{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Gdyby jednak nawet uznać, że pewnych elementów wzajemności można dopatrzyć się w odniesieniu do świadczeń, polegających z jednej strony za wstrzymywaniu się przez bank z żądaniem zwrotu udostępnionego kapitału, a z drugiej strony na zapłacie przez kredytobiorcę odsetek stanowiących zapłatę za korzystanie z tego kapitału w umówionym okresie (czyli wynagrodzenie za korzystanie z cudzego kapitału), to nie można uznać, że wzajemny charakter ma także obowiązek zwrotu udostępnionego kapitału. Takie świadczenie nie stanowi bowiem ekwiwalentu udostępnienia kapitału, lecz jest obowiązkiem niezależnym od tego, czy i jaką zapłatę bank uzyska za jego udostępnienie. Tymczasem właśnie takiego roszczenia dotyczy powyższy zarzut.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjmując jednak nawet, że umowa kredytu ma charakter wzajemny, przeciwko możliwości uwzględnienia tego zarzutu przemawiają okoliczności, w jakich został on zgłoszony. Chodzi o to – o czym była już mowa także przy ocenie zarzutu potrącenia – że z odpowiedzi na pozew nie wynika, aby skorzystanie z prawa zatrzymania zostało poprzedzone wezwaniem powodów do zwrotu nienależnego świadczenia przysługującego pozwanemu wskutek ustalenia nieważności przedmiotowej umowy (choćby tylko zgłoszonego ewentualnie na wypadek uznania, że wbrew jego stanowisku, jest ona nieważna). Nie można więc mówić, że doszło do wymagalności takiego świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tej sytuacji, analogicznie jak w przypadku podniesienia zarzutu potrącenia, uznać należy, że taki zarzut nie może zostać skutecznie podniesiony dopóty, dopóki pozwanemu nie będzie przysługiwać wymagalne roszczenie o zwrot jego własnego świadczenia jako nienależnego. Nie może on bowiem domagać się jego zaspokojenia, zanim nie stanie się ono wymagalne. Z odpowiedzi na pozew nie wynika zaś, aby pozwany kiedykolwiek wezwał powodów do zwrotu świadczenia spełnionego na ich rzecz na podstawie umowy kredytu, która została uznana za nieważną. Oznacza to, że powyższy zarzut w istocie nie zmierzał do realizacji lub choćby zabezpieczenia roszczenia przysługującego pozwanemu wobec powodów, lecz był obliczony jedynie na osiągnięcie skutku procesowego uniemożliwiającego im uzyskanie zaspokojenia dochodzonego przez nich roszczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odmienne stanowisko mogłoby prowadzić do nadużywania przez bank uprawnień do podnoszenia zarzutu zatrzymania, ponieważ de facto nie zmierzałoby to do zabezpieczenia jego interesów, lecz miałoby jedynie utrudniać lub uniemożliwiać skorzystanie przez konsumenta z ochrony przed klauzulami abuzywnymi, a tym samym wywoływać efekt odstraszający lub zniechęcający do dochodzenia przez niego swoich praw.</p>\n<p class=\"lf-p\">Warto w tym zakresie zwrócić uwagę na stanowisko Sądu Najwyższego, wyrażone w postanowieniu z dnia 6 grudnia 2022 r. (I CSK 4694/22, LEX nr 3460582), zgodnie z którym w wypadku uznania umowy za nieważną przedsiębiorca nie może poprzez zarzut zatrzymania żądać kompensacji niekorzystnych skutków jego bezprawnego zachowania. Art. 7 ust. 1 w związku z motywem dwudziestym czwartym dyrektywy 93/13/EWG zobowiązuje państwa członkowskie do zapewnienia stosownych i skutecznych środków zapobiegających dalszemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami. Niedopuszczalne byłoby takie ukształtowanie sytuacji prawnej konsumenta wskutek uznania umowy kredytu za nieważną z powodu zawartych w niej nieuczciwych postanowień umownych, które prowadziłoby do udaremnienia oczekiwanego skutku przepisów ochronnych w odniesieniu do konsumentów, realizującej w istocie tzw. efekt mrożący, a to wskutek istotnego pogorszenia sytuacji ekonomicznej konsumenta na skutek dokonanego przezeń wyboru wyjścia z sytuacji, w której stał się ofiarą nieuczciwej praktyki ze strony przedsiębiorcy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Konkludując, uznać należy, że podniesienie zarzutu zatrzymania było w okolicznościach niniejszej sprawy bezzasadne i nieskuteczne, ponieważ w gruncie rzeczy nie miało służyć ochronie interesów pozwanego, jako wierzyciela powodów, ale miało utrudnić im uzyskanie ochrony prawnej, wynikającej z posłużenia się przez niego w przedmiotowej umowie niedozwolonymi postanowieniami umownymi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na koniec wskazać należy, że nie ma podstaw do uznania, że uwzględnienie roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia było w niniejszej sprawie sprzeczne z art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. i art. 411 pkt 1 k.c. Przede wszystkim wziąć trzeba pod uwagę, że przepisy o nienależnym świadczeniu mają charakter szczególny w stosunku do ogólnych przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Nienależne świadczenie jest bowiem szczególnym przypadkiem bezpodstawnego wzbogacenia, charakteryzującym się tym, że wynika ze spełnienia świadczenia, które – z różnych przyczyn – okazuje się nie mieć podstawy w ważnym stosunku zobowiązaniowym. Ma to istotne znaczenie przy ocenie przesłanek żądania zwrotu nienależnego świadczenia, do których przepisy ogólne, w tym art. 405 k.c., a także art. 409 k.c., mogą mieć zastosowanie jedynie w zakresie nieobjętym szczególnym charakterem nienależnego świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ograniczając się do okoliczności niniejszej sprawy, wskazać należy, że skoro chodzi w niej o przypadek zwrotu świadczenia, które zostało spełnione na podstawie umowy kredytu, która okazała się nieważna, to po obu stronach, a nie tylko po stronie powodów, powstaje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia. W konsekwencji pozwany nie może powoływać się na to, że nie jest wzbogacony z uwagi na to, że zużył świadczenie otrzymane od powodów, ponieważ przysługuje mu analogiczne roszczenie kondykcyjne wobec nich, o którego wartość nadal jest wzbogacony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Pozwany błędnie powołuje się również na to, że spełnienie przez powodów świadczenia na jego rzecz nie miało charakteru nienależnego, ponieważ miało podstawę w ważnej umowie. Przede wszystkim nietrafne jest założenie, że zawarta między stronami była ważna. Zauważyć wprawdzie trzeba, że stwierdzenie jej nastąpiło wprawdzie dopiero po wielu latach od jej zawarcia, niemniej z mocą wsteczną (ex tunc ). Skutkowało więc odpadnięciem podstawy prawnej, w oparciu o którą powodowie spełniali swoje świadczenia (w postaci rat kapitałowo – odsetkowych i ewentualnie innych opłat, takich jak prowizja, składki ubezpieczeniowe, opłaty przewidziane w tabeli opłat i prowizji za inne czynności banku) na rzecz banku.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji nie można twierdzić, że te świadczenia nie były nienależne, ponieważ zostały spełnione na podstawie ważnej umowy. Oczywiście, w chwili, kiedy były one spełniane, kwestia nieważności tej umowy w ogóle nie była jeszcze brana pod uwagę, ponieważ skutek taki nastąpił dopiero w wyniku uznania postanowień umownych o denominacji (tak w zakresie ryzyka walutowego, jak i ryzyka kursowego) za abuzywne, w następstwie czego niemożliwe stało się utrzymanie umowy w mocy w pozostałym zakresie. Ustalenie nieważności umowy dopiero po kilkunastu latach od jej zawarcia nie wpływa jednak na to, że stała się ona nieważna od samego początku (ab initio ). Z uwagi na przyczyny jej nieważności nie jest możliwe przyjęcie, że była ona ważna dopóty, dopóki kredytobiorca nie powołał się na abuzywność jej postanowień, co rezultacie doprowadziło do stwierdzenia jej nieważności.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tego punktu widzenia w doktrynie i orzecznictwie wskazuje się aktualnie, że chwila stwierdzenia nieważności umowy kredytu indeksowanego (denominowanego), ewentualnie powołania się na jej nieważność przez konsumentów, może mieć znaczenie przede wszystkim dla oceny, kiedy najwcześniej mogło dojść do wymagalności roszczeń stron o zwrot spełnionych na podstawie tej umowy świadczeń jako nienależnych, a w ślad za tym także dla rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń o ich zwrot. Nie daje to jednak możliwości uznania, że spełnione wcześniej (tj. przez ustaleniem nieważności umowy ewentualnie przed podniesieniem zarzutu jej nieważności) świadczenia nie miały charakteru nienależnego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nietrafne jest też kwestionowanie zasadności roszczenia powodów o zwrot spełnionych na rzecz banku świadczeń z tytułu umowy kredytu indeksowanego z po-wołaniem się na brak zubożenia po ich stronie lub na sprzeczność ich żądania z zasadami współżycia społecznego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnośnie do pierwszej z tych kwestii wziąć trzeba pod uwagę, że roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia stanowi szczególny rodzaj roszczenia o zwrot bez-podstawnego wzbogacenia. Nie jest ono uzależnione od istnienia zubożenia po stronie żądającego zwrotu świadczenia, lecz jedynie od tego, czy w świetle art. 410 § 2 k.c. może ono zostać za nienależne. Ma to uzasadnienie w tym, że roszczeniu jednej strony o zwrot spełnionego świadczenia odpowiada analogiczne roszczenie drugiej strony o zwrot jej świadczenia. W związku z tym przeważa pogląd, że nie jest możliwe dokonanie zbilansowania tych świadczeń, lecz roszczenie każdej strony o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter odrębny i samodzielny. Nie można więc uznać, że możliwość dochodzenia zwrotu nienależnego świadczenia zależy od tego, czy osoba występująca z takim żądaniem sama jest zobowiązana do zwrotu drugiej stronie otrzymanego od niej świadczenia jako nienależnego. Tym samym odrzuca się teorię salda, do której nawiązuje stanowisko pozwanego i przyjmuje się teorię dwóch kondykcji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oznacza to, że nie jest możliwe dokonanie przez sąd z urzędu wzajemnego rozliczenia nienależnych świadczeń obu stron i przyznania tylko jednej z nich ewentualnej nadwyżki (różnicy) tych świadczeń. Wymagałoby to istnienia wyraźnego przepisu, ponieważ taka kompensata następowałaby ex lege , a zatem byłaby odstępstwem od wynikającej z art. 498 § 1 k.c. zasady, że potrącenie (inaczej kompensata) następuje na mocy jednostronnego oświadczenia woli któregokolwiek wierzyciela. Wbrew pozwanemu, ani z wykładni w/w przepisów, ani z poglądów doktryny i orze-cznictwa nie wynika, aby w takim przypadku powinna mieć zastosowanie tzw. teoria salda zamiast teorii dwóch kondykcji. Wprost przeciwnie, w aktualnym orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd o braku podstaw do wzajemnego rozliczania stron z tytułu nieważnej umowy.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jeśli zaś chodzi o drugą kwestię, uwzględnić należy okoliczności, z jakich doszło do ustalenia nieważności przedmiotowej umowy kredytu. Chodzi mianowicie o to, że było to skutkiem stwierdzenia abuzywności postanowień umownych, dotyczących zarówno wprowadzenia mechanizmu denominacji, jak i sposobu jej przeprowadzenia. Wiązało się to z negatywną oceną zachowania pozwanego jako sprze-cznego z dobrymi obyczajami (uczciwością, lojalnością, rzetelnością, sprawiedliwością), co skutkowało rażącym naruszeniem interesów konsumenta przez zachwianie równorzędności stron wskutek przyznania bankowi uprawnień umożliwiających mu jednostronne kształtowanie wysokości świadczenia konsumenta oraz wskutek obciążenia jedynie konsumenta całym i nieograniczonym w jakikolwiek sposób ryzykiem walutowym.</p>\n<p class=\"lf-p\">Taka ocena jest zbieżna z oceną uwzględniającą zasady współżycia społecznego, które podobnie jak dobre obyczaje, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c., mają charakter klauzul generalnych. Nie można więc jednocześnie nagannie oceniać zachowania banku pod kątem dobrych obyczajów oraz nie uznawać jego zachowania za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Oznacza to, że przeciwko możliwości uznania żądania powodów za sprzeczne z zasadami współżycia społecznego przemawia zasada tzw. czystych rąk, zgodnie z którą na naruszenie tych zasad nie może powoływać się ten, kto sam je narusza.</p>\n<p class=\"lf-p\">W ślad za tym nie można byłoby również uznać, że możliwość żądania zwrotu przez powodów spełnionego na rzecz pozwanego świadczenia jest wyłączona na podstawie art. 411 pkt 2 k.c. z uwagi na to, że ich świadczenie odpowiadało zasadom współżycia społecznego. Niezasadne byłoby bowiem uznanie, że konsument nie może domagać się zwrotu nienależnego świadczenia w wyniku uznania umowy za nieważną z powodu zamieszczenia w niej przez przedsiębiorcę niedozwolonych postanowień umownych, skoro ustalenie nieważności umowy z tej przyczyny było konsekwencją m. in. nagannej oceny zachowania przedsiębiorcy jako sprzecznego z dobrymi obyczajami. Odmienny pogląd prowadziłby w istocie do uniknięcia przez przedsiębiorcę skutków uznania abuzywności zaproponowanych przez niego konsumentowi postanowień umownych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie zasługiwały na uwzględnienie również zarzut naruszenia art. 411 pkt 1 k.c. Pozwany niezasadnie eksponuje okoliczność, że powodowie dokonywali spłaty rat kapitałowo – odsetkowych bez zastrzeżenia zwrotu. Abstrahując od kwestii, że w chwili ich dokonywania ważność umowy nie była jeszcze negowana, w szczególności z powołaniem się na abuzywność jej postanowień umownych, wobec czego trudno logicznie oczekiwać od powodów, aby spełniając świadczenia na podstawie umowy, która w przekonaniu obu stron, istniejącym w chwili ich spełniania, była ważna, jednocześnie zastrzegali zwrot płaconych rat, wskazać należy, że z końcowej części tego przepisu wprost wynika, że możliwość wyłączenia zwrotu nienależnego świadczenia nie dotyczy sytuacji, w której zostało ono spełnione w wykonaniu nieważnej czynności prawnej. Oznacza to, że w przypadku stwierdzenia nieważności umowy, choćby po wielu latach od jej zawarcia, ex definitione wyłączone jest kwestionowanie obowiązku zwrotu świadczenia z powołaniem się na to, że spełniający to świadczenie nie był do niego zobowiązany.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie można ponadto uznać, że uwzględnienie żądania powodów było sprzeczne z art. 411 pkt 4 k.c. Przede wszystkim wziąć trzeba pod uwagę, że pozwany przez cały czas konsekwentnie kwestionuje możliwość stwierdzenia nieważności spornej umowy, w związku z czym neguje również istnienie obowiązku wzajemnego zwrotu nienależnych świadczeń. W tej sytuacji nieprzekonujące jest stanowisko, że możliwe jest uznanie świadczeń spełnianych przez powodów w wykonaniu nieważnej umowy, jako spełnionych jednocześnie na zupełnie innej podstawie, a mianowicie w celu zwolnienia się przez nich z obowiązku zwrotu niewymagalnego jeszcze roszczenia pozwanego o zwrot świadczenia spełnionego na ich rzecz na podstawie umowy kredytu, którego on sam jeszcze wtedy w ogóle nie domagał się od nich, a co więcej kwestionował, aby istniał obowiązek wzajemnego zwrotu nienależnych świadczeń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Taka sytuacja nie jest objęta treścią art. 411 pkt 4 k.c., w którym chodzi o niewymagalność tego żądania, które jest objęte żądaniem zwrotu. Przepis ten ma na celu wyłączenie możliwości żądania zwrotu świadczenia, które zostało spełnione przed terminem jego wymagalności. Nie może więc uzasadniać odmowy zwrotu nienależnego świadczenia z powołaniem się na to, że drugiej stronie również może przysługiwać analogiczne roszczenie, które jest jeszcze niewymagalne. Przeciwko jego zastosowaniu przemawia zatem okoliczność, że powodowie spełniali swoje świadczenia zgodnie z harmonogramem spłat, czyli jako wymagalne raty kapitałowo – odsetkowe, niezasadnie przyjmując, że są one należne, podczas gdy dopiero potem okazało się, że istnieją podstawy do zakwestionowania ważności umowy, zgodnie z którą spełnili te świadczenia.</p>\n<p class=\"lf-p\">W tym stanie rzeczy nie można uznać, że istniały jakiekolwiek podstawy do przyjęcia, że powodowie nie mogą skutecznie domagać się zwrotu nienależnego świadczenia, podobnie jak nie można uznać, że pozwany skutecznie zakwestionował stanowisko Sądu pierwszej instancji o nieważności przedmiotowej umowy w całości.</p>\n<p class=\"lf-p\">Z tych wszystkich przyczyn Sąd Apelacyjny na mocy art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako pozbawioną usprawiedliwionych podstaw oraz orzekł o kosztach postępowania apelacyjnego na mocy art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 109 k.p.c., art. 98 § 1, 1 1 i 3 k.p.c. oraz art. 99 k.p.c. odpowiednio do wyniku sporu w tej instancji. Ponadto na mocy art. 350 § 1 i 3 k.p.c. dokonał sprostowania niedokładności w oznaczeniu przedmiotu sporu w zaskarżonym wyroku przez wpisanie po słowie „zapłatę” słów „ewentualnie o ustalenie i zapłatę”, ponieważ z jego sentencji nie wynikało, że powodowie wystąpili w tej sprawie także z roszczeniem ewentualnym, o którym Sąd wprawdzie nie orzekał, niemniej powinien ujawnić w orzeczeniu, że było ono zgłoszone.</p>\n<p class=\"lf-p\">Na oryginale właściwy podpis.</p></div>", "next": 0}