służy kompensowaniu szkód mających charakter majątkowy. Pogorszeniem sytuacji życiowej w rozumieniu omawianego przepisu jest negatywna zmiana statusu majątkowego poszkodowanego wynikająca z utraty starań osobistych i zawodowych zmarłego członka rodziny. Obowiązek udowodnienia uszczerbku wynikającego ze znacznego pogorszenia sytuacji życiowej nie oznacza konieczności przedstawiania drobiazgowych wyliczeń, lecz wskazania adekwatnej formuły, która umożliwi choćby przybliżone oznaczenie kwoty pieniężnej w danym wypadku „stosownej”. Należy bowiem mieć na uwadze, że świadczenie należne na podstawie art. 446 § 3 k.c. nie jest odszkodowaniem w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. pełnym, lecz z woli ustawodawcy „stosownym”, tj. takim, które ułatwi przystosowanie się uprawnionemu do zmienionej sytuacji życiowej. Dyspozycja tego przepisu nie obejmuje zatem obowiązku wyrównania wszystkich szkód ustalonych detalicznie, pozostających w związku przyczynowym ze śmiercią członka bliskiej rodziny, gdyż ze swej natury jest to kompensacja o charakterze ryczałtowym. Nie obejmuje więc utraty wszystkich możliwych w przyszłości korzyści od osoby, która utraciła życie (patrz: wyroki Sądu Najwyższego z 24 października 2007 r., sygn. akt IV CSK 194/07 i 14 marca 2007 r., sygn. akt I CSK 465/06).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pojęcie najbliższego członka rodziny zmarłego należy definiować szeroko, przy użyciu kryteriów takich jak pokrewieństwo, małżeństwo, przysposobienie, powinowactwo, rodzina zastępcza a także pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym (patrz: komentarz do art. 446 k.c. w: P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, Warszawa 2024), niewątpliwie można zatem zaliczyć do grona tych osób małżonka, dzieci (także dzieci małżonka z innego związku), rodziców i rodzeństwo.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zadośćuczynienie przewidziane w art. 446 § 4 k.c. służy rekompensacie krzywdy po śmierci osoby najbliższej i ma za zadanie złagodzić wywołane tym zdarzeniem cierpienia psychiczne, a także ma pomóc pokrzywdzonemu w dostosowaniu się do zmienionej sytuacji. Określenie wysokości należnego zadośćuczynienia ustawodawca pozostawił uznaniu sędziowskiemu, wskazując jedynie, że ma to być kwota odpowiednia do doznanej krzywdy, a więc pozostająca w związku z istotą krzywdy, której rozmiaru nie da się jej wyliczyć w sposób ścisły. Krzywda podlegająca rekompensacie wynika ze smutku i żałoby związanego z osamotnieniem po śmierci bliskiego. Na krzywdę po śmierci bliskiego składają się: wstrząs i cierpienia psychiczne, spadek sił życiowych, uczucie smutku, tęsknoty, żalu, poczucie osamotnienia, fakt osierocenia dziecka, utrata wsparcia i towarzystwa, niemożność odnalezienia się w nowej sytuacji, pozbawienie osobistych starań rodziców o utrzymanie i wychowanie dziecka, zachwianie poczucia bezpieczeństwa (jw.).</p>\n<p class=\"lf-p\">W oparciu o ustalone fakty i powyższe rozważania, należało zasądzić na rzecz L. B. (1) kwotę 150.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Za ustaleniem takiej wysokości świadczenia przemawiają przede wszystkim wnioski opinii psychologa, z której wynika, że adaptacja po śmierci męża przebiegła u powódki w sposób powikłany, powodując długotrwały uszczerbek na jej zdrowiu na poziomie 5%.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na rzecz wdowy po M. B. (2) należało zasądzić także odszkodowanie za znaczne pogorszenie jej sytuacji życiowej w kwocie 50 000 zł, bowiem śmierć męża, z którym tworzyła rodzinę i prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, z pewnością, na co wskazuje doświadczenie życiowe, skutkowała pogorszeniem jej sytuacji osobistej i majątkowej. Nie zasługiwało jednak na uwzględnienie żądanie zasądzenia odszkodowania przekraczającego tę kwotę, bowiem skoro M. B. (2) nie był wykwalifikowanym i dobrze płatnym pracownikiem (na jego doświadczenie zawodowe składają się proste i nisko płatne zajęcia w charakterze palacza co, robotnika drogowego, czy przed samym wypadkiem w dniu 24 lutego 2010 r. pracownika budowlanego – od 1 września 2009 r. był zatrudniony jako monter systemów g-k u K. O. (1), gdzie otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 1.276 zł brutto, zgodnie z zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego M. B. (2) osiągnął w 2009 r. dochód netto w kwocie ok. 900 zł miesięcznie – k. 296) to nie można przyjąć hipotezy, że dalsze przyczynianie się przez niego do utrzymania wspólnego gospodarstwa domowego przyniosłoby znaczny efekt majątkowy, jako powódka oszacowała na kwotę 150 000 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadne było w części dochodzone przez L. B. (1) żądanie zwrotu kosztów pogrzebu. Z dołączonych do akt sprawy rachunków (za koszulę i krawat), na których widnieje pieczęć ZUS (k. 312 akt I C 1215/11) wynika, że powódka otrzymała zasiłek pogrzebowy, który w I kwartale 2010 r. wynosił 6.227,72 zł. Z tego też względu należało zasądzić na jej rzecz różnicę pomiędzy dochodzonym odszkodowaniem a uzyskanym zasiłkiem pogrzebowym, tj. kwotę 8.359,28 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadne było zgłoszone przez K. B. (1) i A. W. (1) (poprzednio K.) żądanie zadośćuczynienia za śmierć ojca i faktycznego ojczyma odpowiednio kwot 150.000 zł i 140.000 zł. Zgodnie z materiałem dowodowym, a przede wszystkim opinią biegłego psychologa po śmierci M. B. (2) jego córka K. i pasierbica A. odczuwały smutek i przygnębienie, jednakże u powódki K. B. (1) adaptacja miała charakter powikłany, co skutkowało wystąpieniem długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 5%, a to w konsekwencji przemawiało za przyznaniem jej wyższego zadośćuczynienia. Wycofała się ona z życia towarzyskiego, stając się skryta i nieśmiała. Z kolei, żałoba pasierbicy przebiegała w sposób fizjologiczny, tzn. po kilku miesiącach żałoby powódka wróciła do normalnego funkcjonowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie jak w przypadku L. B. (1), K. B. (1) i A. W. (1), ze względu na ograniczone zdolności zarobkowe M. B. (2) nie mogły oczekiwać, że otrzymają od ojca/ojczyma istotne wsparcie osobiste i majątkowego. W tej sytuacji pogorszenie ich sytuacji majątkowej należało zrekompensować kwotą 30.000 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezadane było dochodzone przez K. B. (1) i A. W. (1) żądanie zasądzenia renty, bowiem, o czym już była mowa, ich zmarły ojciec/ojczym osiągał dochód w wysokości około 900 zł netto, nie byłby więc w stanie, po odliczeniu kosztów utrzymania własnego i rodziny, jaką tworzył z L. B. (1), płacić na rzecz córek świadczenia alimentacyjnego w łącznej kwocie (...)zł, które renta miałaby rekompensować. Dodać trzeba, że K. B. (1) otrzymywała rentę rodzinną z ubezpieczenia społecznego w wysokości: od marca 2011 r. – (...) zł (k. 289 – ½ z (...) zł, przyznanej też L. B. (1)), od września 2015 r. –(...)zł (k. 7012), od października 2015 r. – (...) zł (k. 7012), od października 2018 r. – (...)zł (k. 7009), od października 2020 r. – (...) zł (k. 7010), a od listopada 2021 r. –(...) (k. 7011), a zatem w jej przypadku śmierć ojca nie spowodowała utraty dochodu w postaci alimentów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także i powódka A. W. (1) otrzymywała rentę rodzinną po swoim ojcu biologicznym [od marca 2010 r. – w wysokości (...)zł (k. 286 – renta została podwyższona z(...) zł do najniższej w kwocie(...) przed opodatkowaniem), od marca 2011 r. – (...) zł (k. 291), od listopada 2016 – (...) zł (k. 7013), od grudnia 2016 r. – (...) zł (k. 7013), od grudnia 2017 r. –(...)zł (k. 7014) oraz od czerwca do września 2018 r. – (...) zł; świadczenie zostało wstrzymane z powodu ukończenia 25 lat (k. 7015 i 7016)]. Zatem również i w jej przypadku śmierć M. B. (2) nie oznaczała utraty środków utrzymania i wychowania. Podkreślić też trzeba, że pasierbica M. B. (2) zawarła związek małżeński w sierpniu 2013 r. przyjąć zatem trzeba, że z momentem założenia samodzielnej rodziny nie mogła oczekiwać od swojego ojczyma jakiegokolwiek stałego wsparcia finansowego, tym bardziej, że osiągany przez niego dochód był minimalny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kierując się orzecznictwem w podobnych sprawach, a przede wszystkim bacząc na warunki ekonomiczne społeczeństwa, Sąd uznał za zasadne przyznanie rodzicom M. B. (2) zadośćuczynienia w kwocie 90.000 zł na rzecz J. B. (1) i 100.000 zł na rzecz J. B. (2). Ustalając wyższe świadczenie na rzecz matki M. B. (2) Sąd miał na uwadze wnioski opinii biegłego psychologa, który ustalił, że u powoda żałoba miała charakter naturalny i po kilku miesiącach wrócił on do normalnego funkcjonowania, zaś żałoba J. B. (2) przebiegła w sposób powikłany, w związku z czym wystąpił u niej długotrwały uszczerbek na zdrowiu na poziomie 5%.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zadośćuczynienie za krzywdę wywołaną śmiercią M. B. (2) należało zasądzić także na rzecz jego rodzeństwa: K. B. (2), P. B. (1) i A. C.. W ocenie Sądu odpowiednią, z uwagi na niepowikłany przebieg żałoby, warunki ekonomiczne i orzecznictwo w podobnych sprawach, adekwatnym do krzywdy ww. powodów jest zadośćuczynienie po 60.000 zł dla każdego z powodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za przyznanie zadośćuczynienia A. B. (1) w wysokości 150.000 zł przemawiały podobne względy, jak w przypadku L. B. (1). I w tym wypadku żałoba powódki miała charakter powikłany, powodując 5% długotrwały uszczerbek na jej zdrowiu. Kwota ta jest adekwatna źródła i rozmiaru krzywdy, a także do warunków ekonomicznych społeczeństwa wg stanu na datę wymagalności (październik 2015 r., co zostanie niżej wyjaśnione).</p>\n<p class=\"lf-p\">Na rzecz A. B. (1) należało zasądzić także odszkodowania za koszty pogrzebu w wysokości 8.232,28 zł, na które składały się następujące kwoty: 1.800 zł – za usługę pogrzebową: wykopanie grobu oraz asysta przy pogrzebie, 2.690 zł – usługi zakładu (...), 1.170 zł za transport zwłok oraz 8.800 zł za nagrobek, tj. łącznie 14 460 zł. Na dwóch z faktur widniały pieczątki ZUS, co pozwało wnioskować, że powódka otrzymała zasiłek pogrzebowy w kwocie 6.227,72 zł, należało zatem zasadzić na rzecz powódki różnicę pomiędzy ww. kwotami (14.460 zł – 6.227,72 zł = 8.232,28 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">Brak było podstaw do zasądzenia tytułem odszkodowania kosztu drugiego nagrobka, ponieważ brak było przekonujących dowodów do przyjęcia, że wydatek ten był niezbędny, skoro nagrobek został już wybudowany, a przy tym świadek K. N. (kamieniarz) zeznał, że wykonywał jeden nagrobek na zlecenie A. B. (1), a po roku lub dwóch jej rodzice zamawiali drugi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskutek śmierci J. B. (3) bezsprzecznie znacznemu pogorszeniu uległa sytuacja życiowa jego najbliższej rodziny, tj. żony i dwóch synów. J. B. (3) prowadził działalność gospodarczą, z której uzyskał w 2009 r. przychód w wysokości około (...)zł, tj. ok.(...) zł miesięcznie. A. B. (1) nie pracowała, ponieważ opiekowała się niepełnosprawnym synem M. oraz młodszym od niego drugim synem D.. Niewątpliwie zatem, patrząc przez pryzmat zdolności zarobkowych J. B. (3) oraz jego roli w rodzinie, więc jedynego jej żywiciela, kwoty po 100.000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej żony i dzieci J. B. (3) nie może być uznana za wygórowaną.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powyższych rozważań, a przede wszystkim mając na uwadze wielkość dochodu J. B. (3) oraz brak aktywności zawodowej A. B. (1), spowodowanej koniecznością sprawowania stałej opieki nad synami, a przede wszystkim niepełnosprawnym M. B. (1), zasadne okazało się żądanie zasądzenia na rzecz A. B. (1) skapitalizowanej renty w wysokości 136.000 zł za okres od marca 2010 r. do października 2015 r. i renty po 2.000 zł miesięcznie za dalszy okres.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kierując się omówionymi wcześniej okolicznościami determinującymi wysokość zadośćuczynienia, odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowego i renty, należało przyznać na rzecz M. B. (1) 140 000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę, 100 000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie jego sytuacji życiowej rentę po 3000 zł miesięcznie, w tym skumulowaną w kwocie 102 000 zł za okres od stycznia 2013 r. do października 2015 r. Rentę na rzecz M. B. (1) należało ustalić w wyższej kwocie niż na rzecz D. B., bowiem ze względu na swoją niepełnosprawność M. B. (1) wymaga stałej opieki specjalistów oraz zabiegów fizjoterapeutycznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">W świetle powyższych rozważań, na rzecz D. B. należało zasądzić kwotę 140 000 zł tytułem zadośćuczynienia, 100 000 zł tytułem odszkodowania za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej, oraz rentę po 2000 zł, w tym skumulowaną w kwocie 136 000 zł za okres od marca 2010 r. do października 2015 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze analogiczne okoliczności jak w przypadku rodzeństwa M. B. (2), należało zasądzić na rzecz rodzeństwa J. B. (3): R. B., M. W. (1) i E. R., zadośćuczynienie za krzywdę po stracie brata, której wysokość (60 000 zł) jest adekwatna do źródła i natury krzywdy (jak wynika z opinii biegłego, żałoba u rodzeństwa zmarłego przebiegała w sposób niepowikłany, a po kilku miesiącach smutku i przygnębienia rodzeństwo wróciło do normalnego funkcjonowania) oraz do warunków ekonomicznych społeczeństwa wg stanu na październik 2015 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">O odsetkach Sąd orzekł zgodnie z art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Natomiast według § 2 cytowanego przepisu jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za datę wymagalności zasądzonych w wyroku świadczeń należało przyjąć dzień 27 października 2015 r., tj. piętnasty dzień po złożeniu uzupełniającej ustnej opinii przez biegłych Zespołu Usług (...) w W. H. A. i K. K.. Będąc świadomymi wniosków zawartych w szczegółowej opinii pisemnej oraz wyjaśniającej wątpliwości opinii ustnej, pozwani, a przede wszystkim zakłady ubezpieczeń zawodowo zajmujące się likwidacją szkód, posiadali już pełną wiedzę o przebiegu wypadku w dniu 24 lutego 2010 r. oraz osobach, których zachowanie stanowiło węzeł przyczyn zdarzenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mają powyższe na uwadze Sąd orzekł jak w punkach I i II wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania albo gdy określenie należnej mu sumy zależało od wzajemnego obrachunku lub oceny sądu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając na uwadze powyższe uregulowanie Sąd ustalił, że w zakresie roszczeń S. F. (1), J. B. (1), J. B. (2), K. B. (2), P. B. (1), A. C., A. B. (1), M. B. (1), D. B., R. B., M. W. (1) i E. R. – pozwani ponoszą w całości koszty procesu i koszty sądowe, w wypadku tych powodów ustalenie wysokości świadczeń niemalże w całości było uzależnione od uznania sędziowskiego. Natomiast, w zakresie roszczeń L. B. (1), K. B. (1) i A. W. (1) – powódki zostały obciążone po 10% w zakresie swoich roszczeń, bowiem znane im z pewnością okoliczności dotyczące możliwości zarobkowych M. B. (2) nie dawały podstawy do skierowania przeciwko pozwanym roszczenia o rentę, czy też oczywiście wygórowanego roszczenia o odszkodowanie za znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie art. 108 § 1 k.p.c., Sąd pozostawił szczegółowe wyliczenie kosztów referendarzowi sądowemu.</p></div>", "next": 0}