26/3/A/2012 WYROK z dnia 13 marca 2012 r. Sygn. akt P 39/10* * Sentencja została ogłoszona dnia 20 marca 2012 r. w Dz. U. z 2012 r. poz.
(86)12 Komitetu Ministrów Rady Europy dla państw członkowskich, dotyczących środków zapobiegania nadmiernemu obciążeniu sądów i jego zmniejszania, przyjętymi 16 września 1986 r. (por. Standardy prawne Rady Europy. Zalecenia, t. 4, Sądownictwo. Wybór i tłumaczenie J. Jasiński, Warszawa 1998, s. 241). W zaleceniu tym postulowano, aby ograniczyć liczbę pozasądowych – stale rosnących – zadań wykonywanych przez sędziów, przekazując je organom „poza systemem wymiaru sprawiedliwości”. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku o sygn. P 38/08, choć ustawodawca ani nie określił kompetencji referendarzy sądowych w sposób generalny, ani też nie wskazał, na czym polega realizacja zadań z zakresu ochrony prawnej, to z zastosowania językowych i systemowych reguł wykładni norm konstytucyjnych oraz prawa o ustroju sądów powszechnych wynika, że ich działalność nie jest sprawowaniem wymiaru sprawiedliwości. Jednoczesne zaś upoważnienie sędziów i referendarzy sądowych do wykonywania tego samego rodzaju zadań z zakresu ochrony prawnej nie narusza per se prawa do sądu. Konstytucja nie wyklucza możliwości podjęcia decyzji przez ustawodawcę o powierzeniu urzędnikowi sądowemu zadań w ramach rozstrzygania sporów o prawo. Należy jednak zauważyć, że proces przekazywania referendarzom sądowym czynności z zakresu postępowania sądowego ma swoje granice, których ustawodawca nie może przekroczyć. Urzędnicy ci, nie mając przymiotu niezawisłości, nie mogą wykonywać czynności z zakresu wymierzania sprawiedliwości. Te ostatnie bowiem należą do wyłącznej kompetencji sądów (art. 175 ust. 1 Konstytucji). Ustalając, czy w niniejszej sprawie ustawodawca wskazaną powyżej granicę przekroczył, Trybunał musi zbadać, czy wydanie postanowienia w elektronicznym postępowaniu upominawczym o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu w przypadku prawidłowego wniesienia sprzeciwu stanowi formę wymierzania sprawiedliwości. W tym celu należy poddać analizie czynność polegającą na przekazaniu sprawy sądowi właściwemu. 4.
- Jak wskazano powyżej, istotne i podstawowe dla określenia sprawowania wymiaru sprawiedliwości jest pojęcie „sprawy”, której rozpatrzenia przez sąd może żądać uprawniony podmiot. Treść normatywna pojęcia prawnego „rozpatrzenie sprawy”, zamieszczonego w art. 45 ust. 1 Konstytucji, obejmuje rozstrzyganie o prawach lub obowiązkach jakiegoś podmiotu, na podstawie norm prawnych wynikających z przepisów prawnych. Istotą rozpatrzenia sprawy jest prawna kwalifikacja konkretnego stanu faktycznego, zawarta w wydanej normie konkretnej i indywidualnej, skierowanej do określonego podmiotu, z której wynikają określone skutki prawne, tzn. uprawnienia lub obowiązki. Wydanie postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu nie wiąże się z kreowaniem odrębnej „sprawy” w określonym powyżej znaczeniu. Referendarz sądowy nie rozstrzyga o prawach i obowiązkach danego podmiotu, lecz podejmuje rozstrzygnięcie formalne konieczne dla zapewnienia prawidłowego toku postępowania sądowego, w ramach „sprawy” zainicjowanej wniesieniem pozwu w postępowaniu elektronicznym. Postanowienie o przekazaniu sprawy sądowi właściwości ogólnej w elektronicznym postępowaniu upominawczym wydawane jest w przypadku skutecznego wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty w celu prowadzenia dalszego postępowania, głównie ze względu na konieczność wyznaczenia rozprawy, przeprowadzenia postępowania dowodowego i wydania orzeczenia. W piśmiennictwie wskazuje się również, że w tym przypadku nie dochodzi do przekazania sprawy w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale kontynuowania sprawy przed sądem miejsca zamieszkania pozwanego. Konsekwencją wprowadzenia pełnej kontynuacji postępowania po przekazaniu sprawy do sądu właściwości ogólnej jest przyjęty w art. 50537 § 1 k.p.c. sposób postępowania sądu mający na celu usunięcie braków formalnych pism procesowych, wniesionych odpowiednio przez powoda i pozwanego, z uwzględnieniem wymagań stawianych tym pismom w tych rodzajach postępowania cywilnego, w których sprawa ma być rozpoznana (zob. J. Widło, Elektroniczne postępowanie upominawcze, Warszawa 2010, s. 83-84; S. Cieślak, Elektroniczne postępowanie upominawcze, „Monitor Prawniczy” nr 7/2010, s. 368; M. Tchórzewski, P. Telenga, Elektroniczne … op. cit., s. 55). Mając powyższe na uwadze, Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że wydanie w postępowaniu upominawczym postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu w przypadku prawidłowo wniesionego sprzeciwu od nakazu zapłaty nie jest przejawem wymierzania sprawiedliwości w rozumieniu art. 175 ust. 1 Konstytucji, lecz stanowi czynność z zakresu ochrony prawnej. Nie ma zatem przeszkód, aby ustawodawca, w ramach przysługującej mu swobody legislacyjnej, powierzył orzekanie w tym zakresie organom, które nie sprawują wymiaru sprawiedliwości, tj. referendarzom sądowym. 4.
- W związku z zarzutami sadów pytających co do braku kontroli nad postanowieniami referendarza o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu należy zauważyć, że ustawodawca przewidział środek zaskarżenia, a mianowicie: skargę na orzeczenie referendarza sądowego. Zgodnie z art. 39822 § 1 k.p.c. na orzeczenie referendarza sądowego co do istoty sprawy, orzeczenie kończące postępowanie, orzeczenia, o których mowa w art. 394 § 1 pkt 1, 2, 42, 5-9 k.p.c., orzeczenie co do nadania klauzuli wykonalności, a także orzeczenia co do stwierdzenia wykonalności europejskiego nakazu zapłaty i co do wydania zaświadczenia, o którym mowa w art. 7958 k.p.c., przysługuje skarga, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Orzeczeniem, o którym mowa w art. 394 § 1 pkt 1 k.p.c., jest m.in. postanowienie o przekazaniu sprawy sądowi równorzędnemu lub niższemu. Z kolei sąd wyższego rzędu, w razie stwierdzenia swej niewłaściwości, może zgodnie z art. 200 § 2 k.p.c. przekazać sprawę innemu sądowi, który uzna za właściwy. Skargę wnosi się do sądu w terminie tygodniowym od dnia doręczenia stronie postanowienia referendarza sądowego. Wniesienie skargi w zakresie określonym w art. 39822 § 2 k.p.c. powoduje utratę mocy prawnej przez postanowienie referendarza. Po wniesieniu skargi sprawę rozpoznaje sąd, w którym zatrudniony jest referendarz. Sąd stosuje przepisy o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Orzeczenie sądu podlega zaskarżeniu zażaleniem (por. J. Gudowski, uwagi do art. 39822 k.p.c. [w:] M. Jędrzejewska. K. Weitz, T. Ereciński, J. Gudowski, Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Część pierwsza. Postępowanie rozpoznawcze, Warszawa 2009). W konsekwencji czynność referendarza sądowego w postaci wydania postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu podlega kontroli niezależnego, bezstronnego i niezawisłego sądu. 4.
- Z powyższych względów Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że art. 50530 § 1 k.p.c. w zakresie, w jakim upoważnia referendarza sądowego do wydania w elektronicznym postępowaniu upominawczym postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu w przypadku prawidłowo wniesionego sprzeciwu od nakazu zapłaty, jest zgodny z art. 175 ust. 1 Konstytucji. Z tego względu Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji. Zdanie odrębne sędziego TK Marka Zubika do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 marca 2012 r., sygn. akt P 39/10 Na podstawie art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz.U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK) zgłaszam zdanie odrębne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie o sygn. akt P 39/
- Zdanie odrębne uzasadniam następująco:
- Podzielam pogląd zaprezentowany przez Trybunał Konstytucyjny, wyrażony na tle spraw z pytań prawnych Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim, że wydanie postanowienia o przekazaniu sprawy sądowi właściwemu na podstawie kwestionowanego art. 50530 § 1 ustawy z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, ze zm.; dalej: k.p.c.) nie jest czynnością z zakresu wymiaru sprawiedliwości w rozumieniu art. 175 ust. 1 Konstytucji. Nie polega bowiem na wiążącym rozstrzygnięciu sporu o wolności i prawa jednostek. Czynność ta dotyczy działalności o charakterze technicznym, stanowiącej wykonanie dyspozycji ustawodawcy co do ustalenia wyznaczonej przez niego właściwości sądu do rozpatrywania sprawy w ramach postępowania upominawczego. Odmiennie jednak od TK oceniam konsekwencje tego ustalenia. Skoro wydanie powyższego postanowienia przez referendarza sądowego nie stanowi „sprawowania wymiaru sprawiedliwości”, to tym samym przepis art. 175 ust. 1 Konstytucji jest nieadekwatnym wzorcem kontroli w tej sprawie. Sentencja orzeczenia powinna zatem właściwie oddawać relację treściową przedmiotu zaskarżenia oraz wzorca kontroli poprzez wskazanie, że zaskarżony przepis nie jest niezgodny z art. 175 ust. 1 Konstytucji.
- Podzielam również pogląd, że w ramach pytania prawnego sądy mogą kwestionować w postępowaniu przed Trybunałem hierarchiczną zgodność aktów normatywnych zarówno co do ich treści, trybu ustanowienia, jak i kompetencji prawodawczej wydającego dany akt normatywny. Niemniej jednak jedną z bezwzględnie wymaganych przez art. 193 Konstytucji pozytywnych przesłanek procesowych, koniecznych do wydania merytorycznego orzeczenia przez Trybunał, jest zajście tzw. przesłanki funkcjonalnej. Od odpowiedzi Trybunału ma zależeć rozstrzygnięcie konkretnej sprawy, którą aktualnie rozpatruje pytający sąd. Chodzić tu może zarówno o ocenę, czy w ogóle sądowi pytającemu przysługuje kompetencja do orzekania o zawisłej przed nim sprawie, jak i o przepisy, które wyznaczają kierunek rozstrzygnięcia. Przesłanka funkcjonalna nie zajdzie natomiast, jeżeli orzeczenie Trybunału nie jest konieczne dla rozpatrywania indywidualnej sprawy, gdyż sąd dysponuje dostatecznym oprzyrządowaniem procesowym umożliwiającym mu samodzielną ocenę tej sprawy lub gdy wyrok Trybunału nie może zmienić kierunku jej rozstrzygnięcia.
- Pytające sądy kwestionują całościowo regulację wynikającą z art. 50530 § 1 k.p.c., chociaż na tle spraw, jakie przed nimi zawisły, przepis ten ma zastosowanie wyłącznie w kontekście art. 50536 § 1 k.p.c. W pozostałym zakresie w ogóle nie istnieje jakikolwiek związek pytań prawnych z rozstrzyganiem spraw zawisłych przed sądami w rozumieniu art. 193 Konstytucji. W tej części należałoby zatem umorzyć postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym.
- Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim, zadając pytania prawne Trybunałowi, zdaje się nie dostrzegać, że o jego właściwości do rozpoznania zawisłych przed nim spraw przesądził ustawodawca w kodeksie postępowania cywilnego. Przepis art. 50536 § 1 k.p.c. nakazuje bowiem przekazać sprawę rozpatrywaną do tej pory w ramach elektronicznego postępowania upominawczego do sądu, którego właściwość miejscowa i rzeczowa jest ustalana na zasadach ogólnych. Ustawodawca ustalił – w sposób wyczerpujący – zasady określania tego rodzaju właściwości (art. 16-30 k.p.c.). Działanie realizowane przez referendarza sądowego można zatem zakwalifikować wyłącznie jako stosowanie prawa o treści związanej przez ustawodawcę. Pytające sądy jednocześnie nie kwestionują własnej właściwości do rozpoznania spraw zawisłych przed nim w związku z wniesieniem sprzeciwów od nakazu zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Właściwość ta wynika bowiem, na zasadach ogólnych, z art. 16 i art. 27 k.p.c. Jednocześnie, zgodnie z art. 50536 § 2 k.p.c. Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim nie będzie związany postanowieniem o przekazaniu mu sprawy w razie zgłoszenia w sprzeciwie zarzutu pozwanego dotyczącego właściwości sądu ustalanej na podstawie art. 46 § 1 k.p.c.
- Skuteczne wszczęcie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym na podstawie pytania prawnego jest uzależnione m.in. od spełnienia przesłanki funkcjonalnej. Nie można przy tym dokonywać oceny przedstawionego Trybunałowi pytania prawnego pod kątem tej właśnie przesłanki, w oderwaniu od faktów i okoliczności, jakie mają miejsce w konkretnym przypadku stosowania prawa przez pytający sąd. Konieczność wykazania, że od odpowiedzi na pytanie prawne zależy rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed sądem, stanowi bowiem o istocie kontroli konstytucyjności inicjowanej na podstawie art. 193 Konstytucji. Problem oceny zgodności z Konstytucją art. 50530 § 1 k.p.c. nie wpływa na właściwość ani na kierunek rozstrzygnięcia spraw, jakie zawisły przed Sądem Rejonowym w Janowie Lubelskim w związku z wniesieniem przez pozwanych sprzeciwu od nakazów zapłaty. W tym stanie rzeczy orzekanie przez Trybunał w sprawie o sygn. P 39/10 nie jest konieczne w rozumieniu art. 193 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny powinien był zatem – moim zdaniem – umorzyć postępowanie ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku (art. 39 ust. 1 pkt 1 ustawy o TK). Nawet gdyby w wyniku przedstawionych pytań prawnych Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności kwestionowanego art. 50530 § 1 k.p.c., w związku z kompetencjami referendarza sądowego, to i tak tego rodzaju orzeczenie Trybunału nie miałoby wpływu na sposób rozstrzygania sporów o zapłatę zawisłych przed pytającymi sądami. Nie prowadziłoby także – co należy wyraźnie zaznaczyć – do zmiany właściwości sądów ustalonej w myśl ogólnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, które nie zostały zakwestionowane w pytaniach prawnych. Co najwyżej to sąd, a nie referendarz sądowy, raz jeszcze musiałby przekazać Sądowi Rejonowemu w Janowie Lubelskim obie zawisłe przed nim sprawy, na tle których zadał on pytania prawne. Sama jednak właściwość tego sądu nie mogłaby być zmieniona, gdyż tę – od początku do końca – wyznaczył ustawodawca.
- Problem przedstawiony w pytaniach prawnych tylko pozornie – ze względu na normy i wartości konstytucyjne – wymagał rozstrzygnięcia w ramach hierarchicznej zgodności norm. Podzielam stanowisko Marszałka Sejmu, że samo postawienie pytania prawnego prowadzi do wydłużenia postępowania sądowego toczącego się przed sądem. Nie pozostaje to bez znaczenia dla oceny konkretnej sytuacji, choćby przez pryzmat prawa do uzyskania przez jednostki sądowego rozstrzygnięcia ich spraw w rozsądnym terminie w myśl art. 45 ust. 1 Konstytucji. Sądy powinny brać pod uwagę – działając na podstawie art. 193 Konstytucji – że przedstawienie pytania prawnego Trybunałowi Konstytucyjnemu zawsze odsuwa w czasie moment rozstrzygnięcia danej sprawy. Inicjowanie kontroli konstytucyjności musi być zatem ściśle powiązane z realną potrzebą rozwiązania problemu konstytucyjnego, który uniemożliwia rozstrzygnięcie sprawy toczącej się przed pytającym sądem. W przeciwnym razie korzystanie z możliwości przedstawienia pytania prawnego może faktycznie wypaczać cel, jakiemu służy ten tryb wszczęcia abstrakcyjnej kontroli norm przed Trybunałem Konstytucyjnym.