Sygn. akt I A Ca 717/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 lutego 2013r. Sąd Apelacyjny w Lublinie, I Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący - Sędzia SA Danuta Mietlick
§ 5
pkt 1 za pobrane i nie rozliczone certyfikaty strony zastrzegły karę umowną po 200 zł za każdy taki nierozliczony dokument, a wobec braku jakichkolwiek zapisów dotyczących odszkodowania na zasadach ogólnych, jest to formuła kary wyłącznej wykluczająca uprawnienie do odszkodowania z art. 471 k.c.; 3) z 20 listopada 2008r. (k-520-523)
§ 5
pkt 1 za każdy pobrany i nierozliczony certyfikat jest także zastrzeżona kara wyłączna lecz w wysokości 100 zł; 4) z 7 marca 2009r. (k-334-342, 2542-2544)
§ 6
pkt 2 za każdy pobrany i nierozliczony certyfikat zastrzeżono kary umowne po 150 zł, przewidując zarazem w § 6 pkt 4, że ich zapłata nie wyklucza dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość kary umownej do pełnej wysokości szkody czyli jest to formuła kary zaliczanej. Powód natomiast dochodził odszkodowania łącznie w wysokości 181.180 zł za nierozliczone według niego certyfikaty według oszacowanej przez siebie średniej ceny ich sprzedaży obejmującego odpowiednio:
- a)4500 zł – 50 sztuk x 90 zł certyfikatów ekogwarancji, przy czym jak uzupełniająco ustalono na rozprawie apelacyjnej, w oparciu o niezakwestionowane w tym zakresie oświadczenie pozwanego, pochodzących z 2008r.;
- b)82.720 zł - 517 sztuk po 160 zł za 2008r.;
- c)68.940 zł - 766 sztuk x 90 zł za 2009r.;
- d)25.020 zł - 278 sztuk po 90 zł za 2010r. (k-7). Z powyższego jasno wynika, że co do dokumentów pobranych na podstawie umów wymienionych w punktach 2 i 3 (co w zasadzie dotyczy należności ujętych pod literami a, b i c wynikających z dokumentów pobranych w 2008 r.) z uwagi na zastrzeżone kary umowne wyłączne, nawet w razie niezwrócenia certyfikatów przez pozwanego jako agenta Spółki (...) nie powstawało roszczenie z art. 471 k.c., a w związku z tym co do zasady nie mogło być przedmiotem skutecznej cesji wierzytelności. Natomiast co do ewentualnie nierozliczonych certyfikatów pobranych przez pozwanego na podstawie umowy z 7 marca 2009r., czyli co do należności ujętych pod literami c i d, powód zważywszy na zastrzeżone kary umowne zaliczalne musiałby dla skuteczności cesji wykazać też, że nierozliczenie każdego z dokumentów pobranych na podstawie tej umowy skutkowało dla (...) szkodą w wysokości 240 zł (150 zł + 90 zł ). Powód jednak nawet tak nie twierdził, gdyż nie ma wątpliwości, że szkodę za każdy dokument pobrany na podstawie tej umowy szacuje w całości na 90 zł. Skoro jest to kwota niższa od zastrzeżonej kary umownej za każdy dokument, to już tylko z tej przyczyny powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. Dlatego już w tym miejscu należy wskazać, że bezprzedmiotowy jest zarzut naruszenia art. 322 k.p.c., gdyż przy braku wykazania samej zasady roszczenia szacowanie jego wysokości jest zbyteczne tak w trybie tego przepisu, jak i przy pomocy biegłego sądowego. Nie wymaga bowiem szerszego komentarza, że uprawnienie sądu do szacunkowego określenia wysokości należnego odszkodowania powstaje jedynie wtedy, kiedy nie tylko bezsporny jest fakt poniesienia szkody, ale także wykazane zostaną podstawy odpowiedzialności odszkodowawczej podmiotu, przeciwko któremu kierowane jest roszczenie , a z przyczyn wyżej wywiedzionych w rozpoznawanej sprawie z taką sytuacją nie mamy do czynienia. Wbrew podniesionemu w apelacji kolejnemu zarzutowi ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji, które doprowadziły go do trafnego wniosku o niezasadności dochodzonego roszczenia nie budzą wątpliwości jako poczynione w oparciu o dostatecznie wszechstronną analizę całego zebranego w sprawie materiału dowodowego w jego wzajemnym powiązaniu, którego ocena, przeprowadzona w pisemnym uzasadnieniu orzeczenia nie jest dowolna i nie wykracza poza uprawnienia wynikające z przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Wedle ugruntowanego na tle tego przepisu orzecznictwa daje on wyraz obowiązywaniu zasady swobodnej oceny dowodów i może stanowić punkt zaczepienia w apelacji jedynie wtedy, gdy posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi skarżący wykaże, że doszło do rażącego naruszenia ustanowionych w nim zasad oceny wiarygodności i mocy dowodów, a nie wtedy gdy będzie dążył jedynie do przeforsowania ustalonego przez siebie stanu faktycznego a w konsekwencji i oceny prawnej. Skarżący skoncentrował się na polemice z oceną trzech dowodów osobowych tj. zeznań świadków A. W., D. L. i A. K. nie przedstawiając zarazem żadnych przekonywujących argumentów dla jej uzasadnienia. Za takie nie może uchodzić w przypadku A. W. to, że świadek ten „konsekwentnie i spójnie” zaprzeczał jakoby Spółka (...) zawarła z pozwanym aneks nr (...) do umowy agencyjnej dającej mu uprawnienie do pobierania półrocznej rocznej premii sprzedażowej. W żadnym z toczących się dotychczas postępowań karnych czy cywilnych nie zostało zakwestionowane, że to S. K. dokument ten podpisał. Jego podpis jako prezesa zarządu (...) figuruje też pod pierwszą umową agencyjną z pozwanym z 2007 r., a jako prokurent tej Spółki podpisał on także umowę agencyjną z (...). Pozwany konsekwentnie wykazywał z jakich przyczyn i w jakich okolicznościach doszło do zawarcia tego aneksu. Fakt podpisania tego aneksu na szkoleniu w K. G. organizowanym przez (...) potwierdzili w swoich zeznaniach obecni przy tym świadkowie A. K. (k-2128) i P. Ł. (k-2278). To, że jest ona żoną S. K. nie jest wystarczającym powodem do zdyskwalifikowania jej zeznań, skoro była ona jednym z dyrektorów w Spółce (...) i z tej racji miała odpowiednie rozeznanie co do jej funkcjonowania, sporządzanych dokumentów i ich obiegu. Była zastępcą A. W. w (...), a jak wynika z przeprowadzonych a w postępowaniu apelacyjnym dowodów z odpisów trzech powiązanych ze sobą (kapitałowo lub poprzez sprawowane funkcje) spółek z (...) noszącej następnie nazwę Organizacja (...) (k-2493-2498), Zakładu (...) Spółki Akcyjnej w W. (k-2499-2505) i powodowej Spółki (...) (k-2515) - A. K. i A. W. są członkami rady nadzorczej (...), w której (...) ma 100% udziałów i odwrotnie (...)ma wszystkie udziały w Spółce z o.o. (...). Z kolei (...)i A. W. są po połowie współwłaścicielami Spółki (...), w której ten ostatni jest także (...). Powód nie podał jakiegoś racjonalnego wytłumaczenia dlaczego pozwany, którego prowizja i premia sprzedażowa były pochodną od wypracowanego przez niego jako agenta obrotu miałby być zainteresowany nierozliczaniem certyfikatów czy ukrywaniem treści aneksu. Współpraca M. S. z (...) obejmowała okres blisko trzyletni, w ciągu którego w jednakowy sposób odbywała się wymiana dokumentów czyli przesyłanie paczek ze stosownymi raportami i certyfikatami. Ich ewidencjonowaniem i rozliczaniem faktycznie w firmie pozwanego zajmował się świadek D. L., a opisywany przez niego obieg dokumentów ma potwierdzenie zarówno w innych dowodach osobowych, jak i dowodach z dokumentów dołączonych przez pozwanego do odpowiedzi na pozew, w tym dowodach w postaci cyklicznych doręczeń tych paczek. Świadek ten na bieżąco monitował obieg dokumentów porównując stan magazynowy w firmie pozwanego ze stanem w Spółce (...) i na tym tle miał z tą firmą kontakty a jego zeznania jej dotyczące mają charakter rzeczowej relacji opartej na własnych kontaktach zawodowych. Sąd Apelacyjny nie znajduje więc podstaw do odmiennej niż Sąd Okręgowy oceny zeznań tego świadka, ani też świadków A. K. czy A. W.. Zważywszy na obszerność zgromadzonego w rozpoznawanym sporze materiału dowodowego, zbyteczne było jeszcze zaznajamianie się przez Sąd odwoławczy z aktami postępowania karnego dotyczącego składania fałszywych zeznań przez A. W., w celu ułatwienia zweryfikowania wiarygodności składanych przez niego zeznań w niniejszym sporze, o co wnioskował pełnomocnik pozwanego. Takiej bowiem oceny Sąd może dokonać samodzielnie i dlatego wniosek ten został oddalony. Nietrafny jest również kolejny zarzut – obrazy art. 253 k.p.c. Ze zgromadzonego materiału wynika, że S. K. podopisywał umowę z (...). wtedy jako (...) (...) (k-329), a potem umowę agencyjną z (...). jako jej (...)(k-334) i w tej roli podpisał w dniu (...). aneks nr (...) (k-534). Aneks ten jest umową będącą dokumentem prywatnym (art. 245 k.p.c. ), której stronami są Spółka (...) i M. S., zaś powód czyli podmiot od którego dokument ten nie pochodzi, zaprzeczył jego prawdziwości. Mimo tego nie znajduje tu zastosowanie zdanie drugie art. 253 k.p.c. zgodnie z którym, jeżeli spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać. Jak już bowiem wcześniej podkreślono sytuacja prawna dłużnika nie może ulec na skutek przelewu pogorszeniu w porównaniu z tą, jaka istniała przed przelewem. Oznacza, to że musi on mieć taki sam zakres uprawnień wobec cesjonariusza co wobec cedenta. Dlatego do rozpatrywanej sytuacji procesowej ma zastosowanie zdanie pierwsze art. 253 k.p.c. wedle którego jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Powód temu nie sprostał, co trafnie zostało ocenione przez Sąd Okręgowy. W związku z ostatnim zarzutem apelacji dotyczącym naruszenia art. 339 k.p.c. Sad odwoławczy uzupełniająco ustalił, że zarządzeniem z dnia 29 lipca 2010r. M. S. został wezwany do złożenia odpowiedzi na pozew w terminie dwutygodniowym pod rygorem wydania wyroku zaocznego (k-490,491). Odpis tego zarządzenia doręczono pozwanemu 2 sierpnia 2010r. (k-492), stąd powyższy termin upływał z dniem 16 sierpnia 2010r. M. S. sporządził nie podpisaną przez siebie odpowiedź na pozew 15 sierpnia 2010r., która wpłynęła do Sądu w dniu 17 sierpnia 2010r. wraz z poświadczonym za zgodność z oryginałem przez pozwanego dowodem nadania tej przesyłki w urzędzie pocztowym w dniu 16 sierpnia 2010r. jednocześnie dla Spółki (...) (prezentata k-493 i wymieniona kserokopia dowodu nadania k-502) i dla Sądu Okręgowego w Lublinie (oryginał dowodu nadania k-1572). Zarządzeniem z dnia 19 sierpnia 2010r. przewodniczący wydziału wezwał pozwanego do uzupełnienia braku formalnego pisma zawierającego odpowiedź na pozew przez jego podpisanie (k-1573, 1574), co powód skutecznie uczynił nadając w urzędzie pocztowym w dniu 23 sierpnia 2010r. (k-1584) podpisany egzemplarz odpowiedzi na pozew, która wpłynęła do Sądu 24 sierpnia 2010r. (k-1575). Wyznaczając pierwszy termin rozprawy na dzień 17 września 2010r. przewodniczący nie zarządził doręczenia odpisu odpowiedzi na pozew pełnomocnikowi powoda (por. zarządzenie z 25 sierpnia 2010r. k-1586), który okoliczność tę podniósł na rozprawie (k-1596). Odraczając w związku tym rozprawę Sąd zobowiązał już pełnomocnika pozwanego (powód ustanowił go 17 września 2010r. k-1593) do uzupełnienia braku odpowiedzi na pozew poprzez złożenie w terminie 7 dni dowodu doręczenia go wraz z załącznikami stronie przeciwnej albo dowodu wysłania go przesyłką poleconą pod rygorem zwrotu odpowiedzi na pozew i dalszych skutków procesowych (k-1596). Pełnomocnik pozwanego w dniu 23 września 2010r. nadał w urzędzie pocztowym odpis odpowiedzi na pozew wraz załącznikami na adres pełnomocnika powoda (k-1604,1605), o czym także powiadomił Sąd Okręgowy (k-1603) pismem nadanym w tej samej dacie, a więc z zachowaniem terminu tygodniowego (koperta k-1606). Pomimo tego pełnomocnik powoda domagał się wydania wyroku zaocznego (k-1608-1609) i zgłosił w tym zakresie stosowne zastrzeżenie w trybie art. 162 k.p.c. (k-1988) przez co zachował uprawnienie do podnoszenia zarzucanego w apelacji uchybienia. Zarzut ten jest jednak bezpodstawny, ponieważ z ustalonego wyżej porządku czynności wynika, że pozwany skutecznie wdał się w spór i nie zaistniały warunki do wydania wyroku zaocznego. Niezależnie od powyższego obowiązkiem skarżącego - jak przy każdym zarzucanym uchybieniu procesowym - jest wykazanie jego wpływu na treść rozstrzygnięcia, czego nie uczynił. Natomiast wiadomym jest, że gdyby nawet hipotetycznie założyć, że wobec bezczynności pozwanego istniałyby podstawy do zaocznego wyrokowania, to pozwany podjąłby analogiczną jak w odpowiedzi na pozew obronę tyle, że w ramach sprzeciwu od wyroku zaocznego ale merytorycznie wynik sporu byłby taki sam. Reasumując, powód nie przedstawił w efekcie żadnych uzasadnionych racji, odmiennych od przyjętych przez Sąd Okręgowy, które mogłyby skutecznie spowodować korektę skarżonego wyroku, ponieważ z przyczyn wyżej wywiedzionych jego zarzuty apelacyjne nie zasługiwały na aprobatę. O kosztach postępowania apelacyjnego uzasadniają przepisy art. 98 § 1 i 3 k.p.c. oraz § 6 pkt 7 w związku z § 13 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. Nr 163, poz. 1348 ze zm.). Z tych wszystkich względów w oparciu o wyżej powoływane przepisy oraz art. 385 k.p.c. Sąd Apelacyjny orzekł jak w sentencji wyroku.