415 k.c. Pozwana Gmina K. wniosła o oddalenie powództwa. Wskazała, że wykonawca robót budowlanych nie zgłosił jej na żadnym etapie procesu inwestycyjnego, że posługuje się innymi podwykonawcami niż Zakład (...), w szczególności że korzysta z usług powodowej spółki. Powódka nie została ujawniona jako podwykonawca zarówno w ofercie przetargowej, w umowie o roboty budowlane, przed ich rozpoczęciem ani też w trakcie ich wykonywania. Dopiero przed zakończeniem robót powódka zgłosiła Gminie na piśmie fakt, że jest podwykonawcą firmy (...).B. sp. z o.o. w O. z mocy zawartej między nimi umowy z dnia 4 maja 2009 r. Pozwana nie zaakceptowała zgłoszonego podwykonawcy i w terminie 14 dni zgłosiła wykonawcy sprzeciw. Dlatego nie ponosi ona odpowiedzialności solidarnej z wykonawcą za zobowiązania wobec powódki. Sąd Okręgowy w Łomży wyrokiem z dnia 17 grudnia 2012 r. oddalił powództwo i obciążył powódkę kosztami procesu na rzecz pozwanej. Z ustaleń tego Sądu wynika, iż w dniu 9 kwietnia 2009 r. powódka zawarła ze spółką (...).B. sp. z o.o. w O. umowę na wykonanie robót budowlanych pod nazwą „Budowa S. gimnastycznej wraz z wyposażeniem przy Gimnazjum w Z.”. W umowie tej strony szczegółowo opisały zakres rzeczowy robót, obowiązki stron, termin realizacji umowy, a także zawarły pozostałe postanowienia. Ustaliły między innymi, że zakres przedmiotu umowy realizowany będzie z udziałem podwykonawcy – Zakładu (...). Obowiązek ujawnienia podwykonawcy wynikał także ze specyfikacji istotnych warunków zamówienia, w których ustalono, że wykonawca miał obowiązek określenia robót, ich zakresu oraz wartości – które wykona osobiście oraz roboty wykonane za pomocą podwykonawców. W dniu 4 maja 2009 r. spółka zawarła z powódką umowę na wykonanie robót budowlanych pod taką samą nazwą, w której powódka występowała jako wykonawca. Zakres robót ustalono zgodnie z projektem budowlanym i przedmiarami zawartymi w specyfikacji istotnych warunków zamówienia. Zakres robót obejmował wykonanie wszystkich najważniejszych prac, do których wykonania pierwotnie spółka (...).B. zobowiązała się wobec pozwanej. Strony ustaliły wynagrodzenie ryczałtowe w łącznej kwocie netto 1.356.300 zł. Aneksem do w/w umowy z dnia 12 lutego 2010 r. z zakresu robót wykonywanych przez powódkę wyłączono wykonanie łącznika oraz wykonanie podłogi sportowej. Jednocześnie pomniejszono o 109 tys. zł wynagrodzenie ryczałtowe. Od momentu przekazania placu budowy przez pozwaną spółce (...).B w dniu 11 maja 2009 r. na terenie tym przebywali pracownicy powódki. Pracami zawiadywał M. P. zatrudniony w tejże spółce. Nie był on kierownikiem robót jednakże to z nim w kwestiach dotyczących prac budowlanych kontaktował się bezpośrednio inspektor nadzoru budowlanego, a także pracownicy urzędu Gminy K. M. C. i A. J.
Przyjął za bezsporną okoliczność, iż umowa zawarta przez generalnego wykonawcę z podwykonawcą została przekazana pozwanemu w dniu 16 czerwca 2010 r. i w ustawowym terminie 14 dni złożono sprzeciw do wykonawcy głównego. Uznał ten sprzeciw za skuteczny, w szczególności dlatego, że inwestor nie miał obowiązku złożenia go do podwykonawcy. W chwili otrzymania pisma z dnia 16 czerwca 2010 r. inwestora nie łączyła żadna umowa z podwykonawcą, a jedynie z wykonawcą głównym. Złożenie sprzeciwu miało właśnie zapobiec powstaniu odpowiedzialności pozwanej gminy za cudzy dług i wstąpieniu podwykonawcy w ten stosunek prawny. Nie można było liczyć 14 dniowego terminu od momentu wyrażenia dorozumianej zgody przez inwestora na podwykonawcę. Przepis art.
określa sformalizowane przesłanki udzielenia takiej zgody, w tym określa bieg 14 dniowego terminu, który nie znajduje zastosowania w przypadku tzw. dorozumianej zgody inwestora. Sąd Okręgowy rozważał kwestię zgody na zawarcie umowy z inwestorem w sposób czynny i doszedł do wniosku, że również w tym zakresie brak jest wystarczającej podstawy faktycznej dla przyjęcia dokonania przez pozwanego tej czynności prawnej. Wyrażenie zgody nie musiało mieć miejsca jedynie przed zawarciem umowy, choć powinna to być reguła ze względu na cel i skutek takiej zgody, ale może także nastąpić w trakcie wykonywania robót przez wykonawcę, jak i po ich zakończeniu. Jednak wola wyrażenia zgody musiała być w takim przypadku jasna i nie budząca wątpliwości. W toku procesu strona powodowa starała się wykazać, że inwestor wyraził w sposób dorozumiany zgodę na podwykonawcę, tzn. co najmniej miał świadomość, że taki podwykonawca istnieje i go tolerował. W ocenie Sądu Okręgowego takie stanowisko nie znalazło potwierdzenia w zebranym materiale dowodowym. Zeznania świadka M. P., w zakresie w którym podawał, że informował przedstawicieli Gminy, że reprezentuje powódkę stały w sprzeczności z zeznaniami świadków M. C., A. J.
przez spowodowanie, aby inwestor zapoznał się z umową podwykonawstwa w sposób dorozumiany i nie wyraził pisemnego sprzeciwu lub zastrzeżeń. Tego obowiązku strona powodowa nie spełniła i zwlekała z poinformowaniem o tym inwestora aż do momentu, kiedy nie była sama w stanie opłacać faktur i należności innym podmiotom gospodarczym w związku z dostarczanymi przez nie materiałami i świadczonymi usługami. Dlatego Sąd Okręgowy powództwo oddalił w zakresie kwoty 322.301,39 zł. Według tego Sądu powódka domagając się na podstawie art. 415 k.c. zasądzenia kwoty 23.775 zł tytułem kosztów postępowania, które poniosła w sprawie przeciwko spółce (...).B. nie udowodniła przesłanek odpowiedzialności wynikających z tego przepisu. Wyrok zasądzający na jej rzecz koszty procesu w innej sprawie nie stanowi o tym, że poniosła ona z tego tytułu szkodę i że szkoda ta był spowodowana zawinionym działaniem Gminy K.. Wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 6 k.c. powódka powyższych przesłanek nie udowodniła i w związku z tym Sąd Okręgowy oddalił również powództwo w zakresie kwoty 23.775 zł. Sąd ten na marginesie wskazał, że powódka w toku procesu inwestycyjnego sama posługiwała się podwykonawcami. Według art.
w tym przypadku wymagana była zgoda inwestora i głównego wykonawcy, której powódka nie uzyskała. O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł na postawie art. 98 k.p.c. Apelację od tego wyroku wywiodła powódka. Zaskarżyła go w całości i zarzuciła Sądowi Okręgowemu: - naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego; - błąd w ocenie stanu faktycznego oraz sprzeczność istotnych w sprawie ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez błędne ustalenie, że pozwana nie wiedziała, że powódka wykonywała jako podwykonawca roboty budowlane przy budowie sali gimnastycznej w Z. oraz nie znała zakresu tych robót i nie wyraziła zgody w sposób dorozumiany na zawarcie umowy na budowę sali gimnastycznej pomiędzy powódką, a głównym wykonawcą (...) Spółką z o.o. w O.. Na podstawie tych zarzutów powódka domagała się zmiany zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasadzenia kosztów procesu za obie instancje. Pozwana wniosła o oddalenie tej apelacji. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje: Apelacja powódki jest nieuzasadniona. Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia faktyczne i wnioski Sadu I instancji zawarte w uzasadnieniu zaskrzonego wyroku. Ustalenia te mają oparcie w zgromadzonym zgodnie z żądaniami obu stron materiale dowodowym, który został oceniony zgodnie z art. 233 § 1 kpc. Końcowe wnioski tego Sądu są konsekwencją prawidłowo zastosowanych przepisów prawa materialnego. Skarżąca zarzuca w apelacji wadliwą – wybiórczą - ocenę materiału dowodowego dokonaną przez Sąd Okręgowy i w rezultacie sprzeczne z nim ustalenia poprzez pominięcie zapisów zawartych w dzienniku budowy o tym, że powodowa spółka była jednym i ciągłym wykonawcą robót, robotami tymi w jej imieniu kierował M. P., jej pracownicy byli dowożeni na plac budowy samochodami z logo powodowej spółki, oraz że byli oni permanentnie obecni na budowie. W związku z tym, zdaniem powódki, doszło do dorozumianej zgody pozwanej na wykonywanie robót budowlanych przez podwykonawcę. W przedstawionych wyżej niewadliwych ustaleń Sądu I instancji wynika, iż już od momentu przekazania placu budowy wykonawcy przebywali na nim pracownicy powódki. Na placu tym przebywał także M. P., który nie był kierownikiem budowy, ale zajmował się wyłącznie bieżącymi, drobnymi sprawami dotyczącymi procesu budowlanego. Podkreślić w tym kontekście należy, iż nie legitymował się on uprawnieniami kierownika budowy, a tę funkcję sprawowały wyłącznie osoby zaangażowane przez wykonawcę. Wprawdzie M. P. miał poinformować przedstawicieli pozwanej o tym, ze jest pracownikiem powódki, to jednak nie zostało to potwierdzone przez świadków M. C., A. J.
W tym kontekście stwierdzić należy, iż powódka wskazywała dwie podstawy odpowiedzialności pozwanej przewidzianej w w/w przepisach, a mianowicie konsekwentnie w toku całego postępowania na odpowiedzialność wynikającą z faktu dorozumianej zgody inwestora na prowadzenie robót przez podwykonawcę robót budowlanych oraz, głównie w postępowaniu apelacyjnym, na okoliczność przedstawienia pozwanej umowy wykonawcy i podwykonawcy i nieskierowania do niej sprzeciwu inwestora. Sąd Okręgowy obszernie odniósł się już do tych kwestii i Sąd Apelacyjny aprobuje jego stanowisko w tym względzie. Gdy chodzi o pierwszą kwestię związaną z milczącą zgodą pozwanej na zawarcie umowy między powódką a wykonawcą to słusznie Sąd I instancji odwołał się do poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lutego 2011r., III CSK 152/10 (zbiór Lex nr 1102865). Zgodnie z nim inwestor może wyrazić taką wolę w sposób dorozumiany, na przykład przez tolerowanie obecności podwykonawcy na placu budowy, dokonywanie wpisów w jego dzienniku budowy, odbieranie wykonanych prze niego robót oraz dokonywanie przez niego innych czynności. Pogląd ten został następnie trafnie i przekonywująco rozwinięty w wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 sierpnia 2012r., I A Ca 134/12 (zbiór Lex nr 1246914), według którego w tej sytuacji nie jest konieczne przedstawienie inwestorowi ani umowy z podwykonawcą, czy też jej projektu, ani odpowiedniej części dokumentacji. Inwestor nie musi znać treści całej umowy (jej projektu), wystarczająca jest znajomość tych elementów, które konkretyzują daną umowę i decydują o zakresie solidarnej odpowiedzialności inwestora z wykonawca za wynagrodzenie podwykonawcy. Elementami tymi są przede wszystkim zakres prac powierzonych zindywidualizowanemu podmiotowo podwykonawcy oraz jego wynagrodzenie, w szczególności sposób jego ustalenia czy też jego dochodzenia. Odnosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, iż prawidłowo Sąd Okręgowy w kontekście omówionych już wyżej ustaleń faktycznych wykluczył istnienie dorozumianej w ten sposób zgody pozwanej na realizację inwestycji przez dodatkowego podwykonawcę. Sąd ten prawidłowo wskazał też na to, że zgoda ta nie powinna być wyrażona przez nią w sposób blankietowy, tym bardziej iż umowa między inwestorem o wykonawcą była zawarta na podstawie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych (k. 129). Art. 144 ust. 1 tej ustawy zawiera zakaz jej zmian, które w szczególności skutkowałyby dodatkową odpowiedzialnością zamawiającego względem innych podmiotów. Na marginesie jedynie wskazać należy na błąd skarżącej w uzasadnieniu apelacji co do daty złożenia pism pozwanej dotyczących żądań zapłaty spornej należności i końcowego terminu robót. Pisma te powódka skierowała do pozwanej w dniu 10 czerwca 2010r., a nie 10 maja 2010r. (k. 60 i 133). Zatem podkreślić należy, iż pozwana nie w dniu 20 maja 2010r., lecz dopiero w połowie czerwca 2010r. powzięła wiadomość o powyższych okolicznościach. Strona powodowa także wywodziła korzystne dla siebie skutki prawne z faktu przedłożenia pozwanej w dniu 16 czerwca 2010r. umowy zawartej ze spółką (...). Sąd Okręgowy uznał, iż sprzeciw pozwanej był skuteczny ponieważ nie miał obowiązku złożenia go podwykonawcy, z którym nie łączył ją żaden stosunek prawny. Sąd Apelacyjny podziela to stanowisko Sądu I instancji. Zgodnie z art.
2 kc umowę (jej projekt) wykonawcy z podwykonawcą powinien złożyć inwestorowi wykonawca. Tak też jest to rozumiane w orzecznictwie sądowym (tak Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 29 kwietnia 2008r., III CZP 6/08 - OSNC 2008/11/121). W świetle okoliczności sprawy przedmiotową umowę przedłożył pozwanej nie wykonawca, lecz podwykonawca (k. 53 - 54). Zatem nie został zachowany tryb postępowania przewidziany w w/w przepisie. Pozwana pismem z dnia 24 czerwca 2010r. złożyła wobec wykonawcy sprzeciw co do umowy z podwykonawcą (k. 145). Z brzmienia art.
2 kc wynika, że adresatem sprzeciwu jest wykonawca, który uprawniony jest do złożenia umowy (projektu) z podwykonawcą. Zatem zgodzić się należy z Sądem I instancji, iż przedmiotowy sprzeciw był skuteczny ponieważ został on złożony właściwemu podmiotowi w ustawowym terminie. Mając powyższe na uwadze Sąd Apelacyjny zgodził się z Sądem Okręgowym, iż w niniejszej sprawie powódka, zgodnie z art. 6 kc, nie udowodniła wiedzy pozwanej o osobie podwykonawcy i wszystkich przedmiotowo istotnych postanowień umowy z wykonawcą, w szczególności o zakresie robót i wysokości należnego skarżącej wynagrodzenia. Ponadto uwzględnienie powództwa na podstawie art.
Sąd Apelacyjny w pełni podziela stanowisko Sądu I instancji o niewykazaniu przez powódkę przesłanek odpowiedzialności pozwanej przewidzianych w art. 415 kc w odniesieniu do żądania zasądzenia kwoty 23.775 zł. Powódka w apelacji nie podjęła nawet próby polemiki w tym względzie ze stanowiskiem zawartym w uzasadnieniu kwestionowanego rozstrzygnięcia. Zebrany w sprawie materiał procesowy potwierdza trafność tego rozstrzygnięcia. Dlatego w ocenie Sądu Apelacyjnego wyrok Sądu Okręgowego nie narusza w/w przepisów i w konsekwencji apelacja powódki została oddalona w oparciu o art. 385 kpc. O kosztach procesu w instancji odwoławczej postanowiono zgodnie z art. 98 i 108 § 1 kpc oraz § 6 pkt 7 i § ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. nr 163, poz. 1349 ze zm.).
Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.