{"html": "<div class=\"lf-doc\"><p class=\"lf-p\">Całkowicie chybione jest natomiast twierdzenie obrońców oskarżonego, że brak wiadomości co do przypisywanych oskarżonemu czynów stanowi jednoznaczny dowód jego niewinności. Całkowicie oczywistym jest, że poza samym subiektywnym nastawieniem świadków do składanych relacji (to zwłaszcza w sytuacji żony oskarżonego), skuteczność działalności przestępczej jest warunkowana jej utrzymywaniem w tajemnicy. Nic więc dziwnego, że jakieś osoby, nawet pozostające w relacji osobistej lub zawodowej z oskarżonym, nie musiały wiedzieć o przestępstwie. Można mówić o skutecznej obronie w taki sposób, jedynie wówczas, gdy świadek zaprzecza wiedzy, a z uwagi na okoliczności lub relację innych osób, wiedział lub powinien był to wiedzieć. Ale nawet wówczas nie przesądza to o prawdziwości jego twierdzeń. Taka sytuacja w tych wszystkich przypadkach nie zachodzi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak wskazano to już wyżej, nieprzeprowadzenie bezpośrednio dowodów z zeznań wskazanych przez adw. E. B. (pkt XXIV i XXV zarzuty apelacji) oraz adw. Ł. W. (pkt I odnośnik szósty) bezpośrednio dowodów z zeznań świadków, była obiektywna niemożność przeprowadzenia tych dowodów i tak:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>A. P. najprawdopodobniej się ukrywa (informacje K. (...), (...)),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>A. K. (5) nie przebywa w miejscu zameldowania, a jego aktualnego miejsca pobytu nie zdołano ustalić i doręczyć mu wezwania (informacja K. 7078 i 7080),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>A. K. (3) przebywa na terenie Federacji Rosyjskiej, nie ma stałego miejsca zamieszkania, innego niż ustalone.</div>\n<p class=\"lf-p\">Natomiast D. K. został przesłuchany przez Sąd Okręgowy w Opolu w niniejszym postępowaniu 12 grudnia 2023 roku – k. (k. 7473-7475). A zeznania A. N. (II. T. 2 k. 522-536) zostały odczytane postanowieniem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 19 marca 2026 r. (k. 7885). Zeznania jakie złożył świadek nie są sprzeczne z wersją oskarżonego, a przy tym stwierdzane przez niego okoliczności nie są tak doniosłe, aby bezpośrednie przeprowadzenie dowodu było niezbędne.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie może być w tych okolicznościach mowy o naruszeniu wskazanych przez skarżącego przepisów postępowania, jak i zaleceń dowodowych sformułowanych przez Sąd Odwoławczy w trybie art. 442 § 3 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy postanowieniem z dnia 6 marca 2024 r. (k. 7563) oddalił szereg wniosków dowodowych obrońców. Wnioski te zostały następnie w części ponowione w apelacji obrońcy adw. E. B..</p>\n<p class=\"lf-p\">Wniosek dowodowy, w szczególności wniosek złożony przez zawodowego obrońcę wymaga wykazania jaki dowód ma zostać przeprowadzony, ale także jaka okoliczność ma zostać tym dowodem stwierdzona (art. 169 § 1 i 2 k.p.k.). Sąd Apelacyjny oceniając same wnioski, także w fazie ich ponownego rozpoznania, musi zwrócić uwagę na ich zasadnicze braki właśnie w zakresie tezy dowodowej. Zasadnicze pozostaje natomiast to, że Sąd Okręgowy w treści postanowienia wskazał na przesłanki oddalenia tych wniosków (art. 170 § 1 pkt 2-4 k.p.k. – nieprzydatność dowodu dla stwierdzenia wskazywanej okoliczność; brak znaczenia wskazywanej okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy; nieprzydatność dowodu dla stwierdzenia wykazywanej okoliczności). Nie można przy tym akceptować twierdzenia, że uzasadnienie każdego z wniosków jest taki samo tj. wykazanie niewinności oskarżonego. Także obecnie, skarżący stawiając zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy przepisu art. 170 § 1 k.p.k., nie wykazują jakie konkretnie okoliczności istotne dla sprawy miałyby dokumentem lub informacją zostać stwierdzone. Poprzestają na ogólnikowym stwierdzeniu, że celem przeprowadzenia tych dowodów jest „ niezbędna do dokonania wszechstronnej oceny materiału dowodowego, w szczególności wobec istnienia dwóch skrajnie rozbieżnych wersji wydarzeń…” (pkt XXVIII zarzutu apelacji adw. E. B.). Tak jak teza dowodowa została sformułowana ogólnikowo, tak ogólnikowy jest zarzut stawiany wobec podstawy oddalenia wniosków dowodowych postanowieniem Sądu Okręgowego z 6 marca 2024 r.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jednocześnie przecież dla skuteczności tego zarzutu, a zarzut w tym zakresie został postawiony również w apelacji obrońcy adw. Ł. W. (pkt I. odnośnik trzy), należałoby oczekiwać wykazania przez skarżących, że naruszenie prawa procesowego jakiego dopuścił się Sąd meriti mogło mieć wpływ na sam wynik sprawy. Tu też całkowicie brak uzasadnienia zarzutu. W konsekwencji także ten zarzut należy traktować jako nieuzasadniony. Wykazywane wnioskami dowodowymi obrońców okoliczności trafnie zostały przez Sąd Okręgowy ocenione jako nieistotne albo nieprzydatne do stwierdzenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Jako przykład trafności decyzji Sądu Okręgowego należy wskazać, że wykazywanie — za pomocą dokumentu hotelowego, wydruku z rachunku bankowego czy bilingu połączeń (które, co oczywiste, nie są przechowywane przez operatora dłużej niż trzy lata) — iż oskarżony nieprzerwanie przebywał w Andorze od 11 do 27 lutego 2013 r., jest rzeczywiście bezcelowe. Andora jest państwem położonym w Pirenejach, na granicy Hiszpanii i Francji, a przejazd przez terytorium Francji do granicy z Włochami to około 650 km. Można sobie wyobrazić, że oskarżony odbył taką podróż nawet wielokrotnie, robiąc sobie przerwę w skiingu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Adw. Ł. W. czyni przedmiotem zarzutu również brak inicjatywny dowodowej Sądu przez brak czynności zmierzających do ustalenia osób o których relacjonowali świadkowie: Czecha o pseudonimie (...) oraz Białorusina nazywanego (...) (pkt I. odnośnik trzy pkt h). W tej sytuacji należałoby wymagać od obrońcy wskazania konkretnych przepisów prawa, skoro formułuje on zarzut naruszenia przepisów postępowania oraz skutków tego naruszenia, które mogłyby mieć wpływ na wynik sprawy. Sąd I instancji ma inicjatywę dowodową (art. 167 k.p.k.). Z urzędu winien też działać na rzecz wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy (art. 9 § 1 k.p.k.). Nie jest to jednak obowiązek kategoryczny. „ Do naruszenia art. 167 k.p.k. może dojść jedynie wówczas, gdy przeprowadzenie przez sąd dowodu z urzędu jest niezbędne dla wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy, a tym samym konieczne dla prawidłowego wyrokowania. Zatem o obrazie tego przepisu można mówić jedynie w przypadku uzasadnionego przekonania, że materiał dowodowy w sprawie jest niepełny, nasuwa wątpliwości i wymaga uzupełnienia” (tak: Sąd Najwyższy postanowienie z dnia 24 października 2025 r., w sprawie III KK 512/25 LEX nr (...)). I jeszcze dalej idąca ocena: „ Wynikająca z art. 167 k.p.k. powinność dopuszczenia przez sąd dowodów z urzędu, przy braku stosownych wniosków dowodowych, powstaje tylko wtedy, gdy dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych uzależnione jest od przeprowadzenia dowodu, o którym sąd powziął informację, zaś inicjatywę dowodową co do zasady powinny wykazywać strony, a organ procesowy podejmuje działania w tym względzie w braku aktywności stron do wyjaśnienia okoliczności faktycznych będących podstawą rozstrzygnięcia” – postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 kwietnia 2015 roku, w sprawie III KK 587/24 LEX nr (...)). Taka sytuacja w omawianym zakresie nie zachodzi. Stąd nie ma podstaw do przyjęcia, że Sąd Okręgowy przez brak inicjatywy dowodowej uchybił prawu. Zdecydowanie nie można też mówić w tych okolicznościach o potrzebie przeprowadzenia takich dowodów, albo sytuacji, że ich przeprowadzenie rokowałoby możliwości dokonania innego rozstrzygnięcia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie zasługuje na uwzględnienie także zarzut (pkt I odnośnik pięć) apelacji adw. Ł. W. naruszenia art. 2 § 2 k.p.k. art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 9 § 1 k.p.k. zarzucającego bierność sądu w zakresie „ podjęcia czynności w celu wyjaśnienia istotnych okoliczności sprawy”. Tak zredagowany przez skarżącego zarzut oraz przytoczone w jego rozwinięciu okoliczności faktyczne, z pewnością nie naruszają wskazanych norm (zasady obiektywizmu czy działania organów postępowania z urzędu). Stanowią one w istocie zarzut odnoszący się do sposobu oceny dowodów dokonanej przez Sąd Okręgowy i jako takie należy je traktować jako zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. W pkt a) i b) skarżący odwołuje się do informacji dotyczących przekraczania granicy przez oskarżonego oraz A. S. i na tej podstawie weryfikuje treść zeznań. Tymczasem okoliczności te były przedmiotem weryfikacji i oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy (str. 19, 30–31 uzasadnienia). Sąd stoi tu na stanowisku, że nie ma pewności co do rzetelności nadsyłanych informacji, zwłaszcza tych z Białorusi. Oskarżony mógł przekraczać również granice między Białorusią a Litwą lub Ukrainą. W końcu Sąd przyjął, że sporadycznie pojawiające się rozbieżności w datach są akceptowalne w świetle rozbudowanych relacji świadków, takich jak A. K. (1), D. K., V. K. czy A. S.. Świadkowie z pewnością relacjonują szczegóły poszczególnych wyjazdów, a ewentualne nieścisłości dotyczące dat dziennych nie powinny wpływać na ocenę treści ich zeznań.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przyjęta przez oskarżonych metodologia formułowania zarzutów zmierzająca do podważania wiarygodności zeznań świadków obciążających oskarżonego w szeregu przypadkach sprowadza się do formułowania sugestii i ocen, których nie sposób akceptować. Adw. Ł. W. np. twierdzi (pkt I odnośnik c)-j), że Sąd meriti nie miał podstaw do dokonania ustaleń faktycznych, z uwagi na sprzeczną z nimi wymowę pewnych okoliczności albo relacji świadków. Otóż tak postawiony zarzut należ oceniać w całości jako chybiony. Zwyczajnym bowiem procesem oceny dowodów jest akceptowanie jednych dowodów, a odmowa wiarygodności innym. Jest to zasadnicze prawo Sądu I instancji. Jak wskazano to już wcześniej, nie jest to jednak swoboda absolutna, jest to swoboda ograniczona, bo weryfikowana na płaszczyźnie ocen z art. 7 k.p.k. Zakwestionowanie takich ustaleń jest więc możliwe i jest urzeczywistniane w postępowaniu odwoławczym, jednak wyłącznie poprzez wykazanie wadliwości oceny dokonanej przez Sąd. Nie wystarczy tu wykazanie sprzeczności z innymi dowodami, jak choćby zeznania świadka Y. M., który przecież w swoich zeznaniach potwierdził, że samochodem M. (...) wielokrotnie przejeżdżał z Ukrainy do Białorusi na zlecenie A. K. (1). Fakt, że twierdzi on, że przemycał tam pieniądze, a nie narkotyki ma o tyle małe znaczenie, że świadek ten zeznaje jedynie na postawie tego co mu powiedziano. Sam natomiast nie widział co w samochodzie ukryto (k. 7331-7335).</p>\n<p class=\"lf-p\">Adw. Ł. W. stawia również zrzut obrazy przepisów art. 410 k.p.k. w zw. z art. 424 § 1 k.p.k. – wadliwego sporządzenia uzasadnienia polegające na oderwaniu ustaleń faktycznych od źródeł dowodowych, w sposób uniemożliwiający prześledzenie i skontrolowanie wydanego w sprawie orzeczenia. Rozwiniecie tak postawionego zarzutu wskazuje na niedostatecznie szczegółową ocenę dowodów. Ocena takiego zarzutu musi uwzględniać przepis art. 455a k.p.k., który zawiera zakaz uchylenia wyroku wyłącznie z uwagi na wady uzasadnienia. Sąd Odwoławczy miałby w takim przypadku korzystać z upoważnienia z art. 449a § 1 k.p.k. i żądać uzupełnia uzasadnienia wyroku. Warto w tym miejscu odnotować, że skarżący zgłaszając tak zasadniczy przecież zarzut, takiej potrzeby nie sygnalizuje. Jednocześnie przecież w szerokim zakresie podnoszonych zarzutów odnosi się i kwestionuje ustalenia faktyczne oraz ocenę dowodów dokonaną przez Sąd meriti. Nie wskazuje natomiast na takie okoliczności, gdzie faktyczne mogłoby dojść do braków uzasadnienia we wskazywanym zakresie. Już tylko to kazałoby traktować taki zarzut za bezpodstawny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Ten zarzut skarżącego należy jednak rozumieć także i w ten sposób, że ogólnikowość opisu stanu faktycznego miałaby istotnie utrudniać wyjaśnienie podstawy faktycznej wyroku. W takim kształcie zarzut ten należy oceniać już jako całkowicie nieuzasadniony. Sąd Okręgowy nie tylko wskazał jakie dowody uznaje za wiarygodne, ale rozbudował część uzasadnienia poświęconą wyjaśnieniu podstawy faktycznej wyroku. W sposób obszerny i szczegółowy zostały omówione poszczególne dowody oraz ich wzajemne relacje. Nie może być więc mowy o trudnościach w percepcji argumentów sądu w tym zakresie. Konsekwencją tego jest stosunkowo mało rozbudowane uzasadnienie apelacji w zakresie tego właśnie zarzutu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie ma podstaw aby podzielić również kolejny zarzut obrazy przepisów postępowania podniesiony w pkt XXVI, XXVII i XXIX apelacji adw. E. B.. Zarzut naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. odnosi się do dopuszczenia postanowieniem z 6 marca 2023 roku i przeprowadzenia przez Sąd wnioskowanych przez obrońcę dowodów z dokumentów, wymienionych na str. 60-63 apelacji. Obowiązkiem Sądu I instancji jest analiza całości materiału dowodowego, która winna znaleźć odzwierciedlenie również w uzasadnieniu wyroku. Tak się nie stało, co można traktować jedynie jako mankament samego uzasadnienia. Analiza treści wymienianych przez skarżącego dowodów musi prowadzić – inaczej niż przedstawia to sam skarżący – do przyjęcia, że dowody te są nieistotne z uwagi na ocenę dowodów przeprowadzoną przez Sąd meriti, albo z uwagi na możliwości zakwestionowania dokonanych przez Sąd ustaleń faktycznych. Wskazywane przez skarżącego dowody z dokumentów albo stwierdzają okoliczności, które zostały ustalone przez Sąd np. co do prowadzonych przez oskarżonego spółek w Polsce, albo w sposób oczywisty są nieistotne dla sprawy np. umowy sprzedaży samochodu F. (...). Zasadnicze jest jednak to, że dowody, na które powołuje się skarżący, a które mogą mieć znaczenie w sprawie — takie jak kopia paszportu z zakazem opuszczania kraju czy informacje o przekraczaniu granicy — zostały przez Sąd Okręgowy uwzględnione. Nie mogły one jednak prowadzić do podważenia wiarygodności dowodów zaakceptowanych przez Sąd, których ocena — nawet w świetle tych informacji — pozostaje akceptowalna na gruncie art. 7 k.p.k. Twierdzenia dotyczące braku podstaw do przypisania oskarżonemu zachowań, w których nie uczestniczył osobiście, zostaną omówione poniżej, w związku z uwzględnionymi zarzutami apelacji prokuratora.</p>\n<p class=\"lf-p\">Adw. Ł. W. w pkt I i II zarzutu swojej apelacji, a adw. E. B. już tylko w uzasadnieniu apelacji (str. 64-95) podnoszą szeroko zarzut błędu w ustaleniach faktycznych. Skarżący w szerokim zakresie prezentuje tu własne oceny, gdzie wskazują, że zrealizowanie poszczególnych tras przejazdu, obecności we wskazywanych przez świadków miejsca lub poszczególnych zachowań, nie mogły mieć miejsca. W zasadniczym zakresie tych twierdzeń nacechowane są one tendencyjnością i subiektywizmem. Takie twierdzenia są przyjętym przez obrońców sposobem na zwalczanie obciążających oskarżonego relacji świadków.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skarżący stawiają tezę, że zamożność oskarżonego była wynikiem z powodzeniem prowadzonej przez niego działalności gospodarczej w branży samochodowej i budowlanej na Ukrainie, a następnie dochodów, jakie S. B. osiągał z działalności spółek prowadzonych w Polsce. Adw. Ł. W. wywodzi nawet, że spółki dawały mu dochód 10.000 złotych miesięcznie. Nawet jeśli rzeczywiście taki poziom zarobków w latach 2012 – 2015 można oceniać jako wyższy niż przeciętny, to podnoszona przez obrońców argumentacja nie przekonuje. Po pierwsze, oskarżony miał na utrzymaniu rodzinę. Po drugie, jego wydatki i poziom życia były nieproporcjonalnie wysokie (nieustanne podróże, mieszkanie w Hiszpanii, inwestycje w nieruchomości w Polsce) w stosunku do wskazywanych przez skarżących źródeł dochodu.</p>\n<p class=\"lf-p\">Po trzecie, zeznania świadka P. D., złożone w toku postępowania odwoławczego — a więc wspólnika oskarżonego w spółkach prowadzonych w Polsce — w istocie zaprzeczają istnieniu wysokich dochodów, jakie miałyby one generować. W każdym razie świadek takim dochodom przeczy, co zdaje się pozostawać zbieżne z zeznaniami świadków związanych właśnie z tymi przedsiębiorstwami (tak też zeznania świadka A. K. (5)). W końcu, doświadczenie zawodowe i życiowe pozwala przyjmować, że ludzie zamożni nie są mniej zachłanni lub skłonni do działalności przestępczej, niż ludzie biedni. W konkluzji trzeba przyjmować, że duże dochody oskarżonego pochodziły z działalności przestępczej, a nie tej legalnej, która mogła stanowić tylko jej uzupełnienia, albo tylko dla niej przykrywkę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Świadkowie zeznający w tej sprawie, nawet bezpośrednio po ich zatrzymaniu, relacjonowali bardzo wiele zdarzeń, które miały miejsce nawet 5 lat wcześniej. Sąd Okręgowy miał w polu widzenia tego rodzaju uwarunkowania, nie bagatelizował możliwych do pojawienia się nieścisłości lub nawet pomyłek w relacjonowaniu szczegółów. Nie jest to przecież nic nadzwyczajnego przy wielości relacjonowanych zdarzeń. Mogą wyłaniać się też pewne różnice przy samym rozumieniu relacji (o czym niżej w zakresie zarzutów apelacji prokuratora). Akceptując rolę, jaką chce realizować obrońca, należy podkreślić, że podważenie wiarygodności relacji świadka wymaga wykazania, iż świadek ten jednoznacznie — celowo bądź nawet nieświadomie — zeznaje nieprawdę.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sprowadzenie tej kwestii do twierdzenia, że w ocenie skarżącego nie było możliwe przebycie wskazanego dystansu, pozostaje faktycznie nieweryfikowalne (np. trudno byłoby odbyć podróż z Litwy do Hiszpanii w ciągu jednego dnia, a nawet dwóch dni, jeśli odbywa się ją samochodem; inaczej, gdy całość lub część trasy pokonywana jest samolotem, którego lot trwa około 2–3 godzin). Podobnie nieprzekonujące są twierdzenia skarżącego, że oskarżony nie mógł przebywać w Katalonii, skoro w tym czasie był przez kilka dni w Niemczech, na nartach w Andorze albo w północnych Włoszech czy Francji — okoliczności te nie stanowią alibi. Przeciwnie, należy na ich podstawie wnioskować, że w okresie, w którym miało dojść do wyekspediowania narkotyków, miał on realną możliwość udziału w przestępstwie, inaczej niż gdyby przebywał w Polsce lub na Białorusi.</p>\n<p class=\"lf-p\">Również twierdzenia, że przeszkodą w dokonaniu przestępstw miały być dla oskarżonego obowiązki rodzinne lub inne zajęcia, w tym zawodowe, nie zasługują na uwzględnienie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zdecydowanie nie przekonują także twierdzenia skarżącego mające zakwestionować wiarygodność zeznań składanych przez A. K. (1) w oparciu o ustalenia odnoszące się do samochodu K. (...) (...). Zabiegi o zarejestrowanie tego samochodu w Niemczech, gdzie świadek przebywał z N. K. przez kilka dni, nie wykluczają wyjazdu, nawet w tym okresie do (...)po narkotyki. Samochód miał niewątpliwie spreparowane skrytki. Znów wyniki ekspertyzy, na które powołuje się obrońca, wykazały, że można tam umieścić 10 kg sprasowanego haszyszu. To raczej potwierdza zeznania A. K. (1), że w tym przypadku przewiózł więcej, bo 133 kg. Niezależnie od tego czy potrafił tam zmieścić wszystko, czy też narkotyk był umieszczony także w innych miejscach. W końcu, wyniki opinii z badań chemicznych przeprowadzone w toku postępowania miałyby wykazać w skrytce tego samochodu ślady amfetaminy. To, że nie stwierdzono tam śladków haszyszu nie musi dziwić. Narkotyki były przecież prasowane i pakowane hermetycznie, tak aby neutralizować zapach. Same zaś badania były przeprowadzone po wielu miesiącach od samego transportu. W tym czasie samochód ten mógł być wykorzystywany także dla innych jeszcze działań przemytniczych.</p>\n<p class=\"lf-p\">Skarżąca podnosi także, że nie polegają na prawdzie zeznania A. K. (1) o tym, że nocował w kwietniu 2014 roku w hotelu (...) w C.. Notatka sporządzona w dniu 19 maja 2017 r. (k. 1460) ma to wykluczać. Niezależnie od samego charakteru takiego dowodu, trzeba wskazać, że relacja A. K. (1) jest prawdziwa co do tego, że taki hotel we wskazanej lokalizacji faktycznie się znajduje. Natomiast informacja, na którą powołuje się obrońca może nie być rzetelna z wielu powodów. Zaczynając od tego, że pokój mógł zostać zarezerwowany dla oskarżonego przez kogoś innego. Hotel nie udziela takich informacji poza formalnym trybem albo nie przechowuje danych o pobytach przez czas dłuższy niż 1 lub 2 lata. W końcu nie można też wykluczać, że podano informację błędną. Niezależnie od tego wszystkiego, owa rozbieżność, znana Sądowi meriti już przed wyrokowaniem, nie została potraktowana jako tak istotna, aby podważyła wiarygodność jego relacji. Sąd Apelacyjny takie stanowisko podziela.</p>\n<p class=\"lf-p\">Podobnie należy ocenić twierdzenia, że oskarżony nie mógł być sprawcą przypisywanych mu czynów, gdyż jedynie przez rok wynajmował mieszkanie w okolicach B. (C.). Relacje świadków są tu zdecydowanie jednoznaczne (np. A. S.). Oskarżony wyjeżdżał do Hiszpanii i przebywał tam również w innych okresach, korzystając z hoteli. W tym czasie spotykał się i zapraszał różne osoby, w tym także takie, które nie relacjonują jego działalności przestępczej na terenie Hiszpanii, jak choćby P. D..</p>\n<p class=\"lf-p\">Całkowicie nieprzekonujące jest też twierdzenie, że prawdziwość relacji V. K. należy wykluczać przez to, że zachodziły przeszkody w umieszczeniu samochodu M. (...) w podziemnym garażu przy mieszkaniu w C.. Skupiając się stricte na takim twierdzeniu, trzeba wskazać, że samochód M. (...) jest dużym suwem. Jest to jednak samochód z kategorii samochodów osobowych, który konstrukcyjne musi umożliwiać korzystanie z infrastruktury dla takich samochodów. Oczywiście wjazd lub parkowanie w ciasnych przestrzeniach może być trudniejszy, ale winien być możliwy z wagi na standaryzację. Ocena subiektywna w tym przypadku jest niemiarodajna, bo dla jednego kierowcy manewr parkowania będzie zbyt trudny, a dla innego wykonalny i bezpieczny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest też obarczone błędem twierdzenie Sądu Okręgowego, że oskarżony w okresie od 14 do 26 kwietnia 2015 r. nieprzerwanie przebywał w Polsce. Można przyjmować, że wyjazd oskarżonego z Polski do Holandii i powrót mógł odbyć się w ciągu doby. Ale także nie można wykluczyć, że kartą płatniczą wystawioną na nazwisko S. B. mógł posługiwać się każdy, a nie tylko jej nominalny właściciel. Trzeba więc akceptować ocenę Sądu Okręgowego, że nie można uznać ww. środków dowodowych za przesądzających o tym, że oskarżony nie mógł popełnić przestępstwa w tym czasie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy dokonując ustaleń faktycznych oraz przypisując oskarżonemu sprawstwo czynu kierowania grupą przestępczą opierał się na zeznaniach wskazanych świadków, którzy relacjonowali dokonanie przewozu haszyszu z Hiszpanii do Rosji, ale zasadnicze przy tym znaczenie ma oczywiście ta część zeznań, gdzie relacjonowano cały proces organizacyjny. W tym zakresie nie może ulegać wątpliwości, że zasadniczy w sprawie świadkowie: A. K. (1), D. K., V. K., D. Z. (1), czy A. S. wskazują na oskarżonego jako organizatora całego procederu. On dobierał sobie współpracowników, decydował o zakresie ich zadań, dostępie do wiedzy o działaniach, rozdzielał korzyści itd. Z czasem, ale też za jego zgodą, najbliżsi współpracownicy jak A.</p>\n<p class=\"lf-p\">P., A. S., A. K. (1), V. K., A. K. (3) zyskali pewną dozę samodzielności. Mogli uczestniczyć w procesie zakupu samochodów i ich przeróbek, a nawet rekomendować dalszych współpracowników, kurierów. Po stronie oskarżonego było też ustalenie stawek za przejazdy oraz wypłata „wynagrodzenia”. Jednocześnie wiele osób włączonych w działalność przestępczą miała osobiste kontakty z oskarżonym S. B.. Wielu świadków relacjonuje przecież, że oskarżony zapraszał ich do swojego mieszkania w Hiszpanii albo spotykał się z nimi w hotelu na G. koło O.. Nie może też ulegać wątpliwości, że S. B. miał u wszystkich tych osób autorytet. Każdy relacjonuje, że jego polecenia były wykonywane zgodnie z oczekiwaniami.</p>\n<p class=\"lf-p\">Warto odnotowania jest tu sytuacja z D. Z. (1), który przez 3 lata prowadził magazyn narkotykowy w miejscowości I. k/M.. Ponieważ świadek zbyt dużo spożywał alkoholu, oskarżony S. B. odsunął go od tego zadania, a prowadzenie magazynu zostało powierzone O. J. (tak relacjonuje A. S. — k. 7062–7063).</p>\n<p class=\"lf-p\">Na podstawie choćby tu wskazanych okoliczności nie może ulegać wątpliwości, że Sąd Okręgowy miał jednoznaczne podstawy do tego, aby przyjmować, że mamy tu do czynienia ze strukturą zorganizowaną. Struktura nie tylko wieloosobową, ale przede wszystkim strukturą o bardzo wysokim stopniu zorganizowania. Strukturze o co najmniej trzech szczeblach organizacyjnych. A oskarżony S. B. był twórcą tej grupy przestępczej i nią kierował.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy nie zdołał ustalić dostawców haszyszu w Hiszpanii, a później w Holandii, a także odbiorców narkotyku w M. i P.. Chociaż w wypadku odbiorców w M., to mieliby to być (...), którzy nawet razem z V. M. (k. 7558 – 7562) mieli zostać ujęci i osądzeni. Taka sytuacja nie stanowi żadnej przeszkody formalnej, ale przede wszystkim nie ma podstaw do formułowania na tej podstawie wątpliwości, co do tego, że rzeczywiście ustalony przemyt narkotykowy miał miejsce.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już wcześniej wskazywano, relacje świadków w istotnym zakresie wzajemnie się wspierają, co przemawia za ich wiarygodnością. Nadto znajdują one potwierdzenie w dowodach całkowicie obiektywnych, jakimi są trzy przypadki ujęcia kurierów z narkotykami, które należały do S. B., oraz ujawnienie w samochodach — w tym w poddanym badaniu w toku niniejszego postępowania pojeździe marki K. (...) — skrytek, o których relacjonowali świadkowie. Wszystko daje podstawę do przyjęcia, że ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy jest poprawna, ustalenia prawidłowe, a zarzuty podniesione w apelacjach obrońców nie zasługują na uwzględnienie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelacja prokuratora.</p>\n<p class=\"lf-p\">Apelację należy uznać za zasadną jedynie w części stawianych w niej zarzutów.</p>\n<p class=\"lf-p\">W pierwszym rzędzie prokuratora stawia zarzut naruszenia przepisów postępowania (art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 366 § 1 k.p.k.), a jednocześnie zarzut błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie czynów z art. 299 § 5 i 6 k.k. będących przedmiotem zarzutu w pkt III, IV i V aktu oskarżenia, co do których Sąd Okręgowy uniewinnił oskarżonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy ustalił, że A. K. (1) przewoził należące do S. B. pochodzące z przestępstwa pieniądze 100 000 USD oraz 350 000 Euro, ale przyjął, że czyn taki nie wypełnia ustawowych znamion przestępstwa prania brudnych pieniędzy z art. 299 k.k. (art. 39-40 uzasadnienia wyroku).</p>\n<p class=\"lf-p\">Ocena zarzutów stawianych przez skarżącego prokuratora wymaga szerszego odwołania się do ugruntowanych poglądów orzecznictwa, które dokonało akceptowanej przez tut. Sąd wykładni przepisu art. 299 k.k. Na określone w art. 299 § 1 k.k. przestępstwo składają się cztery elementy konstrukcyjne, a mianowicie:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">1)</span>czyn zabroniony;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">2)</span>korzyści zawiązane z jego popełnieniem;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">3)</span>środki płatnicze, papiery wartościowe itd. (tzw. brudne pieniądze), pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego (walory te mają pochodzić z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego;</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">4)</span>czynności sprawcze (tzw. pranie) podejmowane w stosunku do tzw. brudnych pieniędzy. (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 10 kwietnia 2013 roku, w sprawie II AKa 78/13, LEX nr 1322873).</div>\n<p class=\"lf-p\">Nie ulega wątpliwości, że elementy znamion przestępstwa z pkt 1-3 zostały zrealizowane przy przyjęciu, że same środki pochodzące ze sprzedaży haszyszu w całości stanowią „brudne pieniądze”. W całości stanowią korzyść z działalności przestępczej, a nie tylko w tej części, która odnosi się do realnej nadwyżki nad wydatkami. Jednoznaczne stanowiska orzecznictwa, w tym szczególnie Sądu Najwyższego, który w taki właśnie sposób definiuje korzyść majątkową przy przestępczości narkotykowej, faktycznie przesądza, że także w przyjętej konstrukcji przestępstwa, tę część ustawowych znamion należy traktować jako zrealizowaną.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zasadnicze wątpliwości jakie wskazał Sąd Okręgowy związane są z samą czynnością sprawczą (tzw. prania). Żadną miarą występek z art. 299 § 1 k.k. nie może polegać na wykonaniu czynności, za pomocą których zostało dokonane bazowe przestępstwo. Samo więc uzyskanie środków jest jedynie początkiem dla realizacji kolejnych zachowań, które składają się na zespół znamion tego przestępstwa (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 18 kwietnia 2018 roku, w sprawie sygn. akt II AKa 22/18, Lex nr 2505790) . Pranie pieniędzy to proceder wielofazowy obejmujący różne następujące po sobie czynności. Ich celem jest asymilacja środków pochodzących z przestępstwa przez kapitał pochodzący z legalnych źródeł. Czynności te mogą polegać między innymi na ulokowaniu ich na pierwszym, pierwotnym koncie, by następnie poprzez mnożenie operacji finansowych, wykonanie jak największej liczby transakcji ukryć związek między współsprawcami przestępstwa w celu uniemożliwienia wykrycia źródła pochodzenia środków. Następnie dochodzi do włączenia tychże pieniędzy do kapitału pochodzącego z legalnych źródeł (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 2 czerwca 2017 roku, w sprawie II AKa 156/17, Lex nr 2317774). Jednoznacznie tę kwestię definiuje Sąd Najwyższy: „ Celem przepisu art. 299 § 1 k.k. jest przeciwdziałanie zjawisku wprowadzania do legalnego obrotu gospodarczego lub finansowego wartości majątkowych pochodzących z zysków osiągniętych z popełniania innych przestępstw, zaś przesłanką odpowiedzialności za \"pranie brudnych pieniędzy\" jest podjęcie przez sprawcę czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku tych wartości. Realizację znamion czynu z art. 299 § 1 k.k. zatem wiązać ściśle należy z takim zachowaniem sprawcy, który realizując czynności wykonawcze określone tym przepisem, zamiarem swoim obejmuje bądź to unicestwienie, bądź co najmniej stworzenie istotnej przeszkody utrudniającej stwierdzenie ich przestępczego, bezpośredniego, bądź pośredniego pochodzenia lub miejsca ich umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku” – wyrok z dnia 28 lutego 2023 roku, w sprawie V KK 629/21, Lex nr 3556558).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy ustala, że czynności transferu pieniędzy w gotówce realizowane na zlecenie S. B. przez A. K. (1) miały służyć jedynie zapewnianiu finasowania kolejnych zakupów haszyszu w Hiszpanii i być elementem przypisanego oskarżonemu procederu przemytu narkotyku do Rosji. Nie może być w tym zakresie żadnych wątpliwość. Zresztą skarżący też tego nie zakwestionował, w szczególności w kontekście ustaleń w zakresie czynów przypisanych oskarżonemu w pkt I i II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku.</p>\n<p class=\"lf-p\">Jak już wskazano wyżej \"pranie brudnych pieniędzy\" polega na podjęciu przez sprawcę czynności, które nie tylko polegają na legalizacji tych środków, ale mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku tych wartości. W opisie czynów zarzucanych oskarżonemu wskazuje się wyłącznie na zlecenie transportu pieniędzy. Jedynie w przypadku 100.000 USD pieniądze te miałyby zostać zwrócone celem dokonania ich wymiany na walutę Euro, w której miałyby być dokonywane płatności w Hiszpanii. Jedyną podstawą takich ustaleń są zeznania A. K. (1) (k. 6845-6847, k. 34-35, 40-41, 70). Zeznania te nie dają należytej podstawy do przyjęcia, że celem transportu pieniędzy był inny, niż zapewnienia środków na płatność za zakup kolejnych partii haszyszu. Natomiast decyzja o wymianie dolarów na euro miała wynikać wyłącznie z tego, że celowo przekazano oskarżonemu dolary, a nie euro, co wiązało się dla niego z oczywistą stratą z uwagi na różnice wartości obu walut.</p>\n<p class=\"lf-p\">Uwzględnienie zarzutów stawianych przez prokuratora w odniesieniu do czynów z pkt III-V wymagałoby przyjęcia, że Sąd Okręgowy naruszył wymagania odnośnie oceny dowodów, w tym przypadku jedynego dowodu tj. błędnie ocenił zeznania A. K. (1). Sąd zeznania te przecież ocenił jako wiarygodne i na ich podstawie ustalił stan faktyczny. Nie może więc być mowy o skutecznym podniesieniu zarzutu naruszenia przepisów postępowania z art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. w tym zakresie.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nie jest również przekonujący ten zarzut traktowany jako błąd w ustaleniach faktycznych. Trafnie bowiem przyjmuje Sąd Okręgowy, że relacja A. K. (1) nie daje podstaw do przyjęcia, że cel transportu waluty był inny niż finansowanie działalności grupy, w szczególności finansowanie zakupu kolejnych narkotyków. Odmienne oceny i twierdzenia prokuratora zawarte w uzasadnieniu trzeba traktować jako subiektywne oceny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prokuratora zdaje się pomijać, że dla wykazania błędu w ustaleniach faktycznych nie wystarczy przedstawienie innej możliwej wersji zdarzeń. Nie wystarczy nawet wskazanie, że taka wersja jest prawdopodobna. Koniecznym jest natomiast wykazanie, że wersja przyjęta przez Sąd meriti jest obarczona błędem. Jest nielogiczna albo wadliwa z uwagi na inne płaszczyzny oceny (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 13 grudnia 2018 roku, w sprawie II AKa 379/18, Lex 2609637). Skuteczność zarzuty wymaga wprost wykazania, że wnioskowanie Sądu i w konsekwencji przyjęte ustalenie, nie może zostać zaakceptowane w procesie kontroli odwoławczej. Takiego znaczenia nie mają argumenty przedstawione przez prokuratora na poparcie tych zarzutów.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prokurator dostrzega i wskazuje na zeznania A. S., który relacjonuje również przypadki, kiedy to transportowi narkotyków towarzyszył przewóz w tych samych skrytkach pieniędzy na finansowania ich zakupu. Na podstawie tych zeznań oraz zeznań A. K. (1) należy nawet przyjmować, że w każdym przypadku transport odbywał się w dwie strony. Nie można przesądzić tylko czy były to pieniądze na zakup narkotyku, czy spłata długu za poprzednie dostawy. Niemniej, na tej tylko podstawie, że miało dojść do wynikającej z konieczności zamiany waluty, nie można wnosić, że sytuacja ustalona na podstawie relacji A. K. (1) była zasadniczo inna. Zwłaszcza brak jest podstaw do tego, żeby przyjmować, że te właśnie przypadki były inne i faktycznie podyktowane zamiarem dokonania czynności mających utrudnić stwierdzenie przestępczego pochodzenia lub miejsca umieszczenia pieniędzy, ich wykrycia, zajęcia, albo orzeczenia przepadku (art. 299 § 1 k.k.). Warunkiem przypisania sprawcy przestępstwa z art. 299 k.k. jest również ustalenie, że działał on z zamiarem postąpienia z korzyściami pochodzącymi z czynu zabronionego w sposób opisany w tym przepisie, a więc w celu udaremnienia lub utrudnienia ustalenia ich przestępnego pochodzenia (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 20 maja 2022 r., sygn. II AKa 292/21, LEX nr 3399530). Nie wystarcza tu samo domniemanie. Tymczasem dowody zaakceptowane przez Sąd Okręgowy wskazują na zupełnie inny cel działania oskarżonego.</p>\n<p class=\"lf-p\">Nawet uwzględnienie zarzutów stawianych przez prokuratora nie wystarczy do uwzględnienia wniosków apelacji i uchylenia wyroku uniewinniającego. Art. 437 § 2 k.p.k. daje taką możliwość jedynie wówczas, gdy zachodzą warunki do skazania oskarżonego (reguła ne peius z art. 454 k.p.k.). Konieczne byłoby przekonanie Sądu Odwoławczego, że zachodzą przesłanki do skazania oskarżonego. Takiego przekonania mieć nie można wobec treści zeznań A. K. (1), które wskazują na wymuszony sytuacją charakter zabiegów związanych z przewalutowaniem oraz na zamiar wykorzystania tych środków w przyszłości do dalszego finansowania działalności narkotykowej.</p>\n<p class=\"lf-p\">W końcu, prokurator miał uzasadnione podstawy do podejrzenia, że oskarżony miał istotne korzyści z prowadzonej działalności przestępczej, które ukrywał, a realnie lokował i legalizował w Polsce. Można podejrzewać, że pieniądze na zakup nieruchomości – szpitala w K. pochodziły właśnie z takich środków. Sposób działania oskarżonego w niniejszej sprawie jest zdecydowanie odmienny od zachowań będących przedmiotem postępowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">Prokurator stawia analogiczne zarzuty (naruszenia przepisów postępowania i błędu w ustaleniach faktycznych) również co do własnych ustaleń Sądu Okręgowego, a odmiennych niż te będące przedmiotem zarzutu aktu oskarżenia, co do czynu z pkt II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku. Tu zarzut prokuratora należy ocenić jako w części trafny.</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Okręgowy wyeliminował z opisu transport 55 kg haszyszy dokonany przez A. S. samochodem B. (...) w październiku 2010 roku (zarzut z pkt 3) i 4). Spór dotyczy interpretacji zeznań tego świadka, który relacjonował poszczególne wyjazdy. W cenie Sądu Apelacyjnego rację ma jednak Sąd Okręgowy w swoim stanowisku, że doszło do omyłkowego powtórzenia zdarzeń. A. S. przesłuchiwany 22 lipca 2015 roku przez białoruskich śledczych zeznał między innymi: „ Od tego czasu to znaczy mniej więcej od października do listopada 2010 roku ja, wyżej wymienionym „swoim” samochodem, samodzielnie jeździłem do Hiszpanii w celu przewozu haszyszu na terytorium Republiki Białorusi, a następnie w celu jego dalszego przewozu do Federacji Rosyjskiej. Łącznie w wymienionym okresie czasu ja jeździłem co najmniej dwa razy” – załącznik II. tom I. k. 157. Taka wypowiedz świadka przesądza o trafności poczynionych przez Sąd Okręgowy ustaleń.</p>\n<p class=\"lf-p\">Należy natomiast akceptować omawiane tu zarzuty w pozostałym zakresie. Sąd Okręgowy wyeliminował dwa zdarzenia przemytu:</p>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od 5 do 11 lipca 2013 r. co najmniej 100 kg samochodem M. (...),</div>\n<div class=\"lf-abs\"><span class=\"lf-abs-num\">-</span>od 13 do 19 lipca 2013 r. co najmniej 100 kg samochodem M. (...), z uwagi na to, że oskarżony w okresie realizacji tych zdarzeń przebywał w Białorusi, co – w ocenie Sądu Okręgowego stanowiłoby przeszkodę do przypisania sprawstwa tych zachowań.</div>\n<p class=\"lf-p\">Trzeba przyznać rację skarżącemu prokuratorowi, który wskazuje opierając się na ustaleniach dokonanych przez Sąd Okręgowy, że to właśnie oskarżony był jedyną osobą, która utrzymywała kontakty z dostawcami haszyszu w Hiszpanii. Wyłącznie on organizował wszystkie czynności oraz polecał ich wykonanie. Nie można przyjmować, aby jakieś zdarzenia (dostawy) odbyły się bez ich zorganizowania i bez dyspozycji ze strony oskarżonego. Przyjmując nawet, że w lipcu 2013 r. oskarżony nie mógł opuszczać Białorusi, to dostawy relacjonowane przez świadków — których przeprowadzenia Sąd Okręgowy przecież nie zakwestionował — nie mogły odbyć się bez kierowniczego udziału oskarżonego. Zresztą relacja V. K. wskazuje jednoznacznie na oskarżonego jako organizatora tego transportu. Jeśli istotnie czynności w samej Hiszpanii związane z odbiorem haszyszu i eskortą do granicy Włoch nie mogły być wykonywane przez S. B. i myli się tu świadek, to mogły być wykonywane przez A. P. lub A. S.. Nawet jeśli oskarżony tylko organizował te transporty, to jego udział w tych zdarzeniach ma charakter zasadniczy i należy go traktować jako sprawę w rozumieniu art. 18 § 1 k.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">W konsekwencji należało zmienić ustalenia Sądu Okręgowego w zakresie opisu czynu przypisanego oskarżonemu S. B. w pkt II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku. Zmiana ustaleń musiała też obejmować łączną ilość przemycanego haszyszu (pkt I. 2 niniejszego wyroku).</p>\n<p class=\"lf-p\">W całości na uwzględnienie zasługuje zarzut błędu w ustaleniach faktycznych z pkt 5. Nie może ulegać wątpliwości — w świetle zeznań świadków wskazanych przez Sąd Okręgowy jako stanowiących podstawę ustaleń faktycznych — że haszysz przemycany do Rosji był tam sprzedawany. Takie znaczenie należy również przypisać skazaniu w M. V. M.. W tej sytuacji jedynym logicznym wnioskiem jest ustalenie, że oskarżony uzyskał korzyść majątkową z przestępstwa, odpowiadającą łącznie kwocie uzyskanej ze sprzedaży haszyszu w Rosji.</p>\n<p class=\"lf-p\">Obowiązek orzeczenia przepadku jest obligatoryjny, a charakter tego obowiązku zobiektywizowany. Poglądy orzecznictwa w tym przedmiocie należy uznać za ustalone (tak: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 grudnia 2019 roku w sprawie IV KK 567/19, LEX nr (...) oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 19 maja 2022 roku, w sprawie II AKa 18/22, LEX nr (...); wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21 kwietnia 2022 roku, w sprawie II AKa 64/22, LEX nr 3345894).</p>\n<p class=\"lf-p\">O ile nie można ustalić faktycznej wartości za jaką nastąpiła sprzedaż narkotyku, możliwe byłoby ustalenie tej wartości na podstawie cen czarnorynkowych, bądź - jak wskazuje to skarżący prokurator - na podstawie ustalonych na podstawie zeznań świadków cen zakupu. Rozstrzygając tę wątpliwość na korzyść oskarżonego należy przyjmować, że wartość 1 kg haszyszu w zakupie wynosiła 1.500 Euro.</p>\n<p class=\"lf-p\">Przepadek równowartości korzyści majątkowej jaki należało orzec wobec oskarżonego musi więc stanowić iloczyn ilości haszyszu będącego przedmiotem przypisanego mu przestępstwa (5.473 kg), oraz jego wartości jako korzyści uzyskanej z jego sprzedaży tj. 1.500 Euro/kg przy przeliczeniu aktualnego kursu Euro/PLN z daty zdarzenia. Dane o kursach zostały prawidłowo przywołane przez prokuratora w uzasadnieniu jego apelacji. W konsekwencji kwota równowartości korzyści majątkowej podlegającej przepadkowi musi wynosić 30.732.117 zł (pkt I. 3 niniejszego wyroku).</p>\n<p class=\"lf-p\">Sąd Apelacyjny nie uwzględnił natomiast zarzutu rażącej niewspółmierności kary wymierzonej oskarżonemu S. B. za czyn przypisany mu w pkt II części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku oraz kary łącznej. Zarzut taki należy traktować jako chybiony.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oceniając tak postawiony przez prokuratora zarzut trzeba odwołać się do poglądów orzecznictwa, a odnoszący się właśnie do przesłanek zasadności zarzutu z art. 438 pkt 4 k.p.k. „ Rażąca niewspółmierność kary, o której mowa w art. 438 pkt 4 k.p.k. występuje wówczas, gdy na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można przyjąć, że zachodzi wyraźna - nie dająca się zaakceptować - różnica między karą wymierzoną przez sąd pierwszej instancji, a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary przewidzianych w art. 53 k.k. oraz zasad ukształtowanych k.p.k. przez orzecznictwo Sądu Najwyższego” – tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2022 r., w sprawie I KK 173/22, OSNK 2023/2/5. Bardziej jeszcze precyzyjnie Sąd Apelacyjny w Warszawie: „ Zarzut rażącej niewspółmierności kary, jako zarzut z kategorii ocen, zasługuje na uwzględnienie wówczas gdy pomiędzy karą orzeczoną przez sąd I instancji a karą jaką należałoby orzec w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowo zastosowanych dyrektyw wymiaru kary, istnieje wyraźna, istotna, \" bijąca wręcz po oczach\" różnica” (wyrok z dnia 27 września 2021 r., w sprawie II AKa 252/20, Lex nr (...)). A w innym niejako ujęciu: „ Przy ocenie kary przez pryzmat jej rażącej niewspółmierności nie można nie uwzględniać granic, w jakich kara za dane przestępstwo może być orzeczona i w jakich niejako \"proporcjach\" pozostaje kara orzeczona względem granic pozostawionych sędziowskiemu uznaniu. Oczywiście nie oznacza to, że na przykład kara mieszcząca się \"pośrodku\" tegoż zagrożenia zawsze będzie karą współmierną, a na zarzut rażącej niewspółmierności będą narażone wyłącznie kary niejako \"graniczne\". Niemniej jednak stopień wykorzystania sankcji karnej przewidzianej za dane przestępstwo uznać należy za czynnik mający niebagatelne znaczenie przy całościowej ocenie, czy konkretna kara jest niewspółmierna, i to rażąco” – tak wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 7 kwietnia 2022 r., sygn. akt II AKa 479/21, Lex nr 3397950.</p>\n<p class=\"lf-p\">Odnosząc te powszechnie akceptowane poglądy do wymiaru kary orzeczonej wobec oskarżonego, należy wskazać, że zarzut podniesiony przez prokuratora nie zasługuje na uwzględnienie. Wymierzone oskarżonemu kary są karami surowymi — karami wieloletniego pozbawienia wolności — i w wymaganym stopniu uwzględniają sposób działania oskarżonego, stopień społecznej szkodliwości czynów oraz wszystkie przesłanki wymiaru kary określone w art. 53 § 1 i 2 k.k., w tym także potrzeby kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. Kara łączna również właściwie realizuje cele prewencyjne oraz cele wychowawcze i poprawcze, jakie powinna spełniać wobec skazanego. Eskalowanie jej wysokości do poziomu maksymalnego nie znajduje — nawet w realiach niniejszej sprawy — koniecznego uzasadnienia.</p>\n<p class=\"lf-p\">Zarzut podniesiony przez prokuratora, przy braku stosowanego zarzutu ze strony obrońców oskarżonych, dał jednak podstawy do orzeczenia na korzyść oskarżonego. Zaskarżony wyrok jest trzecim w sprawie. Poprzednie jakie zapadły wobec oskarżonego były to wyroki skazujące, zaskarżane przez obie strony. Jednakże nie mogło ujść uwadze Sądu Apelacyjnego, że Sąd Okręgowy wymierzając oskarżonemu karę grzywny za czyn z art. 258 § 3 k.k. w pkt I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku dopuścił się naruszenia zakazu pogarszania sytuacji oskarżonego z art. 443 k.p.k.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyrokiem z dnia 20 listopada 2018 roku, w sprawie III K 30/18 (k. 3976), Sąd Okręgowy w Opolu, w pkt I części dyspozytywnej, skazał oskarżonego za przestępstwo z art. 258 § 3 k.k. na karę 6 lat pozbawienia wolności (nie orzeczono za ten czyn grzywny). Apelację od tego wyroku złożył także prokurator (k. 4201) na niekorzyść oskarżonego, ale jedynie w zakresie czynu (zarzutu) z pkt II oraz co do kary łącznej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Wyrokiem z dnia 27 stycznia 2021 roku, w sprawie III K 164/19 (k. 6409), Sąd Okręgowy w Opolu, w pkt I części dyspozytywnej skazał oskarżonego za przestępstwo z art. 258 § 3 k.k. na karę 5 lat pozbawienia wolności (ponownie nie orzeczono za ten czyn grzywny). Apelację do tego wyroku złożył ponownie prokurator (k. 6503) zaskarżając go na niekorzyść oskarżonego w zakresie zarzutów z pkt II, III, IV i V w całości oraz co do orzeczonej kary łącznej.</p>\n<p class=\"lf-p\">Oczywistym jest w tych warunkach, że Sąd Okręgowy orzekając zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 kwietnia 2024 roku, w sprawie sygn. akt III K 39/22, związany był zakresem zaskarżenia w poprzednich postępowaniach. Mógł wymierzyć za czyn z pkt I zarzutu karę nie wyższą niż 5 lat pozbawienia wolności, bez grzywny niezależnie od innych ewentualnych przesłanek jej wymierzenia. Doszło więc do naruszenia art. 443 k.p.k. skutkującego koniecznością zmiany wyroku przez uchylenie orzeczenia o wymierzeniu oskarżonemu kary grzywny za czyn przypisany mu w pkt I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku (pkt I.1) niniejszego wyroku), ze skutkiem w postaci ustalenia, że kara łączna grzywny utraciła moc.</p>\n<p class=\"lf-p\">Koszty postępowania.</p>\n<p class=\"lf-p\">O kosztach procesu za postępowanie odwoławcze Sąd orzekł na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. oraz art. 616 § 1 pkt 2 k.p.k., uznając, że zachodzą warunki do obciążenie oskarżonego wydatkami poniesionymi przez Skarb Państwa w postępowaniu odwoławczym. Zmiana wyroku w zakresie kary wymierzonej oskarżonemu skutkował koniecznością orzeczenia o opłacie, która będzie opłatą łączną za obie instancje wymierzoną na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 6 oraz art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. 2023 poz. 123).</p>\n<p class=\"lf-p\">SSA Robert Zdych SSA Edyta Gajgał SSA Maciej Skórniak (...) 2 (...) 3 (...) 4 (...) 5 (...)</p></div>", "next": 0}