{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Strona może tylko podnosić, posługując się argumentami jurydycznymi, że sąd rozpoznający sprawę rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego, a uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy (por. wyrok SN z dnia 18 czerwca 2004 r., II CK 369/03, niepubl.). W ocenie Sądu Apelacyjnego nie sposób przyjąć, że doszło w niniejszym przypadku do naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. w powyższym zakresie. Pozwani formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przedstawili jedynie swoją własną ocenę faktów próbując z niej wyprowadzić korzystny dla siebie wniosek dotyczący wygaśnięcia ich mandatu z dniem 30 czerwca 2009 r. Niemniej zarówno sama treść tej uchwały, jak również późniejsze działania pozwanych, które zostały przytoczone powyżej, uprawniały Sąd Okręgowy do przyjęcia, że pozwanym przysługiwał mandat członków zarządu PW (...) sp. z o.o. aż do ich odwołania w dniu 11 maja 2012 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ogół zebranych w sprawie dowodów właśnie za takim stanowiskiem przemawia. Zresztą należy dodać, że pozwani ani w toku postępowania pierwszoinstancyjnego ani apelacyjnego nie przedstawili jakiejkolwiek przekonywującej argumentacji obalającej wniosek Sądu Okręgowego, a zwłaszcza wyjaśniającej w logiczny sposób podjęcie w dniu 11 maja 2012 r. uchwały o ich odwołaniu w sytuacji w której mandat ich miałby wygasnąć dużo wcześniej. Podobnie jak pozwany P. P. (1) nie wyjaśnił na jakiej zasadzie podjęcie uchwały co do sprawozdania finansowego za 2008 miało skutkować wygaśnięciem jego mandatu w sytuacji gdy rok 2008 nie był pierwszym rokiem pełnienia przez niego mandatu. Pozwani nie wyjaśnili również na jakiej zasadzie podejmowali działania za spółkę w okresie 2009-2012.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe potwierdza w ocenie Sądu Apelacyjnego, iż nie sposób mówić w niniejszej sprawie o naruszeniu art. 233 § 1 k.p.c. Tym bardziej zaś nie można podzielić zarzutu naruszenia tego przepisu poprzez przyjęcie, iż fakt wygaśnięcia mandatów P. P. (1) i J. W. (1) z dniem 30 czerwca 2009 r., tj. z dniem podjęcia uchwały zatwierdzeniu przez zgromadzenie wspólników dłużnej spółki sprawozdania finansowego za rok 2008 i udzielenia absolutorium członkom zarządu jest przez nich okolicznością wykreowaną na potrzeby niniejszego procesu i służy jedynie w celu zwolnienia się przez nich od odpowiedzialności za zobowiązania dłużni spółki, a także przyjęcie, że „o nieprawdziwości twierdzeń pozwanych P. P. (1) i J.</p>\n<p class=\"lf-p\">W. (1), co do wygaśnięcia mandatów z dniem czerwca 2009 r. świadczy również to, że zostali oni odwołani z funkcji członków zarządu dopiero w dniu 11 maja 2012 r. gdyby ich mandaty wygasły z dniem czerwca 2009 r., to pozwani nie podejmowaliby czynności, jako członkowie zarządu po 30 czerwca 2009 r., jak również nie byłoby w takim przypadku konieczne podejmowanie uchwali przez wspólników PW (...) sp. z o.o. o odwołaniu ich funkcji członków zarządu”, podczas gdy podjęcie w tej sprawie uchwały przez zgromadzenie wspólników PW Pakt było jedynie czynnością stricte techniczną, nieodzwierciedlającą faktycznego przebiegu zdarzeń - albowiem mandat członków zarządu J. W. (1) i P. P. (1) wygasł z mocy samego prawa i mimo iż podstawą do wykreślenia członka organu z Krajowego Rejestru Sądowego jest uchwała podjęta przez zgromadzenie wspólników podkreślić należy, iż ma ona jedynie charakter deklaratoryjny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy zresztą zaznaczyć, że ustalenie daty wygaśnięcia mandatów pozwanych w zarządzie PW (...) sp. z o.o. jest konsekwencją zastosowania przepisów prawa materialnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozważanym powyżej zakresie żadnego znaczenia nie miał również zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że „Sąd dał wiarę wyjaśnieniom powódki w zakresie, w jakim korelowały one z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, biorąc pod uwagę subsydiarny i pomocniczy charakter tego dowodu. Przydatne były twierdzenia powódki odnoszące się do okoliczności nabycia udziałów w pojeździe przez prokurenta dłużnej spółki, czasu powstania zobowiązania dłużnej spółki, treści ogłoszenia zamieszczonego przez K. M., nakłonienia przez T. O. osób bezdomnych do zostania członkami zarządu i powołania ich na prezesów zarządu dłużnej spółki na okres krótszy, niż 14 dni, zarządzania dłużną spółką przez P.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. (1) i J. W. (1) do 2012 r., a tym samym - nie wygaśnięcia ich mandatów z dniem 30 czerwca 2012 r., licznych postępowań egzekucyjnych prowadzonych przeciwko dłużnej spółce przez innych wierzycieli”, podczas gdy mandat P. P. (1) do sprawowania funkcji członka zarządu w spółce PW (...) sp. z o.o. wygasł z dniem 30 czerwca 2009 r. tj. z dniem odbycia zwyczajnego zgromadzenia wspólników spółki PW (...) sp. z o.o. zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za rok 2008. Przede wszystkim pozwani także w tym zakresie nie powołali żadnych zarzutów co do dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny przesłuchania powódki, a w szczególności nie wykazali, że ocena ta naruszała art. 233 § 1 k.p.c. Poza tym przesłuchanie powódki nie miało większego znaczenia dla ustaleń dotyczących daty wygaśnięcia mandatu pozwanych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na jego podstawie Sąd I instancji ustalił jedynie, że powódka w 2011 r. złożyła wypowiedzenie umowy na ręce pozwanego P. P. (1), przy czym pozwany okoliczności tej nie podważał.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek powyższy jawi się tym bardziej jako zasadny w świetle wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2015 r. IV CSK 340/14, niepubl. w którym przyjęto, że brak dowodu na to, aby istniały w formie pisemnej uchwały o odnowieniu członkom zarządu mandatu na kolejne kadencje (o powołaniu na kolejne kadencje), nie stoi na przeszkodzie ocenie, że byli oni powoływani w formie uchwał podejmowanych per facta concludentia. Trafnie jednocześnie dodano, że przepisy k.s.h. nie sprzeciwiają się takiej konstrukcji prawnej, w szczególności, gdy chodzi o dochowanie określonej formy czynności prawnej. W judykaturze podkreślono, że choć uchwały walnego zgromadzenia wspólników spółki z o.o. powinny mieć formę pisemną, to wymóg ten nie stanowi warunku ich ważności (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2004 r., IV CK 686/04, OSNC 2006, Nr 3, poz. 55).</p>\n<p class=\"lf-p\">W uzasadnieniu tego orzeczenia podkreślono natomiast, że wniosek taki jest uzasadniony zwłaszcza wtedy, gdy niesporne okoliczności faktyczne jednoznacznie wskazują na dorozumianą wolę wspólników utrzymywania składu zarządu w jego pierwotnym składzie i odnawiania mu mandatu. Powyższe stwierdzenie ma szczególne uzasadnienie w niniejszej sprawie. Trzeba bowiem przypomnieć, że z przytoczonego materiału dowodowego wyraźnie wynika, że w latach 2009-2012 pozwani wykonywali czynności członków zarządu PW (...) sp. z o.o. Nie można również pominąć i tej kwestii, że kapitał zakładowy PW (...) sp. z o.o. w tym okresie opiewał na kwotę 150 000 zł. Od dnia 30 czerwca 2009 r. do dnia 7 marca 2011 r. spółka ta miała trzech wspólników – G.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z., któremu przysługiwało 1100 udziałów o wartości nominalnej 55 000 zł, P. P. (1) któremu przysługiwało 700 udziałów o wartości nominalnej 35 000 zł oraz J. W. (1), któremu przysługiwało 1200 udziałów o wartości nominalnej 60 000 zł. Powyższe oznacza, że w okresie tym pozwanym P. P. (1) oraz J. W. (1) przysługiwało ponad 50% kapitału zakładowego PW (...) sp. z o.o. Skoro w okresie tym wykonywali oni mandat członka zarządu za zgodą większości wspólników, to nawet gdyby nie było formalnie uchwały o ich powołaniu do zarządu, to uchwałę taką należy uznać za podjęta per facta conludencia przez wspólników większościowych, co tym bardziej dowodzi posiadania przez nich mandatu. Jednocześnie od dnia 7 marca 2011 r. do dnia 21 maja 2012 r. pozwani P.</p>\n<p class=\"lf-p\">P. (1) i J. W. (1) byli jedynymi, ujawnionymi w KRS, wspólnikami PW (...) sp. z o.o. i przysługiwało im 100% udziałów tej spółki. Skoro w okresie tym pełnili mandat członka zarządu, to tym bardziej zasadne jest przyjęcie, że przynajmniej per facta concludentia doszło do powołania ich do zarządu spółki. Uchwała o powołaniu do zarządu spółki z o.o., w kontekście panujących w niej relacji własnościowych, może być podjęta per facta concludentia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ostatecznie więc w pełni na podzielenie zasługują ustalenia Sądu Okręgowego o przysługiwaniu pozwanym P. P. (1) oraz J. W. (1) mandatu członków zarządu PW (...) sp. z o.o. aż do dnia 11 maja 2012 r. Powyższe oznacza, że pełnili oni ten mandat zwłaszcza w okresie gdy istniało zobowiązanie PW (...) sp. z o.o. stwierdzone wyrokami zaocznymi wydanymi wobec tej spółki, a które są podstawą dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wobec pozwanych jako członków zarządu. Brak jest więc podstaw do uchylenia się ich od odpowiedzialności z art. 299 § 1 k.s.h. z powołaniem się na art. 202 § 1 k.s.h. Powyższe jest jednocześnie zgodne ze stanowiskiem Sądu Najwyższego rozpoznającym skargę kasacyjną w niniejszej sprawie, który podkreślił, że inne stanowisko czyniłoby w rzeczywistości odpowiedzialność z art. 299 k.s.h. iluzoryczną i wypaczało w realiach sprawy jej ratio legis.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tymczasem surowa odpowiedzialność członków zarządu wynika z przyjętej w kodeksie spółek handlowych konstrukcji prawnej spółki z o.o. (...) i zasady odpowiedzialności znajdują uzasadnienie w wyłączeniu prawa wspólników do prowadzenia spraw spółki z jednoczesnym powierzeniem tego uprawnienia członkom zarządu spółki. W konsekwencji to nie wspólnicy, ale członkowie zarządu ponoszą, w określonych prawem sytuacjach, odpowiedzialność zarówno cywilną, jak i karną. Dodano ponadto, że zastosowanie w stosunku do pozwanych rozwiązania wynikającego z art. 299 k.s.h. służy zagwarantowaniu bezpieczeństwa innych uczestników obrotu prawnego, w tym powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jedynie na marginesie powyższych uwag należy podkreślić, że takie stanowisko jest zgodne z istniejącą w doktrynie koncepcją odpowiedzialności odszkodowawczej tzw. faktycznych członków zarządu. W doktrynie brytyjskiej istnieje koncepcja tzw. członków zarządu de facto, którą jest objęta każda osoba wykonująca funkcje właściwe dla członka zarządu, niezależnie od tego, jakim tytułem się posługuje. W doktrynie polskiej zaś wskazuje się, że zachowanie takich osób może przyczynić się do stanu niewypłacalności spółki, a wobec tego ratio legis art. 299 § 1 k.s.h. przemawia za objęciem jego zakresem per analogiom również faktycznych członków zarządu już lege lata. Za takim stanowiskiem przemawiają zarówno względy aksjologiczne, jak i wykładnia celowościowa tego przepisu, a także cel jego ustanowienia (tak: K.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jaszczyk, Odpowiedzialność odszkodowawcza faktycznych członków zarządu wobec spółki i jej wierzycieli, Warszawa 2024, s. 193 i n.). Aczkolwiek w ocenie Sądu Apelacyjnego w przypadku pozwanych P. P. (1) oraz J. W. (1) istnieją wyżej opisane podstawy do przyjęcia, że w okresie 2009-2012 nie są oni jedynie faktycznymi członkami zarządu, ale członkami zarządu de iure, niemniej nawet w razie podzielenie ich stanowiska o uprzednim wygaśnięciu mandatu, dalsze pełnienie przez nich obowiązków członków zarządu oraz widnienie ich w tym charakterze w Krajowym Rejestrze Sądowym daje podstawy do pociągnięcia ich do odpowiedzialności odszkodowawczej w związku z niewykonaniem przez PW (...) sp. z o.o. zobowiązania wobec powódki.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro pozwani pełnili mandat członka zarządu PW (...) sp. z o.o. do 11 maja 2012 r., a więc w czasie gdy istniało zobowiązanie tej spółki stwierdzone wyrokiem zaoczonym Sądu Okręgowego w Warszawie XXV Wydział Cywilny z dnia 5 lutego 2013 r. w sprawie (sygn. akt XXV C 176/12), a także wydanym w dniu 16 kwietnia 2013 r. wyrokiem zaocznym uzupełniającym, zaś powódka wykazała bezskuteczność egzekucji z majątku spółki, to zasadnym jest na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. pociągnięcie do odpowiedzialności członków zarządu tej spółki. Jedocześnie brak jest w sprawie podstaw do przyjęcia, że zachodzi w stosunku do nich jakakolwiek okoliczność egzoneracyjna, która zgodnie z art. 299 § 2 k.s.h. odpowiedzialność tą mogłaby wyłączyć.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasądzona przez Sąd Okręgowy kwota odpowiada jednocześnie wysokości szkody doznanej przez powódkę, a wyrażającej się kwotą przysługującej jej wierzytelności wobec PW (...) sp. z o.o. Trzeba jednak zaznaczyć, że żądaniem pozwu objęta była kwota niższa niż wysokość szkody a mianowicie kwota 156 680,48 zł wraz z odsetkami ustawowymi od tej sumy. W rzeczywistości zachodzi rozbieżność między kwotą podana przez powódkę w pozwie jako wartość przedmiotu sporu (174 626.45 zł), a kwotą objętą żądaniem (156 680,48 zł). Sąd Okręgowy zaniechał jednak zbadania tej rozbieżności a wobec tego brak jest podstaw do przyjęcia że powódka żąda zapłaty kwoty przekraczającej sumę 156 680,48 zł. Zgodnie bowiem z art. 321 § 1 k.p.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Pozwani naruszenie tego przepisu zarzucali w apelacji. Z tego też względu zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. należało zmienić w zakresie kwoty 17 945,97 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od tej sumy poprzez oddalenie żądania w tym zakresie. Suma ta stanowi różnicę pomiędzy kwotą zasądzoną w zaskarżonym wyroku (174 626,45 zł), a żądaną w pozwie (156 680,48 zł).</p>\n<p class=\"lf-p\">Trzeba jeszcze przypomnieć, że pozwani podnosili również zarzut naruszenia art. 481 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie daty początkowej naliczania odsetek ustawowych na dzień następujący po upływie 14 dni od dnia doręczenia pozwanym odpisu pozwu z załącznikami, podczas gdy każdy pozwany w innym terminie otrzymał swój pozew. W związku z powyższym należy zaznaczyć, że pozew został doręczony pozwanemu P. P. (1) w dniu 24 sierpnia 2015 r. Czternastodniowy termin na zapłatę należności upłynął więc z dniem 7 września 2015 r. Tymczasem Sąd Okręgowy zasądził odsetki ustawowe od dnia 9 września 2015 r. a więc za okres, gdy pozwany już opóźniał się ze spełnieniem świadczenia. Natomiast J. W. (1) pozew został doręczony z dniem 26 sierpnia 2015 r. Czternastodniowy termin na spełnienie świadczenia upłynął z dniem 9 września 2015 r. Ponieważ także w tym przypadku Sąd Okręgowy zasądził odsetki za opóźnienie od dnia 9 września 2015 r., toteż objęły one dzień w którym pozwany jeszcze nie opóźniał się ze spełnieniem świadczenia. Wobec tego na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zaskarżony wyrok należało zmienić w punkcie pierwszym także poprzez oddalenie żądania pozwu co do pozwanego J. W. (1) co do odsetek ustawowych za opóźnienie za dzień 9 września 2015 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pozostałym natomiast zakresie zaskarżony wyrok odpowiadał przepisom prawa. Z tego też względu na podstawie art. 385 k.p.c. apelacja w pozostałym zakresie zasługiwała na oddalenie jako bezzasadna.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarówno zmiana zaskarżonego wyroku, jak i oddalenie apelacji nastąpiło w nieznacznym zakresie wobec tego na podstawie art. 100 k.p.c. zasadnym było niezmienianie rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego co do kosztów procesu oraz obciążenie pozwanych pełnymi kosztami postępowania apelacyjnego oraz kasacyjnego. Na koszty postępowania apelacyjnego poniesione przez powódkę składają się koszty zastępstwa procesowego ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023r, poz. 1935 – t.j.) na kwotę 4050 zł. Natomiast na koszty postępowania kasacyjnego poniesione przez powódkę składają się koszty opłaty sądowej od skargi kasacyjnej w kwocie 8732 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 2700 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2023r, poz. 1935 – t.j.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie zarówno w toku postępowania kasacyjnego, jak i powtórnego postępowania apelacyjnego obaj pozwani korzystali z pomocy prawnej pełnomocnika z urzędu, który złożył oświadczenie, iż koszty tej pomocy prawnej nie zostały pokryte w całości ani w części. Radca prawny P. I. oświadczył też, że nie prowadzi działalności gospodarczej i nie jest podatnikiem VAT. Wobec tego zasadnym było przyznanie radcy prawnemu wynagrodzenia za zastępowanie pozwanych w postępowaniu apelacyjnym i kasacyjnym z urzędu. Wysokość wygrodzenia należnego radcy prawnemu za pomoc prawną z urzędu w postępowaniu apelacyjnym ustalono na podstawie § 16 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 8 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. 2024, poz. 664) w kwocie 5400 zł, zaś wysokość wynagrodzenia radcy prawnemu za pomoc prawną z urzędu w postępowaniu kasacyjnym ustalono na podstawie § 16 ust. 4 pkt 2 w zw. z § 8 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 14 maja 2024 r. w sprawie ponoszenia przez Skarb Państwa albo jednostki samorządu terytorialnego kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (Dz. 2024, poz. 664) w kwocie 4050 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy dodać, że radca prawny P. I. reprezentował z urzędu obu pozwanych dla których był oddzielenie ustanawiany, niemniej w stosunku do nich przytaczał takie samo stanowisko tak na etapie postępowania kasacyjnego, jak i apelacyjnego. Z tego też względu zasadnym w ocenie Sądu Apelacyjnego było przyznanie mu wynagrodzenia w stawce minimalnej, zważywszy jednak na fakt jego ustanowienia po raz pierwszy na etapie postępowania kasacyjnego oraz brak przeprowadzenia rozprawy przed Sądem Najwyższym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powyższych względów orzeczono jak w sentencji wyroku. sędzia Tomasz Szczurowski</p></div>", "next": 0}