4/1/A/2006 WYROK z dnia 18 stycznia 2006 r. Sygn. akt K 21/05* * Sentencja została ogłoszona dnia 2 lutego 2006 r. w Dz. U. Nr 17, poz.
(2004)029; w literaturze polskiej por. w szczególności A. Wróbel, Wolność gromadzenia się [w:] Wolności i prawa polityczne, red. W. Skrzydło, t. 3, Kraków 2002, s. 9 i n.). Po pierwsze, ewentualność kontrdemonstracji przy użyciu przemocy lub przyłączenia się skłonnych do agresji ekstremistów nie może prowadzić do pozbawienia tego prawa nawet wtedy, gdy istnieje realne niebezpieczeństwo, że zgromadzenie publiczne spowoduje naruszenie porządku publicznego przez wydarzenia, na które organizatorzy zgromadzenia nie mają wpływu, a władza publiczna uchyla się od podjęcia skutecznych działań w celu zagwarantowania realizacji wolności zgłoszonego zgromadzenia. Po drugie, na organach władzy publicznej ciąży obowiązek zapewnienia ochrony grupom organizującym demonstracje i biorącym w nich udział, bo tylko w ten sposób można realnie gwarantować wolność zgromadzeń, bez względu na stopień kontrowersyjności (ale nie przekraczając prawnie ustalonych zakazów głoszenia określonych poglądów, np. wzywających do nienawiści rasowej czy propagujących ideologię faszystowską) przedstawianych publicznie poglądów i opinii. Po trzecie, prawo do kontrdemonstracji nie może sięgać tak daleko, by ograniczało prawo do demonstracji. Obowiązkiem władzy publicznej jest stworzenie skutecznych przesłanek odbycia zgłoszonego zgromadzenia w sytuacji, gdy poprzez zachowania innych uczestników życia publicznego zagrożone byłoby zrealizowanie wolności zgromadzeń. Trybunał Konstytucyjny potwierdza trafność poglądu, że uczestnicy demonstracji mają prawo do przeprowadzenia jej bez obawy przed zagrożeniem swego bezpieczeństwa fizycznego przez oponentów. Władza publiczna ma obowiązek ochrony każdego kto w sposób legalny korzysta ze swego prawa. Z drugiej strony niedostateczna reakcja władzy publicznej tworzyłaby sytuację, w której wolność zgromadzeń byłaby uzależniona od reakcji przeciwników zgromadzenia i stanowiłaby zachętę dla agresywnych działań publicznych. Oznaczałoby to, że w praktyce przesłanką odbycia zgromadzenia byłaby powszechna akceptacja poglądów wyrażanych w ramach realizacji konstytucyjnej wolności zgromadzeń. Po czwarte, konstytucyjnie dopuszczalne ograniczenia wolności zgromadzeń nie zawierają w sobie możliwości stosowania przez organy władzy publicznej, w stosunku do osób zachowujących się pokojowo, środków represyjnych po odbyciu zgromadzenia. Oznacza to również zakaz stosowania środków represyjnych wobec uczestników zgromadzenia, którego odbycie zostało zakazane, a następnie zakaz ten uznany został za naruszający prawo o zgromadzeniach czy inną regulację prawną będącą podstawą wydanego zakazu. Po piąte, nie stanowi podstawy ograniczenia wolności zgromadzeń występująca w praktyce niesymetryczność między celami i rezultatami korzystania z wolności zgromadzeń a przypisywanymi przez media i komentatorów życia publicznego (w tym przedstawicieli władzy publicznej) znaczeniami, funkcjami, celami czy intencjami organizatorów i uczestników zgromadzenia. Po szóste, konstytucyjna gwarancja wolności zgromadzeń zawiera zakaz odbierania tej wolności przez władze publiczne z powodu różnic światopoglądowych lub gdy głoszone treści są niezgodne z systemem wartości reprezentowanych przez piastunów władzy publicznej. Władze publiczne nie mają prawa przypisywania organizatorom zgromadzenia celów i intencji i na tej podstawie formułowania ocen prowadzących do dyskwalifikacji zgromadzenia. Przekonania moralne piastunów władzy publicznej nie są synonimem „moralności publicznej” jako przesłanki ograniczenia wolności zgromadzeń. Po siódme, w konsekwencji, konstytucyjna gwarancja wolności zgromadzeń oznacza oddzielenie zezwolenia na demonstrację (zakaz demonstracji) od akceptacji treści planowanej demonstracji. Zgodne z Konstytucją jest wypowiadanie – publicznie – poglądów, które nie muszą znajdować powszechnej akceptacji, o ile nie naruszają powszechnie obowiązujących zakazów. Po ósme, wskazane zasady dotyczą zgromadzeń (w rozumieniu konstytucyjnym), nie każde zaś zbiorowisko obywateli jest zgromadzeniem. Z pewnością nie jest zgromadzeniem w znaczeniu użytym przez konstytucję i ustawę o zgromadzeniach wspólne działanie jednostek utrudniające korzystanie z dróg publicznych jako instrument realizacji innych celów (np. blokada dróg).
- Zgłoszenie organizacji zgromadzenia i zezwolenie na odbycie zgromadzenia. Analiza istoty wolności zgromadzeń prowadzi do wniosku, że wolność zgromadzeń jest szczególną polityczną wolnością jednostki, podlegającą przez to szczególnej ochronie konstytucyjnej na podstawie art. 57 Konstytucji. 5.
- Punktem wyjścia w niniejszej sprawie jest relacja między organizatorami zgromadzenia a władzą publiczną z punktu widzenia sposobu reagowania władzy publicznej na zamiar zorganizowania zgromadzenia. Spośród istniejących dwóch modeli – zgłoszenie i zezwolenie – ustawodawca polski w ustawie – Prawo o zgromadzeniach z 1990 r. przyjął model zgłoszenia. Ustawodawca uznał, że jest to model w najpełniejszy sposób odpowiadający istocie regulacji wolności zgromadzeń jako wolności konstytucyjnej. Konstytucyjna koncepcja wolności zgromadzeń powinna być konsekwentnie realizowana przez ustawodawcę. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego nie jest możliwa do zaakceptowania – z konstytucyjnego punktu widzenia – regulacja niwecząca zgłoszenie jako konstrukcję podstawową, zawartą w ustawie „pierwotnej”, jaką jest prawo o zgromadzeniach. 5.
- Co do zasady Trybunał nie dokonuje kontroli konstytucyjności prawa w relacjach między aktami tej samej rangi (w tym przypadku: ustawą – Prawo o zgromadzeniach i ustawą – Prawo o ruchu drogowym), nie oznacza to jednak, że nie podlega ocenie konstytucyjności zgodność określonej regulacji ustawowej z określonym wzorcem konstytucyjnym. W sytuacji jednak, gdy wzajemna relacja dwóch norm ustawowych lub – jak w niniejszej sprawie – norma późniejsza, będąca instrumentalizacją zasady określonej w ustawie podstawowej (prawo o zgromadzeniach), może prowadzić do zagrożenia treści wolności konstytucyjnej, Trybunał Konstytucyjny jest uprawniony do kontroli relacji między normami ustawowymi z punktu widzenia zgodności z wzorcem konstytucyjnym. Tym bardziej Trybunał Konstytucyjny zobowiązany jest do dokonania takiej kontroli w przypadku zniweczenia wolności konstytucyjnej, co ma miejsce w analizowanej sprawie. Trybunał Konstytucyjny nie może uchylać się od obowiązku kontroli konstytucyjności systemu prawa w sytuacji, gdy ustawowa regulacja, uzupełniająca w stosunku do regulacji podstawowej (taka regulacja jest prawo drogowe w stosunku do prawa zgromadzeń) powoduje wydrążenie istoty treści wolności konstytucyjnej. Uchylenie się od oceny konstytucyjności w takiej sytuacji oznaczałoby wykorzystanie czysto formalnego pretekstu, jakim byłoby powoływanie się wyłącznie na kontrolę konstytucyjności prawa w strukturze hierarchicznej, a tym samym powodowałoby samoograniczenie zakresu sądownictwa konstytucyjnego przez Trybunał. Co więcej, ponieważ nie do zaakceptowania jest regulacja systemu oparta na wzajemnie się wykluczających modelach (zgłoszenie i zezwolenie), konieczna jest ocena konstytucyjności rozwiązania odbiegającego od modelu pierwotnego i podstawowego, tym bardziej że ów model pierwotny i podstawowy nie tylko nie był (i nie jest) przedmiotem wątpliwości konstytucyjnych, ale znajduje uznanie TK orzekającego w niniejszym składzie. 5.
- Ze szczególnego charakteru tej wolności wynikają reguły obowiązujące organy państwa, tak organy władzy ustawodawczej, jak i wykonawczej oraz samorządowej. Konstrukcja przyjęta w prawie o zgromadzeniach – uprzednie zawiadomienie organu gminy – odpowiada modelowi realizacji konstytucyjnej wolności zgromadzeń w demokratycznym państwie prawnym. Model ten, jako regulacja optymalnie uwzględniająca różne wartości i konieczność wyważenia różnych racji, stanowi o istocie i zakresie ingerencji władzy publicznej w mechanizm korzystania z wolności zgromadzeń. Co więcej, model ten ma charakter „pierwotny” w tym sensie, że wszelkie regulacje następcze wobec regulacji zawartej w prawie o zgromadzeniach – muszą respektować konstrukcję zawartą w tej ustawie. Ustawodawca nie może bowiem swobodnie regulować istoty określonej wolności konstytucyjnej w zależności nie mających podstawowego znaczenia – z konstytucyjnego punktu widzenia – okoliczności, jakimi są, w analizowanym przypadku, warunki korzystania z dróg publicznych. Obowiązek systemowej regulacji określonej instytucji prawnej, a w tym przypadku – istoty wolności konstytucyjnej, ma charakter fundamentalny dla porządku prawnego w państwie. Konstytucyjnie niedopuszczalne jest tworzenie przez ustawodawcę takiej regulacji, która na użytek określonej materii, podważa konstytucyjny model danej wolności lub prawa. Takim podważeniem jest zmiana konstrukcji uprzedniego zawiadomienia organów gminy na koncepcję uzyskiwania zezwolenia na odbycie zgromadzenia. Konieczność uzyskania zezwolenia musiałaby „uchylać” koncepcję zawiadomienia organów gminy i jako silniejszy środek oddziaływania władzy publicznej na organizatorów zgromadzenia niweczy podstawową konstrukcję zawartą w prawie o zgromadzeniach. Ze wskazanych powodów nie można przyjąć założenia (pośrednio przyjmowanego przez ustawodawcę i Prokuratora Generalnego), że prawo o ruchu drogowym jest swoistym lex specialis wobec prawa o zgromadzeniach. Przyjęcie takiego założenia byłoby bowiem zgodą na „faktyczny efekt derogacyjny” przepisów prawa o zgromadzeniach. Ta konkluzja Trybunału Konstytucyjnego nie jest efektem porównywania wzajemnej zgodności przepisów rangi ustawowej, lecz oceną niekonstytucyjności modelu zezwoleń na uzyskiwanie zgody na odbycie zgromadzenia. Zarazem jest to dla wnioskowania Trybunału argument pomocniczy. Argument podstawowy dotyczy konstytucyjnej dopuszczalności stosowania dopuszczalnych ograniczeń regulacji zjawisk takich jak zawody sportowe, rajdy, wyścigi i inne imprezy oraz zgromadzenia. W praktyce wszak zgromadzenia organizowane na otwartej przestrzeni są zgromadzeniami organizowanymi na drogach publicznych. 5.
- Prawo o ruchu drogowym w zaskarżonej przez Rzecznika Praw Obywatelskich części zawiera, o czym była mowa, instrumentalizację zasady wolności zgromadzeń, zagwarantowaną w Konstytucji i szczegółowo uregulowaną w prawie o zgromadzeniach. Praktyka stosowania przepisów prawa o ruchu drogowym w kontekście zgromadzeń wskazuje na wyjątkowy zakres luzu decyzyjnego przyznanego organom władzy publicznej. W podobnych rodzajowo sytuacjach, a więc wówczas gdy przedmiotem decyzji organu administracji publicznej było zezwolenie na odbycie zgromadzenia (a nie imprezy sportowej czy zawodów sportowych) uregulowane w art. 65 prawa o ruchu drogowym, zasadniczo odmienne były reakcje organów władzy publicznej. Przykładowo, jak wynika z publicznie dostępnych dokumentów, w przypadku demonstracji organizowanej przez Fundację im. Schumana czy tzw. Parady Równości, organizatorzy byli zobowiązani do przedstawienia projektu organizacji ruchu drogowego jako warunku uzyskania zgody na demonstrację. Takiego żądania władze publiczne nie przedstawiły organizatorom innych zgromadzeń, m.in. zgromadzeń odbytych później (na tej samej trasie i w podobnych warunkach) jako odpowiedź na treści wypowiadane na demonstracji, wobec której władze zażądały przedstawienia projektu organizacji ruchu. Trybunał Konstytucyjny stwierdza zatem, że niedopuszczalna konstytucyjnie jest taka regulacja prawna, która poprzez dopuszczenie nadmiernego luzu decyzyjnego organom administracji publicznej powoduje obniżenie – na mocy regulacji ustawowej – standardu konstytucyjnego wolności zgromadzeń.
- Zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym jako kategoria konstytucyjna. 6.
- Oczywisty jest argument o konieczności zapewnienia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Z tego argumentu nie można jednak wyprowadzać wniosku, że przyjęta w prawie o ruchu drogowym regulacja jest poprawna z konstytucyjnego punktu widzenia. Konstytucyjny błąd ustawodawcy polegał na tym, że jako punkt wyjścia regulacji przyjął podobieństwo sytuacji wykorzystywania dróg publicznych w przypadku imprez o charakterze zawodów sportowych, rajdów, wyścigów i innych imprez oraz sytuacji zgromadzeń. Błędem ustawodawcy było nieuwzględnienie konstytucyjnej istoty wolności zgromadzeń jako podstawowej obywatelskiej wolności politycznej. Podkreślić należy, że wolność zgromadzeń jest jedyną wolnością konstytucyjnie gwarantowaną spośród form gromadzenia się regulowanych przez art. 65 prawa o ruchu drogowym. Okoliczność ta ma fundamentalne znaczenie dla oceny konstytucyjności art. 65 prawa o ruchu drogowym w odniesieniu do zgromadzeń. 6.
- Należy przypomnieć, że także pod rządami innej regulacji konstytucyjnej w innych warunkach ustrojowych, kwestia korzystania z dróg publicznych jako element realizacji wolności zgromadzeń ówczesna regulacja ustawowa była przedmiotem zasadniczej krytyki doktryny prawa. Wprawdzie Prokurator Generalny przywołuje pozornie neutralny pogląd dotyczący omawianego zagadnienia w prawie o zgromadzeniach z 1990 r., że „zachowują też aktualność wymagania przewidziane w kodeksie drogowym dla zgromadzeń, które powodują utrudnienie ruchu lub związane są z korzystaniem z drogi w sposób szczególny” (L. Wiśniewski, Wolność zgromadzeń w świetle prawa o zgromadzeniach, „Państwo i Prawo” z 1991 r., z. 4, s. 44), ale pomija ocenę obowiązujących wówczas przepisów ruchu drogowego prezentowaną przez cytowanego autora, który stwierdzając, że ograniczenia zawarte w ustawie z 1 lutego 1983 r. – Prawo o ruchu drogowym nie zostały uchylone przez nowe prawo o zgromadzeniach z 5 lipca 1990 r., jednoznacznie stoi na stanowisku, że ograniczenia tamte są sprzeczne z art. 2 tejże ustawy o zgromadzeniach i z art. 83 Konstytucji (tzn. utrzymanych w mocy przepisów Konstytucji PRL z 1952 r.; zob. L. Wiśniewski, Wolność zgromadzeń, [w:] Prawa człowieka. Model prawny, Ossolineum, Wrocław 1991, s. 728). 6.
- Trybunał Konstytucyjny stoi na stanowisku, że ustawodawca nie uwzględnił istoty zgromadzeń jako realizacji jednej z podstawowych, konstytucyjnych wolności jednostki i specyfiki tej formy udziału obywateli w życiu społecznym, traktując zgromadzenia jak inne imprezy powodujące utrudnienia w ruchu lub wymagające korzystania z drogi w sposób szczególny. Każde zgromadzenie na otwartej przestrzeni może powodować utrudnienia korzystania z niej dla innych uczestników życia zbiorowego. Jest oczywiste, że utrudnienia te powinny być jak najbardziej ograniczone w czasie i zasięgu. Organizator zgromadzenia jest zobowiązany do uwzględnienia wolności i praw innych uczestników życia zbiorowego. Błąd ustawodawcy, podobnie jak błąd rozumowania przedstawiony w stanowisku Sejmu oraz stanowisku Prokuratora Generalnego, polega na przyjęciu jako istotnej cechy wspólnej określonych w art. 65 prawa o ruchu drogowym utrudnień w ruchu drogowym powodowanych przez różnego rodzaju imprezy z jednej strony, z drugiej strony – stawiając na tej samej płaszczyźnie – zgromadzenia jako szczególny rodzaj wolności regulowany w Konstytucji. To, co jest dopuszczalne z punktu widzenia regulacji ustawowej w przypadku zawodów sportowych, rajdów, wyścigów i innych (można wnosić, że o podobnym charakterze) imprez, nie musi być i nie jest dopuszczalne w przypadku zgromadzeń. Nie można przyjąć, że ustawodawca zakłada rozumienie pojęcia „zgromadzenie” użytego w prawie o ruchu drogowym w inny sposób, niż tego pojęcia użytego w prawie o zgromadzeniach. Skoro zatem regulacja zawarta w prawie o ruchu drogowym dotyczy zgromadzeń jako instytucji konstytucyjnie gwarantowanej i szczegółowo regulowanej w prawie o zgromadzeniach, to oczywistym obowiązkiem ustawodawcy jest uwzględnienie konstytucyjnej odrębności zgromadzeń w stosunku do innych imprez regulowanych w art. 65 prawa o ruchu drogowym. Nieuwzględnienie konstytucyjnej odrębności zgromadzeń skutkuje niemożliwym do zaakceptowania – z konstytucyjnego punktu widzenia – obniżeniem standardu ochrony istoty zgromadzeń jako wolności konstytucyjnej. Zawody sportowe, rajdy, wyścigi są z natury rzeczy politycznie neutralne (chociaż nie zawsze), zgromadzenia natomiast są w istocie imprezami politycznymi. Przepisy regulujące bezpieczeństwo w ruchu drogowym nie mogą zawierać z jednej strony tego rodzaju warunków restrykcyjnych, z drugie zaś takiej swobody decyzyjnej organów administracji publicznej, które pozwalałyby na wykorzystywanie tych przepisów do ograniczania wolności zgromadzeń w zależności od stosunku tych organów do celów dla których zgromadzenie jest organizowane. Co więcej, zastosowanie przepisów prawa o ruchu drogowym do zgromadzeń oznacza, że zastosowanie mają w takim przypadku przepisy postępowania administracyjnego regulujące zwykłe, a nie skrócone – jak to reguluje prawo o zgromadzeniach – terminy załatwienia sprawy. Postępowanie prowadzone w oparciu o przepisy ustawy o ruchu drogowym do tego stopnia nie jest zharmonizowane z przepisami prawa o zgromadzeniach, że – jak tym razem trafnie wskazuje Marszałek Sejmu – ubezskutecznia terminy prawa o zgromadzeniach.
- Wyłączenia zakresu obowiązywania art. 65-65g prawa o ruchu drogowym w stosunku do procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym oraz konduktów pogrzebowych, które poruszają się po drogach stosownie do miejscowego zwyczaju. Wniosek powyższy znajduje swoje wsparcie także w art. 65h wyłączającym zakres obowiązywania art. 65-65g w stosunku do procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym oraz konduktów pogrzebowych, które poruszają się po drogach stosownie do miejscowego zwyczaju. Można więc przyjąć, że ustawodawca przynajmniej częściowo zdawał sobie jednak sprawę z różnicy, w statusie konstytucyjnym, między zawodami sportowymi a pielgrzymkami i innymi imprezami o charakterze religijnym oraz konduktami pogrzebowymi i wyłączył stosowanie wobec nich odpowiednich – mających jednak zastosowanie do zgromadzeń – przepisów prawa o ruchu drogowym. Wbrew stanowisku Marszałka Sejmu („nie można podzielić poglądu Rzecznika, mówiącego o zróżnicowaniu regulacji prawnych w przypadku zgromadzeń, których dotyczy wniosek, a zgromadzeń takich jak procesja, pielgrzymka i inne imprezy o charakterze religijnym, które odbywają się na drogach, a także konduktów pogrzebowych, które poruszają się po drogach stosownie do miejscowego zwyczaju”) ustawodawca zróżnicował w zasadniczy sposób regulację prawną dotyczącą wykorzystywania dróg publicznych w przypadku zgromadzeń i w przypadku procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym oraz konduktów pogrzebowych, które poruszają się pod drogach stosownie do miejscowego zwyczaju. To zróżnicowanie polega na wyłączeniu odpowiednich przepisów w stosunku do procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym oraz konduktów pogrzebowych, które poruszają się po drogach stosownie do miejscowego zwyczaju, i niewyłączeniu ich obowiązywania wobec zgromadzeń. Zróżnicowanie regulacji prawnej jest w oczywisty sposób dopuszczalne w sytuacji różnego (zróżnicowanego) przedmiotu regulacji i cech składających się na istotę owego przedmiotu. W analizowanym przypadku Trybunał Konstytucyjny dopatruje się nieuzasadnionego zróżnicowania ze względu na fakt, że – zjawiska potraktowane w zróżnicowany sposób – mają wszak cechę wspólną, jaką jest ich ranga konstytucyjna. Ustawodawca pominął tę cechę wspólną, o randze konstytucyjnej, i jako kryterium łączące przyjął „utrudnienie w ruchu lub korzystanie z drogi w sposób szczególny”. Jest to cecha istotna z punktu widzenia organów administracji publicznej odpowiedzialnych za porządek na drogach publicznych, ale nie może być uznana za istotną z punktu widzenia wolności gwarantowanych przez Konstytucję. Trybunał Konstytucyjny – odmiennie aniżeli Marszałek Sejmu – stoi na stanowisku, że nie ma podstaw do różnicowania konstytucyjnej ochrony wolności sumienia i wyznania oraz wolności do organizowania pokojowych zgromadzeń w takim stopniu, który wyłączałby, przez regulację ustawową, gwarancyjną funkcję Konstytucji. A taki byłby rezultat przyjęcia argumentacji uzasadniającej konstytucyjną poprawność włączenia zgromadzeń do regulacji prawa o ruchu drogowym, a zarazem wyłączającej z tej regulacji zgromadzenia mające na celu realizację wolności sumienia i religii. Logiczne byłoby uzasadnianie zróżnicowania regulacji prawnej na poziomie ustawowym w stosunku do wolności i praw konstytucyjnych z jednej strony, a z drugiej strony – w stosunku do sytuacji, w których jednostka ma zamiar korzystać z dróg publicznych dla realizacji potrzeb, które nie mają podstawy konstytucyjnej. Ustawodawca konstytucyjny, zdając sobie sprawę z różnic pomiędzy znaczeniem, jakie obywatele mogą przywiązywać do różnych wolności i praw, nie dokonał ich prawnej hierarchizacji w systemie konstytucyjnym zapewniając im ten sam stopień ochrony. Trybunał Konstytucyjny nie może przyjąć argumentu Marszałka Sejmu, że „pomiędzy korzystaniem z praw politycznych a korzystaniem z praw i wolności osobistych zachodzi zasadnicza różnica, a zatem nie można do jednego zbioru zaliczać zgromadzeń mających na celu realizację wolności sumienia i religii z prawem do organizacji pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich”, także dlatego, że pogląd ten fałszywie zakłada – będąc podstawą argumentacji – że w przypadku zgromadzeń mamy do czynienia z „prawem”, a nie wolnością konstytucyjną. W tym kontekście Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że nie podziela poglądu Prokuratora Generalnego o znaczeniu art. 25 Konstytucji dla niniejszej sprawy. Ani szczególny status kościołów i związków wyznaniowych, ani zasada bezstronności władz publicznych w sprawach przekonań religijnych oraz swoboda wyrażania przekonań religijnych w życiu publicznym nie mają bezpośredniego związku z przedmiotem wniosku w niniejszej sprawie. Jeszcze mniejszą wartość argumentacyjną w niniejszej sprawie ma pogląd Prokuratora Generalnego, że „z wyrażonej w art. 25 Konstytucji zasady autonomii kościołów i związków wyznaniowych wynika również nakaz stanowienia takiego prawa, aby zasada ta znalazła swoje odzwierciedlenie także w regulacjach dotyczących stosunków kościół (związki wyznaniowe) – organy władzy publicznej”. Zdaniem Prokuratora Generalnego właśnie „szczególny status kościołów oraz ich autonomia stanowi uzasadnienie dla odmiennego niż dla innych imprez określania trybu ich organizacji” i wyprowadza z tego stwierdzenia wniosek, że „wyłączenie więc przez ustawodawcę w art. 65h prawa o ruchu drogowym stosowania art.65-65g w zakresie procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym, i przekazanie publicznego sprawowania kultu na drogach do uzgodnienia z właściwym organem sprawującym zarząd lub upoważnionym do dysponowania drogą nie może uzasadniać naruszenia przez ustawodawcę zasady proporcjonalności ograniczenia wolności wyrażonej w art. 57 Konstytucji”. Trybunał Konstytucyjny nie może dopatrzyć się związku między wywodem Prokuratora Generalnego a przedmiotem niniejszej sprawy. Trybunał Konstytucyjny nie znajduje podstaw do zawartej w tym wywodzie polemiki dotyczącej naruszenia zasady proporcjonalności ograniczenia wolności wyrażonej w art. 57 wobec procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym, ponieważ żaden z uczestników postępowania nie zarzucał naruszenia przez ustawodawcę zasady proporcjonalności ograniczenia wolności wyrażonej w art. 57 Konstytucji. Tym samym Trybunał Konstytucyjny nie może uznać tej części stanowiska Prokuratora Generalnego za związaną z przedmiotem niniejszej sprawy. Błąd rozumowania Prokuratora Generalnego polega na tym, że z jednej strony stwierdza, że „obowiązek uzyskiwania zezwolenia ustawa nałożyła na wszystkich organizatorów imprez, charakteryzujących się cechą wspólną – powodują one utrudnienia na drogach lub wymagają korzystania z dróg w sposób szczególny. Oceniając z tego punktu widzenia kwestionowaną regulację, nałożenie na organizatorów wszelkich imprez na drogach jednakowych obowiązków, należy uznać, że jest ona obiektywnie uzasadniona”, by z drugiej strony – nie uwzględniając szczególnego konstytucyjnego charakteru zgromadzeń – przedstawiać argumenty na rzecz specjalnej regulacji wobec procesji, pielgrzymek i innych imprez o charakterze religijnym, ponieważ mają one uzasadnienie konstytucyjne.
- Błędna klasyfikacja relacji między prawem o ruchu drogowym a wolnością poruszania się (art. 52 ust. 1 Konstytucji). Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że błędne jest stanowisko Marszałka Sejmu, że „przepisy prawa o ruchu drogowym chronią przede wszystkim realizację wolności poruszania się, uregulowaną w art. 52 ust. 1 Konstytucji RP”. Konstytucyjna wolność poruszania się, określona w art. 52 ust. 1 Konstytucji nie ma nic wspólnego z korzystaniem z dróg w celu „poruszania się” na nich w jakiejkolwiek postaci. Konstytucyjna wolność poruszania się jest szczególnym przejawem zarówno wolności osobistej, jak i prawa decydowania o swym życiu osobistym, stanowiąc także egzemplifikację ogólnego, wolnościowego statusu jednostki. Wolność ta oznacza możliwość zmiany miejsca pobytu. Miejsce pobytu związane może być z zamieszkiwaniem, co łączyć się może, ale nie musi, z posiadaniem mieszkania. Istotą gwarancyjną wolności poruszania się jest zakaz wprowadzania przez ustawodawcę jakichkolwiek kompetencji organów władzy publicznej dotyczących ograniczeń tej wolności czy też tworzenia, znanych z praktyki ustrojów niedemokratycznych, „miast zamkniętych” (por. P. Sarnecki, Komentarz do art. 52, s. 1-2, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, red. L. Garlicki, Warszawa 2003). Wolność poruszania się, w rozumieniu wskazanym powyżej, ma charakter powszechny w tym znaczeniu, że stanowi podstawowe prawo człowieka uznane w powszechnie obowiązujących aktach prawa międzynarodowego. Stosownie do art. 12 ust. 1 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych każdy legalnie przebywający na terytorium danego państwa posiada prawo do swobodnego przemieszczania się oraz do wyboru miejsca zamieszkania. Zgodnie z tą normą osoby są uprawnione do poruszania się i osiedlania w dowolnie wybranym miejscu. Korzystanie z tego prawa nie może być uzależnione od motywów lub zamiarów, jakimi kieruje się osoba zamierzająca opuścić lub pozostać w danym miejscu (por. Komentarze Ogólne Komitetu Praw Człowieka ONZ z lat 1999-2004, Poznań 2004, s. 17-18).
- Umorzenie postępowania w pozostałym zakresie. Trybunał Konstytucyjny postanowił umorzyć postępowanie w pozostałym zakresie objętym wnioskiem Rzecznika Praw Obywatelskich, gdyż orzeczenie o niekonstytucyjności art. 65 ustawy – Prawo o ruchu drogowym w części obejmującej wyraz „zgromadzenia” powoduje, że wskazane przez wnioskodawcę pozostałe przepisy tej ustawy nie dotyczą – po dniu utraty mocy obowiązującej wskazanej części przepisu – zgromadzeń. Zbędne jest zatem orzekanie o konstytucyjności przepisów, które nie mają zastosowania do zgromadzeń, co było przedmiotem wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich. Z powyższych względów Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji.