← Polska

II CSK 462/12

Sygn. akt II CSK 462/12 POSTANOWIENIE Dnia 7 marca 2013 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący) SSN Anna Kozłowska SSA Monika Koba (sprawozdawca) w sprawie z wniosku S. T

§ 2k.p.c.

przez bezpodstawne pominięcie części zebranego w sprawie materiału dowodowego i w konsekwencji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c., przez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału świadczącego jednoznacznie, iż wnioskodawcy byli przez cały okres od 15 października 1979 r. do 15 października 2009 r. posiadaczami zależnymi części nieruchomości, - 234 k.p.c. w zw. z 244 k.p.c., art. 233 § 1 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

poprzez odmowę mocy dowodowej dokumentowi urzędowemu – aktowi notarialnemu, którego treść jednoznacznie potwierdza, iż J. i M. małżonkowie T. faktycznie władali całą nieruchomością, a wnioskodawcy korzystali jedynie z mieszkania jako posiadacze zależni, - art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez jego zastosowanie i uwzględnienie w części apelacji mimo jej bezzasadności, - art. 385 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

przez jego niezastosowanie, mimo że apelacja powoda jest w całości bezzasadna, - art. 172 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 336 k.c. oraz art. 140 k.c. przez błędną wykładnię samoistnego posiadania polegającą na przyjęciu, iż rodzice J. i M. małżonkowie T. będący właścicielami nieruchomości nie sprawowali nad nią władztwa oraz że ich przejaw woli przekazania własności na rzecz T. i M. małżonków T. w postaci umowy darowizny zawartej w formie aktu notarialnego, nie był przejawem formy władania właścicielskiego, podczas gdy prawidłowa wykładnia art. 336 k.c. w zw. z art. 140 k.c. prowadzi do wniosku, iż czynność ta stanowi rozporządzenie rzeczą poprzez przeniesienie prawa własności na uczestników i wyłącza w okresie od 15 października 1979 r. do 21 marca 1986 r. samoistne posiadanie przez wnioskodawców stanowiące przesłankę nabycia własności nieruchomości określoną w art. 172 k.c., 6 - art. 172 k.c. w zw. z art. 336 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie w następstwie wadliwego uznania, iż wnioskodawcy przez okres 30 lat byli samoistnymi posiadaczami części nieruchomości, gdy ich posiadanie miało charakter zależny, polegający na korzystaniu z mieszkania w drodze użyczenia. Sąd Najwyższy zważył co następuje: Skarga kasacyjna jest zasadna, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty zasługują na uwzględnienie. Wprawdzie art. 3983 § 3 k.p.c. nie wskazuje expressis verbis żadnych konkretnych przepisów, których naruszenie w związku z ustaleniami faktów i przeprowadzeniem dowodów, nie może być przedmiotem zarzutów wypełniających procesową podstawę kasacyjną, nie ulega jednak wątpliwości, że obejmuje on bezpośrednio art. 233 § 1 k.p.c. - albowiem ten właśnie przepis określa kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może być zatem przedmiotem rozważań i ocen Sądu Najwyższego, skoro jego treść normatywna odnosi się bezpośrednio do dokonywania przez Sąd oceny dowodów, a Sąd Najwyższy związany jest ustaleniami faktycznymi stanowiącymi podstawę zaskarżonego orzeczenia (art. 39813 § 2 k.p.c.). Art. 385 k.p.c. w zw.

§ 2k.p.c.

i art. 386 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. nie mogą stanowić samodzielnej podstawy kasacyjnej i jako podstawy skargi wymagają konkretyzacji przez wskazanie przepisów postępowania, których naruszenie doprowadziło do bezzasadnego uwzględnienia apelacji, zamiast jej oddalenia. W skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia art. 385 k.p.c. i 386 § 1 k.p.c. wbrew tej zasadzie nie powiązano z zarzutem naruszenia innych przepisów postępowania. Bezzasadny był również zarzut naruszenia art. 234 k.p.c. w zw. z art. 244 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest w postępowaniu kasacyjnym niedopuszczalny. Natomiast naruszenie art. 234 k.p.c. w zw. z art. 244 k.p.c. pozostaje bez związku z podstawą faktyczną rozstrzygnięcia, skoro do akt sprawy nie składano aktu notarialnego z 21 marca 1986 r. przekazania przez J. i M. małżonków T. na rzecz uczestników gospodarstwa rolnego, a fakt ten był ustalony w oparciu o inne dowody 7 przeprowadzone w sprawie. Zgodzić należy się natomiast z zarzutami skargi kasacyjnej, iż Sąd Okręgowy nie wywiązał się z obowiązków nałożonych na sąd odwoławczy w art. 382 k.p.c., gdyż przy orzekaniu nie uwzględnił w pełni zebranego materiału dowodowego, zaniechał poczynienia ustaleń koniecznych do rozstrzygnięcia i nie rozpoznał wszystkich materialnoprawnych aspektów sprawy. Jeżeli Sąd II Instancji przyjmuje odmienne rozstrzygnięcie, niż Sąd I Instancji, oparte na innej podstawie faktycznej i prawnej, powinien dokonać własnych, stanowczych ustaleń faktycznych, które uzasadniałyby zastosowaną podstawę prawną i w uzasadnieniu wskazać te ustalenia oraz podstawę prawną. Brak odniesienia się Sądu II Instancji do całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jest nie tylko mankamentem uzasadnienia, ale także usprawiedliwia materialnoprawne zarzuty skargi kasacyjnej. Nie jest bowiem możliwe prawidłowe zastosowanie prawa materialnego bez zgodnego z prawem procesowym ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (por. między innymi wyroki Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, Lex nr 55169; z 11 kwietnia 2006 r., I PK 164/05, M.P.Pr. 2006/10/541; z 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, M.Prawn. 2007/17/930; z 11 stycznia 2008 r., V CSK 240/07, Lex Polonica 20596373). Sąd Okręgowy wydając orzeczenie reformatoryjne i dokonując odmiennej oceny dowodów zebranych w sprawie nie poczynił własnych ustaleń faktycznych, co czyni niemożliwą kontrolę w postępowaniu kasacyjnym prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Motywy rozstrzygnięcia nie pozwalają również na jednoznaczne stwierdzenie w oparciu o jakie dowody Sąd przyjął, iż to wnioskodawca podjął decyzję o budowie domu, regulował płatności za prace przy nim wykonywane, załatwiał wszelkie sprawy związane z budową, decyzja o pozwoleniu na budowę była wydana na jego nazwisko, w okresie od pobudowania domu rodzice akceptowali fakt, iż piętro domu należy do wnioskodawcy, a wnioskodawca do 2010 r. uiszczał podatek od nieruchomości. Sąd Rejonowy ustaleń takich nie czynił przyjmując, iż budowa domu była finansowana z dochodów Zespołu Hodowców Trzody Chlewnej, a zaangażowanie 8 wnioskodawcy w budowę domu wiązało się z funkcją, którą pełnił w Zespole. Pozwolenie na budowę było wydane nie tylko na nazwisko wnioskodawcy, ale również jego ojca J. T., a do 1986 r. wnioskodawca zamieszkiwał w nieruchomości oczekując na przekazanie mu przez ojca własności gospodarstwa rolnego. Natomiast gdy ojciec w 1986 r. postanowił przekazać gospodarstwo rolne uczestnikom nie tylko się temu nie sprzeciwiał, ale pomagał gromadzić dokumenty niezbędne do sfinalizowania transakcji. Natomiast odnośnie do wydatków na nieruchomość przyjął, iż wnioskodawcy jedynie co drugi rok ponosili koszty ogrzewania domu, nie pokrywając żadnych innych kosztów jego utrzymania, ani nie czyniąc nakładów. Wszystkie te rozbieżności w podstawie faktycznej rozstrzygnięcia, co do których stanowiska Sądów obu instancji są odmienne, są istotne dla oceny samoistności posiadania, a brak własnych ustaleń Sądu Okręgowego nie pozwala na jednoznaczną ocenę materialnoprawnych zarzutów skargi. Do rozstrzygnięcia sprawy o zasiedzenie nieruchomości pierwszorzędne znaczenie mają okoliczności pozwalające ustalić czy i w jakim czasie nieruchomość znajdowała się we władaniu osoby ubiegającej się o zasiedzenie oraz jaka była wola tej osoby w aspekcie sprawowania władztwa właścicielskiego. Do zasiedzenia prowadzi jedynie posiadanie samoistne (art. 172 k.c.), które zachodzi wówczas gdy posiadacz poprzez władztwo nad rzeczą realizuje w stosunku do rzeczy uprawnienia, które przysługują właścicielowi zgodnie z art. 140 k.c. Wola posiadania rzeczy dla siebie (animus rem sibi habendi) jest zasadniczym elementem posiadania prowadzącym do zasiedzenia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, iż właścicielskie posiadanie nieruchomości prowadzące do zasiedzenia może być wykonywane przez więcej niż jedną osobę również w sytuacji, gdy wykonują je zarówno właściciel, jak i inne osoby nie będące właścicielami, wobec których właściciel ustąpił ze swego animus co do całości prawa, w następstwie czego osoby nie będące właścicielami uzyskują przymiot samoistnych współposiadaczy w zakresie praw odpowiadających prawu współwłaścicieli tj. w odniesieniu do udziałów we współwłasności (por. uchwała Sądu Najwyższego z 26 stycznia 1978 r., III CZP 96/77, OSNC 1978/11/195 oraz 9 postanowienie Sądu Najwyższego z 14 października 1999 r., I CKN 154/98, Lex nr 50683). Dopuszczając taką możliwość podkreślono, iż naprowadzenie okoliczności faktycznych mających wskazywać na częściową utratę przez właściciela w takiej sytuacji jego prawa i określona ocena dowodów kwestii tej dotyczących może w praktyce sprawiać duże trudności. Natomiast zamieszkiwanie na nieruchomości przez jej właściciela wyklucza stwierdzenie zasiedzenia własności przez korzystającego tej samej nieruchomości posiadacza, jeżeli zostanie wykazane, że właściciel lub współwłaściciel nie ustąpił ze swojego animus co do całości prawa, a zamanifestowane przez posiadacza czynności faktyczne nie wskazują na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa nad rzeczą (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 24 czerwca 2009 r., I CSK 453/08, Lex nr 738083). Akcentowano również, iż realizacja funkcji zasiedzenia, nie może uzasadniać „zaskakiwania” podmiotów przeciwko którym biegnie termin zasiedzenia, zwłaszcza w sytuacji tolerowania przez właściciela zamieszkiwania członka rodziny. Ma temu przeciwdziałać ustalanie rzeczywistej woli posiadacza na podstawie zamanifestowanych na zewnątrz przejawów władania rzeczą, a jeśli takie nie nastąpią przyjęcie, iż właściciel nie musi podejmować żadnych działań zmierzających do zachowania swojego prawa (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 5 września 2008 r., I CSK 54/08, Lex nr 457865). W skardze kasacyjnej trafnie podniesiono, że Sąd drugiej instancji nie rozważył dostatecznie w jakich działaniach wnioskodawców mających mieć miejsce od 1979 r. wyrażało się samoistne posiadanie nieruchomości, nie zbadał czy właściciele zrezygnowali co do całości prawa i kiedy to nastąpiło. Nie analizował również charakteru wzajemnych stosunków, które mogły wskazywać na występujące często w tej sferze posiadanie zależne w postaci użyczenia, oraz na zadysponowanie majątkiem na rzecz poszczególnych dzieci za zgodą i wiedzą wszystkich osób uprawnionych do dziedziczenia. Nie uwzględnił również, iż w przeciwieństwie do dobrej wiary posiadacza, istotnej w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie, wymóg posiadania samoistnego jako warunku nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie, odnosi się do całości okresu posiadania wymaganego do nabycia w ten sposób własności, nie jest zatem wystarczające koncentrowanie się na ostatnim okresie posiadania kiedy stosunki 10 między stronami pogorszyły się i wyciąganie w tym zakresie wniosków co do charakteru posiadania w całym okresie objętym badaniem (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 16 maja 2007 r., III CSK 75/07, Lex nr 334965). Nie można również podzielić stanowiska tego Sądu jakoby zamieszkiwanie wraz z rodzicami w domu mieszkalnym, w którego budowie wnioskodawca uczestniczył i którą współfinansował, podyktowane względami rodzinnymi i planami na przyszłość mogło automatycznie świadczyć o samoistności posiadania. Sąd Okręgowy nie uwzględnił, iż istotną rolę społeczną odgrywają umowy użyczenia lokali mieszkalnych lub ich części zawierane przez właścicieli lokali z dorosłymi domownikami, wobec których właściciele nie mają już obowiązku alimentacyjnego. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy rodzice zezwalają na mieszkanie w swoim lokalu pełnoletnim i mogącym się samodzielnie utrzymać dzieciom i ich małżonkom. Podobnie ponoszenie części kosztów utrzymania nieruchomości przez dorosłego domownika jest zwyczajowo przyjęte i koresponduje z treścią art. 713 k.c. Nieskorzystanie ze środków prawnych ochrony naruszonego posiadania lub windykacyjnych oraz nie traktowanie zamieszkiwania domownika jako źródła dodatkowego dochodu, nie zawsze świadczy o samoistności posiadania i akceptacji takiego stanu rzeczy przez właściciela, skoro może być uzasadnione relacjami rodzinnymi i brakiem społecznej akceptacji takich działań, w sytuacji gdy są wymierzone przeciwko dzieciom czy rodzeństwu. Trafnie w skardze kasacyjnej zarzucono brak dostatecznego rozważenia pod kątem samoistności posiadania niespornego między stronami faktu, iż do 1986 r. posiadanie wnioskodawców było nakierowane na uzyskanie w przyszłości prawa własności w związku z planami ojca stron, co do zadysponowania swoim majątkiem, oraz zaznaczenie przez J. i M. T. swych uprawnień właścicielskich co do całej nieruchomości przez jej zbycie na rzecz uczestników przy braku sprzeciwu wnioskodawców i nie podjęcia przez nich działań zmierzających do zaznaczenia swoich praw do nieruchomości. W prawie polskim nie obowiązuje zasada, że nikt nie może zmienić sobie samowolnie rodzaju lub tytułu posiadania, w związku z czym posiadacz zależny może zmienić swoje posiadanie zależne w samoistne (por. orzecz. Sądu 11 Najwyższego z 12 marca 1971 r., III CRN 516/70, OSP i KA 11/77, poz. 207), ale skuteczność z punktu widzenia zasiedzenia takiego przekształcenia wymaga, aby posiadacz uczynił to jawnie tzn. zamanifestował zmianę w sposób widoczny dla otoczenia. W każdym razie zmiana, która nie została uzewnętrzniona i ograniczyła się tylko do samej świadomości posiadacza jest prawnie bezskuteczna. Przepisy kodeksu cywilnego nie określają początku terminu zasiedzenia. Zgodnie z art. 175 k.c. mają w tym zakresie odpowiednie zastosowanie przepisy o przedawnieniu (art. 120 k.c.). Stosując odpowiednio ten przepis należy stwierdzić, że bieg terminu zasiedzenia zaczyna się od dnia, w którym osoba nie będąca właścicielem rzeczy stała się posiadaczem samoistnym. Wobec tego początek biegu terminu zasiedzenia, jest zbieżny z momentem uzurpowania sobie przez posiadacza cudzego prawa własności. W przypadku gdy posiadacz zależny stanie się posiadaczem samoistnym termin zasiedzenia należy liczyć nie od dnia objęcia rzeczy w posiadanie lecz od momentu rozpoczęcia przez posiadacza czynności świadczącej o władaniu rzeczą w charakterze właściciela. Sąd Okręgowy dostatecznie nie wyjaśnił z jakiej przyczyny posiadanie samoistne datuje się od 1979 r., a w konsekwencji bezzasadnie utożsamił chwilę objęcia rzeczy w posiadanie z chwilą posiadania animus rem sibi habendi. Nie rozważył również, iż zachowanie wnioskodawców wobec uczestników wskazujące na samoistny charakter posiadania w przypadku zmiany posiadania z zależnego na samoistne wymaga umiejscowienia w czasie konkretnych zachowań, które manifestowały na zewnątrz zmianę charakteru posiadania. Zasadne były zatem zarzuty naruszenia art. 336 k.c. i 172 k.c., skoro ocena samoistności posiadania została przez Sąd Okręgowy dokonana z pominięciem części ustaleń Sądu Rejonowego, bez poczynienia ustaleń własnych i bez uwzględnienia wszystkich wskazanych wyżej elementów istotnych, dla kwalifikacji posiadania jako samoistnego lub zależnego. Postanowienie zgodnie z zakresem zaskarżenia podlegało uchyleniu w całości, mimo oddalenia apelacji w punkcie drugim postanowienia w pozostałej części, skoro oddalenie to dotyczyło wyłącznie daty zasiedzenia, którą Sąd jest zobligowany wskazać z urzędu. Istota postanowień integralnych podejmowanych 12 w postępowaniu nieprocesowym polega na tym, że ze względu na charakter orzeczenia oraz wymagania wypływające z prawa materialnego dotyczą całości przedmiotu sprawy, a poszczególne rozstrzygnięcia są ze sobą tak ściśle powiązane oraz wzajemnie uzależnione i uwarunkowane, że niedopuszczalne jest orzekanie o nich odrębnie ani już po wydaniu orzeczenia częściowe uprawomocnianie. Taki charakter ma orzeczenie o zasiedzeniu, skoro w sprawach tych Sąd nie jest związany granicami żądania ani co do osoby która nabyła prawo w drodze zasiedzenia, czy chwili w której to nabycie nastąpiło. Ocena przesłanek zasiedzenia z punktu widzenia prawa materialnego należy do Sądu bez względu na to, czy wnioskodawcy oznaczyli we wniosku datę, w której ich zdaniem zasiedzenie nastąpiło i bez względu na to, czy jest to data wcześniejsza od wskazanej przez wnioskodawców (por. uchwała Sądu Najwyższego z 19 listopada 2010 r., III CZP 97/10, OSNC 2011/6/64 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z 7 października 2005 r., IV CK 133/05, Lex nr 399747) Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 39815 § 1 k.p.c. i 108 § 2 k.p.c.). es

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.