← Polska

K 7/10

Obsah (4)§ 1§ 2§ 3§ 5

48/5/A/2012 WYROK z dnia 8 maja 2012 r. Sygn. akt K 7/10* * Sentencja została ogłoszona dnia 22 maja 2012 r. w Dz. U. z 2012 r. poz. 562. W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej Trybunał Konstytucyjny w s

§ 1in principio p.u.s.p.

wyraźnie bowiem przesądzała, że „sędzia sądu okręgowego w sądzie rejonowym pełni służbę w sądzie rejonowym określonym w akcie powołania (…)”. Analogiczna regulacja została zawarta w art.

§ 2in principio p.u.s.p.

w odniesieniu do sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Po czwarte, otrzymanie awansu poziomego, wyjąwszy kwestię zmiany w sferze wynagrodzenia, nie wiązało się z dalej idącymi zmianami w zakresie reszty praw i obowiązków tak awansowanych sędziów. Zgodnie bowiem z brzmieniem art.

§ 1i § 2 in fine p.u.s.p.

do praw i obowiązków sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym znajdowały zastosowanie przepisy dotyczące sędziego sądu rejonowego, zaś do praw i obowiązków sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym stosowano przepisy dotyczące sędziego sądu okręgowego. W przeciwieństwie zaś do analizowanego powyżej rozwiązania, otrzymanie awansu pionowego miało zasadniczy wpływ na zakres inwestytury awansowanego sędziego, a w konsekwencji rzutowało na katalog jego obowiązków. Po piąte, ustawodawca przewidział w art.

§ 3p.u.s.p.

możliwość delegowania sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym do pełnienia obowiązków w sądzie okręgowym jak również możliwość delegowania sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym do pełnienia obowiązków w sądzie apelacyjnym. A zatem sędzia, aby wykonywać jurysdykcję w sądzie, do którego tytularnie przynależał, musiał zostać do owego sądu delegowany. Po szóste, sędzia, który otrzymał awans poziomy, chcąc orzekać w sądzie wyższej instancji, musiał przejść całą procedurę awansu pionowego tak samo jak każdy inny kandydat na wolne stanowisko w sądzie okręgowym czy sądzie apelacyjnym. To, że po awansie poziomym sędzia tytularnie stawał się sędzią sądu okręgowego (lub odpowiednio: sędzią sądu apelacyjnego) nie miało znaczenia dla trybu, w jakim miała być rozpoznawana jego kandydatura. Po siódme, ustawodawca, formułując w art. 63a i art. 64a p.u.s.p. kryteria awansu poziomego, poprzestał na wymogu długoletniego stażu i nienagannego sprawowania urzędu. Inaczej natomiast są ukształtowane przesłanki uzyskania awansu pionowego, koncentrujące się wokół merytorycznej oceny kandydata. Specyficzne cechy, jakimi charakteryzowała się instytucja tzw. awansów poziomych, uwidaczniają, jak istotnie instytucja ta odbiega od przewidzianego w p.u.s.p. awansu pionowego i jak ograniczony wpływ miało zniesienie awansów poziomych na dotychczasową sytuację sędziego. Niemniej jednak odniesienie się do zarzutów stawianych przez wnioskodawcę wymaga przede wszystkim prześledzenia konstytucyjnych unormowań kształtujących status sędziego.

  1. Status sędziego na płaszczyźnie konstytucyjnej. 2.
  2. Analiza statusu prawnego sędziego musi być dokonywana z perspektywy ogólnych założeń dotyczących sprawowania władzy sądowniczej, rekonstruowanych przede wszystkim z rozdziału VIII Konstytucji „Sądy i Trybunały”. W zakresie konstytucyjnego unormowania badanego segmentu władzy mieści się określenie struktury, ustroju i zakresu działania sądów, pozycji sędziów oraz Krajowej Rady Sądownictwa. Ponadto przy definiowaniu owych założeń dużą rolę odgrywa szereg innych unormowań Konstytucji, w szczególności zasada demokratycznego państwa prawnego, zasada podziału władzy czy postanowienia rozdziału II, wśród których pierwszoplanową rolę odgrywa prawo do sądu. Uwzględnienie szerszego kontekstu normatywnego pozwala dostrzec, że regulacja statusu sędziego ma istotne znacznie nie tylko z punktu widzenia ustrojowego, lecz pełni przede wszystkim ważną funkcję gwarancyjną – odpowiednie ukształtowanie przez ustrojodawcę pozycji prawnej sędziego umożliwia bowiem realizację zasady niezawisłości sędziowskiej, a przez to zapewnia jednostce sądową ochronę jej praw. Założenie to leży u źródeł zróżnicowanego stopnia szczegółowości materii zawartej w rozdziale VIII Konstytucji. Łatwo zauważyć, że o ile niektóre normy tam zawarte pozostawiają stosunkowo szeroką swobodę ustawodawcy, o tyle pewne uregulowania charakteryzuje daleko posunięta precyzja, co niewątpliwie zawęża pole działania parlamentu. Z tą właśnie sytuacją mamy do czynienia w przypadku określenia statusu sędziego. Konstytucja, kształtując tenże status, wyraża szereg zasad, ukierunkowanych przede wszystkim na realizację zasady niezawisłości sędziowskiej. Należy wśród nich wymienić: zasadę stabilizacji stanowiska sędziowskiego wyrażającą się przez powoływanie sędziów na stałe (art. 179); nieusuwalność sędziego z wyjątkiem konstytucyjnie wskazanych sytuacji nadzwyczajnych (art. 180 ust. 1-4); nieprzenoszalność sędziego (art. 180 ust. 2 i 5); immunitet i nietykalność sędziego (art. 181); nakaz zapewnienia sędziemu odpowiednich warunków pracy i wynagrodzenia (art. 178 ust. 2); instytucję stanu spoczynku (art. 180 ust. 3-4); nakaz zachowania apolityczności (art. 178 ust. 3); udział Krajowej Rady Sądownictwa w podejmowaniu najważniejszych decyzji personalnych dotyczących sędziego (art. 179 i art. 186); – (zob. L. Garlicki, uwagi do art. 178, [w:] Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz, t. 4, Warszawa 2005). Innymi słowy, szereg stosunkowo szczegółowych gwarancji, zabezpieczających na płaszczyźnie konstytucyjnej różne aspekty statusu zawodowego sędziów, uzasadnia potrzeba zapewnienia zasady niezawisłości sędziowskiej. Rozwijając tę myśl, warto podkreślić, że sposób ujęcia na poziomie konstytucyjnym analizowanej materii stanowi reakcję na pewne doświadczenia historyczne, które skłoniły do wprowadzenia mechanizmów ochrony sędziów przed doraźnymi działaniami ustawodawcy. 2.
  3. Wskazanie podstaw konstytucyjnego uregulowania statusu sędziego oraz powiązanie tegoż statusu z pozostałymi przepisami Konstytucji rzutuje na metodę interpretowania wskazanych przez wnioskodawcę wzorców kontroli. W wyroku z 18 lutego 2004 r., sygn. K 12/03 (OTK ZU nr 2/A/2004, poz. 8), Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że celem konstrukcji ustrojowej pozycji sędziów jest stworzenie realnych, odpowiednich podstaw i gwarancji właściwego wypełniania przez nich fundamentalnej dla demokratycznego państwa prawnego funkcji orzeczniczej. Szeroko rozumiane dobro wymiaru sprawiedliwości należy rozumieć jako ogół warunków i cech, określających zdolność sądów do sprawnego wydawania orzeczeń, obiektywnych i sprawiedliwych, oddziałujących przede wszystkim autorytetem niezawisłego sędziego, a nie wyłącznie ze względu na zagrożenie zastosowania przymusu państwowego. Właściwe zatem warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu sędziego oraz zakresowi obowiązków sędziów muszą być ujmowane jako instytucja ustrojowa służąca dobru państwa. Na status prawny sędziego patrzeć więc należy przede wszystkim przez pryzmat ogólnych założeń konstytucyjnych odnoszących się do instytucji publicznych oraz ich konkretyzację wynikającą dla sądów z art. 45 Konstytucji. Szczególne uprawnienia sędziów, w tym nieusuwalność, zapewnienie odpowiednich warunków pracy i wynagrodzenia oraz ograniczenie możliwości przenoszenia ich na inne stanowiska służbowe, stanowią w istocie gwarancję realizacji tych zasad i norm konstytucyjnych, zwłaszcza zaś zasady niezawisłości sędziowskiej i niezależności sądów. Stanowią „reakcję” ustawodawcy konstytucyjnego na doświadczenia historyczne, które bez wątpienia pokazują, że samo zadekretowanie niezawisłości sędziowskiej jako fundamentalnej zasady sprawowania władzy sądowniczej jest niewystarczające. Potrzeba tutaj daleko idących gwarancji odnoszących się również do różnych aspektów statusu zawodowego sędziów (zob. wyrok z 7 listopada 2005 r., sygn. P 20/04, OTK ZU nr 10/A/2005, poz. 111). Jednocześnie Trybunał stwierdził, że „przepisy konstytucyjne dotyczące sędziów (…) nie statuują osobistych «przywilejów» dla pewnej grupy funkcjonariuszy publicznych, mających służyć przede wszystkim ochronie ich interesów. Są to przepisy, na które należy patrzeć w pierwszej kolejności od strony instytucjonalnej, tj. przez pryzmat dążenia zapewnienia faktycznego przestrzegania najważniejszych konstytucyjnych zasad wymiaru sprawiedliwości i ustroju sądownictwa”. Innymi słowy, Konstytucja poprzez szczegółową regulację statusu sędziów gwarantuje prawidłowe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości, i to właśnie założenie nadaje optykę wykładni przywołanych przez wnioskodawcę wzorców kontroli.
  4. Konstrukcja powołania sędziego w świetle art. 179 Konstytucji. 3.
  5. Autonomiczny charakter pojęć zawartych w art. 179 i art. 180 ust. 2 Konstytucji. Nakreślenie założeń statusu sędziów stanowi punkt wyjścia dalszych rozważań na temat konstytucyjnego standardu w zakresie obsadzania stanowisk sędziowskich, wyznaczonego przede wszystkim przez wskazane we wniosku wzorce kontroli, tj. art. 179 i art. 180 ust. 2 Konstytucji. Rekonstrukcja owego standardu wymaga w pierwszej kolejności ustalenia znaczenia, w jakim Konstytucja posługuje się terminem „powołanie” sędziego. W tym miejscu należy przypomnieć, że w świetle wielokrotnie wyrażanego przez Trybunał poglądu, pojęcia konstytucyjne mają charakter autonomiczny i nie mogą być utożsamiane z pojęciami funkcjonującymi w poszczególnych dziedzinach prawa. Przeciwnie – to normy konstytucyjne powinny stanowić punkt odniesienia do oceny pojęć ustawowych i wskazywać kierunek ich wykładni. Tylko w ten sposób możliwe jest urzeczywistnienie wielu gwarancji konstytucyjnych (zob. wyroki TK z: 14 marca 2000 r., sygn. P 5/99, OTK ZU nr 2/2000, poz. 60; 7 lutego 2001 r., sygn. K 27/00, OTK ZU nr 2/2001, poz. 29; 23 września 2003 r., sygn. K 20/02, OTK ZU nr 7/A/2003, poz. 76; 27 kwietnia 2005 r., sygn. P 1/05, OTK ZU nr 4/A/2005, poz. 42; 27 maja 2008 r., sygn. SK 57/06, OTK ZU nr 4/A/2008, poz. 63; 14 października 2008 r., sygn. SK 6/07, OTK ZU nr 8/A/2008, poz. 137). Zastrzeżenie to ma podstawowe znaczenie dla analizy wniosku Prezydenta – zarzuty wniosku koncentrują się bowiem wokół apriorycznego założenia, że w przypadku awansów poziomych mamy do czynienia z „powołaniem” w rozumieniu przepisów Konstytucji. Innymi słowy, wnioskodawca, przyjmując za punkt wyjścia regulację ustawową, zdaje się upatrywać w użytym przez ustawodawcę pojęciu „powołanie” urzeczywistnienie konstrukcji powołania, o której mowa w art. 179 Konstytucji. Taki automatyzm, jak wynika z analizy przedstawionej w punkcie 1.3 w części III niniejszego uzasadnienia, jest jednak nieuprawniony. Stąd dokonanie oceny, czy ustawa z 2008 r. rzeczywiście znosi „powołania” w rozumieniu art. 179 Konstytucji, wymaga przeanalizowania konstrukcji awansu poziomego z perspektywy autonomicznych pojęć zawartych w art. 179 i art. 180 Konstytucji. Dopiero na gruncie tych ustaleń możliwe będzie rozpatrzenie zarzutu zniweczenia aktu powołania sędziów jako naruszenia wskazanych wzorców kontroli. 3.
  6. Ratio legis „powołania” w rozumieniu art. 179 Konstytucji. 3.2.
  7. Sposób powoływania sędziów ma zasadnicze znaczenie ustrojowe. Kwestia ta może być bowiem rozpatrywana nie tylko w kontekście stworzenia instytucjonalnych gwarancji prawidłowego funkcjonowania organów władzy sądowniczej, lecz także realizacji prawa do sądu, legitymizacji władzy sądowniczej, urzeczywistniania zasady podziału i równoważenia władz czy chociażby dostępu do służby publicznej (zob. J. Sułkowski, Procedura w przedmiocie nominacji sędziów sądów powszechnych w Republice Czeskiej i w Polsce – uwarunkowania konstytucyjnoprawne, [w:] Transformacje systemów wymiaru sprawiedliwości, t.1, Pozycja ustrojowa władzy sądowniczej i uwarunkowania transformacji, red. J. Jaskiernia, Toruń 2011). Z analizy rozwiązania zawartego w art. 179 Konstytucji wynika, że w zakresie powoływania sędziów Konstytucja przyjmuje tzw. system nominacji ograniczonej – procedura nominacyjna opiera się na współpracy organu posiadającego bezpośredni mandat społeczny z organem, który w zamyśle ustrojodawcy ma strzec niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Model ten stanowi zatem o legitymizacji trzeciej władzy, a zarazem umożliwia urzeczywistnienie podstawowych zasad sprawowania wymiaru sprawiedliwości. 3.2.
  8. Na tle zarysowanego powyżej rozwiązania pojawia się pytanie o ratio legis „powołania” w rozumieniu art. 179 Konstytucji. Istota badanej konstrukcji sprowadza się do nadania sędziemu inwestytury, co prima facie mogłoby sugerować przede wszystkim symboliczny charakter powołania. Tymczasem winno ono nie tylko stanowić tytuł do sprawowania władzy sądowniczej, lecz także określać zakres sprawowania tejże władzy – istnieje bowiem ścisły związek między ucieleśnieniem prawa danej osoby do wymierzania sprawiedliwości a koniecznością wskazania zakresu wykonywania przez nią jurysdykcji. Innymi słowy, treść art. 179 Konstytucji należy odczytywać także przez pryzmat art. 175 ust. 1 Konstytucji, kształtującego zasadę sądowego wymiaru sprawiedliwości. Przyjęcie takiego kierunku wykładni pociąga za sobą daleko idące skutki. W doktrynie prawa konstytucyjnego przyjmuje się bowiem konsekwentnie, że „(…) przedmiotowy zakres wymiaru sprawiedliwości jest materialnie zdeterminowany przez art. 45 ust. 1 Konstytucji i inne analogiczne postanowienia” (L. Garlicki, uwagi do art. 175, op. cit.). Tym samym nie sposób mówić o powołaniu do wymierzania sprawiedliwości in abstracto – wręcz przeciwnie – skutkiem aktu wydanego przez Prezydenta na podstawie art. 179 Konstytucji będzie powołanie do rozstrzygania konkretnych spraw. W związku z tym przyjmuje się, że prezydencki akt powołania musi być aktem charakteryzującym się adekwatnym do treści obu przywołanych norm konstytucyjnych stopniem precyzji. Na tle p.u.s.p., urzeczywistniającej omawiane rozwiązanie ustrojowe, jak również w świetle utrwalonej już praktyki oznacza to obowiązek każdorazowego określania w akcie powołania rodzaju i szczebla sądu, do którego sędzia został powołany (zob. L. Garlicki, uwagi do art. 178, op. cit.). Innymi słowy, ratio legis powołania do służby sędziowskiej sprowadza się do nadania prawa jurysdykcji i sprecyzowania jego granic przez wskazanie obejmowanego stanowiska. 3.2.
  9. Ów wymóg konkretyzacji, formułowany w odniesieniu do aktu powołania sędziego, znajduje dodatkowe uzasadnienie w dalszych przepisach Konstytucji. Kwestia ta wymaga zaakcentowania – należy bowiem pamiętać, że wykładnia konstytucyjnego pojęcia „powołania” nie jest dokonywana w ustrojowej próżni. Stąd też rekonstrukcja wyznaczonego przez Konstytucję standardu wymaga spojrzenia przez pryzmat zasad kształtujących status sędziego, w szczególności zaś powinna czynić zadość potrzebie zapewnienia stabilizacji stanowiska sędziowskiego. Patrząc z tego punktu widzenia, można dostrzec, że art. 180 Konstytucji koresponduje z zaprezentowaną powyżej konstytucyjną konstrukcją powołania. Zgodnie bowiem z poglądem wyrażonym przez Trybunał, z treści art. 180 Konstytucji wynika konieczność zagwarantowania sędziom, że po powołaniu przez Prezydenta na stanowisko sędziego będą bez przeszkód wykonywać funkcje orzecznicze w danym sądzie i w danym czasie (zob. wyrok TK z 15 stycznia 2009 r., sygn. K 45/07, OTK ZU nr 1/A/2009, poz. 3). Tak więc normy wynikające z art. 180 Konstytucji dopełniają treść art. 179 Konstytucji i stanowią swoistą kontynuację gwarancji, których urzeczywistnianie rozpoczyna się już na etapie powołania sędziego. W takim ujęciu powołania, w które wpisany jest obowiązek każdorazowego określania rodzaju i szczebla sądu, mieści się również procedura awansowania, tj. powoływania na stanowisko sędziowskie w sądzie wyższej instancji. W wyniku awansu sędzia po pierwsze – traci uprawnienie do wykonywania swej funkcji w sądzie niższego rzędu, po drugie zaś – uzyskuje nowe uprawnienie – do sprawowania jurysdykcji w innym niż dotychczasowy sądzie (zob. uchwała Sądu Najwyższego z 21 listopada 2001 r., sygn. akt I KZP 28/01, OSNKW nr 1-2/2002, poz. 3). Stąd też pożądane jest, by dookreślając status sędziego, sprawującego urząd na określonym stanowisku i w określonym miejscu służbowym, posłużyć się konstytucyjną konstrukcją powołania. Dopiero z tak określonym miejscem służbowym wiąże się zasada nieprzenoszalności sędziego czy zasada przywiązania sędziego do urzędu. 3.
  10. Konstytutywne elementy powołania w rozumieniu art. 179 Konstytucji. Analiza ratio legis „powołania”, o którym mowa w art. 179 Konstytucji, uzmysławia, że na omawianą konstrukcję składa się szereg elementów, które determinują kształt rozwiązań przyjmowanych na płaszczyźnie ustawowej. Dokonując charakterystyki tychże elementów, należy mieć na uwadze, że Konstytucja w sposób jednolity normuje tryb powoływania sędziów wszystkich sądów. W tym właśnie kontekście trzeba osadzić dalsze rozważania. Po pierwsze, należy wskazać, że kompetencja do powoływania sędziów stanowi prerogatywę Prezydenta RP. Po drugie, owo uprawnienie głowy państwa jest uzależnione od przedstawienia przez Krajową Radę Sądownictwa stosownego wniosku. W tym miejscu warto jednak zaakcentować, że Konstytucja nie przesądza wprost o etapach poprzedzających złożenie tegoż wniosku ani też nie determinuje kwalifikacji, jakie winien spełniać kandydat na sędziego. Jakkolwiek w praktyce wymogi stawiane kandydatowi na stanowisko sędziowskie są określone na poziomie ustawowym, to nie budzi wątpliwości, że ostateczna decyzja w zakresie przedstawienia wniosku Prezydentowi należy do KRS. Rozwiązanie to niewątpliwie koresponduje z przypisywaną temu organowi konstytucyjną funkcją stania na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Po trzecie wreszcie, powołanie sędziego następuje na czas nieoznaczony, co w piśmiennictwie odczytuje się nie tylko jako brak konieczności periodycznego odnawiania pełnomocnictwa udzielonego sędziemu, lecz także jako wymóg zagwarantowania zasady nieusuwalności sędziów, (zob. L. Garlicki, op.cit.). Przyjęta konstrukcja powołania sędziego, prowadząca do nadania prawa jurysdykcji, implikuje konieczność przypisania sędziemu w akcie powołania określonego stanowiska i miejsca służbowego. Bez wskazania tych elementów sprawowanie urzędu sędziowskiego jest niemożliwe. W dotychczasowym orzecznictwie Trybunał wskazywał, że „powołanie danej osoby przez Prezydenta na stanowisko sędziego stanowi nie tylko mianowanie jej sędzią w ogóle, ale też powołanie na sędziego jedynie określonego sądu, a nie wszystkich sądów polskich. Przez akt powołania osoba ta staje się sędzią, czyli jest uprawniona do orzekania. Może jednak orzekać tylko w sądzie macierzystym. Sędzia może i powinien wykonywać władzę sądowniczą w sądzie, w którym ma miejsce służbowe. Prezydent w akcie powołania wyznacza miejsce służbowe (siedzibę) sędziego (art. 55 § 3 u.s.p.). Miejsce służbowe to konkretny sąd (obszar jurysdykcyjny) należący do właściwości sądu (art. 10 u.s.p.), w którym sędzia może sprawować wymiar sprawiedliwości” (wyrok z 15 stycznia 2009 r., sygn. K 45/07). Innymi słowy, akt powołania jest aktem kształtującym status sędziego – osoba powołana przez Prezydenta jest bowiem co do zasady uprawniona do orzekania wyłącznie w sądzie określonym w akcie powołania. Tym samym równocześnie z nadaniem sędziemu inwestytury dochodzi do określenia zarówno obszaru wykonywania jurysdykcji jak i zakresu rzeczowego rozpoznawanych spraw. W konsekwencji akt powołania determinuje zakres obowiązków sędziego. Podsumowując, należy zatem zaakcentować, że określenie rodzaju i szczebla sądu, do którego sędzia zostaje powołany, stanowi immanentną część aktu powołania. 3.
  11. Analiza instytucji awansów poziomych z perspektywy art. 179 Konstytucji. Uprzedzając dalsze wywody, Trybunał pragnie ponownie zaznaczyć, że przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest ustawa z 2008 r., znosząca awanse poziome. Tym samym Trybunał nie jest uprawniony do oceny zgodności z Konstytucją ustawy z 2007 r. wprowadzającej badaną konstrukcję. Ze względu na zakreślony przez wnioskodawcę zakres zaskarżenia niezbędne jest jednak przeanalizowanie samej instytucji awansów poziomych. To pozwoli Trybunałowi udzielić odpowiedzi na pytanie, na ile wskazane przez wnioskodawcę wzorce kontroli są adekwatne do oceny ustawy z 2008 r. znoszącej awanse poziome. 3.4.
  12. Zgodnie z art.

§ 1p.u.s.p.

sędzia sądu okręgowego w sądzie rejonowym pełnił służbę w sądzie rejonowym określonym w akcie powołania. Analogicznie kwestię tę regulował art.

§ 2p.u.s.p.

w odniesieniu do stanowiska sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Przywołane przepisy przesądzały, że miejsce pełnienia służby sędziego awansowanego poziomo było określone w pierwotnym akcie powołania. Z tego punktu widzenia nowy akt powołania nie rzutował na zakres dotychczas wykonywanej przez sędziego jurysdykcji. Zestawienie tego rozwiązania z konstytucyjną konstrukcją powołania rodzi wątpliwości co do adekwatności przywołanych wzorców kontroli. Procedura otrzymania awansu poziomego, jakkolwiek opisywana przez ustawodawcę w kategorii „powołania”, nie była bowiem ukierunkowana na nadanie sędziemu inwestytury i zakreślenie jej granic. W zamyśle ustawodawcy nowy akt powołania wyraźnie bazował na „pierwotnym powołaniu”. 3.4.2. Brak wpływu awansu poziomego na dotychczasową pozycję sędziego uwidaczniał się także w sposobie określenia jego praw i obowiązków. Kwestię tę regulowały art.

§ 1

in fine oraz art.

§ 2

in fine p.u.s.p., odsyłając do przepisów dotyczących sędziego sądu rejonowego i sędziego sądu okręgowego. Tak więc pod względem owych praw i obowiązków status sędziego sądu rejonowego awansowanego na stanowisko sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym, wyjąwszy kwestię podwyższenia wynagrodzenia, nie ulegał zmianie, tak jak nie ulegał zmianie status sędziego sądu okręgowego awansowanego na stanowisko sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym. Wobec tak wyraźnej wypowiedzi ustawodawcy twierdzenie o zachowaniu przez sędziego dotychczasowego zakresu jurysdykcji zyskuje dodatkowe potwierdzenie. Co więcej, z pozostałych przepisów, regulujących instytucję awansu poziomego, można wywieść, że jej istota sprowadzała się jedynie do zmiany tytułu przysługującego sędziemu oraz do równoległego podwyższenia jego wynagrodzenia wraz z otwarciem drogi do uzyskiwania wyższych stawek awansowych. Te „płacowe” konsekwencje, jakkolwiek same w sobie nie stanowią przedmiotu oceny Trybunału, mogą budzić zastrzeżenia z punktu widzenia treści art. 178 ust. 2 Konstytucji, wyrażającego nakaz zapewnienia sędziom wynagrodzenia odpowiadającego godności urzędu oraz zakresowi ich obowiązków. Wątpliwości te były podnoszone we wspomnianym już postępowaniu, toczącym się przed Trybunałem Konstytucyjnym na skutek wniosku Prokuratora Generalnego z 9 października 2008 r., umorzonym ze względu na utratę mocy obowiązującej badanych przepisów (zob. postanowienie o sygn. K 30/08). Prokurator Generalny wyraźnie podkreślał wówczas, że w następstwie awansu poziomego nie dochodziło do zmiany dotychczasowego zakresu obowiązków sędziego, choć jednocześnie awans ten powodował zmianę wynagrodzenia. Odwołując się w tym miejscu do uzasadnienia projektu ustawy z 2007 r. wprowadzającej awanse poziome, można próbować upatrywać przyczyn takiego stanu rzeczy w nie do końca przemyślanej przez ustawodawcę koncepcji uregulowania pewnych kwestii finansowych za pomocą konstrukcji o charakterze ustrojowym. W zamyśle ustawodawcy proste sięgnięcie po przepisy „płacowe” być może nie oddawałoby w pełni charakteru wprowadzanych zmian, ukierunkowanych skądinąd również na podniesienie prestiżu sędziów, którzy z różnych względów nie zmieniali miejsca orzekania. Pozostawiając na boku podniesioną wątpliwość, należy jednak przede wszystkim podkreślić, że na tle badanego rozwiązania uwypukla się rozdźwięk między konstytucyjną konstrukcją powołania, zorientowaną na nadanie sędziemu inwestytury, a przez to zdeterminowanie zakresu jego obowiązków, a powołaniem sędziego w następstwie awansu poziomego, które w najmniejszym stopniu nie rzutowało na rodzaj i zakres czynności podejmowanych przez awansowanego sędziego. 3.4.3. Sposób uregulowania analizowanej instytucji rodzi także pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle mamy do czynienia z awansem, a co za tym idzie, czy zasadne jest tu, tak jak w przypadku awansu pionowego, zastosowanie konstytucyjnej konstrukcji powołania. Jeżeli bowiem przez awans rozumieć powołanie na stanowisko sędziowskie w sądzie wyższej instancji, to niewątpliwie awans poziomy nie mieścił się w tak zredagowanej definicji. W wyniku awansu poziomego sędzia uzyskiwał co prawda tytuł sędziego wyższej instancji, lecz w ślad za tym nie zmieniał się zakres upoważnienia do sprawowania jurysdykcji. Tym samym sędzia sądu okręgowego w sądzie rejonowym, aby rzeczywiście orzekać w sądzie okręgowym, musiałby uzyskać stosowne upoważnienie w trybie delegacji albo przejść procedurę awansu pionowego. Jeśli chodzi o kwestię delegacji do sądu wyższej instancji pomimo awansu, to warto zwrócić uwagę, że w konsekwencji sędzia awansowany poziomo orzekałby jako „sędzia sądu okręgowego w sądzie rejonowym delegowany do sądu okręgowego” (bądź „sędzia sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym delegowany do sądu apelacyjnego”), co samo w sobie wydaje się pewną sprzecznością. W doktrynie podnoszono, że taka konstrukcja jest wynikiem niezrozumienia założeń p.u.s.p. Na gruncie tejże ustawy „nie ma sądów apelacyjnych (okręgowych) «w ogóle»; są tylko konkretne sądy apelacyjne i okręgowe, umiejscowione w określonych siedzibach i mające określone obszary właściwości, utworzone przez Ministra Sprawiedliwości w drodze rozporządzenia, zatem nie można być sędzią sądu apelacyjnego (okręgowego) «w ogóle», a tym bardziej ulokowanym w sądzie niższego rzędu” (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, Prawo o ustroju sądów powszechnych. Ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa. Komentarz, Warszawa 2009, s. 191). Instytucja awansu poziomego nie korespondowała z tym założeniem, co wprowadzało pewien chaos na płaszczyźnie kompetencyjnej. Specyfika awansu poziomego przejawiała się również w tym, że sędzia awansowany poziomo rzeczywiście stawał się sędzią wyższej instancji dopiero po uzyskaniu awansu pionowego. Chociaż tytularnie pozostawał zatem sędzią sądu, do którego aspirował, to i tak musiał przejść całą procedurę awansową. Co więcej, w świetle art.

§ 5

i 6 p.u.s.p., jego sytuacja niczym nie różniła się od sytuacji pozostałych sędziów, zgłaszających swoje kandydatury na zwolnione lub utworzone stanowisko. Wcześniejsze uzyskanie awansu poziomego pozostawało całkowicie irrelewantne z punktu widzenia toczącej się procedury konkursowej. Tak więc omawianą instytucję nie sposób uznać za awans i łączyć jej z wymogiem uzyskania aktu powołania w rozumieniu przepisów Konstytucji. 3.4.

  1. Z prowadzonych powyżej rozważań wynika, że akt powołania wpisany w konstrukcję awansu poziomego nie korespondował z kategorią powołania, funkcjonującą na gruncie przepisów Konstytucji. Ustawodawca posłużył się tu pojęciem konstytucyjnym, abstrahując zupełnie od konstytucyjnego znaczenia mechanizmu powołania. Konsekwencje uzyskania awansu poziomego ograniczały się jedynie do zmiany tytułu i podwyższenia wynagrodzenia tak awansowanego sędziego oraz otwarcia drogi do uzyskiwania wyższych stawek awansowych w przyszłości. Z punktu widzenia innych aspektów, wyznaczających status sędziego, takich jak przypisanie sędziemu nowego miejsca służbowego w rozumieniu p.u.s.p., zmiana zakresu jego obowiązków czy też możliwość faktycznego orzekania w sądzie wyższej instancji, otrzymanie awansu poziomego było irrelewantne. Pomimo zachowania elementów proceduralnych, opisanych w art. 179 Konstytucji, akt Prezydenta prowadził jedynie do zmiany tytułu sędziego, co z kolei wiązało się ze zmianą jego wynagrodzenia. Tak kategorycznie wyrażone stanowisko znajduje swe potwierdzenie nie tylko na płaszczyźnie opisanych wyżej skutków awansu poziomego, lecz także w sposobie uregulowania trybu uzyskania tegoż awansu. Z uwagi na zawarte w art. 63a i art. 64a p.u.s.p. „półautomatyczne” kryteria awansu poziomego, osoby ubiegające się o stanowisko sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym czy sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym nie były wyłaniane w drodze konkursu, a ich praca nie podlegała merytorycznej ocenie. W rezultacie Krajowa Rada Sądownictwa była związana złożonym wnioskiem i, wyjąwszy przypadek niespełnienia przez kandydata wymogów formalnych, nie mogła odmówić przedstawienia takiej kandydatury Prezydentowi. Tym samym ustawodawca pozbawił Krajową Radę Sądownictwa możliwości samodzielnego decydowania o złożeniu wspomnianego wniosku. Na gruncie analizowanej sytuacji widać wyraźnie, że w świetle tak ograniczonej roli Krajowej Rady Sądownictwa nie sposób mówić o „powołaniu” w rozumieniu art. 179 Konstytucji. Rozpatrywanie powyższej kwestii z punktu widzenia konstytucyjnej konstrukcji „powołania” nie daje się bowiem pogodzić z realizacją ustrojowej funkcji Krajowej Rady Sądownictwa. Spojrzenie z tej perspektywy wyłania kolejny argument na rzecz przyjętego przez Trybunał stanowiska, że użyte przez ustawodawcę pojęcie nie jest „powołaniem” w rozumieniu przepisów Konstytucji. Z tego też względu Trybunał Konstytucyjny nie podzielił zarzutu wnioskodawcy i stwierdził, że art. 179 Konstytucji jest nieadekwatnym wzorcem kontroli art. 4 pkt 1 ustawy z 2008 r.
  2. „Zmiana stanowiska” w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji a likwidacja awansów poziomych. 4.
  3. „Zmiana stanowiska” w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji. Uznanie, że w przypadku awansów poziomych nie dochodziło do powołania w ujęciu art. 179 Konstytucji, rzutuje na rozpatrzenie kolejnego zarzutu, sformułowanego na tle art. 180 ust. 2 Konstytucji, który stanowi, że „Złożenie sędziego z urzędu, zawieszenie w urzędowaniu, przeniesienie do innej siedziby lub na inne stanowisko wbrew jego woli może nastąpić jedynie na mocy orzeczenia sądu i tylko w przypadkach określonych w ustawie”. Wnioskodawca uznał, że art. 4 pkt 1 ustawy z 2008 r. godzi w konstytucyjną zasadę nieprzenoszalności sędziów, gdyż przewiduje przeniesienie na inne stanowisko bez uwzględnienia przesłanek, o których mowa w art. 180 ust. 2 Konstytucji. Rozpatrując powyższy zarzut, Trybunał ustalił na wstępie, czy likwidacja awansów poziomych prowadziła do „zmiany stanowiska” w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji. Rozważenie tej kwestii należy poprzedzić sformułowaniem kilku uwag ogólnych, odnoszących się do funkcji analizowanego wzorca kontroli. W doktrynie prawa konstytucyjnego podnosi się, że art. 180 ust. 2 Konstytucji, wyrażając trzy szczegółowe zasady dotyczące statusu zawodowego sędziów (zakaz pozbawienia sędziego sprawowanego urzędu, zakaz zawieszenia sędziego w sprawowaniu urzędu i zakaz przenoszenia sędziego do innej siedziby lub na inne stanowisko), stanowi korelat zasady nieusuwalności i konstytuuje jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Ów gwarancyjny charakter art. 180 ust. 2 Konstytucji urzeczywistnia się przez ustanowienie normy odsyłającej, z której wynikają pewne standardy w zakresie dopuszczalności zastosowania instytucji przeniesienia sędziego. Jednocześnie podkreśla się, że realizowana na płaszczyźnie ustrojowej ochrona statusu zawodowego sędziów nie jest celem samym w sobie, ma bowiem służyć zapewnieniu prawidłowego funkcjonowania władzy sądowniczej. Takie ujęcie rozwiązania, zorientowanego wokół zagwarantowania sędziemu stabilizacji w zakresie siedziby (tzn. miejsca służbowego, w ramach którego sędzia sprawuje władzę sądowniczą) i stanowiska (tzn. spełniania urzędu sędziowskiego w sądzie określonego rodzaju czy szczebla); (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, I. Iwulski, op.cit., s. 144 i 209) wyklucza możliwość opisywania gwarancji płynących z art. 180 ust. 2 Konstytucji w kategorii publicznych praw podmiotowych (zob. L. Garlicki, uwagi do art. 180, op.cit.). Przywołana powyżej, niejako na marginesie, doktrynalna definicja pojęcia „stanowiska sędziowskiego” wymaga dalszej analizy. Z tego punktu widzenia cennych spostrzeżeń może dostarczyć prześledzenie dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego. Na uwagę zasługuje przede wszystkim to, że już w uchwale z 6 listopada 1991 r. (sygn. W 2/91, OTK w 1991 r., poz. 20), Trybunał przyjął, że jednym z kryteriów tożsamości stanowiska sędziego jest zakres powierzonej mu jurysdykcji. Rozważając wówczas kwestię prawa powrotu sędziego na zajmowane poprzednio stanowisko i alternatywnego względem niego prawa otrzymania stanowiska równorzędnego poprzednio zajmowanemu, Trybunał podkreślił, że „przez pojęcie «stanowisko poprzednio zajmowane» rozumieć należy stanowisko sędziowskie w konkretnym sądzie, w którym orzekał zainteresowany przed powołaniem (wybraniem) go na stanowisko, z którego został następnie odwołany na skutek zrzeczenia się tego stanowiska, bądź gdy stanowisko, na które został powołany (wybrany) wygasło na skutek upływu kadencji”, jednocześnie zaznaczając, że nie dotyczy to stanowisk o charakterze funkcyjnym, jak np. przewodniczący wydziału. Z kolei „stanowisko równorzędne poprzednio zajmowanemu” Trybunał zdefiniował jako „stanowisko sędziowskie w innym sądzie tego samego rzędu”. W podobnym kierunku zinterpretowano pojęcie „stanowiska sędziowskiego” w wyroku z 15 stycznia 2009 r., sygn. K 45/07, wydanym już pod rządami obecnie obowiązującej Konstytucji. Trybunał wyraźnie zaakcentował w tym orzeczeniu, determinującą konstytucyjny status sędziego, gwarancję stabilizacji, odnosząc ją w szczególności do stanowiska rozumianego jako „sprawowanie urzędu sędziowskiego w sądzie określonego rodzaju”. Trybunał dostrzegł jednocześnie, że „gwarancje art. 180 Konstytucji dotyczą (…) funkcjonalnego zapewnienia sędziom, że po powołaniu na stanowisko sędziego przez Prezydenta będą wykonywać bez przeszkód funkcje orzecznicze w danym sądzie i danym czasie”. Przywołany fragment koresponduje z reprezentowanym w piśmiennictwie poglądem, że obejmowane przez sędziego „stanowisko sędziowskie” oznacza „spełnianie (wykonywanie) urzędu sędziego w sądzie określonego szczebla (rangi, rzędu), a więc określa zarazem, determinowany rangą tego sądu i przepisami ustaw procesowych rzeczowy zakres jurysdykcji (sędzia sądu rejonowego, okręgowego, apelacyjnego)” (zob. T. Ereciński, J. Gudowski, J. Iwulski, op. cit., s. 182). W konsekwencji, w pełni uprawnione jest przyjęcie, że „zmiana stanowiska sędziowskiego” wiąże się ze zmianą dotychczasowego zakresu jurysdykcji lub ze sprawowaniem przez sędziego urzędu w sądzie innego niż do tej pory szczebla. 4.
  4. Ocena likwidacji awansów poziomych przez pryzmat elementów, o których mowa w art. 180 ust. 2 Konstytucji. Rozpoznanie zarzutu wnioskodawcy, dokonane z perspektywy wcześniejszych rozważań, pokazuje, że wejście w życie ustawy z 2008 r. nie wiązało się z przeniesieniem sędziów awansowanych poziomo na inne stanowiska sędziowskie w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji. Zarówno sędziowie sądów okręgowych w sądach rejonowych jak i sędziowie sądów apelacyjnych w sądach okręgowych po uzyskaniu awansu poziomego zachowywali dotychczasowy zakres jurysdykcji (odpowiadający zakresowi jurysdykcji sędziów sądów rejonowych i sędziów sądów okręgowych). Co więcej, zachowanie przez sędziów awansowanych w tym trybie dotychczasowej inwestytury było jednym z głównych założeń, leżących u źródeł wprowadzenia konstrukcji awansów poziomych. Z uzasadnienia projektu ustawy wprowadzającej tę instytucję wynika bowiem, że podstawowym celem wspomnianej nowelizacji było zrewidowanie zasad wynagradzania sędziów legitymujących się długoletnim stażem i nienagannym pełnieniem służby przy jednoczesnym powołaniu na stanowiska de facto tożsame z dotychczas zajmowanymi (zob. druk sejmowy nr 1057/V kadencja). Zniesienie instytucji awansów poziomych, podobnie jak jej wprowadzenie, w rzeczywistości nie wiązało się ze zmianą stanowiska tak awansowanych sędziów. Wraz z wejściem w życie ustawy z 2008 r. sędziowie powołani na stanowisko sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym stawali się, zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy z 2008 r., odpowiednio, sędziami sądów rejonowych i sędziami sądów okręgowych, które stanowiły ich miejsce służbowe. Zarzucana „degradacja” tak powołanych sędziów oznaczała przede wszystkim utratę uzyskanego uprzednio tytułu, nie wiązała się natomiast ze zmianą zakresu obowiązków ani też miejsca urzędowania. Tym samym likwidację awansów poziomych nie charakteryzowały najistotniejsze elementy, uprawniające do twierdzenia, że doszło do „zmiany stanowiska” w ujęciu art. 180 ust. 2 Konstytucji. Z tego względu przepis ten nie może stanowić adekwatnego wzorca kontroli art. 4 pkt 1 ustawy z 2008 r. Stanowisko Trybunału wynika z odczytania przywołanych przez wnioskodawcę wzorców kontroli przez pryzmat art. 45 Konstytucji, kształtującego prawo do sądu. Trybunał pragnie w tym miejscu raz jeszcze wyraźnie podkreślić gwarancyjną rolą wyrażonych w rozdziale VIII Konstytucji zasad. Przyjęcie takiej perspektywy wiąże się każdorazowo z koniecznością udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy analizowane pod tym kątem rozwiązania nie osłabiają zanadto gwarancji zawartych w rozdziale VIII Konstytucji, co w konsekwencji rzutowałoby na sposób realizacji prawa do sądu. W takim bowiem przypadku ocena badanych rozwiązań, właśnie z uwagi na potrzebę zagwarantowania prawa do sądu, byłaby bardziej rygorystyczna. Innymi słowy, w im większym stopniu kształt zasad konkretyzujących i gwarantujących sędziowską niezawisłość wpływa na sprawowanie przez sędziego wymiaru sprawiedliwości, tym węższe są granice swobody ustawodawcy w kształtowaniu statusu sędziego. Z tej perspektywy badana regulacja nie ma bezpośredniego znaczenia dla gwarantowania sędziowskiej niezawisłości, a w konsekwencji gwarantowania prawa do sądu. Na płaszczyźnie wykładni funkcjonalnej konstatacja ta stanowi dodatkowy argument wskazujący, że awans poziomy nie mieści się w zakresie przedmiotowym art. 180 ust. 2 Konstytucji. 4.
  5. Zmiana w zakresie wynagrodzeń sędziowskich jako element zmiany stanowiska. Otrzymanie awansu poziomego wiązało się z podwyższeniem wynagrodzenia i otwarciem drogi do uzyskania wyższych stawek awansowych w przyszłości, natomiast na mocy ustawy z 2008 r., znoszącej awanse poziome, sędziowie zachowywali jedynie nabyte uprzednio prawo do wynagrodzenia bez możliwości ubiegania się o owe podwyższone stawki. W ocenie Trybunału, zmianę w zakresie zasad wynagradzania sędziów awansowanych poziomo można analizować na dwóch płaszczyznach. Po pierwsze, hipotetycznie zmiana w zakresie wynagrodzeń sędziowskich może być postrzegana jako element zmiany stanowiska. Po drugie, we wniosku Prezydenta argumenty podnoszone na tle sposobu uregulowania przez ustawodawcę zasad wynagradzania sędziów powiązane zostały z konstrukcją publicznego prawa podmiotowego. Kwestię tę Trybunał będzie rozważał w dalszej części uzasadnienia. W tym miejscu natomiast warto przyjrzeć się bliżej pierwszemu z postawionych problemów. Analizowana zmiana w pewnym stopniu wpisuje się w kontekst normatywny wyznaczony przez art. 180 ust. 2 Konstytucji. Na tym tle powstaje pytanie, czy związane z likwidacją awansów poziomych uregulowanie zasad wynagradzania sędziów mogłoby rzutować na sposób rozpatrzenia zarzutu odnoszącego się do kwestii zmiany stanowisk sędziowskich. Udzielając odpowiedzi na to pytanie, należy rozróżnić dwie kwestie. Po pierwsze, w myśl art. 4 pkt 1 i 2 ustawy z 2008 r. zniesienie awansów poziomych związane było z zachowaniem dotychczasowych wynagrodzeń. Przyjęte w tym zakresie rozwiązanie nie wpływa na ocenę, czy likwidacja analizowanej instytucji prowadziła do zmiany stanowisk. Po drugie, z zarzutem „degradacji” sędziów awansowanych poziomo, pojmowanej jako przeniesienie na niższe niż dotychczas stanowisko, mógłby korespondować problem utraty przez tych sędziów prawa do uzyskiwania wyższych stawek awansowych w przyszłości. Problem ten należy jednak rozważyć z perspektywy art. 178 ust. 2 Konstytucji, w myśl którego wynagrodzenie sędziego powinno odpowiadać godności jego urzędu i zakresowi obowiązków. Uprzedzając wywody zamieszczone poniżej, należy stwierdzić, że zniesienie awansów poziomych realizowało konstytucyjny nakaz powiązania wysokości wynagrodzenia sędziów z zakresem ich obowiązków. Podsumowując, w świetle dotychczasowej argumentacji Trybunał przyjął, że zniesienie tytularnych stanowisk sędziego sądu okręgowego w sądzie rejonowym i sędziego sądu apelacyjnego w sądzie okręgowym nie prowadziło do „zmiany stanowiska” w rozumieniu art. 180 ust. 2 Konstytucji.
  6. Wynagrodzenia jako przedmiot ochrony art. 2 i art. 178 ust. 2 Konstytucji. Wnioskodawca zarzucił, że odebranie przez ustawodawcę tytułów zawodowych przyznanych w ramach awansów poziomych skutkuje brakiem podstaw do wypłaty wynagrodzenia w wysokości wynikającej z tego awansu i w konsekwencji stanowi oczywiste pogorszenie statusu zawodowego sędziów i prokuratorów. Analizując argumentację Prezydenta, należy przede wszystkim sprecyzować przedmiot oceny Trybunału. Wnioskodawca, charakteryzując utracone przez sędziów i prokuratorów prawo, krytycznie ocenił dokonaną w drodze zaskarżonej ustawy zmianę systemu wynagradzania tychże podmiotów. Z punktu widzenia dalszych rozważań istotne znaczenie ma fakt, że zarówno w ustawie z 2008 r., jak w późniejszych regulacjach, prawodawca zagwarantował sędziom i prokuratorom awansowanym w trybie ustawy z 2007 r. dotychczasowy poziom wynagrodzeń. Należy zatem podkreślić, że w tym zakresie nie można mówić o obniżeniu wynagrodzenia i rozważać w tym kontekście zarzutu naruszenia zasady ochrony praw nabytych. Oceny wymaga natomiast kwestia utraty prawa do kolejnych stawek awansowych, które były „przypisane” do tytułów uzyskanych na mocy ustawy z 2007 r. Źródeł tego prawa Prezydent upatruje w art. 178 ust. 2 i art. 2 Konstytucji (w odniesieniu do sędziów) i art. 2 Konstytucji (w odniesieniu do prokuratorów). 5.
  7. Pierwszy z wymienionych wyżej wzorców kontroli (art. 178 ust. 2 Konstytucji) zawiera regulację, zapewniającą sędziom warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności urzędu i zakresowi ich obowiązków, stanowiąc tym samym jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej. Przepis ten dawał już asumpt do rozważań Trybunału Konstytucyjnego. Z tego względu cenne może się okazać przybliżenie spostrzeżeń Trybunału zawartych w wyroku z 4 października 2000 r., sygn. P 8/00 (OTK ZU nr 6/2000, poz. 189) oraz w wyroku z 18 lutego 2004 r., sygn. K 12/
  8. Najpierw warto odwołać się do uwag, sformułowanych przez Trybunał na tle sprawy o sygn. K 12/03, odnoszących się do problemu sędziowskich stawek awansowych. Postawiono wówczas pytanie, czy w związku z nowelizacją przesuwającą datę wejścia w życie przepisów kształtujących owe stawki, doszło do powstania po stronie sędziów maksymalnie ukształtowanej ekspektatywy nabycia prawa do uzyskania stawek awansowych w wyznaczonej wówczas wysokości. Kontekst dla tak postawionego pytania stanowił fakt obniżenia wysokości wzmiankowanych stawek w okresie vacatio legis. Zaprezentowany przez Trybunał wywód w dużej mierze odwołuje się do argumentacji zawartej w uzasadnieniu wyroku o sygn. P 8/00, a zarazem zachowuje aktualność na gruncie niniejszej sprawy. Punktem wyjścia do dokonania oceny zakwestionowanych przez Krajową Radę Sądownictwa przepisów było zaakcentowanie, że „sędziowie są jedyną kategorią zawodową, której warunki pracy i wynagrodzenie stanowią przedmiot wyraźnej regulacji konstytucyjnej (…)”. Jednocześnie Trybunał zauważył, że nie sposób sprowadzać problemu wynagrodzeń sędziowskich do samej tylko relacji „praca – wynagrodzenie”, gdyż kwestia ta wiąże się „z postrzeganiem tego zawodu w perspektywie jego godności i niezawisłości”, a co za tym idzie „właściwe (…) warunki pracy i wynagrodzenie odpowiadające godności tego urzędu oraz zakresowi obowiązków sędziów muszą być ujmowane jako instytucja ustrojowa służąca dobru państwa”. Trybunał odniósł się również do wydanego w pełnym składzie wyroku w sprawie o sygn. P 8/00, w którym podjęto próbę wyznaczenia pewnych obiektywnych ram, zakreślających swobodę ustawodawcy w kształtowaniu poziomu wynagrodzeń sędziowskich. Podtrzymując ówczesne stanowisko, Trybunał dostrzegł, że sposób określania poziomu wynagrodzeń sędziowskich musi oscylować między urzeczywistnieniem wymogów płynących z art. 178 ust. 2 Konstytucji a uwzględnieniem realnych możliwości budżetu państwa. Jednocześnie Trybunał w wyroku o sygn. K 12/03 powtórzył zasadniczą tezę, wyrażoną w wyroku o sygn. P 8/00, a sprowadzającą się do odmówienia normie art. 178 ust. 2 Konstytucji charakteru prawa podmiotowego porównywalnego z wolnościami i prawami określonymi w rozdziale II ustawy zasadniczej. Osią prowadzonych wówczas rozważań było stwierdzenie, że „umiejscowienie art. 178 ust. 2 Konstytucji «wśród przepisów poświęconych ustrojowi i zakresowi działania sądów i trybunałów, a więc regulujących organizację państwa (nie zaś indywidualnych praw i wolności)», jak i sformułowanie «sędziom zapewnia się...» (a nie np. «sędziowie mają prawo do...») uzasadnia pogląd, że «głównym adresatem tej normy prawnej są organy państwa powołane do kształtowania systemu wynagrodzeń sędziowskich, na które norma konstytucyjna nakłada obowiązek urzeczywistniania określonych w niej gwarancji». W takim ujęciu norma art. 178 ust. 2 Konstytucji nie mogłaby więc być traktowana jako źródło praw podmiotowych samych sędziów, z wszystkimi tego konsekwencjami, także w płaszczyźnie art. 2 Konstytucji”. Tym samym Trybunał wykluczył postrzeganie art. 178 ust. 2 Konstytucji w kategorii „samoistnej podstawy roszczeń sędziów wobec państwa”. Uzupełniając prowadzone rozważania, warto także odwołać się wprost do wyroku w sprawie o sygn. P 8/
  9. Trybunał analizował w nim bowiem również kwestię relacji wysokości wynagrodzenia sędziowskiego do godności sprawowanego urzędu i zakresu pełnionych obowiązków. Odnosząc się do kryterium godności urzędu, Trybunał wykluczył „uznaniowe (…) ustalanie indywidualnych stawek wynagrodzenia” jak również ustalanie owych stawek w drodze analogii do wynagrodzeń innych grup zawodowych. Ponadto uwypuklił różnicę między godnością urzędu sędziowskiego a kategorią „godności urzędu sędziowskiego”, wskazując, iż „godność urzędu przywiązana jest nie tyle do osoby sprawującej określoną funkcję, ale do ustrojowej pozycji funkcjonariusza publicznego będącego sędzią”. Trybunał zaznaczył także, że zależności między wysokością wynagrodzenia sędziego a godnością jego urzędu nie można sprowadzać do formuły „im wyższa płaca, tym wyższa godność urzędu”. Z kolei w odniesieniu do drugiego kryterium, Trybunał stanął na stanowisku, że „(…) zakres obowiązków sędziów należy na gruncie art. 178 ust. 2 Konstytucji oceniać nie w odniesieniu do pracy konkretnej osoby lub «obciążenia» konkretnego stanowiska sędziowskiego, lecz do kompetencji przyznanych przez prawo poszczególnym szczeblom wymiaru sprawiedliwości” (wyrok z 4 października 2000 r., sygn. P 8/00). 5.
  10. Oderwanie ustawy z 2008 r. od kryteriów wynagradzania wskazanych przez ustrojodawcę w art. 178 ust. 2 Konstytucji. W oparciu o poczynione wyżej wywody, Trybunał stanął na stanowisku, że ustawodawca był uprawniony do pozbawienia sędziów możliwości uzyskiwania w przyszłości wyższych stawek awansowych. Do takiej konkluzji prowadzi w szczególności uwzględnienie kontekstu normatywnego zaskarżonej regulacji oraz treści wskazanego jako wzorzec kontroli art. 178 ust. 2 Konstytucji. W ocenie Trybunału, ustawa z 2007 r., wprowadzająca awanse poziome, „odrywała” problem wynagrodzeń sędziowskich od kryteriów sformułowanych przez ustrojodawcę. W szczególności staje się to widoczne na tle zawartej w wyroku o sygn. P 8/00 wypowiedzi, w której uwypuklono potrzebę zachowania adekwatności między sposobem ukształtowania wynagrodzeń sędziowskich a zakresem obowiązków sędziego, ocenianym przez pryzmat „kompetencji przyznanych przez prawo poszczególnym szczeblom wymiaru sprawiedliwości”. Tymczasem sytuacja związana z pojawieniem się kategorii sędziów awansowanych poziomo ewidentnie prowadziła do powstania zróżnicowania w zakresie wynagradzania sędziów wykonujących te same obowiązki. Taki stan rzeczy zdaje się legitymizować rozwiązanie przyjęte przez ustawodawcę w odniesieniu do przyszłych stawek awansowych sędziów awansowanych w trybie uchylonego na mocy ustawy z 2008 r. art. 65a i odpowiednio art.

p.u.s.p. Podsumowując, należy wyraźnie zaakcentować, że zarzut nieuzasadnionego pozbawienia sędziów awansowanych poziomo prawa do wyższych stawek awansowych nie znajduje potwierdzenia na płaszczyźnie konstytucyjnej. Co więcej, ustawodawca w art. 178 ust. 2 Konstytucji paradoksalnie mógłby odnaleźć podstawę do obniżenia tychże stawek, uzasadniając to potrzebą dostosowania wysokości wynagrodzeń sędziowskich do zakresu pełnionych obowiązków. Ustawodawca, znosząc awanse poziome, zlikwidował sytuację, w której w stosunku do sędziów o takim samym zakresie obowiązków obowiązywały odmienne zasady determinujące wysokość wynagrodzenia. 5.

  1. Możliwość dokonania oceny prawa do stawek awansowych z punktu widzenia ochrony praw nabytych (art. 2 Konstytucji). Zaprezentowane wypowiedzi Trybunału mają zasadnicze znaczenie dla oceny, czy sędziowie awansowani w trybie awansu poziomego uzyskali prawo do kolejnych stawek awansowych i czy w tej sytuacji mogą odwoływać się do konstrukcji praw nabytych. Wnioskodawca, formułując zarzuty co do niezgodności art. 4 ustawy z 2008 r. z art. 2 Konstytucji, oparł się na założeniu, że wraz z wprowadzeniem konstrukcji awansów poziomych wykreowane zostało publiczne prawo podmiotowe. W tym zakresie wywody wnioskodawcy łączą nakaz ochrony praw nabytych z pozbawieniem określonych funkcjonariuszy władzy publicznej (sędziów i prokuratorów) uzyskanych przez nich stanowisk i utratą wiążącego się z tym prestiżu. Pisemne stanowisko Prezydenta zostało potwierdzone przez jego przedstawiciela na rozprawie. Trybunał, podtrzymując stanowisko zajęte w wyrokach o sygn. P 8/00 i sygn. K 12/03, pragnie zwrócić uwagę na ustrojowy charakter art. 178 ust. 2 Konstytucji, jak również na to, że gwarancje zeń wynikające chronią funkcjonariusza publicznego, będącego sędzią. Z tego też powodu Trybunał nie podziela argumentacji wnioskodawcy, odwołującej się w tym kontekście do kategorii publicznych praw podmiotowych. Raz jeszcze należy zaakcentować, że art. 178 ust. 2 Konstytucji nie ma charakteru porównywalnego z prawami zawartymi w rozdziale II Konstytucji. Zawarte w nim kryteria kształtują bowiem status funkcjonariusza publicznego i pełnią funkcję instrumentalną, ukierunkowaną na zapewnienie zasady niezawisłości sędziowskiej. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w odniesieniu do wynagrodzeń sędziów awansowanych poziomo wniosek Prezydenta oparty został na błędnym założeniu, że w drodze ustawy z 2007 r. doszło do wykreowania publicznego prawa podmiotowego. Utrwalona linia orzecznicza Trybunału, ukształtowana na tle art. 178 ust. 2 Konstytucji, przeczy takiemu stanowisku. „Ujmując rzecz w uproszczeniu, oznacza to, że nie ma czegoś takiego jak konstytucyjne podmiotowe prawo sędziego «do nieusuwalności» czy też «do zajmowania określonego stanowiska służbowego w określonym sądzie». Tego rodzaju «prawa» nie należą do konstytucyjnych praw i wolności w rozumieniu art. 79 ust. 1 Konstytucji i są tylko pewnym «refleksem» konstytucyjnych norm prawa w znaczeniu przedmiotowym” (wyrok z 7 listopada 2005 r., sygn. P 20/04). Tym samym nie sposób zgodzić się z twierdzeniem, że w analizowanej sytuacji doszło do „nabycia prawa” przez sędziów awansowanych poziomo. W konsekwencji wyklucza to rozpatrywanie analizowanej sytuacji z perspektywy, zakotwiczonej w art. 2 Konstytucji, zasady ochrony praw nabytych. 5.
  2. Zarzut niezgodności art. 4 pkt 2 ustawy z 2008 r. z art. 2 Konstytucji. Status prawny prokuratorów. Jeśli chodzi o zarzut naruszenia prawa do uzyskiwania kolejnych stawek awansowych przez prokuratorów awansowanych w trybie awansu poziomego, wnioskodawca poprzestał tu na wskazaniu wzorca kontroli w postaci art. 2 Konstytucji i nie prowadził żadnych dodatkowych wywodów. Nieprzeprowadzenie na tej płaszczyźnie szczegółowej analizy jest tym bardziej niezrozumiałe, że status prokuratorów jak również organizacja prokuratury nie znajduje równego władzy sądowniczej zakotwiczenia konstytucyjnego. Stąd oparcie się w tym zakresie na tożsamej argumentacji jest niepoprawne. Wnioskodawca zdaje się bowiem całkowicie abstrahować od swobody ustawodawcy w zakresie regulowania omawianej kwestii. Rozpatrując podniesiony zarzut, należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na zróżnicowanie w zakresie sposobu uregulowania pozycji prawnej sędziów oraz prokuratorów. Jak bowiem już podnoszono, status prawny sędziów jest w sposób szczegółowy dookreślony na płaszczyźnie konstytucyjnej, co wiąże się z potrzebą zagwarantowania prawidłowego sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem w odniesieniu do prokuratorów brak analogicznych uregulowań o randze konstytucyjnej. Tym samym przeprowadzona w 1997 r. „dekonstytucjonalizacja” prokuratury utrudnia legislacyjne rozstrzyganie o jej pozycji ustrojowej (zob. S. Waltoś, Prokuratura – jej miejsce wśród organów władzy, struktura i funkcje, „Państwo i Prawo” z. 4/2002, s. 10). Niemniej jednak należy podkreślić, że zadania prokuratury pozostają w ścisłym związku ze sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. Co więcej, w doktrynie prawa karnego zwraca się uwagę, że ustawowe zadanie prokuratury, którym jest strzeżenie praworządności i czuwanie nad ściganiem przestępstw, winno być interpretowane przez pryzmat art. 2 Konstytucji, gdyż zadanie to (podobnie jak sprawowanie wymiaru sprawiedliwości) stanowi realizację zasady demokratycznego państwa prawnego (ibidem, s. 6). Poczyniona dystynkcja uzmysławia, że z uwagi na brak konstytucyjnego zakotwiczenia statusu ustrojowego prokuratorów, ustawodawca, kształtując ów status, ma zdecydowanie większy zakres swobody niż w przypadku kształtowania statusu sędziów. Tymczasem nawet na tle regulacji odnoszących się do tej ostatniej grupy zawodowej Trybunał Konstytucyjny wyraził pogląd, że chodzi tu głównie o normy prawa w znaczeniu przedmiotowym, choć oczywiście nie można zapomnieć, iż wynikają z nich określone prawa podmiotowe przysługujące osobom zajmującym stanowisko sędziego. Niemniej jednak pod względem funkcjonalnym nie chodzi tu o prawa osobiste, których podstawowym celem byłaby ochrona interesów określonych osób (czy grup zawodowych) i które wobec tego mogłyby być w ogóle porównywane z konstytucyjnymi prawami i wolnościami człowieka i obywatela, wynikającymi z rozdziału II Konstytucji (zob. wyrok o sygn. P 20/04). Dla rozstrzygnięcia postawionego zarzutu podstawowe znaczenie ma to, że ani na gruncie przepisów Konstytucji, ani też na płaszczyźnie ustawowej nie istnieje taka kategoria jak publiczne prawo podmiotowe do zajmowania określonego stanowiska czy publiczne prawo podmiotowe do posługiwania się określonym tytułem. Wobec powyższego nie sposób zgodzić się z wnioskodawcą, że likwidacja stanowisk prokuratora prokuratury okręgowej w prokuraturze rejonowej i prokuratora prokuratury apelacyjnej w prokuraturze okręgowej wiązała się z utratą praw nabytych przez prokuratorów awansowanych poziomo. Z tego też względu Trybunał uznał za nieadekwatny zarzut naruszenia art. 2 Konstytucji przez art. 4 pkt 2 ustawy z 2008 r.
  3. Ocena regulacji intertemporalnej w kontekście zasady określoności. 6.
  4. Wnioskodawca zakwestionował art. 4 pkt 3 ustawy z 2008 r., przywołując jako wzorzec kontroli art. 2 Konstytucji. Kontrolowany przepis stanowi, że wnioski złożone w trybie art. 65a ustawy, o której mowa w art. 1 (tj. ustawy p.u.s.p.) i art. 11a ustawy, o której mowa w art. 2 (t.j. ustawy o prokuraturze), przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, podlegają rozpoznaniu na podstawie przepisów dotychczasowych. Przywołana norma intertemporalna odnosi się do sytuacji, gdy sędzia (i odpowiednio: prokurator) złożył wniosek o awans poziomy, ale nie uzyskał tegoż awansu przed wejściem w życie ustawy z 2008 r. znoszącej analizowaną instytucję. Prezydent podniósł w szczególności, że w takim przypadku akt powołania w związku z uzyskanym awansem poziomym „jest de facto aktem pustym, gdyż niezwłocznie po jego dokonaniu, na mocy art. 4 pkt 1 ustawy, sędzia staje się na powrót sędzią sądu rejonowego bądź sędzią sądu okręgowego (…)”. 6.
  5. Odniesienie się do powyższego zarzutu wymaga dokonania wykładni art. 4 pkt 3 ustawy z 2008 r. Analiza przywołanej normy intertemporalnej dokonana w oparciu o jej językowe znaczenie, jak również sięgnięcie po wykładnię funkcjonalną, prowadzi do absurdalnych z logicznego punktu widzenia rezultatów. Uwzględnienie kontekstu wprowadzonej regulacji ujawnia głęboką sprzeczność przyjętej normy intertemporalnej z celem analizowanego aktu normatywnego. Sprzeczność polega na tym

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.