Sygn. akt VI U 1950/12 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 25 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie następującym: Przewodniczący:
§ 2ust.
1 pkt 15 rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 roku w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe czy też były – jak uznał organ rentowy - dodatkowym przychodem zainteresowanego wynikającym ze stosunku pracy, a co za tym idzie – powinny stanowić podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Odliczenia od podstawy wymiaru składek diet i innych należności z tytułu podróży służbowych,
§ 2
pkt 15 rozporządzenia, dotyczą bowiem wyłącznie należności uzyskiwanych z tych właśnie tytułów przez pracowników faktycznie przebywających w podróży służbowej. Świadczenie pracodawcy, choćby nazwane dietą z tytułu podróży służbowej, wypłacone pracownikowi nieodbywającemu takiej podróży, nie jest więc należnością, o której mowa w § 2 pkt 15 rozporządzenia, lecz tylko przychodem stanowiącym podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia w rozumieniu art. 18 ust. 1 ustawy systemowej. Kwestie świadczeń należnych z tytułu podróży służbowej zostały uregulowane w rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 r. w sprawie wysokości oraz warunków ustalania należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej na obszarze kraju. W § 3 tego rozporządzenia wskazano, że z tytułu podróży odbywanej w terminie i miejscu określonym przez pracodawcę pracownikowi przysługują diety oraz zwrot kosztów: 1) przejazdów; 2) noclegów; 3) dojazdów środkami komunikacji miejscowej; 4) innych udokumentowanych wydatków, określonych przez pracodawcę odpowiednio do uzasadnionych potrzeb. W § 4 ust. 1 rozporządzenia wskazano, że dieta jest przeznaczona na pokrycie zwiększonych kosztów wyżywienia w czasie podróży i wynosi 23 zł za dobę podróży. W ust. 2 tego przepisu wskazano, że należność z tytułu diet oblicza się za czas od rozpoczęcia podróży (wyjazdu) do powrotu (przyjazdu) po wykonaniu zadania, w następujący sposób: 1) jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi: a) od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości; 2) jeżeli podróż trwa dłużej niż dobę, za każdą dobę przysługuje dieta w pełnej wysokości, a za niepełną, ale rozpoczętą dobę: a) do 8 godzin - przysługuje połowa diety, b) ponad 8 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W ust.3 zastrzeżono, że dieta nie przysługuje: 1) za czas delegowania do miejscowości pobytu stałego lub czasowego pracownika oraz w przypadkach,
§ 8; 2) jeżeli pracownikowi zapewniono bezpłatne całodzienne wyżywienie.
Jak z powyższego wynika, przepis § 4 ust. 2 przywołanego wyżej rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 19 grudnia 2002 roku wyraźnie powiązał przysługiwanie diety z przekroczeniem przez pracownika przebywającego w podróży normalnego czasy pracy, wskazując że jeżeli podróż trwa nie dłużej niż dobę i wynosi od 8 do 12 godzin - przysługuje połowa diety, a gdy wynosi ponad 12 godzin - przysługuje dieta w pełnej wysokości. W konsekwencji świadczenia wypłacone przez pracodawcę z pominięciem owej zasady podstawowej nie mogą być ocenione w sensie prawnym jako dieta z tytułu podróży służbowej, a jeżeli tak, to nie mogą korzystać z uprawnień przyznanych tym świadczeniom przez system ubezpieczeń społecznych. W świetle powyższych rozważań, jako że M. C.
(1)twierdził, że zakwestionowane przez organ rentowy świadczenia, wypłacone zainteresowanemu w spornym okresie, miały charakter diet z tytułu podróży służbowych, konieczne było poczynienie ustaleń co do tego czy rzeczywiście w okresach od stycznia do lutego 2008 roku, a także od stycznia do maja i od września do października 2009 roku J. K.
(1)wykonywał pracę poza miejscowością, w które znajdowała się siedziba pracodawcy, co uzasadniałoby konieczność wypłacenia mu z tego tytułu diet. W tym miejscu jednak trzeba podkreślić, że mając na względzie tak specyfikę postępowania w sprawach ubezpieczeń społecznych, jak i fakt, iż w przedmiotowej sprawie pomiędzy płatnikiem a organem rentowym powstał spór dotyczący wysokości podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne i ubezpieczenie zdrowotne, Sąd Okręgowy uznał, iż skoro zasadą jest, że od wszelkich wypłacanych pracownikom należności konieczne jest odprowadzenie składek na ubezpieczenie społeczne, a jedynie wyjątkowo, od niektórych należności (w tym właśnie od diet z tytułu podróży służbowych) składki takie nie muszą być opłacane, to ciężar wykazania, iż w danym przypadku mamy do czynienia właśnie z takim wyjątkiem, spoczywa na płatniku. To on bowiem, chcąc skorzystać z nadzwyczajnej przewidzianej przez prawo możliwości, musi wykazać, że istotnie istnieją ku temu podstawy. W niniejszym postępowaniu, M. C.
(1)zaprzeczając twierdzeniom organu rentowego, który na podstawie przeprowadzonego postępowania kontrolnego dokonał niekorzystnych dla niego ustaleń, winien był w postępowaniu przed sądem nie tylko podważyć ich trafność, ale również wskazać na takie okoliczności i fakty znajdujące oparcie w materiale dowodowym, z których możliwe byłoby wyprowadzenie wniosków i twierdzeń zgodnych z jego stanowiskiem reprezentowanym w odwołaniu od decyzji. Zdaniem Sądu, tak określonemu obowiązkowi płatnik sprostał, albowiem w toku proces wykazał w sposób wiarygodny, że w istocie istniały podstawy do wypłacania J. K.
(1)diet z tytułu wykonywania przez niego zleconych zadań służbowych w ramach podróży służbowych w spornym okresie. W ramach postępowania dowodowego Sąd dopuścił dowód z dokumentów zawartych w aktach kontroli oraz w aktach osobowych zainteresowanego z okresu zatrudnienia w M. C.
(1), a także z dokumentów przedłożonych przez M. C.
(1)w toku postępowania w tym zestawienia diet wypłaconych zainteresowanemu oraz kierowcom, z którym J. K.
(1)jeździł, tj. M. C.
(3)oraz M. Ś.
(1), z list obecności, odpisów list płac oraz umów sprzedaży i dotyczących ich faktur potwierdzających charakter i rozmiar prowadzonej przez M. C.
(1)działalności. Autentyczność dokumentów nie była przez strony kwestionowana i nie budziła wątpliwości Sądu. Zostały one sporządzone w sposób zgodny z przepisami prawa, przez uprawnione do tego osoby, w ramach ich kompetencji, oraz w sposób rzetelny, stąd też Sąd ocenił je jako wiarygodne. Prymat wiarygodności przyznał Sąd także zeznaniom świadków oraz korespondującym z tymi zeznaniami zeznaniom M. C.
(1). Oceniając zeznania świadków Sąd miał na względzie, że przesłuchane osoby są osobami obcymi dla M. C.
(1)i nie mają żadnego interesu w tym by nieprawdziwie zeznawać na jego korzyść, narażając się jednocześnie na odpowiedzialność karną. Zeznania przesłuchanych świadków były przy tym spójne, konsekwentne i zbieżne ze sobą wzajemnie oraz ze złożoną dokumentacją, nie budząc tym samym wątpliwości Sądu co do ich wiarygodności. W wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego Sąd ustalił, iż M. C.
(1)prowadził działalność gospodarczą, której specyfika wiązała się z koniecznością wysyłania pracowników w podróże służbowe. W spornym okresie M. C.
(1)zatrudniał ok. 4 kierowców samochodów ciężarowych, kierowców operatorów ciągników oraz ciężkich maszyn leśnych. Jednocześnie specyfika czynności transportowych wykonywanych przez M. C.
(1)w ramach prowadzonej działalności gospodarczej wymagała obecności dodatkowej osoby do pomocy kierowcy, w celu zapewnienia prawidłowego i bezpiecznego transportu przewożonego drewna. Jednym z takich pomocników był właśnie J. K.
(1), do którego zadań należało przede wszystkim zabezpieczenie ładunku na czas transportu, ale także cięcie drewna pod wymiar oraz załadunek i rozładunek drewna. W ramach swoich obowiązków J. K.
(1)jeździł razem z kierowcą do miejsca dostawy, nocował w samochodzie, a rano rozładowywał samochód. Jednocześnie zgromadzony materiał dowodowy - przede wszystkim zeznania świadka M. C.
(3), jak również dokumentacja w postaci wykazu diet wypłaconych M. C.
(3)oraz M. Ś.
(1)oraz list obecności – daje podstawy do przyjęcia, że J. K.
(1)w spornych okresach wykonywał stale, zadania służbowe poza miejscowością stanowiącą siedzibę pracodawcy. Mianowicie Sąd zwrócił uwagę, że zainteresowany J. K.
(1)będąc pomocnikiem kierowcy najczęściej jeździł z M. C.
(3), a w okresach korzystania przez niego z urlopu wypoczynkowego razem M. Ś.
(3)lub z K. C., tj. bratem M. C.
(1). Wynika to przede wszystkim z zeznań zainteresowanego złożonych przed organem rentowym, kiedy to J. K.
(1)oświadczył, że w ramach obowiązków służbowych „w 90% jeździł z jednym kierowcą C. M., a w przypadku gdy jemu wypadło jakieś wolne, to sporadycznie jeździł z innymi kierowcami C. K. oraz Ś. M.”. Powyższe znalazło potwierdzenie w zeznaniach świadka M. C.
(3), który zeznał, że pracował razem z zainteresowanym, który był jego pomocnikiem. Jednocześnie analiza porównawcza dokumentacji w postaci wykazów wypłaconych diet J. K.
(1)oraz M. C.
(3)i M. Ś.
(1), a także list obecności za sporne miesiące, jednoznacznie wskazuje, że J. K.
(1)wykonywał zadania służbowe poza miejscowością stanowiącą siedzibę pracodawcy w tych samych okresach, w których kursy poza siedzibę firmy wykonywali kierowcy M. C.
(3)oraz M. Ś.
(1). Skoro więc zainteresowany miał powierzone obowiązki pomocnika kierowcy, logicznym jest że towarzyszył owym kierowcom w kursach poza siedzibę firmy. Jednocześnie Sąd dał wiarę wyjaśnieniem M. C.
(1), iż w okresie od 12 do 30 października 2009 roku, kiedy zarówno M. C.
(5), jak i M. Ś.
(3)byli na urlopach, zainteresowany odbywał podróże służbowe wraz z K. C., bratem zainteresowanego, który nierzadko pomagał mu przy prowadzeniu działalności, szczególnie gdy zaistniała potrzeba zastąpienia jakiegoś kierowcy. W dalszej kolejności wskazać należy, iż Sąd zwrócił oczywiście uwagę, że z list obecności za miesiąc wrzesień 2009 roku wynika, że w okresie od 11 września do 17 września J. K.
(1)przebywał na urlopie wypoczynkowym, kiedy to według wykazu wypłaconych diet miał przebywać w podróży służbowej. W tym zakresie Sąd dał wiarę zeznaniom M. C.
(1), iż zainteresowany złożył wniosek o urlop wypoczynkowy na okres wskazany właśnie na liście obecności za miesiąc wrzesień 2009 roku, jednak z uwagi na nagłą potrzebę wyjazdu służbowego faktycznie J. K.
(1)wykorzystał jedynie 1 dzień planowanego urlopu. Co ważne, Sąd zwrócił uwagę, że w aktach osobowych zainteresowanego znajduje się karta urlopowa, podpisana przez J. K.
(1)w dniu 30 września 2009 roku, z której jasno wynika, że zainteresowany przebywał na urlopie wypoczynkowym jedynie w dniu 11 września 2009 roku. W ocenie Sądu powyższy dokument potwierdza zeznania M. C.
(1)w stopniu wystarczającym. Dodatkowo wersja wnioskodawcy odnośnie omyłki na liście obecności za wrzesień 2009 roku znalazła potwierdzenie w zeznaniach świadka A. C.
(2). Świadek logicznie wyjaśniła, że M. C.
(1)świadczył usługi transportowe w zakresie przewozu drewna, co oznacza, że zawsze obok kierowcy musiał być obecny pomocnik. Skoro zatem dany kurs niewątpliwie się odbył, musiał w nim uczestniczyć także i zainteresowany. Mając na uwadze powyższe, Sąd ustalił, iż J. K.
(1)w okresach od stycznia do lutego 2008 roku, od stycznia do maja oraz od września do października 2009 roku rzeczywiście przebywał i wykonywał na polecenie pracodawcy zadania służbowe poza miejscowością będącą siedzibą pracodawcy. W tym stanie rzeczy, Sąd, mając za podstawę treść przepisu art. 477 14 §2 k.p.c., zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że ustalił, iż w podstawie wymiaru składek J. K.
(1), podlegającego ubezpieczeniom jako pracownik u płatnika składek M. C.
(1), nie uwzględnia się należności z tytułu diet wypłaconych w lutym 2008 roku w wysokości 724,50 zł, w maju 2009 roku w wysokości 793,50 zł i w październiku 2009 roku w wysokości 3 828,84 zł.