i orzecznictwa sądów karnych, bowiem nie jest uprawnione przenoszenie pojęć z przepisów statuujących odpowiedzialność karną, a więc odpowiedzialności szczególnego rodzaju wymagającej ścisłej wykładni, na grunt prawa ubezpieczeń społecznych. Czym innym są bowiem konsekwencje karne na gruncie właściwego kodeksu, wynikające z wyczerpania przez konkretną osobę fizyczną swym zachowaniem określonych znamion przestępstwa, a czym innym dyspozycja art. 36 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. Tym samym nie są równorzędne pojęcia „narażenie człowieka (pracownika) na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 k.k., 220 k.k.) z Kodeksu karnego i „bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia” jako okoliczności świadczącej o tym, że naruszenie określonych przepisów bhp było rażące. Podkreślić dalej trzeba, że inspektor PIP wydając w stosunku do odwołującego nakazy w zakresie braku ochrony przed dotykiem bezpośrednim użytkowanego urządzenia i braku pomiarów potwierdzających skuteczność ochron przeciwporażeniowych polecił zmianę tego stanu rzeczy, wskazując na rygor natychmiastowej wykonalności ze względu na 8 ochronę zdrowia i życia ludzkiego. Podobnie było w przypadku przeprowadzenia z pracownikami szkoleń bhp, czy poinformowania ich o zagrożeniach występujących w miejscu wykonywania obowiązków. Powyższe potwierdza tezę o wadze stwierdzonych naruszeń, skoro było konieczne zobowiązanie pracodawcy do ich natychmiastowego usunięcia. Powoływanie się na fakt nieskorzystania przez inspektora z dalej idących uprawnień, pozwalających na przykładowo wstrzymanie prac lub działalności nie jest przekonujące, skoro art. 108 § 1 k.p.a. przewiduje taki właśnie rygor tam, gdzie jest to niezbędne ze względu na ochronę zdrowia lub życia ludzkiego. Odwołujący nie kwestionował wydanych wówczas nakazów, zaleceń, czy też nałożonych mandatów, można zatem przyjąć, że akceptował on wówczas uwagi inspektora PIP i nie podważał faktu stwierdzonych naruszeń. Skoro zatem stwierdzone naruszenia przepisów bhp stwarzały bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia pracowników, wyczerpują one pojęcie „rażącego naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy” użytego w art. 36 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, w konsekwencji trafnie organ rentowy, uwzględniając wniosek Państwowej Inspekcji Pracy, ustalił, że w roku składkowym od 1 kwietnia 2010 r. do 31 marca 2011 r. stopa procentowa składek na ubezpieczenie wypadkowe obowiązująca odwołującego się ulegnie podwyższeniu o 100%. W skardze kasacyjnej od powyższego wyroku, skarżący C. Sp. z o.o., zaskarżając wyrok w całości, zarzucił Sądowi Apelacyjnemu naruszenie prawa materialnego, to jest art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j.: Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.), polegającą na uznaniu, iż pojęcie „bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników”, jako przesłanka stwierdzenia rażącego naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, nie jest równorzędne pojęciu „bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” (art. 160 § 1 k.k.
36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych na potrzeby jego wykładni nie można odwoływać się do przepisów prawa karnego, a w szczególności przepisów art. 160 § 1 k.k.
oraz orzecznictwa sądowego zapadłego na gruncie tych 9 przepisów, co w konsekwencji spowodowało niewłaściwe zastosowanie przepisu art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych poprzez uznanie stwierdzonych naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy jako rażących i zastosowanie wobec powoda sankcji wskazanej w dyspozycji tego przepisu. Wskazując na powyższą podstawę skargi kasacyjnej, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego (art. 3984 § 1 pkt 3 k.p.c. i art. 39815 § 1 k.p.c. w związku z art. 108 § 2 k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c. i art. 39821 k.p.c.). W ocenie skarżącego, zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego narusza art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, iż pojęcie „bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników”, jako przesłanka stwierdzenia rażącego naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, nie jest równorzędne pojęciu „bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” (art. 160 k.k.
k.k.) i w przypadku art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych na potrzeby jego wykładni nie można odwoływać się do przepisów prawa karnego, a w szczególności przepisów art. 160 § 1 k.k.
oraz orzecznictwa sądowego zapadłego na gruncie tych przepisów. W konsekwencji błędnej wykładni doszło do niewłaściwego zastosowania przez Sąd Apelacyjny przepisu art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych poprzez uznanie, że w ustalonym w sprawie stanie faktycznym zaistniałe i stwierdzone w protokole dwóch kolejnych kontroli PIP naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy mają charakter rażący, bo bezpośrednio zagrażają życiu lub zdrowiu pracowników. Sąd Apelacyjny przyjął prawidłowe założenie, iż rażące naruszenie przepisów bhp występuje wówczas, gdy zaniedbania obowiązków pracodawcy stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia pracowników, jednak dokonał na dalszym etapie wykładni ww. przepisu wadliwej interpretacji pojęcia „bezpośredniego zagrożenia”. Nie każde 10 bowiem naruszenie przepisów bhp, które stwarza potencjalne zagrożenie dla życia i zdrowia pracowników, jest jednocześnie zagrożeniem bezpośrednim. Zdaniem skarżącego błędna wykładnia pojęcia bezpośredniości zagrożenia doprowadziła w konsekwencji do uznania, jako rażących, naruszeń przepisów bhp, które choć mogą stwarzać potencjalnie zagrożenie dla życia lub zdrowia pracowników, to nie powodują zagrożenia „bezpośredniego”. Wobec braku rozbudowanego orzecznictwa sądowego dotyczącego art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, za przydatne uznać należy orzecznictwo ukształtowane na gruncie przepisu art. 160 § 1 k.k. i art. 220 § 1 k.k., w których ustawodawca przewidział sankcję za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, przy czym w przypadku art. 220 § 1 k.k., co ma szczególne znaczenie w zestawieniu z przepisem art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, skutek ten dotyczy pracownika i jest konsekwencją naruszenia obowiązków wynikających z przepisów dotyczących bezpieczeństwa i higieny pracy. Zatem zarówno w przypadku przepisu art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jak i art. 220 § 1 k.k., skutek w postaci bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika albo bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu zaistniałego wobec pracownika, jest następstwem naruszenia obowiązków wynikających z przepisów bhp. Odwołując się do doktryny prawa karnego, skarżący wskazał, że przez bezpośrednie niebezpieczeństwo rozumie się niebezpieczeństwo grożące wprost, bez konieczności włączenia się dalszego impulsu ze strony sprawcy, bądź dodatkowej przyczyny, co oznacza tak zaawansowaną sytuację, że można w zasadzie mówić o bliskim skutku. Z kolei zgodnie z powołanym w skardze orzecznictwem zapadłym na gruncie przepisów art. 160 § 1 k.k. i art. 220 § 1 k.k., niebezpieczeństwo musi być bezpośrednie tzn. nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne w dającej się przewidzieć przyszłości, ale niekoniecznie natychmiastowe. Sąd Apelacyjny błędnie uznał, iż w niniejszej sprawie nie można się odwoływać do przepisów prawa karnego, a w szczególności przepisów art. 160 § 1 k.k.
oraz orzecznictwa sądowego zapadłego na gruncie tych 11 przepisów, co doprowadziło do błędnej oceny przez Sąd Apelacyjny stwierdzonych w toku kontroli Państwowej Inspekcji Pracy naruszeń przepisów bhp. Naruszenia te stanowiły potencjalne zagrożenie dla życia lub zdrowia pracowników, ale wobec braku wystąpienia „bezpośredniości zagrożenia”, rozumianej w sposób wskazany w cytowanych powyżej orzeczeniach Sądu Najwyższego, nie można mówić o rażącym naruszeniu przepisów bhp. Przyjęta przez Sąd Apelacyjny błędna wykładnia pojęcia „bezpośredniości zagrożenia” doprowadziła do uznania za rażące naruszeń przepisów bhp, które takiego charakteru nie posiadały. Brak pomiarów potwierdzających skuteczność ochron przeciwporażeniowych użytkowanej instalacji elektroenergetycznej nie rodzi bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia pracowników. Dopiero brak skuteczności ochron przeciwporażeniowych, stwierdzony w następstwie dokonanych pomiarów, mógłby stanowić takie zagrożenie. Tego rodzaju naruszenie nie zostało jednak stwierdzone podczas kontroli, a wykonane podczas kontroli pomiary potwierdziły skuteczność ochron. Podobnie brak na myjni w chwili kontroli karty charakterystyki substancji chemicznej, która znajdowała się w magazynie i nie była stosowana przez pracowników, nie rodzi bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników. Wynikające z tego faktu niebezpieczeństwo nie jest nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne. W przypadku braku ochrony przed dotykiem bezpośrednim użytkowanego urządzenia elektrycznego biegły sporządzający opinię nie wykazał, iż ryzyko porażenia faktycznie występowało, a jedynie, że mogło wystąpić przy zaistnieniu dodatkowych warunków. Uwzględniając interpretację pojęcia „bezpośredniego zagrożenia” przedstawioną przez Sąd Najwyższy we wskazanych wcześniej orzeczeniach, w takiej sytuacji zdaniem skarżącego nieuprawnione jest stwierdzenie, że zagrożenie było nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne, graniczące z automatyzmem, a wobec tego naruszenie przepisów bhp nie było rażące. Ponadto w protokole kontroli brak jest wskazania jakichkolwiek sytuacji, kiedy pracownik posiadający przeciwwskazania do wykonywania określonej pracy został do niej skierowany przez kierownika wbrew tym przeciwwskazaniom. Tylko w takim przypadku można byłoby stwierdzić bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia pracownika. Fakt nieinformowania kierownika o przeciwwskazaniach do pracy nie powoduje takiego zagrożenia dla 12 życia lub zdrowia pracowników. Brak jest również wskazania przykładów, które pozwalałyby stwierdzić, iż brak nadzoru nad pracą wykonywaną przez pracowników niepełnosprawnych doprowadził do sytuacji, która stwarzała „konkretne, realne i niemal natychmiastowe” zagrożenie dla życia lub zdrowia pracowników. Analogicznie sam brak oceny ryzyka zawodowego związanego z pracą wykonywaną przez pracowników niepełnosprawnych nie powoduje bezpośredniego zagrożenia dla zdrowia lub życia tych pracowników rozumianego jako niebezpieczeństwo nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne w dającej się przewidzieć przyszłości. Skoro, zdaniem Sądu Apelacyjnego, o wadze naruszeń - ich rażącym charakterze decyduje okoliczność nadania rygoru natychmiastowej wykonalności, to w przypadku naruszeń przepisów bhp, gdzie taki rygor nie został nadany nie powinno być mowy o ich rażącym naruszeniu z uwagi na brak bezpośredniości zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników. Tymczasem Sąd Apelacyjny jako rażące, bo stwarzające bezpośrednie zagrożenie, ocenił również te naruszenia, wobec których inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy nie zastosowali rygoru natychmiastowej wykonalności. Pomimo posiadanych uprawnień inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy nie wydali także w stosunku do skarżącego decyzji nakazującej wstrzymanie prac lub działalności lub nakazującej skierowanie pracowników do innych prac, a więc organ kontroli nie skorzystał z instrumentów przewidzianych w art. 11 pkt 2 - 4 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy mających zastosowanie w przypadkach bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzi, co w opinii skarżącego wskazuje, iż stwierdzone naruszenia przepisów prawa pracy choć mogły stwarzać zagrożenie dla życia pracowników, to zagrożenie nie miało charakteru bezpośredniego - nie było nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne w dającej się przewidzieć przyszłości, i tak też były interpretowane podczas kontroli przez inspektorów Państwowej Inspekcji Pracy. Stąd też zarówno w treści protokołów kontroli, jak również w nakazach (decyzjach ustnych) nie zostały zawarte żadne zarzuty wskazujące, iż w ramach przeprowadzonych kontroli zostały stwierdzone rażące naruszenia przepisów bhp - naruszenia, które stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia uczestników procesu pracy. Wszystkie powyższe okoliczności potwierdzają zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przepisu art. 36 ust. 1 ustawy z dnia 30.10.2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu 13 wypadków przy pracy i chorób zawodowych w następstwie jego błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania. Sąd Najwyższy zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie z uwagi na trafnie podniesiony zarzut naruszenia prawa materialnego. Analizę prawidłowości przedmiotowego orzeczenia rozpocząć wypada od przytoczenia treści art. 36 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322), zgodnie z którym inspektor pracy może wystąpić do jednostki organizacyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych właściwej ze względu na siedzibę płatnika składek z wnioskiem o podwyższenie płatnikowi składek, u którego w czasie dwóch kolejnych kontroli stwierdzono rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, o 100% stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe ustalanej na najbliższy rok składkowy. Decyzję w tej sprawie wydaje Zakład. W myśl powołanego przepisu przesłanką wymierzenia płatnikowi przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych kary w postaci podwyższenia stopy procentowej składki na ubezpieczenie wypadkowe jest stwierdzenie przez inspektora pracy rażącego naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, stwierdzonego w trakcie dwóch kolejnych, następujących bezpośrednio po sobie kontroli, oddzielonych czasem wyznaczonym przez kontrolerów celem wyeliminowania uchybień dostrzeżonych w trakcie pierwszej kontroli. Tryb przeprowadzania kontroli przez inspektora pracy oraz sporządzania protokołu kontroli regulują przepisy ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (tekst jednolity: Dz. U. z 2012 r., poz. 404), które, określając w art. 31 ust. 2 treść protokołu kontroli, nie obligują inspektora pracy do kwalifikowania w nim wagi stwierdzonych naruszeń, w szczególności co do ich rażącego charakteru. W orzecznictwie przyjmuje się również (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2013 r., I UK 526/12, Lex nr 1324607), że ocena inspektora pracy zawarta w wystąpieniu do jednostki organizacyjnej Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na podstawie art. 36 ust. 1 ustawy wypadkowej nie jest wiążąca dla organu 14 rentowego, który przed wydaniem decyzji o podwyższeniu składki na ubezpieczenie wypadkowe jest zobowiązany samodzielnie ustalić stan faktyczny i dokonać jego oceny prawnej. Podkreślenia także wymaga, że Kodeks pracy w art. 207 § 1 nakłada na pracodawcę odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy, a aktualna treść tego przepisu jest konsekwencją implementacji przepisów art. 5 dyrektywy Rady 89/391/EWG z dnia 12 czerwca 1989 r. w sprawie wprowadzenia środków w celu poprawy bezpieczeństwa i zdrowia pracowników w miejscu pracy (Dz. Urz. WE L 183 z 29 czerwca 1989 r., s. 1). Konsekwencją obciążenia pracodawcy odpowiedzialnością za zapewnienie bezpieczeństwa i higieny pracy pracownikom jest szereg przepisów zawierających sankcje za niedopełnienie tego obowiązku, poczynając od przewidzianej w art. 283 k.p. odpowiedzialności za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, polegające na nieprzestrzeganiu przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy, przez odpowiedzialność karną określoną w art. 220 k.k. za narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu na skutek niedopełnienia obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i higieny pracy, aż do sankcji określonej w art. 36 ust. 1 ustawy wypadkowej, polegającej na podwojeniu wysokości składki na ubezpieczenie wypadkowe. Dokonując w wyroku z dnia 4 czerwca 2013 r., I UK 526/12, LEX nr 13424607, analizy charakteru tego środka prawnego, Sąd Najwyższy przyjął, że omawiana norma jest przepisem o zabarwieniu penalnym, stanowiącym sui generis sankcję karno-administracyjną za nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy dla sprawcy naruszającego nakazy i zakazy, wymierzaną płatnikowi za stwarzanie ryzyka zagrożenia życia i zdrowia osób podlegających ubezpieczeniu wypadkowemu, mającą także charakter prewencyjny. Jakkolwiek stanowiący podstawę zastosowanej spornej sankcji art. 36 ustawy wypadkowej nie zawiera własnej definicji pojęcia „rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy”, w niniejszej sprawie zarówno strony jak i sądy obydwu instancji prawidłowo przyjęły, że jako rażące naruszenie przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy należy rozumieć takie naruszenie przepisów bhp, które stwarza bezpośrednie zagrożenie życia i zdrowia pracowników. O ile nie sposób zgodzić się ze skarżącym, w którego 15 ocenie analizowane pojęcie należy utożsamiać z objętym sankcjami karnymi pojęciem „bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”, o jakim mowa w art. 160 k.k. lub 220 k.k., w którym sankcją karną objęte jest wyłącznie spowodowanie zagrożenia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy dla przyjęcia rażącego naruszenia przepisów bhp nie jest konieczne zagrożenie ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu, o tyle Sąd Najwyższy podziela zawarte w skardze kasacyjnej stanowisko, że wypracowane na tle powyższych przepisów orzecznictwo sądów karnych może być przydatne dla prawidłowej wykładni pojęcia „bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia pracowników”. W tym zakresie trafnie zarzuca się w skardze kasacyjnej, z odwołaniem do definicji „bezpośredniości” zawartej w słowniku języka polskiego, że „bezpośredniość” związku zachodzącego pomiędzy naruszeniem przepisów bhp a zagrożeniem dla zdrowia i życia pracowników występuje wówczas, gdy naruszenie przepisów bhp jest naruszeniem tego rodzaju, iż skutek w postaci zagrożenia życia lub zdrowia jest wynikiem samego naruszenia przepisów bhp, bez konieczności wystąpienia dodatkowej przyczyny. Zgodnie zatem z orzecznictwem sądowym zapadłym na gruncie przepisów art. 160 § 1 k.k. i art. 220 § 1 k.k., niebezpieczeństwo musi być bezpośrednie, zagrożenie dla życia potencjalnej ofiary musi być „konkretne i realne”. Pojęcie „bezpośrednie” wyklucza natomiast możliwość objęcia nim takich przypadków, w których niebezpieczeństwo wprawdzie istnieje, ale jego realizacja zależy od ewentualnych działań sprawcy bądź innych osób” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 20 marca 2003 r., II AKa 18/03, KZS 2003/7-8/6969). W postanowieniu z dnia 1 lutego 2005 r., IV KK 449/04, OSNwSK 2005/1/281, Sąd Najwyższy stwierdził, że „przez bezpośrednie niebezpieczeństwo rozumie się niebezpieczeństwo grożące wprost, bez konieczności włączenia się dalszego impulsu ze strony sprawcy, bądź dodatkowej przyczyny, co oznacza tak zaawansowaną sytuację, że można w zasadzie mówić o bliskim skutku”. Z kolei w wyroku z dnia 29 maja 2012 r., III KK 87/12, Biul. PK 2012/5/22, Sąd Najwyższy przyjął, że „w odniesieniu do występku z art. 160 k.k. należy ustalenie wystąpienia bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszkodzenia ciała pokrzywdzonego. Otóż niebezpieczeństwo może być bezpośrednie tzn. nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne w dającej 16 się przewidzieć przyszłości, ale niekoniecznie natychmiastowe. W przypadku czasowej rozbieżności pomiędzy działaniem a skutkiem powinien zostać wykazany automatyzm dowodzący co najmniej wysokiego prawdopodobieństwa jego zaistnienia.” O ile więc w tym ostatnim orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał, iż przesłanka „natychmiastowości” nie zawsze musi występować, o tyle podkreślił, że niebezpieczeństwo powinno być nieuniknione lub co najmniej wysoce prawdopodobne, graniczące z automatyzmem. Analogiczne stanowisko co do konieczności ścisłej interpretacji pojęcia „bezpośredniości zagrożenia” zostało podkreślone w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 2009 r., II KK 39/09, Biul.PK 2010/1/19-20 oraz w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 1999 r., II KKN 377/97, Prok. i Pr.-wkł. 2000/4/
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.