k.p.c., z punktu widzenia możliwości uwzględniania żądania pozwu równie istotne jak wykazanie zasady roszczenia jest wykazanie jego wysokości, co w sprawie niniejszej winno nastąpić już w pozwie. Z tej przyczyny Sąd ten oddalił dalsze wnioski dowodowe powoda, jako objęty prekluzją dowodową. Skoro bowiem pozwany już na etapie przedprocesowym (pismem z 14 lipca 2011r.) wyraźnie oświadczył, że uważa roszczenie powoda za bezpodstawne tak co do zasady, jak i co do wysokości, pomimo, że powód powołał się w wezwaniu przedprocesowym na opinię biegłego wydaną w sprawie X GC 57/09, skazane na niepowodzenie jest twierdzenie powoda, że potrzeba powołania dowodu z opinii biegłego w sprawie niniejszej wynikła dopiero po zapoznaniu się z odpowiedzią na pozew, gdzie tenże wniosek dowodowy (opinia biegłego ze sprawy X GC 57/09) został zakwestionowany. W apelacji od powyższego wyroku powód – Instytut (...) S.A. w K., zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi Okręgowemu:
poprzez przyjęcie, że wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw rachunkowości i finansów zgłoszony w piśmie procesowym stanowiącym replikę na odpowiedź na pozew pozwanego, wniesionym z zachowaniem 2 – tygodniowego terminu, był spóźniony; art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, polegające na bezpodstawnym twierdzeniu, że powód załączonymi do pozwu dokumentami nie wykazał zasadności swych roszczeń; art. 328 § 2 k.p.c. poprzez nie przytoczenie przez Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku przyczyn, dla których Sąd ten odmówił walorów dowodowych opinii biegłego P. B. sporządzonej w sprawie X GC 57/09, jako opinii prywatnej. W oparciu o powyższe zarzuty powód wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji oraz pozostawienie temu sądowi orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu apelacji powód ponownie podkreślił, że dopiero 8 czerwca 2011r. (z opinii biegłego P. B.) dowiedział się, że nie tylko (...) naruszył jego prawa, ponieważ działał wspólnie i w porozumieniu ze spółką (...), która zlecała mu produkcję preparatów (...), które następnie nabywała po zaniżonych kosztach i wprowadzała na rynek. Wywiódł też, że na opakowaniach spornych produktów oraz na ulotkach informacyjnych i stronie internetowej nie ma wskazań, czy odniesień do pozwanego (...), a dokumenty wewnętrzne obu podmiotów naruszających jego prawa objęte były tajemnicą przedsiębiorstwa. Stąd o fakcie zaangażowania i oczywistych działaniach pozwanego (...) powód nie mógł uzyskać informacji wcześniej. Skarżący zarzucił też Sądowi Okręgowemu błędną wykładnię art. 10 u.z.n.k. w sytuacji, w której zgodnie z art. 3 ust 3 pkt 52 ustawy z dnia ustawy z dnia 25 sierpnia 2006r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz.U.2010.136.914 j.t.) „wprowadzenie żywności do obrotu” oznacza wprowadzenie na rynek w rozumieniu art. 3 pkt 8 Rozporządzenia (WE) nr 178/2002. A zatem błędne było przyjęcie przez Sąd Okręgowy, że powód może kierować swoje roszczenie wyłącznie przeciwko (...), jako producentowi spornych preparatów oraz podmiotowi, który dokonał zgłoszenia pierwszego wprowadzenia na rynek, skoro zgodnie z ww. przepisami również (...) jest podmiotem wprowadzającym je na rynek. Pozwany stwierdził też, że wobec treści art. 20 u.z.n.k. i przyjętym w orzecznictwie i doktrynie poglądzie co do wykładni zawartego w nim odesłania w sprawie tej nie znajduje zastosowania art. 120 k.c. w zw. z art. 445 k.c., a wobec jednolitego orzecznictwa dotyczącego stosowania art. 479
drugie k.p.c., był spóźniony. W piśmie przedprocesowym z dnia 14 lipca 2011r. pozwany oświadczył bowiem jedynie, że uważa roszczenie powoda za bezpodstawne tak co do zasady, jak i co do wysokości. Nie wyjaśnił jednak, który z elementów wywodu powoda, służącego wykazaniu kwoty dochodzonego roszczenia, kwestionuje. Dopiero w odpowiedzi na pozew pozwany odniósł się szczegółowo do wyliczenia zaproponowanego przez powoda, przedstawiając własne dane co do cen i ilości sprzedanych produktów. Rację ma więc skarżący (trafnie powołujący się na bogate orzecznictwo w tym względzie) twierdząc, że dopiero z chwilą otrzymania odpowiedzi na pozew uzyskał pewność co do przyjętej przez pozwanego linii obrony i mógł zgłosić dowody służące unicestwieniu tej obrony. W ocenie Sądu Apelacyjnego, pomimo powyższych uchybień, w niespornych pomiędzy stronami okolicznościach tej sprawy, Sąd Okręgowy zasadnie jednak oddalił powództwo, wobec skutecznie podniesionego przez stronę pozwaną zarzutu przedawnienia roszczenia. Żądanie wskazane w pozwie wynikało z faktu wprowadzenia przez pozwanego do obrotu produktów opakowanych i oznakowanych naśladowniczo względem produktów powoda, będących także produktami podobnymi co do postaci i przeznaczenia, co zdaniem powoda uzasadniało zarzuty naruszenia przysługujących mu praw ochronnych na znak towarowy, prawa z rejestracji wzoru przemysłowego oraz dopuszczenia się przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji. Sąd Okręgowy słusznie więc wskazał jako podstawę oceny tych roszczeń, przepisy art. 296 ust 1 p.w.p. oraz art. 287 ust 1 w zw. z art. 292 ust 1 p.w.p. i art. 18 ust 1 pkt 5 w zw. z art. 10 u.z.n.k. W odniesieniu do żądań wynikających ze służących powodowi praw ochronnych na znak towarowy i prawa z rejestracji wzoru przemysłowego Sąd ten zasadnie też ocenił podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia roszczenia, w świetle art. 289 ust. 1 w zw z art. 292 ust 1 p.w.p. Mając zaś na względzie, że zgodnie z ww. przepisem bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu swego prawa i o osobie naruszyciela, oddzielnie co do każdego naruszenia oraz, że naruszenie zarzucane w tej sprawie ma charakter ciągły (jako polegające na zleceniu wytwarzania przez pewien okres określonych produktów w ilości pozwalającej na stałą sprzedaż w wielu niewielkich dawkach oraz na ich wprowadzaniu do obrotu – patrz wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 2010r. wydany w sprawie I ACa 1270/09, Apel.-W-wa 2010/4/32 i powołany tam wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 kwietnia 1974r. wydany w sprawie II CR 161/74, OSP 1975/10/212), Sąd ten prawidłowo ustalił, iż bieg przedawnienia wyznacza pierwsza chwila, w której poszkodowany dowiedział się o czynie i osobie odpowiedzialnej, bez względu na to, jak długo ten czyn trwał oraz ile partii spornych wyrobów wprowadził na rynek w ramach czynu ciągłego jego sprawca. W okolicznościach tej sprawy, w stosunku do roszczenia powoda wynikającego z naruszenia przysługującego mu prawa do ochrony znaku towarowego, pojęcie naruszenia zdefiniowane jest w art. 296 ust 2 pkt. 2 p.w.p., który stanowi, że naruszenie prawa ochronnego na znak towarowy polega na bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem towarowym zarejestrowanym. Natomiast w stosunku do roszczenia powoda wynikającego z naruszenia służącego mu prawa z rejestracji wzoru przemysłowego pojęcie naruszenia zdefiniowane jest w art. 66 ust 1 p.w.p., który stanowi, że uprawniony z patentu może zakazać osobie trzeciej, niemającej jego zgody, korzystania z wynalazku w sposób zarobkowy lub zawodowy polegający na wytwarzaniu, używaniu, oferowaniu, wprowadzaniu do obrotu lub importowaniu dla tych celów produktu będącego przedmiotem wynalazku. Drugim elementem, którego zaistnienie jest niezbędne dla rozpoczęcia biegu przedawnienia roszczeń jest w obu wypadkach uzyskanie przez uprawnionego wiedzy o osobie naruszyciela. Sąd Okręgowy słusznie podkreślił przy tym, że w świetle ww. przepisów definiujących pojęcie naruszenia prawa do ochrony wzoru przemysłowego i znaku towarowego, moment powzięcia przez uprawnionego wiedzy o tym która z powiązanych ze sobą spółek w rzeczywistości czerpie korzyści majątkowe z zarzucanego naruszania, pozbawiony jest doniosłości. Wbrew przeświadczeniu skarżącego, w okolicznościach tej sprawy nie ma też podstaw do utożsamiania momentu powzięcia przez uprawnionego wiedzy o tym która z powiązanych ze sobą spółek w rzeczywistości czerpie korzyści majątkowe z zarzucanego naruszania, z momentem uzyskania przez uprawnionego wiedzy o osobie naruszyciela. Jak bowiem trafnie ustalił Sąd Okręgowy, już z chwilą wprowadzenia środka (...) do sprzedaży, co miało miejsce 27 czerwca 2008r. (faktura VAT (...) z dnia 27 czerwca 2008r.), powód miał wszelkie dane, by ustalić, że również pozwany jest osobą naruszającą jego prawa. Na opakowaniach obu spornych produktów znajduje się bowiem znak towarowy pozwanego składający się m.in. ze słowa (...) na niebieskim tle. Należy też podkreślić, że o błędności twierdzeń powoda dotyczących chwili uzyskania przez niego informacji o osobie pozwanego, jako naruszyciela jego praw (maj 2011r.), świadczy także to, że już w dniu 27 sierpnia 2009r. (...) wniósł sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia 19 sierpnia 2008r. o udzieleniu (...) prawa ochronnego na znak towarowy (...). Już wówczas nie miał więc wątpliwości, że to pozwany jest osobą używającą w obrocie gospodarczym znaku identycznego lub podobnego do zarejestrowanego znaku towarowego w odniesieniu do towarów identycznych lub podobnych oraz, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia używanego przez pozwanego znaku (...) ze znakiem towarowym (...), a także, że to pozwany jest podmiotem korzystającym ze służącego powodowi wzoru przemysłowego pt. „Opakowanie”. Ustalenie przez biegłego, że to pozwany, a nie bezpośredni producent, czerpie finansowe korzyści ze sprzedaży spornych produktów, w żadnym zakresie okoliczności tej już nie zmieniły. W szczególności powód, jako osoba uprawniona w świetle przepisów Prawa własności przemysłowej, dysponował już od chwili wprowadzenia środka (...) do sprzedaży szeregiem narzędzi (np. wskazanych art. 286
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.