← Polska

VI ACa 903/12

Sygn. akt VIA Ca 903/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący – Sędzia SA– Agata Zając Sędzia SA– M

§ 1k.p.c.

poprzez przyjęcie, że powód utracił prawo powoływania innych niż zgłoszone w pozwie twierdzeń i dowodów na ich poparcie i uznanie za spóźnione wniosków dowodowych zgłoszonych w piśmie procesowym powoda z dnia 12 sierpnia 2011 r.; 4) naruszenie art. 217 § 2 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda w piśmie procesowym z dnia 12 sierpnia 2011 r., oraz wszystkich wniosków dowodowych z osobowych źródeł dowodowych zgłoszonych w piśmie procesowym z dnia 13 lipca 2010 r. i uznanie, że nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy; 5) błąd w ustaleniach faktycznych poprzez przyjęcie, że przebieg zdarzeń w dniu 21 lipca 2009 r., z których powód wywodzi szkodę nie był spowodowany bezpośrednim działaniem pozwanego, w szczególności brak ustaleń w zakresie udziału członków zarządu pozwanej Spółki (...) w działaniach zmierzających do uniemożliwienia przeprowadzenia skutecznej egzekucji w dniu 21 lipca 2009 r. poprzedzony naruszeniem przepisu art. 228 § 2 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w tym zakresie w oparciu fakt znany sądowi z urzędu - przebieg „walki o halę”, mimo braku zwrócenia na niego uwagi stron, nie znajdujący potwierdzenia w przekazach medialnych z dnia 21 lipca 2009 r., jak również zapisu telewizyjnego z rekonstrukcji zdarzeń z dnia 21 lipca 2009 r. przedstawionego przez pozwanego w sprzeciwie od wyroku zaocznego oraz poprzez naruszenie przepisu art. 217 k.c. w zw. z art. 227 k.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w wyniku nieuwzględnienia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zapisu telewizyjnego rekonstrukcji zdarzeń z dnia 21 lipca 2009 r. zawartego w sprzeciwie od wyroku zaocznego i braku dostatecznego uzasadnienia w zakresie niezasadności takiego wniosku mimo przyjętego braku prekluzji w jego zgłoszeniu; 6) naruszenie art. 6 k.c. w zw. z art. 361 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej Spółki (...), a w szczególności istnienia związku przyczynowego między działaniami lub zaniechaniami pozwanego a powstałym skutkiem w postaci szkody, której naprawienia domaga się powód w niniejszym postępowaniu jako niezbędnej przesłanki odpowiedzialności cywilnej za szkodę; 7) naruszenie art. 705 k.c. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art 668 § 1 k.c. w zw. 694 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w ramach odpowiedzialności kontraktowej pozwanego; 8) naruszenie art. 415 k.c. w zw. 422 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w ramach odpowiedzialności deliktowej pozwanego; 9) naruszenie przepisu art. 316 k.p.c. w zw. z art. 338 § 1 k.p.c. poprzez uchylenie wyroku zaocznego i oddalenie powództwa na skutek przyjęcia jego niezasadności wskutek zaspokojenia w wyniku przeprowadzonego postępowania egzekucyjnego wierzytelności powoda objętej tytułem egzekucyjnym zaopatrzonym rygorem natychmiastowej wykonalności, któremu nadana została klauzula wykonalności; 10) naruszenie art. 858 k.p.c. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że powód został ustanowiony dozorcą znajdujących się w przejętym obiekcie hali rzeczy ruchomych, a w konsekwencji uznanie, że na koszty dochodzone w niniejszym postępowaniu składają się również koszty dozoru, które winny zostać rozliczone przez komornika prowadzącego egzekucję, a dochodzenie ich w niniejszym postępowaniu jest niedopuszczalne. Wobec oddalenia przez Sąd pierwszej instancji wniosków dowodowych, powód ponownie wniósł o dopuszczenie dowodów ze znajdujących się w aktach postępowania egzekucyjnego dokumentów w postaci: pisma zarządu Spółki (...) z dnia 20 lipca 2009 r., notatki z przebiegu egzekucji z dnia 21 lipca 2009 r., pisma kierowanego do zarządu Spółki (...) z dnia 22 lipca 2009 r., odnalezionej przez komornika w hali instrukcji zachowania podczas egzekucji, protokołu z czynności terenowych w dniach 23 lipca -14 sierpnia 2009 r. wraz z listami kupców uprawnionych do odbioru towarów, pisma kierowanego do zarządu Spółki (...) z dnia 24 lipca 2009 r., protokołu czynności z dnia 19-20 sierpnia 2009 r., pisma kierowanego do komornika sądowego z dnia 24 sierpnia 2009 r., pisma kierowanego do zarządu Spółki (...) z dnia 26 sierpnia 2009 r., pisma komornika sądowego kierowanego do Sądu Rejonowego dla Warszawy - Śródmieścia w sprawie I Co 1387/09 - na okoliczność przebiegu postępowania egzekucyjnego oraz konieczności podejmowania przez powoda czynności zabezpieczających i ochronnych wobec znajdującego się w przejętej hali mienia po wprowadzeniu przez komornika sądowego w posiadanie tymczasowej hali. Na rozprawie apelacyjnej w dniu 20 grudnia 2012 r. pełnomocnik powoda początkowo oświadczył, że w przedmiotowej sprawie powód część roszczeń wywodzi z odpowiedzialności deliktowej, a część roszczeń z odpowiedzialności kontraktowej. Następnie sprostował swoje oświadczenie wskazując, że roszczenia wywodzi w całości z odpowiedzialności deliktowej. Apelacją z dnia 24 kwietnia 2012 r. pozwana Spółka (...) zaskarżyła wyrok w części oddalającej wniosek o zwrot spełnionego świadczenia w zakresie kwoty 8.709,22 zł, wnosząc o jego zmianę i uwzględnienie wniosku restytucyjnego także w zakresie powyższej kwoty. Pozwany zarzucił wyrokowi Sądu Okręgowego naruszenie: 1) art. 229 k.p.c. poprzez uznanie, że pozwany nie wykazał swojego roszczenia, podczas gdy fakt ten został wyraźnie przyznany przez powoda i nie był przedmiotem sporu między stronami; 2) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę mocy dowodowej zawiadomienia o wszczęciu egzekucji i przyjęcie, że przesądzało ono samodzielnie o faktycznej wysokości zobowiązania pozwanego wobec powoda, oraz jego nieprawidłową interpretację, prowadzącą do uznania, że zakresem prowadzonej egzekucji komorniczej nie były objęte kwoty odsetek należnych od dnia wszczęcia egzekucji do dnia zapłaty; 3) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału sprawy, na skutek pominięcia jako dowodu pisma procesowego powoda z dnia 20 grudnia 2011 r. na okoliczność spełnienia przez pozwanego świadczenia we wskazanej w nim wysokości, co doprowadziło do przyjęcia błędnych ustaleń faktycznych; 4) art. 338 § 1 k.p.c. poprzez odmowę zasądzenia w całości zwrotu świadczenia spełnionego przez pozwanego, w związku z uchyleniem wyroku zaocznego, któremu został nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Powód wnosił o oddalenie apelacji pozwanego, zaś pozwany wnosił o oddalenie apelacji powoda. Sąd Apelacyjny zważył: Apelacje obydwu stron nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Okręgowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych i Sąd Apelacyjny przyjmuje je za własne. Również rozważania prawne Sądu pierwszej instancji są prawidłowe. W przedmiotowej sprawie miasto (...) W. domagało się zasądzenia od (...) Spółki z o.o. z siedzibą w W. na jego rzecz kwoty 1.286.985,72 zł z wraz ustawowymi odsetkami. Jako podstawę faktyczną roszczenia powód podał okoliczność powstania licznych szkód na skutek nie przekazania mu jako wydzierżawiającemu przez pozwanego jako dzierżawcę czasowego obiektu handlowego po zakończeniu umowy dzierżawy, pomimo że obowiązek taki wynikał z § 6 ust. 1 łączącej strony umowy. Powód wskazał ponadto, że w § 6 ust. 2 powołanej umowy dzierżawca zobowiązał się do usunięcia z obiektu oraz terenu dzierżawionego wszelkich zainstalowanych urządzeń i wyposażenia nie stanowiących części składowych obiektu, a także do naprawienia poważnych szkód powstałych w tymczasowym obiekcie handlowym wskutek usunięcia przez dzierżawcę tych urządzeń i wyposażenia oraz wskutek niewłaściwego użytkowania obiektu. Jako szkody wynikłe z niewykonania powyższego zobowiązania przez pozwanego powód wskazał wydatki poniesione przez niego na: ochronę terenu hali, wykonanie przeglądu technicznego oraz usunięcie awarii instalacji wodno-kanalizacyjnej i hydrantowej przeciwpożarowej w hali, wykonanie dokumentacji filmowej wraz z dźwiękiem, zabezpieczenie drzwi i okien powybijanych przez kupców podczas wejścia do hali, wymianę konstrukcji drzwi wejściowych zewnętrznych oraz szyb w hali, zakup kartonów koniecznych do pakowania mienia należącego do kupców, prace demontażowo- transportowe w hali polegające na współpracy przy demontażu boksów handlowych oraz przy transporcie mienia należącego do kupców na zewnątrz hali, sprzątanie hali, opracowanie dokumentacji oceny warunków ochrony przeciwpożarowej, przeprowadzenie pomiarów na ciśnienie i wydajności hydrantów wewnętrznych, zebranie, wywóz i utylizację śmieci oraz odpadów gabarytowych z terenu hali, rejestrowanie kamerą czynności komorniczych, prace porządkowe i zabezpieczające oraz wykonywanie odkrywek w hali, odbiór i transport w celu utylizacji odpadów komunalnych powstałych w związku z likwidacją stoisk w hali, a także zużycie energii elektrycznej na potrzeby tymczasowej hali targowej. Sąd Okręgowy oddalając powództwo w całości uznał, że wbrew obowiązkowi wynikającemu z art. 6 k.c., powód nie wykazał istnienia związku przyczynowego pomiędzy działaniem lub zaniechaniem pozwanego, a szkodą powstałą w majątku powoda. Tymczasem z art. 361 § 1 k.c. wynika, że zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Zdaniem Sądu pierwszej instancji, w sprawie bezsporny jest fakt, że pozwany wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi nie usunął urządzeń i wyposażenia niestanowiących części składowych obiektu i nie wydał powodowi dobrowolnie hali. Jednakże wskazane w pozwie szkody powstały na skutek zdarzeń, które nastąpiły w trakcie przymusowego „odbijania” hali od kupców przez komornika, przy udziale pracowników agencji ochrony oraz funkcjonariuszy Policji i Straży miejskiej, zaś powód nie wykazał, aby „bitwa o halę” była spowodowana bezpośrednim działaniem pozwanego. W tej sytuacji nie ma znaczenia, kto dokonał zniszczeń, tj. czy byli to kupcy, pracownicy agencji ochrony, funkcjonariusze, bądź wszystkie te podmioty łącznie, skoro nie wykazano istnienia adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy niewydaniem hali przez pozwanego, a jej dewastacją przez nieustalone osoby, których związek z pozwanym nie został udowodniony. Zdaniem Sądu Okręgowego powód nie wykazał również, aby szkody te powstały na skutek usunięcia przez dzierżawcę urządzeń i wyposażenia nie stanowiących części składowych hali, bądź niewłaściwego użytkowania obiektu. Słusznie przy tym Sąd Okręgowy zauważył, że powód nie wskazał reżimu odpowiedzialności odszkodowawczej, na którym opiera swoje roszczenie. Również przed Sądem odwoławczym powód miał w tym zakresie wątpliwości, albowiem na pytanie Przewodniczącego składu orzekającego, na rozprawie apelacyjnej w dniu 20 grudnia 2012 r. pełnomocnik powoda początkowo oświadczył, że w przedmiotowej sprawie powód część roszczeń wywodzi z odpowiedzialności deliktowej, a część roszczeń z odpowiedzialności kontraktowej. Na pytanie o wskazanie tych części, pełnomocnik powoda sprostował swoje oświadczenie wskazując, że roszczenia wywodzi w całości z odpowiedzialności deliktowej. Zgodnie z art. 443 k.c. okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego. Oznacza to, że w praktyce mogą wystąpić trzy różne sytuacje: istnienie odpowiedzialności deliktowej, istnienie odpowiedzialności kontraktowej, bądź konkurencja roszczeń opartych na każdej z tych podstaw (zbiegiem roszczeń). W orzecznictwie wskazuje się, że zbieg odpowiedzialności zachodzi wtedy, gdy dłużnik nie tylko nie wykonuje lub nienależycie wykonuje swoje zobowiązania umowne, lecz jednocześnie narusza nakaz lub zakaz zobowiązujący go niezależnie od istniejącego pomiędzy stronami stosunku prawnego, gdyż jego postępowanie ma wówczas charakter deliktu cywilnego (por. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1964 r., sygn. II CR 540/63, OSNCP 1965, nr 2, poz. 32). Oznacza to, że do zbiegu roszczeń dochodzi wówczas, gdy to samo zdarzenie stanowi czyn niedozwolony i jednocześnie niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. W przedmiotowej sprawie powód zdaje się twierdzić, że taka właśnie sytuacja miała miejsce. Jednakże w piśmiennictwie wyrażane jest słuszny pogląd, że w przypadku konkurencji roszczeń odszkodowawczych opartych na podstawie deliktowej i kontraktowej, poszkodowany ma wybór jednego z tych roszczeń. Po dokonaniu wyboru roszczenia przez poszkodowanego, drugie roszczenie pozostaje bez biegu. Na ogół przyjmuje się, że nie dochodzi do jego wygaśnięcia, lecz staje się ono bezprzedmiotowe z chwilą rozstrzygnięcia o pierwszym z nich, jednakże w piśmiennictwie wyrażany jest także pogląd odmienny, że wówczas roszczenie to wygasa (por. A. Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 443 Kodeksu cywilnego, Lex/el 2011). W piśmiennictwie słusznie zauważa się, że zgodnie z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. poszkodowany ma obowiązek określenia jedynie podstawy faktycznej swojego żądania, a nie jego podstawy prawnej. Co więcej, nawet wówczas, gdy powód dokona wyboru podstawy prawnej roszczenia, wybór ten nie jest dla sądu wiążący. Stąd wybór jednego z roszczeń art. 443 k.c. może być dokonany wyłącznie poprzez samo wskazanie faktów uzasadniających żądanie pozwu (por. uzasadnienia wyroków Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2003 r., sygn. IV CKN 1768/2000, Lex nr 78273 i z dnia 10 listopada 2006 r., sygn. I CSK 222/06, Lex nr 421407). Natomiast sąd orzekający ma obowiązek ustalenia stanu faktycznego sprawy i wskazania podstawy prawnej rozstrzygnięcia ( iura novit curia). W przypadku zbiegu podstaw odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej, rzeczą sądu orzekającego jest podjęcie decyzji, na której z podstaw powinna być rozstrzygnięta dana sprawa, przy uwzględnieniu prymatu tej podstawy, która jest dla powoda korzystniejsza lub z uwagi na charakter roszczenia tej z nich, która w danej sprawie może mieć zastosowanie (por. uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 23 listopada 2006 r., sygn. I ACa 678/06, Lex nr 298407 i wyroku Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 1998 r., sygn. III CKN 323/97). Konsekwencją dokonanego przez sąd wyboru jest stosowanie do rozpoznawanych roszczeń wyłącznie przepisów dotyczących jednego reżimu odpowiedzialności, natomiast niedopuszczalne jest kumulowanie podstaw odpowiedzialności i częściowe stosowanie jednego, a częściowe drugiego reżimu (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 26 października 1956 r., sygn. 1 CO 31/56, OSN 1958, nr 1, poz. 1). W przedmiotowej sprawie powód zakreślił podstawę faktyczną roszczenia w ten sposób, aby mogła ona obejmować każdy z dwóch reżimów odpowiedzialności odszkodowawczej, jednakże słusznie zauważył Sąd pierwszej instancji, że przesłanek żadnego z nich nie udowodnił. W zakresie odpowiedzialności kontraktowej powód nie wykazał, aby szkody, których naprawienia domaga się w przedmiotowym procesie, powstały na skutek usunięcia przez dzierżawcę urządzeń i wyposażenia nie stanowiących części składowych hali, bądź niewłaściwego użytkowania obiektu, a więc niewykonania zobowiązania określonego w § 6 ust. 2 umowy dzierżawy. Nie udowodnił również, aby były one normalnym następstwem niewydania hali wydzierżawiającemu w terminie, który to obowiązek wynikał z § 6 ust. 1 umowy. Aby bowiem szkody powstałe podczas „bitwy o halę” uznać za pozostające w normalnym związku przyczynowym z niewykonaniem umowy polegającym na niewydaniu obiektu w terminie, należałoby wykazać nie tylko, że szkoda ta nie wystąpiłaby, gdyby pozwany nie zaniechał wydania hali powodowi (warunek sine qua non), lecz także, iż występujący związek przyczynowy ma charakter adekwatny, tzn. szkoda ta była typowym następstwem zaniechania pozwanego. Pomimo, że zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 6 k.c., ciężar dowodu istnienia związku przyczynowego pomiędzy szkodą a zdarzeniem wywołującym szkodę spoczywa na poszkodowanym, powód nie podjął jakiejkolwiek próby wykazania tej przesłanki. Natomiast w przypadku dochodzenia roszczeń odszkodowawczych na podstawie reżimu deliktowego, powód powinien wykazać, że określona w pozwie szkoda powstała na skutek działania powoda, że było to działanie bezprawne i zawinione, a także że między zawinionym bezprawnym działaniem powoda a szkoda zachodził adekwatny związek przyczynowy. Ma rację Sad Okręgowy wskazując, że powód nie udowodnił żadnej z powyższych przesłanek. Powód nie udowodnił przede wszystkim, aby zniszczeń na terenie hali dokonały osoby reprezentujące pozwaną Spółkę, bądź aby w stosunku do tych osób pozwany dopuścił się podżegania lub pomocnictwa (art. 422 k.c.). Z uzasadnienia pozwu wynika, że powód wiązał odpowiedzialność powoda z faktem niewykonania przez pozwanego umowy dzierżawy, a nie z działaniami różnych osób podczas „bitwy o halę”, stąd nawet nie próbował udowodnić, kto te działania podejmował i jaki był związek tych osób z powodem. Próba wykazania tych okoliczności, zważywszy na treść tez dowodowych do zawnioskowanych dowodów, pojawiła się dopiero na etapie postępowania apelacyjnego, co wobec treści art. 381 k.p.c. należy uznać za spóźnione. Skoro przedstawione przez powoda dowody nie pozwalają na przypisanie pozwanemu czynu wyrządzającego szkodę, bezprzedmiotowe jest rozważanie jego bezprawności i zawinienia. Ponadto, podobnie jak w przypadku reżimu kontraktowego, powód nie wykazał, aby szkody powstałe podczas „bitwy o halę” pozostawały w normalnym związku przyczynowym z niewykonaniem umowy polegającym na niewydaniu obiektu w terminie, rozumianym w tym wypadku jako delikt pozwanego. Dlatego wyrok Sądu pierwszej instancji odpowiada prawu. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zarzuty podniesione przez powoda w jego apelacji w większości nie zasługują na uwzględnienie, a w szczególności nie mogą prowadzić do zmiany zaskarżonego wyroku. Niezasadnie zarzucił powód Sądowi pierwszej instancji naruszenie art. 479

(1)§ 1 k.p.c. poprzez przyjęcie, że przedmiotowa sprawa ma charakter sprawy gospodarczej i podlega rozpoznaniu według przepisów o postępowaniu w sprawach gospodarczych. Nie jest bowiem uprawnione twierdzenie, że przedmiotowa sprawa nie wynika z zakresu prowadzonej przez miasto (...) W. działalności gospodarczej. W orzecznictwie wskazuje się konsekwentnie, że wykonywanie przez gminę zarówno zadań własnych, jak i zadań wykraczających poza zakres użyteczności publicznej, może pozostawać w sferze działalności gospodarczej (por. uzasadnienia postanowień Sądu Najwyższego z dnia 19 października 1999 r., sygn. III CZ 112/99, OSNC 2000, nr 4, poz. 78 i z dnia 23 listopada 2000 r., sygn. III CZ 112/00). Pojęcie „działalność gospodarcza” nie ma wprawdzie jednolitej treści, lecz brak jest podstaw, aby przyjąć, że ustawodawca w każdym przypadku posługuje się jako wyznacznikiem tego pojęcia kryterium zarobkowego charakteru. W świetle całokształtu regulacji prawnych dotyczących gminy należy uznać, że w celu realizacji zadań własnych gmina może prowadzić działalność gospodarczą, zadania własne gminy mogą bowiem być realizowane bądź przez podejmowanie działalności gospodarczej, bądź działalności nie mającej takiego charakteru. Wychodząc z założenia, że o gospodarczym charakterze podejmowanej działalności decyduje przedmiot tej działalności, Sąd Najwyższy działalność niegospodarczą gminy związał jedynie z działalnością naukową, kulturalną, dobroczynną itp. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2006 r., sygn. III CZP 124/05, OSNC 2006, nr 12, poz. 201). Dlatego brak jest podstaw do uznania, że wydzierżawienie przez powoda hali Spółce nie mieściło się w zakresie działalności gospodarczej. Zasadnie zarzucił powód naruszenie art. 479 9 § 1 k.p.c. w zw. z art. 133 § 3 k.p.c. poprzez zarządzenie w dniu 31 maja 2011 r. zwrotu jego pisma procesowego z dnia 18 czerwca 2010 r. z uwagi na fakt, że do pisma załączono dowód wysłania jego odpisu pozwanemu, a nie jego pełnomocnikowi, w sytuacji, gdy o jego ustanowieniu pełnomocnik powoda dowiedział się dopiero w dniu 30 czerwca 2010 r. Jednakże powód nie wykazał, jaki wpływ miało to uchybienie sądu na treść zapadłego wyroku, a nadto w związku z tym uchybieniem pełnomocnik powoda nie zgłosił zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 k.p.c., co uniemożliwia mu powoływanie się na ta okoliczność w dalszym toku postępowania. Nie ma natomiast racji powód zarzucając naruszenie art. 217 k.p.c. i art. 227 k.p.c. w zw. z art.

§ 1k.p.c.

poprzez przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że powód utracił prawo powoływania innych niż zgłoszone w pozwie twierdzeń i dowodów na ich poparcie i uznanie za spóźnione wniosków dowodowych zgłoszonych w piśmie procesowym powoda z dnia 12 sierpnia 2011 r. W przedmiotowej sprawie, mającej charakter sprawy gospodarczej, obowiązki powoda określał obowiązujący wówczas art.

§ 1k.p.c.

z którego wynikało, że już w pozwie powód był obowiązany podać wszystkie twierdzenia oraz dowody na ich poparcie pod rygorem utraty prawa powoływania ich w toku postępowania, chyba że wykazałby, że ich powołanie w pozwie nie było możliwe albo że potrzeba powołania wynikła później. W tym przypadku dalsze twierdzenia i dowody na ich poparcie powinny być powołane w terminie dwutygodniowym od dnia, w którym powołanie ich stało się możliwe lub wynikła potrzeba ich powołania. W ocenie Sądu Apelacyjnego dochodząc roszczeń odszkodowawczych w reżimie odpowiedzialności kontraktowej bądź deliktowej, powód miał obowiązek przedstawić już w pozwie wszystkie twierdzenia i dowody pozwalające na zakreślenie właściwej podstawy faktycznej żądania i udowodnienie wszystkich jej przesłanek. Powód tego zaniechał, a następnie próbował zgłaszać dalsze dowody w późniejszym terminie, bezzasadnie twierdząc, że potrzeba ich powołania powstała później. Tymczasem powód w żaden sposób nie wykazał, aby pozwany powyższych okoliczności nie kwestionował. Z powołanych wyżej przyczyn za niezasadny uznać należy także zarzut naruszenia art. 217 § 2 k.p.c. i art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosków dowodowych zgłoszonych przez powoda w piśmie procesowym z dnia 12 sierpnia 2011 r. oraz wszystkich wniosków dowodowych z osobowych źródeł dowodowych zgłoszonych w piśmie procesowym z dnia 13 lipca 2010 r. i uznanie, że nie miały one znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Powyższe wnioski dowodowe były bowiem spóźnione, z uwagi na treść art.

§ 1k.p.c.

Podkreślenia wymaga fakt, że w uchwale z dnia 17 lutego 2004 r. (sygn. III CZP 115/03, OSNCP 2005, nr 5, poz. 77) Sąd Najwyższy słusznie stwierdził, że w postępowaniu w sprawach gospodarczych powód (pozwany) traci prawo powoływania twierdzeń, zarzutów oraz dowodów na ich poparcie, niepowołanych w pozwie (odpowiedzi na pozew), bez względu na ich znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, chyba że wykaże, iż ich powołanie w pozwie (odpowiedzi na pozew) nie było możliwe, albo że potrzeba powołania wynikła później. Natomiast w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 marca 2006 r. (sygn. IV CSK 123/05, OSP 2007, nr 4, poz. 48) Sąd Najwyższy wskazał, że Sąd drugiej instancji, rozpoznając apelację, pomija dowód przeprowadzony przez sąd pierwszej instancji z naruszeniem art.

§ 1k.p.c.

Dlatego Sąd odwoławczy musiał pominąć dowody zgłoszone przez powoda w apelacji. Nie zasługuje na uwzględnienie również zarzut dopuszczenia się przez Sąd Okręgowy błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że przebieg zdarzeń w dniu 21 lipca 2009 r., z których powód wywodzi szkodę, nie był spowodowany bezpośrednim działaniem pozwanego, w szczególności braku ustaleń w zakresie udziału członków zarządu pozwanej Spółki w działaniach zmierzających do uniemożliwienia przeprowadzenia skutecznej egzekucji w dniu 21 lipca 2009 r. Wadliwy jest także zarzut naruszenia art. 228 § 2 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w tym zakresie w oparciu znany sądowi z urzędu przebieg „walki o halę”, pomimo braku zwrócenia na niego uwagi stron, przy czym w ocenie powoda fakt ten nie znajduje potwierdzenia w przekazach medialnych, a także zapisie telewizyjnym przedstawionym przez pozwanego w sprzeciwie od wyroku zaocznego. Wadliwy jest również zarzut naruszenia art. 217 k.c. w zw. z art. 227 k.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. w wyniku nieuwzględnienia wniosku pozwanego o przeprowadzenie dowodu z zapisu telewizyjnego rekonstrukcji zdarzeń z dnia 21 lipca 2009 r. zawartego w sprzeciwie od wyroku zaocznego. Po pierwsze - z uzasadnienia pozwu wcale nie wynika, aby powód „wywodził szkodę” ze zdarzeń określanych jako „bitwa o halę”, gdyż wówczas powołałby się na te zdarzenia i ich przebieg, zgłaszając na tą okoliczność wnioski dowodowe w już pozwie. Tymczasem w uzasadnieniu pozwu powód odwołał się jedynie do niewykonania umowy dzierżawy przez pozwanego, z tym faktem wiążąc doznanie szkody. Po drugie - wobec obowiązywania w procesie cywilnym zasady kontradyktoryjności (art. 232 k.p.c.), zdziwienie może budzić sformułowany przez profesjonalnego pełnomocnika zarzut nie dokonania przez sąd ustaleń faktycznych z urzędu w sytuacji, gdy strona nie wskazuje nawet na istnienie określonych okoliczności, w postaci udziału członków zarządu pozwanej Spółki w działaniach zmierzających do uniemożliwienia przeprowadzenia skutecznej egzekucji. O ile odwołanie się przez Sąd pierwszej instancji do faktów znanych z urzędu bez zwrócenia na to uwagi stron stanowiło naruszenie art. 228 § 2 k.p.c., to powód nie wykazał, jaki miało ono wpływ na wynik sprawy. Natomiast zarzut nieuwzględnienia wniosków dowodowych zgłoszonych przez pozwanego mógłby podnosić wyłącznie pozwany, a nie powód, ponieważ każda ze stron procesu zgłasza wnioski dowodowe w swoich terminach i we własnym interesie, stąd jeżeli powód wnioski te uważał za istotne, powinien je zgłosić już w pozwie. Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 6 k.c. w zw. z art. 361 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej Spółki. Sąd Apelacyjny w całości podziela w tym zakresie wywody faktyczne i prawne Sądu pierwszej instancji, które wzmocnił w przedmiotowym uzasadnieniu. Natomiast zarzut zgłoszony przez powoda w apelacji jest nadto gołosłowny, albowiem w postępowaniu pierwszoinstancyjnym powód nie wyjaśnił dostatecznie, na czym adekwatność tego związku przyczynowego między naruszeniem przez pozwanego postanowień umowy a szkodą miałaby polegać, zaś jego wywody zawarte w apelacji należy uznać za spóźnione. W konsekwencji nie zasługują na uwzględnienie również zarzuty naruszenia art. 705 k.c. w zw. z art. 471 k.c. w zw. z art 668 § 1 k.c. w zw. 694 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w ramach odpowiedzialności kontraktowej pozwanego, a także art. 415 k.c. w zw. 422 k.c. poprzez błędne uznanie, że powód nie wykazał istnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej w ramach odpowiedzialności deliktowej pozwanego. Przy tym, dziwić może niekonsekwencja samego pełnomocnika powoda, który w apelacji odwołuje się do obydwu reżimów odpowiedzialności, nie dokonując wyboru i zarazem nie udowadniając przesłanek żadnego z nich, a następnie podczas rozprawy odwoławczej również nie potrafi wskazać wybranego reżimu, zaś ostatecznie zmienia zdanie i wskazuje wyłącznie na reżim odpowiedzialności deliktowej. Wobec nieudowodnienia przez powoda podstaw faktycznych roszczenia odszkodowawczego, dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie ma istotnego znaczenia podniesiony przez niego w apelacji zarzut naruszenia art. 858 k.p.c. poprzez błędne przyjęcie, że powód został ustanowiony dozorcą znajdujących się w przejętym obiekcie hali rzeczy ruchomych, a w konsekwencji uznanie, że na koszty dochodzone w niniejszym postępowaniu składają się również koszty dozoru, które winny zostać rozliczone przez komornika prowadzącego egzekucję, a dochodzenie ich w niniejszym postępowaniu jest niedopuszczalne. Na marginesie jedynie należy zauważyć, że Sąd Okręgowy ustalił, iż dozorca została ustanowiona osoba fizyczna będąca pracownikiem powoda, a nie powód jako osoba prawna. Nie ma również racji powód zarzucając naruszenie art. 316 k.p.c. w zw. z art. 338 § 1 k.p.c. poprzez uchylenie wyroku zaocznego i oddalenie powództwa na skutek przyjęcia jego niezasadności wskutek zaspokojenia w wyniku przeprowadzonego postępowania egzekucyjnego wierzytelności powoda objętej tytułem egzekucyjnym zaopatrzonym rygorem natychmiastowej wykonalności, któremu nadana została klauzula wykonalności. Zgodnie z art. 338 § 1 k.p.c. uchylając lub zmieniając wyrok, któremu nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, sąd na wniosek pozwanego orzeka w orzeczeniu kończącym postępowanie o zwrocie spełnionego lub wyegzekwowanego świadczenia lub o przywróceniu poprzedniego stanu. W przedmiotowej sprawie niesporne jest, że w toku procesu przed Sądem pierwszej instancji, po wszczęciu postępowania egzekucyjnego na wniosek powoda na podstawie wyroku zaocznego zaopatrzonego w rygor natychmiastowej wykonalności, pozwany dobrowolne spełnił zasądzone świadczenie w zakresie ustalonym przez Sąd Okręgowy. Sąd pierwszej instancji zasadnie przyjął, że regułą jest, iż roszczenie na skutek jego zaspokojenia wygasa. Jednakże w przedmiotowej sprawie należało przyjąć, że roszczenie nie istniało, skoro nie zostało udowodnione, co uzasadniało oddalenie powództwa z tej przyczyny. Również apelacja pozwanego podlegała oddaleniu w całości. Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty naruszenia art. 229 k.p.c. poprzez uznanie, że pozwany nie wykazał swojego roszczenia, podczas gdy fakt ten został wyraźnie przyznany przez powoda i nie był przedmiotem sporu między stronami, art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędną ocenę mocy dowodowej zawiadomienia o wszczęciu egzekucji i przyjęcie, że przesądzało ono samodzielnie o faktycznej wysokości zobowiązania pozwanego wobec powoda, oraz jego nieprawidłową interpretację, prowadzącą do uznania, że zakresem prowadzonej egzekucji komorniczej nie były objęte kwoty odsetek należnych od dnia wszczęcia egzekucji do dnia zapłaty oraz poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału sprawy, na skutek pominięcia jako dowodu pisma procesowego powoda z dnia 20 grudnia 2011 r. na okoliczność spełnienia przez pozwanego świadczenia we wskazanej w nim wysokości, co doprowadziło do przyjęcia błędnych ustaleń faktycznych, a także art. 338 § 1 k.p.c. poprzez odmowę zasądzenia w całości zwrotu świadczenia spełnionego przez pozwanego, w związku z uchyleniem wyroku zaocznego, któremu został nadany rygor natychmiastowej wykonalności. W ocenie Sądu Apelacyjnego, Sad pierwszej instancji zasadnie przyjął, że wniosek restytucyjny pozwanego w zakresie kwoty 8.709,22 zł podlegał oddaleniu, albowiem pozwany nie wskazał nawet okoliczności fatycznych, z których wywodził żądanie zapłaty powyższej kwoty, ani nie wykazał, aby uiścił ją na podstawie wyroku zaocznego zaopatrzonego w rygor natychmiastowej wykonalności. Zgodnie z art. 6 k.c. na pozwanym spoczywał obowiązek udowodnienia tej okoliczności i zaniechanie w tym zakresie nie może zostać następnie konwalidowany twierdzeniem o niekwestionowaniu tego faktu przez powoda, przy braku wypowiedzi powoda w tym zakresie. Należy przy tym zauważyć, że powód ograniczył się do rozszerzenia kwoty objętej zgłoszonym wnioskiem restytucyjnym, natomiast nie formułował twierdzeń co do faktów, które można by na podstawie art. 229 k.p.c. uznać za przyznane przez stronę przeciwną. Natomiast co do odsetek, ma rację Sąd Okręgowy wskazując, że funkcją roszczenia restytucyjnego z art. 338 § 1 k.p.c. jest jedynie likwidacja następstw wykonania wyroku, który następnie został uchylony lub zmieniony. Nie chodzi tu natomiast o likwidację szkód wyrządzonych tym wykonaniem, gdyż o ich naprawieniu mowa jest odrębnie w przepisie art. 338 § 2 k.p.c. Tymczasem zapłata odsetek stanowi właśnie taką szkodę, która podlega wyrównaniu oddzielnie, poza postępowaniem z wniosku restytucyjnego. Podstawą orzeczenia Sądu Apelacyjnego był art. 385 k.p.c. O kosztach procesu orzeczono na zasadzie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z art. 108 § 1 k.p.c.

🔗 Do źródła urzędowego

Wyjaśnienie AI na podstawie urzędowego tekstu ustawy. Orientacyjne, nie zastępuje porady prawnej.