14 WYROK z dnia 12 marca 2002 r. Sygn. akt P 9/01* W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał Konstytucyjny w składzie: Mirosław Wyrzykowski – przewodniczący Jerzy Ciemniewski Wiesław Johann – spraw
§ 1kpc).
Prawidłowe wniesienie zarzutów od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym skutkuje wyznaczeniem rozprawy (art. 495 § 1 kpc), po przeprowadzeniu której sąd wydaje wyrok, w którym nakaz zapłaty w całości lub w części utrzymuje w mocy albo go uchyla i orzeka o żądaniu pozwu, bądź też postanowieniem pozew odrzuca lub postępowanie umarza (art. 496 kpc). Od tego orzeczenia przysługuje apelacja (art. 367 §
§ 1kpc).
Skutkiem prawidłowego wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu upominawczym jest utrata mocy przez ten nakaz i wyznaczenie rozprawy (art. 505 § 1 kpc). Od wydanego w sprawie orzeczenia przysługuje apelacja (art. 367 §
§ 1kpc).
Z powyższego wynika, że apelacja jest możliwa jedynie od orzeczenia zapadłego po rozpatrzeniu sprawy w wyniku skutecznego wniesienia sprzeciwu albo zarzutów, jednocześnie zaś odwołanie do drugiej instancji nie przysługuje od nakazów zapłaty, które uprawomocniły się np. w związku z niewniesieniem zarzutów, albo ich odrzuceniem ze względów formalnych. Oznacza to, że ścisły rygoryzm w zakresie formalnych warunków wniesienia zarzutów albo sprzeciwu rzutuje na prawo strony do zaskarżenia orzeczeń wydanych w pierwszej instancji. Strona pozwana w tej sytuacji nie ma możliwości ani przedstawić swej argumentacji (i doprowadzić do “rozpatrzenia” sprawy, o czym była mowa wyżej), ani też zaskarżyć orzeczenia wydanego z pominięciem jej argumentacji do sądu wyższej instancji. Rację ma zatem krakowski Sąd Rejonowy stwierdzając, że nadmierne utrudnienia we wnoszeniu zarzutów godzą w prawo do zaskarżenia orzeczeń zapadłych w pierwszej instancji. Nakazy zapłaty i wyroki zaoczne – jakkolwiek są orzeczeniami wydanymi w pierwszej instancji – mają charakter orzeczeń wstępnych (choć w pewnych sytuacjach ostatecznych i możliwych do wyegzekwowania). Ich wydanie nie jest równoznaczne z rozpatrzeniem sprawy, zaś sprawa podlega rozpatrzeniu – we właściwym tego słowa znaczeniu – dopiero i tylko w razie skutecznego (prawidłowego) wniesienia przez pozwanego zarzutów od nakazu, sprzeciwu od nakazu albo sprzeciwu od wyroku zaocznego. Wobec powyższego nadmierne utrudnienie wniesienia zarzutów albo sprzeciwu oznacza naruszenie prawa do zaskarżenia orzeczeń pierwszoinstancyjnych. Odnośnie art. 176 ust. 1 Konstytucji RP, zgodzić się trzeba z Prokuratorem Generalnym, że przepis ten ma charakter ustrojowy, a kwestionowany przepis Kodeksu nie wprowadza jakichkolwiek modyfikacji ustroju postępowania cywilnego. Wobec tego uznać należy, że ten wzorzec kontroli nie został prawidłowo dobrany. W związku z powyższym Trybunał Konstytucyjny orzeka, że art. 1301 § 1 jest niezgodny z art. 78 i nie jest niezgodny z art. 176 ust. 1 Konstytucji RP.
- Przepisowi art. 1301 § 3 kpc bydgoski sąd (IX Wydział Gospodarczy) zarzuca nieuzasadnione faworyzowanie stron, które nie korzystają z pomocy prawnej, oznaczające naruszenie art. 32 ust. 1 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Zgodnie z zaskarżona normą “zarządzenie o zwrocie pisma kierowane do strony niereprezentowanej przez adwokata lub radcę prawnego powinno zawierać wskazanie braków, jakimi pismo było dotknięte, oraz skutków jego zwrotu i ponownego wniesienia”. A contrario pismo kierowane do strony reprezentowanej przez adwokata lub radcę prawnego tego rodzaju pouczeń zawierać nie musi. Zdaniem Prokuratora Generalnego orzekanie w zakresie tego przepisu nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, wobec czego pytanie nie spełnia warunków przewidzianych w art. 193 Konstytucji, a orzekanie jest niedopuszczalne. Z twierdzeniem tym zgodzić się nie można, bo rozstrzygnięcie przez Trybunał Konstytucyjny będzie rzutowało na treść sądowego rozstrzygnięcia, bowiem jak słusznie podniesiono w pytaniu (na stronie 3), orzeczenie o niekonstytucyjności przepisu wiązałoby się z koniecznością wskazania braków powodom, niezależnie od tego, że reprezentowani są oni przez pełnomocnika. Racje należy natomiast przyznać Prokuratorowi Generalnemu, że konstytucyjnie dopuszczalne jest różnicowanie sytuacji prawnej podmiotów różniących się między sobą, zaś w omawianej sytuacji łatwo ustalić relewantne kryterium różnicowania. W analizowanym przypadku kryterium tym jest posiadanie wyższego wykształcenia prawniczego i stosownych – w założeniu wysokich – kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych przynależnością do określonej korporacji. Wydaje się, że korzystanie przez stronę postępowania z fachowej pomocy prawnej – dysponującej wiedzą specjalistyczną i dokładającej należytej staranności – powinno wykluczać możliwość popełnienia jakichkolwiek błędów formalnych, prowadzących do odrzucenia pisma procesowego składanego na formularzu. Dlatego też stwierdzić należy, że kwestionowany przepis nie narusza zasady równości, ani też prawa do sądu, zaczym zgodny jest z art. 32 ust. 1 i 45 ust. 1 Konstytucji RP. Twierdzenie takie uzasadnione jest dodatkowo ogółem instytucji procesowych, przewidzianych w kodeksie, ze szczególnym wskazaniem na art. 5 kpc stanowiący, że “sąd powinien udzielać stronom i uczestnikom postępowania występującym w sprawie bez adwokata lub radcy prawnego potrzebnych wskazówek co do czynności procesowych oraz pouczać ich o skutkach prawnych tych czynności i skutkach zaniedbań”. Regulacja ta nie budziła i nie budzi prawnokonstytucyjnych wątpliwości w aspekcie zasady równości, jest bowiem wyrazem konstytucyjnie dopuszczalnego “uprzywilejowania wyrównawczego”, zmierzającego do faktycznego zrównania procesowych możliwości stron, niezależnie od tego czy są one reprezentowane przez adwokata (radcę prawnego) czy też występują samodzielnie. Niezależnie jednak od orzeczenie o zgodności art. 1301 § 3 kpc z konstytucją Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że – jak wskazano wcześniej – znane są mu opinie praktykujących adwokatów i radców prawnych o trudnościach w prawidłowym wypełnianiu formularzy (zwłaszcza w bardziej skomplikowanych sprawach) oraz o niejednolitości praktyki uznawania formularzy za należycie wypełnione. Trudności te istnieją nawet pomimo korporacyjnych szkoleń, w tym prowadzonych przez orzekających sędziów. Skoro mimo przygotowania nawet fachowcy mają tego rodzaju trudności (a nie sposób wszystkich przypadków złożyć na karb niestaranności czy lekceważenia obowiązków), to nie można budowy formularzy i pouczeń do nich uznać za poprawne. Powszechnie znane i komentowane w środkach masowego przekazu wątpliwości co do praktyki funkcjonowania formularzy urzędowych w obrocie prawnym winny skłonić prawodawcę do podjęcia działań, zmierzających do ich uproszczenia, w stopniu umożliwiającym stronom ich skuteczne wykorzystywanie.
- Łódzki Sąd Okręgowy w petitum pytania zaskarżył cały art. 1301 kpc, jednak z uzasadnienia i stanowiska przedstawionego na rozprawie wynika, że wątpliwości Sądu (w aspekcie zasad równości i dostępu do sądu) budzi tylko paragraf pierwszy tego przepisu i jedynie od orzekania przez Trybunał Konstytucyjny w tym właśnie zakresie zależy rozstrzygnięcie toczącej się sprawy. Wynika to z faktu, że § 2 tego przepisu dotyczy pism wnoszonych na elektronicznych nośnikach informatycznych, § 3 – pouczania przez sąd stron niereprezentowanych przez adwokatów lub radców prawnych, zaś § 4 – ponownego wniesienia pozwu. Przedstawiciel Sądu biorący udział w rozprawie przed Trybunałem Konstytucyjnym nie może samodzielnie zmodyfikować zadanego pytania prawnego, bowiem modyfikacja taka musiałaby przybrać – tak jak samo pytanie – formę postanowienia sądu (analogicznie przedstawiciel jednostki samorządu terytorialnego nie może modyfikować zakresu zaskarżenia, jeśli nie dysponuje stosowną uchwałą organu stanowiącego tej jednostki). Z całą pewnością rozstrzygnięcie sprawy przez łódzki Sąd nie jest w żaden sposób zależne od wydania przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia o konstytucyjności wymienionych trzech paragrafów zaskarżonego przepisu. W świetle uwag zawartych w punkcie trzecim niniejszego uzasadnienia stwierdzić trzeba zatem, że omawiane pytanie prawne w zakresie art. 1301 § 2, 3 i 4 nie spełnia przesłanki funkcjonalnej. Skoro jednak Trybunał Konstytucyjny – odpowiadając na pytanie Sądu bydgoskiego – orzekł o konstytucyjności art. 1301 § 3 kpc (co uzasadnił w punkcie poprzedzającym niniejszego uzasadnienia), to postępowanie podlega umorzeniu – na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK – jedynie w zakresie art. 1301 § 2 i 4 kpc.
- Kolejny zarzut dotyczy niezgodności art. 394 § 1 pkt 1 kpc – w zakresie jakim wyłącza on zażalenie na zwrot pozwu dokonany na podstawie art. 1301 kpc – z art. 78 w zw. z art. 176 Konstytucji RP. Zaskarżony przepis stanowi, że “zażalenie do sądu drugiej instancji przysługuje na postanowienia sądu pierwszej instancji kończące postępowanie w sprawie, a ponadto na postanowienia sądu pierwszej instancji i zarządzenia przewodniczącego, których przedmiotem jest (...) zwrot pozwu, z wyjątkiem zwrotu pozwu dokonanego na podstawie art. 1301 (...)”. Skutkiem zaskarżonej normy jest sytuacja, w której pozew złożony na formularzu urzędowym zwrócono ze względu na niedopełnienie warunków formalnych; powód pozbawiony jest wówczas możliwości poddania takiego rozstrzygnięcia kontroli sądu wyższej instancji. Zdaniem Prokuratora Generalnego regulacja ta nie zamyka możliwości ponownego wystąpienia z pozwem, a więc nie rzutuje na możliwość dochodzenia roszczenia. Ustanowiony w ustawie wyjątek jest racjonalnie uzasadniony i zgodny z art. 78 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z przepisem o charakterze ustrojowym – art. 176 ust. 1 Ustawy Zasadniczej. Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że orzekanie w zakresie tego przepisu jest niedopuszczalne, bowiem pytanie prawne bydgoskiego sądu w tej części nie spełnia warunku, o którym mowa w art. 193 Konstytucji. Jak już była o tym mowa wyżej, od odpowiedzi na pytanie prawne musi zależeć rozstrzygnięcie toczącej się przed sądem sprawy. Sąd w Bydgoszczy – IX Wydział Gospodarczy jest pierwszą instancją, która ma orzec o żądaniu pozwu, złożonego w postępowaniu uproszczonym na formularzu PU z załącznikiem DS. Sąd pierwszej instancji zdecydować musi na podstawie obowiązującego prawa o przyjęciu sprawy do rozpoznania albo też – zarządzeniem – zwrócić pozew, który nie spełnia warunków formalnych (inną kwestią są przesłanki uznania pozwu za niespełniający tych warunków). Rozstrzygnięcie sądu w żaden sposób n