{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Sąd doszedł jednak do przekonania, że nie można mówić w niniejszej sprawie o nadużyciu prawa podmiotowego przez pozwanego, nie zachodzą bowiem żadne wyjątkowe i szczególne uwarunkowania, które nakazywałyby uznać podniesienie przez pozwanego zarzutu przedawnienia za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i mogące uzasadniać odstępstwo od regulacji zawartej w art. 117 § 2 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut przedawnienia ma charakter materialnoprawny, może być podniesiony na każdym etapie postępowania. Wymaga podkreślenia, że podniesienie zarzutu przedawnienia jest wyrazem realizacji przysługującego stronie prawa podmiotowego. Uznanie zatem, że skorzystanie z tego prawa stanowi jego nadużycie w rozumieniu art. 5 k.c., może mieć zatem charakter wyjątkowy, uzasadniony nadzwyczajnymi okolicznościami, których w niniejszej sprawie Sąd nie dostrzegł. Przede wszystkim analizując czas opóźnienia w dochodzeniu roszczeń przez powoda, należy w ocenie Sądu skonfrontować go z wyznaczonym normą prawną art. 229 k.c. terminem przedawnienia. Termin ten, do czego Sąd już odniósł się, jest terminem krótkim, którego niewątpliwie celem jest jak najszybsza likwidacja stanu niepewności oraz gwarancja stabilizacji stosunków prawnych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak ustalono, w niniejszej sprawie roszczenie powoda przedawniło się z końcem marca 2012 r., natomiast wniosek o zawezwanie do próby ugodowej (wniesiony w zakresie części roszczeń objętych później pozwem) został wniesiony 6 lipca 2012 r., zaś pozew został wytoczony 5 lipca 2013 r. Oznacza to, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej został wniesiony po upływie 3 miesięcy od daty przedawnienia, zaś pozew (w zakresie roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z nieruchomości) po 15 miesiącach od upływu daty przedawnienia. Podnieść jednak należy, że opóźnienie 3 miesięczne i 15 miesięczne w stosunku do 1 roku terminu przedawnienia nie można uznać za nieznaczne. Jest to bowiem odpowiednio ¼ (3 miesiące z 12 miesięcy) oraz 1 i 1/4 (15 miesięcy) do wyznaczonego terminu przedawnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Opóźnienie 3 miesięczne można byłoby uznać za nieznaczne gdyby termin przedawnienia wynosił np. 3 lata. Opóźnienie 15 miesięczne można by uznać za nieznaczne gdyby adekwatnym terminem przedawnienia byłby np. 6 letni termin przedawnienia. W sytuacji natomiast, gdy celową intencją ustawodawcy było wyznaczenie krótkiego terminu przedawnienia roszczeń uzupełniających, nie może być mowy o niewielkim opóźnieniu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona powodowa w żaden sposób nie wykazała z jakiej przyczyny nie udało jej się wnieść pozwu przed upływem terminu przedawnienia, jakie były przeszkody uniemożliwiające jej wniesienie pozwu w terminie wynikającym z art. 229 k.c. Nie można zatem przyjąć by w okolicznościach niniejszej sprawy podniesienie zarzutu przedawnienia stanowiło nadużycie prawa podmiotowego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak z powyższego wynika powództwo polegało oddaleniu z uwagi na skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia roszczenia, a częściowo z uwagi na brak zasadności roszczenia (w zakresie w jakim odnosiło się roszczeń za okres sprzed 3 września 2008 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Uzupełniająco odnieść się należy również do podniesionego przez pozwanego zarzutu zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa. Sąd oddalił wniosek o zawieszenie niniejszego postępowania do czasu zakończenia postępowania w tym przedmiocie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Pragi – Północ w Warszawie sygn. akt II Ns 240/25 (k.3182), albowiem z przyczyn podanych powyżej powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. Tym samym wynik sprawy o zasiedzenie nie miał wpływu na treść rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast niewątpliwe uwzględnienie zarzutu zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości w dacie wskazanej przez pełnomocnika (...) W. we wniosku o stwierdzenie zasiedzenia na rzecz Skarbu Państwa (1 maja 1978 r. bądź w innej dacie k.3135) również musiało by skutkować oddaleniem powództwa z uwagi na brak legitymacji czynnej powoda.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ocenie Sądu w okolicznościach niniejszej sprawy przesłankowo można ustalić, że zarzut zasiedzenia nieruchomości budynkowej był zasadny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że dopuszczalne jest zasiedzenie nieruchomości budynkowej powstałej na podstawie art. 5 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m.st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279) i nie musi wiązać się z jednoczesnym zasiedzeniem gruntu zajętego przez budynek (tak postanowienie SN z dnia 27 listopada 2015 r. I CSK 963/14, postanowienie SN z dnia 11 października 2019 r. I CSK 441/18).</p>\n<p class=\"lf-p\">Przesądzające dla oceny możliwości zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości ma treść decyzji Ministra Infrastruktury z dnia 5 stycznia 2010 r., który stwierdził nieważność decyzji Ministerstwa Gospodarki Komunalnej z dnia 29 sierpnia 1967 r. oraz orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej z dnia 5 lipca 1967 r. Moc wsteczna decyzji nadzorczej z dnia 5 stycznia 2010 r. sprawiły, że nie mógł mieć zastosowania art. 8 dekretu warszawskiego i nieruchomość budynkowa nie stała się częścią składową nieruchomości gruntowej ani własnością Skarbu Państwa, a pozostała nadal własnością następców prawnych M. R. i F. R., stanowiąc odrębny od gruntu przedmiot własności, który mógł podlegać odrębnemu zasiedzeniu ( tak też postanowienie SN z dnia 23 maja 2013 r., I CSK 619/12).</p>\n<p class=\"lf-p\">Z zebranego materiału dowodowego wynika, że objęcie nieruchomości w posiadanie przez Skarb Państwa nastąpiło w dniu 14 maja 1968 r. z datą wsteczną 1 maja 1968 r. (protokół przejęcia nieruchomości). Nie można się przy tym zgodzić z pełnomocnikiem (...) W., że bieg terminu zasiedzenia zaczął biec od dnia wejścia w życie dekretu z 21 listopada 1945 r. Z ustaleń dokonanych w sprawie wynika, że nieruchomość przy ul. (...) w W. była objęta działaniem dekretu o gruntach warszawskich, a to oznacza, że z chwilą jego wejścia w życie grunt z nieruchomości stał się własnością Skarbu Państwa, a budynki na nim wzniesione, nadające się jednak do remontu i zgodnego z przeznaczeniem korzystania z nich, pozostały własnością dotychczasowego właściciela, jednak nie dłużej niż do czasu rozpoznania wniosku o ustanowienie własności czasowej gruntu na rzecz byłego właściciela (art. 5 i 6 dekretu o gruntach warszawskich). Wniosek o przyznanie prawa własności czasowej został złożony w 1949 r. i został rozpoznany (negatywnie) w dniu 5 lipca 1967 r., którą to decyzję utrzymano w mocy decyzją z dnia 29 sierpnia 1967 r. Nadto nie zostało wykazane by przed 1968 r. Skarb Państwa był posiadaczem nieruchomości budynkowej. Dopiero z datą 1 maja 1968 r. Skarb Państwa (Administracja Domów Mieszkalnych) objął nieruchomość w posiadanie. To od tego dnia należy rozpatrywać bieg terminu zasiedzenia (wobec mocy wstecznej decyzji stwierdzającej nieważność orzeczeń z 1967 r.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z obowiązującym w tej dacie, tj. 1 maja 1968 r. (brzmienie pierwotne) art. 172 § 1 k.c. posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dziesięciu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). § 2 po upływie lat dwudziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze. Z powyższego wynika, że do zasiedzenia nieruchomości prowadzi wykonywanie jej posiadania samoistnego przez określony czas. Jego długość zależy od tego, czy posiadaczowi można przypisać dobrą, czy złą wiarę w chwili uzyskania nieruchomości w posiadanie. Posiadanie samoistne nieruchomości polega na faktycznym wykonywaniu w stosunku do niej wszelkich uprawnień, które składają się na treść prawa własności, a zatem, co do zasady, przynależą właścicielowi (art. 336 k.c.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Oznacza to, że ten, kto jest posiadaczem samoistnym rzeczy powinien być przez otoczenie postrzegany jako jej właściciel. Dla samoistnego posiadania rzeczy konieczne jest zatem sprawowane nad nią faktycznego władztwa (corpus) oraz zamiar władania nią dla siebie (cum animo rem sibi habendi). Posiadacz zależny natomiast włada rzeczą w zakresie innego prawa niż własność, dlatego czynnik woli (animus) stanowi kryterium, które pozwala odróżnić posiadanie samoistne od posiadania zależnego. Stwierdzenie, czy określona osoba jest posiadaczem nieruchomości i przypisanie temu posiadaniu cech świadczących o jego samoistnym lub zależnym charakterze oraz o dobrej lub złej wierze posiadacza wynika, jak wskazano, z ustalonych okoliczności faktycznych danej sprawy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Okoliczności te pozwalają stwierdzić, czy określona osoba wykonywała w stosunku do nieruchomości czynności faktyczne wskazujące na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad nią i czy jej dyspozycje przedmiotem władania odpowiadały dyspozycjom właściciela (zob. m.in. uchwałę składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992, Nr 4, poz. 48 oraz uchwałę Pełnego Składu Izby Cywilnej z 26 października 2007 r., III CZP 30/07, OSNC 2008, Nr 5, poz. 43). Kwalifikacja władania nieruchomością przez Skarb Państwa jako posiadania samoistnego, stanowiącego przesłankę zasiedzenia nieruchomości, nie jest uzależniona od okoliczności uzyskania przez Skarb Państwa władania rzeczą w ramach imperium czy dominium (tak w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 26 października 2007 r., III CZP 30/07, por. też postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2011 r., III CSK 1/11, nie publ.).</p>\n<p class=\"lf-p\">Do czasu podważenia decyzji z 1967 r. (dot. rozpoznania wniosku dekretowego) posiadania Skarbu Państwa nie sposób kwalifikować jako posiadania wykonywanego w złej wierze. Nabycie przez Skarb Państwa własności budynku w oparciu o ostateczną decyzję administracyjną, uznaną w późniejszym czasie za nieważną, należy zakwalifikować jako posiadanie samoistne w dobrej wierze (por. wyrok SN z dnia 15 lipca 2021 r. sygn. akt I CSKP 121/21).</p>\n<p class=\"lf-p\">Powód w żaden sposób nie udowodnił, aby Skarb Państwa w okresie od 1 maja 1968 r. władał nieruchomością za jej właścicieli nie mając woli posiadania tej nieruchomości dla siebie. Nie wskazał bowiem jakichkolwiek faktów mogących o tym świadczyć. Nie obalił także wynikającego z art. 339 k.c. k.c. domniemania posiadania samoistnego nieruchomości przez Skarb Państwa. Skarb Państwa, a ściślej Administracja Domów Mieszkalnych władał sporną nieruchomością, ponosił koszty utrzymania budynku, administrował budynkiem (w tym zawierał umowy najmu lokali i pobierał czynsz wyłącznie dla siebie). Reasumując, okoliczności sprawy pozwalają stwierdzić, że całą sporną nieruchomością budynkową Skarb Państwa władał w sposób samodzielny i niezależny od woli właścicieli, działania, jakie podejmował względem nieruchomości odpowiadały dyspozycjom właściciela, jednocześnie wyrażały po jego stronie właścicielską wolę władania rzeczą.</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona powodowa podnosiła, że nie doszło do zasiedzenia przedmiotowej nieruchomości przez Skarb Państwa gdyż nie upłynął termin niezbędny do ewentualnego zasiedzenia z uwagi na zawieszenie biegu zasiedzenia z uwagi na brak możliwości dochodzenia praw na skutek zawieszenia wymiaru sprawiedliwości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z uchwałą SN z dnia 26 października 2007 r. III CZP 30/07 władanie cudzą nieruchomością przez Skarb Państwa, uzyskane w ramach sprawowania władztwa publicznego, może być posiadaniem samoistnym prowadzącym do zasiedzenia. Zasiedzenie jednak nie biegło, jeżeli właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania nieruchomości (art. 121 pkt 4 w związku z art. 175 k.c.) W orzeczeniu SN z dnia 27 listopada 2015 r. I CSK 963/14 wskazano, że w wypadku, kiedy właściciel nieruchomości budynkowej z powodu sprzecznego z prawem zlikwidowania go w drodze władczego działania - wydania decyzji administracyjnych, których nieważność stwierdzono po kilkudziesięciu latach, nie miał żadnej możliwości zapobieżenia zasiadywaniu jego własności, to stan taki powodował, że bieg zasiedzenia nie rozpoczynał się lub ulegał zawieszeniu, ponieważ miał charakter przyczyny wskazanej w art. 175 w zw. z art. 121 pkt 4 k.c.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podzielić należy stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 22 listopada 2024 r. sygn. akt I CSK 2222/23, zgodnie z którym w odniesieniu do przypadków, w których do odzyskania od Skarbu Państwa nieruchomości przez byłego właściciela lub jego następców prawnych konieczne było wyeliminowanie z obrotu prawnego ostatecznej decyzji orzekającej o przejściu własności nieruchomości na Skarb Państwa lub stwierdzenie decyzją administracyjną, że dana nieruchomość nie podlegała działaniu aktu normatywnego przewidującego nacjonalizację ex lege, przyjmowany jest pogląd, że stan powodujący zawieszenie biegu terminu zasiedzenia na podstawie art. 121 pkt 4 k.c. lub jego wcześniejszych odpowiedników, istniał w zasadzie do 31 sierpnia 1980 r., tj. do dnia poprzedzającego dzień, w którym otworzyła się możliwość sądowej kontroli decyzji administracyjnych, wskutek powstania sądownictwa administracyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Także w tych sprawach zastrzega się, że decydujące są każdorazowo okoliczności konkretnego przypadku, w związku z czym nie można wykluczyć stwierdzenia późniejszej od dnia ustanowienia sądownictwa administracyjnego końcowej daty istnienia takiego stanu, a nawet uznania za tę datę dopiero 4 czerwca 1989 r. Za utrwalony w orzecznictwie Sądu Najwyższego należy uznać pogląd, że zasiedzenie nieruchomości przez Skarb Państwa przed 1989 r. nie biegło, jeżeli właściciel nie mógł skutecznie dochodzić wydania nieruchomości w związku z niezależnym od niego, wywołanym uwarunkowaniami politycznymi, obiektywnym stanem o powszechnym zasięgu oddziaływania, porównywalnym ze stanem siły wyższej (zawieszenia wymiaru sprawiedliwości), uniemożliwiającym uprawnionemu efektywne dochodzenie swych roszczeń przed sądem lub innym organem i w konsekwencji powodującym zawieszenie biegu przedawnienia oraz zasiedzenia (zob. uchwałę całej Izby Cywilnej SN z 26 października 2007 r., III CZP 30/07, OSNC 2008, Nr 5, poz. 43, uchwałę SN z 11 października 1996 r., III CZP 76/96, OSNC 1997, Nr 2, poz. 16, a także postanowienie SN z 9 maja 2003 r., V CK 24/03, i powołane tam orzecznictwo, oraz postanowienia SN z 29 kwietnia 2010 r., IV CSK 474/09, i z 9 lutego 2012 r., III CSK 160/11).</p>\n<p class=\"lf-p\">W judykaturze Sądu Najwyższego wyjaśniono również, że stwierdzenie takiego stanu musi się opierać na ocenie indywidualnej sytuacji właściciela, w tym jego przynależności do grupy osób dyskryminowanych lub represjonowanych z przyczyn polityczno-ustrojowych i ówczesnej powszechnej praktyki stosowania prawa niezapewniającej tym osobom realnych możliwości uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia (np. postanowienia SN: z 31 sierpnia 2018 r., I CSK 302/18; z 17 stycznia 2019 r., IV CSK 535/17; z 17 stycznia 2019 r., IV CSK 537/17, OSNC-ZD 2020, nr A, poz. 15; z 18 listopada 2021 r., II CSKP 116/21).</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona powodowa podnosiła, że możliwość skorzystania z drogi administracyjnej w celu wyeliminowania wadliwych decyzji dekretowych z 1967 r. powstała dopiero w 1991 r. – tj. od czasu wydania uchwały przez Sąd Najwyższy z dnia 14 czerwca 1991 r. III AZP 2/91, zgodnie z którą – decyzje, wydane w sprawach o wznowienie postępowania (art. 145 k.p.a.) lub o stwierdzenie nieważności decyzji (art. 156 k.p.a.), w postępowaniach wszczętych po dniu wejścia w życie ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym oraz o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. Nr 4, poz. 8), mogą być zaskarżone do sądu administracyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powyższym stwierdzeniem nie można się zgodzić. Wskazać bowiem należy, że już w uchwale Sądu Najwyższego wydanej w pełnym składzie Izby Cywilnej i Administracyjnej z dnia 15 grudnia 1984 r. (III AZP 8/83, OSNCP 1985 r. z. 10, poz. 143) w odpowiedzi na pytanie prawne stwierdzono między innymi co następuje: \"Decyzja organu administracji państwowej uchylająca albo zmieniająca ostateczną decyzję tego organu lub organu niższego stopnia albo stwierdzająca jej nieważność (art. 154, 155, 161-163 oraz 156 k.p.a.), jak również decyzja wydana w ramach przepisów o wznowieniu przez organ pierwszej instancji (art. 150 § 1 k.p.a.) jest decyzją wydaną w pierwszej instancji\". W uzasadnieniu wskazuje się na to, że postępowanie prowadzone w trybie nadzwyczajnym jest odrębne od postępowania zwykłego (instancyjnego), co prowadzi do nader istotnych stwierdzeń, a mianowicie, że \"decyzja wydana w trybie przepisów art. 154, 155, 163, a także art. 162 k.p.a. jest decyzją nową. Jest ona wydana w toku nowego postępowania, dla którego podstawę prawną stanowią wyżej wskazane przepisy. Innymi słowy, jest to decyzja w nowej sprawie\". Z powyższego wynika, że już przed uchwałą SN z 1991 r. istniała możliwość zaskarżenia decyzji do sądu administracyjnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podnieść należy, że w istocie strona powodowa nie wykazała z jakich przyczyn poprzednicy prawni powoda nie wystąpili ze stosownym wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji z 1967 r. po 31 sierpnia 1980 r. aż do 1 września 1990 r. Tym samym w okolicznościach niniejszej sprawy nie można przyjąć by w wyżej wymienionym okresie istniał stan odpowiadający sile wyższej w rozumieniu art. 121 pkt 4 k.c., stanowiący przyczynę zawieszenia biegu zasiedzenia. Brak jest podstaw do przyjęcia, że lęk przed represjami nie pozwalał na skuteczne dochodzenie praw do władania nieruchomością budynkową.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2025 r. sygn. akt I CSK 1794/24 w sytuacji, gdy skuteczne dochodzenie roszczenia o wydanie nieruchomości przejętej w ramach aktów nacjonalizacyjnych zależy od uprzedniej decyzji administracyjnej, eliminującej z obrotu prawnego ostateczną decyzję orzekającą o przejściu własności nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa lub stwierdzającej, że nieruchomość nie podlegała działaniu regulacji nacjonalizacyjnych wywołujących skutek ex lege, wystąpienie z wnioskiem o wydanie takiej decyzji mieści się w kręgu czynności przerywających bieg zasiedzenia tej nieruchomości. Wystąpienie ze stosownym wnioskiem należy kwalifikować jako czynność przedsięwziętą bezpośrednio - w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 w związku z art. 175 k.c. - w celu dochodzenia przez właściciela swego prawa, gdyż właściciel nie dysponował inną drogą, umożliwiającą dochodzenie zwrotu znacjonalizowanej nieruchomości, jeżeli doszło do wpisu Skarbu Państwa w księdze wieczystej, którego samodzielną podstawę stanowiło zaświadczenie Wojewódzkiego Urzędu Ziemskiego stwierdzające, że nieruchomość ziemska jest przeznaczona na cele reformy rolnej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z powyższego jednoznacznie wynika, że aby przerwać bieg terminu zasiedzenia poprzednik prawny powoda winien podjąć stosowną inicjatywę by wyeliminować wadliwą decyzję dekretową z 1967 r. z obrotu prawnego. Tylko taką czynność można by zakwalifikować jako czynność przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia właściciela swego prawa. Powód wykazał jedynie, że w dniu 23 października 1990 r. S. L. wniosła o uwzględnienie jej zastrzeżenia w sprawie niezbywalności nieruchomości przy ul. (...) w W., gdyż w przeciwnym wypadku wystąpi na drogę sądową (k.555). Nie zostało przy tym wykazane z jakich przyczyn S. L. (nie zgadzająca się na ewentualną sprzedaż nieruchomości) nie wystąpiła wówczas ze stosownym wnioskiem by podważyć decyzje dekretowe z 1967 r., które jak wskazała w tym piśmie oceniła jako zawłaszczające nieruchomość jej rodziców.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ponadto powód wykazał, że w dniu 23 czerwca 2006 r. złożył pismo o „zwrot” nieruchomości położonej przy (...) ozn. „(...)”. Uzyskał wówczas odpowiedź od miasta (...) W., że dopóki orzeczenia administracyjne tj. decyzja Prezydium Rady Narodowej w (...) W. z dnia 5 lipca 1967 r. oraz decyzja Ministerstwa Gospodarki Komunalnej nr (...)-(...) z dnia 29 sierpnia 1967 r. pozostają w obiegu prawnym tzn. nie są wyeliminowane, brak jest podstaw prawnych do prowadzenia postępowania w trybie dekretu w sprawie ponownego rozpatrzenia wniosku z dnia 4 października 1949 r. w sprawie ustanowienia prawa własności czasowej (obecnie prawa użytkowania wieczystego). (pismo k. 760). Zauważyć trzeba, że A. Z. co najmniej od 2006 r. miał wiedzę o konieczności uprzedniego wyeliminowania w/w orzeczeń administracyjnych, a wniosek o stwierdzenie nieważności złożył czekając kolejne dwa lata to jest 1 lipca 2008 r. (k.2983-2985).</p>\n<p class=\"lf-p\">Strona powodowa nie wykazała by w okolicznościach niniejszej sprawy istniały podstawy do przyjęcia, że nie zostało wykazane by po 1 września 1980 r. właściciel (poprzednik prawny powoda) nie mógł skutecznie dochodzić wydania nieruchomości w związku z niezależnym od niego, wywołanym uwarunkowaniami politycznymi, obiektywnym stanem o powszechnym zasięgu oddziaływania, porównywalnym ze stanem siły wyższej (zawieszenia wymiaru sprawiedliwości), uniemożliwiającym uprawnionemu efektywne dochodzenie swych roszczeń przed sądem lub innym organem i w konsekwencji powodującym zawieszenie biegu przedawnienia oraz zasiedzenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym stanie rzeczy przyjmując, że bieg terminu zasiedzenia rozpoczął bieg od 1 września 1980 r. z dniem 1 września 1990 r. doszło do zasiedzenia nieruchomości budynkowej przez Skarb Państwa przy uwzględnieniu terminów z art. 172 § 1 k.c. w brzmieniu sprzed 1 października 1990 r. Podkreślić należy, że wydłużenie terminu zasiedzenia odpowiednio przy posiadaniu w dobrej wierze do 20 lat i złej wierze do 30 lat nastąpiło z dniem 1 października 1990 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji podjętego rozstrzygnięcia, orzeczenie o kosztach procesu oparto na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. statuującego zasadę odpowiedzialności za jego wynik. To na stronie powodowej, jako stronie przegrywającej spór rozpoznawany w ramach niniejszego postępowania, spoczywa obowiązek zwrotu na rzecz pozwanego kosztów procesu, poniesionych celem podjętej przez niego obrony swoich praw. Strona powodowa obciążona została również obowiązkiem uiszczenia kosztów sądowych tymczasowo pokrytych przez Skarb Państwa.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd nie przychylił się do wniosku strony pozwanej, o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej stawce ich wysokości. W ocenie Sądu, materia niniejszej sprawy nie wykazywała skomplikowanego charakteru, powództwo zostało oddalone z uwagi na skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia oraz zarzut braku zasadności części należności. Jakkolwiek w sprawie postępowanie toczyło się długo Sąd nie dopatrzył się więc żadnych okoliczności, które uzasadniałyby uwzględnienie wniosku pozwanego o zasądzenie wielokrotności stawki wynagrodzenia przewidzianej dla takiej kategorii sprawy (roszczenie majątkowe o wartości przedmiotu sporu przekraczającej 5 milinów złotych).</p>\n<p class=\"lf-p\">SSO Eliza Kurkowska ZARZĄDZENIE 1. (...) 2. (...) 9 marca 2026 roku SSO Eliza Kurkowska</p></div>", "next": 0}