{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">a więc ryzyka walutowego. Przedstawienie oferty w ten sposób, że podkreśla się tylko zalety danego produktu, informuje o stabilności waluty przy jednoczesnym zapewnieniu, że kurs może zmienić się jedynie w sposób nieznaczny i przekonuje się, że produkt ten jest bezpieczny - bez ostrzeżenia o ryzyku, jakie wiąże się z zaciągnięciem zobowiązania powiązanego z walutą obcą i przedstawienia obiektywnych, pełnych informacji nie tylko o istnieniu tego ryzyka, ale o jego realnym wpływie na wysokość salda kredytu i poszczególnych rat w perspektywie wieloletniej, jest postępowaniem nieuczciwym, naruszającym dobre obyczaje (zwłaszcza, że dopuszcza się go silniejsza strona umowy) i jednocześnie narażającym powodów na nieograniczone straty finansowe. Oczywistym jest, że konsument, zawierając umowę kredytu waloryzowanego do waluty obcej, powinien liczyć się i akceptować ogólne ryzyko, jakie się z tym wiąże, a więc wynikające ze zmienności kursów walut obcych. Ogólne ryzyko tego rodzaju jest oczywiste dla każdego w sposób powszechny i na podstawowym poziomie, lecz nie ma ono nic wspólnego z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez kredytodawcę i narażenia konsumenta na nieprzewidywalne koszty, jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Czym innym też jest ryzyko zmienności kursu walutowego, a czym innym ustalanie kursów walut przez pozwanego. Te dwie kwestie są ze sobą powiązane tylko w takim stopniu, w jakim czynniki rynkowe mają wpływ na kurs waluty w banku. Natomiast ryzyko to nie ma żadnego wpływu na ryzyko związane z możliwością dowolnego kształtowania przez pozwanego kursu wymiany waluty, a to wpływa w sposób oczywisty na sytuację konsumenta. Powyższe oznacza więc, że pozwanemu pozostawiona została dowolność w zakresie wyboru kryteriów ustalania kursu (...) w swoich tabelach kursowych, a przez to kształtowania wysokości zobowiązań klientów, których kredyty waloryzowane są kursem (...). Celem klauzul waloryzacyjnych nie jest przysparzanie dochodów jednej ze stron umowy. Tymczasem stosowane przez bank klauzule waloryzacyjne umożliwiały mu stosowanie inaczej ustalanego kursu (...) przy przeliczaniu wypłaconej kredytobiorcy kwoty kredytu na (...), inaczej zaś ustalanego przy obliczaniu wysokości rat kredytowych. Różnica pomiędzy tymi kursami stanowi dodatkowy, niczym nieuzasadniony dochód banku, zaś dla konsumentów dodatkowy koszt. Bank, przeliczając kwotę wypłaconego konsumentom kredytu według ustalonego przez siebie kursu zakupu (...) oraz pobierając z rachunku konsumentów raty kredytu przeliczone według kursu sprzedaży, uzyskiwał</p>\n<p class=\"lf-p\">w ten sposób od kredytobiorców dodatkową ukrytą prowizję, której nie odpowiada żadne świadczenie banku. Co więcej, pomiędzy kredytobiorcą, a bankiem nie dochodziło do żadnych transakcji wymiany waluty. Kwota kredytu wypłacona została w złotych polskich, zaś spłata do chwili obecnej następuje wyłącznie w tej walucie. Natomiast wartość franka szwajcarskiego przyjęta została jedynie jako wskaźnik waloryzacji poszczególnych rat podlegających spłacie. W efekcie różnica pomiędzy kursem zakupu danej waluty, a kursem sprzedaży, ustalanymi wyłącznie przez pozwanego, stanowi czysty dochód pozwanego, zwiększający dodatkowo koszty kredytu dla klienta. W tym mechanizmie należy więc dostrzec również sprzeczność postanowienia z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta, który nie ma nawet możliwości uprzedniej oceny własnej sytuacji - w tym wysokości wymagalnych rat kredytu - i jest zdany wyłącznie na arbitralne decyzje banku (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 7 maja 2013 r., VI ACa 441/13, LEX nr 1356719). Zatem także klauzule tzw. spreadowe są niedozwolonymi postanowieniami umownymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyjaśnienia dodatkowo wymaga, że o zgodności z dobrymi obyczajami postanowień umownych nie może też świadczyć fakt, że powodowie sami wybrali tę formę kredytowania, jako korzystniejszą ekonomicznie w chwili zawierania umowy. Oczywistym jest, że konsument decydujący się na zawarcie jakiejkolwiek umowy, kieruje się swoim dobrem i chce wybrać jak najkorzystniejszą dla siebie ofertę i że za taką powodowie uznali ofertę poprzednika prawnego pozwanego, skoro to właśnie z nim zawarli umowę kredytu. W żadnym razie nie zmienia to jednak faktu, że klauzule indeksacyjne są abuzywne jako niezgodne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumentów. Idąc tokiem rozumowania pozwanego, należałoby stwierdzić, że przesłanka naruszenia dobrych obyczajów nigdy nie zostanie spełniona, gdyż oczywistym jest, że ostateczna decyzja wyboru formy kredytowania i zawarcia umowy należy do konsumenta, co nie oznacza, że na nim spoczywają konsekwencje abuzywnych postanowień zawartych w umowie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższego także wejście w życie tzw. ustawy antyspreadowej oraz zawarcie przez strony aneksu do umowy dopuszczającego spłatę następnych wymagalnych rat kredytu hipotecznego bezpośrednio w (...) nic nie zmienia w ogólnej ocenie rozpoznawanej sprawy. Wynika to z faktu, że skoro umowa jest bezskuteczna, to nie są również skuteczne jej aneksy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można zmienić (aneksować) bezskutecznej czynności prawnej, jeśli celem dokonywanej przez strony czynności prawnej nie jest konwalidowanie nieważnej umowy. Poza tym, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem co znalazło ostatecznie potwierdzenie w uchwale składu 7 sędziów SN z 20 czerwca 2018 r. (III CZP 29/17), oceny postanowień umowy dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, a nieważność tych postanowień istnieje ex tunc i podlega uwzględnieniu z urzędu. Tym samym późniejsza możliwość spłaty przez powodów kredytu w walucie indeksacji nie mogła spowodować konwalidacji wadliwego mechanizmu indeksacji. Zawarty z konsumentem aneks nie może prowadzić do pozbawienia konsumenta jego uprawnień wynikających z norm regulujących skutki zastosowania przez przedsiębiorcę klauzul abuzywnych. Zgoda konsumenta na związanie postanowieniami niedozwolonymi może być wyrażona jedynie świadomie, w drodze wyraźnej i jednoznacznej czynności prawnej. Nadto nie sposób uznać, aby zawarcie takiego aneksu, bez rozliczenia wcześniej powstałych skutków stosowania niedozwolonych postanowień, stanowiło wyrażenie przez poinformowanego konsumenta świadomej woli związania się nimi.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji nie sposób zgodzić się ze sformułowanym w apelacji zarzutem naruszenia przepisów art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r., o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 i art. 75b Prawa bankowego poprzez pominięcie, że strona powodowa mogła zdecydować się na zawarcie aneksu, na podstawie którego spłata kredytu byłaby dokonywana bezpośrednio w walucie waloryzacji, co powodowałoby, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne odsyłające do tabel kursowych banku nie miałyby zastosowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można kolejno zgodzić się także zarzutem naruszenia przepisów art. 56 k.c. w zw. z art. 58 § 1 k.c., art. 358 § 2 k.c., art. 69 ust. 3 Prawa bankowego oraz art. 6 ust. 1 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Nie tylko wykładnia tych przepisów, ale również ich zastosowanie w rozpoznawanej sprawie były prawidłowe, albowiem nie ma w krajowym porządku prawnym odpowiednich przepisów dyspozytywnych pozwalających na wypełnienie luk w umowie po usunięciu z jej treści postanowień niedozwolonych dotyczących indeksacji (waloryzacji) kredytu i rat kredytowych. Nie jest taką regulacją w szczególności art. 358 § 2 k.c. czy to stosowany samodzielnie, czy też łącznie z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dał temu wyraz trafnie Sąd I instancji. Niedopuszczalne było zastosowanie w miejsce uznanych za niedozwolone klauzul indeksacyjnych zawierających odesłanie do tabel kursowych banku, wskazanych w tym przepisie mierników przeliczeniowych i bynajmniej nie zmierzałoby to do przywrócenia równowagi kontraktowej stron i nie spełniało celów Dyrektywy 93/13 przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy. Taki zabieg nie służył by realizacji celów dyrektywy i ponadto nie byłby zgodny z przepisami prawa krajowego. W świetle trafnych poglądów orzecznictwa, nie można zastąpić abuzywnych postanowień innymi miernikami (w szczególności średnim kursem NBP). Wynika to z faktu, że art. 358 § 2 k.c., dotyczy tylko upoważnienia dłużnika do przeliczenia długu wyrażonego w walucie obcej i zapłaty w złotówkach, nie stwarza on zaś po stronie wierzyciela jednostronnego uprawnienia do żądania spłaty długu walutowego w walucie krajowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji tylko zgoda obydwu stron na taką modyfikację pozwoliłaby na tego rodzaju przeliczenie, przy czym powodowie kategorycznie sprzeciwili się takiemu rozwiązaniu. Należy mieć jednak przede wszystkim na uwadze, że w myśl wyroku (...) z 3 października 2019 r., C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko R. Bank (...), dopuszczalne jest, aby sąd krajowy zaradził unieważnieniu nieuczciwych postanowień umownych poprzez zastąpienie ich przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym lub mającego zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę. Niemniej art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane, w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów. Pod wpływem tego judykatu Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, że nie powinno budzić wątpliwości, iż o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niedopuszczalność zastępowania abuzywnych postanowień umownych innymi mechanizmami przeliczeniowymi opartymi na przepisach prawa krajowego jest powszechnie przyjmowana w aktualnym orzecznictwie krajowym (m.in. wyrok Sądu Najwyższego z 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, LEX nr 2744159) ale również w orzecznictwie (...), które zostało ugruntowane w wyroku z 8 września 2022 r. (C 80/21, C 81/21 i C 82/21).</p>\n<p class=\"lf-p\">Skoro zaś powodowie, konstruując swoje żądania procesowe oraz składając określone oświadczenia dotyczące braku zgody na dalsze związanie umowa zawierającą niedozwolone postanowienia, nie wyrazili zgody na zastąpienie umownej klauzuli przeliczeniowej średnim kursem NBP, to Sąd nie był władny do ingerencji w tym zakresie, a tym samym do ustalania prawidłowej wysokości zadłużenia w złotówkach.</p>\n<p class=\"lf-p\">Całkowicie chybiony jest także zarzut naruszenia art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 oraz motywem dwudziestym pierwszym Dyrektywy 93/13 poprzez brak przyjęcia, że w sytuacji stwierdzenia niedozwolonego (nieuczciwego) charakteru całego mechanizmu indeksacji i konieczności wyeliminowania z umowy postanowień indeksacyjnych dotyczących zasad wypłaty oraz spłaty kredytu, możliwe jest zastosowanie stawki referencyjnej WIBOR, podczas gdy wyeliminowanie całego mechanizmu indeksacji zastosowanego w umowie powinno prowadzić do uznania, że kredyt jest kredytem złotowym, oprocentowanym według sumy stawki referencyjnej WIBOR charakterystycznej dla zobowiązań w walucie polskiej oraz marży banku. Takie stanowisko należy zdecydowanie odrzucić. Nie budzi bowiem wątpliwości, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, jest równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (por. wyrok SN z 11.12.2019 r., V CSK 382/18).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przechodząc kolejno do oceny zarzutów dotyczycących naruszenia art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. oraz art. 411 pkt 2 i 4 k.c. nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, iż doszło do ich błędnego zastosowania w sprawie. Przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że roszczenie powodów znajduje podstawę w przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu było jak najbardziej uzasadnione w świetle powszechnie podzielanej wykładni art. 405 k.c. w zw. z art. 410 § 1 i 2 k.c. Na podzielenie zasługiwało wyjaśnienie podstawy prawnej zaskarżonego wyroku wskazujące, że w następstwie odpadnięcia podstawy prawnej świadczenia, żądanie jego zwrotu jako świadczenia nienależnego, jest uzasadnione w świetle na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (art. 410 § 2 w zw. z art. 405 k.c.), przy zastosowaniu konstrukcji zbliżonej do dochodzenia roszczeń w ramach conditio causa finita.</p>\n<p class=\"lf-p\">Trafnie ocenił Sąd, że na przeszkodzie zasądzeniu żądanej przez powodów kwoty nie stał fakt, iż w wyniku zrealizowania umowy, która to stała się trwale bezskuteczna (nieważna), pozwany wypłacił uprzednio na rzecz powodów, w wykonaniu umowy kredytu kapitał w kwocie 215 000 zł, jako że wzajemne nienależne świadczenia stron wynikające z takiej umowy, winny być rozliczone przy zastosowaniu teorii dwóch kondykcji, a nie w oparciu o nie znajdującą wystarczającego podłoża normatywnego teorię salda. Jak stanowi art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.). Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył albo, jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z bezskutecznością umowy kredytu, przy czym świadczenia stron posiadały charakter jednorodzajowy (pieniężny). Po zawarciu umowy bank wypłacił wskazaną w umowie kwotę kredytu w transzach. Następnie kredytobiorcy spełniali świadczenia odpowiadające określonym w umowie ratom kapitałowo-odsetkowym oraz innym należnościom kredytowym. Tego rodzaju sytuacja nakazuje rozważenie, czy kredytobiorcy (powodowie) są zubożeni, a bank bezpodstawnie wzbogacony ich kosztem. W tym celu należy zastanowić się, czy roszczenia stron o zwrot świadczeń z tytułu bezskutecznej umowy należy rozpatrywać zupełnie od siebie niezależnie, czy też świadczenie wzajemne należy brać pod uwagę jako element stanu majątkowego strony wpływający na wysokość wzbogacenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W doktrynie problem ten jest dostrzegany, jako spór pomiędzy zwolennikami tzw. teorii dwóch kondykcji (nakazującej niezależne rozliczenia roszczeń) i tzw. teorii salda (uznającej, że w razie świadczeń wzajemnych istnieje tylko roszczenie wobec tego podmiotu, który uzyskał korzyść o większej wartości). Nie zasługuje na akceptację pogląd, jakoby w przypadku uwzględnienia powództwa należało dokonać rozliczenia wzajemnych świadczeń stron w oparciu o teorię salda. Zgodnie z tą teorią przedmiotem roszczenia konsumenta przeciwko bankowi mogłaby być tylko różnica między wartością kredytu, a spłaconymi już ratami. Teoria ta jednak nie ma podłoża normatywnego, nie istnieje żaden przepis uprawniający sąd do stosowania tego rozwiązania z własnej inicjatywy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast teoria dwóch kondycji wynika z analizy treści art. 405 k.c., w świetle którego, gdy dochodzi do bezpodstawnego wzbogacenia, powstaje tyle odrębnych stosunków zobowiązujących do jego zwrotu, ile było stron nieważnej czynności prawnej, które w jej wyniku odniosły korzyść. I tak kredytobiorca ma obowiązek zwrotu na rzecz banku kapitału, a bank na rzecz kredytobiorcy uiszczonych rat.</p>\n<p class=\"lf-p\">Poza tym art. 321 § 1 k.p.c. stanowi, że sąd nie może wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad to żądanie. Wobec tego, jeżeli kredytobiorca pozwał bank o zapłatę świadczeń, sąd nie może dokonywać z własnej inicjatywy „potrącenia” należności na rzecz banku. Poza tym teoria ta jest niekorzystna dla konsumentów, zaś jej zastosowanie przez sąd prowadziłoby do paradoksalnej sytuacji, gdyż pomimo stwierdzenia nieważności umowy, proces zakończyłby się przegraną dla konsumenta w zakresie żądania zwrotu sumy spłaconych rat. Z tego też względu Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów - zasadzie prawnej - z 7 maja 2021 r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56) zajął stanowisko, że w razie stwierdzenia nieważności umowy kredytu walutowego, strony sporu powinny rozliczyć się według teorii dwóch kondykcji..</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany nie może również skutecznie bronić się przed obowiązkiem zwrotu stronie powodowej nadpłaconej kwoty kredytu powołując się na art. 409 k.c. z tej przyczyny, że nie jest już wzbogacony. Z treści art. 409 k.c. wynika, że obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa wtedy tylko, gdy wzbogacony zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, tzn. nie uzyskał ani korzyści zastępczej, ani zaoszczędzenia wydatku. Wzbogacenie trwa natomiast nadal np. w sytuacji, w której ten, kto uzyskał bez podstawy prawnej pieniądze kosztem innej osoby, zużył je na spłacenie własnego długu (por. orz. SN z 2 lutego 2012 r., II CSK 670/11, Legalis nr 464037). Co istotne, w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy pozwany nie wykazał, że środki spłacone przez powodów tytułem rat kredytowych zużył bezproduktywnie, tj. że nie uzyskał za nie żadnej korzyści.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skarżący nie może także skutecznie bronić się także przed roszczeniem powodów powołaniem się na art. 411 pkt 1 k.c., który stanowi, że nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba, że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Po pierwsze, wiedzę należy tu rozumieć jako całkowitą świadomość tego, że świadczenie się nie należy i że spełniający mógłby bez ujemnych dla siebie konsekwencji prawnych odmówić jego spełnienia (orz. SN z 12 grudnia 1997 r., III CKN 236/97, OSNC 1998/6/101). W okoliczności sprawy nie można było uznać, że powodowie posiadali pozytywną i pewną wiedzę, że płacone należności kredytowe są w całości lub w części nienależne bankowi. Kwestia niedozwolonego charakteru klauzul indeksacyjnych i nieważności umowy była wszak i nadal jest przedmiotem sporu pomiędzy stronami, który wymagał rozstrzygnięcia przez sąd. Po drugie, w związku z uznaniem umowy za nieważną zachodzi wyjątek przewidziany w art. 411 pkt 1 in fine k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższego, zachodzą podstawy do oceny, że powodowie dokonywali spłaty kolejnych wymagalnych już rat kapitałowo-odsetkowych i kredytu niejako pod przymusem finansowym ze strony banku. Pojęcie przymusu w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. należy rozumieć szeroko, działanie pod przymusem w tym przypadku oznacza działanie pod naciskiem okoliczności zarówno natury faktycznej, jak i prawnej (por. uchwała SN z 19.12.1972 r., III CZP57/71, OSN 1973/3/37; wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 stycznia 2016 r., VI ACa 115/16, Lex nr 2009537 oraz E. Gniewek. Kodeks cywilny komentarz do art. 411 k.c., C.H. Beck, Warszawa 2011). Należy przyjąć, że powodowie spełniali świadczenie w celu uniknięcia przymusu, albowiem w przypadku braku spełniania świadczeń zgodnych z brzmieniem umowy i regulaminu, pozwany mógł wypowiedzieć umowę i postawić całą wierzytelność banku z tytułu umowy kredytu w stan wymagalności. Wiązałoby się to niewątpliwie z poważnymi konsekwencjami finansowymi dla strony powodowej, świadczyła ona zatem w celu uniknięcia tych negatywnych konsekwencji. Ponadto strona, która swoim zachowaniem spowodowała, że świadczenie zostało spełnione w wyższej wysokości niż powinno (w realiach niniejszej sprawy taką stroną jest bank, który zastosował niedozwolone postanowienie w umowie) nie może z powołaniem się na art. 411 pkt 1 k.c. odmawiać zawrotu nienależnej części świadczenia (por. wyrok Sądu Najwyższego z 11 kwietnia 2014 r., I CSK 310/13, Lex nr 1496320).</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględnieniu żądania o zwrot świadczeń nie sprzeciwia się także art. 411 pkt 2 k.c. w myśl, którego nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego. Zwrócić należy uwagę, że tego rodzaju świadczeniami, które czynią zadość zasadom współżycia społecznego, są z reguły świadczenia alimentacyjne (alimenty, renty, świadczenia przekazywane na cele związane z utrzymaniem określonej osoby), oraz że za takie świadczenia należy uznawać generalnie świadczenia dokonywane na rzecz osób fizycznych. Zupełnie wyjątkowo świadczenie nienależne na rzecz osoby prawnej mogłoby zostać uznane za czyniące zadość zasadom współżycia społecznego. Co do zasady brak jest możliwości uznania za odpowiadające zasadom współżycia społecznego świadczenia konsumenta na rzecz przedsiębiorcy (por. wyrok SA w Warszawie z 14 października 2019r., VI ACa 264/19, LEX nr 2767468). Świadczenia spełniane przez powodów na rzecz pozwanego nie mogą być zatem traktowane jako czyniące zadość zasadom współżycia społecznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany nie może również bronić się przeciwko żądaniom o zwrot nienależnych świadczeń z powołaniem na art. 411 pkt 4 k.c., który stanowi, że nie można żądać zwrotu świadczenia, jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna. Przepis ten nie mógł znaleźć zastosowania w rozpatrywanej sprawie, bowiem nie odnosi się on w ogóle do zobowiązania nieistniejącego (jak to miało miejsce w analizowanym przypadku), lecz dotyczy świadczeń wynikających z zobowiązań istniejących, lecz spełnionych przed terminem wymagalności roszczenia, co do którego podstawa prawna od chwili spełnienia świadczenia nie uległa zmianie, jednak ze względów praktycznych nie jest celowe domaganie się zwrotu tej kwoty, która z chwilą nadejścia terminu wymagalności roszczenia musiałby być świadczona między stronami (zob. wyrok SN z 23.05.1980 r., IV PR 200/80, Legalis nr 22045).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ostatecznie nie stała na przeszkodzie zasądzeniu w całości uiszczonych przez powodów świadczeń na poczet wykonania nieważnej umowy kredytu wykładnia przedstawiona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 19 czerwca 2025 r., w sprawie C-396/24. Wyrok (...) w sprawie L. ma bardzo istotne znaczenie dla polskiej praktyki orzeczniczej, gdyż dotyczy zasad rozliczeń stron z nieważnej umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne. Niemniej jednak dotyczy on w sytuacji, gdy to przedsiębiorca jest stroną dochodzącą swoich roszczeń. Trybunał podkreślił, że stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego ma umożliwić przywrócenie równości stron umowy, której istnienie zostało zagrożone w wyniku stosowania nieuczciwego warunku wobec konsumenta oraz zniechęcić przedsiębiorcę do wprowadzania takich warunków w umowach oferowanych konsumentom (pkt 38). W razie nieważności umowy zawierającej klauzule abuzywne, sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć nieważność umowy (pkt 39). Trybunał ocenił wprawdzie w powołanym wyroku negatywnie teorię dwóch kondykcji stosowaną przez polskie sądy, niemniej jednak wyłącznie w zakresie, w jakim pozwala ona przedsiębiorcy żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty (pkt 41 i 44). Nie sposób dopatrzeć się w wykładni Trybunału natomiast ochrony praw przedsiębiorcy w przypadku dochodzenia przez konsumenta zwrotu uiszczonych przez niego nienależnych świadczeń. Podkreślić trzeba, że omawiany wyrok dotyczy dyrektywy 93/13, a więc dyrektywy mającej na celu ochronę konsumenta przez przywrócenie równowagi w umowach z przedsiębiorcami. Wzgląd na ochronę konsumenta został szczególnie mocno podkreślony w punkcie 39 wyroku, jak się wydaje punkty 39 i 44 powinny być czytane łącznie. Na tej podstawie należy przyjąć, że rozwiązanie przyjęte w punkcie 44 ma na celu ochronę konsumenta w sprawie z powództwa przedsiębiorcy opartego na nieważności umowy zawierającej niedozwolone postanowienia umowne. W konsekwencji, wskazany wyrok wprowadza jedynie modyfikację teorii dwóch kondykcji stosowanej przez polskie sądy, w sprawach przeciwko konsumentowi, opartych na dyrektywie 93/13. W tych sprawach sąd krajowy powinien z urzędu uwzględnić wysokość wpłat dokonanych przez konsumenta</p>\n<p class=\"lf-p\">i zasądzić na rzecz przedsiębiorcy jedynie ewentualną nadpłatę. Podstawę prawną powinien stanowić art. 410 § 2 k.c. rozumiany z uwzględnieniem celu dyrektywy 93/13, a więc zapewnienia ochrony konsumenta. Działanie przez sąd z urzędu ma złagodzić bierność konsumenta i w ten sposób doprowadzić do stanu równowagi między stronami. Niewątpliwie zatem dotyczy spraw, w których konsument sam nie wystąpił z żądaniem zapłaty. (por. Węgrzynowski Łukasz, Czy TSUE przywrócił teorię salda? Omówienie wyroku TS z dnia 19 czerwca 2025 r., C-396/24 (Lubreczlik), LEX/el. 2025).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu II instancji roszczenie powodów o zwrot nienależnego świadczenia nie jest także przedawnione. Poddając analizie ten aspekt sprawy należało mieć na względzie szczególny termin wymagalności roszczenia kredytobiorców, który został ustalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W wyroku z 11 grudnia 2019 r. (V CSK 382/18) oraz wyżej uchwale z 16 lutego 2021r. (III CZP 11/20) - Sąd Najwyższy, wypowiadając się częściowo co do tej kwestii wyjaśnił, że ze względu na przyznaną kredytobiorcy - konsumentowi możliwość podjęcia wiążącej decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i co do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy (i sprzeciwienia się zarazem udzieleniu mu ochrony przed tymi konsekwencjami przez wprowadzenie regulacji zastępczej), należy uznać, że co do zasady termin przedawnienia tych roszczeń może rozpocząć bieg dopiero po podjęciu przez kredytobiorcę - konsumenta wiążącej decyzji w tym względzie. Dopiero wtedy bowiem można uznać, że brak podstawy prawnej świadczenia stał się definitywny (podobnie jak w przypadku condictio causa finita), a strony mogły zażądać skutecznie zwrotu nienależnego świadczenia (art. 120 § 1 zd. 1 k.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wreszcie, kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE - Sąd Najwyższy uznał, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c. W związku z powyższym bieg terminu przedawnienia roszczenia powodów mógł rozpocząć się najwcześniej w dacie wniesienia pozwu, kiedy to powodowie jednoznacznie odmówili zgody na związanie niedozwolonym postanowieniami umownymi, twierdząc, że umowa jest z tego powodu nieważna. Tym samym nie sposób uznać, że roszczenie zgłoszone przez powodów uległo przedawnieniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma racji skarżący kwestionując brak zastosowania przepisów 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w wyniku braku uwzględnienia w wyroku zarzutu zatrzymania. nie zasługiwał na uwzględnienie zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania kwoty dochodzonej przez powodów w sprawie, do czasu zaofiarowania lub zabezpieczenia zwrotu na rzecz pozwanego banku kwoty 215 000 zł, tj. wartości kapitału udostępnionego powodom w związku z zawarciem umowy kredytu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Według art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. w razie nieważności umowy wzajemnej każdej ze stron przysługuje prawo zatrzymania świadczenia wzajemnego, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia albo nie zabezpieczy roszczenia o zwrot. Zawarta przez strony umowa o kredyt jest umową wzajemną, jako umowa o kredyt bankowy, na mocy której, stosownie do treści art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe, bank zobowiązał się oddać do dyspozycji kredytobiorców, na czas oznaczony w umowie określoną kwotę środków pieniężnych, a kredytobiorcy zobowiązali się do korzystania z niej na warunkach ustalonych w umowie, zwrotu wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w terminie spłaty oraz zapłaty prowizji od przyznanego kredytu. Umowa ta miała zatem charakter umowy kauzalnej, dwustronnie zobowiązującej i wzajemnej, ponieważ zobowiązanie pozwanego kredytodawcy do udostępnienia środków pieniężnych jest odpowiednikiem zobowiązania kredytobiorców do zapłacenia oprocentowania i prowizji. Takie zapatrywanie zostało wyartykułowane m.in. wyroku Sądu Najwyższego z 7 marca 2014 r. Możliwość skorzystania przez kredytodawcę z przewidzianego w art. 497 k.c. w zw. z art. 496 k.c. prawa zatrzymania Sąd Najwyższy dopuścił expressis verbis także w motywach uchwały z 7 maja 2021r. (III CZP 6/21, OSNC 2021/9/56). W uwarunkowaniach sprawy pozwany bank wykonał swoje zobowiązanie wynikające z umowy kredytowej przez wypłacenie na rzecz powodów kapitału kredytu w wysokości 215 000 zł, a z kolei powodowie dokonali spłaty zadłużenia do wysokości kwoty zasądzonej na ich rzecz zaskarżonym wyrokiem Sądu Okręgowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pomimo wypełnienia powyższych wymogów zasądzenie na rzecz powodów dochodzonego roszczenia pieniężnego bez jednoczesnego zastrzeżenia spełnienia świadczenia pozwanego banku znajdowało podstawę w przepisach art. 496 k.c. i art. 497 k.c. w zw. z art. 5 k.c. Zastrzeżenie prawa zatrzymania na rzecz pozwanego w okolicznościach sprawy nie znajdowało podstaw. Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że w sprawie zarzut zatrzymania mimo spełnienia przesłanek skorzystania z tego prawa, złożenia materialnoprawnego oświadczenia oraz stosownego zarzutu procesowego nie może zostać uwzględniony. Jak wskazuje się w doktrynie zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Celem tego środka zabezpieczającego jest skłonienie dłużnika wzajemnego, aby roszczenie zaspokoił lub je zabezpieczył. Praktyka wskazuje, że w razie skutecznego powołania się na prawo zatrzymania częstokroć, jeżeli nawet nie najczęściej, dochodzi do efektywnego wykonania zobowiązania przez adresata tego rodzaju zarzutu. W realiach rozpoznawanej sprawy skorzystanie przez pozwanego z tego uprawnienia pozostawałoby jednak sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa zatrzymania. Wymaganie zapewnienia skutecznego środka ochrony (art. 7 dyrektywy 93/13) w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wiąże się z obowiązkiem takiej wykładni norm prawa krajowego, które eliminować będą nadmierne (nieproporcjonalne) przeszkody w dochodzeniu przez konsumenta jego roszczeń wobec przedsiębiorcy (zniechęcać będą w efekcie konsumenta do dochodzenia lub obrony jego praw (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 lipca 2020r., C-224/19). W tym kontekście uwzględnienie zarzutu zatrzymania w zakresie szerszym niż to konieczne dla zabezpieczenia roszczenia pozwanego o zwrot wzajemnego świadczenia, powodowałoby istotne dodatkowe i nieuzasadnione interesem pozwanego (wyposażonego w prawo do dokonania potrącenia) utrudnienia proceduralne dla konsumenta w celu uzyskania rzeczywistej ochrony jego prawa (wyegzekwowania wyroku). Konsumenci w celu uzyskania świadczenia od pozwanego musieliby najpierw zaofiarować lub zabezpieczyć spełnienie świadczenia kondykcyjnego wobec banku, które jest niewiele wyższe od wierzytelności całkowitej zasądzonej na jego rzecz w rozpoznawanej sprawie. W tym celu musieliby poczynić dodatkowe starania (np. zaciągnąć kolejne zobowiązanie, dokonać przesunięć majątkowych, itp.) dla wykonania obowiązku zabezpieczanego przez uprawnienie retencyjne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na etapie postępowania wykonawczego powodowie musieliby wykazywać fakt zaspokojenia lub odpowiedniego zabezpieczenia roszczeń pozwanego. Doszłyby więc dodatkowe wymagania proceduralne obciążające konsumenta, osłabiające istotnie efektywność ochrony prawnej udzielonej w wyroku, mogąc zniechęcać do podjęcia ochrony praw konsumenta i utrudniać uzyskanie celu Dyrektywy 93/13. Powyższe prowadzi do wniosku, że skorzystanie z prawa zatrzymania byłoby sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego uprawnienia (art. 5 k.c.) i jako takie nie może być uznane za skuteczne. Pozwany bank ma bowiem do dyspozycji dalej idącą instytucję prawa cywilnego, a mianowicie potrącenie (art. 498 k.c. i n.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Po wyroku Sądu II instancji może wezwać powoda do zapłaty kwoty wypłaconego kapitału, wyznaczając mu odpowiedni termin, by doprowadzić do stanu wymagalności roszczenia, a następnie po upływie wyznaczonego terminu złożyć oświadczenie materialnoprawne o potrąceniu. Dojdzie wtedy do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej. Dokonanie skutecznego potrącenia po wyroku w rozpoznawanej sprawie doprowadzi do skutecznego rozliczenia się stron i nie narazi konsumentów na dodatkowe wymagania proceduralne związane tak z nieważną umową jak i zapadłym wyrokiem (por wyrok SA w Szczecinie z 08.06.2021 r., I ACa 645/20; wyrok SA w Warszawie z 20.10.2021r., I ACa 155/21; wyrok SN z 17.03.2022 r., II CSKP 1468/22).</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie doszło ostatecznie także do naruszenia przepisów art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c., art. 455 k.c. i art. 481 § 1 k.c. zarówno przez ich błędną wykładnię jak i niewłaściwe zastosowanie. Przyznanie odsetek od zasądzonego świadczenia pieniężnego, od daty wskazanej w zaskarżonym wyroku było uzasadnione nie tylko tym, że na uwzględnienie nie zasługiwał zarzut zatrzymania, ale pozostawałoby takie również w przypadku zastosowania prawa zatrzymania na skutek uwzględnienia procesowego zarzutu w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wprawdzie skuteczne skorzystanie przez stronę z prawa zatrzymania wzajemnego świadczenia pieniężnego wyłącza opóźnienie w spełnieniu tego świadczenia (art. 496 w związku z art. 481 § 1 k.c.) (por. wyrok Sądu Najwyższego z 31 stycznia 2002 r., IV CKN 651/00, OSNC 2002/12/155), jednak taka wykładnia przepisów prawa krajowego została zakwestionowana w świetle art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 Dyrektywy (Rady) nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 14 grudnia 2023 r., C - 28/22 (pkt 87). Co za tym idzie w sprawach związanych z dochodzeniem ochrony konsumenckiej na podstawie art. 385 1 i art. 385 2 k.c. oraz przepisów dyrektywy 93/13 z wykonaniem prawa zatrzymania przez przedsiębiorcę nie może wiązać się utrata przez powodów jako konsumentów prawa do uzyskania odsetek za opóźnienie od momentu upływu terminu nałożonego na przedsiębiorcę do wykonania zobowiązania umownego do dnia zapłaty świadczenia zasądzonego na rzecz konsumentów. Przede wszystkim jednak nie został z przyczyn już wyżej wyjaśnionych zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Niezależnie od powyższego w odniesieniu do rozstrzygnięcia o odsetkach wyjaśnić należy, że chociaż skutki abuzywności zapisów umowy zależne są od ostatecznie zajętego przez powodów stanowiska dotyczącego skorzystania z ochrony przewidzianej w Dyrektywie Rady 13/93/EWG, które dopiero wówczas wiążą się z bezskutecznością niedozwolonych postanowień umownych ab initio i tym samym skutkują nieważnością umowy ex tunc, to nie może przesądzać to o wymagalności świadczenia konsumenta i dacie odsetek. Taka wykładnia prezentowana wcześniej w orzecznictwie krajowym została zakwestionowana jako sprzeczna z art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z 7 grudnia 2023 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">C-140/22 (w sprawie SM i (...) przeciwko (...)) stwierdził, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich stoją na przeszkodzie wykładni prawa krajowego, zgodnie z którą wykonywanie praw, które konsument wywodzi z tej dyrektywy, jest uzależnione od złożenia przez tego konsumenta przed sądem wskazanych w tym wyroku oświadczeń. Oznacza to w istocie, że jeśli chodzi o odsetki za opóźnienie w zwrocie świadczenia spełnionego na podstawie niedozwolonego postanowienia umownego, to znikają konsekwencje wynikające z rzekomo konstytutywnego oświadczenia konsumenta, a wymagalność roszczenia powinna być oceniona na zasadach ogólnych, w sposób zbliżony do oceny opóźnienia w zwrocie świadczeń spełnionych na podstawie umowy, która jest bezwzględnie nieważna. Tym samym, świadczenie spełnione na podstawie niedozwolonego postanowienia umownego to świadczenie nienależne (art. 410 § 2 k.c.), którego termin spełnienia nie jest oznaczony. W konsekwencji, zgodnie z art. 455 k.c., świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Po upływie terminu wskazanego w wezwaniu, jeśli tylko był to termin niezwłoczny, dłużnik popada w opóźnienie, zaś wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) (por. Węgrzynowski Łukasz, Skutek ex tunc bezskuteczności abuzywnej. Wyrok TS z dnia 7 grudnia 2023 r., C-140/22 (mBank) i jego konsekwencje dla polskiej praktyki orzeczniczej, LEX/el. 2023). Zarzut apelacyjny dotyczący zastosowania art. 455 i art. 481k.c., okazał się być więc nieuzasadniony także z tych przyczyn.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uzasadnione podstawy, jak zaznaczono już na wstępie, znajdował natomiast jedynie zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przy wyrokowaniu art. 367 § 1 k.c. w zw. z art. 369 k.c., a w pierwszej kolejności art. 321 § 1 k.p.c. Można mówić bowiem o niewłaściwym zastosowaniu tych przepisów w konsekwencji zasądzenia od pozwanego solidarnie na rzecz powodów zwrotu nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c.) oraz kosztów procesu, co stanowiło naruszenie zakazu wyrokowania ponad żądanie wyrażonego w art. 321 § 1 k.p.c., skoro powodowie dochodzili w pozwie zasądzenia na ich rzecz kwoty 140 510,56 zł łącznie i powództwo nie zostało w tym zakresie zmienione. Niezależnie od powyższego, zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów solidarnie zwrotu nienależnego świadczenia stanowiło uchybienie przepisom prawa materialnego, bowiem - jak trafnie podnosi skarżący - brak było podstaw zarówno ustawowych, jak i umownych, do przyjęcia solidarności czynnej po powodowej (art. 367 § 1 w zw. z art. 369 k.c.). W charakterze powodów występowali bowiem małżonkowie, a co za tym idzie zgodnie z przepisami kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, a w tym art. 31 § 1 i § 2 pkt 2 świadczenie pieniężne należało się im łącznie, jako wchodzące w skład majątku wspólnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wskazania końcowo wymaga, że nie było nie tylko niezbędne, ale także objęte wymogami formalnymi przewidzianymi przepisem art. 327 1 § 1 pkt 2 k.p.c. zw. z art. 391 § 1 k.p.c., ponowne dokonywanie przez Sąd II instancji w szerszym zakresie oceny prawnej postanowień umownych analizowanych pod względem ich abuzywności, oraz jej skutków dla ważności umowy kredytu, a w dalszej kolejności zarzutów dotyczących żądań stron. To natomiast, że skarżący przytaczał w apelacji (i wcześniej w odpowiedzi na pozew) argumentację prawną - w oparciu o jego zdaniem - adekwatne stanowiska judykatury oraz doktryny nie oznacza, że wymagały one szczegółowego odniesienia się. Należy zaakcentować słuszne stanowisko wyrażane w orzecznictwie, iż w uzasadnieniu wyroku nie ma potrzeby i obowiązku wyrażania szczegółowego stanowiska co do wszystkich poglądów prezentowanych przez strony, o ile nie miały one istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 29 października 1998r., II UKN 282/98, Legalis nr 44600).</p>\n<p class=\"lf-p\">Celem uzasadnienia wyroku nie jest bowiem ocena stanowisk stron, ale wyjaśnienie motywów rozstrzygnięcia. Dopuszczalne jest rozprawienie się z poszczególnymi zarzutami niejako en bloc, poprzez zaprezentowanie odmiennego zapatrywania w kwestii faktów lub prawa nie pozostawiające przestrzeni dla racjonalnej obrony pozostałych zarzutów, które - przy uwzględnieniu koncepcji sądu - stają się wówczas bezprzedmiotowe (por. wyrok SA w Warszawie z 20 grudnia 2017r., VI ACa 1651/15, Legalis nr 1733044). Służyć to będzie także czytelności uzasadnienia i wywodu sądu. Zwłaszcza że Sąd I instancji wyjaśnił zasadniczo wszystkie zagadnienia prawne, i ta ocena zasługiwała w całości na podzielenie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przedstawiona ocena, przy akceptacji ustaleń faktycznych oraz argumentacji prawnej zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku - uzupełnionej w przedstawiony powyżej sposób związku z zarzutami apelacyjnymi - przesądzają, że apelacja poza częściową zmianą zaskarżonego wyroku w pkt II i IV polegającą wyłącznie na zasądzeniu zwrotu świadczenia nienależnego oraz kosztów procesu pieniężnego od pozwanego łącznie na rzecz powodów, w pozostałym zakresie jako bezzasadna podlegała oddaleniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny mając powyższe na uwadze, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. i art. 385 k.p.c., orzekł jak w sentencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd drugiej instancji rozstrzygnął na podstawie art. 100 zd. 2 k.p.c. oraz art. 98 § 1 1 i 3, art. 99, art. 108 § 1 i art. 109 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zasądzając od pozwanego na rzecz powodów kwotę 4050 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego, ponieważ powodowie w postępowaniu odwoławczym ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania, a więc postępowanie to w istocie zakończyło się negatywnie dla skarżącego. Wynagrodzenie pełnomocnika powodów ustalone zostało jako równowartość stawki minimalnej adekwatnej z uwagi na wartość przedmiotu zaskarżenia, na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 i § 15 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Bogdan Ziemiański</p></div>", "next": 0}