{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">W niniejszej sprawie, co bezsporne, premia wypłacana była powodowi z tytułu osiągnięcia zakładanych przez pozwanego wyników. Niemniej jednak dążenie do ich uzyskania nie może wiązać się ze stałym świadczeniem pracy ponad normy czasu pracy. Premia jest rodzajem nagrody przyznawanej pracownikowi za ponadprzeciętne wykonywanie obowiązków służbowych za określone rezultaty, a nie za „normalnie” wykonywaną pracę. Pozwana nie wykazała też – choć to na niej w tym zakresie spoczywał ciężar dowodu – art. 6 k.p.c.- iż wskazana premia była stricte związana z pracą w nadgodzinach i miała kompensować zwiększony wymiar czasu pracy. Natomiast uzyskanie wynagrodzenia ryczałtowego z tytułu pełnienia zastępstw było możliwe tylko jeśli okres zastępstwa innego pracownika wynosił co najmniej tydzień.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nadto Sąd Okręgowy podkreśla, że w wyniku kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia nie znalazł podstaw do uwzględnienia stanowiska apelanta, iż brak jest podstaw do zasądzenia na rzecz powoda zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności minimalnego wynagrodzenia zawodowego pełnomocnika.</p>\n<p class=\"lf-p\">W art. 109 § 2 k.p.c. określone zostały kryteria, które sąd powinien brać pod uwagę rozstrzygając o wysokości kosztów procesu. Z treści tego przepisu wynika, że należy brać pod uwagę celowość i niezbędność kosztów z uwagi na charakter sprawy. Przy czym charakter sprawy obejmuje szeroki katalog okoliczności, do których zaliczyć należy: wartość przedmiotu sporu, tryb rozpoznania sprawy, zakres materiału dowodowego, złożoną konfigurację podmiotową, ilość żądań podlegającą rozpoznaniu czy stopień skomplikowania pod względem prawnym (zob. M. Uliasz, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, C.H. Beck, wyd. 2) a także przedmiot sporu, prostotę lub złożoność stanu faktycznego, trudności dowodzenia lub ich brak, precedensowy charakter sprawy. Uszczegółowienie tych kryteriów stanowi art. 109 § 2 zd. 2 k.p.c. stanowiący, iż przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez zawodowego pełnomocnika sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Powyższe unormowanie wiąże się z przepisami rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 215). Cytowane wyżej rozporządzenie określa stawki opłat tytułem wynagrodzenia pełnomocnika procesowego. W myśl § 16 w/w rozporządzenia wniosek o zasądzenie kosztów zastępstwa prawnego i kosztów adwokackich może zawierać oświadczenie o wysokości kosztów obciążających stronę z tytułu wynagrodzenia adwokata. W braku takiego oświadczenia, opłatę ustala się w wysokości odpowiadającej stawce minimalnej, chyba że okoliczności określone w § 15 ust. 3 przemawiają za innym jej ustaleniem. Stosownie zaś do treści § 15 ust. 3 ww. rozporządzenia opłatę ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, która nie może przekroczyć sześciokrotności tej stawki ani wartości przedmiotu sprawy, jeśli uzasadnia to wkład pracy adwokata w przyczynienie się do wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak również do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia istotnych zagadnień prawnych budzących wątpliwości w orzecznictwie i doktrynie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Za trafne należy uznać stanowisko Sądu Najwyższego, wedle którego, jeżeli przemawia za tym niezbędny nakład pracy pełnomocnika, charakter sprawy oraz jego wkład w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia, wówczas sąd może zasądzić opłatę wyższą, która nie może jednak przewyższyć sześciokrotnej stawki minimalnej ani wartości przedmiotu sprawy (por. post. SN z dnia 21 grudnia 2010 r., III CZ 64/10, Lex nr 1223593).</p>\n<p class=\"lf-p\">W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy zasądzając na rzecz powoda koszty zastępstwa procesowego w podwójnej stawce wziął pod uwagę nadzwyczajny nakład pracy pełnomocnika, wraz z wykazanymi kosztami dojazdu i opinii prywatnej (400 zł) służącej wyliczeniu wysokości żądania, a także stopień złożoności wyliczeń i długość okresu za który powód dochodził roszczenia. Z powyższą argumentacją Sądu I instancji nie sposób się nie zgodzić. Należy mieć na względzie, iż koszt prywatnej opinii był tylko jednym z elementów, na który wskazywał Sąd I instancji (aczkolwiek prawidłowo powołanym). Zauważyć przede wszystkim jednak należy, że sprawa była wielowątkowa pod względem okoliczności spornych i zakresu twierdzeń podnoszonych przez strony. Zarówno zaś jej charakter, jak i liczne czynności dokonane przez pełnomocnika powoda przemawiały za przyznaniem wynagrodzenia w podwójnej wysokości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Tym samym zarzut naruszenia przez Sąd meriti art. 109 § 2 k.p.c., jak również art. 415 w zw. z art. 361 § 2 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie wskazania w tym miejscu wymaga, iż Sąd Okręgowy na podstawie art. 381 k.p.c., pominął wnioski dowodowe strony pozwanej zgłoszone w apelacji i w piśmie procesowym z dnia 22 stycznia 2026 r. (data wpływu 26 stycznia 2026 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już powyżej zasygnalizowano w procesie cywilnym obowiązuje system tzw. apelacji pełnej, w którym postępowanie apelacyjne jest dalszym stadium postępowania przed sądem pierwszej instancji, a sąd apelacyjny ma prawo i często obowiązek ponownego badania sprawy, przeprowadzania w niezbędnym zakresie postępowania dowodowego oraz orzekania na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji i w postępowaniu apelacyjnym. Postępowanie apelacyjne jest zatem kontynuacją postępowania merytorycznego. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji, a nie apelację. Użyte w art. 378 § 1 k.p.c. sformułowanie, że sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę \"w granicach apelacji\", oznacza w szczególności, iż sąd odwoławczy dokonuje własnych ustaleń faktycznych, prowadząc lub ponawiając dowody albo poprzestając na materiale zebranym w pierwszej instancji (art. 381 i art. 382 k.p.c.) i kontroluje prawidłowość postępowania przed sądem pierwszej instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odmienna ocena prawna żądania przez sąd drugiej instancji, nawet jeśli łączy się z potrzebą dokonania ustaleń uzupełniających, nie uzasadnia zarzutu nierozpoznania przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy, lecz wskazuje jedynie, że - zdaniem sądu odwoławczego - istota sprawy została rozpoznana nieprawidłowo. W takim wypadku sąd drugiej instancji, orzekając na podstawie art. 382 k.p.c., powinien naprawić dostrzeżone wadliwości i należycie zastosować prawo materialne. Jest to konsekwencją systemu apelacji pełnej, w której druga instancja ma charakter merytoryczny, czyli służy rozpoznaniu sprawy, a nie tylko środka odwoławczego. Nie można zatem twierdzić, że o nierozpoznaniu istoty sprawy świadczy potrzeba dokonania nowych ustaleń co do okoliczności faktycznych sprawy, choćby decydujących z punktu widzenia kierunku jej rozstrzygnięcia (por. postanowienie SN z 17.10.2023 r., I USK 191/23, LEX nr 3616809).</p>\n<p class=\"lf-p\">Chociaż dopuszczalność nowego materiału procesowego przed sądem apelacyjnym jest regułą to doznaje ona ograniczenia właśnie poprzez unormowanie z przepisu art. 381 k.p.c. Sąd drugiej instancji jest zatem zobowiązany na wniosek strony materiał ten uzupełnić, jeżeli jest to konieczne dla rozstrzygnięcia sprawy, lecz równocześnie jest uprawniony do pominięcia nowych faktów i dowodów zgłoszonych dopiero w postępowaniu apelacyjnym, gdy zachodzą przesłanki określone wymienionym przepisem.</p>\n<p class=\"lf-p\">W myśl art. 382 k.p.c. postępowanie apelacyjne ma charakter merytoryczny i w tym znaczeniu jest przedłużeniem postępowania przeprowadzonego przed sądem pierwszej instancji, jednakże konieczne jest zapewnienie instancyjności postępowania, gwarantowanej przez art. 176 ust. 1 Konstytucji RP. Oznacza to, że sąd drugiej instancji nie może zastępować własnym orzeczeniem orzeczenia sądu pierwszej instancji, gdyż mogłoby to doprowadzać do sytuacji, w których sąd odwoławczy orzekałby jako jedna i ostateczna instancja (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2007 r. III UK 20/07).</p>\n<p class=\"lf-p\">Na tle art. 368 § 1 pkt 4 i art. 381 k.p.c. Sąd ma władzę dyskrecjonalną w zakresie każdorazowej oceny czy całokształt okoliczności sprawy (w szczególności przyczyny spóźnionego zaofiarowania nowych faktów i dowodów) uzasadnia dopuszczenie nowych faktów lub dowodów (por. wyrok SN z 13.06.2024 r., II CSKP 2406/22, LEX nr 3728158).</p>\n<p class=\"lf-p\">Celem regulacji zawartej w art. 381 k.p.c. jest potrzeba skoncentrowania postępowania dowodowego w pierwszej instancji. Za nowe fakty i dowody w rozumieniu art. 381 k.p.c. należy uznać takie, które nie istniały wcześniej lub o których istnieniu stronie nie było wiadomo w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji. W świetle uregulowań art. 381 k.p.c. strona, która powołuje w postępowaniu apelacyjnym nowe fakty lub dowody powinna wykazać, że nie mogła ich powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji lub że potrzeba powołania się na nie wynikła później. Niemożność skorzystania w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji z określonych okoliczności faktycznych lub środków dowodowych nie ma miejsca, gdy istniała obiektywna możliwość powołania ich w tym postępowaniu, a tylko na skutek opieszałości, zaniedbań, zapomnienia lub błędnej oceny potrzeby ich powołania strona tego nie uczyniła (por. wyrok SA w Szczecinie z 5.04.2024 r., I AGa 129/23, LEX nr 3828320).</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie w wyroku z dnia 10 maja 2017 r., I UK 184/16 (LEX nr 2305920), Sąd Najwyższy wyjaśnił, iż ciężar udowodnienia (onus probandi) wchodzi w rachubę dopiero wówczas, gdy pewne twierdzenia okażą się nieudowodnione, a nie już wtedy, gdy strona nie przedstawiła środków dowodowych na potwierdzenie lub zaprzeczenie danej okoliczności. Oznacza to, że rozkład ciężaru dowodu stanowi regułę wskazującą stronę, która ma ponieść negatywne skutki nieudowodnienia określonych twierdzeń. Na tym polega funkcja ciężaru dowodowego. Pozwala rozstrzygnąć sprawę merytorycznie, także wówczas, gdy sąd nie zdołał w ogóle albo w pewnej części wyjaśnić stanu faktycznego sprawy (por. postanowienie SN z 01.07.2025 r., II USK 38/25, C. nr (...)).</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym kontekście należy także wskazać, że zgodnie z art. 230 k.p.c., gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Jak trafnie wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 12.04.2024 r., II CSKP 1551/22, według art. 230 k.p.c., gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane. Przepis ten pozwala sądowi przyjąć pewne fakty za ustalone bez prowadzenia postępowania dowodowego, gdy przeciwnik nie wypowiedział się co do faktów wskazanych przez stronę, a mógł to uczynić (zob. wyrok SN z 12.04.2024 r., II CSKP 1551/22, Legalis).</p>\n<p class=\"lf-p\">W toku trwania postępowania przez Sądem I instancji powód w oparciu o przedstawiony materiał dowodowy wykazał, iż wbrew twierdzeniom pozwanej w spornym okresie pracował w godzinach nadliczbowych i nie był za to wynagradzany. Okoliczności przeciwnych pozwana spółka nie wykazała. Należy mieć przy tym na względzie, iż pozwana nie tylko nie wykonała zobowiązania Sądu Rejonowego do złożenia za okres sporny objęty pozwem wydruków ze wszystkich w aplikacji, z których korzystał powód, ale również na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego nie kwestionowała samego sposobu wyliczenia wysokości roszczenia ustalonego w oparciu o przedłożoną przez powoda opinię kadrowo - płacową. Co więcej, strona pozwana nie kwestionowała tych wyliczeń także w apelacji, kwestionując powództwo cały czas co do zasady – nie zaś co do samej wysokości należności – wyraźnie odpowiadając w taki sposób na wcześniej pytanie Sądu I instancji.</p>\n<p class=\"lf-p\">W związku z powyższym Sąd Rejonowy słusznie uwzględnił zawarte w opinii wyliczenia przy ustalaniu liczby przepracowanych przez powoda godzin nadliczbowych oraz wysokości należnego z tego tytułu wynagrodzenia (jako fakt przyznany).</p>\n<p class=\"lf-p\">Dopiero zaś na etapie postępowania apelacyjnego strona pozwana zdecydowała się zaprezentować szereg nowych twierdzeń i dowodów, mających wykazać, że roszczenie powoda nie jest zasadne, ewentualnie zasądzona na jego rzecz kwota pieniężna nie została ustalona w sposób prawidłowy. Przy czym w przeważającej części twierdzenia te zostały zawarte w piśmie procesowym przedłożonym na trzy dni przed rozprawą apelacyjną. Za całkowicie niezrozumiałe należy uznać takie działanie strony pozwanej, tym bardziej, że od chwili wytoczenia powództwa przez powoda była reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika. Raz jeszcze podkreślenia wymaga, że celem postępowania przed II instancją nie jest prowadzenie postępowania od samego początku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Procedura cywilna nie dopuszcza przedkładania nowych dowodów na dowolnym, wybranym przez siebie etapie postępowania – bez negatywnych skutków takiego postępowania. Strona pozwana, choć była do tego zobowiązana, świadomie i celowo nie przedłożyła w/w dowodów na etapie postępowania przed Sądem I instancji. Jednocześnie, chociaż miała możliwość zapoznania się z przedłożoną przez powoda opinią kadrowo-płacową nie złożyła do niej zastrzeżeń, czekając z tym do ostatniej chwili w postępowaniu drugoinstancyjnym. W konsekwencji stwierdzenia wymaga, że wszystkie nowe dowody zgłoszone dopiero na etapie postępowania przed Sądem II instancji były skrajnie spóźnione i brak było podstaw do ich przeprowadzania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przychylając się bowiem do takiego stanowiska strony pozwanej, należałoby uznać, że strona postępowania zawsze mogłaby oczekiwać na rozstrzygnięcie Sądu – bez dowodzenia swoich twierdzeń i dopiero po zapoznaniu się z wyrokiem i jego pisemnym uzasadnieniem – w apelacji inicjować dowody w sprawie, żądając ich przeprowadzenia przez Sąd II instancji. Takie stanowisko strony skarżącej nie znajduje jednak podstawy prawnej w procedurze cywilnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na marginesie wskazać należy, w odniesieniu do zestawień pozwanego, co do „efektywnego czasu pracy”, że takie zestawienie zostało sporządzone w oparciu o dokumenty i informacje z aplikacji, które jednak nie obejmują wszystkich czynności należących do obowiązków powoda, o czym szeroko rozwodził się Sąd I instancji, wskazując jakie czynności należały do obowiązków powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">Reasumując stwierdzenia wymaga, że zaskarżony wyrok odpowiada prawu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Mając wszystko powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, zgodnie z treścią art. 385 k.p.c., orzekł, jak w sentencji.</p>\n<p class=\"lf-p\">O zwrocie kosztów zastępstwa procesowego za II instancję Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. zasądzając obowiązek ich zwrotu od pozwanej spółki, jako strony przegrywającej na rzecz Z. A.. Na koszty poniesione przez powoda złożyły się koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4.050 zł ustalone w oparciu o § 10 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 9 ust. 1 pkt 2 w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2026 r. poz. 215) w podwójnej stawce ze względu na nadzwyczajny nakład pracy pełnomocnika.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy miał bowiem na względzie, iż w toku trwania postępowania przed Sądem II instancji pełnomocnik powoda złożył nie tylko odpowiedź na apelację, ale również dwa obszerne pisma procesowe na bieżąco i szczegółowo odnosząc się do nowych twierdzeń i wniosków dowodowych strony pozwanej, jak również wziął udział w rozprawie apelacyjnej. Podkreślić należy, że w ocenie Sądu II instancji nakład pracy pełnomocnika był znaczny, bowiem w postępowaniu apelacyjnym w związku z podniesieniem przez apelującego nowych zarzutów, dokonania analiz poszczególnych czynności wykonywanych przez powoda i czasu, które w ocenie skarżącego te czynności mu zajmowały, pełnomocnik powoda składał obszerne pisma w odpowiedzi na powyższe twierdzenia, odnosząc się do tych okoliczności. Zaznaczyć należy, iż w każdym piśmie procesowym pełnomocnik powoda skrupulatnie, rzeczowo, analitycznie i merytorycznie odnosił się do wszystkich zarzutów strony pozwanej i podnoszonych twierdzeń. Powyższe wykraczało poza zwykłą staranność - profesjonalne działanie i jednocześnie było podyktowane działaniem strony pozwanej, która w postępowaniu przed Sądem II instancji podnosiła nowe okoliczności w związku z przedłożeniem na tym etapie danych z aplikacji biznesowych. Istotnym jest więc duży nakład pracy pełnomocnika, jakość jego pracy, wyjaśnienie spornych okoliczności pod względem faktycznym jak i prawnym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przy czym Sąd Okręgowy nie uwzględnił wniosku pełnomocnika powoda o zwrot kosztów dojazdu na rozprawę apelacyjną oraz zwrot kosztów noclegu, mając na względzie, iż zostały złożone już po zamknięciu rozprawy. Wniosek o przyznanie kosztów od strony przeciwnej może zostać zgłoszony jedynie do chwili zakończenia postępowania. W razie natomiast niezgłoszenia takiego wniosku roszczenie o zwrot kosztów wygasa (art. 109 § 1 zd. 1 in principio k.p.c).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie zaś z art. 98 § 1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu należą się odsetki, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego. Jeżeli orzeczenie to jest prawomocne z chwilą wydania, odsetki należą się za czas po upływie tygodnia od dnia jego ogłoszenia do dnia zapłaty, a jeżeli orzeczenie takie podlega doręczeniu z urzędu - za czas po upływie tygodnia od dnia doręczenia wyroku zobowiązanemu do dnia zapłaty. O obowiązku zapłaty odsetek sąd orzeka z urzędu.</p></div>", "next": 0}