79/6/A/2013 WYROK z dnia 17 lipca 2013 r. Sygn. akt SK 9/10* * Sentencja została ogłoszona dnia 8 sierpnia 2013 r. w Dz. U. poz.
(92)17 Komitetu Ministrów dla państw członkowskich dotyczące spójności orzekania karnego z 19 października 1992 r.). Istotne jest również to, że na konieczną racjonalizację karania nie pozwalają w niektórych przypadkach wskazywane przez Prokuratora Generalnego i Marszałka Sejmu okoliczności pozwalające na czasowe odroczenie wykonania kary pozbawienia wolności (np. stan zdrowia skazanego). Powrót do przestępstwa nie może za każdym razem świadczyć o mylnym postawieniu pierwotnej prognozy kryminologicznej, bez względu na stwierdzone okoliczności tyczące skazanego w momencie decydowania o odwieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej w pierwszej sprawie. Jak już Trybunał wskazał wyżej, uprzednie skazanie jest przesłanką gorszej prognozy kryminologicznej skazanego dla sądu orzekającego w kolejnej sprawie. Jeżeli sąd w kolejnej sprawie orzeka ponownie, mimo naruszenia przez sprawcę ustawowych warunków zawieszenia wykonania uprzednio wymierzonej kary pozbawienia wolności, karę taką samą, to dla sądu, który jako pierwszy taką karę wymierzył, fakt ten nie może być nakazem zarządzania realnego wykonania kary pozbawienia wolności, jeżeli zachodzą szczególne okoliczności stwierdzone w sprawiedliwej procedurze. 3.
- W świetle argumentów przedstawionych w opinii przez A. Zolla oraz w świetle znanych Trybunałowi notoryjnie uzasadnień wyroków sądów karnych, w praktyce orzeczniczej traktują one karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania jako rodzaj kary odmienny od bezwzględnej kary pozbawienia wolności. Karę pozbawienia wolności warunkowo zawieszoną sądy karne traktują jako jeden z karnych środków probacyjnych. Zarządzenie wykonania kary pozbawienia wolności (środka probacyjnego) na podstawie art. 75 § 1 k.k. stanowi zatem użycie przez sąd wykonawczy innej rodzajowo, jakościowo o wiele surowszej reakcji karnej na popełnione poprzednio przestępstwo, niż ta która została orzeczona w wyroku skazującym (por. wyrok SN z 16 stycznia 2009 r., sygn. akt IV KK 273/08, OSNwSK nr 1/2009, poz. 125). W sprawie tej SN przyjął, że prawomocne zarządzenie wykonania kary uprzednio w wyroku zawieszonej, unicestwiając warunkowe zawieszenie, zmienia kategorię skazania i od tej chwili jest to już skazanie na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia. Skoro zaś tak jest, to sąd zarządzający wykonanie kary powinien mieć możliwość merytorycznego zbadania, czy konieczne jest zastosowanie owej dolegliwszej rodzajowo kary. Pogląd taki znajduje umocowanie w postanowieniu SN z 3 października 2005 r. (sygn. akt V KK 128/05, OSNKW nr 12/2005, poz. 119), według którego jeśli w wyroku skazującym sąd uzależnił egzystencję warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności od zachowania się skazanego w okresie próby, to decyzja procesowa podjęta w tym względzie w postępowaniu wykonawczym ma takie samo znaczenie jak rozstrzygnięcie zawarte w wyroku. 3.
- Trybunał – w świetle ustaleń poczynionych w cz. III, pkt 3.
- i 3.
- uzasadnienia – stwierdza, że procedura sądowa przewidziana w zaskarżonym przepisie nie ma cech procedury sprawiedliwej, wymaganej przy rozstrzyganiu o sprawie w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji. Wolność osobista wymaga, aby sąd, przy orzekaniu o jej realnym pozbawieniu, miał zapewniony zakres uznania (minimum kompetencji sądu). 3.
- Sąd karny, który zarządza wykonanie kary pozbawienia wolności dotychczas warunkowo zawieszonej, sprawuje wymiar sprawiedliwości. Orzeka bowiem w odrębnej sprawie o pozbawieniu jednej z najbardziej podstawowych wolności – wolności osobistej. Taka decyzja nie ma charakteru technicznego i tym samym sąd wykonawczy nie może być pozbawiony prawa do merytorycznej kontroli zawisłej przed nim sprawy bez względu nawet na jej szczególne okoliczności. 3.
- Z perspektywy statusu prawnego skazanego postanowienie sądu wydawane na podstawie art. 75 § 1 k.k. decyduje o wdrożeniu wobec niego jakościowo, rodzajowo odmiennej sankcji karnej, o konstytucyjnie bez porównania większej dolegliwości od pierwotnie orzeczonej. Na podstawie takiego postanowienia dochodzi do pozbawienia wolności. Przesądza to, że w takiej sytuacji sąd, w państwie prawnym, musi sprawować wymiar sprawiedliwości. 3.
- Wykluczenie przez ustawodawcę rozstrzygnięcia przez sąd wykonawczy, czy zachodzą podnoszone przez skazanego szczególne względy przemawiające za brakiem konieczności wykonania kary pozbawienia wolności, nie sposób konstytucyjnie usprawiedliwić. Procedura zgodna z art. 45 Konstytucji nie może ograniczać roli sądu wykonawczego, przy rozstrzyganiu o zasadniczej zmianie sytuacji prawnej skazanego, do podejmowania decyzji formalnych. Takie ograniczenie stanowi sprzeczną z art. 45 ust. 1 Konstytucji ingerencję ustawodawcy w niezależność sądu. 3.
- Z takim stanem mamy do czynienia w wypadku art. 75 § 1 k.k., gdzie sąd sprawdza tylko prawomocność skazania na karę pozbawienia wolności za popełnione w okresie próby podobne przestępstwo umyślne. Należy zauważyć, że w wyroku z 5 lutego 2008 r., sygn. K 34/06 (OTK ZU nr 1/A/2008, poz. 2) kontrolowany przez Trybunał art. 247 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.) uniemożliwiał sądowi badanie zasadności zatrzymania. Sąd mógł jedynie stwierdzić wydanie przez prokuratora zarządzenia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu oraz prawidłowość wykonania przez uprawniony organ samej czynności zatrzymania. Trybunał orzekł w tej sprawie, że pozbawienie sądu możliwości badania materialnej przesłanki dopuszczalności pozbawienia wolności osobistej czyni kontrolę sądową nieefektywną (cz. III, pkt
- uzasadnienia). Ustalenia Trybunału w sprawie o sygn. K 34/06 są relewantne w wypadku rozstrzyganej sprawy. 3.
- Konkludując, Trybunał stwierdza, że art. 75 § 1 k.k. w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości odstąpienia przez sąd od zarządzenia wykonania kary w sytuacji, gdy wobec skazanego ponownie orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, jeżeli przemawiają za tym szczególne względy, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
- Skutki. W części II sentencji wyroku Trybunał odroczył utratę mocy obowiązującej art. 75 § 1 k.k. o osiemnaście miesięcy. W ciągu tego okresu ustawodawca jest zobowiązany do dokonania nowelizacji, w której określi reguły zarządzania przez sąd wykonania kary, w wypadkach gdy skazany w okresie próby popełni podobne przestępstwo umyślne, za które orzeczona zostanie prawomocnie kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Orzeczenie o niekonstytucyjności art. 75 § 1 k.k. może mieć wpływ na interpretację przez sądy art. 178 § 2 k.k.w. w wersji obecnie obowiązującej, która nie była przedmiotem kontroli Trybunału w niniejszej sprawie. Skazany ponownie na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania powinien mieć bowiem możliwość podnoszenia w trakcie postępowania wykonawczego, że za niezarządzeniem wobec niego kary pozbawienia wolności wcześniej warunkowo zawieszonej przemawiają szczególne względy. Z powyższych względów Trybunał Konstytucyjny orzekł jak w sentencji. Zdanie odrębne sędziego TK Mirosława Granata do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 lipca 2013 r., sygn. akt SK 9/10 W niniejszej sprawie istotne jest postawienie problemu konstytucyjnego. Trybunał zrekonstruował go, moim zdaniem, w sposób właściwy. Polega on mianowicie na tym, czy zasada obligatoryjności zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności, której wykonanie zostało uprzednio warunkowo zawieszone, jest zgodna z art. 45 ust. 1 Konstytucji. Przepis wyrażony w art. 75 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.; dalej: k.k.) został zakwestionowany właśnie z powodu swej bezwyjątkowości. Przedmiotem rozpoznania była więc „bezwzględna” obligatoryjność instytucji ukształtowanej w art. 75 § 1 k.k.
- Wydany wyrok nie eliminuje kwestii obligatoryjności w zarządzaniu wykonania kary, w sytuacji gdy wobec skazanego ponownie orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Wachlarz „szczególnych względów” (lub innego wyjątku od obligatoryjności, jaki wynika z zakresowości) będzie węższy lub szerszy, ale pozostają wypadki, w których sędzia będzie „automatem”. Przy „szczególnych względach” lub „zakresie” zawsze pozostaje sfera, nazwijmy to „sytuacji zwykłych”, w których sędzia musi zarządzić wykonanie zawieszonej kary. Obligatoryjność we władzy sędziego pojawi się jakby „krok dalej”, w sferze sytuacji zwykłych (poza ujętymi „w zakresie”). Klauzula „szczególnych względów” lub „zakresu” nie zapewnia dyskrecjonalności władzy sędziego. Trybunał na tę wątpliwość zdaje się odpowiadać, iż chodzi nie o pełną dyskrecjonalną władzę sędziego, ale o danie mu pewnej swobody orzekania. Moim zdaniem, jeśli Trybunał znajduje sytuacje, w których obligatoryjność jest sprzeczna z wzorcem kontroli, to tym samym sama zasada obligatoryjności jest sprzeczna z Konstytucją, a nie „w szczególnych przypadkach” lub „zakresie”. Znalezienie choćby jednej sytuacji, w której niewłaściwa jest obligatoryjność, powinno prowadzić do orzeczenia, że zasada obligatoryjności jest niezgodna z Konstytucją. Skoro Trybunał uznaje, że art. 75 § 1 k.k. jest niezgodny z art. 45 Konstytucji, gdy przemawiają za tym „szczególne względy” lub „w zakresie”, to tym samym znajduje on sytuacje, w których obligatoryjność nie jest zgodna ze standardem konstytucyjnym. Wadliwość rozumowania Trybunału sprawdza się, jak się wydaje, „od każdej strony”: gdy Trybunał powiada, że na gruncie art. 75 § 1 k.k. zasadą pozostać ma obligatoryjność zarządzenia wykonania kary warunkowo zawieszonej, a „szczególne względy” lub „zakres” są wyjątkiem, i od drugiej, jeśli po jego wydaniu, po stronie sądu, zasadą będzie fakultatywność, a obligatoryjność wyjątkiem. W żadnym z tych podejść, sfera obligatoryjności nie jest zniesiona, choć jako zasada jest uznana za sprzeczną z Konstytucją. Obligatoryjność mechanizmu z art. 75 § 1 k.k. nie może być sprzeczna ze wzorcem i jednocześnie „w pewnych sytuacjach” lub „zakresie” zgodna. Jeśli, po wyroku Trybunału, sędzia będzie czytał art. 75 § 1 k.k., to jego treść rysuje się następująco: „muszę zarządzić wykonanie kary, jeśli nie zdecyduję inaczej, z uwagi na pewne wyjątkowe sytuacje, o jakich sam rozstrzygam interpretując «szczególne względy», a jednocześnie poza «szczególnymi względami» jestem zobligowany do zarządzenia wykonania kary”. Sędzia musi, chyba że subiektywnie uzna, że nie musi. Musi i nie musi zarazem. Zachowujemy obligatoryjność, uznajemy ją za zgodną z Konstytucją, a jednocześnie otwieramy furtkę do jej obejścia. Ze względu na to wyrok wydał mi się wątpliwy z punktu widzenia logiki. Na marginesie chcę wyrazić pogląd, że nie jestem przeciwnikiem zakresowości w orzecznictwie Trybunału. Nie oponuję przeciwko temu. Klauzulami tego rodzaju jak „szczególne względy”, „pod pewnymi warunkami”, itd. posługuje się sam ustawodawca w kodeksie karnym. Wiem też, że prawo jest zbyt słabe, aby ogarnąć rzeczywistość; jest ono zbyt ogólne, a rzeczywistość zbyt konkretna. Na tym polega słabość i siła prawa. Chodzi mi natomiast o to, że myślenie Trybunału poprzez „zakres” lub „szczególne względy” osłabia ogólność prawa karnego. Przyjęta sentencja komplikuje system tego prawa. Stosując art. 75 § 1 k.k. będziemy wyróżniać kradzież popełnioną bez szczególnych względów (kradzież „A”) i kradzież popełnioną „w szczególnych okolicznościach” („kradzież „B”). Kradzież lub inne przestępstwo na gruncie art. 75 § 1 k.k., po wyroku Trybunału, będą występować „bez okoliczności” i „w okolicznościach”, sformułowanych przez Trybunał, z punktu widzenia zarządzenia przez sąd wykonania kary. Sentencja może prowadzić do multiplikacji okoliczności popełniania przestępstw, a przy tym nie wyklucza sytuacji, w której sędzia będzie „maszyną”, choć obligatoryjność jako zasada jest, według TK, sprzeczna z art. 45 ust. 1 Konstytucji.
- Wyrok budzi wątpliwość z punktu widzenia konstytucyjnej funkcji Trybunału. Funkcją Trybunału jest orzekanie o zgodności określonych przepisów prawa z wzorcami kontroli (por. art. 188 Konstytucji). Nie jest nią natomiast określanie wyjątku lub odstępstwa w imperatywnym przepisie prawa. Jest to rola prawodawcy. „Szczególne względy” lub „zakres” zwłaszcza w przepisie karnym kodeksowym, są sprawą prawodawcy. TK nie jest legitymowany do samodzielnego, niezależnie od prawodawcy, dokładania do takiego przepisu. Jeśli prawodawca chce, kategorię tego rodzaju wprowadza do kodeksu (por. art. 75 § 2 k.k.). W przyjętej sentencji nie mamy do czynienia – wbrew zakresowości – ze zmianą w obrębie interpretacji prawa, lecz ze stworzeniem określonego odstępstwa od przepisu imperatywnego, przez przełamanie obligatoryjności, o której zadecydował sam prawodawca. Trybunał, wprowadzając „szczególne względy” lub „zakres”, wprowadza fakultatywność do przepisu karnego, dodatkowo w określonej postaci konstrukcyjnej. Moim zdaniem, Trybunał wykracza w ten sposób poza przypisaną mu rolę tzw. prawodawcy negatywnego. Przerzucenie na ustawodawcę specyficznych okoliczności, w których nie nastąpi odwieszenie kary, przypomina wymówkę. Ustawodawca nie będzie w stanie tego dokonać. Nie wyliczy wszystkich specjalnych okoliczności. Złoży zatem obowiązek interpretacji „szczególnych względów” na sędziego. W ten sposób powracamy do kwestii „obligatoryjności względnej”. Uważam, inaczej niż Trybunał, że sprawa „automatyzmu” działania sędziego, w pewnych okolicznościach, może być wyrazem szacunku dla prawa. Rodzaj „automatyzmu” sędziego i prawa, w pewnych sytuacjach, nie jest wadą prawa. Takie działanie prawa nie ma nic wspólnego z zarzutem ingerowania w niezależność sądu lub w niezawisłość sędziego. Kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jest karą specyficzną. Szanuje skazanego, gdyż od jego postępowania zależy wykonanie kary (przypomina się argument kantowski: kara jest wyrazem szacunku dla człowieka, który popełnił przestępstwo). Zawiera się tu swoista umowa między sądem a skazanym. Wspomniana kara ma pełnić funkcje odstraszającą i wychowawczą, ale nie funkcję odpłaty. Niniejszy wyrok może wpłynąć na sens kary pozbawienia wolności w zawieszeniu. Wprowadza on rodzaj niejasności w karaniu. Znaczenie kary powinno być zaś konsekwentne. Kara w zawieszeniu jest modelowym przykładem kary odstraszającej. Powinna ona zależeć od postawy skazanego, a nie od zmiennych reguł prawa. Dyskrecjonalność sędziego rodzi ryzyko karania sprawcy, w tym wypadku, w sposób retrybutywny, tj. traktowania wspomnianej kary jako odpłaty. Reasumując, rozumowanie Trybunału nie rozwiązuje problemu konstytucyjnego w niniejszej sprawie. Jest ono niewłaściwe dla postawionego problemu. Trybunał powinien potwierdzić konstytucyjność skarżonego przepisu, za czym się opowiadam, albo derogować go, sygnalizując prawodawcy trybunalski kierunek myślenia.
- Nie podzielam stanowiska Trybunału, że kara pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i bezwzględna kara pozbawienia wolności stanowią odrębne rodzajowo sankcje karne. Brzmienie kodeksu karnego jest w powyższym zakresie jednoznaczne. W art. 32 k.k. expressis verbis zostały enumeratywnie wyliczone przewidziane przez ustawodawcę rodzaje kar, do których została zaliczona kara pozbawienia wolności. Kodeks nie przewiduje odrębnego rodzaju kary pozbawienia wolności ze względu na warunkowe zawieszenie jej wykonania. Inna wykładnia art. 32 k.k., uznająca karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania za odrębny rodzaj kary, nie jest możliwa z uwagi na to, że katalog kar w art. 32 k.k. ma charakter zamknięty. Wyrażona w art. 42 ust. 1 Konstytucji zasada nulla poena sine lege uniemożliwia przeprowadzenie wykładni rozszerzającej w tym zakresie. Różnica między karą pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania i bezwzględną karą pozbawienia wolności (zwracał na to trafnie uwagę w toku rozprawy przedstawiciel Prokuratora Generalnego) dotyczy jedynie sposobu postępowania ze skazanym w czasie wykonywania kary, a nie rodzaju kary, jaka została względem niego orzeczona. W obydwu wypadkach jest to bowiem kara pozbawienia wolności. W toku procedury zarządzania wykonania kary dotychczas warunkowo zawieszonej sąd nie może kwestionować poprzedniego orzeczenia sądu meriti w zakresie winy i kary, albowiem w toku postępowania wykonawczego sąd nie ma ku temu kompetencji. Tymczasem uznanie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania za odrębny rodzaj kary w stosunku do bezwzględnej kary pozbawienia wolności powodowałoby sytuację, w której sąd – zarządzając wykonanie kary – decydowałby o „wymierzeniu” skazanemu innej rodzajowo kary, a zatem dokonywałby ingerencji w poprzednie rozstrzygnięcie sądu w zakresie kary. Uznanie zaś kar bezwzględnych i z warunkowym zawieszeniem wykonania za ten sam rodzaj kar powoduje, że sąd, zarządzając wykonanie kary na podstawie art. 75 § 1 k.k., nie zmienia poprzedniego rozstrzygnięcia sądu meriti w zakresie kary, ale jedynie modyfikuje sposób jej wykonania. Skoro w toku procedury zarządzania wykonania kary, określonej w art. 75 § 1 k.k., sąd nie zmienia poprzedniego rozstrzygnięcia sądu meriti w zakresie kary, czyli nie wymierza skazanemu innego rodzaju sankcji karnej, ale jedynie dokonuje modyfikacji sposobu wykonania uprzednio prawomocnie orzeczonej kary, to nie znajduje zastosowania w tym wypadku restrykcyjny standard konstytucyjny dotyczący regulacji prawnych z dziedziny prawa karnego materialnego. Procedurę określoną w art. 75 § 1 k.k. należy bowiem kwalifikować do zakresu prawa karnego wykonawczego. Każde postępowanie, w tym w sprawie zarządzenia wykonania kary, której wykonanie zostało uprzednio warunkowo zawieszone, winno zawierać odpowiednie mechanizmy gwarantujące właściwy poziom realizacji prawa do sądu wynikającego z art. 45 ust. 1 Konstytucji. Niemniej charakter owych mechanizmów jest uzależniony od przedmiotu postępowania, jego charakteru oraz celu jego prowadzenia. Postępowanie w sprawie zarządzenia wykonania kary nie jest postępowaniem, w ramach którego w stosunku do sprawcy sąd wymierza karę, orzeka o podleganiu odpowiedzialności karnej. Decyzja dotyczy jedynie zmiany sposobu wykonania uprzednio prawomocnie wymierzonej kary. W zakresie doboru mechanizmów wykonywania kar ustawodawca ma dosyć szeroką swobodę regulacyjną, ze względu na konieczność kształtowania prawa odpowiadającego założonym celom kryminalnopolitycznym. Jest on bowiem odpowiedzialny za realizację wskazanych w art. 5 Konstytucji celów państwa, do których należy m.in. zapewnienie bezpieczeństwa obywateli (por. wyrok TK z 30 października 2006 r., sygn. P 10/06, OTK ZU nr 9/A/2006, poz. 128). W ramach swojej swobody kształtowania mechanizmów wykonywania kar ustawodawca mógł wskazać na konkretne przesłanki świadczące o negatywnej prognozie kryminologicznej sprawcy, których zaistnienie będzie obligowało sąd do zmiany sposobu wykonywania kary, z uwagi na konieczność realizacji celów kryminalnopolitycznych. Tymi przesłankami jest właśnie wskazane w art. 75 § 1 k.k. popełnienie w okresie próby podobnego przestępstwa umyślnego, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności, zaś zmianą sposobu wykonania kary – obligatoryjne zarządzenie wykonania uprzednio prawomocnie orzeczonej kary, w tym kary pozbawienia wolności. Na dopuszczalność powyższego rozwiązania zwracał również uwagę Trybunał Konstytucyjny, stwierdzając, że „w granicach swobody regulacyjnej przysługującej ustawodawcy mieściło się wprowadzenie przepisu stanowiącego sankcję wobec sprawcy, który mimo danej mu szansy nie tylko nie spełnił pomyślnej prognozy, co do zachowania się w okresie próby, lecz ponownie popełnił umyślne przestępstwo, i to podobne do poprzedniego, za które został prawomocnie skazany na karę pozbawienia wolności” (wyrok TK z 5 kwietnia 2011 r., sygn. P 6/10, OTK ZU nr 3/A/2011, poz. 19). Zarządzenie wykonania kary na podstawie art. 75 § 1 k.k., w tym kary pozbawienia wolności, bynajmniej nie oznacza, że kara ta zawsze będzie w całości wykonana. Istnieją bowiem w prawie karnym wykonawczym mechanizmy, przewidziane przez ustawodawcę do realizacji celów kryminalnopolitycznych, pozwalające sądowi w dalszym ciągu modyfikować sposób wykonywania kar. Należy do nich choćby instytucja warunkowego przedterminowego zwolnienia (art. 77 i n. k.k.). Zdanie odrębne sędziego TK Wojciecha Hermelińskiego do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 lipca 2013 r., sygn. akt SK 9/10 Na podstawie art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK) zgłaszam zdanie odrębne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2013 r., sygn. akt SK 9/10, w zakresie dotyczącym części I sentencji wyroku. Moim zdaniem, Trybunał Konstytucyjny powinien stwierdzić zgodność art. 75 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.; dalej: k.k. lub kodeks karny) z art. 45 ust. 1 Konstytucji. Zdanie odrębne uzasadniam następująco: Nie polemizuję z twierdzeniem, że orzekanie o zarządzeniu wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności jest „sprawą” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji. Trybunał Konstytucyjny trafnie wskazał w badanej sprawie, że dla kwalifikacji danego stanu jako „sprawy” w konstytucyjnym znaczeniu istotne jest przede wszystkim, aby zachodziła konieczność władczego rozstrzygnięcia w warunkach niezawisłości, o prawach i wolnościach oznaczonego podmiotu. Sąd wykonawczy, wydając postanowienie na podstawie art. 75 § 1 k.k., rozstrzyga o prawach i obowiązkach skazanego (wdrożeniu do wykonania warunkowo dotąd zawieszonej kary), a zatem postanowienie to dotyczy „sprawy” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji. Nie zgadzam się już jednak z tezą, jakoby zarządzenie wobec skazanego wykonania kary pozbawienia wolności uprzednio zawieszonej oznaczało z perspektywy konstytucyjnej wdrożenie jakościowo innej sankcji karnej. Pomimo faktycznej różnicy pomiędzy bezwzględną karą pozbawienia wolności a karą pozbawienia wolności, której wykonanie zostało warunkowo zawieszone, art. 32 k.k., wskazując enumeratywnie kary, nie pozostawia wątpliwości co do tego, że kara pozbawienia wolności, niezależnie od tego, czy zostaje orzeczona z warunkowym zawieszeniem jej wykonania czy bez zastosowania tej instytucji probacyjnej, rodzajowo pozostaje tą samą karą. Wracając do „sprawy” jako kryterium decydującego o stosowaniu art. 45 ust. 1 Konstytucji, rozważenia wymaga, czy zakres merytorycznego badania „sprawy” przez sąd w wypadku orzekania na podstawie zakwestionowanego przepisu spełnia standard wynikający z gwarancji prawa do sądu. Formalnie bowiem w stanie faktycznym, w kontekście którego powstał badany problem konstytucyjny, skazany nie był pozbawiony prawa do sądu. Wymienione w art. 75 k.k. przesłanki zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności podzielić można na przesłanki obligatoryjne i fakultatywne. Przesłanki obligatoryjne określone są w art. 75 § 1, 1a i 2a. Przesłanki ujęte w art. 75 § 1a i § 2a k.k. dają sądowi orzekającemu stosunkowo szeroką swobodę oceny, czy zachodzi podstawa do zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności. Jak wskazano w opinii prof. Andrzeja Zolla, przedstawionej w niniejszej sprawie, w wypadku określonym w art. 75 § 1 k.k. ustalenia sądu orzekającego w sprawie zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary pozbawienia wolności sprowadzają się do oceny, czy: stwierdzony przez sąd orzekający w sprawie o nowe przestępstwo czas popełnienia czynu zabronionego przypada na okres próby; sąd ten skazał sprawcę za przestępstwo umyślne; przestępstwo popełnione przez osobę skazaną jest przestępstwem podobnym; sąd wymierzył za to przestępstwo karę pozbawienia wolności. Orzekając na podstawie art. 75 § 1 k.k., sąd niewątpliwie ma węziej zakreślone możliwości merytorycznego wnikania w trafność zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary aniżeli w wypadku orzekania na podstawie art. 75 § 2 k.k. Oceniając zgodność tego rozwiązania z art. 45 ust. 1 Konstytucji, nie można jednak nie dostrzegać faktu, słusznie podnoszonego przez Prokuratora Generalnego, iż pomiędzy sądem a oskarżonym doszło do zawarcia swoistego porozumienia, na podstawie którego ten ostatni zobowiązał się do przestrzegania porządku prawnego w okresie próby. Skoro porozumienia tego nie dotrzymał (działał przecież umyślnie), to zastosowane muszą być konsekwencje z art. 75 § 1 k.k., które są tam wysoce czytelnie i jasno wyłożone, a zastosowania których w wypadku niedotrzymania warunków próby, oskarżony powinien być co najmniej świadomy (por. obowiązek informacyjny wynikający z art. 16 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, ze zm.; dalej: k.p.k.). Należy w tym miejscu odnotować także fakt, że orzeczenie w sprawie dotyczącej skarżącego zapadło w trybie konsensualnym, na podstawie art. 387 k.p.k. Skarżący, który przyznał się w całości do winy odnośnie do wszystkich zarzuconych mu czynów, podobnie jak i pozostali oskarżeni w sprawie, złożył wniosek o wydanie wyroku skazującego i wymierzenie określonej kary. Podkreślenia wymaga także i ta okoliczność, że w sprawie, na gruncie której powstał problem konstytucyjny rozstrzygnięty wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, wniosek skarżącego co do wymiaru kary został w całości zaakceptowany przez sąd i uwzględniony w wyroku skazującym. Surowa kara pozbawienia wolności, którą zresztą skarżący sam zaproponował, powinna uzmysławiać mu skutki naruszenia warunków wiążących się z dobrodziejstwem zawieszenia jej wykonania. Nie polemizuję z trafnym stwierdzeniem zawartym w uzasadnieniu wyroku, że w kontekście gwarancji konstytucyjnych realne pozbawienie wolności musi pozostawiać środkiem ultima ratio. Zgadzam się również ze stwierdzeniem, że orzeczenie kary pozbawienia wolności z perspektywy konstytucyjnej gwarancji prawa do sądu wymaga stworzenia sądowi możliwości rozważenia wszelkich relewantnych okoliczności sprawy. W pełni akceptuję również tezę, że jednym z najważniejszych elementów gwarantujących to, że do pozbawienia wolności jednostki dochodzi tylko w warunkach szczególnie uzasadnionych, jest ustawowa gwarancja pełnej, realnej sądowej – a zatem procesowej kontroli – nad potrzebą pozbawienia wolności jednostki. W moim przekonaniu, wymóg ten spełnia aktualne rozwiązanie prawne, które dzieli badanie tych okoliczności na dwa etapy: etap postępowania w sprawie odpowiedzialności karnej oskarżonego kończący się orzeczeniem skazującym na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania oraz etap postępowania w sprawie zarządzenia wykonania warunkowo zawieszonej kary. Dodać w tym miejscu należy, że słuszny jest pogląd Prokuratora Generalnego, który trafnie podkreślił w swoim piśmie i podtrzymał to stanowisko na rozprawie, iż obligatoryjność zarządzenia wykonania kary łagodzona jest przez przepisy umożliwiające odsunięcie w czasie jej wykonania z uwagi na nadzwyczajne okoliczności. Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy (Dz. U. Nr 90, poz. 557, ze zm.; dalej: k.k.w.) bowiem, poza ujętą w art. 15 § 2 możliwością zawieszenia postępowania wykonawczego, gdy wobec skazanego nie można wykonać orzeczenia z powodu choroby psychicznej lub innej przewlekłej, ciężkiej choroby, przewiduje także inne środki, które w istotnym stopniu niwelują rygoryzm art. 75 § 1 k.k. (chodzi tu w szczególności o przepisy zawarte w oddziale 10 k.k.w. „Odroczenie i przerwa wykonania kary pozbawienia wolności”). Zgodnie z tymi przepisami: wykonanie kary pozbawienia wolności w wypadku choroby psychicznej lub innej ciężkiej choroby uniemożliwiającej wykonywanie tej kary sąd odracza do czasu ustania przeszkody (art. 150 § 1 k.k.w.); sąd może odroczyć wykonanie kary pozbawienia wolności na okres do roku, jeżeli natychmiastowe wykonanie kary pociągnęłoby dla skazanego lub jego rodziny zbyt ciężkie skutki (art. 151 § 1zdanie pierwsze k.k.w.); jeżeli odroczenie wykonania kary nieprzekraczającej 2 lat pozbawienia wolności trwało przez okres co najmniej jednego roku – sąd może warunkowo zawiesić wykonanie tej kary na zasadach określonych w art. 69-75 k.k. (art. 152 § 1 k.k.w.); sąd penitencjarny udziela przerwy w wykonaniu kary w wypadku określonym w art. 150 § 1 k.k.w. do czasu ustania przeszkody (art. 153 § 1 k.k.w.); sąd penitencjarny może udzielić przerwy w wykonaniu kary pozbawienia wolności, jeżeli przemawiają za tym ważne względy rodzinne lub osobiste (art. 153 § 2 k.k.w.); jeżeli przerwa w wykonaniu kary pozbawienia wolności trwała co najmniej rok, a skazany odbył co najmniej 6 miesięcy kary – sąd penitencjarny może warunkowo zwolnić skazanego z odbycia reszty kary na zasadach określonych w art. 77 k.k., przy czym zwolnienie może nastąpić w każdym czasie, bez ograniczeń wynikających z art. 78 i art. 79 k.k. (art. 155 § 1 k.k.w.). Art. 155 § 1 nie stosuje się, jeżeli kara lub suma kar pozbawienia wolności przekracza 3 lata (art. 155 § 2 k.k.w.). Na decyzje sądu wydane w powyższych sprawach przysługuje zażalenie. Abstrahując w tym miejscu od sytuacji prawnej skarżącego w niniejszej sprawie, bo przecież wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest skuteczny erga omnes, w kontekście uregulowań wynikających z przywołanych powyżej przepisów podkreślenia wymaga, że służą one nie tylko celowi w postaci czasowego odsunięcia skutku w postaci egzekucji wymierzonej kary pozbawienia wolności, ale – przy spełnieniu określonych przesłanek – uwalniają skazanego od konieczności odbywania pozostałej części kary bądź też pozwalają na warunkowe zawieszenie jej wykonania (a więc pełnią funkcje środków probacyjnych). Skuteczność tych przepisów została wykazana właśnie w rozpatrywanej sprawie, bo Sąd Rejonowy w Suwałkach postanowieniem z 11 marca 2010 r. (sygn. akt II K 873/03, II Ko 2066/09), opierając się na opinii biegłego lekarza, zawiesił postępowanie wykonawcze w stosunku do skarżącego na podstawie art. 15 § 2 k.k.w. Ze złożonego na rozprawie oświadczenia pełnomocnika skarżącego wynika, że postępowanie egzekucyjne wobec skarżącego nadal pozostaje zawieszone. Zważywszy na ujęcie sentencji wyroku zapadłego w niniejszej sprawie, zgodnie z którą art. 75 § 1 k.k. w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości odstąpienia przez sąd od zarządzenia wykonania kary w sytuacji, gdy wobec skazanego ponownie orzeczono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, jeżeli przemawiają za tym szczególne względy, jest niezgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji, w kontekście tego wzorca konstytucyjnego nasuwa się jedna jeszcze uwaga. Stopniowalne niejako ujęcie sentencji sugeruje, że w pewnych sprawach, z perspektywy gwarancji wynikającej z art. 45 ust. 1 Konstytucji, konieczne jest powierzenie sądowi możliwości oceny zasadności zarządzenia warunkowo zawieszonej kary także w zakresie oceny prognozy kryminologicznej sprawcy, w innych natomiast takiej konieczności nie ma. Tymczasem w sprawie niniejszej nie o to chodzi. Dla oceny konstytucyjności badanego przepisu bardziej adekwatnym wzorcem kontroli byłby art. 41 Konstytucji (ochrona wolności człowieka), ewentualnie w związku z art. 2 lub w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Wtedy bowiem stopniowalność z perspektywy adekwatnej/proporcjonalnej ingerencji w wolność człowieka byłaby dopuszczalna. Możliwe jest przeciwstawienie sobie sytuacji, w których można z perspektywy konstytucyjnych gwarancji uznać za usprawiedliwione sytuacje, w których zarządzenie wykonania kary jest obligatoryjne, oraz takie, w których jest to nadmierna ingerencja w wolność człowieka. W niniejszej sprawie ocena konstytucyjności zaskarżonego przepisu także przez pryzmat wzorca kontroli określonego w art. 41 Konstytucji nie byłaby uprawniona. Przepis ten, jako podstawa kontroli w sprawie, został wskazany przez skarżącego po upływie ustawowego terminu złożenia skargi konstytucyjnej, a konkretnie w piśmie skarżącego z 8 marca 2010 r., złożonym w odpowiedzi na wezwanie do usunięcia braków formalnych wniesionej przez skarżącego skargi konstytucyjnej, podczas gdy ostatecznym orzeczeniem, z którym wiąże się trzymiesięczny termin wniesienia skargi konstytucyjnej jest postanowienie Sądu Okręgowego w Suwałkach z 30 października 2009 r., doręczone skarżącemu 4 listopada 2009 r. W moim przekonaniu, analizując problem konstytucyjny rozstrzygnięty w niniejszej sprawie, nie można abstrahować od uregulowań odnoszących się do pozostałych środków probacyjnych, zawartych w rozdziale VIII k.k. „Środki związane z poddaniem sprawcy próbie”, tj.: warunkowego umorzenia postępowania (art. 66 k.k.), warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności (art. 69 k.k.), warunkowego zwolnienia z odbycia reszty kary pozbawienia wolności (art. 77 k.k.). Zgodnie z art. 68 § 1 k.k. „Sąd podejmuje postępowanie karne, jeżeli sprawca w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które został prawomocnie skazany”. Wprawdzie nie ma tutaj – z oczywistych powodów – automatyzmu wykonania kary pozbawienia wolności, bo kara ta nie została orzeczona, to jednak podjęte postępowanie, będące wynikiem złamania przez sprawcę swoistego porozumienia z sądem, może do takiego rezultatu doprowadzić. Jeszcze wyraźniej problem ten jest widoczny w sytuacji, gdy sąd penitencjarny ex lege odwołuje warunkowe zwolnienie skazanego, jeśli ten „w okresie próby popełnił przestępstwo umyślne, za które orzeczono prawomocnie karę pozbawienia wolności” (art. 160 § 1 pkt 1 k.k.w.). Stwierdzenie w niniejszym wyroku niekonstytucyjności kontrolowanego art. 75 § 1 k.k. stawia pod znakiem zapytania także konstytucyjność art. 160 § 1 pkt 1 k.k.w., zagrażając poprawnie funkcjonującej od lat strukturze środków probacyjnych w prawie karnym. Wyrok zapadły w niniejszej sprawie wprowadzi kolejne zaburzenie w systemie środków probacyjnych. Oprócz „ogólnego” reżimu obligatoryjnego (art. 75 § 1 k.k.) istnieją dodane przez ustawodawcę dwa przepisy: art. 75 § 1a i 2a wprowadzające „szczególny” reżim obligatoryjny, aktualizujący się w momencie ziszczenia się wymienionych tam przesłanek. Wprowadzenie wyłomu w art. 75 § 1 k.k. spowoduje niespójność pomiędzy tymi trybami. Dojdzie bowiem do sytuacji, w której w wypadku skazania sprawcy prawomocnym wyrokiem sądowym na karę pozbawienia wolności za podobne przestępstwo umyślne, sąd będzie mógł rozważać zasadność zarządzenia wykonania kary, a w wypadkach przewidzianych w art. 75 § 1a k.k. (rażące naruszanie porządku prawnego przez używanie przemocy wobec osoby najbliższej – bez konieczności stwierdzania tych faktów wyrokiem sądowym), sąd będzie musiał automatycznie zarządzić wykonanie kary. Należy podzielić trafne spostrzeżenia przedstawiciela Prokuratora Generalnego, przedstawione Trybunałowi Konstytucyjnemu podczas rozprawy, że przyszła ingerencja ustawodawcy, podjęta w okresie odroczenia utraty mocy zapadłego wyroku, o ile zmierzać będzie w kierunku dookreślenia wyrażenia „jeżeli przemawiają za tym szczególne względy”, natrafi niewątpliwie na przeszkody, które jeśli wręcz nie uniemożliwią, to utrudnią trafne sprecyzowanie przesłanek objętych „szczególnymi względami”. Skoro sąd wykonawczy rozważał będzie, jak to podnosi się w uzasadnieniu wyroku, okoliczności związane z prognozą kryminologiczną, oczywiste jest, że zmuszony będzie odwołać się w tym zakresie do przesłanek ujętych w art. 53 k.k. (ogólne dyrektywy wymiaru kary). Grozi to tym samym niebezpieczeństwem wkraczania przez sąd wykonawczy w materię zastrzeżoną dla sądu meriti, który wymierzając karę, uwzględnia dyrektywy zawarte w art. 53 § 2 k.k. Oczywiste jest, że nie będą w tym zakresie podlegać ocenie sądu przesłanki takie, jak: choroba skazanego czy ciężkie skutki dla niego bądź jego rodziny, wynikające z wykonania kary, ani ważne względy rodzinne lub osobiste, bo okoliczności te zastrzeżone są dla instytucji odroczenia lub przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności. Podkreślenia wymaga, że Trybunał Konstytucyjny wprowadzając do sentencji wyroku sformułowanie „szczególne względy” nie odniósł się w żaden sposób do przedstawionych powyżej wątpliwości. Zauważyć należy, że sformułowanie „szczególne względy” jest klauzulą często używaną w prawie karnym. Wyrażenie to, jak również podobne mu znaczeniowo: „szczególnie uzasadniony wypadek”, czy „szczególne okoliczności” odnaleźć można w części ogólnej kodeksu karnego (w szczególności w art. 60 § 2 oraz w art. 69 § 3 k.k.). Wskazane tu przepisy odnoszą się jednak do fazy rozpoznawczej postępowania sądowego, w której sąd bez żadnych ograniczeń orzeka o wszystkich elementach w zakresie winy i kary. Tak szerokich kompetencji nie ma sąd penitencjarny orzekający w postępowaniu karnym wykonawczym. Podobieństwo wskazanych wyżej klauzul generalnych z wyrażeniem, o którym owa jest w sentencji wyroku jest zatem zewnętrzne; nie niosą one ze sobą takiej materialnej zawartości, która możliwa byłaby do wykorzystania w postępowaniu wykonawczym. W rozstrzygniętej przez Trybunał sprawie przedstawiciel Prokuratora Generalnego podczas rozprawy zwrócił uwagę na istotny w mojej ocenie fakt, który jednak nie znalazł odzwierciedlenia w uzasadnieniu wyroku Trybunału. Jak wskazał Prokurator Generalny, kolejne skazanie sprawcy, co do którego zachodzą przesłanki określone w art. 75 § 1 k.k., na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania nie zawsze jest wynikiem pozytywnej prognozy wobec sprawcy pozwalającej na warunkowe niewykonywanie tej kary. Często intencją sądu jest zapobieżenie wykonywaniu kar pozbawienia wolności za oba przestępstwa, co niewątpliwie nastąpiłoby w wypadku wymierzenia kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania za drugi z popełnionych czynów. Już choćby z tego tylko powodu wywody pomieszczone w cz. III, pkt 3.7 i 3.9 uzasadnienia wyroku rażą nadmiernym i nieuzasadnionym rygoryzmem. W moim przekonaniu, wzgląd na wymogi wynikające z zasady prawa do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) nie implikuje konieczności takich uregulowań karnoprocesowych, które pozwalałyby sądowi przed wydaniem orzeczenia merytorycznego każdorazowo badać prognozę kryminologiczną co do osoby sprawcy. Takie założenie przekreślałoby konstytucyjność uregulowań dotyczących nadzwyczajnych środków zaskarżenia, a w szczególności tych, które dotyczą kasacji. Sąd orzekający w postępowaniu kasacyjnym nie bada bowiem prognozy kryminologicznej dotyczącej sprawcy. Z tych wszystkich przyczyn uznałem złożenie zdania odrębnego do wyroku za konieczne. Zdanie odrębne sędziego TK Marka Zubika do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 lipca 2013 r., sygn. akt SK 9/10 Na podstawie art. 68 ust. 3 ustawy z dnia 1 sierpnia 1997 r. o Trybunale Konstytucyjnym (Dz. U. Nr 102, poz. 643, ze zm.; dalej: ustawa o TK) zgłaszam zdanie odrębne do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2013 r., sygn. SK 9/
- Zdanie odrębne uzasadniam następująco:
- Nie kwestionuję poglądu Trybunału Konstytucyjnego nakazującego postrzeganie kary pozbawienia wolności jako bardzo dolegliwej. Podzielam również tezę, że orzeczenie kary pozbawienia wolności – widziane w perspektywie konstytucyjnego prawa do sądu – wymaga stworzenia sądowi możliwości dogłębnego zbadania i rozważenia zawisłej przed nim sprawy. Uważam jednak istniejące rozwiązanie prawne, złożone z etapu rozstrzygania o odpowiedzialności karnej (w tym winie) oskarżonego oraz etapu wykonania orzeczonej uprzednio kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próby, za spełniające oba wymogi.
- Inaczej postrzegam natomiast problem konstytucyjny, niż to przyjął Trybunał w niniejszej sprawie. Skarżący – w zakresie dopuszczalnym do rozpoznania przez TK – faktycznie zakwestionował art. 75 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, ze zm.; dalej: k.k.) z perspektywy dwóch konkurujących ze sobą konstytucyjnych zasad – ponoszenia odpowiedzialności karnej za czyny zabronione pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w chwili ich popełnienia (art. 42 ust. 1 Konstytucji) oraz z powierzoną sądom powszechnym funkcją sprawowania wymiaru sprawiedliwości (art. 45 ust. 1 w związku z art. 175 Konstytucji). Określenie czynów oraz sankcji karnych za ich popełnienie jest domeną ustawodawcy. Z perspektywy gwarancyjnej roli art. 42 ust. 1 Konstytucji to prawo (ustawa) ma określić wszystkie – bez wyjątku – kary. Moim zdaniem, niedopuszczalne jest sądowe kreowanie nowych typów kar niż te, które wyraźnie zostały określone w ustawie. W przeciwnym razie mogłoby dochodzić do arbitralnego karania, tyle tylko że arbitralność leżałaby po stronie organów państwa, jakimi są sądy, a ponadto zacierałaby się granica między istniejącymi karami: pozbawienia wolności i ograniczenia wolności. Z perspektywy konstytucyjnej wątpliwa jest zatem dla mnie teza o wykreowaniu przez sądy innego rodzaju kary niż wprost określone w art. 32 k.k., którą stanowić ma pozbawienie wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Do sądów, dysponujących niezbędnym luzem decyzyjnym dla celów sprawowania wymiaru sprawiedliwości, musi natomiast należeć dokonanie indywidualizacji oceny konkretnych czynów zabronionych ustawą oraz wyznaczenie kary odpowiadającej okolicznościom rozpatrywanej sprawy. Sąd, jako organ państwa, decydując się na skorzystanie z możliwości, jaką daje mu kodeks karny w postaci warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności, dokonuje właśnie takiej indywidualizacji represji. Sąd, który wyznacza skazanemu przewidziany ustawą okres próby, musi mieć zawsze na względzie skutki prawne, jakie mogą wynikać z ewentualnego zastosowania art. 75 § 1 k.k. W przeciwnym razie nie będzie orzekał na podstawie prawa.
- Nie podzielam przyjętego przez TK sposobu interpretacji pojęcia „sprawa” (art. 45 ust. 1 Konstytucji), oddzielając sądowy wymiar sprawiedliwości co do orzeczenia kary pozbawienia wolności i kreując odrębną „sprawę” w rozumieniu art. 45 Konstytucji, dla potrzeb wykonania kary prawomocnie orzeczonej już przez sądy. Konstytucyjne pojęcie „sprawy” powiązane jest oczywiście z władczym rozstrzyganiem o wolnościach i prawach jednostek. Rozstrzygnięcie to – objęte gwarancjami prawa do sądu – zapada jednak wówczas, kiedy sąd najczęściej dwukrotnie (a uwzględniając możliwości złożenia tylko apelacji – nawet czterokrotnie) orzeka o odpowiedzialności karnej jednostki, posługując się karą pozbawienia wolności. Na marginesie warto zauważyć, że Europejski Trybunał Praw Człowieka, badając zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 lit. a Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzonej w Rzymie 4 listopada 1950 r. (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284, ze zm., dalej: Konwencja) w sprawach związanych z powrotem skazanego do przestępstwa w okresie próby, wyraźnie oddziela kwestię skazania przez sąd na karę pozbawienia wolności (kwestia ta jest wówczas objęta gwarancjami prawa do sądu z art. 6 Konwencji) od decyzji o ponownym osadzeniu skazanego w zakładzie karnym, podejmowanej przez organ pozasądowy, co nie jest rozumiane jako niezgodne z art. 5 ust. 1 lit. 1 Konwencji (por. m.in. wyrok z 18 września 2012 r. w sprawie James, Wells i Lee przeciwko Wielkiej Brytanii, skargi nr 25119/09, 57715/09 oraz 57877/09, § 197-198 uzasadnienia; sprawa dotyczy powrotu do przestępstwa w okresie próby po częściowym odbyciu wyroku pozbawienia wolności).
- Obligatoryjne zarządzenie wykonania orzeczonej kary pozbawienia wolności nie stanowi odrębnej, od skazania jednostki na karę pozbawienia wolności, „sprawy” w rozumieniu art. 45 ust. 1 Konstytucji. Rozwiązane przyjęte w art. 75 § 1 k.k. nie nosi również cech arbitralnego postępowania względem skazanego. Do sądu w szczególności należy bowiem ocena, czy w danej sprawie oskarżony popełnił przestępstwo podobne, czy też nie, a zatem czy przepis ten ma w ogóle zastosowanie (w ramach rozpatrywanej skargi konstytucyjnej ocena ta nastąpiła dwukrotnie). Ustawodawca nie przekroczył tym samym granic przysługujących mu kompetencji. Czym innym byłaby ewentualnie kwestia trafności takiego mechanizmu przyjętego w kodeksie karnym. Nawet jednak jej negatywna ocena nie przekreśla domniemania konstytucyjności ustawy.
- Zarządzenie wykonania zawieszonej kary należy również postrzegać w kontekście innych uprawnień przyznanych sądom w związku z wykonywaniem orzeczeń w postępowaniu karnym. Można tu wspomnieć chociażby o odroczeniu oraz przerwie w wykonywaniu kary pozbawienia wolności (art. 150 § 1, art. 151 § 1, art. 153 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny wykonawczy, Dz. U. Nr 90, poz. 557, ze zm.; dalej: k.k.w.). Sąd ma także możliwość warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności na podstawie art. 152 § 1 k.k.w. Sądowi przysługuje również, w określonych okolicznościach, uprawnienie do warunkowego zwolnienia skazanego z odbycia reszty kary (art. 155 § 1 i 2 k.k.w.). W systemie prawa istnieją zatem instrumenty, dostępne dla sądów, pozwalające indywidualizować sytuację skazanego, który powrócił do przestępstwa podobnego w okresie próby.
- W pozostałym zakresie przyłączam się do argumentacji, bardzo trafnego w postrzeganiu problemu konstytucyjnego i argumentacji, uzasadnienia zdania odrębnego sędziego Wojciecha Hermelińskiego.
- Na marginesie warto przypomnieć, że „obligatoryjność” wykonania kary pozbawienia wolności wcześniej orzeczonej niekiedy bywa iluzją, co pokazuje przypadek skarżącego. Stan faktyczny udowadnia, że w przepisach prawa już obecnie istnieją mechanizmy indywidualizujące ponoszenie odpowiedzialności karnej. Od kilku bowiem lat nie dochodzi do realizacji orzeczonej kary pozbawienia wolności. Interesujące jest zatem, w świetle skutków orzeczenia Trybunału, czy niniejszy wyrok pozwoli wykonać już bez przeszkód orzeczoną karę.