{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">a limine pozbawiały ją - jako konsumenta - możliwości uzyskania informacji dotyczących jego potrzeb, wiedzy i doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń na życie. Zdaniem Sądu takie postępowanie podmiotu działającego na rzecz strony pozwanej stanowi obejście przepisów mających gwarantować ochronę konsumenta przed nadmiernym ryzykiem i pochopnym podejmowaniem decyzji inwestycyjnych. Kolejno wskazać należy, że zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 6 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zasady umorzenia jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i ich zamiany na środki pieniężne powinny być określone w umowie. W ust. 1 art. 23 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej określono minimalny zakres informacji, które powinna zawierać dana umowa ubezpieczenia na życie z (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Poprzez wprowadzenie przedmiotowych obowiązków informacyjnych ustawodawca tym przepisem ogranicza swobodę kształtowania treści stosunku zobowiązaniowego. Normy w nim zawarte mają również na celu zrównoważenie faktycznej nierówności stron umowy, jaka występuje w związku z faktem, że OWU są opracowywane przez profesjonalistę - ubezpieczyciela. Regulamin lokowania środków ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego to element umowy. Zdaniem Sądu w takiej sytuacji nie wystarczy więc odesłanie w § 30 ust. 3 OWU (...) (...) (...) do § 14 Regulamin (...) (...)-(...) (...) (...) a przez ten regulamin, do statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego. Sytuacje, w których następuje pomniejszenie wartości jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji, powinny stanowić składnik umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest więc wystarczające wskazanie, gdzie konsument może zapoznać się z takim statutem, lecz zdaniem Sądu konieczne jest zapoznanie się strony umowy z zasadami redukcji jako elementu umowy. Mimo więc, że blankietowe oświadczenie wskazuje, że powód powinien być świadomy, że w związku z ryzykiem inwestycyjnym oraz opłatami pobieranymi przez ubezpieczyciela kwota uzyskana w wyniku odstąpienia od umowy ubezpieczenia może być mniejsza od wartości składki podstawowej, to jednak elementem tej świadomości powinny być objęte zasady redukcji, prowadzące do tak znacznego obniżenia kwoty wypłaty. Stosownie do treści art. 23 ust. 3 pkt 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej zakład ubezpieczeń w umowie ubezpieczenia na życie, związanej z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, określa terminy, w jakich najpóźniej nastąpi (po złożeniu wniosku o wypłatę świadczenia z umowy ubezpieczenia) umorzenie jednostek uczestnictwa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego i wypłata tego świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W doktrynie wskazuje się, że ratio legis przywołanego przepisu jest zagwarantowanie uprawnionym maksymalnych terminów, w których ubezpieczyciel będzie dokonywał technicznych operacji, np. umorzenia jednostek w celu realizacji wypłaty świadczenia. Istotą tego uregulowania jest zagwarantowanie określenia przez zakład ubezpieczeń przejrzystych regulacji w tym zakresie, gwarantujących określone uprawnienia ubezpieczającym i ubezpieczonym (por. Szczepańska Magdalena (red.), Wajda Paweł (red.), Ustawa o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Komentarz Opublikowano: WK 2017). W zawartej przez powoda umowie redukcja określona w regulaminie (...) (...) - (...) (...) (...) z kolejnym odesłaniem do statutu (...) nie pozwala na określenie w jakim terminie nastąpi ostateczne odpisanie jednostek uczestnictwa. W tym zaś przypadku redukcja zależna jest od osoby trzeciej i w razie zakończenia stosunku zobowiązaniowego nie jest możliwe określenie ani terminu końcowego rozliczenia ani też ostatecznej wartości świadczenia. Wypłata następuje wprawdzie w terminie 14 dni - jednak nie jest możliwe w przypadku redukcji określenie ani terminu ostatecznej wyceny, ani też wyniku tej wyceny. Wskazać w tym miejscu należy, że zgodnie z art. 353 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.c. strony zawierające umowę mogą określić stosunek prawny według swojego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze stosunku), ustawie albo zasadom współżycia społecznego. Zasadniczym elementem każdego zobowiązania umownego jest możliwość obiektywnego i dostatecznie dokładnego określenia świadczenia. Przy określeniu świadczenia możliwe jest odwołanie się do konkretnych podstaw, możliwe jest również odwołanie się w tym zakresie do woli osoby trzeciej. Świadczenie w łączącej strony umowie powinno być oznaczone w chwili zawarcia umowy lub nadawać się do oznaczenia w okresie późniejszym. Tym niemniej kryteria, według których nastąpić ma ustalenie świadczenia, powinny być oznaczone już w chwili powstania danego stosunku zobowiązaniowego. W doktrynie wskazuje się nadto zgodnie, że pozostawienie jednej ze stron oznaczenia świadczenia jest dopuszczalne wyłącznie wtedy, jeżeli ma ona tego dokonać w sposób obiektywny. W obowiązującej na gruncie prawa polskiego konstrukcji zobowiązania umownego jako stosunku prawnego pomiędzy formalnie równorzędnymi podmiotami nie ma więc miejsca na przyznanie jednej ze stron zobowiązania możliwości jednostronnego, władczego oddziaływania na pozycję drugiej strony, a w szczególności na wysokość świadczenia albo kształt zobowiązania jednej ze stron. Stanowisko takie zostało wyrażone w orzecznictwie już w pierwszych latach obowiązywania art. 353 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.c. W uchwale składu 7 Sędziów Sadu Najwyższego z 22 maja 1991 r., III CZP 15/91 stwierdzono, że: „za sprzeczne z naturą umowy gospodarczej należy uznać pozostawienie w ręku jednej tylko strony możliwości dowolnej zmiany jej warunków”. W uchwale składu 7 Sędziów Sądu Najwyższego z 06 marca 1992 r., III CZP 141/91 oraz uchwale z 19 maja 1992 r., III CZP 50/92 Sąd Najwyższy stwierdził, że „okoliczności, od zaistnienia których ma być uzależniona w regulaminie bankowym zmiana wysokości oprocentowania wkładów i kredytów, powinny być skonkretyzowane w taki sposób, aby w przyszłości mogła być dokonana należyta ocena, czy rzeczywiście one wystąpiły i czy w związku z tym zmiana oprocentowania jest obiektywnie usprawiedliwiona”.</div>\n<p class=\"lf-p\">Zdaniem Sądu w zawartej przez powoda umowie wskazane powyżej warunki nie zostały spełnione. Ani bowiem w chwili przystąpienia do ubezpieczenia, ani też w żadnym momencie obowiązywania umowy powód nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego tj. jego śmierci, jak również w jakiej relacji świadczenie to będzie pozostawało w stosunku do wartości zainwestowanych środków. Podobnie rzecz się ma w przypadku złożenia przez powoda oświadczenia o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia, w tej bowiem sytuacji wartość wykupu stanowi wartość podstawowa polisy, pomniejszona o opłaty (opłaty za ryzyko, dystrybucyjną, administracyjną i transakcyjną). Biorąc dodatkowo pod uwagę to, że przedmiotowa umowa została zawarta na czas nieokreślony, stwierdzić należy, że powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...) tj. wypłaty wartości wykupu polisy w razie dożycia przez ubezpieczonego okresu, na który umowa została zawarta.</p>\n<p class=\"lf-p\">Co więcej sama strona pozwana w piśmie z 24 stycznia 2019 r. (k. 55) przyznała, że nie jest w stanie precyzyjnie określić terminu realizacji ostatecznego rozliczenia umowy ubezpieczenia zawartej z powodem, ponieważ jak tłumaczyła jest to zależne od wielu czynników niezależnych od niej. Wskazać również należy, że treść postanowień umownych została sformułowana przez stronę pozwaną w taki sposób, że wyłącznie powoda obciąża ryzyko ujemnej stopy zwrotu związane z możliwością wahania notowań instrumentów finansowych, w które inwestowane są aktywa funduszu kapitałowego, ryzyko kredytowe, związane z możliwą niewypłacalnością emitentów instrumentów finansowych oraz ryzyko ograniczonej płynności związane z czasowym zawieszeniem nabywania tytułów lub jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych lub instytucji wspólnego inwestowania, w które alokowane są aktywa ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Dodatkowo cel funduszu w postaci powiększania wartości aktywów netto funduszu w wyniku wzrostu wartości lokat funduszu nie jest gwarantowany przez ubezpieczyciela, o czym świadczą wymienione powyżej ryzyka. Powód mógł przy tym stracić nawet całość wpłaconych na umowę składek (§ 23 ust. l OWU), natomiast strona zawsze uzyskiwała świadczenia zastrzeżone w umowie, ale cały ciężar ich spełnienia spoczywał na powodzie. Mechanizm taki stanowi nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków konsumenta na jego niekorzyść, a zatem stanowi o naruszeniu jego interesów. Nie ma przy tym znaczenia to w jaki sposób umowa była wykonywana. Analizie w świetle przepisów regulujących granice swobody umów podlega bowiem treść czynności prawnej, a nie sposób wykonywania umowy, co jest zbieżne z zakresem badania pod kątem abuzywności klauzul z art. 385 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.c. Zdaniem Sądu podzielić należy także stanowisko Rzecznika Finansowego kwestionujące sposób ukształtowania umowy, w której składka podstawowa w zasadzie w całości przeznaczana jest na inwestycje i przeliczana na jednostki uczestnictwa, a ochrona ubezpieczeniowa w istocie traci na jakimkolwiek znaczeniu. Świadczenie ubezpieczeniowe na wypadek śmierci przy składce podstawowej 200 000 zł określono jako wartość polisy + 100 zł. W OWU określono, że wartość polisy to suma wartości podstawowej polisy i wartości dodatkowej polisy. Te zaś są uzależnione od wartości jednostek uczestnictwa na rachunku. Wartość ta zaś jest pochodną ceny stanowiącej iloraz wartości aktywów funduszu i liczby jednostek uczestnictwa.</div>\n<p class=\"lf-p\">Operacje w tym zakresie dokonuje (...). Tym samym strona pozwana zgodnie z umową jest gwarantem jedynie wypłaty kwoty 100 zł. Cała zaś reszta jest pochodną wartości wynikającej z inwestycji kwoty wpłaconej przez powoda. W takim przypadku tworzy się jedynie pozór ochrony ubezpieczeniowej, a z zawarciem umowy nie łączy się w istocie przyjęcie na siebie przez pozwaną ryzyka wypłaty świadczenia w wypadku zdarzenia losowego. Całe ryzyko ograniczało się do ryzyka inwestycyjnego, które jak już wcześniej wskazano przyjął na siebie powód. Ubezpieczyciel więc poza kwotą 100 zł, która miała z góry pokrycie w opłatach niczym nie ryzykował. Składka podstawowa w tym przypadku nie była pochodną wielkości ryzyka ponoszonego przez stronę pozwaną, a wypłacane świadczenie zależne było nie od kalkulacji ryzyka związanego z możliwością wystąpienia zdarzenia losowego typowego dla umów ubezpieczenia na życie, lecz od sposobu inwestowania i wyniku inwestycji związanej z lokowaniem środków w jednostki uczestnictwa (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">W takiej sytuacji brak jest istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie tj. rzeczywistego elementu ochronnego. Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę podziela również stanowisko Sądu Apelacyjnego w K.wyrażone w przywołanym przez powoda wyroku z 22 listopada 2021 r. sygn. akt (...), zgodnie z którym transakcje ubezpieczeniowe charakteryzują się, w sposób ogólnie przyjęty tym, że ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zamian za zapłatę składki z góry, do zapewnienia ubezpieczonemu, w razie urzeczywistnienia się ryzyka objętego ubezpieczeniem, świadczenia uzgodnionego przy zawarciu umowy. Takie transakcje z natury oznaczają istnienie stosunku umownego pomiędzy podmiotem świadczącym usługę ubezpieczenia a osobą, której ryzyka są objęte ubezpieczeniem, czyli ubezpieczonym (wyrok z dnia 17 marca 2016 r., Aspiro, C-40/15, EU:C:2016:172, pkt 23 i przytoczone tam orzecznictwo).W sytuacji zaś gdy wartość świadczenia ubezpieczeniowego jest zależna nie od skalkulowania ryzyka ubezpieczeniowego, lecz od wyniku inwestycji następuje przesunięcie celu umowy na inwestycyjny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Określona w polisie kwota świadczenia strony pozwanej w wysokości 100 zł, nie ma żadnego ekonomicznego znaczenia dla obu stron, szczególnie w aspekcie wielkości składki podstawowej uiszczonej przez powoda (200 000 zł). Ponadto także opłata za ryzyko w wielkości kilki złotych w skali roku nie mogła stanowić elementu istotnego dla strony pozwanej i nie mogła odwzorowywać realnego ryzyka demograficznego. Bardziej istotne ekonomiczne dla strony pozwanej było pobieranie opłaty dystrybucyjnej stanowiącej pochodną wysokości składki wpłaconej przez powoda i opłaty administracyjnej stanowiącej pochodną wartości nominalnej rachunku (§ 15 OWU). Wszystkie te opłaty miały być pobierane z rachunku przed naliczeniem świadczeń także w przypadku śmierci ubezpieczonego (§ 16 OWU).</p>\n<p class=\"lf-p\">Kwota 100 zł gwarantowana przez ubezpieczyciela była więc wypłacana przez ubezpieczyciela i powiększana o wartość polisy, jednak z potrąceniem opłaty dystrybucyjnej, której wysokość określała kwota wpłacona przez powoda. Także kwota wypłaty miała być obniżona o opłatę administracyjną, będącą pochodną wartości rachunku, która w tym przypadku nie była wynikiem profesjonalnej działalności inwestycyjnej strony pozwanej np. lokującej składki w sposób dający szansę na zakładany zysk (choćby w perspektywie kilkuletniej). Wartość polisy była natomiast jedynie wynikiem podjętej przez powoda ryzykownej decyzji o sposobie lokowania składki i wynikiem działalności osoby trzeciej ((...)), nie będącej stroną umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona pozwana miała z jednej strony gwarancję opłaty będącej pochodną wielkości zainwestowanej kwoty, z drugiej zaś strony opłaty, która przynajmniej w początkowym okresie również miała być pochodną wartości wygenerowanej poprzez zakup jednostek uczestnictwa. Strona pozwana gwarantowała więc sobie tego typu umową opłaty bez żadnego ryzyka wypłaty własnych środków. Wygenerowanie środków świadczenia przyszłego (ubezpieczeniowego) w odniesieniu do przedmiotowej umowy miało wynikać nie tyle z zakresu działania własnego przedsiębiorstwa (art. 805 k.c.) lecz świadczenie miało być wynikiem wniesienia składki i sposobu lokowania środków w wyniku decyzji powoda. Powyższe jak wskazał Sąd Apelacyjny w Krakowie prowadzi do przyjęcia, że tak naprawdę kwestia zdarzenia w postaci śmierci powoda nie miała żadnego znaczenia z punktu widzenia zakresu ryzyka strony pozwanej.</p>\n<p class=\"lf-p\">To czy faktycznie strona pozwana pobrała opłatę dystrybucyjną nie ma znaczenia w aspekcie zagwarantowania sobie w OWU możliwości pobrania takiej opłaty. Niezależnie od kwestii naruszenia art. 353 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>§ 1 k.c. Sąd podziela także stanowisko Sądu Apelacyjnego w Krakowie i Rzecznika Finansowego, że przepis § 30 ust. 3 OWU w połączeniu z § 14 Regulaminu (...) (...) - (...) (...) (...) praktycznie uzależnia wypłatę wartości wykupu od woli osoby trzeciej ((...)) bez żadnej gwarancji ciągłości wyceny jednostek uczestnika i bez określenia terminu rozliczenia tej wartości w wypadku rozwiązania umowy. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. wyroki Sądu Najwyższego z 03 lutego 2006 r., I CK 297/05, nie publ., z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017 OWU).</div>\n<p class=\"lf-p\">Niewątpliwie jest niekorzystnym ukształtowaniem sytuacji ekonomicznej powoda zastrzeżenie możliwości redukcji należnego mu świadczenia bez jasnych i obiektywnych kryteriów, lecz na podstawie aktu regulującego sposób działania osoby trzeciej. Brak powołania w umowie obiektywnych zasad weryfikacji sytuacji, w których redukcji zleceń wykupu dokona (...) powoduje arbitralne pogorszenie sytuacji ubezpieczonego, co oznacza także sprzeczność z dobrymi obyczajami. Niezależnie od tego strona pozwana nie wykazała, że powód miał realną możliwość zapoznania się z treścią statutu (...). Treść OWU strony pozwanej wprawdzie wskazuje na możliwość redukcji wartości jednostek uczestnictwa, jednak warunków tej redukcji nie określa, odsyłając poprzez regulamin (...) (...) do statutu (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyeliminowanie tych postanowień na podstawie art. 385 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>§ 1-3 k.c. uniemożliwia realizację umowy albowiem realizacja świadczenia jest wynikiem realizacji zlecenia wykupu certyfikatów inwestycyjnych. W takiej zaś sytuacji prowadzić to musi to upadku całej umowy. W ocenie Sądu zakwestionowana przez powoda czynność prawna jest nie tylko sprzeczna z istotą stosunku ubezpieczenia na życie, ale również pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z art. 58 § 2 k.c., sankcją nieważności dotknięta jest również czynność prawna, która narusza zasady współżycia społecznego. Przez to pojęcie należy zaś rozumieć klauzulę generalną odwołującą się do powszechnie uznawanych i akceptowanych w danym społeczeństwie wartości, wyznaczających zasady przyzwoitego, uczciwego zachowania, obejmujące zarówno normy moralne, jak i obyczajowe.</div>\n<p class=\"lf-p\">Katalog tych wartości ma charakter otwarty, poza tym podlegają one stałej ewolucji, co w każdym wypadku rodzi konieczność osobnej analizy zarówno treści samej zasady, jak i zakresu jej obowiązywania. Generalnie odnoszą się one do takich dóbr, jak rodzina, szeroko rozumiana wolność i godność człowieka, równość stron, słuszność kontraktowa oraz ochrona osoby trzeciej. W orzecznictwie stwierdzano nieważność czynności prawnej jako naruszającej zasady współżycia społecznego m.in. w razie: zastrzeżenia rażąco wygórowanej kary umownej, ocenianej wedle okoliczności istniejących w dacie zawarcia umowy, zawarcia umowy z udziałem pełnomocnika działającego sprzecznie z rzeczywistą lub domniemaną wolą mocodawcy, o czym osoba trzecia - strona tej umowy wiedziała, przyznania tylko jednej ze stron uprawnienia do zmiany istotnych warunków umowy, zawarcia umowy naruszającej zasady uczciwego obrotu oraz lojalności wobec kontrahenta, zwłaszcza sytuacji, gdy do ukształtowania stosunków umownych w sposób wyraźnie krzywdzący dla jednej ze stron doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji, przy znacznej intensywności pokrzywdzenia drugiej strony.</p>\n<p class=\"lf-p\">O sprzeczności z zasadami współżycia społecznego mówi się także wtedy, gdy na gruncie danej umowy dochodzi do naruszenia tzw. słuszności (sprawiedliwości) kontraktowej rozumianej jako równomierny rozkład korzyści i ciężarów oraz szans i ryzyk związanych z powstaniem i realizacją tego stosunku. Takie naruszenie ma miejsce, gdy zawarta przez stronę umowa nie jest wyrazem w pełni świadomie i rozważnie podjętej decyzji, gdyż na treść umowy wpłynął brak koniecznej wiedzy czy presja ekonomiczna. Negatywna ocena umowy ze względu na kryteria moralne uzasadniona jest w tych tylko przypadkach, gdy kontrahentowi osoby pokrzywdzonej można postawić zarzut złego postępowania, polegającego na wykorzystaniu (świadomym lub spowodowanym niedbalstwem) swojej przewagi kontraktowej (P.</p>\n<p class=\"lf-p\">Machnikowski [w] E. Gniewek (red.) Kodeks Cywilny, Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2008). Badaniu pod kątem sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego podlega zatem nie tylko treść i cel umowy, ale także znaczenie mają okoliczności, które doprowadziły do zawarcia umowy. W niniejszej sprawie produkt „nabyty” przez powoda rozpowszechniał bank, czyli instytucja ciesząca się wśród konsumentów szczególnym zaufaniem. Produkt okazał się w efekcie instrumentem inwestycyjnym o dużym ryzyku. Informacje kierowane do powoda o możliwości straty były wprawdzie zgodne z rzeczywistością, jednak nie pozwalały nawet na kalkulację wielkości świadczenia w wypadku dokonania redukcji ani też czasu ostatecznego rozliczenia stron.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie jak ustalono powód był zapewniany, że ryzyko związane z produktem ziściłoby się tylko wtedy, gdyby upadła giełda papierów wartościowych, a to nie jest możliwe. Jednocześnie strona pozwana nie wykazała, aby jej agent przedstawił powodowi jakiekolwiek symulacje, tabele informacyjne czy inne materiały, które pozwoliłyby powodowi na realną ocenę zaoferowanego mu produktu. Jak ustalono powód był przez cały czas przekonany, że kapitał zostanie mu zwrócony, ewentualnie zostanie on pomniejszony o przewidziane w umowie opłaty do ubezpieczyciela. Przyjęcie nieważności umowy oznaczało obowiązek zwrotu świadczeń. Powód zapłacił stronie pozwanej składkę podstawową w kwotę 200 000 zł. Z tego tytułu pozostała do zwrotu kwota 184 118 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu żądanie zapłaty zgłoszone przez powoda w niniejszej sprawie nie jest przedawnione, a jego podstawą jest art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. W przypadku bowiem stwierdzenia, że umowa łącząca strony jest nieważna, świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. W ocenie Sądu w art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził również, że samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powoda, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia. W uchwale z 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20 Sąd Najwyższy stwierdził, że „stronie, która w wykonaniu umowy kredytu, dotkniętej nieważnością, spłacała kredyt, przysługuje roszczenie o zwrot spłaconych środków pieniężnych jako świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 w związku z art. 405 k.c.) niezależnie od tego, czy i w jakim zakresie jest dłużnikiem banku z tytułu zwrotu nienależnie otrzymanej kwoty kredytu”. W niniejszej sprawie powód, który wpłacił składkę podstawową posiada więc wobec strony pozwanej roszczenie o zwrot kwoty, która nie została nie została mu dotychczas zwrócona, a więc kwoty 184 118 zł.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód domagał się zapłaty odsetek od tej kwoty od dnia 28 listopada 2018 r. Odnosząc się do tego żądania wskazać należy, że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenie jest roszczeniem bezterminowym, a zatem jego wymagalność zależy od wezwania dłużnika przez wierzyciela (art. 455 k.c.). Zdaniem Sądu powód dopiero w piśmie procesowym z 21 grudnia 2021 r. (k. 61) powołał się na nieważność umowy zawartej ze stroną pozwaną i dopiero w tym piśmie zażądał od strony pozwanej zwrotu kwoty 186 891,57 zł. Pismo to strona pozwana otrzymała w dniu 30 grudnia 2021 r., co potwierdziła w swoim piśmie z 31 grudnia 2021 r. (k. 69). Do tego Sąd doliczył 7 dni wskazane w wezwaniu do zapłaty na dobrowolne spełnienie świadczenia i w konsekwencji zasądził odsetki od kwoty 184 118 zł od dnia 08 stycznia 2022 r., ponieważ ostatni dzień tego terminu przydał na dzień wolny od pracy (6 stycznia) przez co upływał w dniu 7 stycznia 2022 r. (art. 115 k.c.). Pozostałą część żądania odsetkowego powoda Sąd oddalił. O żądaniu odsetkowym orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. O kosztach procesu Sad orzekł na podstawie art. 100 zd. drugie k.p.c. w zw. z art. 98 § § 1 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>k.p.c. w związku z art. 108 § 1 k.p.c. U podstaw tego rozstrzygnięcia znalazło się to, że powód uległ tylko co do nieznacznej części swojego żądania (odsetki).</div>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja pozwanego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyrok został zaskarżony w części tj. co do punktu II i IV. Pozwany wniósł o zmianę wyroku i oddalenie powództwa oraz o zmianę rozstrzygnięcia co do kosztów procesu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:</p>\n<p class=\"lf-p\">1.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 304 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., poprzez dokonanie dowolnej ceny zgromadzonego w sprawie materiału i poczynieniem ustaleń faktycznych w sprawie na podstawie dowodu z przesłuchania Powoda, uznanego za dowód wiarygodny w całości, a niemalże „koronny” w sprawie, bez należytego krytycyzmu i ostrożności, pomimo, że dowód ten jest niespójny z pozostałym materiałem zgromadzonym w sprawie, a w efekcie błędne i nieuprawnione ustalenie, że: a.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przed zawarciem Umowy „Powód nie mógł zabrać dokumentów dotyczących Umowy do domu” podczas gdy z zeznań świadka B. W. wynika, że Powód mógł „mógł zabrać informacje, broszury do domu. Klient mógł odstąpić od umowy w określonym czasie.”, zatem jeszcze przed złożeniem wniosku o zawarcie Umowy Powód mógł zapoznać w domu „na spokojnie\" ze wszystkimi dokumentami dotyczącymi spornej Umowy i w ostateczności nie zawierać Umowy, gdyby jej warunki okazały się dla Powoda niekorzystne; a. „Powód nie miał wystarczającej wiedzy o lokowaniu środków w ryzykowne fundusze” w sytuacji, gdy z zeznań świadka B. W. wynika, że Powód był „świadomym klientem, gdyż inwestował w różne produkty. Inwestował w produkty, które miały wyższe ryzyko niż ten określony produkt.” , co winno doprowadzić do uznania, że Powód nie jest osobą pozbawioną doświadczenia w zakresie instrumentów finansowych i ryzyka z nimi związanego; b. „Powód został zapewniony, że ryzyko związana z produktem ziściłoby się tylko wtedy, gdyby upadała giełda papierów wartościowych”, co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania, a nadto z innych przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym dowodów z dokumentów (Wniosku o zawarcie umowy, Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, ) otrzymanych przez Powoda, jak również zeznań świadka B. W. wynika, że Powód został pouczony o ryzyku inwestycyjnym związanym z zawarciem spornej Umowy; c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód był przekonany, że wraz z rozwiązaniem Umowy cały wpłacony przez Powoda kapitał zostanie mu zwrócony, ewentualnie zostanie on pomniejszony o przewidziane w umowie opłaty, co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym i zasadami logicznego rozumowania, bowiem każda umowa o charakterze inwestycyjnym wiąże się z potencjalnym ryzykiem utraty zainwestowanych środków, jak również sprzeczne jest z treścią nadto z innych przeprowadzonych w sprawie dowodów, w tym dowodów z dokumentów (Wniosku o zawarcie umowy, Ogólnych Warunków Ubezpieczenia) otrzymanych przez Powoda jak również z zeznań świadka B. W. przy jednoczesnym prawidłowym ustaleniu przez Sąd, że informacje kierowane do Powoda o możliwości straty były „zgodne z rzeczywistością; d.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód nie miał realnej możliwości zapoznania się z treścią statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (...) (...) (...), co sprzeczne jest z doświadczeniem życiowym, bowiem wszelkie informacje i dokumenty funduszu w tym jego statut są dostępne np. na stronie internetowej towarzystwa funduszy inwestycyjnych zarządzającego tym funduszem, a nadto nic nie stało na przeszkodzie aby Powód zwrócił się do pracownika Banku o umożliwienie zapoznania się ze statutem (...);</p>\n<p class=\"lf-p\">2.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. polegające na braku wszechstronnej oceny dowodów z dokumentów tj. Wniosku o zawarcie Umowy, przesłuchania stron ograniczonego do przesłuchania Powoda oraz zeznań świadka B. W., polegające na pomięciu celu jaki przyświecał Powodowi przy zawieraniu spornej umowy w sytuacji gdy wolą Powoda było zawarcie umowy o przeważającym elemencie inwestycyjnym, a Powód miał możliwość wyboru produktu z oferty pozwanego lub innego podmiotu, w ramach której uzyskałby znacznie wyższy stopień ochrony ubezpieczeniowej, jednakże „kosztem” konsumpcji środków wpłacanych przez Powoda w ramach wyższego elementu ochronnego;</p>\n<p class=\"lf-p\">3.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że zawarta pomiędzy stronami Umowa ubezpieczenia z (...) (...) (...) (...) jest nieważna, z uwagi na: a sprzeczność z właściwością (naturą) umowy ubezpieczenia, gdyż Powód „nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego”, podczas gdy z uwagi na zawarcie w Umowie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, nie da się z góry określić wysokości przysługującego świadczenia, bowiem jest ono bezpośrednio zależne od wartości rachunku udziałów funduszu, co z kolei jest cechą charakterystyczną dla tego rodzaju umów i nie może prowadzić do nieważności spornej Umowy; b brak w Umowie istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie, podczas gdy sporna umowa stanowi umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, tj. stosunek prawny o naturze mieszanej, ubezpieczeniowo — inwestycyjnej, a w ramach tego rodzaju stosunków jest dopuszczalne zredukowanie elementów stosunku ubezpieczeniowego do minimum i nadanie Umowie dominującego elementu inwestycyjnego; c fakt, że „Powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...), tj. wypłaty wartości wykupu polisy” podczas gdy Powodowi niezmiennie przysługuje prawo do otrzymania świadczenia wykupu polisy;</p>\n<p class=\"lf-p\">4.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 ( 1 )k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że umowa ubezpieczenia na życie z (...) (...) (...) (...) jest nieważna bowiem narusza zasady współżycia społecznego, podczas gdy Umowa nie wprowadza rażącej dysproporcji praw i obowiązków jej stron, zaś Powód we wniosku o zawarcie umowy oświadczył, że otrzymał Ogólne warunki ubezpieczenia na życie, Tabelę opłat i limitów oraz Regulamin ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych oferowanych do umów ubezpieczenia oraz, że został zapoznany z profilami ryzyka inwestycyjnego właściwymi dla poszczególnych funduszy i świadomie zawarł sporną umowę ubezpieczenia, akceptując długoterminowy horyzont inwestycyjny oraz stopień ryzyka, tym samym Powód zdawał sobie sprawę z charakteru Umowy jaką zawiera i nabył oczekiwany przez siebie produkt, oraz w sytuacji gdy Powód miał możliwość zapoznania się z treścią statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, zaś w dacie zawierania Umowy informacje nt. ryzyka związanego z inwestowaniem w Fundusz Inwestycyjny Zamknięty (...) (...) (...) zgodne były ze stanem ówczesnej wiedzy pozwanego;</p>\n<p class=\"lf-p\">5.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 385 ( 1 )§ 1 i 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia § 30 ust. 3 OWIJ oraz § 14 Regulaminu (...) (...) (...) (...) (...) przewidujące redukcję wypłaty z rachunku jednostek uczestnictwa Powoda stanowią niedozwolone postanowienia umowy, podczas gdy kwestionowane postanowienia realizują zasadę współodpowiedzialności inwestorów za stan aktywów funduszu, zaś celem tymczasowej redukcji wykupu jest ochrona wartości certyfikatów, a finalnie - ochrona wszystkich uczestników funduszu co zdaniem Pozwanego wyklucza możliwość uznania tych postanowień za naruszające dobre obyczaje i interesy Powoda jako inwestora w sposób rażący;</p>\n<p class=\"lf-p\">5.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 385 1 § 1 i 2 k.c. poprzez przyjęcie, że eliminacja z Umowy (Regulaminu (...)) postanowień przewidujących redukcję przy odpisaniu z rachunku jednostek uczestnictwa, odwołujących się do statutu Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego prowadzi do nieważności całej Umowy, podczas gdy skutkiem zastosowania art. 385 1 k.c. jest bezskuteczność postanowień umownych uznanych za niedozwolone, a nie „upadek” umowy związany z koniecznością zwrotu świadczeń, a nawet ewentualne przyjęcie, że postanowienia w zakresie redukcji wykupu są bezskuteczne, skutkuje tym, że Umowa nadal może być wykonywania i wiązać strony w pozostałej części;</p>\n<p class=\"lf-p\">6.</p>\n<p class=\"lf-p\">Naruszenie art. 409 k.c. poprzez jego niezastosowanie do ustalenia granic wzbogacenia Pozwanego i ustalenie, że Pozwany jest wzbogacony o wartość nominalną składki, podczas gdy zgodnie z umową w zamian za składki Pozwany nabywał określony instrument finansowy, którego wartość jest zmienna w czasie, a jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 19 października 2007 r., sygn. akt I CSK 259/07 ryzyko zmian wartości papieru wartościowego ponosi zubożony, podobnie jak ponosi on ryzyko zmian wartości rzeczy, która stanowiła przedmiot wzbogacenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód wniósł o oddalenie apelacji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny zważył co następuje:</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja nie jest uzasadniona i dlatego – na zasadzie art. 385 kpc – sąd ją oddalił.</p>\n<p class=\"lf-p\">Generalne na wstępie należy zaznaczyć, że Sąd Apelacyjny w całości podziela ustalenia stanu faktycznego dokonane przez Sąd Okręgowy oraz dokonaną przez ten Sąd ocenę prawną i przyjmuje te ustalenia i ocenę za własną, z wyjątkiem odmienności wynikających z poniższych wywodów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzuty dotyczące naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczą kwestii związanych z ustaleniami stanu faktycznego tj. niedokonania pewnych ustaleń, dokonanie błędnych ustaleń wynikających z przekroczenia przez Sąd I instancji zasady swobodnej oceny dowodów. Zarzuty te rozpoznać należało w pierwszej kolejności jako że tylko w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy dokonywać można oceny właściwego zastosowania przepisów prawa materialnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">W kontekście powyższego, w pierwszej kolejności wskazać godzi się, że ocena wiarygodności i mocy dowodów jest podstawowym zadaniem sądu orzekającego, wyrażającym istotę sądzenia, a więc rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału. Granice swobodnej oceny dowodów wyznaczone są przy tym wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego oraz regułami logicznego myślenia. Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawiane uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast w tym zakresie wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie innej niż ocena sądu.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu Apelacyjnego, pozwany nie zdołał wykazać, by Sąd Okręgowy rozpoznając sprawę niniejszą naruszył zasady swobodnej oceny dowodów i w konsekwencji, by Sąd ten popełnił błąd w ustaleniach faktycznych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut naruszenia art. 58 § 1 k.c. w zw. z art. 353 ( 1 )k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że zawarta pomiędzy stronami Umowa ubezpieczenia z (...) (...) (...) (...) jest nieważna, z uwagi na: sprzeczność z właściwością (naturą) umowy ubezpieczenia, gdyż Powód „nie mógł nawet antycypować jakie świadczenie będzie należne w razie zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego”, podczas gdy z uwagi na zawarcie w Umowie ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego, nie da się z góry określić wysokości przysługującego świadczenia, bowiem jest ono bezpośrednio zależne od wartości rachunku udziałów funduszu, co z kolei jest cechą charakterystyczną dla tego rodzaju umów i nie może prowadzić do nieważności spornej Umowy; brak w Umowie istotnych cech umowy ubezpieczenia na życie, podczas gdy sporna umowa stanowi umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi, tj. stosunek prawny o naturze mieszanej, ubezpieczeniowo — inwestycyjnej, a w ramach tego rodzaju stosunków jest dopuszczalne zredukowanie elementów stosunku ubezpieczeniowego do minimum i nadanie Umowie dominującego elementu inwestycyjnego; fakt, że „Powód pozbawiony został nawet dodatkowego elementu ochronnego występującego w umowach ubezpieczenia z (...), tj. wypłaty wartości wykupu polisy” podczas gdy Powodowi niezmiennie przysługuje prawo do otrzymania świadczenia wykupu polisy – nie jest uzasadniony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 58 § 1 kc czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z art. 353 1 kc strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Strony zawarły umowę ubezpieczenia na życie związaną z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, a konkretnie z funduszem (...) (...) (...).</p>\n<p class=\"lf-p\">W ustawie brak jest wprost definicji tej umowy. W art. 3 ust. 1 pkt. 50 ustawy „o działalności ubezpieczeniowej” zawarto definicję ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. W art. 22 w/w ustawy zawarto obowiązki informacyjne w przypadku takich umów, a w art. 23 wskazano na elementy takiej umowy. W załączniku dział I w/w ustawy w związku z art. 5 tej ustawy w ramach podziału ryzyk wskazano ubezpieczenie na życie, jeżeli jest związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Dopuszczalność zawarcia takiej umowy nie budzi wątpliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Generalnie umowa ta polega na tym, że strony zawierają postanowienia charakterystyczne dla ubezpieczenia na życie tzn. ubezpieczyciel zobowiązuje się do wypłaty świadczenia w przypadku śmierci lub dożycia określonego wieku przez ubezpieczonego, a z drugiej strony ubezpieczający zobowiązuje się do opłaty składki (art. 805 § 1 kc i art. 829 § 1.1) kc). Różnica z klasyczną umową ubezpieczenia polega na tym, że cześć składki może być alokowana do funduszu kapitałowego i te środki mogą być zarządzane wg. innych zasad niż w przypadku zwykłego ubezpieczenia, a więc mogą być zarządzane w sposób charakterystyczny dla funduszy inwestycyjnych. Inaczej tutaj też kształtuje się odpowiedzialność ubezpieczyciela w zakresie tych alokowanych środków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Umowy ubezpieczenia na życie związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym mogą mieć różny balans pomiędzy częścią ubezpieczeniowa, a częścią inwestycyjną. Może dominować część ubezpieczeniowa, a jej uzupełnieniem może być część inwestycyjna. Może dominować część inwestycyjna, a uzupełnieniem może być część ubezpieczeniowa. Może też być i tak, że obie części są zrównoważone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Problemem w niniejszej sprawie jest jednak rozstrzygnięcie zagadnienia czy część ubezpieczeniowa może mieć charakter symboliczny. W przedmiotowej sprawie bowiem mieliśmy do czynienia ze składką w wysokości 200 000 zł, która w całości była lokowana w fundusz, a suma ubezpieczenia wynosiła 100 zł + wartość polisy. Przy czym wartość polisy zależna była od zgromadzonych środków na rachunkach (podstawowym i dodatkowym), przy czym one nie były gwarantowane. Ich wysokość zależała od wpłaconej składki i osiągniętych zysków lub strat. Gwarantowana była tylko suma ubezpieczenia tj. kwota 100 zł. Zatem samo ubezpieczenie nie miało dla powoda żadnego znaczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Natura stosunku zobowiązaniowego w ramach umowy ubezpieczenia na życie powiązanej z funduszem kapitałowym polega jednak na tym, że z jednej strony ubezpieczenie ma realne znaczenie, realny sens dla ubezpieczającego tzn. objęty jest realną ochroną ubezpieczeniową, a z drugiej strony realny sens i znaczenia ma również lokowanie składki w fundusz. Jeżeli któryś z tych elementów nie występuje w danej umowie (tak jak w umowie ocenianej w niniejszej sprawie) to taka umowa jest sprzeczna z naturą tego typu umowy i w konsekwencji taką umowę należy uznać za umowę nieważną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny dodatkowo w całości podziela również wywody Sądu Okręgowego uzasadniające ustalenie nieważności umowy w oparciu o sprzeczność umowy z naturą stosunku zobowiązaniowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Kolejne zarzuty to zarzuty dotyczące kwestii abuzywności postanowień umownych oraz zarzuty dotyczące nieważności umowy z uwagi na sprzeczność umowy z zasadami współżycia społecznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przepisy art. 385 1 –385 3 k.c. – w obecnym brzmieniu - zostały wprowadzone do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. z 2012 r., poz. 1225 ze zm.) i ta nowelizacja wynikała z konieczności dostosowania prawa polskiego do wymagań wynikających z dyrektywy 93/13/EWG, która oparta jest na modelu minimalizacji harmonizacji; pozostawia państwom członkowskim jedynie możliwość zapewnienia konsumentom wyższego poziomu bezpieczeństwa poprzez wprowadzenie przepisów prawa krajowego bardziej rygorystycznych niż przewidziane w dyrektywie. Dodatkowo wprowadzenie art. 385 1 k.c. w obecnym brzmieniu wynikało z całkowitej nieefektywności rozwiązania przewidzianego w art. 385 2 k.c. w pierwotnym brzmieniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ścisły związek art. 385 1 –385 3 k.c. z przepisami dyrektywy 93/13/EWG wiąże się z koniecznością uwzględnienia przy wykładni i stosowaniu tych przepisów prawa UE (zwłaszcza art. 3, 4 i 6 dyrektywy 93/13/EWG oraz załączników do niej) oraz dotyczącego go znacznego dorobku orzeczniczego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z Konstytucją najwyższym w Polsce prawem jest właśnie Konstytucja. Następnie są umowy ratyfikowane za zgodą wyrażoną w formie ustawy. Potem są umowy międzynarodowe ratyfikowane bez zgody wyrażonej w ustawie i ustawy, a następnie rozporządzenia. Należy zwrócić również uwagę na art. 91.3. Konstytucji, zgodnie z którym jeżeli wynika to z ratyfikowanej przez Rzeczpospolitą Polską umowy konstytuującej organizację międzynarodową, prawo przez nią stanowione jest stosowane bezpośrednio, mając pierwszeństwo w przypadku kolizji z ustawami. W przypadku kolizji miedzy ustawami obowiązują różnego rodzaju rodzaje wykładni, ale nie można powiedzieć, że jeden przepis stoi w hierarchii wyżej niż drugi. Dyrektywy wydawane przez organy Unii Europejskiej stanowią prawo, ale są one z reguły kierowane do Państw Członkowskich i to państwa członkowskie poprzez własne systemy prawne mają wprowadzić w życie normy wynikające z dyrektywy. Wymaga to stosowania odpowiedniej interpretacji ustaw. Otóż w przypadku kolizji przepisów rangi ustawowej pierwszeństwo w stosowaniu mają przepisy które stanowią implementację (transpozycję) norm dyrektywy. Zatem jeżeli mamy kolizję przepisów art. 385 (</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>-385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc i innych przepisów kodeksu cywilnego (nie będącymi implementacją dyrektywy) pierwszeństwo w stosowaniu mają przepisy art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>-385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc. Podstawowym przepisem kodeksu cywilnego pozostającym w jakieś relacji z klauzulami abuzywnymi jest art. 58 § 2 kc, który stanowi, że nieważna jest czynność sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli popatrzymy na przesłanki uznania danej klauzuli za abuzywną to abuzywnymi klauzulami są te klauzule, które kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Są to pojęcia bliskoznaczne z zakresem pojęcia zasad współżycia społecznego. Nasuwa się więc problem w relacji tych dwóch przepisów. Znaczna część doktryny stoi na stanowisku że art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>-385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc stanowią lex specialis względem art. 58 § 2 kc. Sąd Apelacyjny nie podziela tego poglądu. Normy art.385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>-385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc mają charakter nadrzędny (jako implementacja dyrektywy) nad przepisami ustawowymi i z tej racji te przepisy mają pierwszeństwo i skoro one w zakresach tożsamych są zbieżne to z tego powodu stosujemy art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>-385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc i jego sankcje, a nie dlatego że one są lex specialis. Ponadto należy zauważyć, że nie każda niedozwolona klauzula jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Należy dodać, że dyrektywa ma charakter minimalny, a więc można przyznać większą ochronę konsumentowi. Na pewno jednak nie można zastosować sankcji wynikającej z art. 58 § 3 kc w zakresie nieważności całej umowy z uwagi na art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>§ 2 kc, który wyraźnie stanowi, że strony są związane umową w pozostałym zakresie. W końcu należy wskazać, że klauzul abuzywnych nie stosuje się do postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Nie ma więc przeszkód aby właśnie do tych postanowień stosować art. 58 § 2 kc. Na pewno zwiększa to ochronę konsumenta i jest to dozwolone. Art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>kc - 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc i art. 58 kc są to dwie odrębne podstawy które w pewnej części są ze sobą zbieżne, a w pewnej części nie. W konsekwencji należy stwierdzić, że w pierwszej kolejności należy rozważyć zastosowanie art. 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>kc - 385 (</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>kc i jeżeli stwierdzimy abuzywność to wówczas nie ma podstaw do stosowania art. 58 § 2 kc.</div>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście należy wskazać, że w pierwszej kolejności należało ocenić umowę z punktu widzenia abuzywności klauzul umownych, a dopiero później, kiedy stwierdzimy, że nie ma abuzywnych klauzul dokonywać oceny czy umowa jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut naruszenie art. 385 ( 1 )§ 1 i 2 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia § 30 ust. 3 OWIJ oraz § 14 Regulaminu (...) (...) (...) (...) (...) przewidujące redukcję wypłaty z rachunku jednostek uczestnictwa Powoda stanowią niedozwolone postanowienia umowy, podczas gdy kwestionowane postanowienia realizują zasadę współodpowiedzialności inwestorów za stan aktywów funduszu, zaś celem tymczasowej redukcji wykupu jest ochrona wartości certyfikatów, a finalnie - ochrona wszystkich uczestników funduszu co zdaniem pozwanego wyklucza możliwość uznania tych postanowień za naruszające dobre obyczaje i interesy Powoda jako inwestora w sposób rażący – nie jest uzasadniony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z § 30 ust. 3 OWU w sytuacji wskazanej w regulaminie (...) (...) odpisanie jednostek uczestnictwa z rachunku może zostać zredukowane. Kwota przeznaczona do wypłaty zostaje wówczas pomniejszona o wartość jednostek uczestnictwa, które uległy redukcji. Jednostki te zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w kolejnym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, w którego certyfikaty inwestycyjne są inwestowane aktywa danego (...) (...). Jeżeli redukcja jednostek powtórzy się, wówczas pozostałe do odpisania jednostki zostaną odpisane z rachunku po cenie obowiązującej w najbliższym dniu wyceny funduszu inwestycyjnego zamkniętego, z którym nie wiąże się konieczność redukcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Stosownie do treści § 14 wiążącego strony Regulaminu odpisywanie z rachunku jednostek uczestnictwa Funduszu zostanie proporcjonalnie zredukowane w sytuacji, gdy redukcji zleceń wykupu certyfikatów inwestycyjnych dokona Fundusz Inwestycyjny Zamknięty. Przypadki te określone są w statucie Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z przepisów tych wynika, że zarówno OWU jak i Regulamin dopuszczają możliwość redukcji jednostek uczestnictwa, ale to wewnętrzny dokument Funduszu tj. statut określa skalę tej redukcji. Skoro jest to wewnętrzny statut to oznacza, że może być on dowolnie zmieniany przez Fundusz, a w każdym razie pozostaje on poza realną kontrolą konsumenta. Zatem to fundusz może dowolnie określać zakres zobowiązań wobec konsumenta. Wielostopniowe odwołanie powoduje, że konsument nie ma realnej możliwości zapoznania się z nim. Nawet w niniejszym postępowaniu statut nie został przedstawiony, a w apelacji pozwany nie wskazuje jak wg. statutu kształtuje się redukcja. Co więcej sam wskazuje, że w tym zakresie jest całkowicie zależny od decyzji funduszu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zatem to podmiot trzeci kształtuje zobowiązania wobec konsumenta. W konsekwencji należy uznać, że postanowienia umowne wynikające z § 30 ust. 3 OWU i § 14 Regulaminu stanowią niedozwolone postanowienie umowne, nie z uwagi na fakt, że w ogóle przewidują redukcję świadczenia tylko z uwagi na fakt, że nie wskazano w bezpośrednio wiążących strony dokumentach jak ta redukcja ma się odbywać wg. jaki zasad. Takie postanowienia w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszają interesy konsumenta tj. powoda. Omawiane postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione. Z indywidualnym uzgodnieniem klauzul mamy do czynienia wówczas, gdy konsument realnie ma wpływ na ich treść. Zatem nie chodzi tylko o teoretyczna możliwość dyskusji na jej temat.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto z indywidualnym uzgodnieniem mamy do czynienia wówczas, gdy konsument materialnie rozumie ich treść i w pełni zdaje sobie sprawy z konsekwencji brzmienia klauzul np. wie jakie jest prawdopodobieństwo negatywnych skutków (por. tezy 72-75 wyroku TSUE z 26.02.2015; C-143/13). Pozwany nie wykazał aby istniała realna możliwość negocjacji tych postanowień. Powód nie był także w pełni świadomy konsekwencji i znaczenia klauzul z uwagi na niewłaściwe wykonanie obowiązków informacyjnych przez pozwanego. Jak wynika z prawidłowych ustaleń Sądu Okręgowego osoby działające w imieniu pozwanego nie poinformowały powoda z należytą starannością o ryzyku, nie wskazały na prawdopodobieństwo nie uzyskania odpowiednich zysków, ale przede wszystkim nie poinformowano powoda w sposób stanowczy i jasny o możliwości redukcji jednostek uczestnictwa i o skali dopuszczalnej redukcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczność, że pozwany sam jej nie znał i że zależało to od sytuacji na rynku tylko potwierdza ten fakt i nie wyłącza konsekwencji wiążących się z tym dla pozwanego. Wszak pozwany mógł określić granice ryzyka, przejmując na siebie jego część.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie oznacza to jednak, że sama umowa – z tego powodu - jest nieważna i w tym zakresie zarzuty apelacyjne pozwanego są uzasadnione. Zgodnie bowiem z art. 385 1 § 1 kc sankcją jest niezwiązanie konsumenta abuzywnymi klauzulami ( postanowienia umowy zawartej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny). Redukcja nie jest świadczeniem głównym. Świadczenia główne to ze strony konsumenta obowiązek uiszczenia składki, a ze strony pozwanego obowiązek wypłaty świadczeń w przypadku rozwiązania umowy. Umowa bez postanowienia o redukcji może istnieć i powoduje, że pozwany po prostu nie może jej dokonać.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za zasadny należało uznać także zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i uznanie, że przedmiotowa umowa narusza zasady współżycia społecznego. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu naruszenia zasad upatruje w niedochowaniu obowiązku informacyjnego. Taka ocena jest zbyt daleko idąca. Konsekwencją niedochowania obowiązku informacyjnego może być uznanie, że dane postanowienia nie zostały indywidualnie uzgodnione i w konsekwencji, jeżeli są one sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszają interesy konsumenta, uznania ich za niewiążące. Należy tutaj podkreślić, że oceniając umowę należy oceniać ją z pominięciem klauzul uznanych za niedozwolone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podsumowując ten etap wywodów należy wskazać, że Sąd Apelacyjny przede wszystkim uznał iż umowa była nieważna z uwagi na sprzeczność z naturą zobowiązania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut naruszenia art. 409 kc ( obowiązek wydania korzyści lub zwrotu jej wartości wygasa, jeżeli ten, kto korzyść uzyskał, zużył ją lub utracił w taki sposób, że nie jest już wzbogacony, chyba że wyzbywając się korzyści lub zużywając ją powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu) nie jest uzasadniony. W przypadku nieważności umowy zastosowanie ma art. 410 § 1 kc ( przepisy artykułów poprzedzających stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego) w związku z art. 405 kc ( kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości).</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany konstruując i oferując zawarcie umowy, która jest sprzeczna z istotą (naturą) zobowiązania powinien się liczyć ze stwierdzeniem nieważności umowy i obowiązkiem zwrotu wpłaconych kwot.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając powyższe na uwadze orzec należało jak w sentencji wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Zygmunt Drożdżejko</p></div>", "next": 0}