← Polska

III AUz 12/13

III AUz 12/13 POSTANOWIENIE Dnia 24 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący SSA Jolanta Hawryszko (spr.) Sędziowie SSA Roman

§ 1

i 3 kodeksu postępowania cywilnego odwołania od decyzji organów wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. Sąd odrzuci odwołanie wniesione po upływie terminu, chyba że przekroczenie terminu nie jest nadmierne i nastąpiło z przyczyn niezależnych od odwołującego się. Sąd ocenił, że ubezpieczona składając 3 września 2012 r. odwołanie od decyzji z 5 marca 2012 r. uchybiła terminowi i nie wykazała by przekroczenie terminu nastąpiło z przyczyn od niej niezależnych. Ubezpieczona nie była w tym okresie obłożnie chora, nie przebywała w szpitalu i nie wyjeżdżała. Okoliczność, że źle się czuła i pomagała jej w tym okresie córka nie stanowiła usprawiedliwienia. Ubezpieczona mogła złożyć odwołanie w terminie, bo jak przyznała pismo z 29.06.2012 r. sporządziła sama, a córka wysłała do sądu. Tym bardziej jako wniesione po terminie sąd uznał odwołanie od decyzji z 1991 i 1993 roku. Zgodnie z postanowieniem Sądu Najwyższego z 29 września 1999 r. w sprawie II UKN 490/99 wniesienie odwołania od decyzji organu rentowego po upływie 18 miesięcy od dnia doręczenia jej odpisu jest nadmiernie spóźnione i uzasadnia jego odrzucenie na podstawie art.

§ 3k.p.c.

Odnośnie odwołania od decyzji z 5 grudnia 1991 r. (także z 12 stycznia 1993 roku i z 5 grudnia 1993 roku ) sąd wskazał, że wymienione decyzje stanowiły przedmiot rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z 30 sierpnia 2010 r., VI U 296/09 o przeliczenie emerytury i wyrównanie świadczenia od dnia 5 grudnia 1991 r. z odsetkami. Sąd Apelacyjny w Szczecinie wyrokiem z 11 stycznia 2011 r. w sprawie III AUa 670/10 uznając słuszność rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego oddalił apelację ubezpieczonej. Wyrok w przedmiotowej sprawie jest zatem prawomocny. Zgodnie z art. 366 kodeksu postępowania cywilnego wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami. W związku z tym, że przywołany wyrok Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z 30 sierpnia 2010 r. oddalił odwołanie ubezpieczonej obejmującej swoim zakresem żądanie przeliczenia emerytury od 1991 r., to w sprawie zachodzi powaga rzeczy osądzonej. Nadto w myśl art. 367 kodeksu postępowania cywilnego orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy oraz inne organy państwowe i organy administracji publicznej, a w wypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Zatem sąd w rozpatrywanej sprawie był związany wyrokiem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z 30 sierpnia 2010 r. Zażalenie na to postanowienie złożyła ubezpieczona wnioskując o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Gorzowie Wlkp. oraz o zasądzenie na rzecz pełnomocnika ubezpieczonej kosztów zastępstwa procesowego, albowiem koszty te nie zostały pokryte. Skarżąca wskazała, że sąd pominął twierdzenia o chorobie i związanych z nią utrudnieniach w terminowym złożeniu odwołania. Sąd nie wziął również pod uwagę okoliczności i wniosków złożonych przez ubezpieczoną w piśmie z 15.11.2012 r. Zawnioskowany we wskazanym piśmie ubezpieczonej dowód z przesłuchania świadka J. G. oraz powołanej dokumentacji pozwoliłby określić, jak w analogicznym stanie faktycznym ustalona (i zwaloryzowana) została wysokość świadczenia emerytalnego. Żądanie zasądzenia na rzecz pełnomocnika z urzędu kosztów zastępstwa procesowego jest natomiast konsekwencją złożenia stosownego wniosku na rozprawie, w przedmiocie którego sąd nie wydał orzeczenia. Sąd apelacyjny rozważył zażalenie i uznał, że nie zasługuje na uwzględnienie. Z wyjaśnienia ubezpieczonej złożonego przed sądem okręgowym na rozprawie 8.11.2012 r. wynika, że ubezpieczona złożyła odwołanie od decyzji organu rentowego w przedmiocie waloryzacji świadczenie i domagała się wyższego świadczenie; jednocześnie przez tę decyzję kwestionowała prawidłowość wcześniejszych decyzji ustalających wysokość jej świadczenia począwszy od decyzji z 5 grudnia 1991 r., poprzez decyzje z 12 stycznia 1993 r. i 5 grudnia 1993 r. Sąd okręgowy zatem w pierwszej kolejności słusznie sprawdził, czy odwołanie zostało złożone w terminie, a to w myśl cytowanego przez sąd okręgowy przepisu art.

§ 3k.p.c.

Jak prawidłowo ustalił sąd okręgowy w terminie przewidzianym na złożenie odwołania po stronie ubezpieczonej nie zaistniały żadne okoliczności, które usprawiedliwiały przekroczenie terminu, w szczególności związane ze stanem zdrowia ubezpieczonej. Jak bowiem wskazała, choruje przewlekle, stan choroby okresowo się zaostrza jednak nie jest osobą zniedołężniałą i niesamodzielną. Ponadto bieżąco pomaga jej córka, z którą ma stały kontakt. Nie było zatem żadnych przeszkód faktycznych uniemożliwiających ubezpieczonej złożenie w terminie miesiąca odwołania od decyzji z 5 marca 2012 r. bezspornie doręczonej ubezpieczonej 27 marca 2012 r., czy to osobiście, czy też z pomocą córki. Odwołanie złożone przez ubezpieczoną 3 września 2012 r. było spóźnione aż 5 miesięcy i tego rozmiaru spóźnienia nie uzasadniał stan zdrowia ubezpieczonej. Nieprawdziwy jest zatem zarzut skarżącej, że sąd okręgowy sąd pominął twierdzenia o chorobie i związanych z nią utrudnieniach w terminowym złożeniu odwołania. Sąd rozważył tę kwestię i prawidłowo ocenił, że choroba ubezpieczonej nie uzasadniała przekroczenie terminu. Spóźnione odwołanie wprost skutkuje jego odrzuceniem na podstawie art.

§ 3k.p.c.

i tym samym sprawa już nie podlega merytorycznemu rozpoznaniu. Nie było więc podstaw procesowych, by sądowi zarzucać zaniechanie postępowania dowodowego. Zbędne były też rozważania sądu na temat zasadności odwołania od decyzji z 5 grudnia 1991 r. i decyzji z 12 stycznia 1993 r. i 5 grudnia 1993 r. zważywszy, że ubezpieczona kwestionowała ich prawidłowość w kontekście decyzji z 5 marca 2012 r. zmierzając do zmiany wysokości świadczenia. Jakkolwiek nie ma to znaczenia procesowego słuszne jest stanowisko sądu okręgowego, że sprawa o przeliczenie emerytury i wyrównanie świadczenia od 5 grudnia 1991 r. z odsetkami, a tym samym ocena prawidłowości decyzji z 5 grudnia 1991 r. została już prawomocnie przesądzona, a zatem w myśl art. 199 §1 pkt2 k.p.c. nie może się ponownie toczyć o to samo roszczenie i między tymi samymi stronami. W konsekwencji przedstawionej oceny Sąd Apelacyjny na podstawie art. 397 k.p.c. w związku z art. 385 k.p.c. oddalił zażalenie. Sąd okręgowy nie rozstrzygnął o kosztach pomocy prawnej udzielonej z urzędu zatem na podstawie art. 397 § 2 w zw. z art. 370 k.p.c. sąd apelacyjny odrzucił zażalenie w tym zakresie zważywszy, że nie przysługuje środek zaskarżenia od nieistniejącego rozstrzygnięcia; nieistniejące rozstrzygnięcie nie poddaje się weryfikacji sądu drugiej instancji, zaś pełnomocnik powinien był wykorzystać odpowiedni w tym zakresie inny środek procesowy.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.