141/10/A/2007 POSTANOWIENIE z dnia 21 listopada 2007 r. Sygn. akt K 23/06 Trybunał Konstytucyjny w składzie: Janusz Niemcewicz – przewodniczący Jerzy Ciemniewski Marian Grzybowski – sprawozdawca Wojciech Hermeliński Ewa Łętowska, po rozpoznaniu, na posiedzeniu niejawnym w dniu 21 listopada 2007 r., wniosku grupy posłów o zbadanie zgodności: 1) art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c oraz d ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. Nr 104, poz. 708) z art. 2, art. 20, art. 22, art. 31 ust. 3 i art. 42 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz z art. 7 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284); 2) art. 22 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 47, art. 51, art. 31 ust. 3 i art. 30 Konstytucji oraz z art. 8 i art. 18 Konwencji powołanej w punkcie 1; 3) art. 31 ust. 3 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji; 4) art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 oraz art. 33 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 20 i art. 22 Konstytucji; 5) art. 40 ustawy powołanej w punkcie 1 z art. 2, art. 47 i art. 50 oraz art. 8 Konwencji powołanej w punkcie 1, p o s t a n a w i a: na podstawie art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, z 2000 r. Nr 48, poz. 552 i Nr 53, poz. 638, z 2001 r. Nr 98, poz. 1070 oraz z 2005 r. Nr 169, poz. 1417) umorzyć postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku. UZASADNIENIE I 1. Grupa posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wystąpiła 17 lipca 2006 r. z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności wskazanych przepisów ustawy z dnia 9 czerwca 2006 r. o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym (Dz. U. Nr 104, poz. 708; dalej: ustawa o CBA) z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej oraz Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzoną w Rzymie w dniu 4 listopada 1950 r., ratyfikowaną przez Rzeczpospolitą Polską w dniu 15 grudnia 1992 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284; dalej: Konwencja). Wnioskodawca zarzucił niezgodność art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c i d ustawy o CBA z art. 2, art. 31 ust. 3, art. 42 ust. 1 Konstytucji oraz z art. 7 ust. 1 Konwencji, a także z art. 20 i art. 22 Konstytucji. Zdaniem wnioskodawcy ustawowa definicja korupcji, zawarta w art. 1 ust. 3, poprzez brak zawężenia definicji korupcji w sektorze prywatnym za pomocą przesłanek szkodliwych społecznie odwzajemnień, narusza art. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji, godząc w zasadę rządów prawa (art. 2 Konstytucji) i zasadę proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Kwestionowany przepis narusza również zasadę tzw. przyzwoitej legislacji, wywodzącą się z art. 2 Konstytucji, przez używanie pojęć niedookreślonych, wieloznacznych. Jako skutek takiej regulacji mogą pojawić się praktyczne trudności z rozróżnieniem szkodliwej społecznie korupcji i zwykłych postanowień umownych, formułowanych w ramach cywilnoprawnej swobody zawierania umów. W ocenie wnioskodawcy tak szeroka legalna definicja korupcji godzi także w wolność działalności gospodarczej, gwarantowaną przez art. 20 Konstytucji. W części odnoszącej się do korupcji w sektorze prywatnym ogranicza wolność gospodarczą w ten sposób, że ograniczenie to wychodzi poza ochronę jakiegokolwiek racjonalnego interesu, a więc jest niezgodne z art. 22 Konstytucji. Zdaniem wnioskodawcy w takim samym zakresie jak zakwestionowany przepis zawierający definicję korupcji niezgodny z Konstytucją jest również art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c i d ustawy o CBA. CBA powołane zostało do rozpoznawania i wykrywania przestępstw, zapobiegania przestępstwom (art. 2 ust. 1 ustawy) oraz do działalności z tym związanej (ust. 2-4). Dlatego definicja korupcji powinna – w opinii wnioskodawcy – spełniać wymóg ustawowej określoności czynów zabronionych (i ich typów), które mają być ścigane przez CBA – wymóg ten gwarantowany jest przede wszystkim przez art. 42 Konstytucji. Materialne elementy czynu, uznanego za przestępny, powinny być zdefiniowane w ustawie (zgodnie z konstytucyjną zasadą wyłączności ustawy) w sposób kompletny, precyzyjny i jednoznaczny. Ustawodawca nie może wymagać od obywatela uświadomienia sobie zakazu karnego, jeżeli sam nie jest w stanie określić jego granic. Jest to sprzeczne nie tylko z wymogiem ustawowej określoności czynu zabronionego (art. 42 ust. 1 zdanie pierwsze Konstytucji), ale też z szeroko pojmowaną w orzecznictwie konstytucyjnym zasadą wyłączności ustawowej zawartą w art. 31 ust. 3 Konstytucji. Zdaniem wnioskodawcy, odpowiednikiem art. 42 ust. 1 Konstytucji jest art. 7 ust. 1 Konwencji, zawierający gwarancje obejmujące całokształt reakcji prawnokarnej na przestępstwo. Przepisom art. 22 ustawy o CBA wnioskodawca zarzucił, że nie zawierają ograniczenia, iż CBA zbiera dane osobowe, o ile są niezbędne dla skutecznego prowadzenia konkretnego postępowania, chociaż wymóg taki expressis verbis wynika z art. 51 ust. 2 Konstytucji. Art. 22 przewiduje jedynie, że CBA może gromadzić wszelkie dane osobowe, o ile mieści się to we właściwości CBA i jest „uzasadnione charakterem realizowanych zadań”. Takie ujęcie – zdaniem wnioskodawcy – jest zbyt szerokie i jako takie nadmiernie ingeruje w sferę prywatności (art. 47 Konstytucji) oraz w autonomię informacyjną jednostki (art. 51 Konstytucji). Ponadto brakuje tutaj zachowania zasady proporcjonalności (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Ograniczenie prawa do prywatności bez skonkretyzowania celów tego ograniczenia, z czym mamy do czynienia w art. 22, wychodzi nie tylko poza ramy wymogów ustawowej określoności ingerencji władz publicznych i konieczności w demokratycznym społeczeństwie (art. 8 ust. 2 Konwencji), ale też nie uwzględnia wymogu ograniczenia prawa do prywatności jedynie w celach, dla których je wprowadzono (art. 18 Konwencji). Jednocześnie brak jest kontroli sądowej legalności działania CBA w zakresie gromadzenia i przetwarzania danych osobowych w trybie art. 22. W ten sposób zainteresowana osoba nie może skorzystać z prawa, jakie gwarantuje jej art. 51 ust. 4 Konstytucji (żądanie sprostowania oraz usunięcia informacji nieprawdziwych, niepełnych lub zebranych w sposób sprzeczny z ustawą). W konsekwencji – w opinii wnioskodawcy – nie jest możliwa także obiektywna weryfikacja działań CBA. Przepis art. 22 ust. 7 wyszczególnia tzw. dane wrażliwe (w tym: o życiu seksualnym), jako te, które również mogą się znaleźć w dyspozycji CBA. Rozwiązanie to w opinii wnioskodawcy należy uznać za niezgodne z daleko idącą konstytucyjną ochroną intymności, znajdującą oparcie w art. 31 ust. 3 zdaniu drugim oraz art. 30 Konstytucji (niezbywalność godności człowieka). Art. 22 nie przewiduje również możliwości udostępniania zgromadzonych danych osobom, których one dotyczą. Budzi to wątpliwości z punktu widzenia standardu konwencyjnego (art. 8 Konwencji). Postanowieniom art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 i art. 33 ustawy o CBA wnioskodawca zarzuca niezgodność z art. 2, art. 20, art. 22 i art. 32 ust. 1 Konstytucji. Chodzi o podleganie kontrolom prowadzonym przez CBA (art. 32 i art. 33) również przedsiębiorców (art. 31 ust. 3 in fine). Przedsiębiorcy są poddawani czynnościom kontrolnym przeprowadzanym w ramach kontroli osób pełniących funkcje publiczne (art. 31 ust. 3), nawet jeśli są podmiotami nieotrzymującymi środków publicznych. Natomiast w przypadku „jednostek niezaliczanych do sektora finansów publicznych”, kontroli podlegają jedynie te jednostki, które otrzymują środki publiczne. Takiego zastrzeżenia nie zastosowano wobec przedsiębiorców. W ocenie wnioskodawcy, brak zastrzeżenia, że spośród przedsiębiorców kontroli podlegają tylko podmioty otrzymujące środki publiczne, przy jednoczesnym sformułowaniu takiego zastrzeżenia w odniesieniu do jednostek niezaliczanych do sektora finansów publicznych, oznacza nierówne traktowanie przedsiębiorców, w stosunku do jednostek niezaliczanych do sektora finansów publicznych. W efekcie art. 31 ust. 3 ustawy jest – zdaniem wnioskodawcy – niezgodny z art. 2 i art. 32 ust. 1 zdaniem pierwszym Konstytucji. Ponadto to, że doraźne kontrole przedsiębiorców trwają 3 miesiące lub 6 miesięcy bez jednoczesnego zastrzeżenia, że przeprowadza się je, gdy inne środki są bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, iż będą nieskuteczne, oznacza – w ocenie wnioskodawcy – naruszenie przez art. 31 ust. 3 w związku z art. 32 i art. 33 ustawy o CBA art. 20 i art. 22 Konstytucji. Ostatnim przepisem ustawy o CBA, który zakwestionował wnioskodawca, jest art. 40, dotyczący jedynie osób pełniących funkcje publiczne i zawierający podstawę prawną dokonywania „oględzin” przy ustalaniu stanu majątkowego, tzn. ingerencji w prywatność – ale bez wskazania wymogu konieczności. W efekcie osoby pełniące funkcje publiczne traktowane są jak podejrzani z założenia, co jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji). Art. 40 narusza też wymogi konwencyjne, które nie wyłączają spod ochrony prawnej funkcjonariuszy publicznych. Zgodnie z orzecznictwem strasburskim, „status funkcjonariusza państwowego nie pozbawia ochrony z art. 8 Konwencji”. Art. 40 zakłada ponadto przeprowadzanie oględzin przez funkcjonariusza kontrolującego na skutek złożenia oświadczenia o stanie majątkowym przez osobę pełniącą funkcję publiczną, a więc dopuszcza do ingerencji w prawa jednostki bez kontroli sądu. Wreszcie art. 40 ust. 2, który dotyczy oględzin nieruchomości, ingeruje w nienaruszalność mieszkania, wartość chronioną przez art. 50 Konstytucji oraz przez art. 8 Konwencji. 2. Prokurator Generalny zawarł ocenę zarzutów przedstawionych przez wnioskodawcę w stanowisku z 13 października 2006 r. Zdaniem Prokuratora Generalnego, uchwalając kwestionowane przepisy (art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c i d ustawy o CBA), ustawodawca przyjął zasadę, że do zadań tworzonej służby specjalnej należy między innymi rozpoznawanie i wykrywanie określonych przestępstw oraz zapobieganie im. W tym zakresie przyjęto technikę legislacyjną, polegającą na zamieszczeniu w art. 1 ust. 3 tzw. definicji legalnej pojęcia korupcji. W omawianym wypadku istotne jest to, że owa definicja nie tworzy żadnej nowej, w porównaniu z dotychczas określonymi na gruncie ustawodawstwa, kategorii zdarzeń, które byłby odrębnym przedmiotem działalności CBA. Jest tak, gdyż zachowania mające cechy zdefiniowanej w omawianym przepisie korupcji nie zostały wymienione jako odrębna kategoria w katalogu, który wyznacza treść (przedmiot) zadań ciążących na CBA, a określonych w art. 2 ust. 1 ustawy o CBA. Sposób, w jaki w tym ostatnim przepisie określono zadania CBA, skutkuje tym, iż zdefiniowane w art. 1 ust. 3 pojęcie korupcji odnosi się tylko i wyłącznie do tej kategorii zdarzeń, które wymienia art. 2 ust. 1 kwestionowanej ustawy. W praktyce oznaczać to będzie, że funkcjonariusz CBA, działając w granicach wyznaczonych przez omawianą ustawę, w pierwszej kolejności będzie miał obowiązek ustalić, czy ma do czynienia z przestępstwem albo innym zdarzeniem patologicznym, wymienionym w art. 2 ust. 1. Następnie winien on stwierdzić, czy takie zdarzenie nosi cechy korupcji w rozumieniu art. 1 ust. 3. Jak twierdzi Prokurator Generalny, o ile dane zdarzenie nie będzie nosiło znamion przestępstwa albo innego zdarzenia patologicznego, wymienionego w art. 2 ust. 1 – w ogóle nie będzie przedmiotem działań podejmowanych przez CBA. Taka technika legislacyjna może niekiedy – co przyznaje Prokurator Generalny – wywoływać kłopoty interpretacyjne, jednak nigdy nie kwestionowano jej z punktu widzenia niekonstytucyjności, zarzucając sprzeczność z zasadą przyzwoitej legislacji. W związku z zakwestionowaniem konstytucyjności art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c i d ustawy o CBA, zwłaszcza jeśli chodzi o zasadę określoności czynu zabronionego (wynikającą z art. 2 i art. 42 ust. 1 Konstytucji), Prokurator Generalny zwrócił uwagę na następujące okoliczności. Definicja legalna pojęcia korupcji, zawarta w art. 1 ust. 3, nie konstruuje żadnej nowej kategorii zdarzeń, a w szczególności nie tworzy ona odrębnego typu przestępstwa. Podobnie nowych przestępstw nie tworzą pozostałe zakwestionowane przepisy art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c oraz d. Definicja korupcji w żadnej mierze nie poszerza katalogu tych przestępstw, a jedynie, dookreślając ich znamiona strony przedmiotowej, faktycznie zawęża ten krąg czynów wcześniej spenalizowanych (np. w kodeksie karnym lub ustawie o partiach politycznych), które mogą być przedmiotem działań CBA. Skoro wnioskodawca w ogóle nie odniósł się do niekonstytucyjności wspomnianych norm prawa karnego regulujących te przestępstwa, bezzasadny jest – w ocenie Prokuratora Generalnego – zarzut niezgodności tych unormowań z przepisami art. 2 i art. 42 ust. 1 Konstytucji. Przechodząc do oceny kwestionowanych przepisów art. 1 ust. 3 oraz art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. b, c i d ustawy o CBA w kontekście zasady wolności działalności gospodarczej (art. 20 i art. 22 Konstytucji), Prokurator Generalny stwierdził, że patologia w postaci szerzenia się w Polsce zjawiska korupcji nie tylko nie może pozostawać sferą obojętną dla państwa. Wymaga ona jego zdecydowanego przeciwdziałania, również w drodze wyposażenia przez ustawodawcę właściwych służb w stosowne instrumenty pozwalające na jej zwalczanie. Tym samym można bronić poglądu, że za wprowadzeniem do polskiego systemu prawnego analizowanych rozwiązań, pozwalających na ingerencję w wolność działalności gospodarczej, przemawia ważny interes publiczny, w rozumieniu art. 22 Konstytucji. Biorąc pod uwagę te okoliczności, nie ma podstaw do twierdzenia, że zakwestionowane przepisy mogą kolidować z zasadą wolności działalności gospodarczej. W konsekwencji – w ocenie Prokuratora Generalnego – są one zgodne z art. 20 i art. 22 Konstytucji. Przechodząc do oceny zgodności art. 22 ustawy o CBA z art. 30, art. 31 ust. 1, art. 47, art. 51 Konstytucji oraz z art. 8 i art. 18 Konwencji, Prokurator Generalny odnotował, że zwalczanie korupcji stanowi powinność państwa. Tym samym należałoby uznać je za konieczne w demokratycznym państwie prawnym, w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji oraz art. 8 Konwencji. Uzyskiwanie zatem informacji przez CBA, w tym także niejawnie, gromadzenie ich, sprawdzanie i przetwarzanie stanowi uprawnione ograniczenie praw i wolności jednostki, w rozumieniu powołanych przepisów konstytucyjnych i międzynarodowych. W sposób analogiczny ocenił Prokurator Generalny przetwarzanie przez CBA danych osobowych, uzyskanych od organów, instytucji i służb, o których mowa w ust. 2 i 4 kwestionowanego przepisu. Jeżeli chodzi o zarzut, że art. 22 ust. 7 ustawy o CBA nie zawiera unormowań uprawniających powołaną służbę specjalną do uzyskiwania tzw. „danych wrażliwych”, to brzmienie tego przepisu, zdaniem Prokuratora Generalnego, przeciwnie do poglądu wnioskodawcy, wskazuje, że stanowi on ograniczenie w zakresie działań CBA na wypadek ujawnienia wspomnianych informacji. W przepisie tym ustawodawca przewidział gwarancję dla osób, których dane te dotyczą, w postaci opisanej w kwestionowanym przepisie procedury ich protokolarnego i komisyjnego zniszczenia. Należy również mieć na względzie, że zgodnie z art. 13 ust. 4 ustawy o CBA, funkcjonariusze tej służby, podczas wykonywania odpowiednich czynności, mają obowiązek poszanowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka niezależnie od jego narodowości, pochodzenia, sytuacji społecznej, przekonań politycznych lub religijnych albo światopoglądowych. Powiązanie obydwu tych unormowań – zdaniem Prokuratora Generalnego – prowadzi do wniosku, że przepis art. 22 ust. 7 ustawy o CBA ma charakter gwarancyjny z punktu widzenia praw i wolności konstytucyjnych osób, których dotyczą podejmowane przez CBA działania. Oceniając kwestionowany przepis w kontekście prawa dostępu do urzędowych dokumentów i zbiorów danych oraz prawa do żądania sprostowania informacji (art. 51 ust. 3 i 4 Konstytucji), Prokurator Generalny stanął na stanowisku, że zastrzeżenie dostępu do danych osobowych i innych informacji, o których mowa w art. 22 ustawy o CBA, w odniesieniu do osób, które następnie w ramach działań podejmowanych przez CBA uzyskają status podejrzanego, ma jedynie charakter czasowy. Wynika ono z ograniczeń przewidzianych w procedurze karnej dla postępowania przygotowawczego. Z uwagi na ten właśnie czasowy charakter oraz jego kodeksowe źródło nie można twierdzić, że godzi ono w samą istotę ograniczanego prawa. Czasowy brak dostępu osoby zainteresowanej do dotyczących jej dokumentów odsuwa wprawdzie w czasie ewentualne korzystanie przez nią z prawa do sprostowania. Jednakże – w ocenie Prokuratora Generalnego – nie można twierdzić, że w ten sposób samo prawo zostało naruszone, w szczególności w stopniu uzasadniającym zakwestionowanie konstytucyjności omawianego przepisu. W kwestii zgodności art. 31 ust. 3 z art. 2 i art. 32 ust. 1 Konstytucji Prokurator Generalny zauważył, że ustawodawca zróżnicował podmioty należące do kategorii jednostek niezaliczanych do sektora finansów publicznych na podmioty:
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.